Odwieczni rywale. Siły powietrzne Indii i Pakistanu [ANALIZA]

10 marca 2019, 14:06
35922739_581135358939746_3506353838086946816_o
Fot. Indian Air Force

Pomiędzy Indiami i Pakistanem od dłuższego czasu utrzymywał się stan pewnej równowagi, czemu sprzyjała sytuacja wewnętrzna obu tych państw oraz ich relacje międzynarodowe. Kaszmir nadal pozostaje jednak spornym obszarem, a znaczne przewartościowania w polityce międzynarodowej w Azji Południowej i Południowo-Wschodniej powoli zmieniają dotychczas przyjęte zasady.

Uderzenie indyjskiego lotnictwa na obozy organizacji terrorystycznej Dżajsz-e-Mohammad przeprowadzone 26 lutego tego roku wywołało nowy kryzys w relacjach obu państw. W ataku wzięło udział 12 samolotów wielozadaniowych Mirage 2000, które zrzuciły 1000 kg izraelskie bomby Spice-2000. Indie potraktowały nalot jako działanie wyprzedzające przed spodziewanym atakiem terrorystów na ich terytorium.

Bardzo istotnym elementem całej sprawy jest fakt, że było to pierwsze naruszenie wyznaczonej przez oba państwa linii kontrolnej, do której samoloty nie mają prawa zbliżać się na odległość mniejszą niż 10 kilometrów, a śmigłowce na mniej niż 5 kilometrów.

Islamabad początkowo mówił tylko o „odparciu” indyjskiego ataku przez własne lotnictwo. Potem jednak pojawiła się informacja o zestrzeleniu dwóch wrogich maszyn. Z kolei Indie twierdziły, że zestrzeliły jeden bezzałogowiec i dwa samoloty F-16 należące do Sił Powietrznych Pakistanu. Dwumiejscowy F-16 miał stać się ofiarą nie najnowszego już MiGa-21 Bison. Samolot tego samego typu (prawdopodobnie była to ta sama maszyna) został jednak też zestrzelony i rozbił się po pakistańskiej stronie.

Czynnikiem hamującym dotychczasowe akcje militarne obu stron były ich relacje międzynarodowe oraz fakt posiadania przez oba państwa broni jądrowej. Eksperci są jednak zdania, że obecnie zarówno Indie jak i Pakistan widzą pewną opłacalność ograniczonej wojny konwencjonalnej.

Islamabad w tej chwili stara się utrzymywać bardzo dobre stosunki z Chinami oraz Rosją i Turcją. W ciągu ostatnich lat pogorszeniu uległy natomiast jego relacje z dotychczas największym sojusznikiem, czyli USA. Trzeba pamiętać, że Amerykanie przeznaczali ok. 1,9 mld USD na utrzymanie i dozbrojenie armii i służb bezpieczeństwa Pakistanu w ramach wsparcia w prowadzeniu operacji typu COIN (Counter-Insurgency), m.in. w Afganistanie. Dodatkowo Pakistan otrzymał ponad 900 mln USD w ramach Coalition Support Founds w 2018 roku, a w tym roku na ten cel przeznaczono 350 mln USD.

Nowe Delhi utrzymuje zbilansowana politykę równowagi, starając się zachować dobre stosunki z sąsiadami, głównie z Chinami (choć to chyba w nich widzi największe zagrożenie). Ostatnie lata to też zbliżenie w relacjach z USA.

Fot. Indian Air Force/Facebook
Fot. Indian Air Force/Facebook

Warte jest odnotowanie, że pomimo wysokich nakładów przeznaczanych na obronność przez Indie (w roku 2017 było to 42.79 mld USD), jest to tylko 1,56% PKB, natomiast Pakistan przeznacza na ten cel 3,4% swojego PKB. Oczywiście, budżety wojskowe obu państw są różne, tak samo jak różne są wielkości armii i liczebność eksploatowanych w nich podstawowych typów uzbrojenia. W obu przypadkach istotny jest też poziom wyszkolenia i przygotowania żołnierzy, czy nowoczesność eksploatowanej techniki bojowej.

Mając na uwadze, że niedawno zaistniałe wydarzenia związane były z pierwszym od lat bojowym wykorzystaniem lotnictwa, warto przyjrzeć się potencjałom sił powietrznych obu państw i ich planami rozwoju.

Siły Powietrzne Indii
Siły Powietrzne Indii (SPI) liczą obecnie ok. 150 tys. personelu oraz 35 eskadr bojowych (a w zasadzie 32 eskadry). Dowództwo Generalne mieści się w Nowym Delhi i sprawuje kontrolę nad pięcioma dowództwami operacyjnymi i dwoma dowództwami regionalnymi, tj. Zachodnim Dowództwem, z siedzibą w Palma/Nowym Delhi, Południowo-Zachodnim w Gandhinagar, Wschodnim Dowództwem w Shillong, Centralnym Dowództwem w Allahabad i Południowym Dowództwem w Trivandrum. Elementami wspierającymi są Dowództwo Treningu i Szkoleń z Akademią Lotniczą w Dundigal oraz Dowództwo Zaopatrzenia Operacji Powietrznych. Istnieje jeszcze dowództwo Andaman&Nicobar Command w Port Blair, odpowiadające za wewnętrzne wsparcie.

Główne bazy lotnicze to Prajagradź (dawniej Allahabad), Bamrauli, Bengaluru, Dundigal, Hakimpet, Hajdarabad, Jamnagar, Dźodhpur, Nagpur, Nowe Delhi i Shillong. Nową bazę buduje się w Ladakh, a na terenie kraju funkcjonuje również ok. 60 lotnisk tzw. pierwszej i drugiej kategorii.

Flota powietrzna liczy ok. 1550-1600 samolotów różnych typów i - dodatkowo - ponad 380 śmigłowców.

Wśród 35 eskadr bojowych 13 wyposażonych jest w wielozadaniowe ciężkie maszyny Su-30MKI (eskadry 2., 8., 15., 17., 18., 21., 24., 20., 30., 31., 102., 220. i 222., każda ma po 20 maszyn), trzy eskadry mają na stanie myśliwskie MiG-29A/UB/UPG (nr 28., 47. i 223.), trzy kolejne Mirage 2000H/TH (nr 1., 7. i 9.). Kolejnych sześć eskadr lata na uderzeniowych Jaguarach GR1/T2 (5., 6., 14., 16., 27.), 45. eskadra operuje na rodzimych Tejasach, a aż dziewięć na MiG-27M/UM (10. i 22.) i MiG-21-93/bis (3., 4., 23., 32., 35., 101. i 108.).

image
Fot. Indian Air Force

Wspomniane wyżej liczba 32 rzeczywistych eskadr wynika z tego, że trzy uzbrojone w starsze wersje MiG-21 i MiG-27 jednostki są w trakcie rozwiązywania lub przygotowywania na przejęcie nowego sprzętu. Ponadto część z eskadr z samolotami Su-30MKI nie osiągnęła jeszcze pełnej gotowości do prowadzenia zadań w ramach obrony powietrznej i zwalczania różnych rodzajów celów lądowych czy morskich.

image
Fot. Indian Air Force

Ogólnie można powiedzieć , że potencjał bojowy to ponad 230 Su-30MKI, 63 MiG-29, 49 Mirage 2000H/TH, ok. 250 różnych wersji MiG-21 (w tym wiele zmagazynowanych) oraz ok. 80 MiG-27 i 100 Jaguarów. Do tego dochodzi ok. 40 Tejasów Mk I.

SP Indii zamówiły już 36 maszyn wielozadaniowych Rafale (28 jednomiejscowych i 8 dwu-miejscowych) z planowanym terminem dostaw od tego roku. Su-30MKI ma być ogółem 272, tak by można w nie wyposażyć 14-15 eskadr bojowych. Obecnie jednym z pilniejszych zadań jest ich wyposażenie w pociski BrahMos i rodzime ASTRA, klasy powietrze-powietrze średniego zasięgu. Te pierwsze docelowo, po modyfikacji, powinny mieć zasięg 450 km (wobec obecnych 290 km).

Stopniowo do posiadanych Tejasów dołącza druga partia 20 maszyn, zamówiono też kolejnych 80 w wersji Mk Ia. Na wersję Mk II z mocniejszym silnikiem i zmodyfikowanym wyposażeniem trzeba jednak będzie poczekać do 2020 roku. Uderzeniowe Jaguary są w trakcie procesu modernizacji do standardu Darin III (m.in. nowy radiolokator Elta AESA), z Rosji planuje się pozyskać partię 30-40 MiG-29. Inne plany to zwiększenie zamówienia na Su-30MKI lub dokupienie przynajmniej jednej dodatkowej eskadry Rafale.

image
HAL Tejas. Fot. Venkat Mangudi/wikipedia.com/CC BY-SA 2.0

Dużym, obecnie realizowanym programem jest pozyskanie nowego samolotu wielozadaniowego. Władze w Nowym Delhi planują, że 110 takich maszyn przeznaczone będzie dla sił powietrznych i 57 dla marynarki wojennej. Swoje maszyny oferuje kilku zagranicznych dostawców. Boeing startuje z wielozadaniowym F/A-18E/F Super Hornet w najnowszej wersji Block III, Lockheed Martin ze specjalnym F-21 (wersja rozwojowa F-16 Block 70/72), Dassault ponownie z Rafale, ponadto oferowane są Eurofighter Typhoon, Saab JAS-39 Gripen E oraz rosyjskie MiG-35 i Su-35.

Indie mocno zaangażowały się w rosyjsko-indyjski projekt rozwoju myśliwca określanego jako Fifth Generation Fighter Aircraft (FGFA)/Perspective Multirole Fighter (PFM), który miał bazować na PAK FA. Oprócz wkładu finansowego planowano zamówić dużą liczbę nowych maszyn. PFM (lub typ 79L) miał być wykonywany wspólnie przez Suchoja i hinduska firmę HAL. Jednak od samego początku Rosjanie skutecznie blokowali stronie indyjskiej dostęp do danych z prowadzonych prób, czy adekwatny do wkładu finansowego udział w pracach konstrukcyjnych, a - co najważniejsze - do użytych technologii. Leżało to u podstaw podjętej przez Hindusów decyzji o zawieszeniu udziału w programie FGFA (co nie znaczy, że ostatecznie nie kupią docelowej, wymaganej przez siebie wersji lub po prostu Su-57).

Lotnictwo transportowe tworzy 11 eskadr, w tym cztery eskadry (12., 43., 48. i 49.) mają na stanie ponad 100 maszyn An-32RE, a dwie eskadry (41. i 58.) wyposażono w łącznie 43 Do-228. Pozostałe eskadry transportowe to 11. z 30 Hawker Siddeley HS 748, 25. i 44. z 30 Ił-76, 77. eskadra wyposażona w 12 maszyn C-130J Hercules (w tym siedem w dedykowanej wersji do współpracy z siłami specjalnymi) i 81. eskadra wykorzystująca najcięższe i zarazem najnowsze dziesięć C-17 Globmaster III.

image
Fot. Indian Air Force

Indie złożyły zamówienie na 62 egzemplarze C-295M w różnych wersjach. (w tym 56 dla Sił Powietrznych), które to zastąpią przestarzałe maszyny HS 748. Transakcja wciąż jednak czeka na zgodę rządu tego kraju.

Komponent transportu VIP składa się z dwóch Boeingów 737-248, pięciu EMB-135BJ Legacy, jednego Bombardiera Global 5000 i sześciu śmigłowców SA 365 Dauphin.

78. eskadra odpowiada za tankowanie w powietrzu i ma na stanie sześć samolotów Ił-78MK, natomiast za skuteczne przeprowadzenie zakłócania systemów wymiany danych i radiolokatorów przeciwnika, zapewnienie elektronicznej osłony i wsparcia dla własnych formacji oraz neutralizację wrogich systemów walki radioelektronicznej (WRE) odpowiada komponent dwóch Learjet 29A i trzech Gulfstream III SRA. Planowane jest pozyskanie do sześciu Aribus A330 MRTT.

Za monitorowanie zadanej przestrzeni powietrznej odpowiada 50. eskadra z pięcioma Berijew A-50EI Phalcon, których radiolokator o zasięgu ponad 400 km pozwala na skuteczną penetrację terytorium sąsiedniego Pakistanu. Natomiast Airbus A330 został wybrany jako platforma docelowa dla sześciu nowych maszyn AEW&C (Airborne Early Warning & Control).

Ponadto w eksploatacji są trzy Embraery EMB-145 AEW&C (które wyposaża się też w rodzimej produkcji wyposażenie zadaniowe (jak np. system radarowo-łącznościowy NETRA). Możliwe, że nowymi „lekkimi” maszynami typu AEW&C staną się też w przyszłości dostosowane do tej roli C-295M.

image
Indyjski Embraer EMB-145. Fot. Indian Air Force

Na komponent szkolno-treningowy składa się ok. 80 maszyn HTJ-16 Kiran Mk1/1A, 160 Hawk Mk132 i 75 Pilatus PC-7 MkII (38 takich maszyn ma zostać dodatkowo zamówionych). Kirany będą zastępowane maszynami IJT-36 Sitra, ale program ich rozwoju napotyka wiele problemów technologicznych (według pierwotnych planów te pierwsze powinny być wycofywane z eksploatacji jeszcze w 2017 roku) . Ponadto pomimo zamawiania kolejnych turbośmigłowych Pilatus PC-7 MkII (lub PC-12) docelowo planuje się wprowadzić do eksploatacji nawet 181 rodzimych HTT-40, które nadal są w fazie rozwoju.

Flota śmigłowcowa podległa SPI to 15 eskadr maszyn obserwacyjnych, szkolnych i transportowych z 24 Cheetah, 48 Chetak, czterema Mi-26 (będą już wycofywane), 151 Mi-171V-5 oraz ponad 50 krajowymi maszynami Dhruv (docelowo ma ich być nawet do 188 w różnych wersjach).

image
Indyjski śmigłowiec HAL Dhruv. Fot. Arpingstone, domena publiczna

Śmigłowce są w Indiach bardzo ważne bo m.in. pozwalają na kontrolę granicy liczącej ponad 15 tys. km, często przebiegającej w trudnych, wysokogórskich obszarach.

Ponadto eskadry 104., 125. i 116. są wyposażone w bojowe Mi-25 (ok. 40) i Mi-35 (20). Na wyposażenie wchodzi krajowej produkcji śmigłowiec uderzeniowy LHC (łączne zapotrzebowanie SPI na ten typ oceniane jest na 65 maszyn) oraz 22 (11 w opcji) AH-64E Apache Guardian. Dostarczono już dwa z 15 zamówionych (cztery w opcji) ciężkich śmigłowców transportowych CH-47F Chinook a planuje się również pozyskać 48 dodatkowych Mi-17V-5.

Za sukces poczytywane jest zawarcie kontraktu na 197 śmigłowców Ka-226T, z których sześćdziesiąt ma być wyprodukowanych w Rosji, a pozostałe w Indiach (w zakładach HAI).

Obrona przeciwlotnicza to zmodyfikowane zestawy SA-3B (30 wyrzutni), SA-8 (osiem baterii), 100 S-13, osiem dwubateryjnych dywizjonów zestawów Akash i Spyder-MT. Z Rosji pozyskane ma być pięć baterii najnowszego systemu obrony powietrznej dalekiego zasięgu 40R6/S-400 Triumf. Nadal rozwijany jest rodzimy zestaw MAITRI Quick Reaction Surface-to-Air Missile (QRSAM) o zasięgu 15 km.

image
Wyrzutnia pocisków Akash. Fot. Indian Air Force

Bezzałogowe systemy reprezentują zestawy Searcher II i Heron.

Wsparciem dla Sił Powietrznych jest lotnictwo Marynarki Wojennej, które ma na stanie m.in. 45 wielozadaniowych MiG-29K/KUB, osiem (cztery kolejne w trakcie dostaw) P-8I Poseidon, czy pięć Ił-38SD. Dodatkowo, wojska lądowe mają sześć brygad obrony powietrznej wyposażonych m.in. w zestawy Akash, SA-18 czy SA-13.

image
Fot. Indian Air Force

Siły Powietrzne Pakistanu
Liczebność Sił Powietrznych Pakistanu (SPP) wynosi ok. 45 tys. żołnierzy i personelu cywilnego. Istnieją trzy dowództwa obrony powietrznej – południowe z siedzibą w Karaczi, centralne w Mushaf i północne w Peszawarze. Do ich dyspozycji wydzielono dziesięć głównych baz lotniczych (zlokalizowanych w Peszawarze, Risalpur, Minhas, Mianwali, Lahaur, Rafiqui, Samungli, Masrur i Faisal) i również dziesięć baz wysuniętych.

Północnemu dowództwu podlega 33. Skrzydło Przewagi Powietrznej z Kamra (w składzie 14. eskadry na JF-17 i 25. eskadry na Mirage III), 36. Skrzydło Taktyczne z Peszawaru ( w składzie 16. i 26. eskadry na JF-17) oraz 37. Skrzydło Treningowe z Alam (w składzie 1. eskadry na K-8 i 18. eskadry na F-7P).

image
Fot. U.S. Air Force

Centralnemu dowództwu podlega 34. Skrzydło Taktyczne z Rafiqui-Shorkot (w składzie 5. eskadry na F-16C/D Block 52, 15. eskadry na Mirage 5, 20. eskadry na F-7MG oraz 27. eskadry na Mirage 5 EF), 38. Skrzydło Myśliwsko-Bombowe z Sarghoda ( w składzie 9., 11. i 19. eskadry, wszystkie na F-16 A/B).

image
Fot. U.S. Air Force

Z kolei południowemu dowództwu podlega 31. Skrzydło Przewagi Powietrznej z Kweta (w składzie 17. i 23. eskadry na F-7PG), 32. Skrzydło Taktyczne z Masrur-Karaczi ( w składzie 2. eskadry na JF-17 (specjalizującej się w atakach na okręty z użyciem rakiet C-802), 7. eskadry na Mirage 5 PA, 8. eskadry na JF-17 oraz 22. eskadry na Mirage III).

Łącznie pakistańskie siły powietrzne mają więc na stanie ok. 98 maszyn typu F-7P, 60 maszyn F-7PG, 54 wielozadaniowe F-16 A/B oraz 18 F-16C/D Block 52. Ponadto nadal eksploatowanych jest 58 Mirage 5 PA/DPA, 34 Mirage 5 EF, 6 Mirage 5 DF, 33 Mirage III EA i 5 Mirage III DA.

Najnowszy nabytek to wielozadaniowe JF-17, których 70 jest w wersji Block I, kolejnych 20-30 dostarczanych jest w wersji Block II (m.in. z sondą do tankowania w powietrzu i zmodyfikowaną awioniką), ponadto zamówionych jest 50 maszyn w najnowszej wersji Block III (wyposażonych w radiolokator AESA i hełm pilota typu HMDS). Ogółem zamówiono 150 tych maszyn. Z kolei F-16 mają być modernizowane ze wsparciem ze strony tureckiego przemysłu zbrojeniowego.

image
JF-17 Thunder w barwach Pakistanu. Fot. Peng Chen/wikipedia.com/CC BY-SA 2.0

Ponadto wojska lotnicze Pakistanu są bardzo zainteresowane zakupem chińskich myśliwców stealth piątej generacji FC-31, których planuje się pozyskać od 30 do 40 sztuk.

W 24. eskadrze eksploatuje się dwa Falcony 20F i trzy Mi-171 przeznaczone do wykonywania misji w ramach walki radioelektronicznej, a 13. eskadra z czterema Saab 2000 Erieye (plus jedna maszyna treningowa) i czterema ZDK-03 odpowiada za monitorowanie zadanej przestrzeni powietrznej a w tym wykrywanie z dużej odległości niewielkich i również szybko poruszających się obiektów na tle ziemi lub w terenie wyżynno-górzystym.

Możliwości transportowe skupione są w 35. Skrzydle z Chakala, w skład którego wchodzą cztery eskadry. 6. eskadra ma na stanie 13 C-130B/E Hercules oraz trzy CN-235-200, 10. eskadra z czterema powietrznymi tankowcami Ił-78MP, 12. eskadra przeznaczona do przewozu VIP ma na stanie pojedyncze maszyny CN-235-200, F27 Mk200, Falcon 20 i A310 oraz dwa Boeing 707 i 41. eskadra o charakterze szkolno-treningowym z Beech Baron, dwoma PA-34 Senca i Jak-12 oraz czterema Cessna 172. Skrzydłu podlega też szkoła pilotów transportowców z C-130.

image
Pakistanski Ił-78MP. Fot. David Bracci/wikipedia.com/CC BY 3.0

Zadania typu SAR realizuje sześć eskadr, każda wyposażona w dwa śmigłowce Alouette III.


Akademia Lotnicza ma na stanie cztery eskadry z 78 maszynami MFI-17B, 25 FT-5, ok. 54 T-37B, 26 K-8P. Ponadto w jej składzie jest szkoła dowódców powietrznych operacji bojowych w której składzie znajdują się maszyny JF-17. 34 „najnowsze” T-37 pochodzą z Tureckich Sił Powietrznych i są stopniowo przekazywane Pakistanowi.

Naziemny komponent osłony przeciwlotniczej, podległy SPP, składa się z dziesięciu baterii Spada 2000 Plus.

Pakistan dysponuje ponadto kilkoma systemami bezzałogowymi, w tym 25 taktycznymi aparatami Selex Galileo Falco oraz BSP Burraq i Shahpar. Ponadto Pakistan Aeronautical Complex z China Chengdu Aircraft Corporation będzie produkował 48 rozpoznawczo-uderzeniowych BSP Wing Loong II typu MALE na potrzeby SPP.

Wsparciem w obronie powietrznej może być specjalny komponent z Wojsk Lądowych w postaci Dowództwa Obrony Powietrznej z siedzibą w Rawalpindi oraz wchodzących w jego skład 3. Dywizji Obrony Powietrznej z Sargodha i 4. Dywizji Obrony Powietrznej z Malir (ich wyposażenie to m.in. różnego kalibru armaty przeciwlotnicze oraz 400 RBS-70, 100 Stingerów czy systemów FM-90, Strieła i H-16A).

image
Pakistański myśliwiec Chengdu F-7PG, fot. Michael B. Keller, U.S. Air Force

Podsumowanie
Siły Powietrzne Indii to w zasadzie mieszanka pochodzących z ZSRR/Rosji i Zachodu maszyn bojowych i wsparcia. Daje to potężną flotę 43 eskadr, jednak potencjał wielu z nich tak naprawdę jest niewielki. Obok bowiem stosunkowo nowoczesnych Su-30MKI widzimy również sporą liczbę przestarzałych Mig-21/27, czy transportowych HS 748 (służących już od ponad dekady).

Program wycofywania starszych maszyn sprawia, że Indiom gwałtownie potrzeba nowej generacji samolotów dla ok. 13 eskadr, tak by sprostać wyzwaniom związanym z obroną kraju i zabezpieczeniem własnych, „szeroko pojmowanych” interesów. Nieoficjalnie wojskowi mówią nawet, że minimum 45 eskadr bojowych może zrównoważyć potencjał sił powietrznych dwóch głównych przeciwników – czyli Chin i Pakistanu.

Program modernizacji jest ambitny, ale gorzej jest z jego realizacją. Co prawda, udało się w ostatnich latach pozyskać kilka typów nowoczesnych maszyn wsparcia z USA, czy podpisać umowę związaną z dostarczeniem wielozadaniowych Rafale, ale to wszystko nie wystarcza. Według samych wojskowych na lotnictwo przeznacza się tylko 55-65% potrzebnych do utrzymania odpowiedniego potencjału środków finansowych. Często też anulowane/zrywane są prowadzone postępowania a obowiązujące przepisy sprzyjają nadużyciom i nie są dostosowane do regulacji międzynarodowych.

Poważnym problemem jest też nadal niska kultura techniczna, której przejawem są nader częste wypadki maszyn wojskowych (np. od wprowadzenia do eksploatacji Su-30MKI utracono osiem tych samolotów, a 34 inne miały poważne awarie silników). Pomiędzy kwietniem 2012 roku a lipcem 2017 roku utracono 29 maszyn bojowych.

Trudno się jest bezpośrednio odnieść do poziomu wyszkolenia lotników indyjskich, ale wydaje się, że nie osiągają oni standardów obowiązujących pilotów z krajów należących do NATO.

Na koniec warto zauważyć, że pomimo wielu trudności, Nowe Delhi stara się rozwijać własny przemysł zbrojeniowy, powoli odchodząc od licencyjnej produkcji na rzecz coraz szerszego wprowadzania własnych (budowanych w kooperacji) rozwiązań.

SP Pakistanu we wcześniejszych latach wykorzystywały sprzęt produkcji amerykańskiej lub zachodnioeuropejskiej. Obecnie te tendencje się odwróciły i większość techniki bojowej pochodzi z Chin. O ile chińskie techniczne rozwiązania mogą być dyskusyjne w konfrontacji z zachodnimi lub rosyjskimi, to trzeba przyznać, że dzięki współpracy z Chinami, Pakistan powoli uzyskuje własne zdolności w zakresie produkcji i rozwoju techniki bojowej.

Oczywiście, możliwości te są dużo mniejsze, niż możliwości sąsiada, zwłaszcza w zakresie finansowania rozwoju i utrzymania armii. Sprawia to, że spora cześć sprzętu, jak trafia m.in. do SPP, to używane egzemplarze wycofywane z innych krajów. Natomiast polityczne problemy, które spowodowały „trudności” z zakupem uzbrojenia na Zachodzie, dały otwarcie na nowe kierunki a mianowicie rosyjski i turecki.

Piloci i technicy pakistańscy mający dostęp do ośrodków szkoleniowych na Zachodzie na pewno czerpią z nich wiedzę i uzyskują doświadczenie. W kraju tym przebywa też wielu doradców i specjalistów zachodnich wspierających proces szkolenia i treningu na miejscu.

W wypadku wybuchu konfliktu zbrojnego, trzeba pamiętać, że pomimo liczebnej przewagi Indii, kraj ten musi utrzymywać stosunkowo duży komponent sił na kierunku chińskim. Dlatego możliwości obu państw wydają się jednak zbliżone. Trochę inaczej sytuacja może wyglądać w przypadku znacznego wydłużenia się czasu trwania konfliktu (na niekorzyść Pakistanu) oraz przy włączeniu się do niego innych krajów (np. Chin po stronie pakistańskiego sojusznika).

Mimo wielkich ambicji obu państw, obecna sytuacja kryzysowa zostanie najprawdopodobniej rozwiązana przy międzynarodowym wsparciu, w rzeczywistości bowiem w obecnej sytuacji stan wojny pomiędzy dwoma dużymi krajami Azji Południowej nie byłby nikomu na rękę.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
Jdjd
poniedziałek, 11 marca 2019, 14:12

Odwieczni? Pakistan istnieje jakieś 70 lat.

Rafal
poniedziałek, 11 marca 2019, 14:09

@ Stary Grzyb raczej nie wszystkie razem a kazdy z wyznaczonych do bombarowania Mirage 2000 zrzucil po jednej o masie nie 1000kg a funtow. Media podaja, ze byly to Izrelskie SPICE 2000

Stary Grzyb
poniedziałek, 11 marca 2019, 14:08

Stary Grzyb do Stary Grzyb. Z zadowoleniem widzę, że mój wczorajszy wpis, odnoszący się do tego, iż w artykule napisano, że 12 myśliwców zrzuciło ŁĄCZNIE 1.000 kg bomb i rakiet, przyniósł skutek i dzisiaj czytamy, że zrzucono 1.000-kilogramowe izraelskie bomby Spice-2000. Tym niemniej - gdzie są podziękowania od redakcji pod moim skromnym adresem, zwłaszcza, że "informacja" o "łącznym" zrzuceniu 1.000 kg bomb pojawiała się na wielu portalach? :)

prostownik bajek
poniedziałek, 11 marca 2019, 12:31

Warto ostrzec Polskę: te "cudowne" "smart" bomby z Izraela zrzucone przez Indie CHYBIŁY (dowodem są zdjęcia satelitarne nietkniętych budynków, które miano zaatakować). I artykuł mocno nagina rzeczywistość: "Indie mocno zaangażowały się w rosyjsko-indyjski projekt rozwoju myśliwca określanego jako Fifth Generation Fighter Aircraft" - to "mocne" zaangażowanie miało polegać na wyłożeniu żałosnych 2 mld (na zakup 6 szt. AH-64 Indie wybuliły 950 mln i nikt nie mówi o "dużym zaangażowaniu w program AH-64") i żądaniu w zamian pełnego udziału Hindusów w projektowaniu, dostępie do wszystkich technologii, licencyjną budową u siebie (łącznie z silnikami!) i prawem stosowania tego we własnych konstrukcjach i na eksport. Nic dziwnego, że Rosja (obecne rezerwy dewizowe 462 mld - z nawiązką pokrywają zadłużenie zagraniczne, ok. 140 mln nadwyżki w handlu zagranicznym i to mimo sankcji) wyśmiała taką "hojną" indyjską "ofertę" i kazała się Hindusom bujać.

Rafal
poniedziałek, 11 marca 2019, 17:53

Ciekawe, ze chybily, bo jakos pokazano zdjecia budynkow przed i po nalocie na Balakot.

Rafal
poniedziałek, 11 marca 2019, 11:08

@ Stary Grzyb raczej nie wszystkie razem a kazdy z wyznaczonych do bombarowania Mirage 2000 zrzucil po jednej o masie nie 1000kg a funtow. Media podaja, ze byly to Izrelskie SPICE 2000.

Davien
poniedziałek, 11 marca 2019, 16:26

Spice 2000 panie rafał to bomby o masie 2000funtów czyli 907kg

Rafal
środa, 13 marca 2019, 10:47

@Davien ty naprwade jestes troll, to pierwsze, drugie imie pisze sie z duzej litery no chyba, ze w Montanie obowiazuje inna gramatyka, trzecie tak tak Spice 2000 maja 907kg a nie 1000funtow, czwarte naprawde Ci sie nudzi, piate ponizej napisales "Mirage 2000 maja na wyposażeniu Paveway'e o masie 1000kg, specjalisto a nie ma takich sa 250, 500, 1000, 2000 funtow a nie kg.

hym108
poniedziałek, 11 marca 2019, 00:45

Co ciekawe ostanio Chiny staraja sie zaprzjaznic z Indiami. Chyba dla obu krajow to sie oplaca. Chiny wola miec spokoj by sie skoncetrwac na USa, a Indie tez wola skoncetrwac sie na Pakistanie. Stad liczne spotkania a nawet wspolne cwicznia wojskowe (choc narazie mala skala) Z pewna podejrzliwoscia ale w tym kiernku tez to idzie.

bps
poniedziałek, 11 marca 2019, 11:48

Nie do końca masz rację. Armia chińska od dawna bardzo ściśle współpracuje z Pakistańczykami, a Indie ze wsparciem USA są wystarczająco potężne aby równoważyć naciski Chin. Weź też pod uwagę położenie Kaszmiru w klinie Między Chinami-Indiami-Pakistanem oraz wojnę Chińsko-Indyjską właśnie w tym rejonie

hym108
czwartek, 14 marca 2019, 15:01

BPS - czesciwo masz racje jesli chodzi o opis tego co bylo. Ale jesli chodzi o to co bedzie...to zajrzyj na strone "defence china" - jak chinczycy pisza o wysylanych delegacjach do Delhi. Praktycznie co miesiac jest jakas nowa umowa. bardzo sie staraja by z indii zrobic przyjaciela. Coz mowia o oddaniu czesci ziem zajetych w ostaniej wojnie. Wiec to jak bylo wiadomo. Ale jak bedzie...

Ubaw
poniedziałek, 11 marca 2019, 18:14

Indie nie mają wsparcia USA (właśnie USA odebrały im status uprzywilejowanego partnera w handlu zagranicznym). USA domagają się by Indie porzuciły swoją sztandarową politykę niezaangażowania i przeszły na stronę USA, tj. dawały się szczuć na Rosję i Chiny. Jest to największe marzenie i nadzieja dyplomacji USA od czasów pomysłu Georgea Kennana (bo to oczywiście nie Kissinger był autorem tego pomysłu, choć fałszywie się to tak przedstawia) przewerbowania ChRL na państwo antysowieckie i obiecują za to Indiom "złote góry", "status najbliższego partnera strategicznego" itp. brednie, na które Hindusi się nie łapią i nie złapią. Starają się być neutralni i brać ze wschodu i z zachodu. Z Chińczykami się dogadują co raz lepiej i wraz z postępującą formalną regulacją przebiegu granicy (konflikty z Chinami wynikają właśnie z tego, że nie jest uregulowana) tych konfliktów będzie co raz mniej. Ponadto Hindusi są bardzo zarozumiali, uważają się za najmądrzejszy naród na świecie, z najlepszą kulturą i uważają, że tylko przez przypadkowy nieszczęśliwy zbieg okoliczności jak brytyjska okupacja, są zacofani względem USA czy Chin, ale "szybko to naprawią" i "nie potrzebują do tego protekcjonalnych patronów", tylko osiągną to samodzielnie. Dlatego USA może zapomnieć o szczuciu Indii na Rosję czy Chiny.

Stary Grzyb
niedziela, 10 marca 2019, 19:41

Wszystko pięknie, ale naprawdę 12 myśliwców zrzuciło bomby i wystrzeliło rakiety o ŁĄCZNEJ wadze 1.000 kg? Mniej więcej po 80 kg na samolot? Ten nalot w ogóle był?

prostownik bajek
poniedziałek, 11 marca 2019, 12:32

I jak świadczą zdjęcia satelitarne - ŻADNA NIE TRAFIŁA. Dlatego nie kupujmy nic w Izraelu.

poniedziałek, 11 marca 2019, 12:27

Indyjskie Mirageprzenosza

Darko
poniedziałek, 11 marca 2019, 07:55

Czytaj uważnie. 1000kg waży jedna bomba.

MW
poniedziałek, 11 marca 2019, 04:19

Czytaj dobrze. 1000 kg bomby izraelskie, nie 1000 kg.

-CB-
poniedziałek, 11 marca 2019, 01:59

To by oznaczało jedną bombę Spice-2000. Przypuszczam, że w komunikacie napisano o "tysiąckilogramowych bombach", a w świat poszło "tysiąc kilogramów bomb".

Davien
poniedziałek, 11 marca 2019, 12:29

Mozliwe, jak sprawdziłem to ich Mirage 2000 maja na wyposażeniu Paveway'e i Matra Arcole o masie 1000kg. Nie znalazłem ża to żadnej bomby o masie mniejszej niż 227kg.

Davien
poniedziałek, 11 marca 2019, 00:51

Zapewne to taka sama sciema co do ładunku jak ta z zestrzeleniem F-16:) Podali taka ilośc by to nie wygladało na poważny atak ale ot taki prewencyjny, tylko że jednoczesnie ta tona bomb miała zabić ponad 300 terrorystów. Ciekawe jakim cudem?

Wit
poniedziałek, 11 marca 2019, 00:03

Zrzuciły tonowe bomby, a nie tonę bomb

Lash
niedziela, 10 marca 2019, 22:51

A gdzie masz ze łacznej. Zrzucali towowe bomby.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama