Reklama

Farnborough 2018: Kontrakt na 141 samolotów F-35. Cena poniżej 90 mln dolarów

16 lipca 2018, 11:36
300_f-35-photo2_2__main
Fot. Lockheed Martin

Koncern Lockheed Martin i Departament Stanu USA zawarły wstępne porozumienie dotyczące dostawy 141 samolotów F-35 różnych wersji za łączną sumę około 13 mld dolarów. Przy tej okazji udało się obniżyć cenę podstawowej wersji F-35A do około 89 mln dolarów. Celem negocjatorów jest uzyskanie ceny około 80 mln za egzemplarz wersji podstawowej do roku 2020.

Obniżenie ceny, zapowiadane wielokrotnie przez producenta, to niezbędny warunek zwiększenia i przyspieszenia zamówień zarówno ze strony amerykańskiej administracji, jak i klientów zagranicznych. W lutym 2017 roku cena zakontraktowanych F-35A wyniosła 94,3 mln dolarów, natomiast obecnie udało się ją obniżyć do około 89 mln za maszynę wraz z silnikiem. Porozumienie jakie uzyskały obie strony dotyczy samolotów 11 transzy, ale szczegółowe ceny dla poszczególnych wersji mają zostać opublikowane po zawarciu kontraktu. Równolegle trwają negocjacje na temat kolejnej, wieloletniej umowy na rekordową liczbę 440 maszyn F-35 za sumę szacowaną na przeszło 37 mld dolarów. 

Obniżenie ceny otwiera też możliwość negocjacji wieloletnich kontraktów dla odbiorców zagranicznych, takich jak Australia, Dania, Izrael, Włochy, Japonia, Holandia, Norwegia, Turcja, Wielka Brytania i Korea Południowa. Są oni zainteresowani zakupem łącznie 135 maszyn z dostawą do roku 2020, jeśli cenę jednostkową uda się zredukować do 88 mln dolarów.

Docelowo koncern Lockheed Martin chce wyprodukować ponad 3 tys. samolotów F-35 wszystkich wersji, redukując jednocześnie cenę jednostkową do około 80 mln dolarów w roku 2020. Oznacza to istotne zbliżenie pod względem kosztów zakupu do nowo produkowanych F-16, których cena oscyluje wokół 70 mln dolarów. Przy tak niewielkiej dysproporcji kosztów pozyskania samoloty F-35 mogłyby już niebawem skutecznie konkurować z maszynami generacji 4+. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 43
Reklama
Bardzo Jasnowłosa
środa, 18 lipca 2018, 19:45

Mały pikuś, jeśli pamiętamy, że nasze roczne wpłaty na rzecz polskiego wojska to prawie 11 miliardów dolarów

Davien
środa, 18 lipca 2018, 11:55

Oj funku żebrac to wy żebraliście by ktokolwiek chciał kupić wasze S-400 a i to Turcy jak zobaczyli to\"codo\" to było nigdy wiecej i skończyło sie na dwóch bateriach. A turcja prosi USA by jej sprzedał Patrioty bo jak zobaczyli że ich F-35 nigdy nie doleca do Turcji to nagle spuscili z tonu wiec dalej się osmieszaj:)

wania
środa, 18 lipca 2018, 01:49

DoJÓZEK mówi wam. Pomyliłeś F-35 z su-57. To su57 leciał do Syrii w obstawie 5 samolotów... Izrael stwierdził, że f-35 bez problemu wyrąbuje korytarz w obronie plot i potrzeba im więcej maszyn, który po wleceniu w ten korytarz sieją zniszczenia. Ale ty na pewno wiesz lepiej. Leciałes f-35 czy w sputniku napisali? Obawiam się, że to drugie. Zamawiający f-35 jakoś są głusi na twoje rewelacje i nadal zamawiają. Inna sprawa, że dzięki Rosji nie ma alternatywy. Rosja nie potrafi skonstruować konkurencji. Su-57 pewnie podzieli los bierkuta czy miga 1-44. Miliardy wywalonone w błoto, a ludzie w Rosji biedę klepią.

wania
środa, 18 lipca 2018, 01:31

Do BX7. Dobrze, że napisałeś o ślepej uliczce, bo Japonia, Anglia, Niemcy, Francja, Chiny i Indie się właśnie się w nią ładują chcąc zaprojektować samolot V generacji. Nie wspomnę o krajach, które chcą kupić F-35. Zapewne twój wpis ukazał na stronie sputnika, bo Rosja już cię posłuchała i wycofuje się z programu samolotu V generacji. Z bombowca zrezygnowała, zanim zaczęli projektować. Została im tylko makietka. Poskładanie z walających się po hangarze części jednego Tu-160 i zamontowanie w nim tabletu było lepszym pomysłem.

Fanklub Daviena
wtorek, 17 lipca 2018, 22:52

@ Davien: Turcja Patriot kupuje na Rosjan a S-400 na Greków i Żydów. I nie Turcja prosi, tylko USA żebra. Też powinniśmy mieć S-400 na Niemców i Patriot na Rosjan. Zobaczysz cenę Patriot dla Turcji i porównamy ją z ceną dla Polski...

rydwan
wtorek, 17 lipca 2018, 17:48

obalaczmitow skoro tak utyskujesz na F 35 to odpowiedz czy mamy jakas alternatywe? ruskie SU np to bubel pochodna wczesnych SU Rafaleto bubel pochodna wczesnych samolotów produkowanych przez francuzów Migów nikt niechce bo to bezwartosciowy szrot a Saab robi składaki wiec podaj prosze alternatywe dla nas która cie zadowoli

As
wtorek, 17 lipca 2018, 13:36

Możemy zacząć już myśleć o F35. Przy wydłużonych planach zakupowych to za 50 lat nie będzie kosztował 80mln tylko 40.

Lotnik
wtorek, 17 lipca 2018, 13:35

BRAAAAAĆ!!!

Rafal
wtorek, 17 lipca 2018, 12:28

A moze jakas informacja o probach F-35 vs A-10?

bania Wania
wtorek, 17 lipca 2018, 12:04

\"Tias Turcja to wąłśnie poleciała prosic USA o sprzedaż Patriotów a co do F-35 vs S-400 to juz w Syrii sobie latały wokół wyrzutni S-400 a Rosjanie nic o tym nie wiedzieli:...\" Skąd wy bierzecie te brednie rodem z przygód Koziołka Matołka? I nie mów, że wierzysz jeszcze w Świętego Mikołaja.

Cabat
wtorek, 17 lipca 2018, 11:11

Duńczycy liczyli ze cykl zycia jednego f 35 kosztuje 300 mln $

Prorok
wtorek, 17 lipca 2018, 09:16

Cena za wolność i demokracje

BX7
wtorek, 17 lipca 2018, 04:48

Technologia ta za kilka lat zupełnie się nie będzie sprawdzała Powstaną radary które z łatwością wykryją tego typu samoloty Dodatkowo zakłócenie sygnału urządzeń elektronicznych uczyni z tych samolotów tylko złom który nawet nie oderwie się od ziemi Ta technologia to ślepa uliczka za która dzisiaj trzeba zapłacić grube miljony a za pare lat będzie nic nic nie warta

Polak z Polski
wtorek, 17 lipca 2018, 03:18

Można już zamawiać.

Davien
wtorek, 17 lipca 2018, 03:02

Yaro wiekszych bajek dawno nie słyszałem:) Obecnie S-400 nie ma praktycznie zadnych szans w konfrontacji z F-22/35 wyposazonymi w AARGM lub SDB-2, nie potrafi zwalczac tego typu celów a słynne Pancyry mają wykrycie RCS 2m2 na 20km ( Tomahawk ma RCS 0,5m2:) USA nie portzrebuja dronów by poradzic sobie z OPL Rosji a drony maja po prostu wspomagać te działania umozliwiając wysłanie znacznie mniejszej liczby F-22/35. XQ-58 to tanie pojazdy działające w trybie roju i nie zastapia F-22/35 z AARGM. A co do tej mitycznej rosyjskiej rakiety to co to jest: Kinżał który dla SM-3/SM-6 nie jest bardziej wymagającym przeciwnikiem niz Iskander czy 3M22 Cirkon, który nie potrafi przekroczyc 5,4Ma i leciec ponad 3,5min(dane rekordu X-51 niepobitego do tej pory):)

JÓZEK mówi wam
wtorek, 17 lipca 2018, 01:16

F-35..na dzień dzisiejszy a nawet najbliższe 5 lat to niedopracowana fanaberia z chorobami wieku dziecięcego i niepoczytalności nastolatka ,nie sprawdzony bojowo ...potrzebuje asysty rasowych maszyn bojowych by móc być zabezpieczony ..a więc przy takim zabezpieczeniu kończy się jego niewidzialność..po prostu asysta sieje widmem radarowym. więc dla rakiet npla wystarczy obszar gdzie leci taki klucz lub podobna formacja ....poza tym otrzymał qq od starożytnej 50 letniej Wegi gdy ta eksplodowała przez przypadek 0,5 km od niego a mimo wszystko wyeliminowała z dalszego lotu ..jest delikatny na warunki pogodowe po oblodzeniu jego sensory głupieją bądź nie działają podczas anomalii pogodowych typu burza wyłącza aparaturę by jej nie uszkodzić potrzebuje 3 x dłuższego serwisowania niż samolot typu F-16..podczas lotu odstawia numery wznoszenia i opadania bez kontroli pilota ..czy uruchamiania samodzielnie procedury odpalenia rakiet gdy namierzy zaobrączkowane stado ptaków bez kontroli pilota ..gubi współrzędne zaprogramowanego lotu ..więc pilot musi cały czas korygować jego lot ..cóż pijar zrobił swoje ...no cóż dla bogatych państw które mają prawdziwe samoloty bojowe i mających hipotetyczne bezpieczne położenie oraz czas na ewakuacje swego parku bojowego ...to może ma racje by epatować blichtrem....F-35 będzie samolotem bojowym jak się sprawdzi bojowo i będzie mógł samodzielnie wykonywać loty bojowe ..na razie to fanaberia

obalaczmitow
poniedziałek, 16 lipca 2018, 23:58

@Davien a to te wszystkie dane na podstawie redaktora z AviationWeek, który jest biologiem i specjalistą od malowania ulotek i grafikiem komputerowym, a wcześniej projektował ulotki w sekcji logistyki LM - no wiarygodne źródło na temat radaru, rcs itp - biolog i grafik komputerowy - i na podstawie takich rewelacji redaktora biologa piszesz o wyższości jednego samolotu nad drugim przytaczając dokładne dane radarów przechwyceń itp. A już rozbawił mine @jaca który pisał że F35 odpali 19 rakiet w 2 s - dobre dobre - nie wiem czy kiedykolwiek widział jak wygląda strzelanie z rakiety - bo raczej nie - po pierwsze F35 nie przenosi 19 rakiet - strzał z 19 rakiet w ciąg 2 s spowodowałby rozerwanie konstrukcji KAŻDEGO samolotu obecnie używanego- więc tyle warte są takie mądrości. F35 wygląda jak cegła, lata jak cegła a walkę może toczyć z migiem-29 i starym su-27 i to wszystko. To ładny bubel który amerykanie wcisną każdemu kto zechce. A już pisanie że F16 z poprawionym radarem i niewiele mocniejszym silnikiem to cudo na miarę i w cenie F35 zakrawa na śmieszność. Albo bajki o tym że bardziej skomplikowany samolot z wyjątkowo rozbudowanymi sensorami jest w produkcji tańszy niż staruszek F16 to kolejny number one głupot dnia dzisiejszego. Jak na razie to w przypadku braku zakupu tego bubla LM zbankrutuje i wszyscy to wiedzą - włożono w ten program ponad sto mld dolarów przez 10 lat więc albo promujemy niegotowego bubla albo zamykamy LM - wybór jest prosty.

Miroo
poniedziałek, 16 lipca 2018, 23:51

dla Polski cena byłaby pewnie ok 150 mln USD za sztukę... bo wykorzysta sytuację przymusu - będąc skłóceni z innymi jesteśmy skazani na USA (tak jak z Patriotami zrobiono, JASSM itp itd) a oni to wykorzystają... każdy kupuje taniej od Polski.. zresztą tak wysoki koszt patriotów uniemożliwia inne większe zakupy... F-35.. byłoby super go mieć... ale trzeba odbudować bazy na południowo-zachodniej stronie Polski np Legnicę... poradzieckie... bo blisko one być granic nie mogą.... ale nie kupimy F-35 bo nie mamy kasy... a sytuacja staje się paląca... trzeba coś zdecydować wreszcie.. kupić typhoony czy gripeny bo na nic innego nas nie stać.. kasa, kasa kasa... jak się kupuje drożej coś jednego negocjując nie pakiecie, to potem na co innego brakuje...

Kris
poniedziałek, 16 lipca 2018, 23:19

To sprzedaje się je również bez silnika?

Davien
poniedziałek, 16 lipca 2018, 22:44

Tias Turcja to wąłśnie poleciała prosic USA o sprzedaż Patriotów a co do F-35 vs S-400 to juz w Syrii sobie latały wokół wyrzutni S-400 a Rosjanie nic o tym nie wiedzieli:) A jak tam wasz super Su-57, czyzby włąsnie zakończył karierę:)

NAVY
poniedziałek, 16 lipca 2018, 22:22

Zasadnicze pytanie- czy nam są potrzebne samoloty F35 ? PS.zdaje się, że nasze Jastrzębie dobrze sobie poradzą z rosyjskimi myśliwcami...

yaro
poniedziałek, 16 lipca 2018, 22:21

Laboratorium badawcze Sił Powietrznych USA rozpocznie testy dronów XQ-58A Valkyrie już jesienią 2018 roku, pisze FlightGlobal. Należy zauważyć, że bezzałogowiec z bronią będzie testowany w trybie „niewolnika”, kiedy wszystkie komendy na użycie broni wydaje pilot maszyny znajdujący się na czele szturmowego ogniwa. Amerykańscy wojskowi planują wykorzystać dron z bojowym zakresem użycia 4,8 tysiąca kilometrów jako środek przebicia stref zakazu dostępu (A2/AD), które obejmują także systemy obrony powietrznej. System sterowania dronami może być zainstalowany zarówno na perspektywicznych myśliwcach i bombowcach, jak i na samolotach poprzedniej generacji. Według projektantów w przyszłości XQ-58A Valkyrie mogą być wyposażone w systemy oparte na sztucznej inteligencji, dzięki którym dron będzie samodzielnie dokonywał selekcji celów i wyboru priorytetów podczas uderzenia. ------------- Czyli Amerykanie podeszli asymetrycznie do S400, nie potrafiąc stworzyć coś równorzędnego lub lepszego od tego systemu stworzyli jego zabójcę. To tak jak Rosjanie tworzą pocisk/rakietę której nie przechwycą amerykańskie systemy i ta zniszczy dowolny okręt USA tak samo oni, pozbawiają Rosjan ich przewagi w OPL.

Rex
poniedziałek, 16 lipca 2018, 21:44

@Fanklub Daviena cena SU-57 spadła praktycznie do 0 wiec i tak F-35 jest daleko poza możliwościami rosyjskiej technologii :)

Lucjan 3
poniedziałek, 16 lipca 2018, 20:38

Dla nas eskadra albo i dwie F35B ze względu na możliwość szybkiej utraty standardowych pasów startowych.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 16 lipca 2018, 19:28

Jak Turcja kupi S-400 i przyjaciele Turcji będą mogli sprawdzić rzeczywistą (a nie z zapewnień USA i Daviena) \"niewidzialność\" F-35, to cena F-35 jeszcze spadnie o połowę...

Smiech
poniedziałek, 16 lipca 2018, 19:20

Jak zwykle Polska bardziej jest zainteresowana zakupem używanych F16 i używanych okrętów. I jak inne Państwa maja nas brać za poważnego partnera:)

xiom
poniedziałek, 16 lipca 2018, 19:05

Bo oczywiście decydują wieloletnie nakłady na utrzymanie. Jakoś nie słychać tu też o obniżce...

bender
poniedziałek, 16 lipca 2018, 18:12

Kolega obalaczmitów nie zauważył, że efektywność ekonomiczna jest między innnymi funkcją innowacyjności. Dlatego amerykańskie cudo techniki jest tańsze od ręcznie skręcanej rosyjskiej podróbki samolotu stealth. Twoje argumenty to argumenty jaskiniowca rozmawiającego z informatykiem, coś w tylu \"te wasze pady są do niczego, bo waląc w nie krzemieniem nie jestem w stanie wskrzesić iskry\". Po prostu ocean ignorancji.

Gts
poniedziałek, 16 lipca 2018, 17:11

Maxio, i to znacznie drozszy. Fefe, nie ceny maszyn zazwyczaj podaje sie bez silnika wiec cena z silnikiem to jeden samolot i jeden silnik. Niestety koszty utrzymania F-35 sa co najmniej 2x wyzsze od kosztow utrzymania F-16, choc serwisy podaja rozne kwoty w zaleznosci od ujawnianyvh informacji. T3 sa rozne dla roznych krajow i roznych formacji bo nie ma jednej definicji kosztow, ktora bylaby uniwersalna. Tzn jest CPFH cost per flight hour, ale sa pewne niuanse, ktore skutecznie zamazuja obraz dla porownan.

dropik
poniedziałek, 16 lipca 2018, 16:41

90 mln to dla USA które ma już infrastrukturę i logistykę do tych samolotów. Dla nas , nie uczestników programu, cena byłaby wyższa. Po dodaniu kosztów logistycznych , serwisowych, szkoleniowych , uzbrojenia, przebudowy kolejnych 1-2 baz lotniczych to daje nie 90, a ze 150 mln czli ok 20 mld zł brutto za 32 sztuki- mniejsza liczba nie ma sensu. W f-35 wejść będziemy musieli jeśli Rosjanie zdecydują się na większą produkcję Su-57. Do tego czasu nie ma sensu inwestycja w nowe samoloty. Oczywiście F16 z dodatkowym uzbrojeniem to też nie 70 mln co widać po kontrakcie słowackim ponad 100mln za sztukę i nawet dla nas byłoby to pewnie ok 85-90 mln%

Davien
poniedziałek, 16 lipca 2018, 16:15

Fefe, kiedys w poczatkach produkcji podawali oddzielnie cene F-35 i oddzielnie silnika. Teraz po prosy dodali ze z silnikiem by uciąc wszelkie spekulacje

Davien
poniedziałek, 16 lipca 2018, 16:14

Obalacz i znowu sie skompromitowałes na całego:) Najnowsza wersja F-16 a o tej mówia to maszyna lepsza od waszego Su-35 natomiast 40-sto letni F-16A to jakies 10-12mln$ wiec znowu dałes ciała:)) Jak na razie to ten\"bubel\" jak go nazywaśz jest stale produkowany, sprzedaje sie jak świeze bułeczki a wasz Su-57 włąśnie kończy na 12 sztukach bo nie potraficie nawet złozyć jednego kompletnego prototypu:))

ergergegerb
poniedziałek, 16 lipca 2018, 16:04

80 mln dolarów- 288 mln złotych za 1 egzemplarz. Ceny astronomiczne

Mati
poniedziałek, 16 lipca 2018, 15:44

Cena gołego myśliwca to ponoć 1/3 wartości kontraktu. Dla nas kupno 48 sztuka F35 z całą infrastrukturą, serwisem, uzbtojeniem, szkoleniami przekroczyłby 10 mld USD. Pewnie jakieś 12-13 mld USD. 8Poza yum 88 mln USD to jest cena dla tych co byli w programie, dla nas pewnie o połowę wyższa.

gregorx
poniedziałek, 16 lipca 2018, 15:31

@CB Rożnica w cenie uwzględniającej całe zaplecze do obsługi plus części zamienne i szkolenie wynosi obecnie 20-25%. Słowacja i Bahrajn płacą za najnowsze F-16 133-143 mln $. Korea za F-35A ok 170 mln $.

maxio
poniedziałek, 16 lipca 2018, 15:01

Ale chyba biorąc pod uwagę cały cykl życia, to F-35 jest nadal dużo bardziej kosztowny od F-16.

-CB-
poniedziałek, 16 lipca 2018, 14:58

Pytanie ile dodatkowo trzeba by zapłacić za dostosowanie infrastruktury, szkolenia, wieloletnie serwisy itd. Obawiam się, że cena końcowa mogłaby wzrosnąć nawet dwukrotnie. Np. w naszym przypadku, gdy już użytkujemy F-16, w tym momencie dysproporcje w kosztach mogą być ciągle ogromne.

aster
poniedziałek, 16 lipca 2018, 14:41

Jak zamowimy teraz nowe F35A , 96 szt z dostawami od 2020 , 16 szt rocznie , przez 6 lat , to akurat bysmy zdazyli z wycofaniem su22 i mig 29 , tylko decyzja musi byc podjeta natychmiat !

obalaczmitow
poniedziałek, 16 lipca 2018, 14:40

Czyli co nowa technologia, nowe silniki, \"przełomowe\" sensor-fusion, powłoka stealth , w cenie 40 letniej konstrukcji F16 - to dopiero ściema. Obniżamy cenę aby tylko wcisnąć bubla i uzależnić na lata kraje od piekielnie drogiej obsługi. Kiedyś jeszcze miałem wątpliwości - teraz mam już pewność że to bubel, który muszą wciskać obniżając cenę do granic opłacalności aby tylko sprzedać. Czyli F35 tańszy od Rafaela i EF2000? no to dopiero deal. Amerykanie muszą kupić bo innej alternatywy nie mają - reszcie będą wciskać tego cudaka po kosztach - byleby sprzedać. A później się zobaczy...

kj1981
poniedziałek, 16 lipca 2018, 14:40

Czyli zamówienie 48 szt. (za 80 mln/szt.) oznaczałoby wydatek niecałych 4 mld USD - a więc mniej niż koszt pierwszej fazy Wisły. Zapewne jest to jednak cena bez pakietu uzbrojenia i zapasu części zamiennych. Poza tym, budżet naszego MON nie jest z gumy i wydaje się, że na razie nie wytrzymałby takiego wydatku (biorąc pod uwagę zakupy Orki, Kruka, obu faz Wisły, Homara i nowego BWP, który niedługo ma się objawić), chyba że zakup byłby finansowany tak jak zakup F-16, czyli spoza budżetu MON.

Marek1
poniedziałek, 16 lipca 2018, 13:58

a rosjanie kiedy kupują te swoje szroty?ah,zapomniałem,nie będzie produkcji szrotów SU57 :)

fefe
poniedziałek, 16 lipca 2018, 13:50

maszyne wraz z silnikiem, w sensie zapasowym silnikiem?

Mision
czwartek, 13 czerwca 2019, 08:08

Co to za bzdury nie któży piszą,jesteśmy w nato i tylko tam możemy kupować broń więc jakie s÷400 możemy kupić myślcie trodzke pozdrawiam

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama