Francja i Niemcy wysyłają broń do Iraku

14 sierpnia 2014, 11:56
Władze Francji i Niemiec zdecydowały się na rozpoczęcie dostaw uzbrojenia dla irackich Kurdów. Na zdjęciu francuski czołg AMX-30, biorący udział w operacji Pustynna Burza w 1991 roku. Fot. Staff Sgt. Dean Wagner/US DoD via Wikimedia Commons.

Francja i Niemcy dołączają się do międzynarodowych wysiłków, w ramach których do Iraku trafia pomoc humanitarna i wyposażenie wojskowe, wysyłane w celu wsparcia walk z bojownikami Państwa Islamskiego. 

Reklama

Jak pisze The Guardian, prezydent Francji Francois Hollande zapowiedział „natychmiastowe” wysłanie uzbrojenia dla ugrupowań kurdyjskich, broniących się przed atakami ze strony bojowników Państwa Islamskiego. Podkreślono, że dostawy broni dla Kurdów zostały uzgodnione z władzami w Bagdadzie. Według BBC również rząd Niemiec zapowiedział przekazanie uzbrojenia siłom kurdyjskim.

Cytowany przez brytyjski serwis przedstawiciel kurdyjskiej administracji stwierdził, że w celu umożliwienia skutecznej obrony przed atakami ze strony terrorystów konieczne jest dostarczenie Kurdom ciężkiej broni i nowoczesnego uzbrojenia. Warto przy tym pamiętać, że islamscy rebelianci zdobyli w trakcie wcześniejszych walk znaczne ilości wyposażenia regularnej armii irackiej, włącznie ze sprzętem dostarczonym przez Stany Zjednoczone. Serwis Defense News poinformował nawet, że amerykańskie samoloty Hornet prawdopodobnie zbombardowały wykorzystywane przez rebeliantów haubice holowane M198 kalibru 155 mm, które zostały wyprodukowane w USA.

Siły Stanów Zjednoczonych prowadzą punktowe naloty na pozycje rebeliantów Państwa Islamskiego, co pozwoliło na spowolnienie działań ofensywnych ugrupowań terrorystycznych. Jednocześnie prowadzone są zrzuty pomocy humanitarnej, w tym żywności i wody. Sytuacja ludności cywilnej w rejonie działań jest bardzo trudna, gdyż znaczna część przedstawicieli mniejszości (w tym chrześcijan i jazydów) została zmuszona do ucieczki przed brutalnymi prześladowaniami ze strony islamskich terrorystów.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 27
Reklama
legion
sobota, 22 listopada 2014, 20:51

Najlepiej to sprzedawac broń obydwu stronom konfliktu i wykorzystywac lokalną ludnośc, żeby się nawzajem mordowała. Dzięki temu nie trzeba wysyłac własnych żołnierzy i można łatwo przekupic nowy rząd marionetkowy, żeby ten sprzedawał ropę poniżej kosztów wydobycia.

Jełop
piątek, 29 sierpnia 2014, 16:07

Kurdom można przekazać broń i Niemcy i Francja bardzo chętnie to zrobią a dlaczego Ukrainie nie można?????????

Bezimienny1
piątek, 15 sierpnia 2014, 09:47

Połowa komentujących nie potrafi czytać ze zrozumieniem... a wnioski wyciąga jeszcze szybciej (i to jakie! (sic!)) - tylko pytanie na podstawie czego? przecież nie tekstu powyżej bo jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Jest napisane jak byk - USA od wielu lat przygotowywały siły irackie do przejęcia odpowiedzialności za bezpieczeństwo kraju po wycofaniu się sił USA z Iraku. Dostarczono dużo różnego rodzaju uzbrojenia i szkolono personel iracki do jego efektywnego wykorzystania. Wystarczyła jedna ofensywa ISIL i siły irackie poszły w rozsypkę. To trudny temat bo w Afganistanie może być podobnie. Problemem jest mentalność ludzi żyjących w opisywanych krajach - obywatelstwo nie ma znaczenia - liczy się rodzina i klan. Temat jest obszerny i wielowymiarowy, nic nie jest takie proste jak tu pisze lwia część "specjalistów". Wydaje się, że metody obecnie stosowane przez USA (siły specjalne wskazujące cele dla lotnictwa, dowodzące na miejscu siłami irackimi i przekazujące potrzeby "podopiecznych" do USA w celu ich realizacji) odwlekają nieuniknione - czyli potrzebę zaangażowania większych sił lądowych. Amerykanie woleliby scenariusz Libijski ale ISIL też wyciąga wnioski... Uwielbiam genialne stwierdzenia komentujących... 1. to że jakaś grupa przejęła nowoczesne/ciężkie wyposażenie nie znaczy że ma specjalistów do jego obsługi... w najlepszym wypadku z ich punktu widzenia do wykorzystania jest tylko część przejętego sprzętu/wyposażenia jak np. haubice. 2. a czym mają walczyć siły irackie jeśli do tej pory trwa ich budowa i w wielu obszarach nadal mają duże braki sprzętowe i w wyposażeniu (np. lotnictwo). A przecież cały czas ponoszą straty (również przez pozostawienie stosunkowo dużo nowoczesnego i kosztownego sprzętu co jest żenujące) 3. a z tym uszczelnieniem granic, embargiem na broń i kontrolą przestrzeni powietrznej to poooojechaałeś stary, aż się nie chce tłumaczyć...

T.M.
niedziela, 17 sierpnia 2014, 21:04

Zobaczcie sobie ostatni filmik o USA i islamistach od Maksa kolonko.... wstrząsający materiał.

patriota
czwartek, 14 sierpnia 2014, 20:02

Rozum postradali, czy tak naiwni są? Przecież broń ta po dotarciu do Iraku szybko trafi w ręce bojowników z ISIL. Amunicja, materiały wybuchowe, wyposażenie (znaczniki celów, radiostacje, noktowizory, latarki, lornetki, kamizelki, hełmy, dalmierze, celowniki) to można wysyłać, ale uzbrojenie? Nałożyć embargo na dostawy broni, uszczelnić granice, wprowadzić ścisła kontrolę przestrzeni powietrznej przez bsl. Wystarczy.

z prawej flanki
czwartek, 14 sierpnia 2014, 22:55

ta broń nie będzie przeznaczona dla armii irackiej - tylko dla Kurdów ; to dobra i celowa inwestycja.

tank_buster
czwartek, 14 sierpnia 2014, 18:15

Ciężki sprzęt to najgorsze, co mogą im wysłać. Drogi i trudny w utrzymaniu, a do zniszczenia łatwy. Bojownicy poradzili sobie z Abramsami, to i poradzą sobie z innymi ewentualnymi czołgami. Niewiele im pomoże, a może nawet zaszkodzić, ponieważ będzie pochłaniało środki, które można lepiej rozdysponować.

wiktor
czwartek, 14 sierpnia 2014, 15:34

Na Florydzie jakis gosc wywiesil przed domem czarna flage IS. Po interwencji sasiadow i policji zdjal i przeniosl do ogrodu. Z UK ok 500 osob wyjechalo walczyc po stronie ISIS. Najpierw leca samolotem do Syrii a potem udaja sie do miasta Raqqa gdzie przylaczaja sie do ISIS. Na pole walki nie pozwala im sie wejsc od razu tylko przechodza podstawowy trening obslugi broni i bardziej intensywny psychologiczny. Po okolo dwoch tygodniach jada na pole walki.

szafa87
czwartek, 14 sierpnia 2014, 13:05

"Haubice wyprodukowane w USA..." No tak, najpierw Obama zbroił rebeliantów żeby mieli czym strzelać do Assada, a teraz na nich zrzuca bomby, żałosne

Lukasz
czwartek, 14 sierpnia 2014, 18:46

"Warto przy tym pamiętać, że islamscy rebelianci zdobyli w trakcie wcześniejszych walk znaczne ilości wyposażenia regularnej armii irackiej, włącznie ze sprzętem dostarczonym przez Stany Zjednoczone."

Scrapp
czwartek, 14 sierpnia 2014, 18:38

Umiesz czytać? Te haubice bojownicy PI przejęli od wycofującej się armii irackiej. A USA wspierało Wolną Armię Syrii, a nie tych fanatyków. Niestety islamiści walczący i z Assadem i WAS pogorszyli tam sytuację i z walki o wolność w Syrii zrobili dżihad...

say69mat
czwartek, 14 sierpnia 2014, 17:00

Niezupełnie tak, rebelianci z ISIL zdobyli rzeczone uzbrojenie zajmując szereg baz armii Iraku, min Mosul, Singal,Tal Afar. Osobną kwestią jest odpowiedzialność Obamy za wycofanie wszelkich jednostek US Army z terytorium Iraku. Gdzie Iracka armia nie była wstanie sprostać zaprawionym w bojach, atakującym z wykorzystaniem sunni network, rebeliantom islamskim.

marian
czwartek, 14 sierpnia 2014, 16:54

Umiesz czytać tumanie? Zdobyli na irackiej armii....

Marcin
czwartek, 14 sierpnia 2014, 15:44

A jak Niemcy podczas wojny używali francuskich i angielskich czołgów, to znaczy, że dostarczyły je Londyn i Paryż? Jak kolego poczytasz więcej o temacie, to się dowiesz, że haubice te zostały dostarczone armii irackiej, na której zdobyli je dżihadyści - pokazywali je nawet z tej okazji podczas defilady w Mosulu. Myślenie nie boli, jak jesteśmy przy sprawach żałosnych.

Adam
czwartek, 14 sierpnia 2014, 15:29

Te Haubice należały do Irackiej armii i zostały przejęte przez rebeliantów po zajęciu północy kraju, a nie przekazane im przez USA

Dan3nkj
czwartek, 14 sierpnia 2014, 14:53

To haubice przejęte po wojskach Irackich. Czytaj ze zrozumieniem.

tia
czwartek, 14 sierpnia 2014, 14:41

ot biznes i tyle.. wiec raczej przedsiębiorcze nie zalosne...

stolarz
czwartek, 14 sierpnia 2014, 13:57

Może przeczytaj artykuł zanim go skomentujesz.

obiektywnie
czwartek, 14 sierpnia 2014, 13:00

Dlaczego tak nie wspieramy Ukrainy w walce z terroryzmem Putina ?

Autor
czwartek, 14 sierpnia 2014, 14:02

nie nasza trefa wpływów - pozatym my jesteśmy małe pikusie i jedynie co możemy zrobić to walczyć z samymi sobą:)

Slezan s Polska
czwartek, 14 sierpnia 2014, 12:58

Nie zapomnij, że im nowoczesniejszy sprzęt wojskowy, tym bardziej wyszkolony musi być jego operator.

z prawej flanki
czwartek, 14 sierpnia 2014, 12:51

sytuacja w Iraku zrobiła się bardzo nieciekawa a najgorszym jest obawa przed całkowitym załamaniem "frontu" pod ciosami islamistycznej ofensywy ; rozpierducha ,która tam potem nastapi z pewnością przewyższy niegdysiejsze skutki przejęcia władzy w Afganistanie przez Taliban. A teraz tak ; NAI jest jak widać totalnie zdemoralizowana ,bez woli walki i co najbardziej niebezpieczne motywatora do niej ; wysylanie im w tej chwili nowoczesnego sprzętu grozi bez wątpienia przejmowaniem go przez ISIS i dalszym wzmacnieniem siły islamistów - bez wątpienia znacznie lepszym pomysłem je3st solidne dozbrojenie Kurdów. Walczą o swoje i maja niesamowity motywator do tej walki ; iracką armię należy ,tak jak do tej pory wspomagać pośrednio - intensyfikacją ofensywy powietrznej i operacjami niewielkich grup sil specjalnych naprowadzjacych lotnictwo na cele. Czy to wystarczy? Być może nie ,ale kto wtedy weźmie odpowiedzialność za wcale niepiękna katastrofę Bliskiego Wschodu?

bru
piątek, 15 sierpnia 2014, 19:59

nic dodać nic ująć :)

Warthog77
czwartek, 14 sierpnia 2014, 13:21

A co Turcja wobec wzmocnienia swojego niedawnego wroga (PPK)? Rozumiem że zależy jej na zlikwidowaniu zagrożenia w regionie cudzymi rękami. Kurdowie nie będą walczyli i ginęli dla cudzych idei. Lecz prawda jest taka że broń i amunicja nie rośnie na drzewach ktoś ją wyprodukował, sprzedał, dostarczył. a to wszystko za gotówkę. Usunąć sponsorów i ograniczyć szlaki przemytu broni. Nie chce się wierzyć że informacje takie nie są do dyspozycji służb specjalnych państw zainteresowanych. Wiemy tylko tyle na ile nam ONI pozwolą.

warthog77
czwartek, 14 sierpnia 2014, 12:26

Cóż za zaufanie (sarkazm) czołgi 1 powojennej generacji przeciwko Dżihadystom. Wydaje się że jest to metoda utylizacji starego sprzętu :/

z prawej flanki
czwartek, 14 sierpnia 2014, 22:53

jakby tak sobie pustynię ze trzy razy przekopali ,to pewnie jeszcze o niejeden posaddamowski magazyn broni by się wzbogacili... Żart z elementami powagi. Oprócz woli walki temu żołnierzowi sprzętu nie brakuje a na cholerę im zresztą ten najnowocześniejszy ,skoro za przeciwnika mają nieco lepiej tylko uzbrojoną wersję taliba? Na lewo i prawo setkami marnotrawią precyzyjne Hellfire ostrzeliwując nimi jakieś mało znaczące cele a Abramsy wysyłają na szpicy bez osłony piechoty i wozów bojowych ,to i nie dziwota że w taki sposób tracą je jeden po drugim ; taka armia ofensywy ISIS nie powstrzyma ,bo zwyczajnie nie ma tam za co i za kogo umierać. A na pewno nie za obecny bagdadzki rząd ,który poza żołdem nie ma im kompletnie nic do zaoferowania ; ani przywilejów ,ani solidnego bata - ani raju dla prawowitego muzułmanina. Stąd też wysyłanie im nowoczesnej broni mija się absolutnie z celem ; prędzej czy później wpadnie ona w ręce krzewicieli islamskiego państwa w Iraku. No ,chyba że stanie się tam jakiś cud (czytaj ; Obama przestanie się zastanawiać a zacznie działać i to na dużą skalę - nie oglądając się na kolejne zapewnienia pana al-Maliki o panowaniu nad sytuacją).

WDe
czwartek, 14 sierpnia 2014, 13:26

Czołg to tylko obrazek, sprzęt będzie inny. Z resztą po co by im był AMX-30 skoro mają M1A1M?

Tweets Defence24