F-22 uderzyły w handlarzy narkotyków

20 listopada 2017, 19:44
Fot. Master Sgt. Burt Traynor/U.S. Air Force
Bomby GBU-39 SDB, fot. Tech. Sgt. Dana Rosso/U.S. Air Force

Myśliwce 5. generacji F-22A Raptor zostały po raz pierwszy użyte bojowo w Afganistanie. Celem ataku amerykańskiego lotnictwa z użyciem 110-kilogramowych bomb o małej średnicy GBU-39 były kontrolowana przez Talibów infrastruktura związana z produkcją narkotyków. Uderzenie było elementem szerszej afgańsko-amerykańskiej operacji bojowej z udziałem m.in. F-16, B-52 i turbośmigłowych maszyn szturmowych A-29 lotnictwa Afganistanu. 

Gen. Jack Nicholson dowodzący amerykańskimi siłami w Afganistanie poinformował, że uderzenie w handlarzy narkotyków w prowincji Helmand było częścią dużej akcji bojowej sił amerykańskich i afgańskich. Wzięły w niej udział oprócz F-22 wspieranych przez powietrzne zbiornikowce KC-10 także F-16 startujące z Bazy Lotniczej Bagram w Afganistanie oraz B-52 operujące z Al Udeid w Katarze. Afgańskie Siły Powietrzne wysłały z kolei do walki turbośmigłowe A-29 Super Tucano. Atak F-22 z użyciem bomb GBU-39/B miał się zakończyć pełnym sukcesem, a zakładane cele zostały trafione. Afgańczycy twierdzą, że w sumie zniszczone zostało osiem laboratoriów. 

Celem nocnego uderzenia było podkopanie finansowych podstaw Talibów, którzy wg amerykańskich szacunków zarabiają, co najmniej 200 mln USD rocznie na handlu opium. Afganistan jest przy tym światowym centrum produkcji tej substancji wytwarzanej z niedojrzałych makówek maku lekarskiego. Według Biura Narodów Zjednoczonych  ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) w 2017 roku 87% opium dostępnego na czarnym rynku pochodziło właśnie z tego kraju. Produkcja narkotyków ma przy tym stale rosnąć w stosunku do danych z poprzednich lat. Generał Nicholson potwierdził, że naloty będą kontynuowane, a w sumie siły koalicji namierzyły od 400 do 500 placówek powiązanych z produkcją narkotyków w Afganistanie. 

Atak amerykańskiego lotnictwa stał się możliwy w związku z mową doktryną działania wojsk USA w tym kraju nakreśloną przez prezydenta Donalda Trumpa. Obecnie wojska Stanów Zjednoczonych mogą atakować infrastrukturę Talibów niezależnie od tego czy stanowi ona bezpośrednie zagrożenie dla sił USA lub sojuszniczych.  

GBU-39 SDB F-22 Raptor
Bomby GBU-39 SDB, fot. Tech. Sgt. Dana Rosso/U.S. Air Force

Amerykanie zdecydowali się na użycie do akcji myśliwców 5. generacji F-22 w związku z ich możliwością przenoszenia ośmiu 110-kilogramowych bomb o małej średnicy GBU-39 SDB. Ich użycie zapewnia mniejsze zagrożenie dla ludności cywilnej w bombardowanym regionie w stosunku do bomb o większym wagomiarze. GBU-39 to najmniejsza amerykańska precyzyjna bomba lotnicza, masa jej głowicy bojowej wynosi tylko 29 kg. Jej skuteczny zasięg jest szacowany na 110 km.  

Bomby SDB mogą przenosić maszyny F-22A zmodernizowane do standardu Mod. 3.1. Docelowo Raptor ma w ramach modernizacji do standardu Mod. 3.2 zyskać również możliwość przenoszenia nowocześniejszych GBU-53 SDB II, zdolnych także do rażenia obiektów ruchomych, wykorzystujących wielosystemowe głowice naprowadzające (aktywne radarowe, pasywne termowizyjne, półaktywne laserowe).

Do tej pory myśliwce F-22A Raptor były użyte bojowe tylko w jednym konflikcie zbrojnym. Od września 2014 roku samoloty biorą udział w kampanii powietrznej nad Syrią i Irakiem wymierzonej w Państwo Islamskie.

Czytaj też: F-22 Raptor - sprostać wymogom współczesnych wojen

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
kubuskow
wtorek, 21 listopada 2017, 10:06

Oczywiście użycie f-22 to dla nich zwykłe ćwiczenia i nie powstały one do niszczenia lepianek na pustyni - tam wystarcza każdy samolot 4 generacji bo Talibowie mają maks MANPADS, a więc lot na 8000 metrów załatwia sprawę. Ciekawe jest skuteczne użycie w tej misji A-29, co oznacza że albo Talibowie nie mają MANPADS, albo taki samolocik radzi sobie z takimi rakietami.

dsve
wtorek, 21 listopada 2017, 14:11

Polska ma przestarzłae F-15 które za dwa trzy lata nadawac sie beda na złom

badum tss!
wtorek, 21 listopada 2017, 13:12

W przypadku MANPADS lot na wysokości 3000 metrów też załatwia sprawę. Nie posiadają żadnego nowoczesnego MANPADS, poza jakimiś STRZAŁAMI-2M, BLOWPIPE-ami i może starym FIM-92A

asd
wtorek, 21 listopada 2017, 13:21

A po co amerykanie tam w ogóle siedzą ? Nie po to czasem, aby ochraniać te pola makowe ? Handel narkotykami na świecie jest kontrolowany przecież przez służby specjalne.

kubuspuchatek
poniedziałek, 20 listopada 2017, 20:58

No wow - maszyna V generacji przeciwko handlarzom narkotyków - a jakież to OPL tych handlarzy miałby przełamywać ? z jakim lotnictwem handlarzy miał walczyć? Samolt V generacji zrzucił na przeciwnika bez OPL bez lotnictwa zrzucł 8 OSIEM !!! bomb o łącznej masie 800 kg - WOW sukces nie z tej ziemi - to do tego USA projektowało ten niesamowity niewidzialny samolot? to po prostu śmiech na sali - to ta "magiczna" przewaga. Nad Syria lataja tylko tam gdzie im wolno i zamiast zbombardować lotnisko to zabrakło im odwagi i musieli użyć tomków bo już lot nad cel broniony przez OPL z lat 70 to zbyt wielkie ryzyko. I tak właśnie dane z wikipedii i achy i ochy funboyow weryfikuje rzeczywistość. Trzeba wysyłać ten najlepsiejszy samolot na handlarzy narkotyków aby pokazać światu jaki jest wspaniały - może niech jeszcze zniszczą jakiś namiot na pustyni - ot i będzie sukces na miarę samolotu V generacji. A to samo zrobiły zwykłe turbośmigłowe Tucano rodem z II wojny światowej - jak do naszych Orlików doczepić bomby też by wykonały tą strasznie niebezpieczną misję. A i wszędzie to cudo musi za sobą ciągnąć tankowiec powietrzny - bo inaczej nigdzie nie doleci i wróci. Na tego cudaka nawet Su-35 to za dużo - z nim prosty MIG-29 da radę. A davien bredził o strasznym udźwigu F22 - wow całe 800 kg + tankowiec - i to jest odpowiedź dlaczego już go nie produkują. Mogli jeszcze zabrać do pary kolejnego cudaka F35 o i byłby sukces nad sukcesy. I dlatego modernizują F16 i F15 bo reszta to zabaweczki i buble. A Rosja - właśnie przekazano kolejne Su-34 , Tu-22 poleciały nad Syrię zrzuciły bomby i wróciły w osłonie Su-30. Ich nowy AWAC-S A100 z radarem AESA odbył właśnie pierwszy lot. Nie wiem kto tutaj jest 2 generacje za Rosją - no chyba USA

Davien
wtorek, 21 listopada 2017, 19:11

No to obalmy parę mitów panie kubus:)) F-22 może unieśc znacznie więcej ładunku w komorach z uzbrojeniem niz te śmieszne 800kg, ale na razie zabiera 8 bomb SDB i tylko je wzieli żeby uniknąc ofiar postronnych, to nie Rosja która nie przejmuje sie zabijaniem cywilów. Nad Syria latają gdzie chca a co do zrównanej z ziemią syryjskiej bazy to po co mieli wysyłac bombowce jak wystarczyło 58 pocisków BGM-109E by z całej bazy ocalał pas startowy i to tylko dlatego że w niego nie celowali, a cała syryjsko-rosyjska OPL doskonale wiedząca o nalocie i skąd nadlecą pociski nie była w stanie zestrzelic ani jednego Su-35 to o obecności F-22 dowiedziałby się dopiero jak jego systemy obronmy poinformowałyby go że leci w niego AIM-120C, ale wtedy byłoby juz za pózno na cokolwiek poza katapultowaniem sie. F-35 ma wiekszy udżwig od waszego "bombowca" Su-34 i nawet tak obładowany uzbrojeniem mniejsze RCS od Su-57 więc powodzenia:) Rosja dostała A-100 czyli elektronike z A-50U w nowym płatowcu i z radarem zapewne ściagnietym z Indyjskich A-50E/I które lataja od 2004r wiec super, będą mieli w końcu samolot porównywalny z E-3 i zdolny wykrywać cele na tle ziemi, bo A-50 tego nie potrafił. Ciekawie tez podają możliwości radaru, dla duzych i małych celów, podczas gdy norma jest podawanie zasiegu dla wysokości celu. I po twoich mitach:)

Kkk
wtorek, 21 listopada 2017, 13:53

No to popatrz się po co mają ryzykować samoloty na uszkodzenie podczas misji skoro mogli rakieta walnąć.

Kris
wtorek, 21 listopada 2017, 12:29

Fachowcem nie jestem, ale może wystarczy lekko się wysilić by domyśleć się, że ograniczenie w tej misjij 880 kg wynika z ilości podwieszeń albo możliwości datalinka, a nie z udźwigu? Może zabrać 8 innych ładunków o masie jednostkowej wiele większej. Czytaj ze zrozumieniem, bo zmyślając trafiłeś w ślepy zaułek :)

J0231
wtorek, 21 listopada 2017, 09:35

Zacząłeś doceniać radar AESA? Wcześniej twierdziłeś że PESA są lepsze.

B
wtorek, 21 listopada 2017, 09:32

"musieli użyć tomków bo już lot nad cel broniony przez OPL z lat 70 to zbyt wielkie ryzyko." Moment,czy przypadkiem "cudowne" i "zamykające niebo nad całą Syrią" S-300/400 nie są reklamowane przez Rosjan jako zdolne do zwalczania pocisków manewrujących?A tu tych starych,powolnych 40letnich pocisków nie zestrzelili ani nad celem ani na trasie ich przelotu ROTFL:)))

J0231
wtorek, 21 listopada 2017, 06:26

Zdaje się że niedawno twierdziłeś, że F-22 nie jest w stanie zbombardować namiotu na pustyni.

Paweł
poniedziałek, 20 listopada 2017, 22:57

Myślę że przy zerowych wymaganiach - można to traktować ża lot ćwiczebny - więc nie do końca bez sensu...

dkdirjrjrr
poniedziałek, 20 listopada 2017, 22:20

Wow.....bo nie dość że wszystko zestrzeli, to jeszcze może ze 110km porazic cele lądowe. A nad Syrią w głównej masie spadały niekierowane bombki rąbiąc wokół celu

luki
poniedziałek, 20 listopada 2017, 22:15

tu 22 ? ten samolot z lat 60 tych ? dobrze,że doleciał ;)

Tom
poniedziałek, 20 listopada 2017, 20:43

I do tego jest potrzebny samolot za kilkaset milionów dolarów? Gratuluję rozrzutności pieniędzy podatników amerykańskich

xawer
wtorek, 21 listopada 2017, 08:11

Myślisz, że stojące w hangarach F-22 nic nie kosztują i nabierają zdolności bojowej a piloci doświadczenia?:-)

atam
poniedziałek, 20 listopada 2017, 20:20

szkoda ze nie uzyli broni atomowej i bombowcow B-2 do ataku na pastuchow ubranych w przescieradla i w klapkach zrobionych z opony - żenada

Davien
wtorek, 21 listopada 2017, 18:55

Rozwalili chirurgicznie co trzeba i Rosja nie ma powodu drzeć gęby ze jej doradcy wśród talibów zgineli:)

Riddler
wtorek, 21 listopada 2017, 20:34

Łapę na prochach w Afganistanie trzyma CIA. Skoro rzucili do akcji F22, to znaczy, że to zwykła pokazówka. Handel jak był, tak będzie

Kowalskiadam154
wtorek, 21 listopada 2017, 11:50

Nie ma to jak wysłać do walki z bosonogim kalifatem myśliwców 5 generacji

Bartek 1
poniedziałek, 20 listopada 2017, 23:42

Bombastyczny artykuł. Wygląda to jak strzelanie z dubeltówki do muchy. Prawda jest pewnie taka, że chłopaki z F-22 maja swój plan szkolenia i go realizują. Po co budować makiety celów jak talibowie je zbudowali. Nie po raz pierwszy i nie ostatni Afganistan służy za worek treningowy. Któż zapłacze za zbombardowanym talibem produkującym heroinę...?

Diabeł
wtorek, 21 listopada 2017, 11:39

Kto zapłacze ? Parę tysięcy Amerykanów ;-) uzależnionych od opiatów. Pewnie to pierwsze oddźwięki decyzji Trumpa o zwalczaniu uzależnienia od opiatów w USA.

Ivan
poniedziałek, 20 listopada 2017, 23:41

Warto przypomnieć, ze obecnie Talibów wspiera Rosja. Dostarcza im broń, czym chwalił się Ławrow. No to rosyjskie zabawki zostały zniszczone.

JKK
wtorek, 21 listopada 2017, 13:23

Narkotyki, CIA, pieniadze. Cos poszlo nie tak. Pewnie nie zaplacili haraczu. No ale zeby az tak bezwzglednie niszczyc linie produkcyjne. Pewnie kupili linie nowej generacji a oczyszczenie terenu wzial na siebie producent

Tratata
wtorek, 21 listopada 2017, 12:20

Nie zdziwiłbym bym się jakby ruscy robili deale w stylu "hera za kapiszony". Jak wiadomo, Rosja szuka skutecznych narzędzi na walkę z wrogiem wewnętrznym. Środki psychoaktywne mogą pomóc w zmąceniu obrazu, a i forsa z tego jest dobra.

Piotr
wtorek, 21 listopada 2017, 10:43

Jeden z polskich generałów rodem z PRL w latach 90. naśmiewał się, że GROM nadaje się jedynie do zdobycia jakiejś chałupy. Z komentarzy pod artykułem wnioskuję, że część forumowiczów uważa, że F 22, a w zasadzie to już FA 22, nadaje się jedynie do atakowania słabo bronionych celów, bo do tego ostatnio go użyto i w zasadzie to mig 29 dałby mu radę. A co tam licytujmy - Mig 21 dał by radę a w walce manewrowej to może i Mig 15 I kto teraz napisze większą bzdurę

bna
środa, 22 listopada 2017, 00:38

Nawet RWD-5 ze strzelcem w kabinie pogoniłby F-22 :D

AWU
wtorek, 21 listopada 2017, 19:16

Najlepszym przykładem iż F-22 latają na zachód od Eufratu a Izraelskie F-35 bombardują cele 13km od baterii S-400?

UWA
środa, 22 listopada 2017, 12:22

Baza Hmeimim jest 13 km od Damaszku ?? Bo tam atakowano radar systemu S200. Ściemniasz czy naprawdę jesteś niezorientowany w geografii?

Tweets Defence24