Francja na czele programu następcy Eurofightera i Rafale

20 czerwca 2018, 15:41
rafale
Fot. defense.gouv.fr

Francja będzie liderem fazy rozwojowej programu samolotu bojowego nowej generacji, nad którym pracuje razem z Niemcami. O podpisaniu porozumienia w tej sprawie poinformowała francuska minister obrony. 

Jak podkreślił podczas konferencji szef francuskiego resortu obrony, porozumienie między Francją i Niemcami zakłada, że prace nad projektem rozpoczną się przed końcem tego roku. Pierwszy krok w jego realizacji ma stanowić etap badań. W kwietniu br. przedstawiciele przemysłu deklarowali jednak, że z ich strony prace rozpoczną się natychmiast, m.in. ze względu na napięty harmonogram programu. 

Powstały w ramach niemiecko-francuskiego programu FCAS myśliwiec ma stanowić uzupełnienie, a docelowo być następcą eksploatowanych w tych krajach samolotów Eurofighter i Rafale. Maszyny mają zacząć wchodzić do służby w latach 2035-2040. Rozwojem i produkcją maszyny zajmują się wspólnie Airbus i Dassault Aviation. W ten etap zaangażowane będą także takie marki zbrojeniowe, jak: MBDA, Thales oraz Safran. Firmy te mają spędzić niecały rok nad opracowywaniem specyfikacji technicznych maszyny, a następnie po wypracowaniu wspólnego stanowiska i podpisaniu umowy, przejść do prac. Etap ten, zgodnie z deklaracjami prezesa Airbusa, ruszył natychmiast, co miało umożliwić rozpoczęcie programu jeszcze w latach '20. 

Przypisanie roli lidera Francji oznacza, że dominującą rolę w tej współpracy, przynajmniej w jej początkowej fazie, pełnić będzie Dassault. Jak zaznaczył Eric Trappier, CEO Dassault, w oświadczeniu dla agencji Reuter, rozwijanie wielozadaniowego samolotu bojowego przyszłości dla Francji i Niemiec, stanowiącego część systemu uzbrojenia, jest "kluczową kwestią dla strategicznej autonomiczności Europy". 

FCAS ma stanowić bowiem system systemów, które łączyć będą szeroką gamę elementów działających wspólnie, m.in.: wielozadaniowy samolot bojowy nowej generacji - stanowiący jego centrum, bsl klasy MALE, istniejącą flotę samolotów bojowych (które nadal będą eksploatowane po 2040), przyszłe pociski samosterujące i roje bezzałogowców. 

Ten dwustronny projekt Francji i Niemiec rozpoczął się w lipcu 2017 roku. Planuje się „otworzenie” programu na inne kraje europejskie, ale jak zaznaczyła na początku kwietnia szefowa resortu obrony Francji, najpierw musi on zostać odpowiednio rozwinięty. Prawdopodobnie nowy samolot powstanie z pełnym uwzględnieniem wymogów technologii obniżonej wykrywalności, tak aby w dłuższym okresie zarówno Francja, jak i Niemcy zyskały możliwość operowania maszynami stealth, szczególnie przydatnymi w środowisku przeciwdziałania przeciwnika. J

Jest to o tyle ważne, że dziś zarówno Francja jak i Niemcy mają na wyposażeniu maszyny tzw. 4.5 generacji - Rafale i Eurofighter, ale żaden z nich nie był w pełni i od podstaw budowany z uwzględnieniem cech obniżonej wykrywalności (stealth). 

Coś dla Francji, coś dla Niemiec

Podczas wtorkowego spotkania ustalono nie tylko, że Francja zostanie liderem FCAS. Odpowiednie listy intencyjne podpisano również w sprawie programu przyszłego europejskiego czołgu, które liderem zostaną Niemcy. 

Main Ground Combat System (MGCS) ma doprowadzić do zastąpienia czołgu podstawowego Leopard 2 (i w dalszej perspektywie Leclerc). Nowy pojazd powinien być zdolny do działania w warunkach intensywnego przeciwdziałania przeciwnika, i opracowany przy założeniu współdziałania z systemami bezzałogowymi. Wprowadzenie wozu przewiduje się po 2030 roku, natomiast osiągnięcie przez niego gotowości operacyjnej - w 2035 roku.

Defence24
Defence24
Reklama
Tweets Defence24