Reklama

Francusko - niemieckie wsparcie dla G5 Sahelu. "Przerwać szlak migracyjny"

18 sierpnia 2017, 18:17
Florence Parly i Ursula von der Leyen podczas wizyty w Nigrze
Fot. Jérémy Tireau/armée de Terre

Francja i Niemcy zapowiadają dozbrojenie grupy G5 Sahelu. Dodatkowo Mali, Niger, Czad, Mauretania oraz Burkina Faso mają otrzymać ze strony Unii Europejskiej 50 mln euro. W tle decyzji o wsparciu inicjatywy tworzonej pod egidą Paryża stoi chęć przerwania szlaku migracyjnego do Europy wiodącego przez Afrykę Zachodnią. 

Jak informuje Markus Becker z "Der Spiegel", powołując się na wewnętrzną notatkę Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (EAD), Francja i Niemcy mają zamiar wesprzeć państwa tworzące grupę G5 Sahelu dostawami uzbrojenia, amunicji oraz pojazdów wojskowych. Berlin i Paryż planują także zapewnić wsparcie infrastrukturalne oraz szkoleniowe. 

Pięciotysięczne siły mają skupiać się na walce z dżihadystami aktywnymi w regionie. Jednak według notatki EAD, działalność sił zbrojnych G5 wpłynie także na zahamowanie napływowi migrantów dzięki walce z przemytnikami ludzi. Według ekspertów 90 proc. migrantów przybywa do Libii przez nigeryjski region Agadez.

Podczas wizyty w stolicy Nigru szefowa niemieckiego resortu obrony Ursula von der Leyen zapowiedziała dostawę 100 pikapów, 115 motorów oraz 55 telefonów satelitarnych do Nigru. Na tym jednak nie koniec, Niemcy mają bowiem dostarczyć również np. wózki widłowe czy ciężarówki. Niemiecki MON zapowiada także unowocześnienie lotnisk w Niamey oraz Gao. 

Czytaj też: Europa - Afryka. Zderzenie demograficzne cz.1 [ANALIZA]

Sprzeczne informacje pojawiają się, jeśli chodzi o uzbrojenie. Według notatki wystosowanej przez EAD do Komitetu Politycznego i Bezpieczeństwa, w skład którego wchodzą ambasadorowie państw członkowskich UE, Berlin i Paryż mają dostarczyć broń i amunicję wojskom G5 Sahelu. Niemcy zaprzeczają natomiast tym doniesieniom twierdząc, że dostawy obejmują tylko sprzęt "nieśmiercionośny". 

Z informacji Beckera wynika, że w połowie września w Berlinie ma odbyć się specjalna konferencja, podczas której zbierane będą fundusze na wsparcie działań grupy G5. Do tej pory swoje zainteresowanie w tej sprawie miały wykazać Hiszpania i Włochy. 

Na początku lipca tego roku podczas konferencji państw G5 Sahelu, w której udział wziął także francuski prezydent Emmanuel Macron. Szefowie rządów Mali, Mauretanii, Burkina Faso, Nigru oraz Czadu ogłosili powołanie 5-tysięcznych sił do walki z dżihadystami aktywnymi w regionie, dzięki wzmocnieniu operacji transgranicznych, których częstotliwość ma zostać zwiększona.

Działania będą obejmować głównie obszary nadgraniczne między Nigrem a Mali, Mali a Mauretanią oraz między Burkina Faso, Nigrem a Mali. Kwatera główna sił będzie znajdować się 600 km na północ od stolicy Mali, Bamako. 

Czytaj więcej: Sahel walczy z dżihadystami. Skorzysta francuski przemysł?

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
de brie
niedziela, 1 lipca 2018, 20:38

Niemcy zaprzeczają, że dostarczą G-5 Sahel broń (\"dostawy obejmują tylko sprzęt \"nieśmiercionośny\"), ale zadaniem tej grupy ma być \"walka z dżihadystami aktywnymi w regionie\" - to znaczy swoją siłą perswazji pokonają dżihadystów? Ciekawe, jaki jest prawdziwy cel utrzymywania tych sił przez Niemcy i Francję i cały czas zwiększanie finansowania?

pit
piątek, 18 sierpnia 2017, 20:41

Francja i Niemcy eksploatują gospodarczo te kraje. Gigantyczne złoża złota, uranu, prawdopodobnie gazu...do tego jest im potrzebna armia UE. Nawet sie nie kryją.

Ile
sobota, 19 sierpnia 2017, 12:26

13 PLN na godzinę?

krzysiek84
piątek, 18 sierpnia 2017, 18:34

Typhoony i Rafale im wyślijcie jeszcze. Po 2 eskadry na kraj. Może wtedy łaskawie zablokują szlaki migracyjne. Nie zapomnijcie od dotacjach unijnych, bo oni nie są od pracy; harówka to działka Europejczyków.

Robot
sobota, 19 sierpnia 2017, 18:10

A gdzie widziałeś na zachodzie te harowke?

vipmig
sobota, 19 sierpnia 2017, 12:10

To zależy których europejczyków.Na pewno nie włochów i greków.

CB
sobota, 19 sierpnia 2017, 11:33

No to my wyślijmy naszą dzielną armię pod wodzą AM i sami zablokujmy te szlaki. Fajnie się gada, a sami nie robimy nic w tym kierunku i nie jesteśmy w stanie wysłać nawet pół okrętu w tamte rejony, bo takich po prostu nie mamy.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama