„Zagadkowy” lot z Moskwy do Wenezueli. W tle Grupa Wagnera

28 stycznia 2019, 16:06
Zrzut ekranu 2019-01-28 o 15.57.59
Trasa lotu rosyjskiego Boeinga 777. Fot. Flightradar24.com.

Rosyjskie media stawiają pytania o „zagadkowy” lot Boeinga 777 do Wenezueli. W tle są doniesienia o wsparciu Moskwy dla sprawującego dyktatorską władzę prezydenta Maduro, między innymi poprzez rozmieszczenie w kraju kontraktorów Grupy Wagnera.

„Nowaja Gazieta” poinformowała, że dziś wczesnym popołudniem z moskiewskiego lotniska Wnukowo wystartował pasażerski Boeing 777 należący do linii Nordwind Airlines. Ma to być lot czarterowy, realizowany bez międzylądowania. Lot o nr N49801 jest śledzony w serwisie Flightradar24.com, maszyna była obecna w przestrzeni powietrznej Estonii i Szwecji, jak i nad Bałtykiem.

Gazeta nazwała rejs „zagadkowym”, bo ta linia lotnicza nigdy wcześniej nie prowadziła lotów do Wenezueli, a władze w Moskwie rekomendują oficjalnie obywatelom unikanie podróży do tego państwa. Nie wiadomo też, czy i jacy pasażerowie są na pokładzie. Maszyna ma możliwość przewozu ok. 400 nawet do 500 pasażerów.

W kontekście lotu do Wenezueli warto przypomnieć informacje agencji Reuters o wcześniejszym rozmieszczeniu w tym kraju najemników Grupy Wagnera, mających wspierać Nicolasa Maduro. Najprawdopodobniej mają oni wzmocnić służby bezpieczeństwa i armię sprawującego dyktatorską władzę prezydenta. Nie można jednoznacznie wiązać omawianego lotu z działaniami Grupy Wagnera, ale możliwe, że są one powiązane. Nie można też wykluczyć skrytego zaangażowania w ten sposób rosyjskich instytucji państwowych.

Moskwa ostro sprzeciwia proklamowaniu przez przewodniczącego tamtejszego parlamentu Juana Guaido urzędu tymczasowego prezydenta na fali protestów w Wenezueli. Tego ostatniego poparły już m.in. USA, Kanada, Brazylia, Chile, Argentyna, Australia, Panama, Peru, Ekwador, Gwatemala i Honduras.

Niektóre kraje UE, w tym Niemcy, Hiszpania, Wielka Brytania i Francja wezwały w ubiegłym tygodniu do przeprowadzenia w Wenezueli wyborów. Jeżeli to nie będzie mieć miejsca, również one uznają Juana Guaido jako prawowitego prezydenta. Nicholas Maduro jest z kolei wspierany przez Rosję, ChRL, Iran i Kubę oraz Turcję.

Rosja bardzo blisko współpracuje z Wenezuelą. Niedawno rozmieściła tam na ćwiczenia dwa strategiczne bombowce Tu-160, zainwestowała też w sektor naftowy. Trwają również przygotowania do podjęcia licencyjnej produkcji broni strzeleckiej systemu Kałasznikowa. Jeszcze w czasach poprzednika Maduro, Hugo Chaveza, Caracas dokonało znacznych zakupów broni w Rosji, w tym m.in. myśliwców Su-30MK oraz zestawów przeciwlotniczych S-300 i Buk-M2.

Protesty w Wenezueli są następstwem katastrofalnej sytuacji gospodarczej w tym kraju. Inflacja sięga ponad miliona procent, brakuje podstawowych dóbr i usług, w tym żywności i leków. Brakuje również paliwa, mimo posiadania przez Caracas dużych zasobów ropy naftowej. Z kraju uciekło 3 miliony osób – duża część z nich pieszo, bezpośrednio do sąsiednich państw. Reżim Maduro dokonuje też naruszeń praw człowieka.

Dla utrzymania władzy kluczowe znaczenie ma lojalność szeroko rozbudowanych armii i służb siłowych. Z kolei dla Moskwy wenezuelski reżim to jeden z kluczowych sojuszników. Jest więc bardzo prawdopodobne, że Kreml będzie wspierał Nicholasa Maduro, nie bacząc na bardzo złe położenie ludności w Wenezueli.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Reklama
Davien
środa, 30 stycznia 2019, 14:59

Zohan, jaka interwencja USA?? jakby chcieli to dawno by to zrobili ale po co? A co do oburzenia to zauważ że większość panstw Ameryki Południowej chce usuniecia Maduro

Zohan
środa, 30 stycznia 2019, 11:52

Rosjanie i Chińczycy mogą próbować związać siły USA w tym regionie i tym samym odciągnąć ich od Azji i bliskiego wschodu. Interwencja Amerykanów z pewnością wywoła oburzenie na czym skorzystają jej przeciwnicy. Warto też żądać sobie pytanie czy Turcja to jeszcze członek NATO czy raczej sprzymierzeniec Rosji.

Natasza
środa, 30 stycznia 2019, 11:18

Bratnia pomoc onuce mają to przetestowane od lat.

biały
środa, 30 stycznia 2019, 10:58

jak rosja chciała pomóc Wenezueli to powinna to zrobić szybciej aby nie dopuścić do zapaści kraju a nie teraz , teraz to niech sobie .....

gucio zapylacz
wtorek, 29 stycznia 2019, 19:09

Oś zla Rosja -Chiny- Iran .Ten sojusz jest wyrazisty i sprawdzil sie juz podczas wojny w Syrii.

Zdziwiony
wtorek, 29 stycznia 2019, 15:34

Taka potęga gospodarcza,ekonomiczna,militarna kraj miodem i winem płynący a nawet samolot muszą brać amerykański.

R14
wtorek, 29 stycznia 2019, 14:31

Moskwa gdzie może to .....sprawdza zdolność zachodu do odpowiedzi.......A ta niestety jest coraz bardziej nie jednoznaczna............

PiotrEl
wtorek, 29 stycznia 2019, 13:13

A z jakich to "kwitnących" krajów, wędrują uchodźcy do USA! Czy przypadkiem nie wolnych i demokratycznych wg. USA? Przed czym uciekają w takim razie? Przed dobrobytem i demokracją zapewne. Meksyk swoją drogą poparł legalne władze. Stan gospodarki Wenezueli to rezultat działań i Maduro i USA i oligarchów. BLISKO 70 % poparcia ludności dla Maduro.

lajko
wtorek, 29 stycznia 2019, 11:40

rosyjska milosc nadciaga do wenezueli, ni dobre to nie wrozy.

E7
wtorek, 29 stycznia 2019, 10:34

Czyli Rosjanie jadą chronić krwawy reżim który wpędził własną ludność w głód i ubóstwo.Nic nowego.

rtgrdhgdfh
wtorek, 29 stycznia 2019, 10:28

Tu się kłania doktryna Monroe'a. Zobaczymy co sie będzie działo, nie wróżę Rosjanom zbytnio powidzenia.

Dj
wtorek, 29 stycznia 2019, 09:52

Coś czuję, ze będzie to jeszcze lepsza zadyma niż kryzys kubański.

Xd
wtorek, 29 stycznia 2019, 06:58

"Nie bacząc na złe położenie ludności wenezueli" domyslam się że wg autora położenie obywateli takich państw jak brazylia meksyk panama peru i kilku innych jest zadawalające szczególnie jeśli chdzi o dostęp do edukacji opieki medycznej czy poziomu życia

DSA
wtorek, 29 stycznia 2019, 03:42

Rosja i Chiny zainwestowały mld USD w utrzymanie Maduro przy władzy pożyczając pod zastaw czy to ropy czy np akcji jak w przypadku Citgo. Interesy mają tam także Turcy (złoto). Jeśli Maduro upadnie, kasa przepadnie. Inna sprawa czy poza wysłaniem jakiś symbolicznych sił oba wymienione kraje są w stanie realnie pomóc w przypadku interwencji lub bardziej prawdopodobnego scenariusza z wybuchem wojny domowej. I rozsądek podpowiada, że nie są choćby ze względu na logistykę i fakt, iż wszystkie liczące się państwa wokół opowiedziały się przeciw Maduro. A amerykańscy specjalsi są już w Kolumbii.

ewe
wtorek, 29 stycznia 2019, 01:45

A może to misja ratunkowa i gdyby robiło się gorąco to ewakuują Maduro. Dużo więcej zrobić nie mogą. Smutne, że Rosji nie odchodzi los biednych ludzi w Wenezueli, a jedynie rosyjski interes propagandowy..

Zohan
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 23:22

Jeśli Amerykanie dadzą sobie wpuścić Rosjan na swoje podwórko to będzie znaczyło że Trump jest jeszcze gorszym prezydentem od Obamy. Polacy zaś powinni mocno zrewidować swoje stanowisko względem takiego sojusznika.

Kiks
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 22:53

No proszę, ruscy piszczą i pyskują, że ponoć USA chce dokonać przewrotu. Bo przecież kgbowskim matołkom nie przyjdzie do głowy, że ludzie mogą mieć dosyć tępawego prymitywa, którego jedyne kwalifikacje to kręcenie kółkiem autobusu. Żeby tylko nie dostyali tym razem solidnie po łapach. Widocznie za mało tych "wojaków" zginęło w Syrii.

T 1000
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 22:24

Dlaczego zawsze mowi sie ze rosja wspiera rezimy. A co robi usa tez niepatrzy na ludnosc cywilna. I dogaduje sie z dyktatorami przyklad korea pln. Jej program atomowy. Tam gdzie sie niedogada zrzuca bomby irak afganistan syria libia itp. Prowadzi wojny latami niszczac panstwa. Wspiera arabie saudyjska ktora prowadzi wojne w jemenie. Gdzie sa komentarze o usa. Jak utrzymuje swoje rezimy Niejestem zwolennikiem rosji ale wszystkie mocarstwa tak samo dzialaja. Zwykli ludzie nic dla nich nieznacza taka jest brutalna prawda. Liczy sie tylko kasa .

Pirat
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 19:32

Widzieliśmy jak Rosja pomogła na Ukrainie. Wciągnęła kraj w wojnę cywilną.

Hmm
wtorek, 29 stycznia 2019, 08:30

Widać i Rosja i USA mają swoich na portalu po polsku należy pisać wojnę domową a nie wojnę cywilną "civil war".

deMONter
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 19:19

Coś zostało z "Grupy Wagnera" po masakrze w Syrii jaką na nich przeprowadziła "grupa" USArmy?

anty
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 17:49

Cieszy to że niektórzy wenezuelianie nabiorą prawidłowej opinii o tym na czym polega ustrój socjalistyczny za którym głosowali. C Gdyby był na Saharze to zabrakłoby na niej piasku. W Wenezueli brakuje jak na razie wszystkiego i ropy. Mają za to ślicznego socjalistycznego prezydenta który z compadres uczy ich szacunku do socjalizmu z nieludzką twarzą.

MAX13
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 17:38

Tam gdzie pojawią się Rosjanie tam brakuje nawet papier toaletowego za to kałachów w bród.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama