Eurosatory 2018: Koreański "bóg wojny"

20 czerwca 2018, 09:22
hanwha 2 (1)
Haubica samobieżna K9. W tle zestaw przeciwlotniczy K30 Hybrid BIHO. Fot. Paweł K. Malicki

Koreański przemysł zbrojeniowy w Polsce kojarzy się przede wszystkim z działem samobieżnym K9, którego podwozie otrzymały samobieżne haubice 155 mm Krab z HSW. W Paryżu koreański koncern Hanwha Defense Systems zaprezentował nie tylko K9 ale również artyleryjsko-rakietowy system przeciwlotniczy Hybrid BIHO. Patrząc na potrzeby wielu krajów, również on może trafić na rynki eksportowe.

Hanwha Defense Systems (dawniej Samsung Techwin) jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek w zbrojeniowym portfolio Korei Południowej. Firma w ostatnim czasie osiągnęła sukcesy na europejskim rynku oferując działo samobieżne K9 kalibru 155mm. Licencja na podwozie tego pojazdu została pozyskana w 2014 roku przez Hutę Stalowa Wola jako baza dla dział samobieżnych Krab, ale również innych potencjalnych aplikacji dla polskich sił zbrojnych. Licencyjną produkcję pod nazwą T155 Firtina prowadzi od lat Turcja, a Finlandia, Estonia i Norwegia zdecydowały się w 2016 roku na zakup dział K-9 Thunder, pomimo ofert niemieckich PzH 2000 czy francuskich Caesarów. Pierwsze zostały już dostarczone do Norwegii i Finlandii.

Można powiedzieć, że o powodzeniu K-9 jest bardzo tradycyjna konstrukcja, solidne podwozie z silnikiem o mocy 1000 KM (750kW) oraz dobra haubica 155 mm z lufą długości 52 kalibrów zgodną ze standardem NATO. Całość wykazała się dużą niezawodnością i uniwersalnością.

Licząc na podobny sukces Koreańczycy zaprezentowali podczas Eurosatory 2018 swój artyleryjsko-rakietowy system Hybrid BIHO, będący rozwinięciem zestawu będącego już w eksploatacji. Ten wariant systemu maił swoją premierę zagraniczną w ubiegłym roku w USA, ale od 2015 znajduje się w produkcji. Jego hybrydowość polega na dodaniu do systemu artyleryjskiego K30 BIHO czterech rakiet przeciwlotniczych bardzo krótkiego zasięgu.

image
Hybrid BIHO. Fot. Paweł K. Malicki

Bazę dla systemu stanowi zmodyfikowane podwozie transportera K300 (K21) na którym osadzono wieżę mieszczącą radiolokacyjne oraz optoelektroniczne systemy wykrywania, śledzenia i naprowadzania oraz uzbrojenie. Radar TPS-830K umożliwia śledzenie i naprowadzanie z odległości około 21 km na cel o powierzchni odbicia 2m2. Głowica optoelektroniczna wyposażona jest we FLIR, kamerę wysokiej rozdzielczości i dalmierz laserowy.

Uzbrojenie Hybryd BIHO stanowią dwa działka kalibru 30 mm umieszczone na bokach wieży oraz cztery pociski kierowane Szingung (znany również jako Chiron) w odchylanych podwójnych zasobnikach na bokach tylnej części wieży. Rakiety, będące pociskami bardzo krótkiego zasięgu klasy MANPADS o zasięgu 5 km i prędkości pocisku 2,1 Macha, w istotny sposób zwiększyły możliwości operacyjne systemu K30 BIHO.

Planowane jest zastosowanie rakiet o zasięgu co najmniej 8 kilometrów, co bardzie zbliży możliwości Hybryd BIHO do rosyjskiego systemu Pancyr-S1, który postrzegany jest jako główny rynkowy konkurent koreańskiego zestawu. W ostatnich tygodniach rosyjska oferta straciła na atrakcyjności z perspektywy odbiorców zagranicznych ze względu na brak sukcesów i problemy eksploatacyjne podczas konfliktu w Syrii. Tam Pancyr-S1 nie radziły sobie nie tylko z niewielkimi dronami, ale również z pociskami manewrującymi oraz izraelskimi myśliwcami.

image
Fot. Paweł K. Malicki/Defence24.pl

Innym ważnym elementem oferty koreańskiego przemysłu obronnego, prezentowanym na Eurosatory 2018, był model czołgu K2, demonstrowany przez firmę Hyundai Rotem. Czołgi tego typu są już używane operacyjnie przez południowokoreańską armię, trwają przygotowania do kolejnych dostaw.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
wqq
środa, 11 lipca 2018, 15:58

Oglądam te zdjęcia sprzętu bojowego i od razu rodzi się pytanie dlaczego MY tego nie mamy przecież były prototypy i co . Ano nic , było minęło , ktoś wziął pieniądze zgodnie z umową . To że państwo lub MON dotuje jakiś program dziesiątkami milionów złotych nie oznacza że 1- coś sensownego z tego wyjdzie , 2- a gdyby nawet coś z tego wyszło to MON z reguły nie jest zainteresowany . MON raczej woli bezpieczniejsze rozwiązania , remont 50 letnich BWP-1 , T-72 , produkcja działek 23 mm , remont hełmów albo przyjęcie darowizn w postaci wycofywanego gdzieś w świecie szrotu bojowego .Gdyby trzeba było postawić parasol OPL nad zgrupowaniem wojsk to zawsze możemy to zrobić przy pomocy BALONÓW ZAPOROWYCH - sprawdziły się w bitwie o Anglię szybko i tanio - prawda .

babicz
piątek, 6 lipca 2018, 22:33

my nie potrzebujemy takiego sprzętu, nam wystarczy cokolwiek, potrzebujemy się bronić kilka dni, aż nasze władze, kardynałowie i generałowie zdążą się ewakuować. Przecież już to przerabialiśmy.

Patcolo
piątek, 22 czerwca 2018, 10:08

Ale pojechali po Rosjanach i ich Pancyrze

WEDA
czwartek, 21 czerwca 2018, 13:32

Kupili licencję na KDA....i co? i nic.....zrobili Loarę....i co? i nic.....Loarę zmodernizować do dzisiejszych standardów, wszystko jest gotowe....podane na tacy, nawet nowe podwozie od Kraba....i co? WIELKIE K...NIC!!!

Morgul
czwartek, 21 czerwca 2018, 11:37

to że mamy mało kasy a potrzeby ogromne to fakt. Ale oprócz tego mamy kompletną korozję w zarządzaniu i decyzyjności. Nikt od lat nie ułożył naszych jednostek pod kontem obecnych wymogów współczesnego pola walki. wszystko wygląda jak amatorka i pospolite ruszenie jedna wielka prowizorka :( bez sprzętu ale bez dowodzenia i struktury. Nieskompletowane dywizje chaos logistyczny i takie trwanie jedną nogą w posowieckich gratach drugą w darowiznach od NATO ( trochę czołgów jakiś stary okręt, śmigłowiec, samochód) i tak trwamy kleimy jakiś okręt od kilkunastu lat, malujemy sprajem błotniki w BWP1, Łatamy Su, malujemy stalowe hełmy modernizujemy 50 letnie okręty :(

a może tak
czwartek, 21 czerwca 2018, 10:54

Zamiast budować lub kupować czołgi proponuję, aby nasze zakłady zbrojeniowe wyprodukowały same nowy pojazd przeciwpancerno - lotniczy i takk: na podwoziu K 9 zamontować rakiety Spike NLOS o zasięgu 25 km. Lotnictwo Wojsk Lądowych posiada obecnie lukę w zdolnościach zwalczania kierowanej broni przeciwpancernej.

Gliwiczanin
środa, 20 czerwca 2018, 19:12

A my dalej bez ochrony dla naszych wojsk zwłaszcza pancernych. Czemu mon nie kupił jeszcze PZA Loary. Przecież ten sprzęt zebrał same pozytywne oceny. Planowana była nawet wersja z wyrzutnią rakiet krótkiego zasięgu i tu problemem nie jest brak kompetencji naszych inżynierów bo oni już połączyli stare szyłki z wyrzutniami grom tworząc zestaw przeciwlotniczy Biała. Problemem jest brak decyzji polityków. Zresztą jak zwykle.

qwe
środa, 20 czerwca 2018, 17:07

licencję na jakiego borsuka???????? przecież jeszcze jest w testach.....sądzisz że dla Korei nasz przedpotopowy Borsuk może być interesujący w jakimś aspekcie? jakim? silnika? pancerza? zawieszenia? brednie

Dr Twardy Wacek
środa, 20 czerwca 2018, 16:24

Oj naiwniacy czy wy wyobrażacie sobie jaką kasę przewalają firmy podczepione pod MON na konsultacje, dialogi,doradztwo, odwoływanie kontraktów, planowanie i analizy etc. etc. Biznes się kręci , my podniecamy, a beneficjenci leżą na plaży na Seszelach.

MiP
środa, 20 czerwca 2018, 13:57

Koreańczycy i ruscy mają swoje odmiany naszej Loary a u nas jak zawsze wszystko uwalone.Loarę uwalili a modernizują postsowiecki szrot typu Szyłka

K2
środa, 20 czerwca 2018, 13:12

Z k9 to był strzał w 10 warto zainwestować na licencje w k2 a nawet pokusić sie o uzyskanie licencji na k30 biho w zamian za licencje na borsuka . Stalowa wola mogła by byc producentem sprzetu najwyzszej półki na cała europe .Kazdy dzien zwłoki działa na naszą niekorzyść.

King
środa, 20 czerwca 2018, 13:05

\"Tam Pancyr-S1 nie radziły sobie nie tylko z niewielkimi dronami, ale również z pociskami manewrującymi oraz izraelskimi myśliwcami.\" - Rosyjska propagando, słyszysz i nie grzmisz?! Czy będzie kontra pomimo takiej porażki Pancyrów, czy też sprawa zamiatana jest pod dywan?

Tweets Defence24