Reklama
Reklama

Po 40 latach współpracy Airbus Helicopters przegrywa w Rumunii z Amerykanami? [ANALIZA]

3 czerwca 2018, 10:23
H215M Brasil
H215M Cougar Fot. FAB

Airbus Helicopters zainwestował znaczne środki w rumuńskie zakłady, które mają montować śmigłowce H215M Cougar, ale to amerykańska firma Bell ma w najbliższym czasie podpisać kontrakt na 45 śmigłowców, które mają powstawać w Rumunii. Francuski koncern rozważa nawet wycofanie się z produkcji H215M w Rumunii, jeśli Bukareszt nie zamówi kilkunastu maszyn. Wszystko to, pomimo niemal 50 letniej współpracy i dobrych kontaktów politycznych.

Nasza cierpliwość jest ograniczona. Potrzebujemy bezpośredniego zamówienia na co najmniej szesnaście H215M od rumuńskiej armii, aby uruchomić linię produkcyjną, ale Rumuni nie wydają się już zainteresowani. – mówi anonimowy przedstawiciel Airbus Helicopters w rozmowie z francuskim dziennikiem „La Tribune”. Wątpliwości najwyraźniej nie rozwiała nawet wizyta rumuńskiego ministra obrony Mihaia Fiforsa, który goszcząc pod koniec maja we Francji odwiedził nie tylko Paryż, ale również zakłady śmigłowcowe w Marignane. Brak jest informacji o skutkach tej wizyty, ale zaniepokojenie francuskiego koncernu zdaje się być uzasadnione.

Pół wieku współpracy i…

Airbus Helicopter posiada długą tradycję współpracy z Rumuńskim przemysłem. Od 1971 roku w tym, wówczas jeszcze komunistycznym kraju, produkowano lekkie francuskie śmigłowce Aérospatiale SA 316B Alouette III (oznaczone IAR316) a od 1975 roku również IAR 330, czyli licencyjne AS330 Puma (od którego wywodzi się H215M Cougar i H215 Super Puma). Dlatego nie było dla nikogo zaskoczeniem decyzja z 2015 roku o umieszczeniu w lotniczych zakładach w Braszowie linii montażowej H225 Super Puma i H225M Cougar oraz zakładu remontującego silniki.

W 2016 roku w obecności ówczesnego prezydenta Francji François Hollande'a otwarto w Braszowie nowe zakłady Airbus Helicopters, o powierzchni 10 000 m2, zdolne do montowania 15 śmigłowców rocznie. Pierwsze miały go opuścić już w 2017 roku maszyny zamówione przez Rumunię, jednak do dziś nie złożono na nie zamówienia, choć w listopadzie 2017 rząd zapowiadał zamówienie pierwszych 4 maszyn. Nie jest to dla francuskiej firmy dobry sygnał.

image
IAR 330 SOCAT Fot. Forțele Aeriene Române

Co istotne, zakład nie jest inwestycją jedynie w rumuński rynek. Airbus Helicopters ma ambitne plany konkurowania ofertą H215/H215M z rosyjskimi maszynami Mi-8/Mi-17 na rynkach Azji, Ameryki Południowej czy Afryki. Narzędziem umożliwiającym obniżenie ceny miały być właśnie niższe niż we Francji koszty montażu maszyn w Rumunii. Jednak plan zakładał, że z 15 maszyn powstających w Braszowie 5-6 będzie przeznaczonych dla Rumunii a kolejnych 9 na eksport. Oczywiście zamówienia eksportowe zapewnią zakładom pracę, ale brak zamówień krajowych to zły sygnał.

Amerykańska konkurencja z Drakulą

Zaniepokojenie europejskiego producenta jest zrozumiałe, zważywszy na poniesione nakłady. Tymczasem w zakresie polityki obronnej ale przede wszystkim dużych zakupów, widać w Rumunii, podobnie jak w Polsce, wyraźny zwrot na USA. Rumunia, tak jak Polska, zdecydowała się na zakup systemu obrony powietrznej Patriot, choć w znacznie tańszym wariancie „z półki” oraz rozważa zakup systemu rakietowego HIMARS.

Również w temacie śmigłowców Rumunia poczyniła pewne kroki w stronę USA. Od ubiegłego roku mówi się o uruchomieniu w tym kraju montażu śmigłowców AH-1Z Viper i UH-1Y Venom, których Bukareszt planuje zamówić co najmniej 45. Szczególnie istotne są tu uderzeniowe AH-1Z, które prawdopodobnie otrzymają oznaczenie Drakula. Pod tą sama nazwą niemal 20 lat temu planowano montować w Rumunii jego przodka, AH-1W, jednak projekt pogrzebały finanse.

Fot. Bell Helicopters
Fot. Bell Helicopters

Obecnie firma Bell mówi głośno, że poza kilkoma pierwszymi egzemplarzami maszyny mogą powstawać na miejscu. Rumunia stałaby się docelowo miejscem montażu maszyn AH-Z/UH-1Y dla wszystkich odbiorców zagranicznych. Wcześniej należąca do koncernu Textron amerykańska firma proponowała możliwość przeniesienia montażu tych maszyn do Polski w ramach oferty w programie Kruk, jednak to Rumunia jest dziś bliżej kontraktu.

Aby jeszcze bardzie skomplikować sytuację, w marcu 2018 roku firma Sikorsky Aircraft zawarła z rumuńską firmą Romaero porozumienie o współpracy w zakresie montażu i obsługi śmigłowców Black Hawk. Jest to oczywiście umowa warunkowa, wymagająca wprowadzenie śmigłowców tego typu do sił zbrojnych. Oznacza to jednak wejść kolejnego producenta na rynek Rumuński. Tego typu decyzja może być związana z innymi kontraktami w których bierze udział koncern Lockheed Martin, właściciel firmy Sikorsky, ale z pewnością komplikuje i tak niełatwą sytuację Airbus Helicopters w Rumunii.

Czy H215 będą powstawać w Rumunii?

Obecnie Rumunia prowadzi intensywny program modernizacji sił zbrojnych, deklaruje osiągnąć wydatki na obronność na poziomie 2% od 2017 roku. Już rozpoczęto istotne programy zakupowe, takiej jak pozyskanie samolotów F-16, kontrakt na system Patriot i planowany zakup wyrzutni HIMARS.

Fot. US Army Europe
Fot. US Army Europe

Prowadzony jest równie proces modernizacji floty śmigłowców w ramach którego planowane jest m. in. zastąpienie maszyn IAR330 Puma, oraz wprowadzenie nowoczesnych śmigłowców uderzeniowych. Szerokie zaangażowanie lokalnego przemysłu we wszystkie programy śmigłowcowe zastało zapowiedziane i będzie istotnym czynnikiem. W kwestii maszyn uderzeniowych jedynym wymieniany obecnie kandydatem jest Bell AH-1Z. Do 24 maszyn tego typu ma dołączyć 21 wielozadaniowych UH-1Y, które posiadają około 80% wspólnych elementów z maszynami uderzeniowymi. Oba modele byłyby montowane w Rumunii. W tej sytuacji dotąd niemal pewny następca IAR330 za którego uważano H215M Cougar będzie musiał konkurować z mniejszymi maszynami, takimi jak UH-60M lub S-70i Black Hawk czy wspomniany wcześniej UH-1Y.

W obecnej chwili Airbus Helicopters jest sytuacji przedłużającej się niepewności jeśli chodzi o Rumunię. Nie jest to stan komfortowy. Aby zoptymalizować koszty eksploatacji zakładów w Braszowie i uzasadnić wyprowadzenie montażu H215 poza Francję koncern potrzebuje zamówień na rynku lokalnym. Przez komunikaty francuskiego producenta, również te oficjalne, zaczyna przebijać zniecierpliwienie.

Airbus Helicopters pozostaje zaangażowany w trwające od 40 lat partnerstwo z Rumunią. Jednakże jako firma, musi przeanalizować ekonomiczną zasadność obecności przemysłowej w tym kraju. Do dzisiaj nie zostało zrealizowane w sposób wiążący zobowiązanie rządu rumuńskiego dotyczące zakupu śmigłowców Airbus. Spowodowało to, że Airbus Helicopters nie był w stanie uruchomić lokalnej produkcji H215, jaką pierwotnie planowano. Analizujemy obecną sytuację wspólnie z naszymi rumuńskimi partnerami i dotąd nie podjęliśmy wiążącej decyzji.

Czytamy w oficjalnym stanowisku przekazanym Defence24.pl przez koncern Airbus Helicopters

Jak widać europejski koncern śmigłowcowy jest w skomplikowanej sytuacji. Dalsze inwestowanie w zakłady w Braszowie bez zamówień rządowych na H215M może być mało opłacalne i trudne do obrony przed francuskimi związkowcami. Wycofanie się z tej inwestycji to straty nie tylko ekonomiczne, ale również prestiżowe. Kolejna po Polsce porażka Airbus Helicopters w Europie Środkowej. Ale też ekonomicznie i prestiżowo trudno byłoby obronić decyzję długiego oczekiwania na decyzję rządu Rumuńskiego. Szczególnie w sytuacji, gdy decyzja ta może okazać się wyborem amerykańskiej maszyny.

Analizując obecną sytuację w Rumunii, ale też w innych krajach Europy Środkowej które decydują się na sprzęt amerykański nie można pominąć wpływu, jaki na te decyzje ma czynnik polityczny i militarny. W Rumunii stale obecne są amerykańskie siły zbrojne, w tym lotnictwo wykorzystujące bazę lotniczą Mihai Kogalniceanu oraz marynarka wojenna i piechota morska operujące z bazy w Konstancy. Nie można również zapomnieć o działającej od 2016 roku instalacji przeciwrakietowej Aegis Ashore w Deveselu, podobnej do powstającej w Redzikowie. To doskonały argument wspierający wybór amerykańskiego sprzętu. Niewykluczone, że silniejszy niż niemal pół wieku współpracy przemysłowej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 103
Reklama
Florin A
piątek, 8 czerwca 2018, 09:44

Hi. My name is Florin and i am from România. Regarding helicopters, there is a good chance that H215 Will bere ordered first for there ministery oferta interval affairs. Than for there army in M variant. This is more like a troop transport heli Than an attack one. We have Puma Socat as something like an attack heli but this is not enough. So we need a dedicated heli for attack AH 1 Z , a medium transport heli Uh 1 y, and a larger one like H215. Our question is why France didn\'t ordered any yet? Why Ukraine didn\'t ordered any H215?

mc.
wtorek, 5 czerwca 2018, 00:16

Tak naprawdę Rumunom zależy tylko na jednym - która firma więcej zainwestuje i jak duża część produkcji będzie się odbywać w ich zakładach. Bo to maja być ICH zakłady. Która maszyna będzie lepsza nie ma żadnego znaczenia. Ktoś napisał o PZL-24. Niemcy atakując Polskę, spodziewali się walki z takimi maszynami, a nie z PZL-11 (walczyły także PZL-7). Oczywiście było to pokłosie pomysłów generała Rayskiego - \"musimy stworzyć najlepszą maszynę, i w ostatniej chwili wyprodukować ich tysiące\". PZL-24 miał szansę w walkach z BF-109, a później miał kilkanaście zestrzeleń I-16. Szukanie \"doskonałości\" to bzdura. A co do silników (i ich wytwórni), radzę sobie przypomnieć aferę Francopolu i udział gen. Sikorskiego (który wszystko \"krył\"). Gdyby wtedy nie stracono gigantycznych pieniędzy i czasu - mogło być lepiej. Ale chociaż ukarano winnego - generała Zagórkiego, który \"zniknął\" po zamachu Majowym, niestety pieniędzy nie odzyskano.

Wawiak
wtorek, 5 czerwca 2018, 15:42

Rumuński myśliwiec IAR miał chyba konstrukcyjnie coś wspólmego z P-24. Widać to nawet w sylwetce (np. ogon). Może ktoś doprecyzuje temat...?

Davien
czwartek, 7 czerwca 2018, 14:45

IAR-80 bazował na P-24 z którego przejeto cała tyllna część kadłuba i usterzenie, ten sam był tez chyba silnik, skrzydła i przednia część kadłuba to nowa konstrukcja.

mc.
wtorek, 5 czerwca 2018, 18:48

Pzl 24 miał skrzydła wg pomysłu Puławskiego, które miało umożliwić lepszą obserwację dla pilota. Ale taki płat uniemozliwial zamontowanie chowanego podwozia (montowano tylko osłony kół które nie sprawdzamy się na ziemnych lotniskach). Rumuni przenieśli płat pod kadłub, co dodatkowo poprawiło aerodynamike, zamontowali chowane podwozie i... był super myśliwiec.

Anty 50 C-cali przed 500+
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 20:55

Okruta prawda o Cougarze z lat 70-tych. W Turcji NIE chcieli tego Ich kokpitu nowej generacji do \"skorupy\" h215M. TYlko do prototypu otrzymanego z Mielca. s70i . Rok temu ponad. Jeszcze przed rozbiciem Cougara. 13 zabitych. W tym 2017. Tyle? hejTU

Rafal
wtorek, 5 czerwca 2018, 12:23

Ta a S70 i Black Hawk to nowsze smiglowce?

Anty 50 C-cali przed 500+
wtorek, 5 czerwca 2018, 15:00

Tysz 70-te...ale gdy oferowane na targowiskach broni Mirage piloci Argentyny zastosowali Bojowo, odpalanymi rakietami Matra - pierwszego dnia 100 - dniowego konfliktu- NIE trafili ani razu. Bryci gdy odpowiedzieli ogniem w tym 1982, Pierwszym aim-9L rozwalili zajebiaszczego (9 lat przedtem w BOJU) Mirage, detonacja drugiego sidewinder-9L na tyle blisko Drugiego Mirage zmusza pilota do ucieczki w \"ramiona\" swojej opl (i Ci go \"dobili\"). To manipulacja .Moja ale na miary manipulacji Wprost np...o zakupie Japonii C-cali - gdy Polska nie chce - dla \"ochrony brzegu\" czyli Coast Guard. Ale dlaczego po kolizji nad uss niszczycielem na mile morskie od Yokosuka - dynda w powietrzu....\"malutki\" bielutki z rodziny uh60?

Look
wtorek, 5 czerwca 2018, 01:17

Poziom merytoryczny komentarza jak z Onetu. Turcja wybrała płatowiec z mielca bo całą resztę produkuje sama.

Podporucznik wojsk kwatermistrzowskich
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 19:17

Od strony wojskowej Polska jest w NATO i jest państwem granicznym UE. Podważanie, że USA będą bronić Polski w ramach NATO, ale wiara, że będą poza NATO jest czymś po prostu śmiesznym. NATO powstało, ponieważ USA wiedzą, że nie mają szans, jeśli Rosja i Chiny przejęłyby potencjał naukowy, wojskowy, gospodarczy oraz geograficzny państw zachodniej UE (także dlatego pomoc USA w I i II Wojnie Sw.). Natomiast państwa zach. UE wiedzą to samo o USA. Państwa zach. UE odrzucają jednak amerykańską wizję wiecznej wojny wszystkich ze wszystkim, bo patrząc logicznie ludzie w każdym kraju wolą pokojową współpracę międzynarodową, a nie wzajemne mordowanie, zaś redukcja wydatków na wojsko dałaby wszystkim tak dużo, że kwestia faktycznych lub zmyślonych nadmiernych korzyści w tej współpracy traciłaby sens. Państwa zach. UE są po setkach lat wojen na swym terytorium już na tyle mądre, by widzieć, że dążenie do panowania nad innymi państwami to wątpliwa przyjemność, a więcej daje wspólne prawo międzynarodowe i gigantyczne korzyści z pokoju. Rządzący USA są jednak mentalnie na etapie elit Europy przed I Wojną Swiatową i dążą do panowania nad światem podporządkowując tem wszystko i tylko instynkt samozachowawczy utrzymuje władców USA w NATO. Chcieliby oni jednak NATO nie jako paktu obronnego, lecz jako mięsa armatniego dla ich wojennego awanturnictwa, jaskrawy przykład to zbrodnicza napaść na Irak w 2003r. Dla zach. UE to problem, że USA pakują się w wojny, a potem mogą wołać NATO na pomoc, że korzystają z baz NATO w UE dla swych agresji. Taka imperialna polityka USA wpędza jednak USA tak jak każde imperium w problemy gospodarcze, a więc zach. UE uważa, że pozostaje jej tylko odczekać, aż trudności wewnętrzne USA pozwolą dojrzeć ich awanurniczym elitom. ______ To oczywiste, że Rosji nie stać na politykę imperialną i atak na państwo UE w dającym się przewidzieć czasie 50 lat i dłużej. Dlatego najlepiej byłoby wykorzystać ten czas, aby stworzyć takie stosunki z Rosją, które uczynią wzajemną agresję tak samo bezsensu jak agresja między Francją a RFN, czy wobec Hiszpani lub Polski. USA jednak tego nie chcą, bo nie chcą istnienia armii zdolnej się przed USA obronić, co i tak jest dowodem niedojrzałego infantylizmu rządzącej szęści elit USA, bo USA i tak nie będą wstanie nic tu zmienić. Rosja się obroni, a Chiny nie tylko że się obronią, to jeszcze rozwijając się pokojowo, bez wojny, wyprzedzą USA pod każdym względem. Chiny mając 1,4 mld. mieszkańców są wstanie opodatkować ok. 900 mln. obywateli tak, by zapewnić dla 500 milionów wzrost PKB powyżej 6% (nawet gdyby PKB tych 900 mln. miał rosnąć tylko np. 1% lub nawet -6%). Te 500 mln. \"Super-Chińczyków\" będzie wytwarzać postęp naukowy i techniczny, który w drodze pokojowej da tym 900 milionom zamożność, a Chinom przewagę nad USA na każdym polu i USA nie są wstanie nic przeciwko temu zrobić. Nawet przeciwko Jedwabnemu Szlakowi USA nic nie wskórają, bo Chiny organizują go nie jako czysty transport, lecz jako rozwój państw, przez które prowadzi - jestem pewien, że rząd Chin będzie min. pomagał firmom z państw goszczących Jedwabny Szlak w rozwoju biznesu w Chinach, będzie inwestował w tych krajach, będzie udzielał im korzystnych kredytów itp. USA mają tylko jedną, jedyną szansę, by pozostać na równi z Chinami: przejąć model \"społecznej gospodarki rynkowej\", Zasadę Sprawiedliwości Społecznej oraz prawny obowiązek rządu do ochrony godności osoby ludzkiej z UE i stać się quasi członkiem UE, quasi należeć do UE i jej władz otrzymując statud np. \"członka honorowego\" UE. Wówczas Europa i USA mielibyśmy korzyści skali na miarę Chin, ludnościowo sięgnęlibyśmy miliarda obywateli, a wojna stałaby się tym bardziej bezsensowna. USA tego jednak nie chcą i próbują podporządkować sobie UE: tym TTIP, groźbami wystąpienia z NATO, a teraz cłami. Wynika to z osobowości rządzących USA oligarchów: wierzą we własną ideologię i propagandę, ponieważ pozwala ona na ich chciwość kosztem nierówności, niskiego rozwoju, niewykorzystania potencjału oraz na komicznie wysokie wydatki zbrojeniowe USA. ________ UE okazuje wobec USA cierpliowść, Rosja nam nie grozi, co zatem robić? Należymy do NATO, a i bez tego musimy mieć solidną armię, zaś zach. UE wie, że Rosja nie napadłaby na biedną Polskę dla konfitur, bo te są u niej, a zatem lepiej bronić się na terenie Polski niż u siebie. Tą sytuację zmienić mogą tylko polskie ataki na Rosję, np. pomoc armii Ukrainy, dywersja przeciw Rosji na życzenie USA itp., bo wówczas zach. wiedziałaby na pewno, że Rosja jej nie zagraża, lecz tylko się przed Polską broni. Natomiast USA będą bronić Polski nawet bez NATO, gdy będą ją zaliczać do zach. UE, którą muszą bronić chcąc nie chcąc. Dla Polskie najlepszą strategią jest ścisła integracja gospodarcza, naukowa i wojskowa z zach. UE._______ W ramach tej strategii powinniśmy w końcu przestać popełniać poptworne, katastrofalne błędy: przez murzyćskość usiłowaliśmy wbrew konstytucji wprowadzać model gospodarczy USA i straciliśmy przez to blisko bilion zł., a przed bankructwem obroniły nas inwestycje z UE i pomoc UE. Bez zmarnowania tego biliona zł. bylibyśmy jednak bardziej zamożni niż dziś. ________ Polska nie ma nadwyżek kapitału jak zach. UE, a zatem największe zyski z zainwestowanej złotówki 95% polskich firm będzie miało w najbliższych 50 latach na kierunku zach. UE. Ani obszar geograficznego Międzymorza, ani USA nie są wstanie dać tak wysokich korzyści jak integracja gospodarcza z zach. UE, a zatem najmądrzejszą rzeczą jaką możem obecnie uczynić, to wykorzystać błędy rządzących w Rumunii i wrócić do umowy na produkcję Caracala w Polsce oraz skończyć z przepłacaniem za broń i samoloty z USA. Zamiast tego ustanawiamy nowy rekord infantylnej głupoty rojeniami o odszkodowaniach wojennych od RFN, dwuwładzą prezydenta i rządu, brakiem likwidacji OFE, wrogością wobec UE itp. Taka samobójcza polityka śmieciowa wypycha najzdolniejszych Polaków z Polski.

utopia
środa, 13 czerwca 2018, 19:25

Usuń Pan te dyrdymały, bo aż w oczy szczypie. Wizja piękna, ale chyba kogoś, kto się wczoraj urodził, albo ma 5 lat i kręcone włosy. Słyszał Pan może np. o próbie rewizji przez Francję unijnej dyrektywy o pracownikach delegowanych i co to oznacza dla polskich firm transportowych? To jeden z przykładów, jak ten zachód czeka z otwartymi ramionami na tą \"integrację\" gospodarczą z Polską. Myślenie, że państwa takie jak WB, Niemcy czy Francja, które od setek lat kombinują jak tu ostatecznie zdominować Europe(a nawet świat), nagle doznają jakiegoś moralnego olśnienia i postawią sobie za cel sprawić, aby biedniejsze czy mniejsze kraje Europy odtąd żyły szczęśliwie i dostatnio, to czysta utopia i myślenie życzeniowe(żeby nie napisać dosadniej)

olo
czwartek, 7 czerwca 2018, 17:27

\"Podważanie, że USA będą bronić Polski w ramach NATO, ale wiara, że będą poza NATO jest czymś po prostu śmiesznym\" Śmieszna jest wiara, że USA i NATO będą bronić Polski, a pan jako wojskowy powinien wiedzieć to doskonale. Skupiamy się na paradnej armii nowoczesnego wyposażenia jak nie było tak nie ma i nic nie wskazuje na to by sytuacja miała się zmienić. Proszę spojrzeć na przetargi, dialogi techniczne i nieustane fazy analityczno koncepcyjne. Odnosi się wrażenie, że MON sam nie wie jakiego sprzętu potrzebuje. Sprzeczne założenia i kuriozalne wymogi to chleb powszedni. Prostego programu o kryptonimie Mustang MON nie potrafi doprowadzić do końca, a pan pisze brednie o ochranie naszych suwerennych granic przez NATO. Kto się będzie chciał poświęcać dla kraju, który nawet nie posiada odpowiedniego zaplecza technicznego, infrastruktury nie mówiąc o sprzęcie który nie jest zunifikowany ze standardami NATO.

chwdr
wtorek, 5 czerwca 2018, 01:38

Taki długi tekst, jeszcze przetłumaczyć z ruskiego - to dużo roboty jest.

K.Drv
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 23:41

Swietny komentarz! Az chce sie czytac. Zgadzam sie w 90%. Bo przeciez trzeba miec i swoje zdanie. Pozdrawiam

PRS
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 17:50

W zasadzie Bukareszt mógłby zamówić 4 szt. H215M z opcją na kolejne 4 szt. w ramach swoistej kroplówki mającej utrzymać żabojadów na miejscu. Koszt niewielki biorąc pod uwagę możliwości potencjalnych zysków. ,,Obecnie firma Bell mówi głośno, że poza kilkoma pierwszymi egzemplarzami maszyny mogą powstawać na miejscu. Rumunia stałaby się docelowo miejscem montażu maszyn AH-Z/UH-1Y dla wszystkich odbiorców zagranicznych. Wcześniej należąca do koncernu Textron amerykańska firma proponowała możliwość przeniesienia montażu tych maszyn do Polski w ramach oferty w programie Kruk, jednak to Rumunia jest dziś bliżej kontraktu.\" Jeszcze Premier Mateusz Morawiecki mógłby wykonać szybkie i ostre zagranie - zakup bez przetargu, bez offsetu (mniejsza kasa) ale na warunkach przeniesienia montażu do Polski. Mógłby, ale tego nie zrobi. Zresztą śmiglaki nie znalazły się w uchwalonym przez RM ,,planie\" nawet na ostatnim, 10 miejscu. Żeby nie było niczego, żeby nie było nic...

Okręcik
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 17:30

Berczuś obiecał coś Antosiowi za uwalenie Caracali.... Nie mamy Caracali i jak widać nie ma szans na produkcję, ani nawet na montaż BH w Polsce, a tym bardziej AH-1Z. Jakie więc kupimy helikoptery [juz nawet nie pytam kiedy w końcu] i z jakim offsetem? Nie ulega wątpliwości, że lobbiści za oceanu niszczą europejską konkurencje, a frajerów ze wschodniej uzależniają od siebie. Czy nasze \"wstawanie z kolan\" będzie polegać na kupowaniu amerykańskiego sprzętu składanego w Rumunii?? Jak dla mnie, to idealny moment, aby dogadać się z Francuzami [zastąpić Rumunów], ale czy na ich miejscu chciałbym rozmawiać z Pisem? Przypomnę przysłowie; Przyjaciół szukaj w pobliżu, wrogów daleko.

PolExit
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 15:47

Powinni zaproponować używane jak ukrainie w cenie dla Polski - może by wtedy się udało? A tak zbudowali blaszaka montownie i płaczą ze nikt nie chce kupić 40-letniej konstrukcji.

Anty 50 C-cali przed 500+
wtorek, 5 czerwca 2018, 15:05

czy moderacja zezwoli na przekierowanie Tego od \"blaszaka\" 40 -letnich konstrukcji na janes def/air platforms/Chile???- o poTwierdzonych dostawach takowych(!!!) z Mielca do Chile - z 14 marca br. 2014??? TAM gdzie kupowali 40-letnie blaszaki Cougar

Zajac
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 16:22

Bo prawdziwa wojna pomiedzy Ameryka a Europa trwa wlasnie w Rumunii !!! Rosja to pionek poza szachownica.

rococco
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:57

My mamy \"misia\" w postaci IBCS przepłacając ponad 1 mld dolarów za 2 baterie Wisły Rumuni kupili PBD8 \"z półki\" płacąc za jednostkę ogniową o 400mln dolarów mniej niż Polska i co wysoce prawdopodobne płacąc mniej także za PAC3 MSE. Wszystko po odjęciu kosztów IBCS ! Sprywatyzowaliśmy nasze zakłady sprzedając je ze amerykanom za bezcen a teraz zamawiamy w nich śmigłowce dla policji zwiększając rentowność przejętego przedsiębiorstwa. Po \"offsecie\" za F16 oraz wycofaniu się LM z Homara nagradzamy LM zakupami śmigłowców. Rumuni umieją liczyć i nie licząc na offset i nie budując \"misia\" na miarę swoich możliwości kupili PBD8 po rozsądnej cenie. Caracale to nie było żadne śmigłowcowe panaceum PZL Łódź stałaby się montownią Caracali dopiero po odebraniu 50 egzemplarzy z Francji a ilość składanych maszyn w Polsce była uzależniona od koniunktury na śmigłowce których nie chciał nikt, nawet Francja ani żaden kraj udziałowiec Airbusa. Pomysł stworzenia polskiego przemysłu konkurencyjnego wobec Sikorskyego i Augusty był dobry ale wykonanie fatalne, no i lobbing USA był na tyle silny że wstrzymał inwestycję wymierzoną w interesy LM w Polsce. Efekt jest taki że kolejne rządy kiwają się między lobbystami i \"zobowiązaniami\" sojuszniczymi skutkiem czego kolejne programy modernizacyjne są odwoływane chyba że znajdzie się \"miś\" wizerunkowo uzasadniający przepłacony zakup wtedy kupujemy za drogo i z ochotą. Rumuni grają ostro przyciągając nową konkurencję i nie realizując zobowiązań do zakupu maszyn od inwestora, polski rząd w 2007 roku oddał PZL Mielec za dopłatą a teraz kupuje po dwie używane !!! maszyny \"to testów\", dla specialsów, dla Policji gdziekolwiek by uzasadnić realizację \"zobowiązań\".

Okręcik
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 18:13

Kolego może caracal nie byłby najlepszym wyborem, ale byłby, i nie kłam, że dopiero po 50 sztukach miała u nas ruszyć produkcja. Gdyby nie Antoś dziś mielibyśmy juz kilka pierwszych sztuk. A tak będziemy kupować amerykańskie montowane w Rumunii, a nasi co?

say69mat
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 05:21

Sprzedaż zakładów lotniczych, zarówno w Mielcu oraz Świdniku, przed rozstrzygnięciem koncepcji modernizacji lotnictwa taktycznego naszych sił zbrojnych jest nie tyle błędem ile ewidentnym skandalem. Wynikającym - najprawdopodobniej - z braku koncepcji modernizacji i wykorzystania potencjału przemysłu lotniczego w naszym kraju. Przecież zarówno Korea, Japonia czy też - Rumunia - budowały swój przemysł lotniczy w oparciu o współprace z partnerami lotniczymi. A nie przez wyprzedaż rodzimych przedsiębiorstw lotniczych zagranicznym partnerom.

mc.
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 23:58

Nie wiem czy słowo \"skandal\" jest tu właściwe. Świdnik został sprzedany za 339 mln PLN, by po dwóch latach ogłaszać przetarg którego wartość wyniosła 12,5 mld PLN. Zakład był dochodowy, we wrześniu 2009 roku zaprezentował propozycję budowy nowych (dużych) śmigłowców. Miał dobrych projektantów i inżynierów, miał doświadczoną załogę. AW miał zainwestować w zakład 2,5 mld PLN, oczywiście tego nie zrobił. Zainwestowali ok 600 mln PLN, ale większość w zakup zakładów (właśnie te 339 mln PLN), wykup pozostały akcji i... odprawy dla pracowników. Mielec - stał na krawędzi bankructwa. MON nie chciał kupować PZL M-28, wcześniej \"wypiął się\" na Irydę. Mielec został sprzedany za 250 mln PLN (ale tylko teoretycznie), zapłacono 66 mln PLN, pozostała część miała być spłacona \"samolotami\", część została umorzona. Po sprzedaży MON uznał że chętnie kupi M-28 po 30 mln PLN/sztuka, choć wcześniej nie chciał ich za 10 mln PLN. Itd, itd... można jeszcze o PZL Warszawa-Okęcie, można jeszcze o zakładach w Rzeszowie

Davien
czwartek, 7 czerwca 2018, 14:53

Panie mc a jakie to miały byc te duze śmigłowce, bo jeżeli chodzi ci o Sokoła Long to róznica w masie całkowitej wynosiła 600kg w stosunku do W-3. Jedyny samodzielnie opracowany w Swidniku i produkowany smigłowiec to SW-4.

mc.
czwartek, 7 czerwca 2018, 23:59

Sokół Long był tylko makietą z 1991 roku. Od 2005 roku Świdnik pracował nad dwoma wersjami nowych maszyn. Pierwsza to Sokół -2 - miały powstawać nowe maszyny ale także starsze maszyny miały być do tego standardu modernizowane (masa startowa 7000 kg). Drugi to PZL-SW-5, śmigłowiec klasy 7500 kg, miał zabierać 14 żołnierzy z wyposażeniem. Oczywiście żadna z tych maszyn, nie mogła zastąpić śmigłowców \"morskich\" (Mi-14).

Gts
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 00:32

Co ty pitolisz, juz zamowiono ponad 50 smiglowcow H225 na calym swiecie. Singapur, Kuwejt, Japonia Indonesia, Tajlandia, do tego Kazachstan z wlasna montownia... airbus zwiekszyl zatrudnienie na linii do 150 osob w lutym tego rokua i ma wzrastac do 400 osob na koniec 2018r. Airbus przebudowal procedury zakupu czesci tak aby byly znacznie bardziej dostepne i na czas. Po zbadaniu sprawy wypadkow cywilnych wersji i wszczecoi peocedru naprawczych znow spodziewane sa zamowienia od firm wydobywajacych rope i gaz na platformach. Nie jest tak ze jestem wielkim fanem caracala, ale pojawia sie tyle przeklaman i manipulacji ze glowa mala. Juz teraz wiadomo ze ilosc zamowionych do 2020r H225 przekroczy setke. Takze nasz zaklad mialby z czego zyc. Dodatkowo Airbus planowal rozpoczecie prac nad X6, ale z powodu braku umowy z nami trzeba bylo prace zastopowac i zmieniac plany. W przyszlosci rowniez i my moglibysmy uczestniczyc w pracach nad X6 a take miec udzial w jego produkcji. Co do zakupow, nie porownujmy sie do Rumuni, czy Estonii. My udajemy ze podnosimy bezlieczenstwo a oni to robia. My kupujemy lawki mutlimedialne, malujemu stare 50 letnie helmy, a oni po prostu kupuja nowoczesny sprzet. My sie bawimy w medialna szopke a oni sie zbroja.

as
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 20:55

Francja tylko 2 Caracale do ZOP maks. do ośmiu sztuk w wojskach lądowych, wybrali NH90 żaden udziałowiec Airbusa nie wziął Caracala to w zasadzie śmigłowiec 3ga świata. Porównaj stosunek masy startowej do całkowitej, BH ma o wiele lepszy współczynnik udźwigu i paradoksalnie to on bardziej nadaje się na jedną platformę. Śmigłowiec to nie czołg. Opancerzenie przestaje odgrywać znaczenie w sytuacji gigantycznego nasycenia MANPADSami i mobilnymi systemami OPL krótkiego zasięgu. Na froncie wschodnim śmigłowce nie polatają, rosyjskie również :) (Osy, Pioruny, Gromy, wkrótce Narew). Naprawdę nie potrzebowaliśmy średniego ale ciężkiego śmigłowca do odpalenia PPK o zasięgu 20 i wiecej km (no właśnie jakiego PPK ?) bo nie było gwarancji że FR zgodziłaby się na integrację Spike. Z rakietkami 68mm H225M byłby łatwym celem.

Davien
czwartek, 7 czerwca 2018, 15:00

As, kłamczuszku, Francja uzywa ponad 20 H225M w wojskach powietrznych i zadnego w wersji ZOP tu mieli Lynxy i Dauphiny. Dalej tez kupuja caracale bo ten \"super\" NH-90 z powodu wad konstrukcyjnych nie nadaje sie zupełnie na maszyny CSAR/SOF. Co do udżwigu BH vs Caracal to UH-60 zabiera maks 4100kg na zewnatrz i 1200 wewnatrz, ten parametr dla H225M wynosi 5600kg wiec dawno takiej wpadki nie miałeś:) BH jest wolniejszy, ma mniejszy zasięg i pułap, a co ma FR do uzbrojenia H225M w Spike-y to ja juz nie wiem, chodziło ci chyba o Francje ale oni juz sie przy przetargu zgodzili:))

Boczek
środa, 6 czerwca 2018, 18:45

1. Francja ciągle w małych ilościach zamawia je do najtrudniejszych zadań (np. CSAR, do których NH90 się słabo nadaje) H225M i dochodzi już do ~30 szt. i nie da się go zastąpić we wszystkim NH90. 2. W międzyczasie samych H225M zamówiono już ca. 160 maszyn i dalsze H225 . I jak Singapur, Japonia i 1/2 Europy ze starszymi wersjami to 3 świat, to ja nie wiem jaki taka dyskusja ma sens. ### 3. H225M ma zdecydowanie o wiele lepszy współczynnik udźwigu i prawie we wszystkich parametrach bije BH na głowę - szczególnie zasięg. A na wspólną platformę to się BH najmniej ze wszystkich nadaje i został do tego zgwałcony bo tam niewiele można załadować - już chociażby ze wzgledu na wysokość. ###

Davien
czwartek, 7 czerwca 2018, 15:01

NH-90 do CSAR/SOF nie nadaje sie w ogóle, do tej pory nie moga zrobic odpowiednich wersji.

K.
środa, 6 czerwca 2018, 11:14

Francja w zeszłym roku kupiła 19 maszyn do obsługi wojsk specjalnych. Caracal jest podobnej wielkości do maszyn jakie mial zastąpić u nas. S70i jest sporo mniejszy. Na Ukrainie decydujące było wyszkolenie załóg i taktyka . Jeżeli Japonia ,Francja, Kuwejt,Singapur to kraje trzeciego świata. ...

Look
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:03

Mielec z s-70i nie ma szans. Rumuni są mądrzy i zdecydują się na montaż u siebie, a te szopki, które teraz się dzieją, dzieją się po to aby mogli u siebie montować wszystkie trzy maszyny: cougara, vipera i venoma - no i mają prawie cały potrzebny park śmigłowców: rozpoznawczy/transportowy lekki, transportowy średni, specjalistyczne i helikopter ataku. A to wszystko na bazie dwóch najtańszych na rynku platform: h215m oraz uh-1y+ah-1z, które mają 3/4 wspólnych części. Tak się planuje zakupy.

mmm
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 12:22

Tam nie planują, tylko myślą :). Ale i tak my jesteśmy w lepszej sytuacji bo mamy większy rynek i większą kasę.

Marcin
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:02

Czyżby pan B. pojachał do Rumunii ?

Willgraf
niedziela, 3 czerwca 2018, 17:37

Koruptions-head w natarciu w Rumunii

Mirek
niedziela, 3 czerwca 2018, 16:46

W Rumunii pewnie mają swojego Berczyńskiego

CX100
niedziela, 3 czerwca 2018, 16:44

Może im także Francuzi kazali siedzieć cicho i nie ,,denerwować\" Rosji ?

fero
niedziela, 3 czerwca 2018, 16:19

dobrze zrobili rumuni

AWU
niedziela, 3 czerwca 2018, 16:14

Nieco zapomniana współpraca zakładów IAR w Braszowie z PZL. Inżynierowie rumuńscy na bazie PZL-24 zaprojektowali bardzo przyzwoity myśliwiec IAR-80 z licencyjnym silnikiem Gnome-Rhone 930KM. Aczkolwiek dolnopłat to kadłub od kabiny w tył oraz ogon to PZL-24. IAR-80 doskonale sprawdził się na froncie wschodnim (zestrzeliły 347 samolotów sowieckich) lecz również przeciw USAAF 29 zestrzeleń w tym B-24 B-17 i P-38!!! (rumuńskie PZL-24 w 1941r zestrzeliły 29 sowieckich bombowców zanim wycofane z pierwszej linii).

Jan
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:51

Bardzo ciekawe i zupełnie bez związku z teraźniejszością

rococco
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:48

szkoda że nasi się nie pośpieszyli projektując Jastrzębia. IAR miał bardzo przyzwoite osiągi i z powodzeniem mógł nawiązać walkę z Me109. Faktem jest jednak że Rumuni przystąpili do wojny 2 lata później niż zaatakowana Polska. Nasi piloci wyczyniali cuda niwelując przewagę Me109 zwrotnością PZLP11 skutkiem czego był równy wymiar strat mimo gigantycznej przewagi Niemców. W 1941 rumuńskie PZLP11f nie uczestniczyły w walkach na linii jako maszyny przestarzałe. Warto jednak dodać że polskie P24 sprawdziły się nie tylko w czasie Barbarossy ale w czasie walk Greków z Włochami masakrując włoskie lotnictwo. Tutaj trzeba oddać szacunek nie tylko zwrotności maszyn ale i poświęceniu greckich pilotów. Nasi w 1939 nie doczekali się Jastrzębia latając na przestarzałych wersjach PZLP11 a i c (Rumuni mieli f i PZL24). Ehh gdyby wojna wybuchła rok później.

Davien
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:38

Panie rococco, jakby wojna wybuchła rok pózniej to nasze PZL P-50 o prędkości maks 450km/h i uzbrojone w karabiny maszynowe walczyłyby z póznymi BF-109E i BF-109F o znacznie lepszych osiagach

ZZZ
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 15:00

Nie walczyłyby z Friedrichami, bo nie byłoby ciśnienia na ich powstanie. Najpewniej topem byłyby jakieś jakieś lekko podrasowane E-4. Poza tym, P.50 byłoby mało - reszta byłaby budowana w nowej wersji, z mocniejszymi silnikami i osiągami porównywalnymi z Bf 109 E-4. Ale odnosząc się do komentarza Rococco - zawsze jakiś sprzęt będzie przestarzały w danym momencie. W 1939 utrafiliśmy idealnie z naszą bronią przeciwpancerną - 3 lata później byłaby w beznadziejnej sytuacji. Z lotnictwem myśliwskim nie wyszło (i tu znowu: o jakieś 3-4 lata nie wyszło). Gdybyśmy rzucili się na P.24 niewiele by to zmieniło, a koszty zjadłyby inne dziedziny.

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 21:54

Panie zzz, Wersja Me-109F powstawała juz w 1939r a weszłą do słuzby w 1940 wiec byłyby, bo Niemcy ot tak sobie by nie zatrzymali rozwoju BF-109 jak za granica powstawały D-520 a to Francja była głównym celem Hitlera. Co do P-50 to mocniejszych wersji by nie było bo nie było silników do nich, najlepszy jakim Polska dysponowała w tedy i w bliskiej przyszłości dawał maks te 450km/h i to w wersji bez uzbrojenia-dolicz masę 4 km-ów i amunicji wiec te 450 to duzy optymizm. najwyżej doszedłby Wilk jakby uporali sie z problemami z Foka ale w starciu z Me-109 kiesko go widzę

Marek
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 10:08

Po usunięciu błędów z tym silnikiem, który był P.50 mógł dojść do mniej więcej 507km/h. Z Gnome-Rhône byłoby więcej. Drugi prototyp był lepiej dopracowany i uzbrojony. Tym samolotem trzeba było zająć się na poważnie najpóźniej na początku 1935r. I można było tak zrobić. Niemniej cudo by i tak z niego nie było, bo to mniej więcej ta sama koncepcja aerodynamiczna, która przyświecała I-16

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 21:56

Marek, z najlepszym silnikiem jaki był do Jastrzebia osiagi nie wyszły ponad te 450km/h i to bez uzbrojenia. W 1935r nic by zajecie sie nie dało, polskim Duuuzym problemem był brak odpowiednich silników, zapoznaj się z problemami z zakupem albo silników albo licencji na nie( gorsza kołomyjka niz dzisiaj) Jastrzab to nie I-16, szybciej to koncepcja P-35 Severskiego. PS Z którym GR osiągi byłyby lepsze?

X
niedziela, 3 czerwca 2018, 23:26

Dokładnie

QstRa
niedziela, 3 czerwca 2018, 15:39

Jakoś nie dziwi mnie, że Rumuni nie są już zainteresowani współpracą z Airbusem, Francuzi oferują Rumunom, (i nam również, czyt. Caracale) konstrukcje lotnicze z lat 70, i wcale tego nie ukrywają. Na dokładkę mają wielkie pretensje, że zarówno Rumuni jak i my nie daliśmy się zrobić w bambuko. Żenada.

Ozi.
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 02:29

To broń boże nie leć Boeingiem 737, 747, bo to stare samoloty przecież. Tak jak ktoś wyżej napisał, doucz się trochę na temat militariów, techniki itp i nie będziesz wypisywał bzdur. To, że kształtem statek powietrzny nie różni się od tego co było 30 lat temu to nie znaczy, że wewnętrznie jest taki sam. Taki śmigłowiec ma nowoczesne przyrządy, nowe silniki, komputery pokładowe i misji, wzmocnioną konstrukcję czy też wirniki. Nieopłacalne jest co 20 lat tworzyć nowy śmigłowiec czy też samolot. Dlatego się je \"modernizuje\", że praktycznie wewnętrznie są to nowej klasy śmigłowce :)

Banan
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:29

A idąc twoim tokiem rozumowania amerykanie oferują im konstrukcje z lat 60 i 70. I wszystkie mają tyle samo wspólnego z swoimi poprzednikami czyli jedno wielkie nic.

Lolek
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:20

Zarzuty iście komiczne w kontekście kupna przez Rumunów Cobry i Hueya... Jesteśmy na portalu branżowym- od wypowiadających się tutaj, wymaga się choćby minimum wiedzy.

Gal
niedziela, 3 czerwca 2018, 18:16

A kto proponuje \"nowe\" konstrukcje? BH UH to konstrukcje jeszcze starsze.

BUBA
niedziela, 3 czerwca 2018, 14:03

Brawo Rumuni, tak licytuje się cenę, technologię i udział własnego przemysłu, a nie jak Brudziński - zakup pod zamówienie związków zawodowych z Mielca czyli amerykańskiej fabryki.......................................................................Airbus zbudował linię produkcyjna dla 15 śmigłowców rocznie w Rumunii...czyli można domagać się w offsecie fabryk tylko nie od Amerykanów. Swoją droga Rumuni założyli piękna pułapkę, jest fabryka Airbus czyli koszty poniesiono, to teraz licytujemy Amerykanów przeciwko Francuzom...tak czy owak cena będzie o wiele lepsza niż by to negocjowali Polacy. Jeszcze jedna sprawa że w wypadku amerykańskich \"korzystnych\" inwestycji czasami w grę wchodza inne profity jak w Norwegii przy zakupie F-35.

mmm
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 13:16

Moim zdaniem helikoptery uderzeniowe powinniśmy kupić z jakimś sensownym ofsetem, natomiast helikoptery transportowe i pomocnicze (nie majace tak duzego znaczenia strategicznego) robić samemu razem z ukrainą i być może rumunią - na pewno będzie taniej niż kupować je z zachodu.

Davien
czwartek, 7 czerwca 2018, 15:04

A Ukraińcy robia jakies smigłowce w ogóle, poza jednym leciutkim w kategorii SW-4??

b72
niedziela, 3 czerwca 2018, 17:11

W Rumunii nie ma zadnej fabryki, jest montownia oraz zaklad serwisowania silnikow. W Polsce sa dwa zaklady Leonardo i LM. Rumunska armia jest zacofana a Polske pokazuje sie tam jako przyklad dobrego programu modernizacji. Zobacz czego uzywaja tam pancerniacy czy chocby lotnicy.

Levi
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 01:58

Litosci - inny front, inne potencjalne zagrozenia...

BUBA
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 00:37

Rumunia zawsze była biednym krajem, ale to oni a nie Polska wykonali pierwsi głębokie modernizacje samolotów MiG-29 Sniper 1997/1998 i MiG-21 Lancer. Fakt że przy pomocy specjalistów z zewnątrz ale Polacy są jakieś 10 lat do tyłu za Rumunami doświadczeniem w sprawach lotnictwa. Lancer to bardzo udana modernizacja. Gdy oni latali na świeżo zmodernizowanych MiGach-21 Lancer Polacy przesiadali się na TS-11 Iskra...a teraz mamy sytuację kilkanaście lat później bez polskiego przemysłu lotniczego. Więc nie ma co z czym porównywać. Po prostu są biedniejsi ale maja lepsze kadry w ich MON od spraw rozbudowy lotnictwa.

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 22:04

Tyle ze panie BUBA ze Snipera nic nie wyszło. program został zatrzymany a MiG-i wycofano Nie zapominaj tez ze Rumunia w przeciwieństwie do nas w czasie UW miała o wiele lepiej rozwiniety przemysł lotniczy, prodykowali własne maszyny szturmowe i treningowe, a u nas albo licencja i produkcja Lim-ów jak na Zachodzie latały Mirage\'y albo proste samoloty w stylu Istkry. Polska miałą byc wg Rosjan producentem masowym lekkich śmigłowców( Mi-2 powstawały tylko w Polsce) MiG-21 lancer to lata 1996-2002 wiec jak oni konczyli update to Polacy zaczynali zamawiac F-16 przy których Lancer wypada kiepsko. Obecnie jakos tez kupuja na Zachodzie mysliwce a nie produkuja Lancera bis.

BUBA
wtorek, 5 czerwca 2018, 22:59

Sniper został zarzucony gdyż cena eksploatacji MiGa-29 jest większa niż MiGa-21. Jak już wspomniniałem gdy oni zmodernizowali MiGi-21 my zaczęliśmy przesiadać się masowo na TS-11 Iskra...bo do uzyskania poziomu gotowości bojowej przez F-16 jeszcze było daleko od 2002/3 roku...zgodnie z standardem NATO.

Davien
czwartek, 7 czerwca 2018, 15:08

My w tym czasie panie BUBA mielismy MiG-29 wiec maszyny porównywalne z Lancerami i zamówilismy F-16 Obecnie mamy i F-16 i MiG-29 a Rumuni wycofali lancery i kupuja stare F-16 wiec kto na tym lepiej wyszedł.

K.
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:42

W Mielcu i Świdniku są także montownie .

Howgh
niedziela, 3 czerwca 2018, 23:37

Bzdury piszesz.Swidnik to zaklad produkcyjny z certyfikatem,z biurem konstrukcyjnym bioracym udzial w konstrukcji AW139. Modernizujacym W3A Sokol, oraz SW4

K.
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 00:46

Zobacz kiedy zaprojektowano AW139 i wprowadzono do produkcji a kiedy zakład został sprywatyzowany. Nie mogli tego robić . Modernizacja Sokoła była przygotowana przed prywatyzacja i nie była dziełem tylko tego zakładu . Teraz to montownia , nie jest to jakiś wyjątek , dużo zakładów tak działa ale nie ma sensu przekręcac faktów .

Maciek
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:35

Leonardo to też jest zwykła montowania. Produkcja od lat ogranicza się do budowy kadłubów, czasem elementów usterzenia do samolotów, tyle. Reszta części jest sprowadzana. Kiedyś produkowano tam kompletne śmigłowce, silniki też były polskie.

benek
niedziela, 3 czerwca 2018, 13:57

Czyżby Rumuni musieli zamówić amerykańskie śmiglaki dla opłacenie pobytu wojsk USA ? Pytanie można zadawać a jaką dostaniemy odpowiedź - oczywiście ? Wymigającą iż są lepsze , sprawniejsze itd.????? Już uwierzę - a jeszcze jak to poprze fanboy - to upewnię się na pewno ??????

Michnik
niedziela, 3 czerwca 2018, 13:47

Efekt dwulicowej polityki Francji, ale nie tylko. Nie twierdzę, że amerykańskie jest lepsze, ale może niech dalej Francuzi robią interesy z sowietami. Może niech zaproponują Putinowi wymianę śmigłowców rodziny \"Mi\" na Caracale. Jak do tej pory jakoś ten ich produkt nie ma większego wzięcia... Może za mało smarują w porównaniu z jankesami... albo skończyły się czasy postrzegania Europy Wschodniej jako państw trzeciego świata...

K.
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:45

Mistrali jakoś nie sprzedali , czy Amerykanie postąpiliby tak samo ? Moim zdaniem nie , zawsze kierują się przede wszystkim własnym interesem .

Banan
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:32

No akurat z tych 3 śmiglaków to Caracal zrobił chyba największą karierę eksportową.

Paweł
niedziela, 3 czerwca 2018, 13:42

Nie ma się co dziwić. Przecież Rumunia to bezpośredni konkurent Polski w kategorii \"kto w Europie szybciej i lepiej wyliże d.pę USA\".

gegroza
niedziela, 3 czerwca 2018, 22:13

nic dodać nic ująć

fetyl
niedziela, 3 czerwca 2018, 16:20

dzieki temu zyskuja na bezpieczenstwu. jako jedyne kraje w eu ma duze gratisy o ktorych sie nie pisze.

Tomek31
niedziela, 3 czerwca 2018, 15:18

W NATO jest więcej krajów, dlaczego tylko Polska czy Rumunia miały by tak robić czyli lizać wiadomo co? Kupowanie sprzętu Amerykańskiego który góruje znacznie nad Rosyjskim( który kupują głownie kraje 3-go świata) jest chyba najbardziej rozsądne i normalne.

K.
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:47

Kupowanie na zdrowych zasadach oczywiście tak , kupowanie nie patrząc na warunki byle LM zdecydowanie nie .

Zenek
niedziela, 3 czerwca 2018, 13:32

oto jak można, nic nie kupując, stać się pępkiem śmigłowcowym Europy. A my nawet tego nie potrafimy. Błaznowanie, którego już nikt nie bierze na poważnie.

prośba
niedziela, 3 czerwca 2018, 16:52

Nie szalej tak, bo tu czytają francuscy prawnicy i zaraz po nas, puszczą Rumunów w skarpetkach...

Frank
niedziela, 3 czerwca 2018, 13:20

LM prawdopodobnie postawił rządowi króyki warunek albo kupujecie w końcu jakieś śmiglowce albo wycofujemy się z waszego kraju...

PGZ
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 02:57

Czesi odkupili od Amerykanów swoje zakłady Aero za 1 koronę. Może by tak odkupić i Mielec...

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 22:05

Bo sie amerykanie zgodzili:) Im do niczego Aero nie było potrzebne.

Gts
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 00:39

Skoro Antek obiecal to teraz trzymaja nas za jaja. Bedziemy kupowac dwa rocznie w cenie 5 Caracali w wersji ZOP.

Edmund
niedziela, 3 czerwca 2018, 13:03

Krótko mówiąc ta część Europy nie wierzy we wsparcie polityczne i militarne w obliczu zagrożenia z Rosji. Fakty mówią same za siebie.

Herwin
niedziela, 3 czerwca 2018, 13:03

To proste. Strategiczny interes Polski i Rumunii polega na możliwie mocnym wiązaniu się z USA, tak aby miały one w naszym regionie również realne gospodarcze interesy. To jedyna realna siła zdolna powstrzymywać rosyjską ekspansję. Zachodnia Europa - w tym Francja - nie posiada ani dostatecznego potencjału militarnego, ani - co ważniejsze - woli i determinacji do postawienia się Rosji. W razie \"W\" Europa pozostanie bierna - to oczywiste. USA niekoniecznie i temu mają służyć m.in. zakupy amerykańskiego uzbrojenia.

Look
niedziela, 3 czerwca 2018, 23:04

ale jakie interesy gospodarcze ma USA w Polsce? Naszym największym partnerem (import-eksport) handlowym są Niemcy. Zakup broni to mały procent transakcji międzynarodowych. Już nie mówiąc o tym, że my z tych 2% PKB na wyposażenie wydajemy bardzo mało, a i tak aktualnie większość kasy idzie drobnicę. Jedyny duży zakup to Wisła.

dfg
niedziela, 3 czerwca 2018, 17:44

Takie działanie doprowadzi do sytuacji że będziemy tylko dla wszystkich sąsiadów wrzodem na d*** a dla Amerykanów krajem pożytecznych idiotów. A Niemcy z Rosją zawiążą Unię Gospodarczą.

Marek
niedziela, 3 czerwca 2018, 22:41

Ta unia gospodarcza to byłby już trzeci garnitur. Pierwszy próbował uszyć Adolf Hitler, na którego pracowała prawie cała zjednoczona Europa. Tyle tylko, że rozpruł się z powodu Lend-Lease Act. Drugi próbowali uszyć Rosjanie pod przywództwem Józefa Stalina. Co prawda w tym przypadku prawie się udało, bo dostali połowę, ale garnitur rozpruł się sam, bo efektem finalnym unii gospodarczej były takie wyroby, jak kolorowy Rubin z tendencją do samozapłonu.

Jam
niedziela, 3 czerwca 2018, 21:54

Jej naturalną przeciwwagą będzie \"unia\" państw trojmorza z usa

dada
niedziela, 3 czerwca 2018, 20:00

Na razie Polska ma większe obroty handlowe z Niemcami niż Rosja, jest chyba 5. krajem UE i ważnym ogniwem NATO, więc kto tu jest wrzodem na d. Europy?

Maciek
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:45

No to co proponujesz? Z kim mamy się związać sojuszem? RFN, Francja, Anglia nie traktują nas poważnie. Wolą robić z Putinem interesy, naszym kosztem. Nie mają ani ochoty ani możliwości pomóc nam w razie potrzeby. Jeśli o mnie chodzi mam głęboko wywalone co sobie pomyślą Niemcy. Nie chcą więcej wpływów USA w Europie, muszą sypnąć groszem i zacząć się zachowywać jak sojusznik. A jak nie... to wiążemy się z USA, tam kupujemy broń, głosujemy w ONZ jak chce Ameryka i jeździmy na każdą durną wojnę, w którą USA się wplączą. W zamian oni NA PEWNO nie pozostawią nas na pastwę Moskwy, tak jak nie opuścili dotąd żadnego sojuszniczego kraju w potrzebie.

artur
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 18:04

\"dotąd żadnego sojuszniczego kraju w potrzebie.\" haaaa tak. A gwarancje dla Ukrainy to kto podpisywał ? Umiesz liczyć licz na siebie.

VictorVector
wtorek, 12 czerwca 2018, 13:17

Gwarancje były, że nie najadą, a nie, że obronią.

Davien
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 22:06

Gwarancje dla Ukrainy podpisały Rosja USA i Anglia. jedynie jedno państwo je bezczelnie złamało, zgadnij które?

Mirek
niedziela, 3 czerwca 2018, 23:55

Jakie interesy robi zachód z Rosją, naszym kosztem ? Możesz podać przykłady ?

Boczek
środa, 6 czerwca 2018, 19:06

Panowie poniżej - kompletny brak niewiedzy. NS II to oprócz Niemiec GB, NL, F, I, CH, A - bez nich NS się nie zatrzyma bo ich lobby w Niemczech jest silniejsze niż nasze. I co ponadto? No niewiele. Sami Niemcy mają z nami 2 razy wyższe obroty handlowe niż z Rosją. Sytuacja ze szczekaniem na Niemcy bliźniaczo przypomina czas wokół konstytucji 3 maja i świadczy o braku znajomości naszej wspólnej historii. Z mięsem to kolega Nieździwiony coś konfabuluje, a stocznie to położył sam Kaczyński!) osobiście - 1:1 tak samo jak Orban swoje linie lotnicze Malev. A kolega abc nie odróżnia od Niemiec prywatnej osoby Schroedera - który działa w międzyczasie na Niemców jak płachta na byka.

Piotr
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 13:29

Nord Stream to mało ?

hhh
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 13:22

Rurociąg północny, udziały francuskie w rosyjskim przemyśle gazowym - robione są kosztem stabilizacji i bezpieczeństwa w środkowej i wschodzniej Europie, a także kosztem stabilizacji i bezpieczeństwa krajów skandynawskich.

Nieździwiony
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 12:20

Najszybsze co przychodzi na myśl to rury Nord Stream 1 i 2, potem Opal, sprzedaż miesa, rozwalenie naszych stoczni. Co do reszty to wystarczy posłuchać Trzaskowskiego i bedziecie wiedzieć więcej

oko
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 11:53

NS2!!!!!!!!

ewp
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 11:51

np. NordStream

To tylko ja
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 11:13

Np. Nord Stream 1 i NS2

zyg
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 10:43

N.p. NS 2 ? O którym zresztą coraz głośniej w amerykańskich mediach gdyż wygląda że lada dzień zostanie objęty sankcjami? Zresztą nie zdziwię się jeśli South Stream następny na liście?

pyton
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 09:21

2 gazociągi?

pog
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 09:21

Nordstream

Abc
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 01:54

A wiesz kto to jest Gerhard Schröder? Naiwnie sądzisz że dwa wielkie kraje nie podzieliły między sovą strefy wpływów i nie robią razem interesów naszym kosztem ? Powiedz dlaczego Niemcy są najgłośniejszym obrońcą rosyjskich interesów!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama