Farnborough: Czeskie odrzutowce na amerykańskich rynkach

18 lipca 2014, 07:31
Fot. John5199/Flickr

Amerykańska firma Draken Internacional pozyska samoloty szkolno-bojowe L-159 ALCA produkcji czeskiej firmy Aero Vodochody. Trójstronny kontrakt negocjowany od wielu miesięcy obejmuje zakup od 14 do 28 maszyn i jego wartość może sięgnąć 26 mln dolarów. 

Draken International to firma oferująca usługi związane z pozorowaniem sił powietrznych przeciwnika, podczas szkolenia formacji wojskowych. Działa przede wszystkim w USA i Ameryce Południowej eksploatując samoloty takie jak McDonnell Douglas A-4K Skyhawk, Aermacchi MB-339CB, Aero L-39 Albatross, oraz zakupione w Polsce MiG-21 Bis i MiG-21 UM.

Przedstawiciele tej firmy potwierdzili podczas wystawy lotniczej w Farborough uzyskanie porozumienia w zakresie trójstronnej umowy pomiędzy Draken International, firmą Aero Vodochody i czeskiego rządu. Co najmniej 14 samolotów L-159A, które są zmagazynowane w czeskich zakładach od 2003 roku zostanie doprowadzonych do pełnej sprawności i przekazanych do USA. Maksymalnie umowa obejmie 28 maszyn.

W ramach umowy Dranek International zobowiązał się promować czeskie samoloty w obu Amerykach. Na tym rynku firma Aero Vodochody chce pozyskać nabywców na pozostałe samoloty L-159 i inne swoje produkty. Na zasadzie wzajemności czeski producent zobowiązał się do promocji usług  Dranek International na rynku europejskim. Wartość umowy szacowana jest na kilkanaście do nawet 26 mln dolarów, zależnie od ostatecznej liczby zakupionych samolotów.

Samolot L-159A ALCA (Advanced Light Combat Aircraft) to jednomiejscowa maszyna bojowa, będąca rozwinięciem samolotu szkolnego L-39 Albatros. L-159 posiada zachodnią awionikę i jest wyposażony w silnik Honeywell F-124-GA-100 oraz radar dopplerowski Galileo Grifo. Istnieje również dwumiejscowy wariant samolotu L-159.

Pod koniec lat 90-tych Czechy zamówiły ponad 70 samolotów L-159A ALCA, aby zastąpić rosyjskie Su-22 i Su-25. Ponieważ realne zapotrzebowanie lotnictwa nie przekraczało 24, pozostałe maszyny zostały zakonserwowane w 2003 roku. Od tego czasu bezskutecznie próbowano je sprzedać. L-159 oferowano do Iraku i Afganistanu, a przez pewien czas były też kandydatem w przetargu na polski samolot AJT. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
pp47
piątek, 18 lipca 2014, 14:09

Mam kilka pytań: 1.czy 28 (słownie :dwadzieścia osiem!) szt. fabrycznie nowych szkolno BOJOWYCH samolotów L-159A z zachodnią awioniką ma mnejsze możliwości, nie stanowiłoby większego wzmocnienia polskiego lotnictwa niż 1 (słownie : Jeden!) samolot wyłącznie szkolny M -346, taki jak ten, jakie kupiliśmy? 2.czy nasi decydenci zauważyli, że ta partia wszystkich 28 szt nowych i nowoczesnych czeskich samolotów szkolno-BOJOWYCH była do kupienia za MNIEJ!! niz zaledwie 1 (jeden!!) z w/w włoskich samolotów? 3. czy nasi decydenci nie zauważyli, że pilnie potrzebujemy samolotów BOJOWYCH w miejsce złomu w postaci SU-22 i że 28szt. L-159Ab. niewielkim kosztem po części wypełniłby te lukę obok zadań szkoleniowych? 4.czy to prawda, że zdecydowano się na Włochów, bo ci znani są z uznanej uczciwości i słyną z obrzydzenia do wręczania łapówek, a także, ze wyjazdy służbowe do Włoch są mniej atrakcyjne od wyjazdów do Czech??;-)) 5. czy ktoś w końcu wsadzi do mamra kogo trzeba??!!

z prawej flanki
piątek, 18 lipca 2014, 23:10

to niestety tylko wyjatkowo zgrabny samolocik i nic wiecej dobrego o nim powiedzieć nie moźna ; ze wzgledu na mizerna przeźywalność na wspólczesnym polu walki i niewielki udźwig - nie zwojowalby wiecej od wymienionych przez Ciebie bezuźytecznych juź suk. A na szczeście Polska to nie Meksyk czy Kolumbia ; z narkobiznesem walczyć z powietrza jeszcze nie musimy.

Wojmił
piątek, 18 lipca 2014, 20:01

W pełni popieram Twoją wypowiedź.

Scooby
piątek, 18 lipca 2014, 19:18

To tak jakby do szkoły jazdy kupić zamiast 1 nowego - 28 trabantów.

Osprey
piątek, 18 lipca 2014, 17:44

L-159A będzie służył jak cel w prywatnej firmie, to mówi dużo na temat jego możliwości. Zakupienie w tym momencie L-159 moja się z celem bo za 3-4 lata szukalibyśmy jego następcy, a to nie tylko samoloty, do nich dolicz uzbrojenie, personel itp. zanim osiągnełyby zdolność bojową w Polskich siłach powietrznych byłyby bezużyteczne, zresztą podobnie jak dziś.

ja
piątek, 18 lipca 2014, 10:29

I wreszcie nadeszło ich 5 minut. Sprzedadzą, zarobią.

nerdi
piątek, 18 lipca 2014, 13:24

Odrzutowiec za mniej niż milion USD. Brawo - super biznes zrobili.

z prawej flanki
piątek, 18 lipca 2014, 09:08

28 maszyn za 26mln zielonych? No ,nieźle DI "wypromowal" te czeskie ALCA ; Czesi wyszli na tym niesamowitym interesie jak Zablocki na mydle. A po ile poszly do Iraku?

Generau
piątek, 18 lipca 2014, 18:04

ćesi potrafiou . A my?

z prawej flanki
piątek, 18 lipca 2014, 23:02

co niby p o t r a f i a? Drogo wyprodukować a tanio sprzedać? U nas na coś takiego mówimy ; kaźdy glupi to potrafi.

Pugit
piątek, 18 lipca 2014, 16:19

Temat już jest nieaktualny, ale zastanawiam się, czy może my je powinniśmy kupić za tę parę groszy i zastąpić SU-22? Może jest to lepsze rozwiązanie, oczekując na samolot V generacji, niż remontowanie 40-to letnich grzmotów?

Dodaj komentarz
piątek, 18 lipca 2014, 22:36

Może coś będzie na temat GROT-2 na MSPO 2014? tym chcieli je zastąpić

Tweets Defence24