Francja zamówiła dziesiątki tysięcy pistoletów i broń wyborową

9 stycznia 2020, 10:00
Glock_Francja_2
Fot. ADC Stephane/wojska lądowe Francji

Francuska Generalna Dyrekcja ds. Uzbrojenia (DGA) zamówiła 2620 samopowtarzalnych karabinów wyborowych SCAR-H PR (Precision Rifle). Broń pojawi się w rękach francuskich żołnierzy już w tym roku (planowana partia ma liczyć do 1310 sztuk). Glock dostarczy też ponad 74,5 tys. pistoletów.

Nowy karabinek pozyskiwany w ramach programu samopowtarzalnych karabinów wyborowych określanych jako FPSA (Fusil de Précision Semi-Automatique) ma zapewnić żołnierzom różnych formacji prowadzenie skutecznego ognia na dystansie do 800 metrów w warunkach dziennych i w nocnych. Zastąpi on eksploatowany od połowy lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku 7.62 mm powtarzalny karabin wyborowy FR-F2. Trzeba przypomnieć, że już wcześniej dla jednostek specjalnych kupiono niewielką partię samopowtarzalnych H&K HK417. 

Samą broń dostarczy znana belgijska firma FN Herstal, natomiast optyka pochodzić będzie od OIP Sensor Systems (1000 celowników termowizyjnych), lunety celownicze od firmy Schmidt & Bender, optoelektronika - od  Telefunken-Racoms. Z kolei MEN wyprodukuje 7.62mmx51 amunicję do broni (zamówiono 6.3 mln sztuk różnej amunicji). 

image
Fot. Tânhao/wojska lądowe Francji

Procedurę pozyskania nowej broni uruchomiono w 2018 roku. Rok wcześniej zainicjowano sam program, a plany wymiany broni sięgają 2011 roku. Z kolei w 2019 roku personel DGA, przy wsparciu z sekcji technicznej Satory Land (STAT) przeprowadził szereg testów. Za 2620 nowych karabinków wraz z wyposażeniem i akcesoriami Francja zapłaci 100 mln EUR. Zakończenie dostaw planowane jest w roku 2022. SCAR-H PR pokonał konstrukcje Beretty, Czeskiej Zbrojovki czy Heckler & Koch.

SCAR-H PR to wersja rozwojowa powszechnie znanego FN SCAR (z chwytem pistoletowym). Jest zasilana amunicją 7.62mmx51, ma zasięg skutecznego strzału do 800 metrów, długość 1020-1071 mm, masę 6.75 kg (z załadowanym magazynkiem i optyką). Francuzi wybrali wariant z e stałą, regulowaną kolbą, lufą o długości 510 mm oraz magazynkami o pojemności 10 lub 20 sztuk amunicji. Jako wyposażeniem dodatkowe wraz z tą bronią stosuje się tłumik dźwięku, dwójnóg i specjalny futerał. Można również wykorzystywać amunicję precyzyjną i specjalną-przeciwpancerną.

image
Fot. Tânhao/wojska lądowe Francji.

 

Wojska lądowe Francji wprowadzają również do eksploatacji nowy karabinek szturmowy HK 416F, zastępujący karabin FAMAS. Ponadto realizowana jest procedura pozyskania nowych 9 mm samopowtarzalnych pistoletów. W tym ostatnim przypadku sprawa jest o tyle pilna, że powszechnie nadal eksploatowany jest wprowadzony do uzbrojenia jeszcze w 1953 roku pistolet bez samonapinania MAC-50. Co prawda dostawy 97 tys. PAMAS G1 (licencyjna Beretta 92)  poprawiły nieco sytuacje na przełomie wieków. Obecnie jednak również ten model broni krótkiej nie odpowiada potrzebom.

image
Fot. ADC Stephane/wojska lądowe Francji

W ramach ogłoszonego w poprzedniego roku konkursu Pistolet Automatique de Nouvelle Génération (pistolet automatyczny nowej generacji - PANG) miało być zakupionych ok. 75 tys. nowych pistoletów, 45 mln standardowych nabojów 9mmx19, 2 mln nabojów poddźwiękowych i 4 mln nabojów specjalnych. Zapotrzebowanie obejmuje także m.in. 9 000 pistoletów przeznaczonych do prowadzenia treningów, 15 000 latarek i zestawów wskaźników laserowych oraz 7 000 tłumików dźwięku.

image
Fot. ADC Stephane/wojska lądowe Francji.

Konkurs wygrała firma Glock, która za 44 mln EUR dostarczy model Glock 17 Gen 5. a firma UTM  zestawy do prowadzenia szkolenia. Dostawy rozpoczęły się już w 2019 roku i potrwają do 2022 roku. Tym sposobem Paryż powoli odchodzi od własnych konstrukcji strzeleckich (francuskie firmy nawet nie startowały w dotychczas rozstrzygniętych dwóch przetargach) na rzecz sprawdzonych rozwiązań z innych państw. Możliwe, że fakt wyboru belgijskich karabinów podyktowany był częściowo wcześniejszym wyborem przez ten kraj nowych francuskich transporterów opancerzonych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 71
Reklama
Zygzak
wtorek, 14 stycznia 2020, 22:59

38 tyś. EUR jeden karabinek snajperski? Handel bronią to dobry interes.

Ciemny naród niewolniczy
piątek, 10 stycznia 2020, 07:36

Na świecie jak by zrezygnowano z broni i przemocy to wszyscy byśmy byli bogaci chore jest to wszytko pieniądze w bloto

Colt Peacemaker
piątek, 10 stycznia 2020, 22:44

Rozejrzyj się dookoła. Na tej planecie przemoc jest obecna wszędzie w przyrodzie od najdrobniejszych organizmów. Człowiek nie jest tu żadnym wyjątkiem. Świat bez przemocy to fajna idea ale mozliwa do realizacji tylko w ograniczonym zakresie, w ograniczonym czasie i przestrzeni. Tu w Europie mamy od kilkudziesieciu lat niespotykany wcześniej okres względnego pokoju. A le to juz się kończy.

lolo
niedziela, 12 stycznia 2020, 22:18

dlaczego sie konczy?

zeus89
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 12:06

Bo jest różnica interesów. Niemcy prowadzą geopolityczne interesy z Rosją. Z Rosją, która łakomym wzrokiem patrzy na kraje nadbałtyckie (na nas też) Bo NATO w Europie się sypie z tego powodu gdyż już wspólny cel nie jest wspólnym celem. Dlatego, że jeden kraj by zachować swoją dominację nie może pozwolić podnieść głowy innemu krajowi na którym się bogaciło do tej pory. Bo zasoby są ograniczone. Im mniej jest zasobów tym sojusze będą się rozdrabniać.

ito
piątek, 10 stycznia 2020, 17:14

A gdyby wszyscy ludzie byli aniołami to byłby taki przeciąg od machania skrzydłami, że wyzdychalibyśmy z zimna.

No nie
piątek, 10 stycznia 2020, 13:04

Sam jesteś ciemny, na pieniądz trzeba sobie zarobić i czymś trzeba się obronić, a nie wierzyć że wszyscy zrezygnują z przemocy - przemoc jest wszędzie.

Marzenie
sobota, 11 stycznia 2020, 00:46

Dobrze mówi ale to tylko marzenie nie do spełnienia

Extern
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:39

W realnym świecie ograniczonych zasobów, konkurencja o nie jest czymś nieuniknionym. A nawet można by powiedzieć że ten pęd napędza naszą cywilizację. Ponieważ aby zdobyć zasoby będące w posiadaniu kogoś innego trzeba rozwinąć się bardziej od niego co jest motorem postępu. Powszechny dobrobyt to stagnacja, dekadencja i w konsekwencji nieunikniony upadek. Jeśli ludzkość kiedykolwiek dojdzie do takiego stanu że nie będzie już musiała podejmować żadnego wysiłku , to będzie to tuż przed jej końcem.

Arek
piątek, 10 stycznia 2020, 06:49

Dajcie dla Australii pieniądze aby ich wspierać w trudnych chwilach a nie kupujecie broń do mordowania .

REAL
sobota, 11 stycznia 2020, 10:10

łapiesz kolejną sterowaną histerię, nie odporny jesteś na propagandę. najbiedniejszy z biednych robotnik imigrant dostaje w Australii 15 dol, ….na godzinę. Chcesz to ślij swoje drobne.

ostap bender
piątek, 10 stycznia 2020, 10:06

albo na katedrę Notre Damme. akurat Francja i Australia to tak bogate państwa że same sobie poradzą z zaistniałymi nieszczęściami

G67
piątek, 10 stycznia 2020, 00:36

Tia, ja bym bardzo chciał mieć taki zestaw do obrony. Rosja atakuje Polskę politycznie, Usa naparza się z Iranem, w tle konflikt z Chinami, a do obrony rodziny mam patyka. To samo co dawniej, nie ma obrony kraju, bo obywatele rozbrojeni, traktowani przez rząd jak bydło. Nie będę walczył za państwo, które zrównuje mnie z jakimś pijackim awanturnikiem, a swoim kolesiom daje wszelkie pozwolenia na broń i noszenie. Grube zapite mordy zdają egzaminy na odległość albo wcale i cyk. pozwolonko.

al2
sobota, 11 stycznia 2020, 00:45

A jeszcze parę lat temu wcielano do LWP i dawano AK-47 do rączki jak leci.Praktycznie wszyscy byli zdolni.Badania? nie rozśmieszajcie ,ręce ma ,nogi ma- zdolny,kto zaliczył komisję lekarską ten wie o czym piszę.Trzy minuty i następny.To nie anegdota,wcielili chłopaka ze wsi,poważna skolioza kręgosłupa,początki grużlicy kości,astygmatyzm obuoczny i wisienka na torcie platfus.Oczywiście Kat.A.Jak po 3 miesiącach złamał palec i trafił do szpitala w Dęblinie, to po badaniu się tak przestraszyli że go w 2 dni przenieśli do cywila.Dziś zapewne WP by mu płaciło dożywotnią rentę za zrujnowanie zdrowia, od zdrowego ,bez uwag (katA) do inwalidy.Czy żołnierz sł.zasadn.miał dostęp do broni i amunicji-różnie,ale z reguły tak.Podoficer i dyżurny kompanii(czyli każdy co dwa tygodnie) miał klucze do magazynku z bronia oraz amunicją pododziału,w nocy bez kontroli. Wyjazd z pocztą do Okręgu-obowiązkowo AK+ostra amunicja.Konwój z amunicją działową -to samo.Nielegalnej amunicji parę sztuk każdy miał schowane żeby się nie tłumaczyć jak zgubił coś na warcie. Dziś ci ludzie są traktowani jak hybryda psychopaty i terrorysty gdy chodzi o dostęp do broni.

Jadur
piątek, 10 stycznia 2020, 23:23

Zrob pozwolenie z braterstwo.eu na przrylkad nie jest to ani specjalnie trudne ani kosztowne, najlatwiej jeczec i nic nie zrobic w tym kierunku

Extern
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 11:54

Ogólnie to jednak słabo że w Polsce aby mieć broń w domu to trzeba się zrzeszać, opłacać składki w jakiś uspołecznionych organizacjach, udawać sportowca, kolekcjonera czy myśliwego. To powinno być prostsze. Chyba władzom jednak nie za bardzo zależy na tym abyśmy byli dla agresora trudniejszym do strawienia posiłkiem.

piątek, 10 stycznia 2020, 13:38

Popieram!!!

Rob 72
piątek, 10 stycznia 2020, 11:09

Masz w zupełności rację

Arek
piątek, 10 stycznia 2020, 11:04

Kup se czarnoprochowca

Ppp
sobota, 11 stycznia 2020, 12:42

Popieram sam posiadam czarnoprochowa niezwykle skuteczna bron rewolwer

Extern
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:45

Nawet ok, ale to tylko rozwiązanie na szabrowników z widłami. Nie obronisz się tym przed żołdakami z armii najeźdźców którzy będą chcieli dorobić na boku do żołdu.

Anonim
piątek, 10 stycznia 2020, 10:23

Zaliczyć egzamin z strzelania i testy psychologiczne to dostaniesz pozwolenie na broń do tego sejf na przechowywanie broni z dala od osób nieuprawnionych. Duże są koszty łatwiej jak z wojska startujesz jak ja zapłaciłem tylko za broń resztę uprawnień w czasie szkolenia się nabyło posiadam 2 sztuki broni krótka omawiany Glock i Karabin średnio dystansowy M12

Extern
niedziela, 12 stycznia 2020, 20:55

Ładnie pięknie, ale dostałeś jedynie pozwolenie na tymczasowe potrzymanie własnej broni w domu. A takie pozwolenie można po prostu cofnąć. W ciemno można strzelać że jak zacznie się sytuacja wojenna to pozwolenia zostaną cofnięte, a właścicieli pozwoleń odwiedzi nasza własna policja i zarekwiruje wszystko ze spisu. W zupełnie innej sytuacji są narody które po prostu mają prawo do broni i ewentualnie sądownie trzeba takie prawo odbierać.

ito
czwartek, 9 stycznia 2020, 23:02

Znaczy klocek. A Polska musiała kombinować najpierw ze swoim wynalazkiem (WIST), potem z waltherem którego nikt nie chce. Bomba. W karabinach tak naprawdę najrozsądniej kombinują Serbowie z grendelem- 5,56 ok- jako pomocniczy. 6,8 to raczej wyraz amerykańskiego pragnienia dominacji. Problem prawdziwy to to, ze w USA za eksperymenty nabojowe płacą maniacy, a w Polsce cała energia państwa skierowana jest na udupienie maniaków. Przy odpowiednim zaangażowaniu nawet z 7,62*39 można by niejedno wycisnąć.

Toudi
czwartek, 9 stycznia 2020, 20:29

Jeżeli przyjmiemy, że nasza armia po rozwinięciu mobilizacyjnym ma liczyć (łącznie z jednostkami pomocniczymi i osłoną tyłów) min 1 mln ludzi, to samych karabinów wyborowych (szczebel drużyny - zasięg skuteczny do 1500 m) powinno być powyżej 50 tys. szt Do tego karabiny p-sprzętowe, plus broń typowo snajperska.. O ile pierwsza konstrukcja jest osiągalna i produkowana w Tarnowie (ZM Tarnów), o tyle karabin ZMT WKW 50 z Tarnowa nadaje się do rozminowań, ale jako broni wsparcia (p-sprzętowy) w dynamicznej walce raczej go nie widzę. Tu jest potrzebna konstrukcja samopowtarzalna (np. M107). Konstrukcje systemów snajperskich, to prawdziwa Formuła 1. Celne ostrzelanie celu wielkości człowieka z odległości ok 2,5-3 km... Ros. Lobaev Arms z SVLK-14S , lub amerykański M300 CheyTac. W polsce nie ma strzelnicy z osią +3 km... Pozostają poligony, czyli o czym rozmawiamy...

easyrider
czwartek, 9 stycznia 2020, 19:05

Dno, skoro tak bogate i rozwinięte technologicznie państwo nie jest w stanie wyprodukować własnej broni strzeleckiej.

Ale
piątek, 10 stycznia 2020, 08:47

To dno jak twierdzisz zarabia na samolotach , helikopterach , łodziach podwodnych , drobnicę taką jak pociski zostawia dla tygrysów takich jak my

Legionista
piątek, 10 stycznia 2020, 04:38

To nie dno. Tylko umowy między krajami. My kupujemy od Was to A my tamto. Francuzi robią biznes militarny w Afryce w byłych swoich koloniach. Byłem w legi cudzozemskiej i mieszkałem tam 30 lat to coś wiem na ten temat. Francuzi robią wymianę handlową w UNI EUROPEJSKI dlatego się w niej liczą. A my co za pieniądze Unii kupujemy od Amerykanów. Dlatego nas nie szanują. I mają rację. Polacy to porażka w interesach. Nie tylko interesy się liczą. Szacunek, klasa,charyzm itp. Czego nie posiadamy. Bo jesteśmy zbyt pazerni .

D.M.
sobota, 11 stycznia 2020, 15:40

Panie Legionisto my nie kupujemy od amerykanów nic za pieniądze z unii tylko za swoje z podatków.

Sopocki
niedziela, 12 stycznia 2020, 23:15

Gdyby nie UE na nic by nas nie było stać. Możemy kupować broń w USA bo drogi budujemy za pieniądze europejskie

Extern
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 11:14

Chyba zapominasz że pieniądze "europejskie" pochodzą ze składek członków Unii Europejskiej więc i Polska do wspólnego budżetu również swoją składkę wpłaca zamiast przekazywać te środki do samorządów terytorialnych.

sobota, 11 stycznia 2020, 11:09

ehmm Francuzi to posiadają dużo klasy i szacunku dla Rosjan

Piotr
czwartek, 9 stycznia 2020, 14:59

To dlaczego u nas jest promowana amunicja 5,56 Nato

Hornet
piątek, 10 stycznia 2020, 06:41

Bo jest znacznie lepsza.A najważniejsze ze kompatybilna z standartem NATO

Wiśnia
piątek, 10 stycznia 2020, 03:46

Bo tu chodzi o karabiny wyborowe, a nie karabinki automatyczne 7.62x51 to też standard Nato

Max
piątek, 10 stycznia 2020, 00:17

Amunicja 5,56 w karabinie wyborowym ?? 800m?! Chyba śnisz

Jerzy
czwartek, 9 stycznia 2020, 22:16

My nie potrafimy samodzielnie myśleć. Nie wspomnę fachowości decydentów

rybak
czwartek, 9 stycznia 2020, 22:14

Czytanie ze zrozumieniem naprawdę pomaga. Przeczytaj jeszcze raz, dowiesz się, że zakupiono karabiny wyborowe do naboju 7,62x51 mm. Wg. ciebie w polskich karabinach wyborowych używa się amunicji 5,56x45 ? Gratuluję poczucia humoru.

Acanthus
czwartek, 9 stycznia 2020, 21:26

7.62x51 to też amunicja NATO.

MACIUŚ
czwartek, 9 stycznia 2020, 14:39

natomiast Polska powinna zasilić wojska karabinami przeciw sprzętowymi w ilości co najmniej 3 tyś sztuk i budować tanie pistolety maszynowe pokroju STEN w oparciu o dzisiejsze kompozyty

gunfag
piątek, 10 stycznia 2020, 16:28

Jak by nie było umów i mon by się targował za sprzęt +przy rozwinięciu gospodarki polska armia by mogła mieć lepszy sprzęt i wreszcie by się pozbyli stali z głowy

HaHa
piątek, 10 stycznia 2020, 08:04

A może jeszcze szable i konie:)

MACIUŚ
piątek, 10 stycznia 2020, 14:06

szable tak jako element paradny ...konie też pod warunkiem że będą mechaniczne lokowane ...w odpowiednich systemach bojowych ...Steny tak pod warunkiem że będą kompozytowe ..bo są proste do wykonania a i cały naród tanio i szybko można uzbroić na trudne czasy

Extern
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:04

Tania broń maszynowa to jedno, nasi z konspiracji udowodnili że lufy do Stenów byli nawet w stanie produkować na furmankach przy użyciu ręcznych tokarek i młotków którymi przeciągali gwint w lufach. Ale wyprodukuj amunicję bez fabryki. O to jest sztuka.

Pit82
czwartek, 9 stycznia 2020, 14:32

Moglibyśmy też kupić taki sprzęt, ale nasze orły zapłaciły fundacji Czartoryskich 100mln € które, to zostały po cichu wyprowadzone do Liechtensteinu, do innej fundacji i mogą je sobie teraz wydać na wszystko... Takie wałki się robi z polskim rządem.

Jurny
czwartek, 9 stycznia 2020, 14:32

To nie używają amunicji kalibru nato omg tylko ruskiej

kblomkvist
piątek, 10 stycznia 2020, 08:49

To nie jest "ruska" amunicja, tylko właśnie NATOwska 7,62x51. Amunicja radziecka ma kaliber 7,62x39 albo 7,62x54 (ten drugi bardziej adekwatny do porównania).

piątek, 10 stycznia 2020, 08:35

Ogarnij się człowieku, cal 7,62 też jest standardem NATO.

Wiśnia
piątek, 10 stycznia 2020, 03:49

"Ruska" amunicja karabinowa to 7.62x54...

lol
piątek, 10 stycznia 2020, 01:03

7.62mm x 51 to Kaliber NATO

puk, puk, jest tam ktoś
czwartek, 9 stycznia 2020, 22:40

Tak, tak, ruska amunicja 7,62x51. Tak, tak...

qwas
czwartek, 9 stycznia 2020, 13:42

Glock spoko ale obecnie warto rozważyć CZ P10.

gunfag
piątek, 10 stycznia 2020, 16:33

Jak coś jest dobre i w dobrej cenie to MON i tak nie przyjmie bo by się za bardzo wyróżniało na tle zabytków

Nyx
czwartek, 9 stycznia 2020, 12:28

Ciekawa sprawa że Francuzi oparli się w 100% na firmach zagranicznych.

Legionista
piątek, 10 stycznia 2020, 04:42

To umowy handlowe zawarte w UNI Europejskiej. A ich broń sprzedają Afryce. Są w porządku z Unią A i tak wychodzą na swoje.

Poeta
czwartek, 9 stycznia 2020, 12:25

Mówimy tutaj o zamówieniu pistoletów dla praktycznie każdego żołnierza. Co jest nie do pomyślenia w naszej armii, no bo przecież na cholerę komuś pistolet skoro ma karabin. Pistolet tylko dla oficerów do rozstrzeliwania nieposłusznych żołnierzy. A no i bym zapomniał - zamówienie Glocków jest u oryginalnego producenta, a nie u jakiegoś redystrybutora który kasuje sobie duży szmal za pośrednictwo.

Extern
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:14

No nie wiem, Dzisiejszy konflikt będzie się rozgrywał w mocno zurbanizowanym teatrze działań. Już Amerykanie to w Wietnamie przetrenowali że do korytarzy partyzantów Vietcongu nie było po co wchodzić z czymś większym niż colt 1911.

Edda
czwartek, 9 stycznia 2020, 21:15

Ale o co chodzi? U nas nie liczy się dobro wojska a ustawienie rodziny na takim przetargu. Rączka rączkę myje. Daj ludziom żyć i bogacic się. Armia nasza i tak do niczego się nie nadaje niech zatem ludzie sobie na przetargach dorobia.

Nesher
czwartek, 9 stycznia 2020, 12:15

Należy również dodać, że ostra amunicja do pistoletów (min. 45 milionów sztuk) zostanie dostarczona przez czeską firmę Sellier & Bellot.

Leśny Dziadek
piątek, 10 stycznia 2020, 08:14

portugalską, jesli już ;) Przecież S&B od paru lat nie jest już czeski...

Nesher
piątek, 10 stycznia 2020, 09:36

Jest to czeska firma założona na podstawie czeskiego prawa, która ma siedzibę w Vlašimiu od ponad 120 lat. Pochodzenie akcjonariusza (nawiasem mówiąc z Luksemburga) jest zasadniczo nieistotne. Ważne jest, gdzie firma rozwija swoje produkty, gdzie produkuje i gdzie płaci podatki. Tak jest we wszystkich przypadkach w Czechach, w końcu, kiedy kupujesz ich produkty, na pudełku zobaczysz napis „Made in Czech Republic”. Ponadto cały zarząd jest czeski.

michalspajder
sobota, 11 stycznia 2020, 00:37

I tegowlasnie niektorzy nie potrafia zrozumiec. Ze Swidnik i Mielec to ciagle polskie firmy, z polskimi pracownikami, przynajmniej czesciowo kadra zarzadzajaca i ze podatki odprowadzaja w Polsce.

rmarcin555
niedziela, 12 stycznia 2020, 10:20

@michalspajder, @Nesher Obaj nie macie racji. Właścicielem firmy jest ten kto jest właścicielem. Proste. Natomiast struktura własności może być różna, struktura produkcji też. Czeskie zakłady zbrojeniowe mają długie tradycje. Świdnik i Mielec trzeba było komuś oddać, bo inaczej trzeba byłoby je zamknąć. Zbrojeniówka w Polsce to tylko hodowla związkowców. To jest główny profil działalności.

Nesher
niedziela, 12 stycznia 2020, 21:07

Bzdura, właściciel nie ma wpływu na pochodzenie firmy. Zwłaszcza w tym przypadku nie jest to zakład montażowy, w którym rozwój produktu odbywa się gdzie indziej, ale pełnoprawna firma, której właścicielem jest przypadkowo podmiot zagraniczny.

Ceska Meska
czwartek, 9 stycznia 2020, 11:51

Nie da rady pokonać glocka Tu trzeba było zrobić deal z francja ale na to nie bylo checi po instalacji fabryki bella

Zawisza_Zielony
czwartek, 9 stycznia 2020, 11:10

I to jest zamówienie a nie jakieś dziadolenie na sztuki

krtek
czwartek, 9 stycznia 2020, 21:17

Tym razem nie będą pisali ogłoszeń - "posiada jedną rysę -raz tylko rzucony" przy sprzedazy na aukcji, kupili praktyczny plastikowy.

Extern
czwartek, 9 stycznia 2020, 19:30

To samo sobie pomyślałem jak zobaczyłem liczby. Oby wyborowego Grota nasi zamówili w podobnych ilościach, (jak się już pojawi oczywiście). To jednak trochę wstyd że państwo o tak długich tradycjach produkcji broni palnej nie ma własnych rozwiązań w tym segmencie.

dsfdsfsdfgds
czwartek, 9 stycznia 2020, 14:50

My chyba zamówiliśmy 50tys. Grotów, też nie było "dziadolenia" na sztuki.

Wojciech
czwartek, 9 stycznia 2020, 12:44

Francuska armia ma co robić. Cały basen Morza Śródziemnego to (w/g Francuzów) ich domena. Chcą być Ameryką Morza Śródziemnego. A do tego stare biznesy w głębi Afryki.

Zawisza żółty
czwartek, 9 stycznia 2020, 11:56

Boja się żółtych kamizelek.

Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama