Reklama

Chiny, koronawirus i „zmierzch Zachodu”

19 marca 2020, 17:50
oz57mf_858d1c70f5f51ab30305f912d85c6cd6
Xi Jinping / Fot. en.kremlin.ru

Od początku marca 2020 r. tempo przyrostu zakażonych COVID-19 w Chinach uległo wyraźnemu zahamowaniu, skłaniając władze w Pekinie do ogłoszenia zwycięstwa w „wojnie ludowej” z wirusem. Symbolem nowego otwarcia stała się podróż Xi Jinpinga do Wuhan, miasta będącym epicentrum epidemii. Opanowanie rozprzestrzeniania się koronawirusa w Chinach dało początek intensywnej akcji propagandowej, mającej na celu oczyszczenie wizerunku Partii z winy za światową pandemię i podkreślenie efektywności jej przywództwa.

Powstrzymanie rozprzestrzeniania się koronawirusa w Chinach uwolniło ogromne zasoby towarowe, umożliwiając wykorzystanie ich jako narzędzia dyplomacji w krajach wciąż zmagających się z pandemią. Artykuły medyczne przekazywane/sprzedawane Włochom, Stanom Zjednoczonym, Iranowi oraz innym państwom mają z jednej strony służyć poprawie relacji z tym państwami, z drugiej stanowią ważny element budowania wewnętrznego poparcia.

W miarę poprawy sytuacji, władze ChRL przystąpiły do konstruowania przekazu o wiodącej roli Xi Jinpinga oraz Partii w skutecznym zażegnaniu największego zagrożenia dla zdrowia publicznego od czasów SARS. Narracja ta podkreśla wyższość chińskiego modelu zarządzania kryzysowego, opierającego się na daleko posuniętej kontroli społecznej i centralnym przywództwie KPCh.

W tej perspektywie Państwa Zachodu ze swoimi mechanizmami demokracji liberalnej nie są w stanie podjąć równie skutecznych i efektywnych działań co autorytarne władze chińskie. Zwycięstwo Chin w walce z koronawirusem ma dowodzić wyższości drogi przyjętej przez Państwo Środka oraz postępującą erozję modelu reprezentowanego przez Zachód. Przekaz ten podkreśla przede wszystkim słabość instytucji w państwach demokratycznych oraz brak siły sprawczej takich organizacji jak Unia Europejska. Prowadzona w myśl tych tez kampania ma przekonać społeczeństwo chińskie, że mimo błędów poczynionych na przełomie grudnia i stycznia, to „socjalizm z chińską specyfiką” stanowi optymalny model zarządzania państwem.

Warstwa retoryczna wzmacniana jest przez dramatyczne relacje z państw zachodnich oraz informacje o sprzęcie medycznym przekazywanym zagranicę. 16 marca Jack Ma, założyciel koncernu Alibaba, nieodpłatnie przekazał amerykańskim władzom 1 mln maseczek ochronnych i 500 tys. testów na obecność koronawirusa. Rząd Chin zgodził się również na zawarcie kontraktów z władzami włoskimi na dostarczenie 10 tys. wentylatorów płucnych, 2 milionów maseczek i 20 tys. kombinezonów. Dostawa licząca 20 mln trzywarstwowych maseczek, 3 mln maseczek N95, 10 tys. termometrów i 2 mln fartuchów lekarskich dotarła również do Iranu.

Pomoc materiałowa ma świadczyć o zamianie ról, która nastąpiła w ostatnich dziesięcioleciach. Chiny nie są już wyłącznie odbiorcą pomocy rozwojowej i państwem, którego sukces zależy od łaski bądź niełaski firm zachodnich. W dobie kryzysu Chiny, jako jeden z największych producentów artykułów medycznych, mogą występować z pozycji siły jako jeden ze światowych liderów. Z perspektywy tożsamości Państwa Środka, dla której „stulecie upokorzenia”, dominacja Zachodu i rywalizacja z USA konstytuują ważne punkty odniesienia, ostatnie wydarzenia stanowią ważny moment. Trudności państw europejskich w powstrzymaniu epidemii mogą przyczynić się do poprawy wizerunku Partii, który początkowo ucierpiał z powodu opóźnionej reakcji na pierwsze przypadki zachorowań i próby ich tuszowania. Sukces osiągnięty przez społeczeństwo chińskie oraz trudności Zachodu mogą wbrew początkowym prognozom przyczynić się do wzmocnienia legitymizacji KPCh. Kryzys, który w opinii wielu miał zachwiać podstawami władzy KPCh może w istocie doprowadzić do jej ustabilizowania oraz dać impuls dla prób jej centralizacji przez środowisko Xi Jinpinga.

Artykuł pierwotnie ukazał się na stronie think tanku Warsaw Institute.
[CZYTAJ TEN ARTYKUŁ] https://warsawinstitute.org/pl/chiny-koronawirus-zmierzch-zachodu/

This article originally appeared on the Warsaw Institute think tank website.
[READ THIS ARTICLE] https://warsawinstitute.org/china-coronavirus-twilight-west/

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 73
Reklama
tazuj
czwartek, 26 marca 2020, 14:18

Przypomina to sytuację gdzie ktoś cię spoliczkuję i napluje w twarz a później poda chusteczkę

January
sobota, 21 marca 2020, 18:14

Komunistyczne Chiny i cywilizacyjny zachód

Pentagram
piątek, 20 marca 2020, 15:43

Dolar juz po 80 rubli a byl po 65 Chińczycy trzymaja swój kurs na sztywno a export stoi Ciekawostka

Andrettoni
piątek, 20 marca 2020, 06:21

Super. Piątka za źródła.

Wojtek
czwartek, 19 marca 2020, 23:10

Ale to było do przewidzenia - chiński model rządzenia jest "supreme", bo totalnie nie liczy się z rolą jednostki. Tam jak XI Jinping powie, że tysiąc lekarzy ma się znaleźć w Wuhan, to tysiąc lekarzy poleci do Wuhan bez jęknięcia. Wyobraźcie sobie, że lekarzom z Warszawy każe się przemieścić do szpitala np. w Krakowie - nikt nie pojedzie, będa bunty, pretensje. Dlatego, że na Zachodzie liczy się jednostka. Ja bym nie chciał mieszkać w Chinach. ALE, jako całościowy mechanizm, jeden organizm, to Chiny są najbardziej zmobilizowane i wręcz potężne. Na Zachodzie tego nie ma, jeszcze niedawno we Włoszech i UK to były imprezy, a teraz w tych krajach najszybciej rośnie liczba zainfekowanych. Co zabawne, to Polska jest wręcz wzorem do naśladowania. Owszem, wielu ludzi leje na kwarantannę, ale porównaniu do Zachodu to niebo a ziemia. To Chiny zaczynają dyktować warunki przy słabnącym i zmagającym się z epidemią USA i czas w końcu się obudzić z mokrego snu jak to F-35 zmiotą Chiny czy USA ich prześcigają technologicznie. Chiny powoli ale metodycznie osiągają swój cel, a USA i ich drogich statków (i ciekawe, ile jest utrzymanych w sprawności bojowej) niedługo może nie być albo znacznie stracą na znaczeniu.

Fanklub Daviena
piątek, 20 marca 2020, 12:37

W USA za to jednostka "liczy się". Tak bardzo, że np. Buszmen junior wprowadził przepis, że skarżenie o zanieczyszczenie środowiska firm szczelinujących łupki jest nielegalne, a skład płynów do szczelinowanie jest "własnością intelektualną", więc badanie ścieków takich firm i cieczy do szczelinowania nie tylko jest nielegalne, więc sąd nie przyjmie tego jako dowodu w sądzie, ale jeszcze badający pójdzie siedzieć za łamanie "własności intelektualnej" firmy wydobywczej... Oczywiście pewne jednostki bardzo się liczną! Tenże sam Bushmen junior wprowadził też przepis, którego nawet nie było w stalinowskich Sowietach: że można kogoś wywłaszczyć wbrew jego woli z jego nieruchomości na ważne cele... PRYWATNE, więc jak jacyś Buszmeni chcą sobie wybudować pole golfowe i ośrodek wczasowy nad jakimś jeziorem a tamtejsi farmerzy nie chcą im sprzedać swojej ziemi, to lokalne władze mogą farmerów wywłaszczyć za groszowym odszkodowaniem i ziemię przekazać takim Buszmenom... Naprawdę fanboje USA - ten kraj nie jest taki jaki był w latach 60. - teraz tam nie ma kapitalizmu, tylko faszyzm korporacyjny, cenzura, łagry, łamanie praw człowieka. To współczesna Rosja bardziej przypomina system USA z lat 60. niż obecne USA które w oczach zamieniają się w NeoSowiety! :)

Ciekawy
sobota, 21 marca 2020, 11:15

My wiemy, że niewykorzystane paliwa były wylewane do rowów przez rosyjskich kierowców, żeby nie psuć statystyki. My wiemy, że niewykorzystany beton z tego samego powodu był wylewany prosto z betoniarek na rosyjskie pola i łąki. Wiemy też kim jest Putin i jego ekipa. Znamy was i wasz sposób gospodarowania. Opowiadaj te ruskie bajeczki gdzie was nie znają. Na przykład w Hiszpanii, Francji, czy we Włoszech.

myślenie nie boli...
piątek, 20 marca 2020, 18:05

Przejedź się kolego za Ural albo na Syberię, a zobaczysz co znaczy degradacja środowiska spowodowana wydobyciem gazu i ropy. A wszystkie bzdury o tym, że szczelinowanie powoduje toksyczne odpady, których nie wolno nawet badać i trafiają wprost do wód gruntowych były już setki razy dementowane i demaskowane jako niczym nie poparta propaganda z farm trolli, także nie bądź żałosny. A bzdury że w sowieckim raju nie można było wywłaszczyć człowieka wbrew jego woli z jego nieruchomości pokazują, że nawet Sołżenicyna nie liznąłeś - wiem, że to sporo czytania, ale zorientuj kolego się w jakim kraju żyjesz i jak bardzo jest on przesiąknięty krwią i zbrodnią, zanim zaczniesz pisać bajki o wywłaszczaniu pod pole golfowe. PS: To w latach 60. w USA rządził dyktator, który wraz z grupą zaprzyjaźnionych oligarchów miał pod kontrolą wszystkie zasoby i pieniądze Ameryki? Władza w USA miała wtedy pod kontrolą wszystkich polityków i media, a jak ktoś napisał o niej złe słowo, to go zabijano albo zsyłano do łagru, bo sądy też pyły pod pełną kontrolą władzy? A może łapówkarstwo było wówczas w Ameryce tak powszechne, że każdy zarówno najmniejszy, jak i bardzo bogaty biznesmen nie zastanawiał się czy, ale ile ma dać politykom, milicjantom i urzędasom, bo korupcja to była immanentna cecha tamtego systemu? Nie koleżko, tobie się tylko wydaje, że kloaka w której żyjesz to najlepszy na świecie kraj...

Fanklubik Nie leczenia głowy
piątek, 20 marca 2020, 14:43

A Putin wprowadził prawo , które karze za krytykowanie władzy . Zresztą zróbmy test , leć do Waszyngtonu z kartonem z napisem Trump źle rządzi , a potem pojedź z takim kartonem tylko w miejsce Trumpa wstaw Putina i spaceruj po placu czerwonym , a gwarantuje ci wycieczkę na daleki wschód w celach reedukacji .

qwert
piątek, 20 marca 2020, 19:57

Spróbuj skrytykować władzę w Stanach Zjednoczonych to zobaczysz ichniejszą wersję demokracji, natychmiast pojawi się jakaś niewiasta która to przypomniała sobie że była molestowana 30 lat temu, i życzę ci powodzenia w udowodnieniu że nie jesteś wielbłądem

myślenie nie boli...
sobota, 21 marca 2020, 15:53

podaj proszę jakieś przykłady, które świadczyłyby o tym, że władze USA robią z niezależnymi dziennikarzami to co Putin z Niemcowem czy Politkowską

qwert
sobota, 21 marca 2020, 18:05

Co tam dziennikarze, pogrzeb w necie a dowiesz się co się stało z facetem który zarządał audytu rezerw złota , siedzi aż miło (taki przykład demokracji made in USA)

myślenie nie boli...
sobota, 21 marca 2020, 21:32

i to jest właśnie wasze podejście: co tam dziennikarze - kilku przecież można zabić! a jakby co, to na konkretne przykłady odpowiadajmy półsłówkami i plećmy o spiskowych teoriach, rozmydlajmy ile wlezie, byle nie wyszło, że współczesna Rosja jest dyktaturą rządzoną przez morderców, a Zachód, mimo wszystkich swoich wad wyprzedza ją cywilizacyjnie o stulecia

Davien
piątek, 20 marca 2020, 14:40

Jakna razie to ładnie opisałes funku własnei Rosje, a juz najlepsza ta własność prywatna za Stalina:)) JAKA WŁASNOŚĆ PRYWATNA W STALINOWSKIEJ ROSJI!! Ale jak widac w Moskwie panika siega szczytów, rubel leci na łeb na szyje to i funek musi sie produkować:)

myślenie nie boli...
piątek, 20 marca 2020, 11:18

Lekarze z Warszawy z pewnością pojechaliby gdziekolwiek pomagać, gdyby ufali władzom, przełożonym i służbie zdrowia - niestety jak od lat się szczuje na tych którzy chcą zmian, zwłaszcza na najmłodszych i najbardziej ideowych lekarzy; jeśli od lat rezydenci zarabiają gorzej niż w spożywczaku a panami ich losów są ordynatorzy i kierownicy placówek z prywatnymi praktykami gdzie zarabiają krocie i zupełnie legalnie wciskają "swoich" pacjentów na początek gigantycznych kolejek; jeżeli brakuje podstawowych elementów wyposażenia a lekarzom grozi się gdy nie chcą przyjmować pacjentów bez maseczek (jak np. na Banacha gdzie teraz cały szpital jest objęty kwarantanną) - jeśli nie ma podstawowego zaufania to jak można zostawić rodzinę i bliskich i jechać w jeszcze bardziej niepewne miejsce w imię idei? Co ciekawe w Chinach jest dokładnie tak samo! - różnica jest tylko taka, że lekarze zmuszani do podróży do Wuhan i leczenia bez maseczek byli też zmuszani, by przed kamerami mówić że jadą na ochotnika i śpiewać pieśni na cześć partii. Piszesz o imprezach na Zachodzie, ale zastanów się jakie komunikaty płynęły z Chin np. pod koniec stycznia, czyli w okresie gdy tam już wiedziano, że to jest bardzo zakaźna choroba która wymknęła się spod kontroli, a w innych częściach świata patrzono na to jak na kolejną Ebolę, SARS, MERS, Ptasią grypę itp. - czyli jak na odległą, lokalną epidemię. W tym czasie nikt nie zamknął granic Chin, a tysiące Chińczyków wsiadło w samoloty i poleciało do Włoch, Francji czy USA roznosząc zarazę zanim świat zrozumiał jak poważne jest to zagrożenie. To przez głupi komunistyczny "supreme" system rządów najpierw ta epidemia wybuchła, a później rozniosła się po świecie! Teraz, gdy u nich fala epidemiczna już przeszła, a u nas dopiero narasta można snuć teorie, jak to niby oni wyprzedzają Zachód i jak wspaniale dostarczają maseczki ochronne, ale my w Polsce mamy tyle zachorowań ile oni w połowie stycznia - za dwa miesiące i u nas będzie po wszystkim i my też będziemy mogli wysyłać żel antybakteryjny do innych krajów i nie będzie to wcale oznaczało, że prześcigamy kogokolwiek technologicznie a nasz model rządzenia jest "supreme".

No skąd
piątek, 20 marca 2020, 07:40

Na zachodzie liczy się tylko pieniądz. To jest różnica. Pojedynczy człowiek jest niczym, potrzebnym tylko co 4 Lata na wybory. Jak barany, potulnie głosują na tych, których im poleci TVN-TVP.

vvv
piątek, 20 marca 2020, 11:27

o czym ty mowisz? to w chinach przez tygodnie udawano ze nie ma wirusa, aresztowano tych ktorzy mowili ze sytuacja jest zla, wprowadzono cenzure oraz sfalszowali dane co do smiertelnosci i ilosci chorych. wspolczynnik smiertelnosci to nie 3,4% ale okolo 10%.

myślenie nie boli...
piątek, 20 marca 2020, 11:19

niby liczy się tylko pieniądz, a jakoś ani Tusk, ani Kaczyński żadnych fortun się nie dorobili. Oligarchów w sumie też nie mamy... - coś ta twoja teoria nie trzyma się kupy...

piątek, 20 marca 2020, 23:16

Bo to oligarchowie mają nas.

AWU
piątek, 20 marca 2020, 05:16

Właśnie kolega wyjaśnił przyczynę "zadym" w Hong Kongu gdzie ludność urodzona jako podmioty Korony która traktowała ich jako indywidualne jednostki z szacunkiem który każdej indywidualnej jednostce jest należny, obecnie doświadcza krok po kroku erozji tejże wolności na rzecz Komunistycznej Partii Chin. Chińscy komuniści są niebezpieczni gdyż potrafią w odróżnieniu od Rosjan planować długofalowo. Jestem pewien że taka sama zdolność planowania jest zakodowana genetycznie u obywateli Hong Kongu i demokratycznej Republiki Chin i kiedyś przeważy nad komunistami. Oceniał bym to na czas okres ok. 100 lat ale z drugiej strony gdy ktoś by nam powiedział w połowie lat 80-tych XXw że za 5 lat ZSSR przejdzie do kanału ściekowego historii czy ktoś by uwierzył?

cxzcx
piątek, 20 marca 2020, 11:55

xD w Hongkongu jednostkę z szacunkiem dopiero zaczęto traktować w 1997 roku. Wcześniej biali byli nadludźmi, a zwykli Chińczycy mieli mniej praw.

myślenie nie boli...
piątek, 20 marca 2020, 15:49

piękny postkolonialny bełkot, zaiste jak z lat 50. - tylko jeśli by było tak jak mówisz, to jakim cudem Chińczycy uciekali do Hong Kongu, a nie z niego?

myślenie nie boli...
piątek, 20 marca 2020, 11:22

dodajmy, że społeczność Hong Kongu poradziła sobie z epidemią 100 razy lepiej niż komunistyczni sąsiedzi - daje do myślenia, nie?

ciekawy
piątek, 20 marca 2020, 16:05

Dlaczego lepiej? Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

myślenie nie boli...
piątek, 20 marca 2020, 17:41

Krzywa wzrostu liczby zachorowań na nowego koronawirusa pokazuje, że gdy liczba zakażonych przekroczy 100 osób, to każdego kolejnego dnia przybywa o ok. 1/3 chorych więcej. Od tej reguły były dotychczas tylko 3 wyjątki: Singapur, Japonia i właśnie Hong Kong. Choć pierwszy przypadek koronawirusa zanotowano tam już 23 stycznia to do tej pory zaraziło się tam tylko 256 osób, a przypominam, że jest to jeden z najgęściej zaludnionych obszarów na Ziemi. Może dodam, że zmarło tylko czterech pacjentów. Dlaczego? Otóż pomogło im doświadczenie z epidemii SARS w 2003 roku i właściwe wnioski, które zostały wyciągnięte z tamtych wydarzeń: niczego nie ukrywano przed ludźmi, którzy przez lata byli przygotowywani, że podobna epidemia może się powtórzyć, a gdy do tego doszło władze od razu nagłośniły zagrożenie. Natychmiast zamknięto szkoły, miejsca kultury, centra rozrywki i inne takie, a w mediach i na rządowym portalu dokładnie i szczegółowo informowano o rozwoju sytuacji - dzięki temu mieszkańcy nie wykazali żadnych objawów paniki, okazali za to ogromną samodyscyplinę i wychodzili z domów tylko wtedy, gdy to było naprawdę konieczne i zawsze w maseczkach. To pokazuje, że autorytarne rządy wcale nie są rozwiązaniem - jest nim edukacja, wiarygodna informacja i poczucie obywatelskiej odpowiedzialności za własne otoczenie - każdy kto pamięta komunę wie, że wszystkich tych rzeczy brakuje w "najlepszym z ustrojów" i stąd pandemia, która wybuchła i rozlała się po całym świecie z Chin, i tylko lokalna oraz na szczęście niezbyt groźna epidemia w Hong Kongu.

Marek
sobota, 21 marca 2020, 11:53

Z tego, co widać na wykresach WHO w Singapurze dotychczas był jeden dzienny wysoki jak na to państwo skok zakażeń 18.03. 70 osób. Hong Kong cóż. Ma wysoką średnią gęstość zaludnienia. Nie było konieczności zamykania sklepów. Jeśli dodać do tego migrację mieszkańców, związaną z ich pracą zawodową, rzec można, że to przykład do naśladowania dla całego świata. Masz rację pisząc o doświadczeniach z epidemię SARS. Wietnam też dzięki temu doświadczeniu nadspodziewanie dobrze sobie radzi. Masz też rację, że w przypadku Hong Kongu nie starano się zamiatać sprawy kopniakiem pod dywan jak to początkowo działo się w Chinach.

jfod
piątek, 20 marca 2020, 02:32

nie do końca, strategia Chin dziś jest skuteczna, ale do czasu...w naprawdę trudnej sytuacji także zachodnie społeczeństwa nie będą się wahać.

al2
piątek, 20 marca 2020, 01:07

W Europie model Ein Reich, Ein Volk , Ein Fuhrer zakończył działanie w 1945,Stalin w 1953,lokalne kontynuacje Franco,Salazar,Czausescu,Jaruzelski,Honecker, w 1989. Od tamtego czasu wszelkie pomysły są stanowczo potępiane,że nawet obecny polski czy węgierski model rządów jest uznawany za faszystowski.Za to w innych krajach ,jak ZSRR/Rosja,Turcja ,Azja,Ameryka Płd.Afryka zamordyzm ma się dobrze

dsfsdfdsgdfgsasfsd
piątek, 20 marca 2020, 13:02

Model rządów w Polsce nie jest uznawany za faszystowski, spełnia większość warunków demokracji. Nie myl narracji niektórych środowisk i pseudo PRu z faktami.

Stary Grzyb
czwartek, 19 marca 2020, 22:06

No cóż, koronawirus, czyli w istocie "Chinese virus", jak słusznie mówi prezydent Trump, faktycznie jest przypomnieniem, że rzeczywistość istnieje, a w niej istnieją prawdziwi wrogowie i ich prawdziwe, wrogie zamiary. Czy Zachód zdoła to przesłanie zrozumieć, ogarnąć się i przeciwdziałać? Może, choć patrząc na wyczyny "głównych krajów starej Unii", które z przyczyn politpoprawnosciowych nie potrafiły na czas wykonać oczywistych i elementarnych ruchów (jak np. natychmiastowe zablokowanie, po pierwszych informacjach z Wuhan, komunikacji pasażerskiej z Chinami i objęcie ścisłym kordonem sanitarnym takich miejsc, jak Chinatown w Mediolanie), a teraz brakuje im masek, rękawiczek gumowych i respiratorów, to można stracić nadzieję.

dadasdsfadfaasd
piątek, 20 marca 2020, 13:05

Po tym doświadczeniu poprawią procedury. Tak działa zachód. Na razie zagrożenie nie jest, aż tak wielkie żeby wprowadzać zamordyzm. Poza tym chyba każdy kraj zachodni ma możliwość wprowadzania różnych stanów wyjątkowych, więc procedury nawet już są.

AWU
piątek, 20 marca 2020, 05:29

Pierwszym krajem który zablokował wszystkie (włącznie z narodowym przewoźnikiem ChRL) połączenia lotnicze z komunistycznymi Chinami były Włochy co naraziło Italię na ataki komunistycznej propagandy. Ironia losu?

piątek, 20 marca 2020, 00:30

Niestety zdyscyplinowane narody ze Wschodu wyjdą znacznie szybciej z każdego kryzysu niż rozpasany przegniły Zachód

fghsrfdsafadsfgd
piątek, 20 marca 2020, 13:07

To tak nie działa, historia dowodzi, że to zachód szybciej i lepiej wychodzi z kryzysów. Choć oczywiście w najnowszych czasach to może się zmienić.

myślenie nie boli...
piątek, 20 marca 2020, 11:27

i właśnie dlatego rozpasane i przegniłe Niemcy tak znakomicie sobie radzą z epidemią, a zdyscyplinowany wschodni Iran leży na łopatkach, a zdyscyplinowana wschodnia Rosja ukrywa skalę problemów udając że ma u siebie epidemię, ale grypy...

qwert
piątek, 20 marca 2020, 20:02

Niemcy sobie radzą? Chyba raczysz żartować

myślenie nie boli...
sobota, 21 marca 2020, 00:59

Nie, nie raczę. Pierwszy przypadek koronawirusa w Niemczech stwierdzono już 27 stycznia, czyli jeszcze przed Włochami, a mimo to (i mimo że Niemcy mają więcej ludności) liczba zakażeń jest prawie trzykrotnie niższa - daje do myślenia? Ale jak ci mało, to jest i druga strona medalu: w Hiszpanii na ok. 20 tys. zarażonych przypada ponad 1000 ofiar śmiertelnych, natomiast w Niemczech to tylko 67... Z ostatecznymi wnioskami trzeba oczywiście poczekać do zakończenia pandemii, ale póki co wszystkim krajom życzę, by potrafiły tak rozciągać w czasie zagrożenie by ich służby zdrowia radziły sobie z leczeniem.

Lord Godar
czwartek, 19 marca 2020, 22:05

Niech to będzie ostatnie ostrzeżenie dla nas i kubeł zimnej wody na głowę . Totalne uzależnienie od Chin w wielu płaszczyznach , tylko potęguje problemy w takich kryzysowych sytuacjach dla państw Zachodu . Czas , już ostatni z resztą , aby obudzić się i przestać w coraz większym stopniu robić tylko za dystrybutora i konsumenta chińskich dóbr . Bo jak się okazuje w krytycznej sytuacji , to nie ma u nas kto nawet masek ochronnych uszyć i trzeba pospolitego ruszenia złożonego z babci z kół gospodyń wiejskich czy zwołanych przez internet hafciarek i innych domowych szwaczek ( i chwała im za to ...) , aby ludzie mieli co założyć ... W magazynach pusto , produkcja siada , części brak , bo wszystko z Chin ... Albo się wreszcie obudzą , albo niedługo Europa będzie najbardziej na zachód wysuniętym kantonem ChRL ...

qwert
piątek, 20 marca 2020, 20:07

Chciwości korporacji nie pokonasz. Tak długo jak będzie tam tania siła robocza i niezła logistyka to nic się nie zmieni

Lord Godar
poniedziałek, 23 marca 2020, 18:42

Cło , dodatkowe opłaty i odpowiednie przepisy w UE wspierające produkcję na terenie UE zredukują te dysproporcje . Nawet zwykłe przepisy o konieczności zdobycia atestów na ich produkty w wybranych laboratoriach i instytutach z UE , ponawianiu tych badań i tym podobne obostrzenia , obciążenia na wycofanie produktu i zwrot ( nie utylizację na terenie UE) i ścicłe przestrzeganie tego już dużo zmieni .

AWU
czwartek, 19 marca 2020, 21:46

Zgadzam się ze wszystkimi komentarzami poniżej które na ten moment wykazują moment napisania ostatniego na godz 19:48. Wydaje mi się że ten kryzys przyczyni się do przebudzenia się Europy która jako całość doprawdy powinna być drugą potęgą świata nie tylko pod wzgl PKB, przebudzenia i wytrzeźwienia z wielodekadowego cugu uzależnienia od politycznej poprawności i lewactwa które opanowało kraje leżące na lepszej stronie byłej żelaznej kurtyny. A dla nas którzy cierpieli po gorszej stronie tejże kurtyny pocieszenie: możemy uczyć się na ich błędach i tak czynimy, czego przykładem akcje przedsięwzięte przez Polskę podczas obecnego kryzysu.

ktos
czwartek, 19 marca 2020, 21:11

Coz Europa musi wiecej fabryk wysylac do Chin nie zaostawiajac sobie wogole przemyslu. Wylaczenie Chin z lancucha dostawa zatrzymalo gospodarke wielu krajow. Ciekawe co by sie stalo jakby w wyniku konfliktu Chiny zatrzymaly transport dobr do Europy? Kto wyprodukuje np uklady scalone?

al2
piątek, 20 marca 2020, 01:26

No ,ale jest ekologicznie i czysto.Bo huta śmierdzi,garbarnia cuchnie,fabryka produkuje odpady.Model my konstruujemy ,opracowujemy technologie,oni tylko produkują i przysyłają nam gotowy wyrób,a odpady zostają u nich już nie jest aktualny.Oni wcale technologicznie nie są gorsi, a często lepsi.

zyg
czwartek, 19 marca 2020, 23:35

Obecny kryzys najlepszą okazją dla cywilzowanego świata aby odciąć się z łańcucha dostaw z ChRL? Cokolwiek ChRL produkuje zostało w ten czy inny sposób skradzione.

Wojtek
piątek, 20 marca 2020, 09:10

No i co z tego? To teraz będziemy się wiecznie użalać, jak to złe Chiny ukradły patenty? Czy w końcu zaczniemy coś z tym robić? To jest właśnie problem takich dyletantów jak ty - wieczne to płakanie o okradanie państw przez Chiny, a dziwnym trafem to teraz Huawei patentuje nowe technologię i odpowiada za popularyzację 5G. Powiem ci czemu - bo owszem, ukradli patenty, ale poza kradzieżą to na bazie tychże patentów robią coś swojego i niestety - im to wychodzi. Przecież Huawei był w stanie nawet zaprojektować własny OS. Czas w końcu przestać jęczeć i się przenosić z Chin, ale widocznie "potężnemu" Zachodowi nie przeszkadza kradzież Chin i dokarmianie smoka.

Truskawa
piątek, 20 marca 2020, 10:33

Hmm … cudowna wiedza o świecie Panie Wojtku … szkoda że nie słyszał Pan o Samsungu, Nokii lub Ericssonie.

AWU
czwartek, 19 marca 2020, 20:39

Tylko niech wyjaśnią dlaczego zarówno SARS jak i wirus Wuhan miał źródło w ChRL? Być może znany z politycznej NIEpoprawności książe Filip przemawiający jako przewodniczący World Wildlife Fund na konferencji w Pekinie miał rację twierdząc: "Jeśli coś lata a nie jest aeroplanem, jeśli coś pływa w głębinach oceanu a nie jest okrętem podwodnym, jeśli coś pełznie a nie jest czołgiem ONI TO ZJEDZĄ!"

ech...
piątek, 20 marca 2020, 07:43

Nie miał. Bardo wielu dużo mądrzejszych od pleciug internetowych ludzi stara się znaleźć choćby ślad skąd wirus pochodzi opierając się na badaniach nad wirusem. Z jakiś przyczyn wirus ujmując to publiczna narracją jest podobny nie tylko do SARS ale do HIV, Eboli i Malarii. Błędnie nadana nazwa również nie pomaga bo wbrew pierwotnym niestety fałszywym informacją (tzw modnym FAKE) wirus nie ma 80% kodu SARS. Jest koronawirusem ale niepodobnym do dotychczas znanych. Stąd taka sytuacja na całym świecie. Chiny jak pierwsze zdiagnozowały że jest to coś nowego i oficjalnie dziś (nie politycy ale Naukowcy i Lekarze) mówią że wcześniejsze przypadki zgodnó były źle klasyfikowane jako grypa i powikłania pogrypowe związane z niewydolnością narządów albo po prostu wielonarządowe. Tyle że w Chinach efekt skali związany z demografią dużo szybciej pokazuje że coś jest nie tak w statystykach.

fdjo
piątek, 20 marca 2020, 02:36

sami próbują z tym walczyć, ale nawet w Chinach nie będzie tak łatwo odzwyczaić ludzi od jedzenie nietoperzy i innych dziwacznych stworzeń. Już w marcu 2019 chińscy naukowcy apelowali do władz o podjęcie działań, bo kwestią czasu jest wybuch epidemii koronawirusa w Chinach...no i epidemia wybuchła. Tak samo jak SARS i inne.

al2
piątek, 20 marca 2020, 01:38

Oni jedzą wszystko.Tradycja wielowiekowa.Dużo ludzi,mało ziemi uprawnej.Wielki głód na Ukrainie to jednorazowy wypadek w Europie .W Chinach epidemii i klęsk głodu powodujących śmierć od 2 do 5 milionów ludzi było w historii przynajmniej kilka.Takich do stu tysięcy właściwie nikt nie liczył.Dlatego Mao który dał każdemu miskę ryżu dziennie wygrał.

dim
czwartek, 19 marca 2020, 20:11

Byłem dziś na Patisji (zapis fonetyczny), czyli w najludniejszej dzielnicy Aten, przy tym zamieszkiwanej głównie przez obcokrajowców i to głównie poza-Europejczyków. Tysiące osób w nosie ma wszelkie obostrzenia zachowywania dystansu itd i po prostu, po staremu spędzają czas twarzą, w twarz, zupełnie niepotrzebnie przy tym na ulicach. Ależ jasne, że to NATYCHMIAST trzeba aresztować część z nich i zesłać i chlebie i wodzie na jakąś kamienistą wyspę. Inaczej wysiłek walki z epidemią 11 milionów mieszkańców zniweczony zostanie przez niewiele tysięcy debili. Ale władzom poprawność polityczna na to nie pozwala. Nawet o tym nie wspomną, by nie narazić się na krytykę ! Przeszkadza im obowiązkowa "europejskość". Za co zapłacimy dziesiątkami miliardów strat w gospodarce i także życiem wielu niewinnych osób.

Cóż
piątek, 20 marca 2020, 00:45

Tu się zupełnie zgodzę, liberalizm zabija i to bezpośrednio

Ukulele
czwartek, 19 marca 2020, 23:45

Polecam dalsze głosowanie na lewicę....

Cóż
piątek, 20 marca 2020, 14:46

Polska "prawica" w wydaniu pis jest wydmuszką sterowaną przez obce wywiady, także polecam dalej wierzyć partiom głównego nurtu

Ukulele
piątek, 20 marca 2020, 14:53

Boli was ta władza oj boli. Ale to wasz problem. Możecie wyjechać do tęczowej Barcelony droga wolna:)

Extern
czwartek, 19 marca 2020, 19:48

Co do tego jak w przypadku realnego problemu zawiodła UE to Chińczycy mają niestety rację. Urzędnicy unijni na co dzień dzielnie zabraniający europejczykom używania termometrów, żarówek czy słomek nie są w stanie uzgodnić żadnego spójnego wzorca postępowania gdy zdarzył się rzeczywisty problem dotykający całej wspólnoty.

lsfsdkfjksdjfk
piątek, 20 marca 2020, 13:12

Od tego są Państwa, członkowie Unii, a nie urzędnicy unijni. Oni powinni skupić się co najwyżej na wsparciu.

Ali Khan
piątek, 20 marca 2020, 07:10

Słuszna uwaga. Nic nie się nie zmieni. Rządy Zachodu są uzależnione od wyborców. W chwilę po zakończeniu epidemii, będzie rozliczanie władz z przyczyn i jakości działań. Para pójdzie w gwizdek. Tak jesteśmy uzależnieni od tanich towarów z Chin, że konsumenci, wyborcy spragnieni ich, szybko zapomną o naszym uzależnieni. Nastąpi wymiana rządów które bedą zajęte obudową gospodarek, a nie o uwolnieniu się od zależności od Chin. Zawsze znajdą się populisci , którzy dla przejęcia władzy lub jej utrzymania przyjmą chiński punkt widzenia. Dlatego uważam że Unia nie będzie wstanie wypracować wspólnego stanowiska. Jak zawsze zajmie się sobą.

Marek
czwartek, 19 marca 2020, 22:43

A jak nie? 21.01.2020r. Wiadomo już, że w Chinach syf. Tymczasem tematem nr 1 w UE jest ograniczanie plastików, których sama do oceanów nie wrzuca oraz rozhisteryzowana smarkula ze Szwecji pouczająca cały świat o ekologii.

boa
piątek, 20 marca 2020, 00:19

Brawo Panie Marku ! ma Pan całkowitą rację w tym czasie kiedy UE każe nam segregować śmieci kawałeczek po kawałeczku a cena wywozu śmieci morduje, w tym samym czasie w Egipcie ,tubylcy w ogromnych worach wyrzucają śmieci no rzeki NIL i wszystko sobie płynie do Morza Śródziemnego.

myślenie nie boli...
piątek, 20 marca 2020, 19:11

"Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego" - mądry zaczyna sprzątanie od siebie, głupi od wypominania innym.

Curious
czwartek, 19 marca 2020, 21:06

Bo to nie należy do ich kompetencji. Nie zgodzili się na to przywódcy państw narodowych. Teraz gdy państwa narodowe z epidemią sobie kompletnie nie radzą to huzia na UE. Trzeba było myśleć wcześniej.

piątek, 20 marca 2020, 00:22

Bo to sa już republiki bananowe które dawno przestały sobie ze wszystkim radzić Dziesiątki lat postępowej indoktrynacji jak kto woli kulturowego marksuzmu zrobiło swoje

M
czwartek, 19 marca 2020, 19:26

Podejście w pełni uprawnione wobec krótkowzrocznej polityki Zachodu i outsourcingu kluczowych procesów / produkcji poza swoje granice. Teraz Zachód zbiera tego owoce. Prawda tez jest taka, że Chiny skutecznie poradziły sobie z wirusem (przynajmniej na razie) mimo, że prawdopodobnie fałszowały statystyki dotyczące skali zachorowań i śmiertelności.

SOWA
czwartek, 19 marca 2020, 21:23

Wątpię aby ktokolwiek w tej sytuacji mówił prawdę. W Europie też zapewniano, że nie mamy się czego bać i jesteśmy świetnie przygotowani. Amerykanie myśleli, że wirus bez wizy nie przekroczy granicy a Anglicy nadal zalecają chorym pozostanie w domach i zarażanie współdomownikow. W Rosji i na Ukrainie oficjalnie nie ma dużo zachorowań, jest super. Niestety wygląda na to, że Chiny i Tajwan mają mądrzejsze społeczeństwa a co za tym idzie polityków.

Kiks
czwartek, 19 marca 2020, 23:54

Chiny nie mają społeczeństwa. To monolit. Ze strachu.

SOWA
piątek, 20 marca 2020, 15:28

To tak nie funkcjonuje. W każdym azjatyckim społeczeństwie jednostka nie ma znaczenia. Tak było i tak jest. Nie oznacza to jednak, że nie ma tam społeczeństwa po prostu pewne rzeczy inaczej są pojmowane niż w społeczeństwach zachodnich. Równie dobrze można powiedzieć to samo o nas, że jesteśmy zlepkiem indywidualistów preferujących konsumpcyjny tryb życia.

Chinol
czwartek, 19 marca 2020, 19:03

Rachunek za grypę z wuhan będzie wystawiony i to nie na mierne 240 mld euro

soko
piątek, 20 marca 2020, 00:21

O czym ty człowieku piszesz? Czy chociażby Polacy wystawili rachunek Ukraińcom za mordy na społeczeństwie polskim? Nawet mówić o tym nie wolno... A co dopiero Chinom.

Kiks
czwartek, 19 marca 2020, 20:43

Do tej pory ukrywają liczbę ofiar. Tę prawdziwą.

Olo
czwartek, 19 marca 2020, 18:57

Pytanie: kto wierzy Chińczykom, że opanowali epidemię? A może tylko tak mówią, by obywatele przestali się bać chodzić do pracy, można było przywrócić do działania fabryki i choć trochę odrobić straty w gospodarce? Przecież nikt nie pojedzie tam szukać chorych i ich liczyć.

Marek
piątek, 20 marca 2020, 09:13

Kłamać zawsze można. Z tym tylko, że dziś na dłuższą metę bardzo trudno takie rzeczy ukryć.

Cóż
piątek, 20 marca 2020, 00:48

Jedynymi państwami które próbowały kłamać obywatelom w żywe oczy były przez ponad miesiąc USA i UK, gdzie przemądrzali oligarchowie w rządzie stwierdzili że im się choroby zwalczać nie opłaca i społeczeństwo będzie musiało nabyć odporność same. Z przywództwem które chce cie zabić, po co komu wrogowie?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama