Reklama
Reklama

Rząd afgański będzie w Moskwie rozmawiał z talibami

3 listopada 2018, 16:27
Ashraf_Ghani_Ahmadzai_and_Vladimir_Putin,_Ufa
Fot. kremlin.ru
Defence24
Defence24

Prezydent Afganistanu Aszraf Ghani zgodził się wysłać do Moskwy grupę polityków wysokiego szczebla na rozmowy pokojowe na temat konfliktu w Afganistanie, na których będą obecni przedstawiciele talibów - poinformowało w sobotę rosyjskie MSZ.

W sierpniu br. Rosja zaproponowała zorganizowanie na początku września w Moskwie międzynarodowej konferencji poświęconej przyszłości Afganistanu; do udziału w spotkaniu zaprosiła przedstawicieli 12 państw, w tym Stanów Zjednoczonych, Chin, Pakistanu, Iranu i Indii oraz talibów; Waszyngton zaproszenia nie przyjął.

Kancelaria Ghaniego również odrzuciła zaproszenie, stwierdzając, że rozmowy pokojowe z talibami powinny być "wewnętrzną sprawą Afgańczyków". Jak argumentowano, rozmowom takim winien przewodniczyć afgański rząd.

W wydanym w sobotę przez rosyjskie MSZ oświadczeniu poinformowano, że rozmowy zostały potwierdzone i odbędą się 9 listopada. "Po raz pierwszy delegacja biura politycznego talibów w ad-Dausze (stolicy Kataru) weźmie udział w międzynarodowym spotkaniu na wysokim szczeblu" - zakomunikował resort spraw zagranicznych Rosji.

Ministerstwo zaprosiło kilka innych państw do wysłania swoich przedstawicieli, w tym Indie, Iran, Pakistan, Chiny i USA - podaje agencja Reutera.

We wtorek afgańscy talibowie poinformowali, że do biura politycznego w Katarze wydelegowali pięciu byłych więźniów amerykańskiego więzienia dla terrorystów w Guantanamo. To właśnie przedstawiciele tego biura najpewniej będą prowadzić przyszłe negocjacje pokojowe. Chodzi o pięciu wysokich rangą talibów, którzy w 2015 r. zostali wymienieni za sierżanta armii USA Bowe'a Bergdahla. Wszyscy byli zaklasyfikowani przez Pentagon do grupy "wysokiego ryzyka" i od czasu uwolnienia przebywają w Katarze.

Ostatnia decyzja talibów nastąpiła niedługo po rozmowach w Katarze talibskiego przywódcy ze specjalnym wysłannikiem USA do Afganistanu Zalmayem Khalilzadem, któremu powierzono kierowanie wysiłkami na rzecz negocjacji pokojowych z talibami. Do ich spotkania doszło 12 października.

Niektórzy z negocjatorów w Kabulu sądzą, że ostatnia decyzja talibów jest sygnałem, iż chcą oni dojść do porozumienia z władzami Afganistanu. Dotychczas wielokrotnie odrzucali oferty rozmów pokojowych czy wsparcia wyborów w tym kraju.

Departament Stanu USA w lutym oskarżył Rosję o to, że jej poczynania w Afganistanie "zagrażają władzom centralnym tego kraju". Moskwa wspomaga bowiem tę część talibów, która kontroluje tereny na północy Afganistanu, gdzie prowadzone są operacje antyterrorystyczne amerykańskich sił specjalnych przy wsparciu lotnictwa.

Na wiosnę 2017 r. wywiad wojskowy USA poinformował, że istnieją przesłanki świadczące o tym, że Rosja udziela wsparcia afgańskim talibom, dostarczając im broń i pieniądze, o co wcześniej oskarżał Moskwę szef Pentagonu James Mattis; jednak ówczesny szef wywiadu wojskowego generał Vincent Stewart przyznał, że nie dysponuje na to twardymi dowodami.

Pięcioletnie rządy talibów w Afganistanie zakończyła w 2001 roku inwazja sił koalicji międzynarodowej pod wodzą USA. Obecnie talibowie walczą zbrojnie w celu obalenia władz centralnych w Kabulu i przywrócenia w kraju prawa szarijatu.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
bender
środa, 7 listopada 2018, 15:10

Jak to możliwe, żeby osoby pasjonujące się wojskowością, historią i polityką na branżowym forum uważały, że to USA stworzyły ruch Talibów??? Czyżby system edukacyjny w Polsce poniósł aż tak kompletną porażkę? A może te opinie nie są opiniami użytkowników tego forum, ani też nie są efektem niewiedzy? Tyle pytań… Za to jedno wiadomo na pewno: nic z tego nie będzie. Ani inicjatywa pokojowa nie jest szczera, ani przy stole nie będzie tych, którzy mogliby podjąć jakieś decyzje i zapewnić środki do realizacji tych decyzji. Pic na wodę, fotomontaż.

On
poniedziałek, 5 listopada 2018, 19:13

Amerykanie szkolili i dozbrajali mudżachedinów którzy walczyli z ZSRR. Talibowie pojawili się później i pochodzą z Pakistanu. Faktycznie część mudżahedinów przeszła na stronę Talibów ale nie można twierdzić że to wina USA. Afganistan to państwu plemienne i sytuacja tam jest bardziej skomplikowana niż w Syrii

Szept
sobota, 3 listopada 2018, 23:37

Zabawna historia, Amerykanie stworzyli, uzbroili i wyposażyli Talibów w wyniku czego Talibowie wygrali wojnę i zawładnęli Afganistanem (niszcząc świeckie państwo). Nie minęło parę latek a sponsor napadł na swojego protegowanego i teraz dla odmiany Talibowie leją Amerykanów i ich marionetki w Kabulu. Amerykanie przegrywają więc płaczą że złe Ruskie zbroją bandytów. Tak oto historia zatoczyła pełne koło.

trust observer
sobota, 3 listopada 2018, 20:36

"Departament Stanu USA w lutym oskarżył Rosję o to, że jej poczynania w Afganistanie "zagrażają władzom centralnym tego kraju". Moskwa wspomaga bowiem tę część talibów, która kontroluje tereny na północy Afganistanu, gdzie prowadzone są operacje antyterrorystyczne amerykańskich sił specjalnych przy wsparciu lotnictwa." nie ma ani jednego potwierdzonego przypadku pomagania Rosji Talibom - skąd autor czerpie takie informacje ?

Ajatollah
sobota, 3 listopada 2018, 18:54

Chichot historii. Talibowie stworzeni przez USA aby pokonać ZSRR układają się w Moskwie tak naprawdę przeciwko USA/NATO. Koniec świata.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama