Generał Andrzejczak o priorytetach na nową kadencję

26 czerwca 2021, 08:10
qrloeo_thumbnailgenAndrzejczak4gV3
Generał Rajmund Andrzejczak. Fot. st. chor. szt. mw. Arkadiusz Dwulatek/Zespół Reporterski Combat Camera DO RSZ.
Reklama

Gotowość bojowa i szkolenie rezerw, to niektóre cele, które stawia sobie na nową trzyletnią kadencję szef Sztabu Generalnego gen. Rajmund Andrzejczak. Za konieczną uważa też zmianę kultury organizacyjnej, co ma pozwolić na szybszą reakcję.

Generał, który w piątek odebrał od prezydenta Andrzeja Dudy nominację na drugą kadencję na stanowisku szefa SGWP, podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że stawia na "pracę u podstaw", a nie rewolucyjne zmiany. Mówiąc o swoich najwyższych priorytetach, wymienił "kulturę gotowości bojowej", wymagającą – jak dodał, - zmiany sensorów dostarczających informacji o otoczeniu, a także zmian w prawie. "Wierzę, że sugestie, które będziemy przedstawiać, przełożą się również na ramy prawne, które pozwolą nam efektywniej działać" – powiedział.

Podkreślił znaczenie szkolenia rezerw. "Zakłóciła nam to pandemia, była ona ważniejszym zadaniem, z którego siły zbrojne również znakomicie się wywiązały, ale wrócimy do tego" – zapewnił.

"Zastanawiamy się nad paradygmatem współczesnego rezerwisty: czy potrzebujemy żołnierza, którego wzywamy raz na rok lub dwa lata, czy może częściej na krótkie szkolenia, z zastosowaniem nowoczesnej technologii" – powiedział. Dodał, że Sztab Generalny przygląda się rozwiązaniom stosowanym w innych krajach i dopasowuje je do polskich warunków.

Andrzejczak przypomniał też, że jednym z jego priorytetów jest sprawność. Sprawność fizyczna i umysłowa oraz sprawność podejmowania decyzji, to cel, który stawiał sobie także w pierwszej kadencji. "Musimy być sprawni, zdrowi. Czynnik ludzki jest ważny. Liczą się nie tylko komputery, sztuczna inteligencja, ale przede wszystkim człowiek" – podkreślił.

Zaznaczył, że przeprowadzając w wojsku zmiany, nie ma na myśli budowy nowych struktur. "Mniej bym się koncentrował na schematach organizacyjnych, bardziej zależy mi na zmianie kulturowej. Dzisiaj sytuacja jest tak złożona, że organizacje, które mają charakter pionowy, są po prostu za wolne" – powiedział.

Gen. przypomniał, że Centrum Doktryn i Szkolenia Sił Zbrojnych prowadzi projekt pod nazwą Nowe Urządzenie Polskie, w ramach którego analizuje środowisko bezpieczeństwa nie tylko pod względem militarnym, ale z uwzględnieniem demografii, nowoczesnych technologii, urbanizacji i zmian klimatu – "tematów niekoniecznie właściwych żołnierzom".

"Chodzi mi raczej o organizację płaską, otwartą, żeby dowodzenie przez cele, podejmowanie decyzji na wszystkich szczeblach przekładało się na efektywność" - dodał. Zapowiedział, że będzie zasięgał opinii cywilów. "Jeśli jakieś rozwiązanie jest efektywne, będziemy to sprawdzać. Choć będzie to wyzwaniem, bo wojsko stoi rozkazem, ma hierarchiczną strukturę" – zauważył.

Według Andrzejczaka "najlepsze podejście to praca u podstaw". "Mniej rozwiązań rewolucyjnych, spektakularnych, a porządna praca planistyczna, dojrzałe przywództwo. Mniej reaktywności, więcej dojrzałych decyzji, co nie oznacza, że będzie to niskie tempo" – scharakteryzował swoje zamierzenia.

Reklama
Reklama

Oceniając zaangażowanie Polski w kolejne misje w Afganistanie, Andrzejczak, który jako jedyny dowodził dwiema zmianami polskiego kontyngentu w tym kraju, podkreślił, że udział w tych operacjach zmienił polskie wojsko. "Wojna w Afganistanie pokazała, że Polska jest w stanie brać udział w przejmowaniu odpowiedzialności za bezpieczeństwo w różnych miejscach, gdzie jest taka potrzeba. Polska pokazała, że jest wiarygodnym sojusznikiem" – ocenił.

Dodał, że Afganistan pokazał także, że wojsko potrzebuje zmian pod względem sprzętu, struktur i sposobu szkolenia. "Dzisiaj Wojsko Polskie na pewno nie byłoby takie, ja nie byłbym takim oficerem, żołnierzem, gdybym nie był poddany tym próbom. Wydaje mi się, że również mentalnie jesteśmy dzisiaj zupełnie gdzie indziej" – powiedział generał.

"Zawsze przestrzegam przed powierzchownymi ocenami - ile kontraktów zyskaliśmy, ile pieniędzy wydaliśmy. Bezpieczeństwo nie ma takich parametrów. Bezpieczeństwo jest bezcenne, te inwestycje nie przekładają się bezpośrednio na złotówki" - przekonywał Andrzejczak.

Podkreślił, że pamięta o tych, którzy zginęli i zostali poszkodowani. "Mam w swoich notatnikach wiele nazwisk, do których wracam. Jestem w ciągłym kontakcie z rodzinami poległych. Jestem emocjonalnie związany ze wszystkimi, którzy wrócili ranni na ciele czy na duszy. To są rzeczy ważne, ale na poziomie strategicznym musimy pozostawiać emocje, musimy to oceniać na chłodno. Wszędzie tam, gdzie jest interes Polski, jednym z narzędzi jego realizowania są siły zbrojne" – podkreślił.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
Zatroskany
niedziela, 27 czerwca 2021, 13:47

To smutne niestety, że szef sztabu nie mógł/nie chciał zaproponować zmian które pozwoliłyby na budowanie armii która mogłaby prowadzić operacje na współczesnym polu walki, tym samym być realnym narzędziem polityki bezpieczeństwa państwa. W zamian mamy armię której zdolności nie różnią się zasadniczo od tych sprzed 10 lat. Wojsko ślepe głuche, bez rozwiązań systemowych, z „wyspowymi” zakupami obliczonymi często na prosty PR. A ktoś kto sprawami bezpieczeństwa się interesuje, wie że nasz potencjalny przeciwnik dysponuje zupełnie innym wojskiem niż 10 lat temu. I tej sytuacji winny jest m. in. szef sztabu. Nie tylko ten zresztą. O ministrach ON nie wspominając, szczególnie o jednym….

Ernst Stavro Blofeld
sobota, 26 czerwca 2021, 20:40

Prawda jest taka że cała armia w ludziach zmieści się na stadionie a obiecywali że jak będzie zawodowa to będzie nowoczesna nie ma nowoczesności i nie ma ilości jest 5 dni i to że sprzętem którego Jeszce nie ma bo bez niego 3 dni.

xv600
sobota, 26 czerwca 2021, 16:38

Moim skromnym zdaniem rezerwę trzeba szkolić ale wcielać ich konkretnie do danego pułku , kompanii , plutonu na konkretne stanowisko, i tam szkolić dalej, utrwalając wiedzę zdobytą wcześniej !!!

Draskur
sobota, 26 czerwca 2021, 22:08

Wiele rzeczy można robić mądże i rozsądnie, wiele rzeczy można w ten sposób osiągnąć za dużo mniejsze pieniądze ale nie w tym państwie i nie z taką mentalnością. Tutaj dumą napawa niszczenie, bezprawie i złodziejstwo. To walka z wiatrakami

xXx
sobota, 26 czerwca 2021, 21:58

Problem Polski jest taki, że w każdym realnym scenariuszu przegrywamy nim rezerwy w ogóle będą potrzebne, nie mówiąc już o czasie jaki potrzeba by je zmobilizować. Obecne wojny zaczynają się i kończą nim pierwsza zamówiona amunicja zjedzie z taśmy produkcyjnej. To nie 2 WŚ, że się zdąży zaprojektować i wyprodukować 3 różne serie samolotów, czy czołgów w czasie trwania konfliktu.

Ernst Stavro Blofeld
sobota, 26 czerwca 2021, 20:36

Jaka rezerwę dziadków z brzuszkiem?

koko I
sobota, 26 czerwca 2021, 16:25

Rydz Śmigły jak ulał, a historia lubi się powtarzać ?

Ernst Stavro Blofeld
sobota, 26 czerwca 2021, 20:36

Też tak pomyślałem

wojak
sobota, 26 czerwca 2021, 15:12

Należy zacząć od podstaw. Buty i mundury. Ciągle deficyty rzeczy podstawowych więc jak można mówić o elementach bardziej wymagających i zaawansowanych.

Fflyer
czwartek, 15 lipca 2021, 15:05

Tak jest. Najwyższy czas myśls i działać kompleksowo, likwidować zbędną biurokrację i upraszczać procedury, powołać wreszcie Agencję Uzbrojenia która sprawnie ogarnie wszystkie zakupy od wyposażenia osobistego dla wszystkich żołnierzy po zaawansowane systemy każdego szczebla.

inżynier zbrojmistrz
sobota, 26 czerwca 2021, 13:17

ogólnie ma rację, ale słowa nie powiedział co trzeba zrobić, aby wojsko było dobrze wyposażone i to tak, aby zarówno nasz przemysł zbrojeniowy jak i organizacje B+R były w to zaangażowane. Nie powiedział, że MON ma nie kierować gospodarką zbrojeniową a ma dbać o terminowe i jakościowo dobre dostawy.

Opl
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 16:21

Rracja MON to powinien nyc grymaszacy klient, a nie sklep no kontroler na xewnstrz

riba
sobota, 26 czerwca 2021, 11:48

Czyli strategia "trwania" + przestroga przed zawieraniem kontraktów.

Rick73
sobota, 26 czerwca 2021, 11:44

Znowu plany,analizy,rozważania a efektów brak.moze właśnie potrzebna jest rewolucja,spektakularna zmiana a nie tkwienie w miejscu.zbyt rozbudowane struktury,zbyt wiele organów decyzyjnych,brak woli politycznej do kompleksowych zmian w armii,szkodliwe działania niektórych polityków(np.A.Maciarewicz),mnożenie instytucji,stanowisk i marnotrawienie pieniędzy(od 3 lat jest pełnomocnik da.utworzenia Agencji Uzbrojenia-jakie są efekty jego pracy).mam wrażenie że modernizacja naszej armii to wielka ściema.od wielu lat niewiele się zmienia mimo że na wojsko idą coraz większe pieniądze a nowoczesnego sprzętu jak na lekarstwo.liczy się tylko pozytywnyPR

Luke
sobota, 26 czerwca 2021, 11:30

Mysle ze informatyka, wywiad, cyber bezpieczenstwo, satelity, obrona przeciw powietrzna i dronowa, nowe technologie, nowe samoloty, czolgi okrenty podwodne to podstawa jak i wyszkolenie zolnieza!

KrzysiekS
sobota, 26 czerwca 2021, 11:28

Niewątpliwie potrzebne są zmiany strukturalne ale nie tylko w MON. Moim zdanie w szkołach średnich np. na lekcjach W-F należało by wprowadzić podstawowe szkolenie sanitarne prowadzone np. przez Ratowników Medycznych czy podstaw strzeleckich prowadzonych przez Instruktorów Wojskowych a nauczyciel byłby tylko koordynatorem. Do naprawy jest cały system rezerw bo de facto nie istnieje. W samym MON powinna zostać zwiększona rola niezależnego Obrazowania i przepływu informacji. Potrzebna jest też analiza sprzętowa np. produkujemy K2PL czołg jest droższy ale oszczędzamy na etatach (opłacenie 3 członków załogi przez 30-40 lat) do tego oszczędności w eksploatacji itp. .Myślę że takich przykładów utrzymywania starego sprzętu i dużej obsługi jest więcej a zdolności są z tego małe.

Arni
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 16:17

Kulturnyj narod ili kultur kampf? Ja myslal że Szef SG bedzie kombinowal ja uzyc i co uzyc by zwyciezac albo obronić się i ze takie sa cele SZ.

Tweets Defence24