Reklama
Reklama

Gen. Różański: nie stać nas na zupełnie nową dywizję, najwyżej na dowództwo [SKANER Defence24]

20 września 2018, 10:01

Dzisiaj nie stać nas na zupełnie nową czwartą dywizję w Wojskach Lądowych, chyba że mówimy tylko o dowództwie i użyciu już istniejących jednostek – uważa były dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych i prezes Fundacji Stratpoints gen. broni rez. Mirosław Różański. W programie Skaner Defence24 ocenił on także, że nie byłoby dobrym rozwiązaniem, gdyby obywatele dodatkowo składali się na uzbrojenie dla armii.

Generał po odejściu z wojska w 2017 r. założył Fundację Stratpoints, która oficjalnie debiutowała na poprzedniej edycji Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. – Przez ten rok zmienił się minister obrony narodowej, natomiast w Ministerstwie Obrony Narodowej w moim przekonaniu niewiele się zmieniło – ocenił Różański w rozmowie nagranej podczas ostatniego MSPO.

Gość programu SKANER Defence24 odniósł się m.in. do pomysłów zwiększenia wydatków obronnych. 15 sierpnia prezydent Andrzej Duda zaapelował o przyśpieszenie tempa, w jakim ma rosnąć budżet obronny – jego zdaniem poziom 2,5 proc. PKB powinniśmy osiągnąć już w 2024 r. a nie jak zakładają niedawno uchwalone przepisy – w 2030 r. Z kolei na otwarciu najnowszej edycji MSPO szef MON Mariusz Błaszczak powiedział, że w resorcie zostały podjęte prace nad projektem Funduszu Obrony Narodowej, który pochodziłby ze środków pozabudżetowych. FON istniał już w II Rzeczpospolitej i czerpał środki m.in. ze składek obywateli.

To nie jest dobre rozwiązanie, żeby społeczeństwo składało się jeszcze dodatkowo na systemy uzbrojenia czy na wyposażenie armii, bo społeczeństwo już łoży. To są pieniądze nas wszystkich, to są pieniądze podatników dedykowane m.in. siłom zbrojnym.

prezes Fundacji Stratpoints gen. broni rez. Mirosław Różański

Zdaniem byłego dowódcy generalnego mimo deklaracji MON o 100-proc. wykonaniu budżetu jednostki wojskowe wcale nie podnoszą swoich zdolności.

Nie mamy nowych systemów poza pojedynczymi rozwiązaniami. Zwiększenie budżetu nawet do 2,5 proc. tak, jak to zapowiada pan prezydent, przy dotychczasowym gospodarowaniu środkami finansowymi nie zwiększy naszego bezpieczeństwa.

prezes Fundacji Stratpoints gen. broni rez. Mirosław Różański

W opinii gościa programu SKANER Defence24 zapowiadane przez obecnych cywilnych zwierzchników wojska zwiększenie jego liczebności do 200 tys. żołnierzy może pochłonąć planowany wzrost nakładów budżetowych. – 200 tys. żołnierzy to kolejne pieniądze na uposażenia, buty, mundury i hełmy. Myślę, że są ważniejsze kwestie, jak obrona powietrzna, systemy rozpoznania, które niestety pozostawiają wiele do życzenia, jak w końcu zatrważający stan rzeczy, który mamy już nie tylko w Marynarce Wojennej, ale także w Siłach Powietrznych. Tutaj powinniśmy dedykować te pieniądze – powiedział gen. Różański.

Tak samo – zdaniem generała – Polski nie stać na utworzenie zupełnie nowej, czwartej dywizji w Wojskach Lądowych.

Każdy oficer i polityk, który mówi, że jest nam potrzebna czwarta dywizja, nie mając świadomości, że to kosztuje, moim zdaniem uprawia swego rodzaju patetyzm. Czwarta dywizja to w czasie pokoju ok. 11 tys. żołnierzy. To są co najmniej trzy brygady, jaka by nie była konfiguracja. To będzie około dziewięciu batalionów. Taki jeden batalion to 58 jednostek sprzętu bojowego i następne tyle zabezpieczenia. Dzisiaj nas nie stać na czwartą dywizję, chyba że ktoś mówi tylko o dowództwie dywizji i chciałby w jakiś sposób skompilować jednostki wojskowe, które dzisiaj posiadamy.

prezes Fundacji Stratpoints gen. broni rez. Mirosław Różański

Rozmowa z programie SKANER Defence24.pl dotyczyła także sytuacji weteranów działań poza granicami kraju. Różański m.in. ocenił, że dobrze się stało, że nie została przyjęta nowelizacja ustawy o weteranach, której projekt przygotowało MON jeszcze pod kierownictwem Antoniego Macierewicza.

Prace nad tym dokumentem zostały zahamowane. Niedawno jednak Sejm uchwalił inną zmianę w przepisach o weteranach. Jej projekt skierował do parlamentu prezydent Andrzej Duda.

KomentarzeLiczba komentarzy: 52
As
poniedziałek, 8 października 2018, 12:10

Na uroczystościach upamiętniających różne nasze klęski można obiecywać i czwartą i piątą dywizję. Nikt tego politykom nie zabroni.

Jasiek
środa, 26 września 2018, 08:47

Stać nas tylko na dowództwo ? Przecież nowa dywizja może walczyć w swoich ubraniach , dostaną tylko opaski na rękę a broń zdobędą na wrogu

kapralag
poniedziałek, 24 września 2018, 22:28

Największe doświadczenie dotyczące armii, prowadzenia operacji wojennych ma Izrael. Uczmy się od nich, maja wokół siebie samych nieprzyjaciół. Dają sobie radę z przeciwnikami.

Arystoteles_2
poniedziałek, 24 września 2018, 12:56

Panie Generale oczywiscie nie stać nas na kolejną dywizję czyli dowództwo i trzy brygady (w zależności od przyjętej struktury) . Na obecną chwilę jest to decyzja polityczna (populistyczna) utworzenia kolejnego \"kadłubkowego\" dowództwa tak jak podobnych dowództw 17 brygad Wojsk Obrony Terytorialnej. Jednak moim zdaniem należy rozliczyć tych, którzy niedawno rozwiązali taką dywizję (1.09.2011 r. 1 WDZ Siedlce). Dać przykład, jakie mogą ponieść konsekwencje ci wojskowi i politycy, którzy takie decyzje podjęli niszcząc stany osobowe, infrastrukturę itp. Zgadzam się w zupełności ze stwierdzeniem, że nie ilość ale jakość decyduje obecnie o przewadze na polu walki jednak również należy zaznaczyć, że wojnę wygrywają rezerwy. Tworzenie terytorialnej służby wojskowej w celu odtworzenia rezerw jest dobrym pomysłem jednak nie określanie dla tych formacji poziomu gotowości bojowej jest błędem. Może to mieć katastrofalne konsekwencje w prowadzeniu działań gdzie pododdziało WOT i tak z małym potencjałem bojowym będą walczyły ukompletowane w 25%. Będą gotowe ale czy zdolne?

Andrettoni
poniedziałek, 24 września 2018, 01:49

100% popieram, a to mi się rzadko zdarza.

Zwykły Polak
niedziela, 23 września 2018, 22:08

Zgadzam się niestety, że zamiast na dodatkowe dywizje - należy wydawać kasę na podnoszenie zdolności i gotowości bojowej istniejących jednostek. Przede wszystkim na systemy łączności i koordynacji działań armii oraz jej uzbrojenia - na wypadek wojny. I to pilnie! Przecież to podstawa sukcesu. O skutkach braku takowego systemu rzekonała się bardzo boleśnie młoda II-ga RP we wrześniu\'39. Gdyby wtedy była możliwość sprawnego (szybkiego i bez zakłóceń!) zarządzania posiadanymi siłami, to Niemcy nie byliby w stanie wykonać Blitzkrieg-u, oj nie! Przykład? A chociażby sytuacja z Armią Poznań, która z powodzeniem mogła uderzyć na niemiecką 8-mą armię o kilka dni wcześniej, gdyby łączność funkcjonowała, jak należy. To mogło zmienić bieg wydarzeń. Inny przykład? A to: wykorzystanie szczupłych sił lotniczych byłoby wielokrotnie bardziej efektywne, gdyby Polacy dysponowali dobrym rozeznaniem pola walki. Perfekcyjna łączność, sprawne kierowanie ruchami i ogniem wojsk w ramach sensownego, dostosowanego do naszych specyficznych warunków planu operacyjnego, przewidującego uderzenia ze wszystkich (!) kierunków. Do tego dochodzą jeszcze intensywne ćwiczenia. A dopiero po osiągnięciu najwyższego stopnia gotowości posiadanych jednostek - można się zabrać do powiększenia stanu armii. To jest tak logiczne i jasne, nawet dla laika, że wszelkie dyskusje na ten temat są bezcelowe. To zwykłe gadulstwo mające przykryć niemoc i brak fachowości albo - co gorsza: działania na szkodę Polski. Mam nadzieję, że mój komentarz zostanie opublikowany. Tylko co on da, jeśli poprzednie zdanie jest prawdziwe?

DDt
niedziela, 23 września 2018, 14:34

Wojskowych (mierzonych przedwojennymi kryteriami) to my mamy co najwyżej 30-40% stanu osobowego reszta to tylko zgarniacze kasy w mundurkach. Wysoce złośliwe? Możliwe! Ale przynajmniej jest to wynikiem wnikliwej obserwacji a nie politycznej poprawności w którąkolwiek stronę.

mnsg
niedziela, 23 września 2018, 10:01

Szanowny panie generale ,za czasów słusznie minionych,czyli w okresie głębokiego PRL-u mieliśmy 15 dywizji i 1200 samolotów, w kraju budowaliśmy samoloty, czołgi i inny podstawowy sprzęt dla wojska. Utrzymywaliśmy w zachodniej Polsce dwie armie ogólnowojskowe po 5 dywizji każda, mieliśmy 3 brygady rakiet operacyjno-taktycznych, i rozbudowany system OPK . Dlaczego więc pan twierdzi że dziś na nic nas nie stać, że musi być tylko gorzej. Sztab dywizji to nie problem, można go powołać rozkazem z dnia na dzięń, a do pracy wcale mnie potrzebują salonów. Wszystko można co nie można byle skutecznie i z ostrożna. Tylko trzeba tego chcieć

Troll i to wredny
sobota, 22 września 2018, 17:31

Pan gen. zapewne wie, że agencja indeksowa FTSE Rusell zaliczyła Polskę do grona państw rozwiniętych. Czyli jesteśmy w elicie 25 najbogatszych gospodarek świata. Zupełnie nie wiem dlaczego, ale jakoś tak ...przypomniał mi się Edzio Gierek i jego 10 gospodarka świata (młodszych odsyłam do Google). Tyle, że Edek ,a właściwie robotnicy za jego rządów- wybudowali łącznie 2 600 000 mieszkań ,dając dach nad głową przeszło 10 mln Polaków. Jako 25 gospodarka Świata możemy co najwyżej zaoferować młodym TBSy- wkład 30% wartości ODTWORZENIOWEJ plus kaucja równowartości ROCZNEGO czynszu plus czynsz w wysokości KOMERCYJNEJ wynajmu na wolnym rynku. Gdy dojdziemy do poziomu 10 gospodarki ,to stać nas będzie nie tylko na dowództwo wirtualnej dywizji, ale zafundujemy sobie tych dywizji tyle, ile było w 1939 r...oby z innym finałem.

MajorMajor
sobota, 22 września 2018, 15:23

Gdyby założyć, że pieniądze na wojsko nie będą marnotrawione, to można było by się pokusić o rozbudowę armii ( co i tak nas nie minie). Teraz jednak, gdy otwartych jest wiele projektów i praktycznie wszystko w WP jest do modernizacji, to lepiej płacić Amerykanom za ochronę i sukcesywnie poprawiać uzbrojenie i wyszkolenie istniejących jednostek. Zrozumcie wreszcie, że sami i tak się nie obronimy przed Rosją i/lub Niemcami, a ja już wolę dobrowolnie przyjąć Amerykańców niż ryzykować, że w czasie ruskich manewrów \"zagubi się\" jakaś dywizja i \"odgubi\" pod Warszawą. Ps. To moje prywatne zdanie. Możecie się z nim niezgadzać do woli.

Harry 2
sobota, 22 września 2018, 02:21

\"nie stać nas na zupełnie nową dywizję, najwyżej na dowództwo\" Prawda. Za to stać nas na rozdmuchany socjal dla wojskowych i wysokie odprawy dla prezesów zatrudnionych w naszych firmach zbrojeniowych.

marian
piątek, 21 września 2018, 21:54

@werd Werwerte Pisze prawie to samo co Ty. Przynajmniej ja to tak zrozumiałem. Ja go zrozumiałem, że właśnie współczesny żołnierz musi być dobrze wyszkolony, żeby potrafić obsługiwać nowoczesny sprzęt, czyli podobnie jak piszesz Ty.

Remi
piątek, 21 września 2018, 19:59

Nie zrozumiałeś mnie dobrze :) Nie miałem na myśli odejmowanie im pracy żołnierskiej, tylko dołożenie roboty cywilnej :) Wiem, że obecnie z podziałem na MSWiA i MON i przede wszystkim ustawowo, ciężko o takie zmiany. Wielu ludzi jak słyszy, że trzeba dołożyć wojsku, to aż ich coś bierze, bo: na emerytów ni ma, na niepełnosprawnych itd. To wszystko dlatego, że ich umysły nie potrafią spojrzeć do przodu, że kiedyś może ktoś nas zaatakować. Gdyby żolnierze mieli dodatkowe cywilne zadania, wtedy takie wojsko inne jest w odbiorze. Jak słyszysz WOT, to co się nasuwa: wydawanie kasy na łykendowców. Jak słyszysz Gwardia USA, to od razu widzisz huragan i pomagających gwardzistów w katastrofach... A tak apropos Straży Wybrzeża USA \" najmniejszy z rodzajów amerykańskich sił zbrojnych, ale tylko pięć państw świata dysponuje marynarkami wojennymi większymi od US Coast Guard.\" Jak widać jedno nie musi wykluczać drugiego. Gdyby nasza Marynarka przejęła dodatkowo (nie zamiast) SOR, MOSG itp., to nikt by tu nie debatował: a po cholerę nam Marynarka? Byliby potrzebni teraz i w godzinie W.

werd
piątek, 21 września 2018, 16:19

@werwerte.....doprawdy? człowieczku z netu....o dzisisjeszej sile armii nie decyduje ilość batalionów i dywizji składających się z mas ludzkich uzbrojonych w karabiny na sznurku. Decysduje ilość i jakość techniki wojskowej. Mamy XXI wiek....czas to wreszcie przyjąć do wiadomości a nie życ jakimiś bajaniami oderwanymi od rzeczywistości o konieczności posiadania armii rozbudowanej do chorych rozmiarów jeżeli idzie o mięso armatnie. Świat już to dawno pojął. Dzisiaj żołnierz to wyskokiej klasy specjalista do obsługi skomplikowanej techniki wojskowej a nie ubrany w sukmany kosynier. Zamiast zajmować się 4,5,6 i 7 dywizją na którą nie ma się pieniędzy proponuję porządnie wyekwipować i ukompletować te jednostki które już posiadamy bo tam to jest bida z nędzą i dramat. Mam nadzieję iż dotarło?

lew
piątek, 21 września 2018, 16:15

Piszę odpowiedzialnie,stać nie tylko na 1 dywizję ale na armię.jak przestaniecie rok w rok kraść 389 miliard złotych,to jest budżet tylko dla armii 5% PKB, reszta jest wywożona za granicę .to fikcja literacka o wywożonym 90 mld zł .to jest 100 x więcej.

iras
piątek, 21 września 2018, 16:03

@kwaskowalski Emerytura najniższa 1000 zł, ale brutto. Więc na rękę masz 8 stów. A to trochę mniej niż średnia z ZUS. fajnie. Jeszcze 10- 15 lat temu faktycznie KRUS był dotowany. Dziś jest także dotowany, ale tylko trochę bardziej niż ZUS. Najnowsze dane mówią, że do emeryta z KRUSu budżet dopłaca około 800 zł, a do emeryta z ZUS budżet dopłaca około 700 zł. No a jeżeli myślisz, że rolnik siedzi w domu przez 10 miesięcy w roku... zostawię to bez komentarza. Nikt Ci nie broni być rolnikiem. To nie mundurówka, że na dobre stanowisko trzeba mieć plecy. Po prostu dzierżawisz hektary, zakasasz rękawy i do roboty. Jeżeli ciężka praca jest przywilejem ...

werwerte
piątek, 21 września 2018, 13:16

Wygląda na to, że Generał jest zwolennikiem (pewnie nie jedynym) pójścia najpierw w sprzęt, a potem ewentualnie, jeśli będą pieniądze w liczbę ludzi. Problem polega jednak, na tym że sprzęt można w miarę szybko kupić, wystarczy przeznaczyć na to kasę. Natomiast szkolenie i pozyskanie ludzi, organizacja itd. trwa długo, dłużej niż zakup sprzętu, nawet jeśli wyłoży się na to wystarczającą ilość kasy. Dlatego tego typu projekty zaczyna się zawsze od organizacji struktur. Pozyskania i szkolenia ludzi. Dotyczy to nie tylko wojska, ale także biznesu prywatnego. Np. jak się planuje nowy dział firmy, albo fabrykę najpierw zaczyna się pozyskiwać ludzi i tworzyć organizację, a dopiero potem kupuje sprzęt. Pozyskać i wyszkolić dyrektora, handlowca, lub nawet robotnika, który będzie pracował na odpowiednim poziomie to jest 5, a nawet 10 lat. Dla odmiany zakup laptopów można zrealizować w dwa tygodnie, a ekspresowo nawet w dwie godziny. To samo budowa i montaż sprzętu w nowej fabryce - 3-5 lat.

erttgc
piątek, 21 września 2018, 13:01

remi Brawo Ty. Przekażemy twoje rady Putinowi, może zmądrzeje i posłucha. Z floty zrobi jednostki ratownicze. Z posiadanych dział wytnie lufy i zrobi z nich rurociagi dostarczające wodę pitną dla ludzi. Samoloty bojowe zamieni na atrakcję turystyczną, itd.

kwaskowalski
piątek, 21 września 2018, 12:19

@iras - krus to 1/4 płącenia w porównianiu do ubezpieczenia zus - a to już przywilej zwłaszcza za siedzenie w domu przez 10 miesięcy w roku. A emeryturka najniższa 1000zł czyli prawie jak zus. fajnie !

realista
piątek, 21 września 2018, 12:01

Przecież mamy już jedną \"pustą\" dywizję NATO w Elblągu.

kołalsky
piątek, 21 września 2018, 12:00

Czyli tak jak pisali forumowicze to dywizja dla nadmiarowych etatów wśród wodzów - wojowników brak ...

iras
piątek, 21 września 2018, 01:15

@rgtbrtbrtbrtb Wiem, że to poza tematem, ale co za przywileje mają niby nauczyciele? Jakim przywilejem niby jest KRUS? Że jak chorujesz dłużej niż miesiąc, to dostajesz 300 złotych. Emerytura 800 zł na rękę po 30 latach składek i 40 latach pracy 7 dni w tygodniu / 365 dni w roku. Gdy 500 zł ma menel, który dnia w życiu nie przepracował. Czym więc dla Ciebie jest wojskowa emerytura?

bolo
piątek, 21 września 2018, 00:55

Nie stać to Polski na utrzymywanie dalej takiej niedostosowanej do aktualnych zagrożeń struktury i organizacji armii. Od momentu odtworzenia 1 Gwardyjskiej Armii Pancernej znamy siły przeciwnika i kierunek z jakiego przybędzie. A my mamy nadal armie ustawioną jak do przyjęcia \"kopa w tyłek\" ze wschodu i dla poprawy humoru ćwiczymy desanty morskie. 1 dywizja z 4 batalionami czołgów stoi linearnie nad granicą z Obwodem Kaliningradzkim, 2 dywizje stoją nad granicą niemiecką a osłonę stolicy stanowi 1 batalion czołgów i 1 dyw. plot. Dziwna ta nasza strategia : 1/3 sił na kierunku pomocniczym, 2/3 sił w odwodzie - to kto będzie walczył? Stać nas na 5 dywizji - przy założeniu modernizacji struktury, likwidacji dziwolągów organizacyjnych i rezygnacji z pomysłów typu LITPOLUKRBRIG (tu mamy dowództwo brygady i batalion dowodzenia dla np. 3 brygady zmechanizowanej). Czasy armii ekspedycyjnych się skończyły. Zwiększenie budżetu MON na 2019 r. o 0,5 % PKB to dodatkowe 11,5 mld zł (podniosłoby to deficyt budżetu do około 40 mld zł). Ponadto 500 mln zł marnuje się w budżecie MON na zadania nie związane z obronnością (LPR). Czyli 12 mld dodatkowych + 12 mld zaplanowanych na modernizację daje 24 mld zł rocznie. Decyzja, priorytet i wykonanie i w ciągu 5 lat mamy 5 dywizji ciężkich: 1 na bramie brzeskiej (Białystok-Wesoła-Siedlce), 1 na bramie przemyskiej (Lublin-Przemyśl-Rzeszów), 1 nastawiona na Obwód Kaliningradzki, 1 odwodowa na płd-zach. i 1 na płn-zach. w zależności od sytuacji odwodowa lub obrona wybrzeża, z tym że obrona wybrzeża to powinno być zasadnicze zadanie MW + OT w woj pomorskim i zachodniopomorskim.

Ralf_S
piątek, 21 września 2018, 00:34

Nie kumam... Pięćdziesiąt lat okupowały nas radzieckie wojska. A teraz ściągamy sobie kolejnych okupantów i jeszcze będziemy im za to płacić... Drugi rozbiór Polski nic nie nauczył naszych \"włodarzy\", że słaba armia to zachęta dla sąsiadów. A 3. września 1939 roku dał dobitny przykład, że sojusze niewiele znaczą w konfrontacji z polityką. Jeżeli nasza armia nie będzie w stanie stawić solidnego oporu nieprzyjacielowi, nikt za nas karku nadstawiać nie będzie. Nie mamy ropy ani silnej gospodarki. Nikt nie ma u nas interesów. Prędzej zrobią nam IV rozbiór, niż będą za nas walczyć. Ale Władza woli kupić wyborców i płacić za iluzoryczną ochronę Amerykanom. To tak jakby zatrudnić ochroniarza, ale wymontować zamki z drzwi. Albo będziemy mieć solidną armię, albo będziemy światowym popychadłem. Czy z 38 milionów ludzi nie ma kilku potrafiących zadbać o innych, a nie tylko o siebie?

remi
czwartek, 20 września 2018, 23:28

Tak sobie poczytuję od jakiegoś czasu komentarze i jeden obraz się wyłania z tego. Siły Zbrojne w Polsce powinny być przebudowane na wzór Straży Wybrzeża USA, czyli łącząc zadania cywilne i wojskowe. Nie stać nas na Marynarkę Wojenną, która ma być w \"gotowości do W\" ale w zasadzie każdemu szkoda \"piniendzy\" na nich. Nie stać nas na 4 Dywizję Wojsk Lądowych... chociaż właściwie 4 to nawet za mało. WOT tak bardzo kole w oczy, że mają nowe sprzęty, że zabierają kasę innym itd. Siły Powietrzne... a po cholerę nam, skoro Rosja puści atom na nas.. Jakby się tak zastanowić nad Strażą Graniczną, Policją, Strażą Pożarną... to właściwie takich tematów nie ma (pomijam podwyżki itp.). Oni nie czekają w gotowości na wojnę, która wg niektórych nadejdzie jutro, wg innych nigdy.. Może niech Wojsko zajmie się sprawami narodowymi, centralnymi, a Policja, Straż pożarna itp. pozostaną lokalnie, zarządzane przez samorząd.. Gdyby ustalić, że Wojska Specjalne, nazwać np. Polskie Narodowe Siły Specjalne i niech \"robią to\" co jednostki policji AT oprócz oczywiście szkolenia się do \"czasu W\". Niech taka Żandarmeria, będzie miała w sobie CBŚ, oprócz tego niech \"trzyma wartę\" w jednostkach, ochrania je itp.. Niech mnie super eksperci tutaj poprawią jeśli błądzę, ale jaki jest sens utrzymywać 200 tysi. żołnierzy, którzy w jakichś 80% nie walczą... właściwie siedzą w tych koszarach i w......ą niejednego, że przeżerają kasę z naszych podatków.

Dowolny
czwartek, 20 września 2018, 20:02

Gen.wie co mówi i jest jednym z najbardziej doświadczonych generałów.Szkoda ,że już nie w wojsku bo tak jak Gen.Skrzypczak wie o co chodzi w wojsku.....

ytytyt
czwartek, 20 września 2018, 19:54

Za wolno mielą te unijne młyny ,czekają ,aż polscy destruktorzy dokonają ostatecznego dorżnięcia :(

Mysle po polsku
czwartek, 20 września 2018, 19:15

Nie stac nas na wystawianie sie na niebezpieczenstwo ze strony Rosji. Nie mozemy liczyc, ze znajomosci gen. Rozanskiego zabezpiecza nas od rosyjskiej napasci. Nasze byc, albo niebyc, nie ma ceny, panie Rozanski.

Mokotów
czwartek, 20 września 2018, 18:49

Polski nie stać na utrzymywanie generałów z zaciągu LWP i Układu Warszawskiego

rgtbrtbrtbrtb
czwartek, 20 września 2018, 18:33

zdjął mundur i udaje filozofa, a komu ma służyć armia jak nie obywatelom ? i obywatele powinni się składać na swoje bezpieczeństwo, a jak nie to można zmienić barwy flagi i język. Nie stać na kolejną dywizją ? na 500+, na leki 75+, na wyprawki, na przywileje górnicze, nauczycielskie, krusowskie stać to na własne bezpieczeństwo też stać

Gts
czwartek, 20 września 2018, 18:32

Dobrze powiedziane. Nie stac nas na dywizji za to mozemy obsadzic kilkadziesiat nowych stolkow etatami generalow i pulkownikow. W koncu to moze Amerykanie beda wojowac jak zrobimy sciepe narodowa. Normalnie PiS to drze pazurami te publiczna forse juz lepiej od PO. Dla swoich wszystko sie znajdzie, a jak nie ma uzasadnienia to sie pomera przy przepisach i starym dziadkom da uprawnienia i wysokie pensje jak strazy marszalkowskiej. Tymczasem szeregowi ludzie, specjalisci w swoich fachu, dla ktorych nie ma i nie bedzie etatow wieja, az sie kurzy. Czasem widac opad szczeki przelozonych i bezradnosc w ich oczach jak im ludzie rzucaja kwity jeden po drugim. Za 2-3 lata paraliz gwarantowany. Juz teraz nie ma kogo uczyc, a za chwile nie bedzie mial tez kto uczyc. Zolnierze beda sie uczyc fachu z puszczanych na szkoleniach 4 pancernych i psa, sluzby z Hansa Klossa, a policjanci wrzuca na warsztat Przygody psa cywila... tak aie skonczy nasz obronnosc. Niestety o ile sektor prywatny probuje nadazyc za europejskimi placami to budzetowka pograza sie w odmentach. Specjalista dostaje 5-6 mniej od swojego niemieckiego odpowiednika, wiec nie dziwota, ze kto ma fach w reku wieje... w PIS ciagle tylko kombinuja jak zalatwic sobie wysokie stanowiska i apanaze majac w nosie cala reszte. Bedziemy wiec stali sztabami dowodztwami i nic sie nie bedzie robic bo nie ma kim. Widocznie nasi wodzowie uznali ze taniej bedzie oplacic sie Amerykanom, potworzyc dowodztwa dla swoich niz budowac bezpieczenstwo w oparciu o polskich zolnierzy i funkcjonariuszy.

htr
czwartek, 20 września 2018, 17:47

Takich mieliśmy generałów. Mądrzy i odważni tylko na emeryturach.

Zawisza_Zielony
czwartek, 20 września 2018, 17:27

A czy ktoś zadał sobie pytanie skąd kasa na uzbrojenie tej 4 dywizji. WL są strasznie niedosprzętowione. Tym co mają dzielić sie juz za bardzo nieda. W praktyce więc 4 dywizja będzie papierowym tworem. Wielki słowana bazie już istniejących jednostek z bwp1 i t72. Śmiech jak z tym w pole wyjechać.

Gość
czwartek, 20 września 2018, 16:38

Dziwię się ,że to żołnierz mówi że nas nie stać. Wolność nie ma ceny a teraz jest sytuacja niebezpieczna i nic na to nie wskazuje ,by miało się uspokoić w naszym regionie.

tu JÓZEK
czwartek, 20 września 2018, 16:34

spokojnie spokojnie w Sztabie Genialnym i jego odnogach \"masę krytyczną\" z pagonami trzeba gdzieś rozmieścić ...bo na jedno krzesło przypada tam trzech/czterech facetów tudzież płci i orientacji różnej ubranej w mundury kreujących z technokratyczną poprawnością koncepcje strategiczne zwane \"mniemanologią stosowaną\" gdzie absurd układów \"walk o stołki \" zżera ego kreatorów ..gdzie wodzowie są a niema indian ..ale wszystko zgodnie z notatką uzgodnień i rozkazy oparte paranoicznymi koncepcjami magików hipokryzji zwanej no właśnie czym .....bo \"sztuką wojny\" ani \"dowodzeniem i zarządzaniem\" toto nie jest.... ...Philipp Gottlieb Clausewitz się kłania

Vector Zero
czwartek, 20 września 2018, 16:12

Do podjaranych tworzeniem \"dywizji\"... wy dajecie się tak w wałka robić celowo czy już tak macie? Z zapowiedzi jedyne co będzie to odtworzenie jednej brygady, przesunięcie dwóch innych brygad pod nowe dowództwo. Warszawskiej pancernej i odsamodzielnienie Strzelców Podhalańskich. Wasza \"dywizja\" w 2/3 już istnieje, jedynie JEDNA! brygada ma być odtworzona. Więc zamiast rajcować się dywizją przetrzyjcie oczka, chodzi o odtworzenie JEDNEJ brygady i stworzenie nowej struktury sztabowej z pełnym zapasem etatów dla wodzów. W taki sposób to my możemy i 5 kolejnych dywizji powołać i to w jeden dzień, jednym podpisem. Politycy wam wciskają dywizję a chcę odtwarzać brygadę, nie łykajcie tego jak młode pelikany tylko trochę myślenia poza czytaniem krzykliwych nagłówków pod wybory.

old troll leader
czwartek, 20 września 2018, 16:07

Eckard@ uwierz, ile można? Totalna olewka, szkoda czasu.

Marek
czwartek, 20 września 2018, 15:13

@jurgen Nie tylko to, co na temat gospodarowania ciekawe jest, bo i cała logika też. Skoro zwiększenie budżetu z 2 do 2.5% PKB nie zwiększa poziomu bezpieczeństwa, to co zwiększy? Może zmniejszenie wydatków na wojsko do takiego poziomu PKB jaki mają u siebie mentorzy z Berlina? Poza tym o ile pamiętam nie przeszkadzało mu przykrojenie regularnego wojska w 2011r. ale za to WOT bardzo mu przeszkadzał.

Zbigniew
czwartek, 20 września 2018, 15:10

Tak się zastanawiam że publicznie nie ma głosów żołnierzy i kadry najniższych szczebli tylko w kółko podsuwa się Nam Polakom narrację tych z góry hierarchii niezależnie od strony tak jakby mieli o czymś pojęcie a w perspektywie lat odpowiadają wszyscy po równo że jest fatalnie. Ktoś kiedy policzył na wiele sposobów że jeden oficer (ale podoficer już nie) kosztuje w utrzymaniu tyle co prawie sześciu żołnierzy, a za generała można mieć cały drużynę jak nie pluton wojska (zależnie od stanu liczebnego drużyn i ich ilości). W perspektywie czasowej żaden żołnierz nie ma szans dzielić się doświadczeniami choć to on wykonywał określone zadania często w sposób o którym oficer nawet nie wiedział, za to oficer zebrał laury i dopisał do CV na bazie którego żre i pasie brzusio nawet jak wyjdzie do cywila. A już kwiatek typu \"co najwyżej dowództwo\" to jest właśnie sposób myślenia. I strona polityczna nie ma tu znaczenia. Liczy się tylko \"kolejność dziobania\". Z całym szacunkiem dla generała bo doceniam to co robił i zrobił w czasach kiedy mu szarża i media do głowy nie uderzyły ale nawet mimo czasem sprzecznych czasami opowieści (to \"ziomek\" mój) to obecnie raczej reprezentuje opcję dezorganizacyjną niż organizującą obronę i wzorem przedwojennych dowódców którzy też byli medialnie po różnych stronach, pojęcia nie ma jak zorganizować wojsko i przede wszystkim obronę. Co to zresztą są za dowódcy którzy stracili całe swoje wojsko by później paść się na opowieściach o bohaterskiej walce bezimiennych i martwych żołnierzy. Przepraszam że tak pojechałem ale dowodzenie i budowa obrony to nie to samo co medialny show i posiadanie stopnia generała za nie bardzo wiadomo jakie zasługi. Mając na uwadze że jest XXI wiek i \"pole walki\" jest zupełnie inne to zarówno pan generał jak i wielcy \"odbudowywacze\" SZ RP słabo się orientują o tym że nie liczbą luf i oficerów się wygrywa ale precyzją i narzędziami które mało kto uznaje dziś jako broń.

Erwin
czwartek, 20 września 2018, 14:56

Przypominam, że nie tak dawno, kiedy Pan generł pełnił służbę wojskową, był zwolennikiem powołania nowej dywizji. Miała być nią dywizja aeromobilna. Tańsza w powołaniu i droższa w utrzymaniu niż zwykły zmech.

asd
czwartek, 20 września 2018, 20:10

Wystarczy spojrzeć ba tego waćpana i o ile ma się nieco oleju w głowie, już wiadomo kim jest i dla kogo gra. Z pewnością nie dla narodu Polskiego.

Eckard Cain
czwartek, 20 września 2018, 13:56

Prawda boli.... :( No ale zaraz moskiewskie trolle spróbują go zakrzyczeć że się nie zna i że oni sami chętnie się złożą po ten tysiąc pln miesięcznie...

Rzyt
czwartek, 20 września 2018, 13:45

Oby miał chłop rację. Szkoda pieniędzy... Ale zaraz zaraz... Czy on wspomina o dowództwie haha wiedziałem, że mamy za mało Sztabow. Lufy czołgów powinniśmy generałami i oficerami ładować. Oficerów ci u nas dostatek. A smalcem z ich sadel winniśmy sprzęt konserwowac

Komentator
czwartek, 20 września 2018, 13:37

Hm, milczenie podczas likwidacji 1DZ w 2011 i głośny sprzeciw podczas prób odtworzenia brakującej, czwartej dywizji. W czyim interesie takie postępowanie? W ramach kontrapunktu: niedawny wypowiedzi rzeczywistych fachowców i autorytetów: https://www.defence24.pl/gen-samol-wojsko-potrzebuje-czwartej-dywizji-aby-zamknac-kierunek-wschodni-wywiad https://www.defence24.pl/polityka-obronna/powinnismy-miec-piec-dywizji-gen-skrzypczak-w-programie-skaner-defence24

aptekarz
czwartek, 20 września 2018, 13:16

Czy ktoś może odpowiedzieć na pytania - czym zajmuje się ta fundacja, jakie działania podejmowała, skąd otrzymuje finansowanie i w jakiej wysokości? To dość ważne w kontekście oceny czym ta fundacja jest oraz opinii jakie są wygłaszane przez Pana Generała. Natomiast co do \"słabego\" gospodarowania środkami dla Wojska Polskiego i koniecznego inwestowania w sprzęt a nie w struktury dowódczo-sztabowe, zgadzam się.

Darek
czwartek, 20 września 2018, 13:01

WSI działa..teraz jako strat... coś tam?!

asd
czwartek, 20 września 2018, 20:10

W punkt.

maximus 2
czwartek, 20 września 2018, 13:00

I jeszcze jedno jak to jest PRL stać było na 60 tysięcy ruskich sołdatów a nas teraz nie stać ?? co ruskie były lepsze naprawdę macie tak zryte mózgi PRL em 30 lat później masakra ....

Scrutinizer
czwartek, 20 września 2018, 19:55

Na pewno było stać? A PRL nie zbankrutował?

Marcin Wolski
czwartek, 20 września 2018, 12:51

Dlaczego każdy Generał WP po odejściu ze służby staje się savantem myśli strategicznej i głosi odważne tezy utożsamiające progresywną myśl modernizacji, ekonomii strategicznej i obronności. Jednak ostatnie 25+ lat, każdy z Generałów tkwił i akceptował otaczający go system. Niemożliwością zmiany zawsze jest obarczany jeden konkretny Minister, winny wszystkiemu. Dlaczego takiej odwagi brakowało Generałom kiedy nosili mundur?

jurgen
czwartek, 20 września 2018, 12:23

\"Zwiększenie budżetu nawet do 2,5 proc. (...) przy dotychczasowym gospodarowaniu środkami finansowymi nie zwiększy naszego bezpieczeństwa\" - mówi generał, który przez wiele lat odpowiadał m.in za gospodarowanie środkami finansowymi armii. Samokrytyka czy amnezja ?

dropik
czwartek, 20 września 2018, 12:20

nie buty i mundury , ale najprawdopodobniej drugi etap Wisły pochłonie cały budzet jaki mamy na modernizację. Na tech chwilę anonimowe przecieki mówią, że Amerykanie nie patyczkują się i na się zastanawiają nad wycofaniem się z drugiej fazy. Tyle że naciski z Białego Domu zapewne nie pozwolą na to . Oczywiście żadnych 200 tys nie będzie , nawet z WOT.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama