Reklama

FBM: Nie ma zagrożenia dla programu modernizacji sił morskich

17 stycznia 2016, 10:33
fot. M.Dura

Na Forum Bezpieczeństwa Morskiego, które odbyło się w Warszawie 14 stycznia 2014 r. nie ogłoszono żadnych konkretnych decyzji w odniesieniu do przyszłości Marynarki Wojennej. Jednak po raz pierwszy od wielu lat, oficjalnie przeprowadzono odważną i otwartą dyskusję na temat polskich sił morskich – i to dyskusję w obecności polityków. Z głosów tych polityków wynika wyraźnie, że nie ma zagrożenia dla programu modernizacji polskich sił morskich, jednak może on zostać zmodyfikowany pod obecne potrzeby, które jak się okazało - wykraczają daleko poza Bałtyk.

W przeciągu dwóch dni zorganizowano dwa bardzo ważne fora dyskusyjne dotyczące przyszłości polskiej armii. Co więcej w obecności polityków odważnie i otwarcie mówiono: o programie śmigłowcowym (13 stycznia 2016 r.) i programie morskim (14 stycznia 2016 r.). Obserwatorzy byli zaskoczenie przy tym zarówno samą frekwencją, jak również fachowością i odwagą wypowiedzi poszczególnych prelegentów.

Na Forum Bezpieczeństwa Morskiego (FBM) po raz pierwszy od wielu lat, w jednym miejscu spotkali się ludzie z wszystkich (!) najważniejszych instytucji mających wpływ na szeroko pojęte bezpieczeństwo morskie, przedstawiciele polskiego i zagranicznego przemysłu zbrojeniowego, oficerowie Sił Zbrojnych RP i ludzie, którzy od lat walczą o nadanie polityce morskiej odpowiedniej rangi.

Marynarka Wojenna jest nadal ważna dla Polski

Na sali znalazła się przede wszystkim duża grupa polityków, a w tym m.in. grupa parlamentarzystów z Przewodniczącym Sejmowej Komisji Obrony posłem Michałem Jachem (patronat nad FBM objęła również Przewodnicząca Sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej posłanka Dorota Arciszewska-Mielewczyk), Podsekretarz Stanu Ministerstwa Obrony Narodowej Tomasz Szatkowski, Zastępca Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jarosław Brysiewicz, Podsekretarz Stanu Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Krzysztof Kozłowski oraz Zastępca Dyrektora Departamentu Bezpieczeństwa, Ministerstwo Spraw Zagranicznych Michał Miarka.

Szeroko były również reprezentowane polskie i zagraniczne służby mundurowe (w tym m.in. członkowie wojskowego korpusu dyplomatycznego). W dyskusji i obradach uczestniczyli m.in. były dowódca sił morskich Francji (w latach 2008-2011) admirał Pierre-François Forissier, Szef Inspektoratu Uzbrojenia generał brygady Adam Duda, Inspektor Marynarki Wojennej w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych wiceadmirał Marian Ambroziak, dowódca Centrum Operacji Morskiej Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych wiceadmirał Stanisław Zarychta, Komendant Morskiego Oddziału Straży Granicznej kontradmirał SG Piotr Stocki, Rektor-Komendant Akademii Marynarki Wojennej kmdr prof. dr hab. Tomasz Szybrycht, dowódca 3. Flotylli Okrętów kontradmirał Mirosław Mordel oraz przedstawiciel Zarządu Planowania Strategicznego (P5) Sztabu Generalnego Wojska Polskiego kmdr Jacek Ochman.

Na sali i w specjalnie przygotowanym pomieszczeniu wystawienniczym obecni byli również przedstawiciele polskiego i zagranicznego przemysłu zbrojeniowego. Byli tam m.in. reprezentanci francuskiego koncernu stoczniowego DCNS i niemieckiego TKMS, przedstawiciele polskich stoczni – w tym stoczni Remontowa Shipbuilding z Gdańska oraz Stoczni NAUTA z Gdyni, firm proponujących systemy uzbrojenia – w tym norweskiego koncernu Kongsberg, firmy Wartsila France SAS, spółek: ZM „Tarnów, PIT – Radwar, KenBIT, WASKO i OBR CTM.

Patronat medialny nad całą imprezą objął m.in. portal Defence24.pl natomiast głównymi organizatorami były: Akademia Marynarki Wojennej i spółka Zarząd Targów Warszawskich.

Nie tylko Bałtyk

Podczas obrad ze strony polityków zapadły dwie bardzo ważne deklaracje. Po pierwsze pokreślono, że program modernizacji polskich sił morskich będzie nadal kontynuowany. Po drugie wreszcie zaczęto zmieniać podejście do tzw. strategii Bałtyk plus, co było szczególnie widoczne w wystąpieniu przedstawiciela Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych Michała Miarki.

W wielu wypowiedziach wskazywano, że trzeba myśleć o Bałtyku, ale nie tylko o nim oraz że trzeba szukać równowagi pomiędzy marynarką przybrzeżną a oceaniczną. Zwrócono też uwagę na dyplomatyczną rolę Marynarki Wojennej i jej znaczenie w kształtowaniu pozycji Polski na forum międzynarodowym. Znamienna była ocena Zastępcy Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jarosława Brysiewicza, który wskazywał, że „środowisko morskie ma tą specyfikę, że jest jedynym w zasadzie środowiskiem, w którym stosunkowo niskim kosztem można stosować akty przymusu, akty demonstracji siły. My z racji naszego usytuowania, z racji naszej historii powinniśmy być tego świadomi. Myśląc o przyszłości Marynarki Wojennej powinniśmy pamiętać o tych aspektach”.

Minister Szatkowski podkreślał, że dla Marynarki Wojennej ważne są dwa cele. Pierwszym jest oczywiście: zdolność bojowa wspomagająca możliwości obronne naszego kraju - w naszym sąsiedztwie. „W tym kontekście ważny jest szczególnie rozwój zdolności przeciwdostępowej, jaki obserwujemy w sąsiedztwie naszego kraju, rozwój nowych technologii asymetrycznych”.

Szatkowski wskazał jednak również na drugie zadanie, a więc na „wspomaganie naszych zdolności do działania poza naszym terytorium, poza naszymi wodami terytorialnymi, również w wymiarze sojuszniczym”.

Cały czas przy tym podkreślano konieczność wykorzystania programu modernizacji sił morskich do stymulacji polskiego sektora stoczniowego i przemysłowego. W czasie forum starali się to udowodnić przedstawiciele biznesu, którzy prezentowali swoje możliwości i wskazywali, jak można ich wykorzystać realizując program modernizacji technicznej nie tylko Marynarki Wojennej, ale również całych Sił Zbrojnych.

Program morski będzie realizowany

Wiceminister Szatkowski na zapytanie dziennikarza portalu Defence24.pl wyraźnie zadeklarował, że jeżeli chodzi o terminy rozpoczęcia programów okrętowych, to nie chce przedłużać „…tego festiwalu opóźnień, które obserwujemy od lat. Obecne kierownictwo jest zdeterminowane, by te decyzje zapadały jak najszybciej i żeby były później konsekwentnie realizowane. Będziemy również monitorować ich wykonani zarówno w samej Marynarce Wojennej, jak i w sektorze stoczniowym”.

Niestety w dyskusji podczas FBM zauważalny był niebezpieczny brak jednomyślności, co do kształtu przyszłych polskich sił morskich – widoczny również w samej Marynarce Wojennej. Z jednej strony, często uzasadnienie, próbuje się wprowadzić zmiany do planu modernizacji, jeżeli chodzi o rodzaje wykorzystywanych okrętów (dodając im np. nowe możliwości i zadania oraz zwiększając ich rozmiary i wyporność) z drugiej jednak strony naraża się w ten sposób na ryzyko to, co już zostało osiągnięte - powodując w najlepszym przypadku przesunięcie w czasie wprowadzania nowych jednostek pływających, a w najgorszym - rezygnację z niektórych programów (np. z budowy okrętów podwodnych).

Widać to już było w wypowiedzi posła Michała Jacha, który potwierdził, że trwają prace nad aktualizacją programu modernizacji technicznej Sił Zbrojnych. Przeglądowi zostanie poddany tam również pogram modernizacji Marynarki Wojennej, „…co dla nas byłoby bardzo istotne, ponieważ nadal trwają niedokończone dyskusje nad zasadnością przyjęcia takich, a nie innych projektów do tego programu”.

Zwrócił na to uwagę m.in. admirał Ambroziak, który oczywiście przyznał, że „Musimy ruszyć z miejsca…Chciałoby się więcej. O kolejnym kroku trzeba pomyśleć – ale za jakiś czas”. Uznano przy tym słusznie, że Polska sobie nigdy sobie sama nie poradzi, ale można mieć potencjał, który pozwoli wspólnie z sojusznikami zapewnić nam odpowiedni poziom bezpieczeństwa.

Brak doktryny morskiej

Jednym z celów FBM miało być zapoznanie polityków z wynikami prac nad nową strategią morską, która jest opracowywana przy udziale Akademii Marynarki Wojennej z inicjatywy i przez członków Rady Budowy Okrętów.

Potrzebę stworzenia takiego dokumentu dostrzegają również politycy, m.in. z BBN. Jarosław Brysiewicz podkreślił, że „…mamy deficyt podstawowego dokumentu, który określałby rolę i miejsce Marynarki Wojennej w dzisiejszym systemie bezpieczeństwa Rzeczpospolitej. Mam nadzieję, że ten deficyt zostanie dostrzeżony przez szersze kręgi decyzyjne…, żeby ten dokument był akceptowany… Niezbędne jest szybie przygotowanie istotnego, fundamentalnego dokumentu, przez pryzmat którego będziemy mogli oglądać poczynania modernizacyjne”.

Sprawa jest o tyle ważna, że taki dokument może pomóc w uzasadnieniu wydawania tak ogromnych pieniędzy na nowe okręty. Bardzo dosadnie wyjaśnił to poseł Jach, który pochwalił ideę zorganizowania Forum Bezpieczeństwa Morskiego właśnie w Warszawie, a nie na wybrzeżu oraz wskazał, że: „…trzeba przekonać decydentów, że te pieniądze będą spożytkowane nie tylko dla dobrego samopoczucia admiralicji i marynarzy, ale że one będą spełniać bardzo istotny element strategicznego bezpieczeństwa państwa”.

Według Jacha przy braku dokumentu, który by „…w sposób wiarygodny i pełny opisywał zadania dla bezpieczeństwa morskiego, zadania dla Marynarki Wojennej, to trudno oczekiwać, że ci, którzy decydują o wydatkowaniu pieniędzy będą chętnie te decyzje podejmować. A na dodatek nie mamy żadnych gwarancji, że te decyzje, ten plan modernizacyjny, który w chwili obecnej obowiązuje, jest uzasadniony, że te projekty które są ujęte w programie modernizacji technicznej Marynarki Wojennej, mają uzasadnienie polityczne, militarne nie mówiąc już o gospodarczym czy wizerunkowym, co również jest istotne z punktu widzenia polityki zagranicznej, naszej pozycji międzynarodowej”.

Punktem wyjścia może tu być dokument, który jest opracowywany przez zespół fachowców z Rady Budowy Okrętów pod kierownictwem kmdr rez. prof. dr hab. Andrzeja Makowskiego i kmdr rez. Macieja Janiaka. I dobrze się stało, że prace nad tym dokumentem zostały objęte patronatem przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Może to bowiem ułatwić jego późniejsze zaakceptowanie przez różnego rodzaju podmioty polityczne.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Harry 2
czwartek, 24 stycznia 2019, 18:59

@Ojciec 6 dzieci - "Demografia to jest nasz największy problem obecnie." Niestety nie demografia, a Politycy i nasza polska mentalność. Polak będzie zarabiał coś koło najniższej krajowej i dlatego nie zdecyduje się na pracę za FRIKO. Woli wyjazd z kraju i płacę 3-4 razy wyższą. TAM, czyli za granicą w ofertach można przebierać, a TU w Polsce można przebierać nóżkami przed urzędem pracy i przed prywaciarzem liczącym każdą wydaną na pracownika złotówką. W takiej sytuacji Polak nie myśli o założeniu rodziny TU w Polsce.

say69mat
poniedziałek, 18 stycznia 2016, 11:15

@def.24.pl: FBM: Nie ma zagrożenia dla programu modernizacji sił morskich say69mat: ...??? Niestety, jest nią ... Polska. Vide ... Polskie łupki przegrały przez niemoc prawną, a nie geologię.

DD
poniedziałek, 18 stycznia 2016, 00:36

My tu gadu gadu, tracimy czas i pieniądze na Gawrona/Ślęzaka a taki Egipt za tylko nieco większą kasę kupił i wprowadził do służby nowoczesną fregatę rakietową. No ale my musimy zadbać o nasze beznadziejne i przestarzałe stocznie a dla tego celu kasa się nie liczy.

Ojciec 6 dzieci
wtorek, 19 stycznia 2016, 09:07

Egipt to 82 miliony ludności. To jest potężny kraj i ich stać. Nie porównujmy się do kraju który aspiruje do roli regionalnego mocarstwa. Oni mają ludzi, żeby te statki, samoloty, helikoptery obsadzić. My nie. Jeśli Polska ma przetrwać to trzeba wprowadzić zasadę, że kto pracuje dla państwa, czy to żołnierz czy urzędnik, musi mieć min 4 dzieci. Jak nie ma to znaczy, że zdrajca i wyrzucać. Demografia to jest nasz największy problem obecnie.

Luke
poniedziałek, 18 stycznia 2016, 00:00

Powjem tak, jezeli Polska chce miec dostemp do moza to musi miec MW, A jak nie chcemy miec MW to odajmy dostempdo moza! Jako Polska musimy miec MW moze nie najwieksza ale wmiare poruwnuwajaca do Niemiec, Norwegi, Szweci!

Ojciec 6 dzieci
niedziela, 17 stycznia 2016, 23:03

Ojojoj, znowu będą kupować za grube miliony ORP Błyskawice, Wicher, Burzą, które do niczego się nie przydadzą Polsce w czasie wojny w Europie a wyssą zasoby z wojska. Polska lepiej niech patrzy co robił Iran, jak budował szybkie łodzie rakietowe i budował zdolności blokady morskiej bronią rakietową. Tanio i efektywnie.

Białowieski
poniedziałek, 18 stycznia 2016, 00:06

Ty właśnie na poważnie porównałeś blokowanie cieśniny Ormuz do Bałtyku? Czy sobie zwyczajnie jaja robisz?

Plush
poniedziałek, 18 stycznia 2016, 22:16

Ostatnie 26 lat. Za dużo czasu straciliśmy i podupadliśmy. Potrzeby Wielkie. MW RP z małymi jednostkami i OP plus Obrona Wybrzeża i tyle. Reszta to jak Gawron- STRATA CZASU PIENIĘDZY I NERWÓW.

Heniek
poniedziałek, 18 stycznia 2016, 13:45

Na razie to tylko gadanie, ale plus jest taki, że chociaż zainteresowanie widać. Przez ostatnie 8 lat za tą kasę, którą MON rok w rok wracał do budżetu, bo nie wykorzystywano, zawsze można było już coś kupić dla MW. No ale zobaczymy jak będzie teraz.

nnn
niedziela, 17 stycznia 2016, 14:41

Jeżeli chcemy zwiekszać rolę dyplomatyczną Polski i jednocześnie wzmocnić potencjał bojowy to nie mamy innego wyjścia jak kupić jakiś lotniskowiec z eskadrą F 35 na pokładzie. Bo za pomocą nieuzbrojonych korwet to raczej możemy narobić sobie wstydu.

Leszczyniak
niedziela, 17 stycznia 2016, 17:14

Lotniskowiec to nie tylko koszt okrętu wraz z eskadrą samolotów czy śmigłowców na pokładzie, to koszt całej grupy bojowej lotniskowca, w którego skład wchodzi co najmniej kilka okrętów. A ta kwota jest co najmniej za duża jak na możliwości budżetowe MON-u.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama