FBM 2018: kiedy zapadnie decyzja w sprawie Orki?

30 stycznia 2018, 10:52
Zdj Kondor
Nic nie wskazuje na szybkie wskazanie, kto będzie następcą dla wycofanego okrętu podwodnego typu Kobben ORP „Kondor”. Fot. M.Dura
Reklama

Podczas trzeciego Forum Bezpieczeństwa Morskiego w Warszawie byli obecni wszyscy trzej oferenci okrętów podwodnych dla Marynarki Wojenne: z Francji, Niemiec i Szwecji. Jednak i tym razem daremnie wyczekiwali na podanie konkretnej daty, kiedy zostanie dokonany wybór partnera w programie „Orka”.

Pomimo zapewnień byłego ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza, wybór podmiotu zagranicznego, z którym będzie negocjowana dostawa nowych okrętów podwodnych może wcale nie nastąpić tak szybko. Wynika to pośrednio z wypowiedzi wiceministra Tomasza Szatkowskiego, który poinformował, że obecny szef resortu obrony nie zamierza od razu realizować programów przygotowywanych przez swojego poprzednika. Według Szatkowskiego minister Mariusz Błaszczak zapowiedział bowiem kontynuację w wielu obszarach poprzednich prac, ale potrzebuje czasu, „żeby zdefiniować samemu swoje priorytety”. Nie wiadomo jednak, ile czasu będzie na to potrzebował i w jaki sposób będą podejmowane już konkretne decyzje.

Takie kolejne opóźnienie – szczególnie w przypadku programu „Orka”, staje się coraz trudniejsze do zrozumienia dla przedstawicieli przemysłu, co można było wyraźnie usłyszeć podczas rozmów kuluarowych na Forum Bezpieczeństwa Morskiego w Warszawie w dniu 25 stycznia 2018 r. Swoje stanowiska informacyjne miały tam bowiem wszystkie trzy firmy, które zaproponowały Polsce swoje okręty podwodne: niemiecki koncern TKMS z propozycja okrętów typu 212, szwedzki koncern Saab z propozycją okrętu A26 i francuski koncern Naval Group z okrętem podwodnym typu Scorpène.

Co więcej, po raz kolejny firmy te przedstawiły swoje propozycje w formie referatów nie mówiąc już o możliwościach swoich jednostek pływających, ale przede wszystkim wskazując na możliwość współpracy z polskim przemysłem i sposób jej realizacji.

W przypadku niemieckiego koncernu TKMS na stole znajdują się obecnie tak naprawdę dwa projekty. Pierwszym jest proponowany również dla Norwegii okręt podwodny typu 212CD, który zostanie zaoferowany, gdyby Polska wybrałaby opcję „okrętu oceanicznego”. W przypadku, gdyby zdecydowano się jednak na działanie przede wszystkim na Bałtyku, to wtedy proponowana byłaby już jednostka typu 212A. Cechą niemieckiej propozycji jest nastawienie się na budowę okrętów podwodnych w Szczecinie wspólnie z Polską Grupą Zbrojeniową (rozmowy na ten temat są prowadzone od kilkunastu miesięcy). W Gdyni natomiast miałoby powstać centrum logistycznego wsparcia.

Zaprezentowano nawet wizualizację potrzebnych do tego inwestycji. Jednak Niemcy podkreślają przy tym, że istnieje również możliwość realizowania całego programu „Orka” w Gdyni. Wstępne założenia tej współpracy zakładają m.in. wspólne prace w Polsce nad systemem walki dla okrętów podwodnych z udziałem norweskiego koncernu Kongsberg jak również współuczestniczenie polskiego przemysłu w przyszłym rozwoju technologii dla okrętów podwodnych.

Przedstawiciele koncernu Naval Group przypomnieli, że francuska propozycja opiera się na jednostce, która już jest operacyjnie wykorzystywana w siłach morskich Indii, że ich oferta zawiera konkretne rozwiązania związane ze szkoleniem załóg i obsług technicznych oraz propozycje współpracy przemysłowej - wypracowane na podstawie wykonanej wcześniej ekspertyzy. W jej trakcie zostały zidentyfikowane możliwości produkcyjne około dwustu polskich firm i zorganizowane trzy dni przemysłowe.

To właśnie na tej podstawie stwierdzono, że „Orka” może być wyprodukowana w Polsce w 85% oraz, że ponad 1500 osób uzyska dzięki temu programowi pracę, a Marynarka Wojenna może uzyskać pełną autonomię w wykorzystaniu i utrzymaniu swoich okrętów podwodnych. Dowodem na to może być sposób realizowania programu Shortfin Barracuda w Australii. Program ten zakłada bowiem projektowanie okrętów przez australijskich konstruktorów i budowanie ich przez australijski przemysł na miejscu. Tworzona w ten sposób pierwsza jednostka ma być gotowa około 2030 r.

Francuzi wyraźnie również zaznaczyli, że tylko ich propozycja jest oferowana od razu z pełnym pakietem uzbrojenia a rakiety manewrujące MdCN są oferowane Polsce tylko „w pakiecie” – razem z okrętami podwodnymi Scorpene. Dodatkowo wskazują na możliwość rozszerzenie współpracy o budowę w Polsce również okrętów nawodnych klasy korweta.

W przypadku szwedzkiej propozycji najważniejsze zalety oferty koncernu Saab przedstawił pośrednio kontradmirał Jens Nykvist dowódca sił morskich Szwecji. Wskazał on bowiem na doświadczenie, jakie Szwedzi mają w działaniach na takim akwenie jak Bałtyk i jakie na tej bazie wypracowano rozwiązania techniczne. Podkreślił również, że marynarka wojenna Szwecji jest przy tym w o tyle trudnej sytuacji, że działa na bardzo skomplikowane nawigacyjnie wodach z dużymi zmianami głębokości, z wyspami i skałami podwodnymi oraz mając bardzo krótki czas reakcji na zagrożenie.

Szwedzkie okręty podwodne są właśnie przystosowane do działania na tego rodzaju akwenach. Szwedzi cały czas zawracają przy tym uwagę, że oferowana polskiej Marynarce Wojennej jednostka typu A26 nie jest czymś zupełnie nowym. Jest to tak naprawdę projekt zbudowany na bazie doświadczeń już eksploatowanych okrętów takich jak: okręty podwodne typu A17 i modernizowane obecnie okręty podwodne typu A19 Gotland.

Wszystkie trzy propozycje w programie Orka: szwedzka, francuska i niemiecka pozostają jednak nadal bez konkretnej odpowiedzi ze strony polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 113
Reklama
Ikar
piątek, 29 czerwca 2018, 14:28

Jak dla mnie to Pan Blaszczak duzo mowi malo robi.Mialy byc okrety podwodne. 3-4 samoloty 100 sztuk.67 smiglowcow i pl01 concept,a zamiat tego mamy modernizacje papierkowa i nic sie nie zmienia.Sorki jak 48 f16 ma obronic Polske to loliczcie ile sztuk przypadnie na wojewodztwo.Nie za wiele.Oni zbroja Polska jak lysy mialby za rok mniec niwe wlosy na glowie.Manipulacja ludzmi i tyle w temacie.T 72 nie maja szans z nowymi czolgami obejrzyjcie sobie pierwsza wojne w Iraku co sie stalo z tymi czolgami.Katastrfa duzo gadani i przechwalania sie,a tak naprawde to mamy 1 nowy okret niszczyciel min 120 leopardow A5 i 48 f16 w miare nowych i my tym mamy obronic nasz kraj wolne zarty.Nasze okrety to plywajace muzelum jedynie zolnierzy mamy dobrze wyszkolonych i tyle w temacie.Jak Rosja ruszy to bedzie jak w 1939rok jesli nasi dalej beda sie spierac to dojdzie znowu do tragedii,a historia lubi sie powtarzac.

Lbn
piątek, 13 kwietnia 2018, 21:46

Powinni kupić scorpene.

Ada
piątek, 2 lutego 2018, 13:02

Bez \"parasola powietrznego\" , którego de-facto nie mamy, powinno się pisać OC (okręty cele) a nie OP

Boczek
sobota, 3 lutego 2018, 09:50

A jak się zwalcza z powietrza OP uzbrojone w IDAS?

As
środa, 31 stycznia 2018, 13:54

Nikt chyba deklaracji poprzedniego szefa MON nie brał do końca na poważnie. Osobiście stawiam na 4-6 lat do decyzji. Wstrzymywanie się z wyborem jest raczej atutem przy negocjacji zupełnie innych tematów.

Boczek
czwartek, 1 lutego 2018, 09:52

Jeżeli decyzja nie zapadnie wkrótce na korzyść 212CD, to sprawa jest prosta. Kupi się z półki bez żadnego godnego uwagi ToT i offsetu - tylko najpotrzebniejsze, żeby nie chodzić z każdą pierdułą do Szwecji/Niemiec (na 212CD nie będzie nas wtedy stać) - chyba, że będziemy chcieli, aby w niemieckich komponentach grzebali Szwedzi, czy do Francji, bo jakiekolwiek inwestycje w infrastrukturę dla dwóch OP nie mają sensu. ### Zatem wtedy zakup można będzie przeprowadzić w miarę szybko, bo odpadnie temat inwestycji w naszą infrastrukturę i transferu technologii.

PŁAWIKONIK
środa, 31 stycznia 2018, 11:43

spokojnie program \"Orka\"....dopięty i schowany do lamusa w archiwum X ..na 10 lat.następne procedury to wygaszenie i zamknięcie programów \"Miecznik\" \"Czapla\"........ czas obudzić \"normalność\" programy budowy modułowych ZMOR

ck16
środa, 31 stycznia 2018, 08:45

Po raz koleiny pytam. Tylko po co nam te okręty podwodne skoro Bałtyk ma ok 50 metrów głębokości i jeszcze przed wybuchem wojny będą one musiały z Bałtyku uciekać aby nie zostać wytropione i zatopione. Wątpię też aby Rosjanie mieli urządzić w Polsce lądowanie drogą morską, skoro mogą drogą lądową zająć cała Polskę w ok 14-20 dni a lądowanie mogło by się dla nich wiązać z ogromnymi stratami. Zastanawiam się po co też nasi sojusznicy z NATO mają morzem przypłynąć nam na pomoc lub dostarczać zaopatrzenie, skoro bezpieczniej, szybciej i taniej jest dostarczyć nam wszelką pomoc samochodami lub koleją z Niemiec. Zapewne wojska z USA jeśli by miały nam przyjść z pomocą to wolały by bezpiecznie wylądować gdzieś w Italii i w dwa - trzy dni dotrzeć do Polski ale lądem. Nie chce mi się również wierzyć aby ewentualnie te kilkanaście super rakiet na tych okrętach mogły zatrzymać rosyjską armię, idącą lądem na Warszawę. Chyba, że zamówimy ze 20 takich łodzi podwodnych ale to inna bajka. Wolałbym za te pieniądze zbudować jednak OPL lub kupić ze 50-80 samolotów F16 lub innych podobnych lub zakupić dla polskiej armii walczącej z rosyjskimi czołgami z 40-60 nowoczesnych helikopterów z porządnymi rakietami lub zmodernizować z 500 czołgów z odpowiednią amunicją i wyprodukować wreszcie porządny BWP w ilości kilkuset sztuk w wersji ciężkiej (niepływającej) oczywiście.

tyle
środa, 31 stycznia 2018, 14:56

ck16. \"skoro bezpieczniej , szybciej i taniej jest dostarczyć nam pomoc samochodami czy koleją z Niemiec\". Lądowanie w Italii i po dwóch dniach w Polsce. Kolega kpi czy o drogę pyta? Delikatnie zauważę , że na ten portal zaglądają w większości sensowni ludzie i takich głupot nie łykają. Pytanie pomocnicze. W jakim celu wojska amerykańskie, stacjonujące w Polsce ostatnie transporty swojego uzbrojenia przerzucały przez port w Gdańsku? Z nudów, czy może było to wypróbowanie nowego korytarza transportowego?

ck16
czwartek, 1 lutego 2018, 09:31

Bo może to USA zakłada agresywne i wyprzedzające uderzenie na Rosję a nie obronę przed Rosją (w istocie Rosja nie ma obecnie z USA żadnych szans ale jeśli Rosja dogada się z Chinami to USA mogą taką wojnę przegrać). Gdyby front był gdzieś pod Moskwą to bezpieczny wówczas port w Gdańsku by się wtedy bardzo przydał. Trzeba by spytać tych z USA.

WW2
środa, 31 stycznia 2018, 12:51

Ciekawo więc po co okręty podwodne ruskim i niemcom skoro Bałtyk to takie bajoro???

ck16
piątek, 2 lutego 2018, 11:55

Rosjanie prowadzą politykę globalną i chcą być supermocarstwem i wtedy wiadomo po co im okręty (podobnie USA i Chiny). Państwa skandynawskie jednak graniczą z prawdziwymi oceanami a nie z bajorem o nazwie Bałtyk, więc również wiadomo po co. Po co Niemcom okręty podwodne, morza mają więcej, wyjście na oceany lepsze od nas ale tak naprawdę okręty podwodne Niemcom w niczym nie pomogą w starciu z Rosją, bo pomoc dla Niemiec nadejdzie lądem z Francji i Włoch a nie Bałtykiem.

Boczek
środa, 31 stycznia 2018, 12:16

Nie pytaj, a przeleć się po artykułach i postach na ten temat. Tam ludzie z wiedzą wszystko dokładnie wytłumaczyli. ### Albo zapytaj po prostu Szwedów, Niemców, Rosjan i Duńczyków.

Kozi
środa, 31 stycznia 2018, 10:55

Nawet jak uciekną tą będą idealnie się nadawać do skrytych ataków, jak podczas 2wojny światowej ORP Wilk, Orzeł, Jastrząb, Dzik

dropik
środa, 31 stycznia 2018, 08:30

\"To właśnie na tej podstawie stwierdzono, że „Orka” może być wyprodukowana w Polsce w 85% \" - 85% czego ? Wartość ? Ilości roboczogodzin ? wagi ? nikt nie bedzie produkował w Polsce silnika systemu kierowania i walki, wyrzutni torped i samych torped. peryskopów , sonarów itd. Możemy jedynie wykonać montaż tych urządzeń. a same okręty w momencie kiedy \"ruskie\" na Bałtyku są słabe jak nigdy i wcale nie inwestują jest zbędne. Mamy tyle wydatków że aż strach wydawać 7-12 mld na takie luksusy podczas gdy nie stać nas porządne modernizację leo a4 czy nawet pt91.

Boczek
środa, 31 stycznia 2018, 12:22

1. Piszesz dokładnie o tym jak Szwedzi \"produkują\" swoje OP - składają z komponentów skupionych z całego świata, bo sami nie produkują prawie niczego! ### 2. CMS miał do czasów Macierewicza jak najbardziej powstawać w Polsce - potem mu zaczął offset przeszkadzać.

Wojciech
środa, 31 stycznia 2018, 08:18

Niczego nas historia nie nauczyła? W latach 30-tych wydaliśmy gigantyczny majątek na okręty podwodne co skutkowało brakiem myśliwców, czołgów, broni automatycznej, transportu dla wojska. Choćby rowerów których używali Niemcy. Kpt. Raginis do obrony Wizny dostał 2 Ury i 10 szt amunicji. A naprzeciw miał Guderiana z 350 czołgami. Ale jakie mieliśmy piękne okręty podwodne! A jakie były \"dokonania\" tych 5 okrętów? 1 zatopiony na minie kuter rybacki zarekwirowany przez Kriegsmarine. Polacy to chyba jedyny naród na świecie, który nie wyciąga wniosków z historii.

ck16
czwartek, 1 lutego 2018, 09:42

Dokładnie to samo usiłuję ludziom wytłumaczyć. Znaczenie polskiej marynarki wojennej w całej II wojnie światowej było żadne. Za to w roku 1939 mogły by mieć znaczenie np z 250 nowoczesnych samolotów myśliwskich bo Niemcy strzelali do naszych bombowców latających bez eskorty jak do kaczek. A niemieckie bombowce bezlitośnie masakrowały nasze armie walczące na lądzie. Oczywiście w roku 1939 przegraliśmy bo zdradzili nas Francuzi i Brytyjczycy (albo raczej wystawili naiwnych Polaków do odstrzału).

Boczek
środa, 31 stycznia 2018, 12:45

Zatem powinniśmy się zastanowić, czy nie zrezygnować z gospodarki morskiej i nie odstąpić komuś dostępu do morza. Najlepiej sprzedać, zanim nam ktoś go - jako bezbronny - siłą odbierze i przy okazji zajmie kraj od północy. ### \"Polacy to chyba jedyny naród na świecie, który\" wyciąga z historii fałszywe wnioski, nie biorący pod uwagę niezmieniających się wokół relacji i nie jest wstanie odróżnić 30 km wybrzeża od 400 km, 1,5 Portu od całej rozbudowanej ich sieci.

ck16
piątek, 2 lutego 2018, 08:21

Los Polski od setek lat zależy i będzie zależał od walk na lądzie. Nawet jak prowadziliśmy wojnę ze Szwedami to i tak o losie tej wojny zadecydowały bitwy lądowe a wtedy dostęp do morza pewno mieliśmy z 5 razy większy niż obecnie a dodatkowo kraj przeciwnika był po drugiej stronie Bałtyku. Wszelkiej maści lądowania mogą mieć jedynie znaczenie marginesowe i lokalne, i z pewnością nie będą miały żadnego wpływu na ewentualny wynik wojny z Rosją. Przy porządnym systemie rakietowym (taki mamy) artylerii dalekiego zasięgu (budujemy) większej liczbie samolotów i helikopterów, taka płynąca rosyjska flota została by zmasakrowana i do tego nie potrzeba nawet jednego okrętu podwodnego i nawodnego.

Boczek
sobota, 3 lutego 2018, 09:54

\" Nawet jak prowadziliśmy wojnę ze Szwedami to...\", to włączyła się Holandia i zaczęła finansować nasze zmagania, bo zablokowany Gdańsk i redukcja ruch morskiego o skracały nasze fundusze, a i biznes. :o

Szakal
piątek, 2 lutego 2018, 16:24

Bo @Boczek robi w jednej z stoczni MW i się boi o robotę . Proste i odporne na wszelkie argumenty . Może taki tylko by zadziałał że zamiast drenować budżet MON na cele nawodne dla ruskiego lotnictwa lepiej by MSZ wydało parę naście milionów na \"lobbing\" w celu pozyskania zamówień komercyjnych . Firma @Boczka miałaby robotę , budżet wpływy a zaoszczędzone miliardy można by wydać na OPL i broń przeciwpancerną

Boczek
sobota, 3 lutego 2018, 09:56

Logika dobra ale pech, że akurat nie tu zarabiam na moje bułeczki.

kubuskow
środa, 31 stycznia 2018, 15:51

1. Czym innym są zyski gospodarki z portów, a czym innym flot handlowa (tej drugiej praktycznie nie mamy). Dlatego nie potrzebujemy dużej marynarki do ochrony handlu, a więc dla \"gospodarki morskiej\". 2. Jak silnej nie będziemy mieli floty, to nasz kraj zawsze przegra poprzez działania na lądzie - nawet Szwedzi nie atakowali najkrótszą drogą przez Gdańsk. Polska aby się obronić, a przede wszystkim odstraszyć potencjalnego przeciwnika potrzebuje silnej armii lądowej i powietrznej. Marynarka jest potrzebna, okręty podwodne na Bałtyku są bardzo cenne, ale pytanie jest czy nas na nie obecnie stać, czy nie zabraknie kasy na inne programy?

Boczek
czwartek, 1 lutego 2018, 10:21

Już raz tłumaczyłem dlaczego nie ma priorytetów. ### \"...a czym innym flot handlowa (tej drugiej praktycznie nie mamy). Dlatego nie potrzebujemy dużej marynarki do ochrony handlu, a więc dla \\\"gospodarki morskiej\\\"\" ### Przemyśl to jeszcze raz dogłębnie, bo teza jest równie karkołomna co błędna. ### Może mała wskazówka. ### Hipotetycznie ### Czy warto bronic i osłaniać przy pomocy naszej MW statki \"czeskie\" wiozące towar dla nich przez nasze porty? Ryzyko zaniechania to ryzyko utraty zysków dla portów i ryzyko utraty klienta - jak sądzisz? ### Myślisz, że aktywność Niemców w rejonie Somalii to jedynie chęć ochrony życia i zdrowia załóg ich floty handlowej (głównie filipińczyków) - również przeniesionej pod tanie bandery? Czy możne chodzi tu w dużej mierze o ochronę interesów np. portu w Hamburgu, czy Bremie? ### Widzisz jakie skomplikowane zaczyna się to robić jak się ma o tym trochę pojęcia?

De Retour
czwartek, 1 lutego 2018, 07:55

90 % towarów w handlu międzynarodowym jest transportowanych drogą morską. 80% lądu znajduje się w zasięgu uzbrojenia okrętów (CM). Witamy w 21 wieku.

AhoyKapitan
środa, 31 stycznia 2018, 06:58

\"Błaszczak zapowiedział bowiem kontynuację w wielu obszarach poprzednich prac, ale potrzebuje czasu, „żeby zdefiniować samemu swoje priorytety”.\" No i to jest wlasnie problem w Polsce, co inny polityk, tym inne priorytety. \"Swoje Priorytety\" A moze tak by zaczac realizowac priorytety z mysla o dobro dla kraju. No ale AM odwolany to juz modernizacja zaorana. AM byl bardzo aktywny i zaangarzowany. Co pare dni sie slyszalo o czyms w sprawach wojska, a teraz.. nic. Juz po orce, i moze lepiej bo jak mieliby zaczac i zrobic z tego programu drugiego slazaka, to moze sobie wstydu zaoszczedzimy!

PKB
środa, 31 stycznia 2018, 12:25

Tak, AM był bardzo aktywny w opowiadaniu bzdur i wymyślaniu historii rodem z \"Opowieści z Narnii\" Na tym kończyła się jego aktywność na polu modernizacji armii.

woit
środa, 31 stycznia 2018, 01:24

Zatem już niedługo jedyny sprzęt pływający w WP, będzie na wyposażeniu ...saperów, a jedynym okrętem bojowym ORP Błyskawica. Grunt to podwyżki zarobków,socjalu i ciepłe etaty dla ciepłych kluch ,bo za to będą głosy w wyborach. Nowoczesne okręty tak jak czołgi,samoloty (nie VIP) i OPL są nam niezbędne w dzisiejszych czasach. Niekoniecznie amerykańskie, przepłacone i śliskie od wazeliny ,ale takie, aby godnie stanąć z wrogiem twarzą w twarz. Zlitujcie się panowie rządzący i w końcu stańcie na wysokości zadania,pokażcie ,że macie nabiał.

Myśliciel
wtorek, 30 stycznia 2018, 23:14

Po co nam marynarka? Ograniczyć do patrolowców i ratownictwa morskiego. Zaoszczędzone pieniądze wydać na siły lądowe lub siły powietrzne. W czasie wojny i tak niewiele dadzą te 2 czy 3 okręty podwodne bo Rosjanie czy Niemcy będą atakować głownie od strony lądu.

Boczek
czwartek, 1 lutego 2018, 10:24

Byłbyś w stanie wymienić zadania MW w czasie pokoju i wojny? Jeżeli nie, to zaprzestań \"myślenia\" Myślicielu, bo chyba mylisz pojęcia.

kromm
wtorek, 30 stycznia 2018, 21:02

dajcie spokój, nie ma Narwi, nie mamy żadnego okrętu wyposażonego w jakąkolwiek OPL krótkiego zasięgu, nie ma artylerii rakietowej innej niż 122mm, nie ma technologii rakietowych, mamy patrolowce a nie korwety. Dajmy sobie spokój z pociskami manewrującymi i mrzonkami z patrolami na morzu Barentsa. Technologię Kh55 możemy pozyskać i rozwijać sami ew. pozyskać NSM2/JSM w wersji ziemia ziemia od Kongsberga, skupmy się na pozyskaniu pełnej technologii w ramach HOMARa, zróbmy wreszcie Narew z efektorem i transferem technologii, ruszmy sprawę śmigłowców dla armii a dopiero później Orka której koszt będzie wieloletnim obciążeniem dla MON. Warunki można i trzeba negocjować już teraz

ck16
środa, 31 stycznia 2018, 08:46

To, że zakupy dla armii zaczynamy \"od końca\" można ocenić jako ewidentny sabotaż. Nic więcej.

JSM
środa, 31 stycznia 2018, 08:25

Zanim dojdziemy do etapu kiedy OP będą mogły w ogóle być zastosowane ze skutkiem lepszym niż w 1939 r. minie jeszcze z 15-20 lat i ze 100 mld $. OP bez głowic jądrowych NIE SĄ czymś co zatrzyma Rosjan. A skoro nie są to -przy swojej cenie- nie są użyteczne. Stosunek koszt/efekt przemawia za inwestowaniem w systemy rakietowe, pancerne i przeciwpancerne.

El ninio
wtorek, 30 stycznia 2018, 20:40

Zamienił stryjek siekierke na kijek...

Realnie liczenie kosztów.
wtorek, 30 stycznia 2018, 20:31

No jak no jak armia ma się zbroić jak większość kasy idzie na emerytury reszta na wypłaty i awanse i końca nie widać z ZOMO troszkę się rozliczyli A gdzie rozliczenie z wojskiem czy czołgi były policyjne lub ZOMO itd... Renty emerytury byłym generałów też trzeba rozliczyć za iskrę rozliczyć z tych czasów i wypłaty rent po przejściu do cywila płacić z zusu bo tam składki szły orąz skrócić kadrę jak na 4 żołnierzy przypada 1 generał to jak ma to się zbroić.W 3 lata zjadają całe 2% pkb na zbrojenia na renty i wypłaty a ile zjedzą za 12 lat całe 8 % PKB Polski tu musi być agresywna zmiana zarządzania i mocnej ręki .

Krek
wtorek, 30 stycznia 2018, 17:07

Problem braku decyzji wynika z \"braku jaj\" osób stojących na czele MON (i to nie tylko teraz, wcześniej podobnie). Jeśli wie się czego marynarka oczekuje od OP oraz co do tych oczekiwań dopisali politycy (rakiety manewrujące), a także zrobiono już kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt wyliczeń budżetu - to pozostaje TYLKO wybrać. Chyba, że coś pominąłem. A czas leci, znaczy się płynie...

Made in Poland
wtorek, 30 stycznia 2018, 17:02

Dobra zmiana w akcji :) jedyne co im się udało to szybki zakup nowych samolotów VIP do ucieczki z kraju w razie W a od ponad dwóch lat nie podpisali żadnego najważniejszego kontraktu.Wszystko przekładane z roku na rok,dwa nowe śmigłowce lecą od końca 2016 roku,to już nawet nie jest śmieszne tylko tragiczne.Niech w Polsce w ogóle zlikwidują armię i ten cały MON bo to jest pośmiewisko a nie modernizacja.U wszystkich sąsiadów sprawnie idzie podpisywanie kontraktów i zakup sprzętu a u nas dialogi i analizy...Śmiech na sali

kar
wtorek, 30 stycznia 2018, 21:04

sąsiedzi kupują małe ilości z półki my mamy ambicje rozwijania przemysłu i to się chwali

Made in Poland
środa, 31 stycznia 2018, 08:47

Zobaczymy jak my rozwiniemy ten przemysł skoro za zakupami które kiedyś tam dokonamy nie idzie transfer technologi której amerykanie nam nie dadzą i każdy to wie.Izrael w sprawie Homara daje nam o niebo więcej niż USA i co wolimy USA pomimo tego że nam żadnej kluczowej technologi nie dadzą.Opowiadania o rozwijaniu przemysłu można włożyć między bajki....

Boczek
wtorek, 30 stycznia 2018, 20:52

Kontrakty czy postępowania, które były gotowe to może i podpisali - jak np. te na Kaby. Problemem jest to, że wszystko inne zastopowali. Czyli w efekcie - 2 lata Macierewicza rzuca nas o 4+ lata w tył.

Kozi
wtorek, 30 stycznia 2018, 17:00

Wychodzi na to że te osławione rakiety +1000km dla MONu to tylko po to żeby przetarg skomplikować i żadnych okrętów nie kupić. Dalej będziemy się śmiać z Francuzkich helikopterów Niemieckich okrętów, Rosyjskiej techniki. Jednocześnie narażając naszych żołnierzy na służbę na 40-50letnim sprzęcie nota bene Radzieckim.

KrzysiekS
wtorek, 30 stycznia 2018, 16:35

Oby głupota polityków nie spowodowała jakiejś tragedii jak w Argentynie.

cooky
wtorek, 30 stycznia 2018, 16:03

kiedy zapadnie decyzja w sprawie Orki? - oby nigdy i niech dadzą sobie z tym spokój bo szkoda na to czasu i kasy

Adam
środa, 31 stycznia 2018, 08:30

Oby nigdy!

Boczek
wtorek, 30 stycznia 2018, 15:39

\"gdyby Polska wybrałaby opcję „okrętu oceanicznego”.\" 212CD nie będzie żadnym OP oceanicznym. Będzie co prawda nieco większy (dłuższy) od 212A, ale to nadal wielkość \"Batycka\" - to wielkość A26. ### To że będzie miał jednak \"właściwości oceaniczne\" to też prawda - ale nie kosztem optymalizacji na Bałtyk/Północne i wynika z kompozycji 3 podstawowych wysokosprawnych komponentów; kadłub, AIP SYNAVY i silnik główny PERMASYN - wszystko to ponadto o wyjątkowo kompaktowej budowie. Jest to sytuacja analogiczna jak swego czasu projektowany na brown/green water 212, otrzymał dodatkowo na życzenie Włochów - jako 212A, właściwości blue water.

Tolo
wtorek, 30 stycznia 2018, 15:26

Dla bezpieczeństwa Polski istotnym jest posiadanie oceanicznych okrętów podwodnych, które mogłyby regularnie wychodzić na patrole operacyjne na morza Norweskie i Barentsa. Rosjanie mieliby trochę zajęcia i nieustanny ból głowy, jakież to naprawdę głowice zainstalowane są na tych okrętach. Kto jest zorientowany, to wie, jak rozwiązali sprawę Izraelczycy - okręty w patrolach na trzech akwenach i można się domyślać co przenoszą na pokładach! Takiego efektu potrzeba biednej Polsce i, sporej kasy.

Rob lublin
piątek, 13 kwietnia 2018, 21:52

Dobrze prawisz. Rakiety manewrujace to podstawa no i funkcje oceanicznych by uczestniczyć w misjach oceanicznych lub choćby na morzu Północnym i niech się sąsiedzi za wschodniej granicy zastanawiają gdzie teraz są Polacy

dropik
środa, 31 stycznia 2018, 08:36

jakby te rakiety miały głowice atomowe to może i tak by było - choć to nadal byłyby, to zalewie 30-40 głowic. W przypadku zwykłych głowić to tylko zwykłe fajerwerki wystrzeliwane z armaty, a na to nas nie stać.

JSM
środa, 31 stycznia 2018, 08:32

Nie ma sprawy. Dorzuć do budżetu MON 10 mld USD to ci kupią całe stado Orek i jeszcze zaproszą na rejs na Północne.

wqq
wtorek, 30 stycznia 2018, 14:50

No trzeba zrozumieć , minister potrzebuje ze 6 miesięcy na \"ogarnięcie\" całości , jak już \"ogarnie\" to będą wybory samorządowe na jesień . Wiadomo to sezon igrzysk dla polityków i żadnych tam niepopularnych albo ciężkich decyzji się nie podejmuje . Potem mamy chwilę wytchnienia i kolejne wybory i ten sam kołowrót decyzyjny . Jak widać armia Polska nie może być zmodernizowana i uzbrojona bo kalendarz polityczny na to nie pozwala. To tyle i aż tyle jeśli chodzi o wkład polityków w obronność kraju . Panowie z MW chcecie okrętów podwodnych to może jakaś zbiórka narodowa , może Owsiak pomoże bo na MON liczyć chyba nie ma co.

werte
wtorek, 30 stycznia 2018, 14:09

\"Niemcy podkreślają przy tym, że istnieje również możliwość realizowania całego programu „Orka” w Gdyni\" Ejże. Jeszcze niedawno była mowa że kadłub niemieckiej łodzi ma być z Kilonii do budowanie w Polsce będzie nieopłacalne. O rakietach też ani słowa. Ale pewnie i tak cała ta \"Orka\" pójdzie do szuflady.

Grzesiek
wtorek, 30 stycznia 2018, 20:30

Jest z tymi ofertami już całkiem niezły bałagan. Mam nadzieje, że Jeżeli rzeczywiście chcą kupić te orki to ktoś tam w KONie i wojsku trzyma rękę na pulsie i jest odporny na lobbing

Antex
środa, 31 stycznia 2018, 06:08

Gratuluję optymizmu. Ja tej nadziei niestety nie mam ...

Kozi
wtorek, 30 stycznia 2018, 16:41

Bo jest to nieopłacalne czytaj droższe, ale jak się uprzemy to może być i w Australii wykonanny. Pytanie tylko po co ??

Gts
wtorek, 30 stycznia 2018, 15:45

Ostatnie twoje zdanie podsumowuje wszystkie twoje niepewnosci. Ja od dosc dawna jestem pewien ze te hucznie zapowidana modernizacje co je w w Gazecie Polskiej opisuja na juz zakupione sluza tylko do jednego celu - medialnego. Zeby wlasnie w takiej gazecie napisac i kanapowym ekspertom, dac \"dowod\" ze wreszcie panstwo cos robi. Potem tacy sie tu wypisuja o najlepszym ministrze od czasow \"Boguslawa Chrobrego\". Przecietny beneficjent 500 plus nie musi nic sprawdzac wystarczy ze mu ten czy inny dziennik Ojca Tadeusza napisze i juz wierzy. Tak jak wlasnie w \"Boguslawa Chrobrego\"... My ktorzy siedzimy w temacie i wiemy co sie dzieje, chocby z racji posiadanej wiedzy technicznej, znajomosci sytuacji i zagadnienia jestesmy przez nich nazywani obcymi agentami wplywu. Zgodnie z ta logika jak mowimy ze 2+2 jest 4 to dla nich jestesmy sabotazystami bo im ktos powiedzial ze 2+2 to 5.

skipper
środa, 31 stycznia 2018, 09:31

NIe dla nich 2+2=4 ale ten fakt jest nie do zniesienia

Grzesiek
środa, 31 stycznia 2018, 07:50

Proszę Pana, proszę się zastanowić i tak się nie wywyższać ponad przeciętnych beneficjentów 500 plus, bo wielu z nich może z Panem swobodnie konkurować swoją inteligencją. Wypisuje Pan tu różne rzeczy na forum, ale jeszcze wszystkich rozmów Pan nie pozjadał.

kriss
wtorek, 30 stycznia 2018, 14:08

I to jest skandal !! Za co oni w tym monie biorą pieniądze ??? Te ciągłe odwlekanie decyzji staje się irytujące !

alex
wtorek, 30 stycznia 2018, 13:33

to wygląda jak by sam minister czytał te wszystkie oferty

akil
wtorek, 30 stycznia 2018, 15:52

Ofert nie ma. Są prezentacje.

Luke
wtorek, 30 stycznia 2018, 13:08

Nigdy bedzie moja odpowiedz bo Izrael, Ruskie, Niemcy I USA nam nato nie pozwoli a jak sie zgodza to bedzie orka gola bez uzbrojenia. Nie mamy silnej polityki uzbrojenia w MONie

Lucyniusz
wtorek, 30 stycznia 2018, 13:06

Wszystko wskazuje na to, że w przewidywalnym terminie nie będzie rozstrzygnięcia ws. Orki. Obecnie nie jest możliwe, aby przy okazji kontraktu doszło do zacieśnienia współpracy politycznej z krajem oferenta. Wszystkie trzy kraje oferujące OP (Fr, De, Swe) popierają zarzut KE ws. zagrożenia praworządności w RP. Możliwe jest unieważnienie całego postępowania i kupienie okrętów z wolnej ręki, np. w Korei.

Krek
wtorek, 30 stycznia 2018, 17:03

Nikt nie unieważni postępowania. Nikt też nie będzie szukał innego rozwiązania (np. koreańskiego). Problem leży po stronie braku zdecydowania. Jeśli wie się czego marynarka oczekuje od OP oraz co do tych oczekiwań dopisali politycy (rakiety manewrujące), a także zrobiono już kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt wyliczeń budżetu - to pozostaje TYLKO wybrać. Chyba, że coś pominąłem.

Gts
wtorek, 30 stycznia 2018, 15:46

Z wolnej reki to wiesz co mozesz zrobic... obowiazuja pewne przepisy prawne zarowno polskie jak i miedzynarodowe, w tym unijne.

chateaux
środa, 31 stycznia 2018, 02:14

A znasz te przepisy? Ustawa o zamówieniach publicznych akurat umożliwia zakupy zbrojeniowe nie tylko z wolnej ręki, ale wręcz z wyłączeniem stosowania ustawy.

Boczek
wtorek, 30 stycznia 2018, 15:13

Nie ma żadnych OP z Korei - no chyba że typ 209. Korea Pd. wypowiedziała się w tej sprawie jednoznacznie (http://www.defence24.pl/dsei-2017-poludniowokoreanskie-okrety-podwodne) - DSEI 2017: Południowokoreańskie okręty podwodne.### Korea Pd. oferuje zatem jedynie własny derywat typu 209, ale za to własne CM niezależnie od OP - \"...dostawa samego uzbrojenia (w tym rakiet manewrujących) może być negocjowana niezależnie od nich. Zaznaczyli, iż że ich system ładowania i wystrzeliwania amunicji (wyrzutnie torpedowe) pozwala na odpalenie takich rakiet.\"

nikt ważny
środa, 31 stycznia 2018, 08:58

KSS-500 (HDS-500) czy KSS-400 to rozumiem nie są OP?

Marek
środa, 31 stycznia 2018, 08:14

Skoro : \"Koreańczycy wskazali dodatkowo, że dostawa samego uzbrojenia (w tym rakiet manewrujących) może być negocjowana niezależnie od nich. Zaznaczyli, iż że ich system ładowania i wystrzeliwania amunicji (wyrzutnie torpedowe) pozwala na odpalenie takich rakiet.\" Z tego wnoszę, że nawet jeśli Amerykanie nie sprzedadzą Tomahawków, nie powinno być problemu z ofertą inną niż francuska.

Boczek
środa, 31 stycznia 2018, 13:10

Też tak to rozumiem.

bobo
wtorek, 30 stycznia 2018, 13:03

Ależ ci Francuzi, Niemcy i Szwedzi są naiwni. Przecież następcami Kobbenów będą Ule a tekst o rakietach manewrujących to wrzutka aby usprawiedliwiać opieszałość a właściwie niechęć MONu. Jedynymi rakietami manewrującymi na polskich OP mogą być tylko NSM Kongsberga w pakiecie razem z Ulami wystrzeliwanymi przez wyrzutnie torpedowe.

fruit
wtorek, 30 stycznia 2018, 20:31

A rakiety Hyunmoo-3 nie mogą być? Dlaczego nie?

Buba
wtorek, 30 stycznia 2018, 12:57

Brak słów obecna ekipa jest kompletnie nie decyzyjna dramat. Mam wrażenie,że oni działają na szkodę.

Shodan
wtorek, 30 stycznia 2018, 12:49

Żadnej decyzji w sprawie Orki w tej kadencji nie będzie. Priorytet mają zakupy w USA, a dopóki nie dopną kontrkatu Wisła nie będą wiedzieli ile kasy zostanie na flotę, więc nie podejmą żadnych zobowiązań. Niestety dla MW PiS i PO to jedno zło.

nikt ważny
środa, 31 stycznia 2018, 09:00

Nie będzie żadnych zakupów w US poza rakietami dla myśliwców.

MIR
wtorek, 30 stycznia 2018, 12:47

Słabo wygląda z naszej strony, ze nie ma żadnych konkretnych dat na podjęcie decyzji. Śmigłowce też \"kupujemy\"od 2015 roku i nadal nic nie wiadomo....

ppp
wtorek, 30 stycznia 2018, 12:42

O uzbrojeniu powinni decydować wojskowi, a nie politycy.

Tomasz
wtorek, 30 stycznia 2018, 12:27

Mam wrażenie że niektórzy dalej nie rozumieją implikacji międzynarodowych zamówień zbrojeniowych. W wymaganiach było jasno wskazane, że wymogiem jest szeroka \"bardzo dobra\" współpraca wojskowa tj. polityczna. Więc wybór okrętu podwodnego dokona się po ocenie głosowania w sprawie trybu postępowania pkt 7 UE na Radzie Europejskiej. Kto zagłosuje przeciw Polsce ten odpada, czy to teraz jasne? Głosowanie ma być w marcu więc wybór nastąpi po tym czasie.

Gts
wtorek, 30 stycznia 2018, 15:49

Taka to panie polityka. Orka juz oolna dla nas nie jest, bo utracilismy juz dosc dawno zdolnosci w tym zakresie. Dzis wszystko trzeba budowac od nowa i to bedzie trwalo ponad 10 lat, dlatego mysle ze alurat w tym przypadku poczekamy do dzialan komisji europejskiej i bedziemy machac marchewka...

Boczek
wtorek, 30 stycznia 2018, 15:18

Tomaszu, tu mówi ziemia - prosimy jak najszybciej lądować\" ### Zarówno D, F jak i S zagłosują identycznie i zgodnie z logiką i przeciwko temu kto łamie traktaty. I nikt, ale to absolutnie nikt nie będzie brał pod uwagę takich pierdół jak dostawy OP dla Polski - tu chodzi o troszeczkę większą stawkę.

Polanski
wtorek, 30 stycznia 2018, 22:40

Możesz podać ,tak w skrócie, jaki traktat złamała Polska? Bo, chyba nie Traktat Lizboński?

Boczek
środa, 31 stycznia 2018, 08:28

Wszystkie 3. Dobrze widać już tylko na pierwszych 20 stronach Lizbońskiego.

oray
wtorek, 30 stycznia 2018, 19:39

Wręcz odwrotnie, jeśli tak zagłosują to dadzą wspaniały pretekst, do tego żeby wcale nie kupować. A to nie zmartwi tych licznych, którzy uważają że to nie broń pierwszej potrzeby.

Boczek
środa, 31 stycznia 2018, 08:30

To nie kupujmy wcale - ani od Niemców, ani od Francuzów, ani od Szwedów, ani od ...USA, bo przecież wszyscy dmuchają w tą sama trąbkę - \"...jeden?! Przecież setki jadą pod prąd!\".

oray
środa, 31 stycznia 2018, 10:52

Przeczytaj najpierw co powiedział sekretarz USA kilka dni do temu podczas wizyty w Warszawie na temat praworządnosci w Polsce, zanim wrzucisz wszystkich do jednego worka. Jak czytam Twoje komentarze to mam wrażenie że tak naprawdę to tkMS bardziej zależy na kontrakcie na OP niż Tobie i nieistniejącemu rządowi w Berlinie.

Boczek
środa, 31 stycznia 2018, 16:55

W Belinie nie ma rządu? Interesujące. Od kiedy? No a co takiego powiedział - oprócz krytyki naszego odchodzenia od państwa prawa? \"Jak czytam Twoje komentarze to mam wrażenie że tak naprawdę to tkMS bardziej zależy na kontrakcie na OP niż Tobie i nieistniejącemu rządowi w Berlinie.\" Chyba się trochę zapętliłeś - czy miałeś na myśli, że mi najbardziej zależy? Czy też dziwi Cię, że oferentowi zależy na zdobyciu kontraktu?

oray
czwartek, 1 lutego 2018, 00:54

Już tłumaczę. Dla jednych jest rząd w Niemczech, dla innych nie ma, bo skończyła sie kadencja i nie jest władny podejmowac ważnych decyzji. To taki impotent - niby jest, a nic nie może. Wszyscy w UE się o to wkurzają. Sekretarz Tillerson chwalił Polskę za demokrację i sojusz z USA. Doczytaj, bo siejesz zamęt. Co do tkMS to tak jak napisałem, uważam że tylko im zależy na kontrakcie na OP, bo nie używają natarczywej i naciąganej argumentacji wobec naszego kraju.

Boczek
czwartek, 1 lutego 2018, 19:14

Słuchaj, niemiecka konstytucja leży w Internecie i możesz tak jak i ja wyszukać i przeczytać. Ja tak robię i nie zdaję się na czyjeś posty, czy artykuły w prasie, np. w czasie kryzysu Hiszpańskiego czytałem sobie hiszpańską - Ty nie? ### Zrozumiałbyś wtedy różnicę pomiędzy ustrojem Polski a Niemiec - tam pomimo istnienia rządu de facto rządzi parlament. ### Po pierwsze - nie wymaga ona utworzenia rządu (dopóki nie podejmę się próby uzyskania wotum zaufania). Jedynym ograniczeniem może być budżet, ale i to parlament bez rządu może uzgodnić i będą zgodnie z konstytucją rządzić. ### Po drugie - myślę ze rozmowa na temat praworządności w Polsce po ekscesach z ustawą o \"polskich obozach\" i reakcji USA na temat tej praworządności staje się używając słów Trumpa - obsolete. Jak widzisz rzeczywistość Cię przegoniła.

realna rzeczywistość
piątek, 2 lutego 2018, 22:22

Czemu cytujesz Trumpa, skoro izraelski dziennik zarzuca mu, że to on właśnie swoim przemówieniem w Warszawie, dał przyzwolenie Polsce na taką \"kontrowersyjną\" ustawę IPN? Też możesz to przeczytać sam i nie wmawiać wszystkim że Bundestag w UE reprezentuje Niemcy. Litości!

Boczek
niedziela, 4 lutego 2018, 00:02

Niemcy (jak i innych) w Unii reprezentują i o wszystkim decydują, posłowie do Parlamentu Europejskiego i rząd europejski, czyli Komisja Europejska i dalej Rada Unii Europejskiej. Głowy państwa nie mają na to co tam się dzieje żadnego bezpośredniego wpływu. Nawet w ich własnym i bardzo ważnym gremium - Radzie Europejskiej - przeżyliśmy tam sami porażkę 27:1 - i dziś Merkel będąc kanclerzem komisarycznym nadal podniosłaby rękę tak jak wtedy. W systemach parlamentarnych gdzie mamy akurat rząd mniejszościowy - analogicznie do aktualnej sytuacji w Niemczech de facto rządzi parlament, bo głowa państwa może wykonać tylko taki ruch, na który jej parlament wyraźnie zezwoli. ### I co nadal jesteś przekonany po reakcji z USA, ze mieliśmy przyzwolenie?

A-Z
niedziela, 4 lutego 2018, 21:17

Ponieważ przekonuje Pan sam siebie, pozwoliłem się wtrącić: Josef Janning ekspert UE Berlin: \"Brak zdolnego do działania rządu, dysponującego silnym mandatem parlamentarnym uniemożliwia Niemcom zabieranie głosu w strategicznych kwestiach dotyczących przyszłości Unii Europejskiej i osłabia całą Wspólnotę.\" Co do ustawy IPN, szef niemieckiej dyplomacji Sigmar Gabriel podkreślił, że to jego kraj ponosi pełną odpowiedzialność za holokaust. Jak zapewnił, Niemcy będą walczyć ze zniekształcaniem historii przejawiającym się w używaniu określenia \"polskie obozy śmierci\". Oczywiście że Polska jest państwem suwerennym i nie potrzebuje niczyjego przyzwolenia. USA są natomiast zbyt poważnym krajem żeby co drugi dzień zmieniać zdanie o 180 stopni. Jak bedą chcieli zlikwidować bazę w Redzikowie to będzie można się przejmować. W Izraelu trwa kampania wyborcza do Knesetu i wygadują różne rzeczy. Trzeba to przeczekać, a nie podgrzewać atmosferę w konwencji meczu fudbolowego.

Boczek
poniedziałek, 5 lutego 2018, 10:08

Czyli w jednym zdaniu zaprzeczałeś sam sobie.

A-Z
wtorek, 6 lutego 2018, 09:49

\"Zaprzeczałeś\" ale już nie zaprzeczasz? Czyli ja już nie zaprzeczam. I o to właśnie \"chłodzi\"! Życzę Panu dalszej owocnej dyskusji!

Boczek
sobota, 3 lutego 2018, 09:59

Bo w ciągu 2 dni wszystko się zmieniło. Co do Niemiec - przeczytaj ich konstytucję to do rozmowy wrócimy.

Hgg
wtorek, 30 stycznia 2018, 14:25

Szwecja ma najlepszą ofertę. Niemcy i Francja już pokazały w PE co o nas myślą

Big
wtorek, 30 stycznia 2018, 12:23

Cóż tu komentować...ręce opadają...

zły
wtorek, 30 stycznia 2018, 12:10

Na tą chwilę z całą pewnością można porzucić pomysł zakupu (fabrycznie) nowych jednostek a budowa w polskich stoczniach to już zupełnie fantastyka naukowa. Teraz trzeba zorientować się czy ktoś może sprzedać Polsce używane okręty bo już nie ma czasu na czekanie. TKMS zapowiada, że gdyby już podjęto decyzję to pierwszy okręt wszedłby do służby za 10 lat. Gdy doda się do tego brak doświadczenia polskich stoczni to spokojnie można przyjąć co najmniej 15 lat. Kobbeny pójdą na emeryturę lada chwilę, Orzeł nie wiadomo czy wróci do służby więc niedługo marynarze nie będą mieli na czym pływać.

Paranoid
wtorek, 30 stycznia 2018, 19:14

Właśnie, czy ktoś z Panów był w ostatnim czasie w stoczni? Nie znam Gdyni/Gdańska, ale Szczecin to niestety bida z nędzą. Może to już się zmieniło, ale narzędzia jakie mieli to szanujący się mechanik by do ręki nie wziął, nie mówiąc o organizacji pracy... może i lepiej, że to się przedłuża, niższe koszty niż zawalenie produkcji. Inna sprawa, to czy nasze są szczelne przed inwigilacją?

kola
wtorek, 30 stycznia 2018, 18:10

Dlatego wygrają Niemcy. Wydzierżawią nam swój okręt jako faza przejściowa.

Gts
wtorek, 30 stycznia 2018, 15:50

Juz nie maja na czym plywac, zostaly im cwiczenia w okretach wyviagnietych na lad, stojacych na ceglach.

Boczek
wtorek, 30 stycznia 2018, 15:21

\"TKMS zapowiada, że gdyby już podjęto decyzję to pierwszy okręt wszedłby do służby za 10 lat.\" I nikt nie będzie szybszy, bo przygotowanie technologiczne produkcji to min. 2 lata. ### Ale... tylko oferta D/TKMS gwarantuje ciągłość załóg i to na OP tego samego typu jak ten co wejdzie do służby za owych 10 lat.

Box
wtorek, 30 stycznia 2018, 11:58

I tyle w temacie... Jeszcze wielu będzie wspominac z żalem Macierewicza

Kozi
wtorek, 30 stycznia 2018, 16:50

Niby dlaczego ma ktoś tęsknić za Macierewiczem ?? Sam od kwietnia opowiadał że lada dzień decyzja i tak do grudnia aż poleciał. Błaszczak zrobi tyle samo co M. czyli nic tylko odbędzie bez skandali typu Mistral za 1$

kj1981
wtorek, 30 stycznia 2018, 16:00

Macierewicza? Z żalem? A co on takiego kupił? Jakie kontrakty podpisał oprócz tych, które były właściwie przygotowane przez poprzedników (Kraby, Leo2PL)?

mati
wtorek, 30 stycznia 2018, 20:54

oto co kupił/zrobił Antoni: - modernizacja czołgów Leopard 2A4 (w PL) - zakup 64 samobieżnych moździerzy Rak z wozami dowodzenia (produkcja w PL) - zakup 96 armatohaubuc Krab z wozami dowodzenia i amunicyjnych (produkcja w PL) - zakup 6 zestawów obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu Pilica (produkcja w PL) - zakup przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych Piorun - 430 wyrzutni i 1300 rakiet (produkcja w PL) - zakup 79 zestawów przeciwlotniczych bardzo krótkiego zasięgu Poprad (produkcja w PL) - zakup licencji na produkcję dronów Dragonfly - zakup ok 26 tys szt. karabinków beryl (produkcja w PL) - zakup 2.5 tys szt. karabinów maszynowych UKM-2000P (produkcja w PL) - zakup rakiet dla naszych F16 (JASSM-ER, AMRAAM, Sidewinder) - zakup 2 małych samolotów dla VIP - Gulfstream G550 - zakup 3 średnich samolotów dla VIP - Boeing 737 - zakup 53 tys szt karabinka MSBS Grot (produkcja w PL) - zakup 2 okrętów niszczycieli min Kormoran (produkcja w PL) - zakup okrętu Ratownik (produkcja w PL) - zakup sześciu holowników dla Polskiej Marynarki Wojennej (produkcja w PL) - utworzenie wojsk obrony terytorialnej być może jeszcze o czymś zapomniałem. nie mnie oceniać, czy to dużo jak na 2 lata. gdyby został do końca kadencji i podpisałem umowy na Patrioty, Homara i śmigłowce to trzeba by ocenić go pozytywnie. coś tam jednak podpisał.

Boczek
czwartek, 1 lutego 2018, 10:30

VIPy tak, cała reszta to wieloletnia i ciężka praca poprzedników. \"Zasługą\" Macierewicza był jedynie zamaszysty podpis. Reszta to same straty - poczynając od rozbicia spójnego programu modernizacji, nie zastępując go niczym innym zdolnym do zrealizowania.

Gts
wtorek, 30 stycznia 2018, 15:53

Niby dlaczego? Przeciez pan M tez nic nie kupil! Wiele rzeczy ogloszonych jako kupione to sciema medialna jak w przypadku Grota ktorego umowa oficjalna opiewa na 1000 sz. Kraba musial podpisac, a samoloty VIP, no coz jedyna zaleta to kontrakt na Gulfstreamy bo Boeingi to niezly walek byl.

Boczek
czwartek, 1 lutego 2018, 10:31

Aby zamówić Grota, ktoś musiał przez lata łożyć na rozwój i wybudować fabrykę.

Hubert
wtorek, 30 stycznia 2018, 15:34

Wspominam bo z żalem. Dosłownie. Bo dużo obiecywał a co z tego kupił? Sprzęt coraz starszy i generacje do tyłu... Muzeum. A co nowoczesne to albo bez amunicji albo pływa. Naprawdę zaczynam wierzyć że ktoś pociąga za sznurki abyśmy byli cienkie bolki.

wqq
środa, 31 stycznia 2018, 10:26

Dobrze że jeszcze mamy MUZEA , tam znajduje się rezerwa strategiczna uzbrojenia dla naszej armii i to tak za bardzo nie odbiegająca poziomem technicznym i możliwościami bojowymi od sprzętu używanego obecnie w jednostkach liniowych . No i po co się napinać jak mamy takie piękne zapasy po co wydawać wielkie pieniądze na jakieś rakiety przecież mamy , starczy pomalować i jak nowe .Wybaczcie sarkastyczny ton ale człowieka sz..g trafia jak ignoranci zaczynają szaleć i co 2 lata zmiana o 180 stopni .

Thor
wtorek, 30 stycznia 2018, 15:26

Za ten brak decyzji rozumiem.

Szyszka
wtorek, 30 stycznia 2018, 14:52

Zgadza się. Żal straconego czasu dla Armii za kadencji M.

Boczek
środa, 31 stycznia 2018, 13:16

Pamiętaj ze odrobienie strat jego dwóch lat to więcej niż 4 lata.

Tweets Defence24