Niemiecka stocznia zwodowała drugą korwetę dla Izraela

28 sierpnia 2019, 10:20
thumbnail_DSC_0114
Fot. Andrzej Nitka

23 sierpnia w kilońskiej stoczni German Naval Yards Kiel GmbH zwodowano korwetę rakietową „Oz”, drugą jednostkę typu Sa'ar 6 budowaną na zamówienie izraelskiej marynarki wojennej. Trzy miesiące wcześniej w tej samej stoczni zwodowano prototypową jednostkę tego typu,  „Magen”

Korwety te są pierwszymi nowo zbudowanymi w Republice Federalnej Niemiec dla Państwa Izrael większymi okrętami nawodnymi. Tym samym tamtejszy przemysł stoczniowy zmonopolizował produkcję zasadniczych jednostek bojowych dla izraelskiej floty, bo należy przypomnieć, że Kilonia jest również kolebką najnowszych okrętów podwodnych typu Dolphin drugiej serii.

Kontrakt dotyczący zaprojektowania i budowy czterech korwet nowego typu, określanych, jako Sa'ar 6, podpisano 11 maja 2015 r. podczas wizyty niemieckiej minister obrony Ursuli von der Leyen w Tel Awiwie. Podpisy pod tym dokumentem złożyli Dan Harel, dyrektor generalny izraelskiego Ministerstwa Obrony i Andreas Burmester, prezes thyssenkrupp Marine Systems (tkMS). Wartość kontraktu określono na 1,8 mld NIS (około 430 mln EUR lub 480 mln USD), z czego 115 mln EUR (143 mln USD) wyasygnuje rząd Niemiec, podobnie jak było to w przypadku obu serii okrętów podwodnych typu Dolphin.

image
Fot. Andrzej Nitka

Korwety Sa'ar 6 zostały opracowane na bazie projektu MEKO A-100, a więc tego samego, na którym oparto polski patrolowiec „Ślązak”. Wprowadzono w nich jednak bardzo istotne zmiany konstrukcyjne, wynikające z wymogów zamawiającego, spowodowane m.in. zastosowaniem zaawansowanych systemów elektronicznych z radarem z antenami ścianowymi na czele, co wymogło zmianę konstrukcji masztów, a tym samym wpłynęło na sylwetkę jednostek. Na pewno w projekcie tych okrętów wykorzystano doświadczenia z budowy niemieckich korwet typu Braunschweig (K130), wbrew jednak pojawiającym się doniesieniom, izraelskie jednostki nie są ich odmianą.

Cechą wyróżniająca tych jednostek będzie bardzo silne uzbrojenie. Składać się ono będzie z 76 mm armaty uniwersalnej Leonardo Oto Melara Super Rapid oraz dwóch 25 mm systemów artyleryjskich Rafael Typhoon. Za obronę przed zagrożeniami z powietrza odpowiadać będą dwa systemy rakietowe: średniego zasięgu Barak-8 produkcji Israel Aerospace Industries z 32-komorową wyrzutnią pionową oraz obrony bezpośredniej C-Dome Rafaela wykorzystujący dwie 20-komorowe wyrzutnie pionowe.

Bardzo silne będzie również uzbrojenie do zwalczania okrętów nawodnych i w pewnym zakresie celów naziemnych złożone z 16 pocisków kierowanych Boeing RGM-84 Harpoon Block II, które w przyszłości mogą być zastąpione przez dopiero rozwijane rodzime rakiety IAI Gabriel V. Do zwalczania okrętów podwodnych służyć będzie pokładowy śmigłowiec Sikorsky SH-60 Seahawk, dla którego przewidziano hangar i lądowisko, oraz dwie potrójne wyrzutnie dla lekkich torped 324 mm pop Mk 46 lub Mk 54.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 52
Reklama
JMK
czwartek, 7 listopada 2019, 12:39

A na naszym Ślazaku zamiast hangaru dla śmigłowca mamy kaplice i dwa mniejsze dodatkowe pomieszczenia. To nie jest żart.

hym108
czwartek, 24 października 2019, 15:40

ja bym uzbroil tak Slazaka. Mowia ze to nie ma sensu jesi nie bylo by ich 4. ale myse ze dobrze miec choc 1 sensownie uzbrojny. nigdy nie widomo do czego sie przda.

Też sobie czasem popiszę
czwartek, 19 września 2019, 19:32

Przypomnieć należy, że Izrael odnosił największe sukcesy na morzu, np. w bitwie pod Latakią, kiedy używał mniejszych jednostek - typu Sa'ar 3 i Sa'ar 4. Z kolei ich największa jak dotąd utracona jednostka, niszczyciel INS Eilat, została zatopiona rakietami P-15 Termit, wystrzelonymi przez egipskie kutry rakietowe Komar.. stojące w porcie. W wyniku lekcji, jaką wówczas odrobił Izrael, na jego jednostkach do dziś przykłada się bardzo dużą uwagę do środków obrony biernej - wabików i systemów zakłócania. Nie zawsze odnosi to jednak skutek, warto przypomnieć udany atak Hezbollahu na INS Hanit, pociskiem C-802. Systemy obrony aktywnej tak naprawdę nigdy nie odniosły większych sukcesów w jakimś dużym konflikcie, a nawet na ćwiczeniach zdarzają się im liczne pomyłki. Przypomnę przypadek zatopienia pociskiem Exocet transportowca Atlantic Conveyor Royal Navy na Falklandach, pomimo iż był chroniony przez okręty uzbrojone w pociski obrony aktywnej Sea Wolf, albo udany atak na USS Stark w czasie wojny iracko-irańskiej. Oczywiście, technologia obrony aktywnej poszła znacznie do przodu od lat '80, ale pociski przeciw-okrętowe też są coraz lepsze. Historia współczesnych konfliktów na morzu dowodzi niezbicie faktu, że w warunkach pełnoskalowego konfliktu duże jednostki na małych akwenach będą miały problem z przeżywalnością, niezależnie od ilości środków obrony, którymi zostaną nafaszerowane. Rozwiązaniem są jednostki niewielkie, o cechach stealth, których nie da się namierzyć z większej odległości, a tym samym zaatakować. Nie da się bowiem atakować czegoś, czego się nie widzi. Szwedzki okręt Visby jest niewykrywalny z dystansu większego niż 20 km przy spokojnym morzu, dlatego Szwedzi zrezygnowali z uzbrajania go w rakiety przeciwlotnicze. Całkiem sensowny krok, zważywszy na to, że aby radar samolotu wykrył go na tle wody, samolot musi przelecieć niemal bezpośrednio nad tą jednostką, a przy wysokim stanie morza - praktycznie nad masztami. Finowie, działający niemal pod nosem Rosjan uzbroili swoje Haminy w pociski krótkiego zasięgu Umkhonto. Moim zdaniem Marynarka Wojenna nie powinna dziś mierzyć w okręty Meko-100 i większe, ale postawić na bezpośrednich następców okrętów Orkan, tym razem w technologii stealth, ale podobnym tonażu i uzbrojeniu. Wtedy nie wydajemy od razu dużych pieniędzy na dużą jednostkę, tylko stopniowo zwiększamy flotę mniejszych, z których każda tworzy coraz większą siłę całego systemu. Na większe jednostki "ekspedycyjne" przyjdzie czas, kiedy zrealizujemy bardziej pilne programy uzbrojenia. Na razie są to mrzonki i to dość szkodliwe, bowiem odciągają uwagę od bardziej istotnego problemu, jakim są nasze możliwości w zakresie obrony wybrzeża.

Pim
czwartek, 17 października 2019, 16:20

1. Izrael budował u siebie Sa'ary 4 i potem 4.5 dlatego, że takie miał możliwości własnego przemysłu stoczniowego. Po za tym ich marynarka cierpiała na problem środków. Te głównie konsumowały wojska lądowe i lotnictwo ( w sumie nie ma się czemu dziwić). Marynarka była "dodatkiem" mimo dużej roli transportu morskiego. Widocznie Izraelczycy uznawali, że ich przeciwnicy na morzu, są na tyle słabi, że lekkimi siłami podołają. Faktycznie obecnie Sa'ar 4.5 ma 144 wyrzutnie rozmaitych celów pozornych i rozbudowane środki WRE co jak na okręt o wyporności 500 ton to...baaardzo dużo. (Zresztą w czasie wojny Jom Kippur to właśnie taktyka i środki WRE pozwoliły im przechodzić przez pas 30 km od wejścia w zasięg P-15 do możliwości wystrzelenia własnych Gabrieli). Twój argument by budować okręty małe rozumiem. Też uważam, że w wyporności 800 ton da się zbudować racjonalny okręt uderzeniowy z przyzwoitą samoobroną. Ale tylko dla tego, że można to zrobić w miarę szybko. (O ile z tego nie uczynimy Narodowego Programu Budowy Okrętów Rakietowych. Wtedy nic z tego nie będzie). Te okręty mają sens, by zdążyć przed zatonięciem resztek MW we własnej bazie z powodu starości. I to stanowi o ich wartości. Niezależnie od tego MW powinna posiadać jednostki zdolne do operowania po za Bałtykiem. Niech to będzie Morze Północne, bliski Atlantyk, (ze względu na udział w NATO). A do tego potrzeba co najmniej korwety, lub fregaty. By te okręty miały sens powinny to być trzy jednostki. A znając życie powstanie tylko jedna, tak jak Kaszub, Ślązak. 2. Co do Atlantic Conveyor to się nie zgodzę. Był trzymany w szyku po to by w przypadku zaskoczenia, Exocet kierował się w stronę dużego radiolokacyjnego celu. Zmniejszało to prawdopodobieństwo trafienie jednego z lotniskowców. Duży pojemny kadłub idealnie się do tego nadawał. 3. Pomysł szwedzki z Visby ma sens przy ich ukształtowaniu wybrzeża. Faktycznie Visby może zniknąć w odbiciach radarowych wysp, szkierów, statków, i przy gorszej statystycznie widzialności niż u nas. Nasze wybrzeże jest proste jak drut i to co wpływa z portu jest widoczne lepiej lub gorzej w jakimś paśmie (widzialnym, radarowym, podczerwienie itp...). W naszym przypadku tylko przy skoordynowanym działaniu okrętu, rozpoznania, środków WRE, osłony lotniczej, ten ma szanse na działanie.

Marek
czwartek, 26 września 2019, 12:57

Nie wiem, czy zauważyłeś, że Szwedzi już nie będą budować okrętów takich jak Visby. Doszli do wniosku, że potrzebne są większe i w tym właśnie kierunku będzie lewitowała ich flota nawodna. Finowie wiadomo już czego chcą. Okrętów wielkości małej fregaty i to na nie chcą przerzucić część uzbrojenia, która dziś jest na Haminach. Starsze kutry rakietowe natomiast pójdą u Finów na żyletki.

j25
środa, 18 września 2019, 13:09

Szanowni Panowie, ależ Niemcy proponowały Polsce budowę MEKO 100 na bardzo sensownych warunkach. Pierwszy egzemplarz (miało być ich 7) proponowali zbudować u siebie z udziałem polskiego personelu kluczowego jako "shadow positions", drugi miał być zbudowany już w Polsce (tylko gdzie?) przy udziale specjalistów niemieckich, a trzeci i reszta (jeden co 2 lata) miały być budowane samodzielnie. Niestety inną wizję miało "słoneczko Bałtyku", któremu zamarzyło się budowanie w stoczni MW, niebacząc na jej zdolności (w tym czasie były to faktycznie warsztaty). No i zaczęto budować po polsku. A potem budowano, budowano, budowano..

GAMBIT I SZACH-MAT
sobota, 31 sierpnia 2019, 01:45

cóż Izrael zamówił systemy bojowe Korwety klasy Sa'ar 6 by mieć odpowiedź na Egipskie kutry rakietowe typu Ambassador MK III ( apropo podarunek od USA ) ... może Polska zapatrzona w technikę amerykańską ..zamawiająca systemy rakietowe , lotnicze, dowodzenia , ppanc.....to może zamówi od USA również coś dla Marynarki Wojennej na miarę współczesnego systemu bojowego ( bo bliźniaki falochronowce z USA Bolek i Lolek to nie systemy bojowe tylko hulki które pływają) ) i zamówi kutry rakietowe typu Ambassador MK III tanie to trudnowykrywalne a ma siłę "wypasionej korwety" ..

Pim
sobota, 14 września 2019, 13:54

Nie sądzę, by izraelczycy przejęli się Ambassadorami. Mają Sa'ar-y 4,5, mają Sa'ar-y 5. Wszystkie z rozbudowanymi systemami WRE. (Ciekawostka: Sa'ar 4.5 o wyporności poniżej 500 ton ma 7 wyrzutni celów pozornych - łącznie mieści się w nich 140 ! celów pozornych, 2 komory dla Baraków, Harpoony, armatę 76 i vulcan - phalmaxa. To aż nadto). Przyczyna budowy Sa'ar-ów 6 to przede wszystkim potężne złoże gazu ziemnego, którego eksploatacja rusza obecnie. Jest w odległości takiej, że istnieje możliwość zaatakowania go przez np. Hezbollach za pomocą rakiet, motorówek samobójczych itp... Dlatego ich konfiguracja jest planowana z uwzględnieniem patrolowania i osłony stanowisk wydobywczych (C-Dome).

Marek1
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:14

Korwety klasy Sa'ar 6 - mokre i niespełnialne marzenie polskich marynarzy. Naszpikowane najnowocześniejszym uzbrojeniem byłyby idealnym wręcz okrętem dla PMW. Niestety Żydzi umieli przekonać Niemców, ze należą im się potężne rabaty na systemy uzbrojenia za zbrodnie niemieckie w czasie II wś. Polska pomimo iż straciła 6 mln obywateli(ok. 1/6 populacji) NIE dostała od RFN literalnie NIC, choć w lecie 1945r. posiadała 4 pod względem liczebności armię koalicji antyhitlerowskiej.

Extern
środa, 4 września 2019, 20:42

W 2018 roku Angela Merkel przebywała w Polsce dwa razy z oficjalną wizytą. Premier Morawiecki ani razu nie podniósł kwestii reparacji. Co oznacza, że reparacje to temat na użytek wewnętrzny, po to by grzać elektorat przed wyborami. A nie realny cel polskiej polityki.

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 14:13

Panie Marek 1 znowu... Sprawa reparacji wojennych została rozstrzygnieta w Poczdamie i Niemcy je płaciły a Polska miała dostac 15% tego co dostało ZSRS. Pretensje do Stalina ze nic nie oddał.

Horhor
wtorek, 1 października 2019, 03:26

ZSRR zgodnie z traktatem poczdamskim przekazał Polsce część ze swoich reparacji. Były to m.in. statki handlowe, w tym nowoczesne i duże. Otrzymaliśmy również spory tabor kolejowy, w tym składy kolei miejskiej, które używano jeszcze w latach 80. Ponadto wytargowaliśmy 17 nowoczesnych , kompletnych fabryk, które przewieziono do kraju i uruchomiono. Wg ustaleń międzyrządowych, w czasie tzw. odwilży, ustalono, że udział Polski w reparacjach od Niemiec wyniósł ok ćwierć miliarda dolarów wg jego wartości z 1938 roku.

Hjurem
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:11

Niemcy dalej płaca za Holo?

SZACH-MAT
czwartek, 29 sierpnia 2019, 00:48

na realia Polskie oraz zobowiązania sojusznicze to zaczerpnąć pomysł lub pozyskać opcje Korwet typu "Baynunah"uniwersalny okręt do każdych zadań czy w strefie przybrzeżnej czy otwartym morzu /oceanie okręt mimo małego tonażu 1000 ton ma dużą dzielnością morską a dziób okrętu zbudowany jest w konwecji pomysłu "Sea Axe " który apropo stosowany jest w jednostkach ratowniczych gdzie skala Beauforta jest drugoplanowa przy ratowaniu życia dzięki temu okręt jest ekonomiczny a komfort załogi podczas sztormu nie jest męczący apropo podobnego typu kadłuby wykonują stocznie polskie ...idąc dalej zaczerpnął bym trochę z naszego ORP Kormoran chodzi mi o kadłub o podobnym tonażu i po zbudowaniu serii tanich ale i uniwersalnych okrętów .ale silnie uzbrojonych okrętów ..mogłyby służyć w armadach NATO za rajdery ...niczym niemieckie Torpedowce typu 1939 budowane w stoczni w Elblągu

-CB-
sobota, 31 sierpnia 2019, 14:21

Chyba szybciej z Kaszuba, bo już Ci kilka razy tłumaczyłem, że ani kadłub ani napęd Kormorana nie nadają się na tego typu okręty. A druga sprawa, to okręty o wyporności 1000 ton mają zazwyczaj około 10-14 dni autonomiczności. jak sobie wyobrażasz wysłanie takiego "rajdera" np. do cieśniny Ormuz?

SZACH-MAT
niedziela, 1 września 2019, 22:01

CB wyobrażam sobie wysłać wpostaci armady tj ORP Czernicki jako dowodzenie zaopatrzenie i okręt bojowy klasy Baynunah w wydaniu polskim ..apropo kadłuba z ORP Kormoran mówie o ideii a nie żywcem ściągniętego typowego kadłuba w/w okrętu natomiast ORP Kaszub gdyby go zaniechano zaniedbaniem i zmodernizowano o ws0ółczesne trendy plus dodano z cztery rakiety z Orkanów oraz dodano plot RIM-21, śmiglaka bezałogowca typu np S-100 byłby uniwersalny moduł bojowy

-CB-
poniedziałek, 2 września 2019, 02:07

Czyli bylibyśmy prekursorami i trendsetterami takiego rozwiązania w świecie... Na tak dalekie misje wysyła się okręty o jak największej autonomiczności, a przede wszystkim jak najbardziej uniwersalne. No i bardzo przydaje się też śmigłowiec. Tacy np. Duńczycy wysyłają swoje Absalony o wyporności ponad 6 tysięcy ton i doskonale się sprawdzają. USA czy Wielka Brytania też nie używają w takich celach nic mniejszego od fregaty, a wiele marynarek (chociażby Niemcy czy Francja) specjalnie buduje duże, uniwersalne okręty mające spełniać funkcje właśnie takich dalekomorskich patrolowców.

admirał błotny
piątek, 6 września 2019, 21:32

Nieśmiało przypomnę, że najważniejsze zadania dla polskiej floty to pilnowanie Bałtyku, więc kilka korwet mogących szachować porty rosyjskie byłoby idealne do tego celu. Zostawiłbym dalekie misje ORP Czernickiemu, jeśli już musimy się udzielać w sojuszniczych działaniach, a skupiłbym się na pilnowaniu naszego morza, portów i grożeniu wrogim rurociągom.

środa, 4 września 2019, 00:37

Duński przykład jest zły

Marek1
czwartek, 5 września 2019, 20:30

Zły ?? Duńskie fregaty klasy Iver Huitfieldt byłyby również b. dobrym rozwiązaniem dla PMW. Ale nie ma juz na prawie nic kasy ...

say69mat
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:32

??? Hmmm ... masz na myśli flotyllę okrętów torpedowych klasy T39 rozstrzelanych w trakcie działań wojennych przez alianckie lotnictwo v/s zatopionych na własnych minach???

SZACH-MAT
piątek, 30 sierpnia 2019, 01:57

say69mat ...nawiązałem do świetnego uzbrojenia w/w niemieckich okrętów ..ich ułomnością że byli ślepi ( brak radaru i sonaru) a straty ponieśli przez przypadek na własnych minach które pod koniec wojny już nie były rejestrowane oraz zatopieni z zaskoczenia przez lotnictwo aliantów przez przypadek ot napatoczyli gdy wykonywali samotne rejsy cóż chaos wojny potrafi wszystko...ale uzbrojenie i parametry techniczne -bojowe znakomite jak na tamte czasy ..zresztą stocznia w Elblągu wykonywała niezłe systemy bojowe łącznie z u-botami

Boczek
środa, 28 sierpnia 2019, 18:20

Nie dokładnie tak ze zmianami. Każdy design MEKO ma przewidzianych kilka masztów. Są znakomite grafiki w necie w formie tree, pokazujace co można zainstalować w każdym pionie. ### Natomiast interesującym jest tu co można zmieścić na tak małej "korwecie": Length o.a. approx. 90 m, Beam 13 m "Full load displacement approx. 1,900 t." ### Myślę, że tu wszelkie dyskusje o pełnowymiarowych fregatach dla Polski za 600-800 mln €/ nareszcie ucichną. Przynajmniej nie przed pozyskaniem 4-5 okrętów tej klasy lub 3-4 lekkich mini fregat klasy MEKO A-200 i 2-3 OP

say69mat
czwartek, 29 sierpnia 2019, 09:40

Zgoda, wszak pod jednym warunkiem, że na rzeczonej korwecie integrujemy jako systemy opl/opr odpowiedniki systemów Barak oraz C-Dome. Korweta Sa'ar 6 została zaprojektowana aby mogła przenosić tego typu zintegrowane uzbrojenie. Z kolei, nie jestem pewien czy Meko 100 jest w stanie - oprócz zintegrowanych systemów opl/opr posiadać zintegrowane w wyrzutniach vls mk41 uzbrojenie ofensywne.

Boczek
czwartek, 29 sierpnia 2019, 14:05

Jest. To zależy czego chcesz. Jeżeli chcesz 6 kontenerów misyjnych, 4 duże łodzie abordażowe/SOF, 50 specjalsów, sonar podkilowy i holowany, 16 SSM i 64+ SAM czy 32 Mk 41 strike, 76/125 mm, 1 heli 10-12 t etc. to nie, pomimo, że MEKO-100 to rozpiętość od 1600-3000 t. To nawet na przeciętne fregaty nie wejdzie. Na coś trzeba się zdecydować - albo okręt walki, albo kombajn co "przerywa ciąże, krawaty wiąże" i to wszystko najlepiej za nie więcej niż 240 mln /EUR.

say69mat
czwartek, 29 sierpnia 2019, 16:14

Wydaje się, że - biorąc pod uwagę potencjał uzbrojenia - zasadniczym zadaniem okrętów klasy Sa'ar6 jest ochrona skupisk ludności cywilnej w rejonach nadmorskich i infrastruktury portów oraz offshore. My zmagamy się z problemem Obłasti, a tym samym potencjałem uderzeniowym wojsk rakietowych, jednostek lotnictwa oraz floty zdolnej do przeorania aglomeracji trójmiejskiej. Czyli obszaru zamieszkałego przez circa półtora miliona ludzi. Stąd wielozadaniowość okrętów powinna polegać na zdolności do neutralizacji potencjalnego zagrożenia. Poprzez integrację z platformą okrętu kompilacji okrętowych systemów defensywnych i ofensywnych. A czy to będą ofensywne wyrzutnie vls mk 41 plus CAMM v/s ESSM v/s Barak+C-Dome??? To już jest wybór pozostający w gestii gestora, czyli dowództwa naszej MW oraz rządu RP. Bo, jak na razie to skupisk ludności cywilnej bronią święte obrazy, pobożne życzenia i względnie stabilna sytuacja polityczna pomiędzy kluczowymi rozgrywającymi w wymiarze geostrategicznym.

Boczek
piątek, 30 sierpnia 2019, 17:30

1. ...i ochrona ich własnych złóż węglowodorów. 2. Ja opisałem wyobraźnie o okrętach, które chcielibyśmy posiadać. ### Niejednokrotnie opisywałem tu jaka jest kolejność postępowania w pozyskiwaniu, zatem zostawię to. A co do reszty ...amen.

dawo
środa, 28 sierpnia 2019, 16:41

480 mln USD, za 4 korwety? Nawet bez uzbrojenia to mega dobra cena. ciekawe na ile by nas skasowali.

Pim
środa, 28 sierpnia 2019, 20:06

Prawdopodobnie jak w przypadku OP, rząd RFN dorzuca się do kosztów okrętów. Dla OP to była 1/3 (przepraszam, piszę z pamięci). Do tego cała elektronika, wyposażenie pochodzące z Izraela nie jest ujęte w kontrakcie w pozycjach zakupowych. Są prawdopodobnie ujęte prace montażowe, intergacja itp...

Marek1
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:15

Dla OP rabat obejmował POŁOWĘ ceny początkowej.

Boczek
środa, 28 sierpnia 2019, 18:29

Zależy od wkładu integracyjnego, który tu w dużej mierze przejął Izrael - ~tyle samo, albo mniej, bo możemy je budować sami i posiadamy licencje o wartości ~ 76 mm dla każdego z np. 4 okrętów. Po prostu gadać z Niemcami, przestać "szczekać i kąsać", przestać bełkotać o reparacjach, bo takowych nie będzie, a dogadać się w sprawie pomocy, jaką otrzymują Izraelczycy. I nie myśleć naiwnie, że się dostanie kasę, po to aby kupić u np. Amerykanów.

Anty 50 C-cali przed 500+
czwartek, 29 sierpnia 2019, 17:42

no szok. a te rakiety BOENING, wiesz harpuny Block II ---to GDZIE kupili? helikoptery seahawk + torpedy pop MK46?? (taki tandem prezentuje i Brazyliia na manewrach Misilex od 2017, wiesz tam gdzie "tani H225M do tego jest....podobno )a o szczekaniu to bez przesadyzmu. w Graz - drugim w Austrii - synagoga odbudowana grzecznie z nadpalonych zgliszcz z lat 30 -tych. ot co znaczy lobbing. aktywisto marynisto

say69mat
czwartek, 29 sierpnia 2019, 04:13

W wykonaniu PiS temat reparacji od Niemiec to typowe 'cuksydlamas'. Ponieważ, w pierwszym rzędzie Majestat RP powinien się rozliczyć z dóbr zawłaszczonych obywatelom IIRP w czasach peerelu. Tego typu rozwiązanie jest warunkiem sine qua non jakichkolwiek dywagacji na temat reparacji wojennych od Niemiec. Kolejna kwestia, temat ewentualnych reparacji powinien być powiązany i rozwiązany na poziomie współpracy gospodarczej i technologicznej. A nie emocjonalnych wyskoków tzw 'kontuszowych' pseudopatriotów.

KONIK morski
środa, 28 sierpnia 2019, 15:41

Polsce wystarczą Haminy2 po moderce w 2020-24 mają mieć adekwatne uzbrojenie tylko mniej mają mieć4 rakiety pkrętowe 12 rakiet plot , 1wyrzutnie torpedową na małe fińskie torpedy 230 mm,wyrzutnie lekkich bomb głębinowych oraz systemy do niszczenia bomb oraz dron rozpoznawczo bojowy mający możliwość przenoszenia oprócz aparatury rozpoznawczej również lekkie 40 kg bomby szybujące do niszczenia małych okrętów oraz OP

Boczek
środa, 28 sierpnia 2019, 18:34

Nie, nie wystarczą. A) Nie mamy szkierów. B) Ten typ wymiera, jak pancerniki swego czasu.

Ein
środa, 28 sierpnia 2019, 15:29

Te korwety mają siłę uderzeniową niszczyciela rakietowego (może nie amerykańskiego, bez przesady, ale wielu, wielu innych jednostek klasyfikowanych jako DDG). Imponujące. W pełni wielozadaniowe, zdolne do samodzielnych misji, albo pełnienia roli flagowych jednostek zespołu floty z możliwością osłony takiego zgrupowania. Do pewnego stopnia mogą nawet zapewnić ochronę obszaru dzięki ścianowym radiolokatorom i plot/a-rak Barak-8 (zasięg c.a 100km, zwalczanie celów balistycznych, amunicji inteligentnej). Dzięki C-Dome mogą też spokojnie odeprzeć ataki saturacyjne (40 efektorów). No potęga, a jak jeszcze dodamy potencjał śmigła (Romeo, także wielozadaniowy, najnowszego typu) i możliwość rozszerzenia możliwości rażenia dalekodystansowego celów lądowych (wspomniane Gabriele V, które mają mieć >200km coś ala NSM oraz 76-ka najnowszej gen . z amunicją korygowaną dalekiego zasięgu 70-100km) to naprawdę. I co, nie da się na 100m/2000ton jednostce tego zrobić? Ano da się, da się jak widać.

asd
środa, 28 sierpnia 2019, 14:46

Takich właśnie okrętów potrzebujemy, zamiast tych wszystkich OHP, Ślązaków, trałowców, Orkanów... A u nas serwuje nam się w przyzwoitym kadłubie MEKO A100, z odpowiednim radarem za kupę hajsu i systemem walki PATROLOWIEC... ruchomy cel. Do tego będą ciąć i dorabiać połówki Orkanów...wyszpachluje się na git i nie będzie widać, że to składaki?! Tutaj trzeba eskimosom przyznać, że wyciągnęli maks z korwety. Na Bałtyku kacapy byłyby zachwycone takimi trzema pod polską banderą:)

Stachanowiec
środa, 28 sierpnia 2019, 14:33

Gawron jako Meko100 to jakie zmiany konstrukcyjne? Faktem jest ze pięknie pływa sunie po tafli i wchodzi w 180

Boczek
środa, 28 sierpnia 2019, 18:01

G/S to MEKO100.

Ukulele
środa, 28 sierpnia 2019, 14:18

No ale my też byśmy chcieli 115 mln ojro dopłaty do okrętu, Merkel no daj...

w
środa, 28 sierpnia 2019, 23:55

ale dopłata szłaby przez firme szwagra Co ??? Nauczmy sie wykorzystywac to co mamy czyli zbudowac i skończyć 7 szt Ślązaków z porzadnym uzbrojeniem. Mamy 2 profów kłócacych sie którego metoda produkcji ASGal jest lepsza. ale rozwiazan -radar-nie ma bo ktos czeka na licencje ??

Marek
środa, 28 sierpnia 2019, 13:43

My też powinniśmy sobie zamówić podobne okręty na takich zasadach, żeby niemiecki rząd dopłacił.

123
środa, 28 sierpnia 2019, 13:13

My pewnie też możemy kupować w Germanii jak rząd Germanii będzie pokrywa wydatki na sprzęt w ramach odszkodowań wojennych.

Taka prawda !
środa, 28 sierpnia 2019, 13:08

Nie piszcie o kosztach bo ich po prostu nie ma ! Nie wiecie, że korwety jak poprzednio OP są dla israela za darmo w ramach reparacji wojennych tylko nikt o tym głośno nie mówi bo niemiecki rząd by upadł natychmiast ???

Boczek
piątek, 30 sierpnia 2019, 09:14

Z artykułu: "...(około 430 mln EUR lub 480 mln USD), z czego 115 mln EUR (143 mln USD) wyasygnuje rząd Niemiec...". Co do reszty masz całkowitą rację. Tyle mniej więcej kosztuje platforma. Potem w zależności od uzbrojenia i zadań, 3-4 razy tyle za całość - dla dobrze uzbrojonego okrętu jak ten, czy MEKO A-200. ### To tyle na temat bajek o IH za 350 mln €/. Już dziś ledwie uzbrojony i ponadto jeszcze z całą masą FFBNW Arrowhead 140 w projekcie 31e na bazie kompletnie wykastrowanego IH kosztuje 310 mln funtów (+5 mln za ofertę - jak ten model się rozpowszechni, to też nas to prawdopodobnie czeka, o czym tez już pisałem) - bez kosztów uzbrojenia(!) (pisałem tu, że tak to się skończy), jedynie z CMS (również fizycznym) i integracją. ### P.S. Co do udziału rządu Niemiec, to trzeba na Wiki pójść na "Dolphin Class" i przełączyć na niemiecki.

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 14:27

Panie Boczek Huitfieldy sa równie mocno uzbrojone jak Sachseny a znacznie silniej od MekoA200 wiec prosze znowu bez manipulacji że sa niedozbrojone.

Boczek
sobota, 31 sierpnia 2019, 11:43

"...Już dziś ledwie uzbrojony i ponadto jeszcze z całą masą FFBNW Arrowhead 140 w projekcie 31e na bazie kompletnie wykastrowanego IH kosztuje 310 mln funtów (+5 mln za ofertę ..." - ...może przeczytasz jeszcze raz?

Tomasz32
środa, 28 sierpnia 2019, 14:55

Są. Niemcy pokrywają koszt budowy kadłuba, ale Izrael sam sobie je wyposaży i uzbroi. Co nie zmienia faktu że to ciągle "pokłosie" II Wojny Światowej i odszkodowań dla Izraela.

Anty-faza analityczno-koncepcyjna
środa, 28 sierpnia 2019, 12:58

Jak się pieniążkami popieści to się fregata w korwecie zmieści...

Marek
środa, 28 sierpnia 2019, 15:13

Popieszczono niemiecką stocznię z niemieckiego budżetu, coby zmieściła fregatę w korwecie dla Izraelitów.Też bym tak chciał jako cząstkę odszkodowania za DWS.

elpenor09
środa, 28 sierpnia 2019, 12:58

i tak powinien uzbrojony być Ślązak. a nie... ech..

Nemo
środa, 28 sierpnia 2019, 15:02

Ślązak to z obecnym uzbrojeniem nadaje się do straszenia piratów na motorówkach u wybrzeży Somalii.A może i nawet piraci by się za bardzo nie wystraszyli

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama