F-15 z nową bombą atomową

9 czerwca 2020, 10:10
Zrzut ekranu 2020-06-9 o 12.04.45
F-15E zrzuca makietę B61-12. Fot. National Laboratories Sandia

Nowego typu amerykańska bomba zrzucana z węzła uzbrojenia samolotu (tzw. grawitacyjna) została z sukcesem przetestowana na myśliwcu bombardującym F-15E Strike Eagle – poinformowały Narodowe Laboratoria Sandia. Jak się okazuje testy w powietrzu zostały przeprowadzone jeszcze w marcu.

Chodzi o bombę typu B61-12 z ładunkiem taktycznym, która docelowo ma zastąpić uzbrojenie podobnej klasy: B61-4, B61-4, B61-7 i B61-10. Od swoich poprzedniczek różni się ona zastosowaniem nowej głowicy bojowej, opracowanej i wyprodukowanej  przez Narodową Agencję Bezpieczeństwa Atomowego (National Nuclear Security Administration – NNSA), a także sekcji ogonowej przygotowanej na zlecenie Pentagonu, dysponującej układem korekcji i zwiększającej zasięg skuteczny. Koszt całkowity programu budowy nowych bomb jest szacowany na 8-9 mld USD.

Pierwszy dwa testy F-15E z makietą gabarytowo-masową bomby B61-12 zostały przeprowadzone w marcu z ośrodka testowego Tonopah w Newadzie. Za każdym razem samolot dokonywał zrzutu makiety. Raz z wysokości około 300 metrów przy prędkości zbliżonej do prędkości dźwięku i drugi raz z 7600 metrów. W obydwu przypadkach bomba trafiła w cel zgodnie z założeniami testu.

Oznacza to, że F-15E będzie zdolny do przenoszenia tego typu uzbrojenia i po jego pojawieniu się zostanie szybko odpowiednią certyfikację. Wkrótce po pojawieniu się seryjnie produkowanych bomb certyfikowane mają być do niej także F-16C/D i bombowce B-2 Spirit, a w perspektywie kilku lat także F-35.

O ile testy – jak poinformował tworzący nowy typ uzbrojenia zespół techniczny z laboratoriów Sandia – przebiegły bardzo dobrze, o tyle produkcja B-61-12 jest bardzo opóźniona. Paradoksalnie przyczyną było tym razem oszczędne podejście do projektu i próba obarczenia go jak najmniejszym ryzykiem technicznym. Latem ubiegłego roku okazało się bowiem, że parametry jednego z gotowych elementów „z półki” nie spełnia wymogów technicznych i trzeba opracować nowy. W skutek tego pierwsza gotowa bomba ma być gotowa nie wiosną br. a… w roku fiskalnym 2022. Koszt całego programu wzrósł też o kilkaset milionów USD.

Bomby B61-12 będą również rozmieszczone w Europie, w ramach systemu NATO Nuclear Sharing.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Reklama
Paweł
środa, 10 czerwca 2020, 14:05

F-16 ma za słaby silnik aby unieść bombę taką. To jak silnik 1,4 16v w skodzie superb pod górę.

ito
czwartek, 9 lipca 2020, 11:14

???? taka bomba waży (z belką) około 400 kg. Teoretycznie gdybyś chciał podwiesić pod F16 dziesięć na raz to i tak powinien sobie poradzić (tylko ze zabraknie mu węzłów podwieszenia). Ze względu na charakter bomby nikt więcej niż jednej pod myśliwiec raczej podwieszał nie będzie- więc F16 z palcem w nosie nabierze ze sobą dodatkowego paliwa i pocisków do samoobrony i jeszcze nie będzie przeciążony.

ciekawy
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 11:11

Może pozostań przy swojej skodzie, co?

Davien
piątek, 12 czerwca 2020, 01:33

Wiec jakim cudem latały z B-61 do tej pory??

dywersant
wtorek, 9 czerwca 2020, 19:32

To jak? Przygotowania do otwarcia "rowu atomowego" w Polsce w 2022 jak by ruską trzeba przerwać sprzedaż ropy do UE i chińczykom Nowy Jedwabny Szlak? Nie panikujcie, dla żartu pytam, żeby poprawności politycznej nie pogwałcić.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 9 czerwca 2020, 18:32

Z tego co pamiętam to takie testy już robili ze 3 - 4 lata temu i tez z F-15 wiec to tylko odgrzewany kotlet a nie żadna nowość.

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 01:44

Nowością jest B-61-12 czyli najnowsza wersja B-61.

Pentagram
wtorek, 9 czerwca 2020, 18:15

Cu to juz na pewno kontraktu nie dostaną.9 mld usd i fiasko korpusu

Piotr
wtorek, 9 czerwca 2020, 17:03

aż się serce raduje.

Amator
wtorek, 9 czerwca 2020, 16:57

No ja co prawda jestem zupełnym lajkonikiem w tych sprawach ale zrzut taktycznej bomby jądrowej z pułapu 300 m przy prędkości dźwięku to mi wygląda na niezły hardkor (... chyba że to tylko na etapie testów tej makiety próbowali ?). Czy ktoś bardziej rozeznany, mógłby to skomentować ?

ito
wtorek, 14 lipca 2020, 08:38

Idziesz koło prędkości dźwięku, rzucasz, włączasz dopalacz i spływasz. Przy rzucie poziomym bomba powinna spadać ponad 20 sek, co daje ci jakieś 10 km dystansu na kursie od wybuchu i z prędkością pod 2k. Nawet przy wybuchu naziemnym i ustawieniu maksymalnej mocy głowicy (to raczej ekstremalne założenia- oznaczałyby, ze ktoś bardzo nie lubi pilota myśliwca) powinno wystarczyć żeby i samolot i pilot przetrwali. A jeśli samolot zdefektuje- cóż, mogiła. Tyle, że rzut z takiej wysokości zazwyczaj odbywa się z górką, co daje dodatkowy czas, a niewiele jest celów, w które walisz całe 350 kT. Przy tym wszystkim impreza pozostaje hardkorowa.

kblomkvist
wtorek, 9 czerwca 2020, 21:53

Poczytaj sobie o toss bombing. Samolot leci nisko i szybko, następnie rozpoczyna wznoszenie, zwalnia bombę i zawraca. Bomba leci sobie jeszcze po krzywej i spada na cel.

werte
wtorek, 9 czerwca 2020, 18:42

Za każdym razem samolot dokonywał zrzutu makiety - dość jasno napisane. Masz podane dwa krańcowe pułapy operacyjne. Sprawdzali nową konstrukcję w realu więc w grę poza testami bezwładnościowymi wchodziły też nowe układy korekty. Pułap 300 m to raczej dla takiej broni dość rzadka konieczność, ale do zadań taktycznych również zaliczamy ataki na umocnienia różnej konstrukcji więc nie niemożliwa do wykluczenia. Zwykłe zabawy z nową konstrukcją. Żaden hardkor.

Rhotax
wtorek, 9 czerwca 2020, 18:29

Bombka A zanim spadnie kilka sekund polata . Czyli samolot po 10 s będzie 3450 m dalej . Mały ładunek jak walnie w zależności od tego jakie nastawy będzie miał i z jaką siła {a może to być tylko 0,3 kt lub kilkaset kt } w dodatku ona wybucha po 31 sek. To spokojnie ucieknie samolot . Bombka może na spadochronie opadać też . Czyli 40 sek razy 345 m/s 14 km będzie dalej ptaszyna .

Gts
wtorek, 9 czerwca 2020, 15:47

Poproszę kogoś kumatego o wyjaśnienie, po co w XXI wieku bomba grawitacyjna, w dodatku atomowa? To z powodu jakiegoś traktatu?

Rhotax
wtorek, 9 czerwca 2020, 18:35

Nie traktat , Niuniu ładnie to opisał --ludzie panikują jak widzą na radarze pocisk rakietowy jaki może przenosić ładunek i lecieć do Moskwy . A tak zrzucony old-schoolowo jest szybki do użycia i już po kilkudziesięciu sekundach daje efekt .

Niuniu
wtorek, 9 czerwca 2020, 15:46

Nie jest to raczej dobra wiadomość. Lotnictwo taktyczne i broń taktyczna jest z reguły używana w niewielkiej (taktycznej) odległości od lini frontu. W w przypadku wojny w Europie NATO?Polska - Rosja. Ta linia frontu pewnie będzie znajdować się na terenie Naszego kraju. Już wiemy, że Rosja w razie niepowodzenia wojny konwencjonalnej użyje broń atomową (zapewne taktyczną i operacyjną) tak aby odwrócić klęskę sił konwencjonalnych. Co z kolei spotka się z odpowiedzią USA ale tak wyważoną aby broń boże nie eskalować i nie doprowadzić do odpalenia broni strategicznej wymierzonej w amerykańskie miasta. I tu jak znalazł F-15 z bombą A. Przeciwnik zorjentuje się, że została użyta jak już wybuchnie i nie będzie miał wątpliwości że nie trafiła tak aby wywołać odwet strategiczny. A odpalenie przysłowiowego Pershinga da się zarejestrować satelitarnie i trudno powiedzieć w co jest wymierzony. Nie ma czasu zastanawiać się czy leci na Moskwę czy tylko na Brześć czy Kaliningrad. Ryzyko strategicznego uderzenia na Waszyngton olbrzymie wręcz nieakceptowalne. Zostaje F15, przewidywalny i nie stanowiący powodu do wzajemnego unicestwienia. Ale dla Nas i Europy aż nadto śmiercionośny.

Rhotax
wtorek, 9 czerwca 2020, 18:19

Bombami A walimy po sojusznikach nie po sobie !!! Czyli FR po nas a USA po Białorusi -- co pozwoli zatrzymać zaopatrzenie i unicestwić ewentualny drugi rzut . Małe miłe i w wypadku RP obskoczy Polska na południe od Bugu skąd by szła odsiecz bo łatwiej mała rzekę pokonać niż Wisłę. 68 ton Abramsa wszędzie nie pojedzie i po wszystkim nie popłynie.

Davien
wtorek, 9 czerwca 2020, 15:14

A to ciekawe bo wg twórców bomby miała ona nie byc integrowana z F-16?

R
czwartek, 11 czerwca 2020, 09:05

A to ciekawe, ale nie wg tworcow a Ciebie.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 9 czerwca 2020, 19:17

Będzie zintegrowana z każdym myśliwcem amerykańskim po cała filozofia to użycie "pendriva" z aktualizacją do samolotu oczywiście certyfikowanie wymaga przejścia testów.

Davien
środa, 10 czerwca 2020, 01:47

Własnei miała nie byc w ogóle integrowana z F-16, czy starszymi maszynami i to nie moje zdanie ale Amerykanów bo nie dawało się jej zintegrowac ze starsza elektroniką. Dlatego mnie to nieco zaskoczyło. Aha, nie będzie integrowana na 100% z F-18E:)

R
piątek, 12 czerwca 2020, 11:42

Oj bedzie, bedzie, Niemcy kupuja F-18.

Davien
wtorek, 16 czerwca 2020, 17:01

Nie, nie będzie inegrowana z amerykańskim F-18E co pisał Grzegorz a Niemcom zintegruja jak w końcu Boeing dostanei na to pozwolenie Kongresu( ciągle go nie ma) i skończą integrować dla siebei:)

R
czwartek, 11 czerwca 2020, 15:45

Bedzie, bedzie zintegrowana z F-18, Niemcy kupuja.

Davien
wtorek, 16 czerwca 2020, 17:01

Nie, nie będzie inegrowana z amerykańskim F-18E co pisał Grzegorz a Niemcom zintegruja jak w końcu Boeing dostanei na to pozwolenie Kongresu( ciągle go nie ma) i skończą integrować dla siebei:)

AlMighty
środa, 10 czerwca 2020, 01:16

Boom!

Kopara
wtorek, 9 czerwca 2020, 13:59

Czyli dostaniemy ver11 GRATIS?

kain
wtorek, 9 czerwca 2020, 12:41

czyli już po pół wieku wymyślili coś co w su22 było od początku. gratulujemy

me
wtorek, 9 czerwca 2020, 21:16

Nie wymyslaliby, gdyby nie agresywna Rosja. Nie jest to sprawa braku konceptu w porownaniu z R. tylko USA nie mialo w planach bombardowania taktycznego atomem wojsk FR. Teraz juz ma.

HeHe
środa, 10 czerwca 2020, 16:45

A ta Rosja to "agresywna" była kiedy? W roku 2008 kiedy Gruzja została przez OBWE określona agresorem? Czy w 2014 kiedy pomogła powstańcom w Donbasie tak samo jak my 100 lat temu poagaliśmy powstańcom na Górnym Śląsku?

Davien
piątek, 12 czerwca 2020, 01:36

I w 2008r w Gruzji i w 2014 kiedy napadła na Ukrainę, w Donbasie nei było zadnych powstańców ale wysłani z Rosji terrorysci i bandyci jak Motorola , Girkin i podobni. Wczesneij Czeczenia, wywołanei IIWS tez jest robota Rosji/ZSRS wiec Heheszku...

wtorek, 9 czerwca 2020, 19:50

Kainku , a kiedyz to SU 22 przenosił bomby atomowe z korekcja toru lotu?

Marcin Kulbaka
poniedziałek, 28 września 2020, 20:02

Wieść gminna niesie, że radzieckie metody zrzutu broni jądrowej nie gwarantowały bezpiecznej ucieczki nosiciela (późniejszy moment zwolnienia bomby). Za to precyzja zrzutu była większa.

Tweets Defence24