Reklama
Reklama

Francuzi kupują "rakietowy" okręt podwodny

9 maja 2018, 14:05
barracuda_D
Konwencjonalna wersja okrętu typu Barracuda - Shortfin Barracuda. Fot. Naval Group

Ministerstwo obrony Francji potwierdziło zamówienie na kolejny już, piąty okręt podwodny typu Barracuda. Jednostka będzie wyposażona między innymi w pociski manewrujące NCM/MdCN. Taki sam zestaw uzbrojenia, jaki otrzymają Barracudy, jest przez Francuzów proponowany Polsce wraz z jednostkami Scorpène w programie okrętu podwodnego nowego typu Orka.

Zgodnie z komunikatem resortu obrony Francji, na początku maja resort podjął decyzje w sprawie dwóch dużych programów zbrojeniowych. Pierwszym jest modernizacja śmigłowców szturmowych Tiger do standardu Mk 3. Drugim natomiast jest zamówienie piątego z sześciu planowanych atomowych okrętów podwodnych typu Barracuda.

Szefowa resortu obrony Francji Florence Parly zwróciła uwagę, że realizacja programu okrętu podwodnego pozwala na zwiększenie zdolności uderzeniowych oraz lepsze wykorzystanie sił specjalnych. W oficjalnym komunikacie resortu obrony Francji przypomina się, że cztery pierwsze jednostki zostaną zgodnie z planem dostarczone do końca okresu planowania rozwoju sił zbrojnych w latach 2019-2025, pozwalając tym samym na stopniowe wycofywanie jednostek typu Rubis.

Francuzi posiadają obecnie sześć uderzeniowych atomowych okrętów podwodnych typu Rubis, i zamierzają je zastąpić taką samą liczbą jednostek nowej generacji. Decyzja o zamówieniu kolejnego okrętu jest potwierdzeniem determinacji do realizacji programu okrętów podwodnych, będącego priorytetem francuskiego resortu obrony. La Tribune pisze, że kontrakt na ostatni, szósty okręt spodziewany jest w 2019 roku. Z kolei dostawa pierwszego jest opóźniona – planowano ją w 2017 roku, obecnie przewiduje się jej realizację na rok 2020.

Nowe francuskie uderzeniowe okręty podwodne będą uzbrojone między innymi w pociski manewrujące typu MdCN/NCM, pozwalające na zwalczanie celów lądowych na odległościach znacznie ponad 1000 km. W kwietniu 2018 roku rakiety tego typu zostały po raz pierwszy użyte bojowo w Syrii, odpalono je z fregaty FREMM. Oprócz tego Barracudy będą wykorzystywać także pociski przeciwokrętowe SM39 Exocet i ciężkie torpedy F21.

Taki sam zestaw uzbrojenia jest proponowany przez Francuzów Polsce wraz z okrętami podwodnymi Scorpène, w programie okrętu podwodnego Orka. Na niedawnym spotkaniu z polskimi dziennikarzami kontradmirał Didier Maleterre, odpowiedzialny za relacje międzynarodowe w Marine Nationale, stwierdził: „okręt który Wam proponujemy, będzie miał praktycznie te same zdolności bojowe jak Barracuda, ponieważ będzie posiadał takie samo uzbrojenie: SM-39 Exocet - rakiety przeciwokrętowe, F21 ciężkie torpedy, MdCN rakiety manewrujące. To oznacza, że Polska będzie posiadała najsilniej uzbrojony okręt o napędzie diesel-elektrycznym spośród wszystkich krajów NATO”.

Przedstawiciele francuskiej Generalnej Dyrekcji ds. Uzbrojenia potwierdzili ofertę pocisków NCM dla Polski zaznaczając, że są proponowane wyłącznie wraz z okrętami podwodnymi Scorpène. Z kolei Australia zdecydowała się na zakup dwunastu konwencjonalnych okrętów podwodnych typu Shortfin Barracuda 1A, opracowanych przez koncern Naval Group w oparciu o rozwiązania okrętów budowanych dla francuskiej marynarki wojennej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 104
Reklama
kolega z przemysłu
czwartek, 17 maja 2018, 01:35

Kolego z TKMS, o ile pamiętam nie jesteśmy na ty. Wątpię żeby Kolega miał zamiar się dzięki moim odpowiedziom „podszkolić i pisać mniej bzdur” gdyż albowiem Kolega jest zadaniowany żeby pisać wyłącznie argumenty na rzecz TKMS i przeciw jego konkurentom. Tym niemniej dla innych czytelników D24, odpowiedzi na Kolegi pytania: 1. DGA współfinansowało rozwój AIP FC2G, jak można przeczytać na D24 (w artykule pod którym Kolega Neptun aktywnie komentował, zakładam więc, że czytał Kolega artykuł, czy tylko plułjaden w komentarzach), a także zakwalifikowało ten napęd zgodnie ze swoimi standardami i procedurami (tym samym ręcząc za jego jakość). 2, 3 i częściowo 4. Żaden z okrętów typu Scorpene na dzień dzisiejszy nie pływa z zainstalowanym AIP FC2G. Napęd ten zostanie zainstalowany na pierwszym okręcie, który zostanie zamówiony w wersji z takim napędem (tak samo zresztą jak każdy inny nowatorski napęd kiedyś w historii swojego rozwoju. Był np. taki czas kiedy żaden okręt nie pływał z AIP PEM FC Siemensa). 4 i dalej. Pytanie o obecność generatorów Diesla na okręcie z AIP to chyba tzw. „jaja” z Kolegi strony, bo nie wierzę że Kolega nie rozumie istoty napędu AIP. Na wszelki wypadek pozwolę sobie Koledze Neptunowi przypomnieć. AIP jest systemem napędu pomocniczego na pokładzie okrętu podwodnego. Stąd też na pokładzie Scorpene, tak jak i na pokładzie promowanego przez Kolegę OP t. 212CD, będą generatory spalinowo-elektryczne. Moim zdaniem 2, a nie 4, dokładnie tak samo jak na 212CD (pojedynczy genset jakoś się nie sprawdził, co zauważyli Norwegowie, nieprawdaż?). To one razem z baterią akumulatorów, stanowić będą cały czas podstawowy napęd okrętu podwodnego (a nie AIP „którego nie ma”, „z jakim żaden okręt nie pływa”, etc.). Pozwoli więc Kolega że to ja zadam parę pytanek na Kolegi poziomie o napęd podstawowy (nie o pomocniczy AIP) promowanego przez Kolegę dla MW okrętu 212CD: 1. Jak tam TRL (poziom gotowości technologicznej) baterii akumulatorów litowo-jonowych stanowiących część głównego systemu napędu okrętu 212CD? Pewnie coś w okolicach 5 czy 6, co nie? Ile jeszcze lat pracy zanim system będzie operacyjny? Zdążycie do 2025? Jak tam z ryzykiem pożaru (vide amerykański ASDS w 2008 r.), już opanowane? 2. Ile na świecie jest 212CD z litowo-jonowymi bateriami akumulatorów? 3. Na jakim okręcie \"system baterii akumulatorów litowo-jonowych był widziany\"? 4. Jaka Navy już zakupiła OP z bateriami litowo-jonowymi akumulatorów? 5. Pytanie o AIP i generatory pomijam, bo jest durne. Nawet marketingowcy TKMS nie naciskają na wykorzystywanie wyłącznie AIP, który jest napędem PO-MO-CNI-CZYM, bez którego okręt będzie pływał całkowicie sprawnie (nawet chyba okręt TKMS – a propos, co tam z awariami baterii akumulatorów na 212A niemieckiej MW, już ponaprawiane? Bo słychać że nie…). 6. Na ilu niemieckich OP na świecie zostały zintegrowane przez TKMS (w Izraelu robił to ktoś inny) rakietowe pociski manewrujące? Jakiekolwiek? Swoją drogą, czy Kolega na poważnie chce wciskać ludziom kit, że na dwa lata przed wejściem pierwszej Barracudy do służby integracja pocisku rakietowego NCM nie została na okręcie przeprowadzona? Rozmawiamy między ludźmi poważnymi, czy jesteśmy zadaniowani do ogłupiana ”ludu”? 7. W ilu krajach NATO używane są okręty podwodne 212CD z litowo-jonowymi bateriami akumulatorów, z rakietami lub bez - zero!!!???

Davien
piątek, 18 maja 2018, 00:43

Dobre, dodam tylko od siebie ze w baterie litowo jonowe bawi sie tez Japonia znacznie dłużej niz Niemcy i jeszcze nie maja efektów

Neptun
poniedziałek, 14 maja 2018, 11:34

Kolego z przemysłu - DGA wg definicji: The Direction générale de l’armement (DGA; English: Directorate General of Armaments), is the French Government Defense procurement and technology agency responsible for the program management, development and purchase of weapon systems for the French Army. Wytłumacz mi w jaki sposób instytucja odpowiedzialna za zakupy sprzętu i uzbrojenia dla Armii Francuskiej czyli DGA zagwarantuje Polsce prawidłową, zgodną z budżetem, czasem i jakością dostawę systemu AIP skoro taki system nie jest używany we Francuskiej Marynarce Wojennej a DGA nie będzie stroną umowy przy dostawie AIP. Kto poniesie koszty rozwoju? DGA czy końcowy klient czyli my? Kto zapewni części zamienne przez ponad 30 lat dla systemu który nie jest używany nigdzie na świecie - DGA? Podstawowe pytanie kto za tą unikatową rafinerię na pokładzie zapłaci - DGA? Jestem pewien że na pewno nie. Skoro AIP był widziany (WOW) zatem jeszcze kilka pytań do kolegi z przemysłu dzięki którym jeśli udzielisz odpowiedzi będę mógł się podszkolić i będę pisał mniej bzdur (tylko proszę o konkrety): 1. Ile na świecie jest Scorpene z AIP? 2. Na jakim okręcie wspomniany przez kolegę \"system AIP był widziany\"? 3. Jaka Navy już zakupiła OP AIP FC 2GEN? Skoro Scorpene oferowany PL to okręt AIP to po co 4 diesel-generatory? 5. Na ilu OP na świecie zostały zintegrowane pociski rakietowe NCM? 6. W ilu krajach NATO używane są okręty podwodne Scorpene AIP lub bez, z rakietami lub bez - zero!!!???

kolega z przemysłu
sobota, 12 maja 2018, 19:58

Oj, boli was tam w TKMSie że Francuzi oferują to, czego chce MON: rakiety manewrujące i okręty podwodne, w jednym działającym rozwiązaniu. Wy tego nie oferujecie, bo nie macie rakiet. Podnosi się więc lament jak to NCMy nie istnieją (coś było ostatnio w Syrii na ten temat), lecą za krótko (skąd możecie to wiedzieć?), nie są zintegrowane (też tego nie wiecie, wszyscy widzą za to że poważna stocznia - Naval Group - kończy budowę pierwszego okrętu wyposażonego w NCMy dla poważnego klienta, więc pewnie coś z tą integracją zrobili, nie?), etc. A tak w ogóle to rakiety manewrujące są zupełnie nieważne. Serio. MON pewnie się myli, że ich chce. Najważniejszy jest za to AIP, oczywiście tylko niemiecki (drogi i awaryjny). Francuski AIP \"nie istnieje\" (znowu, skąd to możecie wiedzieć?). Otóż istnieje, widziało go w działaniu parę osób z polskiego przemysłu, widzieli go też fachowcy z MON, i nie słychać żeby uznali że \"nie istnieje\". Dodatkowo DGA gwarantuje, jak słychać, jego działanie, ale też pewnie nie wiedzą o czym mówią, bo kolega z polskiego TKMS wytłumaczy im, że ich AIP \"nie istnieje\". Proponuję skoncentrować się na swojej pracy, a nie na służbowym pisaniu bzdur o rzeczach, o których nie wiecie (bo nie możecie mieć o nich danych, posiadanych wyłącznie przez francuski przemysł i administrację rządową, a udostępnianych w Polsce tylko MON i państwowemu przemysłowi). Zamiast wyrabiać normę komentarzy na D24 i twitterze może np. kolega podoradzać swoim niemieckim ziomkom jak zapewnić dostępność do działań operacyjnych któregokolwiek z okrętów podwodnych Deutsche Marine, mają z tym chyba problemy.

Boczek
wtorek, 22 maja 2018, 20:30

Macierewicz to nie MON i tym wszystko wskazuje na to, że mamy powrót do rozsądku i ponowny rozdział CM i OP, tym bardziej że problemy z Suffrenem i MdCN, który jak MdCN SL w ogóle nie istnieje. ### Ale od początku: ### Macierewicza i jego Scorpène wyhamowały następujące rzeczy: - opór w naszej MW, tu ryzyko projektu z powodu braku AIP i nareszcie powoli przebijające się zrozumienie konieczności przejścia na stal amagnetyczną ### - ryzyko zablokowania projektu w formie transakcji wiązanej (CM+OP) przez UE ze wzgledu na nieuczciwą konkurencję. Mogło by to oznaczać konieczność rozpoczęcia postępowania ponownie za np. 2 lata i tym samym ewentualne zamówienie za 3-4 lata ### - wygląda na to, że oferowana cena powaliła samego Macierewicza z nóg. ### ... ufff ### 1. Syria pokazała, że do integracji MdCN SL jeszcze daleka droga, skoro pociski niby już zintegrowane utknęły w wyrzutniach. Co będzie jak utkną w WT? ### 2. Kończą? Przesunęli o 2-3 lata i tym samym MdCN SL poszedł do tyłu. 3. \"Najważniejszy jest za to AIP, oczywiście tylko niemiecki (drogi i awaryjny).\" - Po co te bzdury? Jest to najtańszy system FC i do tego bezawaryjny i de facto bezobsługowy o najmniejszych kosztach eksploatacji i ponadto paliwa(!). Czy jeden ze 130 zainstalowanych modułów AIP-FC, na 35 OP będących w służbie OP i w sumie w ciągu ostatnich 50 lat na ponad 170 OP miały jakiekolwiek problemy? 4. \"podoradzać swoim niemieckim ziomkom (a jak, jak wychodzą argumenty to ad personam) jak zapewnić dostępność do działań operacyjnych któregokolwiek z okrętów podwodnych Deutsche Marine\" - nie rozumiem o co chodzi? Czy my zamawiamy Deutsche Marine. Coś ci się chyba pokręciło. ### A jeżeli chodzi o poważne podejście do sprawy, to trudno byłoby wytłumaczyć komuś rozsądnemu, dlaczego w chodzimy w strategiczny projekt z kimś, kto sobie z budową OP nie radzi - ani u siebie ani u klienta. Suffern 2-3 lat spóźnienia ( najpierw 2017, potem 2018, a teraz już 2020), Brazylia 3 lata, Indie 5 lat. ### Ważne aby przypomnieć, że rok 2020 jest decydujący o kontynuacji lub zerwaniu Shorfin Barracuda w Australii, lub wysokich o karach. Zweryfikowane muszą zostać m.in. sygnatury akustyczne kadłuba w realu (bolesne doswiadczenie z Collinsa). Tu tym razem nie będzie można, jak to zwykle jest we Francji (syndrom PGZ), przyjąć na służbę niegotowego OP, bo przed Australijczykami się tego nie ukryje. To pociągnęłoby całą lawinę odszkodowań aż do USA, a w tym wymiarze oznaczałoby to bankructwo DCNS. \"If the testing on the not yet launched Barracuda has not been compleeted by 2020 it will be difficult for Naval Group to adequatly design an \"cut steel\" on a settled Australia\'s Future Submarine prototype by Australia\'s 2022 milestone.\", \"France has not the advance of Britain in relying on some US technology transfer to develop world\'s best practice reactors for submarine.\" Czy chcemy w to jeszcze wejść? Ale jak Boczek tłumaczy, prosi, ostrzega to nikt się go nie słucha. ;)

1234
niedziela, 13 maja 2018, 02:00

Czyżby puściły nerwy, kolego z przemysłu? Zamiast szkalować, podważ wiarygodnie to co piszę. Niemiecki AIP jest używany obecnie na 27 okrętach, w tym w 4 flotach NATO, a kilkanaście kolejnych okrętów z tym systemem jest w budowie lub zostało zamówionych. A francuska AIP MESMA? Jeden jedyny egzemplarz trafił na pakistańską Agostę, a dwa następne rdzewieją od lat na nabrzeżu. Dlaczego? Francuski AIP 2 generacji? Oczywiście, że istnieje i byli nawet tacy co go widzieli - instalację testową złożoną z japońskich podzespołów i… niemieckich ogniw paliwowych Siemensa. To ta sama firma, która produkuje „drogi i awaryjny” system AIP dla niemieckich okrętów podwodnych! Francuska była przy tym tylko prezentacja zapewniająca, że instalacja zmieści się na okręcie i będzie działała. „Naval Group kończy budowę pierwszego okrętu wyposażonego w NCMy”? To chyba żart, nawet dowódca francuskiej marynarki Christoph Prazuk w to nie wierzy, skoro w lipcu 2017r. mówił przed francuskim Parlamentem o problemach z pierwszą Barracudą i konieczności przesunięcia jej wodowania z 2017r. na rok 2020. Nie ma okrętu, nie ma więc rakiet MdCN SL, a skoro blamażem zakończyła się także próba operacyjnego użycia ich nawodnej wersji, to dalsza dyskusja na ten temat jest bezprzedmiotowa. Może właśnie z tego powodu polski MON przetarł oczy i szuka Orki dalej? Gdyby bowiem, drogi kolego z przemysłu, MON chciał rzeczywiście tego co oferują Francuzi, to decyzja Macierewicza o zakupie Scorpene z końca 2017r. byłaby realizowana i nie musielibyście zarzucać polskiej prasy jadowitą agitką na temat waszej oferty. Scorpene jest wprawdzie konstrukcją przestarzałą, ale nie aż tak złą, żeby do jej sprzedaży używać szantażu suwerennego państwa. A tak przy okazji, to co piszę wynika z mojego przekonania i wiedzy, a nie dla prowizji ze sponsorowanego artykułu, dla kolacji zakrapianej francuskim winem, czy z tytułu zobowiązań wynikających z nadania francuskiej Legii Honorowej.

Davien
poniedziałek, 14 maja 2018, 04:52

Panie 1234, Niemiecki AIP jest uzywany wyłacznie na okrętach produkcji Niemieckiej, zadne inne państwo go nie wybrało do OP własnej konstrukcji. Wybierali inne, jak Stirling i rozwijają ogniwa z reformerem(Japonia) . Po drugie co do Scorpene to jest to rówieśnik niemieckiego 212A wiec jak przestarzała:) Po trzecie AIP nie jest najwazniejszy dla OP, podobnie jak pociski manewrujące, wiec wybieranie okrętu przez pryzmat jednego czy drugiego to taka sama głupota. Po tzrecie Francuzi nie stosuja szantażu, po prostu nie mająz amiaru przerabiać innych okretówpodwodnych by mogły odpalać MdCN wiec..

Boczek
wtorek, 22 maja 2018, 20:38

\"Panie 1234, Niemiecki AIP jest uzywany wyłacznie na okrętach produkcji Niemieckiej, zadne inne państwo go nie wybrało do OP własnej konstrukcji.\" ### Co to za argument i kolejna bzdura. A na jakich mają być zainstalowane, jeżeli prawie wszystkie z AIP OP na świecie to niemieckie - z wyjątkiem rosyjskich? ###

Davien
środa, 23 maja 2018, 05:09

Doprawdy? Jakos panie Boczek, Szwedzkie, japońskie Hiszpańske i inne OP nie korzystają z AIP z Niemiec wiec naprawde, myslałem że się pan na tym zna ale jak widzę... Jedyne OP z Niemieckim AIP to 212A i 214.

Boczek
czwartek, 24 maja 2018, 11:49

To ile tych szwedzkich, japońskich, hiszpańskich OP i AIP służy w innych w w ilu navy?

Boczek
czwartek, 24 maja 2018, 11:36

1. W sztukach, w ilości typów? Te inne kraje kręgu zachodniego to które?

Neptun
poniedziałek, 14 maja 2018, 12:14

Więc prawda jest taka że niemiecki AIP jest używany w 4 flotach NATO na okrętach wyprodukowanych w Niemczech i tak jak napisał 1234 razem na 27 okrętach na całym świecie + te obecnie budowane. Są używane także na okrętach produkcji greckiej, tureckiej i południowo-koreańskiej wyprodukowanych w tych krajach. Do tego jak wyobrażasz sobie działania OP bez AIP na Bałtyku? Możesz wyjaśnić?

Davien
poniedziałek, 14 maja 2018, 15:39

Panie Neptun niemiecki AIP jest uzywany wyłącznie na okrętach niemieckiej konstrukcji, tureckie czy koreańskie 214-ki to dalej nie ich włąsna konstrukcja tylko licencja. Jakos na Bałtyku działąja OP bez AIP i maja sie całkiem dobrze wieć juz moze daruj sobie, bo dla AIP, tak jak i dla CM nikt OP nie bedzie wybierał. Ciekawe czemu nikt naświecie nie idzie w slady Niemców ale właśnie Francuzów i japończyków z nowymi AIP

Boczek
wtorek, 22 maja 2018, 20:39

\"Ciekawe czemu nikt naświecie nie idzie w slady Niemców ale właśnie Francuzów i japończyków z nowymi AIP\" ??? To przecież i Francuzi i Niemcy idą w ślady Niemców.

Davien
środa, 23 maja 2018, 05:11

Doprawdy? Jakos i Francuzi i Japończycy idą w reformer a Niemcy zdaje sie nie. Do tego Japonia idzie też w kierunku AIP opartego na bateriach litowo-jonowych .

Boczek
czwartek, 24 maja 2018, 11:51

... ponadto wchodzą w FC - 50 lat po Niemcach.

Boczek
czwartek, 24 maja 2018, 11:38

Drogi Davienie, Niemiecki reformer to był już gotowy do służby - w raz z certyfikatami mil (2009), kiedy wszyscy inni uczyli się tego słowa.

Boczek
środa, 23 maja 2018, 01:48

Japończycy nie Francuzi. Sry

kolega z przemysłu
niedziela, 13 maja 2018, 21:50

Kolego 1234 (piszący nota bene wyłącznie na nutę \"tylko okręty 212 dla Marynarki Wojennej\"), fajnie byłoby trzymać się faktów: 1. AIP MESMA nie jest przedmiotem oferty dla MON. Gwoli ścisłości, zamontowane w Pakistanie są dwie, 2. Pierwsza Barracuda istnieje, wbrew opinii Kolegi (ostatnio nawet oglądało ją kilku polskich dziennikarzy, jak pisano m.in. na D24, ale może była to zbiorowa halucynacja?), istnieją jeszcze 3 kolejne, na różnych etapach budowy. Znowu gwoli ścisłości, wodowanie w 2019, przyjęcie do służby w 2020, 3. AIP FC2G nie wykorzystuje ogniw Siemensa. Swoją drogą, skąd ta informacja? może jakieś źródełko? 4. Blamaż pocisków manewrujących NCM w Syrii polega, zdaniem Kolegi, jeśli dobrze Kolegę rozumiem, na wystrzeleniu 3 pocisków i 3 trafieniach w cel, tak? (by the way, nie spieszyłbym się z rozpisywaniem o problemach technicznych przy tym strzelaniu, słychać, że powody były trochę inne). 4. Argument z szantażem Francji wobec Polski jest prześmieszny. Francuzi chcą dostarczyć okręty i rakiety manewrujące, dokładnie tak jak chce MON. Gdzie tu szantaż? Czy nie pojawia się on raczej w nawoływaniu niemieckich trolli (Boczek, Neptun, EUropa, Tajemniczy Don Pedro, etc., a i Kolegi argumenty w różnych postach zupełnie te same co ich…) „nie gadajcie z Francuzami, bo chcą wam sprzedać co chcecie, ale z nami, mimo że nie możemy wam sprzedać tego, czego chcecie (rakiet). To Francuzi są źli, bo nie chcą dać się zmusić do sprzedaży wyłącznie rakiet”? czy to nie jest szantaż? Mniej zapiekłości, więcej faktów jeśli można prosić na przyszłość.

1234
poniedziałek, 14 maja 2018, 09:58

No i nie podważyłeś...!!

Neptun
piątek, 11 maja 2018, 22:19

Cały ten krzyk o pociski manewrujące dla okrętu podwodnego bez napędu AIP, a takim jest Scorpene, jest pozbawione sensu. Czy okręt z \"kłami\" ma na pozycję \"odstraszania\" iść ze sterczącym z wody szybem ssania chrap? Francuski MON i ich Navy nie jest zainteresowana systemem AIP dla okrętu podwodnego z prostego powodu iż posiadają tylko okręty z napędem atomowym i system AIP nie jest im do niczego potrzebny. Zatem wszelkie prace nad AIP wynikają czysto z potrzeby rynku dla eksportowego Scorpene i wymagań przyszłego klienta zewnętrznego. Stąd też atrakcyjna marketingowo nazwa AIP FC 2 generacji. Piękna nazwa, tylko że pierwszej generacji nie było, a druga nie istnieje. NG nie ma wyjścia - choć mają jeszcze długą drogę przed sobą to muszą rozwijać tą technologię, gdyż inaczej przyszłość Scorpene jest czarna. Niestety prace i rozwój systemu AIP kosztują czas i pieniądze. To właśnie klient który się zdecyduje na kupowanie kota w worku poniesie całe ryzyko badań, prób, rozwoju i oczywiście wszystkie koszty związane z jego tworzeniem, bez żadnej gwarancji że dostanie okręt z AIP na pokladzie. Załóżmy jednak że ta rafineria (to nie błąd - AIP FC 2Gen to rafineria) będzie dostarczona wraz z okrętem. Kto zapewni dla tej kosmicznie drogiej, dedykowanej, okrętowej skomplikowanej okrętowej rafinerii części zamienne na 30+ lat czy \"obsolescence management\" - kto za to zapłaci,. Francuski rząd, MON czy NG? Przecież nikt z tego trio nie będzie tym zainteresowany gdyż takiego systemu nie będzie używał, a kompana na świecie można będzie ze świeczką szukać co w sumie w niczym nie polepszy sytuacji. Mówiąc zatem o nowoczesnym okręcie z nowoczesnym uzbrojeniem, nie wolno zapominać że to musi być okręt AIP i to z prawdziwym a nie fikcyjnym czy obiecanym w przyszłości. I to właśnie AIP dla Orki jest wymogiem krytycznym, równie ważnym co jego uzbrojenie.

1234
sobota, 12 maja 2018, 12:17

Neptun, bardzo trafny komentarz, tylko ilu naszych decydentów to rozumie??

De Retour
sobota, 12 maja 2018, 10:09

Oprócz. FC- 2G jest jeszcze MESMA, więc mamy wybór między DWOMA systemami AIP w ofercie NG.

1234
sobota, 12 maja 2018, 12:15

To wybór między rafinerią a kotłownią na pokładzie.

Davien
poniedziałek, 14 maja 2018, 04:55

No i jakoś np Japonia budujaca jedsne z najlepszych klasycznych OP na swiecie wybrałą Stirlinga i pracuje włąsnie nad tą\"rafinerią\" a PEM nie chcieli, ciekawe czemu? Bo na pewno nie ze względu na technologie:))

Boczek
wtorek, 22 maja 2018, 20:42

Davien znów. Japońskie należą ewidentnie do najgorszych na świecie, a chyba nawet wprost takie są - i teraz udowodnij mi, że jest inaczej. Czas start.

Davien
środa, 23 maja 2018, 05:13

Doprawdy? A niby to czemu są najgorsze? Bo pan Boczek tak powiedział?:)) Jakos były faworytem w przetargu w Australii ale oczywiscie oficerowie marynarki i inzynierowie sie nie znają , a tylko pan Boczek sie zna:)

Boczek
czwartek, 24 maja 2018, 11:46

\"Doprawdy?\" Tak - \"i teraz udowodnij mi, że jest inaczej\". Jak to się robi, możesz się nauczyć z moich postów. ###--------------------------- \"Jakos były faworytem w przetargu w Australii\" - i dlatego odpadł w przebiegach i nie wszedł na short list? Rozumiesz co to short list? Ta ta lista, na której zostali Niemcy i Francuzi, bo Japonki najlepszy na świecie odpadł w przebiegach. Jak widać Boczek zna się co najmniej tak samo jak \"oficerowie marynarki i inżynierowie\" - bo jest jednym z nich. Natomiast dla Daviena, z jego nieprzebranymi ilościami niewiedzy, każde słowo Boczka to wyrocznia.

Neptun
poniedziałek, 14 maja 2018, 16:10

Wybór reformera jest podyktowany zależnością kilku czynników w tym \"system mass and volume\" jako decydujący. Trzeba mocno zagłębić się w temat żeby to zrozumieć ale zgrubnie można powiedzieć że wybór hydraty metali vs reforming leży w okolicach 2000+ ton wyporności OP. Rodzaj stosowanego ogniwa jest w tym wypadku kwestią wtórną i zależną od sposobu i czynników roboczych. To nie jest kwestia chciali czy nie chcieli tylko kwestia analizy. Dla Twojej wiedzy TKMS ma również AIP na bazie reformingu w fazie R&D i to na poziomie bardziej zaawansowanym niż te konkurencji. Wracając jednak do podstaw - czy aby jechać samochodem trzeba pod maskę wsadzić rafinerię i produkować benzynę z ropy naftowej w czasie jazdy? Wg mnie lepiej zatankować benzynę na stacji, a jej produkcję zostawić rafinerii.

Davien
wtorek, 15 maja 2018, 14:35

No cóz jakos Japonia nie podziela pańskiego optymiżmu w tej kwestii i najpierw woleli Stirlinga a potem poszli w reformer. Co do niemeickiego AIP na reformerze, to moze cos blizszego bo do tej pory były to wyłacznie PEM, a co do jego zaawansowania to jakies moze dowody przedstawisz. A co do przykłądu z samochodem, to wolałbym rafinerię niz koszmarnie4 drogi układ odzyskiwania wodoru .

Boczek
wtorek, 22 maja 2018, 21:48

Jest mało ważne jaki optymizm podziela, czy nie podziela Japonia. Ważny jest wynik i nikomu jeszcze nie udało się opracować funkcjonującego na OP AIP na bazie reformera diesla. Niemiecki funkcjonuje i nikt nie będzie czekał na chore systemy, które może kiedyś będą działały - a może nie, tylko będzie używał to co jest jest sprawdzone i ponadto wyjątkowo efektywne. ### Uważaj. Boczek i Davien mogą mieć konflikt. Boczek kupił Colta na czarny proch. Davien; \"a ja poczekam na lepszy Japoński karabin maszynowy\". W międzyczasie Boczek Cię zastrzelił rewolwerem z Westernu. I kto wygrał?### Reformer na bazie diesla- jeżeli w ogóle wejdzie - to nie prędzej niż wtedy, kiedy dzisiaj budowana OP będą przechodziły midlife upgrade. Ponadto TKMS ma porobione wykresy od kiedy co. ### AIP na bazie wodoru granica opłacalności do trochę powyżej 2000 t wyporności. Metanol chyba do 3000-3500 t i diesel powyżej. Po prostu musisz mieć w zbiornikach miejsce na tyle diesla, że 80% możesz zmarnować. ### Davien ty mylisz ogniwo z reformerem i z AIP. ### PEM to nie reformer, to ogniwo paliwowe - czyli generator prądu ### Reformer to nie AIP, to w połączeniu ze zbiornikiem paliwa \"zbiornik\" innego \"bieżącego\" paliwa (zreformowanego). ### AIP to dopiero połączenie tych 2 z instalacją elektryczną i sterującą i silnikiem głównym ### TKMS oferował Australii 216 z AIP z reformerem na metanol. Taki system pracuje od lat u nich w stoczni. Jest po prostu wariantem systemu z 212A. I oni nie maja zamiaru intalowac go ma małych bałtyckich OP o wyporności do 2000t ### Niemcy nie mają zamiaru rozwijać systemu z reformerem diesla, bo to jest ślepa uliczka. Z 1 m³ diesla usuwanych jest za burtę zmarnowanych zostaje 700 litrów i to wartości teoretyczne, faktycznie z dużym prawdopodobieństwem to 750-800l, ale nikt tego jeszcze nigdy nie sprawdził w realu. te setki litrów w wodzie w postaci CO2 i ciepła to Twoja sygnatura. System z reformerem metanolu nie jest o wiele lepszy, ale mimo wszystko z 1 m³ usuwanych za burtę jest 600-700 litrów, ale system jest dużo prostszy ### 216 oferowany był z reformerem Australii. ### \"co do jego zaawansowania to jakies moze dowody przedstawisz.\" Dość! Czytaj wyżej i to co Neptun wszędzie pisze, albo; \"take it or leave it, swim or sink\".### I jeżeli ja tak pisze, to tak jest!

Boczek
środa, 23 maja 2018, 01:50

Ach sorry przeoczyłem. Niemiecki reformer jedzie na tych samych ogniwach.

As
piątek, 11 maja 2018, 13:37

Nie będzie w historii Polski aż tak finansowo dobrego momentu abyśmy mieli wystarczająco dużo kasy choćby na 1 sztukę okrętu podwodnego. Czy to w 2025, czy 2225 roku.

Scrutinizer
piątek, 11 maja 2018, 18:50

\"Mierz siły na zamiary, a nie zamiar podłóg sił\" - to będzie.

grc
piątek, 11 maja 2018, 02:50

Śmieszne są te wypowiedzi uderzające we Francję. Jeżeli z jakiegoś powodu obecny rząd zacznie dobrze wyrażać się o Francji, ci obecni krytykanci przestawią się jak chorągiewka na wietrze i będą piać z zachwytu. I z tego wynika, że ich wpisy są tyle warte co nic.

Neptun
czwartek, 10 maja 2018, 23:01

Ale tak zapytam czy ten artykuł jest o kolejnym atomowym okręcie podwodnym Barakuda dla Francji, czy reklamą Naval Group i promowaniem Scorpene w programie Orka?

De Retour
piątek, 11 maja 2018, 15:56

Francja zamawiając 5 OP o napędzie atomowym potwierdza brak AIP ! - Tak by było \" neutralnie\" ? Albo -1000 dni okrętów klasy Rubis na morzu rocznie dowodem słabej infrastruktury portowej ?

dropik
piątek, 11 maja 2018, 10:49

jedno i drugie ;) ale orka to odległa przyszłość

fgf
czwartek, 10 maja 2018, 17:22

Polsce nie potrzeba oceanicznych okrętów podwodnych, ale takie na nasze małe morze.

hermanaryk
piątek, 11 maja 2018, 11:39

Bo polska żegluga ogranicza się tylko do Bałtyku, a odpowiedź np. z Morza Białego na rosyjski atak rakietowy byłaby nieelegancka?

Nie zawsze nie
piątek, 11 maja 2018, 11:05

Myślisz że nie Scorpene w wersji z silnikiem dieslowskim to zła oferta na Bałtyk? A może wydaje Ci się że nie zmieści się na Bałtyku?

$$$
piątek, 11 maja 2018, 00:27

Myślisz ze te polskie op będą pływać tylko po Bałtyku.

rre
czwartek, 10 maja 2018, 17:21

Dobrze, że kupują. Nie zmienia to faktu, że Francja pasożytuje na krajach NATO, które uczciwie wywiązują się z obowiązków.

Podwodniak
czwartek, 10 maja 2018, 15:37

Francuzi nam okręty podwodne, a my im widelce! :D

hermanaryk
piątek, 11 maja 2018, 11:41

A Niemcy Francuzom prysznice :)

Marcin
czwartek, 10 maja 2018, 14:43

klęska Orki, bo jak inaczej to nazwac w praktyce oznacza że nowo zbudowany okręt podwodny nie trafi bo marynarki przed 2030 rokiem. Pewnie kupią jakieś archaiczne op z Ameryki Płd. typu 209 trochę tam ich rdzewieje. Na tym kończą się bajki o potędze MW,, dyskusje o pociskach manewrujących , satelitach SAR czy typ 212 czy Scorpene. bo ORP Orzeł też po spaleniu pójdzie na złom. tak jak muzealne ex okręty norweskie.

Antex
piątek, 11 maja 2018, 13:48

no .... jeden z tych 209 ARA San Juan (S-42) rdzewieje nawet od niedawna gdzieś na dnie w okolicach Falklandów (sorry Malwinów) .... tylko niestety nawet sami Argentyńczycy nie wiedzą dokładnie gdzie. Pewnie chłopcy z Royal Navy wiedzą, ale niestety nie się tą wiedzą nie pochwalą.

Bardzo Jasnowłasa
czwartek, 10 maja 2018, 18:44

Nasza MW już jest potężna. Liczbą oficerów. Ich siłę dodatkowo wzmacnia fakt, że nie są przemęczeni.

hobbymilitia
czwartek, 10 maja 2018, 11:25

jest to szansa na polsko-francuskie stocznie

t
czwartek, 10 maja 2018, 05:10

Orka nie ruszy przed 2022 ? i bardzo dobrze ! Polska potrzebuje Narwi, Homara i własnych pocisków samosterujących które są w zasięgu naszych możliwości technicznych (patrz projekt Pirania, wyrzutnie do zamontowania nawet na naszych Orkanach).

mati
czwartek, 10 maja 2018, 16:43

doświadczona stocznia buduje okręt podwodny podobno ok. 5 lat. później trzeba jeszcze go przetestować, przeszkolić załogę, itd. ORKA powinna wystartować natychmiast, wtedy pierwszy z okrętów mógłby wejść do służby moooooże ok 2025 r. myślcie ludzie. sprzęt o wartości kilku mld zł to nie auto, które można od ręki kupić w salonie. w ogóle programy o wartości > 10 mld zł to powinny być realizowane w oparciu o spec ustawę i finansowane z budżetu państwa. budżet MON powinien iść na mniejsze programy, serwis sprzętu i ammo.

Antex
piątek, 11 maja 2018, 14:04

A jaka to różnica czy dany okręt/samolot/czołg jest finansowany z budżetu MON czy spoza budżetu MON? Jedno i drugie to te same pieniądze podatnika. A nawet dużym budżetem MON można się pochwalić przed kolegami z NATO... a może i przed samym Trumpem?

miras
czwartek, 10 maja 2018, 23:53

zgadzam sie w 100%

dropik
środa, 9 maja 2018, 23:08

tymczasem mon własnie podał (w odpowiedzi na interpelację poselską) ,że orka nie ruszy przed 2022, choć realnie to pewnie oznacza że nie ruszy przed 2025. Mowa oczywiście o budowie, a nie wyborze okrętu i negocjacjach

PL-1
czwartek, 10 maja 2018, 02:24

A ostatni koben idzie na żyletki w 2020 roku i zostajemy z ręką w nocniku

1234
środa, 9 maja 2018, 22:58

Zwodujcie najpierw pierwszą Barracudę, która miała zejść z pochylni już rok temu, a jak dobrze pójdzie to stanie się to dopiero w roku 2020 (problemy z napędem, systemami pokładowymi). I wówczas można mówić o francuskim okręcie podwodnym uzbrojonym w pociski manewrujące MdCN SL, bo jak do tej pory to tylko obiecywanie Polakom gruszek na wierzbie. Rakieta taka realnie po prostu nie istniej, a chwalenie się odpaleniem trzech rakiet MdCN w wersji nawodnej niczego nie zmienia. Co najmniej 6 kolejnych rakiet nie zeszło z wyrzutni francuskich fregat, co Francuzom chwały nie przynosi, a technologia produkcji wersji nawodnej i podwodnej MdCN to jednak nie to samo. A czego dowodzi zakup Shortfina przez Australię? Otóż niczego!! To oeceniaczne okręty bez AIP, no i ciekawe dlaczego Australijczycy nie chcą MdCN??

Davien
czwartek, 10 maja 2018, 11:09

Po pierwsze Australia nie chce MdCN bo uzywaja uzbrojenia z USA i ich OP mają mieć wyrzutnie dla BGM-109. Po drugie ich OP nie maja AIP bo go nie zamówili widać uznając go za niepotrzebny. Po trzecie nie wiadomo dlaczego nie doszło do odpalenia MdCN z fregaty, nie podano na razie zdaje sie przyczyn.

Leonardo
czwartek, 10 maja 2018, 16:52

Po pierwsze: dlaczego Francuzi nie szantażują Australii tak jak nas, stawiając sprawę okręty z rakietami albo wcale. Po drugie: widać ktoś woli uzbrojenie amerykańskie niż francuskie, ciekawe dlaczego? Po tzrecie: AIP – OP bez AIP to kompletna farsa, pewnie AUS uwierzyli w bajki o AIP 2,3,4-tej generacji z NG, które są cudowne i wywodzą się z atomowych OP, tylko jak twierdzi klasyk „problem polega na tym”, że one nie istnieją. Może liczą, że kupią AIP FC od Niemców. Trochę wstyd. Tyle w temacie.

Davien
czwartek, 10 maja 2018, 23:08

Może dlatego że MdCN nie wystrzelisz z 212A bo ci do wyrzutni nie będzie pasował:) Australia odp poczatku uzywała uzbrojenia z USA, patrz Collinsy. Co do AIP, to ich nie zamówili, bo nie potrzebowali, a MESMA pływa sobie spokojnie na pakistańskeij Agoscie:) Jakby chcieli AIP i OP od Niemców to wybraliby ich okręt tez startujący w pzretargu a nie go odrzucili wiec panie Leonardo, mniej propagandy wiecej faktów polecam:)

De Retour
czwartek, 10 maja 2018, 09:16

Zamiast pisać bzdury o ofercie NG, powiedz lepiej co sądzisz o wypowiedzi Von der Leyen. Tej o możliwości anulowania współpracy z Norwegią (U 212 CD) z powodu braku funduszy... Cytując Boczka -Czas start !

1234
piątek, 11 maja 2018, 00:10

Panie De Retour: w którym fragmencie mój wpis zawiera nieprawdę? Fakt 1: prototypowa Barracuda nadal tkwi na stoczni z dwuletnim poślizgiem (na razie); Fakt 2: nie ma platformy nie ma więc rakiet MdCN SL, choć ciągle przekonujecie, że już są w służbie; Fakt 3: MdCN nie zeszły ostatnio z dwóch francuskich fregat , a z trzeciej odpalono zaledwie pół salwy. Czy to rzeczywiście powód do chwały dla atomowej potęgi morskiej? Fakt 4: testowa MdCN w wersji dla okrętów podwodnych odpalona z wyrzutni imitującej taki okręt osiągnęła w trakcie prób niecałe 500 km. A wy ciągle powołujecie się na zasięgi nawodnej MdCN, które, jak się teraz okazało, mają tendencje do nie schodzenia z wyrzutni! Fakt 5: Shortfin Barracuda to nie Orka i w jakim celu bezustannie odnosicie do siebie oba te projekty? Może dlatego, aby zakrzyczeć fakt 6, że na Scorpene nie ma zamówień od 10 lat, a te które się buduje na antypodach mają wieloletnie opóźnienie, a zamawiające je floty nie chcą słyszeć ani o francuskim AIP ani też o MdCN SL!! A co do wypowiedzi p. Von der Leyen? To nie Polska, gdzie decyzję w sprawie zakupu okrętów podwodnych może jednoosobowo podjąć minister ON... tak jak w ub. roku Macierewicz zadecydował o wyborze Scorpeny. Amen.

De Retour
piątek, 11 maja 2018, 02:31

Jak MdCN nie ma i nawet producent Francja go nie zintegrował, to czemu na wizualizacjach TKMS jest odpalany z U 212 CD ? LOL !. Wiem, że CM to dla kolegi czarna magia, ale mylić próbę kwalifikacyjną startu z testem kwalifikacyjnym zasięgu -  następny LOL. Gratuluję wiedzy o ilości MdCN które miały zostać odpalone, jak i przyczyn ewentualnych problemów. Rozumiem, że szpion? Polski MON we wpisie z 14 kwietnia godz. 12.57 jasno poinformował, że był konsultowany przed atakiem, a później szczegółowo poinformowany o jego przebiegu. Czyli niepokój kolegi i mętne domysły to następne LOL ! Dodatkowo, (uwaga !!!), MON zna prawdziwy zasięg MdCN !!! LOL. Pierwszy Suffren będzie w 2020 roku. Pierwotnie miał być w 2017 roku, więc to nawet 3 lata. Pierwsza załoga jest już skompletowana i szkoli się na symulatorach. Szósty będzie zamówiony w 2019 roku.

1234
sobota, 12 maja 2018, 11:52

Panie de Retour, Niemcy odpalają MdCN SL na swoich wizualizacjach tak samo teoretycznie, jak robią to ich francuscy konkurenci. Papier wszystko przyjmie. Nie mylę prób, bo była tylko jedna, więc o czym mowa? Nie wiem wprawdzie ile dokładnie MdCN miało być odpalone na Syrię z TRZECH francuskich fregat, wiem natomiast (do poczytania we francuskiej prasie), że udało się to zrobić tylko z JEDNEJ i to zaledwie na pół salwy. Francuzi konsultowali z Polakami swój atak na Syrię, bo chcieli pokazać nam skuteczność MdCN. A o czym Francuzi poinformowali polski rząd po ataku? O tym, że chcieli pokazać światu swoją technologiczną potęgę, a wyszedł zwykły pierd? Jeden z francuskich komentatorów podsumował fiasko operacyjnej premiery rakiety MdCN słowami, że oto Francja dołączyła do elity państw, które wydają ogromne pieniądze na bezużyteczny sprzęt. Tak więc, to nie domysły Panie LOL de Retour, ale opinia poparta faktami! Natomiast całkowitym domysłem jest zasięg rakiety MdCN SL, bo pewnie ujawniliście go polskiemu MON w kolejnej francuskiej prezentacji? Papier wszystko przyjmie.

Neptun
czwartek, 10 maja 2018, 20:21

Był taki minister i to całkiem niedawno, co mówili że kupi sprzęt x,y,z za miesiąc albo już jutro i.... nie zrealizował obietnic - na szczęście. I tu mamy przypadek, nie powiem że taki sam, ale analogiczny, gdyż na szczęście projekt NOR/GER okrętów podwodnych 212CD jest i będzie kontynuowany. Czy de Roteur jesteś w stanie mimo podobieństwa dostrzec różnicę?

De Retour
piątek, 11 maja 2018, 02:51

Jak ich stać, żeby wydać 2,9 mld € z budżetu, by zapewnić pracę TKMS... Ktoś im broni ? Napewno nie ja. Tylko później nie płakać, że brakuje pieniędzy na naprawę tych sześciu co już stoją zepsute w porcie.... Ile dni na morzu w 2017 roku ?

1234
piątek, 11 maja 2018, 14:34

Panie de Retour, zepsute to może być jabłko, a okręty mogą być najwyżej niesprawne. A płakać to będziemy, gdy polski podatnik dowie się, że za cenę najnowszego mercedesa lub volvo jego rząd kupił peugeota z lat 90.

De Retour
sobota, 12 maja 2018, 09:46

Ach te niemieckie samochody ! Zwłaszcza te z silnikiem diesla... Oj to chyba oni oszukali klientów? Mówisz, że z ich OP jest podobnie ? Ciekawe...

1234
sobota, 12 maja 2018, 12:13

Mówię tylko, Panie de Retour, że wobec niemieckiego i szwedzkiego okrętu, Scorpene jest konstrukcją przestarzałą, toteż żeby ją wepchnąć Polsce, Francuzi szantażują nasz kraj wiązanym zakupem okrętu wraz z rakietami manewrującymi, które zawodzą nawet na okrętach nawodnych, a ich podwodna wersja ma szansę wejścia do służby dopiero za dwa lata. To nie przeszkadza jednak mamić polskich polityków wizją rzucenia Rosji na kolana przy użyciu kilkunastu francuskich rakiet. Pytanie tylko, czy francuski prezydent nie zadzwoni przedtem do swego rosyjskiego odpowiednika, jak miało to miejsce przed atakiem w Syrii??

Davien
niedziela, 13 maja 2018, 13:53

Po pierwsze Francuzi nikogo nie szantażuja, po prostu z niemieckich i szwedzkich OP nie dasz rady odpalać MdCN, ot taka mała wada tych OP:) Po drugie nowe Scorpene korzystają z technologii opracowanej dla Barracud, a to juz za wysokie progi dla Szwecji i Niemców, moze 212CD będzie na podobnym poziomie.. A co do dzwonienia do Putina to zdaje sie mamy miec całkowita samodzielnośc w uzyciu tych rakiet wiec co to da???

Boczek
czwartek, 24 maja 2018, 11:56

Czy gdyby Niemcy udostępnili swoje sonary tylko z niemieckimi OP, a odmówili ich dla z A26 dla Polski, to szantażowaliby czy nie? ### Czy gdyby Niemcy udostępnili swoje MTU tylko z niemieckimi OP, a odmówili ich dla z A26 i dla Scorpène dla Polski, to szantażowaliby czy nie?

Leonardo
czwartek, 10 maja 2018, 16:55

Może ja odpowiem panie komandorze. Sądzę, że projekt nie zostanie anulowany, a cała ta historia to gra o kasę. Tej akurat naszym sąsiadom zza Odry nie brakuje, bo ich gospodarka hula, że aż miło. W przeciwieństwie do subsydiowanej i protekcjonistycznej Francji.

EUropa
czwartek, 10 maja 2018, 14:30

Nuie bedzie zadnego anulowania a sam temat to niemieckie wewnetrzne sprzeczki vdL z ministem finansow O.Scholzem o kase, ktorej nie chce dac tyle ile trzeba i bylo obiecane. Niemcy maja nadwyzke budzetowa, zadeklarowaly sie podniesc budzet MON, ale minister finansow blokuje uzasadniajac, ze i tak mnostwo pieniedzy(z budzetow MON) nie jest wykorzystywane lub \"wyrzucane w bloto a duze projekty sa zarzadzane katastrofalnie! Juz kilka razy pisalem szanownemu koledze, ze budzet nimieckiego MON jest wiekszy niz francuskiego, ale dokladnie tak samo to widze(i tez pisalem) jak minister O.Scholz(obydwaj jestesmy z HH) i to jest glownym problemem Bundeswehry a nie brak kasy. O.Scholz chce, zeby najpierw uporzadkowano \"bu..el\" i zaczeto wydawac kase z glowa a potem mozna myslec o powiekszaniu budzetu - inaczej to tylko jeszcze wieksze pieniadze beda marnotrawione a nic czy prawie nic sie nie zmieni! Tutaj(o czym tez pisalam) Francja jest/ powinna byc wzorem i ciesza mnie coraz liczniejsze wspolne projekty(miejmy nadzieje, ze jak chce tego Francja stricte GER-FRA a nie jak vdL chcialaby znowu polEUropy angazowac i byloby jak zwykle czyli do du..) konkretnie obdzielone kompetencjami i dlatego rokujace dobrymi wynikami. Co do Australii i wyborze oferty francuskiej to byla to najnormalniejsza rzecz jaka mogli zrobic, wybierajac OP, ktory istnieje a nie projekt z komputera(u216) - szczegolnie jak nie chieli AIP. Chyba kazdy normalny i potrafiacy czytac wymogi to od razu przewidzial. Gdyby niemiecka Marine zamowila predzej kilka U216 a ewidentnie je potrzebuje na Atlantyk, M.Środziemne i inna blue water... to moznaby sie moze czegos innego spodziewac, ale tak oferta francuska byla 99,9% faworytem i tylko kwestie finansowo-produkcyjne moglyby jeszcze cos pokrzyzowac.

De Retour
czwartek, 10 maja 2018, 19:39

Wiem o co chodzi z VdL, tylko ile można czytać 1234 spokojnie.  Na poważnie. Dobrze, że są szanse na współpracę Niemiec i Francji jak w czasach Transalla i MILAN. Dobry początek samolotów, czołgu, heli, itd. Zobaczymy jak się rozwinie, bo wielu to przeszkadza... Problemy Bundeswehry to nie pieniądze- wiadomo. Pytanie jest czy VdL i GroKo mają pomysł (i chęci) na konieczne zmiany. Na decyzję Australii miała też wpływ wojskowa obecność Francji w regionie. P.S. Oczywiście, że OP z NG są najlepsze.

1234
piątek, 11 maja 2018, 10:08

Panie de Retour, przed ćwierćwieczem panował w Polsce ustrój, który też był najlepszy.

Boczek
czwartek, 10 maja 2018, 13:53

VdL zagroziła gabinetowi, że jeżeli minister finansów nie zwiększy wydatków na Bundeswehrę o 12 mld € do 2021 - a nie jak minister Scholz planuje 2,5 mld, to skasuje m.in. pozyskanie 212CD dla Bundeswehry, podobnie jak kilka innych projektów - m.in maszyny transportowych i MKS-180 (jakkolwiek ten ostatni tak, czy tak będzie prawdopodobnie rozpisany ponownie - dlaczego? Patrz *) - ale nie tylko, a m.in. zbyt duża rozpiętość cenowa pomiędzy ofertami, czyni wszystkie mało wiarygodnymi, a DNCS i tak odskoczył sam z siebie, z powodu niemożności realizacji projektu w ogóle. To chciałeś wiedzieć? Prawdopodobnie \"spotkają\" się w połowie drogi, czyli 5-6 mld, a jako, że Scholz to hamburczyk, więc w celu uzyskania większych korzyści dla wybrzeża, pójdzie prawdopodobnie wyżej (*) - osobiście szacuję na 6-8 mld. Jak zwykle polecam portal \"Augen Geradeaus\" (plus znakomite komentarze dobrze zorientowanych i generalnie zero bicia piany), z którego zresztą korzystają nasz gospodarz. Prowadzący, pan Wiegold wydaje się bać najlepiej poinformowanym człowiekiem na ryku.

EUropa
czwartek, 10 maja 2018, 19:15

Dokladnie i dla zainteresowanych Bundeswehra, niemieckim przemyslem , zmowieniami itp. tez polecam to forum. Moge polecic jeszcze drugie forum, na ktorym udzielamy sie tez mocno(byli i aktualni zolnierze BW) - WHQ Forum. Kazdy zainteresowany udziela sie praktycznie na tych dwoch forach i ewentualnie na Forum-Sicherheitspolitik, ale to od jakiegos czasu jest mniej aktywnie \"nawiedzane\" przez uzytkownikow.

małe be
środa, 9 maja 2018, 22:56

przykro mi ale 1. nie stać nas. 2. koncepcja obrony bałtyku może zupełnie swobodnie opierać się na naziemnych dywizjonach rakietowych plus lotnictwo (myśliwce uderzeniowe i śmigłowce). na wodzie starczą małe patrolowce/korwety itp i trałowce - najlepiej jeden typ z wyposażeniem modułowym. za cenę takiego okrętu podwodnego można mieć przynajmniej kilka dywizjonów rakietowych, ze dwa małe okręty, po kilka śmigłowców zop. pomnóżmy to przez plany że mamy np. 5 takich okrętów. a jeśli coś ma być pod wodą to miny i drony. zresztą w przypadku realnego konfliktu bałtyk jest pułapka i płytkim basenem.

Boczek
czwartek, 10 maja 2018, 14:17

\"koncepcja obrony bałtyku może zupełnie swobodnie opierać się na naziemnych dywizjonach rakietowych plus lotnictwo (myśliwce uderzeniowe i śmigłowce). ### Może raz na zawsze - NIE NIE MOŻE!. Jest kompletnie niemożliwa i w ciągu 3-4 dni zakończy się klęską. Żadne, ale to absolutnie żadne państwo nie rezygnuje w normalnych warunkach z OP, bo jest to w sensie koszt-efekt najtańszy!!! istniejący system. Stąd też nazwa - \"OP to armada biednych państw\". ### Prawdą jest natomiast, że NDR redukuje konieczność pozyskania nawodnych o 1/2-2/3, a podwodnych o ca. 1/2. Nieprawdą natomiast jest, że z jakiegokolwiek systemu uzbrojenia można zrezygnować - nawet nie chwilowo. Wszystko stanowi pewien zamknięty system - to tak jak by twierdzić, że w zamkniętym łańcuchu możemy zrezygnować z jednego ogniwa. Brakiem wiedzy i karygodnym błędem natomiast jest próba odsunięcia rozpoczęcia pozyskania OP, skoro wiemy, że rozpoczęcie programu dziś, zaowocuje OP dopiero 2028-2030.

Marek
czwartek, 10 maja 2018, 12:54

Oooo. Następny zwolennik maluteńkich korwet. Skąd się tacy \"znawcy\" biorą?

Paweł
czwartek, 10 maja 2018, 12:26

OP na Bałtyku są bronią odstraszająca. W przypadku ataku Rosji na Polskę, zawsze mamy możliwość odwetu, oraz otwiera się nam nowy kierunek ataku (od północnego zachodu). Ostatni atak w Syrii pokazała że rosyjski S-300 i S-400 są nieskuteczne przeciwko najnowszym pociskom manewrującym (Tomahawk, NCM/MdCN). W takiej sytuacji próg wejścia w konflikt z RP znacząco rośnie.

Dan
środa, 9 maja 2018, 21:40

Dajcie już spokój z tym Scorpene, starym okrętem dla trzeciego świata, którego nie chciała żadna armia NATO. Głośnego, bez napędu niezależnego od powietrza, nieprzystosowanego do pływania po Bałtyku i z kraju, który gdzie tylko może to ryje pod nami.

arek
czwartek, 10 maja 2018, 13:31

Bardzo odważna wypowiedź..... bardzo.

Marek
czwartek, 10 maja 2018, 12:58

Hmmm A Niemcy na przykład to takie \"aniołki\", które wcale \"nie ryją\" i absolutnie \"nie chcą\" wszystkimi dookoła rządzić?

marcin
środa, 9 maja 2018, 21:33

Polsce niepotrzebne są pociski manewrujące, tylko sprzęt obronny.

xxx
czwartek, 10 maja 2018, 16:09

To jest myślenie z gruntu błędne. Armia ma mieć działanie odstraszające a kogo odstraszy sama tarcza bez miecza?

EUropa
czwartek, 10 maja 2018, 19:19

Kogo chcesz odstraszac kilkoma/kilkunastoma cruise missile(CM)? Bardzo wielu ludzi na forch, ale co gorsza politykow i nawet wojskowych w PL, ma calkowicie \"wypatrzone\" i przeszacowane mniemanie o CM i uwaza je za jakas \"strategiczna\" bron odstraszania czy odwetu! Nie wiem dlaczego tak jest, ale domyslam sie, ze spowodowane jest to stanem WP(skansen), dla ktorego taka \"najzwyklejsza\" bron jak CM jest prawie \"gwiazda smierci\".

Marek
czwartek, 10 maja 2018, 13:00

Wszak rycerzowi zbędny jest miecz i kopia. Taniej wyjdzie jak będzie miał wyłącznie tarczę

Paweł
czwartek, 10 maja 2018, 12:29

Polsce jak najbardziej potrzebne są pociski manewrujące. Musimy mieć możliwość odwetu, by móc sami decydować o eskalacji konfliktu. Łatwiej jest atakować kogoś jeżeli wiesz że ci nie odda.

laik, zupełny laik
środa, 9 maja 2018, 20:29

Korea Południowa może zaoferować swoje okręty podwodne z pociskiem Hyunmoo-3, z większym zasięgiem. Wówczas dopiero będzie zgryz, bo to de facto niemieckie okręty, a koreańskie rakiety. Wtedy oferta francuska nie będzie jedyną, oferującą okręt z rakietami.

Davien
czwartek, 10 maja 2018, 23:12

Jeżeli mówisz o KSS III to to nie są niemieckie OP, tylko całkowicie włąsna konstrukcja Koreańczyków,

Patcolo
czwartek, 10 maja 2018, 01:38

Ja już od dawna uważam że najlepiej to jakiekolwiek negocjacje wychodzą nam z Koreą Południową. Mają dobry sprzęt w rozsądnej cenie.

Nero
środa, 9 maja 2018, 19:41

No tak wszyscy sie zbroja na potęgę jak przed 2 wojna światowa tylko jak zwykle Polacy myślą ze nas sojusz obroni i tak Historia zatoczy koło za nie dlugo

Jan
środa, 9 maja 2018, 17:45

WiceMON w odpowiedzi na interpelację poselską niedawno napisał, że nowe okręty podwodne otrzymają finansowanie dopiero po 22 roku, czyli \"Orka\" to już kolejny program do zamknięcia...

Extern
środa, 9 maja 2018, 17:39

Niczego od Francuzów nie brać. Zbudujemy sami. Teraz, po przeniesieniu stoczni ze struktury PGZ pod zwierzchnictwo ministerstwa gospodarki morskiej, prace ruszą z kopyta.

Maksio
czwartek, 10 maja 2018, 03:06

Vide: stępka w Szczecinie.

werte
środa, 9 maja 2018, 16:58

Żeby zablokować Bałtyk nie potrzeba aż takich nowinek. A jak widać na przykładzie Mistrali Paryż może zmienić zdanie w ostatniej chwili. Zatem nie ma co brać tej oferty poważnie.

evo
czwartek, 10 maja 2018, 00:45

Na razie nie ma kasy, więc nie będzie nowych OP.

Z logiką za pan brat
środa, 9 maja 2018, 23:37

Rozumiem że dla Kolegi Francuzi uwiarygodniliby się ostatecznie jako poważni oferenci dostarczając Rosjanom mistrale? Ciekawe.

werte
czwartek, 10 maja 2018, 05:55

Czyli ,,brat logik,, woli zamawiać drogie i niesprawdzone zabawki w kraju który jest nieodporny na polityczne naciski i jawnie atakuje Polskę politycznie i gospodarczo? Brawo dla logiki. Czymkolwiek jest...

Tomi
czwartek, 10 maja 2018, 11:56

Czyli Francja nie jest dla nas odpowiednim partnerem bo w odpowiedzi na nasze polityczne naciski nie sprzedała okretòw Rosji ? Bo mi się wydaje że właśnie to ją uwiarygadnia jako partnera i sojusznika.

kres
środa, 9 maja 2018, 23:16

oj, człowieku co ma jedno do drugiego, daj Boże żebyśmy mieli chociaż podobne w możliwościach okręty , a nie ledwo pływające , muzeum. Smutna prawda jest taka że i tak nic nie kupimy,

dropik
środa, 9 maja 2018, 23:10

nie dogodzisz ! toż ponoć na nasze życzenie zablokowali te mistrale. Szkoda tylko że potem minister nie przebił Rosjan i nie kupił ich po 2 dolary

Marek
czwartek, 10 maja 2018, 13:13

Szkoda, że cała unia nie zrzuciła się na te okręty. Chodzi mi po głowie przynajmniej jedno ich zastosowanie, na którym skorzystałaby cała Europa.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama