Reklama
Reklama
Reklama

Czy Rosja przejmuje kontrolę? [ANALIZA]

26 kwietnia 2018, 09:18
Putin_Syria
Fot. http://en.kremlin.ru/

Skoordynowana ofensywa podmiotów państwowych i prywatnych, w tym grup przestępczych, pozwoliła Rosji opanować przyczółki w świecie Zachodu, dające dostęp do infrastruktury krytycznej największych państw, spenetrowanie ich kluczowych systemów informatycznych, w tym tajnych, uzyskać dostęp do baz danych o obywatelach, a także skutecznie oddziaływać na nastroje, emocje, sentymenty i decyzje polityczne wybranych społeczeństw - pisze w analizie dla Defence24.pl płk Grzegorz Małecki. Były szef Agencji Wywiadu omawia działania, podejmowane przez Moskwę w celu rozszerzenia strefy wpływów i prowadzenia ofensywnej polityki zagranicznej, związane jednak z sytuacją wewnętrzną w Rosji.

Ostatnie tygodnie obfitowały w wydarzenia utrwalające przekonanie o ekspansywnej i agresywnej naturze polityki międzynarodowej Rosji Putina. Alarmistyczne informacje amerykańskich i brytyjskich służb specjalnych na temat rosyjskiej ofensywy w cyberprzestrzeni, konfrontacyjne wypowiedzi rosyjskich władz w związku z atakiem rakietowym USA, Francji i Wielkiej Brytanii na obiekty w Syrii w reakcji na użycie broni chemicznej przez reżim Assada, próba zabójstwa byłego oficera GRU na terenie Wielkiej Brytanii przy użyciu substancji chemicznej wyprodukowanej w rosyjskich laboratoriach, systematyczne zacieśnianie przez Putina współpracy z Turcją i Iranem, wszystko to wskazuje jednoznacznie, że wybrany niedawno na kolejną kadencję prezydent Rosji zamierza konsekwentnie kontynuować ofensywną politykę, ukierunkowaną na aktywne kształtowanie ładu międzynarodowego w zgodzie z interesami swojego imperium.

Warto jednak mieć na uwadze fakt, że korzenie tej niezwykłej, wielokierunkowej i wieloaspektowej aktywności mają swoje źródła przede wszystkim w sytuacji wewnętrznej w Rosji. Głównym motywem działania Putina, także na arenie międzynarodowej, pozostaje zapewnienie trwałości jego reżimu, w szczególności poprzez utrzymanie poparcia bezpośredniego zaplecza politycznego oraz wysokiego  poziomu popularności wśród rosyjskiego społeczeństwa. Ten strategiczny cel determinuje zarówno doraźne i często zmieniane w zależności od potrzeby cele na poziomie taktycznym i operacyjnym, a także elastycznie dobierane metody i środki.

Realizując swój strategiczny, nadrzędny cel Rosja nie jest związana żadnymi ograniczeniami formalnymi, w postaci np. wieloletnich planów strategicznych, reagując elastycznie na zmieniające się okoliczności, a nade wszystko wykorzystując bezwzględnie pojawiające się okazje i szanse, zwłaszcza w postaci błędów lub zidentyfikowanych słabości swoich rywali. Dlatego właśnie działania Moskwy na arenie międzynarodowej odbierane są często jako nieprzewidywalne i nieobliczalne. W istocie jednak intencje i sposoby działania hybrydowego państwa rosyjskiego stworzonego przez Putina są dosyć czytelne i łatwe do rozszyfrowania, jeśli odrzucimy percepcję właściwą dla opisu i interpretacji zachowań państw Zachodu.

Obserwując ostatnie wydarzenia z udziałem Rosji, które można określić jako narastającą konfrontację z Zachodem, należy widzieć w tle przede wszystkim trwającą na Kremlu operację mającą na celu konsolidację władzy Putina po rozpoczęciu ostatniej kadencji i wypracowanie formuły i narzędzi gwarantujących sukcesję obozu obecnego prezydenta po jej zakończeniu. Oznacza to, że należy się liczyć w najbliższych latach ze wzrostem napięcia i zaostrzeniem konfrontacyjnego kursu w relacjach z Zachodem. Taka twarda i zdecydowana polityka wobec Zachodu jest w społeczeństwie rosyjskim bardzo dobrze odbierana, dając mu poczucie siły i sprawczości na poziomie globalnym.

W aneksji Krymu istotną rolę odegrały rosyjskie siły specjalne. Na zdjęciu ćwiczenia Specnazu. Fot. mil.ru.
W aneksji Krymu istotną rolę odegrały rosyjskie siły specjalne. Na zdjęciu ćwiczenia Specnazu. Fot. mil.ru.

Agresywne działania w przeszłości, choćby zajęcie Krymu w 2014 roku, radykalnie zwiększyły poparcie społeczne dla prezydenta Putina. Należy zatem spodziewać się, że w najbliższym czasie również zagraniczna aktywność Rosji będzie napędzana dążeniem do utrwalenia, głównie w oczach Rosjan, wizerunku globalnego gracza, mocarstwa dyktującego warunki Zachodowi, owładniętego obsesją na punkcie jego demonicznej mocy i bezwzględnej skuteczności. Istotnym czynnikiem konsolidującym społeczeństwo wokół reżimu Putina są celowo podsycane i nasilające się postawy antyzachodnie, wzmagane przez ataki zachodnich władz, polityków i mediów na Rosję, obwinianą za wywoływanie konfliktów na arenie międzynarodowej.

W rzeczywistości jednak Rosja, wbrew budowanemu obrazowi mocarstwa, boryka się z licznymi problemami wewnętrznymi, przede wszystkim ekonomicznymi, ograniczającymi jej realny potencjał gospodarczy, a także militarny. W efekcie głównymi narzędziami Moskwy w jej zagranicznej ofensywie stają się zakulisowa dyplomacja, gra sojuszami, bazująca głównie na słabości rywali, a nade wszystko szeroko pojęty aparat wywiadowczy, wykorzystujący wszelkie dostępne narzędzia pozyskiwania wiedzy, manipulowania opinią publiczną, inspirowania i stymulowania wydarzeń politycznych i społecznych w państwach-przeciwnikach, ale także uznanych za sprzymierzeńców.

Potencjał wywiadowczy współczesnej Rosji wykracza bardzo znacząco poza struktury tradycyjnych służb specjalnych, umożliwiając oddziaływanie na liczne sfery znajdujące się poza ich formalnym zasięgiem. Struktury bezpieczeństwa i wywiadowcze są tylko częścią większego organizmu, pozostającego na usługach Kremla, pełniącego funkcję ramy instytucjonalnej. Organizm ten tworzą także wielkie koncerny energetyczne, liczne spółki handlowe, urzędy państwowe, w tym dyplomacja, media, think tanki, firmy technologiczne, konsultingowe, grupy przestępcze (mafie) i szereg innych różnorodnych podmiotów w kraju i na całym świecie, dysponujące zdolnościami penetracji i oddziaływania na społeczeństwa i państwa Zachodu.

Ten niezwykły konglomerat różnorodnych podmiotów tworzy wszechstronny i niezwykle skuteczny aparat wywiadowczy w rękach Putina, umożliwiający mu przejęcie i utrzymanie inicjatywy oraz kontroli nad procesami i regionami, mającymi decydujące znaczenie dla bezpośrednich interesów Rosji, a także ważnymi w oczach Rosjan. Ta hybrydowa natura owego aparatu, całkowicie odmiennego od rozwiązań istniejących w państwach demokratycznych, sprawia, że niezwykle trudna jest identyfikacja i atrybucja sprawców wrogich działań wymierzonych w państwa Zachodu, których faktycznym inspiratorem (czyli tzw. autorem intelektualnym) jest Moskwa. Dziedziną, w której aparat ten wykazuje szczególną aktywność i skuteczność w ostatnich latach, jest przestrzeń informacyjna i cybeprzestrzeń.

Skoordynowana ofensywa podmiotów państwowych i prywatnych, w tym grup przestępczych, pozwoliła Rosji opanować przyczółki w świecie Zachodu, dające dostęp do infrastruktury krytycznej największych państw, spenetrowanie ich kluczowych systemów informatycznych, w tym tajnych, uzyskać dostęp do baz danych o obywatelach, a także skutecznie oddziaływać na nastroje, emocje, sentymenty i decyzje polityczne wybranych społeczeństw.

Broń informacyjna i cyfrowa, obok tradycyjnych metod wywiadowczych, jest w rękach Rosjan niezwykle skutecznym narzędziem służącym realizacji jednego z głównych celów wobec Zachodu, czyli jego dezintegracji. Rosja, dążąc do zapewnienia sobie dominacji nad Europą, a zwłaszcza jej centralną i wschodnią częścią, zamierza osiągnąć ten cel z jednej strony poprzez odstraszanie (czy raczej zastraszanie groźbą wojny), a z drugiej poprzez osłabianie potencjału obronnego wspólnot i sojuszy zachodnich. W tym celu podejmuje wszechstronne działania służące prowokowaniu i podsycaniu wewnętrznych konfliktów, osłabianiu tradycyjnych więzi i sojuszy, utrzymywaniu sytuacji konfliktowych w różnych rejonach świata, angażujących uwagę opinii publicznej i zasoby państw, a także na wspieraniu państw pozostających w konflikcie z USA i ich sojusznikami. Osłabiając Zachód i wikłając go w konflikty wewnętrzne oraz międzynarodowe, Rosja po pierwsze ogranicza jego zdolność do przeciwstawienia się jej działaniom, z drugiej zaś zapewnia sobie większy wpływ na przebieg procesów istotnych z jej punktu widzenia.

Bardzo sprzyjającą Rosji okolicznością są istniejące obiektywnie i narastające w ostatnich latach problemy wewnątrz zachodnich społeczeństw i państw, a także w łonie UE i NATO. Strategia Rosji polega więc na ich podsycaniu i stymulowaniu procesów pogłębiających konflikty, a także zręcznym wykorzystywaniu błędów popełnianych przez państwa Zachodu, sprzyjających nasilaniu się rozdźwięków pomiędzy nimi. Tradycyjnym obszarem, na którym Rosja bezwzględnie i po mistrzowsku wykorzystuje rozdźwięki pomiędzy państwami europejskimi, są relacje gospodarcze i handlowe, w szczególności w dziedzinie surowców energetycznych.

Jednym z bardzo widocznych efektów rosyjskiej polityki projekcji siły jest rozmieszczenie systemów S-400 w Syrii, a także dążenie do ich sprzedaży Turcji. Działania Moskwy mają jednak znacznie szerszy zakres. Fot. mil.ru.
Jednym z bardzo widocznych efektów rosyjskiej polityki projekcji siły jest rozmieszczenie systemów S-400 w Syrii, a także dążenie do ich sprzedaży Turcji. Działania Moskwy mają jednak znacznie szerszy zakres. Fot. mil.ru.

Agresywna i konfrontacyjna polityka Rosji wobec Zachodu, przejawiająca się m.in. wspieraniem reżimu w Syrii, utrzymywaniem napięcia w Donbasie, budowaniem sojuszy destabilizujących sytuację polityczną na Bliskim Wschodzie, masowymi ćwiczeniami wojskowymi przy granicy krajów NATO itd. stanowi realne zagrożenie dla ładu międzynarodowego w skali światowej, niosąc ryzyko doprowadzenia do wybuchu otwartego konfliktu zbrojnego w jednym z newralgicznych regionów świata. Balansowanie na krawędzi, podsycanie konfliktów w zapalnych punktach globu, w celu zapewniania sobie taktycznej i tymczasowej przewagi nad Zachodem, może uruchomić gwałtowne procesy nad którymi nie da się zapanować. Następstwem gry z udziałem Turcji i Iranu, w celu zapewnienia kontroli nad sytuacją na Bliskim Wschodzie, może stać się np. gwałtowna reakcja Izraela lub Arabii Saudyjskiej, zaniepokojonych dodatkowo symptomami zmiany polityki USA w regionie (zapowiedzi Trumpa wycofania wojsk z Syrii). Dalsze zacieśnianie współpracy Rosji z Turcją niesie także poważne ryzyko kryzysu NATO, którego skutki byłyby trudne do przewidzenia.

Nie należy lekceważyć lub nie doceniać zagrożenia ze strony agresywnej polityki Rosji prowadzonej w stosunku do państw europejskich i EU. Mają one charakter ciągły i zdecydowany, bazując na infrastrukturze budowanej przez wiele dekad. Rosyjski aparat wywiadowczy dysponuje ogromną wiedzą na temat państw i społeczeństw europejskich, dającą mu zdecydowaną przewagę nad nimi. Dzięki niej jest doskonale zorientowany w naturze słabości i deficytów poszczególnych państw, które mogą zostać wykorzystane do rozbicia projektu zintegrowanej Europy w momencie kryzysu. Rozpad UE, który jest jednym z głównych celów Rosji, wywołałby nieuchronnie podjęcie próby podporządkowania jej wschodniej części ekspansywnemu imperium rosyjskiemu.

Z perspektywy Polski byłby to jeden z najbardziej niebezpiecznych scenariuszy. Najgroźniejszym byłby jednak kryzys NATO, a zwłaszcza zmiana polityki USA, w szczególności wobec naszego regionu. Nie ulega wątpliwości, że intencją W. Putina jest wyparcie sojuszu z tej części Europy i odbudowa wpływów z okresu sprzed 1990 roku. Temu też służy prowadzona przez niego polityka, obliczona na osłabienie więzi między sojusznikami, wzmacnianie środowisk politycznych przeciwnych konfrontacji z Rosją, budowa napięcia i próba zastraszania pacyfistycznych społeczeństw Zachodu, ale także próba przeciągania na swoją stronę polityków i państw sceptycznych wobec polityki umacniania wschodniej flanki Sojuszu.

Nie ulega wątpliwości, że tak należy czytać pozornie "miękką" politykę Putina wobec Trumpa. Jakkolwiek prezydent USA jest w swoich deklaracjach antyrosyjski, to jednak osobę prezydenta Rosji traktuje w szczególnie serdeczny sposób, sprawiając wrażenie pozostawiania pod jego urokiem. Gospodarz Kremla z cała pewnością będzie starał się wykorzystać tę słabość Trumpa, w połączeniu z licznymi innymi skłonnościami i uprzedzeniami, do przeorientowania polityki USA w naszym regionie. Scenariusz taki wydaje się niezbyt prawdopodobny, jednak nie można go lekceważyć i należy uwzględnić przy budowie alternatywnych rozwiązań na wypadek takiego rozwoju sytuacji. 

Zachód długi czas nie zdawał sobie sprawy z natury Rosji Putina oraz istoty, metod i celów działalności prowadzonej przez nią na arenie międzynarodowej, biorąc za dobrą monetę grę pozorów, którą z nim prowadził. Przełomem okazała się inwazja na Krym oraz niespodziewane włączenie się sił rosyjskich w wojnę w Syrii. Jednak dopiero próba zabójstwa byłego oficera GRU Skripala na terenie Wielkiej Brytanii w lutym tego roku wywołała przebudzenie i zdecydowaną, skoordynowaną reakcję w postaci wydalenia ponad 150 dyplomatów rosyjskich z ponad 20 państw. Ta bezprecedensowa akcja daje podstawy do umiarkowanego optymizmu, podobnie jak atak rakietowy przeprowadzony wspólnie przez USA, Francję i Wielką Brytanii na obiekty w Syrii, w reakcji na użycie broni chemicznej przez reżim Asada, wspierany przez Moskwę.

Jednocześnie jednak nadal istnieje szereg czynników dających podstawy do niepokoju i obaw, że Zachód może nie sprostać wyzwaniom wynikającym z agresywnej polityki Rosji. Należą do nich choćby niejednoznaczna i niekonsekwentna postawa Donalda Trumpa, nie tylko wobec Rosji, ale także wobec konfliktu bliskowschodniego czy Chin oraz Korei. Rodzi ona poważne ryzyko, że na skutek zwiększonego zaangażowania USA w działania w Azji, może dojść do oddania pola Rosji na Bliskim Wschodzie i w Europie. Źródłem niepokojów pozostaje także BREXIT oraz nieuchronna, w jego obliczu, reforma UE, a także postawa niektórych państw członkowskich, znanych z postaw prorosyjskich tj. Włochy czy Grecja, a także niektóre państwa naszego regionu.

Płk Grzegorz Małecki. Fot. płk. Grzegorz Małecki.
Płk Grzegorz Małecki. Fot. płk. Grzegorz Małecki.

Jakkolwiek ekspansywna i agresywna polityka zagraniczna Rosji stanowi bardzo poważny czynnik ryzyka dla ładu światowego, generując szereg bardzo poważnych zagrożeń, to przeciwstawienie się jej i neutralizowanie negatywnego wpływu na sytuację bezpieczeństwa, zwłaszcza europejskiego, nie jest absolutnie wyzwaniem przekraczającym możliwości Zachodu. Posiada on szereg atutów i przygniatających przewag nad nią, zwłaszcza w sferze gospodarczej czy militarnej. Konieczne jest jednak przebudzenie się Zachodu, uświadomienie sobie istoty, natury i celów polityki międzynarodowej Rosji oraz skoordynowane działania ukierunkowane na przeciwdziałanie i neutralizowanie podejmowanych w jej ramach działań. Warunkiem niezbędnym jest zacieśnienie współpracy w ramach UE i NATO na wielu polach, skutkujące wspólnymi i skoordynowanymi inicjatywami, demonstrującymi jedność i stanowczość w realizacji celu, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa, tj. np. zdecydowana i konsekwentna akcja w stylu masowego wydalenia dyplomatów rosyjskich w reakcji na zamach na S. Skripala.

W tym kontekście niezbędna jest kontynuacja planów mających na celu zwiększenie zdolności obronnych oraz obecności NATO na wschodniej flance oraz modernizację uzbrojenia sojuszniczych armii, jako instrumentów odstraszania. Konieczna jest również budowa mechanizmów skutecznego przeciwdziałania ingerencji w sferę informacyjną i agresji w cyberprzestrzeni zarówno na poziomie krajowym, jak również w ramach UE i NATO. Warunkiem ich efektywności jest ścisła współpraca państw członkowskich, oparta na zaufaniu i otwartości.

Last but least, odpowiedzią na agresywne operacje aparatu wywiadowczego Rosji musi stać się bardzo poważne wzmocnienie potencjału i zdolności wywiadowczych i kontrwywiadowczych państw europejskich, ukierunkowanych na uważny monitoring oraz zdecydowane zwalczanie aktywności infrastruktury wykorzystywanej przez Moskwę do działań wymierzonych w ład i bezpieczeństwo na naszym kontynencie. Nieuchronne wydaje się wypracowanie mechanizmów i struktur ściślejszej niż dotychczas współpracy służb specjalnych państw UE. Wykorzystując doświadczenia niedawnej reformy systemu wywiadowczego NATO (w efekcie decyzji podjętych na szczycie w Warszawie w 2016 roku), należy powrócić do idei tzw. europejskiej agencji wywiadowczej, rozpoczynając od stworzenia mechanizmów i struktur wzmocnionej współpracy w tym zakresie na kierunku rosyjskim.


płk Grzegorz Małecki - były Szef Agencji Wywiadu, były Sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych, dyrektor Programów Cyberbezpieczeństwo oraz Gospodarka i Energetyka Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.

KomentarzeLiczba komentarzy: 87
rusofobofil
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 00:05

Znacznie łatwiej będzie nam analizować i przewidywać poczynania Rosji, kiedy nie będziemy zapominać, że Rosja na zewnątrz to Kreml, natomiast Rosjanie żyją w określonym systemie gospodarczym, społecznym i mają niewielki wybór - żyć lub nie żyć. Nie mają też jakichś wybitnie odmiennych od innych nacji, cech rasowych a ich postępowanie wynika w najwyższym stopniu z uwarunkowań.

Aro
niedziela, 29 kwietnia 2018, 02:34

Rosja nie robi nic takiego czego nie powinny robić inne państwa, ot, dba o swoje interesy. Tylko tyle i aż tyle. I problemem wielu krajów nie jest to że Rosja dba o swój interes tylko to że one nie dbają o swój.

Szept
niedziela, 29 kwietnia 2018, 01:33

Wiecie co jest zabawne, w 2017 r za największe zagrożenie uważany był atak wanna cry, twórców wskazywano w Azji południowo-wschodniej, pomijając że było to zmodyfikowane oprogramowanie NSA. Amerykanie wydają miliardy na tworzenie wszelkiej maści narzędzi hakerskich, potem pazerni amerykanie sprzedają je w sieci grupom hakerskim, grupy atakują tzw. wolny świat, w mediach rozlega się płacz i pomstowanie na hakerów z Korei Pn, Chin i Rosji, a o twórcach softu cisza. Dziwne czyż nie? Do tego rząd amerykański zmusza producentów urządzeń oraz programów do zostawiania luk przez które można się włamywać. Większość użytkowników używa MS Windows i Androida od Googla, nie zdziwiło was nigdy że te systemy są dziurawe jak ser szwajcerski?

amtor
sobota, 28 kwietnia 2018, 14:54

A może inne podsumowanie? Zamiast tylko przeciwdziałać, może powinniśmy własne cele długodystansowe ustalić względem Kremla?

robo
piątek, 27 kwietnia 2018, 16:08

Dlaczego ruska generalicja ma wdzianka w wymiarze KRLD? Rozumiem zbierzność genetyczną...?

werte
piątek, 27 kwietnia 2018, 15:25

Ustawę 447 przepchnięta przez Kongres USA też należy przypisać Putinowi? Amerykanie sami potrafią zadbać o stosunki z sojusznikami bez pomocy Putina.

Pietia
niedziela, 29 kwietnia 2018, 03:38

Panowie nie przesadzajcie i nie bagatelizujmy ... : To prawo na razie daje jednorazowe uprawnienia sekretarzowi stany, który za 18 miesięcy ma przedstawić raport, jak zasady przyjęte w deklaracji w Terezinie w 2009 roku są wprowadzane w życie przez te 46 państw, które podpisały tę deklarację

Tomo
piątek, 27 kwietnia 2018, 18:53

To akurat wina naszych mistrzów dyplomacji i ustawy o IPN -ie.

Sąsiad
piątek, 27 kwietnia 2018, 15:24

Przyjaciele, czy naprawdę sądzisz, że Rosja może zaatakować Polskę? Jesteś daleko od rzeczywistości. To nie ma sensu.

Maciek
piątek, 27 kwietnia 2018, 14:04

Sprawa Skripala nie jest żadnym przełomem. WB i inne kraje wydaliły ruskich dyplomatów żeby zachować twarz. O przełomie mówić będziemy jak Zachód naprawdę przykręci sowietom śrubę. A możliwości są: począwszy od prawdziwego wyścigu zbrojeń aż po zablokowanie dostępu ruskim oligarchom do ich zachodnich kont i posiadłości. Tyle, że to będzie kosztowne również dla Zachodu, więc będą udawać, że wszystko jest ok. dopóki się tylko da. Sytuacja przypomina lata 30te.

Tom
piątek, 27 kwietnia 2018, 20:49

Eh, tego wyscigu nie bedzie bo nikomu nie jest na reke. Rosja po prostu by odpowiedziala asymetrycznie - zreszta odpowiadacznie na US asymetrycznie juz od dekad - glownie idadz na obrone a US an atak. Jesli chodzi o konta to zablokowanie ich jest 100% na reke Putinowi wiec raczej tylko pogrozi oficialne a wewnetrznie bedzie super.

Kiks
sobota, 28 kwietnia 2018, 20:20

Chyba raczej symetrycznie.. Tylko odpowiedz mi jak? W jaki sposób mogą odpowiedzieć? ZAchód naprawdę bez CCCp obejdzie się. To tylko ruscy próbują wmawiać oc innego.

Adam S.
piątek, 27 kwietnia 2018, 13:39

\"Bardzo sprzyjającą Rosji okolicznością są istniejące obiektywnie i narastające w ostatnich latach problemy wewnątrz zachodnich społeczeństw i państw, a także w łonie UE i NATO.\" No właśnie. Nigdy nie wiadomo, w jakim stopniu problem jest \"obiektywny\", a w jakim inspirowany i podsycany przez Rosję. Ponieważ obiektywnie Rosja każdy dostępny konflikt podsyca. Szokująca jest skala działania i kompetencja Rosjan, którzy nie pomijają żadnej okazji, żeby rozpalić każde nadarzające się zarzewie konfliktu. Działają jak świetna firma marketingowa, zawczasu wyszukując i \"inwestując\" we wschodzące konflikty. Abchazja, Naddniestrze, Krym, Donbas, Brexit, Katalonia, Czarnogóra, Nowa Zelandia, kraje bałtyckie, Fala imigrantów w Niemczech i we Włoszech, w Polsce Smoleńsk i kwestia ukraińska, w całej Europie \"obrona tradycyjnych wartości\" i \"amerykański imperializm\". Obłożenie jest tak duże, że Rosjanie spokojnie mogą bronić się krytyką spiskowej teorii dziejów, kpiąc, że \"za wszystkimi problemami stoi Rosja\". A okazuje się, że rzeczywiście tak jest, iż żadnego obiektywnego problemu Rosja nie pozostawia bez \"pomocy\", bez prób rozpalenia go. Mają rozmach i kardy, które odziedziczyli po ZSRR i planach \"światowej rewolucji\".

hans
piątek, 27 kwietnia 2018, 11:28

W dzisiejszych czasach jedynym imperium jest USA. Żeby imperium funkcjonowało musi mieć odpowiednie fundusze. Czyli musi kraść, oszukiwać zastraszać. W tym celu chce zdobyć bezwzględną dominację na świecie. Maja potężną ekspansywna armię, kraje służalcze takie jak Polska i całe NATO i narzędzia nacisku gospodarczego. Jeśli uda im się podporządkować Rosję to następne będą Chiny, aż do całkowitej dominacji. A Rosja nie może być mocarstwem ze względu na marny potencjał demograficzny i ekonomiczny.

vide 39 rok
piątek, 27 kwietnia 2018, 10:38

Polska jest stawką w światowej grze mocarstw, proszę sobie rozwinąć temat na stronie \"Frondy\". Tu chodzi już tylko o walkę o drugie miejsce na świecie i to drugie exeqo z USA, jako równorzędny partner czy raczej boy kontynentalny. Polska jest albo raczej zostanie wydmuchana jak zwykle. Dla Zachodu byliśmy/jesteśmy/będziemy zawsze jedynie kartą przetargową i niczym innym. Nasi politycy to niestety niedouczone osiołki, które łatwa zwabić na sztuczny miód..... a historia geopolityki jest niezmienna dla naszego regionu.

stan umysłu
sobota, 28 kwietnia 2018, 10:30

Tragizm i śmieszność sytuacji polega na tym, że kraj który \"walczy o 2. albo 1. miejsce na świecie\" żyje z eksportu paliw do swojej \"konkurencji\" a biorąc łącznie z tym eksportem gospodarkę ma mniejszą od Kaliforni lub niejednej chińskiej prowincji. To się nie może dobrze skończyć.

inż.
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 09:13

Przychody ze sprzedaży żywności (bez GMO) przewyższyły wartość eksportu broni koleżko.

xd1
piątek, 27 kwietnia 2018, 08:34

\"atak chemiczny\" jaki miał byc ten nasz wywiad jak jego szefem był taki czlowiek za pisanie takich łgarstw powinno się tego goscia zdegradować i pozbawić emerytury ps. przedstaw sprzedawczyku dowody na ten atak czy może masz takie same jak te z iraku

Davien
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 23:34

Wystarczającymi dowodami jest: zablokowanie rezolucji ONZ o wysłąniu specjalnej komisji do Doumy , I niewpuszczenie tam komisji mającej badac czy w ogóle nastapiło skażenie.

Wiki
piątek, 27 kwietnia 2018, 19:57

Czy ludzie z objawami zatrucia chlorem nie są wystarczającym dowodem ?

VictorVector
piątek, 27 kwietnia 2018, 03:43

Witam. Dobrze napisane, gratulacje dla p. Małeckiego. Analiza to może nie dogłębna, bo temat liźnięty zaledwie, a dlatego że jest tego po prostu duuuużo. W prawie każdej dziedzinie. Odnosząc się zaś do moich przedmówców, artykuł nie jest odkryciem p. redaktora (bez urazy), pokrywa się merytorycznie z dokonaniami reporterów śledczych i nie tylko, tv i prasy zachodniej na przestrzeni ostatnich lat, więc raczej nie trzeba tłumaczyć i rozrzucać ulotek na zachodzie;))) Putina określa się nie jako wybitnego stratega a raczej jako oportunistę, zawsze próbującego spaść na cztery łapy. I co trzeba mu oddać, to to, że te różne okazje sobie tworzy. Trochę jak w boksie: trzeba się namachać, wypuścić sporo ciosów by któryś trafił porządnie. Sytuacje trzeba wypracować a Rosja pracuje bardzo ciężko za kulisami na swoje zdobycze. Co do mocarstwowości Rosji, potrząsaniem światowym ładem itd. To jest to powrót do klasycznej zimnowojennej taktyki trucia d...y zachodowi gdzie tylko się da. Ale potęga czy mocarstwo to takie do którego lgną inni, to wzór, to jakiś cel, ideał.... Niewielu jednak chce do Rosji, Depardieu chyba ma już dość, a Steven Seagal i tak już chyba nie klei co jest 5 i tak... Na poważnie to Rosja nie bryluje w produkcji cywilnej, nie potrafię sobie przypomnieć cóż mógłbym chcieć z Rosji, może chałwę? Dlatego straszą i grożą, by poczuć się ważniejszym, by tylko mieć okazję do przytoczenia magicznego zwrotu \"mocarstwa atomowego\". Tu można by się odnieść do swoistego dla Rosji zjawiska kulturowo-obyczajowego: biednego chłopca z ulicy. Tak, to tow. Putin. Wychowany na ulicy, gdzie rządzi prawo pięści, cwaniactwo i pogarda dla słabszych. Trafił w gusta przeciętnego Rosjanina, z podobnymi komunistycznymi przeżyciami... Te same rozczarowania i bóle upadku ZSRR... Putin to projekcja marzeń szarego obywatela Rosji, poza cwaniaka mówiąca: może i jestem biedny, ale u nas na podwórku ja rządzę i ustawiam leszczy. Na koniec mój wniosek, którym chciałbym się podzielić przy tej okazji. Mianowicie dążenie Rosji do pozycji mocarstwa, potęgi, siły nie wydaje się być proste do zrealizowania przy: małej mocy twórczej tego narodu, braku zwykłej pracowitości, uczciwości, zacofaniu; Odchodzenie zachodu od paliw kopalnych; Metoda małych podbojów i prób porządkowania podwórek sąsiadów też ma już jak widać swoje granice. Moja obawa przy tym wszystkim to powtórka z 39r. Po prostu. Wojna masowa i totalne przetasowanie. Przy takich akcjach można właśnie dużo osiągnąć. To Rosja razem z Niemcami rozpętali IIwś atakując Polskę. Odpowiedzialność od której się wymigali zmieniając fronty...Wynik tej wojny to właśnie powstanie mocarstwa ZSRR. Boję się, że rękami osób trzecich będą dążyć do skonfrontowania silniejszych rywali, by samemu jak najwięcej wyszarpać dla siebie. Pozdrawiam

Adam S.
piątek, 27 kwietnia 2018, 13:49

Mnie najbardziej martwi \"przeżywalność\" Rosji wobec wszystkich problemów, które ją dotykają. Mimo sankcji, fatalnego stanu gospodarki, prowadzenia dwóch wojen, katastrofy ludnościowej ( AIDS, alkoholizm), Rosja wykazuje ogromną inicjatywę w sferze agresji militarno-gospodarczo-informacyjnej. Ropa znów jest powyżej 60 dolarów za baryłkę, i Rosja znów dostaje ćwierć biliona dolarów rocznie od zachodniego świata. Niedawne nadzieje na to, że przez sankcje Rosja \"sama\" zbankrutuje, raczej się nie spełnią. Zachód MUSI zadziałać zdecydowanie mocniej. Przede wszystkim zakończyć finansowanie Rosji poprzez zakupy gazu i ropy. To jest konieczność.

inż.
piątek, 27 kwietnia 2018, 12:44

W Rosji produkuje się 50 modeli awionetek cywilnych. Śmigłowców z 10.

lux
piątek, 27 kwietnia 2018, 00:23

Kiedyś wpajano nam taką ciemnotę mówiąc jaka to Ameryka jest zła... Dziś wciska się nam bajki o sielankowej pragnącej pokoju Ameryce ( wg założeń amerykańskiej siły) oraz złej Rosji... W cudowną Amerykę wierzyłem za komuny a dziś okazuje się ,że nawet szansy pojechać do tej Ameryki nie mam bo jestem tylko Polakiem i obowiązują mnie niekończące się amerykańskie wizy...

Pref
piątek, 27 kwietnia 2018, 13:39

Co to ma wspólnego z tematem artykułu: zagrożeniami ze strony Rosji? Co chciałeś powiedzieć - że skoro Polacy nie otrzymują wiz do USA, to znaczy, że Rosja jest spoko?

Tomek31
piątek, 27 kwietnia 2018, 13:05

Jak poziom odmów będzie wynosił poniżej 3% a nie 6% jak jest obecnie to wizy zostaną zniesione, a winni są ci Polacy którzy na wizie turystycznej jadą do pracy do Stanów, przestańmy kombinować i będzie wszystko w porządku, i raczej nie będziesz miał problemu w uzyskaniu akurat wizy turystycznej nawet obecnie.

Tom
piątek, 27 kwietnia 2018, 21:01

Cos my te 6% i 3% nie pasuje. Wiz do Kanady nie ma juz od paru lat. Jakos nie widac mas ludzi ktorzy by tu nagle przyjachali z PL by tu pracowac. W US maja do taniej pracy ludzi z Mexyku. Z PL sie teraz nie oplaca - jak ktos z PL chce pracowac to ma reszte EU, np. Londyn jest popularny. US jest takim specialnym krajem. Specialnym bo jest podoybny do Rosji - ktora tez jest specialna. Zeby sie dostac do sepecialnego kraju trzeba miec specialny papierek. Ludzie w Rosji jak i US sa super ale ich rzady sa .... 180 stopni inne niz ludzie.

Derby
piątek, 27 kwietnia 2018, 10:24

To śmiało jedź do Rosji...

Smile
piątek, 27 kwietnia 2018, 15:17

On już tam jest.

inż.
piątek, 27 kwietnia 2018, 12:45

Tam jeszcze ciężej dostać wizę oraz obywatelstwo.

ZZZ
piątek, 27 kwietnia 2018, 15:39

Wizę dostałem bez problemów. Wg obecnych rosyjskich przepisów, w trybie \"nosiciela języka rosyjskiego\" obywatelstwo dostałbym praktycznie od ręki.

Artur
czwartek, 26 kwietnia 2018, 21:21

Co za osoba to pisała nie zna realiów obecnie panujących w świecie jest jednostronna

A.K
czwartek, 26 kwietnia 2018, 21:04

Rosjanie siedzieli cicho wystarczająco długo, kiedy to Stany Zjednoczone wraz z W.B. i innymi państwami zachodnimi zwiększali swoje wpływy i robili praktycznie co chcieli z całym światem. Jednakże nie siedzieli tak bezczynnie, a zbroili się i nadrabiali straty po porażce zimnej wojny. Było tak do czasu gdy zachód zachód podszedł za blisko (ukraina) i zaatakował kluczowe regiony/partnerów Rosji i zagroził ich ekonomii (Syria, Libia, Egipt itd), więc była to prowokacja zachodu. Mimo to, najbardziej intrygująca jest cisza Chin, największej potęgi militarnej i ekonomicznej, przy której i Rosja i Stany są malutkie.

pragmatyk
sobota, 28 kwietnia 2018, 23:07

Mylisz sie ,upadek ZSRR spowodował destrukcję Rosji jako państwa ,podobnie jak pózniej wiosna ludów w krajach arabskich spowodowała problemy w Iraku ,a obecnie wojnę w Syrii.Mamy syndrom rozpadu ustrojów totalitarnych ,a brak było stopniowego przejscia w inny system ,po prostu brak dyktatora spowodował demoralizację społeczna ,rozpad struktur państwa ito samo co było u nas ,ogromny chaos polityczny.Putin nowu wziął Rosjan za kołnierz i obiecał ,że będą mocarstwem ,biedni ,ale trzymający fason i wciskający kij w szprychy świata i to się społeczeństwu podoba.

zyg
piątek, 27 kwietnia 2018, 10:24

Jeśli jako \"Chiny\" masz na myśli ChRL to wiedz że kilkaset milionów ludzi mieszkającymi poza lśniącymi miastami wybrzeża czy Pekinem wegetują za ok 4 złote na dzień? PKB na głowę 30% niższe niż w Polsce to o czymś świadczy?

Fun funów USA
niedziela, 29 kwietnia 2018, 20:44

Chiny - liczba ludności 1,379 mld (Polska 38,434 mln) a więc 35,88 razy większa od Polski. PKB \"per capita\" jak twierdzisz Chin mniejsze o 30% (nie chciało mi się nawet sprawdzać). Człowieku litości-zdajesz sobie sprawę o czym naprawdę to \"świadczy\"?

Adam S.
piątek, 27 kwietnia 2018, 09:06

Rosjanie nigdy nie siedzieli cicho. Kiedy W.B. i i inne kraje europejskie budowały swoje imperia, Rosja zajęła połowę Azji. Tylko że w XX wieku kolonialne imperia upadły, a Rosja \"zakonserwowała\" imperium w postaci ZSRR. Teraz czas, aby to ostatnie imperium - rosyjskie - poszło w ślad innych kolonialnych imperiów, i rozpadło się na Rosję właściwą i Syberię. Właśnie tego Rosjanie boją się najbardziej - niezależnej Syberii i utraty dochodów z surowców energetycznych, bo wtedy nie będą mieli miliardów na zbrojenia i będą musieli wziąć się do pracy.

inż.
piątek, 27 kwietnia 2018, 13:20

A co? Na Syberii nie mieszkają Rosjanie?

Adam S.
piątek, 27 kwietnia 2018, 16:52

Owszem, mieszkają. W Berlinie, Londynie i Nowym Jorku też. Inżynierze, dobrze jest czasami zaczerpnąć również wiedzy historycznej. Daleki Wschód został \"przyłączony\" do Rosji w XIX wieku.

inż.
niedziela, 29 kwietnia 2018, 10:35

70% terenów Syberii zostało przyłączone przez Kozaka Jermaka do 1630 roku. Reszta przez jego następców do 1700 roku. A swoją drogą Syberia nigdy nie była domem dla żółtej odmiany człowieka. Był to dom Scytów, którzy mieli w większości naszą słowiańską haplogrupę odojcowską R1a. Ludy Xiongu (w chińskim znaczy \"rojące się robactwo\") walczyły przekraczając Wielki Mur Chiński ze starożytnymi. Chinami. To właśnie przeciwko nim Chińczycy wybudowali wszystkie odcinki Wielkiego Muru Chińskiego. Pozostałością ludów Xiongu były wycofujące na zachód się ich plemiona w postaci Hunów oraz pozostały na terenach dzisiejszych Chin w prowincjach przy pustyni Takla Makan lud Tocharów. Większość zachowanych mumii w grobowcach tocharskich na Takla Makan ma genotyp również czysto słowiański R1a1 (popatrz na freski z tych grobowcach - wszyscy mają blond włosy i są z urody typowymi dzisiejszymi Europejczykami). Pozostali tam tylko dlatego, że przyjęli wiarę buddyjską i nauczali Chińczyków w tej wierze. A skąd wiara buddyjska u Tocharów? Ano stąd, że Budda również pochodził z ludu Xiongu a dokładnie Kuszan, który walczył w starożytności z Chinami. Reasumując do Syberii mają większe prawa Rosjanie Słowianie anie odmiana żółta czyli Chińczycy.

Davien
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 23:45

A to ciekawe bo Budda urodził sie we wschodnich Indiach w klanie Shakya na terenie dzisiejszego Nepalu a nie jak piszesz. Imperium Kuszan powstało kilkaset lat po jego śmierci i miąłoby ciezko walczyc z chinami bo oddzielały ich Himalaje Xiongnu nigdy nie było w Indiach, ich tereny to Mongolia, Syberia i mandzuria wiec panie inz. przygotuj sie lepiej na drgi raz.

inż.
piątek, 4 maja 2018, 11:14

To z Wikipedii: kultura Indusu upadła na skutek najazdów z zewnątrz, przypisywanych Ariom, które datuje się na ok. 1500 lat p.n.e.\". A Budda urodził się na terenach już podbitych przez ludy indoeuropejskie z haplogrupą R1a (czyli naszą słowiańską). Część Tocharów uciekała przed Chińczykami do swoich pobratymców. Nie zapomnij, że buddyzm do Chin został \"przywleczony\" właśnie ptrzez Tocharów.

inż.
piątek, 4 maja 2018, 10:58

Ludy Xiongu to m.in. ludy Tocharskie. A ci jednak albo podbili Kuszan albo Kuszanie są ich potomkami. Nie napisałem nic nieprawdziwego. Tak dla wyjaśnienia Yuezhi – lud koczowniczy pochodzenia indoeuropejskiego (dawny Xiongu) , który ok. 130 p.n.e. zajął Baktrię i założył w niej państwo, przekształcone następnie w Królestwo Kuszanów. Całe północne to potomkowie tych ludów znad Wielkiego Muru.

Drzewica
czwartek, 26 kwietnia 2018, 18:07

Wiele głosów wskazuje obawy przed siłą militarną Rosji i ich pysznieniem się argumentami atomowymi, ale zapominają oni że esencją mocy państw jest ich ludność, bo to ona uruchamia te moce. Na Rosję jedyna rada to zerwanie prawa oligarchów do korzystania z Zachodu, z życia tu, z zakupów i lokowania majątku. Konsekwentne odebranie im tych praw skutkowało by wywróceniem władzy Putina i jego sitwy z KGB!

asdd
czwartek, 26 kwietnia 2018, 17:51

A gdzie miejsce na sprzedaż towarów do Rosji..? Wraz z ekspansją biznesową rośnie penetracja gospodarza, co daje ograniczenie ryzyka ataku z zaskoczenia (pod warunkiem że służby są wierne swoim).

Naiwny
czwartek, 26 kwietnia 2018, 17:07

Kolejny przykład paranoi. Prawdopodobnie efekt niskich nakładów na służbę zdrowia i elementarne szkolnictwo. Ale wzorem Pana Prezydenta uczyć się można nadal a kolejki do lekarzy podobno się zmniejszają. W ostateczności polecam zimny prysznic.

szygalew
piątek, 27 kwietnia 2018, 01:13

Sam jesteś paranoją. Co ma piernik...? Bardzo ważny i rzeczowy artykuł. Bardzo potrzebny, porządkujący i wyjaśniający istotę obecnej Rosji.

Kiks
czwartek, 26 kwietnia 2018, 16:33

Nie rozmawiać. Ograniczać interesy. Przykręcać śrubę. Czyli robić swoje. Ruskim zależy na wciąganiu w bezproduktywne dyskusje podczas , których tylko wszystkiemu zaprzeczają.

MAZU
czwartek, 26 kwietnia 2018, 16:16

Trafna i rzeczowa analiza. Pytanie - jak przekonać o tym zagrożeniu UE zinfiltrowaną przez Rosję.

Drzewica
czwartek, 26 kwietnia 2018, 14:56

Autor artykułu podsumowuje oczywiste pojedyncze fakty wskazując na ich intelektualny fundament w Rosji. Rodzi się wiele pytań na które powinny odpowiadać służby państw Zachodu i systemów takich jak NATO. Na przykład pytanie, czy decyzje Niemiec i Angeli Merkel o wpuszczeniu chętnych z Afryki i Azji do Europy były świadomym działaniem, czy też bezmyślny pomysł powstał we współpracy służb Rosji Putina?

KNP
niedziela, 29 kwietnia 2018, 00:50

za tym stoi Soros

dfg
piątek, 27 kwietnia 2018, 13:02

a może służb USA bo przecież Europa to odwieczny konkurent gospodarczo-polityczny dla USA.

ehh
czwartek, 26 kwietnia 2018, 18:56

To wpuszczanie jest skutkiem kombinacji 2 elementów: a) humanitaryzm jaki rządzi teraz w Europie, i b) zapaść demograficzna. Takie to proste, żadnego spisku być nie musi.

Wkurzony ratownik
piątek, 27 kwietnia 2018, 13:13

Ale może

zyg
czwartek, 26 kwietnia 2018, 18:07

rosyjska mafia czyli dawne KGB obecne FSB aktywnie zaangażowana w przemyt ludzi z Afryki do Europy. Dziwne że inwazja uchodzców na Europę nastąpiła po pojawieniu się w Syrii sił rosyjskich i zbrodniczych bombardowaniach Aleppo przez Rosjan.

zgred ojczyżniany
czwartek, 26 kwietnia 2018, 14:25

Z punktu POLSKI - może i słuszna diagnoza , lecz pamiętajmy iż wojny z Rosją nie wygramy ! jej potencjał militarny ( nie mówię o atomie ) jest nie porównywalnie większy i mocniejszy jak i wieloraki w różne systemy wojsk lądowych , powietrznych jak i wodnych ( podwodne ) ! Jako kraj nie mamy szans porównania się jeśli nawet chodzi o gospodarkę ? PO 89r. nasza gospodarka choć kulawa ale istniała - przez błędną kalkulację ( pozbyto się całego przemysłu - ciężkiego , lekkiego , stoczniowego , kopalin - i wielu innych ) ? Skoro system był zły - należało go tylko obalić a gospodarkę modernizować i nakreślić nowe wydajne systemy zarządzania ! A społeczeństwo - w myśl doktryny BALCEROWICZA - zostało UKARANE ! Likwidacja miejsc pracy ( całe zakłady zlikwidowano ) - zwane potocznie BEZROBOCIE ? W następnej fali zostały sprzedane za bezcen budynki z lokatorami - przy zakładowe i miejskie - gdzie nastąpiło zjawisko - BEZDOMNY ? Następna fala to zastąpienie naszych sklepów zachodnimi sklepami zwane potocznie ( galerie , markety ) zastąpienie towaru produkowane z Polskiego materiału na rzecz zachodnich farmerów ( rolnictwo ) jak inne dobra użytku codziennego ( meble ) meblarstwo nie produkuje z naszego materiału lecz zachodniej tarcicy i według ich norm ( grubość i wytrzymałość płyt wiórowych ) ! Budowlankę zastąpiono ich materiałami sprowadzane z zakładów zachodnich ( okna , drzwi , klamki , sedesy i inne wszelakie dobra potrzebne przy stawianiu nowych ale i remontowanych mieszkań , budynków ????? Tak można mnożyć co zastąpiono zachodnimi materiałami - praktycznie wszystko ....... Co zaś do PUTINA - nauczony iż nie należy wierzyć zachodowi - gdyż ekspansja towarów pochodzenia zachodniego na wschód ( byłe demoludy - bezrobocie , bieda , kapitalizm bezwzględny !!! To jest to co Rosja po rozpadzie ZSRR ( CCCP ) - za JELCYNA , ale i utrata wiarygodności w sprawie NATO - dała nauczkę ROSJI - która uwierzyła ( Gorbaczow - Jelcyn ) - iż czasy przylizywania się w stronę zachodu - żle kończy się dla samej ROSJI .... Rosja zawsze rozgrywała słabych - modernizacja i konsolidacja jej zakładów które produkowały ( jako finalny produkt ) w różnych Republikach a utworzone po rozpadzie jako samodzielne państwa ....... Zapominamy iż jako producent ( ropa , gaz ) - jako stabilne państwo jest lepiej postrzegana ( tam jest broń atomowa i to w ogromnej ilości - a chętnych na ten arsenał jest sporo ) .... Podsłuchy czy ceber ataki - to wymysł zachodu ? Rosja to tylko kopiuje ( słynne wycieki z NSA amerykańskie podsłuchiwanie Brytyjskich i Niemieckich rządzących a ilu takich jest ??? To i nasze telefony , kompy i inne służące nam na co dzień urządzenia są na podsłuchach ( inwigilacja USA całego świata ) ... ? Dla nas jako POLSKI - doświadczonej pobytem przez 45 lat wojska ale i systemy modyfikowany przez lata jako POLSKI - powinno być ostrzeżeniem że nadal jesteśmy inwigilowani - przez Rosję ale i USA ???? Sam pobyt i opłacanie wojsk USA w POLSCE - daje spokój - TYLKO na jak długo i by komuś nie przyszło do głowy - że użyto na naszej ziemi broni chemicznej i nastąpi odwet przez jakieś wojska ......? Tak jak to miało ostatnie starcie na terenie SYRII ??? Gdyż LIBIA czy IRAK - pokazały jak w prowadza się z za oceany DEMOKRACJĘ !!!!!

krgg
piątek, 27 kwietnia 2018, 00:57

to co opisałeś miało miejsce na Białorusi i podobnie na Ukrainie. I tam byśmy teraz byli gdyby \"reformować\" socjalizm. To w trakcie trwania socjalizmu robiono WIELOKROTNIE (dobrze pamiętam!) i nic z tego nie wyszło, wręcz przeciwnie skończyło się bankructwem Polski.

lotri
piątek, 27 kwietnia 2018, 09:28

dalej jest socjalizm u nas- dwa sektory równoległe - troche wolnej ( na ogół właściciele zachodni) gospodarki + cała masa niezreformowanego socjalizmu - patrz górnictwo, koleje, szpitale, administracja, milicja ( to nie policja)

ghr
czwartek, 26 kwietnia 2018, 23:55

Zaklady byly nierentowne, system bankrutowal. Kto mial to utrzymywac? Za co? Po co?

Tom77s
czwartek, 26 kwietnia 2018, 18:03

Polska gospodarka w 89 produkowała towary, których nikt nie chciał kupić - łącznie z Polakami - to było przyczyną upadku części zakładów przemysłowych, a nie spisek Balcerowicza.

He he
piątek, 27 kwietnia 2018, 00:35

Zwłaszcza srebro z KGHM.

Adam S.
piątek, 27 kwietnia 2018, 09:07

Z tego co wiem, KGHM nie zbankrutował :)

inż.
piątek, 27 kwietnia 2018, 14:34

Ale został sprzedanyw 70%

Tomo
piątek, 27 kwietnia 2018, 23:01

I świetnie dzięki temu mogłem kupić trochę akcji. :-)

Davien
piątek, 27 kwietnia 2018, 20:42

Jak w kazdej spółce akcyjnej akcje są w rekach róznych podmiotów . Wiem ze to za wschodnią granica nowośc ale ...

Adam S.
piątek, 27 kwietnia 2018, 17:00

A komu? Niedobrym amierikańcom? 31,79% ma Skarb Państwa, 30 % mają fundusze emerytalne, w których Polacy trzymają oszczędności a 40% jest na wolnym rynku, w większości w rękach pracowniczych. Jeśli Ci tak żal, to też sobie kup akcje.

bobo
czwartek, 26 kwietnia 2018, 13:48

PKB Polski jest około trzy razy mniejszy niż PKB Rosji. Zamiast bać się, że Ameryka nas sprzeda powinniśmy na poważnie zainwestować w modernizację armii. Polska posiadająca nawet nie jakoś super silną armię ale chociaż na pewnym minimalnym poziomie byłaby dla jednak słabej Rosji zbyt dużym wyzwaniem. A przecież Rosja nie może liczyć na pomoc Wermachtu. Tym bardziej, że Rosja musi część swoich sił trzymać w Azji aby pilnować granicy przed napływem islamistów i narkotyków z Afganistanu czy przed ``pokojową`` penetracją Syberii przez Chiny. Trudno zrozumieć dlaczego nasi decydenci tak bardzo chcą ułatwić życie Putinowi zwlekając z modernizacją polskiej armii.

inż.
piątek, 27 kwietnia 2018, 14:37

Nie porównuj PKB bo u nas 80% zakładów generujących ten twój PKB to obcy kapitał. Cały zysk ucieka na zachód. A w Rosji zostaje na kontach autochtonów gdzie jest dalej pomnażany.

Tomo
piątek, 27 kwietnia 2018, 23:12

To raczej z Rosji zysk uciekania zachód na zagraniczne konta oligarchów. Do Polski cały czas kapitał napływa, nikt od nas pieniędzy nie wywozi bo to się nie opłaca.

lex
piątek, 27 kwietnia 2018, 16:30

Pisząc o autochtonach masz oczywiście na myśli oligarchów wyprowadzajacych miliardy za granicę Rosji ?

Olo
czwartek, 26 kwietnia 2018, 16:42

Póki Rosja ma broń A, to polska armia nigdy nie będzie dla niej wyzwaniem. Takie życie.

Adam S.
piątek, 27 kwietnia 2018, 09:15

Rosja zajęła Krym i pół Donbasu nie używając broni A. Co więcej, w ogóle nie wypowiadając nikomu wojny. Myślenie, że kiedyś tam wybuchnie wojna i Rosja użyje broni atomowej, jest zwykłą zmyłką. Wojna już trwa, choć poniżej progu tego, co pamiętamy z ostatniej wojny światowej. Rosyjska armia prowadzi operacje zbrojne w kilku sąsiednich krajach, rosyjskie służby i \"biznesmeni\" poszerzają rosyjskie \"strefy wpływów\", a rosyjskie trole zalewają nasz internet. Nie będzie żadnego wielkiego bum. Po co Rosjanie mieliby niszczyć kraje, które chcą zdobyć? Pewnego pięknego ranka stwierdzimy, że nasze podatki idą do Moskwy. I wtedy będzie już po wojnie.

el_bunto
niedziela, 29 kwietnia 2018, 01:33

w USA ostatnio ustalili gdzie mają iść nasze podatki jak coś ;) JUST

Tomek31
czwartek, 26 kwietnia 2018, 23:04

Póki jest równowaga na świecie i inne kraje również ją mają to jest teoretycznie bezużyteczna, no chyba że komuś nie zależy na świecie to droga wolna.

bobo
czwartek, 26 kwietnia 2018, 20:35

Użycie broni atomowej to katastrofa geopolityczna dla Rosji. Na drugi dzień po rosyjskim ataku w Polsce pozostali sąsiedzi Rosji rozpoczynają prace nad pozyskaniem broni atomowej. Dla Rosji, której pozycja w dużym stopniu wynika z posiadania arsenału nuklearnego to byłaby katastrofa bo gdy każdy będzie miał taką broń wyjątkowość Rosji znacznie maleje. Tak więc jedyne co Rosja może zrobić przeciw Polsce to co najwyżej agresja siłami konwencjonalnymi. Więc należy posiadać potencjał nawet nie do pokonania agresora ale do zadania mu dotkliwych strat aby wybić mu skutecznie z głowy takie pomysły. Oczywiście w wojnie na skalę globalną Rosja bez żadnych oporów użyłaby broni atomowej. Ale w takiej wojnie Rosja tak jak i Polska nie ma dużych szans na przetrwanie.

Zzzzz
piątek, 27 kwietnia 2018, 10:31

I to najlepiej rakietowy żeby zadać cios daleko w jej terytorium, w cele tak krytyczne jak elektrownie, tłocznie ropy i gazu , rurociągi albo ważniejsze zakłady przemysłowe. A wiedząc o tym że mamy taki potencjał Rosja zastanowiła by się nie dwa a siedem razy czy warto ryzykować takie straty.

Adam S.
czwartek, 26 kwietnia 2018, 13:03

Bardzo dobra analiza. Teraz należałoby ją przetłumaczyć na język współczesnych mediów i przeznaczyć poważne środki, aby dotrzeć z nią do \"pacyfistycznych społeczeństw\" Zachodu. Podjąć skoordynowaną \"hybrydową\" obronę przed rosyjską hybrydową wojną. To jest kwestia życia i śmierci tegoż Zachodu.

pragmatyk
piątek, 27 kwietnia 2018, 01:20

Kapitalizm jest grą interesów i Putin dobrze o tym wie ,pozwala mu to rozgrywać zachód na rózne sposoby, a ropa i gaz to ogromne atrybuty ,ktore umiejętnie wykorzystuje w swojej polityce.Unia nie nauczyła sie jeszcze grać jako orkiestra ,raczej każdy rzepoli jak umie ,sama konstytucja unii była stworzona w innych czasach i dla innych wartości.Polska i Węgry rzępolą jak koty ciągnięte za ogony i nikt nie potrafi tego przerwać.

Adam S.
piątek, 27 kwietnia 2018, 09:49

To wszystko prawda, tylko że w sytuacji zagrożenia powinno się podjąć działania obronne, bo potem nie będzie komu tych interesów prowadzić. Powinien zadziałać zwykły instynkt samozachowawczy. Tymczasem Europejczycy nie chcą przyjąć do wiadomości, że okres \"końca historii\", okres bezpieczeństwa, okres w którym największym problemem był kształt bananów i tożsamość seksualna - mamy już za sobą. I wygląda na to, że na długo.

ccc
czwartek, 26 kwietnia 2018, 12:36

GENERAŁ G. PATTON TAK ZDIAGNOZOWAŁ TEN NARÓD: .... \"Problem w zrozumieniu Rosjanina jest taki, że nie bierzemy pod uwagę faktu że on nie jest Europejczykiem, ale Azjatą i dlatego myśli pokrętnie. My nie możemy zrozumieć Rosjanina bardziej niż Chińczyka czy Japończyka i od kiedy mam z nimi do czynienia, nie miałem żadnego szczególnego pożądania zrozumienia ich poza obliczeniami jak dużo ołowiu lub stali trzeba zużyć, aby ich zabić. W dodatku, poza innymi cechami charakterystycznymi dla Azjatów, Rosjanie nie mają szacunku dla ludzkiego życia i są sukinsynami, barbarzyńcami i pijakami.\"

AWU
piątek, 27 kwietnia 2018, 00:26

gen Patton oświadczył to po kilkunastu tygodniach bycia świadkiem co Rosjanie wyczyniali w swej strefie okupacji. Wcześniej spotkał się z gen Andersem wizytując polski 2 Korpus WP. Jak kawalerzysta z kawalerzystą od razu przypadli sobie do gustu. \"Spotkalęm polskiego gen Andersa. Dowodzi wspaniałym wojskiem. W żartach powiedział mi iż największą tragedią dla jego żołnierzy byłoby walka przeciw Niemcom u boku Sowietów gdyż żołnierze w stanie totalnej konfuzji nie wiedzieliby kogo bić najpierw\" Film dok z wizyty gen Pattona w armii polskiej łatwo znależć na YT. Wspaniałe wojsko pustynne drelichy odprasowane na kantkę, parciane pasy, szelki i owijacze wybielone kredą na biało .. 15 pułk ułanów defilujący przed generałami w pojazdach Staghound. Prawdziwe Wojsko Polskie.

andys
czwartek, 31 maja 2018, 00:31

Tak prawdę powiedziawszy żołnierze na Zachodzie, przynajmniej ci \"podczepieni\" pod Anglików rozrózniani byli po naszywkach . Na jednych było napisane np Holland, na innych Poland.

Stary Grzyb
czwartek, 26 kwietnia 2018, 21:18

Nigdy dość przypominania tych słów gen. Pattona.

yaro
czwartek, 26 kwietnia 2018, 12:16

Jednym z bardzo widocznych efektów rosyjskiej polityki projekcji siły jest rozmieszczenie systemów S-400 w Syrii, a także dążenie do ich sprzedaży Turcji. ----------------------- Czy artykuł sugeruje, że to Rosja namówiła Turcję na S400 ?

S-666
czwartek, 26 kwietnia 2018, 19:03

Gdy Turcja ostatecznie stwierdzi że S-400 jej niepotrzebne, ta propagandowa wydmuszka zbłaźni się po raz kolejny.

Piotr
czwartek, 26 kwietnia 2018, 17:08

a kto przy zdrowych zmysłach sam inwestuje w kiepski system nie spełniający wymogów ???

Urko
sobota, 28 kwietnia 2018, 00:02

Politycy.

mario
czwartek, 26 kwietnia 2018, 11:44

mega ciekawy artykuł.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama