Francja zamawia dodatkowe śmigłowce NH90

8 stycznia 2016, 12:51
nh90 tiger francja
Fot. defense.gouv.fr

Francuskie siły zbrojne zamówiły w ostatnich dniach 2015 roku dodatkowe sześć śmigłowców wielozadaniowych NH90TTH (Tactical Transport Helicopter). Decyzja była bezpośrednim następstwem zwiększenia wydatków obronnych do roku 2019 o 3,9 mld euro, podobnie jak zamówienie w grudniu minionego roku siedmiu śmigłowców uderzeniowych Tiger HAD.

Direction Générale de l’Armement (DGA) zamówiła 30 grudnia 2015 roku sześć śmigłowców NHIndustries NH90TTH, które mają zostać dostarczone w latach 2017-2019. Zwiększa to łączną liczbę zakontraktowanych NH90TTH do 74 egzemplarzy. Do końca 2019 roku mają być dostarczone 44 spośród nich. Dotąd armia francuska odebrała 17 maszyn tego typu.

Jak podkreślono w oficjalnym komunikacie DGA, decyzja o zakupie kolejnych maszyn związana jest z bardzo dobrą oceną ich eksploatacji operacyjnej NH90 w Mali. Kolejny istotny czynnik, to dodatkowe fundusze, jakie rząd w Paryżu przeznaczył na modernizację i wzmocnienie sił zbrojnych.

W maju 2015 roku ogłoszono zwiększenie wydatków obronnych o 3,9 mld euro w latach 2016-2019. Większość przeznaczona jest na zwiększenie liczebności armii, jednak w planie przewidziano również zakupy sprzętu, w tym śmigłowców. W ramach tego programu w grudniu minionego roku zamówiono siedem dodatkowych śmigłowców Airbus Helicopters Tiger HAD, oraz wymienione powyżej sześć śmigłowców NH90TTH, które sukcesywnie zastępują we francuskiej armii maszyny typu SA330 Puma.

NH90 TTH jest transportową wersją śmigłowca wielozadaniowego, produkowanego przez NHIndustries, będącą spółką joint venture firm Airbus Helicopters, AgustaWestland i Fokker. NH90TTH może zabrać do kabiny wyposażonej w obszerne drzwi boczne i tylną rampę do 20 żołnierzy, 12 noszy lub ładunek o masie 2,5 t. Zasięg śmigłowca przy prędkości przelotowej 260 km/h to 982 km, a pułap działania wynosi 6 tys. metrów.

Wśród użytkowników NH90 poza Francją znajduje się też m. in. Hiszpania, Niemcy, Norwegia, Nowa Zelandia, Holandia Finlandia, Szwecja i Włochy. Maszyny tego typu zamówił również Egipt i Oman. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 57
Reklama
signifeus
sobota, 9 stycznia 2016, 22:47

Śmigłowce w armii XXI w. winny mieć wspólny wariant kokpitu. Mieć możliwość działania jako drony. Reszta powinna być kompatybilna, wymienna - zamienna. Ze śmigłowców szturmowych - modułowych usuwasz uzbrojenie i stają się transportowymi, ect... Może będzie to miało znaczenie w parametrach jednej jednostki ale w logistyce i ilości sprzętu - bezcenne. To kierunek który jako Polska powinniśmy rozwijać w oparciu o własny potencjał. W końcu mamy też wyszkolonych wirtualnych pilotów ...więc ściągać ich do NSR

panzerfaust39
piątek, 8 stycznia 2016, 17:04

Byleby tylko się wszystkie nie zepsuły jak niemieckie :-)

EUropa
sobota, 9 stycznia 2016, 01:32

Jeden sie zepsul i BAAINBw uziemnil wszystkoe jak to ma zawsze w zwyczaju! A, ze sporo nie moze i bez tego latac to wina braku czesci zamiennych a nie platowca!

Tom
piątek, 8 stycznia 2016, 16:48

To Francuzi nie zamawiają Caracala ????????????? ZGROZA. Cóż za głupota oraz krótkowzroczność, jak mogą pominąć ten wspaniały nowoczesny wiropłat ?

EUropa
sobota, 9 stycznia 2016, 01:20

Caracal nie jest zlym helikopterem, ale... NH-90 to jego nastepca i normalna rzecza jest, ze kraje bogate kupuja najnowsza wersje helikoptera.

Anty Rusek
piątek, 8 stycznia 2016, 16:42

Tyle krajów użytkuje tą maszynę, a my jakiegoś Caracala kupujemy? Jakiś czas temu byłem sympatykiem wyboru Caracala tak teraz powątpiewam.

zdziwiony
piątek, 8 stycznia 2016, 20:52

I wszystkie z tych krajów są o niebo bogatsze od nasz. A z wszystkich heli naw zaoferowanych tylko Caracale dobrze się sprzedają.

Viktor
piątek, 8 stycznia 2016, 19:20

I wszystkie mają z nimi problemy.

daro
piątek, 8 stycznia 2016, 16:16

Szkoda, że my takich nie będziemy mieli w przeciwieństwie do najlepszych armii europejskich, w tym państw nienależących do NATO. Widocznie faktycznie nie jesteśmy w tej samej lidze.

asdf
piątek, 8 stycznia 2016, 20:53

Bo nie jesteśmy.

say69mat
niedziela, 10 stycznia 2016, 12:59

Coś mi się tak widzi, że wynik przetargu na śmigłowiec taktyczny dla naszej armii jest w sumie wypadkową pozycji międzynarodowej naszego kraju. Szczególnie porażający jest brak w ofercie maszyny wspólnej dla bloku państw europejskich, czyli NH90. Stąd pozostaje otwartą drażliwa kwestia dostępu do nowoczesnych technologii i niezbędnego 'know how'. Umożliwiających w sumie, realne wyzwolenie potencjału przemysłu zbrojeniowego Polski, z głębokiej zapaści wygenerowanej uwarunkowaniami sojuszu z ZSRR. Bo nie jestem pewien czy transfer technologii do filii Airbus Helicopters zlokalizowanych na terytorium naszego kraju, jest zasadniczym celem przetargu. Skoro nasz kraj decyduje się na zakup platformy wspólnej dla ... Kataru, Brazylii, Kazachstanu, Meksyku. Gdzie uwarunkowania TDW zdecydowanie obiegają od tych, zdeterminowanych realiami naszego położenia geograficznego.

Avio24
niedziela, 10 stycznia 2016, 22:01

Wzorowo ujęte. Władcy zgodzili się na przyjęcie przez nasz kraj i naszą armię roli z reguły przynależącej dla krajów słabo rozwiniętych ... intelektualnie.a także rzadko dotykanych kataklizmami wojennymi. Transfer technologii w wydaniu jeszcze trwającego etapu przetargu śmigłowcowego to żenada i pogarda wobec naszych inżynierów. Brak R&D przy MFG osadzanych w naszym kraju jawnie traktuje nas wyłącznie w pejoratywie. Konia z rzędem temu kto powie że "zwycięzca" na nasz "multiheli" to na wskroś nowoczesna i perspektywiczna konstrukcja. Z kolei nasz TDW czy to się komuś podoba czy nie różni się nawet od tego, który jest symulowany w armiach naszych sojuszników z zachodu kontynentu nie wspominając już o nabywcach potencjalnego naszego wielozadaniowca.

Puzon
piątek, 8 stycznia 2016, 15:04

Spokojnie NH90TTH no oznaczenie kodowe dwóch zespawanych (na 3 rury) Caracali. Widziałem je podczas testów na pustyni Waldorfa.

Krzysiek
niedziela, 10 stycznia 2016, 12:02

Wydaje się że MON tak naprawdę nie ma koncepcji co do śmigieł w WP. Nie wiedzą czego tak naprawdę potrzebują i jaka będzie koncepcja wykorzystania ich.

Wojmił
piątek, 8 stycznia 2016, 14:40

"decyzja o zakupie kolejnych maszyn związana jest z bardzo dobrą oceną ich eksploatacji operacyjnej NH90 w Mali." a ilu tu było komentujących, co krytykowali NH - 90? Gdize teraz jesteście?

zxcv
piątek, 8 stycznia 2016, 20:51

Skoro Niemiecy piloci odmawiają latania tymi cudami, to raczej jest cos na rzeczy.

Max Mad
piątek, 8 stycznia 2016, 18:47

Był chyba jeszcze argument że "maszyny są ze starego zamówienia i nowych już nie będą kupować"... jakaś taka wymówka jak pamiętam się pałętała po kilku wpisach.

zb
piątek, 8 stycznia 2016, 14:38

NHIndustries - właśnie to jest świetny wybór

Eryk
piątek, 8 stycznia 2016, 23:16

Dobrze OK ale dlaczego koszty utrzymania EC-725 sa 4 x wyższe od Black Hawk ?! Nie sztuka coś kupić i postawić w hangarze - garażu trzeba liczyć koszty utrzymania . Pilot by być pilotem musi mieć odpowiedni nalot godzin w miesiącu ! Jak śmiglaki nie będą mieć części paliwa itp . to na co nam one ? Można tanio kupić auto "amerykana" który pali 25 L/100 i koszty cżęsci ogromne ale jak ma się 2500 zl to idiotyzm !

zdziwiony
sobota, 9 stycznia 2016, 15:09

Tylko Francuzi podają diw kwoty, pierwsza dla Caracali przed misjami i to podczas misji, gdzie np. silnik wymienia się po 200 h, a nie po 2000 h jak we Francji. W czasie normalnego użytkowania ta kwota to trochę ponad 4 tyś. euro.

zdziwiony
sobota, 9 stycznia 2016, 14:12

Według dokumentacji ofertowej producenta 4182 dolary. W cenę wchodzą paliwo, obsługi, remonty i koszt resursu - największy składnik. Nie wlicza się uzbrojenia ani kosztów funkcjonowania bazy lotniczej, a tacy perfidni Francuzi wliczają to ostatnie do kosztów.

asdf
sobota, 9 stycznia 2016, 13:45

Dziwne, bo USA podaje że ich SAR morski to tylko 16 tyś $ za h lotu, a BH dla specjalsów to już 24 tyś. $, więc masz nie aktualne dale, a raczej dane dla transportówki.

rob
sobota, 9 stycznia 2016, 11:15

jesli amertykanski sprzet jest tani w utrzymaniu to naprawde zmien zrodlo informacji

K
piątek, 8 stycznia 2016, 14:30

@bakszysz, andy, gg i inni wyrażający "udawane/opłacone" zdziwienie: W prostych słowach: NH90 - główne zadanie-> śmigłowiec transportowy EC-725 - główne zadanie-> śmigłowiec CSAR Chcieliśmy zamówić 8 zwalczania okrętów podwodnych, -> wygrywa EC725 (patrz korozja NH90) 8 dla Wojsk Specjalnych (7. Eskadra Działań Specjalnych), -> wygrywa EC725 5 ewakuacji medycznej (MEDEVAC), -> wygrywa EC725 13 ratownictwa bojowego (CSAR): 6 MW i 7 Siły Powietrzne, -> wygrywa EC725 16 transportowych. -> wygrywa NH90 Co nam zaoferowano w przetargu: s70i - czyli wyczyszczoną z elektroniki i systemów zwiększających przeżywalność wersję black hawka - tak! wyczyszczoną - zdjęto z black hawka jakieś 0,5 tony (słownie: pół tony) osprzętu, do tego s70i nie jest zintegrowany ze znaczną częścią uzbrojenia (kto za to zapłaci? użytkownik jak będzie go na to stać - bo nie ma nic za darmo), a cena ponoć była praktycznie taka sama jak normalnego black hawka. AW149 - czyli zupełna niewiadoma - może byłby to czarny koń a może studnia bez dna - może dało by się zrobić wszystko w terminie, a może nie, może kosztował by tyle ile na papierku - a może 2x drożej.... za dużo tego "może" - jedna wielka niewiadoma - śmigłowiec który nie miał jeszcze nawet wtedy certyfikatu do lotów nad wodą (wersja morska) czy certyfikatu instalacji odladzania (czyli ani wysoko by nie polatał ani zimą) biorąc pod uwagę doświadczenia Kanady, Australii i paru innych krajów we wdrażaniu nowości stwierdzam że nas nie stać na eksperymenty. EC725 - w sumie średniak - nie ma rażących wad (poza brakiem dużej rampy - jest miniaturowa - jako jedyny z oferowanych nam śmigłowców) - ale ogólnie nie porywa - gdyby zaoferowano nam prawdziwego black hawka to pewnie on by wygrał... albo może coś bardziej sprawdzonego niż AW149 ... tylko nie zaoferowano - bo wg mnie pozostali producenci potraktowali nas jak kraj trzeciego świata.

rob er cik
sobota, 9 stycznia 2016, 11:21

zapomniales o rodzinie Mi... po unowoczesnieniu "rozwala" konkurecje, szczegolnie w krajach biedniejszych

EUropa
sobota, 9 stycznia 2016, 01:14

Polsce zaoferowano S70, bo tak sie nazywa ten helikopter a wszystkie SH, HH, MH i inne nazewnictwo, to wewnetrzne nazewnictwo Amerykanskiej Armii i kazdy moze sobie u producenta takie cos zamowic z dowolnym wyposazeniem i silnikiem(to szczegolnie do Mad Max, ktory cos o BH napisal ponizej). Polsce zaoferowano "goly" heli, gdyz najwazniejsza wytyczna w przetargu(kazdym w PL) jest cena! Caracal nie ma zadnej rampy, nawet "miniaturowej" drogi K! Twoje wylicznki tez sie koopy nie trzymaja, gdyz np. Francja akurat wymienia wszystkie CSAR i MEDAVAC z Caracali na NH-90 - byl nawet artykul o tym na Defence24, znajdz sobie!

say69mat
piątek, 8 stycznia 2016, 21:46

Przyjacielu ... ile to C-cali w wersji zop służy w jednostkach Aeronavale??? A ile NH90???

Max Mad
piątek, 8 stycznia 2016, 18:49

"Normalnego Black Hawka" można dostać tylko przez FMS kolego a nie z otwartego przetargu.

olo
piątek, 8 stycznia 2016, 14:30

Polski nie stać na NH-90 bo jest droższy niż Caracal na których cenę gimbaza utyskuje. Do tego ich dostawa to kilka lat później niż Caracala taka jest kolejka.

OLLO
piątek, 8 stycznia 2016, 14:28

Bardzo ciekawe jak sie to ma do zakupu carakali. CENOWO!

Bla
piątek, 8 stycznia 2016, 18:08

NH-90 są znacznie, znaczne droższe od Caracali. Zarówno w kwestii cenny zakupu jak i kosztów operacyjnych.

Pol
piątek, 8 stycznia 2016, 14:22

Super wypasionego BH " Golasa" S-70i nie biorą?

zxxc
piątek, 8 stycznia 2016, 14:09

Dziwne te Francuzy, zamiast wybrać przyszłościową, nowoczesną konstrukcję jaką jest Caracal biorą nie wiadomo co ;-)

bakszysz
piątek, 8 stycznia 2016, 13:30

To Carakala nie chcą ?.....dziwne.

edi
piątek, 8 stycznia 2016, 14:28

Carcale mają jak my będziemy mieli dla służb specjalnych a NH-90 do TRANSPORTU jak napisali.

Apap
piątek, 8 stycznia 2016, 14:26

Nie stać ich na Caracala to kupują tańsze modele. Nas stać to bierzemy najlepsze za 65 mln euro /sztuka. Dobrze być bogatym krajem.

Jasiu
piątek, 8 stycznia 2016, 13:22

Cała europa lata na nh90. Szkoda że nie my. My będziemy latać na motolotniach i szybowcach bojowych

Bla
piątek, 8 stycznia 2016, 18:10

10 krajów lata. Ale co do ostatniego zdania to pełna zgoda - po ostatnich ruchach w MON właśnie na to się zapowiada.

andy
piątek, 8 stycznia 2016, 13:21

nie zamawiają najlepszych na świecie Caracali...??? to skandal !!! - i teraz wszystko jasne dlaczego my nie powinniśmy ich kupować

asdf
piątek, 8 stycznia 2016, 14:02

A Włosi zamówili choć jeden AW 149 i czy Amerykanie kupili choć jeden s 70.

marek!
piątek, 8 stycznia 2016, 13:16

dziwne, majac mozliwosc zakupu superheli, kupuja jakies NH90, co to nawet wlasnej nazwy sie nie doczekal...... a na powaznie, Wiecie cos o tych slynnych wadach wrodzonych NH90. Moze ktos moglby je wypisac i bysmy je razem przeanalizowali, odnosnie ich (tych smiglowcow) braku w ofercie i zainteresowaniach MONu ? Tylko prosze nie piszcie o przetargu....

gts
piątek, 8 stycznia 2016, 17:17

podobno są problemy ze strukturą kadłuba i korozją wersji morskich... bodajże dla Holandii. Tak gdzieś czytałem. Jest też błąd konstrukcyjny wynikający pewnie z założeń, bo drzwi boczne przesuwają się do przodu nie zostawiając miejsca na KM... Gdyby przesuwały się do tyłu było by miejsce dla strzelca, może konstruktorzy mięli inną wizję. Co do dalszych i dokładniejszych analiz, zwłaszcza dla laika można np poczytać na Wikipedii. Ogólnie ponoć jest wiele problemów z tym śmigłowcem a jeszcze dokłada się problem z serwisem. Finlandia zgłosiła, że średni czas oczekiwania na części to 200 dni a serwis wykonuje swoje zadania zaledwie w kilkunastu procentach. Co do tego że nie ma ich w przetargu pisane było wielokrotnie: są dla nas za drogie, czas oczekiwania jest za długi a produkcja nawet częściowa na tę chwilę w Polsce niemożliwa. Poza tym jak widać problemy są z nimi do tej pory. Jak każdy widzi Francja posiada, 14 Caracali, łącznie na świecie lata ich 111szt. w 7 krajach z czego 50 w Brazylii (ale jej do naszej ligi zamożności bym nie zaliczał). Mimo problemów z konstrukcją, na tę chwilę na świecie zakontraktowanych/wyprodukowanych jest ponad 470 NH-90 czyli znacznie więcej niż Caracali. Dla mnie wyszydzonego na tym forum przeciwnika takiego przetargu, tego wyboru i tak sformułowanych potrzeb, zakup wraz z tym śmigłowcem złomowanej (my zapłacimy za wywiezienie "złomu" do Polski i postawienie nowej linii dla nowych produktów Airbusa) we Francji linii produkcyjnej nie jest przejawem dalekowzroczności, a zwykłego mydlenia oczu. Chyba że (W co nie wierzę.) powstanie takiego zakładu może nam coś dać w kwestii budowy własnej konstrukcji... a patrząc na to jaki mamy wybór (właściwie nie do pogodzenia oczekiwania z istniejącą ofertą) chyba najlepiej byłoby pracować nad własną nowoczesną i przyszłościową konstrukcję ucząc się na błędach innych. Specjalistyczne wyposażenie/zabudowę zawsze można zamówić u zewnętrznego producenta. Moglibyśmy stworzyć klasę śmigłowców skrojoną dokładnie pod nasze oczekiwania. Odpowiednia szerokość, wysokość, rampa, stanowisko strzelca, udźwig, modułowość wszytko wg nowoczesnych oczekiwań armii...Tyle, że co z rynkami zbytu, ile lat będzie trwało projektowanie i wdrażanie i jakie będą koszty nawet we współpracy z innymi podmiotami np z Ukrainy??

MM
piątek, 8 stycznia 2016, 14:21

NH90. jak każdy typ śmigłowca, nawet tych z fabryk Mila są dla nas w zasięgu cenowym. Tylko pytanie ile sztuk i z jakim pakietem? Bohater tego artykułu ma dla nas jedną wadę -czas pozyskania. Portfolio Airbusa jest pełne zamówień na ładnych kilka lat.

K
piątek, 8 stycznia 2016, 14:05

1. cena - jest wyraźne wyższa 2. (domysły - choć prawdopodobne) Agusta chciała "cały tort" (AW149), bez dzielenia się z Airbusem i Fokkerem 3 kolejka zamówień na prawie 230 śmigłowców (czyli lekko licząc 5 lat). ale ogólnie śmigłowiec jest niezły

ryszard56
piątek, 8 stycznia 2016, 13:08

a dlaczego dla nas nie bylo takiej oferty

scorpion
piątek, 8 stycznia 2016, 17:01

Widocznie zamawiający tak sprecyzował kryteria, że NH90 zwyczajnie do nich nie pasował, a szkoda.

Grey
piątek, 8 stycznia 2016, 15:45

Spytaj się AW.

Fancik
piątek, 8 stycznia 2016, 14:22

Zastanów się znawco. 1. Cena- NH90 są ~20% droższe od tej samej wielkości Caracali, 2. Terminy- NH90 ma obecnie portfel zamówień na kilkaset sztuk, z czego większość dla ktajów-uczestników programu. My potrzebujemy pierwszych maszyn już za 2 lata, i choćbyśmy stanęli na uszach nikt by nam NH90 w takim czasie nie dostarczył. 3. Nasze wymagania obejmowały transfer technologii i przeniesienie choć montażu końcowego do Polski. NH90 to projekt międzynarodowy, w którym kompetencje produkcyjne już dawno zostały podzielone między państwa-uczestników. Nie mogli byśmy liczyć na przeniesienie do polski nawet produkcji śrubek. A wspomniany już ogromny portfel zamówień w żaden sposób nie skłaniał by oferenta do złożenia atrakcyjnej oferty offsetowej. Jednym słowem- ani producent nie miał ciśnienia by nam ten śmigłowiec oferować i promować, ani my byśmy go z pewnością nie wybrali.

oni wiedzą najlepiej!
piątek, 8 stycznia 2016, 14:08

Proszę skierować zapytanie do AH.

dropik
piątek, 8 stycznia 2016, 14:05

a kto jest współwłaścicielem producenta nh90. Podpowiem Agusta ;) Ten heli byłby jeszcze droższy, do tego to dość nieudana konstrukcja, no w każdym razie problemów z nią było co niemiara

asdf
piątek, 8 stycznia 2016, 14:04

Za drogie były i z długim terminem dostawy. Sami Francuzi dostali puki co 44 egzemplarze mimo iż są członkami konsorcjum.

gg
piątek, 8 stycznia 2016, 13:08

A nie Caracal? To Taki super sprzet.

Kamil
piątek, 8 stycznia 2016, 12:58

Powtórzę enty raz. Bez silnej gospodarki nie ma silnej armii. To tyle odnośnie Polski.

AS1
piątek, 8 stycznia 2016, 14:52

Bez silnego rzadu , nie ma silnej gospodarki .

Rafale
piątek, 8 stycznia 2016, 19:47

Kurczę, niektórzy jednak mają chyba tutaj poczucie humoru. Widzę głosy typu: "Dlaczego my nie startowaliśmy po NH90"? Odpowiedź jest prosta, po pierwsze ZERO szans, żeby ten wiropłat mógł być dostarczony w terminach określonych przez MON, po drugie ilość usterek jaka trapiła te maszyny, poddaje w wątpliwość, czy w ogóle pchać się w taki sprzęt. Po trzecie, wszystko wskazuje na to, że klamka zapadła i zostanie Caracal. Spośród 3 konkurentów i tak był najlepszy, choć w całokształcie tyłka nie urywa. Coraz bardziej jednak skłaniam się ku twierdzeniu, że przetarg od początku był beznadziejnie i dennie skonstruowany, pomysł jednej platformy przypomina mi usilnie amerykanizowanie, czyli ujednolicanie wszystkiego pod jedną platformę. Stoję na stanowisku, że nie da się stworzyć czegoś, co będzie samochodem, bolidem Formuły I, czy NASCAR jednocześnie. Uważam, że tak dla Caracali, ale niektóre wersje (wyspecjalizowane) można spokojnie byłoby zastąpić innymi maszynami, także z jakąś korzyścią dla polskiej gospodarki (choć to tak naprawdę tylko polskie MONTOWNIE, a nie zakłady...).

Wojmił
sobota, 9 stycznia 2016, 12:05

Nie czytasz... albo młody jesteś... Już w 2007/08 jeszcze nie tutaj ale w wielu miejscach pisałem: - dlaczego pomysł na jedną platformę to kuriozum, - dlaczego jeśli taką decyzję podjęto NH-90 byłby idealny, - jak i dlaczego zapisano przetarg aby wyeliminować NH-90, - spodziewałem się mega opóźnień i trudności decyzyjnych oraz wyboru politycznego... a wy ciągle te same pytania i złe wnioski, mimo że już 8/7 lat temu to dobrze opisałem...

DDt
piątek, 8 stycznia 2016, 23:44

Jesteś w błędzie - klamka nie zapadła tak jak przypuszczasz. Caracale nie staną się najliczniejszymi wiropłatami w naszej armii. Już wiadomo o błędach w pozyskiwaniu uczestników do przetargu oraz tak jak piszesz oparcie na pomyśle totalnej unifikacji jednoplatformowej. Pozostaje jeszcze coś co dopiero teraz znajduje zrozumienie u decydentów a mianowicie oparcie transportu osobowego o większą ilość mniejszych maszyn zaś transportu gabarytowego o duże maszyny z rampą.

Tweets Defence24