IDEF 2019: Turecki KAPLAN w wersji przeciwpancernej

4 maja 2019, 11:46
kaplan-sta-haber-1
Fot. FNSS

IDEF 2019 stało się okazją do zaprezentowania przez FNSS Savunma Sistemleri prototypu transportera KAPLAN w wersji wozu przeciwpancernego. W skład proponowanego uzbrojenia mogą wejść zarówno rodzime pociski OMTAS, jak i rosyjskie KORNET odpalane ze specjalnie zaprojektowanej wieżyczki Anti-Tank Remote Controlled Turret (ARCT).

Jak podają przedstawiciele FNSS, wóz pomyślnie ukończył już testy ogniowe wykonywane przy użyciu ww. pocisków. Przygotowywane jest również rozpoczęcie jego produkcji seryjnej.

Opracowano go w ramach projektu Anti-Tank Vehicles (ATV) polegającego na integracji pocisków przeciwpancernych znajdujących się na wyposażeniu armii tureckiej z opancerzonymi pojazdami. Planuje się pozyskanie do 260 pojazdów ppanc. zarówno na podwoziu gąsienicowym (184), jak i kołowym (76).

Transporter ten jest obecnie najmniejszym i zarazem pierwszym przedstawicielem rodziny nowej generacji pojazdów pancernych KAPLAN. Wyposażono go w automatyczną skrzynię biegów i specjalnie dobrany układ jezdny, mające zapewnić wysoką manewrowość taktyczną w różnym terenie. Układ zawieszenia zaprojektowano w sposób mający minimalizować poziom drgań podczas jazdy i zapewniający poprawę przyczepności.

image
Fot. FNSS

Wóz może operować w zróżnicowanym terenie, w szerokim zakresie temperatur zewnętrznych. Dysponuje możliwością pokonywania przeszkód wodnych bez wcześniejszego przygotowania, a jego budowa jest modułowa. Przedziały kierowania i napędowy umieszczono z przodu kadłuba, przedział bojowy jest pośrodku. W tylnej części jest miejsce przeznaczone do przewożenia dodatkowych żołnierzy lub ładunku.

Wieżyczka ARTC oprócz ppk i systemów jego sterowania i kontroli może być wyposażona w karabin maszynowy kalibru 7,62 mm.

W ramach projektu ATV wszystkie zamówione wozy mają do końca 2021 roku trafić do Tureckich Sił Zbrojnych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
Albercik
poniedziałek, 6 maja 2019, 11:31

Dla naszych BWP jest gotowe od lat rozwiązanie wieży RCWS-30 i to JUŻ ze Spike, choć odrzucone przez MON bo ponoć w niskich temp. podobno przestały działać. Czy to prawda nie wiem, nie ocenie. Ale jest bylo dostępne od ręki, odpowiednio lekkie i pozwalało sensownie wykorzystać BWP1. Warto moim zdaniem wrócić do tego. A gdy potrzeba nam powiedzmy że raptem coś 120 sztuk niszczycieli czołgów to potrzeba kupić (broń Boże samemu opracowywac bo potrwa to znów 20 lat) tyleż właśnie gotowych wież z działkiem 30mm i JUŻ z jakimiś ppk i zainstalować na BWP. Mamy ich setki, jeżdżą, pływają, na potrzeby polowania na czołgi są idealne - zaczaić się, wyczekac moment do odpalenia, przywalic i szybciutko zwiac. BWP-1 jest idealny. A na "pace" mogą wozić jeszcze ze 3-4 Gromy z obsługą i mamy gotowe rakietowe rozwiązanie "pomostowe"!!

hym108
poniedziałek, 6 maja 2019, 07:14

Turcja zestrzelila Rosyjski samolot kiedys. Ponoc w planie zemsty Rosjan bylo uzbrojneie Kurdow. Jak sie Turcy dowiedzili, sie pokajali, przeprosili udobruchali i kupili bron od Rosji.

Vydra
niedziela, 5 maja 2019, 21:30

KAPLAN to rodzina wozów bojowych- nośnik. Borsuki będą wdrażane powoli i na pewno nikt ani myśli (i słusznie) aby z pierwszych partii robić z nich niszczyciele. My mamy mnóstwo BWP-1 i T-72 które można wykorzystać do tego typu TD. W Geparda nie wierzę. Pytanie to w jaki ppk wyposażyć?

Junger
niedziela, 5 maja 2019, 10:42

My za to mamy kolejny dialog techniczny ... Gdzie wystarczy Żubr (lub jego zagraniczny odpowiednik, gdyby ten nie przeszedł testow) i posadzenie spike er lub Nlos.

dim
niedziela, 5 maja 2019, 07:30

"...jest obecnie najmniejszym i zarazem pierwszym przedstawicielem rodziny nowej generacji pojazdów pancernych KAPLAN..." - ależ w youtubowych relacjach jest tych pojazdów już więcej, gotowych równolegle ! Turcy rwą do przodu z rzeczywistą modernizacją, nie tylko "wystawowo", defiladowo i w przemówieniach. Pozytyw, że Rolls-Royce wycofał się (ponoć) ze skonstruowania w Turcji silnika lotniczego stealth.

mobilny
niedziela, 5 maja 2019, 19:25

A z czego się cieszyć? Ze Ankara karana jest za prowadzenie polityki protureckiej?

Szept
sobota, 4 maja 2019, 21:29

Masa ludzi tutaj śmieje się z Turcji, lekką ręką wyklucza ją z NATO, a prawda jest brutalna, Turcy dawna przegonili nas w zbrojeniówce o 3 długości. położenie geograficzne oraz potencjał i szybki rozwój zapewnił temu krajowi wiodącą rolę w regionie. Wszyscy piszą że z uwagi na nasze położenie geograficzne, czytaj jesteśmy płascy jak stół, w przyszłym konflikcie na bank odbędzie się na naszym terenie masowe starcie pancerne. I teraz pytanie za 5 pkt. czym my chcemy zwalczać ciężki sprzęt przeciwnika? Helikoptery bez rakiet, KTO brak, transportery opancerzone bez rakiet, bieda z nędzą. W mojej ocenie jest to segment w którym bez wydawania miliardów za granicą powinniśmy sobie poradzić, w ramach współpracy lub opracować coś samemu tylko trzeba chcieć i mieć jakąś wizję.

dim
poniedziałek, 6 maja 2019, 00:57

Zaczynam być przekonany, że ta wizja istnieje i nazywa się "Albo przylecą i przyjadą nas bronić, albo im krócej, tym lepiej, a zapasy złota i walut wysłane już za ocean".

Marek1
sobota, 4 maja 2019, 19:58

Polska ma obecnie WSZYSTKO(oprócz ppk), by z powodzeniem produkować gąsienicowe i kołowe nośniki ppk. w formie dedykowanych rakietowych niszczycieli czołgów. Tak na bazie zmodernizowanych kadłubów BWP-1/MTLB(pojazd przejściowy), jak i na bazie podwozi kołowych. Nieprzekraczalnym niestety dla dyletantów z IU/MON problemem okazuje się być od lat całkowity brak zdolności pozyskania skądkolwiek nowoczesnego(4/5 generacja) ppk wraz z możliwością jego pełnej produkcji. Tragifarsa ta twa w najlepsze od kilku lat i nawet uzyskała 3-4 lata temu piękną nazwę "program Karabela". Karabela podobnie jak "Pustelnik" świetnie działa - wysysa sprawnie budżetowe pieniądze nie dając od lat WP NIC w zamian - takie swoiste odwrócone perpetuum mobile - z NICZEGO robi NIC, zżerając przy tym sporą kasę. Sorry, coś jednak władzy Karabela/Pustelnik/itp. programy-hasła dają - odgrzewane od czasu do czasu medialne pierdolety utwierdzają wyznawców/elektorat, ze władza w pocie i znoju pracuje, by WP dostało w końcu cokolwiek. Mijają lata, a polscy żołnierze jadą na pole bitwy tzw. spajkobusem(KTO Rosomak), po czym wyskakują z wyrzutniami i rakietami Spike w krzaki, by znaleźć sobie stanowisko. "Rozgrzewają" CLU(mechanizm startowo-celowniczy) i naprowadzają iodpalają rakietę. Następnie ponownie galopem lecą do stojącego gdzieś tam spajkobusa, by odjechać na nową pozycję. Za moich czasów(koniec lat 70-tych) operator ppk Malutka/Fagot namierzał cel z pojazdu(BWP-1/BTR), odpalał rakietę, a następnie pojazd odjeżdżał. Dlaczego wydaje mi się, że WP COFA się w rozwoju ?

adams
sobota, 4 maja 2019, 17:28

A nasz Borsuk o ile już będzie gotowy to będzie uzbrojony w pociski przeciwpancerne ???? Bo że będą one w końcu na Rosomakach to już straciłem nadzieję........ Rosomak tyle lat już w wojsku i dalej bez Spike,toż to jest wstyd i hańba.

mobilny
niedziela, 5 maja 2019, 19:24

ZSSW 30 jest zintegrowana ze Spike. Rosomaki z wieżą ZSSW 30 również będą posiadały ppk Spike. Doczytaj nim napiszesz bzdurę dlaczego nie zintegrowano wież Hitfist z ppk Spike. Policzy sobie teraz. 700 Rośków x2 ppk Spike. Ile ci to daje ppk na raz?

Pjoter
sobota, 4 maja 2019, 17:25

To samo powinniśmy miec na zmodernizowanych bwp

KrzysiekS
sobota, 4 maja 2019, 17:20

ROSOMAK Niszczyciel Czołgów 6x6 z PPK Spike NLOS (czy 8x8 z nowoczesnym systemem wieżowym HITFACT 120) przedstawiał się całkiem nieźle ciekawe dlaczego MON nie bierze tej opcji jako wzmocnienia mobilnych środków przeciwpancernych? Prezentują się znacznie lepiej od KAPLAN. Wersje na podwoziu gąsienicowym pewnie czekają na BORSUKA.

dim.
sobota, 4 maja 2019, 15:23

Nawet wydaje mi się zaprojektowany do łatwego pokonania, w dowolnym miejscu jej długości, delty rzeki Evros. Rozdzielającej dwóch serdecznych natowskich sojuszników. Gdy w obronie, po drugiej stronie, czatować mają Leopardy 2A6. I pozyskane właśnie Kiowa Warriory i też Kornety. Kornety z obu stron.

Davien
sobota, 4 maja 2019, 15:00

Ciekawe, więc albo produkuja te wiezyczki w dwóch roznych odmianach albo musieli zainstalowac dwa systemu naprowadzania odmienny dla OMTAS i Korneta.

dim
niedziela, 5 maja 2019, 07:44

Elektronika nie zajmuje dziś wiele miejsca, a zewnętrzne sensory mogą być te same. Wskazałbym raczej na motywację. Np. przebieg prawie 100 lat temu wojny z Grecją. Gdy to przeważyły los bitwy o Ankarę i w efekcie całej kampanii, kolejowe dostawy materiału wojennego z Rosji. Teraz też mogłoby się tak zdarzyć, że własny przemysł i magazyny zostaną poważnie uszkodzone, np. udanym atakiem rakietowym. Wtedy znów otrzymają dostawy z Rosji. Nim ktokolwiek wojskami lądowymi zdążyłby zareagować. Turcy nie mają wprawdzie wokół godnego siebie przeciwnika, ale jeśli złożyć siły wszystkich sąsiadów razem i jeszcze tureckich Kurdów ? A wobec wszystkich sąsiadów, bez wyjątku, Turcja żywi ambicje terytorialne i oni o tym wiedzą.

Davien
poniedziałek, 6 maja 2019, 03:53

Dim, nie bardzo . Kornet naprowadzany jest w wiązce laserowej, OMTAS to pocisk z naprowadzaniem IIR, zupełnie inne sposoby. Takze połaczenie tych dwóch pocisków sugeruje raczej rózne zastosowanie: Kornet to 8 km zasiegu OMTAS 4km Wcale bym sie nei zdziwił jakby cześć wozów była z Kornetami w wersji terombarycznej a jako ppk stosowali włąśnie OMTAS-y.

Ernst Junger
sobota, 4 maja 2019, 14:44

Aż żal ściska... Nasza armia nastawiona jest na podwyżki, mieszkaniówki, mundurówki i odprawy, a nie na wzmocnienie zdolności przeciwpancernych. Od czasu wyboru spike nasi decydenci uznali temat za zalatwiony.

Wesolek
niedziela, 5 maja 2019, 10:10

Decyzje naszych decydentów są, okryte mgła tak gęsta że nawet Carpenter nie powstydzilby się! Na zastępstwo kołowych pływających BRDM zdaje się poządają gasienicowych niszczycieli. Skąd taka głęboka zmiana?? No i czy pływających?? Gąsienicowe, np w/w Kaplany, to przecież zupełnie inna i niepraktykowana dotąd w Polsce koncepcja zatem IU znowu wymyślił coś co będzie przez kolejne długie lata bezskutecznie (jak uczy doświadczenie), dyskutowane-opracowywane-analizowane-odwlekane-zmieniane. Bodaj już 3 razy zaczynali kupować Mustang, rzecz wydawalaby się prosta, do błyskawicznego zrealizowania bo akurat w branży moto to mamy "raj kupującego"! Ale nasz fantastyczny IU po prostu NIE POTRAFI tego zrobić. Jakimś jedynym cudem myślę naszym dyletantom decyzyjnym taki np. zakup Spike "wyszedł" przez przypadek albo łapówki. Przez przez przypadek bo żaden inny zakup nie okazał się tak wzmacniającym WP, a inne kontrakty nigdy nie były już tak efektywneco sugeruje przypadkowy wybór. Łapówki zaś dlatego, że kupiono broń bardzo skuteczną na bezpośrednim polu walki, a znając już sposób "rozumowania" decydentów, w ramach ich własnych procedur zakupowych nigdy by nie kupili dobrej broni albo odwlekali sam zakup przez 10-o lecia!!!

Marek1
sobota, 18 maja 2019, 10:46

Zakup "licencji" na składanie ppk Spike-LR został kompletnie spaprany przez ówczesnych "negocjatorów" i czego skutki sa do dzisiaj b. dotkliwe dla WP. Przez 15 lat nie zrobiono NIC, by dogadać się z RADS w kwestii zmiany tej ekstremalnie niekorzystnej dla RP umowy. Ale faktycznie, ten zakup, choć fatalnie przeprowadzony wniósł całkowicie nową jakość dla potencjału ppanc WP. Problem w tym, ze zatrzymał na 1,5 dekady jakiekolwiek próby jego wzmocnienia na poziomie całkowicie niewystarczającym.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama