Reklama

Ferie z WOT. Nowa inicjatywa Terytorialsów

15 grudnia 2018, 16:58
47064512_849609662049230_1288085439671959552_o
Fot. Wojska Obrony Terytorialnej

Wojska Obrony Terytorialnej przygotowały projekt skierowany do osób, które nie chcą rezygnować z nauki kosztem szkolenia. Nowa inicjatywa nosi nazwę „Ferie z WOT” i pozwoli uczniom i studentom odbyć szkolenia podstawowe w czasie wolnym od nauki.

Przełom stycznia i lutego to okres międzysemestralnej przerwy od nauki. W tym roku Wojska Obrony Terytorialnej, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom młodych ludzi, postanowiły zorganizować, w wybranych brygadach obrony terytorialnej, specjalne edycje dedykowanych dla nich szkoleń podstawowych.

Szkolenie wojskowe organizowane podczas ferii zimowych to oferta kierowana przede wszystkim do uczniów szkół średnich i studentów.

Istotą zarządzania służbą żołnierzy OT w formacji jest jak najlepsze zbalansowanie służby wojskowej z życiem osobistym i zawodowym. Ta zasada dotyczy również uczniów i studentów. Naszym celem jest rozwijanie zdobywanych w szkołach i uczelniach kompetencji. Wzrost liczby żołnierzy i kandydatów do służby będących uczniami szkół średnich, a także studentów jest faktem, którego nie zamierzamy ignorować.

Dowódca WOT, gen. dyw. Wiesław Kukuła

Pierwsze szkolenia w ramach projektu „Ferie z WOT” rozpoczną się w dniach od 11 do 26 stycznia 2019 r. w województwach kujawsko-pomorskim i wielkopolskim. Kolejne szkolenia odbędą się na terenie województwa warmińsko-mazurskiego i podlaskiego, w dniach od 19 stycznia do 3 lutego. Od 26 stycznia do 9 lutego do projektu dołączy brygada OT z Mazowsza, a na terenie Lubelszczyzny i Podkarpacia projekt zostanie zorganizowany w dniach 9-24 lutego 2019 r.

Dopasowanie terminu szkoleń do przerw w nauce nie zmienia systemu szkolenia przyjętego w WOT. Szesnastodniowe szkolenie podstawowe ochotnicy zrealizują podczas ferii zimowych, ich zwieńczeniem będzie uroczysta przysięga wojskowa. To jednak dopiero początek drogi. Cały cykl szkolenia żołnierzy WOT trwa trzy lata i jest podzielony na trzy etapy: na szkolenie indywidualne (pierwszy rok), specjalistyczne (drugi rok) i zgrywające (trzeci rok). W tym czasie żołnierze OT szkolą się w ramach szkoleń rotacyjnych, organizowanych najczęściej w dni wolne od pracy w wymiarze minimum dwóch dni w miesiącu. W każdym roku żołnierz OT uczestniczy w dwutygodniowym szkoleniu zintegrowanym, prowadzonym najczęściej w warunkach poligonowych.

Wszyscy, którzy chcą wstąpić do WOT powinni zgłosić się do Wojskowych Komend Uzupełnień, od kilku dni wniosek o powołanie do służby można też złożyć elektronicznie przez platformę ePUAP.

Obecnie w szeregach Wojsk Obrony Terytorialnej pełni służbę ponad 17 tysięcy żołnierzy. Misją formacji jest obrona i wspieranie lokalnych społeczności.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Reklama
Marick
piątek, 21 grudnia 2018, 22:21

"Iras" nie czepiam się "Patcolo" tylko koncepcji i doktryny WOT, a raczej OC bo w obecnej formie Wotem to to nie jest. Jedynie " kompania wsparcia" w Wot ma jakiekolwiek możliwości działania na współczesnym polu walki i dysponuje sprzetem. Problem w tym że ten sprzęt obsługują zawodowi w Wot a nie TSW i tu jest problem. Wyobraźmy sobie taką sytuację że kompania wsparcia zostala zaskoczona i zlikwidowana przez agresora i co w tedy ? " Panie kapitanie mamy Spike-i mamy ammo ale nie mamy OPERATORA" I oto właśnie mi chodzi ze szkolenia na Spike-a ,Grom-a, BSL-a powinien zaliczyć co trzeci żołnierz, czyli jeden ppk drugi plot trzeci bsl i wtedy mozna by mówić o potencjale, a tak mamy co mamy czyli OC z 5,56 brawo!!! Dalej po co WOT moro , większość pasjonatów posiada wlasne wyposażenie i sprzęt wiec generuje to niepotrzebne koszty które można by przeznaczyć choćby na szkolenie Spike ? To samo tyczy się transportu. Nie potrzeba WOT jelczy a terenowki jak najbardziej przypominające cywilne by wykrycie WOT nie było takie proste. Jeżeli dodamy do tego że WOT nie powinien być od likwidacji klęsk żywiołowych, bo od tego mamy SP i OSP jak mądrze kolega db+ napisał są " zawsze bardziej gotowi i zawsze bliżej" nie mówiąc o sprzęcie. Poprostu za dużo zadań dla WOT w obecnej koncepcji a jak mawia przysłowie " Jak od wszystkiego to do niczego" Dalej, Wot-owiec powinien być INCOGNITO wtedy ma jakiekolwiek szansę na przetrwanie gdy wróg wyjdzie w rejon jego zamieszkania,bo zawsze znajdzie się "KTOŚ" kto pęknie i po zawodach. Ogólnie społeczność będzie bardziej bezpieczna będąc w niewiedzy. Dalej znak Polski Walczącej, powinien być używany tylko w razie W przez tych co złapią za broń, a nie nadawane przez polityków wedle ich widzi misie. Dochodzimy do kluczowej kwesti dla ktorej między innymi Ja zrezygnowałem z zaciągu do tej formacji , a jest to mianowicie 500+ Sami strzelacie sobie w stopę(MON) wpadając na taki pomysł, bo jezeli czlowiek chce poświęcić swoj wolny czas by powiększyć swoją wiedzę, sprawność i potencjał dla Ojczyzny by wrazie W skutecznie potrafić ją bronić ZA DARMO !!! a nie za te ochłapy (500zł) bo wielokrotnie więcej człowiek wydał na indywidualne wyposażenie by zawsze BYĆ GOTOWYM . Oczekiwałem konkretnego przeszkolenia na konkretną specjalizację . ZAWIODŁEM SIĘ ! Pamietam jak były zapowiedzi powstania WOT i cieszyłem się, dzwoniłem do WKU i ogólnie śledziłem temat. I co ? obecnie czekam na "kogoś" przytomnego w MON ktory całkowicie zmieni obecną koncepcję i stworzy prawdziwą OT a nie OC jak to jest obecnie i nie będzie to wyglądało jak obecnie : apele, apele apele tylko ćwiczenia w zgrywaniu z WO bo współpraca i mądre wykorzystanie WOT i WO jest KLUCZEM do udanej obrony naszego Kraju. Pozdrawiam

iras
piątek, 21 grudnia 2018, 00:40

Marick Czepiasz się. "Patcolo" chodziło o coś podobnego do Twojej wizji. Przecież część wotowców może być 50 km przed, wśród cywili, część może chować się 20 km przed, a część może pomagać operacyjnym w lesie i wskazywać drogę, bo przeciwnik zakłócił GPSa i GLONASSa.

iras
piątek, 21 grudnia 2018, 00:32

@db+ Przy zdrowej armii bym Ci przyznał rację. Jednak obserwując to co się dzieje w naszym wojsku np. w sprawach pozyskiwania nowego sprzętu, czy w takich sprawach (bardziej przyziemnych z własnego doświadczenia) jak jakość szkolenia, czy zaobserwowane lizod...stwo wśród starszych oficerów i wciąż obecne "malowanie trawy"... Z tego powodu skłaniam się do poglądu maksymalnego skupienia decyzyjności w jednym ręku. Kontrola po jakimś czasie, w razie przekrętów za kratki, prawdziwe kratki.

Marick
czwartek, 20 grudnia 2018, 20:29

Do "Patcolo" skomentuję tylko część Twojej wypowiedzi bo na resztę szkoda czasu. "A teraz wyobraźcie sobie kompanię WOT w lesie z Warmate, Piorunami, moździerzami, berylami, kamizelkami, i bronią przeciwpancerną to naprawdę jest siła a mega siła gdy obok nich stoją wojska operacyjne z rośkami krabami narwią gepardem wilkiem i innymi cudeńkami. " Prawdziwy WOT nie stał by "obok" WO tylko był wysunięty ok 50 km przed linią Wojsk Operacyjnych w cywilkach, wmieszany w tłumie i podający pozycję wrogich sił dla naszej arty i uderzający w wozy zaopatrzenia, łączności, dowodzenia. I to jest kolego WSPARCIE WO jakim powinna być OT , a Ty dalej "stój w lesie" Pozdrawiam

db+
czwartek, 20 grudnia 2018, 19:52

@iras. Masz rację. W podległości WOT istotniejsze jest nie komu podlega a komu komu NIE podlega. Otóż jest to jedyny rodzaj Sił Zbrojnych, który nie podlega DGRSZ czy innej komórce dowódczej Sił Zbrojnych. Czyli dowództwo wojskowe nie ma przełożenia na 17 Brygad piechoty rozsianych po terenie całego kraju. A minister z nadania partii rządzącej jest bezpośrednim przełożonym generała dowodzącego tymi 17 Brygadami. Bez jakiejkolwiek kontroli ze strony wojska czy Sejmu. Budzi to we mnie pewne nie najlepsze, niestety skojarzenia.

iras
czwartek, 20 grudnia 2018, 12:49

@db+ W skrócie. Masz sporo racji, ale i Patcolo też dobrze pisze. W wielu miejscach można taniej, prościej, ale to się tyczy też wojsk operacyjnych. Co do WOT i podleglości politycznej, to bezpośrednio podległy politykowi jest chyba tylko gen. Kukuła - dowódca WOT. Reszta podlega już raczej wojskowym, a przynajmniej jednemu. A wojska operacyjne to komu podlegają? Ufoludkom, czy politykom?

db+
czwartek, 20 grudnia 2018, 11:34

@Patcolo. Koszty funkcjonowania WOT można oszacować znacznie prościej. Wystarczy zajrzeć do Decyzji budżetowej MON z dnia 4 stycznia 2018. A konkretnie do załączników. Można tam wyczytać, że środki przeznaczone bezpośrednio na funkcjonowanie WOT (rozdział 75206) zamykają się kwotą 568 mln PLN. Są to środki na działalność bieżącą. Nie ma tam kwot związanych choćby z zakupem sprzętu. Co więcej, można znaleźć przykłady, że koszty utrzymania obiektów które z założenia były tworzone na potrzeby WOT ponoszą inne rodzaje wojsk. Oto i przykład: lotnisko w Nowym Mieście nad Pilicą potrzebne Wojskom Lotniczym jak zającowi dzwonek z wielką pompą reaktywowano z przeznaczeniem na centrum szkoleniowe WOT (można bez problemu znaleźć wypowiedzi ministra AM na te temat - choćby w zasobach archiwalnych D24). Koszty remontów i utrzymania tej jednostki ponosi natomiast 42 BLSzkol Sił Powietrznych. Np. koszt ochrony tej jednostki przez SUFO w roku 2019 wyniesie co najmniej 1,5 mln PLN (jest to kwota najniższej złożonej oferty). Jest to informacja publiczna, dostępna na stronach 42 BLSz. Pytanie ile takich relokowanych kosztów znajdzie się w skali kraju? Co do uzdrowicielskiego, magicznego wręcz wpływu powstania WOT na procesy mobilizacyjne: szkolenie kandydatów do WOT odbywa się w lokalizacjach, które do tej pory prowadziły szkolenia w ramach służby przygotowawczej czy ćwiczeń żołnierzy rezerwy. Nie jest tam więc niczym nowy fakt, że nowym żołnierzom trzeba wydać należne im przydziały. Zwłaszcza, że turnusy służby przygotowawczej często bywały kilka razy liczniejsze, niż turnusy WOT. Co do rekordu "pół godziny na wydanie sprzętu" to normalnie szacun. Z moich obserwacji wynika, że pół godziny zajmowało sprawdzenie listy i ogarnięcie młodego wojska przed bramą koszar. A i tak ktoś spóźniony gonił potem galopem kolumnę. Ale chylę czoła przed nieznanymi rekordzistami. Mógłbyś podać konkretny przykład z jakiego to sprzętu korzystają wspólnie/jednocześnie WOT i WO? I jak rozwiązano kwestię przydziału tego sprzętu na wypadek "W"? Mega nowoczesne centrum szkoleniowe WOT miało powstać w Siedlcach potem w Nowym Mieście a obecnie w Toruniu. Z tego co wiem w Turku za 40 mln PLN ma być przeprowadzony remont dawnego Domu Dziecka na siedzibę dowództwa batalionu WOT. Z pewnością będzie to mega nowoczesna siedziba. Co do skuteczności użycia WOT w konflikcie pełnoskalowym po raz kolejny serdecznie polecam zapoznanie się z wynikami gry wojennej zawartej w raporcie NCSS z 2016 roku "Koncepcja Obrony Terytorialnej w Polsce". To bardzo pouczająca lektura. Reasumując. To co obecnie dzieje się z i wokół WOT jest ewidentnym przykładem jak kierując się wyłącznie politycznymi motywacjami można zniszczyć bardzo cenną i potrzebną koncepcję. Nieprzemyślane działania, brak pomysłu na zadania dla formacji, nachalna i głupia propaganda w stylu czasów dawno i słusznie minionych. Nie buduje dobrego PR tej formacji. Osobiście znam sporo osób, które do WOT nie wstąpiły tylko dlatego, że nie chcą być kojarzone z wojskiem Macierewicza. A dopóki ten rodzaj wojsk będzie podlegał partii politycznej, a nie dowództwu wojskowemu (co jest chyba absolutnym ewenementem w krajach demokratycznych) będzie to niestety projekt polityczny - nie wojskowy. Co konstatuję z żalem i smutkiem.

marian
czwartek, 20 grudnia 2018, 10:41

@Polok Nie porównuj ilości szeregowych do oficerów w armii, która właściwie nie jest armią zawodową. Bo to tak jakbyś porównywał ilość zawodowych szeregowych w WOT, do ilości zawodowych oficerów w WOT. Wtedy na jednego szeregowego przypadnie pewnie dwóch, albo trzech oficerów.

Polok
czwartek, 20 grudnia 2018, 08:56

Jakoś wierzę w WOT bo tam są ludzie z pasją którzy nie mieli znajomości... no i też dlatego, że na zawodowego szeregowego przypada dwóch tłustych oficerów.

Polok
czwartek, 20 grudnia 2018, 08:56

Jakoś wierzę w WOT bo tam są ludzie z pasją którzy nie mieli znajomości... no i też dlatego, że na zawodowego szeregowego przypada dwóch tłustych oficerów.

Patcolo
środa, 19 grudnia 2018, 11:15

Dziubki koszty WOT jest łatwy do wyliczenia 600 (zaokrąglam dodając koszty przejazdu do jednostki i wyżywienie) x 17 tysięcy równa się 10 200 000 x 12 równa się 122 400 000 naprawdę żal Wam tyłki ściska o takie grosze. Bez WOT nie byłoby tylu Jelczy, Warmatów, kamizelek i innego sprzętu to WOT doprowadził do otwarcia furtek dla różnego rodzaju sprzętu dla wojsk operacyjnych. To WOT spowodował że w wielu koszarach zaczęto przeprowadzać remonty budynków i sprzętu z których korzystają rôwnież wojska operacyjne. To dzięki WOT oficerowie wojsk operacyjnych mogą wyjść w teren z prawdziwymi plutonami a nie tymi papierowymi. To dzięki WOT Armia wogóle przypomniała sobie że jak w jednostce pojawiają się żołnierze to trzeba wydać broń kamizelki maski i nagle okazało się że trwa to do 6 h i trzeba procedury tak skrócić aby wydać w pół godziny i to się udało. Bez WOT mobilizacja by była tragedią. WOT dał świeży powiew wojskom operacyjnym tylko te wojska muszą chcieć to wykorzystać, a w koszarach pamiętających lata 80-te zaczął się ruch. Zapewniam Was że ze sprzętu WOT również korzysta to Nasze umiłowane wojsko operacyjne. Dzięki WOT powstaną mega nowoczesne centra szkoleniowe np Turek. To WOT doprowadził generałów do palpitacji serc gdy terytorialsi na szkoleniach osiągają lepsze wyniki niż żołnierze wojsk operacyjnych np szkolenia z Warmate. Skończcie z tym bezmyślnym hejtem zapiszcie się i jak będzie tragedia wtedy krytykujcie. Co do katastrof i klęsk to w WOT służą przedsiębiorcy, drwale, ratownicy, urzędnicy i inni i uwierzcie mi Oni mają potencjał aby ludziom dotkniętym skutkami klęsk pomóc. Straż, Policja wszystkiego nie załatwi sprzęt też nie. A teraz wyobraźcie sobie kompanię WOT w lesie z Warmate, Piorunami, moździerzami, berylami, kamizelkami, i bronią przeciwpancerną to naprawdę jest siła a mega siła gdy obok nich stoją wojska operacyjne z rośkami krabami narwią gepardem wilkiem i innymi cudeńkami. Dlatego wyluzujcie bo jeżeli życie da nam czas to naprawdę będziecie dumni z Waszej całej armii no może z wyjątkiem marynarki ale tam zaniedbania są gigantyczne.

db+
wtorek, 18 grudnia 2018, 01:11

A swoją drogą krucho musi być z naborem skoro WOT wychodzą z ofertą do grupy docelowej Legii Akademickiej. Jak to mówią: kto pierwszy wstanie ten rządzi. Smutne to nieco...

db+
wtorek, 18 grudnia 2018, 01:08

@tak tylko. Do zadań przewidywanych dla WOT zdecydowanie nie trzeba kierować wojsk operacyjnych. Do zwalczania skutków klęsk żywiołowych i zagrożeń w czasie pokoju i tak pierwsza przystąpi Straż Pożarna (zawodowa i ochotnicza). Są bowiem Zawsze Bardziej Gotowi, Zawsze Jeszcze Bliżej. I mają sprzęt, którego nie mają WOT. A podczas wojny do pilnowania mostów i skrzyżowań można zmobilizować ludzi z SUFO. Naprawdę nie trzeba wydawać miliardów złotych rocznie na formację, której najsilniejszym środkiem rażenia są dwa moździerze 60mm w wersji commando o zasięgu do1300 m na szczeblu kompanii. A w plutonie nie ma ani jednego granatnika. Kosynierzy Kościuszki tylko raz zaskoczyli przeciwnika. Pod Szczekocinami nie doszli nawet do linii wrogich wojsk. Tu nie będzie nawet tego jednego razu. Ale przecież o to właśnie chodzi Rosjanom. I niektórym trollom z tego forum.

marian
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 22:51

@Boss Ciekawe spostrzeżenie. Przecież komisje kwalifikacyjne dla 19latków zaczynają działać dopiero od 4 lutego do 26 kwietnia. Nie mogą zorganizować porządnego 2-3 miesięcznego szkolenia po maturach?

marian
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 16:24

@edek Mamy XXI wiek dlatego nowoczesność broni polega na tym, że nie trzeba uczyć się jej obsługi kilka lat, tylko kilka tygodni, lub miesięcy. Nie piszę tu o nauce taktyki i poprawianiu sprawności fizycznej , bo tego nigdy za wiele, niezależnie od epoki i wielkości armii. Jak Pan przekona społeczeństwo, aby płaciło na nowoczesną armię, jeżeli jakaś zauważalna część tego społeczeństwa nie będzie częścią tej armii? Wskazuje Pan na różnicę między Polską, a Afganistanem. Przypomnę że 1/3 naszego kraju to lasy, czyli teren nieprzejezdny dla jakiegokolwiek lądowego pojazdu wroga bez uprzedniego go spalenia. Ale zapomniałem przecież, że mamy XXI wiek i nikt już do lasu nie wejdzie, tylko będzie siedział przed komputerem.

OLO
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 15:48

@MARIAN....właśnie - te kilka miliardów na WOT powoduje zapasć wojsk operacyjnych. Dlaczego? no bo jakbyś zapoznał się z budżetem mon a nie wypisywał te swoje pochwalne peany na cześc WOT i super żónierzy amatorów z niedzielnych szkółek to może być doznał oświecenia i zobacztł że MON może wydawać na zakupy sprzętu tylko 6-7mld pln rocznie. PLN a nie EUR czy USD. 3mld na samoloty VOT, kilka miliardów na WOT i robi się z tego pokaźna kwota. DOTARŁO??????

tak tylko... (Michał Rakowski)
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 15:39

Zasadność formowania WOT jest bezdyskusyjna. Jak nie będzie WOT, to do zadań powierzanych tej formacji będą musiały być kierowane pełnowartościowe i kosztowne wojska operacyjne. A to jest nonsensem na polu walki i kłóci się z ekonomią sił. To jest tak jak by nie mieć młotka w domu, i zamiast nim, gwoździe wbijać porcelanowymi filiżankami. Jaki to sens, jaka logika?

edek
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 14:07

@tak tylko...(Michał Rakowski): kolega chyba zapomniał że mamy XXI wiek a nie XVIII i czasy pospolitego ruszenia i batalionów kosynierów dawno minęły. Czy nam się to podoba czy nie współczesny żołnierz to wysokiej klasy specjalista wyszkolony do walki i obsługi nowoczesnej bronii. To nie jest czas partyzantki uzbrojonej w karabiny na sznurku i wielkich narodowych powstań zakończonych rzezią mieszkańców i gruzami miast. Nie jesteśmy tez Afganistanem pofałdowanym górami a płaskim jak stół krajem. Wszystkie okoliczne armie inwestują w nowoczesną cięzkouzbrojoną armię gdzie królują rakiety, ciężkie transportery, doskonałej jakości samoloty i śmigłowce. Okręty potrafią osłonić nie tylko siebie ale i okoliczne porty i miasta. Świat zmierza ku broni energetycznej oraz bojowym robotom. Jak widać w Polsce nadal jest modna gatka o pospolitym ruszeniu uzbrojonym w karabinki okraszona patriotycznym bełkotem. Niestety ale ludzi wiedzą w co jest uzbrojony potencjalny przeciwnik i jaki ma zasięg oddziaływania. Szkoda tych młodych ludzi z Grotami bo nie będą wiedzili kto do nich nawet strzelał. Reasumując: nasza armia zgodnie z tradycją jest w stanie muzealnym, slepa głucha, zdolność odpowiedzi na atak to max 40km w nielicznych systemach lufowych, brak OP, brak rakiet ppanc, brak nowoczesnej amunicji.....ślepi i głusi.....brak rozpoznania, brak satelity.....a tutaj przedstawia się WOT jak OGROMNĄ SIŁĘ ….chyba siłę głupoty.

Boss
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 14:05

Trochę późno bo np. Na Mazowszu Ferie zaczynaja sie 5 tygoni a na samo orzeczenie RWKL czeka sie do 4 tyg. A jeszcze wizyta w jednostce, psycho testy itd.

zły
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 13:52

I tak oto zostałem ruskim szpionem bo wielokrotnie krytykowałem WOT. Tylko, że krytykowałem głównie za to, że przeznacza się na nich dużo wyższe środki finansowe w porównaniu do żołnierzy zawodowych co jest niewspółmierne do wartości bojowej. Takim samym absurdem jest kupowanie MSBS, PR-15, Warmate, Javelinów w pierwszej kolejności jednostce, która będzie korzystać z tego kilkanaście dni w roku. Więc wychodzi na to, że nie krytykuję idei WOT tylko sposobu jak to wszystko się odbywa.

marian
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 13:20

@Janek Nagle te kilka miliardów wydane na WOT od dwóch lat jest przyczyna niedoinwestowania wojsk operacyjnych. Przypomnę, że większość jednostek naszej zawodowej armii nie jest w stanie nawet wyjechać z koszar bez uzupełnienia ich rezerwistami, więc proponuję w ogóle nie dzielić wojska na WOT i zawodowców, tylko jak już, to na WOT i wojsko operacyjne. Jeżeli jest Pan w stanie zrekompensować pracodawcy nieobecność pracownika podczas ćwiczeń wojskowych, to WOT będzie ćwiczyć i 3 miesiące w roku. Ale lepiej utrzymywać fikcję jak w wojskach operacyjnych, gdzie na ćwiczeniach rezerwy może co drugi nie pokazuje zwolnienia lekarskiego. No chyba, że przekona Pan podatników, aby na wojsko szło nie 10% budżetu, jak to ma miejsce dziś, tylko jedna trzecia lub połowa ich budżetowych pieniędzy.

Janek
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 09:27

tak tylko...(Michał Rakowski): To czemu wszyscy mają wychwalać WOT? To bieda-armia niedzielnych wojaków, przez którą zawodowa armia jeszcze szybciej zbliża się do stanu armii trzeciego świata jeśli chodzi o wyposażenie i uzbrojenie. Czasy partyzantki, stawiania kos na sztorc i pospolitych ruszeń dawno minęły, a niedługo tak będą musieli walczyć nasi zawodowcy.

Qawka
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 06:56

Ja tam wolę WOT od obowiązkowej służby wojskowej, w WOT będą służyli ochotnicy czyli osoby które wiedzą na jakie poświęcenie się piszą i wierze że będą strali się jak najlepiej służyć. Wracanie do obowiązkowej służby stworzy na nowo zazwyczaj pijaną rezerwę i doprowadzi do samobójstw słabszych psychicznie. Ja bym się zastanowił czy nie łatwiej po prostu znieść pozwolenie na broń, na wypadek wojny sami się zorganizujemy jak to w przeszłości bywało.

m p
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 00:04

@Kuchcik 4000 zł jeżeli mieszkasz w większym mieście i wszystko masz na miejscu. Jak mieszkasz na zadupiu trzeba doliczyć jeszcze z tysiaka na paliwo. Do tego nie wiadomo, czy ustawodawca nie zażyczy sobie corocznych badan lekarskich i psychologicznych. Czy za zbyt szybką jazdę, albo niezaszczepienie dziecka, czy zbyt stary piec w piwnicy, nie zaczną zabierać wartej wiele tysięcy złotych broni.

marian
niedziela, 16 grudnia 2018, 23:52

@sża A od kiedy do Gwardii Narodowej USA wstępują tylko przeszkoleni rezerwiści? W zasadniczej służbie wojskowej szkolono także marynarzy, obsługę samolotów i lotnisk, i wiele różnych nietypowych specjalności. Rozumiem, że w tak "dużym" kraju jak Polska widzi Pan miejsce dla lotnictwa gwardii narodowej na wzór USA?

sża
niedziela, 16 grudnia 2018, 20:20

Nie jestem Ruskiem, ale i mnie nie podoba się pomysł na weekendowych partyzantów z WOT. Jestem za to za przywróceniem zasadniczej służby wojskowej i ewentualnym stworzeniu w przyszłości, bazując na tak przeszkolonych rezerwistach, czegoś w rodzaju amerykańskiej Gwardii Narodowej.

Kuchcik
niedziela, 16 grudnia 2018, 20:11

Koszt pozwolenia na broń w Polsce to ok. 4.000,oo zł (3000 zł na pozwolenie i 1000 zł na szafę pancerną lub sejf) plus ok. 11 miesięcy załatwiania. Dla ułatwienia dodam, że w Szwajcarii dostaje się karabin wojskowy przerobiony fabrycznie na półautomatyczny po 3 miesięcznym szkoleniu i wyrażeniu woli posiadania broni, w Finlandii wystarczy wypełnić wniosek on-line i w ciągu 2 tygodni ma się odpowiedź, a w USA w najbardziej restrykcyjnym stanie jeśli chodzi o broń - Illinois (Chicago) pozwolenie kosztuje USD 10,00 i odpowiedź ma się po 2 dniach. Moim zdaniem biorąc pod uwagę powyższe i wskaźniki posiadania broni na 100 mieszkańców, to w Polsce blokuje się rozwój strzelectwa i posiadania broni przez praworządnych obywateli. Pytanie dlaczego ?

tak tylko...(Michał Rakowski)
niedziela, 16 grudnia 2018, 08:13

Rosyjska propaganda w dyskredytowaniu WOT jest niezwykle aktywna, wręcz nachalna. Nagminnym jest szydzenie z tej formacji, sugeruje się że ochotnicy służący w WOT to nie żołnierze, czyżbyście mieli zamiar podczas wojny traktować ich jak bandytów i rozstrzeliwać? Rosjanie usilnie starają skłócić WOT z pozostałymi rodzajami sił zbrojnych, ciekawe, że nie robią tego np. w stosunku do Marynarki Wojennej - przez zakup Ślązaka piechota biega w orzeszkach i bez butów? Przypominam Rosjanom: Polacy w swojej tradycji nie mają zwyczaju szydzić z tych, którzy gotowi bronić naszej Ojczyzny, wasze wysiłki są daremne...

Bash
niedziela, 16 grudnia 2018, 00:56

A wystarczy wdrożyć pierwotny pomysł czyli szkolenia weekendowe a nie 16 dniowe. Swoją drogą WOT od pierwotnych założeń do dnia dzisiejszego przeszedł mocną ewolucję. Z tym, że dalej to formacja, która nie ma racji bytu.

Pytanie
sobota, 15 grudnia 2018, 22:34

a jak wygląda służba zawodowych żołnierzy OT bo z relacji jakie do mnie dochodzą to wszystkie weekendy na służbie a w tygodniu zero wolnego

Gracz
sobota, 15 grudnia 2018, 20:58

Brakuje chętnych osób?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama