Reklama

Gen. Wojciechowski o czwartej dywizji: Przyklaskuję temu pomysłowi [Defence24 TV]

12 października 2018, 15:23

"Z punktu widzenia wojskowego posiadanie jeszcze jednego elementu dowodzenia ułatwia zarządzanie polem walki" - mówi w rozmowie z Defence24 TV generał broni Sławomir Wojciechowski, dowódca Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego. Jak dodaje, "czwarta dywizja, jeżeli ma być faktycznie dywizją, to o niej [...] będą decydować środki dywizyjne".

Przyklaskuję temu pomysłowi. Nie wiem jak to w czasie będzie się odbywało. Mam też nadzieję, że nie będzie to konkurowanie o tych samych żołnierzy i te same zasoby.

Gen. broni Sławomir Wojciechowski, Dowódca Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego

Rozmowa dotyczyła także znaczenia Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego dla bezpieczeństwa Polski i potencjalnego zagrożenia ze strony armii rosyjskiej. 

Przede wszystkim to nie jest już Armia Czerwona, która jak walec miała nieskończone rzuty wojsk, które miały się przemieścić do Kanału La Manche lub do Pirenejów. Spodziewamy się, że raczej jest to potencjał, który w razie sprzyjających okoliczności może być użyty. Uważamy, że będzie to raczej coś w rodzaju blitzkriegu, czyli czas będzie działać na korzyść tego, który pierwszy zacznie. Przewidujemy, że będą to Rosjanie.

Gen. broni Sławomir Wojciechowski, Dowódca Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego

 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Gort
środa, 17 października 2018, 01:48

Skoro podjęto decyzję o czwartej dywizji, to te dodatkowe 1,6mld powinno pójść na dodatkowe czołgi, pułk artylerii pułk opl i przynajmniej batalion ciężkich bwp. Po za tym dwie lżejsze brygady także potrzebują czołgów przynajmniej po głębokiej modernizacji. ru potrzebne są dwie setki nowoczesnych dobrze opancerzonych bwp. Radary pola walki, drony i LOARa 2.

Courre de Moll
wtorek, 16 października 2018, 23:08

Zenek: z logicznego punktu widzenia masz rację. Pozostaje pytanie, po co Rosji był zatem Krym, Donbas czy Abchazja, albo po co się tak upierają przy Czeczenii - same problemy z tymi Czeczeńcami... A nam - po co było Zaolzie w przeddzień niemieckiej inwazji? Dorabianie sobie akurat wtedy gęby tych, co żerują na słabej ofierze agresji (niezależnie od jakichś tam formalnych pretensji itd) - było mądre? No więc sugeruję, że korzyści z takich działań są trochę innej natury, niż surowce, terytorium czy zwykły rachunek ekonomiczny. To jest niestety polityka, a w polityce liczą się władza i emocje. Niestety - bo to mnie przeraża.

realista
niedziela, 14 października 2018, 14:38

Więcej stołków przy tej samej liczbie żołnierzy i sprzętu. Co to wnisie?

Podbipięta
sobota, 13 października 2018, 18:02

Do Zenek.Jak mawiał mój ś.p. dziadek ..Nigdy nie jest po wojnie..zawsze jest przed wojną..i nie o wrony tu idzie tylko o myślenie...

Gts
sobota, 13 października 2018, 17:10

Im wiecej przyklaskiwania tym wiecej sukcesow i o to chodzi, a ze to sie wszystko z hukiem zawali za kadencje lub wie to ich nie obchodzi. Kabzy beda mieli napchane.

iras
sobota, 13 października 2018, 16:15

Zenek -Taka wojna nie przynosi żadnych korzyści dlatego wywalają miliardy dolarów na broń ofensywną. Dlatego ćwiczą akcje ofensywne. No chyba, że to tylko propaganda, a obwód kaliningradzki to tylko kilka rybacko-rolniczych wiosek i miasteczek.

lef
sobota, 13 października 2018, 15:54

Kiedy likwidowano 1 WDZ w Legionowie, to niewielu generałów się temu sprzeciwiało, a teraz przyklaskują "papierowemu" projektowi rządzących. Nie trzeba być generałem broni żeby wiedzieć, że ta dywizja, jeśli powstanie, to kosztem innych jednostek. Zbudowanie dywizji od podstaw, jej wyposażenie, infrastruktura i wyszkolenie żołnierzy, to koszt w ciągu kilku lat kilkunastu miliardów zł circo.

Zenek
sobota, 13 października 2018, 11:03

Nie mogę już czytać tego krakania o wojnie. Rosji taka wojna nie daje żadnych korzyści, a wyłącznie straty. Europa nie ma nic, czego by Rosja pożądała. Terytorium? surowce? Przecież to nawet nie jest śmieszne. Jeśli Rosja chce koniecznie walczyć o przetrwanie, to raczej w Azji. Pokojowy Zachód nigdy takie wojny nie wywoła.

zenek
piątek, 12 października 2018, 21:44

Mógł by nie przyklaskiwać to za chwile gadał by jak ci generałowie co nie przyklaskiwali.

KrzysiekS
piątek, 12 października 2018, 21:16

Czyli w MON zostali tylko ci co klaskają. IV dywizja jak najbardziej ale gdzie stany osobowe pozostałych 3, gdzie rezerwy na wypadek W. Mamy taką ilość oficerów w stosunku do żołnierzy jak przed rozbiorami Rzeczypospolitej gratuluję zadowolenia w MON.

gośc
piątek, 12 października 2018, 19:53

Wyraźne odniesienie do obecnych "sukcesów" polityki zagranicznej rządu.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama