Francuski generał: musimy być przygotowani na konflikt o wysokiej intensywności

8 października 2020, 13:38
2017_dicod_067_t_003
Fot:www.defense.gouv.fr

Musimy być przygotowani na konflikt o wysokiej intensywności - powiedział w wywiadzie dla dziennika "Le Figaro" szef sztabu francuskich sił lądowych generał Thierry Burkhard. Wojskowy zapowiada wzmocnienie sił lądowych i manewry na większą skalę.

Wobecnym świecie niektórzy aktorzy sceny międzynarodowej starają się prowokować i podbijają stawkę. Wzmocnione siły lądowe odstraszą ewentualnego agresora od prowokowania nas – uważa Burkhard. W czwartek ma on przedstawić dokument pod tytułem "Wizja strategiczna na rok 2030”.

Generał wyjaśnia w "Le Figaro", że zagrożenia, których nadejście przewidywano na przyszłe lata pojawiły się o wiele szybciej.

"Obecnie nie ma bezpośredniego zagrożenia dla naszych granic" - zaznacza Burkhard zastrzegając jednak, że "wyraźna jest zmiana układu sił w świecie, w którym znikła obawa przed użyciem narzędzi militarnych. Konflikty rozwiązuje obecnie stosunek siły". Dodał, że każdy tydzień dostarcza tego nowych przykładów.

„Użycie siły lub próba postawienia nas przed faktami dokonanymi może zagrażać naszym bazom i naszym sojusznikom. Francuskie siły lądowe nie mogą znaleźć się w sytuacji, w której musiałyby ustąpić przed tego typu naciskami” – tłumaczy generał gazecie.

Burkhard za niezbędną uważa zdolność armii do prowadzenia wojny asymetrycznej, jak w Sahelu, jak i symetrycznej, przeciwko nieprzyjacielowi dysponującemu podobnymi siłami.

"W konflikcie o wysokiej intensywności należy się przygotować na uderzenia w głąb naszego terytorium, zakłócanie komunikacji, ataki dronów, cyberataki i wojnę informacyjną oraz konieczność obrony naszego nieba" - przewiduje francuski dowódca.

Aby być przygotowanym na takie zagrożenia trzeba działać w większej skali niż ta, która jest spotykana w Afryce - uważa Burkhard. Operuje się tam siłami kompanii lub pułku, obejmującymi od 150 do 1500 żołnierzy.

"Dlatego skalę muszą zmienić również nasze ćwiczenia" - podkreśla generał zapowiadając, że na rok 2023 przygotowywane są manewry na poziomie dywizji, z udziałem niektórych sojuszników.

Szef sztabu sił lądowych przypomina, że pandemia Covid-19 pokazała jak ważna jest rola zaopatrzenia i zapasów.

Według Burkharda, w przygotowaniu sił zbrojnych największe znaczenie ma modernizacja sprzętu oraz udoskonalenie systemów uzyskiwania informacji o siłach przeciwnikach. Generał podkreślił także konieczność współdziałania z siłami sojuszniczymi. Zaznaczył, że ważne jest też zaufanie do struktury dowodzenia, które należy budować przed kryzysem.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 39
Reklama
Michu
sobota, 10 października 2020, 08:04

Przynajmniej szczerze powiedział, że interesuje go tylko obrona swoich granic a nie sojuszników.

Monkey
piątek, 9 października 2020, 22:44

Blablabla,a zagrożenie jest niesymetryczne na granicy morskiej.To uchodźcy z krajów Afryki Północnej,dlatego wojsko jest w Mali.I tak sobie kiepsko radzą,ponieważ przyjęli strategię wojny kolonialnej.Tą samą,przez którą USA tracą wpływy na świecie (Filipiny,Irak,Afganistan,Niemcy).

geo
piątek, 9 października 2020, 09:01

Francja właśnie podpisała umowę wojskową z Grecją. Tak dodatkowo, poza NATO. Celem strategicznym jest zagrożenie ze strony Turcji, nie tyle granic Francji co stref wpływów Republiki.

eggre
piątek, 9 października 2020, 10:04

No i dobrze, my jestesmy obrażeni na Francuzów, bezsens,

Bormann
piątek, 9 października 2020, 21:10

To bez znaczenia bo Francuska Armia i tak nam w razie czego nie pomoże bo jest na to za słaba. Odsyłam do dr Bartosiaka

Śpioszek
piątek, 9 października 2020, 08:24

Czy wiadomo ile plutonów potrzeba do obrony Paryża? Nie wiadomo bo nigdy nikt nie próbował?

taka prawda
piątek, 9 października 2020, 07:21

Francuzi wynaleźli oraz wdrożyli kilka metod prowadzenia walk zbrojnych, m.in. białą flagę i przycisk escape. Już od rekruta francuscy żołnierze uczą się zwrotu poddaję się w kilkunastu najpopularniejszych językach wroga (w paryskim Disneylandzie jest zakaz puszczania fajerwerków, bo po pierwszej próbie poddał się garnizon paryski). Dodatkowo przechodzą pięcioletni kurs kolaboracji, lecz stosowany jest on bardzo rzadko, gdyż 99% Francuzów wsysa tę umiejętność razem z mlekiem matki. Francuskie czołgi są wyposażone w cztery biegi do tyłu i jeden do przodu, na wypadek, gdyby wróg zaatakował od tyłu, oraz lusterka wsteczne do podglądania placu boju. Podobnie konstruowali tabor wojskowy od zarania dziejów, dlatego do bitwy nad rzeką (nomen-omen) Marną trzeba było dowozić żołnierzy cywilnymi taksówkami. Natomiast wszystkie rakiety i pociski Francuzi muszą importować, ponieważ ich własne również mają tendencję do zawracania w czasie lotu. Nie jest to jednak duże obciążenie dla budżetu państwa, bo magazyny pełne są jeszcze niewystrzelonych pocisków z poprzednich epok. Francuzi spopularyzowali kamizelkę kuloodporną na plecy. Myśląc, że są jedynym państwem na świecie, zbudowali linię Maginota, którą boczkiem ominięto. Zbudowali też tunel ewakuacyjny pod kanałem La Manche. Nietrudno zgadnąć, co to jest milion rąk w górze. W dziedzinie walk cywilnych do dziś, jako ostatni w Europie, podtrzymują tradycję walk ulicznych. Od 1830 roku praktykują robienie barykad. Podczas wszystkich wojen w XIX wieku Francuzi ograniczali się do robienia masowych barykad na ulicach Paryża, w XX wieku myśl ta ewoluowała i zrobili (wspomnianą już) jedną wielką barykadę na wschodniej granicy. Awanse w armii Francuskiej otrzymuje się za ilość poddanych bitew (im łatwiejsza do wygrania tym lepiej). Francuzi mają zniżki i karty stałego klienta we wszystkich obozach jenieckich świata. Jedyną zdolną do walki jednostką w ich armii jest Legia Cudzoziemska. Z tej prostej przyczyny, że składa się z cudzoziemców, a nie Francuzów. Na pytanie: Ile czołgów trzeba by obronić Paryż? Odpowiedzą: Nie wiadomo, nikt jeszcze nie próbował.

prawdziwy fan p.Davien'a(?)
sobota, 10 października 2020, 16:45

W kilka godzin po ataku Niemiec, czołgi francuskie wkroczyły do Belgii.Sttajk belgijskich kolejarzy i brak woli walki Belgow spóźnił marsz 1.DLM na Gandawe.12,13 mają doszło do jednej z największych bitew czołgów.2DLM i 3 DLM odepchnely XVI Korpus gen.Hoepnera.Walczylo ponad 1000 czolgow: 411 francuskich i 674 niemieckich.Po tygodniu walk XVI groziło całkowite rozbicie.Calkowitemu rozbiciu zapobiegł uderzenie XV Kórpusu. Tankujące francuskie czołgi,145 maszyny,zaatakowalo 546 czołgów 5.DPanc i 7DPanc .Francuzi walczyli na resztkach paliwa.Zaloga czołgu quincy zniszczyła 15 wozów Szwabow.Miemcy dopiero z dystansu 1000 m z8,8 zniszczyli resztki dwuch DLM.To tyle jeśli chodzi o męstwo Francuzów.

carl fath
piątek, 9 października 2020, 17:56

W LE Francuzi są oficerami.

Vive la France
czwartek, 8 października 2020, 22:41

Coś Rosjanom Francja wybitnie przeszkadza ciekawe czemu może dlatego że Rafaele wszyscy kupują a Suchoje nikt

Bursztyn
czwartek, 8 października 2020, 22:26

Proponuję Mali po raz 6

MatiM
czwartek, 8 października 2020, 22:07

Jaki solidny i rozsądny sojusznik: "obecnie nie ma bezpośredniego zagrożenia dla naszych granic". A z daleka też bezpiecznie, bo przecież z Moskwą dyskretne kumplostwo. To mówiąc o wysokiej intensywności Brytów miał na myśli, czy Germanów ? Czy może tylko taki PR-owy pic?

DZIKA GĘŚ
czwartek, 8 października 2020, 19:57

Od epizodu z Napoleonem mit niezwyciężonej armii Francuskiej zanikł a nawet nabrał sarkazmu biegów ataku do przodu na biegu wstecznym ,gdyby nie ich najemnicy Legia Cudzoziemska ich dzisiejsze pokolonialne awantury byłyby pasmem porażek i pomyśleć budują systemy machiny wojennej jedne z lepszych na świecie

rmarcin555
piątek, 9 października 2020, 07:51

@DZIKA GĘŚ. FFL jest częścią regularnej armii. W szeroko rozumianych operacjach antyterrorystycznych biorą udział różne jednostki, nie tylko legia. Jest rotacja. Mit niezwyciężonej armii może i upadł, ale ciągle mają najwięcej wygranych bitew.

ech
piątek, 9 października 2020, 02:08

Widzę, że wiedzę o historii Francji w XX wieku czerpiesz z memów, a nie z książek, relacji, kronik i gazet z tamtego okresu.

Vive la France
czwartek, 8 października 2020, 22:42

Francuzi wygrali I wojnę i jeszcze przez cały ten czas pomagali nie upaść Rosji ale co tam

Expert
czwartek, 8 października 2020, 19:21

Tak się z Francuzów śmiejecie, ale ich wyposażenie i zapewne też wyszkolenie jest o niebo lepsze niż nasze. Lepiej brać z nich przykład, niż obśmiewać.

xXx
piątek, 9 października 2020, 03:17

I co z tego? W 1939r. ich przewaga była jeszcze większa niż dzisiaj. Raptem tydzień dłużej bronili się od nas i to tylko dlatego, że Adolf wstrzymał atak, bo nie mógł uwierzyć, że tak łatwo mu szło. Najdobitniej to chyba ujął bodajże Guderian (tego nie jestem pewien czy to był on czy późniejszy lis pustyni), który w 1940r. po kampanii we Francji stwierdził, że gdyby nie wojna z Polską, to nie wiedziałby, że Niemcy prowadzą jakąś wojnę. Dlatego daj sobie spokój z Francuzami i ich "super" armią. Oni są dobrzy na Afrykę. A i to może okazać się zbyt wysoką poprzeczką. No chyba, że oddadzą sprawy Legii.

Lord Godar
wtorek, 13 października 2020, 11:41

Francuzi w 1939 roku mentalnie jeszcze tkwili w taktyce I WŚ i to ich zgubiło . Za bardzo wierzyli w bunkry , okopy i pola minowe z zasiekami i frontalny atak na nie .

prawdziwy fan p.Davien'a(?)
sobota, 10 października 2020, 17:04

Straty po stronie Francuskiej 1750 czołgów w tym 151FT-17(!),straty Szwabow ok.1500 wozów,w tym 850 bezpowrotnie to 35% całości.de Gaulle że swoimi Żołnierzami ewakulowal się przez Dunkierke ,odsłaniając do końca odwrot a do 7.06. Jego 4DCR ponownie znalazł się we Francji.13.06. 67 BBC mający czołgi D1 ,kosztem całości stanu maszyn, kontatakowal ,skutecznie 8.DPan.Viva la e!

Wojmił
czwartek, 8 października 2020, 19:12

"Obecnie nie ma bezpośredniego zagrożenia dla naszych granic" - jakie granice miał na myśli? Tylko Francji... taka wypowiedź powinna być natychmiast wypunktowana przez nasze MSZ... ale niestety u nas także nie wierzy się w Europę więc nawet się cieszą... nasze granice, europejskie białego człowieka są zagrożone z dwóch kierunków.... wschodniego i południowego w dodatku trochę wroga napłynęło już w sposób pokojowy... czas się obudzić!

Vive la France
czwartek, 8 października 2020, 22:43

To się obudź u ciebie w Rosji kolorowych więcej niż na Zachodzie

wifi
czwartek, 8 października 2020, 18:03

Rozumiem że to przygotowanie do konfliktu o wysokiej intensywności polega na zakupie większej ilości białych flag?

easyrider
czwartek, 8 października 2020, 17:59

Z kim on zamierza walczyć? Chyba ze swoim pokawałkowanym, patchworkowym społeczeństwem? Jaką wartość ma jego armia z Berberem z Maroka, Kabylem z Algierii, Arabem z Syrii, murzynem z Togo, Pasztunem z Afganistanu, Chińczykiem i Wietnamczykiem? O co oni mogą walczyć skoro sam Macron zapowiedział walkę z separatyzmem islamskim? Wojnę domową mają w gwarantowanym pakiecie.

taka prawda
czwartek, 8 października 2020, 16:36

Dobra rada dla francuzów wroga to wy macie już od lat u siebie sami jego zaprosiliście.

rob ercik
czwartek, 8 października 2020, 16:17

Ciekawe kogo uważa za sojuszników

Micron
piątek, 9 października 2020, 06:43

Rosje

wojo
czwartek, 8 października 2020, 16:11

Witam ponownie. Czy aby na pewno agresorem zblizajacej sie kolejnej wojny bedzie Rosja? Dokumenty czy raczej przecieki tychze wskazuja ze wybuch ostatniej wojny-2WS-pomimo dezinformacji niezupelnie tak naprawde pokrywa sie z ogolnie rozpowszechniana historia. Jak pisalem we wczesniejszym skasowanym przez cenzure poscie, mapa podzialow swiata powojennego zostala wydrukowana Juz w 1942 Roku. Jestem pewien ze istnieje juz nowa mapa swiata. Granice, podzialy polityczne, obszary wplywow.. Byc moze historia sie powtorzy, a raczej na pewno. Mosci generalowie... czy jestescie gotowI na los jaki sobie I mam obywatelom zgotowaliscie??? Zobaczymy, ale tym razem nie liczcie na przychylnosc i pomoc tych ktorzy to rozpetaja. Owocnych analitycznych analiz.

Kazik :)
czwartek, 8 października 2020, 19:04

Fakty - konferencja teherańska (28 listopada 1943–1 grudnia 1943 roku w Teheranie) - nikt z historyków nie powiedział, że wielka trójka nie uzgodniła czegoś dużo wcześniej. Upadek III Rzeszy był oczywisty - brak zaplecza ludzko-gospodarczego - kwestia czasu. Atak Niemiec na Rosję - 22 czerwca 1941 - Lend-Lease Act (ang. umowa pożyczki-dzierżawy) – ustawa federalna z 11 marca 1941, zezwalająca prezydentowi Stanów Zjednoczonych „sprzedawać, przenosić własność, wymieniać, wydzierżawiać, pożyczać i w jakikolwiek inny sposób udostępniać innym rządom dowolne produkty ze sfery obronności” (wikipedia) - więc nie wiem o co caman z tym podziałem w 1942 roku??????? :( Nic odkrywczego???? :(

rED
czwartek, 8 października 2020, 18:26

No masz racje przecież Rosja nie od dziś mówi że winę za II wojnę ponosi Polska. Teraz będzie podobnie. Z resztą już to widać bo przecież winę za utratę Krymu ponosi Ukraina.

Lol
czwartek, 8 października 2020, 18:13

Przecież generałom lata czy ludzie będą żyć czy nie. Oni z pewnością i odnajdą się idealnie w nowym podziale. Z jakiegoś powodu nie maprogramu NAREW a druga faza Wisły też nie istnieje.

ojow
czwartek, 8 października 2020, 18:09

Za wybuch II Wojny Światowej odpowiadaj Niemcy (III-Rzesza Niemiecka) i Rosjanie (ZSRR).I tyle..

rmarcin555
piątek, 9 października 2020, 07:52

@ojow. Formalnie tak, w rzeczywistości za wybuch wojny odpowiedzialność ponosi więcej krajów, w tym Polska. Grzech zaniechania.

zXzCxzcxzvcxzv
piątek, 9 października 2020, 09:52

Polska, tam raczej niema żadnej winy. Nikogo nie napadła, nie planowała agresji i starała się utrzymać pokój, apelowała o zajęcie się Hitlerem, zanim podpali świat. Winę ponoszą agresorzy, czyli ci co chcieli podbijać inne narody, przestawiać granice - imperializm niemiecki i imperializm rosyjski

rmarcin555
piątek, 9 października 2020, 15:17

@zXzCxzcxzvcxzv. Mówiąc o książkach nie miałem na myśli "Czterech pancernych"

ito
piątek, 9 października 2020, 07:51

oraz Ukraińcy (ZSRR) a zwłaszcza Gruzini w ramach ZSRR, oraz Polacy (polecam zapoznanie się bliżej z historią sojuszy międzynarodowych obozu sanacyjnego) oraz Francja/Anglia (ci szczególnie- w końcu to ich działania w końcu i po I WW stworzyły cały problem z Niemcami i ZSRR, a potem przez całe XX- lecie międzywojenne starannie go pogłębiali). Sorry, pokrzykiwania "to nie ja, to Zenek" ani głęboka wiara w niezasłużoną krzywdę historii nie zmienią-za to mogą być problemem na przyszłość.

Jabadabadu
czwartek, 8 października 2020, 21:13

Oraz Francja i Anglia, które doprowadziły do bezkarneh aneksji Austrii, Monachium i wystawiły Polskę na rozwałkę - byle chronić siebie i - broń Boże - nie podpaść Niemcom. Dla porządku.

fdhgfhdgfhfdhgd
piątek, 9 października 2020, 09:54

Francja i Anglia opóźniały wojnę jak potrafiły (oczywiście naszym kosztem), to nie one chciały podbijać świat.

geopolitykagłupcze
czwartek, 8 października 2020, 22:23

Wojna z Niemcami była wygrana dokładnie do 22 sierpnia 39. Trzecia Rzesza nie miała żadnych szans w starciu z Fr,UK i Pl, game hangarem okazali się Rosjanie, od 23 sierpnia 39 przewagę miał sojusz niemiecko rosyjski. Jak to Hitler mówił blokada morska nic im nie da bo wszystko co potrzebujemy dostarczą Rosjanie.

Tweets Defence24