Reklama
Reklama

F-21, czyli indyjskie wcielenie F-16 Super Viper. Nowe oznaczenie na miarę sukcesu? [ANALIZA]

21 lutego 2019, 15:33
Lockheed Martin F-21 Indie
Ilustracja: Lockheed Martin

Koncern Lockeed Martin zaprezentował podczas targów Aero India 2019 w Bengaluru swoją ofertę w przetargu na 110 myśliwców dla Indyjskich Sił Powietrznych. Jest to maszyna F-21, która ma być głęboka modernizacją najnowszej wersji myśliwca F-16 Block 70/72. Ja podkreślają Amerykanie samolot, ma być on dla Indii „pomostem do F-35”. Na razie wygląda jednak przede wszystkim na chwyt marketingowy, mający przezwyciężyć opory New Dehli przed kupowaniem „starego myśliwca F-16”.

Prezentacja myśliwca Lockheed Martin F-21 podczas Aero India 2019 zawierała przede wszystkim  dużo haseł o indyjskim wkładzie, produkcji w zakładach TATA  Advanced Systems i hasło: „For India, from India”. Faktycznie jest to istotne, gdyż Indie domagają się, aby w kraju powstało 85% z planowanych 110 maszyn wielozadaniowych. We wrześniu 2018 roku Tata Advanced Systems i Lockheed Martin podpisały w związku z tym umowę, zgodnie, z którą indyjski koncern będzie produkował skrzydła myśliwców F-16. Docelowo w Indiach mają być produkowane skrzydła dla wszystkich nowych maszyn tego typu. 

Marketing czy coś więcej?

Wśród decydentów w New Delhi pokutuje przekonanie, że F-16, nawet w wersji F-16IN czy F-16 Block 70, to nadal stary samolot z lat 70-tych ubiegłego wieku. Prawdopodobnie tym podyktowana jest decyzja o zmianie oznaczenia oferowanej obecnie maszyny na F-21.

Decyzja ta będzie wprowadzać nieco zamieszania gdyż F-21, przynajmniej zgodnie z obecnymi informacjami, nie jest aż tak bardzo odmienny pod względem konstrukcji czy wyposażenia od F-16 Block 70/72. Kluczowe zdaje się szersze zastosowanie komponentów i systemów pochodzących z maszyn 5. generacji, zarówno z F-35 jak i F-22. Te widoczne w materiale promocyjnym jaki opublikowano, to przede wszystkim zastąpienie trzech ekranów wielofunkcyjnych panoramicznym wyświetlaczem dotykowym zapożyczonym z F-35 oraz szerokokątny HUD. Jest to rozwiązanie zdobywające coraz większą popularność, które pojawiło się również w konkurencyjnym samolocie Boeing F/A-18E/F Super Hornet Block III, w którym pojedynczy wyświetlacz ma przekątną ponad pół metra. Można spodziewać się zmian w wyposażeniu pokładowym, ale pewne rozwiązania pozostaną, gdyż już stanowią miks rozwiązań z F-35 czy F-22. Chodzi tu np. o radar z cyfrowym skanowanie (AESA) APG-83, który stanowi rozwinięcie stosowanego w F-22 APG-77 i APG-81 instalowanego w F-35, wraz z softrwarem i hardwarem łączącym wiele rozwiązań z maszyn 5. generacji. APG-83 zapewnia m. in. śledzenie ponad 20 celów, opcję SAR, mapowanie terenu, równoległe tryby powietrze-powietrze i powietrze-ziemia oraz wysoką odporność na zakłócenia i wiele innych możliwości.

image
Wabik holowany ALE-50 wysuwający się ze specjalnego zasobnika w lewym pylonie podskrzydłowym. Fot. Lockheed Martin

Ciekawym elementem zaprezentowanym w animacji jest system samoobrony, wyposażony w holowany wabik ALE-50 firmy Raytheon, zainstalowany u podstawy pylonu podksrzydłowego nr. 2. Myśliwiec F-21 przedstawiony na animacji posiada również zasobniki optoelektroniczne oraz uzbrojenie powietrze-powietrze w postaci ośmiu pocisków AIM-120 AMRAAM i dwóch rakiet Sidewinder. Pod skrzydłami znajdują się również dwa zbiorniki paliwa a na górnej części kadłuba znalazły się zbiorniki konforemne, które stają się standardem w maszynach tej klasy.

Poważny problem – tankowanie w locie

Nowością w stosunku do F-16 Block 70 jest również sonda do tankowania w powietrzu, wysuwana z prawego zbiornika konforemnego. Standardowo F-16, podobnie jak inne maszyny opracowane dla US Air Force, dostosowane są do korzystania ze sztywnego bomu do tankowania w locie, który zapewnia większą szybkość przetaczania paliwa, co jest kluczowe szczególnie dla ciężkich bombowców i innych maszyn o dużym zużyciu paliwa. Większość krajów wykorzystuje jednak do tankowania instalację z miękkim przewodem ciągnionym za samolotem-tankowcem, wyposażonym w tak zwany „kosz”. Jego celem jest zarówno stabilizowanie końca przewodu w locie jak też ułatwienie połączenia z maszyną pobierająca paliwo, która wyposażona jest w specjalną sondę do tankowania w locie.

Indie posiadają na wyposażeniu powietrzne zbiornikowce Ił-78 produkcji rosyjskiej, a wszystkie wykorzystywane przez ten kraj samoloty myśliwskie korzystają z sądy do tankowania z miękkiego przewodu, dlatego jest to jeden z wymogów stawianych w przetargu. Lockheed Martin zaoferował więc maszynę wyposażoną w system CARTS (Conformal Air Refuelling Tank System) w którym odmienna od standardowej instalacja pobierania paliwa w locie znajduje się w zbiorniku konforemnym, co pozwala uniknąć znaczących zmian w konstrukcji.

image
Sonda do tankowania systemu CARTS podczas testów na F-16 Block 60. Fot. Lockheed Martin's Advanced Development Programs

System został już przetestowany w locie w 2009 roku na samolotach F-16 Block 60 należących do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i potencjalnie może zostać zastosowany na standardowym F-16 po niewielkiej modyfikacji. Testy zgodności z tankowcem Ił-78MKI wyposażonym w CARTS myśliwce Lockheed Martina odbyły się w Indiach w ramach poprzedniego przetarg na samolot wielozadaniowy (oferowano w nim F-16IN, protoplastę F-16 Block 70).

Sam projekt dostosowania F-16 do tankowania z miękkiego przewodu powstał w okresie po operacji Desert Storm w 1991 roku, gdy US Air Force współdziałały z wieloma krajami korzystającymi z sondy do tankowania i część samolotów KC-135 została dostosowana do ich obsługi przez co nie mogły z nich korzystać maszyny amerykańskich sił powietrznych. Warto tu wspomnieć, że tego problemu nie mają myśliwce Hornet i Super Hornet, które podobnie jak wszystkie maszyny US Navy i US Marines korzystają z systemu z miękkim przewodem do podawania paliwa.

Co ciekawe, na filmie promocyjnym widać dwa indyjskie F-21 tankujące z samolotu Lockheed Martin KC-130, również w barwach indyjskich. Jest to prawdopodobnie świadomy chwyt marketingowy, gdyż po poważnych problemach technicznych samolotów-tankowców Ił-78MKI w 2017 roku Indie w ubiegłym roku zaczęły rozważać zakup nowych maszyn tej klasy. Ze względu na to, że Indyjskie Siły Powietrzne posiadają już 11 (z 12 zamówionych, jeden utracono w wyniku katastrofy) samolotów C-130J Super Hercules, zakup KC-130 lub przynajmniej instalacji umożliwiających C-130J pełnienie roli tankowców wydaje się logiczną decyzją.

image
Tankowanie F-21 z samolotu KC-130. Fot. Lockheed Martin

Nowe oznaczenie na miarę sukcesu? 

Podsumowując „premierę” F-21 podczas targów Aero India 2019 trzeba powiedzieć wprost, że maszyn stanowi de facto kompilacje wymaganych i oczekiwanych przez Indie rozwiązań na płatowcu F-16 Block 70/72. Nie jest to więc maszyna na tyle inna, aby wymagała nowego oznaczenia. Natomiast liczba istniejących już wariantów myśliwca F-16, oraz plan produkcji samolotów w Indiach może uzasadniać taką próbę odróżnienia „F-21 from India, for India” od „F-16 made in USA”.

Czas pokaże, czy była to decyzja na miarę sukcesu. Walka będzie bardzo ostra, ponieważ w przetargu biorą udział w zasadzie wszyscy znaczący producenci. Oprócz Lockheed Martin F-21 są to również: Boeing F/A-18E/F Super Hornet, Dassault Rafale, Eurofighter Typhoon, Saab Gripen E, jak również rosyjskie Su-35 i MiG-35. Pewną przewagę mogą mieć tu Su-35 (Indie już wykorzystują maszyny Su-30MKI, których zamówiono blisko 300 egzemplarzy) jak również Dassault Rafale, które ostatecznie zostały zamówione w liczbie 36 egzemplarzy po długiej walce francuskiego koncernu Dassault o kontrakt.

image
Oznaczenie F-21 nosiły już w latach 80. XX wieku izraelskie myśliwce IAI Kfir wypożyczane do roli "agresorów" w US Navy i USMC, fot. US Navy

Ciekawostką na koniec może być fakt, że oznaczenie F-21 nosił już jeden z samolotów eksploatowanych przez USA, choć nie była to maszyna produkcji amerykańskiej. Nazwę F-21 Lion otrzymało boweim 12 samolotów izraelskiej produkcji IAI Kfir (hebr. lwiątko) wypożyczonych w 1985 roku z Izraela do roli przeciwnika w walkach powietrznych. Kilka egzemplarzy F-21 wykorzystywało również lotnictwo US Marines, jako odpowiednika rosyjskich MiGów-23. F-21 Lion zostały w 1989 roku zastąpione przez specjalnie dostosowane do roli "agresorów" F-16N. Ciekawe, czy 30 lat później zmiana nazwy z F-16 na F-21 okaże się jednym z działań prowadzących do sukcesu eksportowego na rynku indyjskim. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 110
prawieanonim
poniedziałek, 11 marca 2019, 00:35

Polewka - " jezeli f-35 nie potrafi latać to mu ta zdolność jest niepotrzebna :-). Jakby nie potrafił strzelać pociskami powietrze - powietrze to byś pisał że to też niepotrzebne bo zwalcza wrogie samoloty siłą woli wzmocnioną czarodziejskim kaskiem pilota lub hakuje systemy wrogiej maszyny :-)."__________ Nie ma to jak wmawiać komuś że jest wielbłądem. Prawda? Niech udowadnia że nie jest.

Raport Gilmora
niedziela, 10 marca 2019, 23:15

@prawienanonim, prześlij swoje wypociny do konstruktorów Tempesta czy FCAS, bo właśnie ich maszyny mają być szybkie, zwrotne i wysoko latać. A jeżeli do tego będą wykonane w technologii stealth, to jaki uśmiech będą powodować u obrony przeciwlotniczej? To co będzie decydować o przewadze w przyszłych pojedynkach maszyn stealth? Bo chyba nie wierzysz że tylko USA bedzie jako jedyne posiadało tego typu maszyny? To powiedz mi, dlaczego F-22 i YF-23, maszyny w technologii stealth, konstruowane były ze szczególnym naciskiem na manewrowość. Dlaczego YF-23 przegrał z YF-22 między innymi dlatego, że był nieznacznie mniej manewrowy od YF-22 i to tylko na niskich prędkościach? A kiedy wystartował program JSA? W 1993 roku. Jak pisałem wcześniej konstrukcja optymalizowana była pod zadania uderzeniowe (oczywiście F-35 jest to myśliwiec wielozadaniowy). W swoim ostatnim komentarzu na końcu napisałem, cytuję: "@davien, ale jak zamierzasz napisać kolejne głupoty, że prędkość, pułap, czy manewrowość się nie liczą, to poczytaj sobie jakie mają być Tempest, FCAS czy amerykańska maszyna szóstej generacji". To doczytałeś, czy po prostu wkleiłeś swoje wypociny w myśl zasady "nie znam się ale się wypowiem"? Latanie na wysokich pułapach niczego nie daje? To poczytaj sobie jaki wpływ na zasięg pocisków pow. - pow. ma pułap lotu i prędkość nosiciela? Jeszcze jedno, ty chyba za dużo naoglądałeś się amerykańskich filmów, bo ty myślisz że walka manewrowa myśliwców odrzutowych wygląda jak walka samolotów z drugiej czy pierwszej wojny światowej? Po przeczytaniu twoich bajek stwierdzam, że powinieneś wykładać na uczelni u Herrego Pottera, na Hogwardzie czy jak to jest. Ty mi powiedz, bo z pewnością na tym się znasz:-). Zanim wdasz się w dyskusję to doucz się najpierw i poczytaj? Poczytałeś o założeniach Tempest i FCAS zanim zacząłeś coś pisać? Oczywiście nie. Wątek, F-35 i SU-57 przyznam się, że z premedytacją i złośliwie dodałem w swoim ostatnim komentarzu, w odpowiedzi na rusofobiczne porównanie SU-34 i F-15, które nie było przedmiotem dyskusji i czekałem czy jakiś fanboj się objawi :-). No i proszę :-)! Widzę, że u niektórych choćby jedno niepochlebne słowo o F-35, nie w linii że światopoglądem i rzeczywistości gier komputerowych, powoduje płacz i krzyk rozpaczy :-), ale dodałem też że F-35 jest śmiertelnym zagrożeniem dla maszyn 4 gen., w tym też dla SU, to nie wiem dlaczego się popłakałeś? Widzę że niektórych też strasznie boli ponad przeciętnie dobra manewrowość ruskich maszyn. @prawie, prawie ci to wyszło, ale następnym razem lepiej się przygotuj do dyskusji.

Polewka
niedziela, 10 marca 2019, 18:34

@prawieanonim, jezeli f-35 nie potrafi latać to mu ta zdolność jest niepotrzebna :-). Jakby nie potrafił strzelać pociskami powietrze - powietrze to byś pisał że to też niepotrzebne bo zwalcza wrogie samoloty siłą woli wzmocnioną czarodziejskim kaskiem pilota lub hakuje systemy wrogiej maszyny :-).

prawieanonim
niedziela, 10 marca 2019, 00:30

Raport Gilmora - "Ma szczęście F-35, że Rosjanie nie dopracowali SU-57, bo by on strzelał do tej latającej cegły F-35 jak do kaczki."_________ Żeby do czegoś strzelać to najpierw trzeba wiedzieć gdzie to coś jest. Twierdzisz że myśliwiec powinien być zwrotny latać szybko i wysoko co jest kompletną bzdurą bo dzisiejsza walka nie wygląda jak w czasach drugiej wojny światowej (gdzie i tak walki kołowe to był jakiś drobny ułamek procentowy całości walk w powietrzu) albo w Korei czy Wietnamie (gdzie z powodu wadliwych i niedopracowanych pocisków piloci byli zmuszeni toczyć starcia na bliskim dystansie). Na dużej wysokości w rozrzedzonym powietrzu samoloty tracą zwrotność a sama wartość prędkości przy jakiej dochodzi do przeciągnięcia rośnie. Generalnie trzeba lecieć szybciej żeby w ogóle utrzymać się w powietrzu a to przekreśla manewrowość a już na pewno jakąkolwiek walkę kołową. Taki sam manewr na wysokim pułapie trzeba wykonać z większą prędkością a to z kolei oznacza wyższe przeciążenia jakim poddawany jest pilot. I jakbyś nie zauważył to konstrukcje typu myśliwiec są w odwrocie. Wszystko co się teraz projektuje to samoloty wielozadaniowe. Nie zastanawia cię to dlaczego? Ano dlatego że już dawno stwierdzono że w dobie samolotów 5-tej generacji, twoje ulubione atuty rosyjskich samolotów kompletnie tracą znaczenie. Walka kołowa? A po co komu ona kiedy pilot odwraca głowę naciska spust a ty sobie kręcisz piruety nie z samolotem wroga a z wystrzelonym w twoją stronę pociskiem, który wchodząc w zakręt osiąga 80-90G przeciążenia. Powodzenia w takiej walce. Tak więc latanie na tak wysokich pułapach niczego nie daje w walce a jedynie powoduje uśmiech na twarzach obsługi systemów przeciwlotniczych.

Raport Gilmora
piątek, 8 marca 2019, 16:12

@davien, widzę że postanowiłeś dalej pisać brednie byle by udowodnić swoją "wiedzę" (mam na myśli twoją niewiedzę). Nie napisałem nigdzie że ty napisałeś o przeróbce F-111 na myśliwiec. Tym przykładem pokazałem tobie że z maszyny uderzeniowej nie da zrobić się dobrego myśliwca. Ale żeby dotarło do ciebie o co chodzi, bo widzę że nie jesteś dalej w stanie załapać, to napiszę że z maszyny uderzeniowej / szturmowej nie da zrobić się myśliwca klasy F-15C, szybkiego, manewrowego, latającego wysoko. Teraz rozumiesz o co generalnie chodzi? A Tornado powstał jako maszyna myśliwski - bombowa. Koniec i kropka. Nie rozumiem po co piszesz o tym że SU-34 jest gorszy od F-15E? Chyba nie o tym jest dyskusja? Ale widzę że u ciebie to jest już skrajna rusofobia, na którą to już nie ma lekarstwa:-). Co do SU-27 i tych 75 % paliwa. Kolejny idiotyczny przykład i brednia powodowany rusofobią i brakiem wiedzy. On miał taki zasięg, że startując z zachodniej Polski (Su-27 stacjonowały w obecnym województwie zachodniopomorskim, w miejscowości o nazwie Kluczewo) mógł stoczyć walkę powietrzną nad Londynem i wrócić do bazy. A jak byś nie wiedział, to paliwo spala się podczas lotu, to w momencie wejścia do walki tego paliwa było już mniej. A na przechwycenie też pewnie nie startował zatankowany pod korek. Zachodnie maszyny, praktycznie wszystkie, latają z podwieszonymi zbiornikami pod skrzydłami, co też znacznie ogranicza ich manewrowość. Ale davienku, generalnie, że F-35, konstrukcyjne zoptymalizowany jako maszyna uderzeniowa, nigdy nie będzie myśliwcem klasy F-22 czy F-15, i tutaj całe to wklejanie z wiki, internetu, strony LM, pisanie bajek 20-1 tego nie zmieni. Co nie zmieni faktu że będzie on śmiertelnym zagrożeniem dla maszyn czwartej generacji, musiał bym być tak „mondry” jak ty, żeby napisać inaczej. Prawdziwy myśliwiec musi być szybki, zwrotny i wysoko latać (patrz F-22, F-15, dołączę do listy SU-35S, chociaż wiem że spowoduję to u ciebie rusofobiczne drgawki ;-)). Ja wiem że dla ciebie różnica pułapu 3 km czy 5 km w przypadku maszyn myśliwskich to nic nie znaczy :-). Ale to ma znaczenie, na zasięg pocisków. Ma szczęście F-35, że Rosjanie nie dopracowali SU-57, bo by on strzelał do tej latającej cegły F-35 jak do kaczki. @davien, ale jak zamierzasz napisać kolejne głupoty, że prędkość, pułap, czy manewrowość się nie liczą, to poczytaj sobie jakie mają być Tempest, FCAS czy amerykańska maszyna szóstej generacji.

Raport Gilmora
czwartek, 7 marca 2019, 14:52

@davien, widzę że dalej brniesz w swoje brednie. Bredni o 75% paliwa w przypadku SU-27 to nie bedę ci tłumaczył. Bo widzę że niektóre rzeczy przekraczają twoje zdolności pojmowania.

Davien
czwartek, 7 marca 2019, 12:04

Panie Raport Gilmora i dalej brniesz w kłamstwa, tak nazwe to po imieniu . Tornado powstał jako maszyna uderzeniowa, pozbawiona nawet radaru wiec bajki o tym że był mysliwcem.. No tak był jak przerobili Tornado IDS na Tornado F-3 gdzie pierwsza zmiana było DODANIE Radaru. Nigdzie nie pisałem o przeróbc F-111 na myśliwiec ale o jego ZASTĄPIENIU przez Maszyne z programu ETF, takie to naprawde trudne do zrozumienia? O F-15 juz pisałęm, jak widze dalej jedna pan nie potrafi tego zrozumiec, no ale to juz norma:) A teraz do Su-27/34. Su-27 był tak swietnym mysliwcem że nie mógł ze zbiornikami paliwa napełnionymi w 75% wykonywac żadnych gwałtowniejszych manewrów( ot taka mała wada konstrukcji). Była to dobra maszyna ale jak powstała, bo została błyskawicznie zdystansowana przez zachodnie konstrukcje. Natomiast Su-34 jest nastepca Su-24, ot takim gorszym odpowiednikiem F-15E i to mówię o zwykłych F-15E bo do obecnych F-15AE to mu lata swietlne brakuje. Podałempanu panie raport juz przykład z Tornado, ale jak widze dalej faktów do wiadomosci pan nie przyjmuje wiec jaki sens ma ta dyskusja? Aha panie raprt: polska wiki naprawdę nie jest zawsze wiarygodnym zródłem, radze poszukac sobie lepszych. Co do F-111 to główna przyczyna ze nie został mysliwcem pokładowym z kompleksemAWG-9 były braki w zwrotności maszyny i zmiana priorytetów US Navy, a powstało 7 sztuk F-111B czyli jednak powstała mysliwska wersja F-111 mimo że jej pózniej nie produkowano, ot taka ciekawostka dla ciebie:) Ateraz wracajac do Tornado i jego przeróbki na wersje ADV to przebudowano i wydłuzono kadłub, dodano radar, zmieniono silniki, dodano nowe uzbrojenie i węzły podwieszeń, istotnie" żadnych zmian" :)) Panie Raport Gilmore'a wiec wg pana MiG-31 nie jest mysliwcem?? No to cos nowego:))

Raport Gilmora
czwartek, 7 marca 2019, 02:36

@davien, znowu musze cie usadzic :-). Nazwales mnie bezrozumnie klamca, ale wybaczam ci. @davien, Tornado powstal jako samolot mysliwsko – bombowy. MYSLIWSKO – BOMBOWY, wiec tam juz nic na mysliwca nie trzeba bylo przerabiac. W sumie to byl to tylko nosiciel pociskow powietrze – powietrze przeznaczony do walk BVR, bo do zadnych walk manewrowych to on sie nie nadawal. Druga sprawa, F-111. Z F-111 probowano zrobic mysliwca dla marynarki, ale nie dalo sie, bo wiadomo ze z maszyny uderzeniowej / szturmowej dobrego mysliwca zrobic sie nie da. F-111 jako mysliwiec byl tak kiepski, ze nie nadawal sie nawet na nosiciela AIM-54 Phoenix. To tak jakby chciano z SU-24 zrobic mysliwiec. Nie da sie. To znaczy mozna wsadzic mu radar i podwiesic pociski, ale to samo mozna zrobic z Boening 747 i w obu przypadkach nazwac to mysliwcem. Ale czy to beda mysliwce, czy to beda dobre mysliwce? Nie! Co do F-15E, jest to wersja rozwojowa F-15C i zadne twoje bajki tego faktu nie zmienia. Co do innych wersji tej maszyny uderzeniowej, czyli QA / SA / K / SG, sa to po prostu eksportowe F-15E z bogatszym lub ubozszym wyposazeniem elektronicznym, zalezy dla kogo. Jakbys cos wiecej poczytal przed wdaniem sie w dyskusje, to bys wiedzial ze ostatnie wersje F-15C dostarczone do Izraela mialy dokladnie taka sama konstrukcje platowca jak F-15E (mam nadzieje ze wiesz o tym ze F-15C sa przystosowane do przenoszenia zbiornikow konforemnych i USAF zamierzaja powrocic do tych zbiornikow na F-15C). F-15E i wersje eksportowe QA / SA / K / SG posiadaja wszystkie zdolnosci z zakresu walki powietrze – powietrze jak F-15C. Z kolei F-15C jest wyspecjalizowana maszyna mysliwska, tak dobra, ze przez dlugi czas USA sprzedawalo ja tylko najbardziej zaufanym i najblizszym sojusznikom, ktora miala byc calkowicie zastapiona przez F-22. Piszesz ze F-15C nie byl rozwijany, ale co tam rozwijac, jak to rozumiesz? Wstawic trzeci silnik? Przeciez F-15C jest modernizowany, chocby przez wstawianie nowych radarow AESA. Nowa jakosc wprowadzi F-15X, a to dzieki zastosowaniu systemy fly-by-wire, zmienionej struktorze platowca zwiekszajacej zywotnosci i zastosowaniu najnowszych rozwiazan z zakresu elektroniki, ale to dalej bedzie rozwiniecie poczciwego F-15A. Bo gdyby w latach siedemdziesiatych nie zbudowali F-15A to nie bylo by dzisiaj F-15E / X i calej reszty :-). Przy okazji tego, ze wspomnialem o SU-24, posloze sie innym przykladem, gdzie ze swietnego mysliwca SU-27 (wiem, wiem, dla ciebie wszystko z rodziny SU to zlom :-)) zrobiono, swietna (nawet zachodnie publikacje tak ten samolot okreslaja) maszyne uderzeniowa, a mianowicie SU-34. Tylko w tym przypadku konstruktorzy dokonali bardziej radykalnych zmian w struktorze platowca, co widac zreszta golym okiem. Tak wiec @davien, podaj mi choc jeden przyklad (nie liczac mysliwsko – bombowego Tornado), gdzien z maszyny szturmowej / uderzeniowej udalo zrobic sie dobry mysliwiec? Choc jeden. Nawet F-16 powstal jako mysliwiec, a praktycznie wszedzie wykorzystywany jest do atakowania celow naziemnych, a eksportowe wersje F-15E jako mysliwiec (patrz Izrael, Korea, Singapur).

Davien
środa, 6 marca 2019, 16:06

Panie vege, F-15E powstał w celu zastapienia F-111 w konkursie Enchanted Tactical Fighter. wykorzystali po prostu juz istniejaca konstrukcję, ale co ciekawe jak rozwój F-15C zakończył się na tej maszynie, to F-15E był rozwijany ciagle, powstawały nowe wersje jak F-15AE/SA/QA. Nawet własnie najnowszy F-15X nie ma nic wspólnego z linia F-15A/C ale jest wersja rozwojową F-15QA czyli katarskiej odmiany F-15AE. Powstaje zrówno w wersji jedno jak i dwuosobowej, a co do tego odciażenia to nie zapominaj ze wersje jednoosobowe nie moga atakować celi naziemnych a dwuosobowa ma te zdolności okrojone, poniewaz F-15X nie ma zastepować F-15E ale własnie F-15C/D. Natomiast co do Tornado F-3 to był to owszem mysliwiec przechwytujacy, ale pan raport Gilmore'a twierdził że nikomu nie udało się zrobic mysliwca z maszyny uderzeniowej, więc mu udowodniłem że zwyczajnie kłamie.

Davien
środa, 6 marca 2019, 15:58

Panie Raport Gilmore,a, powstałby samolot tej klasy, ponieważ trzeba było zastapić F-111, a F-15E nie powstał panie raport jako nastepca czy rozwojówka F-15A tylko jako oddzielny samolot majacy zupełnie inne zadania niz Eagle. A ze wykorzystali istniejaca konstrukcję?? Nie musieli opracowywac wszystkiego od zera:)

Raport Gilmora
środa, 6 marca 2019, 05:50

@davien, i znowu muszę cię usadzić :-). Tornado powstał jako maszyna myśliwsko - bombowa. Czy był on kiedyś bardzo dobrym myśliwcem - nie! Tak więc nie opowiadaj bajek i nie naciągaj faktów, wiem że chcesz jakoś wybrnąć z tego tematu, ale nie dasz rady :-). Davien, po raz ostatni , gdyby nie powstał najlepszy w historii myśliwiec, czyli F-15, nigdy nie powstała by wersja uderzeniowa F-15E, a pisanie że: " z maszyny szturmowej F-15E zrobiono doskonały Mysliwiec F-15AE i jego odmiany SA/QA i w końcu F-15X" jest co najmniej śmieszne. To wszystko wyewoluowało z F-15A!. Inny przykład. Eurofighter. Powstał jako rasowy myśliwiec a rozwinął się w świetną maszynę uderzeniową.Tak samo z F-22 można było by zrobić maszynę uderzeniową, takiego, nazwijmy go umownie, F-22E (analogia do F-15), tylko po co, jak będą mieli F-35, który przez najbliższe lata (a już najsprawiedliwiej będzie jak napiszę, do czasu kiedy zostaną opanowane technologie wykrywania i namierzania maszyn stealth, niekoniecznie radarowe) spełni swoje zadania do skrytego ataku na cele naziemne. Ale choćby nie wiadomo co, nigdy nie zrobią z F-35 myśliwca klasy F-22 czy F-15. Nigdy!!! I tutaj całe te magiczne "sensor fiuzion" nie pomoże. F-35 będzie miał tak długo przewagę, jak długo sam nie zostanie wcześniej od przeciwnika wykryty. Jak zostanie wykryty, to szybko wypstryka się z tych swoich czterech AIM-120, a oczywiście o 100 % skuteczności pocisków przeciwko nowoczesnemu zakłócającemu pociski cele trzeba zapomnieć i już ma pozamiatane. Ale na szczęście dla F-35, Rosjanie nie posiadają raczej jeszcze technologii, która pozwalały by im precyzyjnie lokalizować i namierzać te maszyny. Z drugiej strony, o tym, że F-35 będą kiedykolwiek latać sobie nad terytorium Rosji czy Chin, to trzeba zapomnieć i w to to chyba nawet najwięksi bajarze na tym forum nie wierzą. Ciekawe jeszcze jak rozwinie się sytuacja z chińskimi maszynami piątej generacji i jak wielką będzie miał nad nimi F-35 przewagę. Gdy już maszyny będą się zdolne wzajemnie wykrywać z porównywalnych odległości, lub gdy będzie dochodziło do pojedynków maszyn "stealth", znowu będzie liczyło się kto lepiej lata, kto ma więcej rakiet i paliwa.

Raport Gilmora
wtorek, 5 marca 2019, 23:13

@davien, to błysnąłeś inteligencją:-). Zastanów się, tylko powoli, czy gdyby nie powstał czysto myśliwski F-15A, to powstała by potem uderzeniowa wersja E i cała reszta? Tylko powoli....

Vege
wtorek, 5 marca 2019, 22:17

Davien Każdy F-15 wywodzi się z grubsza z tego samego płatowca (zresztą zarówno F-14 i F-15 zbudowano o oparciu o teorie Boyda i Christie). Wersja E to rozwinięcie umożliwiajcie wykonywanie zadań powietrze-ziemia (F-15 A i C uzbrojenia powietrze-ziemia nie przenosiły co istotne Strike Eagle nie utracił możliwości myśliwskich) a wersje I, K, SA, QA to kolejne rozwinięcia wersji E. Z X to nie za bardzo wiadomo jak jest - zmiany w płatowcu, awionika z najnowszych wersji E + dodatki, a samolot w wersji 1 miejscowej - ktoś doszedł do wniosku że automatyka w wystarczającym stopniu odciąży pilota ... . Co do Tornado - to bym tak nie szalał z jego funkcjonalnością jako myśliwca AD - raczej to typowy myśliwiec przechwytujący ...

Davien
wtorek, 5 marca 2019, 15:43

No to czas usadzic pana Raport Gilmore,a:) Jak na razie to akurat Pan nie ma zielonego pojecia o czym pisze, widze że dla pana takie pojecia jakwłasnie EOTS/DAS nicnie znacza bo pan po prostu nawet nie wie co to jest:) DalejF-15 i F-14 nie maja ze soba absolutnie nic wspólnego, to dwa rózne projekty. Z maszyny uderzeniowej czy bombowca jak najbardziej da sie zrobic mysliwiec, słyszał pan w ogóle o takich Tornado IDS/Tornado F1/2/3. ? Chyb nie sadząc z bajek jakie pan wypisuje.Drugi przykład to ten tak przez pana lubiany F-15 gdzie z maszyny szturmowej F-15E zrobiono doskonały Mysliwiec F-15AE i jego odmiany SA/QA i w końcu F-15X i nie był to powrót do F-15A/C. Dzis praktycznie nikt nie buduje maszyn czysto mysliwskich, wszystkie to mysliwce wielozadaniowe no ale musiałby pan panie raport miec jakąkolwiek wiedzę na ten temat a jak widze z pana postów nie ma pan zadnej.

Davien
wtorek, 5 marca 2019, 15:30

Panie Raport, więc to udowodnij bo nie wydaje mi sie by całe DOT&E nagle popełniło wyrafinowane sambójstwo fałszujac testy? No ale jak patrze co wypisujesz to .... Przestaje się dziwić:))

Kinomaniak.
wtorek, 5 marca 2019, 01:47

@abc, a "Top Gun" film to ty oglądał? Tam Mawerik z Gusem w swoim F-14 dogfighty z MIG-28 wygrywali, to nie pomyłka, z MIG-28, do tego Mawerik kobre Tomcatem wykonał i po tym wszedł na "szóstą" miga i go ustrzelił. Tam Maverik miał nawet 4 g w locie odwróconym i prawie się szybami od kabin z migiem dotknęli i sobie z pilotem miga nawet selfi zrobił. Panie, jak takie cuda wtedy wyprawiali, to ja ci wierzę w te 20-1 na RedFlagu.

Raport Gilmora
wtorek, 5 marca 2019, 01:17

@abc, i już na sam koniec. Nie o żaden "hejt" tutaj chodzi, bo samolot F-35, jak każda konstrukcja ma swoje zalety ale ma też i wady, bo nie ma konstrukcji doskonałej. Tutaj bardziej chodzi o uświadamianie takich pseudo "ekspertów" jak ty, którzy myślą że jak potrafią coś znaleźć i wkleić z internetu to już wszystko wiedzą :-) i wypisują potem bzdury typu 20-1, a jaka jest rzeczywistość, to pokazało choćby zestrzelenie F-117 przez antyczny system przeciwlotniczy w byłej Jugosławii.

Raport Gilmora
wtorek, 5 marca 2019, 00:57

@abc, bezmyślnie wklejasz nazwy, EOTS, DAS, ABS, USB, a prawda jest taka, że nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz. F-35 to program pionierski :-)? Pionierski to był samolot braci Wright. Juz samo założenie tego programu, czyli wspólnej platformy dla sił powietrznych, marynarki czy marines wprowadzało ograniczenia konstrukcyjne i wiadomo było ze myśliwcem na miarę F-22 czy F-15 to on nigdy nie bedzie, bo i nie miał być, miał działać pod osłoną F-22. Tylko nikt wtedy jeszcze nie wiedzoał że program F-22 bedzie tak szybko zamknięty. Poczytaj sobie historie F-15 i F-14, maszyny pozornie podobne (nie pisz tylko o zmiennej geometri skrzydeł F-14) ale w rzeczywistości zupełnie różne ze względu na sprzeczne wymagania. I to właśnie zrobiono z F-35, sprzeczne wymagania zapakowano w jeden płatowiec i wyszło to co wyszło. Nigdzie nie pisałem że nie jest to maszyna nowoczesna, bo jest, bezdyskusyjnie. Ale nie jest to ani wybitny myśliwiec, ani wybitna maszyna pokładowa, ani wybitna maszyna uderzeniowa. Jak do tej pory, to z doskonałych myśliwców jak F-15 zrobiono doskonałe maszyny uderzeniowe jak F-15E. Ale pokaż mi jeden przykład z historii lotnictwa, gdzie z maszyny uderzeniowej, szturmowej czy bombowej zrobiono myśliwca. Nie podasz mi takiego przykładu, bo nie da się tego zrobić, to jest niewykonalne. A F-35 projektowany był przede jako maszyna wielozadaniowa, ale zoptymalizowany bardziej pod kątem misji uderzeniowych. Miał dzialać pod osłoną F-22. I twoje bajki o redflagach, całe to wklejanie nie zmienią rzeczywistości. I oczywiście F-35 osiągnie sukces, już osiągnął, bo sprzedaje się jak ciepłe bułeczki. Możesz sobie wleić tutaj i całe wiki, ale fakt jest taki że na dzisiaj, F-35 jest zgolny przenosić w komorach wewnętrznych tylko AIM-120 i GBU. I te wszystkie uzbrojenie ktore wymieniłeś było testowane, ale nie było zrzucane z wewnętrznych komór uzbrohenia!!! A z uzbrojeniem pod skrzydłami to on jest gorszy od F-16 dla Indii, czyli F-21!!!

Raport Gilmora
wtorek, 5 marca 2019, 00:06

@davien, a moze bylo odwrotnie jak piszesz?

Raport Gilmora
wtorek, 5 marca 2019, 00:03

@abc, ponizej masz wklejony przebieg dyskusji miedzy toba, @Jaca i @NEZ z portalu Defence24 na temat No Escape Zone. W kolejnosci chronologicznej od gory (zebys zrozumial o co chodzi to pierwszy od gory to najwczesniejszy komentarz, ostatni na dole to ostatni komentarz). abc: „@NEZ. Ale bzdury wypisujesz. Oczywistym jest że no escape zone to strefa z której nie ma już ucieczki i albo się katapultujesz albo zaliczasz glebę wraz ze swoim samolotem. Tak boli ruskiego trolla, że F-35 i F-22 odpalą do ruskich latadeł niezauważalne z odległości 70-90 km AMRAAMa lub Meteora i ruski złom zaliczy glebę zanim się zorientuje że ktoś do niego strzela a ta nadzwyczajna manewrowość zda się psu na budę”. NEZ: „@abc, @jaca. NEZ is the distance where missiles will reach and over take target no matter what the aspect angle of it . It doesnt mean missiles will hit , it just mean the aircraft will have to defeat missiles by maneuver rather than turning and run away” . Jaca: „W wypadku NEZ mówimy o odległościach, bo nie są one stałe, na których cel nie ma szans na ucieczkę ze strefy rażenia. Nie gwarantuje to trafienia ale po prostu określa fizyczną niemożliwość wyjścia poza zasięg pocisku”. NEZ: „@jaca, napisałeś: "W wypadku NEZ mówimy o odległościach, bo nie są one stałe, na których cel nie ma szans na ucieczkę ze strefy rażenia. Nie gwarantuje to trafienia ale po prostu określa fizyczną niemożliwość wyjścia poza zasięg pocisku". To napisałeś i potwierdziles to co ja tu pisze od początku :-). Cieszę się że jednak ostatecznie się ze mną zgadzasz :-)”. Gdzie tu NEZ zostal „zmiazdzony”, no gdzie klamczuszku. Wykorzystujesz tylko wygodne dla siebie fragmenty dyskusji. A ty tu bajki o jakis stozkach.

prawieanonim
poniedziałek, 4 marca 2019, 23:59

Raport Gilmora - pleciesz głupoty aż miło. W jaki sposób porównałeś koszty programów? Program budowy F-22 był programem budowy jednego samolotu gdy program F-35 był programem budowy trzech samolotów. Czyżbyś nie wiedział że opracowano F-35 w wersjach A, B i C? Po za tym skąd przeświadczenie że F-35 jest gorszy od F-22 skoro to konstrukcje do różnych zastosowań? Twoje porównanie sprowadza się do stwierdzenia że kuchenka gazowa jest lepsza od lodówki.

Raport Gilmora
poniedziałek, 4 marca 2019, 19:55

abc, rewolucyjny to był F-117 czy B-2. F-35 to miała być tańsza wersja F-22 ktorą można sprzedać wszystkim. Wyszło cudo droższe o wiele od F-22 (porównując koszty programów ) i do tego gorsze.

Davien
poniedziałek, 4 marca 2019, 19:51

Panie raport Gilmore'a: testy zostały zaliczone w 2017r i wszystko było dobrze, ale nagle zmienił się szef pentagonu i nagle wszystko jest zle?? To chyba ten drugi raporcik powstał pod zamówienie niejakiego P Shanahana:))

Raport Gilmora
poniedziałek, 4 marca 2019, 19:01

@abc, czytam te twoje wypociny na raty. Raport Patricka S. jest niewiarygodny, ale za to wiarygodne sa wszystkie wypowiedzi pilotów testowych i pracowników LM? Pionierski to jest B-2 i był pionierski F-117. F-35 to miała tańsza wersja F-22, a faktycznie jeżeli podsumować cały projekt to F-35 wyszedł duzo drożej. Za te pieniądze miano by pokaźną flotę F-22.

obalaczmitow
poniedziałek, 4 marca 2019, 18:57

@abc - czym strzelają na tym RedFlagu - rakietami? czy strzelają elektronicznie - a uchwycenie zestrzelnie - co w realnym świecie ma się nijak do rzeczywstości. Znasz scenariusze tych ćwiczeń - wiesz że F35 zawsze mają do dyspozycji AWACS + radary naziemne - a F16 to pierwsze wersje bez pomocy - i każe się im latać z określonego kierunku - więc wszystko możesz ustawić aby było i 100:0 - ale w realnym boju to wszystko się sypie i jest tak dużo czynników. Już wiadomo że F35 wcale nie jest taki "niewidoczny" jak atakujacy zbliża się pod kątem albo ma przewagę wysokości. To wolny, niezwrotny samolot, z którego z braku laku próbuje się na siłę zrobić gwiazdę śmierci - co to start rakiety wykryje z 10 tys km "takie tutaj banialuki opowiadacie" , a prawda jest brutalna - trzeba cokolwiek zrobić aby ten cudak nadawał się do czegokolwiek. Bo pomimo 300 gwiazd śmierci - i szumnym zapowiedziom o obaleniu w Syrii Asada i zniszczeniu jego OPL - Asad jak był tak jest, OPL jak była tak jest / i to raczej OPL poprzedniej generacji/ ; żaden F35 nawet nie próbuje wlecieć poza linię demarkacji , nie mówiąc o bombardowaniu czegokolwiek z bliskiej odległości - do czego został "ponoć" stworzony . Czyli wg planów ten samolot miał niezauważony wlecieć na teren wroga, zniszyczyć S300 - i wrócić - a jak widać - to aby zniszczyć starego BUK-a muszą używać rakiet dalekiego zasięgu lub dronów o zniszczeniu S300 nawet pomarzyć nie mogą. I do czego ma ta "gwiazda śmierci" służyc - bo już same USAF nie wiedzą - S300 nie zniszczy, S400 nie zniszczy, jak zobaczy Su-35 to ma szybko zwiewać - to co może na jakiegoś MIGa-29 lub 21 gdzieś w Afryce się nada. W zasadzie nie wiedzą jak i do czego mają go używać. Rozkład i osłabienie USAF widać po prostu jak na dłoni - mają 300 f35 i są całkowicie bezsilni w Syrii, na Ukrainie w Wenezueli. Mogą sobie i podawać na Red Flagach i 100:0 ale niech wlecą parą zniszczą syryjske S300 lub Irańskie OPL - to wtedy będą mogli powiedzieć - "gwiazda śmierci" dała radę - a tak to tylko puste przechwałki.

Raport Gilmora
poniedziałek, 4 marca 2019, 18:14

@abc, w grudniu 2017 roku testy uzbrojenia a w styczniu 2019 uzbrojenie krytykowane przez Pentagon. To chyba im te testy coś nie poszły.

abc
poniedziałek, 4 marca 2019, 15:31

O kolega "ekspert" od strefy NO ESCAPE ZONE o pseudonimie NEZ się odnalazł.:D. Widzisz kolego na własne oczy, źródła zbliżone do Pentagonu podają nawet 20 do 1 dla F-35.

abc
poniedziałek, 4 marca 2019, 15:27

Panie @Raport Gilmota. Skoro biuro DOT&E zaakceptowało w 2018r. przejście do ostatniej fazy programu SDD czyli IOT&E to oznacza, że najważniejsze problemy F-35 ma już za sobą, z uzbrojeniem i sensorami także i to chyba jest oczywiste i logiczne, a teraz zostało tylko doskonalenie myśliwca polegające na usunięciu wszelkich drobniejszych usterek. Po to właśnie wprowadza się IOT&E. Po zakończeniu testów i akceptacji przez biuro badania i oceny operacyjnej Pentagonu DOT&E, samolot staje się w pełni gotowym do wykonania zadań bojowych do których został stworzony. Czego efektem jest pełnoseryjna (FOC) produkcja F-35 i zakończenie programu JSF co może mieć miejsce jeszcze na jesieni 2019r. Ten samolot panie @Raport jest skazany na sukces o czym wie zarówno Pentagon jak i wszyscy obecni czy potencjalni nabywcy zagraniczni tych maszyn. Jaką merytoryczną dyskusję przegrałem na temat NEZ? Wiesz w ogóle co to jest NO ESCAPE ZONE kolego? Następny nawiedzony "ekspert" od "strefy śmierci"?:) Dyskusje z kolegą o nicku NEZ prowadził "JACA" i rozłożył gościa na łopatki. Facet bzdury wypisywał nie mając pojęcia o czym pisze. Jest oczywistym, że NO ESCAPE ZONE ma kształt stożka gdzie końcówka jest w miejscu odpalenia pocisku, a długość i szerokość stożka zależy od wydajności rakiety i czułości seekera glowicy. Im te parametry są wyższe tym nie tylko zwiększa się sama strefa NEZ, ale szanse wymanewrowania pocisku przez cel dramatycznie maleją, nie tylko ograniczają szanse ucieczki przed pociskiem jak to próbował tłumaczyć pan o nicku @NEZ. Producent Meteora MBDA chwali się, że szanse uniknięcia trafienia przez pocisk w NEZ jest bliskie zeru (dlatego używa terminu "strefa śmierci"). Podobnie sytuacja wygląda w odniesieniu do AMRAAMa-D. F-35 to perspektywiczna maszyna dla której pocisk AMRAAM-D to dopiero będzie początek na drodze rozwoju pocisków BVR. Jeżeli to co wypisujesz kolego i inni o F-35 nie jest hejtem to co to jest? Zamiast merytorycznej dyskusji widzisz same problemy które w większości przypadków zostały już wyeliminowane bo inaczej samolot nie byłby na ostatniej prostej w osiągnięciu pełnej gotowości operacyjnej. Co z uzbrojeniem? W pierwszych dniach grudnia 2017r. personel 461. eskadry doświadczalnej US Air Force i F-35 Integrated Test Force (ITF) zakończył z powodzeniem testy uzbrojenia przeznaczonego dla wielozadaniowych samolotów bojowych F-35A/B/C wersji Block 3F. W trakcie prób przetestowano kierowane pociski rakietowe powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM, AIM-9X Sidewinder i AIM-132 ASRAAM oraz bomby kierowane Paveway IV, GBU-39 SDU, GBU-12, GBU-31 JDAM i bomby szybujące AGM-154 JSOW. Badania kpr zakończono w sierpniu, a bomb – w październiku. Jako ostanie, na początku grudnia 2017r., ukończono próby działka pokładowego GAU-22. Wszystko wówczas za aprobatą Pentagonu. Nagle w raporcie z tego roku okazuje się, że dokładność trafienia celu na powierzchni jest niewystarczająca? To co wtedy w 2017r. robili na poligonie przedstawiciele Pentagonu kiedy zaakceptowali wynik testu? Strzelili sobie w stopę? Może po prostu na czele Departamentu Obrony nie stał człowiek Boeinga o nazwisku Patrick Shanahan? To by wszystko tłumaczyło panie @Raport. Ten facet czepia się jak Ty "sensor fusion" z 2015r., gdzie problem został rozwiązany już kilka lat temu przez wgranie w oprogramowanie Block 2B "łaty" ETB zmieniającej 900 linii kodu oprogramowania. Jeszcze mało panie kolego? Może dalej będziemy rozstrzygać o "sensor fusion" i precyzji uzbrojenia powietrze-ziemia? Ja dobrze zdaję sobie sprawę, że program JSF jest opóźniony i przebiega nie tak jak pierwotnie zakładano. To trzeba obiektywnie stwierdzić. Jednak trzeba sobie uzmysłowić, że jest to program pionierski nigdy wcześniej nie realizowany i konstruktorzy musieli zmagać się z niezwykle trudnym wyzwaniem. To nie ulepszenie starszej konstrukcji tylko coś zupełnie nowego, wcześniej nie realizowanego. Proponję tak dla rówowagi poczytać sobie tekst norweskiego pilota F-35 mjr Mortena "Dolby" Hanche'a p.t. "Lack of perfection does not mean disaster – how I read test reports as a pilot", a odnoszący się do raportu Michaela Gilmore'a z 2017r. Morten Hanche to pilot z krwi kości który w odróżnieniu od tego "gryzipórka zza biórka" Gilmora (którego zresztą za "całoksztalt" zwolnili ze stanowiska) ma nieporównywalnie większe pojęcie o samolocie którym lata (wcześniej ponad 2200 godzin za sterami F-16).

Davien
poniedziałek, 4 marca 2019, 14:53

Panie NEZ moze doczytaj co pan abc pisze zamiast znowu sie osmieszać. Masz tam podany dokładny cytat i kto go wypowiedział.

NEZ
poniedziałek, 4 marca 2019, 13:18

@abc, to już 20-1? A jeszcze wczoraj bylo 15-1. To ile bedzie w kolejnym twoim tekscie, 40-1?

Raport Gilmora
poniedziałek, 4 marca 2019, 03:31

@abc, zarzucasz mi "hejt" ( co to w ogóle za słownictwo, ty chyba naprawdę jesteś z gimnazjum), ale znowu nie odpowiedziałeś na żadne z moich pytań czy to odnośnie uzbrojenia czy gotowości operacyjnej. Czy ja ci zarzucam rusofobię na którą pewnie cierpisz (kiedyś określiłeś innego internaute mianem "ruski troll" gdy przegrałeś merytoryczną dyskusję na temat NEZ i moge ci to udowonić)? To oczywista oczywistość ze maszyna ta wejdzie do produkcji seryjne, bo chyba nikt nie wyobraża sobie skasowania tego projektu. Oczywista oczywistość że F-35 to najnowsza i najnowocześniejsza konstrukcja i oby okazała sie najlepsza, jeżeli nasze wojsko ma to kupić. Ale to czas pokaże. @abc, zacznij odpowiadać na pytania a nie wymijająco wklejasz swoje rewelacje. Jak zwykle nie jesteś w stanie odpowiedzieć na zadane pytanie odnośnie tego jak wygląda sytuacja w odniesieniu do krytycznego raportu pentagonu. Tylko się popłakałeś i zarzucasz "hejt". Najpierw płakałeś że raport pisał lobbysta Boeninga a teraz jak co ram znalazłeś w internecie to już spiewasz inaczej. Nie ma co wiecej z toba dyskutować, bo i tak wiem że nie uzyskam od ciebie żadnej konkretnej odpowiedzi. A jeżeli nie wiesz tego o co pytam, czy nie możesz znaleźć to po prostu napisz.

abc
niedziela, 3 marca 2019, 23:58

Panie @Nalewka. Nie bądź śmieszny. Każda nowa wersja samolotu wymaga modyfikacji. Proces modernizacji maszyn F-35 wszystkich wersji do standardu Block 4 zakończy się w 2024r. Block 4 umożliwi maszynie F-35 wszechstronne możliwości bojowe z pełnym wykorzystaniem wszystkich sensorów i szerokiej gamy uzbrojenia. Standard jest oparty głównie na oprogramowaniu, chociaż wprowadza również pewne nowe możliwości m.in. w zakresie walki radioelektronicznej, systemów elektrooptycznych DAS, głównego procesora ICP czy nowego wyświetlacza w kabinie pilota. Jak widać na załączonym obrazku rozwój samolotu F-35 nabiera tempa i naprawdę hejtowanie programu niewiele tutaj pomoże.

abc
niedziela, 3 marca 2019, 23:56

Jeszcze jedno panie @Raport Gilmora. Odnośnie Red Flag 17-1 zamieszczę krótki fragment z The Aviationist: "Indeed, while early reports suggested a 15-1 kill ratio recent Air Force testimony by Lt. Gen. Jerry D. Harris, Vice Commander of Air Combat Command characterized the kill ratio as “20-1” meaning that, for one F-35A “lost” in simulated combat in a high threat environment that the aircraft destroyed 20 simulated enemy aircraft." Niektóre źródła podają, że F-35 rozniosły swoich przeciwników w stosunku 20 do 1. Oznacza to, że na jeden stracony F-35 zostało zniszczonych 20 przeciwników. Jest to tym bardziej imponujące, że US Air Force cały czas podkreśla, iż walka powietrzna nie jest głównym zadaniem F-35. Łącznie w czasie dwóch tygodni trzynaście F-35A wykonało ponad 120 lotów. Według uczestników ta edycja ćwiczeń była najbardziej wymagająca ze wszystkich, mimo że żaden z myśliwców piątej generacji nie był użyty w roli "agresora". Przeciwnicy często dysponowali przewagą liczebną, a na ziemi działały najnowocześniejsze urządzenia zagłuszające i imitujące systemy przeciwlotnicze potencjalnych przeciwników. Na raz w powietrzu mogły znajdować się dwadzieścia cztery samoloty "agresorów", które dodatkowo mogły się trzy lub cztery razy regenerować po "zestrzeleniu". Nic to nie pomogło, F-35 współpracując ze sobą i innymi samolotami wsparcia jak EA-18G i RC-135 rozniosły "agresorów" co najmniej w stosunku 15:1. Zaawansowane systemy wykrywania i obserwacji zamontowane w F-35 zrobiły największą furorę wśród innych uczestników ćwiczeń. Nawet gdy same F-35 nie miały już amunicji, inni piloci chcieli, żeby nadal przebywały w rejonie działań, dostarczając starszym samolotom najświeższych danych o sytuacji taktycznej.

abc
niedziela, 3 marca 2019, 20:02

Panie @Raport Gilmora. Przedstawiłem najnowsze informacje dotyczące postępu programu JSF umieszczone w najnowszym magazynie "Lotnictwo" z lutego 2019r pt. "Joint Strike Fighter: postępy programu JSF w 2018 roku". Coś jeszcze panie Raport Gilmora? Naprawdę program JSF powoli dobiega szczęśliwego końca (choć nie bez problemów) i trzeba się z tym umieć pogodzić. Gdzie panie Raport Gilmora nawet w tym wybiórczo przedstawionym przez media raporcie Pentagonu z tego roku pisze o nadal występujących problemach z "sensor fusion"? Jeżeli takie występują to prosze wskazać, a nie upierać sie przy czymś co zostało już dawno opanowane wraz z wprowadzeniem "patcha" ETB do wersji Block 2B. Wersja oprogramowania Block 3i była już od początku wolna od tego błędu. Naprawdę ile trzeba mieć złej woli aby nadal hejtować program JSF najbardziej zaawansowanego samolotu w historii lotnictwa.

Nalewka ABC
niedziela, 3 marca 2019, 17:47

@abc, rozpoczęto przygotowania do przygotowań do wprowadzenia bloku 4 który to block być może po 22 modyfikacjach pozwoli na używanie uzbrojenia...

Raport Gilmora
niedziela, 3 marca 2019, 02:45

@abc, przeczytalem twoj "komentarz". Troche to zenujace, bo nie napisales nic odnosnie integracji z uzbrojeniem, gotowosci operacyjnej czy niskiej efektywności w wykorzystaniu uzbrojenia powietrze ziemia. Czyli nie poczyniono zadnych postepow. Jedyne co z niego wynika to to, ze F-35 to nadal niedopracowany prototyp. I tyle. A gdzie informacja o tym ze nie ma problemow z "Sensor Fiusion", napisales ze to nieaktualne a twoj komentarz tego nie potwierdza. Pozwole sobie zacytowac zdanie z twojego komentarza. " Jeśli biuro DOT&E wyda pozytywną opinię i nie będzie miało większych zastrzeżeń, jesienią mogłaby się rozpocząć wielkoseryjna produkcja myśliwców F-35". Najwazniejsze sa tu slowa "jesli" i "nie bedzie mialo wiekszych zastrzezen". Czyli to znowu nic pewnego, zwlaszcza znajac fakty, jak do tej pory dotrzymywano terminow. Wiec te twoje wywody o zwyciestwach 15 - 1 na cwiczeniach sa naprawde smieszne i nijak maja sie do rzeczywistosci. Raport pentagonu jest z przelomu stycznia - lutego. To naprawili to wszystko w miesiac? A ty piszesz ze na koniec lata 2019 F-35 bedzie gotowy. Koniec lata to trzeci tydzien wrzesnia wiec zostalo im niecale siedem miesiecy. Wierzysz w cuda? No chyba ze beda produkowac niedopracowana maszyne jak do tej pory. Informacja o wytrzymaniu 24000 godzin podczas testow to tez informacja sprzed kilku lat. Ale czym innym sa testy w warunkach laboratoryjnych a czym innym prawdziwa eksploatacja. Wydaje mi sie ze wkleiles jakies stare informacje z internetu, ale jak mozesz to podaj zrodlo i date opublikowania twoich informacji. @abc, musze przyznac ze twoja determinacja w obronie F-35 jest godna podziwu.

bryxx
sobota, 2 marca 2019, 16:47

Vege su-22 nie manewrował tylko odpalił flary, które zmyliły pocisk. Sami amerykanie to przyznali, możesz nawet na tym portalu o tym poczytać.Przestań się zatem ośmieszać. Doprawdy czego to ludzie nie wymyślą. Zapewne wysłali tam specjalsów odnależli pocisk, cały był i go zbadali i teraz głosem Vege ogłaszaja: zepsuty ci on był. W ramach rękąjmi producent zwróci kasę armii albo wymieni na nowy. Ha hahaha. Ma szczęście ten pilot f-18 że to suchy był bo jakby to mig-21 to pechuńcia by miał.

abc
sobota, 2 marca 2019, 14:30

Jesienią 2019r., Pentagon ma podjąć decyzję o rozpoczęciu wielkoseryjnej produkcji myśliwców F-35/A/B/C. Od tego momentu produkcja roczna samolotów myśliwskich tego typu ma wynieść około 77 egzemplarzy z okresem szczytowym około 2024 roku. W kwietniu 2018 roku zakończyły się ostatnie testy fazy rozwoju i demonstracji systemu SDD programu JSF. Testy ukończono pomyślnie jednakże sześć miesięcy później niż zakładano. Kolejny, ostatni etap fazy SDD programu, czyli wstępne testy i ocena zdolności operacyjnych konstrukcji (IOT&E -Initial Operation Test & Evaluation) rozpoczął się w grudniu 2018r. W samym tylko 2018 roku firma Lockheed Martin dostarczyła odbiorcom 91 samolotów F-35 wszystkich wersji. LM dostarczył dotychczas ogółem około 355 egzemplarzy F-35. Jednakże około 200 z nich wymaga wprowadzenia różnego rodzaju poprawek, modyfikacji i modernizacji. Działania te ujęte w raporcie Pentagonu obejmują wyeliminowania problemów i niedociągnięć technologicznych oraz konstrukcyjnych, które ujawniono podczas testów. Z drugiej strony obejmują też instalację najnowszego pakietu awioniki Block 3F (tzw. pełnego pakietu bojowego) oraz najnowszej wersji oprogramowania dla systemu wymiany danych logistycznych ALIS. W czerwcu 2018r. Lockheed Martin przyznał firmie Raytheon kontrakt na opracowanie nowej wersji systemu DAS (Distributet Aparature System). Przypomnę, że system DAS składa się z sześciu kamer pracujących w podczerwieni rozmieszczonych tak, aby zapewniały pilotowi 360-stopniowy obraz przestrzeni wokół samolotu. Montaż nowego DAS ma rozpocząć się w 2023r. w samolotach piętnastej transzy produkcyjnej. Następnie otrzymają go również myśliwce wprowadzone wcześniej do służby. Nowy DAS będzie dysponował najnowszej generacji technologią elektrooptyczną na podczerwień niestosowaną nigdzie wcześniej. W drugiej połowie 2018r. rozpoczęły się intensywne prace nad rozwiązaniem problemu tzw. zielonej poświaty generowanej przez wyświetlacz nahełmowy (HMDS) hełmu Generation III. Producenci hełmu Gen III testują obecnie zastosowanie w budowie wyświetlacza technologii OLED (Organic LED), czyli diod elektroluminascyjnych. Zmodernizowany hełm ma uzyskać wstępną gotowość operacyjną na początku 2019r., po czym nowa technologia zostanie wdrożona do produkcji. Teraz napiszę o rzekomo kiepskiej wytrzymałości płatowca samolotu o której piszą nieobeznani w temacie powołując się na raport Pentagonu. We wrześniu 2018r. zakończyły się testy zmęczeniowe modelu F-35A prowadzone przez firmę BAE Systems w Brough w Wielkiej Brytanii. Każdy z trzech modeli F-35 ma resurs przewidziany na 8 tyś. godzin. Jednakże podczas testów muszą wytrzymać dwa razy tyle - ekwiwalent 16 tyś. godzin lotu. F-35A przeszedł pomyślnie trzy cykle zmęczeniowe, czyli przetrwał 24 tyś. godzin!!! Testy zmęczeniowe F-35B oraz F-35C prowadzone są przez firmę Lockheed Martin w zakładach w Forth Worth w Teksasie. W 2018r. Pentagon zintensyfikował przygotowania do wdrożenia programu pierwszej kompleksowej modernizacji awioniki i zwiększenia możliwości ofensywnych F-35 nazywanego C2D2 (Continous Capability Devolopment and Delivery). Celem programu C2D2 jest modernizacja awioniki samolotów myśliwskich F-35 do standardu Block 4 oraz zastosowanie podczas niej takich komponentów, które pozwolą na relatywnie łatwe modernizację awioniki w następnych dziesięcioleciach. Aby instalacja pakietu Block 4 była możliwa myśliwiec F-35 musi najpierw przejść około 22 modyfikacji w ramach tzw. odświeżenia technologicznego za standardu TR 2 do standardu TR 3 (Tech Refresh 3). W ramach TR 3 myśliwiec otrzyma między innymi nowy mocniejszy procesor główny, nowe bazy danych, oraz nowy wyświetlacz panoramiczny w kokpicie. Instalacja oraz wstępne testy pakietu Block 4 planowane są w połowie 2019r. Decyzja o rozpoczęciu produkcji pakietu Block4/TR 3 może zapaść już pod koniec 2019r. Pakiet zapewni F-35 nowe możliwości ofensywne, z nowym uzbrojeniem powietrze-powietrze i powietrze-ziemia. Kolejnym ważnym etapem programu JSF są wstępne testy operacyjne i ocena konstrukcji. Testom muszą zostać poddane wszystkie trzy wersje samolotu F-35 z finalną konfiguracja oprogramowania awioniki Block 3F. Pentagon początkowo planował rozpoczęcie IOT&E na połowę września 2018r. Termin ten musiał jednak być przesunięty z powodu oczekiwania na implementację najnowszego oprogramowania awioniki oznaczonej jako 30R0203. Większość myśliwców w tzw. pełnej konfiguracji bojowej Block 3F posiada wersje oprogramowania 30R00. Wersja ta nie pozwala na pełne sprzężenie poligonowych urządzeń telemetrycznych z samolotem, a tym samym na skuteczne testy myśliwca, w sytuacji użycia uzbrojenia powietrze-powietrze, powietrze-ziemia oraz walki elektronicznej. Dopiero 2 października, po zainstalowaniu oprogramowania, wydano zgodę na rozpoczęcie fazy IOT&E. Formalnie rozpoczęła się ona 5 grudnia 2018r. Do testów wyznaczono siedem myśliwców F-35/A/B/C oraz tzw. połączony zespół JOTT (JSF Operaction Test Team) składający się z 10 pilotów, 145 techników oraz 11 inżynierów. Zaplanowano ponad 30 misji obejmujących m.in. takie aspekty działań operacyjnych jak: ofensywne i defensywne zwalczanie zagrożeń powietrznych (OCA i DCA), eliminacja naziemnych systemów obrony przeciwlotniczej (SEAD) czy zwalczanie celów powierzchniowych. Faza IOT&E ma zakończyć się pod koniec lata 2019 roku. Jeśli biuro DOT&E wyda pozytywną opinię i nie będzie miało większych zastrzeżeń, jesienią mogłaby się rozpocząć wielkoseryjna produkcja myśliwców F-35. Ubiegły rok panowie okazał się przełomowym dla programy JSF i żadne raporty Pentagonu nie umniejszą wysiłku konstruktorów i niesamowitego wręcz postępu w programie JSF.

Vege
sobota, 2 marca 2019, 13:03

@Obalaczmitow Nos concorda nagrzewał się do ponad 200 stopni - chyba Farenechaita. Przy prędkości max (liczbie Ma~2.2) to było w okolicach 150 stopni Celsjusza, przy prędkości przelotowej było to poniżej 130 stopni - ówczesne stopy aluminium uplastyczniały się powyżej 200 stopni Celsjusza. Przyjacielu kompozyty to nie tylko połączenie włókien borowych, węglowych, szklanych czy aramidowych z żywicą epoksydową czy poliestrową - to wszelkiej maści połączenia metal- ceramika, polimer-ceramika, termo-przewodzące termoplasty itd. Na element metalowy możesz plazmowo nakładać powierzenie ceramiczne - zadanie domowe - zapoznaj się i zrozum co to jest kompozyt. "tarcie to tarcie nie da się zoptymalizować skrzydła względem tarcia", a torpeda porusza się w wodzie i wg Ciebie musi trzeć o cząsteczki wody, ale popatrz ktoś stworzył torpedę kawitacyjną która porusza się w "bąblu" gazu ... w uproszczeniu dynamika gazów i cieczy podlega tym samym prawom fizyki (ściśliwości "trochę" różne), tak więc czy dalej uważasz że nie można tak zoptymalizować aerodynamiki układu aby pewne jego części poruszały się w obszarze niższego ciśnienia czyli tam gdzie cząsteczek powietrza jest znacząco mniej ? "a wloty z boku to dramat przy manewrach a ich niewielka powierzchnia ogranicza dostęp powietrza do silnika , szczególnie przy prędkościach poddźwiękowych" - jakimś cudem F-22 zachowuje manewrowość przy kątach natarcia 60 stopni i prędkościach poniżej 100 węzłów i silniki mu się nie dławią ... może nie wie, że ma dramat z umiejscowieniem wlotów powietrza ... . "No niestety jak chcesz schować silnik i uzbrojenie w kadłubie to musi być szeroki i wysoki" - a silniki w gondolach i uzbrojenia na podwieszeniach to tak w ogóle nie generują oporów, nie interferują z aerodynamiką płatowca - akurat z punktu widzenie aerodynamiki to umieszczenie podwieszeń wewnątrz kadłuba poprawia aerodynamikę układu - patrz konforemne zasobniki albo zbiorniki paliwa, albo nasz PZL - 37 z komorami w kadłubie i skrzydłach, a nie na zewnętrznych podwieszeniach.

Obalaczmitow
sobota, 2 marca 2019, 00:40

@vege większych bzdur nie czytałem - tarcie to tarcie nie da się zoptymalizować skrzydła względem tarcia, cząsteczki musza trzeć o powierzchnie inaczej się nie da. Nos conkorda nagrzewał się do ponad 200 stopni. Co do ceramiki to nie to samo co kompozyty i całkiem inna jest jej plastyczność. Ceramika wytrzyma większa temperaturę ale jest cięższa od kompozytu i nie daje się tak łatwo kształtować jak aluminium czy kompozyt. Szkoda tych banialuk dalej komentować. No niestety jak chcesz schować silnik i uzbrojenie w kadłubie to musi być szeroki i wysoki a wloty z boku to dramat przy manewrach a ich niewielka powierzchnia ogranicza dostęp powietrza do silnika , szczególnie przy prędkościach poddźwiękowych , i dlatego yf-23 miał wloty jak su-57 - wiec znowu wiedza z wiki bez zrozumienia.

Vege
piątek, 1 marca 2019, 16:44

@obalaczmitow "najpierw czytaj później pisz" - no właśnie - gradient temperatury na krawędziach natarcia concorde to od 90 do niecałych 130 stopni Celsjusza przy długotrwałym locie prędkościami odpowiadającymi liczbie Ma>2. Dla promu kosmicznego to nie prawie 1000 ale prawie 1500. Akurat z kompozytami jest mniejszy problem niż metalami (szczególnie z kompozytami ceramicznymi) - mniejsza rozszerzalność cieplna. Doczytaj przyjacielu co to w ogóle jest szeroko pojęty kompozyt. Dalej w YF 23 układ był tak aerodynamicznie dopracowany, że przy prędkościach odpowiadających liczbie Ma1,25 - 1,6 (w zakresie super cruise) skrzydło praktycznie "ślizgało" się na krawędzi fali uderzeniowej minimalizując nagrzewanie się poszycia od tarcia o powietrze - nie no faktycznie wszystkie s-ty stealth to obowiązkowo aerodynamika bloku betonu zoptymalizowana pod loty poddźwiękowe

Vege
piątek, 1 marca 2019, 15:32

@Bryxx Aim 9x w ogóle nie podjął śladu celu - podejrzewana jest awaria głowicy. Z tego co wyczytałem to w ogóle Su nie musiał manewrować :). W każdym bądź razie Su został zestrzelony AIM 120.

bryxx
piątek, 1 marca 2019, 12:01

Vege oczywiście dlatego su-22 wymanewrował cud miód rakiete że ta miała awarie. Czego to ludzie nie wymyślą. Ta awaria to co ? Strefa śmierci jej padła? hahahahahahaha

obalaczmitow
piątek, 1 marca 2019, 00:01

Poczytaj do ilu nagrzewała się powłoka concorda i dlaczego tu160 jest malowany na biało - najpierw czytaj później pisz. Prom rozgrzewał się do prawie 1000 stopni stąd potrzebne były płytki ceramiczne - które zresztą były przyczyną katastrofy - najpierw czytanie i nauka fizyki - później pisanie

Vege
czwartek, 28 lutego 2019, 19:43

@obalaczmitow "Do tego powłoka przy prędkościach ponaddźwiękowych rozgrzewa się do kiluset stopni" ... panie obalacz - toż to prawie jak w promie kosmicznym przy powrocie w atmosferę albo w SR-71. Ta rewelacja o F-18 vs Su-22 to skąd, bo z tego co czytałem to amerykanie sami potwierdzili awarię aim-9x ciężko mówić o ledwo, ledwo ...

obalaczmitow
czwartek, 28 lutego 2019, 17:44

A wiekowy mig-21 z radarem z lat 70 zdjął F16C IV generacji - to dopiero pocieszne i to realnym konflikcie a nie na red flagach gdzie strzela się ? no czym? ano strzela się elektronicznie - czyli udaje się że się strzela - czyli to takie " udawane" zestrzelenia. A jak się okazało w Syrii to F18 ledwo dał radę wiekowemu su-22 bez radaru i bez możliwości obrony o manewrowości krowy. Davien o RCS pojęcia nie masz - bo RCS pod kątem 90 stopni i 45 stopni może różnić się nawet 10 krotnie i więcej - a zmniejszenie RCS 100 x daje zmniejszenie wykrycia tylko niecałe 3 razy i to wynika z równania radarowego a nie waszej magii. Strzelanie do samolotu manewrującego /czyli myśliwca/ ze 100+km to strzelanie na wiwat i tyle -już powtarzałem to setki razy /chyba gotowca muszę sobie napisać i wklejać/ - w żadnym dotychczasowym posciku pow-pow nie ma systemu śledzenia celu zdolnego namierzyć go z więcej niż 20 km - więc do tego czasu cel musi być podświetolny radarem nosiciela - o czym każdy cel, czyli samolot z systemem ostrzegania o opromieniowaniu wiązką radaru dowie się od razu. W takim wypadku ma możliwość zakłócania pocisku, transmisji danych czy radaru samolotu atakującego - i do tego w przypadku wysokomanewrowego samolotu ma możliwość zerwania się ze wiązki opromieniowania czy też wysokoenergetycznego manewru w celu zgubienia pocisku. Każdy pocisk pow-pow ma określoną ilość paliwa a tym samym energię którą może uzyskać - i te wasze NEZ-y o tkórych pojęcia nie macie czy zasięgi dotyczą sytuacji optymalnej - czyli namierzenia i odpalenia pocisku na największej możliwej wysokości i prędkości nosiciela - w realnym konflikice z przeciwnikem posiadającym OPL nikt o zdrowych zmysłach nie będzie latał bardzo wysoko - bo staje się super celem do wykrycia daleko zanim wejdzie w zasięg skutecznego rażenia broni - jak obniży pułap to te zasięgi pocisków pow-pow spadają drastycznie , bo rośnie opór powietrza i spada maksymalna prędkość samolotu - dla "znafcoof" coś co leci 2 Ma na 11 tys metrów NIGDY nie poleci 2 Ma na 1 tys metrów. Samolot w przeciwieństwie do pocisku ma więcej paliwa , więc może nabierać wysokość i zmieniać kierunek ruchu - a tym samym pocisk, który go śledzi traci energię z każdym manerwem i jego szansa trafienia spada drastycznie. I za chwilę walka przenosi się na bliskie odległości czyli 10-30 km gdzie F35 ze zwrotnością krowy może zostać zdjęty przez prostego miga 21. Reszty banialuk nie chce mi się komentować bo i po co. Red flag to dęte ustawiane walki "na niby" bo strzelanie elektroniczne to strzelanie "na niby" i do rzeczywistości ma się jak elektroniczne łowienie ryb do prawdziwego. Stealth to specyficzny kadłub o dużym oporze - bo inaczej nie da się tego zaprojektować - a duży opór to duże spalanie paliwa i koszmarna manewrowość. Dlatego F117, B2 są poddźwiękowe - bo inaczej się nie da, a F35 i F22 naddźwiękowe są tylko z nazwy i dla spełnienia wymogu przetargu - bo to dane katalogowe -czyli te 1,7 Ma i 2+Ma/f22/ uzyskiwane są na najwyższym możliwym pułapie i przez krótki czas - bo ilość paliwa jaką spalają wtedy nie pozwala na nic poza natychmiastowym powrotem na lotnisko. To tak jakby kazać ciężarówce jechać 200 km/h po autostradzie - oczywiście jest to możliwe. F35B jest z nazwy samolotem pionowego startu - bo może to wykonać TYLKO bez uzbrojenia i przepala przy tym tak ogromne ilości paliwa , że poza filmikami w necie za chwilę musi lądować z powodu braku paliwa. Do tego powłoka przy prędkościach ponaddźwiękowych rozgrzewa się do kiluset stopni - i to jest problem dla pokrycia / a szczególnie kompozytów/, więc lot z prędkością ponaddźwiękową i w gęstych warstwach atmosfery /czyli nisko/ w zasadzie niszczy całe pokrycie a samolot w IR świeci jak latarnia - i tak można długo i długo tylko po co? @abc wklei ulotki ze strony już

Raport Gilmora
czwartek, 28 lutego 2019, 16:27

@abc, ale chyba ta niska efektywność w wykorzystaniu uzbrojenia i ta niska gotowość operacyjna muszą z czegoś wynikać, może właśnie z problemów z elektroniką. Podobnie, nie ma informacji odnośnie integracji nowych typów uzbrojenia w komorach wewnętrznych, czyli w tej materii pewnie też nie dokonano żadnych postępów. Zawsze trąbiono sukces, choćby po odpaleniu AMRAMMa Twoje rewelację z Red Flag można porównać do ruskiej propagandy dotyczącej czołgu T-14 Armata, który niby jest i nie ma odpowiedników na świecie, ale tak naprawdę to go nie ma, a który jest jest tak efektywny jak pięć najnowocześniejszych czołgów zachodnich.

abc
czwartek, 28 lutego 2019, 12:22

@Raport Gilmora. Raport Patricka Shanahana oceniający program F-35 za 2018r. wskazuje jako główne problemy niską gotowość operacyjną, niezadowalającą precyzję uzbrojenia powietrze-ziemia, a przede wszystkim niemal czterokrotnie mniejsza od zakładanej żywotność maszyn F-35B służących US Marines. Ani słowa o nadal występujących problemach z elektroniką i chaosie informatycznym "sensor fusion" jak raczył napisać pan Tankowiec. Ten problem zostal usunięty wraz z poprawioną wersją oprogramowania Block 3i. Nie będę po raz kolejny pisał o fazie rozwojowo-demonstracyjnej samolotu i usterkach które jak najbardziej mają prawo wtedy wystąpić, a niektórzy tworzyć tendencyjne raporty pod kierownictwem "człowieka z Boeinga" - "śmiertelnego" wroga Lockheeda Martina. Rzeczywiście najważniejszy problem Pentagonu to brak gotowości 80% i skrócona żywotność płatowca do 2100h zamiast 8000h wczesnej partii produkcyjnej wersji skróconego startu i pionowego lądowania F-35B, wykorzystywanych przez US Marine Corps - żenada. Pewnie dowódcy amerykańskich jednostek Marine Corps spać nie mogą. Gdyby jakieś problemy nie występowały do których zawsze można się doczepić to niepotrzebne byłyby wszelkie programy testów i prób mających na celu takie usterki wychwycić i je wyeliminować aby w produkcie finalnym już się nie pojawiły. Dotyczy to wszystkich nowych konstrukcji powstajacych choćby w Rosji czy Chinach. Jeżeli ktoś uważa, że jest inaczej i tam wszystko idzie jak z płatka to powinien zmienić zainteresowania.

Raport Gilmora
czwartek, 28 lutego 2019, 05:44

@abc, przejrzałem raport Gilmora. Strasznie dużo tych poważnych niedoróbek. Mógłbym tu wkleić cały raport ale pewnie nikt tego nie opublikuje ani nie przeczyta. Nie wierze, że to zostało naprawione w dwa lata, bo ten raport jest z Marca 2017 roku. Napisz jakie jest twoje źródło, mówiące o tym, że te bardzo poważne usterki zostały usunięte. Bo sam stwierdziłeś w swoim wcześniejszym komentarzu że to już nie aktualne. Czyli podziel się źródłem swoich informacji. Krytyczny raport pentagonu jest z tego roku, czyli coś dalej nie halo z F-35.

Rozkminiacz
czwartek, 28 lutego 2019, 00:21

Powiedział mu przez radio :-). Dobre. Czytałem tą historię na theavionist. Ale abc, ja to jest z tym co krytykował pentagon? Bo nie odpowiedziałeś na to wcześniej zadane pytanie. Nie odpowiedziałeś jaki jest postęp z integracją uzbrojenia.

bryxx
środa, 27 lutego 2019, 16:49

abc tego typu zachwalanie przypomina jak to kiedyś ruskie t-90 zachwalali. Jak to w czasie jakiś tam pokazów na poligonie wsadzili dziewczynę do czołgu i pokazali jak sie strzela a ona po chwili zniszczyła przeciwnika .hahahaha .(tekst do znalezienia bez problemu w sieci) Już do tego typu narracji muszą się uciekać aby zachwalać swój wytwór? Ciekawe to.

Vege
środa, 27 lutego 2019, 14:53

Davien Legion POD - kolejne rozwinięcie Snipera - tym razem z AN/ASG-34 IRST21:). Dobra - mówienie o zmniejszaniu EGT w przypadku P&W F119 i F-22 to taki trochę eufemizm - prostokątny przekrój dyszy znamienniejsza kąt widoczności gorących gazów i tylko (albo aż - o minusach takiego rozwiązania ze można ze 3 doktoraty napisać :)) tyle, w przypadku F-35 to mamy osłonięcie dyszy elementami usterzenia - ergo ciężko mówić o jakimkolwiek systemowym chłodzeniu EGT - jeszcze raz to nie są F-117 / B2 / YF-23 :) . Generalnie każdy radar AESA ma mniejsze lub większe możliwości działania jako system zakłócający :). Co do możliwości rozwoju EF2000 - znowu się do samurajów odwołam - porównaj sobie F-2 z F-16 block 40 (nie piszę o cenie ;), w tym sygnaturę radarową :). Co do dział laserowych to na razie działało to tylko na Boeingu 747 :), raczej szybciej jakichś systemów mikrofalowych bym się spodziewał ... . Davien - jak w F-35 wszystko będzie banglać jak LM to opisuje to faktycznie będzie jeden z topowych s-tów wielozadaniowych :)

abc
środa, 27 lutego 2019, 14:18

Panie @Magister. W tym roku na Red Flag w Nellis Air Force Base wzięło udział 12 samolotów F-35 z 13 pilotami którzy nigdy nie brali udziału w Red Flag i 4 w ogóle bez doświadczenia a jednak ich F-35 dosłownie "roztrzelało" przeciwników 4 generacji. Cytat znaleziony w necie: "I've never seen anything like it before," says Colonel Joshua Wood, 388th Operations Group commander. "This is not a mission you want a young pilot flying in. My wingman was a brand new F-35A pilot, seven or eight flights out of training. He gets on the radio and tells an experienced, 3,000-hour pilot in a very capable fourth-generation aircraft. 'Hey bud, you need to turn around. You're about to die. There's a threat off your nose.'" The Air Force says the pilot in question scored four "kills" during the hour-long fight." Tłumacząc na polski ten tekst brzmi to tak: "Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś podobnego” – mówi pułkownik Joshua Wood, 388 dowódca grupy operacyjnej. "To nie jest misja, w którą chcesz lecieć będąc młodym pilotem. Moim skrzydłowym był zupełnie nowy pilot F-35A po siedmiu lub ośmiu lotach bez szkolenia, który korzysta z radia i mówi doświadczonemu, 3000-godzinnemu pilotowi: „Hej, kolego, musisz się odwrócić, zaraz umrzesz. Siły Powietrzne twierdzą, że dany pilot uzyskal cztery "zestrzelenia" podczas godzinnej walki." F-35 coraz bardziej dojrzewa i staje się coraz bardziej zabójczy.

fdg
środa, 27 lutego 2019, 10:20

Po dzisiejszych zestrzeleniach dokonanych przez Pakistańskie F-16C Indie raczej zdecydują się na zakup tej maszyny. Swoją drogą ciekawe, że w Kaszmirze nie było ani SU-30 ani Rafael.

Magister.
środa, 27 lutego 2019, 00:00

@abc, ale to już było... A świstak siedzi i zawija w te sreberka... Twoje samozaparcie w obroni F-35 jest godne podziwu. Tak sobie pomyślałem, jak by Ci musiało być głupio, gdyby faktycznie okazało się że F-35 nie jest taki jak go reklamujesz. Myślałeś kiedyś o tym?

Davien
wtorek, 26 lutego 2019, 23:03

Vege, to po kolei: akurat RCS daje dość dobre pojecie o przezywalności maszyny kontra radar przeciwnika a fakt że RCS jest rózne dla róznej pozycji samolotu względem radaru nie zmienia faktu ze w nowoczesnych maszynach nie sa to jakieś gigantyczne róznice. A co do widma termicznego to znowu odwołam sie do ładnych cwiczeń EF-2000 vs F-22 gdzie okazało się że najnowsze IRST Eurofightera, w ogóle wykrywa ze jest tam gdzieś F-22 z 50km a z niecałych 30 dopiero uzyskiwał Ef-2000 mozliwość sledzenia wiec jak widac chyba chłodzenie spalin w silniku F119 działa jak powinno W drugą strone EF swieci się dla IRST F-22 czy F-35 jak choinka na święta F-117 czy B-2 to dosyc ekstremalne przypadki, jeden to pierwszy stealth na swiecie optypalizowany pod predkości poddżwiekowe, drugi to ekstremalny przypadek bombowca w technologii stealth mający te parametry na poziomie F-22. F-35 ma choroby wieku dzieciecego, kzdy samolot je ma, co nie zmienia faktu że maszyna jest obecnie jednym z najlepszych mysliwców wielozadaniowych swiata, natomiast co do zakłócania EF-2000 to własnie radar APG-81 pracuje tez jako system zagłuszajacy. Meteor owszem może się kierowac na zródło zakłóceń, podobnie jak AMRAAM, tyle że dotyczyło to klasycznych stacji , jak by było z radarem nie wiadomo. Dalej co do rozwoju EF-2000 , istotnie ma jeszcze potencjał, ale to dalej będzie maszyna gen 4+ a co do tego systemu co piszesz to zobaczymy, F-35 ma dostac działko laserowe w przyszłości, a juz obecnie jego radar może robic to co ten zestaw dla EF-2000,co juz udowodnił w Syrii załatwiajac elektronicznie rosyjskie systemy OPL. O LEGION POD się nie wypowiem bo akurat tego systemu nie znam

sojer
wtorek, 26 lutego 2019, 21:34

Tia, nazwijmy to MiG-35, bo MiG-29 są już wiekowe.

Dżesika
wtorek, 26 lutego 2019, 20:08

@Yougol, piękny bo amerykański!

Yugol
wtorek, 26 lutego 2019, 19:55

No noo jaki piękny ten F-21 załadowany niczym świąteczna choinka i jeszcze w dzidę go dozbroili.

Vege
wtorek, 26 lutego 2019, 17:52

Tak sobie poczytałem burzliwą dyskusję pomiędzy Davienem i Tankowcem i tak się zastanawiam ... . Z tego co pamiętam w EF 2000 dopiero połączenie "Pirata" z zasobnikiem (chyba suprer sniper pod ale mogę się mylić) dawało spektakularne efekty pasywnego śledzenia celów. Z drugiej strony wg. amerykanów LEGION POD ma umożliwić wykrycie samolotów stealth nawet z 120 km (pewnie w optymalnych warunkach, ale i tak 120 km na pasywnym systemie robi wrażenie). Z drugiej strony Davien - RCS to nie jest jakiś żaden ostateczny wskaźnik wykrywalności / przeżywalności (swego czasu było głośno o zmianach właściwości pokrycia RAM w zależności do wilgotności :)), pozostaje jeszcze widmo termiczne (F-35 czy F-22 to nie F-117, B-2, a tym bardziej YF-23 gdzie aerodynamika była optymalizowana pod tym kontem). Davien - tekst o F-35 zakłócającym systemy EF 2000 - mistrzostwo świata - tylko średni pomysł w przypadku s-tu uzbrojonego w meteora który z kolei jest opracowany pod katem walki w środowisku WRE i może się kierować na źródło zakłóceń :), a swoją drogą to w F-3 jest zapowiadane coś o nazwie Multifunction RF Sensor - radar, ECM / ESM i broń mikrofalowa w jednym - w warunkach o których piszesz to ostatnia funkcjonalność zrobiła by robotę :). Davien - jeszcze w marcu 2018 F-35 wytykano bardzo dużo problemów wieku dziecięcego, a EF 2000 ma wbrew pozorom jeszcze sporo potencjału do modernizacji :)

abc
wtorek, 26 lutego 2019, 17:50

Panie Tankowiec... F-21/F-16 to jeżeli nie najnowocześniejszy to jeden z najnowocześniejszych myśliwców świata czwartej generacji i nikt nie powinien mieć co do tego wątpliwości. To niezwykle udana konstrukcja i gadanie że pochodzi z lat 70'tych nie zmienia faktu, że samolot ten wyprzedził swoją epokę. F-16 to jedna z najbardziej udanych projektów lotniczych w historii lotnictwa myśliwskiego wbrew temu co piszesz panie "ekspercie" forumowy. Po raz pierwszy wprowadzono na nim aktywny układ sterowania, pasmowe skrzydło, zastosowano nowoczesny wówczas napęd silnikiem dwuprzepływowym. Mimo, że konstrukcja F-16 pochodzi z końca lat 70., to z tamtym okresem ten nieustannie modernizowany samolot łączy właściwie tylko nazwa. Silnik, systemy sterowania, nawigacji czy uzbrojenia, w które samolot ten jest wyposażony, to najnowsza współczesna technologia, jaką dysponują dziś całkowicie skomputeryzowane współczesne samoloty bojowe. Według Lockheed Martina konstrukcja F-16 okazała się ponadczasowa z wielu powodów. Po pierwsze nowatorska jak na tamte czasy struktura samolotu, właściwości aerodynamiczne, nowatorskie „elektryczne” sterowanie lotem, wysoko zintegrowana awionika oraz ergonomia kabiny stały się wyznacznikiem i standardem również dla myśliwców produkowanych przez konkurencję. To samolot o ogromnym potencjale zwalczania celów powietrznych i naziemnych. F-16 w ciągu całej służby w siłach powietrznych nie został nigdy pokonany w powietrzu przez inny samolot. Eurofighter? Zapytaj naszych pilotów F-16 Jastrząb ile razy złoili skórę EF-2000 (niemickim, hiszpańskim, włoskim)... Bardzo się zdziwisz. Zresztą nie tylko nasi piloci. Ciekawostka z ćwiczeń Izmir Air Show 2011 w Turcji z okazji 100-lecia Tureckich Sił powietrznych. W tych międzynarodowych ćwiczeniach w Turcji Anatolian Eagle wzięli udział miedzy innymi piloci z Turcji, Pakistanu, Izraela, Arabii Saudyjskiej i Wielkiej Brytanii. Jednym z elementów manewrów były symulowane walki powietrzne z widocznością przeciwnika i bez widoczności. Los chciał, że w manewrowej walce stanęły naprzeciwko siebie 1 na 1 pakistański F-16C i brytyjski Typhoon. Według umieszczonej na oficjalnej stronie Pakistańskich Sił Powietrznych relacji anonimowego pilota, w każdym z trzech starć F-16 był górą i posyłał EF-2000 na ziemię. Pisały o tym także brytyjskie media... Piloci EF-2000 przeżyli niemały szok jak pisał pakistański pilot F-16. Dlatego panie ekspert F-35 vs EF-2000 to rzeczywiście Eurofighter (jak każdy samolot 4 generacji) robi za duży, ruchomy cel niezdolny do wykrycia swojego przeciwnika, F-35 dysponuje nieporównywalnie większymi możliwościami niż F-16 dlatego nie zmienisz rzeczywistości. Cytat z kolegi: "Słowa hinduskiego oficjela to stara spiewka i znowu musiałeś wklej i zacytować coś starego. Chyba w artykule, jest napisane że "Wśród decydentów w New Delhi pokutuje przekonanie, że F-16, nawet w wersji F-16IN czy F-16 Block 70, to nadal stary samolot z lat 70-tych ubiegłego wieku". Panie Tankowiec... Hindusi zmienili zdanie o F-16 bo teraz chcą F-35 na co USA się nie zgadza. Rozumiesz to? Jest to zwykły wybieg aby zmiękczyć USA do wyrażenia zgody na sprzedaż F-35. Indyjscy wojskowi po zapoznaniu się z F-35 zrezygnowali z dalszej współpracy z Rosją w sprawie FGFA. Cyt: "(...) samolot opracowywany w programie FGFA, oparty o prototyp T-50 rosyjskiego samolotu Su-57, miał - zdaniem indyjskich wojskowych - nie spełniać zakładanych wymogów dotyczących "niewidzialności" i pola powierzchni przekroju poprzecznego, znacząco odbiegając w tym względzie od myśliwca F-35." - pisze defence24.pl. Według indyjskiego dowództwa rosyjska konstrukcja nie spełniła oczekiwanych wymagań i nie będzie miała podobnych zdolności jak amerykański samolot F-35 Lightning II w wielu obszarach w tym awioniki i silników. Sprawa rezygnacji ze współpracy z Rosją nad FGFA którego konstrukcja została oparta o T-50 to jeden z najbardziej jaskrawych przykładów dystansu technologicznego jakie dzieli rosyjski PAK-FA do F-35. Po analizie możliwości Su-57 i F-35, w Indiach zrozumieli, że rosyjska konstrukcja nie ma czego szukać w powietrzu z F-35. Dlatego z niego zrezygnowali i skierowali zainteresowanie w stronę Lightninga II. To jest fakt niezaprzeczalny. Panie Tankowiec... nie manipuluj tutaj faktami gdyż podany przez Ciebie cytat: "Ineffective as a fighter, ineffective as close air support platform, ineffective as an interdiction bomber, Navy's F-35 unsuitable for carrier operations" pochodzi z raportu Michaela Gilmore'a z marca 2017r. Teraz mamy koniec lutego 2019r., jakbyś nie zauważył więc Twoje uwagi o F-35 są nieaktualne. W tym roku planuje się wprowadzenie wersji Block 3F i zakończenie prac rozwojowo-demonstracyjnych SDD (System Devolopment and Demonstration) oraz zainicjowaniem etapu IOT&E (Initial Operational Test & Evaluation), czyli testów zdolności operacyjnej i doskonalenia myśliwca. Pozytywne zakończenie IOT&E ma pozwolić na przejście Lockheedowi z etapu LRIP do fazy produkcji pełnoskalowej FRP i zakończenie programu JSF. Od 2021r. planuje się uzyskać na F-35A całkowita zdolność bojową wraz z oprogramowaniem block 4 który pozwoli otrzymać 80 nowych zdolności oraz przystosować 17 kolejnych typów uzbrojenia w tym europejskie Meteory i pociski ASRAAM. Wtedy porozmawiamy panie Tankowiec... W każdym razie zespół sensorów F-35 w tym radar AESA to szczyt technologii w elektronice. Cytat na potwierdzenie moich słów z Def24.pl: "O możliwościach samolotu decydują przede wszystkim jego sensory i zastosowana elektronika. A więc radar AN/APG-81 z aktywną anteną typu AESA, system optoelektroniczny AN/AAQ-40 EOTS, system walki elektronicznej AN/ASQ-239 Barracuda, system ochrony dookólnej AN/AAQ-37 DAS, układ integracji z sieciocentrycznym otoczeniem AN/ASQ-242 CNI, centralny komputer CNI oraz hełm pilota HMDS (obecnie Gen2 a z czasem Gen3). Są to przełomowe technologie, które w połączeniu z silnikiem F135, systemy pozbywania się ciepła z elektroniki samolotu wykorzystującym paliwo czy materiałami absorbującymi fale radiowe dają dużą przewagę maszynie na polu walki". Koniec cytatu. Jaki chaos informacyjny z "sensor fusion" panie Tankowiec? To już przeszłość, nieaktualne. Wszystko wynikało z niedopracowania oprogramowania sterującego tymi zintegrowanymi sensorami. Warto zaznaczyć, że aby ta cała awionika spełniła swoje zadanie, wymagane było napisanie 8,6 mln linii kodu oprogramowania. Skuteczność samolotu potwierdzają liczne ćwiczenia. David Cenciotti w artykule "F-15E Strike Eagles unable to shoot down the F-35s in 8 dogfights during simulated deployment" pisze: "...considered that the F-15Es were probably equipped with the AN/APG-82 AESA radar and the Sniper ATP (Advanced Targeting Pod) , the fact that the Strike Eagles performing DCA (Defensive Counter Air) were not able to “find” and/or “engage” the almost-IOC F-35s can be considered a huge achievement for the pricey , troubled 5th generation multirole combat plane." Koniec cytatu. F-15E wyposażone w radar AESA AN/APG-82 i Sniper ATP wykonujące misje w ramach DCA (Defensive Counter Air) nie mogły w ogóle odnaleźć w powietrzu F-35. Z kolei inne źródło podaje: "Through these flights the F-35s were challenged by F-15E aggressors, but the F-35s managed to complete all their missions with zero losses. The missions included Offensive Counter-Air (OCA), Air Interdiction (AI), Suppression of Enemy Air Defense (SEAD), Defensive Counter-Air (DCA) and Close Air Support (CAS)". Wynika więc z tego, że w tym teście siedem F-35 dokonały całkowitej demolki celów naziemnych i ich powietrznych obrońców zwyciężając w powietrznym starciu z F-15E 8:0. To jeszcze na tym nie koniec... Uzbrojone w 16 bomb sterowanych laserem GBU-12 ich zadaniem była likwidacja systemów obrony przeciwlotniczej. Scenariusz opracowano tak, że obrońcy mieli za zadanie namierzyć wykonujących misje SEAD samoloty F-35, a piloci Lightningów odpowiednio przeciwdziałać zagrożeniom i zniszczyć bombami stanowiska obrony. Okazało się tymczasem, że nikt na ziemi nie jest w stanie ich namierzyć. Żeby dało się przeprowadzić ćwiczenia, myśliwce musiały włączyć transpondery. Możliwości samolotu ujawniły się w czasie Red Flag 17-1. F-35 zwyciężyły w walkach powietrznych z samolotami wroga 15 do 1 pomimo ogromnej przewagi liczebnej przeciwników. F-35A na tych ćwiczeniach potwierdził wyjątkowe możliwości bojowe i nie da się tego zaprzeczyć, wypisując brednie o "ustawce" tak prestiżowych, międzynarodowych ćwiczeń jak Red Flag. Przede wszystkim znakomite możliwości pilota z zakresu świadomości sytuacyjnej, możliwość współpracy w sieci z innymi statkami powietrznymi jak EA-18E Growler i RC-135 Rivet Joint za pomocą łączy danych oraz samolotami starszej generacji F-16 które uzupełniały formację "niebieskich". F-35 potwierdził przede wszystkim ogromne możliwości w misjach przełamywania obrony przeciwlotniczej przez co po raz pierwszy w historii Red Flag zrezygnowano z użycia pocisków manewrujących. F-22 i F-35 współdziałając ze sobą w sieci wymiatały przeciwników eliminując najpoważniejsze zagrożenia. Na Red Flag F-35 zmierzyły się z samolotami F-16, oraz F-15C/E wyposażonymi w nowoczesne systemy do wykrywania i identyfikacji celi. Red Flag z samego założenia nie są prostymi ćwiczeniami. F-35 wraz z F-22 i F-16 tworzyły drużynę "niebieskich" (wspomaganych przez EA-18E Growler i RC-135), zaś drużynę czerwonych obok F-16C Block 32 reprezentowały inne biorące udział z ćwiczeniach formacje jak F-18, Eurofighter czy F-15 wyposażone w nowoczesne systemy wykrywania jak radary AESA, systemy IRST i nowoczesne systemy WRE. Inaczej trudno byłoby twierdzić o dużej skali trudności dla Lightninga II jak podają niezależne źródła. Te wszystkie konstrukcje w tym Eurofightery były tylko tłem dla myśliwców 5. generacji F-22 i F-35. Ćwiczenia coraz bardziej potwierdzają to co przewidywali eksperci. F-35 nie będzie miał godnego przeciwnika w powietrzu i na ziemi. Tym sposobem potwierdzają się analizy z których jasno wynika, że F-35 będzie dysponował takimi możliwościami bojowymi które są niedostępne dla obecnie używanych samolotów generacji czwartej.

De Retour
wtorek, 26 lutego 2019, 13:05

Ciekawe jest, że do ataku na terytorium Pakistanu, tej nocy, z przekroczeniem granicy, Indie wybrały Mirage 2000.

GB
wtorek, 26 lutego 2019, 10:50

Tankowiec opalany oparami benzyny :-) Cytuję: "@GB nie uparlem się na SU. Chyba pisałem ze najlepszy jest Rafale. Z punktu widzenia hindusow SU ma przewagę na "F-21". Jedyną przewagę jaką ma Su nad F-16/21 jest to, że Su jest już produkowany w Indiach, choć Hindusi i tak mieli problemy z terminową dostawą części zamiennych do nich. Ale Amerykanie obiecują, że F-16 będzie produkowany w Indiach. Same Su-30MKI zresztą trapią różne usterki – np. z fotelami wyrzucanymi, co ma znaczenie o tyle, że przykładowo w latach 2013-2014 rozbiły się 3 Su-30MKI. Był nawet przypadek, w którym doszło do automatycznego wystrzelania foteli w trakcie kołującego do startu Su-30MKI. Dane za 2014 rok wskazują, że zaledwie 50% Su-30MKI było zdolnych do lotu (ze 172 maszyn). Co do uzbrojenia jeszcze to generalnie rakiety powietrze-powietrze R-77 są wadliwe. Cytuję „O nadzwyczajnej wadliwości rosyjskich pocisków mówi raport CAG (Comptroller and Auditor General) na temat uzbrojenia indyjskich wojsk lotniczych. Część z R-77 okazała się wadliwa już w czasie testów laboratoryjnych, inne nie trafiały w cel w czasie prób poligonowych. Chodzi o pociski dysponujące jeszcze resursem fabrycznym.” Hindusi określili, że nawet 50% R-77 jest do niczego. Sugeruję jednak poważnie zastanowić się czy Su-30MKI ma przewagę nad F-16/21.

Tankowiec...
wtorek, 26 lutego 2019, 05:21

@abc, Przyznaje sie do pomylki odnosnie IRST w F-16 70/72, sprawdzilem i zorientowalem sie dosc szybki, ale ciagnelem temat zeby miec beke z @daviena. Zasugerowalem sie tym, ze nie ma ani jednej wzmianki na ten temat na stronie Lockheeda. Zreszta ostatnio nie interesowalem sie szczegolnie F-16, poniewaz jest to konstrukcja juz schylkowa. Jakim radarem dysponuje F-16 70/72 czy silnikiem to akurat wiedzialem, bo to jest wyszczegolnione na stronie producenta, wiedz juz nie badz taki zarozumialy, bo twoja wiedza raczej nie przekracza poza wklejanie, ale wygodnych tylko dla ciebie, tekstow z internetu, co zostalo ci udowodnione przy okazji dyskusji o No Escape Zone, gdzie na koncu, po nawklejaniu sie wielu madrosci, no a zeby wygladalo mondrzej to tez w jezyku angielskim :-), na samym koncu stwierdziles I potwierdziles to, co napisal na samym poczatku twoj oponent w dyskusji :-). Odnosnie realizacji programu F-35, to cos tam jednak wiem. Byl niedawno artykul na portalu Defence 24 zatytuowany: "Pentagon krytycznie o F-35". Czytales? Oczywiscie, na stronie producenta samolotu F-35, wszystkie opisane tam jego zdolnosci wygladaja naprawde imponujaco. Ale widze, nie potrafisz zaakceptowac faktow i nie mozesz, albo nie chcesz zrozumiec, ze ten system jeszcze nie dziala!!! W artykule "Pentagon krytycznie o F-35" bylo napisane, nie pamietam i nie zacytuje dokladnie, ale bylo napisane o niezadowalajacej precyzji uzbrojenia powietrze ziemia, niskiej gotowosci operacyjnej. I ty mi piszesz: "Podobnie nie masz pojęcia o realizacji programu najbardziej zaawansowanego myśliwca jakim jest F-35". To ty wciaz zatrzymales sie na etapie czytania broszurki na stronie producenta. Podam ci pare faktow o ktorych nie wiesz, albo raczej nie chcesz wiedziec. A fakty sa takie. JSF mial byc wspolna platforma dla trzech wersji wszytskich rodzajow sil zbronjnych (A/B/C), a tu okazalo sie, ze “wspolnosc” ta osiagnal tylko na poziomie 20% i wspolny jest tylko silnik i awionika, platowce i osiagi roznia sie diametralnie dla kazdej wersji, ze wzgledu bardzo rozne i sprzeczne ze soba wymagania. Rozwazano nawet nadanie kazdej z wersji osobnej nazwy, o ile pamietam to F-35, F-36 i F-37 (jak bedziesz chcial to latwo sobie znajdziesz to w internecine). Jest to kolejnym powodem krytyki calego projektu, juz nie chodzi nawet o to, ze wymaga to odmiennych linii produkcyjnych i logistyki, ale chodzi o to, ze mozna bylo rozpisac trzy osobne konkursy, a tak teraz jeden koncern posiada praktycznie monopol na maszyny dla wszystkich rodzajow sil zbrojnych. Caly program omal nie zostal skasowany w 2012 roku. Kolejne fakty sa takie, ze zadna z wersji nie osiagnela jescze gotowosci operacyjnej, kolejne wersje oprogramowania wciaz sprawiaja klopoty (dlatego DAS/ EOTS nie dziala tak jak powinien) i jezeli bedziesz chcial to sobie tez latwo to znajdziesz w internecie. Nie poczyniono znacznych postepow jezeli chodzi o uzbrojenie przenoszone w komorach wewnetrznych, w konfiguracji pow. - pow. tylko max 4 x AIM-120, a zadna wersja AIM-9X w komorach wewnetrznych nie bedzie przenoszona. Lepiej sytuacja wyglada w tak zwanej "Beast Configuration", ale pogarsza to charakterystiki stealth (w sumie to juz wtedy nie jest stealth), ale jest to konfiguracja na "drugi dzien wojny", czyli zgodnie z zalozeniem cala obrona przeciwlotnicza przeciwnika zostala zniszczona przez F-35 "full stealth", wiec nie ma to znaczenia. @abc, zarzucasz komus niewiedze, ale to ty niewiele wiesz o programie najbardziej zaawansowanego mysliwca swiata. Jak pisalem powyzej, twoja wiedza nie wykracza poza broszurki reklamowe co widac, bo sprawnie wklejasz te nazwy radarow, systemow czy silnikow, ale zadnej merytorycznej dyskusji. Absolutnie nie twierdze ze te broszurki podaja nieprawde i z pewnoscia te systemy sa najbardziej zaawansowane i najnowoczesniejsze na swiecie. Tylko niestety do dnia dzisiejszego nie jest to jeszcze zgrane w dzialajacy system. Miala byc to maszyna prosta i tania w obsludze. Okazuje sie ze rzeczywistosc jest zupelnie inna. I takie sa fakty o ktorych nie wiesz albo celowo pomijasz. W pelni dopracowany F-35 bedzie na pewno bardzo grozna maszyna, tylko cielawe kiedy to bedzie. @abc, nie wklejaj juz tych symboli radarow i innych rzeczy z internetu, ja juz to widzialem i czytalem, odnies sie do tego co ja tutaj napisalem, wloz troche wysilku w dyskusje. A jezeli jestes swiecie przekonany ze program F-35 nie zasluguje na zadna krytyke, to dyskusja z toba, nawet pisanie tego, to po prostu strata czasu. Nawet mie wdawal bym sie w zadne dyskusje z toba czy @davienem, bo to bezcelowe, ale jak sie czyta takie kwiatki (akurat nie twojego autorstwa), jak: „F-35 vs EF-2000: tu Eurofighter robi za duzy, ruchomy cel niezdolny do wykrycia swojego przeciwnika, który nie dość że doskonale wie gdzie EF-2000 jest to jeszcze robi to całkiem pasywnie a jednocześnie radarem zakłóca EF-2000” albo „A co ci da supercruise w trakcie starcia powietrznego??”, to wiedzac ze to bzdury ktore powinnio sie ignorowac, nie moge sie powstrzymac. Tak strasznie nie chcialo mi sie juz pisac tego komentarza, ale stwierdzilem ze jeszcze sie poswiece, bo przez najblizszy tydzien nie bede mial dostepu do internetu z powodu wyjazdu i nie bede mial mozliwosci sledzic i cieszyc sie waszą tworczoscia. Po tygodniu to juz zapomne o tym calym F-21, ale mam nadzieje, ze jeszcze nie raz bede mial okazje delektowac ta wasza tworczoscia.

Tankowiec
poniedziałek, 25 lutego 2019, 21:30

@abc, F-16 70/72 nie jest najnowocześniejszym samolotem 4 gen. Bardziej zaawansowane są F-18E/F Block III czy F-15X. Słowa hinduskiego oficjela to stara spiewka i znowu musiałeś wklej i zacytować coś starego. Chyba w artykule, jest napisane że "Wśród decydentów w New Delhi pokutuje przekonanie, że F-16, nawet w wersji F-16IN czy F-16 Block 70, to nadal stary samolot z lat 70-tych ubiegłego wieku". Czytałeś chociaż ten artykul?

abc
poniedziałek, 25 lutego 2019, 20:42

Panie Tankowiec... Porównujesz F-16 Block 70 do innych maszyn czwartej generacji nie mając nawet pojęcia jakim wyposażeniem dysponują. Cyt: "@davien, ostatni raz. Block 70/72 nie ma wbuduwanego IRST." IRST jest na stałe wbudowany w kadłub samolotu o czym wielokrotnie pisał defence24.pl. Wybrany cytat:"Wybrany przez Bułgarię F-16 Block 70 (tak zwany Super Viper) to najnowsza wersja tej maszyny oparta na F-16IN, opracowana z myślą o Indiach i posiadająca szczególne rozwiązania, takie jak wbudowany sensor podczerwieni IRST. Maszyny wykorzystują wiele rozwiązań zastosowanych w samolotach F-35, szczególnie w zakresie awioniki i systemu walki. Jest wśród nich np. radar AESA Northrop Grumman AN/APG-83 SABRE (ang. Scalable Agile Beam Radar) na bazie stacji radiolokacyjnej AN/APG-81 stosowanej w F-35, czy też celowniki nahełmowe Joint Helmet Mounted Cueing System. Umożliwia to wykorzystanie uzbrojenia kierowanego najnowszej generacji, w tym pocisków powietrze-powietrze AIM-120C7 i AIM-9X oraz bomb kierowanych Paveway IV i JDAM. Napęd stanowi silnik nowej generacji typu General Electric F110 lub Pratt & Whitney F100." Podobnie nie masz pojęcia o realizacji programu najbardziej zaawansowanego myśliwca jakim jest F-35.

Davien
poniedziałek, 25 lutego 2019, 18:19

Rafał, masz racje, mieli w 2014r 67 MiG-29 które zmodernizowali do standardu MiG-29UPG,

Tankowiec opalany oparami benzyny :).
poniedziałek, 25 lutego 2019, 15:45

@davien znowu musze cie usadzic :-). Zrodla podaja (inne niz twoje wiki, wklep sobie w wyszukiwarce "F-16 RCS{ to wyswietli ci sie kilka tabelek), i sprecyzowane jest wlasnie w stosunku do F-16, ze dleglosc wykrycia samolotu F-16 przez samolot SU-30 MKK/MK2 wyposazonego w radar Zhuk-MSE to 133 km. Wiec SU-35S z nowoczesniejszym radarem wykryje F-16 jeszcze wczesniej, podobnie jak SU-30MKI, wiec kolejna twoja brednia obalona :-). Twoja wiki tak pisze o radarze Bars, "the range against a typical fighter sized target is 140 km", wiec to co piszesz to czysta manipulacja, jak zwykle. Dalej, napisales: "Co do tego co ma dostać EF-2000- jak dostanie to wtedy porozmawiasz". Gosciu, ale ty ciagle rozpisujesz sie o F-35, (dla ktorego EF wedlog twoich bajek jest "latajacym celem"), w ktorym to F-35 nic nie dziala. DAS/EOTS nie dziala, pokazuje falszywe cele i wprowadza chaos informacyjny, utrudniajac prace pilota, MADL nie dziala, ten cudowny hełm okreslany jest przez pilotow jako "operationally unusable and potentially unsafe because of symbol clutter "-) . F-35 jest bardzo awaryjny, nieefektywny jako mysliwiec, nieefktywny jako samolot wsparcia i jako maszyna pokladowa. I ty porownujesz go z EF ktory bral i bierze udzial w misjach bojowych od kilku lat :-). Kiedy w koncu napiszesz ze F-35 dziala? W EF zmieniaja taki rzeczy jak ekran, wsadzaja zmodyfikowane silniki do maszyny juz dawno operacyjnej, a F-35 nie ma w pelni operacyjnej nawet jednej sztuki, rozumiesz roznice? Jestes do tego zdolny? Znowu, pisales: "A co ci da supercruise w trakcie starcia powietrznego?" a jak ci w koncu wytlumaczylem po co to sie mondrzysz ze jest to "wazna cecha" no i ze "F-35 go ma", no i jeszcze tLumaczysz co to jest supercruise;-). Jezeli ma supercruise (a pewnie nie ma) to tylko wersja A, o reszcie zapomnij. Dalej. Eurofighter, nawet z tym co ma teraz to miażdzy "F-21", bo "F-21" to pudrowany trup z ekranem dotykowym. FCAS i Tempest zostana opracowane. Tym bardziej ze Anglicy biora udzial w programie F-35, wiec juz pojecie o maszynach stealth maja, no i nie popelnia tego samych bledow przy Tempescie ktore popelnione zostaly przy F-35.Jak Indie nwejda w projekt to finansowanie bedzie zapewnione. Bo w F-35 nie dziala to co jest wlasnie najwazniejsze i to co ma dawac ta przewage. Mianowicie nie dziala te cale "sensor fiusion". Wkleil bym ci tutaj caly artykul z amerykanskiego portalu, ale po co? Do ciebie i tak nic nie dociera. A fakt jest taki ze na dzien dzisiejszy F-35 jest" "Ineffective as a fighter, ineffective as a close air support platform, ineffective as an interdiction bomber, Navy's F-35 unsuitable for carrier operations". To wszystko jest opisane, trzeba tylko poszukac, bo ja tego nie wymyslilem, bo nie mam powodu. A ty piszesz ze EF jest dla F-35 latajacym celem ;-). Zlituj sie!!! Na dzien dzisiejszy to on nie jest zdolny do zestrzelenia Mig-21. A Indie kupia R.afale

abc
poniedziałek, 25 lutego 2019, 14:50

Panie @Tankowiec opalany... F-16 Block 70 (tak zwany Super Viper) to najnowsza wersja tej maszyny oparta na F-16IN, opracowana z myślą o Indiach i posiadająca szczególne rozwiązania, takie jak radar AESA i wbudowany sensor podczerwieni IRST najnowszej generacji w oparciu o technologie IRST21. Rozwiązania w tej technologii są nowsze i tym samym bardziej zaawansowane niż te zastosowane w samolotach EF-2000 (PIRATE) i Rafale (OSF), które są już technologiami dość starymi i wymagającymi modernizacji. F16IN w wersji Block 70/72 to według indyjskich oficjeli wojskowych najbardziej zaawansowany technicznie ze wszystkich samolotów generacji 4. "the F-16IN the most advanced fourth generation fighter in the world today" według Globalsecurity.org. Natomiat nasze F-16 Jastrząb (block 52+) miały okazję wielokrotnie spotkać się na ćwiczeniach NATO w pojedynkach powietrznych z niemieckimi i hiszpańskim Eurofightaremi i wynik był niejednoznaczny - raz wygrywały EF innym razem nasze Jastrzębie.

Tankowiec opalany oparami benzyny :-)
poniedziałek, 25 lutego 2019, 12:55

@GB nie uparlem się na SU. Chyba pisałem ze najlepszy jest Rafale. Z punktu widzenia hindusow SU ma przewagę na "F-21".

Tankowiec opalany oparami benzyny:-)
poniedziałek, 25 lutego 2019, 12:51

@davien, ostatni raz. Block 70/72 nie ma wbuduwanego IRST.

Rafal
poniedziałek, 25 lutego 2019, 11:10

@Davien Mig29 nie sa uzywane tylko w indyjskiej marynarce, lotnictwo ma ich z 60+.

GB
poniedziałek, 25 lutego 2019, 11:09

Tankowiec opalany oparami benzyny :). Nie bardzo rozumiem czemu upierasz się na te Su. Hindusi chcą kupić lekkie myśliwce. Trzymając się terminu „lekkie” w przetargu w zasadzie powinny brać udział F-16, Grippen, Mig-29/35, może jeszcze Rafale, a nie jakieś Su. Po drugie. Nie tylko elektronika jest lepsza w F-16 w stosunku do Su. Wedle dostępnych danych np. reseurs płatowca w Su-35 to 6000 godzin, polskie F-16 mają 8000 godzin resursu. Uzbrojenie – teoretycznie Hindusi mogą kupić rakiety AGM-158 ER, a te mają zasięg około 1000 km. Su nie zostały zintegrowane z podobnymi rakietami, bo w sumie ich nie ma.

Tankowiec opalany oparami benzyny ;-)
poniedziałek, 25 lutego 2019, 00:44

@Polewka z Troli, dzieki za dobre checi i napisanie ze SU-30MKI i SU-35S to modernizacje SU-27. Ale juz to wiedzialem, wyczytalem w wiki :-). Otworzyles mi oczy i wiem, ze sa jeszcze dobrzy ludzie na tym swiecie, ktorzy chca sie dzielic swoja fachowa wiedza, czego jestes najdobitniejszym przykladem. Powiem ci, ze ta informacja nie byla wcale dla mnie az tak zla. Pisalem wczesniej ze nalepszymi z maszyn startujacych w indyjskim przetargu sa EF, Rafale i Gripen. Zauwaz tylko jedno, do F-16 Block 70/72 wsadzili nowy ekran i nazwali go szumnie F-21, przy SU-30MKI czy SU-35S to wysilili sie przynajmniej i w stosunku do bazowego SU-27, przekonstruowali platowiec, zmienili silniki, dodali TVC, zasosowali szklany kokpit (nie taki supernowoczesny jak w F-21), wsadzili nowe radary, dodali mozliwosci atakowania celow naziemnych i nawodnych – bardziej zasluzyli sobie zeby zastosowac nowe oznaczenie ;-). Dostrzegasz ta subtelna roznice czy ci rusofobia zaslania? Jezeli chodzi o "F-21", SU-30MKI i SU-35S, to oczywistym jest fakt, ze lepsze i nowoczesniejsze wyposazenie elektroniczne posiada podpudrowany F-16, chocby radar AESA (maszyny zachodnie tradycyjnie posiadaly lepsze o generacje czy dwie wyposazenie awioniczne w porownaniu z maszynami radzieckimi / rosyjskimi). Tylko ze w przypadku SU istnieje mozliwosc integracji go z sachodnim uzbrojeniem czy wyposazeniem (patrz SU-30MKI) i to dziala na korzysc maszyn rosyjskich w tym przetargu, no i fakt ze SU produkuja juz oni u siebie i posiadaja doswiadczenie i niezbedna infrastrukture.

Tankowiec opalany oparami benzyny :).
niedziela, 24 lutego 2019, 16:38

@polewka nalewka, wiem ze SU-30 MKI i SU-35S to podpudrowane SU-27. I absolutnie ich nie reklamuje, bo uwazam tak jak napisalem wczesniej, napisałem wczesniej ze najlepszymi maszynami w tym przetargu są EF i Rafale, potem Grippen. Ale uwazam, ze te dla Hindusów podpudrowane SU beda lepsze od podpudrowanego F-16, zwlaszcza ze maja mozliwosc integrowania SU z zachodnim uzbrojeniem. Obiektywnie patrzac, to "pudrowanie" F-16 polega na wkladaniu nowych radarów i nowych monitorów. A w przypadku SU, to do w odniesieniu do bazowej wersji "pudrowanie" polegało na tym że wsadzili nowy radar, nowe silniki, zmienili platowiec. Oczywiscie nie zmiania to faktu, ze pod wzgledem wyposazenia elektronicznego SU sa gorsze od najnowszych F-16 a to glownie przez brak radaru AESA. Ale @polewka, dzieki za to ze oswieciles mnie ze SU-30MKI i SU-35S to modernizacje SU-27. Dzieki!!!

Tankowiec opalany oparami benzyny:-)
niedziela, 24 lutego 2019, 14:43

@pollewko czy nalewki, wiem że SU to też pudrowane trupy, dlatego napisałem że najlepsze są Rafale i EF. Ale nawet te pudrowane SU są lepsze od pudrowanych F-16 :-).

Davien
niedziela, 24 lutego 2019, 12:44

Panie tankowiec, supercruise czyli zdolność do lotu naddżwiekowego bez dopalacza istotnie jest ważną cechą samolotów 5 gen ponieważ wydłuza czas i zasięg lotu,pozwala tez na znaczna redukcje widma w podczerwieni ale podczas walki z prędkościami naddżwiekowymi samolot bez supercruise ale z właczonym dopalaczem ma te same plusy, co prawda znacznie krócej. I nie panie tankowiec: F-35 jak najbardziej dysponuje zdolnościa supercruise do 1,3Ma. EF-2000 ma supercruise bo to był czysty mysliwiec wywalczania przewagi powietrznech a maszyne wielozadaniowa zrobiono z niego pózniej Natomiast co do IRST to Block 70/72 bazuje na F-16IN który był wersja F-16block 60 dla INdii wiec jak widac ma IRST, no chyba ze Indie zarzyczyły sobie jego demontazu:)

Davien
niedziela, 24 lutego 2019, 12:34

Panie darek nj: RCS Rafale wynosi ok 1m2( dane z globalsecurity) natomiast radar An/APG-83 bazuje na radarze z F-35 który ma zasieg wykrycia 150km dla RCS 1m2. Dane radaru od Lockheeda. Reszta to proste liczenie, i tak przyjałem RCS dla Rafale nieco mniejsze od 1m2

Davien
niedziela, 24 lutego 2019, 12:31

Tankowiec i znowu musze cie usadzić:)) Systemy IRST jak PIRATE czy SPECTRE wykrywaja np F-22 od tyłu z odl. zaledwie 40-50km a moga go namierzyc z 30-stu, dalej, radar AN/APG-83 widzi takiego EF-2000 z ponad 150km, wbudowane IRST w F-16 V z ponad 100km( technologia z EOTS F-35) wiec juz tu EF stoi gorzej. F-16 tez spokojnie moze uzywac broni w walce z predkościami naddżwiekowymi, musi tylko wtedy leciec na dopalaczu.. Co do tego co ma dostać EF-2000- jak dostanie to wtedy porozmawiasz, na razie to wszystko projekty i zapowiedzi a F-21 jest jak widac realny. A teraz co do F-35 vs EF-2000: tu Eurofighter robi za duzy, ruchomy cel niezdolny do wykrycia swojego przeciwnika, który nie dość że doskonale wie gdzie EF-2000 jest to jeszcze robi to całkiem pasywnie a jednocześnie radarem zakłóca EF-2000. Jako mysliwiec EF-2000 nie dorównuje żadnym maszynom 5 gen. Dalej co do Su-30MKI i J-20: Su ma radar Bars wykrywajacy RCS 5m2 na 140km czyli o charakterystyce gorszej od radaru na naszych F-16( wykrywa RCS 3m2 na 140km) wiec jeżeli RCS J-20 było mniejsze niz 1m2( RCS naszych F-16) to z jakiej odległości on go widział?? Dalej: FCAS i Tempest to najwczesniej lata 2035/2040 zakładając że coś wyjdzie a nie znowu potną się jak przy EF-2000/Rafale. Akurat decyzja o rezygnacji Niemiec z F-35 była czysto polityczna wsparta naciskami Francji, w rezultacie Niemcy chcący zastapić Tornada jako nosicieli B-61-12 odrzucili jedyny samolot mogacy to robić

Polewka z Troli
niedziela, 24 lutego 2019, 08:50

@Tankowiec opalany oparami benzyny Masz Racje F-21 to jedynie marketing i tak naprawde mamy do czynienia z F-16. Całe szczescie ze to odkryłeś. Mam dla ciebie jednak zła informaje Su-30MKI i Su-35S to też tylko marketing a tak naprawde mamy do czynienia z modyfikacjami Su-27.

Tankowiec opalany oparami benzyny :).
niedziela, 24 lutego 2019, 06:28

@davienek, jezeli chodzi EF, Rafale i supercruise, to zacytuje ci z anglojezycznej literatury, po co w starciu powietrznym zdolnosc "supercruise". Czytaj powoli: "As with the F-22, the Eurofighter can launch weapons while under supercruise to extend their range via this "running start".". Jeszcze jeden cytacik: "In a Singaporian evaluation, a Typhoon managed to supercruise at Mach 1.21on a hot day with combat load" - zrodlo "Air Forces Monthly". Trzeba byc naprawde dyletantem zeby pisac ze "F-21" jest porownywalny z Eurofighterem czy Rafale. Tym bardziej ze EF jest ciagle rozwijany, miedzy innymi dostanie nowe silniki ze zwiekszona o 15% moca, opracowana jest juz dysza TVC dla silnika, dostanie nowy wyswietlacz taki jak w F-35. Uzbrojony w najlepsze zachodnie pociski, czyli Meteory, supermanewrowy, supercruise, doskonale systemy WRE, PIRATE, radar AESA... Jezeli chodzi o zdolnosci powietrze - powierze to EF wprost miazdzy F-16. A o systemie PIRATE to ty czytal? Zasieg maksymalny 80 mil morskich, chociaz standartowo podawany jest 50 mil morskich, czyli 50 x 1.85 km 92.5 km. Z takiej odleglosci wykryje przeciwnika. Tak ze juz chyba wiesz po co jest IRST. @davienek, powinienes wiedziec ze pulap I predkosc nosiciela ma ogromny wplyw na zasieg pocisku, a te parametry "F-21" i nawet F-35 maja kiepskie. Dlatego osmielam sie porownac zachodnie samoloty gen 4+, EF i Rafale do samolotow gen. 5. Bylbym klamca gdybym napisal ze sa lepsze od F-22, ale na pewno w roli i w zadaniach mysliwskich (powietrze - powietrze) sa lepsze od F-35. @gts, jezeli predkosc i zwrotnosc nie maja znaczenia, to wez to powiedz konstruktorom Tempesta i FCAS, ktorych to przyszle maszyny maja byc i szybkie i zwrotne. Wiem ze ciezko ci to przelknac, ale nie kazdy musi sie zachwycac F-35, konstrukcja wywodzaca sie z lat dziewiedziesiatych ubieglego wieku (choc tak jak piszesz, F-35 i F-16 nie sa to maszyny zle). Widze, ze nie po raz pierwszy stosujesz swoja socjotechnike, ze kto ma krytyczne zdanie o F-35, a nie daj boze o F-22 to od razu “ruski troll”. A artykul o krytycznym raporcie pentagon dotyczacym maszyny F-35 to czytales? A fakty sa takie @gts, ze F-35 to wciaz niedopracowana konstrukcja i daleka droga to tego zeby on strzelal z czegokolwiek do kogokolwiek tak zeby nikt nie wiedzial co go trafilo. Pogodz sie z tym. A z Niemcami to nie do konca tak jak piszesz, ze chodzi tylko o utrzymanie miejsc pracy, bo udzial w konkursie dalej bierze F-18 E/F, po prostu nie chca F-35, bo I po co im to, jak za 15 lat beda mogli zamowic sobie FCAS lub Tempesta ktore beda lepsze i bardziej zaawansowane od F-35 i F-22, bo jezeli by nie wyszlo z FCAS (a wyjdzie) to zawsze moga podlaczyc sie do projektu Tempest. A na wszystko co lata na wschodzie to Eurofighter jest az nad to. Wiec poco sie pchać w nielota? Dotego niedopracowanego. Badz bardziej obiektywny w swojej propagandzie. Napisales: “No i to porownanie ze migi wykrywaja chinskiejgo J-20... ten samolot to podrobka samolotow stealth”, ale nikt tutaj nie pisal o migach, tylko o konkretnym SU-30MKI, no ale jak nie rozrozniasz… Nikt tez nie pisal ze J-20 jest super stealth, ale na pewno ma RCS mniejsze od F-16. I przyklad ten mial uswiadomic “fanbojow” ze ten SU nie jest taki slepy jakim go oni widza, a raczej jakim chcieli by go widzieć. Panial?

Darek nj
sobota, 23 lutego 2019, 23:06

@ Davien Czy mozesz podac zrodlo z kad wiesz, lub na jakiej podstawie twierdzisz ze radar APG-83 widzi Rafale ze 100km? Chetnie sam poczytam, I udoskonale swoja wiedze.

Tankowiec opalany oparami benzyny :).
sobota, 23 lutego 2019, 16:17

@davien, po co maszynie supercruise? Supercruise to jedna z cech charakteryzujących maszynę jago samolot 5 gen. Ale wiem, wedłóg twoje filozofii jeżeli F-35 lub F-16 nie są zdolne do supercruise to już jest to cecha nie potrzebna. O taka filozofia na potrzeby propagandy. Dlaczego EF i Rafale są lepsze to wytłumaczył ci chyba @Fanklub daviena. Dalej nie rozumiesz? @davien, znowu się skompromitowałeś. Zabodowany IRST to ma F-16 Block 60/62 dla UAE.

Kewlarowe turbany
sobota, 23 lutego 2019, 14:42

Indie fikają Chińczykom, Hindusów jest tylko trochę mniej tamtych... no to Amerykanie mogą podsyłać wystrzałowe prezenty, opłaci im się. Wróg mojego wroga... Ciekawe, czy Indie będą tę ew. współpracę rozgrywać tak partacko jak Polska.

Gts
sobota, 23 lutego 2019, 12:48

Fanklub daviena, czesciowo masz racje czesciowo bredzisz jak potluczony. Niby po co ci latajaca krowa z sensorami do przelamywania obrony przeciwnika? Wlasnie po to tworzy sie male samoloty pokorju F-35. Do twojej wiadomosci, calkowice niewidoczne dla rosyjskich systemow SAM... bajarzu. No i z ta manewrowoscia to tez pojechales. Nikomu do niczego nie jest potrzebna, moze tylko fanom DCSa... Amerykanie kupuja F-15X nie dlatego ze jest bardziej manewrowy, a dlatego ze ma piekielny udzwig. Potrzeba by bylo znacznie wiecej F-35 zeby ten udzwig nadrobic. Wlasnie dlatego tez Izrael rozwazal zakup F-15. Mozesz sobie przytaczac te wasze wspaniale dane, o manewrowowsci chocby i w predkoscisach hipersonicznych. To nic nie da, nawet z IRST nie bedziecie wiedziec od czego dostaliscie... to nie o manewrowowc w dzisiejszych samolotach chodzi, mozecie zaklinac sobie te wasza bzdurna teorie i tyle. Wektorowanie ciagu czy przednie usterzenie to sa ficzery mniej lub bardziej potrzebne by rownawazyc inne cechy samolotu. Owszem nie bede twierdzil ze unowoczesniiny Mig jest zadnym przeciwnikiem dla F-16 bo jest i chyba wioskowy glupek mialby inne zdanie. Tyle ze ten sam mig rzeczyiwscie jest kaszka z mleczkiem dla F-35 czy F-22. No i to porownanie ze migi wykrywaja chinskiejgo J-20... ten samolot to podrobka samolotow stealth. Chinczycy moze i ukradli dane, niekompletne, czesc specjalnie sfalszowanych, ale nie wiele z calej doktryny stealth rozumieja. Nie ma wiec sensu udowadniac ze sa w stanie wykrywac F-35, czy F-22. Rosjanie jakos w Syrii nie byli w stanie i to sa fakty, a nie bajki ze sputnika czy RT... zawsze jak cie czytam to pelno tam wspanialosci o rosyjskiej technice i naciaganych faktow, ktore mozna wciskac ubogim umyslowo. Kiedys nawet pojechales, ze im cos ciezsze i ma wieksza predkosc tym bardziej manewrowe... jak to bydle su-57, z manewrowoscia w predkoscisch nadzwiekowych... pociagu towarowego w odniesieniu do pocisku. Gimnazjalistow mozecie sobie tak nabierac. Co do meteora... to sa brednie dotyczace jego wielkiej przewagi nad Aim-120D. Kazdy kto choc troche czytal o tym wie, ze przewaga meteora to naped ciekly, ktory pozwala na oszczedniejsze gospodarowanie paliwem przyspieszanie i zwalnianie w odpowiednich fazach lotu. Daje to jakas przewage, ale nie szokujaca. Oczywiscie uwazam, ze jest to dzis najlepszy BVR, ale jednak, po co stawiac go w szranki przeciwko Amraamowi? Co do wad i zalet F-16 czy w F-21 wzgledem innych maszyn. Mozna sobie je wypisywac od rana do nocy, ale cena jest naprawde istotna kwestia i chocby sie nie wiadomo co dzialo zakup np przez Polske EF jest niemozliwy. Niemcy nie kupuja F-16 czy F-35 dlatego ze to slabe platformy jak twierdza ruskie trole, ale z prostej przyczyny musza utrzymac miejsca pracy. Jesli ktos dopatruje sie innych przyczyn to jest jednak naiwny wlasnie jak ruski trol karmiony ze sputnika. Ba, napisze wiecej. Wszystkie liczace sie kraje wlasnie tak robia. Dlatego USA czy Rosja bedzie kupowac swoje maszyny i wciskac je komu sie da udowadniajac swoje racje. Wszyscy wielcy gracze dobrze wiedza, ze na konflikt miedzy soba nie moga sobie pozwolic, ale za to moga podjudzac wzajemnie na siebie jakies mniejsze kraiki i tam pchac te tony uzbrojenia, albo dyplomatycznie wiazac sojusze. Nie bede siw rozpisywal dalej. Na ten temat. Faktem jest ze LM probuje wciskac F-21 jako cos nowoczesnego, ale kazdy wie ze trn samolot odstaje od nowych konstrukcji. Faktem jednak jest, ze tam gdzie liczy sie cena, a ryzyko starc jest wzglednie niskie lub przeciwnik nie dysponuje najnowszym sprzetem, jest dobra opcja.

patriota
sobota, 23 lutego 2019, 08:29

hmm według mnie najlepsza opcja dla Indi byl by JAS-39 Gripen ,oni szukaja samolotu na nastepce migów-21 wiec Gripen jak znalazl , zblizony wielkoscia ,wielozadaniowy , no i cena adekwatna, Konkurentrm moze byc własnie f16 a wlasciwie podrasowy po oznaczeniem f-21. rafale i typhooon zbyt droie w pozyskaniu no i koszt lotu tez spory.

Davien
piątek, 22 lutego 2019, 22:39

Oj panie Tankowiec:)) A co ci da supercruise w trakcie starcia powietrznego??. Podobnie z IRST jak oba te samoloty nie są stealth, Rafale jest semi-stealth ale dla radaru APG-83 jest widoczny na ponad 100km. Akurat zresta od F-16block 70/72 IRST jest wbudowane w płatowiec wiec niezła wtopa. Najnowszy rosyjski mysliwiec to Su-35S z awionika z początków tego wieku, doskonale znana i nieraz pokazywana na licznych pokazach wiec bardziej sie juz osmieszyć nie mogłeś. A teraz co do tej rezygnacji z Rafale i EF-2000 na rzecz F-16: panie tankowiec oba te samoloty to efekt jednego projektu który rozlazł się w szwach jak nie mogli się zgodzic jaki to ma byc samolot. Francja nigdy z Rafale nie zrezygnuje podobnie jak Niemcy z EF-2000 bo to dla nich owoc dumy narodowej. Natomiast porównywanie F-35 i F-22 do maszyn 4 gen wyrażnie pokazuje że się całkowicie nie znasz na temacie, wiec jaki sens ma dalsza dyskusja?

GB
piątek, 22 lutego 2019, 22:19

@ Tankowiec opalany oparami benzyny :).- Rosyjskie samoloty Su-30 i Su-35 nie mają radarów AESA, a F-16 ma. Rosyjskie samoloty maja do tego większą skuteczną powierzchnię odbicia radiowego od F-16. Rozumiesz, F-16 je wcześniej wykryje, a tym samym zestrzeli. A na dalekich dystansach "thrust vectoring" nie ma kompletnie żadnego znaczenia.

f0rmoza
piątek, 22 lutego 2019, 20:02

F16 block 72 maszyną technologicznie z lat 70-tych ? Hindusi targują się o offset i tyle i w przeciwieństwie do Polaków go dostaną.

Fanklub Daviena
piątek, 22 lutego 2019, 19:22

@prawieanonim: w czym EF czy Rafale jest lepszy od F-16? Prawie we wszystkim! Ta platforma o której piszesz, powinna być naddźwiękowa. F-16 nie jest zdolny ani do manewrowych ani do szybkich ani do wysokich lotów naddźwiękowych! Skutki są takie, że ten sam AMRAAM wystrzelony z F-15C ma o 40% większy zasięg niż z F-16. Na prędkości naddźwiękowej F-16 ma manewrowość bloku betonu. Tylne usterzenie przy prędkości naddźwiękowej gwałtownie traci skuteczność i wymaga dużych wychyleń (po to wprowadzono usterzenie płytowe i rozkładane brzechwy stabilizujące kierunkowo w F-16 i MiG-23), stąd każdy manewr w aerodynamicznych zabytkach jak F-16 przy takich prędkościach powoduje gwałtowną utratę energii a silnik F-16, niedostosowany do takich prędkości (i mający przy tych prędkościach daleko słabszy od silników MiG-29, Flankerów, MiG-23 i MiG-21! Ciąg do masy przy prędkości 800-1200km/h dla MiG-23 wyrównywał się względem F-16, a powyżej 1200 km/h był dla MiG-23 większy. Przy czym powyżej 800km/h MiG-23 miał większe przyspieszenie!) nie pozwala na szybką jej odzyskanie. Dlatego współczesne myśliwce albo mają wektorowanie ciągu albo przednie usterzenie jak Gripen, EF lub Rafale lub J-10 czy J-20. F-35 tego nie ma, więc jest niemanewrową krową jeśli chodzi o walki BVR, podobnie jak F-16 (i dlatego USA chce zamówić F-15X a nie jakieś F-16 Block 72!). Od prędkości i manewrowości naddźwiękowej zależy nie tylko zasięg własnych rakiet BVR ale również zasięg skuteczny czy NEZ rakiet przeciwnika - im jesteś bardziej manewrowy na naddźwiękowych prędkościach tym skuteczny zasięg rakiet przeciwnika jest mniejszy. Porównywanie przestarzałej aerodynamicznie F-16 do współczesnych myśliwców jest niepoważne. A szczególnie niepoważne są bajania Daviena uważającego nasze F-16 Block 52+, które nie mają IRST, nie mają nowoczesnej WRE (obie te rzeczy Rafale i EF mają znakomite, zdecydowanie lepsze od F-35) równe a nawet lepsze jak nowe Flankery czy EF czy Rafale czy Gripeny. I niepoważne są bredzenia Daviena, że F-35 nie musi być manewrowy "bo teraz liczą się sensory i rakiety a nie manewrowość". Gdyby tak było, jak Davien bredzi, to zamiast manewrowych myśliwców byłyby "powietrzne krążowniki" - jakieś Boeingi 747 z radarami od AWACSA, uzbrojone w dziesiątki czy setki rakiet różnego typu, w tym bardzo dalekiego zasięgu. Albo coś w rodzaju B-2, tylko zamiast bomb byłoby dziesiątki rakiet powietrze-powietrze.

Tankowiec opalany oparami benzyny:-).
piątek, 22 lutego 2019, 17:51

@prawieanonim, choćby w tym że EF i Rafale posiadają zgolność supercruise z czterema pociskami pow-pow., mają wbudowane IRST i nie muszą tego targać podwieszonego do platowca. Tak, F-16 jest w czołówce dla takich potęg jak Słowacja, Bułgaria :-). Zaraz pewnie nadajesz mnie "trollem", ale napisz, skąd wiesz że pilot w najnowszych rosyjskich samolotach musi robić wszystko sam? Rozmawiałeś z którymś z nich? Wiesz co, zadzwoń do Ministerstwa Obrony Niemiec i Francji i powiedz im żeby nie zmarnowali pieniędzy na nowe EF i Rafale bo przecież nie są one lepsze od F-16. A potem zadzwoń do Departamentu Obrony USA i powiedz im żeby skasowali program F-35 i odstawili na pustynię F-22 bo po co im to jak mogą sobie kupić F-16.

Niuniu
piątek, 22 lutego 2019, 17:31

Wszystko zależy od decyzji politycznych hindusów. Obecnie ponad 70% eksploatowanych samolotów pochodzi z Rosji. Kontrakt na Su-30MKI jest nadal realizowany ostatnio Indie zamówiły kolejną partię pozespołów do produkcji tych samolotów. Delhi zamówiło również w styczniu 21 samolotów Mig-29. Rosjanie silnie forsują w tym wyścigu nowego Miga-35. Twierdzą, że ich oferta jest tańsza od konkurencji o ponad 20%. Ale co będzie to dopiero zagadka. Rafaeli też początkowo miało być ponad 100 a wyszło w bólach 36.

biznesmen
piątek, 22 lutego 2019, 16:18

jedno jest pewne hindusi nie dostaną technologi kluczowych i kodów źródłowych, pozostaje im klepanie blach i nitowanie. żadna firma nie odda technologi na której zarabia dużą kasę a USA nie pozwoli na przekazanie technologi o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa.

Rafal
piątek, 22 lutego 2019, 16:07

@BG "A jak sobie Hindusi zażyczą to dostaną Meteory do F-21" juz widze jak amerykanie sie zgadzja na integracje z F-16.

Tankowiec opalany oparami benzyny :).
piątek, 22 lutego 2019, 15:56

@GB, to nie jest żaden "F-21", tylko F16 70/72 z ekranem dotykowym w środku :-). Ale jak widzę marketing już działa. Jeżeli Su-30MKI, SU-35S czy "F-21" będą miały Meteory, to maszyny SU będą lepsze, choćby dlatego że mają "thrust vectoring", latają wyżej i szybciej. A podobno hinduskie SU-30MKI wykrywały J-20 wykonane w technologii stealth, i jeżeli to prawda, to bez problemu wykryją "F-21". Ale i tak najlepszymi oferowanymi im maszynami są EF i Rafale.

prawieanonim
piątek, 22 lutego 2019, 13:21

Tankowiec opalany oparami bnzyny :) - a w czym EF lub Rafale jest lepszy od F-16? Na dzisiejszym polu walki samolot jest jedynie platformą przenoszącą zaawansowane systemy uzbrojenia i F-16 jest po dziś dzień w światowej czołówce. To tylko w rosyjskich samolotach pilot musi robić sam sto rzeczy które to w zachodnich maszynach wykonują się automatycznie.

GB
piątek, 22 lutego 2019, 11:00

@ Tankowiec opalany oparami bnzyny :). cytuję: "@davien, tylko że Gripen przenosi Meteory które biją na głowę AIM-120D i które to Meteory są najlpszym zachodnim pociskiem BVR. A jak SU-30MKI zostanie zintegrowany z Meteorem to będzie miażdżył tego F-16 w walce powietrznej." To tak samo jak F-21 dostanie Meteory to będzie miażdżył Su-30MKI czy Su-35 w walce powietrznej. A jak sobie Hindusi zażyczą to dostaną Meteory do F-21.

nikt ważny
piątek, 22 lutego 2019, 09:24

pudrowanie trupa

dim
piątek, 22 lutego 2019, 08:08

W latach 70-tych ukazywało się czasopismo "Kontynenty", na niezłym poziomie merytorycznym, w szczególności prezentujące - pamiętam - ówczesne Indie jako kraj o przemyśle z poziomem zbliżonym do polskiego poziomu technologicznego. W szczególności wyroby firmy TATA były np. to taniutkie pseudoauta osobowe, a indyjska elektrotechnika - wentylatory pokojowe, niewydajne lodówki itp. Za kilka lat powiem, że minęło od tamtej pory jedno pełne pokolenie (matura - emerytura). W Indiach przełom dokonał się, po pierwsze, w mentalności. Gdy w polskiej mentalności przemysłu obronnego - bez zmian. Państwowe molochy żerujące na podatniku, bez zapytania się go o zgodę (czyli dykat i monopol nie rynek), synekury, karuzela stanowisk, kolesiostwo, gwarancja zamówień, niska wydajność, drogie wyroby, baaaardzo powolne wdrożenia jeśli w ogóle wdrożenia dobrych prototypów. A zarządza tym wszystkim MON. - Czyli skąd trzeba pilnie zacząć zmiany ?

Tankowiec opalany oparami bnzyny :).
piątek, 22 lutego 2019, 05:32

Jeżeli będą chcieli najlepszą maszyną to wybiorą Rafale lub EF. @davien nie pisz bajek, że ten F-16 jest porównywalny z EF czy Rafale.

Tankowiec opalany oparami bnzyny :).
piątek, 22 lutego 2019, 05:28

@davien, tylko że Gripen przenosi Meteory które biją na głowę AIM-120D i które to Meteory są najlpszym zachodnim pociskiem BVR. A jak SU-30MKI zostanie zintegrowany z Meteorem to będzie miażdżył tego F-16 w walce powietrznej.

Rzyt
piątek, 22 lutego 2019, 01:19

Szkoda, że nam tego nie zaproponowano lub na to nie wpadliśmy. Zresztą nie ma znaczenia nas się przedmiotowo traktuje.

magazynier
czwartek, 21 lutego 2019, 23:42

Gdyby powiększyli płatowiec , usunęli zbiorniki konforemne i zainstalowali nowy silnik, umożliwiający lot naddźwiękowy bez użycia dopalacza to byłby F-21. Przy okazji amerykanie mieli by, nowy tani myśliwiec.

Polewka z troli
czwartek, 21 lutego 2019, 22:04

Na tak. Wszak technologia z F-16 jest tak tajna ze USA nijak nie mógł by jej Hindusom przekazac. Waszk planuja jeszcze długo produkowac dla siebie super tajne i niesamowicie wazne dla obronnosci USA F-16 generacji 4+++++++ i nijak nie planuja zamknąc produkcji w USA i całkowicie przenieść ją do Indii.

Davien
czwartek, 21 lutego 2019, 21:31

Panie GTS, a w czym maja sie nabierać? Dostaja maszynę lepsza zarówno od rosyjskich Su-35 MiG-35 jak i Gripena E w pełni porównywalna z F-18E Advanced SH jak i EF-2000. Rafale to moim zdaniem ma minimalne szanse jak Dassault i Hindusi nie zmienili zdania.

Davien
czwartek, 21 lutego 2019, 21:28

Pani taka prawda to tez nie kupia tych MiG-29 bo jakos Rosjanie im technologii nie przekazali:) A tak na poważnie to nie MiG-29 bo te uzywaja jedynie w wersji pokładowej i juz maja ich dość, ale chcą dokupic Su-30MKI które produkuja na licencji.

Lucjan 3
czwartek, 21 lutego 2019, 20:15

W sumie jakiekolwiek z wymienionych myśliwców proponowane Hindusom byłyby zbawieniem dla naszego lotnictwa ;)

:))
czwartek, 21 lutego 2019, 18:24

Może by skorzystać z takiej opcji i kupić i rozwijać ten projekt w Polsce - uzbrojenie i modyfikacja równoległe do F 35. Mamy już 48 maszyn a zakup 3*48 to bym nam wystarczyło do obrony. Bo kupowanie samolotów, typowo uderzeniowych lub przewagi powietrznej w sytuacji gdy nie mamy zamiaru atakować nikogo jest bez sensu... 192 myśliwce mogą przenosić wystarczającą ilość pocisków ziemia - ziemia dalekiego zasięgu, pocisków powietrze - powietrze wystarczającą do kontrataku i obrony. Wraz z OPL, HIMMARS i dronami powinno wystarczyć do 2060 r. W przyszłości i tak trzeba będzie uzupełnić lotnictwo o maszyny VI generacji i zamienić F 16 w drony.

Gts
czwartek, 21 lutego 2019, 16:51

Marketing LM czyni cuda... moze sie nabiora.

taka prawda
czwartek, 21 lutego 2019, 16:46

Na razie to jednak Indie chcą dokupić ok. 20 szt. MiG-29 i zmodernizować pozostałe. Żadne F-16, obojętnie pod jaką nazwą, nie będą kupione przez Indie, bo te żądają przekazania technologii i nawet LM chciał im to dać, ale senat USA tego zabronił.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama