Aktywny pancerz zdobywa USA. „Setki” strzelań do Bradleya

11 października 2018, 13:48
TrophyBradley
Fot. Rafael

Izraelski koncern Rafael, współpracując z Leonardo DRS, przeprowadził serię testów aktywnego systemu ochrony Trophy na bojowym wozie piechoty Bradley. Rozwiązanie to jest jednym z kilku proponowanych armii amerykańskiej, obok IMI Systems Iron Fist czy niemieckiego Rheinmetalla. US Army zamierza skokowo zwiększyć zastosowanie systemów aktywnej ochrony.

Według wspólnego komunikatu Rafaela i Leonardo DRS zakończono – prowadzone z inicjatywy firm – próby lżejszej odmiany systemu aktywnej ochrony Trophy. Obejmowała ona ponad 300 strzelań na podwoziu bojowego wozu piechoty Bradley, będącym - jak zaznaczył serwis Breaking Defense - własnością Izraelczyków. Skuteczność systemu miała wynieść ponad 95 proc. Nowy system jest lżejszy o ok. 40 proc., i zachowuje zdolności przeciwko głowicom ppk i granatników, prawdopodobnie także czołgowej amunicji kumulacyjnej.

Izraelski Trophy jest już instalowany na czołgach Abrams US Army przeznaczonych do użycia w Europie, można było je widzieć na tegorocznych ćwiczeniach Saber Strike. Amerykanie planują też – w ramach pilnej potrzeby operacyjnej – zainstalowanie aktywnego systemu ochrony na innych pojazdach, w szczególności BWP Bradley, i KTO Stryker.

Jeśli chodzi o te pierwsze pojazdy, zgodnie z niedawnymi doniesieniami Defense News nadal trwają testy izraelskiego systemu IMI Systems Iron Fist. Amerykanie zrezygnowali natomiast z instalacji krajowego systemu Iron Curtain na KTO Stryker. Otwiera to drogę dla kolejnych producentów.

Pierwszym z nich są właśnie Rafael i Leonardo DRS, obie firmy już zapowiedziały demonstrację Trophy, w podobnej do właśnie przetestowanej na Bradley’u wersji, właśnie na Strykerach. O amerykańskie zamówienie walczy też niemiecki Rheinmetall wraz ze swoim systemem aktywnej ochrony AMAP-ADS. Władze wojskowe USA wydają się być zdeterminowane, aby zapewnić pojazdom właściwą ochronę.

Pozyskiwanie systemu od partnerów zewnętrznych (choć często w ramach współpracy przemysłowej) jest uzasadniane przez Amerykanów pilną potrzebą operacyjną. Wojska lądowe USA uznają bowiem za poważne zagrożenie ze strony przeciwpancernych pocisków kierowanych (w tym rosyjskich) i chcą w miarę szybko uzyskać systemy przeciwdziałania.

Aktywne systemy ochrony będą też niemal na pewno elementem programu Next Generation Combat Vehicle, mającego w założeniu doprowadzić do stworzenia rodziny wozów bojowych nowej generacji. W pierwszej kolejności w jego ramach ma powstać następca BWP Bradley, przeznaczony do wdrożenia do służby około 2026 roku. Amerykanie uważają, że ten pojazd ma ograniczony potencjał modernizacyjny, ale pomimo tego również on ma być integrowany „szybką ścieżką” z systemem aktywnym.

Docelowo w USA powinna powstać rodzina modułowych systemów ochrony aktywnej (Modular Active Protection System – MAPS), z założenia przeznaczona na różne typy pojazdów US Army i produkowana w tamtejszym przemyśle. Nie jest jednak wykluczone, że w programie MAPS zostaną wykorzystane efekty prac nad systemami testowanymi lub wdrażanymi w ramach pilnej potrzeby operacyjnej, w tym kierunku zdaje się podążać m.in. konsorcjum Rafaela i Leonardo DRS. Nad systemami aktywnej ochrony pracuje też amerykański przemysł. Przykładowo, niemiecki BWP Lynx demonstrowany na AUSA jako potencjalny następca Bradleya miałby otrzymać system Quick Kill 2.0, produkcji Raytheona będącego partnerem tego projektu.

Jedno nie ulega wątpliwości: wdrożenie systemów ochrony aktywnej do armii amerykańskiej powoli staje się faktem, a wkrótce te rozwiązania będą używane nie tylko na czołgach podstawowych, ale i na znacznie lżejszych od nich bojowych wozach piechoty oraz transporterach opancerzonych. To świadczy o dojrzałości technologicznej i coraz większym upowszechnienia podobnych rozwiązań, co ma swoje konsekwencje zarówno dla producentów pojazdów, jak i broni przeciwpancernej.

Reklama
Tweets Defence24