Reklama
Reklama

Turcja woli S-400 niż F-35?

13 kwietnia 2019, 09:59
S-400_Triumf_SAM (2)
Fot. Vitaly V. Kuzmin/wikipedia.com/CC BY-SA 4.0

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zdecydowanie oświadczył, że jego państwo nie wycofa się z umowy z Rosją i kupi systemy obrony powietrznej S-400. Miało to miejsce w Moskwie na konferencji prasowej, w której brał udział wraz z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem.

„Nikt nie może żądać od nas wycofania się z tej umowy. To nasze suwerenne prawo, nasza decyzja” – argumentował turecki prezydent. Słowa te padły 8 kwietnia w czasie trzeciej już w tym roku wizyty Erdogana w Rosji.

Władimir Putin poparł swojego gościa, mówiąc o potrzebie wzmocnienia kooperacji militarnej i naukowej między obydwoma państwami. Kontrakt na jeden z najlepszych rosyjskich systemów obrony powietrznej ma być tego ucieleśnieniem. Prezydent Federacji Rosyjskiej oznajmił też, że istnieje wiele innych obszarów związanych z zaawansowanymi systemami uzbrojenia, w których obydwa państwa mogłyby dojść do porozumienia.

Obydwaj politycy potępili naciski państw zachodnich, w tym w szczególności Stanów Zjednoczonych, usiłujących wpłynąć na Turcję w sprawie zakupu S-400. Waszyngton uzależnia od wycofania się z tej transakcji możliwość sprzedaży Ankarze myśliwców 5. generacji F-35A. Nie chodzi tutaj jednak o zwykłą chęć ograniczenia rosyjskiego eksportu, czy chęć sprzedaży Turcji własnych systemów OPL.

S-400 nie może zostać wpięty do systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej Sojuszu Północnoatlantyckiego. Na przeszkodzie stoi zarówno brak kompatybilności, jak i ryzyko, że przy okazji próby włączenia go w system obronny łatwo mogłyby wyciec informacje na temat jego konfiguracji, procedur działania itp.

Turcja głośno deklaruje wprawdzie, że nie chce wpinać S-400 do systemu natowskiego i ma być to rozwiązanie samodzielne do zadań takich jak np. ochrona przed „terrorystycznymi” atakami rakietowymi z terytorium Syrii, ale kluczem do zrozumienia całego problemu nie jest jednak system obrony powietrznej Sojuszu, ale właśnie myśliwiec F-35A, którym Amerykanie jakoby próbują „szantażować” Erdogana.

Waszyngton nie chce dopuścić do sytuacji, w której ich myśliwiec wyposażony w najnowsze rozwiązania technologii „stealth” będzie wykonywał loty w kraju, w którym dane na temat jego odbicia radiolokacyjnego (i innych pozostawianych śladów emisji) będzie w swobodny sposób, na dowolnych odległościach i kątach podejścia, zbierał jeden z najnowszych rosyjskich systemów wykrywania. W takiej sytuacji zawsze istniałoby ryzyko, że zebrane w ten sposób dane trafią w niepowołane ręce. To zaś mogłoby doprowadzić do wypracowania przez potencjalnych przeciwników USA metod na skuteczne wykrywanie F-35 niwelując wypracowaną latami i ogromnym kosztem przewagę techniczną.

Z tego powodu trwanie Turcji na stanowisku, iż kupi S-400 jest jednoczesną rezygnacją z F-35A. To z pewnością spory cios dla programu, jako że Ankara miała zakupić ponad 100 samolotów tego typu, a Turcja jako członek konsorcjum JSF jest ich współproducentem. Będzie to jednak jeszcze większy problem dla Turcji, której przemysł utraci zamówienia na drogie i zaawansowane techniczne elementy.

Chętnych na „podłączenie się” teraz do programu, który akurat pozbył się większości chorób wieku dziecięcego i nabiera wiatru w żagle, nie brakuje. Podobnie jak na pozostawione przez Turków produkcyjne sloty. Przykładowo, polski MON deklaruje zainteresowanie pozyskaniem maszyn tego typu w ramach programu Harpia, choć żadne ostateczne decyzje nie zapadły.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 394
Reklama
kukuś
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 23:16

Jak najbardziej rozumiem Turcję... Kiedy kupiłem nowy amerykański PVS-7 gen 3+ omni 7 okazało się ,że jego jakość to cofanie się wstecz... (Wcześniej miałem PVS-7 omni 4-5). Pożałowałem ,że nie kupiłem rosyjskiego Ratnika 1pn138...

WARS
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 23:08

Turcja nigdy nie powinna byc w NATO ani w UE

Niuniu
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 20:39

No nie - 120 tys za godzinę lotu Miga 29? Ja piszę, że 250 tys zł i co? A turecka prasa właśnie pisze, że w Turcji rozpocznie się produkcja Su 35. A jeśli USA zerwą współprace z Turcją w programie F35 to w tych samych zakładach na tych samych supernowoczesnych liniach na których Turcja produkuje podzespoły do F35 rozpocznie się produkcja podzespołów do rosyjskich samolotów wojskowych. Wzajemne straszenie się Turcji i USA trwa nadal. Osobiście myślę, że Turcy lepiej straszą Amerykanów.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 04:01

Niuniu, wg polskiego MON cena za godż lotu tzw cena standardowa to dla F-16 40 tys zł, dla MiG-29 76 tys zł wiec te 120tys to raczej za mało:). Co do produkcji Su-35 w Turcji na linii do F-35, no dawno takich bzdur nie czytałem. panie Niuniu jak chcesz na sprzecie pod F-35 robic Su-35??? Pomysl zanim znowu coś napiszesz.

tyle w tem
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 17:20

Jak już o kosztach utrzymania, RZECZYWISTE koszty godziny lotu Miga-29 120 tys. :)

CCCP
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 22:56

+ 2 pilotów na rok przy 20 maszynach.....

Palmel
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 17:00

Przestań pisać Davien za dużo chcesz wiedzieć a wiesz tylko tyle ile Putin chce żebyśmy wiedzieli

Palmel
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 16:58

"będzie w swobodny sposób, na dowolnych odległościach i kątach podejścia, zbierał jeden z najnowszych rosyjskich systemów wykrywania" - Rosjanie już to dawno zrobili w Syrii i nawet zderzyli się z nim w lutym 2018 roku, kto czyta takie wypociny Daviena które z analizą nie mają nic wspólnego to jest tylko propaganda

Palmel
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 16:57

"będzie w swobodny sposób, na dowolnych odległościach i kątach podejścia, zbierał jeden z najnowszych rosyjskich systemów wykrywania" - Rosjanie już to dawno zrobili w Syrii, nawet ptak się zderzył z Izraelskim F35 w lutym 2018 roku

1967
wtorek, 16 kwietnia 2019, 18:10

Zauważ że jak tylko napiszę się coś pozytywnego o rosyjskim sprzęcie, zaraz pojawiają się fanboje ze swoimi wynurzeniami. Wystarczy przytoczyć przykład F-117 zestrzelonego na Jugosławią, a zaraz pojawiają się fanboje (w większości ci sami) ze swoim skowytem ile to wtedy Migów nie zostało zestrzelonych (co nie ma nic wspólnego z tematem F-117). Czyli ich to gdzieś tam dalej boli.

bender
środa, 17 kwietnia 2019, 11:33

Czy tak ciężko jest zrozumieć, że jednostkowe strącenie F-117 prawdopodobnie od początku było operacją specjalną dla wywiadu i propagandy? To było polowanie. A ogromny wysiłek propagandowy wyraźnie się opłacił, gdyż nawet dziś, 20 lat po incydencie istnieją osoby bez znajomości technologii, które wysnuwają zupełnie nieuzasadniony wniosek, że 'technologia z lat 60 strąca nowoczesne stealth'. Chyba nie chcemy tu wprowadzać czytelników w błąd, w końcu to branżowe forum, źródło informacji. Stąd sprostowania.

1967
środa, 17 kwietnia 2019, 18:19

Branżowe forum powiadasz. A co wspólnego z branżą miały twoje pogardliwe komentarze na temat Kuzniecowa,którego fragment sobie pozwolę zacytować: "Naprawdę będzie mi brakowało tych wszystkich żartów i anegdot związanych z eksploatacją Kuzniecowa. Tych małych smaczków jak wozy strażackie na pokładzie, i tych większych jak uszkodzony napęd i ster, dzięki czemu mało że okręt nie osiągał pełnej prędkości, co przekładało się na mniejszą masę startową samolotów i większe naprężenia na linach hamujących, to jeszcze spontanicznie zygzakował zmylając pilotów podchodzących do lądowania". W przypadku Kuźniecowa się śmiejesz, w przypadku F-117 płaczesz. Fakty są takie, że F-117 został zestrzelony przez muzealne sprzęt i nie ważne jak to zrobili. Dziwne że po 20 latach od tego zestrzelenia niektórych wciąż tak bardzo to boli.

bender
czwartek, 18 kwietnia 2019, 18:30

Humorystyczny kontekst Kuzniecowa to akurat zasługa Rosjan nie moja. Za to moja wypowiedź, którą przytoczyłeś, to najszczersza prawda. Pamiętasz może, jak Szojgu w 2017 groził, że "w najlepszym interesie Royal Navy będzie nie pokazywać 'piękna' ich nowego lotniskowca bliżej niż kilkaset mil od jego rosyjskiego dalekiego krewnego"? Czyż nie brzmi to zabawnie, gdy wiemy w jak opłakanym stanie technicznym znajdował się ich okręt? A kończąc wątek F-117 to zgodzę się, że strącono go dość archaicznym sprzętem, ale w bardzo specyficznych okolicznościach. Nie czyni to z Newy młota na samoloty stealth. Ale faktycznie można uznać za dość zabawne to, że amerykańscy planiści pomylili prowadzenie wojny z przygotowaniem rozkładu autobusowego (F-117 latał regularnie jak autobus po tej samej trasie, to umożliwiło serbską zasadzkę).

robo
środa, 17 kwietnia 2019, 05:58

zauważ że rosyjski sprzęt jest bez wątpienia najchętniej zestrzeliwanym sprzętem w historii wojskowości? czy aby zaprzeczysz?

bender
wtorek, 16 kwietnia 2019, 16:21

Rosjanie sterują radarowo ptactwem? Patrz, a przy Pancyrach się nie sprawdziło i musieli nawalać do pierzastych z armaty.

bolo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 16:06

W Turcji w ubiegłym roku doszlo do zapasci gospodarczej (lira ok 40% w dół inflacja podobno 30% ale zywnosc poszla w gore o 80%)wiec na nie zawiele sobie moze pozwolic Erdogan próbuje zwalic wine za kryzys na amerykanskie sankcje (co nie jest prawda ciekawe na kogo zwala nasi rządziciele za pare lat)więc jest sprawa oczywista ze w tej sytuacji ERDOGAN WYBIERA rosje

bryxx
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:28

Ja bym rozważał taką decyzje Turcji w innym aspekcie. Wybieraja tarcze a nie miecz. Fakt nie co tego porównywac do nas, bo Turcja ma lotnictwo(miecz) na niezgorszym poziomie. Jednak o czymś to świadczy. Znają plusy i minusy i f-16 i f-35 i wybieraja ten system a nie jakis inny. Nad tym czyms powinni pochylic sie nasi fachowcy(mam nadzieję że juz to od jakiegos czasu robią) My to jednak manewru raczej nnie mamy i miecz musimy wyostrzyć i tarcze odbudować. Mam nadzieję że tarcze to głównie w oparciu o własny przemysł wyklepiemy. Wiadomo czyją matka jest nadzieja:(

chris
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:10

Rozłam w NATO. Jest to również jasny sygnał, że Turcji do UE nie należy pod żadnym pozorem wpuszczać. Z drugiej strony, jeśli Turcja mając ultimatum: albo S-400 albo F-35 wybiera S-400 to jednak chyba o czymś świadczy. Turcy, wbrew pozorom nie są idiotami.

Śljedzik
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 21:52

Nie pomyślałeś że Erdogan nie ulegnie naciskom Trumpa by zachować twarz ? Ta decyzja nie musi być wynikiem analiz sprzętu...

As
wtorek, 16 kwietnia 2019, 17:51

Dokładnie, przecież to może być decyzja stricte ambicjonalna dyktatora Erdogana. Z drugiej strony Żydzi idiotami nie są,a jednak kupują więcej F35 (po sprawdzeniu w warunkach bojowych pierwszej partii)

Rusek biedny.
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 09:46

Nic tak nie cieszy jak skowyt i wycie ze wschodu. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu ,że F-35 to jest to. Miód na moje uszy i serce.

i Tyle w temacie
niedziela, 14 kwietnia 2019, 22:41

Skoro F-35 użytkowany jest przez Izrael a na terenie Syrii znajdują się Rosyjskie systemy rozpoznawcze i kontroli powietrznej, to logicznym jest, że cały czas analizują charakterystyki między innymi latających F-35 więc.. :) Poza tym Turcja potzrebuje systemy P-Lot działającego poza "strukturami NATO" co jest logicznym wobec nieudanego puczu wobec Prezydenta Erdogana. Poza tym stosunki Turcja_Izrael łagodnie rzecz ujmując są nie najlepsze i pewnie to jest przyczyną nacisków USA, czyli skuteczny oręż przeciwko IAF

say69mat
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:38

Po pierwsze, w jaki to sposób Erdogan zmierza, w oparciu o rosyjskie 'konfiety' budować mocarstwową pozycję w regionie ;))) Po drugie, jaką Turcja ma mieć gwarancję, że wszelkie charakterystyki systemu S400 nie są doskonale znane specjalistom z Tel Avivu??? Skoro transparentność Rosji dla służb Izraela jest tajemnicą Poliszynela ;)))

GB
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 10:58

12 kwietnia był kolejny izraelski nalot na obiekty w Syrii. Tym razem Izraelczycy byli na tyle bezczelni iż zaatakowali obiekty w pobliżu Masyaf, gdzie znajduje się syryjska jednostka OPL S-300. Jak zwykle obiekt został zniszczony. Do tego w obiekt był w zasięgu rosyjskich S-400 i S-300. I jak do tej pory systemy rosyjskie nie potrafią skutecznie odeprzeć izraelskich nalotów. Póki co rosyjska OPL nie jest skutecznym orężem przeciwko IAF.

mosze
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:47

W przypadku Rosjan należy wziąć pod uwagę relacje Putina z Netanjahu. Nie można wykluczyć, że Rosjanie celowo nie atakują Izraelczyków (choć nie ma wątpliwości, że jeśli tylko mają możliwość śledzenia loty F35, to zbierają wszelkie możliwe dane).

BG
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:11

@GB mnie zastanawia tylko jedno, zawsze jak Netianiahu jedzie na Kreml to w ciągu dwóch tygodni następuje nalot na pozycje w Syrii, nie zastanowiło Cie to ?

POLAK
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 16:34

a mnie zastanawia jak zacofane mocarstewko co nie jest w stanie wyprodukować samochodu na miarę wv polo, twierdzi , że ma nowoczesne systemy OPL - no boki zrywać ...

Smok
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 23:49

Co ma przemysł cywilny do wojskowego?

POLAK
wtorek, 16 kwietnia 2019, 00:47

wszystko - tam widać technologię czy się ją ma , czy nie :P

Smok
środa, 17 kwietnia 2019, 00:24

To może tak żebyś zrozumiał. Od kiedy przemysł wojskowy miesza się z cywilnym?

abc
środa, 17 kwietnia 2019, 23:57

Internet powstał w latach 60-tych opracowany przez agencję ARPA (Advanced Research Project Agency), zajmującą się koordynowaniem badań naukowych na potrzeby wojska. Potem trafił do cywila. Podobnie było np. z GPS. Takich przykładów można mnożyć. Technologie wojskowe z USA ucywilizowały świat.

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 19:30

A od wielu lat, obecnie np okrety masz często konstruowane wg norm cywilnych, zwłaszcza te pomocnicze.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:54

Po prostu jedzie powiedziec Putinowi by nie wsadzał nosa w nieswoje sprawy:)

Dyrektor
środa, 17 kwietnia 2019, 04:29

Chciałbyś, to zawsze petent czy podwładny jedzie do zwierzchnika, nie odwrotnie. Ciekawe ile czekał pod drzwiami zanim został przyjęty?

Załamany John
środa, 17 kwietnia 2019, 16:36

On to wie ale musi zaklinać rzeczywistość i wmawiać sobie i innym fanbojom przeróżne bzdety w celu "pokrzepienia serc". Ot taki "obowiązek".

GB
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:42

Ja nie śledzę kiedy Bibi lata do Moskwy. Za to wiem, że izraelskie naloty w Syrii w tym roku to były mniej więcej 20/21 stycznia, 27 marca i 12 kwietnia.

Karol
środa, 17 kwietnia 2019, 04:31

I nie kojarzysz faktów? Albo kojarzysz tylko ciężko ci je zaakceptować, ponieważ nie odpowiadają twojej wizji rzeczywistości.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:39

Panie tyle w temacie: przeciwko IAF to S-400 jest tak przydatne jak ppk przeciwko satelitom. Co do analizowania charakterystyk, to najpierw trzeba tego F-35 wykryć a tu juz tak różowo nie ejst czego dowodzi własnei Syria gdzie o ich obecności OPL dowiadywała sie jak cos na ziemi wybuchło albo zobaczyli go oczami.

Sęp
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 22:37

boki zrywać. Na jakiej to podstawie Davien uważasz że Rosjanie nie mają wiedzy o izraelskich poczynaniach? Niby dlaczego Nati tak często lata do Moskwy? Prawie wszystko jest uzganiane. W przeciwnym razie nie byłoby takiej beszczelności ze strony izraelskich myśliwców? Masz Rosjan za kompletnych idiotów i to wielokrotnych?

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 04:08

Panie sęp, naprawdę własnie działania w Syrii, bezkarne niszczenie sprzetu SA i Iranu, przy całkowitej bierności rosyjskiej OPL świadczy ze nawet czasem nie wiedza że są atakowani, jak chocby atak elektroniczny na systemy OPL gdzie mysleli ze to wrogi nalot. I nei Rosjanie nie sa idiotami, ale wysłąnie sprzetu niezdolnego do zwalczania F-35 a taki jest S-400 i potem robienie z niego ósmego cudu swiata...

bryxx
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:19

Ten nadal pisze o niewykrywalnych f-35.

Piotr
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 16:36

a o czym ma pisać - o super technologii ziemniaczanego mocarstewka.... ???

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:55

Panie bryxx, jak na razie własnie rosyjskie radary i OPL maja powazne trudności nawet z wykryciem F-35, bo o namierzeniu zapomnij, nie ta klasa sprzetu wiec jak chcce się dalej kompromitowac wolna wola:)

anda
niedziela, 14 kwietnia 2019, 22:34

Oj Panowie Turcja będzie miała i F-35 i S-400 ponieważ ma jeszcze parę innych argumentów aby przekonać USA do sprzedaży F-35.

Pawel
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 10:55

Nie bylbym taki pewny- spadek wartosci ich waluty - widac ze kapital zachodni juz spekuluje na oslabienie tego panstwa. Byc moze ze nie bedzie ich stac na sprzet z zachodu co ucieszy Rosjan. Jak nie f35 to moze jego ros odpowiednik. Turcja ma silny niezalezny przemysl i to boli

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:15

Paweł, sęk w tym że rosja nie ma nawet nic zblizonego do poziomu F-35 wiec jaki odpowiednik??

tomek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:19

Panie Davien czytam te panskie komentarze i nie moge się nadziwić tej dogłębnej wiedzy na temat sprzetu z zachodu i wschodu tak jakby informacje dostawał bezpośrednio od producenta lub z jednostek wojsk.A tak naprawdę informacje bierzesz ze zwyklych pism i Internetu.Nie masz kolego zielonego pojęcia jak ten sprzęt naprawdę działa , jakie ma charakterystyki,z jakiej odległość wykrywają radary bo te informacje są tajne i każde państwo je chroni.W czasie konfliktu sprzęt jest przestawiany na czas W i zmieniaja sie jego chrakterystyki.Nikt tak naprawdę nie wie jak to wszystko zadziała w czasie rzeczywistego konfliktu czy bardzo zaawansowany sprzęt zachodni czy prosty w obsłudze i tańszy ze wschodu.

Marek
wtorek, 16 kwietnia 2019, 14:01

A dużo trzeba? Wystarczy sprawdzić jak spisały się w Syrii nie mające w świecie analogów rosyjskie Pancyry. Choć odrobinę racji masz. Bzdury, które na temat swojego sprzętu wypisują Rosjanie, są później brutalnie weryfikowane przez życie. Dlatego faktycznie na rosyjskich danych nie można polegać.

UWA
piątek, 19 kwietnia 2019, 16:36

A co Ty wiesz o tym jak "spisały" się Pancyry w Syrii generalnie jako "system" a powielasz kolejny raz te swoje "wizje" na podstawie faktu zniszczenia jednego czy dwóch pojazdów bez wiedzy na okoliczności w jakich to nastąpiło?

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 04:04

Panie tomek, jak widzę prawda niezle zabolała wieć zaczynamy płacz? Rozumiem ze pracuje pan w wywiadzie i wie wszystko że sie tak wyrażę?? No to powodzenia:))

GB
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:03

Konflikty zbrojne weryfikują sprzęt. Przykładowo dotychczas żaden rosyjski system OPL nie zestrzelił w warunkach wojennych rakiety balistycznej mimo że wojska były pod ochroną rosyjskich systemów OPL. Przykład - ukraińskie balistyczne Toczki trafiały w pozycję wojsk rosyjskich w Donbasie, nie było ani jednego skutecznego przechwycenia. Amerykańskie Patrioty potrafiły zaś zestrzeliwać Toczki wystrzeliwania z Jemenu, i inne rakiety balistyczne zresztą też.

ból fabnboja
środa, 17 kwietnia 2019, 04:35

Ale zestrzelił F-117, co do dzisiaj boli fanbojów.

bender
środa, 17 kwietnia 2019, 18:42

W czasie tej kampanii na dziesiątki tysięcy lotów bojowych zestrzelili słownie jednego F-16, fartem na ślepo jednego F-117 i ze cztery własne Migi na dokładkę. Dla jakiś przyczyn zwolennicy sowieckiej OPL uważają to za zwycięstwo. To tak jakbyś dostał potworne baty od Tysona, ale udało Ci się raz klepnąć go w ramię i na tej podstawie uważasz się za boksera wszechczasów.

ból fabnboja
czwartek, 18 kwietnia 2019, 07:38

A na jakiej podstawie zarzucasz mi że jestem zwolennikiem sowieckiej OPL? Stwierdziłem tylko fakt historyczny, że stary sowiecki system OPL zestrzelił samolot F-117. Co z nie wiadomych przyczyn doprowadza co niektórych do płaczu. Jak napisał mój przedmówca GB, "Konflikty zbrojne weryfikują sprzęt". No i ten konflikt zweryfikował technologię stealth, tylko raz. Ale zweryfikował.

bender
czwartek, 18 kwietnia 2019, 18:31

A dlaczego uważasz, że mówiłem o Tobie? Są tu też inni.

POLAK
wtorek, 16 kwietnia 2019, 00:58

tomuś - a może Davien potrafi dodać 2 do 2 nie tak jak rusofile tu obecni z ograniczeniem mózgowym. Nie ma nic w przemyśle cywilnym co by wskazywało ze ruskie mają zaawansowaną technologię. A jak twierdzisz, że mistrzowie największych mikroprocesorów i najszybszych zegarków w cudowny sposób bez kasy dorównują zachodowi i Ci współczuję :P

Prawdziwy Polak.
środa, 17 kwietnia 2019, 04:37

Nie wiem kim ty jesteś ale na pewno nie Polak.

bender
środa, 17 kwietnia 2019, 18:43

A to niby dlaczego nie?

1967
środa, 17 kwietnia 2019, 04:36

Jak tylko napiszę się coś pozytywnego o rosyjskim sprzęcie, zaraz pojawiają się fanboje ze swoimi wynurzeniami. Wystarczy przytoczyć przykład F-117 zestrzelonego na Jugosławią, a zaraz pojawiają się fanboje (w większości ci sami) ze swoim skowytem ile to wtedy Migów nie zostało zestrzelonych (co nie ma nic wspólnego z tematem F-117). Czyli ich to gdzieś tam dalej boli.

bender
środa, 17 kwietnia 2019, 18:52

To branżowe forum, rzetelność informacji jest tu istotna. Teraz wyjaśnij nam czego incydent z F-117 nas nauczył o rosyjskiej OPL i dlaczego kupiona za miliardy OPL Saddama nie strąciła żadnego F-117 ani wcześniej podczas Desert Stormu, ani później podczas Iraqi Freedom. Tylko bez rasistowskich wycieczek o Arabach proszę.

tomek
wtorek, 16 kwietnia 2019, 17:27

Panie Polak ja nie twierdzę ze rosjanie maja jakąś zaawansowana technologie tylko ze piszac te komentarze opieramy sie na powszechnej ogolno dostepnej wiedzy ktora jest coraz częściej manipulowana przez wszystkich zainteresowanych a Davien wypowiada się bordzo kategorycznie bez cienia wątpliwości.

Marek
wtorek, 16 kwietnia 2019, 14:19

Na zegarki to akurat mają amatorów.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:37

Turcja nie ma zadnych argumentów, ba to USA może ja jakby chciało usadzic na całego i to by było na tyle z pana teorii

anda
wtorek, 16 kwietnia 2019, 00:42

Oj Davienku a ty jak zwykle bajki opowiadasz - Turcja może w każdej chwili wyrzucić amerykanów, pozamykać ich bazy, uderzyć na Kurdów wspólnie z Irakiem i Iranem a Amerykanie to im mogą nafikać.

bender
wtorek, 16 kwietnia 2019, 16:40

Nie rozumiesz skali mocium panie. Ale jak zwykle pomogę. Spójrzmy więc do mojego ulubionego rocznika statystycznego online, do zakładki ekonomia. Dla Turcji USA są ważnym partnerem handlowym: 5,5% eksportu, 5,1% importu. Dla USA handel z Turcja jest niemal bez znaczenia. Żadnego ataku na Kurdów nie będzie, dopóki USA ich chronią, ale grając kurdyjską kartą USA mogą kompletnie przemeblować region. Włącznie ze zmianą granic Iraku i Turcji. I to w białych rękawiczkach, cudzymi rękoma. A ty na upartego wmawiasz sobie, że jest odwrotnie i to Turcja jest supermocarstwem. Wolne żarty.

Rafal
środa, 17 kwietnia 2019, 18:33

Amerykanie juz pokazali jak im na Kurdach zalezy.

Mocium Pan
środa, 17 kwietnia 2019, 08:31

Ty mocium panie myślisz że wiesz wszystko bo potrafisz czytać tabelki. Ale jak nie raz udowodniło życie, to te tabelki można sobie włożyć miedzy bajki. Za przykład przytoczę tak bolący przykład F-117 zestrzelonego nad Jugosławią.

bender
środa, 17 kwietnia 2019, 18:30

Statystyka jest dobrym źródłem informacji, jeśli dane wejściowe są prawdziwe, a nie zmyślone. Ogólnie wolę polegać na matematyce, nie zaś na wróżeniu z fusów i niepogłębionej opinii rozemocjonowanej sąsiadki. A w przypadku USA i Turcji wystarczy zdrowy rozsądek, żeby jasno widzieć, kto jest tu duży, a kto jest mały. Za to nie zrozumiałem Twojego przykładu z F-117. Co to ma pokazywać? Nieskuteczność statystyki? Dominującą role Turcji w relacjach z USA? Jeśli jeden leniwy żebrak wygra fortunę na loterii, to znaczy, że nie warto się uczyć, pracować i oszczędzać? Zdroworozsądkowo powiemy, że trafiło się ślepej kurze ziarno. W matematyce wyjaśni to prawo wielkich liczb.

środa, 17 kwietnia 2019, 15:38

I znów nie.

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 04:11

Bender, a pamietasz co wypisywał anda i reszta po tym jak spadł rosyjski Su-24?? Albo po blamazu Turcji pod Al Bab

bender
środa, 17 kwietnia 2019, 18:02

Nie Davienie, staram się nie być pamiętliwy. Ludzie mają to do siebie, że dla różnych przyczyn często wolą wierzyć w kompletne fantasmagorie niż w fakty. Albo napiszą coś w pośpiechu bez przemyślenia. Ale jako urodzony optymista ufam, że czasem udaje się nam otworzyć oczy niedowiarkom czy dostarczyć argumentów, które skłaniają naszych oponentów do zweryfikowania opinii. Wiem, to ciężka orka, nasi oponenci wykazują zadziwiającą odporność, ale czasem chyba się udaje ;-)

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 13:35

Anda no dawno sie tak nie usmiałem:)) Zamkniecie Incirlik oznacza definitywny koniec dla wsparcia USa dla armii tureckiej, koniec z F-16/Chinookami/T-70, do tego własnie Kurdowie moga dostać pełne wsparcie z USA wieć dawno tak sie nie skompromitowąłeś:) A co potrafi armia turecka to widzielismy pod Al Bab:)

Naiwny
niedziela, 14 kwietnia 2019, 21:46

Turcja jest po prostu pryncypialna w postrzeganiu swojej suwerenności, Podpisane traktaty o przynależności do NATO nigdzie nie zakazują jej kupowania broni od dowolnych dostawców. Stanowisko USA to nadinterpretacja tureckich zobowiązań i próba powrotu do praktyk z poprzedniego wieku. Jeśli dziś Ankara ulegnie amerykańskiemu szantażowi to jutro Waszyngton może nakazać jej zamknięcie Tureckiego Potoku czy też rezygnację z budowy elektrowni jądrowej przez Rosję, Turcja ma olbrzymie regionalne ambicje i dużo atutów. To nie połowa XX wieku kiedy USA dyktowało wszystkim jak mają postępować. Erdogan i jego administracja już zapowiedzieli, że jeśli USA nie sprzeda im Patryjotów to zwiększą zakupy S400 a jeśli Trump zablokuje ich udział w programie F35 to kupią podobne samoloty gdzie indziej czyli od Chin lub Rosji. I jest to bardzo realna groźba bez względu na to czy F35 jest taki świetny czy nie. A potraficie sobie wyobrazić konsekwencję zakupu zamiast f35 stu maszyn Su 57 (i naprawdę nie ma znaczenia jakie możliwości ma naprawdę ta maszyna)? To Nam i amerykanom Turcja jest potrzebna w NATO. Turcja bez NATO sobie poradzi. NATO bez Turcji to katastrofa. Trump i jego administracja co i raz popełnia niewybaczalne błędy stawiając żądania których nie może później wyegzekwować. Chińczycy mówią o tym "utrata twarzy" my mówimy, że "król jest nagi".

hym108
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:59

Dobrze mowisz. Prezdent USa ktory spowoduje odejscie Turcji z NATO, przejdzie do histrii. Byc moze :wojna juz sie zaczela. Nie oficjanie. Czyli proba zamachu stanu na Erdogana. No i teraz walka ekonomiczna. (oslabienie Tureckiej Waluty) Ale generanie patrzac na ostanie 100 lat Turcja robi sie coraz poterznijsza i prawdopbcnie nic tego nie zatrzma. W Odrozniniu np od Polski.

bender
wtorek, 16 kwietnia 2019, 17:53

Może jednak warto spojrzeć nieco dokładniej na ostatnie sto lat i widoczne w tym okresie trendy. Zacznijmy od Turcji. Z pierwszej wojny światowej Turcja wychodzi pokonana, pod okupacją, Imperium Osmańskie upada. Ich mężem opatrznościowym staje się Kemal Ataturk, który staje na czele ruchu niepodległościowego a później reformuje, laicyzuje, modernizuje i westernizuje państwo. Ale, jak to w Turcji, nie jest to prosty proces, raz kolegują się z Sowietami przeciw Zachodowi, potem z Zachodem przeciw Sowietom, zawsze w pogoni za partykularnym interesem. Ataturk umiera w 1938, Turcja trzyma się z dala od WWII, a po wojnie wstępuje do NATO. W polityce wewnętrznej ścierała się opcja prozachodnia (stowarzyszenie z EWG od 1963, od 1987 oficjalna aplikacja do UE) z konserwatywną. Plus finansowany przez sowietów terroryzm. W międzyczasie kilka wojskowych przewrotów. Obecnie mają Erdogana, który zdaje się jest kontrrewolucją wobec kemalizmu. Trend od katastrofy, przez wzrost do obecnych tendencji izolacjonistycznych. A teraz Polska. W 1918 odrodzenie, potem krwawe wojny o granice, naszym mężem opatrznościowym był Piłsudski, od jego śmierci zmierzamy w otchłań, która nadchodzi w 1939 z konsekwencjami trwającymi do 1989. W 1999 wchodzimy do NATO, w 2004 do UE. Jesteśmy częścią Zachodu. Szybko się rozwijamy, a nasze bezpieczeństwo wzrasta. Co prawda obecnie mamy Kaczyńskiego, ale nawet on nie robi aż takich numerów jak Erdogan i nasza przyszłość w NATO i UE wydaję się na razie niezagrożona. Ergo długo nam to zajęło, padliśmy ofiarą totalitaryzmów, ale jesteśmy na fali wzrostowej bardziej niż Turcja. Czyli zupełnie odwrotnie niż Ci się wydawało. CBDO.

gfdhgasdga
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:47

Erdogan, boi się, że USA i Izrael, chcą stworzyć Państwo Kurdyjskie, dlatego jest taki asertwny, gdyby nie ten element pewnie udałoby się dogadać.

Marek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:02

W Rosji to oni sobie raczej podobnych samolotów nie kupią. Jeśli już to prędzej w Chinach.

Piotr
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 16:39

też nie - te chińskie to są tak samo zaawansowane jak ruskie fak-fa :P ( czyli kilka prototypów, bez docelowej konfiguracji ) może kupią od chin za jakieś 20 lat :)

Marek
wtorek, 16 kwietnia 2019, 14:22

Chinom prędzej niż Rosjanom wyjdzie. Pakują w to od groma kasy no i skuteczniej podkradają technologie.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:42

Panie Naiwny, odniose sie do dwóch punktów bo całośc... USA ma gdiześ Turecki potok czy elektrownie jądrową w Turcji. A teraz drugi: Turcja jak nie kupi F-35 to nie kupi zadnych innych podobnych maszyn bo ich zwyczajnie nie ma. Chiny maja 28 J-20 i tych nie eksportują, J-31 w kilku prototypach, a juz zakup Su-57 jak ma powstać'zabójcze 12 sztuk to dowcip tysiaclecia. Turcja bez NATO panie naiwny leży i kwiczy no ale w końcu dla was w Rosji to byłby dar stulecia:)

Okręcik
niedziela, 14 kwietnia 2019, 19:09

Tu nie chodzi o to co i od kogo Turcja kupuje [choć to też] tylko o to z kim trzyma i jaki model rządzenia jej bliższy. Czy Turek na prawdę myśli, że romans z ruskim wyjdzie mu na zdrowie? Erdogan chyba nie odrobił lekcji z historii, a może sądzi, że wróciły czasy świetności imperium osmańskiego? Widać, że bardziej zależy mu na dyktatorskiej władzy, niż na dobru Turcji. Niewątpliwie Turcja jest poważną kartą w globalnej grze, ale są mocniejsze. Obawiam się, ze Turcja namiesza i z Grekami i z Kurdami, a sojusz z Rosją nie wyjdzie jej na zdrowie.

mobilny
niedziela, 14 kwietnia 2019, 15:21

Nie dziwię się Turkom. Co jak co łeb mają na karku a ochłodzenie stosunków z USA jest zastanawiające lecz zważywszy na obietnicę USA daną kordom do stworzenia swego państwa albo nie uznanie organizacji kurdyjskich za terrorystyczne a które Ankara za takowe ma (nie bez racji) wiele wyjaśnia. Dodać należy jeszcze temat i otoczki towarzyszącej wokół niedawnego przewrotu to możemy pewien obraz sytuacji sobie już nakreślić. Nie można też winić Ankary za próbę stworzenia pewnego rodzaju niezależności jeśli chodzi o przemysł zbrojeniowy a czego możemy tylko pozazdrościć.

Sęk
niedziela, 14 kwietnia 2019, 14:55

Jeśli robi się miejsce przy stole, Polska powinna zasiąść. Bezwzględnie! Nie zaczynać od dużego talerza czy wielkiej łychy lecz umiarkowanie...

trefniś
niedziela, 14 kwietnia 2019, 14:53

Od czasu próby zamachu stanu i obalenia Erdogana przez "gulenistów", wszyscy wiedzą że w sojuszu USA- Turcja już zaufania niema. Gulen nadal jest nietykalny w Stanach, a Erdoganowi gdyby nie Rosjanie to by łeb odstrzelili, albo wysłali do więzienia.... faktów zamazać się nie da. Podejrzewam, iż to był główny bodziec do zakupów S-400.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:44

trefnis i czemu zmyslasz?? Ten 'pucz' to akurat dzieło erdogana by się pozbyc opozycji, a co do zakupu S-400 to sam Erdogan stwierdził że kupili je wyłacznie dlatego że były tanie:)

fan bajek
wtorek, 16 kwietnia 2019, 07:45

Masz dowody? Bo twoje teorie i przypuszczenia nijak maja się do rzeczywistości, to zwykłe brednie.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 13:37

Funku dowodem sa masowe aresztowania osób w zaden sposób nie związanych z wojskiem i prosty fakt: do tej pory każdy pucz jaki organizowało wojsko był udany na 100% wiec daruj sobie bajeczki z Kremla:)

Stary Grzyb
niedziela, 14 kwietnia 2019, 14:49

Do "45", osobnika bezimiennego, "Olo"i "Św.Anr". Oczywiście, "wszyscy orientujący się w temacie wiedzą, że F-35 to bubel", i dlatego USA kupują go (docelowo) w tysiącach, a pozostałe siły lotnicze tak zacofanych krajów jak Australia, Dania, Holandia, Izrael, Japonia, Izrael, Kanada, Korea Płd., Norwegia, UK i Włochy w setkach, zaś lista chcących kupić jest jeszcze dłuższa. No i dlatego, że to "bubel", to Izraelczycy latają nim swobodnie w przestrzeni powietrznej Syrii czy Iranu, a obsługi rozmieszczonych tam "nie imiejuszczich anałogow" rosyjskich systemów OPL dowiadują się o tym z mediów. Co do kwestii honoru w relacjach z USA to faktycznie, FDR był najgorszym w historii prezydentem USA i przez swoje zamiłowanie do "Kulawego Józka" doprowadził do uczynienia z Sowietów potęgi, ale nie kto inny niż Amerykanie byli główną siłą dobra w czasie Zimnej Wojny i ostatecznie, pod władzą wielkiego Ronalda Reagana, posłali sowieckie Imperium Zła na śmietnik historii i doprowadzili do odzyskania niepodległości przez kawał świata, w tym Polskę. W tej sytuacji, problemów honorowych we współpracy z USA nie widzę. Odnośnie Indonezji i Wenezueli, to w Indonezji niejaki Sukarno faktycznie próbował zaprowadzać socjalizm (we współpracy z Sowietami), ale gen. Suharto zrobił z tym porządek, zaś w Wenezueli właśnie mamy możliwość na bieżąco obserwować "pozytywne rezultaty" wprowadzania socjalizmu oraz bratania się z Rosją i Chinami. W sprawie bolszewickiej szczerości "braci Rosjan" musiałbym użyć słów powszechnie uznanych za plugawe, więc się wstrzymam z uwagi na moderację. Co do zestrzelenia "Nighthawka" w Serbii to istotnie jednorazowo zdarzył się taki przypadek - skutkiem tego, że jego załoga systematycznie latała tą samą trasą, na tej samej wysokości, z tą samą prędkością, o tej samej godzinie, i wreszcie została namierzona (niezależnie już od tego, że ówczesny "Nighthawk" to były pierwociny technologii stealth). Reasumując - miło widzieć, że perspektywa nabycia przez Polskę F-35 aż tak bardzo boli matuszkę Rassiję. Zresztą nic dziwnego - z pociskami JASSM-ER (już posiadanymi przez Polskę) i właśnie przygotowywanymi specjalnie dla F-35 JASSM-XR polskie lotnictwo uzyska możliwość sięgnięcia dowolnego celu aż po Ural, co nieco utrudnia realizację pomysłów o "uderzeniach deeskalacyjnych" (tym bardziej, że przecież, zwłaszcza po złamaniu przez Rosję traktatu INF, nie do końca będzie wiadomo, co w głowicach tych pocisków siedzi).

Sęp
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 23:04

Stary Grzybie zakłamujesz istotnie rzeczywistość, z której ma rzekomo wynikać, że tych F-35 to po prostu jest już tyle w użytku że po prostu klękajcie narody, a tymczasem, jest ich niewiele. Jeszcze pewnie wiele problemów z nim wyjdzie, a nawet już wychodzi skoro w takiej Japonii rozpłynął się we mgle bez żadnych wieści. Ponadto gdybyśmy tak nagle przejęli po Turkach przewidziane dla nich egemplarze, to gdzie przydałyby się ich "niesamowite" możliwości integracji i zazadzania polem walki? - jeśli my nie dysponujemy niczym nowoczesnym poza radarami? A te patrioty unowocześnione babcie, co może będą w 2022r. a może nie - to wszystko trochę pisane jak na piasku. Już wiadomo, że jankesi kiwają nas nawet z tym lichym offsetem. Mega mnie interesuje co się okaże z tym Japończkiem.

nielot
wtorek, 16 kwietnia 2019, 07:48

Oni żyją w tym świecie fantazji samolotów hakujących komputery, wykrywając rakiety. A fakt udowodniony to jest tylko taki, że nielot nie osiągnął nawet gotowości operacyjnej.

Marek
wtorek, 16 kwietnia 2019, 14:33

Skoro nawet brytyjskie F-35B są już operacyjne, to chyba piszesz o rosyjskim pseudo- stealth nielocie?

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 13:38

Rozumiem ze piszesz o rosyjskim Su-57, bo nawet wasz Sputnik pisał o ataku elektronicznym w Syrii na rosyjskie systemy OPL przeprowadzonym przez F-35:)))

poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:33

Nikt Polakom nie da broni jadrowej.To tak jakby dac malpie brzytwe.Co najwyzej powalcza z Rosja

Piotr
wtorek, 16 kwietnia 2019, 10:55

Już jedna światowa małpa ma broń jądrową, a to tak jakby z nią siedzieć w jednej klatce i się bawi granatem - ruskim to walonki i ziemniaki a nie bomby A.

bryxx
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:21

A mnie miliardy much nie przekonaja do zalet żywieniowch ............ .

anda
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 10:14

Oj a od kiedy to Izrael lata nad Syrią czy Iranem? a reszta to bajeczki.

abc
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:27

Rosyjski Sputnik za The War Zone podał w dniu 24.05. 2018r. informację o elektronicznym ataku na syryjskie systemy OPL w prowincji Homs. W nocy z 16 na 17 kwietnia 2018r. izraelskie F-35I Adir przeprowadziły cyber-elektroniczny atak na syryjski system OPL. W wyniku ataku Syryjczycy uruchomili system obrony powietrznej. W tym samym czasie lokalne media poinformowały, że syryjski system obrony powietrznej odparł atak rakietowy na bazę lotniczą Szairat w prowincji Homs zestrzeliwując kilka izraelskich rakiet.. Później okazało się, że w rzeczywistości nie było żadnego uderzenia. Awaria, według Damaszku, była spowodowana "wspólnym atakiem elektronicznym" Stanów Zjednoczonych i Izraela przy pomocy samolotów F-35 - podał Sputnik. Celem ataku było zebranie danych na temat wrogich radarów i innych jednostek obrony powietrznej wroga, które aktywowały się w wyniku cyber ataku (nawet odpaliły rakiety które waliły w cele pozorne MALD-J). Efekty tego przedsięwzięcia można było dostrzec w dniu 10 maja kiedy to Izrael dokonał ataku na wybrane cele w Syrii przy całkowitej niemocy syryjskiej OPL. Jeżeli już jesteśmy przy doniesieniach prasowych... Izrael wykorzystuje możliwości stealth F-35 wysyłając je na rekonesans do Iranu o czym władzę w Teheranie nie mają pojęcia, a o całej akcji dowiadują się z mediów. Samoloty F-35I Adir wlatują niezauważone w irańską i syryjską przestrzeń powietrzną. Pary izraelskich myśliwców wielozadaniowych F-35 po drodze przelatują nad Syrią i Irakiem. Znalazłszy się nad terytorium Iranu, Adiry mają zbliżać się na dużej wysokości do miejsc, w których rozwijany jest program nuklearny i rakietowy państwa ajatollahów. Chodzi między innymi o miasta Bandar-e Abbas (opodal którego mają się znajdować podziemne zakłady przemysłu rakietowego) i Isfahan (zakłady przetwarzania uranu). Al - Dżazira i The Jerusalem Post podają, że Adirów nie wykrywają ani radiolokatory irańskie, ani rosyjskie znajdujące się na terenie Syrii i samego Iranu.

Smok
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 23:56

Zapomniałeś dodać że również władze w Telawiwie dowiedziały się z brukowców o wycieczce ich F-35 do Iranu.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 04:06

Smok, biorąc pod uwage że Izrael nie komentuje w ogóle takich akcji, to naprawde zmień RT czy Sputnika na jakieś bardziej wiarygodne zródła:)

Smok
środa, 17 kwietnia 2019, 00:31

Swego czasu bardzo często Izrael komentował takie newsy ale po czasie jak już wszyscy zrozumieli że owe brukowce zmyślają by nakład się lepiej rozchodził to komentowanie przestało być potrzebne. Ale jak widać co niektórym komentowanie jest potrzebne bo wierzą w każdą bzdurę byle była zgodna z ich światopoglądem.

abc
środa, 17 kwietnia 2019, 13:12

O misjach izraelskich F-35I Adir na całym Bliskim Wschodzie mówił dowódca izraelskich sił powietrznych generał Amikam Norkin. Cyt: "latamy F-35 po całym Bliskim Wschodzie i zaatakowaliśmy już dwa razy na dwóch różnych frontach". Nie sprecyzował tylko o jakie dokładnie rejony chodzi ale media arabskie i izraelskie donoszą że chodzi o Liban, Syrię i Iran.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:17

Od dawna, a Rosja albo udaje ichtamnieta albo ich zwyczajnie nie widzi:)) Własnie 3 dni temu puscili z dymem cele w Masyaf, ale dla ciebie to i tak czarna magia:)

easyrider
niedziela, 14 kwietnia 2019, 13:31

Obecność Turcji w NATO od dawna jest już bezprzedmiotowa. Turcja chętnie skorzystałaby z pomocy NATO w chwili zagrożenia ale sama takiej pomocy nie udzieli. NATO powinno pozbyć się Ankary z Sojuszu.

dfsgfsdgsdfg
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:54

Jeśli chodzi o udzielenie pomocy, to akurat bym Turcji wierzył, nawet bardziej, niż niektórym krajom zachodu.

dim
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 07:16

Pomijasz okoliczność, że na Bałkanach porządku pilnują bezpośrednio i osobiście Amerykanie, a nie żadne NATO. I wszystko, co się tamtym regionie dzieje, dzieje się za ich przyzwoleniem. Z agresją na Cypr 1974 włącznie - Amerykanie otrzymali od Turcji jej szczegółowe plany, jeszcze zanim nastąpiła. Podobnie jak dysponowali wtedy planami agresji na NATOwską przecież Grecję (Cypr nie był w NATO). Otóż NATO jest na Bałkanah głównie narzędziem kontroli nad swymi członkami. I oczywiście stowarzyszeniem wspólnych działań logistycznych, z pewnością korzystnym dla swych członków ekonomicznie. Turcja faktycznie, że wyłamała się z tego schematu. Tysiące pro-natowskich dowódców i żołnierzy zwolniono tam niedawno, lub aresztowano. Czyli NATOwska kontrola nad Turcją niemal już nie istnieje. A do stowarzyszeń ekonomicznych i logistycznych można należeć wielu naraz i chyba ten jest turecki plan. Nie wiemy, czy Amerykanie zaakceptują go ? i w jakim zakresie ? Dodatkowe źródło błędów oceny: My postrzegamy Turcję, jak dajmny na to Francję - państwo, w określonych granicach. Tymczasem Erdogan swą ostatnią kampanię wyborczą zaczynał od wielkiego wiecu gdzie ? - gdzie ? - aż w Bośni ! Gdyż w ich postrzeganiu Bałkany, Syria, Irak, Iran, Armenia... w ogóle wszyscy sąsiedzi, emocjonalnie są to są takie obszary, jak dla Polaków, czasu carskiego Księstwa Warszawskiego, Królestwa Polskiego, czy Kraju Przywiślańskiego, było na przykład Wilno (Saloniki), Lwów, czy Kamieniec Podolski. Nieobojętne emocjonalnie. Czemu prezydent Erdogan wielokrotnie dał publiczny, głęboki wyraz. Konkretnie o Salonikach mówił np. w telewizji, że stała się rzecz "niepojęta i niesprawiedliwa dla Ojczyzny - tak ważne historycznie tureckie miasto pozostało poza Jej granicami". - to w Salonikach właśnie powstał ruch młodoturecki, to stamtąd pochodzili Kemal i jego główni współpracownicy. NATO, to dla Turcji stowarzyszenie pewnych wspólnych, ale wyłącznie bieżących działań i korzyści logistycznych. Choćby ten przykład, że bez uczestnictwa w NATO nie wyeksportują i do Polski żadnej broni, a przecież rozwijają nowoczesny, silny przemysł zbrojeniowy. Czyli będą chcieć w NATO pozostać. Ani też nie należy oczekiwać (jak wielu tu Państwa), że Turcja chciałaby walczyć z Izraelem. A Turcy nie są samobójcami, wiedzą że następstwem byłby kolejny traktat z Sevres lub jeszcze dla nich gorszy. Zresztą - do Izraela nie roszczą pretensji terytorialnych, a do wszystkich swych sąsiadów. Np. w zamian za uznanie zmiany oficjalnych granic Izraela.

dim
niedziela, 14 kwietnia 2019, 13:22

Czytam właśnie: Stały przedstawiciel Turcji przekazał 18 marca w ONZ pismo, przedstawiające roszczenie szelfu od Cypru, po Kretę.

x
niedziela, 14 kwietnia 2019, 13:08

Dlaczego japonczycy podali kilkukrotnie ze F-35 zniknal z radarow skoro wedlug propagandy mial byc "niewidoczny"?Pisze o samolocie ktory spadl do oceanu.Skadinad wiadomo ze niewidocznych nie ma.

dim
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 07:50

mógł mieć włącznony transponder, czy coś podobnego, dla nich czytelnego.

Razparuk
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 00:30

transponder pewnie działał? :)

CodyBancks
niedziela, 14 kwietnia 2019, 13:04

To może Polska kupi te Tureckie będzie szybciej zorganizowana obrona !

As
sobota, 13 kwietnia 2019, 23:32

Polacy kupią bo nie mają wyboru. Turcja ma.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:46

A niby jaki wybór wsród maszyn V gen ma Turcja??

mosze
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:52

Mogą kupić F35 albo nic.

Dziadek Leon
sobota, 13 kwietnia 2019, 23:32

Turcy kupują S400 nie dlatego , że jest on dobry. Kilka lat temu był w Turcji pucz wojskowy zorganizowany przez Jankesów i część tureckich generałów. I Turcy nie chcą powtórki sytuacji gdy ich Patrioty nie będą mogły zestrzelić F16 tak jak to było podczas puczu. Tak się buduje swoją suwerenność.

fryz5
poniedziałek, 13 maja 2019, 16:32

No ba, zbudują sobie suwerenność na poziomie przyszłego sojusznika, tam jeden Mig31 zestrzelił drugiego Mig31 - suwerenność pełna.

zyg
sobota, 13 kwietnia 2019, 21:03

Kupujmy F-35, elementy płatowca (podwozie płaty kadłuba) produkowane przez Turcję też potrafimy produkować. Jeśli Erdogan chce opuścić NATO jego własny naród go powiesi.

elektromonter1967
sobota, 13 kwietnia 2019, 18:01

Jak można wprowadzać do służby samolot, którego resurs wynosi 1700 godzin? Jak można wprowadzać do służby samolot, który nadal, po tyle latach rozwoju, ma ponad 2630 błędów krytycznych?, a które administracyjnie [jak za Stalina] zamieciono pod dywan, przez...przemianowanie tych błędów na niekrytyczne. Jak można wprowadzać do służby samolot, którego nadzór został przez ostatnich 16 lat scedowany na...producenta - czyli Lockheed-Martina? F-35 zaledwie raczkuje operacyjnie, a już piąta katastrofa. Chcemy [czy też "bezalternatywnie" niby "musimy"] kupować sprzęt z USA - to kupmy 2 tys PAC-3 MSE [też Lockheed-Martina - żeby nie płakali] i stwórzmy PRAWDZIWĄ obronę przeciwrakietową i przeciwlotniczą - całokrajową, szczelna, nadmiarową - w jednym zestandaryzowanym, zunifikowanym, sieciocentrycznym worku zasobów. Czyli pomostowo - pierwsza przymiarka do budowy A2/AD Tarczy Polski - KONIECZNEJ w strefie zgniotu i wobec przewagi A2/AD Kaliningradu [a do 5 lat max dojdzie A2/AD na Białorusi - i wtedy powstanie jeden silny "bastion" - już sieciocentryczny i bez cieni radarowych z nowymi S-350, S-500, Cyrkonami, nowa generacją Iskanderów i Kalibrów]. Rozważania o JAKIMKOLWIEK użyciu czy lotnictwa polskiego na Polskim Teatrze Wojny [moim zdaniem - pod parasolem naszej A2/AD Tarczy Polski wystarczą te 48 F-16 - ale wpięte do A2/AD i jej C4ISR sieciocentrycznie i na bogato z uzbrojeniem precyzyjnym dalekiego zasięgu - nie tylko JASSM-ER] czy generalnie JAKIEKOLWIEK użycie sił WP - jest mrzonką i zwykłym bujaniem w obłokach - jeżeli nie zapewnimy pełnej obrony nieba nad Polską - i przewagi i wymiecenia i zduszenia wrogich A2/AD i ich projekcji siły i nad Polską i w buforach za granicą Polski. To sprawa priorytetowa - absolutnie projekt KONIECZNY w PMT jako nr 1. Inaczej cały ten PMT i całe WP to SYMULACJA prawdziwej strategicznej obrony Polski. Nie róbmy z WP marionetkowej armii ekspedycyjnej, żeby ZAMIAST USA [i UK] wypełniać naszym kosztem interesy hegemona. Ukraina to broszka WYŁĄCZNIE zobowiązań BILATERALNYCH USA i UK z tytułu Traktatu Budapesztańskiego 1994. Za oddanie 1300 głowic USA i UK gwarantowały cała swoją siłą [także siłą strategiczną] nienaruszalność i integralność terytorialną rosyjskiej części Ukrainy. Tylko te dwa państwa - i żadne inne - mają i prawo i psi OBOWIĄZEK sprzeciwiać się tym, którzy bełkoczą o zwrocie Krymu Ukrainie Zachodniej. Inaczej - i to trzeba nadawac na cały regulator we wszystkich mediach - wszelkie traktaty z USA czy UK nie są warte papieru na którym je podpisywano. Notabene - w wariantach rozbicia Ukrainy [zwykle przyłączenia wschodniej części do FR, w centralnej zamierzają osadzić marionetkę Janukowycza i stworzyć okrojone państwo zależne od Kremla, zaś część zachodnia ma być "darowana" na siłę Polsce - żeby wywołać konflikt ukraińsko-polski, sami Rosjanie nie zamierzają wchodzić na zachodnią Ukrainę, bo na Ukrainie panuje mentalna Etiopia] - w warunkach rozbicia Ukrainy w ŻADNYM wariancie siły rosyjskie nie zamierzają wchodzić na zachodnią Ukrainę - skrajnie antyrosyjską. Więc rzekomy argument o zabezpieczaniu granic od strony Ukrainy przez zaangażowanie się na Ukrainie - nie ma żadnego sensu - jest kłamliwym humbugiem. Co do Bałtów - to jest właśnie test dla hegemona, czy rzeczywiście gwarantuje Rosji bezpieczeństwo. Jeżeli USA nie potrafią nawet tego zagwarantować - nie są ani hegemonem świata, ani liderem NATO - to w takim razie USA niech ogłaszają abdykację na rzecz Afryki, a świat wróci do równowagi. Powinniśmy owszem miec tę kompanie z Twardymi bodajże na Łotwie - ale wszelki udział ww drugim szeregu - za plecami Amerykanów i Brytyjczyków. A jak będzie tylko podejrzenie, że się chcą wymigać [jak siły USA podczas wojny w Gruzji w 2008] - natychmiast zniszczyć Łotewski sprzęt i się ewakuować droga morską w rozproszeniu małymi jednostkami. Jakiekolwiek wchodzenie sił WP do Bałtów to proszenie się o kocioł. I tak mamy za dużo do obstawienia od strony Republiki Czeskiej, a jeszcze do 5 lat powstanie druga A2/AD na Białorusi, a 1 Armia Pancerna Gwardii zajmie pozycje do ataku na Mińsk - w idealnych warunkach dla operacji pancernych. Po to ją zresztą reaktywowano - i tę decyzję podjęto już PRZED szczytem w Walii. Polska - ale dopiero PO ustanowieniu własnej SILNIEJSZEJ A2/AD Tarczy Polski i dopiero po oślepieniu i zduszeniu A2/AD Czech i Białorusi - może zająć Pragę w razie ataku na Czechów. Taka "wymiana" by całkowicie przekreśliła sens pokazowego zajęcia Ukrainy przez Kreml - i krótko i długofalowo - zwłaszcza politycznie. Ale i do tego wariantu potrzebujemy twardych zabezpieczeń - czyli głowic jądrowych całkowicie dysponowanych w naszym ręku. Tu NATO Nuclear Sharing [przy bandyckiej 447 i geostrategicznie mało wiarygodnej postawie USA - hegemon ciągle chce się naszym kosztem dogadać z Rosją przeciw Chinom] - to już teraz dużo za mało. Musimy mieć głowice - ale wyłącznie w swoim ręku. Inaczej nie przetrwamy tej globalnej konfrontacji - zwłaszcza w strefie zgniotu - na geostrategicznie kluczowym styku Tatr. NASZA CHATA W CENTRUM - a poprzeczka wyjątkowo ostro podciągnięta - tu żadne namiastki i ersatze i małpowanie "innych" nie ma najmniejszego sensu. Reasumując za te 32 F-35 [po cenach REALNYCH i z CAŁYM pakietem] kupimy ca 1000 PAC-3MSE - czyli połowę efektorów potzrebnych do obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej z prawdziwego zdarzenia. Obciąć kilka innych programów [białych słoni] - narzuconych nam jeszcze w 2013 w starym PMT - i będziemy mieli i czyste niebo - i WP sieciocentryczne z C4ISR i WRE danymi z rdzenia A2/AD, z dronizacją, z nasyceniem środkami precyzyjnymi dalekiego zasięgu, które we wszystkich domenach będzie 100 razy tyle warte - niż bez A2/AD Tarczy Polski. Lepiej rozwinąć Flaris LAR w drona do uniwersalnych zadań [w tym nosiciela broni precyzyjnej] i mieć kilkaset takich szybkich nosicieli, operujących z rozproszonych nieutwardzonych lotnisk polowych] - niż nawet 100 F-35B. Taki jest Polski Teatr Wojny - i do niego, a nie do Pacyfiku musimy budować ODPOWIEDNIE kompetencje.

abc
niedziela, 14 kwietnia 2019, 15:14

Panie elektromonter1967. Nie pisz bzdur. Defence24.pl pisze: "Trwają nadal testy, związane z kolejnymi użytkownikami, ale też np. z planowanym wydłużeniem eksploatacji F-35A o kolejnych 8 tys. godzin." Resurs F-35 wszystkich wersji wynosi obecnie 8 tyś. godzin, a ma wynosić 16 tyś. godzin. O jakich testach pisze Def24.pl? We wrześniu 2018r. zakończono testy zmęczeniowe F-35A prowadzone przez firmę BAE Systems w Brough w Wielkiej Brytanii. Podczas testów samoloty muszą wytrzymać dwa razy tyle niż założono - 16 tyś. godzin lotu. F-35A przeszedł pomyślnie trzy cykle zmęczeniowe, czyli przetrwał 24 tyś. godzin. Testy zmęczeniowe F-35B oraz F-35C prowadzone są przez firmę Lockheed Martin w zakładach w Forth Worth w Teksasie. Informacja pochodzi z artykułu w Lotnictwie z lutego tego roku. Resurs F-35A/B/C wynosić bedzie zatem nawet 16 tyś. godzin. Liczba 2630 usterek rzekomo zamiecionych pod dywan to kolejna bzdura. F-35 powoli wychodzi na prostą, a w trakcie testów i oceny zdolności operacyjnych SDD (System Devolopment and Demonstration) F-35 pozbyły się większości problemów wieku dziecięcego. W kwietniu 2018 roku zakończyły się ostatnie testy pierwszej fazy rozwoju i demonstracji systemu SDD programu JSF mające na celu ostateczne pozbycie się tzw. usterek krytycznych. Wprawdzie testy ukończono sześć miesięcy później niż zakładano, ale osiągnięto w końcu zamierzony cel, a ten etap rozwoju został zaakceptowany przez biuro DOT&E. Działania te obejmowały wyeliminowanie ostatnich większych problemów które ujawniono podczas testów. Obecnie F-35 przechodzą kolejny, ostatni już etap fazy SDD programu, czyli testów i oceny zdolności operacyjnych konstrukcji (IOT&E -Initial Operation Test & Evaluation) który ma na celu ostateczne pozbycie się pozostalych drobniejszych problemów poprzez doskonalenie myśliwca i przystosowanie do działań bojowych w pełnym zakresie. Do testów wyznaczono siedem myśliwców F-35/A/B/C oraz tzw. połączony zespół JOTT (JSF Operaction Test Team) składający się z 10 pilotów, 145 techników oraz 11 inżynierów. Zaplanowano ponad 30 misji obejmujących m.in. takie aspekty działań operacyjnych jak: ofensywne i defensywne zwalczanie zagrożeń powietrznych (OCA i DCA), eliminacja naziemnych systemów obrony przeciwlotniczej (SEAD) czy zwalczanie celów powierzchniowych. Ten etap rozpoczął się 5 grudnia 2018r., a ma zakończyć pod koniec lata 2019 roku. Jeśli biuro DOT&E wyda pozytywną opinię i nie będzie miało większych zastrzeżeń, jesienią mogłaby się rozpocząć wielkoseryjna produkcja myśliwców F-35 w pełni gotowych do wykonywania zadań bojowych. Tyle zostało z pańskich fantazji na temat F-35.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:47

Panie abc, albo elektromonter, Georealista i dalej patrzący to ta sama osoba , albo korzystaja z tego samego gotowca. te ich posty są zbyt podobne by to był przypadek.

abc
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:06

Też to zauważyłem

AWU
sobota, 13 kwietnia 2019, 17:47

Erdogana opuszcza poczucie rzeczywistości, przykładem ostatnie wybory samorządowe w których jego partia poniosła klęskę w głównych miastach Turcji. Zakup S-400 to nie tylko strata szansy na zakup F-35 lecz pewność na sankcje .Cała zbrojeniówka Rosji jest objęta sankcjami i zgoda na zakup broni z tego kraju wymaga zgody Kongresu USA tak jak ostatni zakup Mig-29 z konserwy (a raczej ich zakonserwowanych kadłubów w różnym stadium produkcji od 1992r) przez Indie za bardzo korzystną cenę. Jest niemożliwe iż Turcy zapomnieli iż Rosja jest iż odwiecznym wrogiem który pragnął podbić Konstantynopol .Jeden z hospodarów Moskwy poślubił w XVw siostrzenicę ostatniego cesarza Bizancjum i to (wg rosyjskiej propagandy) władcom Kremla daje prawo do stawiania takich żądań. Relatywnie po przejściu przez Groby Królewskie na Wawelu moglibyśmy dojść do wniosku iż Polska ma prawo do niemal całej Europy patrząc na groby naszych królowych? Moskale/Rosjanie/Sowieci wysuwali swe żądania odnośnie Konstantynopola zarówno Napoleonowi, Hitlerowi jak i Aliantom w Jałcie i Poczdamie? Służyłem z oficerami tureckimi, ostatni "zamach stanu" który tak zbliżył Erdogana do Putina był tak nieudolny i amatorski iż prawdopodobnie zainicjowany przez tego drugiego na zamówienie pierwszego. Efektem zastrzelenie rosyjskiego ambasadora przed kamerami tureckiej TV. Polska powinna przejąć kontrakt turecki wraz z offsetem (produkcja podwozia i elementów środkowego kadłuba). Jeśli Erdogan zagrozi opuszczeniem NATO , jak to mówią krzyż na drogę .. Francja będąca mocarstwem w porównaniu z Turcją zrobiła to samo aby do NATO powrócić. Wraz z opuszczeniem NATO przez Turcję jedynie wzrośnie pozycja Grecji i Bułgarii.

fumfel
niedziela, 14 kwietnia 2019, 19:41

gościu, przestań ględzić co było wieku temu. Jakie to ma znaczenie, dzisiaj są inne realia i inne sojusze. Tylko polska żyje w okopie historii.

asdasdasf
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:02

Pewne rzeczy się nie zmieniają. Rosja nadal chce Konstantynopola, z oczwistych powodów (Wjście z Morza Czarnego na może Śródziemne). Na razie jednak jest to mało realne.

Jober
sobota, 13 kwietnia 2019, 17:16

Otwiera się szansa dla Polski żeby wskoczyć do kolejki po F-35 w miejsce Turcji. Pozyskanie takich samolotów to dla polskiego lotnictwa wojskowego priorytet.

Dudley
niedziela, 14 kwietnia 2019, 22:47

Priorytet dla Polski to stworzenie w miarę skutecznej "kopuły" za pomocą najniższych możliwych kosztów. F 35 w żaden sposób nie nadaje do roli, nam jest potrzebny koń roboczy , mogący długo utrzymać się w powietrzu, zabierający dużo uzbrojenia, współpracujący z samolotami typu AWACS. Nie potrzeba nam drogich samolotów do rajdów na terytorium przeciwnika, a przynajmniej nie w tej chwili, kiedy nie mamy praktycznie żadnej oplot.

abc
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:18

Producent Northrop-Grumman w 2011r. podał na swojej stronie internetowej, że samoloty F-35 przeprowadzające loty testowe w stanach Maryland i Virginia mogą wykrywać i śledzić za pomocą EO DAS startujące na Florydzie rakiety. Odległość Maryland od Florydy w linii prostej to ponad 836 mil (1345 km). Test z sensorami pokładowym F-35 polegał na wykryciu startu i śledzeniu 5 pocisków rakietowych na terenie Florydy. EO DAS był w stanie śledzić je precyzyjnie z odległosci ponad 800 mil (1300  km) śledząc je precyzyjnie długo poza tzw. second stage burnout.. Z kolei radar był w stanie działać samodzielnie, ale również pobierał dane z DAS dzięki Advanced Sensor Fusion.  Cyt: "The F-35's DAS was flown in military operational exercises in 2011 and has also demonstrated the ability to detect and track ballistic missiles to ranges exceeding 800 miles (1300 kilometers) and has also demonstrated the ability to detect and track multiple small suborbital rockets simultaneously in flight."  F-35 dzięki technologii stealth oraz zaawansowanym systemom ASF (Advanced System Fusion) w skład którego wchodzą wysoce zintegrowane sensory w postaci radaru AESA, systemów na podczerwień EO DAS i EOTS, systemów walki elektronicznej EWS oraz wielofunkcyjny zaawansowany Datalink (Madl) pozwalający na wymianę informacji i koordynację działań pomiędzy różnymi samolotami uzyskuje nadzwyczajne możliwości. Jeszcze jeden przyklad niesamowitych wręcz możliwości sensorów F-35. Do USA na rekonesans wybrała się wysokiej rangi delegacja MON. Trafili na poligon w Arizonie na którym patrolujący przestrzeń powietrzną w roli AWACSa F-35 wykrył sensorami z odległości 400 mil (ok. 650 km) odpalenie pocisku rakietowego, przekazał automatycznie koordynaty celu i wyrzutni do systemów przeciwrakietowych oraz do systemu baterii HIMARS. Co uruchomiło działanie w postaci zestrzelenia pocisku i zniszczenia wyrzutni. Nie ulega wątpliwości, że ta demonstracja siły F-35 wpłyneła na decyzję MON. Samoloty F-35 maja pełnić u nas dodatkowo funkcje dalekiego rozpoznania, wczesnego ostrzegania AWACS, lokalizacji i rozpoznania celi ISR, której to bardzo brakuje w Siłach Powietrznych. Ponadto F-35 przystosowany jest do przenoszenia od 1678 kg (F-35B) do 2586 kg (F-35A/C) uzbrojenia na 4 węzłach w komorach wewnętrznych, dzięki czemu może zachować własności stealth. W przypadku wykorzystania 6 podwieszeń zewnętrznych pod skrzydłami, łączna masa przenoszonego uzbrojenia wzrasta do 9662 kg dla F-35A, 8301 kg dla F35B i 10 115 kg dla F-35C. Słowem F-35 spełnia wszystko czego sobie tylko życzysz panie Dudley.

Podaj źródło swoich refelacji.
wtorek, 16 kwietnia 2019, 07:56

Dziwne że tylko ty o tym piszesz? Bo wzmianka o tym nie pojawiła się w żadnej prasie. Czyli te brednie o wizycie MON na poligonie w Arizonie to po prostu wymysł twojego umysłu. Gdzieś to wklejał Jaca i zastanawiam się czy Jaca i abc to nie ta sama osoba? Daj jakieś źródło żeby to zweryfikować, inaczej jest to po prostu brednia i wniosek będzie tylko taki, że te wszystkie twoje wynurzenia o wykrywaniu pocisków balistycznych, 20 - 1 na redflagach i inne to po prostu bajki.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 13:40

Pisałem juz wam, zmieńcie żródło ze Sputnika czy innej RT na coś podające prawdziwe informacje bo tylko robicie z siebie.... No ale jak widać rusofilia powoduje coraz większe spustoszenie:)

JaW
wtorek, 16 kwietnia 2019, 10:36

Informację podał Altair.

abc
wtorek, 16 kwietnia 2019, 10:31

Proszę bardzo. Cytat z portalu militarnego który m.in. podał tę informację: "Richard H. Edwards poinformował, że wysokiej rangi polskiej delegacji (nie można wykluczyć, że na poziomie ministerialnym) zademonstrowano na poligonie w Arizonie scenariusz, w którym patrolujący F-35 wystąpił w roli samolotu wczesnego ostrzegania. Wykrył on z odległości 400 mil odpalenie pocisku rakietowego, przekazał automatycznie informacje do systemy przeciwrakietowego oraz do systemu niszczącego w postaci baterii HIMARS. Co uruchomiło kontrakcje. Można przypuszczać, że demonstracja ta w decydujący sposób wpłynęła na decyzje zakupowe obecnego kierownictwa MON, biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi min. Błaszczaka. Można domniemywać, że w MON bierze się pod uwagę F-35 w roli brakującego naszej obronności komponentu wczesnego ostrzegania oraz rozpoznania i lokalizacji celów dla różnego typu systemów rażenia.".

asdasdsadf
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:03

Potrzeba nam dobrych sensorów, a F-35 to zadanie powinien spełnić.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:49

Dudley, ale właśnei F-35 spełnia te wszystkie wymagania co podałeś:)) Zasieg bojowy 1200km na paliwie wewnetrznym, ponad 8 ton udzwigu uzbrojenia, sam do tego może robic za AWACS i bez problemu z nimi współpracuje, do tego dochodzi stealth, mozliwośc sterowania uzbrojeniem z innych maszyn cena tez nie jest duża.

poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 23:42

A gdzie będzie ten "stealth" z podwieszeniem zewnętrznym, 8 ton zasięg 1200km uzbrojenia to jakiś ewenement? jak to się ma np do F15 i Gripena E, i nie chodzi o to że uważam że f35 to zły samolot, ale że potrzeby jakie mamy możemy zaspokoić znacznie niższymi kosztami. A nie zadłużyć się po uszy by kupić parę kosztownych zabawek, wg. starego polskiego przysłowia "zastaw się a postaw się". Ile Możemy kupić tych f35 24 -36 szt to wszystko bo na więcej nie będzie nas stać i dostawy najszybciej za 10 lat. a my potrzebujemy ok 100 sprawnych w miarę nowoczesnych samolotów bojowych, dwóch różnych producentów ( by w przypadku uziemienia typu, nie wzywać NATO na pomoc). Można przerzucać się technicznymi nowinkami , ale na końcu i tak zwycięża ekonomia, jeśli za te same pieniądze można mieć dwa razy więcej samolotów w powietrzu o trochę mniejszych możliwościach to tylko głupiec będzie obstawał przy zakupie f35. Amerykanie z tym samolotem wdepnęli w gówno i teraz owijają je w pozłotko i sprzedają drogo jako czekoladki. Masz przykład w trochę innej dziedzinie, a mianowicie chodzi o Zumwalty , w tym przypadku nie mogą sprzedać tej drogiej zabawki, i musieli zamknąć program a środki skierować na Burki które są wystarczająco zaawansowane by wykonywać powierzone im zadania. Dlaczego tak postąpiono ? bo nie dało się przerzucić ogromnych kosztów a naiwnych sojuszników, co udało się z f35

wtorek, 16 kwietnia 2019, 09:13

Teraz F-35 nie różni się specjalnie od F-16 cena przy zakupie.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 04:12

No wąłśnie panei ichtamniet:)) Zadłuzysz to sie przy Gripenie, który jest droższy od F-35( ciekawe, co) i ma ułamek możliwości Lightninga II,> Pytasz gdzie będzie stealth?? Do zadań mysliwskich czy zwalczania OPL wystarczy to co ma w komorach czyli prawie 4 tony( gripen maks 6,5t. udżwigu. Natomiast co do Zumwaltó to okazały sie za drogie i na dzisiejsze czasy zwyczajnie zbyt nowoczesne by sie je opłacąło wprowadzać, wiec zbudowali trzy, traktujac je bardziej jak jednostki doświadczalne niz liniowe i testuja sobie na nich nowe technologie. I tak nic lepszego od Burke'ów nie pływa po morzu. Podobnie skończył Crusader, czy o mały włos F-22 które wyprzedziły swój czas i do tej pory nic lepszego nie powstało w tej dziedzinie. Za jakieś 10 lat pewnie Zumwalty powrócą w nowej formie

Leon
środa, 17 kwietnia 2019, 04:44

Jakie cztery tony, 2.5 tony max. Policz sobie ile wazy GBU, AIM-120. Pomnóż pododawaj i ci wyjdzie. Chyba tyle potrafisz?

Stanisław
niedziela, 14 kwietnia 2019, 20:59

Bzdura, nie priorytet. Potrzeba nam silnej obrony przeciwlotniczej, a nie zabawek

dim
sobota, 13 kwietnia 2019, 17:15

Turcja faktycznie zdymisjonowała, nieraz także wsadzając na długie lata do więzień, większość swych dowódców, spośród tych uważanych za zwolenników ścisłej współpracy z NATO. Co twierdzę, np przywołując greckie oceny ilości błędów, popełnianiych przez tureckie okręty w trakcie manewrów. A jednocześnie USA przychylnie rozważają sprzedaż F-35 np. Polsce, która wiadomo, że musi używać ich takżedo patroli przygranicznych przy Kaliningradzie i Białorusi. Gdzie także, z różnych kątów i na różnych wysokościach (m.in. z samolotów rozpoznania r/elektronicznego) opromieniowane zostaną radarami Rosjan, łącznie z jednoczesnym pomiarem odbić, z wielu stron naraz. A może pamiętacie Państwo sprawę koreańskiego Boeinga, strąconego nad Kurylami ? Gdy przelatywał w pobliżu rosyjskich ważnych baz, jasne że opromieniowywany wtedy przez radary, odbicie od jego potężnego kadłuba mierzył jednocześnie lecący obok, ale już poza wodami terytorialnymi, RC-135 rozpoznania r/elektronicznego. Tak się to robi spoza granicy. Dziś czułość urządzeń odbiorczych jest nieporównanie większa. Następna sprawa jest ta (cokolwiek nie "nakrzyczy" na mnie Davien), że przy niektórych kursach z tylnej półsfery, F-35 wcale nie jest bardzo trudno wykrywalny, nawet dla zwykłego F-16. Wiadomo o tym ze wspólnych ćwiczeń, "choć to tajemnica". Ale jaka tajmemnica, skoro ogłaszane były tzw. strącenia ? Przynajmniej dawniej ? Z kolei Grecy też (tak jak Rosjanie) za to na małym obszarze nieba, dysponują setkami nowoczesnych i stale modernizowanych myśliwców. I F-35, z bliska, wcale nie musiałbyby wtedy być niewidoczne. Zwłaszcza po uprzednim naprowadzeniu Greków przez radar naziemny. A jak już pisałem niedawno, wspólnie z niemieckim producentem antyrakiet, Grecy ustalili możliwość uzbrojenia się wkrótce w taką obronę, przed pociskami z F-35. Nawet gdy piloci sami jeszcze tego samolotu nie widzą. Następna sprawa: Natowskie bazy w Turcji (głównie chodzi oczywiście o Incirlik) zostały już praktycznie opróżnione z ważnego amerykańskiego sprzętu. Przeniesionego m.in. do Grecji do Larysy i do Polski już w ub.roku. A w mijającym tygodniu Kongres USA zażądał listy tureckich naruszeń greckiego i cypryjskiego nieba. Będą na niej tysiące przykładów... Dawniej kongres nigdy się tym nie interesował, choć wiedział. Już ub. r. flota USA, z lotniskowcem w składzie dwukrotnie reagowała "wspólnym ćwiczeniem" z Grekami na Tureckie wyczyny na Morzu Egejskim". A Ambasador USA osobiście jeździł do Evros - czyli na samo pogranicze wschodu Grecji, tuż-tuż obok Dardaneli, ustalać, że miejscowa ludność faktycznie chętnie przyjęłaby tam amerykańską (ewentualną) dużą bazę. Na co minister obrony (Grecji) oficjalnie zaproponował zaraz kilka lokalizacji. REKAPITULUJĘ: Pewnie wcale nie chodzi ani o F-35, ani o S-400, a o decyzje polityczne Turcji. Turcja wygląda na to, że chciałaby pozostać krajem już nie sojuszniczym, ale ot tak... stowarzyszonym z NATO. A do stowarzyszeń należy się wielu i różnych naraz, przy tym bez zobowiązań innych, niż ewentualnie składka, jednocześnie ze zbiorowym targowaniem obniżek cen zaopatrzenia od dostawców.

smiley
sobota, 13 kwietnia 2019, 16:57

tez powinnismy kupic s400. patrioty sa o wiele gorsze. nie mam nic pozytywnego do powiedzenia o tym zakupie. nic tylko polityka. ani kodow ani dobrego offsetu nie bedzie. Turcja nie powinna byc przez USA szantazowana. to ich sprawa jaka bron chca kupic placa to maja.

POLAK
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:07

to kup sobie jeszcze ładę lub moskwicza , rubina i jakiś super ruski smatfon - będziesz miał komplet kosmicznych technologii :P

djllhhs
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:08

Spjusz zobowiązuje do pewnych rzeczy. Między innymi do minimum lojalności.

suawek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 12:20

dlaczego uważasz, że kogokolwiek obchodzi co masz do powiedzenia??

suwak
wtorek, 16 kwietnia 2019, 07:58

A dlaczego uważasz że nikogo to nie obchodzi? Jak nie masz nic do powiedzenia to idź na wupe i tam się realizuj.

wtorek, 16 kwietnia 2019, 11:00

bo te brednie nikogo nie obchodzą ...

Pewełek.
środa, 17 kwietnia 2019, 04:45

A jednak czytasz i komentujesz. Czyli cię obchodzą....

Sailor
niedziela, 14 kwietnia 2019, 22:25

Powiedz mi od kiedy kupuje się uzbrojenie od wroga?

Milutku
sobota, 13 kwietnia 2019, 16:19

Powody zakupu S-400 są równiez pilityczne. Turcja musi zdyscyplinować USA za wspieranie północnosyryjscy komunistów u tureckich granic. Komunikat Turcji brzmi : uważajcie nasz sojusz jest dwustronny, wy też musicie wypełniać zobowiązania, nie jesteśmy na was skazani, ile manewru mamy duże, nie tylko my musimy zabiegać o waszą przyjaźń ale też wy o naszą.

Marek
wtorek, 16 kwietnia 2019, 09:14

No właśnie. Sojusz obowiązuje w dwie strony. Dlatego ciekaw jestem, co sobie o tej drugiej stronie myślą Grecy?

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:21

Tia , właśnie to Turcja obrywa raz po raz po dupie za rozrabianie w regionie a co do wypełniania zobowiązań to Turcja jest w NATO, jak im sie nie podoba zawsze moga sie wynieść.

Marcin
sobota, 13 kwietnia 2019, 16:16

A jaki z F-35 Stealth skoro japoński samolot zanim uległ katastrofie śledziły radary cywilne i wojskowe kilku krajów w Azji? Co za bajki, owszem nowoczesny ale mały zapas paliwa i bardzo krótki resurs 2100 godzin to znaczące wady a S-400 to najnowszy system plot dalekiego zasiegu i daje Turcji niezależnośc od USA. stąd taki a nie inny wybór. Chyba oczywisty dla każdego kraju ceniącego swoją suwerennośc taki szantaż nie były możliwy do przyjecia. 1-0 dla Turcji

Nemo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 00:01

F-35 mają specjalne Luneberg reflectors włączone gdy nie latają bojowo. W przeciwnym wypadku stwarzałyby zagrożenie dla ruchu powietrznego.

Pablo
niedziela, 14 kwietnia 2019, 21:03

Eh, następny "specjalista", który nie ma pojęcia o istnieniu transponderów. Żenada.

Davien
niedziela, 14 kwietnia 2019, 14:45

Marcinku , słyszałes o takim wynalazku jak transponder i reflektor radarowy??. Jak dla ciebie zasięg bojowy wiekszy od Su-35 to wada to jestes po prostu żałosny. S-300PMU-3, bo S400 to nazwa marketingowa może jest najnowszym systemem OPL ale wyłacznie w Rosji. Kłamstw o 2000h dla F-35 nawet nie ma sensu komentować.

SU-35S C.R. 1600 km.
wtorek, 16 kwietnia 2019, 08:00

Drogi Puchatku, SU-35S comat radius - 1600 km (932 mi, 810 nmi). Takie wartości podają wszystkie źródła na świecie, amerykańskie, brytyjskie, polskie, chińskie, indyjskie. Ty wiesz że taka jest prawda ale strasznie cię to boli więc brniesz w swoje bajki. Jakby było inaczej to byś podał jakieś źródło. Ale wiesz że nie ma takiego źródła. Wiem że odczuwasz bardzo silny ból z tego powodu. Bardzo mi przykro, ale musisz nauczyć się z tym żyć. Albo po prostu weź tabletkę przeciwbólową!!! Nie jestem rusofilem, ale uwielbiam udowadniać twoją niewiedzę.

Komentator komentarza.
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:18

Davien, czy to Marcin jest żałosny. Nie!!! Może niewiele wie... Bezczelnie i świadomie powtarzasz kłamstwo o zasięgu bojowym F-35, który jest mniejszy o 400 kilometrów od zasięgu SU-35S. F-35 C.R. - 1200 km, SU-35S - C.R. 1600 km. A że tego nie wiesz, to tłumaczę. C.R. - combat radius, Bojowy promień działania. Ale widzę że zabolało, że F-35 ten parametr ma gorszy. Ale nie przejmuj się, F-35 jest też mniej zwrotny, wolniejszy i mniejszy pułap operacyjny od SU-35S. NA szczęście dla F-35 ma swoje stealth i teoretycznie lepszy radar, bo inaczej to miałby marne szanse.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 04:15

Panie komentator, jakoś dziwne że nawet KNAAPO nie wie że ich własny Su-35 ma taki zasieg bojowy jak podajesz i z uporem twierdzą że te 1600km to nowmalny zasięg na niskiej wysokości, no ale oni przeciez w przeciwieństwie do pana się nie znają:) Wiec poprosze o żródło zanim dalej sie osmieszysz:)

SU-35S C.R. 1600 km.
środa, 17 kwietnia 2019, 04:46

A masz, może się odczepisz i sobie pójdziesz. Defenceworld, The Nationali Interest i setki innych: Combat radius: around 1,600 km (932 mi; 810 nmi). A teraz płacz w samotności.

Smok
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:59

Davien przeszedłeś sam siebie. Od kiedy zasięg 2200km (F-35) jest większy od 3600km (Su-35)?

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:22

Panie smok, znowu mylisz zasieg bojowy czyli 1200km dla F-35A i ok 1100km dla Su-35 z zasięgiem do przebazowania, ale to u ciebie norma.

Smok
wtorek, 16 kwietnia 2019, 00:04

Możesz już przestać udowadniać że czytać z zrozumieniem nie potrafisz? Przecież wszyscy już o tym wiedzą. Podałem zasięg całkowity jednego i drugiego myśliwca. Ale jak by na to nie patrzeć to i tak Su-35 ma większy zasięgi bojowy jak i całkowity niż F-35. Gdyż zasięg bojowy Su-35 to jakieś 1800km. Tak wiem ty i tak będziesz twierdził że to mniej 1100km. Ps. Jakie znów, jaka norma?

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 04:16

Aha panie smoczku polecam zapoznac sie np z ytymi danymi dla F-18E i naprawdę przestań wypisywac brednie.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 04:17

Panie smok, zasieg całkowity to nie 2x zasięg bojowy wiec jak widać to niedość ze pan sam sie nie zna... Taki przykłąd: zasieg cąłkowity F-16 to 4200km natomiast zasięg bonowy dla misji uderzeniowej to całe 550km. Zasieg bojowy dla Su-27SK wynosi ok 1000km przy zasiegu całkowitym 3200-3500km wieć panie smok...

Smok
środa, 17 kwietnia 2019, 00:54

Widocznie czegoś nie doczytałeś lub nie zrozumiałeś. To u ciebie częste.

Piotr
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:48

Buahahaha ! No nie... porównanie sru do F 35 ??? Buahahaha ! To tak jakby wystawić moskwicza w F1 :p

Nemo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 05:04

Mylisz się, jest co komentować. F-35A ma lifespan 8,000h ale F35-B jedynie 2,100h, co jest wielkim problemem dla Marines. Podobnie się mają koszty lotu (50,000/h) które są ponad dwa razy wyższe niż dla F-16. Polecam raport Pentagonu o kosztach operacyjnych F-35 z 2018 jeżeli kolega ma jakieś wątpliwości co do podanych informacji.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:24

NEMO akurat to pan sie całkowicie myli. Te "słynne" 2100h ma jedynie kilka F-35B z wczesnych serii produkcyjnych słuzace do szkolenia. Koszty całkowite dla F-35 jakwynika z raportu Boeinga na temat F-15X wynoszą ok 37 tys usd, przy 27-32 tys dla F-16 i 20 tys dla F-15X:)

Nemo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:48

Nie bardzo rozumiem co ma oznaczać to „:)” (infantylność?) skoro sam Pan potwierdził że koszty lotu f-35 są ok 2x większe niż f-16. Biorąc pod uwagę formę pańskich wypowiedzi nie widzę większego sensu wchodzenia z panem w jakikolwiek dyskurs.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 04:19

Panie NEMO, jakie 2x ?? Jak dla pana 27-32 tys usd to 1/2 z 37 tys usd to ma pan racje z kims takim jak pan dyskusja nie ma najmniejszego sensu. dyskutowac można z kims kto ma jakąś wiedzę.

abc
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:10

F-35B ma resurs 2100h ale dotyczy tylko wczesnej partii produkcyjnej wersji block 2B wykorzystywanych przez US Marine Corps. Albo nie czytacie dokladnie informacji podanych w raporcie Pentagonu albo przerabiacie je na swoją modłę.

Nemo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:54

No dobrze, skoro pan przeczytał raport tak dokładnie to może udzieli mi pan odpowiedzi na pytanie. W raporcie jest napisane wyraźnie że pierwsza seria f-35b ma resurs 2100h; jest też napisane że jest to nieakceptowalne dla Marines i resurs musi zostać podniesiony. Niech mi więc pan poda ile wynosi resurs dla obecnie produkowanych f-35b i poda źródło.

abc
wtorek, 16 kwietnia 2019, 11:03

Panie Nemo. W artykule magazynu Lotnictwo pt. "Joint Strike Fighter: postępy programu JSF w 2018 roku" z lutego 2019r. pisze: "We wrześniu 2018r. zakończyły się testy zmęczeniowe modelu F-35A prowadzone przez firmę BAE Systems w Brough w Wielkiej Brytanii. Każdy z trzech modeli F-35 ma resurs przewidziany na 8 tyś. godzin. Jednakże podczas testów muszą "wytrzymać" dwa razy tyle - ekwiwalent 16 tyś. godzin lotu. F-35A przeszedł pomyślnie trzy cykle zmęczeniowe, czyli przetrwał 24 tyś. godzin. Jest to dobra informacja w świetle planów Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych (US Air Force) zakładających pozostawanie F-35A w służbie aż do 2070 r. Wiedza na temat wytrzymałości płatowca pozwoli na zaplanowanie zakresu prac związanych z przedłużeniem resursu pod koniec okresu służby. Testy zmęczeniowe F-35B oraz F-35C prowadzone są przez firmę Lockheed Martin w zakładach w Forth Worth w Teksasie i nie zostały jeszcze zakończone." Konie cytatu z Lotnictwa. Jak widać resurs trzech wersji F-35 wynosi obecnie 8 tyś. godzin, a trwają intensywne testy mające na celu przedlużenie wytrzymości płatowca do 16 tyś. godzin. Wspomniał o tym też Defence24.pl.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 04:20

Resurs obecnie produkowanych F-35 w wersjach A/B/C wynosi 8000h, na testach maszyny wytrzymywały do 24 tyś h

Znawca
środa, 17 kwietnia 2019, 04:49

Na testach tyle wytrzymał tylko F-35A. Wersje B i C to są nieloty i tylko teoretycznie maszyny naddźwiękowe, o supercruise nie co wspominać bo to w przypadku F-35B/C nie istnieje.

abc
środa, 17 kwietnia 2019, 12:39

Panie znawca. Wersje F-35B/C podobnie jak F-35A mają już resurs 8 tyś. godzin o czym pisze w Lotnictwie. Dlatego nie kombinuj. Obecne testy zmęczeniowe mają zdać odpowiedź czy można zwiększyć resurs do 16 tyś. godzin dla wszystkich wersji. Do pozostałych bzdur nie będę się odnosił.

cba
środa, 17 kwietnia 2019, 23:14

To niesamowite". A japoński F-35 spadł po 280 godzinach.

abc
czwartek, 18 kwietnia 2019, 08:24

Mylisz awarię z wytrzymałością płatowca panie k9lego.

SU-35S C.R. 1600 km.
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 01:43

Davien, przestń pisać nieprawdę. SU-35S comat radius - 1600 km (932 mi, 810 nmi). Źródło KNAAPO i każde inne źródło naświecie. Lepiej niż F-35. Wiem że odczuwasz bardzo silny ból z tego powodu. Bardzo mi przykro, ale musisz nauczyć się z tym żyć.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:25

A ten znowu:)) Nawet KNAAPO na jakie sie powoływałeś twierdzi inaczej, ale jak widac dalej jest to dla ciebie za ciężkie do zrozumienia, zresztą w tym stadium rusofilii to nic dziwnego.

C.R. SU-35S 1600 km
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 16:10

To podaj swoje źródła, pamiętaj że gra komputerowa nijak ma się do rzeczywistości.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:12

Wow, to juz KNAAPO nie jest dla ciebie żródłem?? Co za zmiana, ale jak chcesz: instrukcja obsługi dla Su-35S autorstwa KNAAPO wystarczy?? A z udawanie że gierki to rzeczywistośc to akurat słynie Rosja:)

Acc
sobota, 13 kwietnia 2019, 15:45

To się nazywa „suwerenność”. U nas niestety niewielu już pamięta znaczenie tego pojęcia.

Adrian
sobota, 13 kwietnia 2019, 15:32

Ale czy to nie Grecy mają s 300 ? A to chyba najgorętszy sojusznik Turcji

Davien
niedziela, 14 kwietnia 2019, 14:46

Adrian, Grecy maja te S-300 wyłacznie dlatego że jak kupił je Cypr to Turcja ta się darła ze przekazano je Grecji.

Smok
niedziela, 14 kwietnia 2019, 13:41

Swoją drogą NATO to bardzo ciekawy sojusz. W jego skład wchodzą państwa które się wzajemnie nienawidzą.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:51

W swoim czasie mieli wspólnego wroga,

Smok
wtorek, 16 kwietnia 2019, 00:09

A jakiego to wspólnego wroga miała Turcja i Grecja?

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 04:21

ZSRS i wszystkie zpodległe mu państwa, wystarczy?

Smok
środa, 17 kwietnia 2019, 01:14

Tak ZSRR i spółka tylko czekały jak tu na Grecję napaść.

Piotr
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:11

ZSRR ! może ci to wytatuować na bani , to może dotrze !

dekko
sobota, 13 kwietnia 2019, 15:26

po zestrzeleniu rosyjskiego samolotu przez turcje mam wrazenei ze nei maja wyboru turcy :D

ip
sobota, 13 kwietnia 2019, 14:52

Turcy nie boją się demokracji amerykańskiej rozwalonej po całym ZIEMSKIM GLOBIE? Gdzie jeszcze nie ma sił ekspedycyjnych Amerykanów?

ryba
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 00:35

w Kazachstanie

Autor komentarza
sobota, 13 kwietnia 2019, 14:45

Gdyby latanie w zasięgu radarów S-400 było problemem, to Izrael nie latałby F35 nad Syrią. Rosja pewnie już dawno zebrała tyle telemetrii ile się dało i to w warunkach prawdziwych akcji, podczas izraelskich rajdów w Syrii.

To prawda
niedziela, 14 kwietnia 2019, 12:40

Izraelskich rajdów w Syrii? Odpalaja swoje rakiety z nad Libanu. Już raz F35 został uszkodzony przez,, Ptaki"

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:52

Jak widze kolejny co wiezy w teleportacje S-200, płaską ziemie i inne bajki:))

Max
wtorek, 16 kwietnia 2019, 08:09

Davien, podobno F-35 latały nawet nad twoją przyczepą z której nadajesz, tej w lesie pod Moskwą. Potwierdzasz czy zaprzeczasz.

Hihot
wtorek, 16 kwietnia 2019, 08:07

Kolejny co wierzy w niewidzialne samoloty wykrywające pociski z tysięcy kilometrów. Hihi...

bender
wtorek, 16 kwietnia 2019, 16:08

Czytanie ma ogromną przyszłość. Skorzystaj z rady mądrzejszego i poczytaj: https://www.defence24.pl/f-35-wykryja-pociski-manewrujace-mysliwce-w-roli-samolotow-wczesnego-ostrzegania

Hihot
środa, 17 kwietnia 2019, 04:57

Piszesz o tym artykule który prawił o zestrzelaniu rakiet w fazie startu? To jak to zrobi F-35, będzie wisiał w powietrzu na silosami w Rosji albo Korei Północne? I jak, będzie tam nad Rosją tankował? I oni przyślą mu oficjalną notę: "Za dwa dni wystrzelimy ICBM" żeby sobie nad ten silos przyleciał? Czy może oni tam będą latali nad Rosją czy Koreą cały czas? A może sobie bazę dla F-35 w Rosji czy Korei w pobliżu silosów wybudują? Do tego stadion, MOL żeby było w domu. Słuchaj swoich rad. Więcej czytaj i przede wszystkim myśl.

abc
środa, 17 kwietnia 2019, 13:36

Niestety nie mogę podać linku więc posłuże się cytatem: "W opublikowanym niedawno dokumencie 2019 Missile Defence Review pojawiła się wielce interesująca informacja, że US Air Force i Missile Defence Agency (MDA) zbadają możliwość zintegrowania wielozadaniowego samolotu bojowego Lockheed Martin F-35A Lightning II z amerykańskim systemem obrony przeciwrakietowej. Zdolności samolotu stealth, a zwłaszcza jego wyposażenia pokładowego, mogą być kluczowym elementem umożliwiającym obronę terytorium USA i innych rejonów przed pociskami balistycznymi znajdującymi się w arsenałach FR, ChRL, Iranu i KRL-D. Zdaniem amerykańskich naukowców F-35 mógłby nie tylko wskazywać cele innym systemom obrony przeciwrakietowej, ale także samodzielnie zestrzeliwać pociski balistyczne. To ostatnie wymagałoby przede wszystkim opracowania dla niego nowego kierowanego pocisku rakietowego powietrze-powietrze średniego / dalekiego zasięgu lub, co mniej prawdopodobne, zmodernizowania używanych obecnie AIM-120 AMRAAM.  Najnowszy amerykański samolot, F-35, ma wyposażenie pokładowe, które może wykryć w paśmie podczerwieni silnik rakietowy pocisku balistycznego, a jego komputery mogą zlokalizować zagrożenia. F-35 może również przekazywać dane o celu do jednostek sojuszniczych, prowadząc działania sieciocentryczne – czytamy w raporcie. Obecnie F-35 może śledzić i niszczyć nieprzyjacielskie pociski manewrujące, a w przyszłości może zostać wyposażony w nowy lub zmodyfikowany kierowany pocisk rakietowy powietrze-powietrze, który umożliwi zestrzelenie nieprzyjacielskiego pocisku balistycznego po starcie, przed oddzieleniem się głowicy bojowej i może zostać szybko wysłany do rejonów zagrożenia w celu wzmocnienia aktywnych zdolności USA do obrony i ataku – mówi dokument." F-35 już udowodnił, że może pełnić rolę samolotu wczesnego ostrzegania. Nawet w czasie wizyty polskiej delegacji z MON w USA, na poligonie w Arizonie wykrył sensorami odpalenie rakiety z odległości 400 mil, a następnie koordynaty celu przekazał automatycznie do systemów obrony powietrznej i baterii HIMARS które zniszczyły cel. F-35 może pełnić wiele zadań w tym samolotu AWACS, rozpoznania pola walki i dowodzenia JSTARS, walki elektronicznej EW, prowadzenia cyber - wojny (cyber-warfare), rozpoznania i wskazywania celów (ISR) oraz wielu innych zadań. 

LLH
sobota, 13 kwietnia 2019, 14:07

Niech w MON natychmiast powoluja zespol ds oszacowania kosztow i korzyści z przejęcia tureckich praw i zobowiązań. Ile by nas kosztowało to wszystko, jakie możliwości mają maszyny, ile zarobimy na współpracy przemysłowej.

lo
sobota, 13 kwietnia 2019, 13:51

Skoro mają ambicje sami produkować taki samolot to jaki jest sens jego zakupu w ilościach 100 szt teraz? Skoro Francja psioczy na Niemcy by nie brały pod uwagę F35 bo to zablokuje ich projhekt myśliwca V generacji to czemu Turcja sama nie może podjąć takich decyzji? Dojść do tych samych wniosków. Jak ktoś się smieje z Turcji i jej przemysłu to chyba nie Polacy. Poza tym ktoś widział stopę zastąpioenie emerytury w Turcji? U nas 37 ostatniej pensji to emerytura a u nich ponad 110%. Tak szybko się rodzą. Jak sami nie wymyślą tego myśliwca to w połowie go kupią licencje i prodkucje u siebie. Za 15 lat może będą go sprzedawać. Poza tym skoro mieli do wyboru (bo sami tak postanowili) S400 lub myśliwiec V generacji to chyba na dziś pilniejsze jest OPL niż ten myśliwiec. Oni na dziś mają bliżej do dobrej OPL niż myśliwca v gen. Dlatego dokupują technologię pilniejszą i gdzie są bliżej sukcesu. Po prostu ambitny, planujący być ponad 100 mln krajem (wtedy gdy my będziemy 3x mniejsi), łupiący na okolicę i zasoby z Syrii, autorytarny Turek Erdogan planuje na 20 lat do przodu.

Adam
sobota, 13 kwietnia 2019, 13:44

USA już mają chętnych tzn Polskę. Kupimy wszystko od USA, czego inni nie chcą aby zapewnić zaplanowany wpływ kasy do budżetu USA

Marek
wtorek, 16 kwietnia 2019, 09:21

Do F-35 jest kolejka przy zakupach. Taka mniej więcej jak za minionego ustroju w sklepie mięsnym kiedy były kartki. Tylko cicho. Nikomu o tym nie mów, bo to "tajemnica".

Wania
sobota, 13 kwietnia 2019, 19:36

Mylisz sie. Po F-35 jest kolejka. Tak sgamo jak na zastąpienie Turcji w produkcji. Dla nas byloby to zwiększenie bezpieczeństwa.

Fanklub Daviena
sobota, 13 kwietnia 2019, 13:33

Wszystkie bajki o "niekompatybilnosci", "niemożności wpięcia" itp. są tylko bajkami. Nie ma najmniejszego problemu z zaprojektowaniem takiego interface i firewalla, by to można było bezpiecznie wpiąć. 3 państwa NATO mają S-300 i USA takiego cyrku nie robi. Chodzi po prostu o to, że Rosja twierdzi, iż S-400 mogą bez problemu zwalczać F-35, a USA twierdzi, że S-400 nie jest w stanie wykryć ani zestrzelić S-400. Dotąd trzeba było wierzyć którejś stronie na słowo, przy czym jak widzę otwartość Rosji na skonfrontowanie S-400 z F-35 i histerię USA, to bardziej wierzę Rosji, a nasz Davienek oczywiście bardziej wierzy USA. Kiedy Turcja będzie mieć S-400 i F-35, to będzie niezależny, obiektywny świadek, od którego (jak wszystkie tajemnice) wycieknie jaka jest prawda I TO BĘDZIE KONIEC SPRZEDAŻY "niewidzialnego" F-35. Amerykańskie bajania o "zbieraniu danych" przez S-400 nt. F-35 mnie nie przekonują - w pobliżu Rosjan w Syrii działały izraelskie F-35 i amerykańskie F-22 i Rosjanie mieli tam swoje A-50, samoloty szpiegowskie, S-400, radary okrętowe i radary na Su-35 i obserwowali te amerykańskie maszyny z różnych stron, w różnych pasmach, od VHF po X, IR i zakresy optyczne. Ponadto Rosja też ma superkomputery i to naprawdę szybkie (Polska tylko o takich może pomarzyć) a dzięki fotogrametrii zna wymiary F-35 i F-22 do ułamków milimetra. Nawet jak wywiad nie zdobył próbek powłok (a pewnie zdobył) to ich tłumienie mogą z dużą trafnością oszacować w pewnym zakresie i na zasadzie "ostrożnej" wyceny przyjąć najgorszy dla siebie wariant i wyliczyć RCS dla F-22 i F-35 z jaką chcą dokładnością. Na Air Power Australia jest jak to można nawet zrobić w domu na komputerze (domowe komputery teraz mają większą moc niż superkomputery, na których... projektowano F-22!) i na jakim darmowym oprogramowaniu... Dlatego moim zdaniem chodzi tylko USA o ukrywanie blefu o rzekomej "niewykrywalności" F-35 przez S-400, bo gdy Turcja blef sprawdzi, to nikt tego bubla nie kupi.

zły porucznik
niedziela, 14 kwietnia 2019, 12:59

"obserwowali te amerykańskie maszyny z różnych stron, w różnych pasmach, od VHF po X, IR i zakresy optyczne. " Wiesz to od Rosjan, że obserwowali, że im się udało? Podzielili się taką wiedzą? Dosyć to niewiarygodne. Jeśli jednak tak, to ABW powinno już pukać do twoich drzwi. Na szczęście to tylko życzeniowe myślenie anonimowego internauty.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:53

Panie porucznik, tak je obserwowali ze dowiadywali sie o ich obecności jak im cos na ziemi wybuchło trafione SDB:)

Tofik
sobota, 13 kwietnia 2019, 23:52

Glopoty piszesz aż przykro czytać. Tak tak te wasze s 400 super nowoczesne jak dla rosji zestrzela wszystko nawet samych siebie hehe. Wszyscy widzieli jak Izrael wykonywał ataki w Syrii. Zniszczone zostało wszystko co było celem nawet same bastiony a te wspaniałe s400 nawet nie wystrzelily w powietrze.

sfsf
sobota, 13 kwietnia 2019, 23:47

Tak wszystko wiedzą, że w Syrii rosyjski pilot dowiedział się o Raptorze gdy ten leciał obok niego. Z brązowymi spodniami przez radio wzywał pomocy, a gdzieś w pobliżu był jeszcze drugi Raptor.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:55

To nie do końca tak: Su-25 leciał gdzie nie powinien, więc Raptor( para) postanowiły przemówic mu do rozsądku. Suczka wezwała na pomoc Su-35, tyle ze te nie dośc że nie mogły znależć Raptorów dopóki im Su-25 nie podał dokladnej pozycji, to jeszcze wykryły tylko tego F-22 co leciał koło Su. A co do brązowych spodni pilota Su-25...

sobota, 13 kwietnia 2019, 21:05

Turcja juz ma dwa egzemplarze F35. Jeżeli Twoja teoria jest prawdziwa nie bedzie chciała kolejnych po pierwszych testach. Na dzień dzisiejszy chce kolejne. Rosja zaś wlasnie pracuje nad systemem zamierzenia F35 poprzez tworzenie wspólnych pomiarów w podczerwieni z wielu samolotów. Jeżeli S400

xawer
niedziela, 14 kwietnia 2019, 20:29

"Turcja juz ma dwa egzemplarze F35." Tylko, że w USA i tureccy piloci mogą do nich wejść jak im Amerykanie pozwolą:-)

Nemo
niedziela, 14 kwietnia 2019, 18:53

Turcja ma teoretycznie dwa egzemplarze bo oba znajdują się w w US w amerykańskiej bazie i zostaną tam tak długo jak Amerykanie zdecydują.

DSA
niedziela, 14 kwietnia 2019, 18:10

Te samoloty, mimo że oficjalnie przekazane Turcji, są w USA i prowadzone są na nich szkolenia tureckich pilotów. Pierwsza grupa już je ukończyła.

CdM
sobota, 13 kwietnia 2019, 20:57

Większość krajów kupujących F-35 jest w stanie samodzielnie pomierzyć charakterystyki odbicia w różnych pasmach i kierunkach. I kupują dalej. To o czymś świadczy. Nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi, że F-35 nie da się wykryć (np. radarem S-400). Da się. Ale choć (zapewne) nie wiadomo, z jakiej dokładnie odległości można tego dokonać, to wiadomo, ile razy ta odległość jest mniejsza (w danych warunkach itd), w porównaniu z innym samolotem o wielokrotnie większym RCS-ie. Bo to są proste równania. Praw fizyki pan nie przeskoczysz. A ta różnica odległości przekłada się na realną przewagę czasu i możliwości. Pomysł że Turcja coś tam powie o F-35 i nagle inni przestaną go kupować to fantazje.

fizyknieryzyk
niedziela, 14 kwietnia 2019, 14:15

Dla radarów Nebo, które pracują w różnych pasmach, w tym VHF i stosują integrację sensorów, zasięg namierzenia F-35 jest ograniczony tylko horyzontem radarowym. W zestawach S-300/400 są również rakiety z naprowadzaniem aktywnym, które przeciw celom stealth lub niskolecącym Rosja (co demonstrowała w Syrii rakietami z Buków) strzela trajektorią quasibalistyczną, przez co rakieta spada na samolot stealth od góry, gdzie skrzydła wykluczają, nawet w B-2, niskie RCS i od tej strony RCS "niewidzialnych" nie różni się od zwyczajnych maszyn i naprowadza się na cel własnym radarem. To proste prawa fizyki, których nie trzeba przeskakiwać, tylko wykorzystać.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:58

Fizuk musze cie dobić, poszczególne radary z systemu Niebo nie potrafią sie wymieniać danymi, radr na fale długie nie potrafi naprowadzać pocisków a radar w paśmie X jest slepy na F-35. Panie fizyk,. pociski z systemu Buk sa póaktywne i naprowadzają sie na odbite fale radaru, nie ejst mozliwe to co wypisujesz:) Masz rację prawa fizyki sa proste ale najpierw musiałbys je znac a tu widze ze ....

Chemik
wtorek, 16 kwietnia 2019, 08:21

Muszę cię dobić swoim pytaniem. Ile wynosi RCS (nie chodzi tu tylko o F-35 ale o każdą maszynę) jeżeli samolot zostanie opromieniowany centralnie od dołu (takie założenie do dyskusji, a nie jest to sytuacja niemożliwa w realnej sytuacji, czyli promieniowanie pada pod kątem 90 stopni - prostopadle żebyś zrozumiał - do płaszczyzny skrzydeł czy płatowca, które to, gdy na nie spojrzeć od dołu czy góry to są zwyczajnie płaskie)? Napisz że 0,035 czy podobnie mała wartość to się trochę pośmiejemy. Napisz na jakiej zasadzie odbywa się pochłanianie i rozpraszanie (skrzydła płaskie jak deski). Mógłbyś jeszcze powiedzieć coś o swoim supertajnym napędzie na opary benzyny? Na jakich obiegach termodynamicznych w tym napędzie wykonywana jest praca? W jakiej formie te opary benzyny są magazynowane (ciśnienia, stan skupienia). Zadałem ci konkretne pytania i masz okazję popisać się teraz swoją wiedzą. Więc czekam na odpowiedź.

środa, 17 kwietnia 2019, 12:39

Może i jesteś chemikiem, ale za grosz nie rozumiesz do czego służy technologia stealth. A ona nie ukrywa magicznie przed wzrokiem, ale przed wykryciem technikami wczesnego wykrywania, zwłaszcza radarem. Jeśli samolot przelatuje nad Twoją głową, to go widzisz, słyszysz i może nawet czujesz, ale nie jest to wczesne wykrycie. Ogarnij się.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 13:47

Panie chemik, jak widac dobił pan siebie:) Dla F-35 RCS od dołu czy góry wynosi ok 0,0035-0,005m2 wiec jak widać lubisz z siebie robic .... przy wszystkich:) Reszty twoich bredni nawet nie będe komentował:)

Chemik
środa, 17 kwietnia 2019, 05:01

Po tym jak się motasz, powtarzasz te swoje cyferki z wiki, wnioskuję że nawet nie masz pojęcia o co cię pytam. Prawda? Bo jak byś wiedział to byś napisał!!! Nawet te "uśmieszki - :)" nie przyćmią skali tej porażki. U mnie miał byś dwóję!!!

poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:41

cyniczny
niedziela, 14 kwietnia 2019, 14:03

Kupują F-35, bo jaki mają wybór? Co innego USA produkuje? Podnieśli cenę gorzej wyposażonego F-16 do poziomu F-35, zresztą od oblotu F-16 minęło już... 45 lat!!!! F-35 to jedyny niemorski myśliwiec USA z IRST, a to podstawowy sensor myśliwca w XXIw. I do tego dodaj niesamowite naciski i groźby USA jak ktoś F-35 nie chce kupić. I kraje, które mają jakiś wybór, wcale się w to F-35 nie pchają, np. Europa woli opracować swoją maszynę nowej generacji.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 04:01

Panie cyniczny IRST nie ejst i długo nie będzie podstawowym sensorem mysliwca wiec nie ściemniaj: IRST maja też F-15AE/ F-15 C 2040, F-16V/ F-21 wiec jak zwykle... Europa panie cyniczny opracowyje dwa samoloty Tempesta i FCAS tyle ze jak wejda do słuzby to za oceanem będzie latała 6 gen, a w tej Europie jakos każdy kto możę kupuje F-35

Rafal
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:08

Nie kazdy kto moze tylko kazdy kto bral udzial w programie F-35, szkoda by bylo stracic zainwestowane pieniadze.

Nemo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 20:04

Obecny rząd Kanady zamierza wyjść z programu f-35 po rozstrzygnięciu zakupu replacement dla obecnych f-18 (prawdopodobnie Super Hornet). Może to oczywiście ulec zmianie po jesiennych wyborach w Kanadzie jeżeli liberałowie stracą władzę.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:15

Doprawdy, a Belgia też?? Czy Indie które też chca F-35, czy w końcu Polska . A może Japonia tez była w JSF?? Panie Rafał , znowu...

HS
wtorek, 16 kwietnia 2019, 08:27

Indie wcale nie chcą F-35, to ty byś chciał żeby on chcieli. Indie nie kupią amerykańskiej maszyny. Belgia używała F-16 więc normalne że kupują jego następcę. Ale Niemcy nawet nie chcieli na to spojrzeć. Nie pisz że to polityka bo zakup eskadry F-35 nie miał by wpływu na FCAS (Anglicy kupili F-35 a mimo to kontynuują Tempesta). Niecy wolą EF i droższego ale za to lepszego (lepszego od F-35) F-18 E/F Block III.

bender
wtorek, 16 kwietnia 2019, 15:56

Primo, Indie bardzo, bardzo chcą samolotu 5 generacji, żeby mieć czym odpowiedzieć Chinom. Po to właśnie byli w programie FGFA. Po tym jak program FGFA zakończył się klapą wiadomo, że nie chcą rosyjskiej "5 generacji". Na rynku nie ma innego dostępnego obecnie samolotu niż F-35, więc jedyną maszyną o której mogą pomyśleć to właśnie F-35. Secundo, Indie kupują amerykańskie samoloty, np. Posejdony.

HS
środa, 17 kwietnia 2019, 07:51

A czytałeś tu ostatnio artykuł? Podobno właśnie chcą.

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 19:45

Marzenia rosyjskiego oficjela nie są stanowiskiem ani Indii ani Chin więc ...

bender
środa, 17 kwietnia 2019, 19:37

Jakiś Rosjanin powiedział, że chcą, a nie hindusi z rządu. Oficjalnie zrezygnowali z FGFA. A że Rosjanie co drugi dzień wrzucają w eter totalne bzdury to powinieneś już wiedzieć. Ostatnio ponoć Szojgu powiedział, że remont Kuzniecowa idzie zgodnie z planem, chociaż powszechnie wiadomo, że nie mają jak go naprawić. Takie to rosyjskie newsy.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 13:51

Panie HS, doprawdy?? Posejdony zastepują posowieckie Iły i Tu w przetargu na maszyny pokładowe nie ma nawet sladu po Rosjanach, a w przetargu na MRCA to akurat maszyny z USAmaja najwieksze szanse nie MiG-35 gorsze od naszych F-16:) Co do Niemeic, to jest wypowiedż Francji w tej sprawie wiec się juz nie osmieszaj zwłaszcza że Niemcy chcieli samolot przenoszący B-61-12 a ani EF ani sporo gorszy od F-35 F-18 ASH tego robic nie mogą. Wojsko w Niemczech własnie chciało F-35 wiec znowu koszmarna wtopa panie HS. Aha Japonia tez była uzytkownikiem F-16???

HS
środa, 17 kwietnia 2019, 08:05

Ty to już się gubisz w swoich bredniach. Gdzieś tam bredziłeś że S-400 nie da rady z F-16. Potem bredziłeś że trzeba kupić F-35, bo tylko to przełamie ruskie bańki anty dostępowe. Zastanów się albo pamiętaj co wypisujesz!!! W to że MIG-35 jest gorszy od naszego F-16, to sam pewnie nie wierzysz. Niemcy kupując F-35, nawet w śladowych ilościach, rozwiązali by problem z Nuclear Sharing. Wszyscy byli by szczęśliwi, bo kontynuowali by FCAS z Francją i kupili Eurofightery. Ale mimo tego nie chcieli F-35, tylko wolą EF i F-18 i mają problem z NS. US NAvy midernizuje F-18 E/F do Bloku III, za grubą kasę, więc F-35C to pewnie lipa. Japończycy będą klepali F-35 u siebie. Ciekawe czy są szczęśliwi po tym jak jeden poszedł nurkować. Dziwna cisza na ten temat. Indie kupią Rafale bądź którąś z Rosyjskich maszyn, a maszynę 5 gen. zbudują sobie z anglikami, bo pewnie czytałeś że biorą udział w programie Tempest (który będzie lepszy niż F-35, F-22, J-20. J-31). To tyle odnośnie twoich wynurzeń.

bender
środa, 17 kwietnia 2019, 19:48

Nie wiemy dlaczego spadł japoński F-35. Może błąd pilota? Nasze F-16 jako system walki są lepsze niż Mig-35. Kwestia awioniki, środków łączności, nowoczesnego uzbrojenia i środków rozpoznania. To dość elementarne kwestie. Co do zakupów Indii: pożyjemy zobaczymy. To dość specyficzny kraj, w dodatku mają teraz wybory.

Robson
sobota, 13 kwietnia 2019, 19:48

Niby tak, ale to powinno być zmartwienie Lockheed Martin, a nie jastrzębi z pentagonu i rudzielca.

dim
sobota, 13 kwietnia 2019, 17:26

Z wyjątkiem ostatniego zdania, napisałeś oczywistości. Jedynie powtarzam po fachowcach tu - Grecy twierdzą, że to jest dobry i potrzebny samolot. W szczególności znakomity do pierwszych uderzeń. Ale do eksploatowania w ilości, jak 1/5 przy ich liczbie F-16. A jak ważne są pierwsze uderzenia ? Grecki naczelny dowódca informował premiera, w roku 1996 (incydent nad wyspami Imia/Kardak), że tylko ta strona ma duże szanse wygrać starcie, która dokona pierwszego uderzenia na lotnictwo i opl przeciwnika. Grecy dysponowali wtedy taką możliwością, chwilową przewagą. Turcy ogłosili byli, że Imia to ich terytorium. Tylko intewencja USA faktycznie zapobiegła niechcianej wojnie, odległej maksymalnie o godziny. I tu jest jeszcze także przestroga dla Polski. Że dawniej granice grecko tureckie dokładnie tak były bezpieczne, zupełnie spokojne, przy tym szczegółowo uregulowane międzynarodowymi traktatami, a oba państwa w jednym sojuszu, jak jest obecna granica polsko-niemiecka. Dziś Turcja głosi "nielegalną okupację przez Grecję" połowy Morza Egejskiego.

Buty dla Rosjan
sobota, 13 kwietnia 2019, 17:17

Twoje myślenie i bajdurzenie jest życzeniowe.Jasne że wierzysz Rosji..hehe..przeca wiadomo dlaczego.A co do superkomputerów..może najpierw by zaczęli od prozaicznych rzeczy..toalety..drogi..chodniki..

Razparuk
sobota, 13 kwietnia 2019, 16:52

Kolego to nie ma nic wspólnego z F-35... Polityka itd...

1917
sobota, 13 kwietnia 2019, 14:48

Dobrze napisane i co w Polsce rzadko ma miejsce przemyslane.

Stary Grzyb
sobota, 13 kwietnia 2019, 13:31

Jaki "spory cios dla programu"? Po F-35 stoi kolejka chętnych, kolejka chętnych do znalezienia się w łańcuchu dostaw tym bardziej, ale dostać się jeszcze trudniej, niż F-35 kupić. Dla Polski jest to rzeczywiście szczególna okazja szybkiego pozyskania F-35, i obyśmy potrafili sprawnie to przeprowadzić, bez grzęźnięcia w bzdurnych "dialogach technicznych". Swoją drogą - jaka była skala działy, która skłoniła Erdogana do ryzykowania, jeśli nie utraty, współpracy z USA na rzecz "współpracy" z Rosją, tym bardziej, że na współpracy z USA nikt jeszcze źle nie wyszedł, a na "współpracy" z Rosją nikt jeszcze nie wyszedł dobrze?

Wojciech
sobota, 13 kwietnia 2019, 23:21

Posiadanie F-35 to wisienka na torcie. Najpierw powinniśmy się zaopatrzyć w obronę przeciwrakietową, przeciwlotniczą, silne lotnictwo "widzialne", np. 5-6 eskadr F-16 Block 70/72 lub moderka naszych F-16 do V i zakup ciężkich myśliwców F-18 + kilka Growlerów. Mając w ten sposób "zabezpieczone plecy" możemy myśleć o F-35.

asdfadff
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:22

Nie mamy dobrych sensorów do NDRów, Wisły, Narwi, HIMARSów, Krabów, etc. F-35 wypęłnia ta lukę.

45
sobota, 13 kwietnia 2019, 18:18

Każdy kto odrobinę orientuje się w tym temacie wie że f35 to bubel dlatego USA tak chętnie chce go sprzedawać (z wyjątkiem tych którzy mają nowoczesne rosyjskie systemy przeciwlotnicze bo wtedy wyda się że nie jest to samolot niewykrywalny ) dziwne że f22 mało komu zaoferowali (bo to był swietny samolot)

wtorek, 16 kwietnia 2019, 15:46

Znajomość tematu skąd się wziął pomysł na Joint Strike Fightera, którym został F-35, pozwoliłaby akurat błysnąć wiedzą zamiast fantazjami. Teza, że F-35

Marek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:46

Czyli mam rozumieć, że ci wszyscy, którzy już kupują F-35 i inni, którzy chcą go kupić orientują się w temacie gorzej od ciebie?

sobota, 13 kwietnia 2019, 17:19

W kwestii współpracy z USA to jest jeszcze coś takiego jak Honor. Mówisz że nikt źle nie wyszedł na współpracy z nimi? A kto nas sprzedał stalin

Marek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:57

Też nie lubię zmanipulowanego przez Stalina naiwnego Roosevelta Nawet więcej. Uważam go za nieudolnego polityka, który doprowadził do tego, że USA strzeliło sobie gola do własnej bramki. Jednak zapytam za Dawienem, czy USA nam wówczas coś gwarantowało? No i skoro o honorze mowa, zapytam także czy wiadomo ci coś na temat 14 punktów Woodrowa Wilsona? Bo tak się składa, że polityka tego prezydenta bardzo ułatwiła nam odzyskanie niepodległości.

Davien
niedziela, 14 kwietnia 2019, 14:51

Panie ichtamniet, a to USA cos Polsce gwarantowało podczas II wojny swiatowej??

biały
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:04

nie zmienia to faktu ze byliśmy ich sojusznikami i że wypieli się na nas

Marek
wtorek, 16 kwietnia 2019, 09:35

Z tym tylko, że Rosja byłą także sojusznikiem. Na dodatek administracja Roosevelta była przesiąknięta rosyjską agenturą wpływu do tego stopnia, że on sam dostawał lipne raporty na temat tego, jaki w rzeczywistości ten kraj jest. Amerykanom się wtedy wydawało, że Rosjanie i Chińczycy to normalni ludzie. Ze słodkiego snu o nich zaczęli budzić się dopiero w czasach Trumana.

poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:27

Tak samo jak Rosja Stalina

suawek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 12:25

a kto się na nas wtedy nie wypiął?

Olo
sobota, 13 kwietnia 2019, 17:12

A Indonezja i Wenezuela???

Davien
niedziela, 14 kwietnia 2019, 14:52

Olo, no własnie jak na współpracy z Rosją wychodzi Wenezuela to widać i słychać:)) A co ma tu Indonezja to juz nie rozumiem.

biały
wtorek, 16 kwietnia 2019, 12:42

no zobaczymy jak na przyjaźni ze stanami wyjdą Kurdowie

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 04:22

No jak na razie to wychodza nie najgorzej. SAA jak chciała przed nimi bronic ISIS to zostałą pogoniona, Turcja usłyszała że jak ruszy Kurdów to powtórza jej masakre Wagnerowców wiec jak widac wychodzą znacznie lepiej niz na turkach.

Smok
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 12:08

A co powiesz na temat Kuby i Chile w okresie przyjaźni z USA?

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:29

Wow, patrząc jak skończyła Kuba to zdecydowanie lepiej by mieli z USA, a co do Chile to porównajmy sobie takie KRLD, państwa bloku wschodniego pod opieką ZSRS i naprawdę nie osmiesza sie juz bardziej.

Smok
wtorek, 16 kwietnia 2019, 00:20

No tak za czasów przyjaźni z USA na Kubie łatwiej było się naćpać niż upić. Dominowała bieda, głód i analfabetyzm a o opiece medycznej to szary Kubańczyk mógł co najwyżej pomarzyć. A teraz to chociaż potrafią czytać, pisać i wiedzą co to jest opieka medyczna. Mieli by jeszcze lepiej gdyby USA nie nakładało na nich sankcji tylko za to że ośmielili się przeciwstawić się wyzyskiwaniu ich państwa przez USA. Co do KRLD to już zapomniałeś jak USA nałożyło sankcję na żywność w czasie suszy w efekcie czego z głodu zmarły miliony Koreańczyków?

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 04:26

Panei smok, odniose sie tylko do KRLD, bo na Kue to wystarczy pojechać:) KRLD panie smok, wywołało wojne z południem, wojnę którą przegrało, ale pokoju nie podpisali. Sankcje nałozuyło na KRLD ONZ z uwagi na postepowanie dynastii Kimów wiec powodzenia w dośc kiepskiej propagandzie. Aha władze KRLD traktowały dostawy żywności jako towar wymnienny na dewizy, zapraszam do wypowiedzi tych co uciekli z tego 'raju":)

bender
wtorek, 16 kwietnia 2019, 02:38

Winisz USA za głód w Korei Północnej? Kimowie wolą wydawać pieniądze na własne uciechy i rozwój broni masowej zagłady niż na żywność dla swoich obywateli. Wiń ich i ich chińskich protektorów. Zwłaszcza, że jednak dostają pomoc humanitarną, choćby przez ONZ. Za to na Kubie może i możesz pójść do gwarantowanego przez państwo lekarza, ale tylko po to, żeby Cię osłuchał stuletnim stetoskopem, bo leczyć czy operować to nie ma jak. Znów socjalistyczny raj ma inne priorytety niż dofinansowanie służby zdrowia. No ale pewnie pamiętasz PRL, więc sam wiesz jak u nas było i jak tam ciągle jest. A zapomniałem, że przecież PRL za swoje niepowodzenia też winił USA, a nawet poszukiwał amerykańskich dywersantów infekujących pola ziemniaków stonkami. Ta sama propaganda od 70 lat.

POLAK
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:16

to taki wspaniały ustrój komunistyczny nie potrafił wyżywić społeczeństwa no ho ho... i sankcje na żywność ich załatwiły no super ten komunizm !

Św.Anr
sobota, 13 kwietnia 2019, 15:52

Kiedyś przeczytalem, że Rosjanie przepraszają Amerykanów za to, że nie wiedzieli tym iż zestrzelili niewidzialny dla radarow amerykański samolot (my nie znali szto on niewidymyj). Szczerzy do bulu.?

Davien
niedziela, 14 kwietnia 2019, 14:53

Nie rosjanie ale Serbowie, nie przepraszaja alesię smiali przez łzy, bo mimo zestzrelenia przez przypadek i dzieki głupocie USA jednego F-117 dostali tak w tyłek że sie musieli poddać,.

Smok
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 12:07

Brawo USA pokonali małe państewko uzbrojone w zabytkową broń. Wielcy to wojownicy z Amerykanów nie na co.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:59

Wow widze ze prawda niezl zabolała że tak smoczku płaczesz:))

Smok
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:20

Każdy normalny człowiek powinien płakać gdyż wspaniali wojownicy USA jak zobaczyli że w wyniku ich pokojowych bombardowań udało się zniszczeń jedynie kilkanaście czołgów i transporterów opancerzonych to wzięli się za bombardowanie fabryk, elektrowni, linni kolejowych (przy okazji zbombardowali pociąg pasażerski pełny cywili), bloków mieszkalnych. Swoimi bezmyślnymi bombardowaniami doprowadzili do katastrofy ekologicznej której skutki miejscowa ludność odczuwa do dziś. Ja jestem człowiekiem i jak dla każdego człowieka cierpienie bliźniego jest powodem do płaczu. Pytanie kim ty jesteś?

biały
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:06

lol co ty się dziwisz że maleńka Serbia dostała w tyłek od mocarstwa , co w tym niezwykłego ???

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:31

Zrobili to samym lotnictwem bez wysyłania sił naziemnych i sie nie dziwię, dziwi mnie tylko głupota róznych rosyjskich klakierów piszących o tym F-117.

1967
środa, 17 kwietnia 2019, 05:04

Jak tylko napiszę się coś pozytywnego o rosyjskim sprzęcie, zaraz pojawiają się fanboje ze swoimi wynurzeniami. Wystarczy przytoczyć przykład F-117 zestrzelonego na Jugosławią, a zaraz pojawiają się fanboje (w większości ci sami) ze swoim skowytem ile to wtedy Migów nie zostało zestrzelonych (co nie ma nic wspólnego z tematem F-117). Czyli ich to gdzieś tam dalej boli.

Smok
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:47

Ówcześnie siły powietrzne Serbi liczyły ok 220 statków powietrznych w tym ok 80 myśliwców z czego większość to Mig-21. A ile statków powietrznych użyło NATO? A no ok 400, samo USA wystawiło 60 myśliwców, łącznie NATO wystawiło grubo ponad 200 maszyn tego typu. . Więc nie wiem czym ty się chłopcze zachwycasz tym bardziej że powodem kapitulacji było to że NATO wzięło na cel obiekty cywilne bo trafianie w wojskowe okazało się dla nich za trudne. I tak szczerze mówiąc to wstyd dla NATO że przy tak gigantycznej przewadze ilościowej i technologicznej stracili F-117 i to jeszcze przez zabytkowy system przeciwlotniczy. Jak widać boli to do dziś skoro ty i tobie podobni tak ujadacie za każdym razem gdy ktoś wam o tym przypomni.

bender
środa, 17 kwietnia 2019, 12:22

Nie podzielam Twojego zaangażowania emocjonalnego w tym konflikcie tu, a jeśli w ogóle, to jestem po stronie Sojuszu, nie zaś Miloszewicza rozjeżdżającego czołgami cywili. Ciekawe, że nie przeszkadza Ci używanie lotnictwa i sił pancernych Serbii przeciw nie posiadających żadnej OPL, żadnego lotnictwa, żadnej broni ppanc UCK. Widać litować się można tylko nad Serbami, inni nie zasługują na litość. Podczas wcześniejszej wojny w Bośni i oblężenia Sarajewa też kibicowałeś ‘maleńkiej’ Serbii wykorzystującej siłę wobec mniejszych i biedniejszych republik byłej Jugosławii? Zresztą przypomnijmy cały kontekst sytuacyjny tego konfliktu: tradycyjnie popierana przez Rosję Serbia wywołała przy okazji konfliktu w Kosowie ogromny kryzys migracyjny z milionami uchodźców na włoskim brzegu, bo zawieruchę wykorzystało też pół Albanii i Bośni, żeby zmienić miejsce zamieszkania. Zachód i UE tradycyjnie byli bezradni, dopóki nie włączyli się Amerykanie, którzy bez wchodzenia w szczegóły uznali, że czwarty z kolei konflikt wywołany przez Serbów w ciągu dekady to za dużo i zdecydowali się ich poskromić. Zrobili to bardzo skutecznie i tak delikatnie jak się dało z minimalną liczbą ofiar. Porównaj to z krwawą jatką jaką organizują Rosjanie w Doniecku.

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 19:49

Bender, pan Smok stwierdził oficjalnie ze płacze bo NATO przerwało ludobójskwo w Serbii wiec czemu sie dziwic.

Smok
niedziela, 14 kwietnia 2019, 13:25

Nie Rosjanie tylko Serbowie. Zestrzelili systemem z lat sześćdziesiątych ówcześnie nowoczesnego F-117. W prawdziwe się mocno przy tym napracowali ale fakt faktem udowodnili że nawet zabytkiem można uwalić amerykańską super technologię.

bender
wtorek, 16 kwietnia 2019, 02:54

Tak się napracowali, że strącili więcej samolotów własnych niż wrażych (jeden F-117 i jeden F-16, szczątki obu dumnie prezentowane w muzeum). Wyniki walk powietrznych Fulcrumów to same baty do zera. Ergo, jedyne co udowodnili, to że bez sowieckiej OPL i lotnictwa mieli by mniejsze straty, czyli byłoby dla nich taniej i bezpieczniej.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 04:05

panei smok, polecam pzreczytac wspomnienia osoby która zestzreliła tego F-117 czyli płk Zoltana Dani, tylko żeby pan sie nie rozczarował:) W skrócie zestzrelili go wyłacznie dzieki totalnej głupocie USa, bo ten F-117 latał bez przerwy ta sama trasa i o tej samej porze. Tu akurat 90% roboty odwalili za nich amerykanie. Wystrzelono trzy pociski z S-125 i zdetonowano je manualnie. jeden wybuchł na tyle blisko ze uszkodził Nighthawka i jego pilot sie katapultował. Było to jedyny taki przypadek na ponad 4000lotów bojowych w strefach silnej OPL w Iraku iSerbii.

Smok
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:50

Nie rozumiem twojego zachwytu. Przypominam że to było OPL z lat sześćdziesiątych czyli już w latach osiemdziesiątych były obiektami muzealnymi a co dopiero w dziewięćdziesiątych i dziś.

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 04:28

Panie smok, nie ma tu żadnego zachwytu tylko proste stwierdzenie faktó, a jak widac nie czytał pan wspomnień płk Dani. Jak pan przeczyta to dalsza dyskusja będzie mozliw, teraz z kims kto ma zerowąwiedze na ten temat naprawdę nie mam zamiaru rozmawiać.

Nie płacz
środa, 17 kwietnia 2019, 18:36

Ale zestrzeli F-117. Już nie płacz, to było dawno, dawno temu. Ciebie pewnie jeszcze na świecie nie było.

Basis
sobota, 13 kwietnia 2019, 13:29

Zawsze mogą się przesiąść na latające dywany 5 generacji

rozczochrany
sobota, 13 kwietnia 2019, 13:23

I to jest właśnie prawdziwe, suwerenne państwo. Turcja sama decyduje z kim utrzymuje kontakty gospodarcze, a jeśli sama czegoś nie produkuje to gdzie to kupi. Podejrzewam że duży udział w tym kontrakcie będzie miał turecki przemysł. Chodzi też o nie zablokowaną możliwość zwalczania Izraelskich samolotów w razie ewentualnego konfliktu.

Davien
sobota, 13 kwietnia 2019, 16:36

Rozczochrany, jakos w Syrii IAF robi co chce a rosyjskie i syryjskei OPL albo udaje ichtamnieta albo traci radary:)

biały
niedziela, 14 kwietnia 2019, 18:15

ale może ich przemysł zdobędzie jakieś kompetencje w budowie takich rakiet

bender
wtorek, 16 kwietnia 2019, 02:56

Chyba, że przez reverse engineering.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 04:10

jakie kompetencje nabedize Turcja?? Przeciez kupili gotowe baterie bez grama transferu technologii.

biały
niedziela, 14 kwietnia 2019, 13:40

ale w razie konfliktu Turcji przeciw Izraelowi - a do konfliktu islam Izrael dojdzie - amerykanie systemów Rosyjskich nie wyłączą , po resztą Turcy liczą zapewne na jakieś możliwości technologiczne w zamian za zakup systemu

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 04:09

Panie biały w razie konfliktu z Izraelem to te dwie baterie przeżyja tyle ile będzie IAF potzrebował by wysłać kilka F-35I i sie ich pozbyc.

Razparuk
niedziela, 14 kwietnia 2019, 13:36

Tak? Jak ruskie włączyli radary to amerykańskie bojce wertujac instrukcje w F16 doszli do wniosku ze jest napisane" catapult NOW". Posłuchaj sobie Bartosiaka na wykładzie we Wrocławiu... I nie twierdzę ze FR ma najlepszą OPL na swiecie, ma suwerenną i dość nowoczesną. I tego chce Turcja

Piotr
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 10:51

a Ty posłuchaj sobie Flipa i Flapa :P najpierw to samochód na miarę fita 500 , nowy smartfon czy komputer - jak moskwicz będzie się z sukcesami ścigać w F1 to wtedy porozmawiamy o technologii i nowoczesnych systemach :P A teraz to Ładą GT nie wygrasz... :P

Smok
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:57

Co ma technologia cywilna do wojskowej? Z resztą Rosjanie mają nowe smartfony i komputery. Znając życie to pewnie nawet masz w domu jakąś rosyjską elektronikę lub taką która wykorzystuje rosyjskie procesory tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy. Polecam listy typu " czego nie kupować bo rosyjskie" tworzone przez twoich kolesi. Zdziwisz się jak mało wiesz o tym co Rosja ma a czego nie.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 14:13

Tia, a te rosyjskie smartfony powstaja w Chinach na zachdnich podzespołach i z zachodnim oprogramowaniem. Istotnie "powód " d dumy:)) No ale od kogos kto płacze ze powstrzymano ludobójstwo w Serbii cięzko czegos innego oczekiwać.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 04:08

Panie razparuk, jak na razie jak rRosjanie włączaja radary to albo obrywa ich samolot, albo nagle doczekuja sie jakiegos bezpańskiego HARM-a wiec... Aha co do OPL Rosji to ma b. dobra OPL, ale bez jakichs cudów, S-400 w starciu nawet z F-16 ma minimalne szanse bo zasięg HARM/AARGM jest porównywalny z odległościa na jaka może zwalczać mysliwce, dla F-35 to już ... Tu go nawet S-400 nie namierzy. Turcja kupiła dwie baterie i to wszystko. Nie maja zadnego ffsetu, żadnego transferu technologii, nic.

Made in...?
środa, 17 kwietnia 2019, 05:06

A gdzie powstają twoje ajfony za które przepłacasz ze dwa razy (w których nawet ikonki samemu nie możesz zmienić) Hahahahahahahahah.

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 19:51

IPhone sa opracowuywane w USA i składane w Chinach i na Tajwanie z części opracowanych w Ameryce wiec jak zwykle zrobiłes z siebie... Co ma wspólnego Iphone od S-400 czy HARM-a to ja nie rozumiem:)

hainz
sobota, 13 kwietnia 2019, 14:16

to niesuwerenne panstwo a dyktatura,koledze miesza sie panstwo narodowe czy komunistyczne czy religijne z panstwem prawa.

Realista
sobota, 13 kwietnia 2019, 13:08

USA na polecenie Izraela nie wyłączy Ruskiego S-400 jakie by nie było ... a F-35 zawsze może się rozbić :) tak w kontekście Izraelsko-Tureckich relacji w sprawie Palestyny widać że Turcja straci jedno ale zyska co innego w relacji z USA przecież od dawna widać walkę o dominacje w świecie islamu jeżeli nie będą samodzielni to nie będą mieli nic do powiedzenia a Ameryka i tak woli Saudów więc ??? co

dim
sobota, 13 kwietnia 2019, 17:30

Proszę też zauważyć, że Rosja przyszłości będzie krajem o przewadze islamskiej ludności. Czy już za dwa pokolenia ? To jest możliwe. Za trzy niemal na pewno. Myślą o takiej swej pozycji już dziś. Dokładnie tak myślą, jak Unia Europejska nie chce o tym w ogóle myśleć.

Davien
sobota, 13 kwietnia 2019, 16:38

Realista akurat F-35 bez problemu może sie pozbyc S-400, które nie moze nawet na niego rakiet naprowadzać bo radar 92N2/6 wykryje F-35 jak mu ten na antenie wyladuje.

Smok
niedziela, 14 kwietnia 2019, 13:13

Więc w czym problem? S-400 jest nic nie warte, to dlaczego USA takie wielkie problemy robi?

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 04:11

Nie jest nic nie warte, po prostu nie ejst przystosowane do zwalczania maszyn stealth, bo jak powstawało nie miało tego robic. Radarry naprowadzania sa po prostu za słabe.

Myśl mr D.
wtorek, 16 kwietnia 2019, 08:33

A gdzieś tam też bredziłeś że S-400 nie poradzi sobie z F-16. Co komentarz to inna wersja albo źle przekazujecie sobie obowiązki ;). Tia, a skąd wiesz to czego ten system jest przystosowany. Jak w F-35 wprowadzają bloki oprogramowania to może to samo robią z S-400. Myśl, myśl...!!!

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 14:16

Panie ichtamniet nie nieporadzi sobie z F-16 które wysłano by sie go pozbyc bo zasięg 9M96 jest taki sam jak AARGM wiec F-16 spokojnie odpali i odleci. Do tegop radar 92N2/6 namierzy je może z 80-100km( wykrywa RCS 4m2 na 180km, RCS F-16 to 1-1,2m2) QA skąd wiem?? Ano z targów MAKS gdzie sie chwalili jego mozliwościami. I akurat wprowadzenie nowego oprogramowania nic nie da, musieliby wymienić radar, a tego nie robią, nowa, lekko zmodernizowana wersja 92N6 pojawi sie dopiero w S-500:) Wiec jak widac ja mysle, pan wcale:)

Myśl mr D.
wtorek, 16 kwietnia 2019, 18:30

Widać że już ktoś inny na zmianie. W jakim systemie zmianowym pracujecie?

Smok
wtorek, 16 kwietnia 2019, 02:00

Ponawiam pytanie. W czym problem? Dlaczego USA takie wielkie problemy robi? Skoro S-400 nie zagrażają w żaden sposób F-35 to po co ten skowyt?

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 14:18

Panie smok, S-400 nie jest w stanie zagrozić FG-35 ale w Turcji będziesz miał w jednym państwie i S-400 z rosyjskimi technikami i F-35. Sami Turcy pewnie by robili takie badania, a wyniki łatwo mogłyby wycxiec do Rosji wiec może juz skończ zadawać te same pytania cały czas.

Smok
środa, 17 kwietnia 2019, 01:38

Nom ok w przypadku Turcji. Ale co im przeszkadza zakup S-400 przez Indie? Ja wiem że to dla ciebie trudne pytania ale taki specjalista jak ty nie powinien mieć z nimi problemów.

środa, 17 kwietnia 2019, 20:12

Panie Smok, Indie tez staraja sie o zakup F-35wiec mamy podobna sytuacje, do tego jak kupujesz broń od mojego wroga to nie licz że ci sprzedam własna:)

Rafal
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:11

"Radarry naprowadzania sa po prostu za słabe" a aktywne glowice?

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 04:28

Panie rafał, stealth najmocniej właśnie oddziałuje na pociski naprowadzane aktywnie wieć powodzenia by mała głowica R-77/ 9M96 czy AMRAAM-a/ Meteora namierzyła stealth,

bender
wtorek, 16 kwietnia 2019, 03:02

Aktywne głowice w pociskach działają na falach centymetrowych i krótszych, które akurat technologia stealth skutecznie rozprasza.

???
wtorek, 16 kwietnia 2019, 17:00

Od góry?

bender
środa, 17 kwietnia 2019, 11:37

Co od góry? Część energii radaru jest pochłaniania przez powłoki pochłaniające, część jest rozpraszana pod takim kątami, że nie wracają do nadajnika.

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 04:30

Od góry panie ichtamniet RCS dla F-35 wynosi ok 0,005 m2 wiec jak widac...

Szept
sobota, 13 kwietnia 2019, 13:06

To nie tak że Turcja woli S400 od F35, po prostu Turcja woli niezależność od amerykańskiego dyktatu. Poza tym poważny kraj powinien honorować umowy które zawiera. Amerykanie bez przerwy łamią zobowiązania, co źle rokuje takim państwom jak Polska po rządami PIS-u które pokładają całą nadzieję w wielkim bracie zza oceanu. Turcja umówiła się z USA co do F35 i nie było tam słowa że nie będzie kupować broni w państwach trzecich. Polska dziś umawia się z USA że będziemy przez nich bronieni ale ta umowa jest tyle samo warta co turecka. Amerykanie dotrzymują zobowiązań tylko gdy to dla nich korzystne. Oddadzą nas bez mrugnięcia okiem gdy zobaczą że da się na tym zarobić lub coś zyskać. Oczywiście zaraz zaczną tu krzyczeć naiwniacy o nieśmiertelnej przyjaźni polsko-amerykańskiej, wzajemnej miłości i bratniej pomocy. Gdybyż ci naiwniacy znali choć trochę historię wiedzieli by że ich ojcowie też wierzyli w niekończącą się przyjaźń polsko-radziecką. Zostawiam to pod rozwagę. Pozdrawiam.

Marek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:30

Chciałbym tylko nieśmiało przypomnieć, że byli tacy goście, którzy starali się wejść do pewnego europejskiego klubu gdzie obowiązywały pewne zasady dotyczące głosowania. Przyjęto ich tam w końcu. Tyle tylko, że zaraz po przyjęciu zmieniły się zasady głosowania na niekorzyść dla świeżo przyjętych. Dlatego jakoś tak wolę na wszelki wypadek trzymać z USA.

sobota, 13 kwietnia 2019, 21:06

A czy przypadkiem przystępując do NATO nie umawiasz

prawieanonim
sobota, 13 kwietnia 2019, 19:30

"To nie tak że Turcja woli S400 od F35, po prostu Turcja woli niezależność od amerykańskiego dyktatu"__________Od kiedy to z Rosjanami jest niezależność i gdzie przede wszystkim funkcjonuje taki mechanizm? Nie sądzę aby to była kwestia woli. To raczej kwestia tego co Putin ma na Erdogana.

Smok
niedziela, 14 kwietnia 2019, 13:22

Obecnie jest kilka państw niezależnych, między innymi Indie, Chiny, Iran, Wietnam, Serbia, Kuba, Wenezuela, ZEA, Egipt, Syrią... Wszystkie są zainteresowane współpracą z Rosją. Wolą robić interesy z Rosją z takich powodów jak: 1. Normalne ceny. 2. Towar/usługa- pieniądze a nie tak jak w przypadku USA towar/usługa- pieniądze, ingerencja w gospodarkę oraz politykę.

suawek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 12:34

Dziwne, że państwa będące sojusznikami USA oraz państwa przez USA podbite po drugiej WŚ, wszystkie stały się potęgami gospodarczymi. Natomiast państwa trzymające z ZSRR albo już nie istnieją, albo są nędzarzami współczesnego świata.

Marek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:21

Więc sugeruję pomieszkaj w Wenezueli czy na Kubie i zakosztuj tamtejszego opartego o "zdrowe relacje" z Rosjanami dobrobytu.

Smok
wtorek, 16 kwietnia 2019, 02:13

O Kuba świetny przykład. Powiem ci tyle że jak bym musiał wybierać między Kubą sprzed rewolucji a obecną to wybrał bym obecną. A tak z ciekawości czy wiesz jak bardzo Kuba i Wenezuela były gnębione przez USA? Czy wiesz dlaczego wzruciły się w stronę Rosji? Sam Castro na początku chciał trzymać z USA ale ci chcieli doić Kubę tak jak za rządów Batisty. Dobrym przykładem jest również Chile ale tutaj to już sam wytęż swoje szare komórki i dowiedz się dlaczego.

zyg
środa, 17 kwietnia 2019, 14:09

dlaczego Kubańczycy i obywatele Wenezueli ryzykują życie własne i ich rodzin starając się nielegalnie dostać do USA a nie odwrotnie? Oświeć mnie miszczu towarzyszu? W Polsce jeszcze pamiętamy jak za "socjalistycznego raju" Perelu papier toaletowy był "luksusowym towarem reglamentowanym" a za średnią krajową (ok 25) można było bez kartek zakupić 50 rolek w Pewexie :)))) Pisz na sputniku koleś !!

Marek
środa, 17 kwietnia 2019, 00:28

No to emigruj na Kubę jak ci odpowiada. Uważaj tylko przy tankowaniu na tamtejszych stacjach benzynowych. Choć fakt, że są odrobinę lepsze stacji w komunistycznej Korei. Może pożyjesz spokojnie i nie spotkasz się przedwcześnie tow. Che, bo rodzina Castro cierpi już na uwiąd starczy i dlatego ten kraj nie eksportuje dziś rewolucji. Ani do Afryki ani do Ameryki Południowej. Wenezuela zaś jest gnębiona sama przez siebie. Tamtejsza ciężka ropa nie tryska sama z ziemi jak u Saudów. To bardziej lepkie od rosyjskiego świństwo, z którym Rosjanie sobie też nie radzą. Ruszenie tych zasobów wymaga technologii i furmanki pieniędzy. Znacjonalizowali swój przemysł naftowy i wywalili zachodnich nafciarzy, no to mają skutki. Co do Chile zaś nie ma co wytężać czegokolwiek. Zgnojono by ten kraj bardziej niż Kubę, gdyby Augusto nie zrobił porządku z tamtejszym lewactwem przy pomocy wojska i stadionu w Santiago.

wtorek, 16 kwietnia 2019, 02:02

Widzisz państwa biedne nie są biedne dlat

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 04:14

Panie smok, no niezle sie usmiałem:)) Nidie ida coraz bardziej w kierunku zachodu/USA, Kuba ma rosjan głegoko gdzies po tym jak ich porzucili w latach 90-tych ZEA/Egipt tez głownie zachod, Syria i wenezuela, to najlepsze:)) Te państwa sa tak niezależne że Asad nie am juz prawie nic do poweidzenia, Maduro podobnie doatał kontyngent rosjan, ciekawe czemu? reszty nawet nie chce mi sie komentowac.

dim
sobota, 13 kwietnia 2019, 17:37

Gdyż mocarstwa tak właśnie zawsze działają. Czy może Anglia i Francja postąpiły we wrześniu'39 inaczej ? Może Anglia na Kremlu, 9-10 X 1944 ? Może ZSRR nie porzucił wtedy na wypalenie napalmem greckich partyzantów, w zamian za możliwość eksterminacji AK w Polsce ? (I jeszcze zamknął Grekom granice swej strefy, by nie mogli po prostu emigrować, dopóki istnieli, zamiast ginąć aż do ostatniej bitwy !). Zatem jeśli prześledzić historię, Turcja też nie ma zwyczaju dotrzymywania czegokolwiek. Wystarczy wskazać, że w 1923 zrzekła się wszelkiego zainteresowania Cyprem... W pokolenie potem już o tym nie tylko "nie pamiętała", ale jeszcze mieszała się podpuszczona przez Brytyjczyków. Przecież "sojuszników Grecji". A w 1944, w zamian za pomoc w zwalczaniu greckiego ruchu oporu (antyhitlerowskiego) Brytyjczycy czyż nie oferowali Turkom Dodekanezu ? W zamian za wypożyczenie im do Aten brygady desantowej ? Zawsze gotowej do akcji na greckie wyspy ? Akurat wtedy Turcy zaskakująco odmówili. Bali się, że będzie to także wmieszanie ich dalej w II wojnę światową, a dziś pewnie bardzo żałują. Rekapituluję: Mocarstwa zawsze nie dotrzymują, gdy ich własny interes tak dyktuje. A Turcja to też lokalne mocarstwo. Zawsze nim była, znów jest.

chateaux
sobota, 13 kwietnia 2019, 13:02

"Podobnie jak na pozostawione przez Turków produkcyjne sloty. Przykładowo, polski MON deklaruje zainteresowanie pozyskaniem maszyn tego typu w ramach programu Harpia, choć żadne ostateczne decyzje nie zapadły." *** I jest pewne ze niekt w polskim MONie nie mysli o podpięciu się pod ta produkcyjną część pozostawioną - niemal juz na pewno po Turcji.

Stefffan
sobota, 13 kwietnia 2019, 12:41

Ciekawe, że Rosja nie boi się sprzedawać do kraju NATO swoich najnowszych technologii wojskowych? Przecież, sojusznicy Turcji z NATO (w tym Polska), będą mogli dokładnie rozpracować, ten rzekomo doskonały S-400 i wypracować metody jego unieszkodliwienia. Najprawdopodobniej, sytuacja finansowa Rosji jest już tak tragiczna, że wyprzedaje się ze wszystkiego.

Smok
sobota, 13 kwietnia 2019, 21:41

Gdyby było tak kolorowo jak byś chciał to USA nie dostawało by białej gorączki na samą myśl o zakupie S-400 przez Turcję.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 04:15

Alez nie dostaje, stwierdzili po prostu że jak chcecie S-400 to nie ma F-35 i finał:))

Smok
wtorek, 16 kwietnia 2019, 02:18

W takim razie co im przeszkadza S-400? No i dlaczego ostatnio usiłują zniechęcić Indie do zakupu tego systemu? Serbowie wspomnieli coś o zakupie S-400 lub S-300 to też USA się wsciekało. To jak to jest z tym s-400 davienku? Niby taki złom a USA....

Nemo
sobota, 13 kwietnia 2019, 21:31

Tu naprawdę nie chodzi o f-35. To jest używane jako kij na Turków. Prawda jest taka, że Izrael jest teraz na noże z Turcją i nie chce u nich żadnego systemu który nie może być wyłączony przez Amerykanów. Amerykanie działają tutaj na zlecenie Izraela. US oferował Turcji Patrioty po bardzo dobrej cenie za rezygnację z s-400. Turcy odmówili nie dlatego że Patrioty są złe, ale dlatego że w przypadku ich konfliktu z Izraelem byłyby bezużyteczne. S-400 ma bronić granicę syryjską ale nie przed Syryjczykami (do tego zagrożenia nie potrzeba Turcji ani s-400 ani Patriotów) tylko przed Izraelem.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 04:16

NEMO, a jak S-400 obroni sie przed F-35I jak radar 92N2/6 nie ma szans na namierzenie Lightninga II?

Srakapadaka
niedziela, 14 kwietnia 2019, 18:14

Nie żebym się czepiał, ale S-400 tyle pomoże przeciw Izraelowi, co Patriot.

POLAK
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 10:55

No patriot coś może pomóc - s -400, 500 czy milion sześć set nic nie pomoże, jak Syrii :P

Nemo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:03

Może tak, może nie, ale przynajmniej będą mogli je odpalić.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:35

NEMO, zeby odpalic muszą najpierw namierzyc cel a tu juz jest klops. radar 92N2/6( zależy jaka odmiana) ma wykrycie RCS 4m2 na 185km. RCS dla F-35 to 0,001m2. srednie 0,0035m2 wiec jak widać nawet sobie nie postzrelaja.

To co piszesz nijak ma się do rzeczywistości i ty o tym wiesz.
wtorek, 16 kwietnia 2019, 08:34

To co piszesz nijak ma się do rzeczywistości i ty o tym wiesz.

środa, 17 kwietnia 2019, 20:13

Pewnie mogą strzelić na jakiś wirtualny namiar i zdefragmentować głowicę na

Srakapadaka
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 12:51

Dzieci drogie, odpalić będą mogli... kwestia użycia regulowana jest umowami. Jak chcesz sprzedać komuś broń jak ten mówi, że będzie strzelać do swoich?

bryxx
wtorek, 16 kwietnia 2019, 16:21

Jak coś kupuje to chce tego używać tak jak mi sie podoba. Jak coś kupię to jest moje. Nie chcesz abym tego używał? Nie sprzedawaj. Zgodzę się z innymi skoro ten S-coś tam taki złom to o co chodzi? Co do nie oddania Turkom f-35-gdzie demokracjia, wolny rynek? Gdzie prawo międzynarodowe, gdzie dotrzymywanie umów handlowych? Turcy już za to zapłacili, w dużej częśći. Tak wyglada wolność i demokracja w wykonaniu USA. Pośmiejcie sie jeszcze trochę z Rosji, Wenezueli, Kuby. Pogadajcie o czasach komuny u nas i naszej zależności od ZSSR. Pośmiejcie sie przez łzy.

bender
środa, 17 kwietnia 2019, 20:16

Nie ma czegoś takiego jak wolny rynek handlu bronią. To rynek bardzo mocno reglamentowany. Ale faktycznie pewnie USA będzie musiało jakoś zrekompensować Turkom inwestycje. Patrz na przykład Rosji i francuskich Mistrali.

tut
sobota, 13 kwietnia 2019, 12:20

Myślę że dostaniemy Tureckie samoloty....

hym108
sobota, 13 kwietnia 2019, 12:14

Pytanie co jest powodem takiej decyzji Turkow/

Nemo
sobota, 13 kwietnia 2019, 21:32

Chcą mieć system obrony przeciwlotniczej który nie zostanie wyłączony przez US w przypadku ich konfliktu z Izraelem.

Wnioski.
niedziela, 14 kwietnia 2019, 22:22

Słuszna uwaga. Czyli Izrael obawia się S-400 mimo faktu posiadania F-35. Czyli musi być to groźny system, wbrew temu co bredzą fanboje z tym naczelnym na czele.

Piotr
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 10:57

no tak się Izrael boi , jak tego w Syrii - gdzie latają i niszczą co chcą i jak chcą :P

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 04:16

No własnie panei wnioski, bredzisz na maxa:))

bryxx
wtorek, 16 kwietnia 2019, 16:22

Serio?

Davien
niedziela, 14 kwietnia 2019, 14:55

NEMO, tyle że F-35I z IAF wyłaczą te dwie baterie dwoma pociskami antyradarowymi:)

Nemo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:10

Z całym szacunkiem, ale obecna generacja pocisków antyradarowych nie jest wiele warta (patrz doświadczenia z Serbii) bo nikt przy zdrowych zmysłach nie zostawia włączonych radarów „na weekend”. Nowo wprowadzana wersja ma być dużo lepsza - uwierzę jak zobaczę w akcji. Dużo bardziej skuteczna jest lokacja satelitarna i tu Turcja może mieć większy problem.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:37

NEMO, w Serbii te stare HARM-y wytłukły serbskie radary prawie do końca. Własnie po Serbii dodano zapamietywanie pozycji radaru i w AARGM produkowanym uż od kawałka czasu seryjnie dodano jeszcze głowicę samonaprowadzająca radarową.

bryxx
wtorek, 16 kwietnia 2019, 16:26

Żadnego, strzelali do piecyków do kuchenek mikrofalowych, do dmuchanych czołgów a Serbowie do f-16 i do niewidzialnych f-117. Serbowie to nie Syryjczycy w dolinie Bekaa. Potem strzelali do elektrowni do szpitalii do fabryk farmaceutycznych do ujęć wody.Czarna karta NATO.

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 04:36

bryxx nie osmieszaj sie bardziej niz do tej pory:) Mikrofalówka jak sama nazwa wskazuje działą na troche innej długości fal niz radar wiec dawno takiej wpadki nie miałeś, ale to norma. NATO tak stzrelało do tych makiet że rozwalili wszystkie serbskie bazy wojskowe, wytłukli prawie wszystkie radary, lotnictwo serbii przestało praktycznie istniec a Milosewic i reszta zbrodniarzy skończyli w Hadze, no ale zestzrelili dwa samoloty. Toz to totalna i ostateczna kompromitacja OPL:)

bryxx
wtorek, 16 kwietnia 2019, 18:44

Aha.ciekawe jest dlaczego harmy z takim upodobaniem zbocza gór atakowały?

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 04:38

Bryxx, a w jakim alternatywnym swiecie?? Choć jak dla ciebie radar i kuchenka mikrofalowa działaja w tym samym pasmie...

bryxx
środa, 17 kwietnia 2019, 23:39

"radary mikrofalowe od 300 MHz do setek GHz, w większości tych urządzeń, od 1 do kilkudziesięciu GHz: do wykrywania, namierzania, rozpoznania, identyfikacji, (systemy IFF); w zastosowaniach militarnych i cywilnych, na lądzie, wodzie, w powietrzu i w przestrzeni kosmiczne" Od siebie dodam ze kuchenke mikrofalowa przypadkowo wynaleziono podczas prac nad radarmi wojskowymi. Zanim zaczniesz kogoś wyśmiewać sprawdź czy sam nie wyjdziesz na niedoinformowanego.

bryxx
środa, 17 kwietnia 2019, 15:24

Jak dla Ciebie zbombardowane puste koszary czy puste dawne stanowisko to sukces. No tak dla Ciebie sukces to zbombardowanie niebronionego magazynu. w którym leżą części jakiegos systemu OPL oznacza że ten system jest zły. Super. Takim samym skcesem jest zbombardowanie makiety czołgu z wstawionym kocherem jako źródłó. ciepła. Sukcesy porażające, no i tyle zniszczonych złowrogich zbocz górskich. Buhahahahahahahah

im bardziej Puchatek zaglądał do środka tym bardziej nie było tam Prosiaczka
czwartek, 18 kwietnia 2019, 11:09

Tracę "wiarę" w naszego "miszcza Wiki". Kto jak kto ale on powinien znać ten cytat: "W czasie operacji powietrznej Allied Force na 21 111 lotów bojowych 4538 stanowiły operacje zwalczania jugosłowiańskiego zintegrowanego systemu obrony powietrznej. W jej ramach samoloty NATO odpaliły w kierunku serbskich stacji naprowadzania rakiet i stacji radiolokacyjnych 743 pociski przeciwradarowe HARM; mimo to zintegrowany system obrony powietrznej pozostał prawie nienaruszony, zmuszając samoloty do działania na wysokościach powyżej 15 000 stóp (4500 metrów)...". I to tyle nt. jego historyjek z cyklu "poczytaj mi mamo".

odpowiedz
sobota, 13 kwietnia 2019, 14:02

Zwyczajnie w obliczu kryzysu gospodarczego jaki wywołał Erdogan, nie stać ich na F-35 więc znalazł sposób aby to uwalić. Turcja ma podpisane umowy i nie mogła z nich wyjść bez roszczeń odszkodowawczych.

to tylko "wydmuszka"
sobota, 13 kwietnia 2019, 13:35

Poznanie "prawdziwych" możliwości F-35. Polatali, wyprodukowali szereg części, posiedli technologię i doszli do wniosku, że na tym etapie to "wydmuszka" rozreklamowana na wszelkie możliwe sposoby a której (obecne) możliwości nie są warte nawet 1/2 żądanej ceny (bez względu na peany jakie na jego cześć seryjnie wypisują Tu różne Davieny, bendery, GB, prawieanonimy i inne fanboje).

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 04:17

Tak panie wydmuszka doszli do wniosku ze az skamla by im tego F-35 nie odbierac, ale jak widac rusofilia u was naprawdę czyni spustoszenei:)

Mniej niż 10 sekund
sobota, 13 kwietnia 2019, 15:39

Jakie części produkuje Turcja do F-35? Jakie to technologie poznali?

to tylko "wydmuszka"
niedziela, 14 kwietnia 2019, 14:20

Mógłbym napisać ale to byłaby starta czasu bo obawiam się, że drogi szach mat w jednym ruchu, Mohylew, Batory pod Pskowem i inne "fajne bitwy" itd. itd. że to "zbyt skomplikowane" dla..... "historyka"

Mniej niż 10 sekund
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 12:55

Mógłbyś, ale... i co, brakuje argumentów? Bo z tych wrażliwych technologii to mają zero? Podwozie i część kadłuba pozwoliła im stwierdzić, że to szmelc?

bryxx
wtorek, 16 kwietnia 2019, 16:27

Część kadłuba to baardzo duzo w tym przypadku.

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 04:39

Nie panie bryxx ponieważ jest to tylko częśc struktury wytrzymałościowej, bez jakiegokolwiek dostepu do technologii stealth, powłok RAM itd:) To nawet mniej niz Mielec robi dla UH-60M:)

Davien
sobota, 13 kwietnia 2019, 12:05

No cóz panie Erdogan a nie sprzedawanie wam F-35 jest suwerennym prawem USA:) I tyle z marzeń Turcji o maszynie V gen.

Olo
sobota, 13 kwietnia 2019, 17:18

A nasze marzenia też szybko prysną nawet jeśli pozyskamy tę nieloty zeżrą nas koszty utrzymania tych indyków

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 20:17

Olo, przeciez USA nie sprzedadzą Rosji F-35 wiec czym się martwisz:)

Razparuk
sobota, 13 kwietnia 2019, 16:55

Nie do końca...Turcja wyłożyła kasę,jest konsorcjantem i współuczestnikiem międzynarodowego przedsięwziecia. USA zablokują sprzedaż? Jaki problem? Chodzi przecież o suwerenność najnowszej powłoki tureckiego "bąbla" a nie o jakieś samoloty. Kwestia Iranu,Izraela i Grecji jest dla Turcji jak widać ważniejsza.

Sebo
sobota, 13 kwietnia 2019, 13:53

Pewnie prawnicy z USA nie jedna furtke w umowie zrobili by szeryf mogl blokowac dostawy itp.. W mysl zasady "dziel i rządź"

Komentator
sobota, 13 kwietnia 2019, 13:50

Panie Davien, dlaczego Amerykanie obawiają się ze ten system będzie zbierał dane o różnych parametrach F-35, skoro radary tego systemu nie są w stanie nawet go wykryć?

gjhgjhgkfhk
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:38

Tu chodzi nie o nie widzialność, ale o prawdopodobieństwo. Prawdopodobieństwo wykrycia, i prawdopodobieństwo zestrzelenia. Oczywiście Amerykanie chcą aby było jak najniższe, a Rosjanie, chcą maksymalnie je podnieść na swoją kożyść. I to wszstko o co chodzi w tej grze.

Smok
niedziela, 14 kwietnia 2019, 13:08

Śmieszy mnie retoryka Daviena i spółki. Właściwie w każdym artykule na ten temat jest mowa o tym że USA obawia się zbierania danych przez S-400 na temat F-35. Ale oni udają głupich i dalej plotą swoje. A ja się pytam. Czemu USA tak bardzo boisię S-400 skoro jest takie bezradne względem F-35? Ps. Newsy o lataniu F-35 nad Syrią i Iranem proszę w bajki włożyć. Izrael tego nie potwierdza a cała ta szopka opiera się na dyrdymałach brukowców.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 04:20

Panie smok, jak na razie to pan plecie głupoty na potegę swwiec jaki sens ma dyskusja z panem. Było juz nieraz wyjaśniane czemu sie nie zgadzają, tylko jak widać dotzreć to nie może. A co do lotów F-35 nad Syria i Iranem, to naprawdę Sputnik nie jest wiarygodnym żródlem, proszę poszukać jakichs prawdziwych informacji.

Smok
środa, 17 kwietnia 2019, 01:47

Davienku choć raz pomyśl i zastanów się czy ktokolwiek poza tobą i twoimi kolesiami jest na tyle głupi żeby wysyłać jakikolwiek samolot nad terytorium wroga w celu wycieczkowym? Przypominam że jeden z Izraelskich F-35 wpadł na ptaka w własnej przestrzeni powietrznej (przynajmniej oficjalnie). Myślisz że w Izraelu ktoś jest na tyle głupi żeby ryzykować podobną sytuację nad Iranem?

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 20:20

No panie smok, widze że i pan wierzy w teleportacje S-200, płaską ziemie itd.. A teraz zastanów się co ten F-35 naprawdę robił koło Bandar Abbas i irańskich zakładów jadrowych. A co do ptaków to mała mewa pozbyła sie Su-30 tak szybko że załoga sie katapultowac nie zdąrzyła a tu patrz po zderzenie wg pana smoka i rosyjskich propagandzistów z pociskeim od S-200 F-35 wraca po kilku dniach do słuzby:))

bender
środa, 17 kwietnia 2019, 20:20

Samoloty wpadają na ptaki. F-35 wrócił do bazy, a w tym samym rejonie Su-30 zatonął w morzu mimo posiadania dwóch silników. Może zacienione wloty powietrza F-35 coś tu pomogły.

Tia
wtorek, 16 kwietnia 2019, 08:35

Tia. Latały. Tia. Podobno nad twoją przyczepą w Rosji z której nadajesz też latały?

Piotr
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:37

polecam sputnik Polska na FB- cała o nich prawda - boki zrywać... najlepsze są super zaawansowane technologie kładzenia asfaltu :) :) :)

xawer
sobota, 13 kwietnia 2019, 20:44

To są maszyny trudno wykrywalne(w wielu aspektach) a nie niewidzialne:-) Można je wykryć w pasmach radarowych o większej długości fali elektromagnetycznej ale wtedy namiar jest b. niedokładny uniemożliwiając zestrzelenie. Poznanie sposobu reakcji obiektu na opromieniowanie umożliwia optymalizację(specjalizację) radarów do ich namierzania.

prawieanonim
sobota, 13 kwietnia 2019, 19:32

Gdzie wyczytałeś że Amerykanie się obawiają że system S-400 będzie zbierał dane o F-35? Izraelskie F-35 latają bezkarnie nad Syrią i Iranem i jakoś nie obawiają się S-400 z Latakii.

ryba
sobota, 13 kwietnia 2019, 18:58

konkretnie to nie kupuje sie broni od potencjalnego przeciwnika a USA maja prawo odmówic sprzedaży F 35

Ha
sobota, 13 kwietnia 2019, 18:35

A skąd pewność że Amerykanie się boją? A że wykryć go nie mogą to fakt, bo jak sobie F35 latały w pobliżu Ruskich to oni nijak nie reagowali, a na samoloty inne niż F35 owszem tak i podrywali swe myśliwce. A Izraelskich F35 nie ganiały jakoś. Pewnie przez.... grzecznosc??

Falcon
sobota, 13 kwietnia 2019, 18:05

Co jest trudnego w zrozumieniu tego że nie po to inwestuje się w nowoczesną technologię aby potem potencjalny wróg czyli Rosja mogła sobie zbierać dane na temat tej technologii?

Razparuk
sobota, 13 kwietnia 2019, 16:57

Nasza najnowsza Odra go oświetla a P-18PL ma "amerykański szlaban" bo zabawki wuja okazały się nie tak wspaniałe jak reklamował...testowano niedawno.Efekty? PET/PCL właśnie został uwalony bo "godzi w bezpieczeństwo USA". Także tego... Ruscy mają system Niebo na falach metrowych i tyle z "stealth".

bender
wtorek, 16 kwietnia 2019, 03:09

No to celuj radarem metrowym do naddźwiękowego samolotu. Powodzenia.

Davien
sobota, 13 kwietnia 2019, 16:42

Panie komentator, po pierwsze tureckie F-35 nie będą raczej w Turcji latały np w ćwiczeniach w trybie pełnego stealth, bo już udowodniły w red Flag że nie można prowadzic ćwiczeń jak OPL nie widzi celów:) Po drugie S-400 może wykryć F-35 z jakichs 100km, nie może naprowadzac pocisków bo radar 92N2/6 jest za słaby.

Jw2456
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:49

O co wy sie klocicie?Jak jest naprawde nie macie pojecia fachowcy internetowi.Davien pewnie nie byl nawet szeregowym w wojsku....Wszystko wyjdzie w praniu.Niestety chyba na terytorium Polski.Bo przeciez mocarstwa nuklearne to panstwa powazne i nie beda sie narazac na wzajemne zniszczenie.

bender
wtorek, 16 kwietnia 2019, 03:17

Chcesz powiedzieć, że rozumieć technologię to można tylko po pobycie w armii? Pewnie najlepiej jako kapral.

wtorek, 16 kwietnia 2019, 03:12

Von Braun też nie był nawet szeregowym. Czyli co on tam wiedział o rakietach.

arokey
sobota, 13 kwietnia 2019, 15:20

To nie jest samolot niewidzialny, tylko trudno wykrywalny. jeżeli s-400 nie wepną więc nie rozpoznają, a nie nie zobaczą f-35 i będą do nich od czasu do czasu strzelać.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama