Reklama
Reklama

Erdogan zapowiada ofensywę przeciw Kurdom w północnej Syrii

5 sierpnia 2019, 13:37
840_472_matched__po03gw_840472matchedpjoi3nTurcja.Syria
Fot. Tureckie Siły Zbrojne

Turcja zamierza przeprowadzić operację wojskową w północnej Syrii, na obszarach położonych na wschód od rzeki Eufrat i kontrolowanych przez kurdyjską milicję Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG) - poinformował w niedzielę turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan.

Jeśli operacja ta dojdzie do skutku, będzie to już trzecia zbrojna interwencja Turcji w Syrii w ciągu ostatnich trzech lat. Erdogan zapowiadał ją kilka miesięcy temu, ale później plan ten zawieszono. W ostatnim przemówieniu, podczas otwarcia autostrady na zachodzie kraju, Erdogan dodał też, że strona turecka poinformowała o swoich planach Rosję i Stany Zjednoczone, a jej "cierpliwość się kończy".

Weszliśmy do (miejscowości) Afrin, Dżarabulus i Al-Bab, teraz wejdziemy (na obszary położone) na wschód od Eufratu

Recep Tayyip Erdoğan, prezydent Turcji

Gdy w zeszłym roku prezydent USA Donald Trump zapowiedział wycofanie z Syrii amerykańskich wojsk, Waszyngton i Ankara uzgodniły utworzenie strefy bezpieczeństwa wzdłuż granicy turecko-syryjskiej w północno-wschodniej Syrii, która miała zostać oczyszczona z bojowników YPG. Od tego czasu Ankara oskarżała stronę amerykańską o grę na zwłokę i zażądała od Waszyngtonu zerwania kontaktów z kurdyjską milicją.

Pod koniec lipca Erdogan mówił po bezowocnych rozmowach z USA w tej sprawie, że jego kraj jest zdecydowany zniszczyć utworzony przez Kurdów "korytarz terroru" w północnej Syrii niezależnie od tego, czy uda się wynegocjować z Amerykanami utworzenie tam strefy bezpieczeństwa. Ostrzegał wówczas, że w razie fiaska rozmów Turcja może podjąć w Syrii nową ofensywę w celu odizolowania syryjskiej kurdyjskiej zbrojnej milicji YPG od jej współbojowników w Iraku.

Turcja zarzuca USA, że wspierają w Syrii syryjskich Kurdów z YPG; Ankara uznaje YPG za organizację terrorystyczną, która jest przedłużeniem zdelegalizowanej w Turcji separatystycznej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Z kolei dla Stanów Zjednoczonych YPG to główny sojusznik w walce z Państwem Islamskim (IS) w Syrii, przy czym obie strony, a także Unia Europejska, uważają PKK za organizację terrorystyczną.

image
YPG / Fot. Sgt. Mitchell Ryan/US Army

 Poprzednie tureckie interwencje zbrojne w północnej Syrii, przeprowadzone w 2016 i 2018 roku, miały na celu oczyszczenie obszarów graniczących z Turcją z milicji syryjskich Kurdów oraz z bojowników dżihadystycznego IS. 

PAP

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
Sarmata
wtorek, 6 sierpnia 2019, 19:57

Śmieszni są ci co porównują Kurdów do Polaków, nie ma żadnego podobieństwa. Kurdowie jesli już to przypominają Ukraińców. To też naród który nigdy nie był zdolny do stworzenia swojego państwa i który kosztem istniejących państw na ich terenach chce stworzyć własne.

Hym108
wtorek, 6 sierpnia 2019, 04:17

byli potrzebni do walki z isis a teaz juz nie?

Gliwiczanin
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 19:13

Teraz się okaże ile jest wart sojusz z USA i jak nieobliczalny oraz bezwzględny jest kraj jakim jest Turcja. Erdogan chce przecież naruszyć granice terytorialne Syrii. Szkoda tylko, że ucierpią na tym Kurdowie i ludność syryjska, a nikogo to nie obejdzie. Tak jak osiem lat wojny domowej w Syrii i setki tysięcy ofiar wśród cywilów.

Robi z Mstišova
wtorek, 6 sierpnia 2019, 10:52

Ale ludność syryjska nie chce tych kurdów, bo cierpią ... ta kurdyjska "milicja" jest prawdziwą mafią manewrującą dla amerikanów

Judta
wtorek, 6 sierpnia 2019, 14:07

Pierdoły opowiadasz..tzn propagandę ambasady Tureckiej..ci straszni kurdowie pogonili daesch tkorych stwożył p Erdogan i takie tam

vvv
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 17:38

no to Turcja tym razem moze sie nadziac, a sankcie poleca na silniki, czesci zamienne i uzbrojenie do samolotw i smiglowcow :)

Bram nieStoker
wtorek, 6 sierpnia 2019, 10:58

Jakoś nie sądzę, że tak będzie, Turcja ma własną produkcję broni a istnieje wiele alternatyw!

Davien
wtorek, 6 sierpnia 2019, 13:43

A niby jakie alternatywy?? Chyba ze rosyjskie ale to jak przesiąść sie z mercedesa do pobiedy:)

Sarmata
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 17:32

USA muszą się zdecydować co jest dla nich ważniejsze sojusznik z NATO czy Kurdowie. Turcja ma prawo aby zarządać od USA aby nie pomagał jej wrogom. Co to za sojusznik który wspiera wroga swojego sojusznika z NATO, co jest wart sojusz z USA?

Marek
wtorek, 6 sierpnia 2019, 09:59

To znaczy, że gdyby NATO istniało w 1915 a Turcja w nim była, to sojusznicy powinni jej pomagać w sprawie dotyczącej Ormian?

mobile aggresive
wtorek, 6 sierpnia 2019, 09:52

Dokładnie. Nic dodać Nic ująć

Davien
wtorek, 6 sierpnia 2019, 13:44

No i Turcja znowu rozkwasi sobie nos przez szaleństwa Erdogana, wiec az tak kiepsko im zyczysz?:)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama