Reklama

Dyplomacja i okręty wojenne - Wielka Brytania reaguje na kryzys w Zatoce Perskiej

5 stycznia 2020, 14:48
960px-HMS_Montrose,_a_Type_23_Frigate,_performed_a_series_of_tight_turns,_during_Marstrike_05._MOD_45145955
HMS Montrose, fot. POA(Phot) Mick Storey/MOD, OGL v1.0, Commons Wikimedia

Wielka Brytania pracuje nad deeskalacją napięcia w regionie Bliskiego Wschodu, tak aby dzięki dyplomacji uniknąć możliwości wybuchu konfliktu amerykańsko-irańskiego. Jednakże, w celu zabezpieczenia interesów własnej żeglugi, w rejonie Zatoki Perskiej i przede wszystkim strategicznej Cieśniny Ormuz, do ochrony jednostek pływających ma włączyć się Royal Navy. 

Wielka Brytania próbuje "deeskalować napiętą sytuację" powstałą po zabiciu irańskiego generała Kasema Sulejmaniego w amerykańskim nalocie - oświadczył w niedzielę brytyjski minister spraw zagranicznych Dominic Raab. W wywiadzie dla telewizji Sky News Raab podkreślił, że Sulejmani był "regionalnym zagrożeniem". Dodał, że Wielka Brytania rozumie "stanowisko" Stanów Zjednoczonych i "prawo do samoobrony". "Musimy opanować nikczemne działania Iranu, ale musimy też deeskalować i ustabilizować sytuację" - wskazał szef brytyjskiej dyplomacji, który w czwartek w Waszyngtonie ma spotkać się z sekretarzem stanu USA Mikiem Pompeo. Raab dodał, że Londyn prowadzi rozmowy z czołowymi przedstawicielami władz w USA i Europie oraz w Iranie i Iraku dotyczące tego, jak uniknąć wojny.

Chcemy deeskalować napięcia, chcemy zobaczyć drogę (wyjścia) z tego kryzysu. Nie chcemy być świadkami wielkiej wojny na Bliskim Wschodzie. Jedyną grupą czy graczami, którzy skorzystaliby na tym, byliby terroryści i Daesh.

Wskazał w rozmowie z BBC Dominic Raab, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii

Raab zapewnił, że Wielka Brytania, która w sobotę ostrzegła swoich obywateli przed podróżowaniem do Iraku i Iranu, podejmuje "wszelkie niezbędne środki", by ograniczyć ryzyko dla obywateli, brytyjskich misji dyplomatycznych i personelu wojskowego.

Jednocześnie, w związku ze wzrostem napięcia w rejonie Zatoki Perskiej brytyjska marynarka wojenna Royal Navy będzie eskortować statki pływające pod banderą Wielkiej Brytanii w cieśninie Ormuz- poinformował w sobotę wieczorem minister obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace.

Minister obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace rozkazał, by fregata HMS Montrose i niszczyciel rakietowy HMS Defender powróciły do cieśniny Ormuz i eskortowały statki pod brytyjska banderą. Decyzję uzasadnił zagrożeniem ze strony Iranu oraz wzrostem napięcia politycznego i militarnego po zabiciu przez armię amerykańską dowódcy elitarnej irańskiej jednostki Al-Kuds, generała Kasema Sulejmaniego.

Rząd podejmie natychmiast wszelkie niezbędne kroki, aby chronić nasze statki i obywateli.

Podkreślił Ben Wallace, minister obrony Wielkiej Brytanii

Okręty pełniły służbę w cieśninie Ormuz w ubiegłym roku, tuż po tym jak irańscy komandosi w odwecie za zatrzymanie przez Brytyjczyków irańskiego tankowca pod Gibraltarem, zajęli brytyjski tankowiec. Wallace powiedział, że rozmawiał ze swoim amerykańskim odpowiednikiem, sekretarzem obrony USA Markiem Esperem i zaapelował do wszystkich stron o powściągliwość. Dodał jednak, że "zgodnie z prawem międzynarodowym Stany Zjednoczone mają prawo bronić się przed osobami stanowiącymi bezpośrednie zagrożenie dla ich obywateli."

PAP/JR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 38
Reklama
Angol z polesia
wtorek, 7 stycznia 2020, 12:45

Borys oddaj nam okręt zajety przez Iran W takej viembej studni angole dawno juz nie byli

Danisz
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:17

fregata Montrose to żadna wartość, natomiast Defender jest w stanie zablokować jakiekolwiek kolejne irańskie próby desantu na cywilne jednostki. szkoda że nasz najnowszy patrolowiec nie jest w stanie nawet eskortować, nie mówiąc o działaniach wojennych

nom
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:00

nie wiem czy nie zahacza to o teorie spiskowe ale czy możliwe jest że Rosja dogadała się z Izraelem i teraz ona będzie ich głównym protektorem zamiast USA ? I czy USA akceptuje taki scenariusz czy po prostu pod coraz bardzej niekompetentnym przywództwem zostało wymanewrowane ? Trump wydaje się działać w pośpiechu żeby wyjść z regionu a przy okazji spalić za sobą mosty i zostawić po sobie generalny bałagan, co jest na rękę zarówno Rosji jak i Izraelowi (reszcie świata chyba nie za bardzo).

dsjfksdjfkdsj
wtorek, 7 stycznia 2020, 10:56

Rosja niema tyle pieniędzy, żeby w pełni wspomagać Izrael. Choć na pewno Rosjanom bliżej do Żydów niż do Islamu.

Dar 12
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 11:52

Tak się dba o swoje interesy i tyle .

BlackbiochipMkultra2
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 02:54

Dokładnie tak .

Author
niedziela, 5 stycznia 2020, 17:09

A dlaczego Rosja nic nie robi? Podobno ma świetne stosunki z Iranem. Ma znakomite relacje z Izraelem. Sprzedaje najnowszą broń Turcji. Wspiera władzę w Syrii. Czemu nie zainicjuje jakiegoś porozumienia? Przecież podobno miłuje pokój i dba o dobro zwykłych ludzi. Jak w Doniecku.

rob ercik
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:21

bardzo watpie by USA konsulotwalo atak z Rosja … ps. moze Polska zwola jakas konferencje? mamy juz doswiadczenie haha

Gts
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:11

Bo to Rosja mając świetne stosunki z Iranem nakłania ich do tego samego co robi w Donbasie. Zielone ludziki biegają więc po Iraku, znajdując poparcie Szyitów i próbując wyperswadować Sunnitom wszelki opór. Tak naprawdę więc Iran próbuje przejąć Irak religijnie i politycznie i czynił to rękami tego generała. Jak sam napisałeś, jak w Doniecku. Sulejmani jeździł po regionie organizując sprzymierzeńców, komórki i wpływy w Libii, Syrii, Jemenie itd.

Smuteczek
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:30

Bo ten konflikt jest w najlepszym interesie Rosji :)

Otaki
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 08:32

Konflikt jest w ich interesie, świat się zajmie Iranem a Rosja Ukrainą Gruzją itp

Dudley
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 02:26

Bo Rosja tak jak USA, czy Chiny ma też swoje interesy. Poczeka jak ropa zdrożeje a Jankesi namoczą dupę i poproszą o negocjacje tajnymi kanałami, sprzedadzą persom broń 2 razy drożej jak normalnie, wystąpią w roli peacemakera. Rozszerzą wpływy na bliskim wschodzie, utworzą bazy, dostaną licencje na wydobycie ropy czy gazu. I to wszystko dzięki ryżemu przyjacielowi spłacającemu stare długi.

Adam
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 01:21

Rosja z Turcją zacierają ręce. USA z sojusznikami zostają wyproszeni z Iraku. Mogą sobie teraz przez lornetkę z Izraela podziwiać, jak konkurencja przejmuje interesy.

Gts
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:11

Tak, jasne. Póki co to nie szyici rozdają karty.

Cezar
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:45

W Iraku szyici rozdają karty, w Iranie tym bardziej. A USA? Albo okupacja Iraku, a więc koszty materialne oraz zabici i ranni żołnierze, albo wycofka z Iraku. Co zostanie odebrane jako kapitulacja Trumpa, zwłaszcza po tak ostrym rozpoczęciu tej partii pokera.

sley
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 01:01

to wyjątkowo trafne pytania.. podziękowania dla "Author"

rED
niedziela, 5 stycznia 2020, 21:43

Rosja tylko popycha Iran do takich działań

...
niedziela, 5 stycznia 2020, 20:43

pewbie sie zastanawiaja co robic. pozatym w kazdej chwili moze dosc do pelnoskalowej wojny . strzelam ze rozwazaja rozne opcje

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 5 stycznia 2020, 20:28

Rosja funkcjonuje dzięki sprzedaży ropy naftowej a wojna w zatoce to duży wzrost cen ropy czyli wzrost dochodów Rosji, wiec interesem Rosji jest destabilizowanie tego regionu.

niedziela, 5 stycznia 2020, 20:05

Bo najwiecej Rosja zyska na haosie tamtejszym

Menthor
niedziela, 5 stycznia 2020, 19:05

Dlaczego Rosja ma cokolwiek robić? USA same nawarzyły piwa, niech teraz je wypiją.

Author
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 11:35

Ja tylko nieśmiało zestawiłem kilka faktów. Ameryka jest zła i straszna, więc może przypatrzmy się krajowi o słonecznym obliczu. Który tam jest równie dawno co Ameryka.

Menthor
czwartek, 9 stycznia 2020, 21:04

Nie mieszajmy w to krajów trzecich. Rosja, podobnie jak inne państwa na świecie, nie ma obowiązku cokolwiek robić.

ryba
niedziela, 5 stycznia 2020, 22:38

USA sobie poraza bez problemu .

Europejczyk
niedziela, 5 stycznia 2020, 17:46

Bo widzisz ani w Iranie ani w Iraku nie ma na razie żadnej cywilnej ludności do mordowania, ani żadnych cywilnych szpitali do zbombardowania w ramach "pokojowych" bombardowań szpitali. Dlatego Rosja nie ma jeszcze czego tam szukać. Nie ma też kogo otruć wzorem Skripalli, ani zastrzelić jak w Berlinie. Rosja musi zatem jeszcze poczekać, zanim zacznie zabijać. Aha, nie ma tez jeszcze żadnego Krymu do zajęcia.

Wwp
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:41

Bingo!

Ss
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 01:25

Sedno.

BUBA
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 00:19

Z tymi szpitalami, to pokazywano wielokrotnie zdjęcia całych szpitali które bombardowała i niszczyła Rosja, najczęściej niszczyła je w CNN i TVN 24................................................................................ ............................................................................................................................................................................ Generalnie Rosjanie głównie bombardują szpitale i pokojowo nastawionych rebeliantów z Al Kaidy, FAS i ISIS. Na szczęście ci ludzie mogą zawsze przyjechać do cywilizowanej Europy.

Davien
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 16:26

BUBA jakos wielokrotnie było pokazane jak Rosja niszczy własnie szpitale i szkoły, nawet ostatnio w Idlib ak dostali od ONZ koordynaty szpitali i szkó by ich NIE NISZCZYĆ, t co zrobili? Ano wysąłli bombowce by je od razu celowo zniszczyc więc naprawde propagandowe rosyjskie zdjecia nie majace nic wspólnego z rzeczywistoscia sobie daruj.

BUBA
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:31

To proszę o adres internetowy.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 23:16

A co nie wiesz skad BUBA sciągałes te fake-i??

Author
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 11:31

W naszej części Europy ani Amerykanie nikogo nie bombardowali, ani islamiści ... za to trwała jest pamięć o braciach Słowianach cyrylicą pisanych, o ich kulturze, szacunku dla życia i ogólnie obronie ludu, pokoju i dobrobytu. Może dlatego jestem w stanie uwierzyć, że jednak trafili w jakiś szpital niejeden raz. Skoro życie własnych obywateli nie ma dla nich znaczenia, to można tym bardziej śmiało strzelać w arabski szpital.

BUBA
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:48

W Serbii USA i NATO mordowało cywili na drogach, pociągach mostach i w miejscu pracy jak Niemcy w 1941. Proszę, tu masz adres do poczytania: "Naloty US-NATO na Jugosławię 1999" Piotr Bein 13.1.2010.................................................................. ......................................................................................................................................... Ja bywam co roku w Serbii i znam dobrodziejstwo USA z ust świadków.

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 23:24

BUBA znalazłes sobie guru, nie ma co:)) Równie dobrze mógłby się wypowiadac o wojnie w serbii niejaki Karadzić .

cxvxcbvcxbvc
wtorek, 7 stycznia 2020, 11:02

Siejesz propagandę, To Serbia zaatakowała sąsiadów, i doprowadziła do wielu zbrodni, w tym ludobójstwa. Akcja Amerykańska miała im tylko uniemożliwić dalszą agresję na sąsiadów. Co zresztą się stało.

czyżby?
czwartek, 9 stycznia 2020, 21:13

"Siłom NATO nie udało się jednak osiągnąć głównego celu kampanii, którym było zniszczenie sił jugosłowiańskich w Kosowie. Prowadzone z dużego pułapu naloty przeciw dobrze zamaskowanym i korzystającym z licznych makiet sprzętu wojskowego wojskom okazało się nieskuteczne. Warto w tym miejscu dodać, że po wejściu wojsk Paktu do Kosowa odnaleziono jedynie 26 czołgów i kilkanaście transporterów opancerzonych zniszczonych podczas operacji Allied Force. W związku z tym, by zmusić reżim Miloszewicza do kapitulacji rozpoczęto uderzenia przeciwko kluczowej infrastrukturze Jugosławii, w tym liniom komunikacyjnym, fabrykom czy elektrowniom." "Skutki wojny sprzed 17 lat są do dziś bardzo dobrze widoczne w stolicy Serbii, a historia nalotów, które pochłonęły ok. 500 ofiar cywilnych (wg. raportu Human Right Watch) i doprowadziły do oderwania się ważnej części kraju, jest żywa w pamięci mieszkańców." źródło: "17 lat od Allied Force. "Trwałe skutki" interwencji NATO" - www defence24 pl z dnia 7 maja 2016 r.

BUBA
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:23

Mówimy o humanitarnych działaniach NATO i USA a nie o Serbii czy Chorwatach..............................................................................................Amerykanie nie zniszczyli Armii Serbii więc zaczęli atakować cele cywilne.

Davien
czwartek, 9 stycznia 2020, 21:12

BUBA USa rozbiła armie serbska ale ze Milosevioc ciagle nie odpuszczał ludobójstwa w Kosowie to zabrali sie za strategiczna infrastrukture az skończył mordowanie .

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama