Przedsmak brexitu. Europejskie grupy bojowe bez Wielkiej Brytanii

20 marca 2018, 15:25
14053904_10157340498315615_7273540458432681595_o
Fot. Cpl Paul Shaw; Crown copyright; British Army; Facebook

Mimo dotychczasowych zapewnień Londynu dotyczących kontynuacji współpracy w dziedzinie obronności z Unią Europejską, wygląda na to, że brexit utrudni wypełnianie tych deklaracji. W ubiegłym tygodniu Brytyjczycy poinformowali Brukselę o wycofaniu się z wystawienia sił na lata 2019 – 2020.

Jak informuje portal POLITICO, powołując się na list gen. George’a Nortona, przedstawiciela Zjednoczonego Królestwa przy NATO, do gen. Mikhaila Kostarakosa przewodniczącego Komitetu Wojskowego UE, Londyn twierdzi, że w przyszłości chce wystawić grupę bojowa, natomiast przeszkody logistyczne związane z brexitem uniemożliwią jej uczestnictwo w unijnej inicjatywie. Jednocześnie gen. Norton twierdzi, że Zjednoczone Królestwo mogłoby pozostać członkiem programu i wystawić odpowiednie siły już po zakończeniu procesu wyjścia z Unii Europejskiej.

Według wcześniejszych ustaleń w okresie od lipca do grudnia 2019 r. Wielka Brytania miała wystawić siły złożone z 1,5 tys. żołnierzy i przejąć dowództwo nad unijnymi jednostkami szybkiego reagowania.

Mimo zapewnień o brytyjskim zaangażowaniu w europejską obronność, kwestia wycofania się Londynu z partycypowania w programie rodzi pytania o pozostałe trudności związane ze współpracą brytyjsko – unijną. Przykładem jest przyszłość misji Atalanta, której dowództwo do tej pory znajdowało się w londyńskiej dzielnicy Northwood. Po wycofaniu się Wielkiej Brytanii ze struktur decyzyjnych dotyczących polityki obronnej Wspólnoty, Bruksela będzie musiała znaleźć inne miejsce dla jej lokalizacji. Warto przypomnieć, ze do tej pory Wielka Brytania była obok Francji, Grecji, Niemiec i Włoch państwem, na terenie którego znajdowało się dowództwo operacyjne dostępne dla operacji UE.

Kolejną kwestią jest dostęp brytyjskich firm do Europejskiego Funduszu Obronnego (EDF), po opuszczeniu struktur UE przez Londyn, gdy nie będzie już wpłacała funduszy do unijnej kasy skąd pochodzą środki przeznaczone na EDF, a także możliwość uczestnictwa w mechanizmie stałej współpracy obronnej (PESCO).

Rozwiązaniem tego problemu może być partycypacja Wielkiej Brytanii w poszczególnych inicjatywach obronnych oraz zacieśnienie współpracy z poszczególnymi państwami kontynentu. Przykładem tej strategii jest styczniowe spotkanie premier Theresy May z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, w czasie którego jednym z głównych tematów była przyszłość współpracy obronnej Londynu i Paryża.

Z kolei w grudniu ubiegłego roku podczas wizyty brytyjskiej szefowej rządu Warszawie, doszło do podpisania traktatu o współpracy w dziedzinie obronności obejmującego m.in. kooperację sektorów obronnych obu państw, a także walkę z rosyjską dezinformacją.

Doniesienia o wycofaniu się Wielkiej Brytanii z europejskich grup bojowych pojawiała się kilka dni po informacji o próbie otrucie rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala oraz jego córki za pomocą broni chemicznej, o wykorzystanie której oskarżono służby rosyjskie. Incydent wywołał zdecydowaną reakcję USA, Niemiec, Francji oraz NATO, które potępiły zamach na życie byłego agenta, a także zaapelowały do Rosji o złożenie wyjaśnień w związku z użyciem broni chemicznej.

Wydarzenia po ataku na Skripala pokazują, że w interesie Londynu leży wypracowanie takiej formuły relacji z Brukselą, która pomoże na efektywną współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa już po brexicie. Szczególnie, że skala zagrożeń wspólnych dla UE i Wielkiej Brytanii nie maleje.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
Z
piątek, 23 marca 2018, 12:08

Bo Krolowa wcale nie ma zamiaru atakowac Rosji. To sie zawczasu wypisali !!

Kowalskiadam154
środa, 21 marca 2018, 15:08

Euroejskie grupy bojowe to śmiech na sali :-))

Made in Poland
środa, 21 marca 2018, 08:17

Nie wierzę,to najwięksi przyjaciele naszego rządu czyli Wielka Brytania nie przyśle kolejnych żołnierzy a u nas już żeby im się przymilić chcą mundial bojkotować.Tacy to są sojusznicy,będzie jak w 39 roku że angole wypną się na Polskę

Slyko
środa, 21 marca 2018, 05:50

Eurpejska Armia może być bardzo przydatna do zaprowadzania porządku w krajach mających problem z praworządnością.

Alex
środa, 21 marca 2018, 00:02

z czego Brytyjczycy się właściwie wycofują? Z batalionu w Estonii, czy z czegoś innego?

mfc
środa, 21 marca 2018, 13:17

z czegoś innego - jest to w tekście powyżej opisane. Bataliony w Estonii to NATO.

Szyderca
wtorek, 20 marca 2018, 20:45

\"Europejskie Grupy Bojowe bez Wielkiej Brytanii\" to już były pod Stalingradem - oddziały włoskie, rumuńskie i węgierskie okazały się najsłabszym punktem... :-))))))))))))))))))))))

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama