Reklama

IDEF 2019: pływający transporter Zaha

4 maja 2019, 13:16
zaha-haber-2
Fot. FNSS

Turecka firma FNSS Savunma Sistemleri zaprezentowała na IDEF 2019 prototyp pływającego transportera opancerzonego Marine Assault Vehicle (MAV) Zaha. Zdaniem producenta to unikatowe rozwiązanie, wpisujące się zarówno w potrzeby rodzimych sił zbrojnych, jak i formacji piechoty morskiej z całego świata.

AMV Zaha zaprojektowano specjalnie w celu spełnienia szczególnych wymagań stawianych współczesnym siłom desantowym. Transporter tego rodzaju powinien cechować się zdolnością do szybkiego pokonania odległości dzielącej okręt desantowy od brzegu, a jednocześnie zapewniać wysoką mobilność na lądzie i wystarczający poziom osłony i wsparcia ogniowego dla transportowanych żołnierzy. Wóz taki zazwyczaj operuje z okrętów klasy LHD (Landing Helicopter Dock), LSD i LPD lub jest przenoszony przez barki desantowe (takie jak LCU lub LCVP), czy poduszkowce desantowe typu LCAC. Okręty desantowe mogą przewozić i wodować z doku właśnie takie transportery.

Obecnie tylko kilka krajów użytkuje takie specjalistyczne pojazdy, a jeszcze mniej posiada zdolności do ich produkcji. Dominującą rolę ma w tym segmencie, przynajmniej obecnie, amerykański AAV7 (Amphibious Assault Vehicle) oferowany w tej chwili w zmodyfikowanej wersji A1RAM/RS. Demonstrator technologii takiego wozu - APVT (Amphibious Protected Vehicle Tracked) - zademonstrował również niemiecki koncern KMW.

AMV jest rozwijany w ramach projektu "Opancerzone Pojazdy Szturmowe (tur. Zırhlı Amfibi Hücum Araçları, Zaha), realizowanego w celu spełnienia wymagań tureckiego Dowództwa Sił Morskich. Kontrakt związany z jego opracowaniem zawarł Podsekretariat do spraw Przemysłu Obronnego (SSM) w marcu 2017 roku.

image
Fot. FNSS

Docelowo ma powstać 27 transporterów (w tym 23 transportery piechoty morskiej oraz po dwa w wersji wozu dowodzenia i ewakuacyjno-remontowego). Będą one operować z nowego LHD tureckiej marynarki wojennej TCG Anadolu (L-408), a trafią na stan brygady piechoty morskiej stacjonującej w bazie marynarki wojennej Foça.

Nowy transporter, według przedstawicieli producenta, w porównaniu z eksploatowanymi już konstrukcjami ma cechować się możliwością przewozu liczniejszego desantu lub większą masą przewożonego ładunku, ma też zapewniać lepszą osłonę balistyczną i przeciwminową. Według ich relacji wóz osiągnął już fazę krytycznego przeglądu projektu oraz zakończono jego ocenę teoretyczną i częściowo praktyczną (bazując na pierwszym prototypie). Natomiast jak na razie nie ujawniono wiele danych taktyczno-technicznych AMV.

Ma on mieć 8300 mm długości i 3300 mm szerokości. Jego kadłub jest specjalnie zaprojektowaną, uszczelnioną i hydrodynamiczną konstrukcją wykonaną ze spawanych płyt aluminiowych. Poziom zapewnianej ochrony wzmacnia dodanie dodatkowych paneli pancerza kompozytowego (szybko wymiennego).

Do napędu służy silnik diesla montowany z przodu po prawej stronie kadłuba. Przekazuje on poprzez automatyczną skrzynię moc na układ jezdny i parę zamontowanych z tyłu pędników wodnych. Transporter jest zdolny do pływania przy stanie morza dochodzącym do 4 w skali Beauforta.

Po obu stronach gąsienicowego układu jezdnego zamontowano po sześć podwójnych, ogumionych kół jezdnych, koło napędowe z przodu i napinające z tyłu. Od góry układ ten jest osłonięty gumowymi fartuchami mającymi zmniejszyć opory podczas pływania.

Masa bojowa wozu wynosi 30 ton, a jego prędkość maksymalna to ponad 70 km/h. W wodzie jest on wstanie poruszać się z maksymalną prędkością ok. 15 km/h. Wóz pokonuje pionowe przeszkody o wysokości 900 mm, wzniesienia o nachyleniu podłużnym 60% i poprzecznym 40% oraz rowy o szerokości 2000 mm.

Kierowca zajmuje miejsce z przodu po lewej stronie kadłuba, stanowisko dowódcy znajduje się tuż za nim. Mają oni do dyspozycji otwierane do tyłu włazy. W tylnym przedziale desantowym znajdują się miejsca dla 21 w pełni wyposażonych żołnierzy. Z kolei oni do dyspozycji mają włazy dachowe i tylną hydrauliczna rampę z zamontowanymi w niej drzwiami awaryjnymi.

Standardowe wyposażenie obejmuje system zapewniający kontrolę środowiska pracy, w tym moduły ogrzewania, klimatyzacji, filtrowentylacji i ochrony przed bronią masowego rażenia. Wóz ewakuacyjno-remontowy obok specjalistycznych zestawów remontowych wyposażony będzie w żuraw.

Prototypowy transporter został uzbrojony w ZSMU (z 40 mm granatnikiem automatycznym, 12,7 mm wkm i głowicą optoelektroniczną) zamontowany tuż za przedziałem silnika.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
sokole-o
niedziela, 5 maja 2019, 10:52

Fajne zdjęcia ale na piasku... Skoro transporter jest pływający, przydałoby się chociaż jedno zdjęcie w wodzie. Jeszcze zaś lepiej w wodzie wraz z transportowaną załoga i ekwipunkiem.

Ryzyk
niedziela, 5 maja 2019, 10:24

Przecież to kopia AAV7, odświeżona z innym typem uzbrojenia.

Nec
niedziela, 5 maja 2019, 10:21

Wielki jak stodoła. Chyba zobaczyli w Kielcach Bobra i podnieśli burty o 100cm

dim
niedziela, 5 maja 2019, 07:03

Przejrzałem materiały w internecie i uderzające jest, że cały program, tj. od początku projektu, przez prototypy, po zakończenie tj. po wyposażenie brygady desantowej w komplet zamówienia, zajmie tylko 60 miesięcy. Porównując: A może by się tak polski przemysł zbrojeniowy, czy raczej MON zajął raczej grą w szachy lub archeologią ? Gdyż w PGZ taki cykl wynosi kilkanaście lat, a i to licząc bardzo optymistycznie. A potem potrzeba jeszcze sporo lat dla dostarczenia np. logicznej ilości, właściwej amunicji. O ile zostanie dostarczona kiedykolwiek.

Obywatel Wschód RP - Grzegorz - Białystok
sobota, 4 maja 2019, 18:47

Witam, coś takiego powinni być w naszej armii (desant 21 żołnierzy) np. kompania w brygadzie zmech. - a nie pływający BWP (góra 6 żołnierzy).

mosze
poniedziałek, 6 maja 2019, 00:43

To nie jest sprzęt dla jednostek zmechanizowanych, tylko dla jednostek desantu morskiego.

Narodowiec ze Śląska
niedziela, 5 maja 2019, 19:33

Człowieku, a po co nam to ? to jest pojazd desantowy i co będziesz zdobywał ? Królewiec przez morze ? Nasz borsuk jest super i ma 30 mm działko oraz wyrzutnię PPK Pytałem się przedstawicieli HSW na targach w Kielcach dlaczego to tak długo trwa ? a oni, że trzeba wszystko dobrze obliczyć typu wytrzymałość, pływalność, że Niemcy swój transporter budowali ok 10 lat.

hmm
sobota, 11 maja 2019, 15:20

A w cywilu potrzebują 2 lata na nowy model samochodu, przebadany i certyfikowany na wszystkie strony. Inny poziom organizacji? Inne ciśnienie na sukces? Za małe (a może żadne) uzależnienie płac od efektów pracy?

dim
sobota, 4 maja 2019, 17:58

Przy tych parametrach i jeśli z silną osłoną lotniczą, te pojazdy są w stanie szybko i z łatwością dostać się na Samos, Kos czy nawet na Chios także w ogóle bez pomocy okrętów desantowych. Przez większość dni w roku. A wymienione wyspy należą do około 180 "tureckich wysp pod nielegalną grecką okupacją" - cytat czołowych polityków i dowódców tego kraju, na ich częsty, ostatnio już stały użytek wewnętrzny, na razie jeszcze nie międzynarodowy. Trudo ocenić ile w tym jest tylko czystej propagandy wyborczej, a ile rzeczywistych dążeń ? Podobnie jak Turcja zapewniała kilka dni temu, że nie zamierza występować z NATO. Choć faktycznie wydaje się, że już robi to.

Na pierwszy rzut oka
sobota, 4 maja 2019, 17:24

Niezbyt odkrywcze rozwiązanie..

dim
niedziela, 5 maja 2019, 20:27

zobacz filmy - ten pojazd jest wielki !

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama