Reklama

Francuski Atlantique zbombardował placówkę islamistów

25 sierpnia 2015, 11:51
Atlantique
Fot. Jerry Gunner/wikipedia.com/C.C.2.0

Francuski morski samolot patrolowy Atlantique 2 (ATL2 MPA) wykonał po raz pierwszy uderzenie na cel lądowy. Cel ataku znajdował się na terytorium zajmowanym przez terrorystów z tzw. Państwa Islamskiego (Da`ish). Samoloty Atlantique 2 (ATL2 MPA) są obecnie bezpośrednio zaangażowane w operację „Chammal”, czyli francuskie działania wymierzone w islamistów w Iraku i Syrii. Francja jako jedno z państw zaangażowanych w międzynarodową koalicję zgodziła się na wykonywanie wszelkiego rodzaju misji powietrznych, w tym także bojowych. 

Wspomniany atak miał mieć miejsce 19 sierpnia, jego celem był budynek używany przez terrorystów, prawdopodobnie pełniący rolę stanowiska dowodzenia jednej z formacji islamistów. Około godziny 22:00, samolot ATL2 MPA dołączył do pary myśliwców Mirage 2000 i następnie zrzucił na cel naprowadzoną laserowo bombę GBU-12. Nie wiadomo, czy budynek został wcześniej podświetlony wiązką lasera pochodzącą z samego ATL2 MPA, czy też dokonał tego jeden ze wspomnianych Mirage 2000. Francja nie zmodernizowała bowiem swojej pełnej floty ATL2 MPA do najwyższego V standardu.

Jedynie zmodyfikowane do tego standardu maszyny, dysponujące wieżą optoelektroniczną Wescam MX-20D, mogą same namierzać cele i kierować bomby takie jak GBU-12. Dotychczas ATL2 koalicja wykorzystywała najczęściej w ramach zadań określanych jako ISTAR –czyli do zdobywanie danych wywiadowczych, obserwacji, wykonywanie misji rozpoznawczych czy też namierzanie celów, oraz jako wysunięte centra dowodzenia dla innych samolotów bojowych zaangażowanych w ataki.

Samoloty ATL2 produkcji Dassault Aviation trafiły do sił zbrojnych Francji jeszcze w latach 90. minionego wieku.  Ich podstawowym zadaniem miało być początkowo zwalczanie okrętów podwodnych – nosicieli broni atomowej. Maszyna ATL2 była rozwojową wersją starszej generacji morskich samolotów patrolowych dalekiego zasięgu Breguet Br.1150 Atlantic, służących w siłach zbrojnych części państw NATO już od 1965 r. Dd kilku lat Dassault Aviation, Thales, DCNS oraz SIAé modernizują część maszyn, tak aby znacząco rozszerzyć spektrum ich potencjalnych działań.

Dotyczy to zarówno urządzeń optoelektronicznych, radarów, systemów obserwacji akustycznej, wyposażenia pokładowego np. wyświetlaczy, jak również potencjalnie stosowanego uzbrojenia, obejmującego pociski przeciwskrętowe, torpedy oraz - użyte właśnie w warunkach bojowych na Bliskim Wschodzie - bomby kierowane laserowo.

(JR)

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
statystyk
wtorek, 25 sierpnia 2015, 12:16

I taki sprzęt wystarczy na poganiaczy wielbłądów, a nie kosztowne F-22 czy F-35! A na S-300/400 to i F-35 nie da rady, więc cała koncepcja F-35 jest chybiona.

Paweł
piątek, 28 sierpnia 2015, 14:31

Ciekawe skąd takie wnioski dot.F-35? Tak dobrze znasz jego możliwości?

szpion_won
środa, 26 sierpnia 2015, 10:58

S-300/400 na F35 nie da rady więc cała koncepcja jest chybiona Ruskie rakietki mają nawet z wystartowaniem problemy i są dobre w strzelaniu do samolotów cywilnych

Miras
czwartek, 27 sierpnia 2015, 00:54

Atakuja rafinerie panstwa islamskiego? Przeciez dzieki sprzedazy ropy IS ma srodki na zakup broni

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama