Francuzi zabili szefa afrykańskiej Al-Kaidy

6 czerwca 2020, 16:20
1024px-Reaper_UAV_Takes_to_the_Skies_of_Southern_Afghanistan_MOD_45151418
Fot. Tam McDonald/MOD

Minister obrony Francji Florence Parly potwierdziła w piątek, że francuski kontyngent w Mali zlikwidował 3 czerwca szefa Al-Kaidy w Afryce Płn., Abdelmaleka Droukdala. Legendarny dowódca islamistów został zabity w zasadzce k. miasta Tessalit na północy kraju.

Jak zaznaczyła francuska minister w swym tweecie: "wraz z 50-letnim Droukdalem armia francuska zneutralizowała też grupę jego bliskich współpracowników". Nie podała jednak żadnych dalszych szczegółów. Pochodzący z Algierii, "Abdelmalek Droukdal był członkiem ścisłego kierownictwa Al-Kaidy, odpowiedzialnym w za Al-Kaidę w krajach islamskiego Maghrebu (AQMI) oraz operacje prowadzone w Sahelu wzdłuż południowych obrzeży Sahary" - podkreśliła szefowa francuskiego MON. Wyjaśniła też, że operacja, która przyniosła likwidacje groźnego dowódcy, jest częścią szerszej akcji oczyszczania obszarów na północy Mali przez liczący 5 tys. żołnierzy kontyngent francuski . "19 maja — napisała — francuscy wojskowi schwytali Mohameda el Mrabata, który jest weteranem dżihadu w Sahelu tropikalnym".

W ostatnich miesiącach francuskim oddziałom udało się zlikwidować łącznie ponad 500 dżihadystów — pisze AFP, powołując się na zaufane źródła wojskowe. Dżihadyści są odpowiedzialni za blisko 4 tys. ofiar śmiertelnych, jakie pociągnęła za sobą działalność Al-Kaidy w Mali, Nigrze i Burkinie Faso w ciągu ostatniego roku.

Abdelmalek Droukdal (bądź Droukdel), znany również jako Abou Moussab Abdelwadoud, był z zawodu inżynierem. Walczył wcześniej w Afganistanie. Gdy pod koniec 2004 r. objął funkcję emira salafickiej grupy nauczania (kaznodziejstwa) i walki, stosunkowo szybko przekształcił ją w lokalną gałąź Al-Kaidy. Powstanie AQMI ogłoszono w 2007 r. - przypomina agencja AFP.

Północne rejony Mali zostały opanowane grupy dżihadystów związane z Al-Kaidą w marcu i kwietniu 2012 r. Islamiści zostali stamtąd wyparci w wyniku francuskiej interwencji zbrojnej, rozpoczętej w styczniu 2013 r. Jednak całe obszary kraju wciąż pozostają poza kontrolą sił malijskich, francuskich czy oenzetowskiej misji Minusma.

Od 2015 roku akty przemocy na północnym wschodzie Mali były coraz częstsze. Przemoc rozprzestrzeniła się na rejony centralne Mali oraz na sąsiednie państwa Niger i Burkina Faso. Wojska malijskie prowadzą od wielu miesięcy na pograniczu Nigru i Mali wspólną operację z udziałem armii Nigru. Niezależnie od tych działań, swoją operację na południu kraju prowadzą też siły francuskie; armię wspiera francuska brygada antyterrorystyczna.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
Śliwka Estonka
niedziela, 7 czerwca 2020, 13:09

Pluton chłopaków pojechał do mali gdzie testował bojowy pojazd i zrobili nim 1800 km .

Me
niedziela, 7 czerwca 2020, 10:27

Faktem jest, ze wojska Francji sa potega, w porownaniu z wieloma... oraz regularnie walcza. Niestety, nie jt to prawda o nas.

Ślązak
sobota, 6 czerwca 2020, 18:32

W jakiś przynajmniej symboliczny sposób te działanie powinna wspierać cała UE i NATO w tym Polska

Gagatek
niedziela, 7 czerwca 2020, 14:34

Francji na tym z pewnością nie zależy ponieważ ma tam swoje własne interesy, z resztą w swoich byłych koloniach np złoża uranu w niedalekim Nigrze, gdyby faktycznie zależało Francuzom na tym aby pokonać tych terrorystów, to w parę tygodni by to zrobili, a tak- jest wojna to jest interes, ktoś musi płacić surowcami za obecność wojsk francuskich

Ślązak
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 13:03

masz rację, ale jednak zwalczać terorystów możemy razem jak zechcą

Yunior
niedziela, 7 czerwca 2020, 12:35

Tak dla zagospodarowania zbędnych kilkunastu milionów euro?

Cao Bang
niedziela, 7 czerwca 2020, 03:13

Przecież jest misja europejska EUTM Mali, oraz francuska Barkhane. Obydwie kierowane i organizowane przez kraje Europy zachodniej. Jak widać dają sobie radę. NATO jest zdominowane przez Amerykanów, a Polska będzie zawsze realizować politykę USA. To po co Europejczykom taka "pomoc" na Sahelu?

Ślązak
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 13:01

Jak Francja albo Niemcy robią coś pożytecznego dobrze to im pomóc żeby nie być tak ciągle na nie nie z nimi

Hhhbcdfhhgg
niedziela, 7 czerwca 2020, 00:48

Wspierają. Polska chyba nawet miała tam 300 żołnierzy.

Ślązak
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 12:59

Na pewno?

Tweets Defence24