Reklama

F-16 będą budowane w Indiach. Cios w Rosję

20 czerwca 2017, 14:34
Fot. Lockheed Martin

Koncern Lockheed Martin poinformował o podpisaniu porozumienia z indyjskimi zakładami lotniczymi TAS (Tata Advanced Systems Limited) na wspólną budowę w Indiach samolotów wielozadaniowych F-16 Block 70. Zadanie będzie realizowane wspólnie z indyjskimi zakładami lotniczymi Tata Advanced Systems Ltd. Może to oznaczać osłabienie lub nawet ostateczne wyparcie Rosjan z lotniczego rynku w Indiach.

Zgodnie z oficjalnym komunikatem samoloty F-16 Block 70 są dobrze przygotowane „do zaspokajania potrzeb indyjskich sił powietrznych jeżeli chodzi o myśliwce jednosilnikowe”. Co więcej, Amerykanie wyraźnie zaznaczyli, że współpraca ma pozwolić Indiom na uruchomienie produkcji samolotów F-16, na ich zabezpieczenie logistyczne oraz również na eksport.

Indyjski koncern TAS będzie więc miał możliwość sprzedaży amerykańskich samolotów – i to w jednej z ich najbardziej zaawansowanych wersji. Skutkiem takiej daleko idącej zgody, poza samymi pieniędzmi, będzie pojawienie się tysięcy miejsc pracy w Indiach i Stanach Zjednoczonych.

Przedstawiciele TAS podkreślają, że „ta umowa opiera się na już istniejącej współpracy pomiędzy koncernami Lockheed Martin i Tata, podkreślając przyjacielskie relacje obu firm”. Przypomina się m.in. o wcześniejszym uruchomieniu w Indiach produkcji komponentów dla czterosilnikowych samolotów transportowych C-130J Super Hercules oraz śmigłowców S-92 Superhawk. Teraz zakłada się jednak wytwarzanie w zakładach koncernu TAS całych, skomplikowanych samolotów wielozadaniowych.

Sfinalizowanie umowy spowoduje nie tylko wielki przełom technologiczny w indyjskim przemyśle, ale również uderzy w koncerny lotnicze w Rosji. Przypuszcza się, że Rosjanie prawdopodobnie już na stałe utracą wielkiego partnera handlowego, który w dużej mierze swoimi zakupami finansował badania nad nowej generacji rosyjskimi myśliwcami. Następcami obecnie wykorzystywanych w Indiach samolotów MiG-21, MiG-27 czy (być może) MiG-29 nie będą już bowiem najprawdopodobniej nie rosyjskie samoloty, ale amerykańskie. Zawarcie porozumienia przemysłowego formalnie nie oznacza zakupu F-16 przez Indie, ale w praktyce w bardzo dużym stopniu zwiększa szanse na ich wdrożenie. Stanowi bowiem wyjście naprzeciw założeniu Indii o budowie nowoczesnej bazy przemysłowo-obronnej.

Duży wpływ na tę decyzję mógł mieć fakt, że Rosjanie sprzedali licencję na swoje najnowsze myśliwce do Chin. Indie chcąc mieć przeciwwagę dla swojego agresywnego sąsiada nie mogli więc opierać swojego systemu obrony powietrznej na praktycznie takich samych samolotach. Tym bardziej, że ze względów finansowych bardzo trudno byłoby utrzymać równowagę sił jeżeli chodzi o liczbę myśliwców. Hindusi postawili więc na jakość i możliwości bojowe, które mogą zrekompensować chińską przewagę liczebną.

Indie liczą dodatkowo na stały dostęp do najnowszych rozwiązań technicznych, pamiętając, że wchodzą do rodziny 26 krajów wykorzystujących samoloty F-16. Wiedzą bowiem, że dla potrzeb około 3200 takich samolotów będących w linii Amerykanie nadal prowadzą badania i szukają nowych rozwiązań. A te będą mogły być w przyszłości zaadoptowane dla potrzeb indyjskich sił powietrznych.

Umowa zawarta przez Lockheed Martin jest również wyzwaniem dla francuskiego koncernu Dassault, oferującego Indiom samoloty Rafale. Ostatecznie z planów przewidujących sprzedaż ponad 100 takich myśliwców skończyło się na zamówieniu w 2016 r. 36 Rafale za sumę około 8,9 miliarda dolarów. Rozmowy nad zakupem kolejnych 50 samolotów tego typu prawdopodobnie nie zakończą się powodzeniem. Jest to o tyle szczególne, że informacja o indyjsko – amerykańskim porozumieniu została opublikowana pierwszego dnia odbywającej się we Francji wystawy lotniczej Paris Air Show 2017.

KomentarzeLiczba komentarzy: 90
AWU
wtorek, 20 czerwca 2017, 16:50

Pamiętam komentarz ś.p. Zbigniewa Brzezińskiego. "In a long run" Indie zwyciężą konkurencję z ChRL. Z prostego powodu. Indie są demokracją gdzie promuje się ideę niezależnego myślenia. ChRL to przypudrowani komuniści obecnie zbijający kasę na liczbie swej ludności. Jak komuchy zdolni ukraść i skopiować lecz niezdolni aby samemu coś wymyślić.

Qiu
wtorek, 20 czerwca 2017, 22:14

Co tam jeszcze za mądrości wymyślisz ? W Chinach jest większa wolność gospodarcza niż w USA. Liczba patentów międzynarodowych. USA - 56595 Japonia - 45239 Chiny 43168 Niemcy 18135 Tak wygląda pierwsza czwórka. Biorąc pod uwagę tempo wzrostu innowacyjności w Chinach, w ciągu dwóch do trzech lat Chińczycy będą mieć największa liczbę patentów międzynarodowych. Chiny posiadają praktycznie najlepszą infrastrukturę na świecie. 131 000 km autostrad, zbudowanych w trudnym terenie. I około 70% całej szybkiej kolei na świecie. 22 000 km. Metro rozbudowywane jest błyskawicznie w kilkudziesięciu miastach w Chinach. A teraz najlepsze. Chińczycy już obecnie kupują dwa razy więcej nowych aut(w przeliczeniu na osobę) niż Polska! Porównanie Indii do Chin jest śmieszne. Chińczycy robią obecnie skok w każdej dziedzinie. Od biotechnologii (jedni z liderów światowych), po komputery kwantowe. (pokazany dwa miesiące temu jest 24 000 razy szybszy od światowej konkurencji) Nota bene najszybszy zwykły superkomputer też jest w Chinach i to na chińskich procesorach. Jak chcesz zobaczyć nowoczesne Chiny, to polecam wycieczkę do chińskiej doliny krzemowej, miasto Shenzhen, skąd wywodzi się jeden z liderów rozwiązań telekomunikacyjnych Huawei.

mały chińczyk
wtorek, 20 czerwca 2017, 19:22

To nie demokracje wygrywają, tylko systemy autorytarne. Patrz faszystowskie Niemcy, Włochy, komunistyczny ZSRR. USA - specjalny przypadek, niby demokracja, a rządzą bankierzy, korporacje zbrojeniowe i energetyczne. Społeczeństwo ogłupione przez media i Holywood. Reszta odurzona narkotykami lub siedzi w więzieniach; 5% populacji Ziemi i równocześnie 25% więźniów na planecie.

Smuteczek
wtorek, 20 czerwca 2017, 18:22

Niestety Hindusów hamuje system kastowy ktory wyklucza zbyt duza czesc ich społeczenstwa. Przy tym nawet postkomuna Chinczyków to duzo bardziej perspektywiczny ustroj

QVX
wtorek, 20 czerwca 2017, 18:00

Indie to taka XIX-wieczna Rosja. Ocean zacofania z wysepkami nowoczesności i emigrantami osiągającymi sukcesy gdzie indziej. I tak samo wszyscy zachwycali się potencjałem carskiej Rosji, który jednak ciągle nie mógł się ujawnić. Z Indiami jest identycznie

sasy
wtorek, 20 czerwca 2017, 16:49

dobra wiadomosc, bedzie mozliwosc kupna nowych f16 na dluzsza mete.

kj1981
wtorek, 20 czerwca 2017, 20:36

Od Hindusów nie kupowałbym nic o znacznym stopniu skomplikowania. Niestety, to jeszcze nie ta kultura techniczna, byłoby z tymi samolotami mnóstwo problemów.

Willgraf
wtorek, 20 czerwca 2017, 18:49

razem z samochodami TATA w Indiach...kolejny super deal jak z Wisłą

obalaczmitow
wtorek, 20 czerwca 2017, 16:43

Po pierwsze jest to tylko memorandum - i będzie budowany jeżeli Indie zamówią min 100 maszyn. Jak na razie nic nie jest ostatecznie potwierdzone bo jeszcze nie rozstrzygnięto przetargu na samoloty. A Hindusi biorą od tego kto da im większą łapówkę - jeden z najbardziej skorumpowanych krajów na świecie. I doprowadzili do sytuacji gdzie w służbie będą mieli 4-5 kompletnie różnych maszyn bojowych - na lotniskowce MIG-29K; ciężki myśliwiec - Su-30 ; lekki - F16 i Rafele; rozwijają jeszcze własnego Tejasa - i tak z każdym sprzętem - czyli kto da więcej w łapę ten dostaje kontrakt. Bez ładu i bez składu - i takie to są siły zbrojne i ich siła i wartość.

chateaux
środa, 21 czerwca 2017, 06:44

Nie będzie żadnego Rafale. Z przetargu stulecia, a nawet tysiąclecia, zostały symboliczne strzępy z kilkoma maszynami.

BUC czyli Bardzo Uczciwy Człowiek
wtorek, 20 czerwca 2017, 18:49

A jak jest w USA? Wystarcza im jeden typ samolotu? Oczywiście, że nie. Samych typów myśliwców w USAF jest obecnie 4. Do tego cała kupa maszyn innego rodzaju (szturmowce, bombowce). O samolotach US NAVY i USMC nawet nie wspomnę. To tylko biedacy albo państwa rządzone przez lewaków-pacyfistów ograniczają się do jednego "konia roboczego". I jeszcze tych samolotów jest tyle co "kot napłakał". A tymczasem jak się ma potężne ilościowo lotnictwo, to nie trzeba się ograniczać do jednego typu maszyny.

Tomo
wtorek, 20 czerwca 2017, 18:09

Hindusi nie są jednym z najbardziej skorumpowanych krajów na świecie. Poziom korupcji w Indiach jest taki jak w Chinach i dużo mniejszy niż w Rosji (wg TI)

mosze
wtorek, 20 czerwca 2017, 18:02

Ciekawe. Indie w rankingu Transparency International mają pozycję 79 na 176 krajów. Poziom percepcji korupcji osiągnął 40 (im mniejszy, tym gorzej). Poziom ten zbliżony jest do Włoch, Bułgarii, Turcji i Chin. Korupcja jest wyższa niż w Polsce. Rosja ma pozycję 131. Poziom korupcji osiągnął 29. Jest to poziom zbliżony krajów Afryki, po wyłączeniu Botswany, Namibii i RPA, gdzie korupcja jest znacznie mniejsza, typowy dla innych krajów dawnego ZSRR: Ukrainy, Kazachstanu, Uzbekistanu. Oczywiście poziom korupcji w krajach bałtyckich jest zdecydowanie mniejszy. Wynika z tego, że "jeden z najbardziej skorumpowanych krajów na świecie" jest małym pikusiem w porównaniu do Rosji.

roman
wtorek, 20 czerwca 2017, 22:36

Można wymyślać, ale TATA to: prywatna firma i pierwsza liga w wielu biznesach. Można posprawdzać. Teraz odpowiedzmy sobie na pytania jakie realne kompetencje produkcyjne ma POLSKI przemysł jak PGZ/PHO, ile kontraktów eksportowych w ramach kooperacji lotniczej itp, itp. Kto by miał w PL kooperować? Praktycznie tylko już tu działające amerykańskie firmy, a te rządzą się swoimi prawami. Mnie to nie dziwi, jest to zbliżony model do transferu LM/F-16 do Korei Płd. Tam też były prywatne firmy mające lata doświadczeń kooperacji produkcyjnej

drago
wtorek, 20 czerwca 2017, 16:37

Głównym przeciwnikiem Indii jest Pakistan.

chateaux
środa, 21 czerwca 2017, 06:26

Pakistan jest przeciwnikiem, ale dla Indii to pikuś. Główny przeciwnik to Chiny.

drago
wtorek, 20 czerwca 2017, 16:34

Na co ? Kto porównuje samolot przewagi powietrznej do F16 ? Ruscy sprzedali 24 SU-35 dla Chin, Chińczycy sami budują dla siebie jednosilnikowy samolot, obecnie J10C.

BUBA
czwartek, 22 czerwca 2017, 03:02

Tak więc nastanie niedługo być może koniec produkcji...w USA. No to minister Macierewicz i wiceminister Kownacki muszą się spieszyć i pędzić po wymarzone F-16, bo będą kupowali za chwile indyjskie F-16 lub stare ścierwo z AMARC w Arizonie...i wtedy piękny transfer technologii odbędzie się do Polski. Na szczęście malarnię F-16 mamy, odmalujemy - będzie jak z bitym golfem od Niemca...okazja...

Jan
czwartek, 22 czerwca 2017, 13:23

Wierzysz w taką opcję? Amerykanie pozwolą swojemu bliskiemu krajowi na kupno a potem przez dziesięciolecia serwisowanie F-16 z Indii? a Polska mogłaby Wielkiemu Bratu coś takiego zrobic? stąd chyba zostaną nam piękne maszyby z Arizony. Mamy ten wariant przecwiczony z Herkulesami.

Niki
wtorek, 20 czerwca 2017, 22:18

A ile Indie zamówiły F-16 że uruchamiają tam produkcję?

Qba
środa, 21 czerwca 2017, 02:53

Zero, nic nie zamówiły

Marek
wtorek, 20 czerwca 2017, 16:19

No i w ten sposób nawet jak Hindusi się z kimś "pogniewają", to i tak będą mieli lotnictwo z dostępem do części zamiennych.

halny
wtorek, 20 czerwca 2017, 15:49

Jak słusznie autor zauważył ciosem w Indie była sprzedaż licencji Chinom na SU3x, F16 nie jest przeciwnikiem dla Su tylko dla frontowego Mig'a. Poza tym to cios w firmy Europejskie bo one też obejdą się smakiem.

Davien
wtorek, 20 czerwca 2017, 21:40

Oj halny, Su-30 nie ma najmniejszych szans z F-16V/F-16 block 70, Su-35 jest z nim porównywalny, więc jaki cios? Dalej Su-30MKI jest na jednym poziomie z Su-35

Davien
wtorek, 20 czerwca 2017, 15:49

No , ciekawe co Rosja by zaoferowała Indiom by przebic ta ofertę.

BUBA
wtorek, 20 czerwca 2017, 20:50

Niewiele może zaproponować Davenie. Hindusi chcieli kupić technologię AESA i system uzbrojenia V generacji, a nie F-16 jako platformę. Rosja nie zaoferuje Indiom zachodnich rozwiązań choć ma podobne własne, a Indiom zależy na dywersyfikacji źródeł pochodzenia uzbrojenia i transferze technologii. Jeżeli opracują z Rosją PAK-FA w wersji HAL FGFA i wsadzą do niego systemy V generacji zbudowane w oparciu o wiedzę kupiona i zdobyta na F-16 Block 70, to otrzymają to co my Polacy chcieliśmy zrobić w 1996 roku z MiGiem-29: Tania w eksploatacji ale wysokiej jakości platforma + zachodnia awionika i uzbrojenie. Teraz być może zrobią to Indie, ale też mają alternatywę czyli F-22 lub F-35. Dla Indii USA jest w stanie zrobić wyjątek z F-22 w przyszłości.

Racjonalna analiza
wtorek, 20 czerwca 2017, 20:25

Nic, bo po pierwsze, Indie jako kraj neutralny i lider krajów niezaangażowanych, dbają by mieć uzbrojenie z obu kierunków, więc po kupnie Flankerów i MiG-29K teraz muszą kupić samoloty zachodnie. Po drugie, Rosja nie ma w ofercie lekkich samolotów jednosilnikowych, których szukają Indie do zastąpienia MiG-21 a hinduski Tejas okazał się bublem. Mówienie że MiG-35 odpadł "bo był kiepski" jest głupie, bo jeszcze mniej punktów w przetargu dostał F-18, który też odpadł w tym konkursie. W rzeczywistości żadna z tych dwusilnikowych maszyn nie zasługuje na miano lekkiej. Niby pod ten program kupiono Rafale, ale symbolicznie, mamiąc Francuzów większym kontraktem, ale Indie kupiły tylko po to, by się zapoznać z możliwościami jednej z najlepszych maszyn UDERZENIOWYCH. Bo myśliwiec już znakomity Indie mają - Su-30MKI. Teraz szukają de facto uzupełnienia uderzeniowego i stąd Rafale i stąd F-16. Dwusilnikowe Flankery i Rafale na ocean a F-16 na Pakistan...

skeptiqus
środa, 21 czerwca 2017, 10:26

Nie wiem czy dobrze rozumiem ale my tylko malujemy płatowiec F-16. Więc może to bardziej cios w Polskę pokazujący jak "zaawansowany technologicznie" jest nasz przemysł. O negocjowanych kontraktach nie wspomnę ...

trw
czwartek, 22 czerwca 2017, 01:50

Spokojnie, jeszcze niczego nie wyprodukowali... Pożyjemy, zobaczymy. Francuzi im nie zaufali. Nie ta kultura techniczna, co zresztą wychodzi nawet przy obsłudze bieżącej prymitywnych samolotów starej generacji.

tak tak
wtorek, 20 czerwca 2017, 15:48

rafale to nie ta liga i nie te możliwości. prawdopodobnie F-16 nigdy nie osiągnie zdolności jakie ma obecnie rafale...

as
wtorek, 20 czerwca 2017, 17:38

hehe dobre jeżeli Rafale byłby takim cudem świata to byłby rozchwytywany a tak nie jest.

Eryk
wtorek, 20 czerwca 2017, 21:42

Dzięki tej decyzji LM wiemy że mamy skupić się na pozyskaniu F 35 a zarzucić pomysły dokupienia F 16.

Terex
środa, 21 czerwca 2017, 00:35

ooo... genialny komentarz... lepiej bym tego nie napisał... przy czym jeśli (a raczej tak) F35 nie będzie dla nas pilnie dostępny trzeba dokupić F/A-18 lub Typhoon w liczbie 32 sztuk i umieścić w Mirosławcu oraz Legnicy (byłe bazie ZSRR, odbudowanej od nowa)

neutralny obserwator
wtorek, 20 czerwca 2017, 15:44

Proroctwa tego autora jak dotąd nigdy się nie sprawdzały, więc i tym razem się mu nie uda. Indie ZAWSZE jako kraj niezaangażowany dbały o równowagę dostaw i maszyny brały i od wschodu i od zachodu. Było prawie pewne, że "lekkie" myśliwce wezmą od zachodu bo ciężkie mają od Rosji i prawdopodobnie V generacji mimo wszystko też będzie od Rosji bo Indie wracają do negocjacji po swoich absurdalnych żądaniach. To zaś by oznaczało, że po złomowaniu Jaguarów, Mirage i symbolicznym istnieniu Rafale, gdyby wybrali lekkie myśliwce rosyjskie, to całe lotnictwo myśliwskie mieliby rosyjskie a tego nigdy nie mieli i nie chcą mieć. Co najwyżej może zdziwić wybór F-16 a nie np. Gripena. Wcześniej wybrali Rafale ale realia cenowe sprowadziły ich na ziemię. I jeszcze, znając Indie, amerykański kontrakt wcale nie jest pewny, bo Hindusi mogą go jeszcze wiele razy zerwać i zmienić. Kontrakt na części zamienne do Mirage negocjowali 7 lat a jak się zgodzili, to nie zgodziła się Francja, bo chcieli ceny sprzed 7 lat...

chateaux
środa, 21 czerwca 2017, 06:55

Co za bzdety. Problem z czesciami zamiennymi do Mirage'y polegał na tym, że Francuzi nie chcieli respektować gwarancji.

Qba
wtorek, 20 czerwca 2017, 22:10

Jeszcze nie wybrali, faworytem nadal jest Gripen E/F z HAL

Davien
wtorek, 20 czerwca 2017, 21:42

Rozumiem że te absurdalne żądania Rosji w sprawie PAK-FA to żeby stał sie on w końcu maszyna V gen, co jakos Rosjanom nie wychodzi.

chateaux
wtorek, 20 czerwca 2017, 17:56

Na czym polegała absurdalność żądań Indii w kwesti T50?

JW
wtorek, 20 czerwca 2017, 17:23

Zawarty kontrakt to pakiet porozumień i dotyczy nie tylko produkcji F-16 w Indiach ale nabycia F-22 w wersji eksportowej F-22E między rokiem 2020-2022. Jak pisały indyjskie gazety zainteresowanie na 150 sztuk F-22E wyraziła Japonia i 5 innych krajów w tym Indie które gotowe są kupić łacznie 220 sztuk tych maszyn. Kontrakt na eksportową wersję F-22 nie jest tak oczywisty i jasny jak produkcja F-16 ale świadczy co Hindusi myślą o FGFA.

QDark
wtorek, 20 czerwca 2017, 17:15

5 generacji od rosji ? Muszę powiedzieć, że 100 lat to daleka perspektywa, nawet jak na to forum.

dropik
środa, 21 czerwca 2017, 10:12

to cios w Rosję i Chiny. I w nas ;) bo jeśli przeniosą produkcję przed naszym ewentualnym zamówieniem (czy ono sens to inna spraw) to czekają nas najprawdopodobniej spore problemy z jakością tych samolotów. Zapewne Indie nie będą produkowały całości tj np silników i elektroniki. Kluczowe technologie pozostaną w rękach Amerykanów. Chyba jednak powinniśmy się uzbroić w cierpliwość i zacząc zamawiać F35 . Ich cena dla uczestników programu spada do 80 mln $ (cena gołej sztuki). Dla nas w pakiecie będzie to zapewne ok 120-140mln $ za sztukę czyli od 20-22mld zł za 16 sztuk lub 2 razy wiecej za 2 razy wiecej sztuk. Zakup F16 to bedzie jakaś połowa tej kwoty ,ale trzeba by je kupować już teraz. Dodatkowo trzeba będzie wydać kilka mld na unowocześnianie 1-2 baz lotniczy. Ta w Malborku nie może być już brana pod uwagę przy użytkowaniu tych samolotów

gregor
środa, 21 czerwca 2017, 19:31

Zasadniczo się zgadzam, z jednym wyjątkiem. Nie pozyskasz najnowszego F-16 (V czy block 70) za połowę ceny F-35A czyli (wedle Twojego szacunku) za 60-70 mln $ wraz z zapleczem. My płaciliśmy dekadę temu ok 75 mln $ (z uzbrojeniem). Ostatnie kontrakty na podobne maszyny (block 52+ dla Iraku i Omanu) to były już kwoty rzędu 100 mln $ za samolot z zapleczem. A trzeba pamiętać że przeniesienie montażu do Greenville czy do Indii dodatkowo zwiększy koszty produkcji. Najnowsze warianty będą też droższe z powodu bardziej zaawansowanego wyposażenia elektronicznego. Ponieważ nikt ich jeszcze nie zamówił (tylko pakiety modernizacyjne dla starszych maszyn) nie wiadomo jakie będą to kwoty ale są szacunki ze wraz z systemem WRE i samoobrony oraz zasobnikiem nawigacyjno-celowniczym będzie to ok 70 mln $ za samolot. I dobrze ponad 100 mln $ za maszynę z całym zapleczem. F-35A z produkcji wielkoseryjnej będzie droższy od najnowszych F-16 nie więcej niż o 20-30%. Oczywiście dojdą dodatkowe koszty związane z wprowadzeniem nowego typu do służby ale z naddatkiem zrekompensują je możliwości F-35A i jego potencjał rozwojowy.

kass
wtorek, 20 czerwca 2017, 15:39

Trzeba jeszcze dodać, że zakup tych samolotów będzie oznaczał dostęp do najnowocześniejszego zachodniego uzbrojenia - uzbrojenia, które w wielu elementach na głowę bije wszystko czym dysponuje Moskwa i Chiny. Kapitalna decyzja która w średniookresowej perspektywie wywróci układ sił w regionie

Qba
wtorek, 20 czerwca 2017, 22:14

Już mają Rafale z AASM Hammer, Exocet, Apache, SCALP-EG i ASMP.

me
wtorek, 20 czerwca 2017, 15:38

Może USA wejdzie w sojusz z Indiami przeciwko Chinom a nie z Rosja. Jak to mówią, jeszcze nic nie wiadomo.

złożoność Wschodu
wtorek, 20 czerwca 2017, 20:38

Indie już wielokrotnie odrzucały takie umizgi USA (podobne umizgi USA stosuje do Wietnamu, z tym samym skutkiem). Indie są krajem neutralnym, liderem i założycielem ruchu państw niezaangażowanych i nie dadzą się wrobić w żadne sojusze z USA przeciw Rosji czy Chinom ani z Rosją czy Chinami przeciw USA. To że współpracują z kimś wojskowo, to nie oznacza, że należy z tego wyciągać daleko idące wnioski. Np. jednym z krajów z którymi Indie się przyjaźnią i ściśle współpracują wojskowo jest Izrael... co nie przeszkadza Indiom mieć tak ścisłego sojuszu wojskowego z IRANEM(!), że Iran oferuje Indiom prawo do korzystania przez marynarkę wojenną Indii portów Iranu na wypadek wojny z Pakistanem i takie samo prawo do portów oferują Indie Iranowi. Izraelowi, jak może zarabiać na eksporcie broni, sojusz Indii z Iranem też nie przeszkadza...

prawieanonim
wtorek, 20 czerwca 2017, 15:35

Wygląda na to że Amerykanie odetną od kasy rosyjski program PAK-FA.

say69mat
środa, 21 czerwca 2017, 09:46

@def.24.pl: F-16 będą budowane w Indiach. Cios w Rosję say69mat: To zdecydowany cios w ... Polskę??? Ponieważ nasz kraj nie był - NAWET - zainteresowany pozyskaniem możliwości montażu tego typu maszyn przez nasz rodzimy przemysł lotniczy. Tylko po to, aby reanimować przemysł lotniczy w Polsce. Tylko po to, aby pozyskać możliwość licencyjnej budowy samolotów, w sytuacji kiedy niezbędną okaże się kwestia zastąpienia MiG-ów29 i Su22 przez nowe samoloty. Na tym przykładzie widzimy na czym polega zasadnicza różnica pomiędzy polityką zbrojeniową a doraźnym interesem politycznym determinującym zakupy danego systemu uzbrojenia.

Patcolo
wtorek, 20 czerwca 2017, 15:32

Szacunek dla Indii. Tak się negocjuje nic nie kupić a zapewnić sobie możliwość produkcji. Pewnie USA chodziło o wycięcie rosyjskiej konkurencji ale to i tak nie umniejsza sukcesu hinduskiej dyplomacji.

As
wtorek, 20 czerwca 2017, 15:32

Samochodów Tata Polacy się brzydzili, ale kto wie czy nie trzeba się będzie przeprosić, bo w końcu my jedynie mamy kompetencje w kraju do pomalowania F16. Śmieszno i straszno.

Kiks
wtorek, 20 czerwca 2017, 18:52

Tylko, że my przynajmniej potrafimy je pomalować. A Hindusi? Z tym różnie bywa.

As
wtorek, 20 czerwca 2017, 15:31

Samochodów Tata Polacy się brzydzili, ale kto wie czy nie trzeba się będzie przeprosić, bo w końcu my jedynie mamy kompetencje w kraju do pomalowania F16. Śmieszno i straszno.

PiotrEl
wtorek, 20 czerwca 2017, 15:30

"Jednosilnikowe" - gdzie tu MiG czy Su ?

Davien
wtorek, 20 czerwca 2017, 21:46

Co o MiG-u myslą Hindusi to dobitnie wyrazili przy MiG-29K nazywając go praktycznie złomem. MiG-35 nie mógłby nawet startować podobnie jak Su bo Indie chca radar AESA a MiG skonczył ze szczelinowym Żuk-M bo po tylu latach Rosjanie nie dali rady skończyc radaru dla niego. Teraz zaczyna sie zabawa z N036 dla T-50, od następnego roku maja zacząć testy od początku, ciekawe czemu?

JW
wtorek, 20 czerwca 2017, 17:03

MiG i Su w ogóle nie były brane pod uwagę. W związku z klapą francusko-indyjskich negocjacji w sprawie Rafale które zakończyły się zakupem zaledwie 36 samolotów, Hindusi rozpoczęli rozmowy z Boeingiem i Lockheed Martinem, na temat zakupu samolotów F/A-18E/F i F-16IN. Wygrał po prostu jednosilnikowy F-16.

ca de bou
wtorek, 20 czerwca 2017, 15:25

i tyle sa WARTE F-16 Uzytkowane beda przez panstwa 3 swiata

wed
wtorek, 20 czerwca 2017, 21:14

Dotychczas Indie były częścią BRICS , które miały być przyszłością świata i pokonać zgniły zachód - więc skąd nagle ta degradacja do krajów trzeciego świata? A jeśli Indie są takim krajem, to czy Rosję - takiego samego członka BRICS - należy również kwalifikować podobnie ?

jkk
wtorek, 20 czerwca 2017, 18:30

3 świata? Zatrzymałeś się kolego na latach 70tych XX wieku?

JW
wtorek, 20 czerwca 2017, 17:05

Ile są warte rosyjskie Su i Migi które wyłącznie użytkuje 3 świat?

Barttosz
wtorek, 20 czerwca 2017, 15:14

Czyli jeśli Polska zdecyduje się na zakup kolejnych F-16, tym razem w wersji V, będą to maszyny produkowane w Indiach? Kiepska wiadomość... indyjska zbrojeniówka w kwestii jakości to chińszczyzna. (oczywiście generalizuję, ale nie są liderami jakości).

j23
środa, 21 czerwca 2017, 08:11

Z ciekawością będę oczekiwać kiedy padnie w przestworze medialne że TATA wycofuje się z kontraktu . Znając specyficzny rynek INDII - takie ciekawostki są tam na poziomie dziennym . Czas pokaże - a co do ciosu w plecy Rosji , Indie zawsze współpracowały z Rosyjskim (CCCP) przemysłem zbrojeniowym , i nie zdarzyło się że są kapryśni na jakiś produkt z różnych stron świata ?

Qba
środa, 21 czerwca 2017, 10:38

Póki co decyzja o wyborze F-16 nie zapadła. Nadal większe szanse ma HAL który oferuje 250 Gripenów E/F.

jurgen
wtorek, 20 czerwca 2017, 15:10

czas pogonić Lokheed Martina z ich HIMARSEM z programu Homar - w Indiach lekka ręką produkcja F-16 , a u nas wielka tajemnica technologiczna LM, co pozwala w Polsce najwyżej skręcać ze sobą 2 kątowniki

gts
wtorek, 20 czerwca 2017, 17:32

Jakbysmy wzieli od nich 9 esladr kto wie czy bysmy ich sobie w koncowce sami nie skladali pozyskujac od amerykanow jakies strategiczne podzespoly w calosci. Wzielismy 3 eskadry to naqet nie bylo co negocjowac, takie sa prawa rynku. To samo zreszta bylo z Caracalem, mielismy wziac 70 to i produkcja miala byc orzeniesiona do nas (Jaka i w jakiej czesci, pozostanie slodka tajemnica na lata.) Zamowilismy znaczna ilosc Rosomakow i Krabow to widzicie gdzie jest produkcja nawet jesli w hakis sposob ograniczona. No coz tak jest z braniem sprzetu wojskowego w detalu kiedy inni biora hurtem zabezpiczajac swoje potrzeby kompleksowo. Zaloze sie ze zakupy w detalu rozlozone na lata wyjda drozej niz zakup wiekszej ilosci hurtem na kredyt wraz z porzadnym offsetem. Nie tylko zaplaci sie wiecej, ale tez nie zdobedzie sie zadnego know how.

Jan
środa, 21 czerwca 2017, 18:49

Typowa rusofobia, nic więcej. Rosjanie od paru dziesięcioleci nie używają samolotów jednosilnikowych , nie produkują ani nie zamierzają produkowac. Nawet szkolne Jaki są 2 silnikowe. Wiadomo że wygrac może F-16 lub Gripen. Jedyne dziś zachodnie mysliwce jednosilnikowe. niestety wspaniały Mirage 2000 już do produkcji nie wróci. W sumie sensowna decyzja bo nieudany Tejas niczego im nie rozwiąże. A swoją drogą odrzucając Gripena będą musieli na lotniskowce kupic Rafale albo MiG-29. Ale o tym to już się nie mówi jak i też komu Hindusi sprzedadzą te F-16???

Davien
czwartek, 22 czerwca 2017, 01:21

MiGa-29K to juz Hindusi podsumowali jednym słowem-złom, nawet na def.24 o tym pisali. Nie ma wersji morskiej Gripena, ostatnio jedyny kraj który go zamówił zrezygnował, za to spokojnie na lotniskowce moga kupić najlepsze chyba obecnie samoloty czyli SH albo Rafale M. Co do Gripena to to czy go Indie dostana zależ tez od USA bo wykorzystuja amerykańskie technologie. Jak sądzisz co się bardziej USA opłaci -silniki czy całe samoloty.

JW
czwartek, 22 czerwca 2017, 01:00

Samolot jednosilnikowy nie był warunkiem przetargu. Indie wybierały spośród dwóch konstrukcji: F-18 Super Hornet który jest samolotem dwusilnikowym i F-16.

Vvv
środa, 21 czerwca 2017, 22:50

Mig-29 w wersji morskiej ma ogromne problemy z silnikami i ich resursy pozwalają na Max 50% godzin jakie byłby przewidziane w kontrakcie ;) OrÄ czesto sie psują

patriota
wtorek, 20 czerwca 2017, 15:03

Mam nadzieję, że Polskie MON weźmie ten kierunek pod uwagę przy realizacji kolejnego programu lotniczego. Nic lepszego w tej cenie, jak również posiadając już wymaganą infrastrukturę redukującą kolosalnie wartość kontraktu, nie wymyślimy. Pakowanie się w bardzo kosztowny program samolotów 5 generacji kosztem innych programów modernizacji Polskiej Armii moim zdaniem mija się z celem.

osz
wtorek, 20 czerwca 2017, 14:48

A ja myślałem, że będą budowane w Mielcu

Greg
środa, 21 czerwca 2017, 12:07

Nie mamy kodow zrodlowych

Suawek
wtorek, 20 czerwca 2017, 18:22

Dlaczego tak pomyślałeś?

copperfield
wtorek, 20 czerwca 2017, 20:16

To chyba koniec dla programu tejas-a cierpliwość wojskowych sie wyczerpała

Qba
środa, 21 czerwca 2017, 02:57

Wręcz odwrotnie, bo kluczowym wymogiem jest transfer technologii w tym silniki dla Tejasa.

KL
wtorek, 20 czerwca 2017, 19:40

Rozumiem względy strategiczne, ale dlaczego Polska nie może powtórzyć sukcesu Indii? Czy zamówienie we własnym przemyśle 100 samolotów wykracza poza nasze możliwości?

kass
środa, 21 czerwca 2017, 11:12

48 posiadanych przez nas maszyn kupiliśmy na kredyt, który spłacaliśmy przez dekadę. Kupienie setki maszyn razem z transferem technologii spłacalibyśmy przez 40 lat - czy to przekracza nasze możliwości? Myślę, że tak.

BUBA
wtorek, 20 czerwca 2017, 20:40

Dlatego że Indie to nie wasal USA i prowadzą samodzielną politykę i zawsze stara się dbać o swój przemysł zbrojeniowy.

kj1981
wtorek, 20 czerwca 2017, 20:34

Tak, finansowo przekracza nasze możliwości.

k3mo
środa, 21 czerwca 2017, 13:03

Autor wysunął za dalekie wnioski. Z tekstu wynika, że chodzi o samoloty jednosilnikowe, a przecież Rosja sprzedaje do Indii samoloty z rodziny Su-27, czyli dwusilnikowe. Zresztą nie dziwię się Hindusom, F-16 jako przestarzała konstrukcja jest po prostu bardzo tani.

Adam
środa, 21 czerwca 2017, 15:35

w prownaniu do su27 , f16 jest duzo bardziej zaawansowanym mysliwcem , powstaly w tym samym czasie ale o "elektronice" jak ma f16 ruska "suka" moze tylko pomazyc...

Are
środa, 21 czerwca 2017, 00:13

To nie tyle klęska rosjan, co raczej sukces hindusów.

sojer
środa, 21 czerwca 2017, 00:00

Zarżnęli nie tyle Rosję, co... Francję. 120 F-16 zamiast 120 Rafale. Francjo - twoje dzieło. Pakistan też pewnie płacze i jest zły, bo im odmówili jednej eskadry F-16C/D.

Qbq
środa, 21 czerwca 2017, 10:36

Decyzja nie zapadła, nadal faworytem jest 250 Gripenów z HAL

Gość
wtorek, 20 czerwca 2017, 17:37

Zastanawiam się jakie są warunki umowy i czy podobna byłaby korzystna dla nas.

rigo
wtorek, 20 czerwca 2017, 23:38

Każdy wie ,że Indiom jest bardzo trudno cokolwiek sprzedać i podpisanie kontraktu ( tak jak np pomiedzy Indiami a USA) absolutnie niczego Amerykanom nie gwarantuje... Indie to specyficzny kraj ( całkowiciwe nie zależny) a więc od dawien dawna kupujący broń od wszystkich na całym świecie... Dziś może kupi od USA ale jutro anuluje ten kontrakt i kupi od Rosjan bądz jeszcze kogoś innego...

Qba
środa, 21 czerwca 2017, 10:39

Póki co nie podpisano żadnego kontraktu na sprzedaż. Jedynie wstępną umowę o produkcji jeśli Indie kupią.

dropik
środa, 21 czerwca 2017, 10:19

Tak było do tej pory ,ale nie musi być już tak dalej. Dla USA Indie mogą być jedynym strategicznym partnerem w Azji

MAG
wtorek, 20 czerwca 2017, 23:13

"F-16 będą budowane w Indiach. Cios w Rosję" - tytuł artykułu. "...samoloty F-16 Block 70 są dobrze przygotowane „do zaspokajania potrzeb indyjskich sił powietrznych jeżeli chodzi o myśliwce jednosilnikowe” - przedstawiciele TAS. A gdzie ten "cios w Rosję"? Panie komandorze: a jakież to jednosilnikowe myśliwce Rosja oferowała Indiom?

Qba
środa, 21 czerwca 2017, 02:52

Dowcip polega na tym że Indie jeszcze nie wybrały czy chcą te F-16

JW
środa, 21 czerwca 2017, 01:30

Samolot jednosilnikowy nie był warunkiem negocjacji. W związku z klapą francusko-indyjskich negocjacji w sprawie Rafale które zakończyły się zakupem zaledwie 36 samolotów, Hindusi rozpoczęli rozmowy z Boeingiem i Lockheed Martinem, na temat zakupu dwusilnikowych samolotów F/A-18E/F i jednosilnikowych F-16IN. Indie zdecydowały się wybrać ofertę LM choć rozważano jeszcze Gripena E. F16IN w wersji Block 70/72 to według indyjskich oficjeli wojskowych najbardziej zaawansowany technicznie ze wszystkich samolotów generacji 4. "the F-16IN the most advanced fourth generation fighter in the world today" Globalsecurity.org Brak zainteresowania przez Indie produktami rosyjskimi to naprawdę cios dla Rosji.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama