Lekkie czołgi chińską specjalnością

18 sierpnia 2019, 09:40
1812221051094999221
VT-5. Fot. Norinco

Chiny już od jakiegoś czasu są niemal samowystarczalne w zakresie opracowywania i produkcji szeregu systemów uzbrojenia, w tym należacego do najnowszej generacji. Czołgi lekkie lub wozy wsparcia ogniowego to w zasadzie, od lat, specjalność konstruktorów z Państwa Środka. Powstają nie tylko w celu spełnienia czasami dość specyficznych wymagań Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, ale także z przeznaczeniem na szeroki eksport.

Czołgi lekkie, dominujące w arsenałach większości państw przed II Wojna Światową, jeszcze w jej trakcie mocno straciły na znaczeniu. Z czasem doszło do tego, że konstrukcyjnie dopracowane, nowe maszyny tego rodzaju wykorzystywano praktycznie wyłącznie tam, gdzie użycie czołgów średnich (lub ciężkich), a następnie podstawowych, było nieuzasadnione z ekonomicznego lub taktyczno-technicznego punktu widzenia. Stan taki w zasadzie utrzymuje się po dziś dzień.

Przyczyn tego stanu rzeczy nalezy, upatrywać w tym, że lżejsze wozy są z reguły mobilniejsze strategiczne, zdolne do działania w mniej sprzyjającym środowisku, nie wymagają tak dużych sił zabezpieczania ich operacji (np. w wypadku pokonywania przeszkód wodnych czy transportu na duże odległości), w związku z powyższym są one bardziej ekonomiczne w procesie eksploatacji. To wszystko jednak uzyskiwane jest dzięki słabszej osłonie balistycznej i przeciwminowej, słabszemu uzbrojeniu czy amunicji.

Wydaje się jednak, że najnowsze konstrukcje czołgów lekkich, czy nawet wozów wsparcia ogniowego, częściowo przeczą powyższym stwierdzeniom. W przypadku niedawno wprowadzonych do produkcji maszyn mamy bowiem często do czynienia z zaawansowanymi rozwiązaniami, niwelującymi dotychczasowe słabości dzięki zastosowaniu całkowicie nowych rozwiązań technologicznych. Aktywny system obrony (ASOP), modułowe dopancerzenie, zwiększona świadomość sytuacyjna załogi, amunicja o zwiększonej efektywności (w tym kierowana), współpraca z robotami, czy zastosowanie sztucznej inteligencji - to tylko niektóre przykłady wykorzystania najnowszych rozwiązań technologicznych, mających zastosowanie przy konstrukcji supernowoczesnych, lekkich pojazdów bojowych.

Dlaczego Chiny produkują czołgi lekkie?

Południowe regiony Chin to - w większości - obszary górzysto-wyżynne, często poprzecinane dużą liczbą rzek, strumieni i jezior oraz polami ryżowymi. Prowadzenie działań militarnych na obszarach Wyżyny Tybetańskiej i wysoko położonych terenach, gdzie występują trudne warunki klimatyczne oraz niedostateczna infrastruktura komunikacyjna, jest mocno ograniczone i wymaga wykorzystywania odpowiedniego sprzętu uzbrojenia.

Ponadto, pomimo szeroko deklarowanej defensywnej strategii militarnej wiadomym jest, że Chiny zamierzają prowadzić globalną politykę, a do tego potrzebna jest też armia wyposażona w odpowiedni sprzęt. Zróżnicowanie środowiskowe wielu obszarów na świecie, niski potencjał militarny niektórych państw, czy konieczność zapewnienia szybkiego przerzutu w zapalne rejony powoduje, że nowoczesne czołgi lekkie często efektywniej wykonają stawiane im zadania, niż ich cięższe, podstawowe odpowiedniki.

Trzecim czynnikiem wpływającym na dynamiczny rozwój tej klasy pojazdów w Chinach jest eksport. Wiele państw, nie tylko ze względu na uwarunkowania naturalne, ale też ekonomiczne, woli pozyskać tańsze, ale nowe pojazdy tego typu, niż używane czołgi podstawowe, charakteryzujące się większymi kosztami eksploatacji.

Czołgi lekkie obecnie są też często oferowane w ramach szerszej rodziny wozów specjalistycznych, co znacznie zmniejsza koszty ich wykorzystywania i daje szeroką paletę sprzętową.

Od prostych przeróbek do zaawansowanych maszyn

Czołg Type 62 (WZ 132) powstał na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Jego głównym przeznaczeniem było wykorzystanie go na obszarach górskich i wyżynnych południowych Chin. Konstrukcyjnie stanowi on niejako pomniejszoną i „odchudzoną” wersję czołgu Type 59 (czyli kopii T-54B). W czołgu zastosowano mniejsze i lżejsze koła jezdne oraz cieńszy pancerz, dlatego masa wozu wynosi ok. 21 000 kg. Stalowy pancerz przodu wieży ma ok. 45 mm grubości, grubość pancerza kadłuba waha się od 15 do 35 mm.

W skład czteroosobowej załogi wchodzi kierowca, ładowniczy, celowniczy i dowódca.

Uzbrojenie tego czołgu to 85 mm armata gwintowana Type 62-85TC, sprzężony z nią 7,62 mm km, kolejny 7,62 mm km obsługiwany przez kierowcę oraz przeciwlotniczy 12,7 mm wkm DszK. Zastosowanie tylko prostego celownika optycznego, bez chociażby systemów wspomagających obserwację w warunkach nocnych (noktowizora) oraz brak stabilizacji armaty powodowały, ze efektywność ognia tego wozu była znacznie ograniczona.

Napędza go chłodzony cieczą silnik wysokoprężny 12150L (z Type 59), ale o mocy obniżonej do 430 KM.

image
Czołg Type 62. Fot. Max Smith/domena publiczna

Szacuje się, że ok. 800 tych czołgów trafiło do Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, znaczną liczbę sprzedano też za granice m.in. do Albanii, Mali, Korei Północnej, Sudanu, Tanzanii i Zairu (Demokratycznej Republik Konga). Wozy te brały udział w wojnie z Wietnamem w 1979 roku, gdzie oddziały w nie wyposażone z reguły ponosiły znaczne straty (słaba osłona balistyczna i specyficzne warunki naturalne działań powodowały, że już za pomocą ręcznych granatników ppanc. można było łatwo wyeliminować taki czołg z walki).

Wozy te poddano ograniczonej modernizacji w latach osiemdziesiątych i najprawdopodobniej w takiej wersji do dnia dzisiejszego pozostają w eksploatacji (zapasie). Zmodernizowany Type-62-I otrzymał m.in. dalmierz laserowy, jednoosiowy układ stabilizacji oraz osłonę dla plot. DszK. Później niektóre pojazdy wyposażono w dodatkowe fartuchy ochronne boków kadłuba i układu jezdnego.

W ramach pakietów modernizacyjnych, powstałych na początku obecnego wieku, proponowano zastąpienie dotychczasowych wież odlewanych nową spawaną, o zwiększonej odporności balistycznej, oraz wymianę armaty na 105 mm z uproszczonym SKO (w tym dodanym noktowizorem).

Następcą tych wozów stanie się jednak nowy Type 15 (wcześniej znany jako ZTQ-15). Za opracowanie tego czołgu i jego produkcję odpowiada koncern NORINCO (China North Industries Corporation).

Nowy czołg ma ok. 9200 mm długości (kadłuba 7500 mm), ok. 3300 mm szerokości i 2500 mm wysokości. Jego masa to „już” 33-36 ton (w zależności od pakietu zastosowanego dopancerzenia i zamontowanego wyposażenia dodatkowego).

Uzbrojenie to 105 mm armata gwintowana (wyposażona w przedmuchiwacz i osłonę termoizolacyjną) z zautomatyzowanym systemem jej załadowania (magazyn amunicji i elementy automatu umieszczono w niszy wieży), sprzężony z nią 7,62 mm km oraz ZSMU z 35 mm granatnikiem automatycznym lub opcjonalnie 12,7 mm wkm.

Zasadniczą osłonę balistyczną uzupełniają moduły pakietów ERA lub NERA i kompozytowego oraz fartuchy balistyczne zapewniające ochronę dla układu jezdnego. Ponadto czołg wyposażono już w system samoosłony (zestaw czujników) przeznaczony do wykrywania opromieniowania przez impulsowe dalmierze lub oświetlacze laserowe oraz do postawienia zasłony za pomocą multispektralnych granatów kamuflujących na kierunku, z którego nastąpiło zagrożenie. Możliwe jest też, że na tych wozach zobaczymy optoelektroniczne urządzenie laserowe służące do wykrywania i uszkadzania systemów naprowadzania uzbrojenia z głowicami kumulacyjnymi (w tym najnowszych ppk typu top-attack) znany już z czołgów Type 99A2.

Załoga wozu składa się z trzech żołnierzy – dowódcy, działonowego i kierowcy. Zarówno dowódca, jak i działonowy, wykorzystują dzienno-nocne, stabilizowane przyrządy obserwacyjno-celownicze (ten pierwszy panoramiczny, drugi z odrębnym blokiem celowniczym) a celność ognia zwiększa najprawdopodobniej zastosowanie cyfrowego systemu kierowania ogniem (SKO – również zunifikowanego z tym z czołgu Type 99A2). Konfiguracja SKO i optoelektroniki wozu umożliwia działanie w trybie „hunter-killer”. Do dyspozycji obu członków załogi jest też system BMS. Natomiast kierowca obserwuje przedpole przez znajdujące się przed włazem peryskopy uzupełniane o systemy noktowizyjne do jazdy w nocy.

Czołg napędzany jest przez turbodoładowaną jednostkę wysokoprężną FX0012 o mocy szczytowej 1000 KM (normalnej 750 KM), sterowaną elektronicznie i sprzężoną z hydrotermiczną przekładnią z możliwością sterowania obrotowego i układem chłodzenia. Na większych wysokościach mieszanka paliwowo-powietrzna jest zmieniana za pomocą sterowania elektronicznego, ale silnik pracuje z mniejszą mocą. Stosunek mocy do masy jest wysoki i, biorąc pod uwagę dopancerzenie wozu, wynosi od 27 do 30 KM/t. Był to jeden z warunków opracowania tego lekkiego czołgu, tak by zapewnić mu wysoką mobilność w trudnym terenie górskim i wyżynnym oraz na drogach o słabszej nawierzchni, czy mostach o niewielkiej nośności.

W układzie jezdnym prawdopodobnie zastosowano zawieszenie hydropneumatyczne. Maksymalna prędkość na drodze utwardzonej to ponad 70 km/h (35-40 km/h w terenie), zasięg jazdy w takich warunkach dochodzi do 450 km (kolejne 200 km można uzyskać przy zastosowaniu doczepianych zbiorników dodatkowych).

Równolegle z czołgiem w oparciu o zunifikowany kadłub, układ napędowy i podwozie opracowywany jest bojowy wóz piechoty oznaczony VN-17.

Eksportową odmianę tego wozu oznaczono VT-5, zastosowano w niej dodatkowy pakiet dopancerzenia, złożony z ciężkich modułów pancerza reaktywnego, kompozytowego i osłon listwowych tyłu czołgu. Ponadto, Chińczycy ujawniliniedawno, że VT-5 zostanie wyposażony w ASOP typu hard-kill, czyli wykrywający i aktywnie neutralizujący źródło zagrożenia. Byłoby to zupełnie nowe rozwiązanie tego typu, opracowane w tym kraju.

Jeszcze inną propozycję wozu, zbudowanego z myślą o eksporcie, przedstawił koncern Norinco. Chodzi o pojazd ST2, bazujący na kadłubie gąsienicowego transportera opancerzonego Type 89 (YW-534/ZDS-89) o wydłużonym do sześciu par kół nośnych układzie jezdnym. Jego długość to 6630 mm, szerokość 3130 mm a wysokość 2600-2700 mm. Uzbrojenie ST2 składa się z 105 mm armaty gwintowanej (zapas przewożonej do niej amunicji to 32 sztuki, w tym ppk), sprzężonego 7,62 mm km i 12,7 mm wkm. Poziom zapewnianej osłony balistycznej jest niewielki i - w zasadzie - sprowadza się do odporności na ostrzał z broni strzeleckiej. Wóz ten, ze względu na zastosowanie starszych rozwiązań kadłuba i braku nowoczesnego SKO, przeznaczony jest dla niewymagających odbiorców, nie dysponujących dużymi środkami na zakup pojazdów pancernych.

Jeszcze inną podkategorię stanowią lekkie czołgi posiadające zdolność do pokonywania przeszkód wodnych pływaniem. Tu oferta chińskiego przemysłu jest, co prawda, mniejsza, ale również interesująca.

Produkcję lekkich czołgów bazujących na PT-76 podjęto nadając im oznaczenie Type 63, od pierwowzoru pojazdy te różniły się, przede wszystkim, zmienioną wieżą i pewnymi rozwiązaniami kadłuba. Zastosowano wieżę Type 62-85TC, tę samą co w Type 62. Załoga tego wozu składa się więc z dowódcy, kierowcy, działonowego i ładowniczego (w przeciwieństwie do trzyosobowej z PT-76). Czołg wyposażono w nową jednostkę napędową w postaci produkowanego w Chinach dwunastocylindrowego silnika 12150-L o mocy 294 kW co, pomimo wzrostu masy do 18 700 kg, zapewnia i tak lepszą manewrowość, niż w przypadku oryginalnego PT-76.

image
Czołg Type 63, chińska, zmieniona wersja czołgu PT-76. Fot. Max Smith/domena publiczna

Trochę odmienną w załażeniach konstrukcją jest wóz ZTD-05, opracowany dla chińskiej piechoty morskiej jako pojazd wsparcia ogniowego (oficjalnie w służbie od 2006 roku). Wykorzystuje on kadłub amfibii ZBD-05 i jest w stanie prowadzić ogień z 105 mm działa w czasie pływania (ale efektywność takiego ognia sprowadza się w zasadzie do celów stacjonarnych) przy stanie morza IV. Z armatą sprzężony jest 7,62 mm km, a na wieży zamontowano 12,7 mm wkm plot. Można z niego strzelać różnymi typami amunicji, w tym ppk GP105(GP2) o zasięgu 5000 metrów (modyfikacja 9M117 Bastion), nie ma on bezpośredniego odpowiednika w formacjach piechoty morskiej innych państw. Z nieoficjalnych danych wynika, że opancerzenie przodu wieży jest odporne na ostrzał amunicją ppanc. kalibru 25 mm wystrzeliwaną z dystansu 1000 metrów, ale boki i tył kadłuba chronią już tylko przed pociskami kalibru 7,62 mm.

image
Czołg ZDT-05 (VN16). Fot. dan/wikipedia.com/CC BY 2.0

Bardzo charakterystyczne jest rozwiązanie układu napędowego tego wozu, bowiem umieszczony z przodu kadłuba silnik ma moc 590 KM, zapewnia jazdę na lądzie z prędkością ponad 65 km/h, natomiast w wodzie uzyskuje moc do 1580 KM (przekazując ją do dwóch pędników strugowodnych) i krótkotrwałą prędkość pływania 40-45 km/h (długotrwała ponad 25 km/h). Zasięg na drogach utwardzonych dochodzi do 500 km, a oprócz czteroosobowej załogi pojazd może też zabierać kolejnych czterech żołnierzy desantu (kosztem redukcji zapasu zabieranej amunicji).

image
VN-18, eksportowa wersja ZDT-05. Fot. Norinco

Będzie to jednak najprawdopodobniej wóz przejściowy, bo już trwają prace nad jego następcą, przeznaczonym dla coraz szybciej rozrastających się formacji chińskiej piechoty morskiej.

Podsumowanie

Oferta chińskiego przemysłu w zakresie czołgów lekkich jest szeroka i sprowadza się zarówno do pakietów modernizacyjnych dla starszych wozów, jak i oferowania zupełnie nowych maszyn. Te ostatnie mogą być już bardzo nowoczesne lub proste, ale tanie w procesie pozyskania i eksploatacji. Chińczycy oferują też wiele wozów wsparcia ogniowego, czy lufowych niszczycieli czołgów (jak VP10, ST-1, transportery ZTL-09 ze 105 mm działem czy wozy wsparcia ZBL-09). Najnowsze rozwiązania są już bardzo zaawansowane technicznie, a o znaczeniu czołgu Type 15 niech świadczy fakt wymienienia go w najnowszym opracowaniu strategii obronnej Chin. Czołg ten najprawdopodobniej już niedługo uzyska też zupełnie nowe możliwości, gdy uzyska pełną zdolność do współpracy z rożnej klasy robotami lądowymi i powietrznymi, czy gdy jego załoga będzie mogła korzystać z elementów sztucznej inteligencji wspierającej ją w procesie wykrywania i zwalczania wybranych celów.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 79
Reklama
Andrettoni
sobota, 5 października 2019, 16:12

To co dobre dla innych nie zawsze jest dobre dla nas. Wiele krajów nie ma czołgów lub używa bardzo przestarzałych -np. T-34 z czasów II WŚ. Tam nawet lekki czołg stanowi przewagę - u nas nie bardzo bo będzie miał problem nawet z T-72. Czy warto wchodzić w już zajętą niszę? A czy jesteśmy w stanie zrobić tańszy i lepszy czołg niż Chińczycy i odebrać im rynek?

JÓZKA prawda
piątek, 23 sierpnia 2019, 23:25

Odpowiedzią Polski powinno być ogłoszenie że rewitalizacja polskich T-72 w wydaniu polskim to moderka do wersji lekkich czołgów skonfigurowanych na Europejski teatr wojny gdzie odnośnikiem na Europę dla lekkiego czołgu będzie waga 45 ton w sam raz dla czynnego bojowo polskiego T-72 a dla czołgu średniego waga 55 ton i ciężkiego 65 ton i problem "bieda czołgu w wydaniu polskim " zniknie ,tuba propagandowa ogłosi że przeprowadzona jest moderka T-72 do wersji czołgu lekkiego więc nie daje mu się dodatkowych ulepszeń

Krzyś
wtorek, 20 sierpnia 2019, 14:49

Type 15. 600 takich z polskim BMS i ASOP a co najważniejsze odpowiednią amunicją 105mm i na T-72b3 starczy.

Rzyt
wtorek, 20 sierpnia 2019, 14:48

A my zamiast wymiany nowych luf do Leo 2 to remontuje y t72...podniesienie obniżenie...damy rady...bo potrafimy... Potrafimy?... Bo damy rady....obnizenie...podniesienie...lepsze dobre niż najlepsze...tylko najnowszy sprzęt...uwierzcie my sobie poradzimy z czolgami wroga...takie cytaty tych na górze...witam najlepszych żołnierzy

taka prawda
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 23:02

Lekkie idealne na Syberii.

Pan Pytak
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 22:24

Wszystko jest kwestią relacji efekt/cena, a nie wyłącznie kalibru działa, odporności pancerza, czy kwalifikacji jako czołg lekki itd. Jest np. takie oczywiste czy w naszych realiach szkoleniowych i ekonomicznych itd, sensowniej byłoby starać się o 500 porządnych 'czołgów lekkich" czy o reanimację 200 MBT w jesieni ich życia?

Czolgista
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 17:18

Mówią ze nie ma twardych są tylko źle trafieni - Andersa powinniśmy dokończyć ze 120 MM działem ruaga dołożyć pancerz reaktywny dodatkowa osłonę podwozia silniejszy silnik i mamy czołg już nie lekki A średni produkować w Polsce wymieniać za T-72 nie wprowadzając środków finansowych poza granicę RP nieliczac zakupu licencji na wierze działo i amunicje

luka
środa, 2 października 2019, 23:36

Anders nawet z pancerzem reaktywnym to dalej będzie "czołg lekki" z odpornością co najwyżej na ostrzał z działek 30/40 mm - i to też tylko raczej od przodu (bo kadłub to po prostu zwykły BWP i ma odporność zwykłego BWP) i na pewno nie byłby to pojazd na pierwszą linię. Można by go zaklasyfikować jedynie jako WWO albo niszczyciel czołgów, ale to samo moglibyśmy osiągnąć np. rosomakiem z belgijską wieżą XC-8 120 HP czy pokazaną na MSPO włoską wieżą Hitfact II.

Dkdkdor
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 12:33

My mamy czolgi lekkie: BWP-1

Aggressiva79
wtorek, 20 sierpnia 2019, 14:54

BWP-1 jak sama nazwa wskazuje jest wozem piechoty który obecnie ze swym pancerzem i uzbrojeniem odbiega od reszty jakieś 30-40 lat wstecz co dyskwalifikuje fo na dzisiejszym polu walki. Dla OT co najwyżej bo nadal to lepsza ochrona niż paka Jelcza a mobilność bwp1 nadal stoi na odpowiednim poziomie. Czołg lekki to inny typ pojazdu niż bwp więc twój komentarz traktuje jako żenujący niepotrzebny wpis typowego trollingowca ale cóż takie czasy że wielu zaistnieć choćby pobierznie może tylko w internecie.

vvv
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 17:02

juz bardziej pasuje tutaj 2s1 :)

SZARIK
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 12:23

Polska potrzebuje lekkich WWB , ale nie stać nas na taki luksus. Nie mamy środków na unowocześnienie naszych Leopardów do poziomu Leoparda 2 A7 EU a co dopiero na produkcję lub zakup lekkich czołgów. Użycie WWB w jednostkach zmechanizowanych , znacznie wzmocniłoby ich możliwości ogniowe. WWB powinien być zbudowany ze zmodyfikowanych podwozi BWP i lekkich wież z wysokociśnieniowymi, lekkimi armatami 120 mm takimi jak OTO MELARA 120/45 czy RUAG , z których strzela się normalną amunicją czołgową. Takie wozy bojowe o masie 30-40 ton , posiadają dużą mobilność i siłę ognia porównywalną z czołgami podstawowymi. USA planują wprowadzenie lekkich czołgów do bojowych grup brygadowych a większość firm produkujących wozy bojowe ma w ofercie WWB np. BAE Sytems na podwoziu CV-90 czy GDLS na podwoziu Ascoda oferujący armii USA Grifina. FNSS sprzedała Indonezji Kaplana z armatą 105 mm , ale ten kaliber działa jest zbyt słaby w wojnie z równorzędnym przeciwnikiem , a zastosowanie takiej armaty wynikało ze względów oszczędnościowych , bowiem lekkie działa 120 mm są drogie. Armatę 105 mm można zastosować w kołowych WWO , które z reguły są zbyt lekkie i mało stabilne , by można było zamontować w nich armatę 120 mm.

Nikt
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 18:30

Sprawdź gdzie MPF ma trafić. Podpowiem. IBCT. Nie ABCT będącymi odpowiednikami większości naszych brygad

Obywatel Wschód RP - eks-wotowiec.
środa, 21 sierpnia 2019, 22:03

Takie IBCT już są to brygady WOT na wschodzie RP które zamiast WWB mają RPG-7 oraz moździerze LM-60 na nogach piechura lekkiego - porażka :) a powinny być na poziomie właśnie amerykańskich dragonów między innymi z WWB - 120 mm - takimi jak CV-90 wsparte moździeżami 90 mm lub wyciągniętymi z magazynów Goździkami-122 mm, opl na ZUR-23-2, granatnikami CG na poziomie sekcji/plutonu, ppk Spike na pojazdach oraz WRE - w 30 % zawodowe a reszta ochotnicy!!!! A jest uzbrojona OC - w starożytności nazywano to uzbrojona milicja. To jest Polska właśnie!!!! :)

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 12:00

Z artykułu wynika, że głównym uzasadnieniem produkcji i używania czołgów lekkich przez Chiny, to wielkie obszary terenów górzystych w których czołgi średnie (czyli podstawowe dziś) nie mogą być używane. W Polsce mieliśmy bardzo dawno temu wojska górskie. Brygada zmechu Podhalańczyków dziś jest tylko z nazwy ich pozostałością. Nie rozumiem tą propagandową sztuczną potrzebę tworzoną dla Polski na posiadanie lekkiego czołgu (i to jeszcze z upośledzonym 105 mm kalibrem w miejsce standardu 120 mm), kiedy Polska nie ma nawet formacji wojskowej, która mogłaby efektywnie znaleźć użytek dla takiego sprzętu. Inna sprawa, że Polska potrzebuje całą dywizję (3 brygady + dodatki) piechoty górskiej na około 10 tys zawodowych żołnierzy. Szczególnie, jeśli mamy mieć pakty obronne z krajami V4, jak dziś mamy z UK, to jest to jednak teren Karpat. Karpaty może nie Tybet, lecz zawsze coś pod górkę. Zawsze mi się widziało skrzydło helikopterów uderzeniowych lepszym od lekkich czołgów wsparciem dla wojsk piechoty górskiej z powodu, że lekkie czołgi nie potrafią wspinać się na wszystkie ściany tych karpackich górek.

CodyBancks
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 11:48

Na razie modernizujemy T-72, a potem dołączymy do budowy euroczołgu !!!

Vvv
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 20:50

Nie modernizujemy ale remont + radio

Wawiak
wtorek, 20 sierpnia 2019, 01:53

Lepszy stary sprawny czołg, niż stary i zepsuty... :-/

vvv
wtorek, 20 sierpnia 2019, 13:15

lepszy czolg skuteczny niz trzymanie wirtualnych stanow. obecnie t-72/pt-91 maja amunicje z konca lat 80tych ktora przebija az 300mm stali co jest niewystarczajace do przebicia t-72b z kontakt-1 z boku. dodatkowo sa one niecelne w postoju jak i w ruchu a konfrontacja t-72/pt-91 vs t-90a/t-72b3m bedzie jak wychodzenie do walki z nozem do masla przeciw zolniezowi z karabinem maszynowym

hym108
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 05:49

Jesli lekki czolg ma pancerz reaktywny, i rozne systemy typu czujniki o naprominiwaniu, zaslany dymne, hard kil, + dobry ststem naprawdzania strzalu, stabilizacje armaty + mozliwosc strzelania amunicja kierwana, to taki czolg moze wygrac starcie z ciezkim czolgiem, a juz napewno z takim naszym t72 wiec jesli jest NOWOCZESNY to ma to sens.

Vvv
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 20:50

105mm nie przebije frontu t-72m/pt-91

Hym108
wtorek, 20 sierpnia 2019, 01:59

pewnie zalezy od odleglosci i amunicji ?

vvv
wtorek, 20 sierpnia 2019, 13:18

nie. najnowsza 105mm kotra jest znacznie lepsza od zlotej ery 105mm nie przebije frontu t-72m a tym bardziej pt-91 a to sa dosc slabo opancerzone czolgi. paradokasalnie 105mm z latwoscia przebije boki k2 :)

Marek1
wtorek, 20 sierpnia 2019, 16:09

Po co rozsiewasz te brednie ? To hobby, czy masz w tym jakiś interes ? W pozbawiony jakiegokolwiek nowoczesnego pancerza stalowo-ceramicznego i reaktywnego pancerz czołowy T-72M penetrator nowoczesnego APFSDS-T 105 mm wejdzie jak nóż w masło. Pancerz kadłuba T-72M to wyłącznie 2 warstwy stali przedzielone komorą z tekstolitem szklanym lub piaskiem kwarcowym(wieża). Pancerz kadłuba lepszej wersji T-72M - M1(mamy ich mało) składa się z warstw - 60 mm stali RHA, 105 mm szkło tekstolitu i 50 mm stali. Prostopadle do powierzchni kadłuba daje to wartości 160 mm stali, 280 mm tekstolitu szklanego i 146 mm stali. Uwzględniając ekwiwalent grubości tekstolitu szklanego przeciw amunicji kinetycznej (0,4) i przeciw kumulacyjnej (0,77) ów pancerz dawał odporność rzędu 420 mm stali(ok 380mm w T72M) przeciw APFSDS oraz około 520 mm(ok. 480mm) przeciw broni kumulacyjnej. Wieża T-72M1 ma grubość 530 mm i składa się z 200 mm odlewu, następnie około 130 mm „wkładu piaskowego” i znów 200 mm odlewu. Równolegle do osi armaty pancerz czołowy wieży T-72M1 dawał odporność równą do 420 mm stali wobec APFSDS oraz około 500 mm wobec HEAT(w T-72M wartości nieco mniejsze). Dość już stara, ale powszechnie używana w US Army amunicja ppanc. M1060CV(APFSDS-T) do 105 mm armaty ma zdolność penetracji 540-580 mm RHA (pod kątem 60 st) na 2000 m. Nowoczesne pociski tej klasy 610-660 mm RHA, więc bez żadnego problemu dziurawią KAŻDY pancerz T-72M/M1 i stanowią b. poważne zagrożenie dla MBT klas T-72B3/T-80UD/T-90A/M(przednia półsfera). Dodatkową zaletą gwintowanych armat 105 mm jest możliwość użycia amunicji programowalnej ABM oraz większa celność i większa ilość amunicji w wozie. Zwiększenie kalibru armaty czołgowej do 120-125 mm przy tych samych typach amunicji powoduje zwiększenie przebijalnosci stali RHA zaledwie o 10-15%.

Aggressiva79
wtorek, 20 sierpnia 2019, 14:57

K2 na warunki europejskie dostać może dodatkowe opancerzenie na boki to raz. 105 w type15 mozna zastąpić 120 to dwa

Davien
wtorek, 20 sierpnia 2019, 23:56

A trzy to własnie padające zawieszenie w K2 i koniecznośc całkowitego przekonstruowanie type 15 pod autoloader i 2A46, zakładając że jest to w ogóle mozliwe.

Aggressiva79
środa, 21 sierpnia 2019, 17:31

Eh ty jo.....A cztery że K2 posiada zapas masy na dodatkowy pancerz

Davien
piątek, 23 sierpnia 2019, 15:02

A 5 że nie posiada takiego zapasu masy by to dopancerzenie cokolwiek przyniosło. Moze bez zmyslania.

Tankista
środa, 21 sierpnia 2019, 14:10

A cztery to to ze K2 posiada zapas masy wiec bez szkody mozna dopancerzyc boki co do zmiany 105 na 20 to zgoda i jest to mozliwe

Pirat
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 04:28

Te czołgi dobre do walk przeciwko piechocie ale nie przeciwko 60 tonowe MBT.

Aaa
niedziela, 18 sierpnia 2019, 22:15

A my kiedy będziemy mieli własny czołg lekki

vvv
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 13:51

a po co ci on? to pojazdy do terenow gorskich lub do szybkiego przerzutu droga lotnicza

boberek
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 13:50

Jak przyjdo Szwedy. Po każdym artykule nt. uzbrojenia jakiegoś państwa, pod spodem pojawiają się posty: a kiedy my będziemy mieć ? Nigdy, chyba żeby dzieci zrzuciły się swoimi pińcet plus na wojsko.

Smuteczek
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 12:36

U nas nie ma tybetu ... Nie mamy tak niesprzyjajacego terenu ktory by wymagał lekkich czołgów

Marek1
niedziela, 18 sierpnia 2019, 20:52

Gdyby ktokolwiek miał wątpliwości - najnowszy, "lekki"(ok 36-40t) czołg klasy VT-5 z ASOP hard-kill jest pod KAŻDYM względem lepszy od "zmodyfikowanego" polskiego T-72M oraz Pt-91(2/3 polskich czołgów). Nowoczesna armata 105mm z b. dobrą stabilizacją i SKO III-generacji oraz nowoczesna amunicja + b. wysoka mobilność/zwrotność/szybkość + niska sylwetka czynią z tych czołgów doskonały oręż dla brygadowych batalionów panc. zmechu i panc.. Następcy polskich jedn. kawaleryjskich(zagończyków) cieszyliby się z posiadania takiego sprzętu ogromnie. W każdej bryg. panc./zmech. 1 batalion powinien mieć czołgi o w/w parametrach jako podst dla manewrowych bojowych grup zadaniowych.

Vvv
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 13:23

Piszesz bzdury. Ma gorsza sile ognia bo 105mm osiąga max poziom dm33, pancerz jest nieporównywalnie gorszy i chroni on jedynie przed działkami 30mm oraz granatnikami bez prekursora i rpg-7. Pt-91m2 miał dostać nowa armatę, sko, pancerz i silnik i był rozwojowa wersja malaja który miał lepsze parametry niż t-90a i obecne t-72b3. Lekki czołg z narty ma mizerny pancerz i jest głównie wozem wsparcia ogniowego ale nie nadaje się do prowadzenia walk z innymi czołgami

Marek1
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 20:11

Zanim zaczniesz komuś insynuować brak wiedzy sprawdź jakie BZDURY sam wypisujesz. PT-91M2 NIE istnieje i na 99,9% istnieć NIE będzie. Tzw. Malaja to również dotyczy, więc przestań bujać w obłokach, bajdurzyć i wróć do nędznej rzeczywistości dot. polskich czołgów AD 2019. NIGDZIE nie napisałem, że czołgi klasy VT-5 mają służyć do walki z MBT na zasadzie wymiany ciosów. To wozy bojowe stworzone do szybkiego manewru, oskrzydlenia i zagonów na tyły przeciwnika. Armata 105 mm z nowocz. amunicją oraz b. dobrym SKO zniszczy KAZDY ciężki MBT z boku i z tyłu(i każdy inny poj. opancerzony z każdego kierunku) , a dysponując ogromną mobilnością, szybkością i zwinnością będzie mógł łatwo unikać frontalnych starć z wrogimi MBT. Pancerz i syst. samoobrony (aktywny i pasywny) wozów klasy VT-5 w miarę dostatecznie zabezpiecza je przed bronią ppanc zmechu przeciwnika. Jednak najgroźniejszą bronią tych czołgów zawsze będzie szybkość, manewr, przeskrzydlenie/oskrzydlenie i rajdy na tyły przeciwnika. Byłby to współczesny odpowiednik lekkiej kawalerii typu np. lisowskiego.

vvv
wtorek, 20 sierpnia 2019, 13:24

istnieje pelnoskalowy prototyp na sprawdzonych technologiach i jest on w 100% osiagalny. to MON uwalil projekt bo przeznaczyl 30% niezbednych srodkow na modernizacje t-72m. 105mm przebija 300/350mm RHA co jest za malo do pokonania wiezy merkavy 4, m1a2c, leoparda 2a7 z dodatkowym pancerzem, oraz przeciw czolgomi uzbrojonemu w hard kill. czolgi sa wykorzystywane do walki i flankowania a nie wiem jak nagle pojazd ktory unosi za soba tumany kurzu przebije sie niezauwazony 2km przez linie frontu, termowizja go nie wychwyci, podjedzie z boku i zaatakuje z obszaru chornionego przez wroga piechote :D twoje pomysly to chyba pochodza z gier WOT a nie z realnego konfliktu bo kazdy wspolczensy mbt za pomoca 2 glowic optycznych z termowizja wykryje taki pojazd i zniszczy go, a jezeli uwazasz ze jakims cudem vt-5 niespotrzezenie przedrze sie przez front ominie piechote, zblizy sie do czolgow i porazi je z boku a potem ucieknie to chyba ogladasz za duzo filmow kategorii C. w swoim zalozeniu pomijasz zwiad, drony, termowizje, piechote z ppk, piechote z granatnikami i cala strategie wykorzystania czolgow

Marek1
wtorek, 20 sierpnia 2019, 16:33

1. Kolejna porcja bzdur na temat amunicji 105mm - dość już stary, ale powszechnie jeszcze stos. w US Army pocisk M1060CV typu APFSDS-T do 105 mm armaty ma zdolność penetracji 540 mm RHA (pod kątem 600) na 2000 m. Nowoczesne - 600-660mm RHA, wiec stanowią b. poważne zagrożenie dla MBT klasy T-72B2/3, T-80UD, T-90A/M z przedniej półsfery(boki/tył perforują bez problemu). 2. Twoje "tumany kurzu" są może standardem na pustyni, a NIE w środk. Europie z jej porami roku i roślinnością. 3. Kolejne brednie - "linia frontu" Obecnie NIKT juz tak nie walczy - tysiące km. transzei/umocnień, wojna pozycyjna, to był juz przeżytek w II wś. Teraz liczy się ruch/manewr/szybkość i operacje połączone rożnych rodz. wojsk z doskonałą świadomością sytuacyjną na każdym szczeblu dowodzenia(BMS jak element C4ISR) oraz b. rozwinięte zdolności ISTAR, które właśnie pozwalają na skuteczne operacje własnych wysokomobilnych i dysponujących duża siłą ognia jednostek panc. zmech. Pora przestać w końcu powielać stare błędy generalicji, której większość zawsze szykuje się do minionych juz wojen i zawsze zostaje kompletnie zaskoczona sposobem toczenia nowej ..

Davien
piątek, 23 sierpnia 2019, 15:06

Marek, akurat pocisk MECARA nie ejst stary, to jeden z najnowszych pocisków do 105mm o penetracji w wersji M1060A3 do 560mm RHA. Z przodu dla T-72B3 czy T-90M nie ejst zadnym zagrozeniem, to nie M829A3/4, natomiast dla starszych wozów jest grozny.Niestety to zwykły pocisk APFSDS-T bez mechanizmów pokonywania ERA.

Covax
wtorek, 20 sierpnia 2019, 12:11

PT91m2 istnieje co prawda w jednym egzemplarzu ale istnieje w metalu

Davien
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 13:20

Marek, amunicja 105mm nei dorównuje pod żadnym wzgledem pociskom do 125mm, pancerz tez jest słabszy. Od T-72M moga byc lepsze, od PT-91 juz nie

Marek1
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 20:15

NIE ?? A to niby dlaczego ? Proszę merytorycznie i w pkt. porównać parametry armaty/stabilizacji, SKO, syst. samoobrony, powerpacka(wsp. moc/waga) Twardego zamiast zwyczajowego NIE bo ... NIE.

Davien
piątek, 23 sierpnia 2019, 15:07

Ok co do mojego postu dotyczacego penetracji to sorry najnowsze M1060A3 maja penetracje do 560mm.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 00:15

No to panie Marek: maksymalna penetracja dla M900 czyli najnowszej amunicji 105mm APFSDS-T to całe 325mm RHA przy kacie 60 stopni czyli nieco więcej niż BM-15 a rdzeń ma z DU. PT-91 z ERAWĄ ma mocniejszy pancerz od Type-15 co do silnika to akurat tu nie podają danych ale S-12U z PT-91 jest mocniejszy niz silnik z Type-96 a to normalny MBT a nei lekki czołg o masie ponad 10 ton mniejszej. A teraz ty udowodnij ze type-15 jest lepszy od PT-91 jako czołg, czekam:)

vvv
wtorek, 20 sierpnia 2019, 13:32

105mm ma gorsze osiagi niz 125mm dostepna do Polski. 105mm max penetruje 300/350mm RHA i slabo pokonuje pancerze specjalne i ciezkie ERA. nowa amunicja 125mm z PGZ pokonuje do 550mm RHA, pociski burzace maja wieksza sile razenia oraz kazdy mbt bedzie mial lepszy pancerz niz pojazdy klasy WWO ktore sa bwp z armata.

Davien
piątek, 23 sierpnia 2019, 15:08

Panei vvv pocisk MECAR-a M1060A3 ma penetracje do 560mm RHA pod katem 60 stopni.

Pirat
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 04:29

To może wróćmy do t-55? Też były „lekkie”.

Nikt
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 01:10

I dlatego Każdy wprowadza je w jednostkach panc-zmech? Mordo. Lekkie czołgi mają sens w jednostkach górskich, pow-desant czy piechoty morskiej. My żadnego z tych komponentów nie mamy rozwinietego, bo nie ma takiej potrzeby. Wsadzanie takich pojazdów do jednostek panc-zmech zakrawa o kabaret

vvv
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 13:52

to tak jak wykorzystwanie rosomaka jako bwp :) rosomak to lekko opancerzony transporter ktory ma sie wycofac i wspierac piechote a nie prowadzic natarcie

Marek1
wtorek, 20 sierpnia 2019, 16:45

eeecchhhh - ręce i nogi opadają ;). "Rosomak" o BMC rzędu 35-40t z super nowocz. SKO hunter-kiler, armatą dziurawiącą prawie każdy MBT(przód) ze szczególnym uwzględnieniem rosyjskich, doskonałą jej stabilizacją i celnością w ruchu oraz współcz. mobilności ok 25 KM/t.

Davien
piątek, 23 sierpnia 2019, 15:11

Marek, nawet z najnowsza amunicja M1060A3 nie są w stanie przebic pancerza nawet T-72B z przodu. Penetracja 560mm RHA nie wystarczy przy braku sposobów pokonywania ERA a amunicja 105mm ich nie ma . Zobacz panei marek ile przebija DM-33/43 a okazały sie za słabe na T-80+ ERA.

ito
niedziela, 18 sierpnia 2019, 17:24

No cóż, specyfika kraju- i potencjalnych przeciwników. Na europejskim teatrze działań, przy mocno małoliczebnych armiach redukcja osłony pancernej niesie ryzyko. Choć z drugiej strony- manewrowość i niewielki gabaryty (co znacznej części wozów chińskich nie dotyczy) mogą pomóc przetrwać na polu walki.

Obywatel Wschód RP.
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 12:49

Witam, nie zgodzę się z tobą co do liczebności - liczy się zdolność odtworzeniowa - udowodniła to II WŚ jak i współczesne konflikty pełnoskalowe - wojny w zatoce perskiej. Rp na wschodzie jest potrzebna taka dywizja która jest silnie manewrowa piekielnie dobrze wyposażona ppanc i opl na niskim i średnim pułapie oraz w WRE. Natomiast na zachodzie RP i owszem pancerne behemoty w służbie typu Leopard 2a7 lub Abrams lub K2 ale tylko tam.

Marek1
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 20:20

Dlatego napisałem WYRAŹNIE(mało dla niektórych), ze bataliony wozów klasy VT-5 powinny być w zmechu(2 na brygadę) i w bryg. panc. po 1 batalionie obok ciężkich MBT klasy Leo 2A4PL/2A5.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 00:22

I w starciu z T-72 pociski Vt-5 bedą sie zwyczajnie odbijać od przeciwnika a ten nie będzie miał zadnych problemów z przebiciem"pancerza" VT-5.

Marek1
niedziela, 25 sierpnia 2019, 13:01

Kolego, odbijały się/rykoszetowały od pancerzy czołgów pociski ppanc. pełnordzeniowe z II wś.(tzw. bałwanki). Efekt niepenetrującego trafienia z współczesnej amunicji typu APFSD-T pancerz chroniony dodatk. kostkami /panelami ERA jest zupełnie inny.

Davien
wtorek, 27 sierpnia 2019, 17:51

Marek wiesz o co chodzi więc nie wydziwiaj:) Pociski 105mm nie są zagrożeniem dla nowoczesnych MBT mimo teoretycznie wysokiej penetracji. Bez sposobów pokonywania ERA ( a ich nie maja) skończa jak DM-33/43, a te miąły nawet wyzsza penetrację

tak myślę
niedziela, 18 sierpnia 2019, 15:56

Nasze zakłady też są w stanie produkować podobne czołgi typu Made in China, tylko wszystko co nowe jest "torpedowane na starcie" dlatego mamy same falstarty w zbrojeniówce.

Aaa
niedziela, 18 sierpnia 2019, 15:35

Kiedy w końcu my będziemy mieć swój czołg lekki

jkjljklhjkgjl
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 15:59

Czołg lekki lub coś podobnego, potrzebny na tereny typu wzgórza, bagniste jeziora, dużo cieków wodnych. W Polsce pojezierza i wschód kraju. Wniosek czołg lekki jest nam potrzebny.

w.
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 12:37

tylko po co?

Koleszek
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 12:00

A po co?

Antex
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 03:02

A czy my przewidujemy walki na wyżynach Tybetu, albo morskie operacje desantowe? Czy też raczej musimy przeciwstawić się tysiącom rosyjskich (najprawdopodobniej) MBT?

Rafał m
niedziela, 18 sierpnia 2019, 15:03

Co myślicie o zakupie licencji od Chin i dostosowanie do standardów NATO? Rozważanie czysto teoretyczne. Silnik przekładnia zawieszenie system wieżowy?

w.
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 12:43

to niemozliwe z powodow geopolitycznych

SimonTemplar
niedziela, 18 sierpnia 2019, 14:18

A u nas Błaszczak przy użyciu WD40 i farby olejnej odnowi siły pancerne RP. Można?

CodyBancks
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 11:50

Lepie było by dokupić jeszcze parę tysięcy Tablic Mendelejewa i nie musimy się nikogo bać ? Można ?

Skid
niedziela, 18 sierpnia 2019, 13:02

Wykorzystuje on kadłub amfibii ZBD-05 i jest w stanie prowadzić ogień z 105 mm działa w czasie pływania (ale efektywność takiego ognia sprowadza się w zasadzie do celów stacjonarnych) przy stanie morza IV Mają rozmach

Grredo
niedziela, 18 sierpnia 2019, 12:50

Piętnaście lat po premierze Andersa świat zarabia na lekkich pojazdach. Za to nasze zakłady nie zakończyły procesu prac projektowych.

Dred
niedziela, 18 sierpnia 2019, 23:26

Zakończyły by, gdyby program nie został uwalony przez min. Klicha i jego podopiecznych...

Vvv
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 13:25

Anders był bublem i prototypem który obecnie jest oferowany jako umpg - czyli ciężki bwp jako konkurencja do borsuka z hsw. Anders miał papierowy pancerz, silnik z przodu, załogowa wieże, silnik i zawieszenie z t-72 oraz nie nadawał się jako zamiennik t-72/pt-91 ponieważ mial bardzo niska przeżywalność i odporokpsc w stosunku nawet do t-72m. Wyrób czołgo podobny nigdy nie będzie czołgiem

Superglue
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 16:08

Zastanawia mnie skad Pan pisze prosze poczytajcie WSZYSCY w sieci o zaklamywaniu Andersa - powinno wystarczyc.

vvv
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 22:23

juz pisalem o tym nie raz i jak jest. anders to byl prototyp a technologie do niego wykorzystane byly juz przestazale oraz niewystarczajace dla wspolczesnego pola walki

Vvv
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 20:54

A widziałeś Andersa/umpg? Bo ja tam i siedziałem w nim i wiem jakie ma osiągi. Anders miał załogowa wieże bez izolowanej amunicji, silnik z przodu oraz pancerz na poziomie rosomaka i to tego pływającego czyli 12,7mm z boku robił z niego durszlak. Brak docelowego zawieszenia, brak docelowego silnika z przekładnia, brak dodatkowego pancerza. Poziom mardera a1.

Davien
niedziela, 18 sierpnia 2019, 21:52

Grredo, a co ma wspólnego Anders z Chińskimi lekkimi czołgami powstajacymi na długo przed tym zanim w ogóle ktos pomyslał o Andersie?

Gracz
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 11:36

Gdyby Anders nie został udałoby już był by w linii a tak mamy borsuka może i lepsz ale tylko w planach. "lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu".

Nikt
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 01:07

Nie widziałeś? To Polacy Andersem wymyślili lekkie czołgi i wielozadaniowe platformy. A to że Anders powstał po śmierci FCS to nikogo nie obchodzi xD

vvv
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 13:54

ale anderes to protoplasta t-14 :D oraz czolgów lekkich :) co z tego z anders nadal jest ale jako umpg i kto go widzial ten wie ze to jedynie "tu damy to, a tam damy tamto, a owo zamienimy z tamtym i bedzie super cudo", a na pytanie dlaczego tego nie zrobili i nie zbudowali chociaz jednego prototypu to nabieraja wody w usta.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama