Francja może wycofać się z Mali - grozi prezydent Macron

30 maja 2021, 11:53
1081px-Opération_Barkhane
Fot. TM1972 - praca własna, licencja CC BY-SA 4.0, commons.wikimedia.org
Reklama

Francuski prezydent ostrzega nowe władze w Mali przed możliwością wycofania z tego afrykańskiego państwa francuskiego kontyngentu wojskowego. Jest to pochodna kolejnego zamachu stanu, który destabilizuje obecną sytuację polityczną w Mali i rodzi pytania co do bezpieczeństwa całego regionu.

Jak zaznacza Emmanuel Macron, Paryż może opuścić Mali jeśli obecna niestabilność polityczna będzie pogłębiała problemy związane z bezpieczeństwem i otwierała drogę do radykalizmu oraz islamizmu w państwie. Chodzi oczywiście o możliwość wykorzystania napiętej sytuacji politycznej w Bamako przez terrorystów. To właśnie dlatego Francja już od 2013 r. wspiera różne regionalne siły zbrojne w ich walce z islamistami – operacje Serwal oraz trwająca Barkhane. Francuzi pomagają tym samym w Mauretanii, Nigrze, Burkina Faso, Czadzie oraz właśnie w Mali. W regionie służbę pełni w sumie ok. 5100 Francuzów, trzeba również pamiętać, że są oni wspierani przez część europejskich sojuszników Paryża.

W ostatnim tygodniu dowiedzieliśmy się m.in., że Dania ma planować wysłanie kontyngentu sił operacji specjalnych do Mali. Wraz z potencjalnym wycofaniem się Francuzów należy przewidywać również podobne kroki po stronie innych państw. Wcześniej Paryż apelował o silniejsze niż dotychczas zaangażowanie sojusznicze w Sahelu, w obrębie działań antyterrorystycznych i przede wszystkim budowania lokalnych sił zbrojnych oraz bezpieczeństwa. Można zastanowić się czy kolejny zamach stanu w Mali nie będzie bardzo dobrą okazją do jednak wycofania sił, które od lat de facto prowadzą operacje kontrterrorsytyczne i kontrpartyzanckie (CT/COIN) oraz prowadzą szkolenie sił lokalnych. Te ostatnie, jak widać w większym stopniu chcą mieć przełożenie na politykę wewnętrzną niż na efektywne zwalczanie islamistów.

Trzeba zauważyć, że po kolejnym zamachu stanu w Mali, francuski prezydent miał poinformować regionalnych przywódców, że Paryż nie będzie udzielał wsparcia państwom, gdzie nie szanowane są wartości demokratyczne. Zaznaczając, że francuscy wojskowi w żadnym razie nie będą obecni w regionie na zawsze. Miało do tego dojść w toku wizyty Macrona w RPA oraz Rwandy. Niestabilność w Mali jest wynikiem działań ludzi skupionych wokół pułkownika Assimi Goïta. To on został w piątek mianowany przez malijski trybunał konstytucyjny tymczasowym prezydentem państwa. Doszło do tego zaledwie dwa dni po tym, jak on sam ogłosił się tymczasowym przywódcą.

W sumie, w przeciągu dziewięciu miesięcy w Mali doszło do drugiego zamachu stanu. W jego trakcie dokonano aresztowania prezydenta Mali Bah Ndawa i premiera Moctara Ouane właśnie na rozkaz pułkownika Assimi Goïta. Oskarżono ich o nie wykonywanie obowiązków związanych z urzędami, które piastowali oraz o uniemożliwianie przeprowadzenia transformacji Mali. Sam pułkownik Goïta uważa, że w najbliższych dniach poznamy nowych cywilnych przywódców państwa, który ma wywodzić się z opozycyjnej partii M5. Jednakże Paryż nie ukrywa, że z perspektywy ich oceny stanowi to „niedopuszczalny zamach stanu” w kraju.

Państwa regionu zrzeszone w ECOWAS zamierzają pilnie zorganizować spotkanie konsultacyjne w Ghanie, gdzie zaproszono właśnie płk. Goïta. Pułkownik miał wylecieć na spotkanie do Akry, jak zaznaczyli wojskowi malijscy. ECOWAS już nakładał system sankcji, w momencie, gdy doszło do przedostatniego zamachu stanu w Mali. Lecz pojawienie się władz cywilnych spowodowało ich zniesienie. Dziś znów istnieje możliwość nałożenia sankcji przez ECOWAS, ale też Stany Zjednoczone, nie wspominając o Francji.

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/wojska-specjalne-federacji-rosyjskiej/
Reklama 

Rodzą się pytania na ile nowa władza w Bamako może próbować pozyskać innych niż Francja sojuszników na arenie międzynarodowej. Na Twitterze pojawiły się doniesienia, że w Mali miałby się odbywać prorosyjskie demonstracje, w których „spontaniczne” tłumy wyzwały do rosyjskiej interwencji, dysponując przy tym rosyjskimi flagami. Sugerując przy tym, że jedynie pomoc ze strony Rosjan mogłaby zakończyć wojnę domową. Zaś najbardziej znane przykłady rosyjskiej pomocy w innych częściach Afryki (np. Republika Środkowoafrykańska czy też Sudan) mogły służyć za wzór do naśladowania również w kontekście Mali. Wracając do samego prezydenta Francji, to wskazał on również, iż w przypadku niepowodzenia działań w Afryce mających na celu stabilizację regionu i walkę z islamizmem, to cała Europa poczuje finalnie efekty porażki. Miałoby to się wyrażać przede wszystkim we wzroście presji migracyjnej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
MAZU
wtorek, 1 czerwca 2021, 08:50

Francji grozi wojna domowa z islamskimi bojówkami na jej terenie. Macron przestraszył się buntu w armii i stąd ta decyzja, skądinąd słuszna, ale obawiam się, że na "groźbach" się skończy. Macron jest tak samodzielny decyzyjnie jak np. Tusk, czyli robi to co mu każe finansiera. Dlaczego? Mali jest trzecim producentem złota w Afryce, ma wielkie złoża uranu, diamentów, boksytów, manganu, miedzi i ropy. Do tego tania siła robocza, czyli idealna francuska kolonia. Co do proponowanej na tym forum polskiej obecności militarnej w Mali, to nie ma głupszego i bardziej szkodliwego pomysłu. Tyle w temacie. M

andys
wtorek, 1 czerwca 2021, 08:33

Francja miała swoja szanse w Mali, nie wykorzystała , musi ustapic lepszemu.

Monkey
wtorek, 1 czerwca 2021, 02:39

Niech sie wycofują. A najlepiej: niech się wycofaja. Niech oddadzą kopalnie Rosjanom. Za darmo. Niech stracą swoją dumna kolonialną spuściznę. A co nam do tego? Do kogo imigranci i terroryści z tego regionu przyjda (przypłyna) najpierw? Do nas? Skoro oni nie rozumieja, dlaczego my nie chcemy Rosji w Europie, to dlaczego my mamy rozumieć, dlaczego oni nie chca swoich byłych niewolników?

biały
poniedziałek, 31 maja 2021, 19:59

aby pokonać terrorystów trzeba mieć wsparcie ludności , jak ludność nie ma za co być wdzięczna , dodatkowo jest biedna , głoduje nie widzi szans na poprawę swojej sytuacji to ucieka do terrorystów , dajcie ludziom tam pracę , poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa to sami będą zwalczać ekstremizm

Niuniu
niedziela, 30 maja 2021, 18:51

Mamy niepowtarzalną szansę na poprawę stosunków z Francją - polski kontyngent z Afganistanu wraz z wyposażeniem zamiast do Polski powinniśmy pilnie wysłać na pomoc Francji w Malii i innych państwach Afryki. Do tego rozpocząć z Paryżem poważne rozmowy o budowie w Polsce francuskiej ej. Poczynania nowego Prezydenta USA jednoznacznie wytyczają jedyną możliwą drogę budowy Polskiej Racji Stanu. To Unia Europejska z Polską wśród jej najważniejszych państw a nie na marginesie tak jak obecnie. Aby to uzyskać potrzebujemy "sponsora". niemcy są nieakceptowalne w tej roli przez obecne elity Naszej polityki. Pozostaje Francja - to również Nasz historyczny sojusznik. Jest szansa na ponowne wznowienie dobrych kontaktów i jednoczesne znaleźenie roboty dla chłopców z Kabulu. Zdobyte tam kompetencję - bezużyteczne w konfrontacji z Rosją mogą pozwolić Nam wrócić do czołówki UE. Może warto by było odwołać zmówienie na F35 i uśmiechnąć się o Rafaele? Tak przy okazji.

Monkey
wtorek, 1 czerwca 2021, 02:41

@Niuniu: fajny żart, ale tynfa niewart. Ani Niemcy, ani Francja, ani nawet Wielka Brytania. Na dziś. Jutro: zobaczymy. Ale na dziś, żaden z tych oszustów nie ma dobrej oferty. Może Brytyjczycy, bo wyszli z UE i wiedzą, że lubimy powarcholić.

parapsychol78
poniedziałek, 31 maja 2021, 14:14

Z tego co wiem, Polska aktywnie wspiera Francję, lecz rzeczywiście jest to unikatowa szansa na podreperowanie relacji. Warto by także wrócić do zamówienia na 70 Caracali z centrum serwisowym w Polsce. O Okrętach Podwodnych nie wspominając.

jes źle ale będzie jeszcze gorzej
niedziela, 30 maja 2021, 22:46

Przecież mamy Turcję,Litwę i Szwecję. Nawet do Chin chcą się uśmiechnąć.

rododendron
niedziela, 30 maja 2021, 20:52

Z Francją nie mamy wielu wspólnych interesów, a już w Europie środkowej i wschodniej oraz w stosunku do Rosji nasze interesy rozjeżdżają się całkowicie.

Victor
poniedziałek, 31 maja 2021, 11:29

To może trzeba wspólnie takich interesów poszukać. A wspólne interesy pomagają we wzajemnym zrozumieniu. Ostatnio wysłaliśmy kontyngent do muzułmańskiej Turcji i kupiliśmy drony za miliard. W zamian dostaliśmy obietnicę przylotu kilku samolotów tureckich do Malborka. Moźna? Można.

Mikroszkop
wtorek, 1 czerwca 2021, 21:49

Francuzki interes jest taki żeby Rosja graniczyła z Niemcami. Doraźnie można ubić kilka biznesów ale długofalowo jesteśmy dla Paryża niewygodni o czym zresztą bez skrępowania nas przy różnych okazjach informują.

Piotr
wtorek, 1 czerwca 2021, 10:50

Na sojuszach zawsze źle wychodzimy, historia nas niczego nie nauczyła, a interesy robią z nami sojusznicy, na nas zarabiają.

Gts
wtorek, 1 czerwca 2021, 09:38

Pis ma jakies wspolne interesy? Krasc, pouczac i robic w wala wszystkich na okolo, olewac wyroki sadow i miec w powazaniu wszlekie prawo, do tego jeszcze klamac w mediach?! Kto chce z takimi w ogole wchodzic w sojusze? Nikt. Gola nas na kase i ciesza sie za sami doprowadzamy do upadku naszego przemyslu tak jak w przypadku dronow TB-2. To nie jest sojusz z Turcja to dla Turcji czysty interes.

asd
niedziela, 30 maja 2021, 17:14

Uff, nareszcie. Francja wreszcie wyleczy się z ostatków choroby imperialistycznej.

Fanklub Daviena i GB
niedziela, 30 maja 2021, 15:58

No to ich "postraszył"! To jak straszenie psa... spacerem! :D

easyrider
niedziela, 30 maja 2021, 15:47

Tylko dzięki takim Mali, wkrótce była-Francja, ma jeszcze złudzenia, że jest mocarstwem. Jak się wycofają to całe Mali pociągnie za nimi do Europy i tam zrobi Nowe Mali. Tak jak my robiliśmy Nowe Szkocje etc.

Cao Bang
niedziela, 30 maja 2021, 14:54

I tu się skończyły możliwości kraju, który chciał zapewniać bezpieczeństwo Europie.

rmarcin555
poniedziałek, 31 maja 2021, 10:46

@Cao Bang. Jak tam bezpieczeństwo Iraku i Afganistanu? A gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy? Nie takie proste prawda? Najwyraźniej nie da się na wszystko zrzucić bomb atomowych.

Tweets Defence24