Reklama

F-22 Raptor w Łasku. Wizyta pełna symboli [GALERIA]

1 września 2015, 12:08
Fot. Krzysztof Melski
Fot. Krzysztof Melski
Od lewej: gen. dyw. pil. Jan Śliwka, wiceminister obrony narodowej Robert Kupiecki, zastępca dowódcy 3. Armii Lotniczej Stanów Zjednoczonych gen. Christopher J. Bence. Fot. Krzysztof Melski
Przedstawiciele mediów mieli możliwość krótkiej rozmowy z pilotem jednego z Raptorów - Danielem Lehoskim, który ma polskie korzenie. Fot. Krzysztof Melski
Amerykański F-22 Raptor i polski F-16 "Jastrząb" Fot. Krzysztof Melski
Symboliczne "pierwsze" lądowanie F-22 Raptora w Polsce. Fot. Krzysztof Melski
Fot. Krzysztof Melski
Fot. Krzysztof Melski
Fot. Krzysztof Melski
Fot. Krzysztof Melski
Fot. Krzysztof Melski

Dzień 31 sierpnia 2015 r. przeszedł do historii lotnictwa w Polsce za sprawą wizyty pary samolotów Lockheed Martin F-22 Raptor w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Wizyta ta połączona została z inauguracją rotacji 15-4 Aviation Detachment, w ramach której do łaskiej bazy przybyły cztery samoloty wielozadaniowe Lockheed Martin F-16 z 480. Eskadry Myśliwskiej, na co dzień stacjonującej w niemieckim Spangdahlem. 

Bieżąca rotacja będzie największą z dotychczasowych, gdyż z początkiem września rozszerzona zostanie o 606. Eskadrę Kontroli Powietrznej oraz kolejne samoloty F-16, tym razem ze składu 176. Eskadry Myśliwskiej Gwardii Narodowej Stanu Wisconsin. W sumie liczba żołnierzy amerykańskich, przebywających w ramach rotacji w Polsce osiągnie 370 osób.

F-22 Raptor w Łasku
Symboliczne "pierwsze" lądowanie F-22 Raptora w Polsce. Fot. Krzysztof Melski

Tym razem największą uwagę całego personelu 32. Bazy zwracali szczególni goście - dwa samoloty F-22 Raptor, które w ostatni dzień sierpnia 2015 r. po raz pierwszy wylądowały na polskiej ziemi. Maszyny pochodzą ze składu 95. Eskadry Myśliwskiej, na co dzień stacjonującej w bazie Tyndall na Florydzie. Ich wsparcie to około dwudziestu żołnierzy przybyłych nieco wcześniej na pokładzie transportowego C-130 Hercules. Obecne w Łasku Raptory przyleciały z bazy w Spangdahlem, gdzie stacjonować będą podczas całego pobytu w Europie. Warty podkreślenia jest fakt, że maszyny tego typu przybyły po raz pierwszy na kontynent europejski, dając możliwość praktycznego przećwiczenia koncepcji „Rapid Raptor”, zakładającej szybki przerzut czterech myśliwców F-22 w dowolny rejon świata przy bezpośrednim wsparciu pojedynczego transportowca C-17 Globemaster III.

Od lewej: gen. dyw. pil. Jan Śliwka, wiceminister obrony narodowej Robert Kupiecki, zastępca dowódcy 3. Armii Lotniczej Stanów Zjednoczonych gen. Christopher J. Bence. Fot. Krzysztof Melski

Dla zebranych na lotnisku przedstawicieli mediów zorganizowano krótkie spotkanie informacyjne. Cele i zadania misji przedstawił generał Christopher J. Bence, zastępca dowódcy 3. Armii Lotniczej Stanów Zjednoczonych. Według jego słów obecność najnowocześniejszych samolotów bojowych świata na Starym Kontynencie ma na celu demonstrację zaangażowania Stanów Zjednoczonych w utrzymanie i stałe polepszanie relacji z sojusznikami z Europy. W wymiarze wojskowym ćwiczenia mają na celu przede wszystkim zaznajomienie sojuszników z tym wyjątkowym systemem uzbrojenia, poprzez realizację wspólnych zadań typu powietrze-powietrze, w ten sposób przygotowując ich do ewentualnego wspólnego działania w trakcie ćwiczeń lub ewentualnych konfliktów zbrojnych

Krótka, niespełna sześciogodzinna wizyta w Łasku była pierwszą z serii podobnych wizyt w kolejnych bazach lotniczych państw, zaufanych sojuszników USA. Co niezwykle istotne, Generał Bence niemal w każdym zdaniu podkreślał znaczenie stosunków z europejskimi krajani NATO oraz Polską. W podobnym tonie wypowiedział się obecny na spotkaniu wiceminister obrony narodowej Robert Kupiecki, zwracając uwagę na funkcjonujący od roku 2011 tzw. Aviation Detachment jako istotny polityczny i militarny sygnał zaangażowania Stanów Zjednoczonych w naszym kraju.

Dopełnieniem spotkania była krótka rozmowa z pilotem jednego z Raptorów - Danielem Lehoski, którego ojciec jest Polakiem. Opowiedział on w kilku ogólnikach o swojej pracy. O znaczeniu, jakie Stany Zjednoczone przywiązują do utrzymania w tajemnicy technologii użytych do budowy F-22 Raptor świadczyły nie tylko wypowiedź generała i odpowiedzi pilota, lecz także dystans, na jaki trzymano obecnych na lotnisku od samolotu. Przed godziną piętnastą para F-22 Raptor odleciała z  lotniska 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego.

Daniel Lehoski
Przedstawiciele mediów mieli możliwość krótkiej rozmowy z pilotem jednego z Raptorów - Danielem Lehoskim, który ma polskie korzenie. Fot. Krzysztof Melski

Wizyta raptorów miała też znaczenie symboliczne, i to na kilku płaszczyznach. Pierwszy to wyraźny przekaz dla Federacji Rosyjskiej, że Europa i panujący tutaj układ sił nie jest dla Stanów zjednoczonych bez znaczenia. Wybór Polski, jako pierwszego kraju, w którym samoloty F-22 złożyły „roboczą” wizytę stanowi dowód uznania nie tylko dla naszego państwa i jego obywateli, lecz przede wszystkim dla naszych lotników, ich profesjonalizmu i poziomu wyszkolenia. Data przylotu amerykańskich maszyn zapewne również nie została wybrana przypadkowo. Najnowocześniejsze samoloty bojowe świata, należące do naszych bliskich sojuszników, przyleciały do Polski w przeddzień rocznicy wybuchu II Wojny Światowej. Co więcej, przyleciały wraz z czwórką samolotów F-16 kolejnej rotacji jednostki Aviation Detachment z lotniska leżącego na terenie Republiki Federalnej Niemiec - naszego sojusznika i dobrego sąsiada. W dniu dzisiejszym trudno o symbol o bardziej pozytywnym znaczeniu.

F-22 w Łasku
Amerykański F-22 Raptor i polski F-16 "Jastrząb" Fot. Krzysztof Melski

Krzysztof Melski

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
A_S
środa, 2 września 2015, 12:56

Termin przylotu był nie tylko wpasowany w rocznicę wybuchu wojny, ale w rozpoczynające się targi zbrojeniówki w Kielcach i wrzawę wokół nadal pozostających daleko w tyle naszych sił powietrznych i obrony powietrznej kraju. Dobrze, że z daleka trzymali widzów na lotnisku. Jak się ma kilka baz w kraju to trudno spodziewać się, aby na ich terenach nie działały obce służby, a co ważniejsi oficerowie nie mieli swoich aniołów stróżów.

KIR
wtorek, 1 września 2015, 14:01

Nie bardzo rozumiem czym tak podnieca się większość komentatorów i mediów. Przedstawienie polegające na przylocie na 6 godzin do Polski 2 F-22 opisywane jest jako wydarzenie na miarę lądowania człowieka na księżycu albo wyboru Polaka na papieża a do tego jeszcze to bredzenie o wspólnych ćwiczeniach. A już to rozdmuchiwane na wszystkie strony bajanie o wzmocnieniu przez USA europejskich sojuszników które ma polegać na przysłaniu na kilka dni do Europy 4 (czterech) myśliwców (cóż z tego, że najnowocześniejszych na świecie) to propaganda którą łykną chyba tylko mądrzy "inaczej".

stefan
wtorek, 1 września 2015, 16:02

oczywiście jest tu sporo propagandy, bo to tez oręż. ale pokazali, ze infrastruktura lotniska jest ok, sprawdzili swoje procedury, a ćwiczyć można nie informując mediów i nie trzeba wcale lądować w Łasku... ale można; niech się ruskie domyślają :-) trochę optymizmu, bo to tez ma wartość bojowa. od narzekanie można tylko w gacie zrobić.

Grand
wtorek, 1 września 2015, 15:54

Zawsze się znajdzie jakaś wrona

say69mat
wtorek, 1 września 2015, 13:53

Wygląda na to, że wizyta Raptorów jest doskonałą ilustracją, naszej - instytucjonalnej -niemocy.

sojuszzobowiazuje
środa, 2 września 2015, 18:53

jak lubicie ameryke kupcie 32 myśliwce F-15 . i do tego drugie tyle eurofighterow

ig.
wtorek, 1 września 2015, 13:23

A na przeciw orły Putina na zmodernizowanych Su-27 :) .....

ikjd
wtorek, 1 września 2015, 13:14

Ciekawe kiedy Rosjanie zbudują kopię Raptora. Może się nazywać Raptorski.

SirAdi
wtorek, 1 września 2015, 13:01

Hmm, a to F-35 nie są najnowocześniejsze?

ooooodpowiedz
wtorek, 1 września 2015, 14:52

f22 jest myśliwcem przewagi powietrznej a f35 mysliwcem wielozadaniowym, rożne zadania

polityka rowna sie piaskownica taki poziom polityki
wtorek, 1 września 2015, 12:57

"Wizyta pełna symboli" czy na pewno wizyta czy demonstracja sily??? Jeśli demonstracja to do niczego dobrego to nie prowadzi. Z 2 strony tez odpowiedza na takie zaczepki.

g
wtorek, 1 września 2015, 18:45

Ty chyba nie bardzo wiesz co piszesz-widzisz zaczepki w wysłaniu dwóch samolotów do sojuszniczego kraju a nie widzisz że jest to baaardzo ograniczona reakcja na agresywną postawę rosyjskiego reżimu anektującego tereny swojego sąsiada i wysyłającego tam hordy terrorystów uzbrojonych przez nich po zęby,olewającego wszelkie umowy międzynarodowe i wygrażającego bronią atomową całemu światu

say69mat
wtorek, 1 września 2015, 14:00

Po pierwsze, od kiedy to sojusznicza wizyta formacji samolotów FR na Białorusi jest utożsamianą z jakąkolwiek ... prowokacją??? Po drugie, jeżeli, na ten przykład, w Polsce byłaby na stałe dyslokowana eskadra Raptorów. Przy ewidentnym braku zagrożeń ze strony naszych sąsiadów. Możemy wówczas myśleć o formie ... prowokacji.

mich
wtorek, 1 września 2015, 12:56

Niech mi ktoś wyjaśni proszę, jaki był sens tej wizyty - poza symbolicznym? Mowa o "przećwiczeniu z sojusznikami zadań typu powietrze - powietrze" ale nie ma mowy o tym żeby wspólnie latali z Polakami, więc co, ćwiczyli te zadania na symulatorach? Po 6 godzinach zabrali się z powrotem...

Tym
wtorek, 1 września 2015, 20:12

To w zw.z "Wałbrzychem" tam ktoś coś wskazał

FTR
wtorek, 1 września 2015, 12:20

oj oj oj... za dużo wielkich słów, symboli i podkreśleń o sojuszach za mało realnych działań...

Tym
wtorek, 1 września 2015, 19:49

Myślę ze to pokaz siły , w związku ze "Złotym pociągiem"

murison
środa, 2 września 2015, 00:52

w tle obok miga29 brakuje tylko iskry i su-22

Wojmił
wtorek, 1 września 2015, 15:50

wolimy wizyty pełne konkretów a nie symboli... i nie na 6 godzin..

ATK z Californii
wtorek, 1 września 2015, 21:11

Na wiecej nie licz. To I tak juz duzo.

Li
wtorek, 1 września 2015, 15:12

"Objazdowa" propaganda. Dobrze, ale dla mnie to jak "POLITYCZNE OBIETNICE". Czekam na stałe bazy - nie rotacyjne. To mnie uspokoi. To jest możliwe bez względu na umowy i obawy Niemców. Obywatel.

ATK z Californii
wtorek, 1 września 2015, 21:16

NATO bez Niemiec nie istnieje, wiec odwracanie sie plecami do nich nie zwiekszy bezpieczenstwa Polsce. Amerykanie ani mysla o wiekszym zaangazowaniu w Europie. Europe stac na obrone przed Putinem, w koncu EU jest znacznie zamozniejsza niz USA.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama