Reklama
Reklama

Gen. Czosnek o współpracy z amerykańskimi czołgistami

29 września 2017, 14:13
Fot. mjr Artur Pinkowski (DGRSZ)
Fot. mjr Artur Pinkowski (DGRSZ)
Fot. US Army in Europe

"Obecność ta wzmacnia nie tylko nasz kraj, jest także wzmocnieniem dla całego regionu oraz Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wspólnie pokazujemy rosnącą w siłę więź transatlantycką" - podsumował współprace polsko-amerykańską gen. bryg. Stanisław Czosnek, dowódca 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej.

Reklama

W czwartek 28 września br. w sali tradycji Czarnej Dywizji odbyła się konferencja prasowa poświęcona podsumowaniu 9-cio miesięcznego dyżuru 3. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej (ABCT). W konferencji udział wzięli dowódca 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej gen. bryg. Stanisław Czosnek oraz dowódca 3. ABCT płk Michael J. Simmering.

Jak podaje mjr Artur Pinkowski, konferencja odbywa się w przeddzień uroczystości przekazania zmiany, kiedy to 3. ABCT 4. Dywizji Piechoty, kończąca właśnie swój dyżur, zostanie zmieniona przez 2. ABCT 1. Dywizji Piechoty z Fort Riley w stanie Kansas.

Czytaj także: Amerykański pancerz przybył do Gdańska [Defence24.pl TV]

W styczniu 2017 roku rozpoczął się przerzut do Polski sił sojuszniczych. Proces ten jest wynikiem decyzji ogłoszonych w trakcie Szczytu NATO w Warszawie i został zapoczątkowany przez wojska amerykańskiej 3. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej (ang. Armored Brigade Combat Team), która właśnie kończy swój dyżur i zostanie zmieniona przez 2. Pancerną Brygadową Grupę Bojową 1. Dywizji Piechoty, na co dzień stacjonującej w Fort Riley w stanie Kansas. Siły sojusznicze rozlokowane są zarówno we wschodniej, jak i zachodniej części kraju, co znacząco zwiększa potencjał obrony Polski oraz pozostałych państw tzw. wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ponadto zapewnia to możliwość skutecznego odstraszania.

gen. bryg. Stanisław Czosnek, dowódca 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej

Gen. bryg. Czosnek podkreślał w swojej wypowiedzi, że amerykańskie siły w Polsce otworzyły nowy rozdział we współpracy pomiędzy obydwoma krajami, a wzmocnienie to pozwala również na modyfikacje krajowego systemu obrony, który jest dostosowywany do wyzwań obecnej sytuacji geopolitycznej. "Obecność ta wzmacnia nie tylko nasz kraj, jest także wzmocnieniem dla całego regionu oraz Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wspólnie pokazujemy rosnącą w siłę więź transatlantycką. Polska przyjmuje szczególną rolę w regionalnym systemie bezpieczeństwa. Jest centralnym punktem przerzutu i rozmieszczenia wojsk amerykańskich na wschodniej flance NATO" - podkreślał dowódca 11LDKPanc.

Czytaj także: Polsko-amerykańskie strzelanie artyleryjskie

Na pytanie dziennikarzy o wybór miejsca stacjonowania amerykańskich żołnierzy w Żaganiu, gen. bryg. Czosnek odpowiedział, że 11. Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej jest wyposażona w nowoczesny sprzęt, między innymi czołgi Leopard 2A4 i 2A5 oraz kołowe transportery opancerzone Rosomak.

Nasze jednostki przez co najmniej trzy lata były i są wydzielane do zestawu sił natychmiastowego reagowania NATO (tzw. szpicy). To z kolei daje duże możliwości zarówno jeśli chodzi o ćwiczenia, jak i ewentualne współdziałanie. Drugi powód jest częściowo powiązany z pierwszym. Jak wskazano wcześniej, Amerykanie wykorzystują istniejącą polską infrastrukturę. W regionie stacjonowania 11. Dywizji znajduje się zarówno infrastruktura logistyczna, jak i poligony, włącznie z ośrodkiem szkolenia poligonowego Żagań-Świętoszów, bardzo przydatnym w szkoleniu wojsk pancernych.

gen. bryg. Stanisław Czosnek, dowódca 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej

Zdaniem wszystkich uczestników konferencji mijający okres dziewięciu miesięcy obecności 3. ABCT w jednostkach Czarnej Dywizji, to czas, który nie został zmarnowany. "Polska jest środkiem ciężkości dla amerykańskiej armii w Europie" – stwierdził dowódca sił lądowych USA w Europie, gen. broni Ben Hodges. Podkreślił, iż wszyscy w NATO zdają sobie sprawę z tego, że muszą sobie wzajemnie pomagać. "Nikt nie jest w stanie obronić się sam. Zależymy od siebie" – podkreślił.

Czytaj także: US Army Europe cofa wcześniejsze deklaracje ws. lokalizacji brygady artylerii

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
Zwolennik Armii UE w NATO
niedziela, 1 października 2017, 23:59

***"Polska jest środkiem ciężkości dla amerykańskiej armii w Europie" – stwierdził dowódca sił lądowych USA w Europie, gen. broni Ben Hodges.*** Jak to rozumieć? W Ramstein jest druga co do wielkości baza lotnicza USA, 75.000 żołnierzy, w Stuttgarcie jest siedziba AFRICOM i EUCOM, ale w Polsce jest "SRODEK"? USA chcą doprowadzić: 1. do rozpadu Rosji na kilka państw przy przejęciu bogactw naturalnych przez koncerny amerykańskiego imperium 2. do wytworzenia takiego samego zagrożenia dla Jedwabnego Szlaku jak dla chińskich morskich szlaków handlowych 3. do podporządkowania sobie UE i do upadku euro. Temu podporządkowane jest wszystko, co USA robią w pasie od Międzymorza po zachodnie Chiny. Min. chcą USA doprowadzić do chaosu wojennego jak na Bliskim Wschodzie by podpalać euro od wschodu oraz chcą min. polskimi rękoma organizować dywersję przeciw Rosji i Chinom, co oznacza dla nas pewność rosyjskiej samoobrony i odwetu (mieszkając w dużym polskim mieście szukałbym już dla siebie mieszkania poza miastem). Przy tym USA od ponad 30 lat wiedzą, że swą obecnością w Polsce pozbawiają nas bilionów z hubu Jedwabnego Szlaku w Polsce i dlatego maskują swą obecność w Polsce jako "Tarcza Antyrakietowa" i jakieś tam rotacyjne oddziały. Wszystko po to, by uniknąć sytuacji, w której rząd USA prosi nasz rząd o prawo założenia bazy USA w Polsce, bo wówczas w negocjacjach musiałyby wypłynąć straty Polski z tytułu omijania nas przez Jedwabny Szlak. Dlatego USA nigdy nie będą chciały Polski silnej i zamożnej, bo taka Polska mogłaby powiedzieć USA "NIE" tak jak to zrobiły Francja czy RFN przy okazji napaści USA na Irak i wynajmowania się na amerykańską izbę tortur. Dlatego gen. Hoges będzie pamiętał o błyskotkach dla tubylców i przetłumaczonej mu strofie: "Polsko, Ciebie błyskotkami łudzą, pawiem narodów jesteś i papugą". W naszym interesie jest wspieranie NATO i armii UE, jak największa integracja z zach. UE, ale trzymania się z dla od koncepcji Międzymorza (w tym Ukrainy) angażowania się w sabotaż, dywersję itp. przecie Rosji i Chinom. Tak jak my i UE musimy bronić USA tak samo USA muszą bronić UE i nas - w ramach NATO. NATO nie jest jednak własnością USA i jest sojuszem obronnym. W interesie Polski leży wycofanie odziałów USA z Polski.

Patriota
piątek, 29 września 2017, 16:35

Nowoczesny sprzęt...powiedzmy sobie szczerze Leopard 2a4 to już nie jest żaden nowoczesny sprzęt 2a5 też się już do tej nowoczesności nie za bardzo zalicza

Teodor
piątek, 29 września 2017, 23:09

Pewnie chodzilo o inny typ pancerza.

polak mały
piątek, 29 września 2017, 20:36

Rosja do tej pory nie ma niczego lepszego więc nie przesadzaj.

pragmatyk
sobota, 30 września 2017, 15:47

Słowa Gen.Hodgesa zdecydowanie mijają się ze słowami naszego szefa MON ,że będziemy zdolni do samodzielnej obrony kraju.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama