Reklama
Reklama
Reklama

F-35: Najczarniejszy turecki scenariusz stał się faktem [ANALIZA]

17 lipca 2019, 17:15
usaf
F-35. Fot. USAF

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald J. Trump oficjalnie zadeklarował, że jego państwo nie sprzeda Turcji myśliwców F-35. Wiąże się to ściśle z zakupem przez Ankarę systemów obrony powietrznej średniego zasięgu S-400, z których pierwsze Turcy odebrali pod koniec ubiegłego tygodnia. Tym samym spełnia się najgorszy scenariusz dla USA i programu myśliwca 5. generacji. Kto zyska na tej sytuacji a kto najwięcej straci?

Wypowiedź prezydenta Trumpa to w zasadzie ostatni gwóźdź do trumny tureckich F-35. Zakaz dostarczania do Azji Mniejszej tych myśliwców został wydany już kilka miesięcy temu – w kwietniu bieżącego roku. Nie było to jeszcze działanie permanentne, ale raczej obliczone na skłonienie prezydenta Recep Tayyip Erdoğana do zmiany decyzji i rezygnacji z S-400. Czasem rozstrzygnięć i ostatecznych decyzji był właśnie lipiec i Turcja ostatecznie zdecydowała się na przyjęcie rosyjskich systemów.

Sukces Putina

Jest to równoznaczne z dużym sukcesem Moskwy. Sama sprzedaż to niewiele w porównaniu z faktem, że udało się wyeliminować myśliwce 5. generacji z sił jednego z najsilniejszych sąsiadów Rosji. Turcja prędko nie pozyska maszyn o podobnych możliwościach. Jej program rodzimego samolotu 5. generacji TF-X to jedna wielka niewiadoma, szczególnie, że nie wiadomo na ile, w zaistniałej sytuacji będą chcieli się w niego zaangażować zachodnioeuropejscy partnerzy, którzy byliby dostawcami wysokich technologii.

Oczywiście w powstałą lukę może wejść Rosja z programem Su-57, co przy okazji mogłoby urealnić go finansowo (i to samo w sobie byłoby większym sukcesem niż sama sprzedaż S-400). Rosyjski program pomimo szumnych komunikatów nie zaowocował jednak jak dotąd powstaniem pełnowartościowej maszyny 5. generacji i nie wiadomo tak naprawdę, kiedy się to stanie. Co więcej Su-57 raczej na pewno i tak będzie gorszym myśliwcem niż F-35. Widmo odbicia radarowego przedniej półsfery F-35 jest wielokrotnie mniejsze niż w przypadku Su-57, nie wspominając o tym, że dla Rosjan (który przecież w przyszłości mogą stać się przeciwnikiem Ankary) samolot ten nie będzie stanowił żadnej tajemnicy.

image
Makieta TF-X. Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl.

Skutki dla programu F-35

Rosjanom udało się też odebrać Amerykanom klienta na ponad 100 F-35A o wartości około 9 mld USD. Turcy mogli potencjalnie zamówić ich jeszcze więcej (np. kilkanaście F-35B dla okrętu uderzeniowego Anadolu). Taka utrata klienta to pewien cios dla międzynarodowego programu F-35, szczególnie że Turcy mieli tutaj być nie tylko biorcą samolotów, ale także ich współproducentem. Łącznie w Anatolii powstawało 800 różnych elementów do F-35, do podzespołów kabiny pilota, kadłuba i podwozia. Część z nich powstawała wyłącznie w Turcji, co oznaczało potrzebę przeniesienia ich budowy do innych państw zaangażowanych w program. Inne zakłady produkujące analogiczne do tureckich podzespoły musiały przyspieszyć produkcję.

To znaczące, szczególnie w kontekście doniesień z wiosny br. kiedy okazało się, że wiele elementów do F-35 nie jest dostarczanych na czas, przez co pojawiają się problemy z dostępnością operacyjną tych samolotów. Oczywiście Turcja nie jest tutaj sprawcą tej sytuacji, ale na pewno jej wyrzucenie z programu na pewno komplikuje sprawę. Stąd słowa Donalda Trumpa o tym, że „ta sytuacja nie jest w porządku” i zapewnił, że nad powstałą sytuacją obecnie się pracuje.

Wina Obamy

Jak na razie wypowiedzi Trumpa wobec Turcji są dość dyplomatyczne. Rezydent Białego Domu nie wspomina na razie o innych sankcjach wobec Turcji poza wykluczeniem z programu myśliwca 5. Generacji, mimo że o tego rodzaju działaniach głośno się mówi w Kongresie. Przeciwnie amerykańska głowa państwa wskazuje na to, że Turcja, zagrożona atakami rakietowymi z terytorium Syrii, „została zmuszona” do kupna S-400, ponieważ w czasach jego poprzednika Stany Zjednoczone nie potrafiły zaproponować jej lepszego odpowiednika w postaci systemu Patriot.  Rzeczywiście od 2007 r.  kiedy to rozpoczęto program T-LORAMIDS (Turkish Long Range Air and Missile Defense System) Amerykanie proponowali tam system Patriot w kombinacji wersji PAC-2 i PAC-3. Propozycja ta przegrała najpierw z chińskim systemem HQ-9 (kopia zmodyfikowanego S-300B), a po anulowaniu tego przetargu z rosyjskim S-400 Triumf. Strona turecka naciskać miała na transfer technologii.

image
Chińska wyrzutnia systemu HQ-9. Fot. chinamil.com.cn

Znaczenia Turcji w programie F-35 nie należy jednak przeceniać. Samoloty te dobrze sprzedają się na rynkach eksportowych. Pod koniec ubiegłego roku 100 sztuk dokupiła Japonia, 34 wybrali dla siebie Belgowie, a wniosek o 32 maszyny złożyli też Polacy. Wśród państw zachodnich jest to jedna z najpopularniejszych maszyn. Wyjątkami są państwa, którym ze względów geograficznych nie zagraża przeciwnik posiadający znaczące lotnictwo bojowe i/lub te, których na F-35 nie stać, czy też te — jak Niemcy — które nie decydują się na F-35 ze względów polityczno-przemysłowych.

Nie brakuje także chętnych na produkcję komponentów do F-35. Trwa ewaluacja pod tym kątem kilkudziesięciu firm belgijskich. Z „tortu” uszczknąć może także Polska pod warunkiem, że uda się wynegocjować ze stroną amerykańską odpowiednie rozwiązania, a nasz przemysł będzie w stanie podołać wysokim wymogom technicznym projektu.

Co więcej pojawiają się nawet głosy, że skoro Putinowi udało się wyrwać Turcję z programu F-35, to dobrą reakcją byłoby wprowadzenie do niego gracza z Europy Środkowo-Wschodniej – w domyśle Polski, która jest tutaj państwem z największym potencjałem. 

Kto straci, czyli drugi Goeben

Przed wybuchem pierwszej wojny światowej Turcja miała zamówione w Wielkiej Brytanii dwa nowoczesne okręty liniowe klasy drednot, które zostały sfinansowane ze składek całego narodu. Do ich przejęcia jednak nie doszło, ponieważ Brytyjczycy po wybuchu wojny dokonali ich nacjonalizacji i wcielili je do Royal Navy.

image
Krążownik liniowy SMS Goeben. Fot. Bundesarchiv / CC BY-SA 3.0

Z pomocą zgłosili się chętnie Niemcy, którzy podarowali Istambułowi krążownik liniowy Goeben wraz z towarzyszącym mu krążownikiem lekkim Breslau. Przyjęcie daru miało jednak swoje konsekwencje. Niemieckie załogi okrętów uwikłały Turków w wojnę z Rosją a chwilę później z cała Ententą, co poskutkowało upadkiem imperium sułtanów. Czy atrakcyjne technicznie, szybko i rzetelnie dostarczone S-400 nie będą wiązały się z podobnymi konsekwencjami? Rozluźnieniem powiązań z NATO, Zachodem i zapaścią gospodarczą? Wreszcie uzależnieniem obrony powietrznej kraju od Rosji, czyli państwa, którego interesy polityczne kłócą się z tureckimi i prędzej czy później okaże się to w praktyce? Wydaje się, że zagrożenie takie istnieje.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 582
Reklama
Andrettoni
piątek, 26 lipca 2019, 23:26

Nie nazwałbym tego czarnym scenariuszem. Rosjanie chętniej podzielą się technologią, więc Turcja zyska większe szanse na własny samolot, a jak na razie jest w NATO, więc F-35 nie są groźne. Dla Turcji F-35 to opcja, a nie konieczność. W razie wojny dostaną wsparcie i F-35 i Patriotów i całej masy innego sprzętu NATO, ale zawsze mogą podjąć decyzję o wsparciu drugiej strony lub o pozostaniu neutralnym krajem. Dzięki umiejętnej polityce Turcja nie jest zagrożona.

prawieanonim
niedziela, 28 lipca 2019, 17:04

Rosja jest niekwestionowanym liderem wciskania klientom różnych małpich wersji za astronomiczne pieniądze więc nie wiem czy podzielą się technologią. Jakoś z Hindusami nie byli w stanie się podzielić mimo że ci przeznaczali na projekt gigantyczną ilość pieniędzy. Hindusi stwierdzili jednoznacznie że to kupa złomu a Rosjanie woleli się pozbyć Hindusów z programu niż żeby wyszło na jaw że to prawda co oni mówili.

diag
czwartek, 25 lipca 2019, 16:44

Akurat. Skoro Turcja ma inne myśliwce a nie ma F35 to F35 staje się jedynym myśliwcem niepodatnym na wykrycie przez rosyjską broń, co napędzi wymianę myśliwców. Zaraz po strąceniu jakiegoś F16 przez Iran. To jest szansa a nie zagrożenie dla F35

gosc
wtorek, 23 lipca 2019, 18:09

f-35 to drogi zlom.

środa, 24 lipca 2019, 10:34

Su-57 to drogi złom, który na dodatek nie lata.

inny gosc
czwartek, 25 lipca 2019, 23:33

Pentagon prowadził w tej sprawie rozmowy z producentem F-35 – Lockheed Martinem, i jego podwykonawcą – GKN Aerospace. Ostatnie analizy wskazują na to, że główną przyczyną małej trwałości była zmiana kleju łączącego powłokę z owiewką, wprowadzona w 2015 z przyczyn oszczędnościowych. Zdecydowano więc o powrocie do pierwotnego kleju i jego dostawcy – PPG. Nie jest jasne, czy zastosowanie pierwotnego kleju da pożądany rezultat. Okaże się to dopiero po co najmniej kilkuset godzinach F-35 ze zmodyfikowanymi owiewkami. Te zaś mają dopiero zostać dostarczone. Najwcześniej w 2. kwartale 2020, po zakończeniu wymaganych testów. Obecnie gotowość operacyjna F-35 wersji A, B i C na Bliskim Wschodzie, w Azji i Pacyfiku oraz w Europie sięga zaledwie 60-70%. Tymczasem Pentagon oczekuje gotowości na poziomie 80%. Główną przyczyną problemów są właśnie wadliwe owiewki, które odpowiadają za około połowę wyłączeń F-35 z latania. Jeśli środki zaradcze okażą się skuteczne, wymagany poziom gotowości może zostać osiągnięty w 2020.----- wg tego raportu F35 nie lata lepiej od Su57

ryszard
wtorek, 23 lipca 2019, 01:18

Turcja ma obronę nieba,teraz ma pod katrola f35 Izraela zanim wystartują

cynik
środa, 24 lipca 2019, 12:00

Akurat w regionie wrogiem jest Iran, który wypiera Turków z Syrii a nie Izrael, z którym Erdogan w 2016r. podpisał porozumienie, w którym za 20mln. dol. odpuścił sobie zgrywanie obrońcy Palestyńczyków.

fdss
środa, 24 lipca 2019, 10:35

Turcja ma obronę nieba do czasu aż ich nowe rosyjskie zabawki zostaną rozwalone przez żydowskie F-35.

easyrider
sobota, 20 lipca 2019, 21:22

Pieniądze zarobione na sprzedaży F-35 to nie wszystko. Turcja od dawna jest balastem dla NATO. To islamskie państwo, zwiększające swój potencjał. Żaden sojusznik, raczej potencjalny przeciwnik.

Turecki
poniedziałek, 22 lipca 2019, 19:29

Damy radę

KrzysiekS
sobota, 20 lipca 2019, 20:52

Powtórzę Polska dziękuje Turcji dzięki nim stajemy się punktem centralnym. Oby nasi politycy to widzieli i wykorzystali.

Swen
sobota, 27 lipca 2019, 14:56

Punktem centralnym jest Ukraina, dostająca nawet ponad 500mln dolarów w sprzęcie od USA. Polska to zaplecze. Powinniśmy się cieszyć że jesteśmy na drugim miejscu, ale że w NATO to inna sprawa

stan
wtorek, 23 lipca 2019, 11:26

Od dawna jesteśmy punktem centralnym... na tarczy strzelniczej.

anda
niedziela, 21 lipca 2019, 14:37

Nigdy nie staniemy się punktem centralnym, niby przeciw komu? Rosji? nikt w Waszyngtonie nie myśli poważnie o jakimś konflikcie z Rosją - co innego Turcja - wpływ na cały BW

Bartek Z.
poniedziałek, 22 lipca 2019, 09:43

Małe sprostowanie. "Nikt" w Waszyngtonie nie myśli poważnie o atakowaniu Rosji. Pytanie na ile Rosja stanowi poważne zagrożenie dla amerykańskich interesów w Europie?

poniedziałek, 22 lipca 2019, 19:14

Rosja stanowi zagrożenie dla każdego interesu w Europie bez względu na flagę. Taka mentalność

gnago
sobota, 20 lipca 2019, 15:29

A ile to podwieszeń ma toto jankeskie 6 wewnętrznych i 4 zewnętrzne ( uzywasz i nici z osławionego stealth) zdrowo niższa prędkość maksymalna niż samoloty wcześniejszej generacji. A przykładowo su 30 12 węzłów podwieszeń. Komuś się jarzy scenariusz wojenki w postaci wspaniałych pojedynków sam na sam? Ten samolocik po kilku minutach kontaktu wyprztyka się i będzie musiał uciekać a prędkość max niższa niż starych maszyn. Dziś samolot to jedynie nośnik uzbrojenia a kupno tego wyspecjalizowanego zadaniowca do "skrytego" przenikania obrony plot jest już dziś problematyczna

Davien
niedziela, 21 lipca 2019, 19:00

Gnago, a co ci da i 1000węzłów na uzbrojenie jak przciwnik zestzreli cię a ty nawet sie nie dowiesz kto strzelał;) Tenjak go nazywasz"samolocik" wystrzeli sobie pociski i spokojnie zawróci a Su nawet nie będzie wiedział co go zestzreliło:) Aha predkość jakos nie pomogła zwiewającemu na dopalaczach MiG-25PD w spotkaniu z AIM-120A.

niedziela, 21 lipca 2019, 15:27

Nie ma sześciu wewnętrznych. Ma tylko cztery.

Fanklub Daviena
czwartek, 25 lipca 2019, 21:20

Nie ma 4 wewnętrznych, tylko 2. Ma 4 wewnętrzne podwieszenia, ale tylko na 2 zabiera rakiety... :)

GB
poniedziałek, 22 lipca 2019, 17:04

Jeszcze nie ma, ale będzie miał. Trwają pracę nad takim rozwiązaniem, z tym że otrzyma ją wersje A i C.

poniedziałek, 22 lipca 2019, 19:24

No to pogadamy jak już będzie miał. Teraz nie ma i takie są fakty.

JW
wtorek, 23 lipca 2019, 13:11

Sidekick zwiększający liczbę rakiet do 6 w komorach wewnętrznych został już opracowany. Pozostało jeszcze dokończyć oprogramowanie i zakończyć próby w locie.

wtorek, 23 lipca 2019, 23:09

Powtórzę. Pogadamy jak będzie miał. SU-57 jak będzie miał to co dla niego opracowano to zje i wypluje F-35 i F-22 jednocześnie.

złośliwy
środa, 24 lipca 2019, 12:10

W sensie, że będzie miał silniki, kokpit, awionikę, pokrycia antyradrowe itp? Ale wiesz, że wtedy to już będą latać samoloty 6-tej generacji?

JW
środa, 24 lipca 2019, 08:29

A co niby takiego miał mieć ten nie mającego analogów w świecie Su-57? Mityczny ROFAR którym tak się podniecali fanboye Rosji? Daj pan spokój fantasmagoriom a zajmij się rzeczywistością. System Sidekick został już opracowany i zostanie stopniowo wdrażany w samolotach F-35A/C w wersji Block 4. Wyraźnie o tym pisze Jane's: "Lockheed Martin Missiles & Fire Control has disclosed development of a new internal weapons rack to increase the AIM-120 Advanced Medium Range Air-to-Air Missile (AMRAAM) internal loadout on the A and C variant F-35 Lightning Joint Strike Fighter multirole stealth aircraft. The F-35A and F-35C are equipped with two internal weapons bays that allow the platforms to carry two AIM-120 AMRAAMS, or a single AMRAAM and a larger air-to-surface precision-guided munition such as the Joint Direct Attack Munition (JDAM), in each bay. A Lockheed Martin internally funded development, designated ‘Sidekick’, will allow both F-35 variants to carry three AIM-120s in each bay for a total internal AMRAAM load of six missiles." System jest już realnie testowany wraz z calym pakietem block 4 i zostanie wkrotce wdrożony. To jest świat realny a nie rosyjska propaganda. Zakończono już prace projektowe i rozwojowe Sidekicka. Do zrobienia jest jeszcze integracja oprogramowania, próbne odpalenia pocisków i próby w locie. Całość prac jest prowadzona na koszt LM i zostanie zakończona już w przyszlym roku.

Davien
środa, 24 lipca 2019, 01:42

A niby co takiego ma Su-57 w docelowej wersji?? Radar bedący niekompletną pzreróbką Irbisa, silniki będące kolejna wersją AL-41F1 czy może RCS wieksze od F-18ASH? No istotnie"super" osiagnięcia:))

wtorek, 23 lipca 2019, 18:25

No to pogadamy wtedy, bo jak wiadomo z historii programy, może to być bardzo długa droga.

środa, 24 lipca 2019, 13:34

Ala myślę, że masz na myśli rosyjską historię?

poniedziałek, 22 lipca 2019, 14:28

Na razie nie ma, ale przystawka do tego, żeby było sześć już jest w testach.

JW
niedziela, 21 lipca 2019, 14:45

Jankeskie toto ma 4 węzły wewnętrzne i 6 podwieszeń zewnętrznych. W konfiguracji Bestia (pozbawionej własności stealth) maksymalna liczba pocisków powietrze-powietrze wynosi obecnie 14, a od blocku 4 (2021r) wzrośnie do 16. Zaznaczam, że RCS F-35 nawet z podwieszonym uzbrojeniem zewnętrznym jest i tak dużo mniejsze niż Su-30/35.

poniedziałek, 22 lipca 2019, 19:26

Podaj jakieś dowody, fakty, liczby że jak to piszesz: "Zaznaczam, że RCS F-35 nawet z podwieszonym uzbrojeniem zewnętrznym jest i tak dużo mniejsze niż Su-30/35". Bo jak narazie to są to opowieści dziwnej treści :)

WJ
poniedziałek, 22 lipca 2019, 14:30

Do jankeskiego toto testuje się właśnie urządzenie pozwalające na zabranie sześciu prezentów w komorze. A to oznacza, że jakby co, to sześć ruskich gratów spadnie z nieba nawet nie wiedząc kto do nich wystrzelił.

JW
poniedziałek, 22 lipca 2019, 17:43

Dlatego od wersji Block 4 F-35A/C w konfiguracji Bestii weźmie 6 pociskow p-p w komorach wewnętrznych plus 10 na podwieszeniach zewnętrznych. Taki klucz złożony z 4 samolotów F-35A lecących na misje powietrze - powietrze zabierze 64 rakiety AMRAAM lub AMRAAM z AIM-9X. Do tego dołożyć trzeba uzbrojonych skrzydłowych to mamy pelny obraz potęgi powietrznej Lightninga.

środa, 24 lipca 2019, 13:52

Jeżeli jeszcze dodamy do tego że radar APG-81 w 2 sekundy odpali te 64 rakiety każdą do innego celu to będzie masakra lotnictwa przeciwnika.

wtorek, 23 lipca 2019, 23:10

Nie weźmie 6 pocisków w komorach.Nie kłam. Może kiedyś. MOŻE!!!

JW
środa, 24 lipca 2019, 11:49

Na pewno? Def24.pl:"Zwiększone mają też zostać możliwości przenoszenia uzbrojenia w wewnętrznych komorach. Zamiast czterech pocisków powietrze-powietrze, F-35 ma ich tam przenosić sześć. Będzie to więc podobna liczba, co w przypadku F-16. Z kolei w konfiguracji Bestia (pozbawionej własności stealth) maksymalna liczba pocisków powietrze-powietrze wzrośnie z 14 do 16." Kto tu kłamie?

JW
środa, 24 lipca 2019, 08:35

Cytat na potwierdzenie że wersja Block 4 F-35A i C będzie dysponować 6 pociskami AIM-120 AMRAAM: "Addition of dual-rail missile racks for the F-35’s bays will also allow it to carry up to six longer-range AIM-120 air-to-air missiles instead of four, helping mitigate the still significant risk F-35s may beoverwhelmed by more numerous aerial adversaries."

Davien
środa, 24 lipca 2019, 01:44

Od 2021-22 czyli wtedy kiedy Rosja będzie miała 2 -4 dodatkowe Su-35 w kadłubie Su-57:)

środa, 24 lipca 2019, 14:41

To już od 2021 - 2022 roku? Gdzieś tam wyżej JW napisał że w przyszłym roku. Może byście chłopcy ustalili jakąś wspólną wersję.

JW
środa, 24 lipca 2019, 16:42

Instalacja oraz wstępne testy pakietu Block 4 rozpoczęly się w połowie 2019r o czym informował też Defence24.pl. Wraz z tym całym pakietem Block 4 testowany jest nowy wyrzutnik Sidekick i to cała filozofia. Do końca przyszłego roku Sidekick będzie już gotowy do produkcji seryjnej. Nowy wyrzutnik byłby gotowy już dawno ale nie stanowił priorytetu Pentagonu w programie JSF. Bez niego F-35 i tak dysponuje ogromnymi możliwościami bojowymi.

WJ
wtorek, 23 lipca 2019, 11:23

Dlatego Rosjanie teraz zacierają ręce, bo udało im się wpuścić Erdoğana w kanał.

Batek Z.
poniedziałek, 22 lipca 2019, 09:45

Nawet z zewnętrznymi podwieszeniami F-35 jest najprawdopodobniej trudniej wykrywalny niż standardowy myśliwiec 4 gen.

wtorek, 23 lipca 2019, 23:11

Najprawdopodobniej, napisał ekspert. Dziękuję.

Bartek Z.
środa, 24 lipca 2019, 09:58

Nie jestem ekspertem ale skoro sam samolot ma znacznie niższe RCS to po podwieszeniu uzbrojenia na belkach zewnętrznych zapewne wypadkowe RCS też będzie znacząco niższe niż w przypadku Su-27/35 w podobnej konfiguracji. Ponieważ jednak nie mam możliwości sprawdzenia tego osobiście użyłem trybu przypuszczającego, skoro ciebie to dziwi, to ja również "dziękuję".

Hencz Stereo
poniedziałek, 22 lipca 2019, 09:12

Jaca, poparł byś swój komentarz jakimiś dowodami. RCS SU-35S wynosi od 1 - 3 m2, podaj teraz RCS dla F-35 z podwieszonym uzbrojeniem. Jak to zrobisz, to dopiero wtedy możesz sobie cokolwiek zaznaczać. Podaj dowody,fakty, liczby...

prawieanonim
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:53

Mistrzu. Wystarczy umieścić zewnętrzne uzbrojenie w podwieszanych zasobnikach wykonanych w technologii obniżonej wykrywalności i echo samolotu wciąż będzie śladowe. Echo Su-35 wynosi tyle co podałeś ale dla gołego samolotu. Su-35 z pylonami i uzbrojeniem to już będzie jakieś 8-10 m2. Jaki sens ma porównywanie obwieszonego uzbrojeniem F-35 z gołym Su-35? Przecież wiadomo że F-35 do walki powietrznej pójdzie w konfiguracji stealth. I co z tego że Su-35 będzie miał więcej rakiet skoro nie będzie miał nawet najmniejszej szansy na wykorzystanie choćby jednej z nich?

Hencz Stereo
poniedziałek, 22 lipca 2019, 22:52

Ciekawa teoria, to podwieszenie pod SU-35 pocisków spowoduję wzrost RCS o 5 - 7 m2, ale gdy podwiesimy 10 pocisków z pylonami pod F-35 to jego RCS dalej będzie wynosić 0,001 m2 i nie wzrośnie o 5 - 7 metrów jak w przypadku ruskiej maszyny? Zdajesz sobie sprawę, że twoje (wasze) teorie nie trzymają się kupy?

cynik
wtorek, 23 lipca 2019, 09:47

1) zakładając, że podwieszenia w F-35 będą bez osłon zmniejszających echo radarowe i że wzrost echa będzie podobny jak w Su-35 (po podwieszeniu uzbrojenia) to i tak RSC F-35 będzie mniejsze ze względu na mniejsze RCS samego płatowca. Czyli F-35 dalej będzie wykrywał Su-35 z większej odległości niż Rosjanin jego. Pomijam tu już kwestię wyższej jakości urządzeń radarowych w amerykańskiej maszynie. 2) jeżeli Amerykanie zastosują te hipotetyczne osłony na podwieszeniach zmniejszające RCS to w ogóle będzie pozamiatane.

Hencz Stereo
wtorek, 23 lipca 2019, 23:13

No i za podsumowanie twoich wypocin wystarczy zdanie: "te hipotetyczne osłony na podwieszeniach zmniejszające RCS to w ogóle będzie pozamiatane". Gdzie najważniejsze jest słowo: "hipotetyczne".

cynik
środa, 24 lipca 2019, 12:13

To może odnieś się do punku nr. 1 co? W punkcie nr 2 specjalnie napisałem o hipotetycznym rozwiązaniu, wiec czepianie się tego wskazuje wyłącznie na wyczerpanie się z Twojej strony jakichkolwiek argumentów.

Hencz Stereo
środa, 24 lipca 2019, 14:50

Bo ty myślisz że oni przykręcą ten zasobnik pod skrzydła i sobie polecą. Niestety to tak nie działa. Nie odniosę się do punktu 1 bo nie wiem, jakie jest RCS samolotu z podwieszonym uzbrojeniem. Ale skoro jeden z waszego towarzystwa pisał gdzieś tutaj, że podwieszenie uzbrojenia pod SU-35 zwiększy RCS o 5 - 7 m2, to należy przyjąć że RCS z podwieszonym uzbrojeniem wzrośnie o podobne wartości. No i już teraz nie jest tak różowo. No chyba że dla F-35 są inne prawa fizyki, i po podwieszeniu uzbrojenia RCS dalej będzie mierzone w dziesiątych czy setnych częściach metra kwadratowego. Wiem że zaraz jakiś "znafca" się w tej kwestii wypowie.

Davien
środa, 24 lipca 2019, 01:46

Panie Steno, no to wypowiedż szefostwa Boeinga gdzie twierdza ze uzbrojenie w zasobniku daje RCS dla całej maszyny na poziomie F117. I nie ejst to hipotetyczne bo ten zasobnik juz istnieje.

środa, 24 lipca 2019, 14:43

Istnieje dla F-18. Widzisz tą subtelną różnicę? Zobacz gdzie on jest pod tym F-18 podwieszony.

JW
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:20

RCS Su-35 wynosi od 1 -3 m2 bez podwieszanego uzbrojenia w konfiguracji gładkiej. Ja zaś podaje szacunkowe wielkosci SPO maksymalnie uzbrojonych mysliwcow w konfiguracji p-p F-35 i Su-30/35. P.s. Kto to jest jaca?

Davien
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:17

Panei hencz, RCS Su-35 jest podawany na połowe tego z su-27 który wynosi ok 15m2 więc jak widac nie jest to 1-3m2( dane od suchoja) . Natomiast RCS dla F-35 wynosi 0,001-0,0035m2. Uzbrojenie tego nie zwiększa kilka tysiecy razy:) Aha RCS dla su-35 jest podawane w konfiguracji gładkiej.

obalaczmitow
wtorek, 23 lipca 2019, 10:26

Napisz 100m2 - będzie fajniej. A te twoje 0.000000001m2 to skąd te dane i dla jakiego kąta? tak konkretnie a nie wiki - bo znowu się ośmieszysz jak z B2 gdzie cytowałeś jako źródło pisarza scenariuszy do filmów. Tylko nie pisz że to dostępne w internecie jak się poszuka bo to śmiech na sali - konkretnie to znaczy skąd te dane? A od suchoja to skąd? gdzie suchoj pisze o RCS swoich samolotów?

Hencz Stereo
wtorek, 23 lipca 2019, 08:24

Komentowanie twojego komentarza to już z litości pominę... A RCS SU-35 wynosi 1 - 3 m2, więc skończ już z tymi kłamstwami.

Davien
środa, 24 lipca 2019, 01:47

Panie Steno ładnie tak zmyslac. To nie ja ale Suchoj twierdzi że RCS dla Su-35 wynosi połowę tego dla Su-27, a dla Su-27 jest podawane ok 15m2 wiec płacz dalej jak cię sami Rosjanie zdemaskowali:)

Hencz Stereo
środa, 24 lipca 2019, 14:53

Tak tak, wmawiaj dalej, tak samo jak kiedyś wmawiałeś że kombat radius SU-35S nie wysnosi 1600 km. Zresztą, każde źrdóło po wpisaniu "SU-35 RCS" podaję wartości 1 - 3 m2. Więć ty jak zwykle zaklinasz rzeczywistość. I weź sobie korepetycję z matematyki. Bo połowa z 15 to na pewno nie 1 lub 3.

wtorek, 23 lipca 2019, 14:31

RCS seryjnego Su-35 wynosi 0, bo nikt go jeszcze w powietrzu nie widział.

Bartek Z.
środa, 24 lipca 2019, 10:00

No akurat seryjne Su-35 to już wielu w powietrzu widziało. Zapewne (znowu ten tryb przypuszczający, mam nadzieję że cię nie zdziwi tym razem) pomyliło ci się z Su-57.

chateaux
piątek, 19 lipca 2019, 20:45

Po zestrzeleniu przez Turkow rosyjskiego mysliwca 5 lat temu, tym razem rosyjskieS-400 z zemsty strzeliły tureckie F-35. A Erdogan prawdopodobnie przeliczył sie, nie doceniając determinacji Białego Domu. Zapewne sądził, że White House pogada, pogada, i sprawa rozejdzie sie po kościach. Tymczasem Turcy stracili nie tylko 30 F-35 wlasnie produkowane dla nie, ale i produkcje ponad 900 elementów F-35 w swoich fabrykach. Liczac tylko straty bezpośrednie. Znacznie wieksze beda natomiast straty posrednie - zerwanie współpracy technologicznej z tureckimi przedsiebiorstwami przez przedsiebiorstwa europejskie i amerykanskie w wielu dziedzinach.

poniedziałek, 22 lipca 2019, 11:35

Pozwolę się nie zgodzić że Turcja straciła na tym, w wypowiedzi Trumpa wyraźnie było słychać że zrzuca winę na poprzednią administrację Obamy, Turcja świetnie balansuje kupując najlepszy system przeciwrakietowy na świecie. Ameryka nie może sobie pozwolić na utratę wpływów w Turcji więc będzie chciała jakoś się ugadać co rząd w Ankarze świetnie wykorzysta.

chateaux
środa, 24 lipca 2019, 03:41

Co Trump mowi nt. Obamy, to typowe dla niego - na rynek wewnetrzny. Lockheed Martin natomiast wysuplal 600 mln dolarow na przeniesienie produkcji elementow f35 do innych krajow i twierdzi ze zrobi to bez wiekszych problemow.

Davien
środa, 24 lipca 2019, 01:51

Panie ichtamniet, jako system prak to S-400 jest gorszy nawet od starych wersji Patriota, o najnowszych PAC-3/3+ nie mówiąc . USA własnei wywaliła Turcje z programu JSF za poparciem wszystkich pozostałych jego członków wiec jak widąć Erdogan jedyne co ugrał to swoja klęskę.

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 16:34

Jeśli rosyjskie systemy są takie najlepsze na świecie, to dlaczego nic nie zrobiły 14 kwietnia 2018r. i dlaczego rosyjska flota zwiewała a Tartusu?

MAZU
niedziela, 21 lipca 2019, 19:28

Jak? Zabiorą im siłą fabryki silników i części do F35? Turcja jest w lepszej sytuacji przetargowej bo chcą się z nimi dogadać Amerykanie, Rosjanie i Chińczycy (dwoje ostatnich chce technologie silników F135). USA ma większy kłopot niż Turcja, bo przecież nie najedzie kraju NATO. Nie ma też (znanej) procedury wywalenia Turcji z NATO. Jak Erdo nie przegnie, to sporo ugra. M

Bartek Z.
wtorek, 23 lipca 2019, 09:51

O ile mi wiadomo, to procedury wyjścia z UE też nie ma a Brexit jakoś tak się niemal ziścił.

Davien
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:21

MAQZU, zwyczajnie, przerwą produkcję i finał. Turcja nie ma technologi silnika F135, produkowali jedynie łopatki wirników turbin i kable elektryczne. USA nic się z nimi nie dogaduje, postawili sprawę jasno a że Erdogan przegiał... To teraz w Kongresie sie przescigaja kto mocniej dokopie Turcji i to obie partie.

MAZU
wtorek, 23 lipca 2019, 20:51

Qavien, skąd znasz TAJNĄ umowę USA-Turcja? Przeczytałeś w Sputniku? Pisali tam, że Erdo kupił S-400 (podobno z "kodami") aby mieć prywatną baterię p.lot. na wypadek gdyby wujek Sam chciał go trafić rakietą. Tak myśli Erdo od czasu "puczu" o którym ostrzegł go Putę, a wujek Sam nie ostrzegł.. Technologia drukowania w 3D tytanowych pustych w środku łopatek do super szybkich turbin, oraz same drukarki, to marzenie Rosji. A marzenia się spełniają. M

Davien
środa, 24 lipca 2019, 01:55

MAZU, cięzko ostzrec kogos o puczu który sam wymyslił i zrealizował a to własnei ten"pucz to dzieło Erdogana. Turcja nie dostała technologii ale gotowe plany a technologia tych łopatek jesty juz od dawna znana w swiecie silników cywilnych, juz nawet Rosja ja ma bo stosowano to w najnowszych silnikach PD-35 firmy Awiadwigatiel. A co do prywatnej baterii erdogana to koszt jej pozbycia sie to jeden AARGM eliminujacy radar wczesnego wykrywania i kilka SDB wykańczających resztę

Antykomunista
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:00

stracą po wielokroć: fabryk nie będzie, broni atomowej nie będzie, f35 nie będzie, a co w zamian? sankcje, bojkot EU, figa na Cyprze, więcej wsparcia USA dla Kurdów, sympatia po stronie Greków krajów sojuszu, spadek liry, fałszywy Moskal w roli sojusznika... Brak procedury wywalenia z sojuszu nie uniemożliwia takowego.

gubj
poniedziałek, 22 lipca 2019, 14:47

Turcy robią u siebie rożne elementy do F-35. Wystarczy produkować je gdzie indziej a tureckich nie odbierać w miejscu gdzie się składa do kupy samoloty. Silników do F-35 na szczęście nie produkowali, więc nikt im nie będzie fabryki odbierał.

Piotr
piątek, 19 lipca 2019, 23:22

Turcy już kiedyś "stracili" na izolacji po wojnie o Cypr. Ich przemysł był zmuszony modernizować sprzęt i opracowywać nowe rozwiązania... Po latach w wielu dziedzinach uzyskali samodzielność.

GB
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:06

Turecki przemysł zbrojeniowy nie jest samodzielny, tylko tak się wydaje. Nie produkuje z własnych części podstawowych klas uzbrojenia, np. samolotów wielozadaniowych, czołgów, systemów plot. Można długo wymieniać. To co robi jest wszystko w kooperacji z firmami zagranicznymi, sankcje mogą zablokować tą produkcję. Np. dziś rosyjskie fora doniosły że Rolls-Royce wstrzymuje dostawy silników do tureckiego śmigłowca szturmowego T129. I produkcja stanie...

Davien
niedziela, 21 lipca 2019, 19:01

Piotr, tylko tym razem nie będzie USA opiekujacego sie Turkami po ich napasci na Cypr, wręcz przeciwnie:)

Szach mat w jednym ruchu.
piątek, 19 lipca 2019, 19:51

Czytam czytam śmieje się i dalej czytam. Kochani dzisiejszej Turcji Erdogana bliżej do rosji putina niż do Nato czy Eu. Taka sama demokracja takie same postrzeganie praworządności,demokracji swobód obywatelskich ! I tyle pytanie czy Turcja kiedyś była w Europie. Moim skromnym zdaniem nigdy tak samo jak rosja!! Z histori wiemy jak kończy się i współpraca z rosją zawsze tym samym!! Reasumując Turcja doświadczy tego na własnych barkach czego życzę im z całego serca!!

Autor komentarza
piątek, 19 lipca 2019, 17:54

Cóż. To nie jest dobra wiadomość, ale można ją przekuć w nieco lepszą. Polska w programie F-35 (początkowo nawet w zakresie nalepek i tapicerki) to byłaby dobra wiadomość.

Xyz
sobota, 20 lipca 2019, 00:00

W Polsce już od ponad 10 lat produkuje się elementy podwozia do F35 i nie tylko.

Obalaczmitow
piątek, 19 lipca 2019, 17:23

Widzę ze kapitan Ameryka ma specjalna o ochronę na forum- on może pisać wszelakie bzdury i bajki a jak się je wytyka to posty są kasowane. Cóż taka karma. Tego chcą mocodawcy wiec być tak musi.

fan kapitana ameryki
niedziela, 21 lipca 2019, 15:32

A może o to chodzi że... Czytanie bzdur tego, jak go nazwałeś "kapitana ameryki" jest największą atrakcją tego portalu. Ciągłe udowadnianie mu (kapitanowi ameryce) jego niewiedzy, mogło by spowodować, że kapitan ameryka usunął by się w cień (w końcu pewnie i on ma jakąś godność, w co czasami wątpię, czytając publikowane i powtarzane przez niego brednie, które są notorycznie obalane), co mogło by drastycznie zmniejszyć oglądalność.

Zalety życia w matriksie
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:24

Ale co się dziwić tym "uwielbieniem" Brata zza Wielkiej Wody i wszystkiego co "made in USA". Hollywood robi swoje: starsze pokoleniowo towarzystwo np. Grzyb, Marek, Jan wie, że niejaki Rambo zestrzelił z łuku sowiecki helikopter a młodsi kapitanowie america widzieli jak Sherman o dźwięcznej własnej nazwie "Furia" w pojedynkę wykończył na bidę z 200 tysięcy żołnierzy Wermachtu i Waffen SS więc kto "Ameryce podskoczy"? A, że to tylko "fikcja" dla nich nie ma żadnego znaczenia. Rzeczywistość miesza się im z fantazjami.

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 11:53

"Furia" kuca przy rosyjskim filmie z 2018r. w którym bohaterska załoga urywa się z obozu koncentracyjnego, rozwalając przy pomocy t-34 z odzysku i siedmiu schowanych w kamieniach pocisków całą masę niemieckich kocurów.

cynik
wtorek, 23 lipca 2019, 09:52

Przynajmniej te zachwyty nad amerykańską technologią mają jakieś pokrycie w rzeczywistości i nie trzeba robić z siebie aż takiego .... powtarzając zaklęcia i bzdury technologiczne wypisywane w Sputniku.

obalaczmitow
wtorek, 23 lipca 2019, 15:07

A jakie to pokrycie w rzeczywistości? bo na defiladzie ładnie wyglądał czy ma ładne lampki. Bzdury to wy powtarzacie każdego dnia a pokrycie jest takie że USA utajnia wszystkie swoje straty w sprzęcie z wyjątkiem tych o których dowiedziały się media z innych źródeł. Nikt rzeczywiście nie wie jakie były straty w Pustynnej Burzy - bo to co podaje wiki to do działu bajek się nadaje a nie rzeczywistości. Podobnie jest z Afganistanem, Wietnamem i wszelakimi konfliktami. Ale filmy to nie rzeczywistość. Ilość zabitych i rannych w Iraku czy Afganistanie już dla USA zaczyna być kłopotem. Ale społeczeństwo wychowane na filmach Hollywood, które wierzy że ziemia jest płaska wszystko kupi.

cynik
wtorek, 23 lipca 2019, 17:34

Dziecko daj już sobie spokój z pisaniem, bo robisz z siebie postać mocno groteskową. Zachód to nie Rosja z jej prymitywną propagandą. Dlatego wiadomo o różnych problemach z techniką dlatego można oszacować realne możliwości sprzętu. W przeciwieństwie do rosyjskich opowieści, w których ich sprzęt nie ma żadnych problemów i odpowiedników na zachodzie. Dopiero rzeczywistość to weryfikuje jak Pancyry w Syrii czy Su-57 w Indiach. Tyle.

Bartek Z.
poniedziałek, 22 lipca 2019, 09:53

Ależ wy się świetnie uzupełniacie i stanowicie znacznie większą atrakcję dla większości forumowiczów niż Davien. Uwielbiam czytać te wasze pseudonaukowe wywody rodem z przedszkolnego podwórka i paniczne bicie piany (tworzenie zasłony dymnej dla swojej niewiedzy) kiedy ktoś jasno wytknie wam/tobie (?) wasze/toje (?) pseudo "znafstwo".

robertpk
piątek, 19 lipca 2019, 17:18

cóż...., skoro Turcji nie podoba się sojusz z zachodem - może lepiej odnajdzie się w samodzielnej konfrontacji z Rosją, Iranem i Chinami....

gosc
wtorek, 23 lipca 2019, 18:18

a moze w sojuszu,nie mysl prostacko.

Marek
środa, 24 lipca 2019, 14:11

W sojuszu z Iranem? A jak ty sobie praktycznie wyobrażasz sojusz sunnickiego islamisty z fanatycznymi szyickimi ajatollahami?

Mykoła Tatarczuk
piątek, 19 lipca 2019, 12:34

Cóż, do czego cała ta sytuacja doprowadzi dowiemy się w najbliższych miesiącach. Najbardziej jednak śmieszy zaklinanie rzeczywistości przez masy funbojków próbujących na siłę podnieś własne morale. Choć z drugiej strony: ich zaangażowanie i upór z jakim bronią"sprawy" na pewno zostaną docenione w "centrali".

Krzysiek
piątek, 19 lipca 2019, 11:32

Skonczy sie tym ze USA finalnie sprzeda Turcji system Patriot po okazyjnej cenie. Dokladnie te zestawy ktore mialy trafic do Polski. Wspomnicie moje slowa.

Młam
sobota, 20 lipca 2019, 23:17

Ok. Wspominam... S-400 już jest w Turcji...

GB
piątek, 19 lipca 2019, 10:54

Lockheed Martin ponoć przerywa współpracę z Turcją przy programie F-16. Ciekawe czy Erdogan się ocknie, czy będzie brną dalej.

BG
piątek, 19 lipca 2019, 14:06

Ocknie to się Trump jak straci całkowicie Turków, jeśli oni kupią Su35 z opcją do Su57 , większej reklamy Rosji już nie potrzeba.

poniedziałek, 22 lipca 2019, 14:52

Tylko, że w reklamie chodzi tylko o reklamę.

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 19:44

Jakiej reklamy?? Na stary mysliwiec i nieudaną gen V której nawet indie nie chciały bo jest do kitu?? I kiedy to dostana jak obecnie Rosja w pocie czoła składa JEDEN Su-57( pierwszy) na częściach z Su-35:) Już Chiny kupiły 24 Su-35 i więcej ani jednego nei chcą:))

GB
piątek, 19 lipca 2019, 18:49

Wtedy będą sankcje dobijajace gospodarkę Turcji. Jeśli przykładowo sankcje załamią eksport turecki do UE i USA to niech sobie Erdogan kupuje Su-35. Poza tym to żadna reklama. Każdy będzie wiedział że Turcja kupuje Su-35 na skutek głupoty Erdogana. A głupota nie jest najlepsza reklamą...

Xenomorf
piątek, 19 lipca 2019, 01:20

To chyba bardzo dobra wiadomość dla Kurdów. Być może dzięki temu będą mieć własne państwo, a USA kolejny niezatapialny lotniskowiec w tym regionie. Gorzej dla Syrii, Iranu, Izraela - pojawi się nowy konkurent w regionie. Rosja i USA sprzedadzą lub dostarczą więcej broni do tego regionu.

feliczita
piątek, 19 lipca 2019, 15:33

Weź do ręki mapę i porozkminiaj. Kurdowie są otoczeni. Nie zrobisz państwa mostem powietrznym

anda
piątek, 19 lipca 2019, 14:40

Właśnie nie jest to dobra wiadomość dla Kurdów. USA powstrzymywało Turcję przed atakowaniem Kurdów a jak zerwią stosunki to nic ich nie powstrzyma. Kurdowie są otoczeni z każdej strony i jak USA będzie ich za bardzo wspierać to po prostu zostaną wyrzuceni z Iraku i będzie po USA na BW

GB
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:08

Znaczy amerykańskie Siły Zbrojne pozostają na terytorium opanowanym przez Kurdów i mają zamiar ich nadal wspierać. Chcesz powiedzieć że Turcja czytaj Erdogan będzie tak szalony że zaatakuje wojska amerykańskie?

ito
czwartek, 18 lipca 2019, 23:39

Chrzanienie. Amerykanie chcieli pokazać Turkom ich miejsce. Wyszło inaczej, niż się spodziewali. Teraz problem z F35 jest tylko częścią problemu. Tak bywa kiedy ktoś, zamiast myśleć pręży muskuły. Rosja jest do przodu nie o ileś milionów dolarów, tylko o zmianę układu. Co było, choćby w kontekście historycznym, patrz przywołana historia "Goeben" i "Breslau", do przewidzenia. Głupio jednym prostym, niepotrzebnym ruchem rozwalić coś, co budowane było latami. A na pewno to Kopernik nie żyje, jaki jest, czy też będzie, Su 57 to się okaże (patrz opowieści jakie to kalibry są dziadowskie, a ich zasięg nie przekracza 500-700 km- sami eksperci się wypowiadali. I co? I głupio).

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 04:26

Ito, jak na razie o kiepskim zasięgu 3M-14 to wygaduja jedynie piewcy Rosji, bo zasięg 3M54 panie Ito to akurat maks 400-600km z wiatrem z tyłu:). Su-57 z mozołem powstaje w ilości 76 sztuk z silnikami, radarem i awionika z Su-35 i ukończa je może do 2028r jak cos sie znowu im nie skopie. A zabawa będzie potem jak wkońcu opracuja nowy kadłub i skończa badania podzespołów wiec panie ITo, niezłą wtopa:)

sobota, 20 lipca 2019, 20:11

W sumie to po co im ten SU-57, jak na nielota F-35 SU-35 jest aż nad to? W sumie to już nowsze wersję MIG-29 wystarczą.

poniedziałek, 22 lipca 2019, 15:04

A chłopaki na F-35 będą mieli piękny ubaw w postaci kolejnego wspaniałego odstrzału indyków nad Marianami.

Davien
niedziela, 21 lipca 2019, 19:02

No jak na ruchome cele dla F-35 to te Su-35 czy MiG-29 może się i nadadzą, ale jak masz zaduzo pilotów....

agat
piątek, 19 lipca 2019, 21:05

To ze podpisali umowe na produkcje 76u Su-57 nic jeszcze nie oznacza. Wyglada na to ze jest to nastepny chwyt marketingowy. W tym wypadku pewnie obliczony na Turcje.

Okręcik
czwartek, 18 lipca 2019, 22:47

Po co nam F35 bez uzbrojenia? Ci sami co dziś ten zakup finalizują krytykowali poprzedników za zakup Leo bez amunicji czołgowej, bo niby sami mieliśmy ją produkować, tylko jakoś nam nie wychodziło.

GB
piątek, 19 lipca 2019, 10:15

No tak, bo przykładowo do F-16 to uzbrojenie kupujemy...

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 04:27

Okrecik, jakos nei wydaje mi sie bysmy nie mieli AMRAAM-ów czy AIM-9X, ba nawet kupilismy AIM-9X block II które można z komór odpalać:)

piątek, 19 lipca 2019, 19:47

A właśnie że nie można.

prawieanonim
niedziela, 21 lipca 2019, 23:25

No właśnie można bo już zostały zintegrowane z F-22.

poniedziałek, 22 lipca 2019, 14:32

O czym ty bredzisz? Mowa jest o F-35. A co do F-22 to był zdolny odpalać i starsze wersje AIM-9. A do niedawna F-35 nie był w stanie odpalać żadnym AIM-9 z komór i znając życie to dalej nie może. Jeżeli może, to to udowodnij.

Davien
środa, 24 lipca 2019, 01:59

Panie ichtamniet, F-35 nie mógł odpalać AIM-9X z komór bo wersja block I jest pozbawiona funkcji LOAL, natomiast F-22 wykorzystywał do tego system, HHOBS zastepujacy wyswietlacz nahełmowy. Wersja AIM-9X Block II ma wbudowana funkcje LOAL wiec moze być odpalana z komór przy wstepnym wskazaniu celu przez datalink, ot i cąła filozofia. Bez funkcji LOAL zaden pocisk nie mógłby byc odpalany z komór

poniedziałek, 22 lipca 2019, 08:52

Ale chyba mowa jest o F-35.Więc jaki F-22, o czym ty bredzisz??!!

prawieanonim
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:58

Co z tego że jest mowa o F-35? Aim-9x Blk 2 nie jest przewidziany do głównych komór F-35 tak samo jak nie jest przewidziany do głównych komór uzbrojenia F-22 ponieważ F-22 ma na niego oddzielne komory a F-35 przenosi je na zewnątrz. Nie zmienia to faktu że Aim-9x Blk 2 można odpalać z komór bo ma funkcję LOAL.

wtorek, 23 lipca 2019, 08:29

Jeszcze raz, o czym ty bredzisz? Główne komory F-35? To on ma jeszcze jakieś inne?

prawieanonim
czwartek, 25 lipca 2019, 12:06

Jak się nie ma co powiedzieć się łapie za słówka?

poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:31

F-35 zostały już zintegrowane z AIM-9X Block II.

wtorek, 23 lipca 2019, 08:27

Ale nie w komorach...

JW
wtorek, 23 lipca 2019, 12:31

AIM-9X Block II z trybem LOAL przeznaczony jest do odpalania z komor wewnetrznych F-35.

Voodoo
piątek, 19 lipca 2019, 15:43

I nie mogą trafić w starego SU22 z odleglosci10 km

Davien
sobota, 20 lipca 2019, 02:19

Biorąc pod uwage że ten AIM-9X block I a nie block II miał akurat awarię ... Aha powiedz mi Voodoo, ten Su-22 wrócił do bazy?

poniedziałek, 22 lipca 2019, 19:38

Tia, awarię... Poproszę o dowody że to była awaria.

Davien
środa, 24 lipca 2019, 02:03

Dowodem sa apisy z komputera misji F-18E poniewaz panie ichtamniet IIR jest całkowicie niewrazliwy na flary wiec powodzenia :)

JW
wtorek, 23 lipca 2019, 09:21

Że była to awaria głowicy pocisku podał Air Force Magazin, a potem inne periodyki. Kazdy kto ma blade pojęcie o uzbrojeniu wie że wykonanana w technologii IIR z wykorzystaniem matrycy FPA głowica pocisku AIM-9X nie naprowadza się termicznie tylko na obraz celu który ma zapisany w pamięci komputera. Dlatego tylko awaria naprowadzania mogla byc przyczyną nieskuteczności pocisku a nie flary odpalone z Su-22.

obalaczmitow
wtorek, 23 lipca 2019, 15:10

Periodyki - czyli media dostały to co chciał aby dostały producent pocisku - teoria o usterce jest lepsza o braku skuteczności - bo usterkę można jakoś wytłumaczyć to drugie nie bardzo ale z wiedzą o broni na podstawie periodyków się nie dyskutuje

Davien
środa, 24 lipca 2019, 02:04

Panei obalacz biorąc pod uwage ze rosja nie ejst w stanie nawet opracować IIR to raczej nie masz wiedzy jak to działą:)

JW
wtorek, 23 lipca 2019, 16:20

Nie media dostaly tylko zostalo przedstawione na konferencji prasowej nagranie z komputera misji ktory zasygnalizował i zarejestrował awarię w układzie naprowadzania rakiety.

wtorek, 23 lipca 2019, 23:18

No to już teraz przeszedłeś samego siebie!!! Ciekawe czy mają film z misji podwodnej japońskiego F-35?

środa, 24 lipca 2019, 10:47

A mnie ciekawi czy mają film, jak nielot Su-57 fajczył się na lotnisku?

Bartek Z.
środa, 24 lipca 2019, 10:06

A kolega "anonim" to ma poważne problemy ze zrozumieniem wielu prostych rzeczy jak widzę. Była konferencja prasowa, przedstawiono zapis z komputera misji, czego tu nie rozumiesz?

JW
środa, 24 lipca 2019, 08:47

Oczywiście rejestrator parametrów lotu pozwolił ustalić, że przyczyną katastrofy japońskiego F-35 była dezinformacja przestrzenna pilota. W wyniku czego samolot runął do Pacyfiku. Przyczyną wypadku nie była wiec awaria maszyny tylko stan zdrowia pilota.

czwartek, 25 lipca 2019, 00:33

I dalej odnośnie bredni o rejestratorze lotów: "The bulk of the aircraft’s wreckage remains on the seafloor, approximately 5,000 feet underwater. Although it was previously reported by local media that an extensive underwater search recovered the aircraft’s flight recorder, it was too badly damaged for any data of the flight to be retrieved". Czyli rejestrator lotu był kompletnie zniszczony i nie dało się z niego nic odczytać. No i twoja wiarygodność została obalona, więc tak samo między bajko można włożyć twoją historię o F-18 i konferencji prasowej. Szach mat!!!

środa, 24 lipca 2019, 19:32

O jakim rejestratorze bredzisz? Oficjalny komentarz Japończyków: "A news release by the Japan Air Self-Defense Force said the pilot’s last radio transmission, 15 seconds before the time of the crash, indicated he was conscious at the time, making it unlikely that a loss of consciousness due to G-forces was responsible for the crash". Trafiony zatopiony.

JW
czwartek, 25 lipca 2019, 01:49

Zapomniałeś jeszcze uzupełnić, że pilot powiedział, że nie ma żadnych oznak problemów technicznych z samolotem. Oraz zapomniałeś wkleić ten istotny fragment mówiący że problemy techniczne nie były przyczyną wypadku tylko dezorientacja przestrzenna pilota: "The news release also said the Japan Air Self-Defense Force will implement additional training to recognize spatial disorientation and G-force-induced loss of consciousness for its F-35 pilots as part of remedial actions following the crash. The service also carried out additional inspections of its F-35s, even though technical issues were unlikely to have been a factor in the crash."

czwartek, 25 lipca 2019, 14:24

Primo. Najważniejsze że udowodniłem ci pisanie bajek. Secundo, nie wspomniałem ani słowem, że przyczyną była awaria techniczna. Pracowałem z Japończykami i wiem, że ostatnią rzeczą jaką można się po nich spodziewać to fuszerka czy jakieś zaniedbania. A ty próbowałeś wciskać kit, że: "Oczywiście rejestrator parametrów lotu pozwolił ustalić, że przyczyną katastrofy japońskiego F-35 była dezinformacja przestrzenna pilota" i zostałeś na tym przyłapany.

Davien
środa, 24 lipca 2019, 02:01

Z F-35 nie ale z rosyjskich Su i MiGów nurkujących z Kuzniecowa i po spotkaniu z mewą na pewno panei ichtamniet:)

wtorek, 23 lipca 2019, 14:43

Tylko awaria powiadasz. Pewnie wyszło to po przebadaniu wraku pocisku przez specjalną komisję :)).

JW
wtorek, 23 lipca 2019, 16:22

Nie. Wystarczylo tylko przejrzeć zapis rejestratora misji tego F-18.

Jacabacaznetu
wtorek, 23 lipca 2019, 12:47

A to w ogóle była wersja "X"? Przecież początkowo razem z Davienem zaprzeczaliście temu dziesiątki razy.

Davien
środa, 24 lipca 2019, 02:06

Bo samo US Navy pokazywało zdjęcia tego F-18 przed lotem i tam były podwieszone AIm-9L/M . Do tego ponieważ IIR jest niewrazliwe na jakiekolwiek zakłócenia poza aktywnymi to pocisk nie mógł byc zakłócony przez antycznego Su-22. Proste czy dlaej nei rozumiesz?

barkas
czwartek, 18 lipca 2019, 21:06

Czy państwo , które nie posiada/nie będzie posiadać F-35 jest pozbawione szans skutecznej obrony?

barkas
piątek, 19 lipca 2019, 10:18

Rozszerze pytanie - Czy brak F-35 na uzbrojeniu to gwarancja kleski? Alianci nie dysponowali doskonałymi Tugrysami, pociskami V1/V2 , samolotami odrzutowymi, a wygrali II WŚ ! Moze ten szum wokół F-35 to szum propagandowy ?

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 12:08

A zdajesz sobie sprawę z dysproporcji w ilości ludzi, sprzętu i z tego, że po zbombardowaniu rafinerii, pól naftowych w Austrii oraz fabryk paliw syntetycznych Niemcy w zasadzie były pozamiatane?

cynik
piątek, 19 lipca 2019, 12:54

Alianci mieli lepsze lotnictwo, lepszą organizację armii (zachód) i racjonalniej używali czołgi. Teraz też przeciwnicy będą mieli lepsze lotnictwo. A jak wygląda turecka organizacja i wykorzystanie czołgów to pięknie było widać w Syrii...

poniedziałek, 22 lipca 2019, 14:53

Popatrz na wykorzystanie abramsów w czasie powstania sadrystów.

środa, 24 lipca 2019, 10:58

Popatrz na latające wieże w Groznym.

andys
sobota, 20 lipca 2019, 17:31

Kolego cynik, Jeśli już odpowiadasz na pytanie, to przeczytaj czego ono dotyczy. Czy ty uczestniczysz w dyskusji , gdyż lubisz stukać w klawisze, czy aby przekazać jakąś związana z tą dyskusją uwagę?

cynik
wtorek, 23 lipca 2019, 10:29

Proponuję najpierw zrozumieć co napisałem a potem wyjeżdżać z wycieczkami osobistymi. Żeby nie było tłumaczę jak dziecku: barkas pisał, że nieposiadanie jednego typu zaawansowanego uzbrojenia nie przesądza o przegranej ze względu na przewagę w innych elementach. Ja zwróciłem uwagę, że Turcja nie dość że nie będzie miała dającego na dzień dzisiejszy przewagę taktyczną F-35 to nie posiada realnych atutów w pozostałych aspektach (w dużym stopniu przez czystki, które zdezorganizowały armię), które miałyby to zrównoważyć. Coś jeszcze?

Davien
niedziela, 21 lipca 2019, 19:05

Andys, biorąc pod uwage że post barkasa to same praktycznie zmyslenia, bo alianci mieli i lepsze czołgi od nieudanego Tygrysa, mieli tez samoloty odrzutowe mniej zawodne od niemeickich to raczej ....

Bryxx
poniedziałek, 22 lipca 2019, 14:55

Wymień jeden odrzutowiec aliancki biorący udział w walkach w czasie 2 wojny.

Davien
środa, 24 lipca 2019, 02:07

Gloster Meteor P-59 Airacomet, wystraczy czy bawimy sied alej panei bryxx:)

GB
wtorek, 23 lipca 2019, 02:04

Brytyjski Gloster Meteor

Gnom
poniedziałek, 22 lipca 2019, 11:16

jestem ciekaw jakież to lepsze od Tygrysa czołgi (poza sowieckimi JS-2 i JS-3) posiadali alianci (szczególnie zachodni) i to jeszcze w linii do maja 1945. Czy pozostałe twoje posty tez maja tak precyzyjne podstawy?

cynik
wtorek, 23 lipca 2019, 10:43

A niby w czym IS-2 z działem rozdzielnego ładowania, kruchym pancerzem i przeciążonym podwoziem, był lepszy od Tygrysa? IS-3 nie załapał się na tę wojnę.

Marek
środa, 24 lipca 2019, 11:12

Może w tym, że wypadało mu mniej koników na tonę od Tygrysa jedynki, tym, że miał badziewne przyrządy celownicze, albo tym, że w porównaniu do Tygrysa zabierał śladowe ilości amunicji?

GB
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:52

Rozpatrujesz sprawy na poziomie taktycznym, a tu trzeba co najmniej na poziomie operacyjnym. M-4 zwłaszcza późnych wersji z działem 76 mm biły na głowę Tygrysy ilością wyprodukowanych sztuk (mniej roboczogodzin i mniej materiałów do wyprodukowania 1 pojazdu), rewelacyjną bezawaryjnością (Tygrysy były bardzo awaryjne), lepszą celnością działa (w M4 była stabilizacja armaty), mobilnością (np. M4 nie potrzebowały mostów o nośności 60 ton, a 30 ton) oraz tym że brytyjskie i amerykańskie działa 76 mm były już wystarczające do przebicia pancerza Tygrysa. Kolejny amerykański czołg który zadebiutował pod koniec wojny M26 już spokojnie radził sobie z Tygrysem (posiadał działo 90mm).

Gnom
wtorek, 23 lipca 2019, 11:40

I to jest to. Tak właśnie oceniano to w walce. Dowódcy świadomie liczyli 4-5 M4 na jednego Tygrysa, jak i ruscy. Potem dla T-34 z działem 85 (był lepszy od M4) ruscy liczyli góra 3. A co do stabilizacji, to nawet ruscy walczący na Shermanach doceniali jednopłaszczyznową stabilizację (jako jedna z niewielu pozytywnych cech). Co nie zmienia fakt, ze kolega Davien tu rozpatruje pojedynek jeden na jednego i niestety z podobnym myśleniem podchodzi do wszystkich systemów walki.

cynik
wtorek, 23 lipca 2019, 18:01

Nie do końca. Tych pozytywnych cech M4 to akurat radzieccy czołgiści doceniali o wiele więcej. Żeby tylko wymienić: nieporównywalnie lepszą ergonomię pracy czołgistów i lepsze wyposażenie czołgu (wentylacja, optyka), niezawodność mechaniczną, automatyczne systemy gaśnicze, czy o wiele lepszą jakość stali na pancerze. W efekcie trafione M4 o wiele rzadziej stawały w ogniu a trafiony pancerz nie masakrował załogi odłamkami jak kruche i przesadnie utwardzane pancerze radzieckie. Sherman miał największy odsetek przeżywalności załóg z masowo użytkowanych czołgów średnich IIWŚ. Z tych mniej oczywistych np. stabilność platformy i właściwości jezdne, które sprawiały, że przewożeni na pancerzu fizylierzy mogli walczyć, a nie kurczowo walczyć o utrzymanie się na Teciaku a po zejściu dochodzić jakiś czas do siebie. Działo 85mm z Teciaka może na papierze miało lepsze parametry niż 76mm Shermana, ale lepsza jakościowo amerykańska amunicja niwelowała różnicę.

GB
wtorek, 23 lipca 2019, 15:20

Parametry armat 76 mm M4 w zwalczaniu celów opancerzonych były tak samo dobre jeśli nie lepsze od radzieckiej 85. To co robiło różnicę na korzyść M4 to stabilizacja. Był to czołg mało awaryjny. Zdecydowanie lepiej też była chroniona amunicja w M4 (zasobniki z wodą). Poza tym olbrzymim minusem T-34 nawet pod koniec wojny był brak radiostacji. Miały je tylko czołgi dowódców kompanii, plutonu, na liniowych T-34 nie montowano radiostacji. Uzbrojenie przeciwpiechotne w sensie ckm M4 miał lepsze bo zabierał też nkm 12,7 mm M2. Najlepszą reklamę M4 wystawili sami sowieci i to oni faktycznie uznali, że M4 był lepszy od T-34 - bowiem wszystkie otrzymane od USA M4 trafiały do jednostek gwardyjskich (elitarnych w porównaniu z normalnymi).

Litości
wtorek, 23 lipca 2019, 16:21

"...oni faktycznie uznali, że M4 był lepszy od T-34 - bowiem wszystkie otrzymane od USA M4 trafiały do jednostek gwardyjskich (elitarnych w porównaniu z normalnymi)..." Kiedy Wy zakończycie pisać te brednie o tych "Shermanach" i "jednostkach gwardyjskich"?

złośliwy
wtorek, 23 lipca 2019, 20:59

A dlaczego mieliby przestać, skoro to prawda? No chyba, że już w Rosji wymazali z historii obecność czołgów M4 w takich związkach jak 6 Armia Panc. Gwardii.

GB
wtorek, 23 lipca 2019, 20:46

Nic nie poradzę na to że nie masz pojęcia które jednostki pancerne były wyposażone w czolgi M4. Literatury jest dość, wystarczy przeczytać.

Litości
środa, 24 lipca 2019, 12:26

Jjednostek gwardyjskich w ZSRR w czasie II WŚ było dużo, więc logiczne, że też były wyposażane w Shermany, których Rosjanie dostali ponad 2000 sztuk i tyle. Ale te wasze brednie, że jednostki "gwardii" wyposażano wyłącznie w te czołgi są po prostu śmieszne. "Gwardziści" dostawali wszystko co było aktualnie pod ręką m. in. Mk III Valentine. Ale faktycznie "poczytać" nie zaszkodzi bo wiedzy nigdy za dużo.

Marek
środa, 24 lipca 2019, 14:56

Ale oni mają rację, bo tak się składa, że Shermany dostawały wyłącznie jednostki gwardyjskie. A te jak powinieneś wiedzieć, dostawały zawsze lepszy sprzęt od reszty jednostek A.Cz.

GB
środa, 24 lipca 2019, 13:23

Więc sam potwierdzasz że jednostki gwardyjskie dostawały M4. Nie dostawały ich za to pozostałe jednostki. Proste?

Litości
czwartek, 25 lipca 2019, 15:35

Dostawały je wszystkie jednostki jakie były kompletowane w określonym czasie. Niejaki pan Zielonka napisał kiedyś, że wszytkie Shermany dostarczone do ZSRR przydzielono jednostkom gwardyjskim (co jest bzdurą) a Wy to bezrefleksyjnie powielacie.

Fun funów USA
poniedziałek, 22 lipca 2019, 21:38

"Działo" 90 mm "działem" ale zbytnie "podniecanie" się kalibrem jest "złudne" (np. IS-2 miał "działo" kal. 122 mm). A czy M26 tak dobrze sobie radziły z "Tygrysem"? Dość "odważne" stwierdzenie: spośród 20 sztuk (po 10 sztuk w 3 i 9 Dywizji Pancernej) użytych bojowo przy kilkukrotnej przewadze wojsk USA w czołgach, artylerii, ludziach a przede wszystkim bezwzględnym panowaniu w powietrzu i praktycznym nikłym "zorganizowanym oporze Niemców" a potem właściwie całkowitym jego braku zniszczyły w marcu 1945 r. (bo wtedy weszły do walki): 1 (słownie: jednego) "Tygrysa", 3 Panzer IV i jedną "Panterę" przy stratach własnych 3 (słownie "trzech") "Persingów". Choć trzeba uczciwie przyznać, że dwa z nich (nr ser. "22"-trafiony dwoma pociskami kal. 150 mm gdzie poległ dowódca i "38" trafiony trzykrotnie wieżę przez "Tygrysa" gdzie polegli ładowniczy i celowniczy) potem "wyremontowano" w ciągu kilku tygodni a "skasowano" tylko czołg o nr ser. "25" trafiony pojedynczym pociskiem kal. 88 mm wystrzelonym przez "Nashorna". Niemcy takiego "komfortu" jak "remont" nie mieli bo tracili teren i "porażone" wozy bojowe pozostawały na terenie który zajmował przeciwnik więc nie wiadomo ile z tych "strat" nadawało by się do "remontu". Pozostałe dostarczone do Europy M26 w ilości 290 sztuk (z których do maja 1945 r. 180 zostało przejętych przez wojsko) praktycznie nie wzięły udziału w walkach a co najwyżej w pojedynczych "epizodach" (choć oczywiście nie wykluczone, że jakieś "Tygrysy" trafiły", więc to "radzenie sobie" jest raczej .... "takie sobie".

Davien
środa, 24 lipca 2019, 02:11

Panie fun, cała sprawa dotyczy nie "radzenia sobie" z Tygrysami bo z tymi radziły juz sobie M4A3 czy Firefly'e ale czy sa lepsze, a zarówno M4A3/ M26 czy Sharman Firefly lub Comet były czołgami lepszymi

andys
poniedziałek, 22 lipca 2019, 02:25

Davien, diabli mnie biorą, gdy czytam powtórke z cynika (prawie słowo w słowo), i te wieloznaczne (bezsensowne) kropki? Czy nie stać cie na wypowiedź dokładnie na temat przedstawiony przez barkasa? Napisz to wyraźnie!

Davien
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:32

Andys, czytac nie umiesz czy co?? Barkas wyraznie napisał że Alianci nie mieli lepszych czołgów od nieudanego Tygrysa( bo był nieudany) nie mieli samolotów odrzutowych(kolejne zmyslenie) tylko w broni odwetowej sie nei pomylił( bo w to się ni bawili) To tak dla ciebie parę nazw: Comet, M4A3E8, Sherman Firefly, M-26 Pershing, to tak pare czołgów, dalej Gloster Meteor czy P-59 i nie były to tak zawodne maszyny jak Me-262 czy Ar-234. Z P-80 sie spóznili parę dni:) Wystarczy?

barkas
środa, 24 lipca 2019, 10:33

Davien , twoja replika jest bardzo elokwentna (typy uzbrojenia, daty - to ma działać obezwładniająco na dyskutanta, zwykle amatora w danej dziedzinie), tylko są nie na temat. Powtarzam pytanie + uzupełnienie "Czy państwo , które nie posiada/nie będzie posiadać F-35 jest pozbawione szans skutecznej obrony?" i prosze o rzeczową odpowiedź.

GB
środa, 24 lipca 2019, 13:25

Ale to zależy z jakim przeciwnikiem. Pytanie jest postawione bardzo szeroko. Potencjalny konflikt między Grecją a Turcją będzie promował Grecję bo to ona będzie miała samoloty 5G F-35 (plus pozostałe swoje F-16), a nie Turcję mimo z jej ponad 200 F-16 (różnych wersji).

Fun funów USA
poniedziałek, 22 lipca 2019, 21:44

Aha, czyli "Tygrys" walczący na "zachodzie" był "nieudany" ale już ten sam "Tygrys" na froncie wschodnim (co wynika z szeregu Twoich wcześniejszych postów) był "szczytem techniki" deklasującym "prymitywnych sowietów". Zaiste - biorąc pod uwagę wynik II WŚ ciekawy punkt widzenia. Że już o bzdurach dot. "lotnictwa" nie wspomnę.

Davien
środa, 24 lipca 2019, 02:14

Panie fun, czołg Tygrys walczący gdziekolwiek był czołgiem nieudanym, wiec ak widać naucz sie czytać. A co do lotnictwa, to rozumiem że ani Meteor, ani P-59 nie istniały i nei walczyły na froncie? Bo ZSRS istotnie zadnych odrzutowców nei miał, jeszcze silników z Niemiec i WB nie dostali:)) A własnei patzrąc na masakry jakie te nieliczne( 1400 sztuk na oba fronty) Tygrysy urządzały na froncie wschodnim....

Fun funów USA
środa, 24 lipca 2019, 17:02

O jaka nagła zmiana. Jeszcze niedawno w Twoich postach panie Davien "Tygrys" to było monstrum przed którym, na sam warkot jego silnika sowieci uciekali w popłochu z wielkim krzykiem gdzie pieprz rośnie a teraz nagle stał się "nieudany". Ale cóż, rozumiem: historia ludzkości zna nie takie "volty". A tak w ogóle: Ty czytasz w ogóle to co komentujesz? Gdzie stwierdziłem, że nie istniał "Meteor" czy "Airacomet"? Stwierdziłem tylko, że piszesz bzdury w tej kwestii bo w II WŚ żaden P-59 nigdy nie wziął udziału w walce a "Meteory" nigdy nie stoczyły żadnej walki powietrznej z niemieckim samolotem a jedyne co "zestrzeliły" to kilka sztuk V-1 w przeciwieństwie do "Jaskółki". Faktycznie czytanie ze zrozumieniem to "sztuka". Ale "próbować" trzeba.

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 12:18

Bo w porównaniu z KW, IS-a oraz IS-2 był. Poza tym lepszość czołgów to rzecz względna. U Aliantów czołgi nie były podstawowym środkiem do walki z innymi czołgami. Od tego mieli niszczyciele czołgów, milion Mustangów, drugie tyle Thunderboltów z Typhoonami i Tempestami na dokładkę.

Fun funów USA
środa, 24 lipca 2019, 12:41

Czyli jednak nic nowego. Na "froncie wschodnim" Panzer VI to nieosiągalny dla prymitywnych sowietów "szczyt techniki" a już na froncie "zachodnim" to taki sobie czołg nie dorównujący czołgom "amerykańskim". Cóż, jak było faktycznie można poczytać. A jeszcze: "...U Aliantów czołgi nie były podstawowym środkiem do walki z innymi czołgami...". Czy to "sugestia", że IS-2 został skonstruowany jako broń "przeciwpancerna" a nie zoptymalizowany (poprzez kształt i grubość pancerza oraz armatę D-25T i jej 25 kg pociski) do przełamywania umocnionych pozycji nieprzyjaciela z "dodatkową" niejako funkcją ewentualnego zwalczania ciężkich czołgów nieprzyjaciela z dużych odległości?

Marek
środa, 24 lipca 2019, 15:43

Po pierwsze PzKpfw VI do momentu wprowadzenia działa 85mm był bardzo trudno osiągalny dla Sowietów. A i później ani T-34 ani KW-85, ani IS-1 czy IS-2 nie był dla niego równorzędnym przeciwnikiem. Te dwa ostatnie mógłbyś porównać z PzKpfw V. A w tym porównaniu pod względem parametrów ruskie czołgi także wypadają blado. Drugą sprawą jest to, że właśnie na froncie sowiecko-niemieckim miała miejsce lwia część większych starć pancernych. A jak Ruskim wychodziło? Ano to już najlepiej pokazała trzecia co do wielkości bitwa pancerna, która rozpoczęła się pod Wołominem 30.07.44r i po tygodniu skończyła się sowiecką klęską. Trzecia sprawa to lepszość czołgów. Dla Niemców lepszym czołgiem była Pantera, bo nie mieli ani takich możliwości produkcyjnych jakie mieli Alianci, ani zasobów ludzkich, które można by beztrosko poświęcać tak, jak robili to Rosjanie. Dla Rosjan był to T-34, bo mimo tego, że był to gorszy od niemieckich czołg, to mogli tłuc go tysiącami a ludzi na straty mieli pod dostatkiem. Dla Aliantów był to M4, bo choć gorszy od PzKpfw V, to niezawodny i łatwiejszy do przetransportowania przez ocean od większych konstrukcji a sprawę z niemieckimi czołgami z założenia miało załatwiać lotnictwo.

Fun funów USA
czwartek, 25 lipca 2019, 16:00

Ad vocem: bo zapomniałem się odnieść wcześniej. Wspomniałeś jak to "Ruskim wychodziło" przytaczając przykład bitwy pod Wołominem: cóż wojna to wojna (a nie gra na PC-cie gdzie szereg komentujących tu "znafców" wciska "powtórz misję" i gra dalej) - raz na wozie raz pod wozem. O powodzeniu działań decyduje bardzo wiele czynników a czasem nawet "szczęśliwy traf". A jak "wychodziło" to Niemcom: Dla "równowagi" można przypomnieć największą bitwę pancerną 1945 r. pod Kielcami i Lisowem gdzie Rosjanie kompletnie rozbili niemiecki XXIV Korpus Pancerny, który stracił w boju "spotkaniowym" ok. 180 czołgów i dział pancernych w dwa i pól dnia, a 424 batalion czołgów ciężkich wschodzący w skład w/w korpusu wyposażony w Tigery I i Tigery II wręcz zmasakrowali ( w ciągu 2 dni utracił 49 z posiadanych 51 czołgów).

złośliwy
piątek, 26 lipca 2019, 00:49

To fascynujące jak Niemcy dysponujący maks. 80-100 pojazdami mogli stracić ich 180... Widzę, że Wy tam w Rosji dalej na podręcznikach z ZSRR jedziecie bez dostępu do źródeł niemieckich... Sorry ale w tym boju spotkaniowym Niemcy stracili ok 40 pojazdów przy podobnych stratach rosyjskich. Tyle że nie mogli ewakuować swoich pojazdów w przeciwieństwie do sowietów.

Fun funów USA
środa, 24 lipca 2019, 23:38

"... czy IS-2 nie był dla niego równorzędnym przeciwnikiem. Te dwa ostatnie mógłbyś porównać z PzKpfw V. A w tym porównaniu pod względem parametrów ruskie czołgi także wypadają blado..."Litości. IS-2 skutecznie zwalczał Tygrysa czy Panterę z odległości ponad 1500 m. (jeżeli oczywiście trafił). A już teksy jak to łatwiej przetransportować przez ocean Shermana niż Pershinga to "mistrzostwo świata"

Marek
czwartek, 25 lipca 2019, 14:49

PzKpfw V to czołg, który łączył w sobie opancerzenie czołgu ciężkiego z mobilnością czołgu średniego, posiadając przy tym dobrą armatę. Są to cechy charakterystyczne dla czołgu podstawowego. Gdyby wojna potrwała nieco dłużej i z niemieckich zakładów zaczęły by wyjeżdżać Pantery z acht komma acht, tak jak planowano, nie wahałbym się nazwać Panterę czołgiem podstawowym w pełnym tego słowa znaczeniu. Czegoś takiego akurat nie można było powiedzieć ani o IS-2 ani o żadnym innym ruskim czołgu z okresu DWS. Odnośnie twojego zarzutu dotyczącego transportu powinno wystarczyć, że Pershing ważył ładnych "kilka" ton więcej od Shermana. Biorąc pod uwagę to, że statki z USA do Europy płynęły załadowane do granicy swoich możliwości, bzdurą wziętą z sufitu jest mniemanie, że można by było przewozić drogą morską tyle samo Pershingów co Shermanów.

Fun funów USA
czwartek, 25 lipca 2019, 19:43

"Pantera" Panterą-jej zalety in wady (kolejność można sobie wybrać samemu) są ogólnie znane a prawda jest taka, że choć koncepcja była "nowatorska" to sam fakt wdrażania jej do linii w sposób jaki zrobili to Niemcy pogrążył Pazerwaffe gdyż stopień gotowości bojowej tych czołgów był tragiczny i lepsze efekty w aktualnej sytuacji strategicznej przyniosłoby "bazowanie na starej sprawdzonej czwórce) . A co do M26 i "potencjalnych" trudności w "przerzucie" przez Atlantyk. Przez 5 miesięcy wyprodukowano ich 436 sztuk (listopad 44 r. 10 sztuk, grudzień 30 sztuk, styczeń 45 r. 70 sztuk, luty 132 sztuki i marzec kiedy do GM dołączył w produkcji Chrysler 194 sztuki). Z tego do Europy do maja dotarło 310 więc ponad 70% a zapewne i znacznie więcej biorąc pod uwagę czas jaki był potrzebny od wyjazdu z fabryki do przydzielenia konkretnej jednostce w Europie. Więc pewnie część czołgów z marcowej produkcji była na różnych etapach "transportu". (Z powyższych względów nie biorę pod uwagę produkcji w kwietniu tj. 269 sztuk i maju 361 czołgów). Biorąc pod uwagę, że standardowy "liberciak" brał ponad 7000 ton ładunku tj tyle ile ważyło 170 sztuk Pershingów to chyba nie za duży "tonażowy" problem? (Tylko gdzie to "upchnąć" przy wymiarach 129,8 m dług. i 16,8 szerokości).

zxxc
czwartek, 18 lipca 2019, 17:36

obie strony tracą. I USA i Turcja. Zyskuje Rosja. Swojego naturalnego przeciwnika neutralizuje na jakiś czas. Prędzej czy później Turcja skonfliktuje się z Rosją, ale nim do tego dojdzie układ sił w Europie ulegnie zmianie. Szkoda, że zamiast Polski amerykanie następcę Turcji widzą w postaci Rumunii. Nie można lekceważyć Turcji, ze względu lokalizacji i potencjału ludzkiego, a także wpływów na region i świata arabskiego. Ludzie Putina przeczytali książkę "Następne 100 lat" Friedmana i wyciągneli wnioski. To imponujące, że udaje im się neutralizować dwóch największych wrogów Rosji (wg książki). Turcja odwraca sojusze, Polska zmniejszająca swą rangę w UE za tzw "praworządność" i tracąca dobry wizerunek w USA (za tzw. antysemityzm). Kawał roboty Panowie oficerowie. Priekrasna Mołodcy!

sobota, 20 lipca 2019, 20:14

Oczywiście że zwycięzca tej gry jest Rosja.

Gustlik
czwartek, 18 lipca 2019, 17:02

Turcy najwyraźniej zapomnieli jak po II WŚ błagali USA o ochronę przed Stalinem, który na poważnie przygotowywał się do zajęcia Dardaneli i Bosforu.

Wojciech
czwartek, 18 lipca 2019, 16:54

"Samoloty te szybko dobrze się na rynkach eksportowych." Jak to zwykle w podrzędnych portalach, nikt nie robi korekty tekstu przed jego publikacją.

Semtex
czwartek, 18 lipca 2019, 20:52

Bo liczy się spełnienie woli mocodawcy, a nie informowanie czytelników. Są mniejsze serwisy (jeden na M, jeden na K, jeden na A), które są dużo staranniejsze i wiarygodniejsze.

pimcik
piątek, 19 lipca 2019, 09:43

możesz rozwinąć? Szczerze..

Olo
czwartek, 18 lipca 2019, 16:41

Turcy się nie zapłaczą. Ponoć ustawiają się w kolejkę po SU-35.

xxc
czwartek, 18 lipca 2019, 21:13

su 35 to na razie widmo :)

skipper
piątek, 19 lipca 2019, 14:44

Z pewnością...

GB
czwartek, 18 lipca 2019, 19:02

Turcy póki co nigdzie się nie ustawiają. To tylko Rosja chce sprzedać Turcji swoje przestarzałe Su-35.

BG
piątek, 19 lipca 2019, 19:50

Wnioskując z twojego płaczu i aktywności, tak uwierający wielu fanbojom SU-35S absolutnie nie jest przestarzały.

prawieanonim
sobota, 20 lipca 2019, 13:43

Owszem jest. Technologicznie to jakieś 20 lat do tyłu za zachodnimi konstrukcjami zresztą resursy płatowców mówią same za siebie. Kiedy wreszcie rosyjscy konstruktorzy nauczą się produkować silniki których temperatura pracy pozwoli je bezpiecznie zamontować wewnątrz kadłuba?

BG
niedziela, 21 lipca 2019, 15:42

No widzisz, a w F-35, po prawie dwudziestu latach opracowywania i wydania setek miliardów dolarów, dalej topi się plastik i odpada farba po użyciu dopalaczy. No i to by było na tyle w kwestii twoich wynurzeń.

prawieanonim
poniedziałek, 22 lipca 2019, 14:02

F-35 nie jest podstawowym samolotem na zachodzie natomiast rosyjskie Su z gołymi silnikami są trzonem rosyjskiego lotnictwa. A co do tych 20-stu lat to jak Rosja opracuje samolot o podobnych możliwościach i stopniu skomplikowania za 50 lat to pogadamy o tym co i ile czasu trwa.

BG
poniedziałek, 22 lipca 2019, 19:50

Nie zapominaj synku że F-35 też jeszcze nie jest do końca opracowany. I nie wiadomo ile ten serial jeszcze będzie się ciągnął.

GB
wtorek, 23 lipca 2019, 02:07

F-35 jest i będzie stale modernizowany, ale F-35A i F-35B biorą już udział w walce. Co więcej potrafią penetrować strzeżoną przez rosyjskie radary syryjską i iranska przestrzeń powietrzną bez wykrycia.

Zalety życia w matriksie
wtorek, 23 lipca 2019, 12:52

W jakiej "?walce", że o reszcie bredni nie wspomnę. Nie rozśmieszaj ludzi.

złośliwy
wtorek, 23 lipca 2019, 18:03

Zapytaj Syryjczyków, kto i czym im odparowuje obronę plot w tym najnowsze chińskie radary antystealth...

GB
wtorek, 23 lipca 2019, 15:37

Normalnej w misjach bojowych nad Afganistanem, Syrią, Iranem. Zrzucanie bomb na cele, przeprowadzanie misji rozpoznawczych nad wrogim terytorium to najnormalniejsza walka w powietrzu, A że tego nie wiesz? Wcale mnie to nie dziwi.

R
wtorek, 23 lipca 2019, 16:56

F-35 nie jest modernizowany tylko doprowadzany do stanu w jakim powinienl byc lata temu. A twoje walki na Afganistanem itp smiechu warte.

GB
środa, 24 lipca 2019, 01:03

Jasne, nawet niektóre media arabskie śmieją się muzułmańskich iranczykow jak izraelskie F-35 Teheran sfotografowały.

Hencz Stereo
środa, 24 lipca 2019, 09:58

Niestety taka jest gorzka i trudna do przelkniecia dla ciebie prawda. Przed F-35 jeszcze dluga droga, zeby byl taki, jak w tej uwielbianej przez was broszurce.

środa, 24 lipca 2019, 09:57

Widze ze pioszesz nowy rozdzial historii. F-35 nad Teheranem. Podobno byly tez nad Moskwa.

prawieanonim
niedziela, 28 lipca 2019, 17:09

Pewnie i było skoro latały na Litwę. :)

Davien
poniedziałek, 22 lipca 2019, 12:30

Panie BG to i tak lepiej niz spalający się na pasie startowym Su-57 po 40 latach rozwoju:) czy nurkujace MiG-i i Su z Kuzniecowa.

JW
poniedziałek, 22 lipca 2019, 00:37

BG, farba po użyciu dopalaczy odpadła tylko raz w F-35B i raz w F-35C co mialo miejsce w roku 2011 tzn. 8 lat temu. Od tego czasu po wzmocnieniu powłok w części ogniowej przez te 8 lat nie zanotowano żadnych problemów z powłoką. Dlatego prosze nie klamać i wprowadzac ludzi w błąd.

Hencz Stereo
wtorek, 23 lipca 2019, 09:19

Jeżeli już poruszona została kwestia odpadającej farby. Kiedyś jeden miszczu, co ma brata pracującego w Norwegii w fabryce kubeczków z F-35 pisał, że silnik F-35 ma system chłodzenia spalin co uniemożliwi wykrycie go nowym systemom IR. A wiadomo że silnik F-35 jest najpotężniejszym silnikiem użytym w myśliwcach. Więc coś chyba nie tak z systemem chłodzenia tego silnika, skoro wytwarzał on takie temperatury, że powodowało to uszkodzenia powłok i musiano wzmocnić te powłoki, żeby farba nie odpadała. Więc wychodzi na to, że kolejna bajka została zweryfikowana przez rzeczywistość i sama się obaliła. Szach i mat bez wyciągania szachownicy!!! Pozdrawiam towarzystwo!!!

cynik
wtorek, 23 lipca 2019, 18:07

Dobrze, że zauważyłeś, że Amerykanie poprawili wytrzymałość powłok i rozwiązali problem, bo większość piszących tu trolli o tym nie wie i bezmyślnie powtarza info o ciągłych problemach z tymi osłonami jednocześnie nie przyjmując do wiadomości, że w Rosji próby jakiegokolwiek osłonięcia silnika w Su-57 skończyły się pożarem i ta mająca rywalizować z F-35 maszyna lata w ogóle bez powłok niwelujących ślad termiczny...

JW
wtorek, 23 lipca 2019, 10:47

Zdaję się, że kolega myli prace silnika z dopalaniem do lotu podźwiękowego z redukcją śladu termicznego. Silnik F135 to najbardziej zaawansowany silnik w samolocie myśliwskim o czym pisze w innym artykule związku z Turcją def24.pl.

GB
poniedziałek, 22 lipca 2019, 19:46

JW, odpadający plastik to dopiero wierzchołek góry lodowej...

JW
wtorek, 23 lipca 2019, 10:17

GB, jaki odpadający plastik? Jeszcze raz powtarzam. Zgodnie z przedstawioną przez Defense News wypowiedzią ludzi zwiazanych z programem myśliwca który podniósł po 8 latach ten problem, "bąbelkowanie" powłoki w części ogonowej po długotrwałym locie na dopalaczu miał miejsce w 2011r. na DWÓCH doświadczalnych egzemplarzach F-35B i C. Problem w ogóle nie wystąpił na egzemplarzach operacyjnych. Jednak LM w tych miejscach wzmocnił powloki i sprawę zakończył. "We implemented a change to the coatings on the horizontal tails and tail boom beginning in Lot 8 that increases durability and resolves this concern. This update allows the F-35B and C to deliver on all performance requirements with no tail boom or horizontal tail damage concerns.". Ile jeszcze bedziecie z uporem powtarzać klamstwa o odpadajacej farbie w F-35?

Jacabacaznetu
wtorek, 23 lipca 2019, 12:56

Ale te bzdury powielane przez Ciebie wielokrotnie już "przerabialiśmy". I nic nie da, że będziesz dalej trwał w swoich fantasmagoriach. A to, że farba na modeliku F-35 wiszącym nad łóżkiem nie "bąbelkuje" to dobrze świadczy o "modelarzu".

JW
wtorek, 23 lipca 2019, 15:27

Może by tak merytorycznie kolego. Proszę wskazać źródło w którym pisze, że nadal występują problemy z powłoką F-35. Inaczej kolego to tylko Twoje pobożne źyczenia których czepiłeś się jak ostatniej deski ratunku.

Jacabacaznetu
wtorek, 23 lipca 2019, 16:47

Mnie "deska ratunku" nie jest do niczego potrzebna ale wielbicielom "gwiazdy śmierci" F-35 jak najbardziej co widać po desperacji bijącej z postów oraz ich ilości.

środa, 24 lipca 2019, 14:30

Desperację to widać jedynie po stronie jednej czy dwóch osób piszących pod rżónymi nickami

środa, 24 lipca 2019, 23:18

To nie desperacja. To najzwyklejsza na świecie zabawa. Choć już wieje nudą. Dla mnie osobiście, ważniejszy jest kształt mojego stolca o poranku, który mówi wiele o stanie mojego jelita grubego, niż jakiś tam F-35. Zadziwia mnie tylko to, jakie bzdury można napisać, żeby tylko bronić swojej wyimaginowanej racji. Ale to już raczej temat na dyskusję na innym forum, na takim z zakresu pewnej specjalizacji medycyny. Ale fakt, dowiedzieć się można niesamowitych rzeczy, jak na przykład o badaniach przeprowadzonych przez rosjan na F-35, czy o zwiększaniu wytrzymałości płatowca poprzez zmianę oprogramowania. Pozdrawiam wszystkich. Po obu stronach barykady!!!

środa, 24 lipca 2019, 19:51

To nie desperacja. To najzwyklejsza na świecie zabawa. Choć już wieje nudą. Dla mnie osobiście, ważniejszy jest kształt mojego stolca o poranku, który mówi wiele o stanie mojego jelita grubego, niż jakiś tam F-35. Zadziwia mnie tylko to, jakie bzdury można napisać, żeby tylko bronić swojej wyimaginowanej racji. Ale to już raczej temat na dyskusję na innym forum, na takim z zakresu pewnej specjalizacji medycyny. Ale fakt, dowiedzieć się można niesamowitych rzeczy, jak na przykład o badaniach przeprowadzonych przez rosjan na F-35, czy o zwiększaniu wytrzymałości płatowca poprzez zmianę oprogramowania. Pozdrawiam wszystkich. Po obu stronach barykady!!!

prawieanonim
czwartek, 25 lipca 2019, 12:54

Jak na zwykłą zabawę wkładasz w nią zbyt dużo energii i czasu. Pachnie desperacją, bezsilnością i zwykłą złością a na pewno twoim obowiązkiem.

czwartek, 25 lipca 2019, 14:26

Absolutnie nie.

Davien
sobota, 20 lipca 2019, 02:21

W Rosji może i nie, wkoncu oni nic lepszego nie mają ale na zachodzie ustepuje dosłownie każdemu mysliwcowi gen 4+:) No poza Gripenem E:))

BG
niedziela, 21 lipca 2019, 15:47

Może byś tak poparł swoje brednie jakimiś dowodami, bo analizy na portalach zachodnich mówią wręcz co innego. A swoją wyższość technologiczną potwierdził jakiś czas temu F-18 Super Hornet, który nie był w stanie za pierwszym razem zestrzelić muzealnego SU-22 w Syrii. Szach i mat!!!

suawek
wtorek, 23 lipca 2019, 01:17

Szach i mat powiadasz... To kto tam w końcu kogo zestrzelił ?

cynik
poniedziałek, 22 lipca 2019, 14:24

Mówisz o Su35, które trzeba było komendami głosowymi naprowadzać na F-22 przeganiającego Su-25 znad kurdyjskiego terytorium czy nawet na polskiego "jaszczobmia" F-16 robiącego sobie selfie z samolotem ministra obrony FR? No ja rozumiem, że Raptor dla radarów osłony myśliwskiej może być niewidzialny, ale żeby dopuścić F-16 do rządowego samolotu?

Davien
środa, 24 lipca 2019, 02:19

Cynik, akurat do naszych F-16 wysłali antyczne Su-27 z R-27 bo wszystkie latające Su-35 jak widac były w Syrii( całe 4). A potem jeszcze cały filmik z tego zdarzenia przeróbili zeby było widac na nim F-15 zamiast Jastrzebi:))

Davien
poniedziałek, 22 lipca 2019, 12:34

Panie BG, jak na razie to rosyjskie samoloty potwierdziły swoja totalna kompromitacje nie mogac znależć Raptora lecacego sobie koło Su-25 czy nurkowaniami na Kuzniecowie gdize spadały jak ulegałki. A i tak najlepszy był samolot WRE Ił-20M zestzrelony antyczna rakieta z S-200. Aha jak na razie wszystkie analizy zgodnie pokazuja że Su-35 to tak na końcu stawki sie wlecze:) Co do F-18E i tego Su-22: awarię miał pocisk AIM-9X a jakos ten Su do bazy nie wrócił. I to tyle z pana mitów:)

cynik
czwartek, 18 lipca 2019, 18:57

Przestarzały samolot 4-tej generacji nie potrafiący wykryć maszyny stealth (Syria) w zamian za kupno samolotu 5-tej, na produkcji którego jeszcze się zarabiało... Brzmi jak deal życia...

obalaczmitow
piątek, 19 lipca 2019, 12:35

A ile godziny wylatałeś jako pilot na tym przestarzałym samolocie? - no właśnie tak myślałem. Marketning LM pracuje non stop. I co te stealth zwojowały nad Syrią? tak konkretnie? - Asad jak był tak jest i w zasadzie odzyskał panowanie nad Syrią, Kurdowie w potrzasku bo Turkom za chwilę protesty USA będą latać koło ....., OPL syryjska jak była tak i jest, Izrael lata i niszczy cele znad Libanu - bo bliżej boi się podlecieć i za setki mln dolarów niszczą szopy i atrapy wyrzutni oraz złom który stoi jak w naszym muzeum techniki i udaje OPL. NIC - całe stealth i setki mln dolarów nic nie warte. - taka jest rzeczywistość

prawieanonim
piątek, 19 lipca 2019, 19:30

Jak widać rosyjski marketing też pracuje non stop. Różnica jest taka że za marketingiem LM idą produkty najlepszej jakości a w Rosji wszystko się kończy na marketingu.

ech...
sobota, 20 lipca 2019, 20:19

Najlepszej jakości z których odpada farba...ech...

prawieanonim
niedziela, 21 lipca 2019, 23:29

Naciągany argument żeby nie powiedzieć absurdalny.

poniedziałek, 22 lipca 2019, 08:54

A właśnie że jak najbardziej prawdziwy.

prawieanonim
poniedziałek, 22 lipca 2019, 17:02

Taki jest on "prawdziwy" że farba odpadła z jednego egzemplarza F-35B i C i było to 8 lat temu.

GB
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:12

Musisz doczytać o lotach bojowych brytyjskich i amerykańskich F-35B.

poniedziałek, 22 lipca 2019, 19:52

A co ma odpadająca farba do lotów bojowych F-35?

środa, 24 lipca 2019, 12:17

Właśnie nic bo nie odpada.

środa, 24 lipca 2019, 23:12

Właśnie że odpada.

gnago
sobota, 20 lipca 2019, 14:18

i dlatego czekamy na naprawę po pół roku każdego jaszczembia? A jak będzie mały nisko intensywny konflikt graniczny te 48 sztuk wyprztyka się przez loty na patrolach zwyczajnie z powodu zużycia po kilku miesiącach . A producent dostarczy po pół roku i montaż w USA

niedziela, 21 lipca 2019, 23:29

Mocno naciągana argumentacja zeby nie powiedzieć absurdalna.

poniedziałek, 22 lipca 2019, 08:55

A właśnie że jak najbardziej prawdziwa prawieanonimie.

prawieanonim
poniedziałek, 22 lipca 2019, 17:01

Twoje myślenie życzeniowe to jeszcze nie są fakty.

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 04:28

Dla Rosji na pewno, a dla Turcji....

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 12:23

Dla Turcji to może być początek katastrofy.

Ryszard
czwartek, 18 lipca 2019, 14:25

mówią wszyscy ze Su-57 jest dużo lepszy niż F-35 , i czas na mądre zakupy z przetargiem Panie Błaszczak, Su -57 są o połowę tańsze, byśmy mieli nie 32 samoloty a 64 samoloty za tą samą cenę, czemu tych samolotów nie kupują Francuzi, Brytyjczycy, czy Skandynawia?

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 12:27

Wot siupryza. Wszyscy w Rosji mówią, że SU-57 jest lepszy od F-35 mimo, że nie mają docelowych silników i żaden seryjny nie lata.

suawek
wtorek, 23 lipca 2019, 01:19

A nie su-55 panie Ryszardzie?

słowiańska dusza
piątek, 19 lipca 2019, 01:31

Su-57 jest nie tylko lepszy, ale też każdy jest najlepszy inaczej , urządzenia pokładowe są montowane, niezgodnie z projektem, komputer działa bez zarzutu z gotowym w 50% oprogramowaniem, kokpit to tajemnica, pilot będzie mile zaskoczony, silniki są dwa, ale zawsze działa tylko jeden. No wisienka na torcie obniżona wykrywalność, to nie znaczy, że go nie widać, każdy widzi to co chce.

gummon
czwartek, 18 lipca 2019, 23:03

brytowie juz maja 60 f 35 a docelowo ma ich byc 260

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 18 lipca 2019, 18:33

Su57 na pewno nie kupimy bo nie kupuje się broni od potencjalnego wroga. A czy lepszy co tu porównywać to zupełnie inna klasa Su57 to odpowiednik F22 czyli ciężki myśliwiec przewagi powietrznej, i jak dopracują to ma szanse być maszyną znakomita, mimo że to kolos to ma dobrze przemyślaną aerodynamikę najbardziej zaawansowany układ sterowania z myśliwców, wybitnie duże skrzydło pasmowe i w połączeni z tyloma powierzchniami sterowymi i wektorowanym ciągiem zapewni mu znakomita zwrotność w każdym zakresie prędkości i wysokości, bardzo małe obciążenie powierzchni nośnie to zdolność lotu na bardzo dużych wysokościach lub realny duży udźwig uzbrojenia czy zdolność osiągania bardzo dużych kątów natarcia, systemy jakie ma mieć zapowiadają się imponująco ale pożyjemy zobaczymy jak mawiają czerwoni.

krzychal
piątek, 19 lipca 2019, 15:40

Możliwość zabierania broni przeciwokrętowej, hipersonicznej, nuklearnej i manewrującej to całkiem nieźle jak na myśliwiec.

Davien
sobota, 20 lipca 2019, 15:21

Krzychal, po pierwsze nie zabiera pocisków manewrujacych bo Rosja takich co byłyby z nim zintegrowane niema, po drugie nie zabiera żadnych pocisków hipersonicznych jak i nuklearnych, wie3c co zostało?

sobota, 20 lipca 2019, 11:18

nic nadzwyczajnego

złośliwy
sobota, 20 lipca 2019, 10:33

Maszyna, która jest tylko niedokończonym prototypem przenosząca nieistniejącą broń hipersoniczną... Całkiem nieźle... Ciekawe gdzie miałby zmieścić tę atrapę Kindżała, skoro taka ciężarówka jak MiG-31 przenosi jedną sztukę pod kadłubem?

Davien
niedziela, 21 lipca 2019, 19:09

Wg wypowiedzi Rosjan mieli opracowac dla Su-57 specjalną wersję Kinżała wchodzaca do komór. To jak obecna ma 600km zasięgu i nie jest pociskiem hipersonicznym ale ALBM, to zaczynam sie zastanawiac ile bedzie miała ta z Su-57?

Wojciech
czwartek, 18 lipca 2019, 16:54

Człowieku co ty za bzdury wypisujesz, nie kupuje się sprzętu od potencjalnego wroga czy ty tego nie rozumiesz! Su-57 to latawiec widmo nawet jak go dopracują w co wątpię to będzie o wiele gorszy od f-35.

biały
czwartek, 18 lipca 2019, 18:56

potencjalny wróg , a kto grozi Polsce sankcjami , kto nakładał na nas kary finansowe , kto nas straszy trybunałem Europejskim i żąda kilkuset miliardowych odszkodowań co , kto żąda od Polski zmiany polityki przyjmowania uchodźców , nakłada na nas kary ekologiczne , powiem za żadnym z pozwów nie stoi Rosja , więc wroga to poszukał bym gdzie indziej

skąd się biorą fake-newsy?
piątek, 19 lipca 2019, 12:26

tylko jakim cudem z tego waszego raju wszyscy zawsze chcieli uciekać? tak sto lat temu jak i 30. - kto może ten zbrojnie przepędza moskali. może wyciągnięcie z tego wnioski, zamiast myśleć że wszyscy są głupi tylko wy najmadrzejsi...

anda
sobota, 20 lipca 2019, 15:56

A ilu ich uciekło, mniej niż od nas, a dlaczego jest to kraj o największej liczbie imigrantów oprócz USA? a dlaczego prawie połowa bałtów pracuje u sąsiada?

GB
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:15

Jasne... Łotysze, Litwini, Ukraińcy, Estończycy, Białorusini, Kazachowie Ormianie, Gruzini itd, itp... Kilkadziesiąt mln ludzi jak tylko mogło uciekło razem ze swoimi państwami z imperium rosyjskiego.

cynik
piątek, 19 lipca 2019, 11:02

No tak. Miłująca pokój Rosja straszy nas tylko atomówkami z Obwodu. Gdzie jej tam do UE, która próbuje powstrzymać zapędy naszych własnych rządzących neokomunistów w rusycyzacji polityki...

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 04:31

Biały moze sie juz nie osmieszaj. Jak Polska łamie układy i własna konstytucję i chce być w UE ale żeby Unia dawała kasę a reszta ma Unii nie obchodzic, to nie tedy droga. Ale nawet ta twoja wroga Unia nie cwiczy ataków jądrowych na Warszawę wiec może skończ.

Gnom
poniedziałek, 22 lipca 2019, 11:11

Davien - jak było gdy zachód zostawil nas za żelazną kurtyną, sprzedając bez zmrużenia oka w Teheranie i Jałcie. Czyje jądrówki miały spadac na Warszawę i resztę RP - też ruskie. Ręcze Ci , że jesli ruskie czołgi zaczną sie rozpełzacć po Polsce, a USA nie będzie miało nic pod ręka by je zatrzymać, zadziała zgodnie ze starymi doktrynami i zajęty przez ruskich teren pokryje jądrówkami (choć formalnie będzie to okupowany teren sojuszniczy).

gnago
sobota, 20 lipca 2019, 14:21

Przyjrzyj się łamaniu umów i prawa wszystkim . A nie jedynie tym których uważasz za wrogów. Uczynisz tak a się zdumiejesz

Navigator
czwartek, 18 lipca 2019, 16:43

Piękne zdjęcie F35 zachodem słońca Potężne stateczniki górne i ta moc kN

ggg
piątek, 19 lipca 2019, 14:58

Przeciwko Izraelowi nawet MIG 21, którego nie można wyłączyć zdalnie jak F35 może być dla Turcji cenniejszy.

bolo
czwartek, 18 lipca 2019, 16:27

Norwegia i Dania to chyba F-35 kupują. Brytyjczycy też - dla lotniskowcow. I trudno racjonalnie uzasadnić zakup samolotu bojowego u potencjalnego przeciwnika.

ggg
piątek, 19 lipca 2019, 15:02

100/100. Kupno samolotu F35 do którego nie dostarczą turkom części zamiennych i wyłączą zdalnie to nie głupota, to zdrada.

qaz
czwartek, 18 lipca 2019, 16:08

Panie Ryszard, weź się Pan ogarnij. Su-57 istnieją w postaci niedopracowanych prototypów, przed którymi jeszcze lata pracy. A F-35 lata i ma już kolejne serie. Poza tym trzeba mieć naprawdę wybujałą wyobraźnię, aby napisać "ze Su-57 jest dużo lepszy niż F-35". Gratuluję :-)

barkas
czwartek, 18 lipca 2019, 21:08

" A F-35 lata i ma już kolejne serie." Ma równiez na koncie kilka katastrof

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 13:22

Biorąc pod uwagę to, że Su-35 w zasadzie nie latają rzec można, że już mają imponujący dorobek pod tym względem.

Bartek Z.
piątek, 19 lipca 2019, 10:07

Jak na 400 latających egz. i kilkanaście lat programu to i tak stosunkowo niewiele. Su-57 jest 11 egz. a jeden już się spalił...

skąd się biorą fake-newsy?
piątek, 19 lipca 2019, 08:54

jak każdy samolot wyprodukowany w setkach czy tysiącach egzemplarzy. większym wyczynem jest zrobić 10 prototypów i 2 stracić...

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 04:32

Barkas F-35 ma 2 katastrofy na ponad 400 wyprodukowanych maszyn i kilkaset tysiecy godzin lotów. Su-57 zaliczył juz katastrofe jak było ich jedynie 5 więc powodzenia:))

czwartek, 18 lipca 2019, 16:02

Ta, bo Polska nigdy nie miała problemów z serwisem i częściami zamiennymi do Migów 29.

Mt
czwartek, 18 lipca 2019, 16:02

A czemu Brytyjczycy, Francuzi czy Skandynawia nie kupuje Su 57?

ggg
piątek, 19 lipca 2019, 14:59

Bo F35 jest lepszy, a USA go im nie wyłączy zdalnie jak Turkom.

prawieanonim
sobota, 20 lipca 2019, 00:06

Kiedy USA coś wyłączyły zdalnie Turkom?

zdzisiu
czwartek, 18 lipca 2019, 15:36

Skandynawia i Brytyjczycy je kupili ruski trollu

zes89
czwartek, 18 lipca 2019, 15:25

@Ryszard. Kto mówi? Rosjanie chyba tylko. Co do dlaczego wymienione kraje nie kupują F-35(ja wiem). Ale odpowiem ci po twojemu. Su-57 też nie kupują.

Az
czwartek, 18 lipca 2019, 15:22

Kto tak mówi? Rosyjska propaganda. Ten projekt nie osiągnął nawet stadium dojrzałości. Za Su podziękowały Indie. Nie wchodźmy w to bagno.

Mniej niż 10 sekund
czwartek, 18 lipca 2019, 14:21

Turcja w NATO. Taka uwaga: prez. Erdogan od wieeeeelu lat (min. 15-20) jest wrogiem tej instytucji i wrogiem samego USA. Wrogiem w sensie przeciwnikiem, żeby nie było gromów;). I na tym konsekwentnie budował swój kapitał polityczny. Oczywiście jest to tylko częścią jego polityki nacjonalistyczno-religijno-autokratycznej-itd. Problem w tej sytuacji jest taki, że nie ma podstaw, na razie by odbudować jakieś zaufanie sojusznicze, ono eroduje szybko. Sojusz północnoatlantycki jest kulą u nogi w "ambitnych" planach tureckiego mocarza. Pytanie brzmi: czy Erdogan zdąży usunąć Turcję z NATO? Póki co, mocno trzyma kraj za wszarz, do tej pory prowadząc czystki związane z nieudanym przewrotem. Z ostatnich obserwacji: wybory lokalne, w których AKP straciła bardzo dużo, głównie w dużych centrach; oprócz strat politycznych AKP straciła kilku ważnych członków, którzy odeszli, by tworzyć swoje projekty (odszedł m.in. Ali Babacan, były minister finansów, twórca sukcesu gospodarczego Turcji z lat 2007-8) gospodarka: na minusie od 3 kwartału 2018 (do kol. Daviena: rating kredytowy Turcji jest śmieciowy głównie przez działania samych Turków;))), po tym jak Erdogan ostatnio wyrzucił z roboty szefa banku centralnego, bo przecież Erdo "wie lepiej o co kaman w gospodarce"). Istnieją więc przesłanki, by myśleć o zmianach na szczytach tureckiej władzy, chociaż zdaje się potrzeba czegoś więcej, by zachwiać podstawami opartymi na powiązaniu ekonomiczno-ideologicznym rządu Erdogana. Turcja jest partnerem EU, partnerem NATO, partnerem USA, i nie zależy nam (ogólnie) na destabilizacji sytuacji gospodarczej czy politycznej u naszego partnera. Erdogan przeminie, albo nie, i wszyscy dadzą radę z nim żyć. Żyć, nie znaczy współpracować w zaufaniu, co przełoży się na wyniki ekonomiczne tego kraju. Ze szkodą dla niego samego, jak i jego elit politycznych, zależnych od wyników gospodarczych bardziej niż komukolwiek się wydaje. Pozdrawiam.

Grzdyl
czwartek, 18 lipca 2019, 14:12

No a my kupiliśmy te badziewne patrioty pac3 turcy mądrze wybrali ofertę rosyjską, mogliśmy nawet dla świętego spokoju kupić te hq od chin.

osa
czwartek, 18 lipca 2019, 22:11

kurcze popatrz, a Rosja mogła kupić od nas okazyjnie w ub roku Mi2, goździki bo się w nich specjalizujemy, zu23, i licencyjną Malutką. Dlaczego nie kupili? Przecież to taka okazja i dobry sprzęt....

Obywatel
czwartek, 18 lipca 2019, 12:06

Przecież oni już mają 8 szt to im wystarczy...

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 18:42

Obywatel, maja całe 2 w LukeAFB z której wylecieli z hukiem pare tygodni temu.

Sternik
czwartek, 18 lipca 2019, 17:03

Czego 8 szt? F-35? Nie mają ani jednej sztuki. Te, które już dostali są cały czas w Stanach.

Watryk
czwartek, 18 lipca 2019, 12:04

Gdyby Erdogan nie sponsorował przejścia Kazachstanu z cyrylicy na alfabet łaciński, to Putin nie musiałby knuć intryg.

skąd się biorą fake-newsy?
piątek, 19 lipca 2019, 08:57

biedny łysy Putin - cały świat od lat zmusza go do knucia intryg, a on przecież taki dobry car

123
czwartek, 18 lipca 2019, 11:29

"Samoloty te szybko dobrze się na rynkach eksportowych." Przed publikacją dobrze jest przeczytać artykuł.

skąd się biorą fake-newsy?
piątek, 19 lipca 2019, 08:59

ta, 164 zamowione maszyny w jednym roku to nic. a ile w tym czasie podpisano kontraktow na konkurencyjne maszyny?

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 12:49

No, to byłoby trudne:) Bo jedyny jaki od biedy mozna uznac za konkurencje czyli Su-57 do 2028 może powstanie w 76 egzemplarzach:)

tagore
czwartek, 18 lipca 2019, 11:26

Kolejny krok Erdogana to okupacja całego Cypru i przejęcie kontroli nad bazami lotniczymi. Budowanie lokalnego mocarstwa posuwa się do przodu.

JSM
czwartek, 18 lipca 2019, 17:07

Nie chodzi o bazy a o gaz, który Grecy tam znaleźli. Kolejna wojna Grecji z Turcją jest prawie pewna. Dlatego Grecy pomimo tzw bankructwa inwestują w lotnictwo i marynarkę jak szaleni. Tyle, że to Turcja ma nowoczesny przemysł zbrojeniowy a nie Grecja więc bez pomocy NATO będzie lipa z Grekami.

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 13:24

Grecy od dawna inwestowali w armię i wcale im się nie dziwię.

Clash
czwartek, 18 lipca 2019, 17:01

Szczególnie jak Grecja łyknie tureckie F35

Ryś
czwartek, 18 lipca 2019, 15:50

do czasu jak są pieniążki, a one się właśnie kończą.

mati69
czwartek, 18 lipca 2019, 11:04

A Putin nie boi się że Turcja sprzeda dane s400 dla NATO ? To jest pytanie !!!

Adam
czwartek, 18 lipca 2019, 17:02

Widocznie tyle jest warty bojowo S400, że się nie boi.

Ryś
czwartek, 18 lipca 2019, 15:51

Zapewne dostali wersje eksportową, inną niż ta w Rosji.

prawieanonim
czwartek, 18 lipca 2019, 17:30

I to jeszcze za jakie pieniądze.

prawda1234
czwartek, 18 lipca 2019, 10:38

nasz przemysł zyska tyle na F-35, ile przy Homarze, czyli absolutnie nic. malowanie blach jak przyrdzewieją

LWP
czwartek, 18 lipca 2019, 22:14

a czy kiedykolwiek nasz przemysl zyskał na zakupie Newy, Wegi, Wołochowa, BWP, Osy, Kuba, Toczki, łuny, Elbrusa.......wyliczać dalej????????

barkas
piątek, 19 lipca 2019, 13:59

nie znam dokładnie tych spraw , ale w Defece24 była informacja o modernizacji Newy i P-18. Nie wiem jak głeboka to jest modernizacja , ale to pierwotne "żelazo" mamy. Rosyjskie czołgi serii T-iles tam też były podstawą naszych opracowań. Podobnie Kałach.

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 19:57

Barkas ta modernizacja NEWY, do NEWA SC oznacza ze wzielismy stare rosyjskie komponenty i je wywalilismy do kosza instalując zachodnie .Podobnie z P-18, P-18PL z P-18 ma wspólna wyłacznie nazwę. Modernizacja KuB-a miała polegac na zostawieniu skorupy a wywaleniu wszystkiego łacznie z rakietami, które miał zastapic Sea Sparrow-y. Na T-72M/M1 mielismy licencję, podobnie jak zdaje sie na AK-47 I co zyskalismy na teciakach?? odpowiem ci-nic.

gnago
sobota, 20 lipca 2019, 18:46

przez parę dekad czołgi na światowym poziomie co przyznają eksperci zachodni jak wynika z badań porównawczych w czasie drugiej smuty

Davien
niedziela, 21 lipca 2019, 19:16

Panie gnago, zgadza sie , do powstania M1/Leo2/Challengera to rosyjskie czołgi były lepsze ale jedynie jak chodzi o pancerz, reszta była zwyczajnie gorsza. Ale od lat 80-tych mineło juz troche czasu i zachodnie sie rozwijały a rosyjskie... jako taki mały przykład masz system Hunter-killer, który na zachozie jest standarderm a Rosja go dopiero wprowadza na T-72B3M i na T-90M.

biały
czwartek, 18 lipca 2019, 18:58

nonsens będziemy mieli pełną wiedzę technologiczną do napełniania zbiorników samolotu paliwem

sobota, 20 lipca 2019, 20:25

...tylko że nie naszym paliwem.

Wiesio
czwartek, 18 lipca 2019, 08:53

Stwierdzenie "Co więcej Su-57 raczej na pewno i tak będzie gorszym myśliwcem niż F-35" jest bardzo nie profesjonalne i świadczy o bardzo niskiej wartości merytorycznej twórcy tego branżowego artykułu. Bo albo "raczej" albo "na pewno", a o ile wiadomo to żaden z samolotów nie jest w pełni wartościową maszyną bojową.

cynik
czwartek, 18 lipca 2019, 18:42

O ile wiadomo jeden wykonuje misje bojowe a drugi nie wyszedł ze stadium prototypu. Więc tylko o jednym można napisać, że nie jest w pełni wartościową maszyną bojową. W zasadzie w ogóle nie jest maszyną bojową - wysłane do Syrii prototypy szybko zostały wycofane.

Adam
czwartek, 18 lipca 2019, 17:08

Dodać należy, że SU-57 właściwie nie istnieje. To znaczy jest karoseria z silnikiem z SU-35. Nowy silnik będzie instalowany w przyszłych egzemplarzach. Kiedyś tam.

12dfgdgdf33
czwartek, 18 lipca 2019, 02:51

wejście su-57 zamiast jest świetnym pomysłem. można je będzie dogłębnie zbadać. w turcji wszystko jest tylko kwestią kasy.

prawieanonim
czwartek, 18 lipca 2019, 23:25

A co ty chcesz badać w tym złomie skoro sam Putin kazał obniżyć ich cenę i to grubo ponad połowę? Jeżeli Turcja wyda kasę na ten złom to będzie znaczyło że Erdogan należy do Rosjan i to razem z butami i krawatem. Już kupili małpią wersję S400 za 2 mld USD.

pytajnik
czwartek, 18 lipca 2019, 02:43

Panie redaktorze dziś oficjalnie ogłoszono seryjną produkcję Su57 więc o co chodzi z tą krytyką ?

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 13:29

Może o to, że ta "seryjna" produkcja nie będzie polega na przeznaczonych do Su-57 docelowych silnikach?

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 18:49

Pane pytajnik w zakładach składających ten pierwszy kompletny prototyp powstaje cała jedna maszyna obecnie, az Putin je wizytował wiec taka seryjna produkcja....

JW
czwartek, 18 lipca 2019, 15:47

Seryjna produkcja? Dwa samoloty do 2020 roku.

GB
czwartek, 18 lipca 2019, 15:13

To nie seryjna produkcja, to manufaktura.

Olo
czwartek, 18 lipca 2019, 16:46

Nie byłeś, nie widziałeś, tylko fejki produkujesz.

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 04:35

Olo. ale był Putin, a Rosjanie pochwalili sie tym filmmikiem z wizytacji na cały swiat:)0

GB
czwartek, 18 lipca 2019, 17:46

Jasne... Rosyjski MO podpisał umowę na dostawę 2 Su-57 do końca 2020 roku, w tym ma być 1 w 2020 roku. To klepanie w manufakturze, a nie seryjna produkcja.

Naiwny
czwartek, 18 lipca 2019, 02:00

Kol. Obalaczmitow ma w 100% rację. Do tego USA ma jeszcze inny problem. Trump powiedział, że Turcja pozostanie w programie F35 czyli będzie produkować części do niego do marca 2020r. Czyli do czasu przeniesienia produkcji do innych Państw. A co jeśli Turcja się obrazi i przerwie produkcję już teraz? Produkcja i eksploatacja F35 stanie na co najmniej kilka miesięcy. I jeszcze jedno. Produkcja tych części przez Turcję na pewno odbywa się na podstawie wielo letniej umowy. Zrywając ją USA naraża się zapewne na wysokie kary. I pozostanie problem wiedzy i technologii oraz lini produkcyjnych których już nie da się skutecznie odebrać Turcji. A te elementy są bezcenne np. dla Chin czy Rosji. Co by w tej sytuacji Trump nie zrobił to będzie tylko gorzej dla USA. Tu nie ma dobrych rozwiązań. Wszystkie są coraz gorsze. Jeśli Putin z Erdoganem przewidywali do czego doprowadzą to gratulację wyobraźni. Szach i mat dla USA.

asad
czwartek, 18 lipca 2019, 13:07

Naprawdę jesteś naiwny skoro uważasz że można przenieść produkcję od tak w ciągu kilku miesięcy. Ta produkcja już jest przeniesiona i gdy skończy się umowa z Turcją w 2020 roku to dalszej produkcji części nie będzie i Turcja nie zarobi. Szach, mat.

Olo
czwartek, 18 lipca 2019, 16:47

Nie jest przeniesiona bo jeszcze nie ma na to kasy czyli 600 mln usd.

GB
czwartek, 18 lipca 2019, 17:48

/Co to jest dla USA 600 mln USD? To nie bidna Rosja.

Kaziu
czwartek, 18 lipca 2019, 12:53

Wysokie kary? I kto je na nich wymusi? Nie od dziś wiadomo, że Turcja zostanie wyrzucona z tego programu więc USA jest przygotowane

Dyfer
czwartek, 18 lipca 2019, 12:38

Może szach ale na pewno nie mat...po prostu jedną potyczke wygrali

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 13:34

Skoro sami Rosjanie piszą, że zachodnich silników do tureckich śmigłowców szturmowych też nie będzie, coraz śmieszniej wygląda ten twój "szach mat".

cynik
czwartek, 18 lipca 2019, 12:30

Koszt przeniesienia produkcji z Turcji jest szacowany na ok. 0.5mld dol. Utrata zysków Turcji szacowana na jakieś 9mld dol. Raczej jest zabezpieczona odpowiednia ilość części na serwis tych maszyn, najwyżej odbije się to na tempie budowy nowych. Potrafisz wymienić te "bezcenne" części produkowane przez Turcję?

Cynik
czwartek, 18 lipca 2019, 22:45

Akurat masz dzisiaj artykuł na ten temat cyniczny cynku. Lista jest długa.

cynik
piątek, 19 lipca 2019, 11:08

Czytałem. Produkcję wszystkich tych rzeczy chętnie przygarną firmy z innych krajów NATO czy Izraela. To tylko kwestia czasu i pieniędzy, o których wspominałem. Ta lista raczej pokazuje ogrom strat jakie poniesie turecki przemysł wysokich technologii.

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 18:51

Nie ma żadnych, Turcja jest a własciwie chyba juz była partnerem III poziomu wiec do produkcji nie dostali żadnych waznych elementów, te były dla partnerów I i II poziomu.

say69mat
czwartek, 18 lipca 2019, 12:28

Wydaje się, że konsekwencje wynikające z przekazania Turcji F35 zdecydowanie przewyższają - w wymiarze finansowym - koszty związane z zerwaniem kontraktu. Oznaczają bowiem konieczność podjęcia w trybie pilnym prac nad samolotem kolejnej generacji, który byłby w stanie utrzymać przewagę strategiczną nad lotnictwem Chin i Rosji. Dalej, zwróć uwagę, że Trump co jak co ale liczyć potrafi.

Stefan
czwartek, 18 lipca 2019, 12:20

Amerykanie mają pozycję hegemona i nie tylko nie wypuszczają z rąk kluczowych technologii ale na dodatek zawsze mają klauzule przerwania dostaw w zależności od dowolnych czynników (np. bezpieczeństwo narodowe). Nie ma żadnego fair play czy win-win. Kary będą znikome lub żadne, technologie w rękach Turków bez istotnego znaczenia, jedynie łańcuch dostaw w krótkim terminie może przeżywać zakłócenia. W to że Turkowie się obrażą i zerwą dostawy, ciężko uwierzyć bo ich uderzyłyby już poważne kary a koło nosa przejdą zyski bardzo potrzebne dla ich załamującej się gospodarki...

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 12:13

Naiwny, jak Turcja zerwie produkcje czesci to USA wprowadzi Sankcje powiedzmy na S-70i i silniki T-700 i Turcja zostaje bez smigłowców transportowych i bojowych za jednym zamachem. Opóznienie o rok produkcji F-35 jest niczym w zwiazku z pozbyciem sie mozliwości by ich charakterystyki radarowe wyciekły do Rosji. A co do kar to Turcja złamała umowy wiec niech sie procesują przed sadem w USA. Rosja panie naiwny do tej pory nie może rozgryżć technologii o wiele prostszego F-117 a Turcy nie mieli dostepu do żadnych krytycznych technologii. Chiny juz to maja bo ukradły:). A niech jeszcze wkurzą bardziej USA to i ich statki spod Cypru bedą zwiewały w "eskorcie" kilku Burke'ów:)

szokers
czwartek, 18 lipca 2019, 20:40

A jakie umowy dotyczące programu F-35 złamała Turcja?

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 04:37

Szoker, a o to to juz sie zapytaj Turków ale podstawowa zasadą w NATO jest kupowanie broni interoperacyjnej z NATO i nie od wrogiego państwa wiec płacz dalej:)

Miki maus
poniedziałek, 22 lipca 2019, 05:27

Naprawdę nie jesteś w stanie podeprzeć jakimkolwiek konkretem tego co sam piszesz?

szokers
poniedziałek, 22 lipca 2019, 01:08

Czyli jak zwykle, wypisujesz coś a dopytany o detale własnej wypowiedzi nie potrafisz odpowiedzieć i brniesz w jakieś szkolne odzywki. Napisałeś, że Turcja "złamała umowy" ale jakie to nie masz pojęcia. Typowe.

fan kapitana ameryki
poniedziałek, 22 lipca 2019, 20:00

To jasna sprawa że kapitan ameryka nie ma o niczym pojęcia. Podłaie jakieś terminy jak "CATSA", "RCS" czy inne a potem powiela bzdury, nie rozumiejąc nawet znaczenia tych terminów. Ale mamy znowu wysyp komentarzy więc i dawka rozrywki jest niezła.

Ciekawy
wtorek, 23 lipca 2019, 13:38

Ale co twoi Rosjanie piszą o tym, że Turcy zamiast silników do T-129 dostaną figę z makiem powinieneś zrozumieć?

ech...
piątek, 19 lipca 2019, 14:33

Jest kilkadziesiąt precedensów jeśli chodzi o te zasady "nie kupowania" które to NIE SĄ częścią umowy dotyczącej F35 ale zupełnie innej o ile taka istnieje w postaci spisanej.

zxxc
czwartek, 18 lipca 2019, 17:21

Poczytaj sobie artykuły o tym jak Turcja od kilku lat robiła zapasy części zamiennych do uzbrojenia kupionego od USA i Europy Zachodniej. Tu nie ma nic z podejmowania impulsywnych, emocjonalnych pobudek. Wszystko było zaplanowane.

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 04:41

Panie zxxc, i co z tego ze robiła zapasy, po nałożeniu sankcji zostana z tym co mają, a zapasy nie uratują T129 czy T70, nie uratuja Altaya czy TF-X, robili troche zapasów dla F-16 i tyle. teraz jeszcze wkurzyli Niemcy i UE wiec oberwie się i flocie zapewne bo OP są z Niemiec a żaden rząd nie lubi jak sie go robi w... A jak sadzisz że Izrael dalej im przy Sabrach będzie pomagał...

Gnom
poniedziałek, 22 lipca 2019, 11:04

Zobaczymy czy zblizenie z Ukraina i dostęp do silników i wielu innych elementów, przy zaopatrzeniu w materiały i pópfabrykaty z Turcji nie wesprze turekckiej samodzilenosci w wielu dziedzinach. Do tego kontakty z Rosja i Chinami moga troche ta sytuacje zmienić. A części sa im potrzebne na okres przejsciowy, przestawienia sie na innych dostawców i rozwiązania. A z Izraelem pokłócili sie skutecznie juz dawno.

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 13:42

Biorąc pod uwagę to, że Amerykanom udaje się skutecznie blokować próby wykupienia przez Chińczyków pakietu kontrolnego Motor Sicz już widzę to zbliżenie. Zresztą przy okazji Altaya Turcy próbowali pozyskać ukraińskie silniki do czołgów i guzik im wyszło.

GB
poniedziałek, 22 lipca 2019, 17:12

Jakie istotne systemy uzbrojenia (w 100%) produkuje Turcja bez kooperacji z zachodnimi firmami? W jaki sposób zastąpią je komponenty z Chin, Rosji, Ukrainy?

Davien
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:45

Gnom, a co im da zblizenie z Ukrainą jak dla Ukrainy o wiele wazniejszym partnerem w dziedzinie uzbrojenia bedzie UE i USA?? Ukraina im silników do F-16 czy do TF-X nie wyprodukuje, do Altaya może po długich próbach i przeróbkach dopasują którys 6TD ale to i tak maks 1300KM. Rosja nie ma silników ani do TF-X ani do f-16 ani do Altaya, tak samo WK2500 do T129 nie pasuja, bo o T-70 to moga już zapomniec praktycznie. A Chiny.... Chiny w dziedzinie silników to stoja gorzej niz Ukraina wiec powodzenia:)

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 14:12

Ukraińcy już zdążyli podkręcić swoje czołgowe silniki do 1500 koników. Turkowie nawet chcieli je pozyskać. Tyle, że z pozyskania guzik wyszło. Dlaczego, tego nie wiem, ale pewnie Ukraińcy połapali się, że Turcy chcą ich przy tym ograć. Poza tym rację masz i nawet gdyby silniki z Motor Sicz dało się zaadoptować do do T129, to Turcy guzik je dostaną, jeśli Amerykanie sobie tego nie będą życzyli.

marność nad marnościami a nad ta marnością jeszcze większa marność
czwartek, 18 lipca 2019, 16:06

Ty nie myślałeś aby zaistnieć jako "bajarz"? Tyle bzdur w kilku zdaniach to naprawdę "osiągnięcie".

Maksiu
czwartek, 18 lipca 2019, 12:11

znam wielu takich co im się wydawało, że szach i mat, a potem był płacz...

xyz
czwartek, 18 lipca 2019, 11:50

Tylko kilka z ~800 podzespolow F35 jest produkowanych wylacznie w Turcji i produkcja ta juz jest przenoszona, reszta bedzie produkowana w innych fabrykach przy zwiekszonej mocy produkcyjnej. Tusja traci obecnie: F35A + F35B bez ktorego specjalnie dla nich zbudowany okret mozna sobie przerobic max na smiglowcowiec + sankcje. Do tego za uzbrajanie Cypry i nielegalne wydogycie gazu na Morzu Srodziemnym sankcje od UE. Szach mat Erdogan. Sami Turcy wyniosa go za chwile na butach jak ich waluta poleci jeszcze bardziej w kierunku papieru toaletowego.

Olo
czwartek, 18 lipca 2019, 16:53

Xyz - te, specjalista od wypisywania bzdur. Turcja produkuje 937 części dla F-35, w tym 400 takich, których jest wyłącznym producentem. https://www.defence24.pl/turcja-wobec-wyrzucenia-a-programu-f-35

miszcz, zaiste miszcz
czwartek, 18 lipca 2019, 16:07

Jeżeli ok. 400 to dla was "kilka" to podziwiam sposób postrzegania świata.

Bezstronny obserwator
czwartek, 18 lipca 2019, 01:44

W której części f 35 jest lepszym rozwiązaniem chyba liczbie usterek technicznych, a może niszczenia własnych powłok za naprawę których trzeba będzie płacić Amerykanom. Dobry pod względem wycieku informacji do Pentagonu dzięki połączeniu informatycznemu że względu na które odrzucili go Niemcy. Na pewno ma też przewagę jako samolot poddźwiękowy więc do przechwytywania się nie nadaje a w niewidzialności uzbrojenie ma gówniane... Cóż USA nigdy nie sprzedaje dobrych projektów poza kraje bezpośrednio powiązane...

put in
wtorek, 23 lipca 2019, 01:32

Coście się tak tych "powłok" uczepili? :O Widać program F-35 idzie pełną parą a wam rusofile pozostaje wyszukiwać bzdury i wałkować do pożygu. Dziwne, że o "kodach" nie wpspomniałeś.

cynik
czwartek, 18 lipca 2019, 12:31

Jest najlepszy bo nie ma na rynku żadnych innych maszyn tej klasy. Reszta to zaklinanie rzeczywistości.

sobota, 20 lipca 2019, 20:28

Tu się z tobą zgodzę. Nie ma innych maszyn z których odpada farba i topi się plastik.

cynik
wtorek, 23 lipca 2019, 18:28

To i tak lepiej od Rosjan, którym w prototypach palą się silniki...

123
czwartek, 18 lipca 2019, 11:53

Liczba usterek o ktorej mowisz jest normalna dla obecnego stadium prjektu i wyjatkowo niska porownujac do innych zachodnich projektow (o ruskich projektach nie wspominajac...), problem z powlokami w F35A wyeliminowano, w B/B rowniez bedzie temat zalatwiony. Niemcy zrezygnowali z F35 nie dlatego, ze istnieje jakis "wyciek informacji do Pentagonu" tylko dlatego, iz F35 bylby gwozdziem do trumny europejskiego mysliwca 5-gen. F35 boli was towarzysze niemilosiernie hm? Tymczasem IAF lata sobie i robi co chce, a w Syrii radary "anty-stealth" same z siebie wybuchaja :D

Olo
czwartek, 18 lipca 2019, 16:56

Problemu z powłokami nie wyeliminowano, nie bajdurz.

JW
czwartek, 18 lipca 2019, 22:00

Oj kolega nie bardzo jest na bieżąco. Po pierwsze problem z powłokami dotyczył wyłącznie wersji B i C. Po drugie problem zostal usunięty poprzez zmianę powłok na poziomych ogonach i belce ogonowej, przez co zwiększono trwałość powłok w tych newralgicznych miejscach bez obawy o wysięgnik ogona lub uszkodzenie ogona poziomego.

GB
czwartek, 18 lipca 2019, 17:49

Problemów z powłokami w F-35A nigdy nie było, nie ma więc co eliminować.

R
piątek, 19 lipca 2019, 13:54

Alez wcale nie.

GB
wtorek, 23 lipca 2019, 02:02

Oczywiście. Dowód poproszę na to że F-35A miały problemy z powłokami.

wtorek, 23 lipca 2019, 14:49

A ja chcę dowodu że problemów nie było.

GB
wtorek, 23 lipca 2019, 16:22

A to że problemy były to ty masz udowodnić. Jedyne co było to dotyczyło wersji B i C, a nie A. Poza tym te problemy w wersjach B i C to były w 2011 roku i zostały wyeliminowane.

wtorek, 23 lipca 2019, 23:25

Ale dowodów dalej nie podałeś.

GB
środa, 24 lipca 2019, 13:30

Dowody że problemy z powłokami w wersji A to ty masz podać. Ja nie mogę podać czegoś czego nie było...

456
czwartek, 18 lipca 2019, 16:09

Przestań opowiadać pierdoły.

aaa
czwartek, 18 lipca 2019, 01:43

Turcja już dawno nie jest rzeczywistym czlonkiem NATO jest obca kulturowo i mentalnie i szybko poniesie konsekwencje tych działań

Konik
czwartek, 18 lipca 2019, 14:10

Pełza racja.

ferdo
czwartek, 18 lipca 2019, 01:11

jest szansa ze zyskamy my. wypadaloby juz robic przymiarki d okontraktu

Wojmił
czwartek, 18 lipca 2019, 01:00

"Wina Obamy" ... wszystko wina Obamy w polityce zagranicznej... dobrze, że Turcja się wykrusza... nie pasuje do naszego świata... UE także grała na czas...

77
czwartek, 18 lipca 2019, 11:37

Akurat utrata Turcji to ogromna strata dla NATO biorąc pod uwagę i jej położenie i potencjał wojskowy.

barsak
czwartek, 18 lipca 2019, 21:19

Jaką misje militarną ma do spełnienia Turcja?

kadwa
czwartek, 18 lipca 2019, 00:19

Myślę że Erdogan dokładnie kalkuluje swoje decyzje i pohukiwania Trumpa nie robią na nim żadnego wrażenia. To tylko polski rząd wchodzi w tyłek Amerykanom i obwieszcza przy tym światu, że Pana Boga za nogi złapał Pełna żenada

prawieanonim
czwartek, 18 lipca 2019, 12:47

Jak się siedzi w kieszeni rosyjskich służb to nie ma miejsca na żadne kalkulacje. Czy poświęcenie setki najnowszych samolotów wraz z kawałem przemysłu który generuje dochody dla państwa w zamian za jakiś 20-stoletni system rakietowy wygląda jak kalkulacja? To raczej paniczne działanie kogoś kto ma nóż na gardle i nie ma już wpływu na nic. Kiedy Erdogan będzie próbował urwać się z łańcucha Rosjanom to podejrzewam że dowiemy się o nim nie takie rzeczy.

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 16:57

Jak się będzie próbował urwać z ruskiego łąńcucha, to mam wrażenie, że pierwszą rzeczą o jakiej się dowiemy, będą kulisy sławetnego zamachu na jego osobę. Tajemnicą poliszynela jest przecież, że rosyjskie służby siedziały w tej prowokacji od początku po same uszy. Nawiasem mówiąc był to piękny numer, dzięki któremu Turcja pozbyła się wykwalifikowanej kadry oficerskiej.

Extern
czwartek, 18 lipca 2019, 12:11

Wchodzenie w tyłek USA się nam dosyć obecnie opłaca. Zobacz że dzięki temu możemy sobie prowadzić dosyć niezależną politykę wobec UE i Niemiec co jeszcze parę lat temu było niewyobrażalne. Realnie też w końcu weszliśmy w struktury NATO i teraz wygląda na zewnątrz jakby rzeczywiście NATO chciało nas bronić przenosząc teren sporny jakby bardziej na wschód co wcześniej nie było wcale zaakcentowane.

barkas
czwartek, 18 lipca 2019, 21:22

" Zobacz że dzięki temu możemy sobie prowadzić dosyć niezależną politykę wobec UE i Niemiec co jeszcze parę lat temu było niewyobrażalne." Zawsze wydawało mi sie, że zarówno Niemcy jak i Polska są członkami UE i wspólnie prowadzimy politykę UE.

prawieanonim
piątek, 19 lipca 2019, 14:16

Jeżeli przez "wspólnie" rozumieć "Europę dwóch prędkości" autorstwa pani kanclerz Merkel to masz rację. Ja nie mam nic do UE jednak to przy USA mimo ogromnych różnic w wielu dziedzinach daje się bardziej odczuć partnerstwo.

poniedziałek, 22 lipca 2019, 09:00

Twoje bredni to aż żal komentować. A teraz zastanów się, jak by wyglądały polskie miasta i drogi, gdyby nie dotacje z UE.

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 14:13

Ale wiesz chyba jak wyglądałyby afrykańskie drogi i miasta gdyby nie dawne europejskie kolonie?

juncker
wtorek, 23 lipca 2019, 01:38

No fakt. Nabudowano fontann, wybetonowano place i skwery ( nie trzeba już wydawać na pielęgnację zieleni). Zachodnie firmy zbudowały drogi, potem ogłosiły niewypłacalność, podwykonawcą zapłaciło Państwo Polskie. No kraina mlekiem i miodem płynąca.

prawieanonim
poniedziałek, 22 lipca 2019, 19:32

Przecież ja napisałem że nie mam nic do UE. Kolega czyta to co chce i odnosi się do tego jak chce. Fajnie tak. W ten sposób można zarzucić każdemu wszystko. UE "daje" nam dotacje jednak UE też zakłada wszystkim pętlę na szyję w postaci rosyjskich gazociągów. Kilka krajów podejmie decyzję (najprawdopodobniej w wyniku korupcji) a beknie cała Europa poprzez rosyjskie polityczne szantaże (bo o to w tym chodzi). Amerykanie nigdy by nie zrobili takich rzeczy.

wtorek, 23 lipca 2019, 08:45

No i znowu brednie. Napisz na czym to partnerstwo z Ameryką polega, poza zakupami broni za grube miliardy i obecności kilku tysięcy żołnierzy. Napisz jak to się odnosi w stosunku do korzyści dla Polski, wynikających z członkostwa w UE.

prawieanonim
czwartek, 25 lipca 2019, 12:37

Partnerstwo z USA polega na tym że w ich cieniu możemy dosyć swobodnie uprawiać politykę na co nie było miejsca przy zbyt silnych wpływach UE. USA przede wszystkim nie dławi polskiej gospodarki rożnymi regulacjami i parytetami w przeciwieństwie do UE. Ich zbrojeniówka otwiera nowe filie w Polsce co wiąże się z transferami technologii, edukacją oraz miejscami pracy. To samo z branżą IT. Pomagają Polsce zdywersyfikować źródła dostaw węglowodorów. Budują nawet tarczę antyrakietową w Redzikowie. Dla mnie to jest stokroć więcej niż robi UE bo drogi to dzisiaj buduje każdy (nawet republiki bananowe) bez względu na to czy przynależy do jakiejś organizacji czy nie. Co mi po drogach kiedy nie czuję się bezpiecznie?

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 14:16

Bo jak cała Unia wie, w Europie byliśmy partnerami przy okazji budowy Typhoona a teraz jesteśmy partnerami w budowie nowego ojro czołgu.

kura domowa
czwartek, 18 lipca 2019, 16:24

"teren sporny" - czy to znaczy linię frontu ?

123
czwartek, 18 lipca 2019, 11:54

poki co ich waluta stracila ~30% wartosci, a przed nimi jeszcze sankcje od UE za Cypry ;))) Erdogan przelicytowal sam siebie.

Popatrz
czwartek, 18 lipca 2019, 11:47

Naprawdę ?? Jak na razie to Turcja ostro jedzie w dół..lira w dół.

say69mat
czwartek, 18 lipca 2019, 11:31

Erdogan ma silną opozycję wewnętrzną, stąd reaguje irracjonalnie. Pod wpływem stresu wywołanego konfliktem, pomiędzy przekonaniem o swojej doniosłej roli w życiu politycznym Turcji i cywilizacji Islamu a rosnącą krytyką i pozycją opozycji. Dalej, zapomina że potencjał Turcji w regionie został zbudowany w oparciu o sojusz z hemisferą cywilizacji zachodu.

Nowicjusz
środa, 17 lipca 2019, 23:48

A to teraz NATO nie może testować s400? Sprawdzić rozkręcić I złożyć? To działa w obie strony...

kura domowa
czwartek, 18 lipca 2019, 16:25

pewnie po to został kupiony

Adam
czwartek, 18 lipca 2019, 12:28

Poprostu tutaj widać jaki to jest sojusznik z Turcji. USA nigdy by nie sprzedało Patriotów na Białoruś bo rosja by je rozkręciła do ostatniej śróbki.

gugluk
czwartek, 18 lipca 2019, 12:23

A co tam jest do testowania ? Jakie to nowinki technologiczne niesie ze sobą S 400?

Jacek
środa, 17 lipca 2019, 23:43

W całym kontekście autor zapomniał, bądź nie wie, o tym że po wycofaniu się Waszyngtonu z kampanii wspierania Kurdów w walce z Państwem Islamskim, Ci ostatni mieli zostać rozbrojeni, tymczasem nie dość że zachowali uzbrojenie, to Amerykanie jeszcze ciągle im dorzucają. Głupawy sen Erdogana o nowym imperium Otomańskim z dominującą rolę islamu, może sprawić iż Turcy obudzą się zmoczeni po pachy. Jakiekolwiek większe prześladowania mniejszości kurdyjskiej zakończą się wojną domową z dość dobrze uzbrojonym partyzantem który ostrzeliwany w boju ostatnie pięć lat, z pewnością tureckiego rekruta przymusowego bać się nie będzie. Mogli kupić Patrioty, ale woleli z ideologią i Putinem prowadzać się pod pachy. Tak czy inaczej, Amerykanie ich zaszachowali, a baza w Turcji od lat jest zbędna... Pozostaje jedynie patrzeć i czekać, bo ciąg dalszy z pewnością nastąpi

xxx
czwartek, 18 lipca 2019, 13:26

Na co im patrioty? do obrony przed Izraelem? Ty tak poważnie?

GB
czwartek, 18 lipca 2019, 15:16

Do obrony przed Rosją.

As
środa, 17 lipca 2019, 23:30

Co niby np. PGZ miałaby robić w programie F35 ?

Piotr
czwartek, 18 lipca 2019, 14:16

Naklejki eksploatacyjne .

w
czwartek, 18 lipca 2019, 14:02

razem z naszym MON-em Analizy techniczne warunków technicznych analiz....

Extern
czwartek, 18 lipca 2019, 12:12

Np. to co robili Turcy czyli aluminiowe elementy centropłatu.

Nihil Novi
środa, 17 lipca 2019, 23:26

Zatem deklaracje rzadu RP - w sensie tego mojego - o zakupie stojakow pod kwiatki stelf - srentej generacji, za moje podatki sa dla mnie powodem do radosci. Oh Radosci. Bo sa takie niewykrywalne i unikalne. A ja taki zlosliwy.

Zbigniew
środa, 17 lipca 2019, 23:23

W obecnej sytuacji nie można już na serio traktować Turcji jako lojalnego członka sojuszu NATO, którego oczywistym potencjalnym przeciwnikiem jest ta sama Rosja! Kłopot ma NATO i też cały zachodni świat gospodarczy.

Turecki
środa, 17 lipca 2019, 23:14

Co za bzdury Turecki imperializm i anty carskosc miały moc twórczą

As
środa, 17 lipca 2019, 23:11

Zawsze Turcja może sprzedać ten system NATO aby go jeszcze bardziej sprawdzić i wrócić na tory NATO. Można potem szybko sprzedać natowski system rakietowy. Musi tylko nastąpić zmiana Erdogana na innego nowego Prezydenta Turcji bo Erdogan przestał już myśleć logicznie jak kiedyś Hitler.

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 00:34

As, Turcja juz zadarła z UE i NATO do tego stopnia że niewiele by to pomogło a skończyłoby sie tym że nikt by im nic nie sprzedał jak łamią układy.

To prawda
czwartek, 18 lipca 2019, 18:08

Turcja zadarła?. Kto zorganizował Pucz, Erdogan?

złośliwy
piątek, 19 lipca 2019, 11:10

Tak

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 04:45

Panie To prawda: tak erdogan zorganizował tą kiepska namiastke puczu, o czym siwadczą dalsze jego dizałania. A z UE zadarł biedaczek w sprawie Cypru i jeszcze zrobił z rządu Niemiec ... wysyłając Leopardy na Cypr czego mu nie wolno było robic bo tylko dlatego je dostał.

Rafał
czwartek, 18 lipca 2019, 00:03

Hitler kiedykolwiek myślał logicznie?

MajorMajor
czwartek, 18 lipca 2019, 15:06

Hmm, e nie - tak przypadkiem podbił "pół świata".

say69mat
czwartek, 18 lipca 2019, 12:11

Każdy myśli logicznie, nawet jeżeli proces myślenia nosi cechy totalnej irracjonalności.

Smuteczek
środa, 17 lipca 2019, 23:08

To nie jest wcale najczarniejszy scenariusz. Najczarniejszy bedzie jak nie dostana za zerwanie umowy wysokiego odszkodowania i jakiegos słodkiego "zamiast" w miejsce F-35. Tak samo czarny scenariusz pojdzie jak za sankcjami USA pojda sankcje europejskie, co nie jest jeszcze takie pewne. Sama utrata F-35 wcale nie jest dla Turcji jeszcze czarnym scenariuszem. Gdyby tak było mozna było dosyc łatwo tego uniknac, dalej w tej chwili jeszcze mozna

Gts
czwartek, 18 lipca 2019, 15:17

Teraz nie będzie sojusznika, który sankcje wstrzymywał, Niemcy bardzo chętnie im dosolą za kilka niedyplomatycznych szantaży Erdogana. To nie tak, że tylko USA prowadzą jakieś naciski na Turcję. Europa też swoje dołoży zwłaszcza za szantaże z pseudo uchodźcami.

CdM
czwartek, 18 lipca 2019, 10:49

Nie widzę możliwości, aby nie zwrócono im kasy za F-35, tzn to, co już zapłacili. Dodatkowe odszkodowania (tak stawiam) dostaną tylko jeśli były jasno określone umowach i nie wymyślą żadnych kruczków którymi można by winę za zerwanie zwalić na Turcję lub na jakieś tam "okoliczności".

Fak sejk
czwartek, 18 lipca 2019, 18:37

Jest jeszcze jedna opcja. Z resztą najbardziej bolesna dla Turcji. Teraz tylko dodam, że nie jestem pewien oststnich wypowiedzi strony amerykańskiej, ale póki co to: udział Turcji w programie JSF został ZAWIESZONY. Najgorsze wyjście dla Turcji, bo ani kasy, ani ptoków. Dwa, ile z tego miliarda było zapłatą za samoloty, a ile wsparciem badań... Mogą się nieźle zdziwić przy okienku;)))

Adam
czwartek, 18 lipca 2019, 00:46

Nie dostaną bo umowa zostaje zerwania z winy Turcji

Smuteczek
czwartek, 18 lipca 2019, 12:41

To znaczy że zakładasz że w umowie na f-35 był paragraf by nie kupować s400? Nie chce mi się w to wierzyć

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 18:57

Smuteczek, Turcy wylecieli ze szkolenia na F-35 z uwagi na zagrożenie bezpieczeństwa USA wiec jak widac juz mamy jeden i to poważny paragraf. Drugi to prosta zasada że uzbrojenie kupowane w NATO powinno byc interoperacyjne z NATO-wskimi systemami, a trzeci to zagrożenie bezpieczeństwa innych uzytkowników F-35. Wybierz sobie co ci pasuje.

Gnom
poniedziałek, 22 lipca 2019, 10:59

To jak to jest - ruski sprzęt jest groźny, czy to tylko dekoracja, bo jak dekoracja to po co nerwy i skąd zagrozenie bezpieczeństwa USA? Zapozanj się też proszę z pojęciem interoperacyjności nie w znaczeniu prasowym, a wg STANAG i jego poziomami - nie pisz głupot. Pierwotny sprzęt nie musi pochodzić ani z USA ani z NATO. I ostanie, na czym ma polegać zagrożenie innych użytkowników F-35 skoro wg Ciebie ruscy to "cieniasy i debile" a ich sprzęt to "kupa złomu", a naukowcy i inzynierowie nic nie rrprezentują - chyba że w świecie równoległym bez rewolucji jak sam napisałes w innym poście?

fan kapitana ameryki
poniedziałek, 22 lipca 2019, 20:16

Musisz zrozumieć, że dla kapitana ameryki istnieją dwa światy równoległe, kiedy trzeba, to ruski sprzęt jest groźny, ale kiedy indziej, kiedy zajdzie taka potrzeba, to ruski sprzęt to złom. Podam przykład tej retoryki. S-400 czy SU-35S to taki złom, że zostaną rozwalone przez starego F-16!!! No ale kiedy trzeba, to S-400 i SU-35 są na tyle groźne, że trzeba niewykrywalnego F-35, żeby mógł przetrwać w "środowisku" bronionym przez S-400 i SU-35. Więc panie Gnom, wszystko zależy od tego, jak akurat wiatr zawieje...

prawieanonim
poniedziałek, 22 lipca 2019, 19:39

Po co nerwy? Kolego Krym sam się nie anektował. Co prawda tutejsi "miłośnicy" wschodu wmawiają nam że wszystko jest legalne bo było głosowanie ale Hitler mówił dokładnie to samo kiedy Niemcy przeprowadziły anschluss Austrii - były wybory w których każdy głosował "ZA" - tyle że ze strachu przed kulką.

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 14:29

Ja się tylko zastanawiam skąd tylu takich ludzi w Polsce? Przecież w kraju mającym od wieków przykre doświadczenia z Rosją odsetek miłośników tego państwa powinien być marginalny.

Gnom
środa, 24 lipca 2019, 14:55

Czy tylko z Rosją? A z Niemcami, z Austryjakami (szczególnie po I rozbiorze) itd. A jankesi sprzedali nas bez zachamowań w 1943 i 1944 i teraz też nie będa mieć żadnych zahamowań. Tu nie idzie o uznanie, czy tym bardziej o miłość do Rosji, ale o stosowanie angielskiego motta: "anglia nie ma przyjaciół ani wrogów, anglia ma tylko interesy" w odniesieniu do Polski przez kolejne polskie (chyba) władze.

prawieanonim
czwartek, 25 lipca 2019, 12:44

Żeby coś sprzedać to najpierw trzeba to mieć. Różnica między Zachodem a Wschodem polega na tym że Zachód uczy się na swoich błędach. Wschód natomiast z dumą uprawia politykę grabieży po dzień dzisiejszy. Dla ciebie może nie ma różnicy czy siedzisz na krześle czy na krześle elektrycznym; dla mnie jest.

Gnom
wtorek, 23 lipca 2019, 12:04

Spróbowali by inaczej ...

Młam
czwartek, 18 lipca 2019, 18:38

A czy uwierzysz, że jest parafa, pod którą kupno S-400 podpada?

prawieanonim
czwartek, 18 lipca 2019, 17:38

No to uwierz że już sama obecność w NATO jest warunkowana zapisami w podobnym tonie a co dopiero sprzedaż najnowszej na świecie broni.

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 00:37

Smuteczek, nic nie dostaną a jeszcze straca. Samo zaprzestanie produkcji części do F-35 to ok 12mld usd w plecy, gospodarka Turcji uz osiągneła status smieciowy a sankcje UE będą, tylko na razie trwa w UE zabawa z wyborem nowych władz ale juz Turcji udało sie poteznie wkurzyc Niemcy robiąc z nich.... w kwestii sprzedazy broni. A co do unikniecia straty F-35 to juz po fakcie, Trump podpisał juz wykluczenie Turcji.

prawieanonim
czwartek, 18 lipca 2019, 00:21

O jakim ty odszkodowaniu piszesz? Naruszają wszelkie możliwe umowy zachodem i jeszcze odszkodowanie im dać. Jasne.

rob ercik
środa, 17 lipca 2019, 23:00

Nie doszło do transferu technologii przy zakupie F16 więc nie liczny na cuda przy F35

prawieanonim
czwartek, 18 lipca 2019, 18:30

Trzeba było kupić 100 F-16 zamiast 48 to Amerykanie z automatu rozmawialiby inaczej. Podobnie ma się sprawa z F-35 tyle że przy tym zakupie akurat może nam sprzyjać koniunktura jak i potrzeba uregulowania łańcucha dostaw podzespołów przez USA. Pozostaje mieć nadzieję że wygraliśmy los na loterii. Zakup 32 szt F-35 plus przeniesienie produkcji podzespołów do PL to byłby ewenement na skalę w światową.

puchatek
środa, 17 lipca 2019, 22:59

Erdogan przelicytował. Turecka gospodarka jest słaba i bardzo mocno uzależniona od eksportu do Europy, turecka waluta bardzo podatna na wahania kursu w wyniku sankcji, hiperinflacja wisi w powietrzu... A poparcie dla jego AKP tez nie jest bezwarunkowe i powoli kruszeje. Erdogan jest mocno zawiedziony, ponieważ niewiele ugrał na konflikcie w Syrii będąc w sojuszu z NATO, ale wynika to z nierealistycznych oczekiwań, przecenienia własnej pozycji, zarówno w regionie jak i NATO, oraz braku zrozumienia dla polityki sojuszu. Turcja to mocarstwo na papierze, natomiast realny potencjał okazuje się słabiutki. Ewentualny sojusz z Rosja i Iranem to zwykły blef bez szans powodzenia. Turcja nie ma wystarczająco mocnych krat. Iran i Rosja ma własne ambicje i sprzeczne interesy, lub wręcz jedyne, co te państwa łączy z Turcją to rywalizacja niemożliwa do pogodzenie w ramach sojuszu. Dobra lekcja dla naszych kreatorów polityki zagranicznej.

Danisz
czwartek, 18 lipca 2019, 00:58

Dobry wpis, ale chyba przeceniasz naszych kreatorów - geniusze uczą się na cudzych błędach, ludzie mądrzy na własnych - sądząc po efektach działań owych kreatorów nie można ich zaliczyć do żadnej z tych dwóch grup...

Mają f
czwartek, 18 lipca 2019, 11:46

No tak bo nasi w ogóle się nie uczą - ani na cudzych ani na swoich błędach

w
środa, 17 lipca 2019, 22:48

kupic 100 szt F-35 > Niestety, w czasie kiedy Turcja budowała swój przemysł, mysmy skutecznie go "zrestrukturyzawalismy". Teraz mamy tylko sady pod Grójcem i Sandomierzem

kjhgkjhkhj
czwartek, 18 lipca 2019, 11:12

Przemysł jest po to żeby sprzedawać, a nie po to żeby istnieć. Przemysł, który sprzedawał istnieje cały czas.

Danisz
czwartek, 18 lipca 2019, 10:31

a Solarisy, Darty, Manty, Ople itd. itp. czy choćby Kraby rosną na drzewach w tychże sadach...

say69mat
czwartek, 18 lipca 2019, 04:48

Na czym to miała polegać mityczna zdolność przemysłu lotniczego w Polsce do współpracy z przemysłem lotniczym w USA??? Przemysłu - dla porządku - zbudowanego w oparciu o produkcję licencyjną samolotów i śmigłowców zaprojektowanych w ZSRR. Dalej, czy polski przemysł lotniczy produkował jakiekolwiek komponenty płatowca, uzbrojenia czy też awioniki samolotów MiG23/MiG29/Su24/Su27??? Przecież turecki przemysł lotniczy został zbudowany na bazie kooperacji z przemysłem lotniczym USA przy produkcji samolotu F16. Przemysł turecki był hubem serwisowym koncernu LM na rzecz floty powietrznej Jordanii i Pakistanu. Erdogan się zapętlił i czeka go - najprawdopodobniej - jakaś wersja wojskowej rewolty. Ponieważ straty wynikające z utraty współpracy sojuszniczej z USA są dla tureckiego przemysłu znacznie większe, niż jakikolwiek efekt kooperacji z Rosją.

Kościuszko
środa, 17 lipca 2019, 22:37

W F35 nie ma tapicerki. Stąd nasz udział w ofsecie wątpliwy. Kupimy drogo, z wolnej ręki, bez przetargu. Czyli kot w worku bez ofsetu.

Kamil
czwartek, 18 lipca 2019, 17:38

Przecież LM i P&W ma w Polsce fabryki! Czy tam robią dywaniki do F?

red is bed
czwartek, 18 lipca 2019, 13:44

Nawet gdyby rzad RP kupil f-35 w przetargu to i tak bysmy ofsetu nie dostali, dlatego, ze ta bron jest wyjeta z mozliwosci ofsetu , tak stanowi amerykanskie prawo w tym przedmiocie.

pimcik
czwartek, 18 lipca 2019, 11:20

Ee tam, nasze F35 będą PL, czyli z dodatkową warstwą dywanu na poszyciu. Warstwa pochłonie część promieniowania radarowego, oraz wywoła miłe skojarzenia u Rosjan, dzięki czemu będą mieli nastawienie bardziej familiarne w stosunku do naszych nowych jaszczębi.

Don Marzzoni
czwartek, 18 lipca 2019, 09:02

Nie ma, to sie zrobi bedzie F35PL...

Gras
środa, 17 lipca 2019, 22:35

A może tak rzeczywiście jest to wielka rozgrywka która zmierza do dokładnego poznania przez NATO systemu S400. I Rosjanie sami kręcą na siebie bata sprzedając system Turcji.

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 09:29

Co poznasz? Biedawersję eksportową? Pewnie ma się nijak do wersji dla armii rosyjskiej.

trust
czwartek, 18 lipca 2019, 02:40

Nic z tego, kontrakt zabrania USA zbliżania się do S400 i Turcja tego dopilnuje po tym zachowaniu z dostawą S400.

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 19:01

Trust, apo co komuś grzebanie w S-400. Mieli dośc czasu na zgranie częstotliwosci radarów jak Rosja wysłała propagandowo S400 do Syrii. Te RC-135 i F-22 nie latały tam na wakacje:)

Gnom
poniedziałek, 22 lipca 2019, 10:52

Davien, proszę po raz kolejny - doceniaj przeciwnika. Nie wiesz na jakich grupach częstotliwosci pracowali. Nie sądzisz też chyba, ze ruskie samoloty i systemy rozpoznawcze były w Syri tylko po pto aby ameryaknie je wykrywali. To działa w obie strony. Ruscy tez poprawiają swoje systemy i nie robia tego nieudolnie.

Davien
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:53

Panie Gnom, rozumiem ze nie uruchamiali radarów wykrywania jak w okolicy latały sobie Tomahawki i JASSM-y albo jak nieopodal iAF rozwalał kolejne syryjskie i irańskie magazyny i bazy?? Rozumiem że po zestzreleniu Su-24Mi pojawieniu sie S-400 w Syrii zestaw stał sobie złozony w magazynei a nie był gotowy do działania. No ale jak pan w to wszystko wierzy to dalsza dyskusja nie ma sensu:) PS Rosja nie powinna w ogóle wysyłac S-400 do syrii bo tam jest on zwyczajnie zbedny nie stanowiąc żadnego zagrozenia dla nikogo kto ma lotnictwo w tym rejonie.

Gnom
wtorek, 23 lipca 2019, 12:14

Spokojnie czytaj co inni piszą i ewentualnie odnieś sie do wypowiedzi, a nie do swoich myśli. Pytałem, czy wg Ciebie tylko jedna strona zdobywała informacje i czy rosyjskie systemy pracowały w tych samych trybach w jakich pracują w Rosji (akurat tego nie wiem i podejrzewam, ze ty też). Zatem, jeżeli chcesz DYSKUTOWAĆ bądź łaskaw odpowiedzieć na pytanie, bo moja wiara nie ma tu nic do rzeczy. W sprawach techniki ja "nie wierzę" tylko od bardzo wielu lat projektuję, liczę i otrzymuję to co wymyśliłem. Jak coś wymaga poprawki to poprawiam (powtarzam elementy cyklu). A jak napisałem zajmuję się tym długo, to wiem jak to działa i znam słowa (które mocno Ci polecam do przyswojenia) SYSTEM i ŚRODOWISKO. Ich wpływ na wojnę jest udokumentowany co najmniej od czasów Starożytnego Egiptu.

cynik
środa, 24 lipca 2019, 13:10

Tak czy owak to jest dyskusja o Waszych przypuszczeniach czy przeświadczeniach, bo poza samymi zainteresowanymi nikt nie wie, kto jaką wiedzę zdobył dzięki tej wojnie i jak ja wykorzystał. To co wiemy to głównie wrzutki propagandy białej lub czarnej. Aczkolwiek zwróciłbym uwagę na jeden aspekt - w internecie dość często słychać żarty z saudyjskich Patriotów, które kosztując miliony zestrzeliły jakieś drony za parę tysięcy czy jakąś rakietę made in garaż Abdula. Tyle, że każde takie odpalenie daje praktyczną wiedzą o działaniu i skuteczności całego systemu. Koszt jest duży ale wiedza potrzebna do rozwoju czasem bezcenna - szczególnie w przypadku nieudanych przechwyceń. O rosyjskich S-400 w Syrii wiemy, że nie dokonały żadnego bojowego strzelania, choć okazji im nie brakowało i celów, w tym tych bardzo technologicznie zaawansowanych. Zostawiając złośliwości na boku, to taka postawa pozwala co najwyżej na przetestowanie tylko części systemu - radarów wykrywania celu, więc i uzyskane spektrum wiedzy jest mniejsze. Użytkowanie innych systemów jak Pancyr pozwoliło na praktyczną weryfikację rozwiązań i wyciągniecie wniosków np. zastąpienie ich TOR-ami w obronie przeciwdronowej baz.

Maniek
czwartek, 18 lipca 2019, 02:33

Ja tez tak myślę Ten system Turcją otrzyma w pełnej konfiguracji potem zajmie się nim wywiad a w dalszym etapie trump wymieni go na baterie patriotów a ten zestaw da technikom do analizy i wszystko wróci do normy :-)

Maciek
czwartek, 18 lipca 2019, 02:14

S400 jest rozpracowany przez NATO podobnie jak inne sowieckie systemy. Rusek dobrze o tym wie, dlatego bez oporu zgodził się na tę sprzedaż. Cała sprawa to kompletnie bezsensowne zagranie Erdogana. Turcja na tym stacji. Rosja nie ma nic do zaoferowania, co przebiłoby ofertę zachodu.

Gutek
czwartek, 18 lipca 2019, 01:54

Też szedłbym tym tropem. Turcja jako 2. siła militarna w NATO jest drugą siłą tylko w konspekcie wojny. Gospodarczo i makroekonomicznie to słaby kraj, uwikłany w konflikty również wewnętrzne... no i US nie wycofuje taktycznej broni jądrowej z bazy w Incirlik. To coś znaczy...

tyle
środa, 17 lipca 2019, 22:08

Przyjaźń Rosji z Turcją to jest przyjaźń kozaka z tatarzyną ( tego z przysłowia) . Zmieniając trochę temat , ale nie do końca. USA mają jakąś zdolność , hodowania za własne dolary wrogów, czasami wręcz śmiertelnych. Ile to już razy , pchali w jakiś kraj i jego siły zbrojne miliony , czy mld dolarów a końcowym efektem, była wolta tego kraju i przegrupowanie do obozu wrogów Ameryki.

Jacek Szeszko
czwartek, 18 lipca 2019, 02:31

Za jakie własne, pożyczone od Chin

Raz w lewo, raz w prawo
środa, 17 lipca 2019, 21:42

Niezadługo pożegnamy Turcję w NATO, są już wystarczająco silni i ustosunkowani z Kremlem pod rządami Erdogana aby obejść się bez Sojuszu a wkrótce też bez amerykańskiej broni. Taka jest prawda.

cynik
piątek, 19 lipca 2019, 11:13

Tak silni, że nie radzili sobie z milicjami w Syrii...

jaco
czwartek, 18 lipca 2019, 10:37

Prawda czasów czy prawda ekranu? NATO stabilizuje Turcję. Wyjście z NATO to stan zagrożenia dla inwestorów, większe ryzyko gospodarcze i nowa faza konfliktu co najmniej z Grecją. Pytanie, czy Turcja ma taką siłę żeby to przetrzymać i zbudować lokalne, niezależne mocarstwo konkurujące skutecznie z Moskwą na tym samym obszarze i wkładające kij w szprychy interesów zachodu.

fefdsf
czwartek, 18 lipca 2019, 09:12

Zwłaszcza Altay jest.Tylko trzeba będzie wyciąć dziury w podłodze, bo żeby pojechał załoga będzie musiała przebierać nogami jak Fred Flintstone z jaskiniowców.

czwartek, 18 lipca 2019, 06:12

Turcja jest w ogole nie przydatna NATO. Jej pozycja jako bariery przeciwko ZSRR sie juz skonczyla. NATO ostatnio stoczylo dwie wojny w Afganistanie i Iraku ale jakos bez zadnego znacznego zaangazowania Turcji. To juz wtedy bylo wiadomo jaka droga beda sie przesuwac do przodu.

Maciek
czwartek, 18 lipca 2019, 02:16

Bzdura. Turcja to nie-kolos na glinianych nogach. Gospodarczo są uzależnieni od zachodu, technologicznie też. Jak za bardzo podskoczą, czeka ich poważny kryzys. Sowieci są za słabi żeby im pomóc.

fatamorgan
czwartek, 18 lipca 2019, 00:32

też myślę , że w ciągu dekady wyjdą z nato , a wtedy się zacznie ... .

Superglue
czwartek, 18 lipca 2019, 14:29

odchodzac od rozliczen w petrodolarze dawali sygnal co bedzie.

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 12:59

I nagle nie bardzo skad poza Rosja mieli kupować surowce, bo jakos reszta swiata nie odchodzi:)

Koza
czwartek, 18 lipca 2019, 11:49

Co się zacznie? Za dekadę Erdogan będzie miał 75 lat a w tym wieku najwięksi nawet głupcy mądrzeją

Andrzej
środa, 17 lipca 2019, 21:34

Turcy wiedzą jak są ważni geopolitycznie i od wielu lat to wykorzystują. Zresztą skutecznie. Uczmy się.

CdM
czwartek, 18 lipca 2019, 10:57

Uważasz więc, że na obecnej transakcji zyskają. Tracąc F-35, produkcję części do nich, będąc w coraz większych kłopotach gospodarczych (inflacja, spadek wartości liry) i będąc gospodarczo uzależnionym od współpracy z Europą, która może też podjąć działania - wolą S-400 i Rosję. Nie wiem jak to szacujesz ale chętnie się dowiem.

Anon
środa, 17 lipca 2019, 21:24

Czy mógł by ktoś nieco bardziej rozwinąć tutaj napięcia na lini Ankara-Moskwa. Był bym wdzięczny :)

Ecik
czwartek, 18 lipca 2019, 00:51

To mity. Generalnie zadrażnienia na linii Ankara Moskwa są powierzchiwne. Dla Moskwy Turcja jest idealnym strategicznym sojusznikiem ze względu na położenie geograficzne i potenchał ludnościowy. Turcja z kolei nie ma wyboru, interesy gaziwe z Moskwą, i przeciwwaga dla NATO w którym czuli się niedoceniani i UE do której czują żal że nue stali się pełnoprawnym członkiem. Ale Turcja to Azja a nie Europa tak geograficznue jak kulturowo i oczekiwania Turcji byly pompowane jak balon przez establishment UE w poprzednich latach. Bańka prysła, Sułtanowi spadło bielmo z oczu i stąd wolta w objęcia Moskwy. Z naszego punktu widzenia obecnie korzystnie.

Zez
czwartek, 18 lipca 2019, 00:30

Napięcie na linii Moskwa-Ankara polega na tym, że Moskwa nie jest w stanie szybko dostarczyć Turcji najnowszego uzbrojenia o którym Turcja marzy ;-)

prawieanonim
piątek, 19 lipca 2019, 14:22

Moskwa nie jest w stanie dostarczyć w ogóle takiego uzbrojenia. Zwłaszcza że Turcy posmakowali zachodniej jakości i w związku z tym będą mieli oczekiwania których Rosjanie nie są w stanie spełnić. Widzisz. To nie jest dobrowolny zwrot Turcji w kierunku Rosji. To jest robota rosyjskich służb i kwestia tego co oni mają na tureckiego prezydenta.

Obalaczmitow
środa, 17 lipca 2019, 21:21

A skąd Pan redaktor ma takie informacje ze na pewno su-57 będzie gorszy? Proszę podać konkretne dane a nie wydajemisie, a jaki jest rcs przedniej „polsfery” su-57 bo tego nie wie jak na razie nikt i jaki jest rcs f-35 ale nie od daviena i viki bo to nie przystoi. Ale teraz widzę ze dzień bez zachwalaniu f35 to dzień stracony. A jakoś nikt nie myśli ze Turcy uwolnili się od wydania gigantycznej kasy na zakup i jeszcze większej na utrzymanie tych cudaków a jakoś nie widzę dla nich zagrożenia w regionie dla posiadania tak olbrzymiej ilości tak drogiej broni. A Amerykanie oddadzą im to co włożyli bo o tym już się głośno pisze. Wiec Turcy wygrywają podwójnie - zachowują kasę i nie będą ciągani na wojenki USA

Stefan
czwartek, 18 lipca 2019, 12:37

Indie wycofały się z projektu ze względu na niewystarczające charakterystyki stealth. Su -57 jest fizycznie znacznie większy, wloty do silników mają śmieszne nawisy w których ma być umiejscowiony radar, to plus brak odpowiednich materiałów kładzie stealth. Nie wspominając o sygnaturze cieplnej silników, które tak się grzeją, że są odkryte. Próba ich zasłonięcia skończyła się tym, że jeden su-57 się sfajczył. Awionika jest stara przejęta z Su-35. Leżą silniki, radary (miały być dwa dwuzakresowe) oraz dedykowane uzbrojenie precyzyjne i sieciocentryczność. F-35 będzie wstanie wykrywać i niszczyć Su-57 na długo przed tym zanim Su-57 się zorientuje. Su-57 to rozgrzebany projekt nad którym trzeba jeszcze pracować dziesiątki lat.

Romek
piątek, 19 lipca 2019, 23:42

Indie nie wycofały się z projektu Su57 a wycofały się z projektu samolotu robionego na bazie tej konstrukcji.

Davien
niedziela, 21 lipca 2019, 19:23

Romek FGFA dla Indii miał byc seryjnym Su-57 z wprowadzonymi żądanymi przez Indie 50-cioma poprawkami, bo w obecnym stanie uznali ze jest za słaby by zastapić Su-30MKI. Rosja sie nie zgodziła wieć Indie zrezygnowały i tyle.

poniedziałek, 22 lipca 2019, 20:24

Tia, seryjnym... Oni chcieli maszynę dwumiejscową.

CdM
czwartek, 18 lipca 2019, 11:08

Zostali także uwolnieni od produkcji w ramach tego programu; jak również mogą zostać uwolnieni od współpracy gospodarczej i technologicznej z USA i UE, co oczywiście wyjdzie im tylko na dobre, czego najlepszym dowodem jest to, co się dzieje aktualnie z ich gospodarką, kursem liry itd. A przy okazji, warto popatrzeć na to jak szybko zmieniają się nastroje. Jeszcze 5 lat temu turecka ulica była tradycyjnie antyrosyjska, np. wygrażali pięściami i cieszyli się po strąceniu rosyjskiego samolotu, co oczywiście ma podłoże historyczne - wieki wojen i wrogości. Mija kilka lat, i bach - zwrot o 180st, teraz największym zagrożeniem jest USA (badania opinii), a Rosjan kochają, jak ich prezydent. No, może poza obywatelami z Ankary czy Stambułu, gdzie jest trochę mniej zaczadzonych oficjalną propagandą... Uczyć się, uczyć drodzy moi...

Bartek Z.
czwartek, 18 lipca 2019, 09:56

A ten znowu swoje. W obecnej konfiguracji Su-57 ma odsłonięte łopatki turbin we wlotach do silników. Już samo to wystarczy, żeby jego rcs od czoła był znacznie większy niż F-35. No ale pan wszechznafca jak zwykle żąda szczegółowych wyliczeń, wyników badań, itp. ale nawet jak by je dostał czarno na białym to i tak by uznał, że to propaganda wiadomych "wrażych" sił i agentów.

janusz
poniedziałek, 22 lipca 2019, 10:43

...łopatki TURBIN WE WLOTACH silników???? a nie przypadkiem łopatki sprężarek??? nie wiesz czym jest turbina, po co się wypowiadasz ignorancie?

Davien
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:55

Janusz, dokładniej to wentylatora silnika który jest przed sprężarką i turbinami, ale mówi sie potocznie o łopatkach turbin.

JANUSZ!
wtorek, 23 lipca 2019, 01:42

WIem, że tak "się mówi" ale to błąd i trzeba to tępić!

Nergal
czwartek, 18 lipca 2019, 07:57

Ruski całkiem z ciebie nie wyszedł. I utrzymanie cudaków, sam jesteś cudak.

Andrew
czwartek, 18 lipca 2019, 01:48

Pisze już kolejny raz do Ciebie- ty już nic dzisiaj nie obalaj.... smutny żałosny amator Rossiji i jej technologii w kolorze khaki. Wszyscy kupują, jest kolejka na kilka lat ale Pan Obalacz samogonu wie że to nieudany projekt za to SU 57 to wprost ideał niemający analoga we Wszechświecie. Choć raz napisz coś bez wyśmiewania broni made USA bez powtarzania kremlowskiej propagandy rodem z Russia Today to może ktoś potraktuje Twoje wypociny poważnie. PS.Na ilu wojenkach dla USA walczyli Turcy. Czekam niecierpliwie na odpowiedź.

nikt ważny
czwartek, 18 lipca 2019, 12:30

Do polskiej służby zdrowia też są kolejki tylko bynajmniej nie dlatego że taka dobra tylko dlatego że ograniczona podaż usług jest. Ot cały numer z kolejkami po F35 i częściami do nich. Ograniczona podaż towaru wcale nie oznacza że jest duży popyt. Oznacza że popyt jest tylko większy od podaży.

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 19:05

Panie nikt wazny jak zamowienia na ponad 3000F-35 juz złozone, a ciagle pojawiaja się nowe to dla pana zwykła przewaga popytu nad podaża....

nikt ważny
piątek, 19 lipca 2019, 08:43

Czego pan nie zrozumiał w tym co napisałem? Jakieś problemy z elementarną wiedzą matematyczną czy ekonomiczną?

piątek, 19 lipca 2019, 10:56

ponad 1000 potwierdzonych zamówień na już a dalsze ok 2000 spodziewane w najbliższych latach to twoim zdaniem

poniedziałek, 22 lipca 2019, 20:34

Dobrze powiedziane. Spodziewane.

bender
czwartek, 18 lipca 2019, 18:21

A jak tam z kolejkami po Su-57? Czy podaż aby nadąża za popytem? Zdajesz sobie sprawę, że już wyprodukowano więcej F-35 niż kiedykolwiek powstanie Su-57? Ba, samych F-22 wyprodukowano więcej niż kiedykolwiek powstanie Su-57, a F-35 powstanie ponad dziesięciokrotnie więcej. W ciągu jednego roku produkuje się więcej F-35 niż wszystkich samolotów w Rosji ogółem.

barsak
piątek, 19 lipca 2019, 16:57

Wyprodukowali, sprzedali, ktoś na tym lata . Czy świat stal sie lepszy, bezpieczniejszy ? Pewnie na "deskach kreslarskich" jest juz jakiś F-55. Szykujcie kasę sojusznicy!

s
wtorek, 23 lipca 2019, 01:47

A co ma do tego czy świat się stał bezpieczniejszy??? Przecież to sprawa polityków! (na zachodzie to cywilni politycy decydują o uzyciu broni).

JW
czwartek, 18 lipca 2019, 00:56

Że F-35 jest dużo lepszy niż Su-57 potwierdzili Hindusi wycofując się z programu FGFA.

Voodoo
czwartek, 18 lipca 2019, 20:45

I oczywiście kupili 1000 F35...wycofali się dlatego że projekt FGFA dalece odbiegal od PAK-FA którym byli zainteresowani

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 04:49

Voodoo wycofali się bo stwierdzili ze bez 50 poprawek Su-57 jest za słaby by zastapić Su-30MKI:)) Aco do F-35 to nikt go Indiom nie oferował, nie ma nawet pzretargu na nastepcę Su-30MKI bo liczyli na FGFA a wyszedł zonk.

Voodoo
piątek, 19 lipca 2019, 15:54

FCFA a nie PAK-FA to zupełnie inne projekty...nie zmieniaj historii

sobota, 20 lipca 2019, 15:32

...ale przecież za to mu płacą.

Davien
sobota, 20 lipca 2019, 02:25

Voodoo, znowu... FGFA panei voodoo to seryjny Su-57 z 50-cioma żadanymi przez Hindusów poprawkami bez których ten Su-57 jest wg nich za słaby by zastąpić Su-30MKI czyli maszyne na poziomie F-16C Advanced:)

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 00:42

Obalacz , ty to zawsze ludzi rozbawisz:)) RCS dla Su-57 podawał sam Suchoj a kto jak kto ale oni to raczej wiedza:) A cod o RCS F-35 , no i dodam jeszcze F-22 to zapraszam do Lockheed Martin, jak w ogóle wiesz co to jest. USa nic Turcji nie odda bo niby z jakiej racji, to Turcja złamała warunki umowy, Egipt nie zobaczył ani centa z zapłaty za F-16 C Advanced. Jak na razie to Turcy "wygrali" smieciowa gospodarkę, 12 mld w plecy na produkcji elementów do F-35 i widmo CAATSA które praktycznie ich rozkłada. A tu jeszcze wkurzyli i to poteznie UE a zwłaszcza Niemcy. Czyli zapewne bye bye niemieckie OP:)

Hunter
czwartek, 18 lipca 2019, 17:43

Niemcy juz zaoferowali je Polsce

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 13:02

Niemcy nie maja typu 214 wić nie mogli ich zaoferować, ale Turcja bez dostaw kluczowych komponentó jak w końcu sie ruszy rząd Niemeic...

czwartek, 18 lipca 2019, 00:24

Jak to nie wie nikt? Sami konstruktorzy wypowiadali się nt rcs tego samolotu.

Jaszczur
czwartek, 18 lipca 2019, 00:19

Dokładnie, autor stosuje myślenie życzeniowe na podstawie własnych przekonań. Lub, jak większość internetowych "znawców tematu", autor jest wyposażony w wysokiej precyzji miernik stealth typu "Oko Mk.I". Bo wiecie, krągłości! Proste wloty silników! Jakim trzeba być skończonym ignorantem, aby na podstawie kilku wyczytanych w sieci "mądrości" czuć się większym specjalistą niż inżynierowie Suchoja...

lanozaur
wtorek, 23 lipca 2019, 01:56

A Ty i inni internetowi specjaliści: jak doszliście do tego, że inżynierowie Suchoja mają jakiekolwiek szanse na zbudowanie tak zaawansowanego samolotu, skoro nie mają w tej materii żadnych doświadczeń ( zwłaszcza stealth)? Do tej pory klepali klony miga-29, i to typowe dla radzleckiej/rosyjskiej myśli techniczej - jak już się znajdzie dobrą koncepcję to wykorzystuje się ją do granic możliwości - gdzie tu miejsce na ekspetymenty i badania. A dodaj do tego ogólne zacofanie kraju.

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 13:04

No patzr panei jaszczur, ale to własnei inzynierowie i kierownictwo Suchoja podaje RCS dla T-50(Su-57). I to wg nich wynosi ono 0,1-1m2 srednie 0,5m2 wiec co teraz wymyslisz?

bender
czwartek, 18 lipca 2019, 17:52

Na świecie są też tacy, którzy zamiast własnego rozumu bardziej słuchają głosu z radia lub telewizora. A przecież trzeba być skończonym ignorantem, żeby kwestionować uniwersalne prawa fizyczne, a bezgranicznie wierzyć propagandowym szczekaczkom setki razy złapanym na kłamstwie. W Rosji brakuje rozwiązań technologicznych do skutecznego zaimplementowania stealth. To podobna sytuacja jak z wysłanie człowieka na Księżyc. Wiadomo czego potrzeba, ale w Rosji nie ma technologii, żeby to zrobić.

Davien
sobota, 20 lipca 2019, 02:26

Bender, ale przecież sam Suchoj podawał juz wielokrotnie RCS dla Su-57, ale jak widać piewcy Rosji za nic nawet w słowa Rosjan juz nie wierzą:)

złośliwy
czwartek, 18 lipca 2019, 00:04

Podziękuj Hindusom, którzy mieli okazję porównać Su57 [wtedy jeszcze T-50] i F35 i stwierdzili, że ten pierwszy "nie spełnia wymagań i nie odpowiada zdolnościom amerykańskiego F-35". A teraz możesz opowiadać standardowe teksty...

Gnom
poniedziałek, 22 lipca 2019, 10:47

Podpowiedz mi Kolego, kiedy to jankesi pozwolili Hindusom przetestować F-35 i to w takim zakresie aby mogli to wszystko o czym piszesz potwierdzić? Dodatkow, dlaczego w przypadku Indi nie ma problemu dostepu do wielu nowych technologii amerykańskich choć kupują uzbrojenie w Rosji?

złośliwy
czwartek, 25 lipca 2019, 09:59

Zacytowałem wnioski jakie oficjalnie przedstawili Hindusi. Jeżeli uważasz, że zrobili to bezpodstawnie lub na podstawie zbyt małego spektrum informacji to powinieneś do nich napisać i ich zbesztać za dezinformację. Myślę, że się pokajają i zmienią zdanie. Jak na razie Indie są krajem, który miał najszerszy wgląd (nie poprzez szpiegostwo przemysłowe) w parametry obydwu maszyn. Więc ich opinia jest jedyną w miarę miarodajną jaką możemy się podpierać. Co do drugiego pytania to kłania się geopolityka i zaostrzająca się rywalizacja Indii z Chinami (dodatkowo wspierającymi Pakistan). Hindusi sondują budowę relacji z USA czy Japonią i szukają powoli odwrotu od poradzieckiej technologii z zależnej od Chin Rosji. Dlatego na ten rynek chcą wejść USA (patrz oferta produkcji F-16 w Indiach) i udostępniają wiedzę o technologiach.

prawieanonim
poniedziałek, 22 lipca 2019, 19:48

Chińczycy też nie testowali F-35 a dobitnie się wyrazili że Su-57 to zwyczajny bubel. Ich bym raczej posłuchał bo mimo wszystko wykradli część projektów F-35 Amerykanom.

wtorek, 23 lipca 2019, 23:58

Chińczycy po zapoznaniu się z tajnymi planami F-35 stwierdzili że to bubel, bo sami tego nie chcą.

prawieanonim
czwartek, 25 lipca 2019, 12:47

Skoro go nie chcą to dlaczego wykorzystali plany tego bubla przy budowie własnego samolotu? Czy ty czytasz czasem to co wypisujesz?

czwartek, 25 lipca 2019, 18:00

Wykorzystali plany, zbudowali, a potem wyrzucili na smietnik. Proste?

cynik
środa, 24 lipca 2019, 21:17

Chińczycy stwierdzili, że F-35 to bubel a sami zbudowali J-20 na bazie planów MiG-1-44, którego nie chciała nawet Rosja. Logiczne...

suawek
środa, 24 lipca 2019, 02:10

chcą czy nie chcą i tak by nikt im nie sprzedał. A swoją drogą: czy Tobie się wydaje, że Chiny swoje samoloty nibypiątej generacji (jak wszystko inne zresztą) skonstruowali bez szpiegostwa przemysłowego? I kogo szpiegowali...

Davien
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:59

Panie gnom po pierwsze Indie miały dostep do oficjlnych danych dla F-35 , po drugie Indiom nie ejst oferowany F-35 ale F-21 czyli opracowana specjalnie dla nich wersja F-16, po trzecie Indie nie maja dostepu jak na razie do technologii ale techniki, kupujac gotowe wyroby jak P-8. Po czwarte Indie nie są w NATO i pewne wymogi NATO-wskie ich raczej nie dotycza, a i to była juz rozmowa o sankcjach w sprawie S-400:)

Gnom
wtorek, 23 lipca 2019, 12:30

Znów nie czytasz a odpowiadasz swoim myślom. Post złośliwego dotyczył porównania Su-57 i F-35 (notabene samolotów o różnej koncepcji wykorzystania) więc nie wiem co do tego i Indii miałayby sankcje za S-400. Poziom pewności oceny obydwu samolotów wyrażany w poście sugerował dostep do tych samych danych dla obu samolotów (Su-57 hindusi testowali), stąd pytanie o to kiedy robili to z F-35. Amerykanie chcą wejść (i wchodzą) na rynek wojskowy w Indiach, głownie poprzez udostępnienie niektórych technologii. Zapewne, jak wszędzie stawiają warunki transakcji wiązanej i sugerują z zakupu czego w Rosji powinni zrezygnować Hindusi. Ruscy robią to samo. A Hindusi jak będą mądrzy (a według mnie są) za jakiś czas będą dysponować wieloma istotnymi technologiami z całego świata. Już dzis produkują elementy wojskowe z Izraela, Europy i pierwsze z USA (w cywilnych, np. S-92 są uczestnikami projektu i współtwórcami smigłowca). Jak rozwiążą problemy z jakością, szczególnie widoczne przy ruskiej licencji, to będą znaczącym graczem na rynku i wtedy napewno USA spróbuje różnych sankcji. Blokowanie eksportu innych krajów poprzez ograniczenie wykorzystania technologii z USA w wyrobach innych krajów to stały sposób walki rynkowej Rządu USA (klasyka to Gripen i jego RM-12).

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 12:18

Złosliwy, żeby tylko F-35. Ale Obalacz i inni nie moga przezyc tego że Indie stwierdziły że bez nakazanych przez nie poprawek Su-57 jest zwyczajnie za słaby by zastapic Su-30MKI bo to miał własnei zrobic FGFA:)

FR technologiczne imperium
środa, 17 lipca 2019, 21:00

Turcja to kolos na glinianych nogach.

tremor
środa, 17 lipca 2019, 20:53

A dlaczego Erdogan wybrał S 400 zamiast F-35? Jakie miał powody?

asd
czwartek, 18 lipca 2019, 10:29

F-35 nie skopiuje. S-400 jest technicznie wystarczająco proste, by ich przemysł sobie z tym poradził.

Batek Z.
czwartek, 18 lipca 2019, 09:58

Zakładał, że dostanie jedno i drugie i chyba się przeliczył. A S-400 to całkiem dobry system (przynajmniej na papierze) no i dostanie jakiś tam transfer technologii.

dsaxx
czwartek, 18 lipca 2019, 09:56

Wodził za nos Europę i nic mu się nie stało. Rozpychał się łokciami w regionie i też nic mu się nie stało. Myślał więc, że tym razem to jest także tylko grożenie paluszkiem, które skończy się na tym, że będzie miał jedno i drugie.

Jarecki
czwartek, 18 lipca 2019, 00:52

Turka ma wrogów w rejonie, którzy są przyjaciółmi USA. Ewentualny zatarg z Izraelem i F-35 bez kodów źródłowych (których USA nie udostępni tak jak naszym F 16) jest tylko kupą złomu stojącego na lotnisku. S-400 będzie całkowicie niezależne. Mam wątpliwości; tak pół żartem, czy amerykańskie patrioty są w stanie zastrzelić żydowski samolot. Wszystkie inne tak tylko nie izraelskie;)

Danisz
czwartek, 18 lipca 2019, 14:26

Kody źródłowe to nie jest żaden zdalny wyłącznik sprzętu! Nie pisz bzdur tylko poczytaj najpierw co to w ogóle jest

złośliwy
czwartek, 18 lipca 2019, 12:57

Ha ha... Na razie to S-300/400 w Syrii nie są w stanie zestrzelić żydowskich samolotów. Wszystkie inne włącznie z własnymi tak tylko nie izraelskie. Kody źródłowe - chcesz grać na god mode czy odblokować złotą teksturę na rakiecie? Turcja nie ma zatargów z Izraelem. To nie Arabowie. Za to Turcja próbuje odgrywać obrońców sunnitów w Syrii, właśnie atakowanych przez assadowskich, irańskich i rosyjskich szyitów... Taki paradoksik w temacie zatargów.

Adam
czwartek, 18 lipca 2019, 00:49

USA całkiem niedawno przygotowało zamach stanu na niego, a Putin ostrzegł Erdogana.

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 12:20

Adam, ten "zamach stanu" to dizeło samego Erdogana by pozbyc sie opozycji. Rozumiem że wg ciebie 500 tys osób, w tym masa dziennikarzy, i sędziów tez brała w tym udział? Co zabawniejsze Erdogan nie oskarżał USA ale Fetullaha Gullena.

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 00:45

Tremor, Erdogan liczył że będzie miał i to i to, no bo wg niego jak ma takie zyczenie to USA powinno sie dostosować. Tyle ze sie powaznie przeliczył i nie bardzo ma jak sie z tego wycofać bez wyjscia na słabego. Gorzej że ciągnie za soba cała Turcję

Zez
czwartek, 18 lipca 2019, 00:31

Bo Erdogan woli gorsze uzbrojenie od lepszego i nie zamierza na nikogo napadać tylko bronić się przed agresorem.

prawieanonim
czwartek, 18 lipca 2019, 00:25

Powodem były kwity na Erdogana w rękach rosyjskich służb.

turpin
środa, 17 lipca 2019, 20:32

'Najczarniejszy scenariusz', to nie upadek tego kontraktu. Najczarniejszy scenariusz to trwałe odwrócenie sojuszy. Turcja niniejszym na dobre zwąchała się z Rosja. Paradoksalnie, zestrzelenie Su-24 prawdopodobnie pomogło - Turek przemówił wówczas w jedynym języku, jaki Władimir Władimirowicz pojmuje i docenia.

nikt ważny
czwartek, 18 lipca 2019, 08:54

Z kim się zwącha jest drugorzędne bo to nie tylko globalna co regionalna rozgrywka dla Turcji która ciekawie gra wykorzystując do regionalnej rozgrywki sytuację globalną. A argumenty emocjonalne o jakiś samolotach pilotach i zestrzeleniach bym odpuścił bo w punktu widzenia graczy i rozgrywki to tylko klocki, niezbędne straty.

...
czwartek, 18 lipca 2019, 03:12

To byłby sojusz tygrysa, może i niezbyt silnego ale jednak tygrysa... z jeleniem. Turcja byłaby jeleniem.

Olo
środa, 17 lipca 2019, 20:28

Wymówki USA to wierutna bzdura skoro dopuszczają sprzedaż lub bazowanie f35 na wschodzie Europy, ewidentnie w zasięgu f35. Stanom chodziło raczej o czysty biznes, wymuszenie typu "kupuj wyłącznie u nas".

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 00:46

No popatrz Olo, jak Turcja chciała kupic HQ-9 to jedyna sankcja było nie zintegrowanie ich z systemami NATO:) jak kupowali od Niemców czy innych państw to tez nic:) Wiec moze wymysl coś innego:)

dim
czwartek, 18 lipca 2019, 00:24

@Olo... - Ty oczywiście pierwszy raz na tutejszym forum ? Więc nigdy nie czytałeś, że F-35, poza lotami ściśle bojowymi, nie latają po Europie i nad Śródziemnym w trybie stealth ? O horyzoncie radarowym i co za tym, o omijaniu stref wykrywania S-400, np. nad Syrią, też oczywiście nigdy nie czytałeś ?

madox
środa, 17 lipca 2019, 19:58

Mocarstwa atomowe i tak nie doprowadzą do konfliktu, w którym ich najnowsze myśliwce miałyby się zwalczać, bo to oznacza atak nuklearny. Porównywanie ich zatem nie ma sensu. Może wyjść jeszcze na to, że Amerykanie wydali Bilion USD na samolot, który nigdy się im do niczego istotnego nie przyda, a jego fenomenalne parametry pozostaną na papierze tylko po to, aby LM zarobił na nich fortunę. Podobnie z Turcją - kto miałby atakować państwo, które może w odwecie zamknąć Bosfor ? To wszystko są fikcyjne rozważania

Bartek Z.
czwartek, 18 lipca 2019, 10:00

Tak było/jest w przypadku B-2. Ale F-35 ma być zbudowanych ok 3000 szt. więc na pewno zostaną użyte w jakimś przyszłym konflikcie (np. z Iranem).

bender
czwartek, 18 lipca 2019, 17:32

B-2 był i nadal jest używany operacyjnie. F-35 też już został użyty operacyjnie przez USMC. I Izrael. Ale zgadzam się, że wcześniej lub później czeka nas festiwal wraków czwartej generacji strącanych przez F-35. To tylko kwestia czasu.

piątek, 19 lipca 2019, 10:58

B-2 jest wykorzystywany operacyjnie ale w konfliktach w których jego możliwości (stealth) nie są wykorzystywane. Mam wrażenie, że dowództwo wysy

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 13:08

A z kim mającym OPL na tym poziomie by B-2 mogły sie wykazać walcza Stany? Bo w Syrii lepiej się sprawdzaja zwykłe B-1B o RCS 1,45m2 od wykonanych w technologii stealth B-2. USA nie stosuje dywanowych nalotów na miasta w Syrii jak Rosja a JASSM-ów wiecej weżmie B-1B i do tego jest tanszy w lataniu.

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 00:51

Madox, Turcja nie moze zamknąc Bosforu ot tak sobie bo oznacza to zerwanie traktatu z Montreux, a to ostatnia rzecz jaką Turcja by chciała zrobić. Zamknac mogą Bosfor dla jednostek państwa z którym prowadzą wojnę ale jedynie jakby walczyli paradoksalnie z Rosją to miałoby sens bo nikt inny nie potzrebuje uzywac bosforu podczas wojny. USA sie zwyczajnie przebije i tyle. A Rosja będzie tylko stac i klaskac w rece dla głupoty Turcji:)

ech...
czwartek, 18 lipca 2019, 12:26

No to zerwą. Jaki problem. US zerwały umowę na dostawy F35 to Turcja nie może? To tzw "prawo" to bardzie wskazówki a nie reguły jak nie rozumiesz geopolityki to kury szczać prowadzać a nie bajdurzyć w internetach.

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 13:09

Panie ech, zerwanie Montreaux oznacza ze Turcja traci kontrole nad cieśninami bo wraca układ z Lozanny a Rosja i USA pierwsze go wyegzekwują wiec powodzenia:)

złośliwy
piątek, 19 lipca 2019, 11:19

To zerwą... I co dalej? Bosfor jest flankowany przez kilka greckich wysp. Zaatakują je? Zastanówmy się po czyjej stronie wtedy będzie NATO i USA?

GB
piątek, 19 lipca 2019, 11:07

USA siłą by wyegzekwowały wolność żeglugi w tych cieśninach.

dim
czwartek, 18 lipca 2019, 00:29

Jak Pan to sobie wyobraża praktycznie - zamknięcie Bosforu przez Turcję, dla sił NATO ? Przecież wyjście z Dardaneli jest w rękach greckich ? Proszę sobie sprawdzić na mapie, że Turcy zablokowaliby w ten sposób po pierwsze sami siebie.

madox
czwartek, 18 lipca 2019, 20:13

Z takiego samego powodu co UK anektują cudzy statek z ropą w Gibraltarze na torze wodnym będącym częścią wód międzynarodowych. Bo to ich cieśnina. Co zaś do traktatów to się je zrywa i już, tak jak USA zerwały INF pod zmyślonym pretekstem bez niezbitych dowodów.

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 04:52

Panie Madox jak Turcja zerwie Montreaux to traci kontrole nad ciesninami, proste.

Turecki
środa, 17 lipca 2019, 19:54

Turcja otrzymała 2mld finansowania od Kataru SPOKO

cynik
czwartek, 18 lipca 2019, 12:37

Turcja na wyleceniu z programu F-35 straci 9mld dol. SPOKO

madox
czwartek, 18 lipca 2019, 20:14

A niby na czym straci ? Myślisz, że mieli dostać za te swoje części aż tyle kasy, że ZYSK miał wynosić 9mld czy też może PRZYCHÓD ? Ale wybrali S-400, nie oni pierwsi. Widocznie coś jest na rzeczy. Najbardziej logiczny wniosek jest taki, że S-400 jest w stanie zwalczać F-35, inaczej by w taki deal nie poszli.

cynik
piątek, 19 lipca 2019, 11:22

Proszę nie wypowiadaj się na temat logiki... S-400 jak na razie starych Tomahawków nie był w stanie przechwycić a ty od biedamoderki S-300 chcesz by strącała F35?

Davien
piątek, 19 lipca 2019, 04:55

Madox jak S-400może zwalczaĆ f-35 to najlepiej powiedzą ci sami Rosjanie co podali na MAKS dane radaru 92N2/6 czyli mozliwość wykrycia celu o RCS 4m2 na 180km. RCS srednie dla F-35 wynosi 0,0035m2 wiec powodzenia w marzeniach, bo 92N2/6 to jedyny radar naprowadzania na cele atmosferyczne:)

madox
piątek, 19 lipca 2019, 15:30

A jaki jest ten RCS z górnej półsfery ( bo z takiej zostanie zaatakowany ) ? Jaki ślad termiczny zostawia napęd na końcu wydechu od góry ? Rosjanie nad systemami OPL pracują od 70 lat i są w tym najlepsi. F-35 ma tak wiele wad, że nawet ten RCS z przodu tego nie nadrabia

Davien
poniedziałek, 22 lipca 2019, 17:04

Panie madox RCS dla F-35 to 0,001m2 z przodu, średnie to 0,0035m2. Może mi pan podac jaki rosyjski radar naprowadzania OPL lata na wysokosci kilkudziesięciu km zeby był w stanei zobaczyc F-35 z góry?? Aha, jaki wylot wydechu na F-35 od góry?? W kadłubie jest wentylator, a dysza silnika F135-PW-600 wygina sie w dół , nie do góry. No czekam na odpowiedż :)

cynik
sobota, 20 lipca 2019, 10:54

Najpierw ten radar musiałby wykryć F35, żeby w ogóle odpalić rakietę mającą szansę dolecieć do jakiejkolwiek półsfery. Szybciej go dosięgną rakiety naprowadzane przez Lightning-a. Ciekawe na podstawie czego wnosisz, ze Rosjanie są najlepsi w systemach OPL? USA opracowują Patriota od lat 60-tych, więc co to za argument?

Zez
czwartek, 18 lipca 2019, 00:35

Izrael otrzymuje co rok min. 4 mld dofinansowania od USA SPOKO

poniedziałek, 22 lipca 2019, 19:59

Nie chciałbyś mieszkać na linii frontu tak jak obywatele Izraela więc nie wiem czy to dla nich jest ""spoko

hym108
środa, 17 lipca 2019, 19:45

Z punktu widznia Rosji - sukces- sprzedarz + oslabienie NATO, swoja droga patrzac czyto technicznie - fajnie by bylo moc kupowac taki stsrem jaki dany kraj uwaza za lepszy i wygrwa w przetargu. Bez naciskow.

Danisz
czwartek, 18 lipca 2019, 10:43

no pewnie - super by było, żeby każdy dyktator mógł sobie kupić w Moskwie atomówkę, w USA nosiciela stealth a w Chinach broń antysatelitarną - świat byłby o wiele lepszym miejscem! A może najpierw logiczne myślenie chciałbyś kupic w przetargu i bez nacisków?

nene
czwartek, 18 lipca 2019, 10:30

Tu jest drugie dno. Nie zdziwię się jak zaraz ten system będzie rozkręcany na części przez Amerykanów.

Bartek Z.
czwartek, 18 lipca 2019, 10:02

Bez wątpienia to wielki sukces polityczny Rosji, który tak jak pisze autor może się jeszcze powiększyć (dalsze osłabienie NATO i wsparcie finansowania Su-57).

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 00:53

Hym, prosze bardzo, kupuj ale przestzregaj przy tym umów jakie zawarłeś wcześniej. Wstepując do NATO (zreszta ze strachu przed Rosją bo Stalinowi marzył sie Konstantynopol zamiast Stambułu) zobowiązali sie do czegoś i jak łamia te umowy.... Tu tez nie było nacisków tylko proste stwierdzenie : albo broń z Rosji albo z USA, wybór należał do Turcji, wybrali więc niech nie płaczą.

ech...
czwartek, 18 lipca 2019, 12:24

Tyle że jak pokazały ujawnione fakty do NATO wstępowaliśmy nie ze strachu a dla wziątek w postaci czterech kartonów sałaty zwanej "dularami". Referendum też nie było więc wstąpienie było nielegalne a Ci co składali podpisy i przytulali karton chyba powinni co najmniej uciekać przed suwerenem.

Marek
wtorek, 23 lipca 2019, 17:06

No to chyba żyjemy w krajach równoległych bo tak się składa, że nie mam jeszcze sklerozy i doskonale pamiętam jaka była reakcja społeczeństwa wtedy, kiedy Polska po wyjściu spod ruskiego buta wchodziła do NATO.

prawieanonim
czwartek, 18 lipca 2019, 20:43

Ciekawe teorie. Z tego co ja pamiętam to weszliśmy do NATO z woli przygniatającej większości obywateli.

Bartek Z.
czwartek, 18 lipca 2019, 16:53

Twierdzisz, że Polska wstąpiła do NATO wbrew woli większości obywateli? To wyjdź poza swoje podwórko i popytaj ludzi. Zdecydowana większość jest za obecnością Polski w NATO właśnie z powodu Rosji (zarówno nieciekawych doświadczeń z ZSRR jak i w ostatnich latach awanturnictwa Rosji i straszenia wszystkich wokół).

ech...
piątek, 19 lipca 2019, 08:42

Twierdze że jak nie było referendum to stan tego co sądzą obywatele był nieustalony a nie za (jak sądzi wielbiciel fanów kartonów wyżej) albo przeciw.

prawieanonim
piątek, 19 lipca 2019, 11:22

Dziwne bo jakoś nikt przez tyle lat nie domaga się referendum w sprawie wyjścia z NATO. Za bardzo odleciałeś w tych swoich fantasmagoriach,

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama