Reklama
Reklama

Milowy krok programu Pirat. Polski system przeciwpancerny „top attack” [Defence24 TV]

28 sierpnia 2019, 13:48

Polski pocisk przeciwpancerny Pirat przeszedł ważne testy poligonowe. Rakieta wykazała się dużą dokładnością trafienia. W pocisku zastosowano nowoczesny system naprowadzania, zgodny ze standardami NATO i pozwalający na atakowanie celów z górnej półsfery („top-attack”).

Program pocisku przeciwpancernego Pirat, realizowany przez spółki Mesko i CRW Telesystem-Mesko, właśnie zaliczył kolejny „krok milowy”. Strzelania prowadzone na poligonie Lipa potwierdziły skuteczność systemu naprowadzania - polskiej cyfrowej głowicy z detektorami opracowanymi przez Telesystem-Mesko. 

Natomiast do wskazania celu wykorzystano Laserowy Podświetlacz Celu LPC-1. Ten system emituje kodowaną wiązkę i - podobnie jak głowica naprowadzająca Pirata - jest zgodny ze standardami NATO (STANAG 3733). Po wdrożeniu LPC-1 będzie więc mógł być używany nie tylko do kierowania ogniem polskiego uzbrojenia precyzyjnego, ale np. do naprowadzania bomb zrzucanych przez sojusznicze lotnictwo.

W tej konfiguracji odpalono dwa pociski. Pierwszy, z odległości około 2050 metrów, do laserowej „plamki” o średnicy 70 cm, i drugi z dystansu około 900 metrów, do „plamki” o średnicy 30 cm. Obie rakiety trafiły w cele w obrębie plamki, strzelania były więc bardzo precyzyjne.

Strzelania próbne ppk Pirat
Strzelania próbne ppk Pirat

Przeprowadzenie testów na dwóch różnych odległościach pozwoliło na pozytywną weryfikację sprawności algorytmów naprowadzania pocisku. Wszystkie założenia zostały spełnione.

W trakcie obu wspomnianych prób Pirata potwierdzono też zdolność ataku z przewyższeniem („top attack”). Pocisk ten ma bowiem możliwość uderzenia na cel po wykonaniu lotu na wysokości ponad stu metrów, dzięki czemu może skuteczniej zwalczać czołgi i inne wozy opancerzone poprzez uderzenie w słabiej chronione punkty tych pojazdów. To bardzo ważna zdolność, dość rzadko występująca w pociskach kierowanych laserowo.

Tak dokładne rażenie celów w czasie prób, jak i możliwość ich zwalczania metodą „top attack” zostały uzyskane dzięki wprowadzeniu w Piracie polskiego cyfrowego systemu naprowadzania na odbity promień lasera. Wprowadzenie tego rodzaju rozwiązania było od początku jednym z podstawowych założeń projektu, a ostatnie testy wykazały jego skuteczność.

image
Strzelania próbne ppk Pirat

Większość systemów kierowanych laserowo pochodzenia wschodniego, jak rosyjski „Kornet”, ukraińskie „Korsar” czy „Barrier” kierowanych jest w wiązce laserowej (detektor jest umieszczony z tyłu pocisku). Z kolei systemy produkcji zachodniej (np. Hellfire) są kierowane na odbity promień lasera.

Oba te rozwiązania mają swoje specyficzne cechy. System naprowadzany w wiązce wymaga, aby pocisk był cały czas podświetlany – z reguły przez nosiciela (wyrzutnię) systemu rakietowego. Z kolei cel dla pocisku kierującego się na promieniowanie odbite może być wskazywany również z zewnątrz. Dlatego to drugie rozwiązanie stosowane jest na przykład w bombach kierowanych laserowo, dla których cele są często wskazywane przez kontrolerów wsparcia lotniczego towarzyszących wojskom lądowym.

System kierowania, opracowany dla Pirata, należy jednak do nowej generacji. Po pierwsze, wykorzystuje kodowaną i zgodną ze standardami NATO wiązkę. To zdecydowanie zwiększa bezpieczeństwo eksploatacji oraz utrudnia ewentualne zakłócenie tego systemu. Po drugie, dzięki wdrożeniu cyfrowych algorytmów naprowadzania, umożliwia wybór sposobu ataku. Nie jest to już więc system, który kieruje się bezpośrednio na odbitą wiązkę lasera (jak rozwiązania kierowane starszej generacji), ale prowadzi atak zgodnie z określonym i zaprogramowanym sposobem.

Dzięki temu możliwe jest np. wykonanie przez pocisk Pirat lotu na znacznie większej wysokości i atak z przewyższeniem. Możliwość wprowadzenia i dalszego doskonalenia algorytmów naprowadzania w istotnym stopniu zwiększa odporność systemu rakietowego na przeciwdziałanie przeciwnika. Podnosi też elastyczność jego zastosowania.

Pirat może zwalczać cele na dystansie do 2,5 km, taka odległość osiągana jest w czasie 12 sekund. Rakieta może razić nie tylko pojazdy opancerzone, ale też niskolecące cele powietrzne (śmigłowce, bezzałogowce). Głowica kumulacyjna powinna przebijać 500 mm RHA, co jest wystarczające do zwalczania większości pojazdów opancerzonych, a także – przy trafieniu w słabiej chronione części – czołgów podstawowych. To o tyle istotne, że pocisk może zwalczać cele zarówno z górnej, jak i z przedniej półsfery.

image
Strzelania próbne ppk Pirat 

Pirat jest elementem rodziny systemów rażenia, rozwijanych przez Mesko i Telesystem-Mesko. Oprócz niego w jej skład wchodzą amunicja precyzyjnego rażenia APR 155 (dla haubic Krab i innych systemów artyleryjskich tej klasy) oraz APR 120 (dla moździerzy Rak), wraz z podświetlaczem LPC-1. Wszystkie te rozwiązania są wzajemnie kompatybilne i wykorzystują nowoczesny cyfrowy system naprowadzania na odbity promień lasera. Znajdują się też pod pełną krajową kontrolą.

Dzięki temu mogą być dalej rozwijane i integrowane na różnych platformach, tworząc wzajemnie uzupełniający się system bojowy. Przykładowo, pododdziały piechoty (w tym zmotoryzowanej/zmechanizowanej, a także Wojsk Obrony Terytorialnej) można by wyposażyć w wyrzutnie ppk Pirat oraz podświetlacze LPC-1, przenoszone przez żołnierzy, ale też np. montowane na lekkich pojazdach.

image
Strzelania próbne ppk Pirat

Podświetlacze LPC-1 mogłyby być używane do wskazywania celów, a poszczególne efektory – wyrzutnie ppk Pirat, ale też pociski APR 155 i APR 120, należące do wspierających jednostek artylerii – do ich zwalczania. System LPC-1 pozwala również na wskazywanie celów dla sojuszniczego lotnictwa, jak i określanie położenia operatorów, mierzenia odległości do celu. To ostatnie byłoby pomocne jeżeli dany obiekt miałby zostać zaatakowany innym środkiem rażenia – amunicją kierowaną GPS (np. należącą do sił NATO) czy klasyczną, niekierowaną amunicją artyleryjską.

Pirat może więc być ważnym elementem nie tylko obrony przeciwpancernej, ale kompletnego połączonego systemu rażenia Sił Zbrojnych RP. Zastosowane rozwiązania systemu naprowadzania – będącego pod pełną polską kontrolą – zapewniają wysoką skuteczność również wobec dobrze opancerzonych celów, dzięki możliwości zwalczania ich w trybie top-attack. System może być dalej rozwijany, na przykład w kierunku zwiększenia zasięgu i siły rażenia, czy poprzez zastosowanie nowych głowic, między innymi termobarycznych lub kumulacyjnych o większej mocy.

KomentarzeLiczba komentarzy: 427
Ciotka Hermaszewska
piątek, 11 października 2019, 00:29

Mamy nowoczesne konstrukcje przeciwpancernych pocisków kierowanych a cały czas szkolimy strzelanie pociskami 9M14 „Malutka” ?

Jacek B.
czwartek, 10 października 2019, 23:25

Patrząc na skuteczne działanie ppk Pirat warto wspomnieć kilka o pracach badawczych nad konstrukcjami pocisków przeciwpancernych już w latach 80-tych. Trudno w tej chwili opisać bardzo szeroki zakres prac badawczych (np. badania pokładowego układu kompensacji ciężaru rakiety w czasie lotu, możliwość generacji różnicowego sygnału za pomocą dwóch miniodbiorników zamontowanych na końcach skrzydeł), ale rezultaty wieloletnich badań były zaskakująco dobre. W dniu 24 czerwca 1987 roku pełnym sukcesem zakończono próby poligonowe nowoczesnego i taniego przenośnego zestawu przeciwpancernego opartego na zestawie 9K111 Fagot. Wartość uzyskanych wyników dzięki politykom została jednak zmarnowana. Pozostała tylko satysfakcja twórców. Mam nadzieję że ppk Pirat nie będzie powtórką historii. Oglądałem strzelanie pocisków Spike z wyrzutniami z 2004 roku i myślę że ppk Pirat jest potrzebny.

Tito
środa, 4 września 2019, 22:10

Podobny kaliber co Spike, głowice produkujemy więc można zamontować (w starej wersji ponad 700 mm RHA). Byle tylko zamówili odpowiednią ilość i zminiaturyzowali podświetlasz i będzie git. A nie Jawelin-ów się im zachciało.

dropik
środa, 4 września 2019, 12:59

pirat to krok milowy . Sęk w tym , że ministrant postanowił wykonać krok 7 milowy i zakupić 60 wyrzutni javelina i raczej będzie początek zakupów. Przetarcie szlaków i kolejne zakupy pójdą już bez problemów.

Davien
piątek, 6 września 2019, 22:04

Dropik, tyle że Pirat w porównaniu do javelina to tak ze 20 lat w tył.

Nasi
wtorek, 10 września 2019, 14:22

Javelin za Piratem - masz rację.

Przyppadek
sobota, 7 września 2019, 19:49

Nawet jeśli... to jest całkowicie nasz. I możemy go robić i rozwijać dalej bez niczyjej zgody. Wprowadzenie go wygląda po prostu na próbę zamknięcia projektu Pirat. Czemu nie kupią tańszego i lepszego Spike'a? , którego już "mamy" i umiemy i jest już w łańcuchu dostaw? Pirat wypłynął, został oceniony bardzo pozytywnie jako rokujący projekt, więc bach! Mamy nagle Javelina. Nie ma przypadków panowie.

Andrettoni
środa, 4 września 2019, 04:14

Dla krytyków - system działa, ale to nie oznacza, że nie będzie ulepszany. Ważne, żeby produkować niezależnie od "widzimisie" innych krajów. Zasięg nie jest wadą, bo w naszych warunkach jest tyle przeszkód, że na kilka kilometrów rzadko coś widać - to nie pustynia, tylko domy i drzewa. Głowicę bojową można ulepszyć. Zakupy za granicą musi zawsze zatwierdzić obcy rząd i mogą być zablokowane przez polityków. Produkty polskie możemy kupować bez niczyjej zgody, nikt nie kontroluje ile ich dokładnie kupimy i możemy je modernizować kiedy chcemy - przy zakupie np. w USA mogą nam nie pozwolić grzebać w środku i zostaniemy ze starymi wersjami...

plinz
poniedziałek, 2 września 2019, 14:34

Poproszę o filmik z penetracji nie tyle dykty ile np. T-72 lub BWP'a.

pomz
poniedziałek, 2 września 2019, 02:40

Czyli to bedzie taku nasz odpowiednik amerykanskiego ppk m47 Dragon? Tamten to lata 1990/2000, my wpadlismy na to 20 lat pozniej...

Marek
środa, 4 września 2019, 11:01

Tylko, że jakoś nie udało mi się zauważyć szpulki w ogonie Pirata ani kabelka jaki podczas lotu ciągnął za sobą M47 Dragon. Ale pewnie w odróżnieniu od ciebie mało spostrzegawczy jestem.

ursus
niedziela, 1 września 2019, 17:32

Orientuje się ktoś mniej więcej ile ppk potrzeba do celów szkoleniowych dla WOT? O ile dobrze pamiętam zaczyna się tam specjalizacja, więc jakieś zakupy (oby jak największe) będą musiały zostać poczynione.

Troll i to wredny
niedziela, 1 września 2019, 11:22

Może będę siał skrajny defetyzm, ale dlaczego 2,5 km , gdy świat osiągnął dawno wielokrotność tego zasięgu ?! Dlaczego do celu statycznego, skoro pojazdy są w ruchu ?! Dlaczego piszecie o czołgach, skoro różne Sztory i Areny już na pierwszy rzut oka nie dają temu pociskowi zbyt dużych szans... ?! Dlaczego ppk, skoro amunicja precyzyjna do moździerza również uderzy z górnej półswery i kosztuje grosze ?! Dlaczego ppk, skoro amunicja przeciwpancerno-odłamkowo-zapalająca kalibru .50 BMG również zatrzyma ciężarówkę z 2000 m ,a kosztuje jakieś 7,5 USD ?! Fajny gadżet. Super, że coś robimy, tylko róbmy z głową.

Covax
niedziela, 1 września 2019, 04:33

Polecam wszystkim wejść na stronę Telesystem Mesko i obejrzeć głowice sterująca do APR 120 mm. Szczególnie wyobrażenie i wielkości widać po rozmiarach śrubek skręcających gotowy blok elektroniki. A teraz pytanie kto wie ile inspektoratów musi przybić pieczątkę przed wprowadzeniem Pirata do SZRP można się pomylić o 5 ;-). A kto wie ile wynosił grant na PPK Pirat ? Można się pomylić o 1 milon ;-) a teraz mała prośba. Znajdźcie zdjęcie T72B3M i PT91 i otwórzcie je w programie graficznym z rozdzielczością 128x128 i który z was był w stanie odróżnić te czołgi. A następnie te same zdjęcie obejrzyjcie w rozdzielczości 600x500. Wtedy zrozumiecie dlaczego Javelin wyleciał i wojsko wybrało Spike. Albo przeczytajcie artykuł w frag out "Spike vs. Javelin"

dropik
poniedziałek, 2 września 2019, 10:03

Dokładnie. Javeliny nie spełniają naszych wymagań. W naszych warunkach terenowych, meteorologicznych i technicznych nie ma dla nich miejsca. Spike spełnia te wymagania bez problemu.

w
wtorek, 3 września 2019, 14:46

własnie je kupiono. Po co ??? Moze mozna bedzie pojechac na próby w strefie 51 ???

Burek
sobota, 31 sierpnia 2019, 23:26

Czytam ale nie doczytałem jaką ma przebijalność pancerza.....itp

Davien
niedziela, 1 września 2019, 21:01

pirat? do 500mm RHA ale nei ma głowicy tandemowej więc nowoczesne MBT jedynie osmali.

Extern
poniedziałek, 2 września 2019, 16:46

Widziałeś precyzję uderzenia tego pocisku? Z mniejszej odległości można już próbować strzelać w jażmo armaty, pierścień wieży czy inne szczeliny w ERA.

Davien
piątek, 6 września 2019, 22:14

Extern, a namierzysz z 2,0km laserem te szczeliny?? Moze bez fantastyki naukowej. Pocisk jest precyzyjny ale wez pod uwage że stzrelano do nieruchomego celu ze stacjonarnego dobrze wykonanego stanowiska. W realu... Aha grubość pancerza T-72B w podstawowej wersji nawet bez ERA przekracza i to sporo mozliwosci Pirata. Nawet T-72A ma na wieży grubszy pancerz.

QDark
środa, 4 września 2019, 23:09

Precyzja to jest to co również mi sie rzuciło w oczy. Jak na nisko kosztowy pocisk pp, precyzja wyśmienita.

lol
poniedziałek, 2 września 2019, 14:23

Nie osmali, ale zezłomuje. Bo uderzy w nieosłonięte miejsce. Pancerze kompozytowe są tylko na froncie i czasem po bokach. Od góry wieży - brak. A stworzenie głowicy tandemowej to zapewne będzie kolejny etap w projekcie.

Davien
piątek, 6 września 2019, 22:15

Panei lol, po pierwsze RK-3 Korsar z którego wywodzi się Pirat miał głowicę tandemowa, wiec teraz pomyśl czemu Pirat jej nie ma. Po drugie jak chcesz laserem z poziomu ziemi namierzyc górna płyte czołgu lub wieży?? życze powodzenia:)

Ni
czwartek, 26 września 2019, 13:23

Panie Davien, Zwróciłeś pan uwagę na informację o tym, że pocisk nie musi lecieć wprost na plamkę, tylko można zaprogramować mu lot? Niekoniecznie więc trzeba będzie oświetlić górną część wierzy, żeby w nią trafić. Proszę też wyjaśnić, dlaczego Pirat nie ma głowicy tandemowej? Nie każdy jest tak inteligentny jak pan i z miejsca domyśli się takiej budowy tego pocisku.

JaA
sobota, 31 sierpnia 2019, 10:41

Tu nie chodzi o Pirata a laserowy podświetlacz i moduł naprowadzania na odbity promień lasera. Moduł odbierający odbity promień lasera montujmy na granatach moździerzowych, artyleryjskich, bombach lotniczych, rakietach takich jak Pirat. Może dało by się zamontować go także na granatach do rpg-7. Jeden żołnierz z podsiewaczem wystarczy. Wskazuje cel i strzelamy do niego którymś w w/w pocisków.

Marcin Kleinowski
sobota, 31 sierpnia 2019, 10:27

Pirat nie będzie zapewne uzbrojeniem mającym razić współczesne czołgi podstawowe, a przynajmniej nie będzie to jego podstawowym zadaniem. Z drugiej strony możliwość rażenia z górnej półsfery - jeżeli będzie to skuteczne - może pozwolić eliminować czołgi starszej generacji efektywnie kosztowo, a to jest potencjał eksportowy. Pirata widziałbym np. w plutonie jako nieetatową broń wielizadaniową/przenośną artylerię na dodatek precyzyjną. Moim zdaniem pluton powinien posiadać bezpilotowce (wprowadziłbym w miejsce jednego BWP w sekcji dowodzenia dwa pojazdy z konwersji podwozi od haubicy 2s1 i na takim samym podwoziu stworzyłbym gąsienicowego Raka, wozy dowódczo-sztabowe, ewakuacji medycznej, dowodzenia OPL - HSW chyba chce wojsko czymś takim zainteresować. Takie rozwiązanie miałoby wiele zalet. Myślę, że niektóre pojazdy mógłby robić Bumar Łabędy np. wozy ewakuacji medycznej). Do Pirata planowana jest różnoraka amunicja. Z nią można będzie atakować cele powierzchnowe, umocnienia, pojazdy które nie są ciężko opancerzone w tym artylerię i jeśli to zgrają z bezpilotowcami to atak będzie możliwy chowając się za przeszkodami terenowymi, z dość dużej odległości, co bardzo utrudni działanie przeciwnika. Czołgi podstawowe może atakować jak nie będzie lepszego wyjścia. Z drugiej strony, nawet walnięcie ładunkiem termobarycznym, zwłaszcza w jakieś T-72 czy T-90 (Armata może być trochę bardziej odporna na taki atak) może rozwalić optykę, ASOP tak, że zostaną celowniki zapasowe, a to mocno obniża wartość bojową pojazdu.

Dret
niedziela, 1 września 2019, 14:43

Rety. Jest wyraźnie napisane że ten pocisk nie jest na czolgi a na inne cele. Ty w kółko o czolgach. No ile można? Problemy że zrozumieniem tekstu?. Chcesz walić z Pirata w czolgi starszej generacji....czyli w jakie? W czolgi z muzeum?.

lol
poniedziałek, 2 września 2019, 14:28

Piszą o czołgach, że w razie opcji ataku od góry - zezłomuje je. Płyty pancerza kompozytowego o tych kosmicznych wielkościach ochrony równoważnych 1000+ mm RHA - to są tylko w kilku miejscach: przód i fragment boków wieży, przód kadłuba i ewentualnie fragmenty boku kadłuba. I tyle tego dobrego. Resztę się osłania zwykłymi pancerzami prętowymi (tylko przeciwko kumulacyjnym od boku skuteczne) oraz pancerzami reaktywnymi, które - są cholernie ciężkie i jeśli by za dobrze opancerzyć czołg - to będzie to raczej działo pozycyjne a nie pojazd :) Więc kwestia opancerzenia czołgu to wybór wielu kompromisów i każda maszyny ma masę miejsc słabo opancerzonych - bo inaczej się nie dało by jej przemieszczać. Praktycznie zawsze - strop wieży i kadłuba - nie są w żadnym wypadku chronione, czyli nawet 200 mm RHA przebijalności wystarczyło by.

ERA
środa, 4 września 2019, 17:53

Warto poczytać o testach ERAWA 2 polegających na ostrzelaniu jej PzF 3-IT. Mimo tego, że Prekursor nie zdetonował kasety, głębokość krateru wyniosła 400 mm dla 75° i 60° oraz 500 mm dla 30°. Czyli skuteczność spadła mniej więcej o połowę.

Nie bijcie piany
piątek, 30 sierpnia 2019, 16:08

Wielu dyskutantów szaleje: a to mu dać mocniejsza tandemową głowice. A to dyskutuja o skuteczności wobec MBT. A może najpierw doczytajcie : Pirat to LEKKI ppk na wszystko INNE niż MBT. Zmiany w Piracie zatem są zbędne. Na ruskie MBT mamy już Spike oraz mamy JESZCZE mieć KARABELĘ!!! Nic nie trzeba w Piracie zmieniać. Jest - jaki miał być!! Jest OK!! Pytanie jest, czy MON szuka dla niego nośników, bo za ponowny pomysł noszenia ich na plecach (jak np. w Spike) to bym pomysłodawców z MON rozstrzelał.

lol
poniedziałek, 2 września 2019, 14:31

Jest bardzo dobry. Bo oferuje innowacyjne systemy naprowadzania z górnej półki, rodzimej produkcji. I TO JEST NAJWAŻNIEJSZE. Bo głowicę zawsze można wzmocnić, poprawić. Najważniejsze by pocisk mógł poważnie uszkadzać maszyny dzięki naprowadzaniu. A nawet MBT będzie mógł ostro poharatać w przypadku ataku od góry - proszę mi uwierzyć - płyty pancerza kompozytowego czy reaktywnego to bardzo ciężkie elementy i one znajdują się tylko w kilku wybranych miejscach. A wybór tych miejsc jest dyktowany statystycznymi obliczeniami i danymi z wojen - gdzie najczęściej dochodzi do trafień podczas walki czołgu z innym czołgiem/działem samobieżnym/artylerią/wyrzutniami RPG etc

tut
piątek, 30 sierpnia 2019, 10:38

Uważa, ze powinno kupić się tego ze 100 sztuk. Wojacy by sobie postrzelali i powiedzieli. I zgłosili uwagi. Może niektóre udało by się uwzględnić.

Zacierki na mleku
niedziela, 1 września 2019, 02:16

Nie czepiam się;))) ale on jest opracowywany we współpracy z naszym wojskiem. Dobrym poligonem byłby realny konflikt, a tego chyba nie chcemy - chyba że bardzo daleko;)))

MAZU
piątek, 30 sierpnia 2019, 10:34

Sensownym rozwiązaniem może być wprowadzenie dwóch sposobów naprowadzania Pirata, dodając kierowanie radiowe z transmisją obrazu z kamery wideo. Kamera waży 30-40 gramów, moduł radiowy ok. 150 gramów, da się zrobić. Różnica ok. 200 gramów w masie 10 kg pocisku nie jest istotna. Tryb naprowadzania można wybierać i zmieniać w trakcie ataku. M

Extern
poniedziałek, 2 września 2019, 16:55

Radiowe nie za bardzo się sprawdzi bo transmisja obrazu zajmuje szerokie pasmo i przeciwnik szybko nauczy się eliminować takie zagrożenie i to od razu dla wszystkich tej klasy pocisków.

asd
niedziela, 1 września 2019, 02:34

Kamerę to się raczej stosuje jak rakieta ma prowadzenie na światłowodzie tak jak SPIKE. Za dużo trzeba by zmienić w budowie(zwiększając koszt). To ma być tania rakieta na słabo opancerzone cele. Zwiększanie jej ciężaru i ceny nie ma sensu.

Erda
sobota, 31 sierpnia 2019, 19:01

Doskonały pomysł. Brawo. Są jednak w narodzie inteligentni ludzie. Proponuję dodać również do Pirata drugi i trzeci stopień tak jak w pakiecie Saturn V. Drużyna 4 żołnierzy przenosilaby taka rakietę w częściach po lasach. Montowaliby do niej kamery po 100gram i odpowiednio zwiększyło zasięg. Paliwo to benzyną 95 aby łatwo było zatankować. Można też dla maskowania robić korpusy w kształcie lodówki do zabudowy. Musisz koniecznie to przetestować.

ZZZ
sobota, 31 sierpnia 2019, 18:15

Plus zasilanie akumulatorowe lub szpula z przewodem....

dropik
piątek, 30 sierpnia 2019, 09:17

pirat piratem a tymczasem mon planuje zakup 150 wyrzutni Javelin dla WOT. Wojsko , słusznie , oceniło tą schodzącą z produkcji rakietę jako wyraźnie gorszą niż Spike , ale cóż przyjaźń z USA jest cenniejsza....

dropik
poniedziałek, 2 września 2019, 15:57

jeszcze nic nie zostało przesądzone . może będzie javelin a może coś innego. Może borsuk dostanie właśnie to coś bo Izraelczycy coś za wiele za tego spike wieżowego żądają

lol
poniedziałek, 2 września 2019, 14:33

Kupili bo potrzeba coś od zaraz. A Pirat jest wciąż w fazie prototypów. Zanim wejdzie do seryjnej produkcji minie kilka lat. Rozumiesz?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 31 sierpnia 2019, 22:21

Javelin jest prostszy w obsłudze od Spike nie ma naprowadzania przewodowego i ma nie mieć i w tym jest gorszy ale jeśli operatorem jest słabo wyszkolony żołnierz WOTu to to jest plus, pocisk sam leci do celu i człowiek niewiele może spaprać.

dropik
poniedziałek, 2 września 2019, 15:57

spike też może byc odpalany w ten sposób. Javelin nie ma żadnej przewagi nad spikem

Fort
środa, 4 września 2019, 02:35

Ma. Nie jest z Izraela który nam bruzdzi przy każdej okazji

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:21

Dropik, moze cos blizej o tym schodzeniu Javelina za produkcji bo chyba nic takiego nie ma miejsca, ba pocisk jest dalej rozwijany. A cod o tego czy lepszy czy gorszy to inni tak ocenili Spike'i wybierając własnei javeliny. Oba pociski panie dropik sa w pełni porównywalne .

Lord Godar
piątek, 30 sierpnia 2019, 22:40

Tak , Javelin jest ciągle rozwijany i jeśli już je kupujemy to wskazane aby najnowszą wersję. Ponoć za cenną zaletę Javelina uznaje się łatwość przeszkolenia w obsłudze i użyciu tych pocisków i dlatego dla WOT-u akurat wybrano te , a nie inne.

dropik
poniedziałek, 2 września 2019, 15:58

spike tez moze strzelac w trybie F-F. nietrafiony argument

dropik
piątek, 30 sierpnia 2019, 14:00

schodzący w sensie , że Amerykanie zaczynają się rozglądać za nową konstrukcją. Ze spike'iem nie ma co porównywać a już tym bardziej z jego najnowszą wersją. Tak został oceniony przez naszych wojskowych którzy testowali javelina ostatnimi czasy.

Lord Godar
piątek, 30 sierpnia 2019, 21:22

Każdy PPK ma swoje plusy i słabe strony , nie ma idealnego .

dropik
poniedziałek, 2 września 2019, 10:08

javelin to dobry ppk , ale spike lepszy co udowodniły testy w przeprowadzone przez nasze wojsko. Jak ma sens wprowadzenie słabszej i nie tańszej konstrukcji

Arzesz
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:08

Najlepiej to mieć wszystko jednego rodzaju nie ? Broń tego typu musi być różnorodna na wypadek gdy przeciwnik przed jakąś się uodporni. Bardzo dobrze że kupują Javeliny.

dropik
piątek, 30 sierpnia 2019, 14:01

ale po co kupować cos przeciwnik już zna ;)

lol
poniedziałek, 2 września 2019, 14:37

dropik - powiedzmy od razu - po co kupować cokolwiek, skoro i tak wszyscy to znają? Po co w ogóle mieć armię, skoro i tak Rosja jest silniejsza... Może od razu zróbmy referendum o aneksję PL, co? ... Nawet jeśli ta wersja Pirata nie będzie lepsza to zawsze jest to opatentowana rodzima technologia i know-how przemysłu i uczelni technicznych. I to zaprocentuje przy kolejnych projektach. A w najlepszym wypadku - od razu stworzą dobrej jakości rodzimy produkt. Każdy nowoczesny sprzęt był opracowywany dużymi kosztami, przez wiele lat i po drodze było wiele porażek!!! Co ty myślisz, że wróżka-wiedzuszka dawała w 1 noc gotowe plany konstrukcyjne pod poduszkę inżynierom z firm zbrojeniowych?!?!

Fello
niedziela, 1 września 2019, 08:13

No i CO? Zdajesz się zapominać , że Javelina używa pół świata, i to skutecznie!! A Rosjanie strasznie protestowali gdy te pare sztuk dostała Ukraina! Przeciwnik "zna" i już wie, że dostanie teraz łatwo łupnia! I taka ciekawostka : jakims trafem czołgi są coraz mniej aktywne w Donbasie. Bo "przeciwnik już zna" Javeliny?

pomz
środa, 4 września 2019, 02:19

Ukraincy maja swoje ppk barier. Tańsze i tak samo skuteczne jak Jevelin, jak nie lepsze...

???
środa, 4 września 2019, 18:07

A lepszość polega na tym, że po wystrzeleniu bariera do czasu trafienia w celnie można o nim zapomnieć?

dropik
środa, 4 września 2019, 13:06

barier inna klasa . kierowanie w wiązce czyli nie F-F.

dropik
piątek, 30 sierpnia 2019, 11:59

korekta. 30-40 wyrzutni i do 200 rakiet. Ogłoszone ma być na targach w Kielcach. oby sie jednak ktoś zreflektował i wycofał z tego złego zakupu

Covax
niedziela, 1 września 2019, 03:54

Albo 200 CLU 2,5 k pocisków i można gasić światło w Mesko/CWR Telesystem Mesko

lol
poniedziałek, 2 września 2019, 14:40

Tak, tak... najlepiej nie rozwijać żadnych technologii w PL, zamknąć fabryki rodzime, ośrodki badawcze, a uniwersytety zdegradować do roli szkół policealnych... Zawsze przecież coś lepszego jest za granicą co? Ale potem kurna nie płacz jak się okaże że gospodarka oparta na eksporcie produktów rolnych i outsourcingu (Polska bez rodzimego know-how i przemysłu) nie będzie w stanie sfinansować jakiejkolwiek sensownej armii.

dropik
środa, 4 września 2019, 13:08

jak kupią 200 wyrzutni to żadnych piratów już nie kupią bo przez 15 lat kupiono zaledwie 250 wyrzutni. wiec pirat kaput. Przecież to proste...

dropik
poniedziałek, 2 września 2019, 10:09

jesli tak to kiepsko, załatwimy się sami

Lord Godar
piątek, 30 sierpnia 2019, 22:43

Taka ilość to albo kolejny symboliczny zakup dla pokazania , że coś się robi , albo docelowy odbiorca , którego można opisać jako "niszowego" w strukturach armii.

JSM
piątek, 30 sierpnia 2019, 01:44

Proponuję program "Pirat w każdym domu" i Putin może już rozformowywać Pierwszą Gwardyjską. Tak jak po sformowaniu MJR Flota Bałtycka straciła na znaczeniu.

zły
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:32

U mnie pod domem doszło do szarpaniny bo jeden kierowca zjechał drogę drugiemu. Najpierw poszły w ruch pięści, potem przegrywający wyciągnął, jak to mawia policja, "przedmiot przypominający broń" (pewnie pistolet ASG). To tyle w kwestii dawania każdemu Polakowi broni do ręki.

Marek
piątek, 30 sierpnia 2019, 15:53

I z tego wyciągasz wniosek, że facet po badaniach lekarskich który ma zarejestrowaną broń krótką wyciągnąłby ją sobie do tego gościa tak samo beztrosko jak ten gość, który wyciągnął ASG? Otóż muszę ciebie zmartwić. W Polsce jest sporo w pełni funkcjonalnych replik rewolwerów czarno prochowych, które nie są nigdzie rejestrowane i pomimo tego jakoś nie widać podobnej do opisanej przez ciebie beztroski w zachowaniu ich właścicieli.

Taka prawda
piątek, 30 sierpnia 2019, 15:18

A co to ma w ogóle do rzeczy?? Nie była to broń, a on sam na 1000% nie miał na nic pozwolenia, bo taka "akcja" to natychmiastowa utrata pozwolenia!! Przy okazji, czy jest ktokolwiek, kto chce dać "każdemu" Polakowi? Bzdura! Problem jest, że de facto pozwolenia w Polsce NIE dostaje NIKT! Dwa lata temu bodaj w województwie śląskim komendant policji nie wydał ani JEDNEGO pozwolenia, "bo nie"! Przez cały rok!! Bo może odmówić bez podania przyczyny, bo tak mu się "uwidzi"!!! A jak przesledzisz ilość wypadków niewłaściwego użycia legalnie posiadanej broni, to jest ich praktycznie ZERO! Prędzej pijany policjant czy żołnierz zawodowy (obie profesje znane z "abstynencji" ha ha ha?) popełnia wykroczenia. Mało tego, legalni posiadacze BRONI "z natury" uważają na drodze bardziej, nie jeżdżą po pijaku, nie awanturuja się w domach czy knajpach - bo za KAZDE takie zachowanie "z automatu" można stracić pozwolenie, więc wszyscy zachowują się dużo ostrożniej niż "przeciętny" Polak. NIC nie usprawiedliwia utrzymywania w Polsce najwyższego w Europie poziomu rozbrojenia Narodu!!

Aecjusz
niedziela, 1 września 2019, 13:05

Bzdury waćpan piszesz. W Polsce pozwolenie na broń sportową jak najbardziej można spokojnie dostać, a w woj. śląskim załatwia się to bez problemu. Co prawda liczba broni w rękach cywili wciąż nie jest wysoka, ale szybko wzrasta. Nie siej dezinformacji.

Extern
poniedziałek, 2 września 2019, 17:19

Czyli dla ustawodawcy powód występowania chcicy aby sobie postrzelać do papierowej tarczy jest ważniejszy niż powód że mamy zagrożenie życia/zdrowia/mienia gdy broń potrzebujemy do obrony?

CdM
środa, 4 września 2019, 01:21

Oczywiście. Broni nie powinni dostawać paranoicy.

Extern
środa, 4 września 2019, 19:05

Broń ze swojej zasady służy do obrony/ataku lub zdobywania pożywienia. Już myśliwi mają lepszy powód do jej posiadania niż sportowcy. A u nas ludzie którzy chcą mieć broń do obrony dobra prawnie chronionego nie mogą jej mieć. Za to mają szansę ci co chcą robić wynik na tarczy, albo ci co lubią ją kolekcjonować i cieszyć się jej dotykaniem. To jakieś tak mało logiczne jest.

Fak sejk
wtorek, 3 września 2019, 22:34

No, logiczne. W razie wystąpienia ryzyka dla zdrowia i życia masz brać nogi za pas i wiać. Co do mienia, jeszcze łatwiej - odpuszczasz. To nie dziki zachód, żeby się strzelać co chwila.

Extern
środa, 4 września 2019, 19:12

Ustawodawca odpowiednią ustawą daje nam obywatelom prawo do obrony naszego życia/zdrowia czy mienia przed bezprawnym zaborem. Tak więc jak najbardziej zgodnie z prawem wcale nie musisz uciekać czy oddawać swojego dorobku. Natomiast nie daje nam prawa do posiadania skutecznego narzędzia do obrony tego prawem chronionego dobra. To jest jednak pewna niekonsekwencja.

Torrent
piątek, 30 sierpnia 2019, 11:43

To już mamy. W prawie każdym domu jest Internet:-)

Pomz
piątek, 30 sierpnia 2019, 00:37

Pamietacie z wojny w Zatoce Perskiej taki sprzet US ARMY jak M47 Dragon? Czy JEVELIN to jego nastepca? Bo nagle zniknely . Czy Dragon, Superdragon, Jevelin zaliczamy do PPK-ow? Pirat to ma byc poerwszym polskim ppkiem? Czy to moze cos pośredniego .

Z prawej flanki
czwartek, 29 sierpnia 2019, 23:56

Ni pies, ni wydra... Miał być tani, masowy i prosty w obsłudze PPK, do zwalczania lżej opancerzonych celów niż MBT, ale widocznie przemysł postanowił upchać w nim wszystko co potrafi zrobić- nie ważne czy ma sens, czy nie ma. I tak, będziemy mieć pocisk, za drogi na mało istotne cele, wymagający bardzo drogich oświetlaczy, i tak nie radzący sobie z czołgami, wymagający dobrze przeszkolonego i zgranego zespołu... A wystarczył by prosty pocisk prowadzony w wiązce, co przy okazji pozwoliło by zastosować bez problemu głowicę tandemową i wymagało tylko jednego operatora...

dropik
piątek, 30 sierpnia 2019, 10:20

W wiązce może wszak lecieć. Tyle, że w wiązce jest łatwiej przeciwdziałać przeciwnikowi. wiązka w takim przypadku jest znacznie szersza , rzędu kilku metrów więc nie ma szans aby czujniki ją wykryły. Pirat ma zapewne w sobie zmodyfikowaną głowicę pioruna i dlatego nie musi lecieć prosto do celu ,ale np po krzywej balistycznej. Należy przyjąć , że konstruktorzy wiedzieli jak utrudnić życie przeciwnikowi więc pirat sobie radzi z systemami obrony przeciwnika.

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:23

Dropik, w wiazce standarodwy Pirat leciec nie może bo zdemontowali systemuy do sterowania w wiązce i załozyli do naprowadzania sie na odbite swiatło lasera przy okazji kasując prekursor. Żródło to oficjalne dane Mesko.

Marek
piątek, 30 sierpnia 2019, 15:57

Mimochodem w końcu potwierdziłeś to, co ja od dawna piszę o sposobie sterowania Pirata. Tym razem sam napisałeś, że nie ma żadnego podwójnego systemu w jednym pocisku.

Davien
niedziela, 1 września 2019, 21:07

Marek, umiesz czytać??? Napisałem że nie ma Pirata naprowadzanego we wiazce bo zdemontowali im te systemy i maja jedynie głowicę naprowadzajaca na swiatło lasera. Nie ma obecnie Piratów z innym niz taki systemem naprowadzania wiec kolejna panie marek pańska wpadka.

Marek
piątek, 30 sierpnia 2019, 01:34

Możesz mieć dwie wersje. Po taniości na wiązce i na odbite światełko z przewyższeniem. Niech MON decyduje się na to, czego chce. A że przdmysł potrafił wycisnąć sporo więcej z ukraińskiego pierwowzoru to i dobrze.

asdf
czwartek, 29 sierpnia 2019, 21:40

Laserowy Podświetlacz Celu to byl dobry 20 lat temu a nie teraz w erze aktywnych systemow obrony jak np Trophy czy Sztora, to musi byc fire&forget jak Javelin albo Spike tak to nie jest zaden pocisk przeciwpancerny tylko ewentualnie do niszczenia bunkrow.

dropik
piątek, 30 sierpnia 2019, 11:03

nie jest to prawda. nie wiemy jak to do końca działa, ale konstruktorzy znali ograniczenia laserowego naprowadzania. Dlatego wiązka nie ma 4 m średnicy tylko 20-70 cm i nie wiadomo jak długo musi być odpalana może wystarczy na krótką cześć sekundy, co jakiś czas.

MAZU
czwartek, 29 sierpnia 2019, 17:27

Pirat ma średnicę korpusu 107 mm, więc wkładka kumulacyjna może mieć ok. 90 mm średnicy. Przy użyciu nowoczesnej tantalowej wkładki kumulacyjnej elaborowanej oktogenem można uzyskać przebijalność rzędu 11-12 średnic wkładki, czyli ponad 1000 mm RHA. Użycie wkładki miedzianej elaborowanej heksogenem daje przebijalność rzędu 7-8 śrenic wkładki, czyli 500-600 mm RHA. M

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 31 sierpnia 2019, 22:27

Takimi pociskami nie strzela się w przód czołgu chyba że chce to zrobić samobójca bo od razu go czołgiści zobaczą a lufy już mają ustawione, a na bok czy tył wystarczy penetracja 500 mm RHA

Marzyciel
piątek, 30 sierpnia 2019, 15:31

I na pocisk za 100 tys zł, zamiast blisko 400 000pln jak za Spike, jest bardzo OK!! 500mm wystarczy na wszystko lżejsze niż MBT! I to jest właśnie to, co jest nam potrzebne masowo obok mocniejszych wyspecjalizowanych Spike. Pirata posadzić na masowo produkowanych lekkich nośnikach typu quad, Toyota, Wirus od Conceptu. Oraz zamontować na Rośkach z Hitfist. Są lżejsze, więc nie będzie potrzeby przebudowy wieży Hitfist. Cięższe i skuteczniejsze Spike na wieze bezzalogowe Rośków, no i na inne dedykowane walce z MBT jakieś nowe niszczyciele czołgów choćby na pojazdach Eagle, czy Hawkey. Bo absolutnie powinno być tego maksymalnie DUŻO i TANIO!! Bo wróg to przede wszystkim do nas WJEDZIE z kilku stron na BMP, BMD, i BTR!! No i do tego pewnie dziesiątki, a może i setki T72BM3. Nieliczne T90 i nieistniejące Armaty nam nie grożą! A każdy taki pocisk jest tańszy niż jakikolwiek wóz pancerny!!

Mg
czwartek, 29 sierpnia 2019, 14:54

A ja się pytam czy można dodać system naprowadzania oparty na tym co mamy w Piorunie (na podczerwień) i stworzyć pocisk typu odpal zapomnij? jeżeli te detektory są takie nowoczesne, mamy know how to chyba nie problem stworzyć czujniki, które wykryją/zalockują sygnaturę termiczną czołgu/transportera z 2 km jeżeli wykrywają ślad termiczny samolotu od przodu czy śmigłowca z rozpraszaczami z 10 km.

Extern
poniedziałek, 2 września 2019, 17:46

Nie, bo nie chodzi o to aby w czołg trafić w dowolny ciepły punkt co dobrze działa w przypadku obiektów latających. W czołg strzela się w określone słabsze miejsce w pancerzu. A żeby to miejsce określić potrzebna jest matryca do rozpoznania kształtu. Amerykański Javelin ma w sobie jakby uproszczoną kamerę podczerwoną i na taki obraz się naprowadza rozpoznając kształt.

dropik
piątek, 30 sierpnia 2019, 10:32

no zapewne jest oparty na głowicy pioruna , ale z innym elementem światłoczułym -czyli nie podczerwieni, a światła laserowego. A może to jakaś hybryda.

nLL
niedziela, 1 września 2019, 22:23

Światło lasera w podświetlaczu ma długość 1064 nm, czyli jest to też podczerwień. Diody IR, zastosowane w głowicy Pioruna jak najbardziej mogą być używane do detekcji światła o takiej długości fali.

LAIK
piątek, 30 sierpnia 2019, 01:04

Pytanie co jest tańsze i bardziej opłacalne laser czy podczerwień. Pirat to z założenia ma być tani KPP. Po drugie czy jest sens montować głowice która dostrzega cel z 10 km? tu konieczna byłaby tańsza głowica o mniejszych możliwościach a więc koszt opracowania. Konieczne było by też opracowanie systemu łączności np. światłowodu, aby można atakować cel poza polem widzenia. Tyle, że cały czas mówimy o innej klasie pocisku. Pirat ma być tani i ma być go dużo. Cieszę się, że tak ważny sprzęt dla W.P. powstaje w Polsce

Lubię militaria
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:38

Już niedługo Amerykanie kupią kilka sztuk Pirata do badań, skopiują i tyle będziemy mieć z eksportu. Tak samo dzieje się z rakietami GROM/PIORUN. Ameryka kupiła 100 sztuk do badań, już pewnie tworzą swój odpowiednik i zacznie się eksport. A Piorun trafi pewnie tylko do polskiej armii i nic więcej.

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:25

A po co USA Pirat jak ma znacznie lepsze i skuteczniejsze Javeliny??

Artur
piątek, 30 sierpnia 2019, 10:20

Nie martw się. Już niedługo Polska będzie posiadać F35 to idąc twoim tokiem myślenia skopiujemy sobie te wspaniałe samoloty i będziemy w 2030 roku produkować w Mielcu swoje własne "F35"! Proste? Proste! Przed nami zakup jeszcze "Apaczy" to również możemy je skopiować i będziemy posiadać własne super śmigłowce!!!!

Extern
poniedziałek, 2 września 2019, 17:48

Jak najbardziej się takie podejście szeroko praktykuje. Nazywa się to inżynieria wsteczna.

bolec
czwartek, 29 sierpnia 2019, 21:05

nie odpowiednik a countermesures, czyli teraz wiedzą jak skutecznie chronić latające jednostki przed takimi rakietami :D

Sese
czwartek, 29 sierpnia 2019, 20:45

A co patentow nie ma, czy jak? Przeciez kazdy koze od kazdego kopuowac a jednak kupuja, bo za kopiowanie sa miliardowe kary.

Erda
niedziela, 1 września 2019, 01:35

Przecie że kupują bo jak kary a nie kupują to kupić a nie kupić jeszcze bo kupić. Kto kupuje nie kupując płaci za kupno od kupca co kupi a nie kupi.

Wojciech
czwartek, 29 sierpnia 2019, 18:51

Też możemy kupować od USA bron i badać a następnie wdrażać do WP, tylko brak u nas zaplecza naukowego jak się nie inwestuje w naukę i rozwój.

ostap bender
czwartek, 29 sierpnia 2019, 17:22

moim zdaniem Amerykanie opracowują system samoobrony dla śmigłowców i samolotów, stąd te zakupy. Gromy są najmniej wrażliwe na zakłócenia, więc system który zmyli Groma powinien poradzić sobie z Igłami i Wierbami. Skoro kupują następne zestawy to pewnie jeszcze nie udało im się opracować odpowiednich systemów

Gromik
czwartek, 29 sierpnia 2019, 16:53

Wygląda na to za pirat to 25kg

ursus
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:44

Chyba dałoby się tego Pirata z quadami jakoś zintegrować, co byłoby ciekawym rozwiązaniem np. w kontekście OT.

dropik
piątek, 30 sierpnia 2019, 09:22

wot ma dostać javeliny . być może po "wizycie trumpa" będzie to ogłoszone ;)

Marek
czwartek, 29 sierpnia 2019, 22:58

Jak chcesz Pirata na quadzie to wystarczy odpowiednie mocowanie wyrzutni dla piechociarzy, podświetlacz i nic więcej.

Chorość dopadła MON
czwartek, 29 sierpnia 2019, 22:39

Nie przez nasz MON. Im się marzy wielki, drogi, ciężki, opancerzony, pływająco-latający gąsienicowy niszczyciel czołgów i to najwcześniej za 10 lat. Dla nich wstydem by było posiadanie już za pół roku np. 100 szybkich, tanich, łatwych do kupienia, cichych bo np. hybrydowych, zwinnych, trudnych do wykrycia quadów. Wolą mieć pojedyncze sztuki takiego Koenig Tigera, zamiast kilkudziesięciu zwinnych T34.

Vespa
piątek, 30 sierpnia 2019, 16:22

Nie wiem, czy widziałeś coś o nazwie Vespa 150 TAP? Jeśli nie, to powinieneś wiedzieć, że francuski "zdrowy" MON wpadł kiedyś na podobny do twojego pomysł. Francuscy żołnierze jednak zamiast strzelać z działa bezodrzutowego zamontowanego na skuterze, woleli je demontować i używać dedykowanej do niego podstawy. Podczas wojny w Algierii w ogóle zrezygnowano z działa oraz amunicji, a sam pojazd dzielnie służył żołnierzom do wożenia czterech liter. Rzecz skończyła się tak, że francuski MON "zachorował" i więcej nie zamawiał już takich dziwnych skuterów z działami dla wojska.

ursus
niedziela, 1 września 2019, 03:29

Pomysł sam w sobie nie musi być zły, bo technologicznie poszło wszystko bardzo mocno do przodu i rozwiązanie które kiedyś mogło wprowadzać żołnierza w stan niepewności dziś mogło by znacząco zwiększyć jego szanse na przetrwanie. Dużo oczywiście zależy od taktyki użycia, ale wykorzystanie quadów miałoby i swoje plusy. Przede wszystkim są one niewielkie i zwrotne czyli niełatwe do trafienia. Na pewno efektywniejsze jest zainstalowanie 3-4 wyrzutni gotowych do użycia na quadzie, niż noszenie ich na plecach po polu walki. Przy odrobinie szczęścia quad dostałby też możliwość obrony przed pojazdem opancerzonym na który mógłby się nadziać podczas jazdy. Z resztą zawsze można pozostawić opcję zdejmowania i wcale nie musi tyczyć się to wyłącznie pojedynczych wyrzutni. Można pomyśleć (jako opcji) o ściąganiu/rozstawianiu całej, zdalnie sterowanej ramy (ze zintegrowanym zewnętrznym urządzeniem oświetlającym) z wyrzutniami celem zminimalizowania strat. Generalnie nikt nie chce narażać się na ostrzał i trzeba szukać rozwiązań j.w. lub metod rażenia zza osłony/okopu. Ja się Francuzom nie dziwię, że nie pałali miłością do ustawiania pod ostrzałem motocykla sprzęgniętego z armatą/działem idealnie frontem do przeciwnika - my tu jednak rozważamy rakiety Pirat naprowadzane przy pomocy lasera. Nawet możliwość namierzania celu podczas ruchu quada minimalizowałaby czas kontaktu z przeciwnikiem/ryzyko strat własnych. Całe to rozwiązanie byłoby relatywnie tanie i moim zdaniem wyraźnie zwiększające możliwości obronne. "Kaskaderki" nikt nie chce, nie tylko Francuzi. Ciężki niszczyciel czołgów i tak będzie nam bardzo potrzebny w wojskach operacyjnych, ale lekka wersja na quadach mogłaby być dobrym uzupełnieniem w OT. Oczywiście ja się nie upieram, ale być może rozsądnie byłoby chociaż to przetestować.

Okręcik
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:40

Dobrze, ze coś robimy i idziemy w dobrym kierunku - produkcji własnej amunicji. ale; przebijalność jak na pocisk przeciwpancerny nie powala niestety. Dwa czyżbyśmy zakładali że wrogi czołg będzie stał w miejscu i czekał na pocisk? Gdzie testy potwierdzające wysoką celność do ruchomego celu?! O cenę na razie nie pytam, ale dotychczasowe doświadczenia wskazują, że jak polskie to 3x droższe niż to z zagranicy [Krab, Grot]

dropik
piątek, 30 sierpnia 2019, 09:26

krab nie jest 3 razy drozszy. co za brednie. chyba , że masz na mysli goździka.

Okręcik
piątek, 30 sierpnia 2019, 11:00

zakup 124 Krabów to kwota 4,5 mld zł, czyli 36 mln zł za 1 sztukę, gdy tymczasem cena wyjściowa koreańskiej K9 to 3,9 mln czyli ok. 12-14 mln zł!!

Davien
niedziela, 1 września 2019, 21:13

Panei Okręcik, te 3,9mln usd to cena z 1999r. Obecnie Indie za 100 sztuk miały płacic 800mln usd czyli wychodzi juz po 8 mln za sztukę.

dropik
piątek, 30 sierpnia 2019, 14:06

uzywane. bez wozów dowodzenia i wozów remontowych, bez topaza itd . zapewne nowe K9 mogą być tansze , ale nie 3 razy , gora 10-15%. poza tym 4,5 mld to za 96 szku a kupujemy 120 a nie 124.

Okręcik
niedziela, 1 września 2019, 14:52

Kolego podałem cenę wozu bojowego [K9] i dane z kontraktu MON z polskim dostawcą. Nawet zakładając, że wozy dowodzenia itd są dużo droższe, to ile ich masz na 120 bojowych? Jedyna pozytywna sprawa, że mamy licencje i naumieliśmy się robić odpowiednie kadłuby. To jednak pokazuje jak jesteśmy zacofani nawet w tak przynajmniej na pozór, prostych konstrukcjach, a marzy się nam własny czołg ciężki. Jeśli potrafimy i zrobimy takowy i będzie równorzędnym przeciwnikiem dla innych [w tym i cenowo] to b. dobrze. Tylko za ile lat i czy aby na pewno? Może tu była by możliwa droga dogadania się, współpracy z Niemcami? Szczególnie z uwagi na projekt nowego czołgu niemiecko-francuskiego.

dropik
poniedziałek, 2 września 2019, 10:17

nie narzekaj. dobrze, że w koncu kupiono te kraby. teraz tylko trzeba go rozwiajać i tu współpraca z Koreą byłoby dobrym posunięciem.

Poeta
czwartek, 29 sierpnia 2019, 18:46

Akurat przytoczyłeś chyba najgorsze możliwe przykłady, bo ani Grot, ani Krab nie są 3x droższe od konkurencji. MSBS w ogóle nie jest droższy, nawet tańszy od konkurencji.

Okręcik
piątek, 30 sierpnia 2019, 11:02

Wg dostępnych mi danych Grot jest droższy od czeskiego i wyjaśnij dlaczego Czesi sprzedają go jak świeże bułki, a my opychamy swój MONowi? Pomijam już fakt czy akurat broń strzelecka indywidualna to najbardziej pilny zakup był?

Lord Godar
piątek, 30 sierpnia 2019, 22:50

Większość produktów , nie tylko broni jest droższa w pierwszych partiach produkcyjnych , bo musi "pokryć" różne koszty które zostały poniesione , nie tylko materiału i robocizny ... Ekonomia się kłania ... Dopiero z czasem kolejne partie będą tańsze . Patrz przykład tego nieszczęsnego F-35 ...

Okręcik
niedziela, 1 września 2019, 14:56

Niby racja tylko że to są spółki skarbu państwa i powinny zarabiać na eksporcie, a nie na naszej armii. A skoro brakuje nam kasy to trzeba kupować sprzęt sprawdzony i relatywnie tani.

Okręcik
niedziela, 1 września 2019, 14:56

Niby racja tylko że to są spółki skarbu państwa i powinny zarabiać na eksporcie, a nie na naszej armii. A skoro brakuje nam kasy to trzeba kupować sprzęt sprawdzony i relatywnie tani.

Lord Godar
poniedziałek, 2 września 2019, 12:27

No niby racja , ale ... GROT jest konstruowany jako przyszłościowy system strzelecki dla naszej armii i dlatego w pierwszej kolejności zasila naszą armię , a nie idzie na eksport jak kiedyś przed 39-tym , kiedy ważniejsze były kontrakty eksportowe , a nasza armia czekała . Po drugie mało kto kupi "świeżą" broń , której nie używa ktoś inny ( czytaj : np armia producenta) , a po trzecie jaki jest sens i logika w kupowaniu czyjejś broni i klepaniu jej na licencji jeśli sami mamy potencjał do jej opracowania i jej produkowania. Nie jesteśmy też krajem o wielkości Estonii czy Litwy , mamy większe zapotrzebowanie , które to właśnie uzasadnia .

czwartek, 29 sierpnia 2019, 14:04

".....dotychczasowe doświadczenia wskazują, że jak polskie to 3x droższe niż to z zagranicy [Krab, Grot]...." raczysz żartować, Grot jest NAJTAŃSZYM karabinem szturmowym w swojej klasie, porównywalne konstrukcje jak np. SCAR czy Bren są wyraźnie droższe, no chyba że porównujesz do ceny cywilnego AR-15 (M4/M16) lub do któregoś z rodziny AK, ale to porównanie od czapy

Okręcik
niedziela, 1 września 2019, 14:57

Nie jest najtańszym i jakoś nikt go na razie nie kupuje- dlaczego?

Extern
poniedziałek, 2 września 2019, 17:53

Brena pierwszych serii też nikt nie kupował. Dopiero Bren 2 ma jakieś tam wzięcie.

Ja tylko podpowiem
poniedziałek, 2 września 2019, 16:58

Odpowiedź może być prozaiczna a mianować u nas z przekupstwo idzie się do więzienia a tam różnie z tym bywa patrz kontrakty HP Della Philipsa o koncernach z Izraela nie wspomnę nikomu włosów z głowy nie wyrywano najwyżej zapłacili śmieszne kary, ale komu ano własnemu państwu. Po czym dostali grant na badanie albo inną dotację.

Razparuk
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:11

Krab jest 3x drozszy od czego? Tak samo MSBS...

Marek
czwartek, 29 sierpnia 2019, 23:00

Tej "rewelacji" na temat Kraba nie zauważyłem.

Arado
czwartek, 29 sierpnia 2019, 10:32

Zamowic serie probna, dac do jednostek,i jesli spelnia ich wymagania,operatorzy beda zadowoleni, a system skuteczy,pojsc krok dalej zamawic na skale masowa pare tys.

Marcin Kleinowski
czwartek, 29 sierpnia 2019, 09:54

Tą opcją top attack to mnie trochę zaskoczyli, bo nie spotkałem się wcześniej z informacją, że pracują nad taką możliwością. W naszych warunkach topograficznych to bardzo ciekawa opcja, ale trzeba mieć możliwości podświetlenia. Pytanie czy trzeba podświetlić bezpośrednio np. strop wieży czołgu, czy wystarczy poświetlić jej bok a algorytmy sterowania sprawią, że pocisk uderzy w strop -wydaje mi się, że taka jest sugestia w tejście ? Oczywiście najlepiej aby podświetlacz był na BSL, co w cale nie musi być takie łatwie, ze względu na rozmiar i masę LPC-1, ale przypuszczam, że ten rozmiar i masę dałoby się ograniczyć i w tym kierunku powinny iść prace. Wtedy taki system jest równocześnie systemem rozpoznawczym, jak również może służyć kierowaniu artylerii. Trzeba pamiętać, że nie wszystkie ASOP radzą sobie z atakami z górnej półsfery. Pytanie, czy można przełączyć sposób naprowadzania w trakcie lotu rakiety. Czy da się wykorzystać sterowanie w wiązce lasera do kierowania pociskiem lecącym np. na wysokości kilkudziesięciu metrów ? Czy ewentualnie potrzebny byłby jakiś maszt do tego ? Jeżeli tak, to naprowadzanie w wiązce lasera służyłoby do skierowania rakiety nad cel (wtedy może się on przemieszczać, a zasięg Pirata ma sens, gdyż pocisk nie będzie mógł być zawsze skierowany na cel w linii prostej, a konieczno może być manewrowanie (pokonanie dłuższej drogi). Z kolei kierowanie na laserową plamkę (odbite światło lasera) służyłoby do dokonania ataku. Wówczas oświetlenie podświetlacza mogłoby być bardzo krótkie i nawet przy postawieniu skutecznej zasłony, pocisk mógłby trafić w cel np. czołg, bo ten w ciągu 1-2 sekudn nie zdąży się przemieścić na tyle, żeby uniknąć trafienia. Poprzednio podawano informacje, że przebijalność jest ponad 500 mm (zapewne około 550 mm) RHA za osłoną ERA. Jeżeli będziemy kupować Spike II to dobrze byłoby dostać licencję na wkładki kumulacyjne od tej rakiety - najwyższa światowa półka - z możliwością tworzenia wkładek o innych rozmiarach.

antymitoman
czwartek, 29 sierpnia 2019, 14:48

"Pytanie czy trzeba podświetlić bezpośrednio np. strop wieży czołgu, czy wystarczy poświetlić jej bok a algorytmy sterowania sprawią, że pocisk uderzy w strop -wydaje mi się, że taka jest sugestia w tejście ?" - obawiam się, że możliwy jest tylko najgorszy wariant. Załóżmy, że przy oświetleniu czołgu z poziomu gruntu chciałbyś mieć atak od góry. Wtedy podświetlacz musiałby posłużyć też za dalmierz laserowy o dużej dokładności - to ciągle możliwe, i trzeba by oprogramować ppk przed odpaleniem. Ale bez układu śledzącego lot rakiety na cel z dużą precyzją (czego Pirat nie ma) ani datalinka przekazującego obraz z Pirata do strzelającego (czego Pirat nie ma), zostaje INS, bo sensor optyczny NIE DAJE INFORMACJI O ODLEGŁOŚCI. INS ma małą dokładność, w najlepszym razie (praktyka jest dużo gorsza) 1%, co na 2,5 km daje 50m błędu, a to nie gwarantuje trafienia w czołg... Być może zastosowano jako jeden z trybów podwyższony profil lotu i przesunięcie w układzie celowania, by trafiał np. "metr powyżej plamki", co przy locie ze zniżaniem pod stosunkowo małym kątem dałoby "pseudo top attack" (podobny profil lotu można uzyskać w Kornecie prowadząc ppk powyżej celu a następnie w końcowym odcinku podświetlając górę celu), ale bardzo to zmniejsza prawdopodobieństwo trafienia, szczególnie celów w ruchu, szczególnie w ruchu do obserwatora. Dlatego gdy tylko można (rozmiar rakiety a więc głowicy na to pozwala) to stosuje się ogień na wprost (Hellfire, Kornet itp.). Brutalna prawda, o której Davieny milczą, jest taka, że nigdy, żadną rakietą top attack, nawet TOWami, które lecą prosto i mają głowice skierowane w dół i specjalne sensory IR i magnetyczne, by wykryć kiedy przelatują nad czołgiem (czyli odpada problem pomiaru odległości i wyliczenia trajektorii) by odpalić skierowane w dół głowice, nawet w idealnych warunkach: podgrzany sztucznie wrak T-55 stojący na zimnej o świcie pustyni Mojave i brak jakichkolwiek innych obiektów w promieniu paru km od celu, brak jakiegokolwiek zadymienia, zapylenia i innych źródeł ciepła, przy głębokim skupieniu najlepiej wyszkolonych operatorów US Marines, nikomu nie udało się uzyskać większej ilości trafień niż 30% i w prawdziwej walce jest to dużo mniej. Tryb top attack to po prostu rozwiązanie z desperacji, gdy z różnych przyczyn, głównie limitu masy i rozmiarów ppk, nie da się zastosować skutecznej głowicy przeciw pancerzowi zasadniczemu. Oczywiście nie mówię o przypadku, gdy top attack jest "naturalny", czyli przy podświetleniu celu z góry czy ataku z góry (np. amunicja kasetowa). I świecenie w kierunku rosyjskich pojazdów pancernych (a ostatnio również Ambramsów, bo w kilkadziesiąt lat po Rosjanach czy polskich PT-91, USA w najnowszych Abramsach też zaczęły montować detektory promieniowania laserowego) przez 12s laserem jest BARDZO niebezpieczne: można oberwać odłamkowym 125mm lub z 30mm BWP kierowanych na źródło promieniowania, co zrywa naprowadzanie z tego podświetlacza na zawsze...

pikling
sobota, 31 sierpnia 2019, 05:22

proponuję podświetlać z dronów

Ciekawy
piątek, 30 sierpnia 2019, 17:23

Nie wiesz jakie rozwiązania zastosowali konstruktorzy w przypadku Pioruna, więc to co piszesz na jego temat jest tylko i wyłącznie przelewaniem z pustego w próżne.

Daruj sobie
piątek, 30 sierpnia 2019, 15:52

Mam sugestie byś poszukal wiedzy, zanim coś skrytykujesz, bo coś krucho z podstawami. Najpierw zacznij od tego co to jest" top-attack". To samo dotyczy "ognia na wprost" rakietami ppanc. Hellfire. Żaden istniejący pocisk ppanc sam z siebie nie "przelicza odległości i trajektorii", nawet rosyjskie nie są takie mądre !! Mylisz też systemy naprowadzania. I te śmieszne 30% ich skuteczności i to warunkach "idealnych" ?? Skąd takie fatalne wyniki, przecież wtedy NIKT nigdy żadnego ppk by nie kupił!! Bo po co?? Nawet Rosjanie takich nonsensów nie publikują! A detektor lasera co najwyżej informuje cię o fakcie opromieniowania, ale żaden nie namierza źródła! Do tego są kompletnie inne dedykowane systemy wciąż dopracowywane m.in. w Izraelu, ale wciąż nie wdrożone na wozach w jednostkach liniowych. Już widzę np. jak ostrzeliwany z ziemi KTO wroga nagle przestaje się bronić, i zaczyna - w obliczu nieprzerwanego zagrożenia z ziemi - szukać na niebie swoim działkiem 30mm jakiegoś drona z podświetlaczem laserowym na pułapie 1km?? Z pewnością!!! Ha ha!

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:35

No to obalamy mity mitomana:) Pociski top attack jak TOW-2B wykorzystuja zapalnik laserowy by odpalic dwie głowice EFP przelatujac nad celem, nie ma żadnych optycznych. Spike i javelin wykorzystują IIR wiec jak widać znowu kłamiesz. Do tego skutecznośc przekracza 80% t nie prymitywne Kornety niezdolne do przebicia pancerza wiezy Leo2A5 z archaicznym naprowadzaniem SACLOS Twój detektor lasera tez ci nie podaje odległosci więc jak chcesz trafić strzelca z działa czy z działka 30mm?? a juz najlepsze jest z INS: to wytłumacz panie mitoman czemu lecąc na zwykłym INS po 13000km Trident 2D5 trafia z dokładnościa poniżej 90m?? Dodam tylko ze nie stosuje sie INS w pociskach klasy Pirata:) No jak widać niewiele z pana mitów panei mitoman zostało.

Fghjj
czwartek, 29 sierpnia 2019, 23:06

Jasne. Przy cyfrowym systemie "nie da" się zaprogramowac pocisku, który na chama przywali z góry półtora metra za laserową plamą.

Lord Godar
piątek, 30 sierpnia 2019, 22:58

Ze wszystkim można sobie poradzić . Z tym też . Z resztą pociski top attack to nie taka nowość , już dawno temu Szwedzi zrobili PPK RBS-56 Bill , który też był pociskiem top attack.

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:36

Zaprogramowac się da ale jaki to ma sens jak w ten sposób większośc pocisków może zwyczajnie chybić? Nikt tego nie stosuje

Extern
poniedziałek, 2 września 2019, 17:59

W kodowanej wiązce odbitej też można przekazywać pociskowi dane na bieżąco. Więc można również wysyłać korektę o ile bliżej/dalej ma uderzyć.

Fanklub Daviena
piątek, 30 sierpnia 2019, 12:19

Na nic "inteligencja" fantasto, jak sensor nie daje danych. Z radaru masz obraz 3D i "cyfrowo" możesz sobie od góry atakować. Ale przy takiej metodzie naprowadzania żadna AI nie będzie wiedzieć czy to słabe odbicie (matowa farba, dym) w odległości 30m czy silne ze 100m, a jak tego nie wie, to nie "przywali 1,5m za plamą", bo nie wie gdzie ona jest, znafo.

dropik
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:22

lpc-1 miał masę ok 10 kg + celownik 1,5kg, kable kable 0,5kg i baterię 2-4kg czyli razem: ok 17kg. Aktualny podświetlacz ma mieć masę poniżej 5 kg plus zapewne owe dodatki. jesli zużywa mniej energii można przyjąć , że bateria waży 2 kg czyli całość ok 8-10kg . dywagacje o maszcie bez sensu. te podświetlacze mają służyć do naprowadzania pocisków artyleryjskich , moździerzowych i bomb lotniczych więc radzą sobie z oświetleniem promieniem z poziomu ziemi . Promień rozprasza się umożliwia naprowadzanie pocisku

Lord Godar
piątek, 30 sierpnia 2019, 23:04

No właśnie , to ma być urządzenie , które ma mieć wielozakresowe zastosowanie , będące podstawą wielu precyzyjnych środków bojowych naszej armii . Dobrze aby miało jak tylko to możliwe najmniejszą gabarytówkę i masę , z tym że można by się było pokusić o stworzenie dodatkowo wersji kompaktowej kosztem pewnych parametrów , ale nie było by to złe rozwiązanie.

Covax
niedziela, 1 września 2019, 04:45

Kompaktowym rozwiązaniem jest CLU Pirata, bez "bajerów" LPC jak np. automatyczna informacja kiedy rozpocząć podświetlanie celu żeby czas był możliwie najkrótszy ( pan z LPC łapie pierwszy pojazd z kolumny pan z CLU Pirata ostatni ) Ale w połączeniu z panami z LPC podwaja liczbę kanałów naprowadzania. A punktu oporu w budynkach na zamieszkalym osiedlu nie mają ASOP więc możesz świecić cały czas i tradycyjnie poprosić o wsparcie przez "radio"

Razparuk
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:11

tryb ataku jest programowalny..nie trzeba podświetlać stropu...

Pirat
czwartek, 29 sierpnia 2019, 07:27

Mają precyzyjną rakietę. Dobrze. Teraz jaka będzie głowica?

Marek
piątek, 30 sierpnia 2019, 16:45

Na razie była mowa o głowicach kumulacyjnych, termobarycznych i odłamkowo-burząceych.

Poeta
czwartek, 29 sierpnia 2019, 18:45

Standardowo kumulacyjna, bo na razie pracują nad działaniem rakiety i systemu naprowadzania. Potem jeśli dobrze pójdzie to jakieś tandemy, kumulacyjne o zwiększonej przebijalności, może odłamkowe?

dropik
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:24

taka jaką sobie zamowisz. w tej w chwile kumulacyjne o przebiciu ok 500mm

Geralt z Rivii
czwartek, 29 sierpnia 2019, 03:08

Niema się czym podniecać takie naprowadzanie laserowe to technologia lat 80tych zresztą nie stosowana w tej klasie broni bo zawodna, w 90tych powstał Jawelin pocisk samo naprowadzany termowizyjne klasy wystrzel i zapomnij i taki ma sens zresztą gabaryty podobne, naprowadzanie laserowe do atakowania czołgów to lipa bo te maja dobre systemy ostrzegania i ochrony przed takimi rakietami, zresztą ta rakieta tak naprawdę pochodzi z Ukrainy nasi to tylko trochę zmienili. Ale na defilady się sprawdzi. taki miś na miarę możliwości zacofanego państwowego przemysłu.

Bret
piątek, 30 sierpnia 2019, 00:59

Każdy przemysł byłby zacofany gdyby przez 30 lat niczego nie zamawiano jak u nas.

Etam
czwartek, 29 sierpnia 2019, 22:47

Nie ma co krytykować jak się nie zna szczegółów. Technologia nie stosowana? Co to za brednie? Stosowana aż nadto często. To obecnie podstawowa technologia. Nawet ASOP nie jest "aż tak" skuteczny. Zwykle granaty dymne też mają swoje ograniczenia. Zapomnij zatem, nie na panaceum na ppk. Z "resztą" gdybyś się doczytał, to wiedział byś, że dziś więcej Pirata dzieli niż łączy z niby pierwowzorem. I na nasze wymagania bardzo dobrze się sprawdzi!!

Geralt z Rivii
sobota, 31 sierpnia 2019, 23:57

Pól aktywne naprowadzanie laserowe to podstawowa technologia ale nie w ręcznych PPK jest to stosowane w pociskach i bombach lotniczych a to pewna różnica. zachodnie PPK o takim zasięgu i takim czasie lotu do celu są naprowadzane przewodowo albo samonaprowadzanie elektrooptycznie.

Towarzysz Polak
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:25

Tylko że pirat z założenia miał być prostym pociskiem do zwalczania lekko opancerzonych celów, chcesz z javelina za pół miliona strzelać do ciężarówki 20% ceny pocisku?

Geralt z Rivii
sobota, 31 sierpnia 2019, 23:49

Wolałbym strzelać tanim Piratem z głowica śledzącą Javelina, i nie zostać wykryty niż podświetlać cel laserem i czekać na odpowiedz.

Czytelnik
piątek, 30 sierpnia 2019, 00:26

Widać, że z Pirata wychodzi coś, co może posłużyc nie tylko do rozwalania ciężarówek.

Razparuk
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:12

Nasi ją TOTALNIE przebudowali. Kontrakt z UA był potrzebny aby zbudować własną bazę elementową..

Autor (opcjonalny)
czwartek, 29 sierpnia 2019, 00:32

Lepiej zacznicie z produkcja PL-01 ta prezentowana amunicja bedzie wsam raz do tych czolgow a nie ze pejsata malpa pociaga ciagle za sznureczki co komu wolno produkowac

Cine
piątek, 30 sierpnia 2019, 01:01

Chcesz budować pseudo czołgi na bazie bewupa (CV90)????

BA Baracus
środa, 28 sierpnia 2019, 23:59

Szkoda, że zapomnieliście dodać, że to polonizacja ukraińskiego Korsara.

dropik
piątek, 30 sierpnia 2019, 09:53

owszem , ale to bardziej chodziło samą rakietę a nie on naprowadzanie . jest to praktycznie zupełnie inna rakieta.

Marek1
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:34

Owszem, ale nastąpiły bardzo poważne zmiany konstrukcyjne w stos. do pierwowzoru, które zwiekszyły zdecydowanie możliwości ppk. Pirat. Zrezygnowano m.in. z tzw. prekursora w miejsce którego znajduje się głowica naprowadzająca na odbicie lasera operatora ppk lub innego żołnierza z podświetlaczem celu. Dodano również opcję top attack, której NIE posiada ukraiński Korsar, co znaczaco zwiększyło skuteczność Pirata w zwalczaniu ciężkich pancerzy reaktywnych współczesnych rosyjskich MBT. Ps. Zasięg Pirata(do 2,5km) w europejskich warunkach jest całkowicie wystarczający dla lekkich, przenośnych ppk mających uzupełnić dalekozasięgowe Spike-LR które kiedyś w końcu pojawią się na KTO Rosomak i BWP Borsuk. Nadal BARDZO brakuje w WP syst. p.panc na poziomie drużyna/pluton tj. granatników 1 i wielorazowych oraz dział bezodrzutowych Carl Gustaw Mk.3/4 oraz ciężkich ppk o zasięgu powyżej 8km na pojazdach i śmigłowcach.

Sidematic
piątek, 30 sierpnia 2019, 01:04

Nieprawda. Żadne nowe Spiki się nie pojawią. Po doświadczeniach z integracją nikt nie będzie aż tak głupi żeby cokolwiek jeszcze w tej firmie kupić. Chyba że przekupiony zdrajca.

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 18:40

Panie Marek, akurat Pirat posiada prawie zerowe mozliwosci zwalczania MBT w porównaniu do własnie RK-3 Korsar W starciu z dowolnym ERA nawet takim starym jak Kontakt 1 jego skuteczność jest zerowa, jak każdej pojedyńczej głowicy kumulacyjnej. Ten tryb "top attack" nie ma nic wspólnego z top attack nawet Spike'a a co dopiero takiego TOW-2B. Skuteczności przeciwko pancerzowi nie zwieksza bo juz i góry MBT sa obkładane ERA czy specjalnymi pancerzami warstwowymi natomiast moze ułatwiac pokonanie ASOP

Ernst Junger
czwartek, 29 sierpnia 2019, 15:22

Akurat kwota 1,75 mld zł pozwoliłaby na kupno około 120 tys. M72 law i 7 tys. Nlaw.

Covax
niedziela, 1 września 2019, 04:02

Za 1,75 mld masz jakieś 15 tys Piratów plus CLU

Vdv
środa, 28 sierpnia 2019, 23:52

To ze jest testowany to pizytywna wiadomosc. Jednak biorac pod uwage jak powoli u nas sa realizowane zakupy dla wojska to juz powinni zaczac. Aby bron byla skuteczna musi byc odpowiednie nia nasycenie.

Wojtek
środa, 28 sierpnia 2019, 23:31

Miałbym pytanie do fachowca: na czym polegało by ewentualne zwiększenie przebijalności głowicy Pirata ? Na zwiększeniu masy głowicy i w konsekwencji całego systemu, czy na pozyskaniu bardziej zaawansowanej technologii ?

Marek1
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:41

W przypadku opcji top attack(od góry) podawana wartość przebicia do 500 mm RHA głowicy Pirata jest zupełnie wystarczająca dla wszystkich współczesnych MBT. Wszystkie inne poj. opancerzone(BWP/KTO/ inne) mogą być niszczone efektorem atakującym niska trajektorią. Problemem mogą być natomiast multispektralne granaty aerozolowe wystrzeliwane automat. w przypadku opromienienia pojazdu wiązką laserową. Dopóki w wyrzutniach pojazdu takie granaty będą, deputy manewrujący pojazd nie jest widoczny przez operatora podświetlającego cel lasera.

Cine
piątek, 30 sierpnia 2019, 01:07

To działa w obie strony. Schowany za zasłoną czołg też jest ślepy.

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 18:41

A niby jakim cudem jak ERA( a tym obkładają na wiezy juz i T-62 prawie całkowicie neguje pojedyńcze głowice kumulacyjne:) To nie TOW-2B z EFP ignorujacym dowolne praktycznie ERA czy Spike z tandemową HEAT.

dropik
piątek, 30 sierpnia 2019, 09:55

W starych t-72b w przednia część wozu jest chroniona przez ere w ok 50-60%. ERa nie jest szczelna. nowsze są lepsze, ale nigdy to nie zapewnia 100 pokrycia powierzchni.

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:42

dropik, Pirat nie trafia punktowo wiec jak chcesz opierac niszczenie MBT na fuksie że przypadkiem trafi w niechroniona powierzchnie( zreszta wiezy w T-72B i tak z 500mm penetracji nie przebije a kadłub jest nardzo watpliwy z przodu nawet bez ERA. Odpornośc samego pancerza warstwowego w T-72B ocenia się na ponad 500mm vs HEAT nawet bez ERA Pisałem o stzrelaniu w starsze czołgi bo przy 500mm penetracji T-72B i wyżej sa niewrazliwe w przednim sektorze na Piraty nawet bez ERA.

dropik
piątek, 30 sierpnia 2019, 16:08

statystyka jest nieubłagana. te kilkadziesiąt % trafień w przednią sferę ominie erę. oczywiscie nikt nie opiera na fuksie niszczenie mbt. do tego służy spike.

Davien
niedziela, 1 września 2019, 21:20

Dropik, ale nawet bez ERA pancerz zwykłego T-72B jest odporny na Pirata, nawet nasze T-72M1 maja na HEAT odporność do 500mm penetracji na wieży i kadłubie

Tyle
piątek, 30 sierpnia 2019, 16:00

Spokojnie, nie ma co się podniecać?! Po co ta dyskusja, Pirat jest tanim pociskiem na wszystko poza MBT, nie wycieliby wtedy prekursora. Zatem zbędna dyskusja. No może w szczególnych korzystnych okolicznościach da się MBT porazić np. z boku lub tyłu. Na klasyczne MBT maja być u nas przecież Spike i przyszła Karabela!!

Davien
niedziela, 1 września 2019, 21:22

Z boku tez nie za bardzo bo ERA praktycznie zeruje penetrację Pirata. W testach w Niemczech boku T-80 z ERA nie przebijały Hellfire-y z głowicami pojedyńczymi. Ja doskonale wiem ze Pirat nie jest pzreciwko MBT ale panie Tyle zobacz pan c wypisuja na ten temat niektórzy. A prekursor wycieli bo jego miejsce zajeła głowica naprowadzania i zwyczajnie miejsca zabrakło.

bms
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:38

Przebijalność głowicy kumulacyjnej jest proporcjonalna do średnicy wkładki ładunku kumulacyjnego i mocy tego ładunku. Żeby uzyskać przebijalność 1000 RHA średnica wkładki musiałaby wynosić chyba ok. 60 cm. Wiadomo, że tak powiększony ładunek jest cięższy no i stawia większy opór w czasie lotu. Pocisk wymaga wtedy mocniejszego silnika. Nie nadaje się więc do zastosowania we względnie lekkich systemach ppanc. Żeby tę niedogodność ominąć stosuje się tzw. głowice tandemowe i inne "hybrydowe" wynalazki. Ale to wyższa liga konstrukcyjna i u nas takich głowić chyba się jeszcze nie konstruuje.

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 18:42

Pierwowzór Pirata czyli RK-3 Korsar miał głowice z prekursorem ale poniewaz w Piracie na jego miejsce weszła głowica naprowadzajaca...

Covax
piątek, 30 sierpnia 2019, 02:10

O rozmiarze od fi 3 mm do Fi 10 mm ;-)

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:42

Covax może nie zmyslaj bo Mesko twierdzi zupełnie inaczej wiec znowu zaliczyłes wtope jak zwykle:)

Covax
niedziela, 1 września 2019, 04:17

Wejdź na stronę CWR i zobacz ;-) zobacz sobie. Szczególnie polecam zdjęcie do APR 120 mm

antymitoman
czwartek, 29 sierpnia 2019, 14:55

" Żeby uzyskać przebijalność 1000 RHA średnica wkładki musiałaby wynosić chyba ok. 60 cm." - najwyraźniej Rosjanie tego nie wiedzą i ich 9M120M Ataka o 13 centymetrowej średnicy rakiety (czyli wkładka mniej) mają przebijalność 950+ mm za ERA.

piątek, 30 sierpnia 2019, 00:31

Bo Rosjanie o czym wie cały świat na wszystkim znają się lepiej. Nawet ich stal używana w gospodarstwie domowym ma lepsża od zachodnich odpowiedników wiaderną jakośc znaną pod nazwą "gniotsa nie łamiotsa".

Covax
piątek, 30 sierpnia 2019, 02:12

Możesz powiedzieć Niemcowi gdzie wyciągają ponad 10x średnica wkładki

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:45

Limit jest chyba do 15x srednica wkładki obecnie ale to już najwyzsza półka i cena.

Lord Godar
piątek, 30 sierpnia 2019, 23:15

No a Pirat ma być ppk w klasie "economy" , więc takich głowic nie zazna .

Davien
niedziela, 1 września 2019, 21:23

Pirat z taka głowica nie kosztowałby 100 tys ale z 300 tys i to dolarów:) No i w Polsce nie am nikogo kto mógłby cos takiego wykonać.

Lord Godar
poniedziałek, 2 września 2019, 12:43

Przy cenie 300 tysi to już nie jest w klasie economy i chyba sensowniej zainwestować w Spajka ...

Z prawej flanki
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:23

Jedno i drugie. Zastosowanie głowicy tandemowej wymaga przekonstruowania systemu naprowadzania ale i zwiększenie masy. Najprościej chyba po prostu zwiększyć średnicę pocisku.

Cogito ergo sum
czwartek, 29 sierpnia 2019, 10:40

Zakładając, że nie zmieniamy jej średnicy, to w kolejności efektywności poprawy byłoby to: lepszy (dużo droższy) materiał wkładki, zmiana kształtu pobocznicy wkładki i poprawa dokładności jej wykonania, zmiana materiału wybuchowego (większa, gęstość, prędkość detonacji), poprawa osłony ładunku kumulacyjnego (zwiększenie efektywnej masy ładunku materiału wybuchowego napędzającego strumień kumulacyjny) ... Oczywiście wszystko ma swoje "zady i walety", ale w rozsądnych granicach finansowych wiele się tu już nie poprawi.

Covax
czwartek, 29 sierpnia 2019, 10:34

Przychodzi Pan z M/TS Mesko do Belmy i mówi potrzebuje głowice kumulacyjną circa fi 100 mm. Ale na cały program B+R rakiety mam 15 mln złotych. Więc ma być dobra bo tania i nie mam kasy na badania w celu optymalizacji wkładki. Więc cudów się nie spodziewaj, pierwsza która wyszła z prasy dostali. Niemcy są w stanie z circa 100 mm wkładki wyciągnąć 1000 mm RHA ale nie pytaj o cenę wkładki bo spadniesz z krzesła

Razparuk
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:18

a trwałość to kilka lat..czyli jak nie prowadzisz wojny to lepiej kup coś z Belmy..

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 01:47

Najprostszy sposób to dodanie prekursora ale system naprowadzania to wyklucza bez przekonstruowania dosłownie cąłego pocisku. Kazdy inny sposób pzreciwko ERA nic nie da,

antymitoman
czwartek, 29 sierpnia 2019, 15:01

"Najprostszy sposób to dodanie prekursora ale system naprowadzania to wyklucza" - nie wyklucza. Na ostatnich kilkunastu-kilkudziesięciu metrach system naprowadzania jest zbędny: czołg to nie samolot czy rakieta i się znacząco w tym czasie nie przemieści. Dlatego można odpalić prekursor położony za głowicą naprowadzającą, niszcząc ją, ale na celność nie miałoby to wpływu. Jednak trzeba by dodać zapalnik zbliżeniowy by odpalić prekursor. Radiowy odpada, bo Rosjanie łatwo zrobiliby spoofing

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:47

Panie anty, tyle ze zwyczajnie w Piracie sie on nie miesci co potwierdziło samo Mesko wiec jak widac wyklucza.

biały
sobota, 31 sierpnia 2019, 11:13

wszystko można zamontować , jest tylko kwestia czasu i pieniędzy aby opracować , rakiety potrzebujemy na teraz a czas aby ją ulepszyć poszedł by w lata dziesiątki milionów i koszt takiej rakiety byłby dużo wyższy

Covax
czwartek, 29 sierpnia 2019, 00:55

To zależy ile masz kasy ;-) "na miedzi" bez długich i kosztownych badań osiągniesz 5x średnica wkładki po drogich badaniach max 7-7.5 x średnica wkladki. Na wkładkach molibdenowych, tantalowych ( czytaj strasznie drogich ) i innych ( droższych) materiałach wybuchowych wyciągniesz 11 x średnica wkładki.

Hatake
czwartek, 29 sierpnia 2019, 00:33

Tak. Cięższy może być pokładowy i śmigłowcowy. tylko trzeba zostawić Spike i płacić ciężkie pieniądze za krajowy ppk. pozdro

JSM
piątek, 30 sierpnia 2019, 01:16

Lepiej płacić ciężkie pieniądze za krajowy produkt i mieć 100% kontroli niż za Spike do którego nie ma żadnego zaufania czy w razie W w ogóle zadziała. Nie darmo eskimosa pilnują dostępu do elektroniki jak niepodległości. Woleli stracić kontrakt na integrację z wieżami niż dać nam wgląd w elektronikę.

Davien
niedziela, 1 września 2019, 21:26

Panei JSM, a jakim niby krajowym pociskiem chcesz zastapić Spike'a?? Bo Pirat w kategorii skutecznosci przegrywa z Malutka 2 a co dopiero mówić o Spike'u:)

Erfa
środa, 28 sierpnia 2019, 23:19

Rety. Minęło 10 lat od zrobienia makiety z drewna. Teraz odpalono dwa pociski. Super. W takim tempie to ta prosta rakietka o prostej głowicy będzie gotowa do produkcji za 10 lat. Nie da się wolniej?

Odkłamywacz
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:29

Minęły dokładnie 4 lata , mogliśmy opracowanie tego pocisku powierzyć tobie , zrobił byś to pewnie w tydzień zdolniaku

Marek
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:11

Pirata na poligonach odpalano już od dawna, więc coś ci najwyraźniej umknęło. Poza tym Pirat jest dla wojska. To nie dron do zmontowania w garażu, ani nie sylwestrowe fajerwerki. To urządzenie jest istotne dla przeżycia posługujących się nim żołnierzy, więc wszelakie testy muszą trwać do czasu, aż będzie niezawodny we wszystkich możliwych warunkach a jest ono znacznie bardziej skomplikowanie od czegoś o nazwie RG-rura. Prostego RGW-110, który jest zwykłym granatnikiem zaczęto rozwijać w 2004r. A pokazano go kiedy? Bo mimo tego, że program opierał się na wcześniejszym granatniku coś mi się wydaję, że tak mniej więcej w 2016r. i nie był wówczas docelowym wyrobem finalnym.

POL
czwartek, 29 sierpnia 2019, 10:13

Przez 6 lat komuś bardzo zależało, aby się nic nie działo. Trzeba się cieszyć że ruszyło.

Wojciech
piątek, 30 sierpnia 2019, 01:19

Działo się, działo. Na tyle dużo, że całkiem udany pocisk jest prawie gotowy do badań. Jak na 6 lat to powiedziałbym że działo się bardzo dużo. Oby tak dalej.

B72
czwartek, 29 sierpnia 2019, 03:48

Pirat ruszyl na powaznie dopiero w 2015 roku, wczesniej to byla tylko makieta obwozona po targach. Teraz mamy ppk z funkcja top attack zdolny zwalczac wszystkie wozy bojowe potencjalnego agresora. Jest to w pelni polski produkt o potencjale rozwojowym.Dodatkowo zespol inz zdobyl doswiadczenie i wiedze. Boli jak widac i ma was bolec.

czepialski
środa, 28 sierpnia 2019, 23:12

To troszkę pokombinujmy taki składa silniki paliwo i co można od Spike – a co by licencji nie naruszyć układ sterowania i układy naprowadzania w wiązce i odbity laserowy od Pirata i mamy Kolec Pirata (może być Pałasz, Buzdygan albo, co tam wymyślą Rapier też mi się podoba a ukłon dla pana Marka Mizerykordia). Ta Mizerykordia podoba mi się najbardziej taki cios litości. Tak tylko kombinuje. A tak na poważnie BRAWO Mesko i co.

kukurydza
czwartek, 29 sierpnia 2019, 17:25

Wiesz, problem w tym, że jak kupowaliśmy spike, to była jedyna opcja bo w waszyngtonie na javeliny a nawet TOW było bardzo na wstępie twarde NOPE. Niedawno była amerykańska delegacja, oglądać co dano Mesku robić do spike... i ta delegacja pod koniec stwierdziła, że "to w zasadzie oni mogą nam dać do javelina zrobić nawet nieco więcej". Teraz zestaw to z skłonnością amerykanów do dawania offsetu przemysłowego w branży rakietowej, i sam się domyśl, jakie to kluczowe sprawy robimy przy spajku poza wyjmowaniem z pudełek i skręcaniem do kupy.

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 01:49

jak juz od Spike,a chce pan cos brac to lepiej kadłub i głowicę bojowa bo nowy silnik i paliwo skuteczności nie zwiekszą, wyjdzie tylko coś o zasięgu Spike,a a znacznie od niego gorsze.

Bever
środa, 28 sierpnia 2019, 22:50

Czyli musi ktos widziec i podswietlac cel. Pocisk nie jest rozumny i nie potarfi dotrzec do celu i zniszczyc na zasadzie wystrzel i zapomnij. Nie mowiac o obecnosci dodatkowych sil ludzkich w pomaganiu temu pociskowi i naturalnych przeszkod jak burze, deszcze czy zamglenie. I do czego to ma sluzyc? do strzelania w sloneczny dzien z chmara pomocnikow? Z drugiej strony to dobrze ze jakis poczatek uczyniono, moze daleko nam do rakiet izraelskich czy szwedzkich lub mbda, ale to poczatek. Trzeba dac szanse na rozwoj i badania inzynierom a nie kupowac z polki. szkoda ze te ministry obrony to klienci supermaketow zachodnich, a jesli polskie to musi byc panstwowe. Tak bylo przed wojna kiedy zlikwidowano prywatny przemysl lotniczy mysliwcow na rzecz mysliwsko-bombowych panstwowej produkcji. Ja juz nie wierze w tzw Dobra Zmiane, potwornie sie zawiodlem. Jak to mzoliwe zeby minister oglaszal ze tylko przemysl panstwowy, dyrektorzy z nadania partyjnego, obiecanki eksportowe i mnostwo innych....

Vogue
czwartek, 29 sierpnia 2019, 21:08

Spike też nie strzela w trybie odpal i zapomnij, choć ma taką możliwość. Podświetlanie celu nie jest większym problemem, a w pochmurny dzień też można strzelać.

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:49

Tyle ze Spike jest całkowicie pasywnym pociskiem nie wymagajacym zadnego podswietlania do tego pozwalającym nawet wybrac miejsce trafienia.

Ja tylko podpowiem
czwartek, 29 sierpnia 2019, 00:44

Jak to pan Marek już napisał "Twoja wiara, twoja sprawa."

Olo
środa, 28 sierpnia 2019, 22:38

Super wiadomość ..kibicuje projektowi i trzymam kciuki za sukces.

Simplus
środa, 28 sierpnia 2019, 22:10

Super. W końcu. Pytanie to czy można zintegrować go z KTO\BWP bo to w kontekście problemów z ppk Spike jest bardzo ważne i czy zasięg 2.5 km nie jest zbyt mały. Zagrożeniem dla projektu upatruje w czasie tzn. oby za długo to wszystko nie trwało.

czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:57

Pirat jest za słaby do tego, żeby go integrować z BWP. Poza tym w jakim kontekście, skoro ZSSW-30 jest ze Spike już zintegrowana?

Cine
piątek, 30 sierpnia 2019, 01:25

Ani nasze Hitfisty ani ZSSW nie są z niczym zintegrowane. A już na pewno nie ze Spikiem.

HS
sobota, 31 sierpnia 2019, 14:26

Zważywszy na to, że były już próbne odpalania Spike z ZSSW-30 aż prosi się tobie powiedzieć, że pitolisz.

kukurydza
czwartek, 29 sierpnia 2019, 17:28

Zgaduj dalej. Podpowiem: po nowych rozmowach z gestorem, projekt ZSSW-30 został opóźniony o kolejny kwartał, do początku 2020. Na szczęście laserowy podświetlacz to w tak zaawansowanej konstrukcji banał...

dżinks
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:14

Pirata pewnie można, ale KTO to ja wątpię. KTO kupili do tłumienia zamieszek i wojen asymetrycznych więc pocisku ppanc mieć nie musiał.

Marek
piątek, 30 sierpnia 2019, 00:21

Moim zdaniem nie powinno być technicznych przeszkód do tego, żeby integrowac Pirata z tego typu pojazdami. Co do celowości takiej integracji to już inna sprawa. Moim zdaniem warto by było zastanowić się nad BWP-1, bo "Malutka" to złom a my, czy chcemy tego, czy nie przez czas jakiś skazani jesteśmy na użytkowanie tych pojazdów. Włoskie wieże wiadomo. Ze względu na pieniążki, które za bezdurno musielibyśmy zapłacić Włochom, skórka nie jest warta wyprawki. ZSSW-30 jest zintegrowana ze Spike, więc nie ma po co integrować z nią Pirata.

B72
czwartek, 29 sierpnia 2019, 04:37

Na wiosne rusza produkcja,wszystkie prawa sa w rekach PGZ .

Covax
czwartek, 29 sierpnia 2019, 01:06

Pirat jest po testach zakładowych więc jeżeli MON nie wymyśli nagle że przed startem Pirat ma zrobić kawę to powinno pójść gładko. Co do integracji z KTO nic z tego tutaj za pysk trzyma licencja Leonardo. Do integracji z ZSSW30 to nie ma sensu bo mamy spike już zintegrowane i przestrzelane. Co prawda troszkę się przeciągnęło z powodu "dzwona" a po remoncie egzemplarza testowego trzeba było część testów powtarzać ale HSW obiecuję że w ciągu roku zakończy certyfikacje i wieża będzie gotowa do produkcji. Ewentualnie jeżeli WRA będą robione na bazie BWP1 to można wrzucić jakaś lekka wieżę z Piratem. Według ocen NATO średni dystans walki w Polsce to 800-1500 m więc spokojnie

żołnierz
czwartek, 29 sierpnia 2019, 00:35

Zintegrować raczej będzie można, a zasięg trochę słabo jak dla KTO/BWP

nom
środa, 28 sierpnia 2019, 22:08

Czy jest głowica tandemowa

Marek1
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:45

NIE. Zamiast prekursora jest głowica naprowadzająca efektor na plamkę lasera.

LOL
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:25

Nie.

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 01:50

Nie, nie ma dalej jest zwykła kumulacyjna. Ot taki problem z naprowadzaniem na odbite swiatło lasera że zajął miejsce prekursora.

Covax
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:59

Pan Davien a jesteś pewien że w Piracie jest duży i ciężki koordynator nadążny ?czy może fotodioda kwadrantowa o średnicy 3 mm jaka na swojej stronie pokazuje Telesystem Mesko ? Do niedawna mówiłeś że nie będzie Top Atak

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 18:49

Covax, jestem pewien bo to akurat oficjalnie potwierdziło Mesko że miejsce prekursora zajeła głowica naprowadzajaca:). A co do tego "top Atack" panei Covax to zklasycznym Top Attack jak w TOW-2B nie ma nic wspólnego. Po prostu lecacy na duzej wysokości pocisk nurkuje pod pewnym katem uderzając w bok lub przód pojazdu a le nie w jego górna część( sposób naprowadzania wyklucza takie cos). Cos jeszcze?

Lld
piątek, 30 sierpnia 2019, 11:33

Davien, czy jestes w stanie pojac ze mozna stworzyc algorytm zeby pocisk uderzal np 1 m za plamka lasera i uderzyc w strop wiezy lub pokrywe silnika? Moze bedzie nawet mozliwe zaprogramowanie tego przez strzelca.?Poza tym Tow 2b to zupelnie inny typ ataku niz javelin czy spike. W Tow jest to overflight top attack gdzie pocisk przelatujac nad celem odpala ladunek efp w dol. Javelin atakuje bezposrednlo nurkujac i uderzajac w cel.

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 19:29

PanieLLd , stworzyc mozna co obnizy skuteczność Pirata do prawie zera. Do tego wymaga drogiego komputera z systemem naprowadzania lepszym niz w GSN. A co do top attack Javelina czy Spike'a to nie leca one jak pies za koscią na plamke lasera ale umozliwiaja nawet wybranie miejsca trafienia z uwagi na głowicę IIr( Spike) Zapomniał pan o jednym: CLU nie śledzi Pirata bo nie ma takich mozliwości wiec powodzenia w marnowaniu pocisków:)

Covax
piątek, 30 sierpnia 2019, 01:57

Pół roku temu temu pirat miał być kopią korsarza, miesiąc temu nikt z Mesko nie mówił o Top Atak. A dzisiaj nikt nie mówi że LPC nie waży 17 kilo tylko coś koło 5 kilo, a CLU Pirata to może wskazywać też cele dla APR 120 i 155 mm. Miłego wieczoru

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:51

A dzis przy testach potwierdzili ze ma zwykła głowice nie tandemowa więć skończ panei Covax szukać dziury w całym:) Aha cele dla Pirata jak i dla APR 120 i 155mm może wskazywac dowolny kompatybilny z NATO podswietlacz wiec to żaden siódmy cud swiata:)

Lord Godar
piątek, 30 sierpnia 2019, 23:24

Nie cud , ale broń kompatybilna (wreszcie) z wyposażeniem standardowym w NATO , a nie tak jak z moździerzami 60 mm czy granatnikami 40 mm czyli odmieńcami pod względem amunicji.

Davien
niedziela, 1 września 2019, 21:29

Hej, granatniki 40mm to akurat standard NATO, chodzi ci chyba o amunicję?? Ale nasze tez moga uzywac amunicji NATO-wskiej bez problemów, to w druga strone nie zadziała.

Lord Godar
poniedziałek, 2 września 2019, 12:44

No właśnie o amunicji piszę .

Covax
czwartek, 29 sierpnia 2019, 01:06

Dowiemy się na MSPO ;-)

dropik
środa, 28 sierpnia 2019, 21:39

Poza tym wielkim lpc1 wgląda to całkiem niezle. Można tworzyć kolejne silniejsze rakiety

kukurydza
czwartek, 29 sierpnia 2019, 17:35

lpc1 nie jest ani znacząco większy ani też cięższy od LPC produkcji amerykańskiej, GLTD-III od Northrop Grummana, których całkiem sporo trafiło do naszego wojska w miarę wprowadzania F16. Cudze chwalicie, swojego nie znacie - norma. Zwłaszcza, że specyfikacja LPC-1 powstała przez pokazanie palcem jednego z "naszych" GLTD, i dodanie "tylko tańsze, trwalsze i nasze ma być". Sam sobie porównaj zresztą, pouczające.

x
czwartek, 29 sierpnia 2019, 02:22

na MSPO pewnie pokażą jego bardziej realną /zmniejszoną wersję

dropik
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:33

zapewne , doczytałem , że może byc lzejsza o 40-50 %

Jacek
środa, 28 sierpnia 2019, 21:36

Mamy Spika już niedługo będzie Pirat, a z czasem doczekamy się Pustelnika w naszych siłach zbrojnych. Ciekawa triada, w końcu WP pozyska niezłe zdolności zwalczania i obrony przed jednostkami pancernymi przeciwnika. Jeżeli chodzi o wojska lądowe można by się pokusić o mobilny, rakietowy niszczyciel czołgów rodzimej produkcji. Wiemy, że MON planuje produkcję wozów, które mają zastąpić starenkie już BRDM-y.

Tak myślę
sobota, 31 sierpnia 2019, 00:18

https://mspo.defence24.pl/huta-stalowa-wola-na-targach-mspo-2019 "HSW S.A. wspólnie z PGZ oraz WZU zasygnalizuje również swoim klientom i gościom MSPO koncepcję niszczyciela czołgów – najnowszy projekt będący na razie w fazie wstępnej, ale w wykorzystaniem nowoczesnego i sprawdzonego nośnika gąsienicowego, jakim jest podwozie z 155 mm haubicy „Krab”.

Wojciech
piątek, 30 sierpnia 2019, 01:29

Na Spiki bym za bardzo nie liczył. Nie bez powodu Netanjahu lata co tydzień do Putina.

obserwator
środa, 28 sierpnia 2019, 21:01

Wszystko fajnie ale przygotujcie się na bardzo niedługo.

B72
czwartek, 29 sierpnia 2019, 04:50

Spokojnie, na wiosne rusza produkcja. Wszystkie prawa w polskich rekach i cena w granicach 120 tys pln przy ok 100 tys za spika. Idealna bron dla zmechu i WOT.

kolo
czwartek, 29 sierpnia 2019, 21:18

100 tyś za spika ale dolarów a nawet obecnie ponad czyli musisz liczyć miedzy 450 a 500 tys za sztuke

Pita
czwartek, 29 sierpnia 2019, 16:36

100 tyś ale za spika. a 100 tyś PLN za Pirata jest różnica

qazex
środa, 28 sierpnia 2019, 20:57

Szkoda że nie są podane pozostałe parametry, czyli masa zestawu i przede wszystkim martwa strefa. W naszych warunkach terenowych i tak odległość zwalczania celu 2,5 km będzie rzadko kiedy możliwa. Dlatego lepszy byłby zestaw o mniejszym zasięgu, ale też mniejszej masie i minimalnej martwej strefie. Przebijalność 500 mm powinna dla takiego lekkiego pocisku wystarczyć, choć przydałoby się jeszcze dodać +ERA. Co do naprowadzania, to z wielu względów naprowadzanie na wiązce prowadzącej jest dużo lepsze, bo mniej podatne na wykrycie. Rosnące rozpowszechnienie systemów ostrzegania o opromieniowaniu w zasadzie uniemożliwia naprowadzanie na podświetlony cel. Top attack w tym wydaniu to bajer i chwyt reklamowy, bo jak niby operator wyrzutni podświetli sobie strop wieży czołgu ?. Byłoby to tylko możliwe przy wykorzystaniu dronów, a tych nie mamy i wymagałoby zgrania operatorów dronów z operatorami wyrzutni, co jest raczej wishful thinking. Ale generalnie program Pirat to dobry pierwszy krok, kolejnym powinna być współpraca z PCO, po to aby zrobić nowoczesny pocisk z kamerą termowizyjną w pocisku. Dałoby to wreszcie możliwość stworzenia pocisku NLOS, a ta klasa uzbrojenia jest przyszłością zwalczania pojazdów i również siły żywej przeciwnika.

czwartek, 29 sierpnia 2019, 01:54

Otóż sam sobie odpowiedziałeś. Po pierwsze zasięg: im większy, tym lepiej. Dlaczego? Bo, po drugie: może cel być podświetlone z drona. Dlatego, po trzecie: siła rażenia powinna być maksymalnie dużą, na tyle, na ile pozwala konstrukcja. A jak już większej siły w niej się upchnąć nie da, to, po czwarte: niech atakuje z góry. Tam jednak nie będzie plamki podświetlacza, więc, po piąte: trzeba głowicę wyposażyć w oko i nauczyć rozpoznawania celu oraz, po szóste: rozróżnienia jego góry. Ma więc głowica kamerę, którą podąży za znacznikiem, rozpozna cel i uderzy w jego górę. Jeśli jest kamera i komputer, to od programu zależy, jak głowica będzie poszukiwać celu. Może to być również "wystrzel i zapomnij". Nadto cel może być oświetlony na sekundę przed dolotem do niego rakiety. Niby długo ta sekunda, bo można odpalić granaty dymne i uruchomić obronę aktywną. Cel jednak w sekundę pozycji znacząco nie zdoła zmienić. Poza tym, jeśli przy każdym oświetleniu celu laserem będą używane elementy ASOP, to na długo nie starczą. Ważna też jest wielkość plamki podświetlenia i jego precyzja oraz gęstość rozmieszczenia czujników na celu.

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 01:54

Quazek, z głowicą tandemowa nic tu nie wyjdzie bez przeróbki całego pocisku, bo miejsce prekursora zajał własnie układ naprowadzania i zwyczajnie zabrakło miejsca. Natomiast co do tego top attack to pocisk leci na powiedzmy 100m po czym jak wukryje plamke lasera na pojeżdzie to nurkuje w jej stronę. Nie ejst to top attack jak w TOW-2B czy Spike-u ale wystarczający do oszukania moim zdaniem wiekszości ASOP. MBT Piratem nie zniszczysz ale słabsze cele tak.

biały
czwartek, 29 sierpnia 2019, 20:14

a prekursor nie może być za układem naprowadzania ??? układ naprowadzania za nim prekursor następnie pocisk właściwy , w czym widzisz problem aby tak wykonać rakietę ??

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:52

Nie moze bo sie zwyczajnie nie zmiesci w korpusie Pirata.

biały
sobota, 31 sierpnia 2019, 11:16

lol to korpusu nie można powiekszyć , no dosłownie niewykonalne dla ciebie ?? kwestia tylko czasu i pieniędzy na opracowanie , ale my potrzebujemy na teraz pocisku a nie za 10 lat , wszystko się da nawet wóz konny doczepić do rakiety lub taczkę

Covax
piątek, 30 sierpnia 2019, 02:40

Obecnie Telesystem Mesko robi cztery rodzaje detektorów. 1. Koordynator nadążny wielkie i ciężkie bydle w którym fotodioda wiruje . 2. diode kwadrantowa o wymiarach fi 3 mm 3. dioda kwadrantowa fi 10 mm, te fi 10 mm dzieła się na 4 w jednym i 8 w jednym. I 4. Dioda kwadrantowa zewnętrzna, najprościej opisać to jak odwrócony lejek gdzie 4 malutkie fotodiody są przesunięte względem siebie o 90 stopni i możesz je umieścić poza nosem pocisku czy bomby ( na potrzeby której został ten detektor opracowany) jak widać dla detektory nr. 2,3 a szczególnie 4 zabierają "straszliwie" dużo miejsca ;-)

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:53

Covax wiesz w ogóle czym jest głowica półaktywna naprowadzająca sie na światło lasera?? Bo jak widze nie wiec powodzenia w fantazjach:)

Razparuk
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:24

zniszczysz MBT..chyba ze trafisz pod złym kątem w ERA wieży..

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 18:53

Razparuk a jak chcesz podswietlic z poziomu ziemu górę wiezy czy płytę nasilnikową?? Bo jakbys nie zauważył Pirat naprowadza się na plamke lasera. Pancerz wieży MBT bez ERA jest wystarczajacy z boków i przodu na Pirata szczyt obłozony era przed amunicja DPICM, to raczej cudem byłoby trafienie w miejsce gdzie nie ma ERA

Covax
czwartek, 29 sierpnia 2019, 01:13

10,5 kg z kontenerem startowym bez CLU. Z tą plamką to troszkę inaczej, najprawdopodobniej CLU mierzy dystans od celu i wylicza trajektorię. Po odpaleniu Pirat leci do zadanego punktu w przestrzeni i załamuje lat w kierunku zaprogramowanego miejsca uderzenia. Jeżeli w międzyczasie złapie kodowany sygnał to się kieruje na plamkę, jeżeli nie to wali w zaprogramowany punkt.

Razparuk
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:26

Bingo...:P dlatego Piratem z głowicą termobaryczną będzie można wyjmować gniazda km czy okopane granatniki....podświetlenie,wypracowanie komendy w CLU i tyle. "Fire and forget" dla ubogich

Razparuk
czwartek, 29 sierpnia 2019, 01:00

Top attack uzyskuje sie poprez programowanie trajektorii lotu...taki myk

deza
czwartek, 29 sierpnia 2019, 00:08

Operator drona moze podswietlic...

olo
środa, 28 sierpnia 2019, 20:50

Sprzęt naprawde konkretny ale wprowadzcie go jak najszybciej!!!!!!!

tak myślę
środa, 28 sierpnia 2019, 20:48

Nasza armia potrzebuje pilnie RPG jednorazowego użytku o jak najmniejszych rozmiarach, możliwie dużej skuteczności i prostocie obsługi. Nastała cisza w tym temacie. Ktoś coś wie?

B72
czwartek, 29 sierpnia 2019, 05:03

Lata temu opracowano efektor do rpg przy wspolpracy z Niemcami. Co sie stalo z tym projektem, nie mam pojecia.

Razparuk
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:28

z Bułgarami, jest np bardzo fajny pocisk do RPG-7 kumulacyjno-odłamkowy...:) 120mm przebijalności ale walisz co popadnie...:P

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 18:54

Razparuk, ze 120mm przebijalnosci to BWP nie ruszysz a co dopiero cos wiekszego:) Zwykły RPG-7 miał 300mm a RPG-7 z PG-7WG ma 750mm +ERA.

Tik
czwartek, 29 sierpnia 2019, 03:57

A Piorun?

Wafel
środa, 28 sierpnia 2019, 20:29

Pierwsze testy systemu naprowadzania dopiero. Jeszcze bardzo długa droga do wprowadzenia do produkcji i na uzbrojenie. Kilka lat jeszcze.

Covax
czwartek, 29 sierpnia 2019, 01:13

To akurat ostatnie testy zakładowe ;-)

środa, 28 sierpnia 2019, 23:53

Raczej to ostatnie testy.

Marek1
środa, 28 sierpnia 2019, 20:27

Noooo, nareszcie jakaś naprawdę dobra wiadomość w tym tunelu beznadziei i niemożności w jakim znajduje się permanentnie MON i WP/WOT. Oby tylko po tych testach nastąpiło jak NAJSZYBSZE wdrożenie Pirata do masowej produkcji. B. ważne jest też, ze może on stosować opcję top attack, bo z pojedynczą głowicą przy ataku tylko z przedniej półsfery w stos. do ciężkich pancerzy MBT byłby mało skuteczny.

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 01:56

Marek, na wszystkie MBT jest praktyczne bezuzyteczny chyba ze trafi w tył lub niechroniony bok. Laserem nie odświetlisz płyty nasilnikowej z ziemi a od czasu wejscia na zachodzie DPICM stropy wież tez są chronione przed kumulacyjnymi.

Razparuk
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:29

trochę szczęścia..a jak nawet nie przebijesz stropu to MBT po wybuchu ERA można odholować...

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 19:31

Panie razparuk wie pan o czym w ogóle pisze??? Od kiedy to eksplozja kostki ERA cokolwiek unieruchamia???

Eckard Cain
środa, 28 sierpnia 2019, 20:01

Kolejny program poprzedniego rządu przynosi sukcesy. Kiedy jakieś efekty tego kierownictwa??

Marek
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:32

Największymi "sukcesami" poprzedniego rządu były "beznakładowa" budowa Gawrona i rozwijanie Raka z pominięciem amunicji do niego.

Sternik
piątek, 30 sierpnia 2019, 01:37

Likwidacja jednej dywizji, skadrowanie następnej, zaoranie jedynego producenta silników czołgowych, sprzedaż za cenę 2 śmigłowców całego Świdnika, próba likwidacji Bumaru.... Mam wymieniać dalej osiągnięcia poprzedniej ekipy?

Marek
piątek, 30 sierpnia 2019, 16:59

Długa lista by się uzbierała ale wymieniać warto jak się ma cierpliwość. Choć jak znam życie do wielu i tak nic nie trafi.

Alchemik
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:14

Idąc tym tropem, pewnie w następnej kadencji:)

dropik
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:37

teoretycznie tak, ale biorąc jako przykład to co dzieje się przy podpisywaniu umów na budowe dróg to jestem sceptyczny. Mon nie wydaje pieniedzy na badania i rozwój . pozostają niewykorzystane i tak co roku

B72
czwartek, 29 sierpnia 2019, 05:12

Do 1 kwietnia jeszcze daleko. Chyba, ze ta drewniana makiete obwozona po targach przez prawie 3 lata uznamy za sukces poprzedniego rzadu. W tamtym projekcie nie bylo mowy o top attack, nowym sys kierowania a przebijalnosc zakladano na poziomie 350 RHA.

Gg
czwartek, 29 sierpnia 2019, 02:21

Tak , zwodowali ORP gawron, co poprzednia ekipa nie potrafiła

dropik
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:38

za to aktualna ekipa juz 4 lata się wozi i nie może go wcielić do floty, a przeciez juz tylko drobiazki były do wykonania.

Marek
piątek, 30 sierpnia 2019, 17:02

Lepiej, że się wozi niż miałby stać na skutek "beznakładowego budowania" go przez osiem lat na stoczniowej pochylni.

Polak
środa, 28 sierpnia 2019, 20:00

Bravo!,a na początek z 1000 zamówić a potem tylko ulepszać i rozwijać!

Opel
czwartek, 29 sierpnia 2019, 09:13

Ja bym zamówił tak z 1008....Tak mi wyszło z obliczeń a ty jak liczyles?

Vauxhall
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:00

Weź jeszcze jeden, dla brata...;)))

kola
piątek, 30 sierpnia 2019, 12:31

Dwa, na moją odpowiedzialność ;)

Ryszard53
środa, 28 sierpnia 2019, 19:16

tak jak inni życzę powodzenia przy wdrażaniu i ulepszaniu systemu. Powodzenie w takich działaniach jest nam niezmiernie potrzebne. Gratuluje!!!

Gal A.
środa, 28 sierpnia 2019, 19:03

Brawo!

dede
środa, 28 sierpnia 2019, 18:33

Nareszcie. Kiedy umowa?

Covax
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:10

Po testach Państwowych

werte
środa, 28 sierpnia 2019, 18:13

Czy MON będzie zainteresowany tym produktem?

dropik
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:39

nawet jesli nie to inną rakietę opartą to opanowane technologię można zrobić szybciej

Razparuk
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:31

MON wykładał kasę..tylko warianty "cięższe" systemu Pirat są chyba podsuwane MONowi przez Mesko pod nos jako...zachęta. Takie tam dla armaty T-72 a nawet śmigłowcowo-dronowa.

Lubelska Perła
środa, 28 sierpnia 2019, 18:09

Jaka kasę zapłaciło mesko za licencję Pirata? Czy to syrategia konkrencyjna dla spike a?

Marek
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:29

Nie. To nie jest konkurencja dla Spike. Pirat z założenia ma być tanim PPK o mniejszych możliwościach.

Trd
czwartek, 29 sierpnia 2019, 09:15

Porównaj obie rakiety i ich możliwości może Cię oświeci. Ja myślę że Pirat to konkurencja dla Leo 3.

Covax
środa, 28 sierpnia 2019, 23:54

Nic bo to dzieło Mesko i Telesystem Mesko

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 18:57

Pirat panie Covax to akurat licencyjny RK-3 Korsar z wymienionym systemem naprowadzania wiec zapłacili i to sporo.

kj1981
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:14

Część rozwiązań pochodzi z ukraińskiego Korsarza.

Rzyt
środa, 28 sierpnia 2019, 18:00

To co po tym milowym kroku? Jakieś decyzje? Czy czekamy? Kiedy 6 baterii Wisły 8 Narwi i 8 Homara? I kiedy Orka z rakietami manewrujacymi? Wydaliśmy ponad 7 mld złoty w tym roku na Leo, t72 i aw 101...mozna było lepiej wydać te pieniadze

dropik
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:42

"6 baterii Wisły 8 Narwi i 8 Homara I kiedy Orka " - nigdy ;) "Wydaliśmy ponad 7 mld złoty w tym roku na Leo, t72 i aw 101" - jeszcze nie wydaliśmy . to wydatki na lata. na tą chwile nie poszło wiecej niz 2 mld

ursus
środa, 28 sierpnia 2019, 17:50

Chyba pozostaje nam już tylko czekać aż nasze wojsko po n-tym przetargu zostanie nasycone mniej więcej kilkunastoma rakietami Pirat.

Pjoter
środa, 28 sierpnia 2019, 17:50

No i fajnie brawo

Północ
środa, 28 sierpnia 2019, 17:30

Mamy pioruna będziemy mieć i pirata polskie suwerenne produkty zapewniające skuteczną obronę przeciwlotnicza i przeciwpancerna ---- produkcja w Polsce równa się silni militarnie i gospodarczo

Olo
środa, 28 sierpnia 2019, 23:21

Najśmieszniejsze jest to że nie zapewnia one skutecznej obrony w XXI wieku. To fajnie że coś robimy i Oki ale prezenie muskulow przy pakiecie o zasięgu 8km i pirackie z jedną słaba głowica jest po prostu śmieszne.

Marek
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:27

Jeszcze bardziej śmieszy mnie jazda po Piracie mimo tego, że do tej pory nie ma jeszcze finalnego produktu.

Davien
środa, 28 sierpnia 2019, 20:18

Pirat to akurat licencyjny RK-3 ze zmienionym systemem naprowadzania z zwykła głowica kumulacyjna.

Marek
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:25

A jakie to ma znaczenie czy licencyjny czy nie? Poza tym z przytoczenej poniżej wypowiedzi wynika jak byk, że może być produkowany z naprowadzaniem podobnym do ukraińskiego oryginału i wtedy nic nie stoi na przeszkodzie temu, żeby głowica miała prekursor. Wypowiedź, w której to o co chodzi zostało napisane dużymi literami: "RÓWNOLEGŁA budowa DWÓCH RÓŻNIE NAPROWADZANYCH pocisków Pirat może umożliwić tworzenie szerokiego asortymentu produktów." https://www.defence24.pl/pirat-z-dwoma-systemami-naprowadzania-defence24-tv Mam nadzieję, że ta część wystarczająco jasno określa tą sprawę?

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 18:59

Marek, po pierwsze pan Noga wyraznie stwierdził że przy systemie naprowadzania w wiazce jedna z metod unikniecia zakłócania ma byc zmiana systemu naprowadzania co wymaga DWÓCH systemów naprowadzania w pocisku. Po drugie nie jest rozważana produkcja żadnej innej głowicy bojowej niz ta obecna wiec mam nadzieje że w końcu zrozumiałeś.

Rob
czwartek, 29 sierpnia 2019, 02:23

No to co mistszu zostało z oryginału?

Razparuk
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:37

Nie chodziło o pocisk a bazę elementową..:)

czwartek, 29 sierpnia 2019, 01:02

Zmian jest tak duzo ze to wlasciwie inny produkt

Dobre bo nasze i pewne
środa, 28 sierpnia 2019, 17:25

Wprowadzać na szeroką skalę tego Pirata to będzie działać w naszych rękach w razie godziny "W " produkty zagraniczne typu spaiki niema pewnosci

Fanklub Daviena
środa, 28 sierpnia 2019, 19:37

Nie takie pewne: rosyjskie czołgi mają detektory promieniowania laserowego, automatyczne obracanie wieży w tym kierunku i automatyczne odpalanie granatów dymnych, co zrywa takie naprowadzanie (można też zabić z działa podświetlającego - przy 12s jest na to czas: można wystrzelić 2 pociski z działa czołgowego...). Nie bez powodu USA w najnowszych TOW przeszły na naprowadzanie radiowe... Ale dobrze że są i że są nasze. Spike nie będzie lepiej działał.

Marek1
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:52

Zazwyczaj ros. MBT maja na kadłubach/wieżach od 8 do 12 granatów dymnych/aerozolowych. Sekwencja odpalania automatycznego obejmuje zawsze całą półsferę, a wiec jednocześnie 3-4 granaty. Zasłona w lekko wietrzny dzień to 10-30 sec. potem następne odpalenia, aż do braku granatów w wyrzutniach. Wystarczy zatem w każdym plutonie zmechu po 2-3 zwykłe lasery wskaźnikowe, by zapas granatów wyczerpał się w ciagu 1-2 min i zabrakło osłony.

lolek
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:42

Właśnie na tym to polega, że na czołg możesz nakierować promień lasera w ostatniej chwili. Wcześniej kierujesz wiązkę powyżej. Czołg nie ma szans.

Ciekawy
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:20

A co będzie jak ruski tank zostanie podświetlony jednocześnie z pięciu miejsc?

Gojan
czwartek, 29 sierpnia 2019, 08:35

Rzeczywiście systemy samoobrony czołgów mogą być zagrożeniem dla operatora podświetlającego cel, a Rosjanie i Niemcy na pewno pracują nad rozwojem takich systemów samoobrony. Można by zmniejszyć to ryzyko poprzez użycie bezpilotowych statków powietrznych do podświetlania celów. To jest perspektywa rozwoju małych BSP, który powinien być stymulowany przez MON.

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 01:58

Funku akurat i TOW i Spike naprowadzane sa pasywnie optycznie wiec nic ci tu układ ochrony nie da.

antymitoman
czwartek, 29 sierpnia 2019, 15:10

Nowe czołgi, podobnie jak samoloty, mają detektory odpalenia rakiet (na kamerach termowizyjnych też świetnie to widać) i wtedy też można użyć granatów dymnych. Są skuteczne również przeciw pasywnemu naprowadzaniu TOW i Spike bo jak celu nie widać, to zwykle nie da się go trafić. Zresztą nowe TOW mają naprowadzanie radiowe. I nawet bez przeciwdziałania prawdopodobieństwo trafienia przez Spike wyniesie poniżej 30%.

Davien
niedziela, 1 września 2019, 21:34

Panie mitoman, a od kiedy to rosyjskie czołgi maja cos takiego??? No może do Armaty cos zrobili ale do niczego innego:) A TOW panei mitoman ma naprowadzanie SACLOS optyczne więc powodzenia w.... Aha skuteczność Spike'a jak ci pisałem to 80% to nie archaiczny Kornet:)

Covax
czwartek, 29 sierpnia 2019, 01:17

To dam Ci zagadkę, kiedy ma sztora postawić zasłonę, jak CLU zmierzy odległość czy jak w terminalnej fazie lotu Pirat zostanie T72 podświetlone na 2 sekundy przed uderzeniem ?

Szach mat w jednym ruchu.
czwartek, 29 sierpnia 2019, 00:45

Jak zawsze w Twoim przypadku. Zamiłowanie do wszystkiego co ze wschodu! Nihil novi??

rudy
czwartek, 29 sierpnia 2019, 00:43

granat dymny osłania czołg ale i osłania atak .. cel jakby bezpieczny ale w znacznej mierze ślepy .. więc albo granat albo z działa w podświetlającego .. w taką kupę dymu lokalną można też walić konwencjonalnie z armaty czego osłaniający się raczej już nie może wygodnie robić ..

Covax
czwartek, 29 sierpnia 2019, 00:07

Panie Fanklub Daviena: Pytanie, Ty naprawdę myślisz że Pirat wymaga przez cały czas podświetlania ? Myślisz że nie ma innych sposobów żeby zrobić Top Atak z konieczności podświetlenia na mniej niż 2-3 sekundy ?

Fanklub Daviena
czwartek, 29 sierpnia 2019, 22:37

Dokładnie tak myślę: że Pirat to najprymitywniejszy ppk jaki jest i zapewne nie ma żadnego autopilota z preprogramowaną trasę, więc wymaga ciągłego podświetlania... Zresztą nie tylko on: Hellfire to samo...

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 14:01

No popatrz a jakos Hellfire-y nie miały problemów z rosyjskimi zabezpieczeniami MBT, Natomiast jak chcesz prymitywny pocisk to polecam Korneta-M: archaiczny SACLOS, głowica niezdolna do przebicia wiezy Leo2A5... Aha obecnie większość Hellfire ma naprowadzanie aktywne wiec powodzenia:))

Covax
piątek, 30 sierpnia 2019, 02:25

To Ci podpowiem magiczne słowa, IMU w pocisku i dalmierz laserowy będący jednocześnie podświetlaczem zaszyty w CLU. Połącz to w całość i odpowiedź sobie na pytanie co zrobi sztora w ciągu 2-3 sekund.

Fanklub Daviena
piątek, 30 sierpnia 2019, 12:29

IMU ma precyzję najwyżej 1% co daje 50m na 2,5 km. Traf od góry w czołg przy takim CEP.

dim
środa, 28 sierpnia 2019, 23:29

A ile czasu trwa to od wykrycia opromieniowania, do automatycznego obrócenia wieży, z załadowaniem właściwego pocisku ? I skąd wiadomo, że nie jest to zmyłkowe opromieniowanie, dla wprowadzenia w błąd i właśnie dla odwrócenia wieży od właściwego kierunku, tego skąd nastąpi rzeczywisty atak ? Programowalne pułapki, mogą działać automatycznie. Agresor po natknięciu się na nie musi wyłączyć automatyczne obracanie wieży na źródło promieniowania.

R
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:10

"zmyłkowe opromieniowanie" :)

dim
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:15

Jak najbardziej. Tzn. odwracające uwagę i kierunek celowania systemów obronnych ofiary ataku od kierunku właściwego niebezpieczeństwa. Numer stary jak świat, teraz możliwy także do wykonania źródłem promienia lasera. Zdalnie sterowanym, czy nawet przed chwilą dopiero zdalnie włączonym w tryb automatyczny. Zresztą podobnie jak pułapki - wyrzutnie ppk. Pamiętam nawet rosyjski youtube, gdzie chwalili się już kilka lat temu takimi projektami (pułapek ppk odpalanych automatycznie). A co się robi od początku świata z atakiem przeważających liczebnie sił najeźdźcy ? Zwłaszcza pancernych ? Najpierw skłania się je do wejścia na przygotowany wcześniej teren - pułapkę. Bitwa pod Cedynią, rok 972 ? Przygotuj, opracuj zawczasu 200 takich pułapek, a o błyskawicznej agresji Rosja może zapomnieć.

anty dim
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:12

Czołgi nie jadą z wieżą obróconą tyłem do kierunku zagrożenia, więc obrót trwa najwyżej ok. 2s, bo wykrycie lasera jest natychmiastowe, zakładając, że Rosjanie nie poprawią szybkości obrotu wieży swoich czołgów, która teraz jest podawana na 20 stopni/s

Razparuk
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:39

Rozumiem ze kojarzysz jaką bezwładnosć ma wieża, ze można mieć system wyłączony albo na "półautomacie" itd? :)

Fanklub Daviena
czwartek, 29 sierpnia 2019, 22:41

Rozumiem, że rozumiesz, że na linię walk czołgiem nie wyjeżdżasz z wyłączonymi systemami obronnymi i zaczepnymi? No a jak uważasz, że głównym przeznaczeniem Pirata ma być dywersyjna akcja harcerzy zakradających się nocą pod obóz wroga, to może też powinniśmy rozwinąć produkcję kumulacyjnych ładunków dywersyjnych przyczepianych magnesem do pancerza wroga? :D

dim
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:04

tak właśnie dokładnie rozumiem, że każdy atak podobną bronią, czyli nie działającą pozahoryzontalnie, odbywać się winien z zaskoczenia. Z przodu tym czołgu albo nie ugryziesz wystarczająco mocno, albo w ogóle zostanie to strącone, nim doleci, a w każdym wypadku operator - samobójca zostanie unicestwiony przez drugi z czołgów czy wozów pancernych.

Stamtond
czwartek, 29 sierpnia 2019, 10:36

Mnie natomiast zastanawia czy mozna np podswietlic cel przed czolgiem (droga, grunt) a dopiero np 3 sekundy przed trafieniem zmienic podswietlenie na czolg. Nie dajac czasu na reakcje zalodze.? Czy ktos sie orientuje?

Olo Kwasek
czwartek, 29 sierpnia 2019, 23:26

Oczywiście że można. Pamiętaj że np. bomby lotnicze kierowane są laserowo na dowolny podświetlany cel. Dowolny!!!

antymitoman
czwartek, 29 sierpnia 2019, 15:29

Tak POWSZECHNIE robią wykwalifikowani celujący by się nie demaskować. Szczególnie to ważne np. przy pociskach do haubicy jak np. Krasnopol, bo na 20km+ to trochę pocisk leci i tam nawet jest specjalny system, który włącza podświetlenie celu tuż przed uderzeniem pocisku, by nie ostrzegać celu. Ale nie zawsze jest skuteczne, bo detektor, z uwagi na rozpraszanie atmosferyczne, może promieniowanie laserowe wykryć nawet przy braku bezpośredniego oświetlenia. Trzeba mieć praktykę by się nie spóźnić, bo manewrowość rakiety jest ograniczona i można chybić. I detektorami UV i IR (czy w kamerze termowizyjnej) odpaloną rakietę też można wykryć i postawić zasłonę dymną nawet przy całkowicie pasywnym naprowadzaniu. Już w latach 60. uczono czołgistów by natychmiast ostrzeliwali miejsca odpalenia ppk zdradzone dymem czy kurzem (i dlatego Malutka miała 15m kabel by operator nie był w pobliżu, choć 15m to mało na 120-125mm amunicję...), a teraz sensory czołgów są dużo lepsze. Niewielu jest takich, co będzie z zimną krwią naprowadzało ppk do czołgów, które walą do strzelającego amunicją odłamkową 125mm.

Tak jest dobrze
środa, 28 sierpnia 2019, 17:22

Polski suwerenny produkt technologia w naszych rękach my decydujemy kiedy i w stosunku do kogo będzie używany --produkcja w kraju równa się silni militarnie i gospodarczo ---brawo POLSKA - integrować z rosomakami bwp-ami

Marek1
środa, 28 sierpnia 2019, 21:09

Za MAŁY zasięg ma Pirat. Zresztą to NIE jest ppk pojazdowy, a lekki i przenośny dla zmechu i WOT.

Tak myślę
czwartek, 29 sierpnia 2019, 02:14

Jednak powinien być umieszczony na małym niepozornym, nie rzucającym się w oczy pojeździe dla wygody użytkowników i szybkiego skutecznego zastosowania.

Covax
czwartek, 29 sierpnia 2019, 00:21

Według NATO średnia odległość walki w Polsce jest od 800 m do 1500 m

Marek1
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:54

covax - wiem. Mój post dotyczył czyjejś sugestii, by integrować Piraty z pojazdami klasy KTO/BWP.

czwartek, 29 sierpnia 2019, 00:09

A jakie są powody natury technicznej żeby nie wrzucić Pirata na BWP czy cokolwiek innego ?

Racjonalista
środa, 28 sierpnia 2019, 17:22

Wszystko fantastycznie, ale kiedy produkcja seryjna? To wszystko się wlecze jak turecka telenowela.

GI
czwartek, 29 sierpnia 2019, 10:09

Niestety do produkcji seryjnej może nie dojść. Skończy się na etapie demonstratora technologii. Uwzględniając doświadczenia IU nie doszuka się podstawowego bezpieczeństwa i ogłosi otwarty przetarg. W takiej sytuacji pewnikiem będzie wybór oferty z USA. Poza tym wszystkie zagraniczne koncerny zaoferują tego typu rakiety "z półki" po dużo niższej cenie niż Mesko, który nie uruchomi przecież wieloskalowej produkcji przed uzyskaniem zamówienia z WP.

dim
sobota, 31 sierpnia 2019, 17:53

Byłbym spokojny, że tym razem MON kupi. MON nie ma teraz pieniędzy, a nabycie takiego ppk "z półki" to jednak znacznie więcej niż rząd 20.000 Euro. Poza tym w USA rządzą wielcy, nie mali i to owi wielcy wysysają właśnie maksimum pieniędzy z Wojska Polskiego na Wisłę i Himars.

rED
środa, 28 sierpnia 2019, 22:49

Nie nie jesteś racjonalizacją. Nie masz bladego pojęcia ile trwa opracowanie sterowania dla pocisków tego typu.

FSO
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:19

We wnioskach racjonalizatorskich chodziło o to, żeby wniosek był. A jak będzie działało urządzenie po takim wniosku najlepiej było widać w kryzysowych wypustach "Poloneza".

Covax
czwartek, 29 sierpnia 2019, 01:19

Szczególnie przy "zawrotnym" grancie w wysokości 15 mln złotych

realizm
środa, 28 sierpnia 2019, 17:18

No i pięknie!

Obywatel
środa, 28 sierpnia 2019, 17:18

Brawo Polska - oby ten nasz pirat był powszechnym w szeregach naszej armi mocno rozpowszechnionym aby nasze wojsko było nasycone tego typu środkiem w jak największym stopniu dobrze też ze w pirackie kluczowe elementy tego posiłku znajdują się w naszych krajowych rękach w spikach jest dokładnie odwrotnie

Patcolo
środa, 28 sierpnia 2019, 17:15

I gitara

flash
środa, 28 sierpnia 2019, 17:09

Nareszcie. Brawo!!!

tut
środa, 28 sierpnia 2019, 17:01

To teraz. Kiedy pierwsza partia w wojski? Kiedy zamówienie? System mega potrzebny. A może izraelskie systemy nie będą nam potrzebne? Czego sobie i Państwu życzę.

Cóż
czwartek, 29 sierpnia 2019, 23:29

Spike jest dobry, drogi i mocny. Pirat jest lekki, tani i niezły. Ale Spike to ponad 100 tys , a cena Pirata ma nie przekroczyć 120 tys PLN.!! Pirat nigdy nie zastąpi Spike.

Marek1
środa, 28 sierpnia 2019, 21:12

tut - ppk Spike,to system zupełnie innej klasy niż Pirat. Pirat jako lekki ppk ma uzupełniać możliwości Spike-LR i mam nadzieję jego rozwinięcia(Spike2/NLOS).

jurgen
środa, 28 sierpnia 2019, 17:00

wychodzi , że jest już krajowej 3/4 bomby kierowanej laserowo. 1) Sama bomba już jest z Nitrochemu, 2) detektor wiązki z Pirata czy APR 155 oraz 3) LPC-1. Brak tylko 4) układu sterowania bomby czyli sterowoanych lotek

Gg
środa, 28 sierpnia 2019, 20:12

Też jest, choćby z pirata, wystarczy to przeskalować do innej masy i aerodynamiki

123
środa, 28 sierpnia 2019, 19:41

Wszystko juz jest. I po testach...

Covax
czwartek, 29 sierpnia 2019, 01:20

Po czym wyląduje w szufladzie bo nie będzie zintegrowane z F16

Ja tu tylko sprzątam
środa, 28 sierpnia 2019, 16:57

Nie słyszałem wcześniej o tym programie. Polski PPK + amunicja precyzyjna dla nowych środków ogniowych? Brzmi jak marzenie.

Marek
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:16

Wbrew pozorom temat jest już od dawna wałkowany. Niedawno jeszcze tak zwani "zwolennicy" polskiego uzbrojenia z uporem maniaka twierdzili, że Pirat jest jeno drewnianą makietą, mimo tego, że było czarno na białym, że ten pocisk lata. Z amunicją precyzyjną także już od jakiegoś czasu się bawią.

Maciek
środa, 28 sierpnia 2019, 16:55

A wprowadzenie do linii kiedy, za 10 lat?

obserwator
środa, 28 sierpnia 2019, 21:03

Tak czy inaczej za późno.

Gg
środa, 28 sierpnia 2019, 16:53

Następny krok to zastosowanie systemów i przezbrajanie klasycznej amunicji na precyzyjną

lsd
środa, 28 sierpnia 2019, 16:52

Gratulacje dla twórców tego rozwiązania. Cieszę się, iż program Pirat wciąż jest rozwijany. Czekam na dobre wieści na temat pk-6.

Tak myślę
czwartek, 29 sierpnia 2019, 02:16

"Czekam na dobre wieści na temat pk-6." Jeszcze długo poczekasz, a może nawet się nie doczekasz.

Tomasz
środa, 28 sierpnia 2019, 16:52

Fajne tylko niech doprowadzą do końca. Żeby to nie był kolejny projekty z typu dobre ale mamy RPG 7 i więcej nie trzeba.

Marek
środa, 28 sierpnia 2019, 16:50

Czyli że „top attack” w wersji Pirata naprowadzanej na laserową plamkę. W tej drugiej wersji kierowanej w wiązce laserowej, o której wspominał Pan Janusz Noga takiej możliwości nie będzie.

Davien
środa, 28 sierpnia 2019, 20:21

Marek akurat jeszcze raz zapoznałem sie z materiałem P. Nogi i nigdize nie ma ze będą dwie wersje ppk Pirat nawet w opisie systemu naprowadzania w wiazce mówi o zmianie systemu podswietlania celu w razie konieczności co wyklucza wyłacznie naprowadzanie w wiazce. wiec chyba wychodzi że beda dwa systemy w Piracie. Aha nie ejst przewidywana inna głowica kumulacyjna do Pirata tez wg p. Nogi.

Marek
czwartek, 29 sierpnia 2019, 10:37

Projekt pocisku Pirat był tak prowadzony, aby zachować w nim zdolność do działania w dwóch systemach naprowadzania. Jeden jest związany z podświetleniem laserowym celu. Drugi to możliwość naprowadzania w wiązce laserowej. Pozwala to na pewną elastyczność w czasie produkcji i TWORZENIE ZESTAWÓW JEDNEGO BĄDŹ DRUGIEGO RODZAJU – mówi Janusz Noga, prezes zarządu Telesystem Mesko sp. z o.o. Masz tu dużymi literami. Słowo "bądź" jest tożsame ze słowem "lub", co oznacza, że Mesko może robić takie pociski w dwóch wersjach. Tu masz dalej: "Równoległa budowa dwóch różnie naprowadzanych pocisków Pirat może umożliwić tworzenie szerokiego asortymentu produktów." Jaśniej chyba już nie można? https://www.defence24.pl/pirat-z-dwoma-systemami-naprowadzania-defence24-tv

jurgen
środa, 28 sierpnia 2019, 19:27

będzie - jesli strzelać w wiezowca albo ze słupa

Pirat
środa, 28 sierpnia 2019, 16:37

TOW 2B to arcydzieło Czekam na specyfikacje pirata Moze jakas makieta?

Fanklub Daviena
środa, 28 sierpnia 2019, 16:30

Dobre. Ale każdy rosyjski czołg ma detektor lasera i automatyczne odpalanie granatów dymnych w tym kierunku i wtedy takie naprowadzanie nie działa. Dlatego Rosja (m.in. bo chodzi też o większy zasięg i odporność na zakłócanie. Ale skoro Pirat ma zasięg tylko 2,5km to jest mnie ważne) stosuje wiązkę prowadzącą, gdzie celujący może zgadywać gdzie w dymie jest cel a w metodzie NATO to odpada.

czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:47

to już zależy co będzie silniejsze. ten dym czy promień lasera,

Fanklub Daviena
czwartek, 29 sierpnia 2019, 22:44

Nie trzeba zgadywać: dym! Nie musi być gęsty: Hellfire z takim naprowadzaniem przegrał ze Spike w Polsce, bo przez większą część roku z powodu pogody (mgła, deszcz, śnieg) zasięg tej metody naprowadzania w Polsce jest mizerny. A w czasie wojny dodaj do tego dym i kurz. Po podpaleniu szybów w Iraku laserowe naprowadzanie praktycznie przestało działać.

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 14:05

Funku, Hellfire'y nigdy nie startowały ze Spike'em bo to dwa zupełnie rózne pociski wiec nie zmyslaj. Choc jak widac wg ciebie rosyjskie ppk będa w ogóle nieskuteczne:)

Marek1
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:58

Granatów multispektralnych ruskie pojazdy panc. maja po 8-12 sztuk. Po ich odpaleniu pojazdy nie maja sie juz jak ukryć. Automat. odpalenia mozna prowokować zwykłymi laserami wskaźnikowymi. Po 1-2 min. wyrzutnie pojazdów będą puste.

Nikt
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:44

Pirat ma miec system zapamiętania ostatniego celu. Trzeba będzie "wymanewrowac" go

środa, 28 sierpnia 2019, 23:41

Kwestia wyszkolenia i zimnej krwi operatora pozwala poradzic sobie z tym problemem.

dim
środa, 28 sierpnia 2019, 23:37

poza tym już samo użycie przez czołg granatów dymnych wyłącza z walki i ten czołg, dopóki dym nie rozwieje się.

środa, 28 sierpnia 2019, 21:51

Kwestia ceny, nie musi gwarantować zniszczenia mbt. BWP, Pancyry, jakieś radary artyleryjskie, niektóre wozy amunicyjne powinny być znacząco droższe od Pirata. Bez tego towarzystwa osamotnione czołgi nie są specjalnie groźne

B72
czwartek, 29 sierpnia 2019, 07:19

Cena ma nie przekraczac sumy 120 tys pln.

jurgen
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:37

nawet 100 tys. - podaje WNP

zaz
środa, 28 sierpnia 2019, 21:41

Zasady działania tego detektora najwyraźniej nie znasz. A konstruktorzy Pirata owszem.

prawieanonim
środa, 28 sierpnia 2019, 20:48

Gdyby dym był tak skuteczny przeciwko laserom to nikt by sobie nie zawracał głowy aktywnymi systemami obrony.

prawiecelebryta
czwartek, 29 sierpnia 2019, 11:16

Zwróć uwagę, że nowe rosyjskie i amerykańskie ppk są naprowadzane radiowo (np. najnowszy TOW) a nie laserowo. Laserowe stosuje się bo są łatwe do implementacji w lotnictwie, gdy ktoś inny podświetla cel - radiowy odpowiednik trudniej zrobić. W przypadku systemu naziemnego laser praktycznie nie ma zalet.

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 19:07

Po pierwsze rosyjskie ppk ciągle sa naprowadzane laserowo w wiazce( Kornet/Ataka itp) po drugie TOW-2B jest pociskiem kierowanym radiokomendowo a naprowadzanie jest pasywne SACLOS, a praktycznie wszystkie nowe ppk z zachodu maja naprowadzanie pasywne przeciwko któremu systemy detekcji lasera sa nieskuteczne.

Geralt z Rivii
czwartek, 29 sierpnia 2019, 03:15

Standardem są granaty Aerozolowe lepsze od dymnych.

Rob
środa, 28 sierpnia 2019, 20:14

Jak myślisz, ile ma tych granatów dymnych. Później jest już bezbronny

KrzysiekS
środa, 28 sierpnia 2019, 19:55

KrzysiekS->Fanklub Daviena Z tego co pisali wcześniej PIRAT uderzy w ostatni zapamiętany cel (problem z celem w ruchu ale mogli i to rozwiązać?). Dla mnie ważną zaletą naprowadzania jest że może korzystać z tego PIRAT, RAK, KRAB i Lotnictwo. Mam nadzieję że tylko zmniejszyli system namierzania bo pierwsze wersja jak pokazali były dosyć spore.

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 02:01

KrzysiekS, jezeli Pirat uzywa standardowych czestotliwości NATO to może to byc dowolny podświetlacz byle był kompatybilny.

das boot
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:20

Rozumiem co chciałeś napisać ale "dowolny podświetlacz byle był kompatybilny." oznacza tyle co "każdy pasujący o ile będzie pasował"

Covax
piątek, 30 sierpnia 2019, 02:08

To znaczy tyle że w jednym z trybów pracy Pirat ( bo będzie ich więcej niż jeden ) może być "podsterowany" przez każdy Natowski podświetlacz

Davien
piątek, 30 sierpnia 2019, 14:06

Panie Covax wiecej tych trybów bedzie jak zainstaluja z powrotem układ sterowania w wiazce z tyłu Pirata , w innym przypadku nie będzie nic poza tym co mamy.

Bez propagandy
środa, 28 sierpnia 2019, 19:30

Zonk, bo SAM pisałeś o przesycaniu systemów obronnych. Niech odpalaja te granaty za każdym razem podświetlenia. Po ilu podświetleniach wyrzutnie będą puste? Chyba że na każdym czołgu mają ich wagon? Po drugie, po co przez całe 12 s oświetlać cel? Nie wystarczą 2-3 ostatnie sekundy przed trafieniem? Czas stawiania zasłony dymnej to właśnie klika sekund, zatem wystarczy w zupełności. Po trzecie, znasz algorytmy pocisku na wypadek chwilowej utraty odbitej wiązki? Nie znasz przecież zadanej Piratowi trajektorii "ucieczki-pogoni" w takiej sytuacji! Ale jak widać, znasz jak zawsze doskonale "przewagi" wschodniej techniki nad zachodnią. Bardzo "wiarygodne"!! Jak zawsze z resztą.

dropik
czwartek, 29 sierpnia 2019, 13:55

tylko żebyś wcześniej nie oberwał z 12,7 lub 125 mm ;) poza tym masz rację. już sama obecność takich wyrzutni skłania do zastanowienia kiedy wykryjesz ten laserek

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 02:02

Tak sie zabawnie zreszta składa że rosyjskie systemy obronne sa wyjatkowo skuteczne ale przeciwko rosyjskim pociskom i broni, przeciwko reszcie....

JaA
środa, 28 sierpnia 2019, 19:25

Oświetlenie czołgu laserem nie jest jednoznaczne z odpaleniem w jego kierunku pocisku. Zapas granatów dymnych jest ograniczony. Można najpierw oświetlić czołg po to by się ich pozbył i dopiero wtedy odpalić pocisk. Oświetlenie laserem nie oznacza wystrzelenie do niego ppk, może to być pocisk artyleryjski lub bomba lotnicza. Tego załoga czołgu nie wie.

czwartek, 29 sierpnia 2019, 02:57

Oświetlenie czołgu laserem z ziemi, a nie powietrza, to praktycznie gwarantowany sposób na samobójstwo, bo powoduje obrót działa w kierunku źródła lasera i odpalenie pocisku odłamkowego 125mm z zaprogramowaną odległością detonacji. PPK na 2,5km leci 12s a pocisk czołgowy kilka razy krócej. Zasłona dymna najpierw kryje od góry, dając te kilka sekund na wycelowanie nim opadnie.

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 19:10

Po pierwsze najpierw musi byc załadowany 125mm HE po drugie nie są one programowalne bo system detekcji nie podaje ci odległości ale jedynie kierunek wiec powodzenia w popełnieniu własnei samobójstwa przez MBT:)

Fanklub Daviena
piątek, 30 sierpnia 2019, 22:07

Automat w rosyjskch czołgach ładuje w 5s a do ustalenia odległości SKO czołgu ma własny dalmierz laserowy znafco.

Paweł P.
środa, 28 sierpnia 2019, 16:28

Good!!! Jest moc.

KrzysiekS
środa, 28 sierpnia 2019, 16:28

Brawo też dla autora artykułu za jasny czysty przekaz.

asf
środa, 28 sierpnia 2019, 16:26

Super! Trzymam kciuki za rozwój tego systemu i jego zamówienia do Wojska Polskiego.

KrzysiekS
środa, 28 sierpnia 2019, 16:16

To dobra informacja pora zamówić, zacząć produkować i rozwijać ten system dalej.

Davien
środa, 28 sierpnia 2019, 20:25

Pirat z tym sposobem naprowadzania jest dobry ale niestety nie przeciwko MBT. Od chwili wejścia na zachodzie amunicji DPICM juz i szczyty wiez sa zabezpieczane przed kumulacyjnymi. Najlepiej by było wymienic głowice na tandemową ale nie z tym systemem naprowadzania.

Jak
czwartek, 29 sierpnia 2019, 23:34

Szczyt wieży zabezpieczony przed piratem z głowica przebijającą 500mm RHA??? JAK??

Ciekawy
piątek, 30 sierpnia 2019, 17:19

Na przykład przy pomocy ERA. Tylko, że po odejściu kaset na szczycie wieży taki czołg nadaje się tylko i wyłącznie do remontu.

Davien
niedziela, 1 września 2019, 21:41

Panie ciekawy akurat odpalenia ERA nie uszkadzaja czołgu wiec jaki remont??

???
czwartek, 29 sierpnia 2019, 10:27

A zastanawiałeś się co będzie jak MBT oberwie w pokrywę silnika?

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 19:11

A jak chcesz wycelowac z poziomu ziemi laser w pokrywę silnika?? Wycelujesz w bok a Pirat posłusznie naprowadzi sie na plamke lasera, pocisk nie mysli ale leci jak pies za koscią.

B72
czwartek, 29 sierpnia 2019, 07:27

Davien, czy uzycie glowicy termobarycznej nie "oslepi" mbt w przypadku top attack w wieze?

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 19:12

Przyrządy optroniczne sa osłoniete przed czyms takim wiec nie, to musiałby byc znacznie potezniejszy ładunek.

Szymon
środa, 28 sierpnia 2019, 16:05

Gdyby udało się takie rozwiązanie wdrożyć, byłoby fajnie. Następnie należałoby opracować wersje pocisku o większym zasięgu.

ursus
środa, 28 sierpnia 2019, 23:58

Moim zdaniem jak już to powinno się iść raczej w rozmaitość głowic, zwiększanie siły rażenia i zdalne sterowanie (robotyzację). Hmm, ewentualnie można pomyśleć by zrobić z tego np. taki system, który pozwoliłby dokładnie okopać np. 6-cio metrowy kontener z wyrzutniami i naprowadzać dronami na wiele celów jednocześnie (chodzi o to by na guzik "pułapka" zmieść lub uszkodzić np. 16 opancerzonych pojazdów). Na dłuższych dystansach problemem stałby się prawdopodobnie czas oświetlania celu.

Paweł
środa, 28 sierpnia 2019, 19:39

A wyrzutnie gdzie, jakie, na jakich nośnikach.Kiedy produkcja? w jakich ilościach?

rED
środa, 28 sierpnia 2019, 18:26

??? W polskich warunkach ??? Widoczność celu z np 5km? :D

dim
czwartek, 29 sierpnia 2019, 12:22

A Rosjanie stosują zestaw trzech dronów. Pierwszy obserwujący z bliska, drugi o 1-1,5 km wyżej, z ochroną radioelektroniczną, trzeci najwyżej jak się da, z retransmisją sygnału. Zasięg sterowania jest wtedy rzędu 100 km.

dim
środa, 28 sierpnia 2019, 23:38

z dronem i ponad 10 km. Przy bezpieczeństwie operatora pocisku.

rED
czwartek, 29 sierpnia 2019, 10:49

Znasz pocisk p.panc odpalany z ziemi i sterowany przez drona? Śmiało podaj nazwę.

dim
piątek, 30 sierpnia 2019, 13:06

rED - a Pan zajmuje się tu historią wojskowości, czy jej najbliższą przyszłością ? Ja piszę o tym drugim.

Davien
czwartek, 29 sierpnia 2019, 19:13

Na upartego to chocby Hellfire ale z taka kombinacja sie jeszcze nie spotkałem choć jest mozliwa gdzies na pustyni i z idealnie płaskim terenem.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama