Gen. Andrzejczak: My żołnierze, jesteśmy przygotowani do pionowej struktury dowodzenia

13 marca 2019, 16:37
Zrzut ekranu 2019-03-13 o 11.19.50
Fot. Sejm

Wprowadzana przez reformę systemu kierowania i dowodzenia, pionowa struktura, w której Sztab Generalny, to główny organ dowódczy, jest naturalna dla wojska. […] My żołnierze jesteśmy przygotowani do pionowej struktury – stwierdził gen. Rajmund T. Andrzejczak, szef Sztabu generalnego WP, podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Obrony Narodowej poświęconego tak zwanemu „małemu SKiD-owi” czyli przejściowej fazie reformy systemu dowodzenia.

Od grudnia 2018 roku obowiązują nowe przepisy, zgodnie z którymi Sztab Generalny WP z ciała doradczego MON stał się centralnym elementem systemu dowodzenia sił zbrojnych. Szef sztabu, którym jest obecnie gen. broni Rajmund T. Andrzejczak, stał się „pierwszym żołnierzem”, wyznaczanym na stanowisko naczelnego dowódcy na czas wojny. Podległy mu Sztab Generalny zyskał zwierzchnictwo nad Dowództwem Generalnym SZ, Dowództwem Operacyjnym SZ i Inspektoratem Wsparcia SZ.

Podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Obrony Narodowej generał Andrzejczak zreferował prace i plany jakie realizuje w ramach wprowadzania zmian systemu dowodzenia. - Jeżeli ja określam wytyczne, to potem to egzekwuję – stwierdził, podkreślając, że obecna sytuacja jest dla wojska „bardziej naturalna”, gdyż jaśniej określa zwierzchność i odpowiedzialność niż poprzedni system. Nadal jednak struktura niższych szczebli jest pozostałością po poprzednim rozwiązaniu i do czasu zakończenia zmian w SKiD należy usprawnić jej działanie w takim kształcie. Dlatego przeprowadzono liczne testy, warsztaty i działania związane ze sprawdzaniem skuteczności i spójności obecnego systemu.

Referując poszczególne zadania realizowane obecnie przez Sztab Generalny WP gen. Andrzejczak przedstawił też potrzebne zmiany w jego strukturze i systemie funkcjonowania. Jest to między innymi utworzenie nieetatowej dyżurnej służby operacyjnej, która zapewnia skuteczny przepływ informacji i płynną realizację zadań, dlatego generał chciałby utrzymać ją w docelowym systemie dowodzenia, przekształcając w strukturę etatową. Generał uważa również za niezbędne utworzenie stanowiska Dyrektora SGSZ.

Dyrektor Sztabu Generalnego zapewni pełną funkcjonalność w obszarach które, jak zdefiniowaliśmy, przynosiły największą dysfunkcję. Abyśmy mogli pomiędzy tymi kluczowymi obszarami wymieniać informacje. Taka funkcja pozwoli mi pełnić zadanie „pierwszego żołnierza”.

Gen. Rajmund Andrzejczak, Szef SGSZ

Według szefa Sztabu Generalnego kluczowe jest, aby przy reformie systemu dowodzenia zachować spójność i zgodność z systemami sojuszniczymi. Niezbędne jest też przygotowanie na sytuacje o znacznej dynamice zmian, które w obecnych czasach mogą szybko ewoluować z kryzysu w konflikt zbrojny. - Najbardziej skomplikowanym elementem na czas kryzysu i wojny hybrydowej jest zdolność Sztabu Generalnego do wykonywania wszystkich zadań w fazie kryzysu i ta struktura wychodzi naprzeciw tym wyzwaniom – podkreślił gen. Andrzejczak, zauważając, że kompetencje w tym zakresie Sztabu Generalnego powinny wybiegać poza czysto wojskowe kwestie, zazębiając się z innymi służbami, choćby w zakresie zabezpieczenia infrastruktury krytycznej.

Według Andrzejczaka, "najszybszy, najbardziej odczuwalny i zauważalny" postęp, jaki przyniosło przejęcie przezeń dowodzenia, nastąpił pod względem przygotowania i szkolenia sił zbrojnych na potrzeby obrony państwa oraz udziału w działaniach poza granicami. Jednak w tym zakresie potrzebne są istotne zmiany, obejmujące również tworzenie nowoczesnych rozwiązań, zapewniających szkolenie i trening żołnierzy oraz oficerów.

Należy odchodzić coraz bardziej od tego najprostszego, archaicznego sposobu szkolenia – biegania z plecakiem i bronią. Potrzebne są nowoczesne centra w których w konstruktywnych warunkach będziemy trenować, szkolić, sprawdzać, testować, ale również zachęcić naszych sojuszników, np. amerykanów do korzystania.

Gen. Rajmund Andrzejczak, Szef SGSZ

W zakresie szkolenia i przekształcenia, Sztabowi Generalnemu podlegać będą, po osiągnięciu gotowości operacyjnej, również Wojska Obrony Terytorialnej. Natomiast już obecnie w kompetencjach sztabu znalazły się Wojska Obrony Cyberprzestrzeni. Generał Andrzejczak podkreślił, iż jest to bardzo istotna i szeroka obecnie domena, wymagająca uwagi.

Pojawienie się nowej domeny Cyber. Wyzwanie przed którym stoi Sztab Generalny, to aby nie dotyczyło to jedynie obszaru militarnego. […] Chcemy aby ten system był połączony spójnie z całym obszarem cywilnym i tu spotykamy się z wieloma przedstawicielami innych armii, aby jak najszybciej i najbardziej dostosowane do polskich warunków takie rozwiązania zostały przygotowane. Mówimy tu o dokumentach prawnych regulujących ten obszar, ale również o doktrynie.

Gen. Rajmund Andrzejczak, Szef SGSZ

W zakresie doktryny, zmiany w strukturze dowodzenia, ale też w sytuacji międzynarodowej i sposobie prowadzenia działań wojennych wymagają jej dostosowania do realiów. Wymagają też aby zmiany tego typu były planowane i realizowane w sposób ciągły. Ze względu na jawny przebieg posiedzenia SKON, gen. Andrzejczak w wielu kwestiach musiał referować bardzo ogólnie, ponieważ dokumenty dotyczące np. mobilizacji i realizacji zadań w przypadku konfliktu są objęte wysokimi klauzulami tajności.

Szef Sztabu Generalnego podkreślił, że plany muszą być nie tylko kompleksowe, ale również sprawdzone i przetestowane w warunkach symulowanych. Wybiegają one bowiem znacznie poza sferę wyłącznie wojskową. W okresie konfliktu obejmują również mobilizacje przemysłu, instytucji państwowych i administracji. Jednocześnie zapewnił, że - w żadnej mierze Sztab Generalny nie będzie wychodził poza obszar cywilnej kontroli. Ona ciągle pozostaje priorytetem - podkreślił Andrzejczak. 

Warto na koniec przypomnieć, że obecny system dowodzenia nie jest rozwiązaniem docelowym. W ramach „dużego SKiD” mają m. in. zostać przywrócone odrębne dowództwa rodzajów sił zbrojnych, które zniosła reforma z roku 2013 r. Jednak ostateczny kształt struktury może jeszcze ulec zmianie.

JS/PAP

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
la..la
piątek, 15 marca 2019, 15:11

Pamięć jest krótka. Taki Sztab Generalny istniał dawno, nawet w PRL. Tylko najlepiej zapomnieć o swoich poprzednikach, tak jak to miało miejsce jesienią 2018, kiedy na 100-lecie SG WP nie zaproszono byłych szefów sztabów. Wstyd i żenada.

Prezes
piątek, 15 marca 2019, 06:28

Dyrektor Sztabu Generalnego. A będzie choć jedna fajna sekretarka?

Pawel87
czwartek, 14 marca 2019, 16:50

Tak tak dalej życie w swojej bajce i powolujcie wirtualne dywizje po przesunięcie jednostek z innych dywizji do 18 nie tylko nietworzy nowej a i i osłabia 16 i niezależna 21 bsp. powołanie dowództwa i batalionu dowodzenia to tworzenie etatów głównie sztabowych około 800 etatów z czego 300 oficerów 300 pdf i 200 szeregowych. Czyli standard na skalę mon 42 tys szer. 35 pdf 23 oficerów czyli oficer dowodzi 1.5 pdf i 2 szeregowymi tym się zajmijmy. Bo dużo wodzów a mało Indian

obserwator
czwartek, 14 marca 2019, 14:48

zatem szczebel strategiczno-polityczny - zaangażowany w codzienne dowodzenie , życzę powodzenia

ROBERT T.
czwartek, 14 marca 2019, 14:26

Współgrać musi wszystko: wykształcenie i doświadczenie dowódców i żołnierzy oraz ich wyszkolenie na nowoczesnym sprzęcie na symulatorach i w polu. Na dziś proszę Pana Generała i ,,danie kopa modernizacji" poprzez pogonienie Inspektoratu Uzbrojenia oraz gestorów.

fhdfhghhhhhdj
czwartek, 14 marca 2019, 10:57

@Rzyt - zgoda, że jednostki muszą być elastyczne jak guma i przygotowane na każdą ewentualność. Jednak jesli chodzi o ćwiczenia symulacyjne to absolutnie nie można się z tobą zgodzić. Ćwiczenia symulacyjne nie są zastępstwem w stosunku do ćwiczeń kondycyjnych i ćwiczeń w terenie. Ćwiczenia symulacyjne służą głównie rozwojowi myślenia taktycznego, operacjnego, strategicznego. Dodatkowo przyśpieszają szkolenie, a to dlatego, że na ćwiczeniach symulacyjnych w krótszym czasie, przy niższych kosztach można przerobić więcej przypadków. Jednak zwieńczeniem ćwiczeń smulacyjnych powinn być zawsze ćwiczenia w terenie. Po ćwiczeniach symulacjnych żołnierz idzie wstępnie przygotowany (operacyjnie, taktycznie, zawodowo, itd.) na ćwiczenia praktyczne w terenie, dzięki temu ćwiczenia w terenie dają lepsze rezultaty.

Ela
czwartek, 14 marca 2019, 02:46

Serio Panie generale? A my sprzątaczki jesteśmy przygotowane do sprzątania!

seitz
środa, 13 marca 2019, 22:16

Generał Andrzejczak budzi zaufanie. Profesjonalista na właściwym miejscu. Gość z wizją.

Rzyt
środa, 13 marca 2019, 18:06

I to jest twój błąd 'zolnierzu' jednostki maja być elastyczne jak guma. Legie rzymskie miały umieć sobie radzić przy stracie wodza nawet, Wehrmacht to samo plan, planem ale dowódcy liniowi mieli duży wpływ na rozwój wydarzeń w przeciwieństwie do nas np. Kutrzeba. Bieganie z plecakiem jest bardzo ważne by mieć kondycję na polu walki. Wylacza nam GPS i elektrownie to co będziesz robić z cyber armią? My prąd tracimy pierwszego dnia wojny na dzień dzisiejszy. Nawet głupia burza słoneczna będzie i co wtedy zrobisz...wyslesz wojsko na symulator? Armia ma być gotowa na każdy scenariusz łącznie z atakiem hord goblinow

Rezerwista
czwartek, 14 marca 2019, 10:40

W pełni zgadzam się z Tobą i popieram Twoje stanowisko. Pan Andrzejczak niech wreszcie wyjdzie z linii i zacznie myśleć jak strateg i polityk jednocześnie.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama