Europejskie rakiety przeciwlotnicze i przeciwpancerne mogą być produkowane w Polsce [Defence24 TV]

16 września 2020, 11:30

"Jesteśmy dumni z tego, że w ramach programu Narew oferujemy pocisk CAMM w Polsce. Pracujemy nad tym rozwiązaniem z polskim przemysłem i Inspektoratem Uzbrojenia od jakiegoś już czasu, by być w stanie dostarczyć Polsce najlepsze rozwiązanie. Współpracujemy już z firmami takimi jak MESKO, (...) i w polskim przemyśle widzimy unikalną szansę na transfer technologii i na rozwój pocisku CAMM" - powiedział Defence24 Jim Price wiceprezes MBDA na Europę Północną.

"Dlatego CAMM może być produkowany na miejscu w Polsce dla polskiego użytkownika, i stanie się częścią krajowego systemu. Oznacza to interoperacyjność z polskimi radarami, sensorami i całym, w gruncie rzeczy polskim systemem wykorzystującym technologie MBDA". - mówi Defence24 Jim Price wiceprezes MBDA na Europę Północną.

Jim Price mówił również o pocisku Brimstone, który MBDA oferuje w programie niszczyciela czołgu Ottokar - Brzoza i który może być również produkowany w Polsce.

image
Reklama
Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 123
Nestor
czwartek, 24 września 2020, 13:02

Co moze byc a nie jest to nie pisze sie w rejestr. Nie produkujemy rakiet oprocz dolnego poziomu. Kropka! Potrzebujemy sredniego poziomu (powyzej kilkuset metrow do 10km). To dalo by sie pewnie ogarnac silami krajowymi ale nie widac nikogo kto by byl Robertem Oppenheimerem na nasze potrzeby. Na razie widac tylko stada chetnych na 'promowanie zakupu z polki'. Najlepiej czegos czego juz nikt nie chce i bez transferu nawet tej starej technologii. No ale ja moge pojojczec tylko bo wplywu na to nie mam

sadistic.pl
piątek, 18 września 2020, 14:54

w wypowiedzi jest ciekawe koncowe stwierdzenie a bardzo niepokojace. "Treath that Poland will be facing"!!! . zagrozenia ktore spotkaja Polske wypowiedziane w formie potwierdzajacej pewnosc zaistnienia tego uzywajac stwierdzenia a nie hipotezy czy ryzyka. To bardzo martwi w szczegolnosci z tego jakie wojska stoja po wschodnie stronie bialorusi chiny i rosja po drugiej przerucane wojska nato. A my znowu reka w nocniku nie gotowi nawet nie ma zamowie bo nie wiemy czy na m USrael pozwoli kupic rakiety camm i ppk brimstone od anglosasow. przed II wojna sw to chociaz czolgi i samoloty byly zamowione i zaplacone choc nigdy nie dostarczone byly chociaz zamowione

...........
niedziela, 20 września 2020, 10:44

Kolego przed II WŚ Polska zakupiła samoloty z Francji które dopłynęły do portów na południu Europy i zostały zawrócone z powodu rozpoczętych działań wojennych. Walczono później na nich we Francji. Czołgów nie kupiono bo Francja chciała nam sprzedać wyłącznie stary sprzęt nie mówiąc o licencji dlatego rozwijano własne prototypy. Zresztą dość nowoczesne jak choćby PT 7 na bazie Brytyjskiej licencji.

CdM
sobota, 19 września 2020, 17:29

Nie wiem o co ci chodzi. Polska przecież stała, stoi i będzie niewątpliwie stała w obliczu zagrożeń. Oby nie musiała się z nimi zmierzyć...

Bursztyn
piątek, 18 września 2020, 12:01

Ciekawe czy WITU KUPIŁ LICENCJE na moskita skoro kopiuje starszą wersję, spike Mesko powinno być tym zainteresowane bo ONI PLACA A TUTAJ WITU LECI W ZAPARTE ZA SPORA KASE Z NCBIR

Marek
niedziela, 20 września 2020, 10:32

Ciekawe, czy Izrael zapłacił za licenję kiedy robił ten samolot, który później wbrew interesom swojego najważniejszego sojusznika opchnął Chinom?

Potrzeba
piątek, 18 września 2020, 23:39

Że coś wygląda podobnie do innego wyrobu, nie znaczy, że jest tym samym. Trudno oczekiwać żeby PPK przypominało np. gołębia.

men
piątek, 18 września 2020, 09:23

Wg 'wagomiaru-możliwości": Grot-Pirat-Moskit wszystko PL, uzupełnione o większe możliwości Brimstone/ Spike NLOS, podane na pole walki z amunicją do 120Rak, 155 Regina, + Warmate/1/2/LR/R/SWARM, spięte do batalionu C41/BMS Topaz, wyżej C41/BMS Jaśmin i mamy gotowy, wiem może niedoskonały, ale skomponowany z już istniejących i sprawdzonych w działaniu, lub będących w próbach/badaniach elementami - wszystko PL - a co się dzieje? MoN albo "nie wyraża zainteresowania-Grot/Moskit, albo "miętoli" BMS poprzez PGZ, ammo z opóżnieniem coraz większym ,bo pitolenie że już/lada chwila/zaraz, to słyszymy od kilkudziesięciu lat praktycznie na każdy bojowy system a jak już to zakupy w śladowych ilościach

REDzawszeBAD
czwartek, 17 września 2020, 19:46

Choćbyście nie wiem jak się produkowali ruskie trolle nie zmienici postrzegania was jako zbira, który od ponad 300 lat napada żeby zgładzić naród polski i różnica między wami a Amerykanami jest taka, że od tych setek lat nikt was tutaj nie zaprasza, Amerykanów z miłą chęcią gościmy, bo jesteśmy z kręgu zachodniej cywilizacji, a nie stepów, to widać w stosunku do zmarłych, poległych, jeńców, itp.

Oleg
piątek, 18 września 2020, 02:05

@red A ja sobie nie zycze zadnych obcych wojsk w mojej Ojczyznie. Tylko silna polska armia!

wert
piątek, 18 września 2020, 18:19

to podnieś podatki i to znacznie. Załóż partię, ogłoś taki program, wygraj, zrealizuj. sowieci wydają na wojsko +- 50 mld EU, niemcy niewiele mniej. Czemu wy ludzie liczyć nie potraficie? "Tylko silna polska armia!" - taki miś na miarę naszych możliwości?

Sum
sobota, 19 września 2020, 19:11

Mądre słowa. Umiesz liczyć to licz na siebie. Można dodać zawieraj sojusze ale nadal licz na siebie.

Marek
niedziela, 20 września 2020, 10:36

Tak. Tylko, że trzeba jeszcze kasy. Zaręczam ci, że przy naszym położeniu geograficznym 7% PKB byłoby za mało.

Ułan
czwartek, 17 września 2020, 22:24

Brytyjczycy oferują transfer technologi, Amerykanie blokują i wymuszają zakup z własnej oferty bez transferu. I co?

wert
czwartek, 17 września 2020, 22:52

Brytyjczycy wyszli z ojropki więc chcą się ustawić w nowej sytuacji, zająć trochę rynku. Dlatego to okazja dla nas

Lord Godar
środa, 23 września 2020, 00:50

Oni nam to już proponowali przed wyjściem , ale faktem jest że to dla nas może być dobra okazja .

Marek
niedziela, 20 września 2020, 10:37

Fakt. Tak samo masz z okręcikami dla Ukrainy

Amx
sobota, 19 września 2020, 13:35

Dokładnie

Andrzej
czwartek, 17 września 2020, 19:40

Tak w kontekście lokowania zamówień na sprzęt wojskowy w USA można powiedzieć o Polskich politykach jedno - uczyć to się powinno na uniwersytetach jeśli nie to przynajmniej na cudzych błędach .MY niestety mamy takich polityków którzy nie uczą się ani na uniwersytetach ani na cudzych błędach , nawet na swoich błędach się niczego nie nauczyli i lokują nadal zamówienia w USA .Jestem przekonany że ta doktryna Macierewicza mówiąca o zakupie sprzętu wojskowego w USA jest jakimś niepodważalnym dogmatem w MON i w świetle NARWI będzie dokładnie tak samo . BADZIEW techniczny za grube pieniądze bez offsetu w defiladowych ilościach ale za to amerykański . MY nie jesteśmy żadnym partnerem dla firm amerykańskich , jesteśmy rynkiem zbytu i tyle wszystkie deklaracje o współpracy w dziedzinie zbrojeniowej z ust amerykańskich to kiepski marketing . Kontrakrt na F-16 , Wisłę i HIMARS pokazały dobitnie kim jesteśmy dla amerykanów .Dlatego jeśli nie z MBDA to NARWI w potrzebnym i funkcjonalnym wymiarze z amerykanami nie będziemy w stanie zrobić .

Marek
niedziela, 20 września 2020, 10:43

Kontrakt na F-16 pokazał tylko, że jak się coś więcej chce, to nie należy brać wylatanych ruskich gratów za jednego euro obcinając zamówienie na nowe samoloty. Nikt ci nie da konkretów dla gospodarki przy niewiekim stosunkowo zamówieniu. Sprawdź sobie jak na F-16 skorzystała Turcja.

asdf
niedziela, 20 września 2020, 12:05

dlaczego offset za polskie F16 trafil do Izraela?

Lord Godar
środa, 23 września 2020, 00:53

Już takich offsetów USA nie zrobi , bo jak potem się okazuje , co teraz widzą to tracą rynek i generują sobie konkurencję.

12345
czwartek, 17 września 2020, 14:16

Warto Brimstone'a zakupić, a potem uzupełnić moskitem i piratem w proporcji 50/50. Jeżeli chodzi o rakiety CAMM, to są to w chwili obecnej jedne z najlepszych rakiet na świecie w tej klasie. Górna półka.

systPL
sobota, 19 września 2020, 13:37

Zgadzam się też z Panem

Deser
piątek, 18 września 2020, 11:44

Dobrze powiedziane.

Andrzej
czwartek, 17 września 2020, 13:09

Mogą to słychać od 20 lat.

Palmel
środa, 16 września 2020, 23:33

Będziemy je produkować pod warunkiem zakupu ich dla Polskiej Armii

Marek
niedziela, 20 września 2020, 10:43

A uważasz, że nie są potrzebne?

vvv
czwartek, 17 września 2020, 12:34

a myślałeś że bez ich zamowienia staniemy sie ich podostawcą? :D

Logistyk
środa, 16 września 2020, 23:30

Rakiety przeciwpancerne (pociski przeciwpancerne) niedługo będziemy mogli produkować własne: Pirat, Moskit i Grot. Możemy być niezależni ale... pewnie nie chcemy niezależności i niektóre opracowania będą tylko ciekawostką.

dO LOGISTYKA
czwartek, 17 września 2020, 12:29

Moskit był eksponowany na tegorocznych targach MSPO z relacji wynika że w przyszłym roku może być wprowadzony do produkcji seryjnej prace nad nim będą zakończone ---------- BYĆ MOŻE MOSKIT BĘDZIE ZINTEGROWANY Z BWP BORSUKIEM ---

Logistyk
czwartek, 17 września 2020, 21:35

Trzymam kciuki ale... niepokoi mnie tekst z jednego z portali: "Moskit-SR, zwany także "polskim Javelinem", charakteryzuje się mniejszym zapasem paliwa, tym samym mniejszym zasięgiem, długością czy masą. Z dostępnego budżetu nie można realizować testów różnych wariantów rodziny Moskit. Istnieje ryzyko, że ten budzący nie tylko sympatię, ale i nadzieję projekt, pozostanie kolejną ciekawostką. WITU nie ma możliwości i nie powinien szukać okazji do komercjalizacji projektu z partnerem zagranicznym. Wchodzi jednak na trudny grunt walki o polski przeciwpancerny tort, z podmiotami wydającymi zapewne więcej na podróże służbowe, niż wojskowy ośrodek na rozwijanie swojego produktu." i "Problemem projektu Moskit nie jest przełamanie barier technologicznych, te są już dostępne, lub wkrótce takimi się staną w naszym kraju. Problemem jest wejście w dosyć ubite już pole różnych interesów, gdzie z jednej strony pozyskuje się systemy Javelin, z drugiej zaś walczy o przetrwanie już istniejących w przemyśle projektów pokroju Pirat czy montowanych pocisków Spike-LR. Moskit kłuje w ułożone międzynarodowe stosunki polityczno-gospodarcze, ale i bliższe, bo własne rozwiązania. Czy Moskit się przekłuje, oczywiście to trudna materia, ale niech czytelnik ma świadomość, że są w Polsce dosyć zaawansowane projekty, na których z pełną odpowiedzialnością można wydrukować made in Poland. Tańszy pocisk, polskie prawa własności to także w końcu ciekawa szansa na przełamanie granicy znanej w polskich batalionach od dekad, aby ta podstawowa jednostka w walce z bronią pancerną przeciwnika dysponowała czymś więcej niż tylko sześcioma nowoczesnymi wyrzutniami ppk, na dodatek z małą jednostką ognia."

Davien
piątek, 18 września 2020, 15:25

Moskit SR nie jest pociskiem pokroju javelina, ale własnei Spike'a-SR czy Pirata, to lekki ppk o zasięgu do 2500km. WOT wybrał dla siebie Javelina i Spike-LR 2 i tego raczej nie zmienią.

Gnom
sobota, 19 września 2020, 23:10

A skąd ci się pojawił Spike LR2? Poza tym jego zasięg to nawet ok.5-6 km.

Logistyk
sobota, 19 września 2020, 00:30

Wiem o tym. Powinny być preferowane nasze wyroby skoro są dobre.

dim
piątek, 18 września 2020, 17:40

Wiesz, mnie ten zasięg 2500 km wydaje się całkiem znośny. Aż po parking Uralvagozavod'u wystarczy :)

Davien
poniedziałek, 21 września 2020, 15:45

UPS, moja wina, miało byc 2500m:)))

Marek
niedziela, 20 września 2020, 10:49

Moskit SR go lekki PPK obsługiwany przez jednego żołnierza. Ma wystrzel zapomnij. Do tego wystrzdl koryguj. Więc czego chcesz?

riba
czwartek, 17 września 2020, 10:44

Grot - czyli co ?

Zniesmaczony MON-em
piątek, 18 września 2020, 11:43

Grot to sabotowany w MON i wlokacy się już niemal 20 lat program nowego granatnika ppanc. Po tych "tylko" 20 latach MON "wypracował" wreszcie sugestię by był to lekki jednorazowy granatnik o masowym charakterze. I już za kolejne 5 lat.. wykluczą może ze 3 dostawców. Zakup? "Masowy" znaczy kupią 5 tysięcy. Gdy np. wciąż sprawnych Komarów MON sabotujac nasze zdolności zwalczania choćby BTRów, MON wyrzucił z wojska blisko 100 000 szt.

Davien
piątek, 18 września 2020, 15:29

Tu chodzi raczej o lekki granatnik z Mesko o zasiegu skutecznym 300m i masie nieco ponad 5kg. Na MSPO pokazano jego makietę

ursus
sobota, 19 września 2020, 02:37

Makieta to niestety jeszcze nie granatnik, natomiast zakupy dla WP wyglądają jakby nikt ich nie programował i wszystko przesuwano na za kilka lat...

Logistyk
czwartek, 17 września 2020, 21:35

"Przeznaczony jest dla lekkiej piechoty lub żołnierzy WOT-u. Służy do niszczenia lekko opancerzonych pojazdów, bojowych wozów piechoty i stanowisk nieprzyjaciela, a jego zasięg wynosi do 300 metrów. Lekki jednorazowy granatnik przeciwpancerny firmy Mesko SA to odpowiedź polskiego przemysłu na program sił zbrojnych o nazwie „Grot”.

Davien
czwartek, 17 września 2020, 00:14

Brimstone to zupełnie inna kategoria ppk, wiec moze najpierw sprawdz zanim cos napiszesz.

Logistyk
piątek, 18 września 2020, 00:17

Tak, tak wiem. Jednak zaczynamy wchodzić w możliwość posiadania czegoś dobrego własnego w sferze pocisków p/panc. Jeżeli będzie zainteresowanie MON i polityków to i będą pieniądze na opracowanie Brimstone Made in Poland.

Davien
piątek, 18 września 2020, 02:40

Panei logistyk, na razie to mamy przeróbkę razem z Ukrainą ich Korsara( co prawda lepsza od pierwowzoru) i wsteczna inzynierię pierwszych Spike LR spzred 23 lat ze nawet rafael sie ni czepia( Moskit-LR) Do tego dochodzi naprawdę dobry Moskit SR, o ile powstanie. Nie robimy nic zblizonego chocby do brimstone-1 a MBDA ma już Brimstone-3. Za 3- lat naw odpowiednik Brimstone'a raczej niepotrzebny, nie elpeij kupic licencje, dokonac transferu technologii i najpierw je produkować, szkolic kadry , a potem zrobic cos swojego??

Logistyk
sobota, 19 września 2020, 00:34

Wszystko o czym piszesz/piszecie wiem i uważam, że lepiej robić coś swojego. Mamy zdolnych ludzi, spore możliwości, jak na 30 letni zastój w rozwoju naszej armii, tylko kiepskich decydentów, bez wyobraźni.

vvv
czwartek, 17 września 2020, 12:37

szczególnie grot 60mm o penetracji poniżej rpg-7 czyli aż 200mm rha :) kiedy to najnowsze m-72 LAW osiąga do 450mm :), pirat to nie ta klasa i nie ten typ, a moskit to kopia pierwszej generacji spike LR więc nadal nie brimstone ktory jest ciezkim ppk, dalekiego zasięgu nie wymagajacego operatora ktory caly czas podczas lotu ppk ma oswietlac lub namierzac cel. brimstone ma zasieg do 30-40km i jest klasy hellfire 2 ale o znacznie wiekszym zasiegu, penetracji i trybów naprowadzania

Logistyk
czwartek, 17 września 2020, 21:39

Moskit nie jest kopią pierwszej generacji spike LR "Konstruktorzy porównują swoje opracowanie do Spike-LR2, a nie użytkowanej w wojsku pierwszej generacji izraelskiego rozwiązania. Przede wszystkim chodzi o niechłodzony detektor głowicy naprowadzającej pocisk, ten w klasycznym Spike jest chłodzony, więc uruchomienie detektora wymusza jego użycie w czasie kilkudziesięciu sekund."

Davien
piątek, 18 września 2020, 02:45

Panei logistyk, Moskit-LR jest ppk o zasięgu 4km sterowanym swiatlowodem z GSN znacznie gorsza niż w Spike-LR oparta jedynie o IR. Nie ma odwójnego detektora IIR/CCD jak w Spike LR wiec powodzenia:))

Logistyk
sobota, 19 września 2020, 00:46

Nie 4 a 5km. "Oba systemy (LR, SR) mają pracować w trybach: wystrzel i zapomnij oraz wystrzel i koryguj, a także prowadzą atak z górnej półsfery lub na wprost. Ich zasięg wynosi odpowiednio od 10 do 2500 m oraz od 10 do 5000 m, a przebijalność tandemowej głowicy kumulacyjnej waha się od 700 do 800 mm z ERA" Są lepsze niż myślisz, będą jeszcze lepsze jeżeli nikt nie przystopuje ich rozwoju. Popieram rozwój i produkcję broni w naszych zakładach.

Davien
poniedziałek, 21 września 2020, 15:55

Panie logistyk, bazowałem na dość kompletnej charakterystyce Moskit-LR podanej w NTW 10-2019. Sam zasięg może i wydłuzyli ale głowica dalej jest sporo gorsza od tej co miął Spike-LR 23 lata temu, to detektor bolometryczny dla pasma IR, nie ma ani IIR ani CCD . A to z.e głowica jest niechłodzona to nie daje porównania do Spike-LR-2.

Troll z Polszy
czwartek, 17 września 2020, 20:31

Grot ma jakieś ca 6-9 miesięcy życia, jest bardzo młodym demonstratora technologii. Więcej będzie o nim wiadomo za rok. Moskit ma również FF, a o przebijalności obu konstrukcji więcej wypłynie w swoim czasie. I zapewniam że nie będzie to 300 mm RHA czym nas kolega katował jakiś czas temu

PRACA DLA POLAKÓW STOP EKSPORTOWI ZATRUDNIENIA
środa, 16 września 2020, 23:11

Pod warunkiem sprzedaży licencji oraz pełnym transferze technologi oraz prawami do niej mozna by było wybrać CAMM-ER dla NARWI ----------------- narew powinna byc suwerenna w 100% POLSKA ------ JEŚLI SPRZEDALI BY NAM LICENCJE NA TAKICH WARUNKACH NA CAMM-ER to w ramach umożliwienia im wejśca na krajowy rynek można by było wybrać BRIMSTONA dla OTTOKAR BRZOZA

lol
czwartek, 17 września 2020, 20:55

Taaaa lol pokaz mi kogoś kto sprzeda tobie pełna licencje na cokolwiek z zaawansowanych technologi - 1 przykład wystarczy . Czyli idąc twoim tokiem rozumowania - miliony wydane na konstrukcję daje ktoś w prezencie za dostęp do małego ograniczonego rynku ? Aha , no to działaj i załatwiaj lol

fred
środa, 16 września 2020, 22:29

Nie mozna zaopatrywac sie u jednego dostawcy,nawet jesli jest strategicznym partnerem

Monkey
środa, 16 września 2020, 19:00

Współpraca z europejskim koncernem i coś z tego będzie. Zapomnieć o Amerykanach, im szybciej, tym lepiej. Tylko nas mamią, a realne efekty są żadne.

Marek
czwartek, 17 września 2020, 10:02

W tym przypadku rozmawiamy z Anglikami. Koledzy, których masz na myśli już ci pokazali co potrafią przy okazji czołgu nowej generacji.

Optymista
środa, 16 września 2020, 22:45

A co osiągnęliśmy po prawie 30 latach współpracy z europejskimi firmami. Jaką technologie posiadamy, czy produkujemy tylko części dla niemieckich maszyn i samochodów. Nasze kobiety jeżdżą sprzątać do Niemiec i Austri, a mężczyźni na budowy. Nie twierdzę że z USA nie będzie inaczej , uważam że przed Polakami jeszcze dużo ciężkiej pracy by osiągnąć prawdziwa suwerenność.

Gts
czwartek, 17 września 2020, 20:12

Mamy świetne relacje z europejskimi potentatami, ale ty będąc laikiem o nich się nie dowiesz, z resztą nie każdy musi.

X
czwartek, 17 września 2020, 10:45

Jakiej współpracy..?

Monkey
czwartek, 17 września 2020, 01:14

@Optymista: A co osiągnęliśmy z Ameryknami? Kontenery do rakiet przeciwlotniczych/przeciwrakietowych, remonty bez dostaw części zamiennych do F16, drogie kontrakty (HIMARS, F35) bez offsetu. "Promocja" M28 z Mielca na rynkach zagranicznych? No, schodzą taśmowo... Z Europejczykami wieżę do Kraba, KDA 35mm z Oerlikona (to, żę nie potrafimy tego przekuć w metal, to już inna sprawa), Rosomak od Finów, modernizacje kutrów rakietowych od Szwedów (i dwie stare fregaty od USA, bez wsparcia śmigłowców od firmy Kaman i ze zdjętymi pociskami Harpoon, z "częściową" gotowościa systemu Phalanx - cokolwiek to znaczy), dwa dywizjony rakiet od Kongsberg z dobrym offsetem. Wisła bez podpisania umowy z koncernem Raytheon. Pan wzmiankuje, że nasze kobiety jeżdżą do pracy Niemiec i Austrii. Zapomniał pan o kilku innych krajach: Włochy, Wielka Brytania, Szwajcaria, kraje skandynawskie, nawet Islandia i Hiszpania. A USA? Jak to się toczy historia z wizami? Już możemy, czy jeszcze nie? Życzę jeszcze więcej optymizmu w takim razie...

Optymista
czwartek, 17 września 2020, 17:50

Proszę jeszcze raz przeczytać moje dwa ostatnie zdania.

Monkey
czwartek, 17 września 2020, 21:20

@Optymista: Przeczytałem pański komentarz w całości.I się z nim zgadzam.Chodzi mi tylko o to,że przy tylu kompromitacjach z Amerykanami powinniśmy wypróbować kogoś innego.

dim
piątek, 18 września 2020, 17:45

Piszesz "przy tylu kompromitacjach z Amerykanami powinniśmy wypróbować kogoś innego." - i to jest właśnie podstawowy błąd negocjacyjny. Działa się, kooperuje się ZAWSZE z kilkoma partnerami naraz, naraz, naraz ! Gdyż jeden praktycznie zawsze będzie ustawiać Cię w pozycji petenta "bo musisz".

Optymista
czwartek, 17 września 2020, 22:48

Problem jest nie w Amerykanach czy w Europie zachodniej ale w naszych elitach. Zalecialosci komunistycznych nie pozbędziemy się tak szybko . Pytanie tylko czy nam wystarczy czasu przed następnym przetasowaniem geopolitycznym. Czy wykształcimy w końcu elity polityczne które nie będą szkodzily polskiemu narodowi. A sprzeczanie się czy ta umowa była dobra czy tamta nie ma sensu, jedna umowa na zakup licencji niczego nie zmieni. Czy myślicie że np ( rosomaka) wytwarza się w jednej fabryce, do tego musi być cały przemysł od śrubki po firmy które wygrają odpowiednie oprogramowanie. Nie ma co być naiwnym, żadna poważna firma nie zrobi sobie konkurencji na własnym podwórku. W takich sytuacjach zastanawiam się co ta firma lub kraj zyska . W polityce i biznesie nie ma sentymentów. Dlatego musimy konsekwentnie budować własny przemysł, przez coroczne zakupy w polskich firmach z własnymi poddostawcami.

Cukier Drożdze Fermentacja
środa, 16 września 2020, 23:57

Już nie opłaca się jeździć na budowy do Niemiec, ze sprzątanie podejrzewam że podobnie. oczywiście jeszcze wyjeżdżają ale głównie ci co sobie tu nie radzą a tam oferm pełno wiec się odnajdują.

wert
środa, 16 września 2020, 23:39

samiśmy sobie wybrali takiego balcerowicza&consortes. Profesor Thomas Piketty francuski ekonomista opublikował w 2018 dane za lata 2010-2016 o bilansie zysków, dochodów z własności etc wyprowadzanych przez zachodni kapitał z Polski Węgier Czech i Słowacji. Średnia roczna wartość wpływów do Polski wyniosła 2.7% PKB, średnia roczna wartość WYPŁYWÓW to 4.7% PKB. Czyli MINUS 2% PKB co daje ok 10 mld EU. ROCZNIE, czyli równowartość kosztów np. 500+. lub prawie cały budżet MON-u. Dla Słowacji to MINUS 1.9% PKB(ich) Dla Węgier MINUS 3.3% ich PKB Dla Czech MINUS 5% ich PKB. Twierdzenie Pikettego: "Unijny kapitał, przejmując ponad połowę aktywów firm, SKOLONIZOWAŁ wschód Europy i wykorzystując niskie płace, CZERPIE POKAŹNE ZYSKI znacznie przewyższające pomoc jaką te państwa otrzymują z Brukseli. Nie da się więc twierdzić że te państwa są BENEFICJENTAMI Unii".

Lord Godar
czwartek, 17 września 2020, 20:02

Napisałeś że : Twierdzenie Pikettego: "Unijny kapitał, przejmując ponad połowę aktywów firm, SKOLONIZOWAŁ wschód Europy i wykorzystując niskie płace, CZERPIE POKAŹNE ZYSKI znacznie przewyższające pomoc jaką te państwa otrzymują z Brukseli. Nie da się więc twierdzić że te państwa są BENEFICJENTAMI Unii". ............ No cóż wszystko można zinterpretować na kilka sposobów . Chyba nie chcesz powiedzieć , że zamiast lokowania produkcji w krajach UE w których są mniejsze koszty produkcji , co tym samym daje im możliwość włączenia się w rynki europejskie i światowe oraz kasę i podatki dla gmin i państwa i ich systemów fiskalnych , to lepiej by było aby ta unia lokowała tą produkcję w jeszcze większym stopniu w Chinach czy innych krajach dalekiego wschodu ?

wert
piątek, 18 września 2020, 12:10

jeśli zechcesz się zastanowić to taki przykład: jak oszacował firma Grand Thornton (audyt, doradztwo) jeżeli mamy towar krajowy to z każdej złotówki w kraju zostaje 79gr, jeżeli mamy towar zagraniczny to tylko 25 gr. Zwiększenie wydatków na produkty własne tylko o 1%(jeden procent) zostawia u nas 6,5mld PLN dodatkowej kasy. Jest co akumulować? I odwrotnie, ma parszywieńki zachód o co się bić? Robić przewagi choćby swoimi mendiami? Zohydzać konkurencję?

Licznik
piątek, 18 września 2020, 12:06

@Lord. Poruszasz dwie różne kwestie. Jedna to niepodważalny fakt - skolonizowania oraz czerpania krociowych zyskow z wyzysku taniej siły roboczej oraz wymuszonych ulg finansowych (np. Fiat w Polsce od 20lat, czyli od samego początku nie płaci podatków), specjalnych stref ekonomicznych, państwowych inwestycji w infrastrukturę na rzecz tych "inwestorów", i w sumie niedawno wprowadzonej przez Unię bandyckiej zasady płacenia podatków w kraju spółki-matki. Druga kompletnie inna kwestia, to inwestowanie poza tzw Unią (?), co tylko dowodzi że nie istnieje żadna unijna solidarność, tylko partykularna żądza zysków za wszelką cenę niezależnie od pochodzenia kapitału. Wygląda, że nie rozróżniasz tych odrębnych kwestii. Szkoda!

bobo
czwartek, 17 września 2020, 15:45

Alternatywą wobec tego wyciskania nas przez Zachód byłaby tylko droga, którą poszła Ukraina albo Białoruś. Z drugiej strony przed tym wyciskaniem ludzie w Polsce zarabiali po sto dolarów miesięcznie. Po tym wyciskaniu jednak znacznie więcej.

Pepe
czwartek, 17 września 2020, 14:53

Przeciez Piketty to ideolog skrajnej lewicy gospodarczej - mowi co mu slina na jezyk przyniesie...

wert
czwartek, 17 września 2020, 17:45

lewak, fakt. Tylko nikt jego obliczeń nie podważył. W ekonomii jak matematyce 2+24. Tymi danymi PMM "zastrzelił" swego czasu makarona który ponoć tylko gębę rozdziawił i po długim namyśle wydukał: ale myśmy was też do naszego rynku dopuścili. Wstyd mu było podważać kompetencje rodaka?

BUBA
czwartek, 17 września 2020, 10:37

Ale nie wytłumaczył byś tego pokoleniu Polaków pragnących jeździć dziurawym Escortem bez progów, starym Mercedesem, Audi czy BMW...................................................................... ........................................................................................................................................................... To jak teraz z Amerykanami. Wójek przyjedzie i da za darmo wszystko..................................

wert
czwartek, 17 września 2020, 17:19

Jak się wtłacza do głowy: wszystko jest do kitu, nic nie potraficie, najlepiej kupmy zagraniczne to mamy efekty. A my wybieramy rzeczywistą ciemnotę która nazywa się nowoczesną oświeconą yelytą

44
czwartek, 17 września 2020, 10:09

Ale jednak się rozwijamy.

I co z tego?
piątek, 18 września 2020, 12:11

Nie t o jest istotne. Brazylia w "kryzysie" miała 7% wzrostu PKB, a bodaj Turcja aż 8,4%. Każda ocena zależy od punktu widzenia. Gdy dwie osoby wrócą z dworu a termometr pokazuje 12 stopni, możesz, usłyszeć dwie opinie: jest TYLKO 12 stopni, lub jest AŻ... 12 stopni. I zwróć uwagę, że OBIE BĘDĄ MIEC RACJĘ!

wert
piątek, 18 września 2020, 15:46

będą mieć rację a świat będzie uciekał

Monkey
czwartek, 17 września 2020, 01:02

Dlatego na tzw.zachodzie jest on uznawany za geniusza ekonomii. Bo im pomógł nas wycisnąć jak cytryne. Nawet nie chcę już dalej pisać na temat tej "osoby", bo marnuję tylko czas i nerwy.

Podatnik
środa, 16 września 2020, 21:18

Amerykanie wcale nas nie mamią.To my sami się mamimy i w tym jest problem.

biały
środa, 16 września 2020, 22:38

ani oni nas nie mamią , ani my się nie mamimy , oni po prostu nam każą , czasem przekupią cześciej zastraszą - a my nie możemy im odmówić bo zbyt mocno sie juz skonfliktowaliśmy z zachodnią Europą która każdą możliwą siła próbowała zniszczyć PIS , więc pis nie iał mołżiwości obronić się jak nie wejść w łapy USA , a teraz nie mogą zrobić nic tylko tkwić przy stanach

Marek
czwartek, 17 września 2020, 10:14

Od przyjmowania rozkazów byli inni specjaliści. Zegarmistrze, którzy regularnie jeździli po "wskazówki" do Berlina. Jak wygląda ojropejskie podejście do rzeczy możesz sprawdzić śledząc rurę biegnącą po dnie Bałtyku. A współpraca? Cóż. Szef wszystkich szefów w zbrojeniówce ostatnio puścił farbę o pozytywnych sygnałach ze strony firm zajmujących się euroczołgiem. Jakie one są, sam szef tylko wie. Niemniej jednak nie byłoby żadnych sygnałów gdyby nie pojawiła się koreańska oferta na K2PL i włoska chęć do współpracy przy zupełnie nowym czołgu.

wert
czwartek, 17 września 2020, 10:09

mylisz skutki z przyczynami. PiS zrobił pivot na USA w kwestii gwarancji naszego bezpieczeństwa. Przekreślił "prowadź nas o wielki berlinie" i to wywołało reakcję. W "lapach" USA tkwić nie musimy, chiny nie wtrącą się militarnie w naszą obronę więc odpadają, pozostają niemcy i sowieci, może razem? Co byś sobie życzył?

Yaro62
piątek, 18 września 2020, 10:20

Chiny nie wtrącą się militarnie do Europy Środk. ale wykorzystają, w swoim interesie, każde zaangażowanie Rosji na zachodnich granicach. Ogołoci ono bowiem z wojsk wschodnie rubieże Rosji. A Putin, czy kto tam, nie będzie mógł odmówić protektorom. Tak to widzę.

wert
piątek, 18 września 2020, 15:56

chiny wobec sowietów przyjęły strategię salami. Podbierają Ukrainę, podbierają Białoruś, zasiedlają Syberię- rosjanki wolą chińczyka za męża bo tyra żeby rodzinę utrzymać, Chłop sowiecki woli monpol i damski boks. W rejonach przygranicznych po sowieckiej stronie już od dawna jest przewaga nacji chinskiej. W którymś momencie przypomną sowietom np. Krym. Nic nie będą musieli siłą. Chiny mają inne pojmowanie czasu np Kisinger rozmawiał z chinczykiem o rewolucji francuskiej i spytał jak oni ją oceniają. Usłyszał: jest za wcześnie aby to oceniać

bono
piątek, 18 września 2020, 22:37

Podobno chodziło o rewolucję 1968r. tylko tłumacz coś pomylił.

sobota, 19 września 2020, 15:38

tak, na pewno

Mc3
czwartek, 17 września 2020, 23:46

Niemcy nawet gdyby chcieli toich wartosc militarna nachwile obecna jest ponizejpolskiej wiec zgadzam sie 1010/100

Monkey
środa, 16 września 2020, 23:12

Wydajemi się, że jednak mogą. Pecunia non olet. Amerykaniemają cztery gigantyczne koncerny zbrojeniowe: Boeing, LM,NG i Raytheon. Do tego mniejsze firmy. Cała Europa ma może z trzy: MBDA, Airbus i Leonardo. Wybór więc jest. Tylko trzeba naprawdę wstać z kolan i po prostu kierować się czysto swoim interesem. Ah, zapomniałem, jest jeszcze BAE Systems wliczając też SAAB. Naprawdę się nie da?

wert
czwartek, 17 września 2020, 10:15

da się tylko jest presja czasu, wyborów-przekreślenia całych wysiłków chociażby. Np."Wy nie macie zbyt wielkiego wyboru, wiemy że pod skrzydła sowietów nie chcecie a "skrzydła" ojropki niemieckiej wpędziły was w pułapkę średniego rozwoju. Macie taki a nie inny wybór"

Monkey
środa, 16 września 2020, 17:43

Ale my wolimy być dalej upokarzani przez amerykańskie firmy, amerykańskiego prezydenta i na koniec jeszcze amerykańską ambasador. A przecież przy ofertach europejskiego przemysłu mielibyśmy lepszą szansę rozwoju, lepszą logistykę (bo wszędzie bliżej) i na pewno lepszą opinię w instytucjach europejskich. Chyba, że nasi rządzący chcą Polski jako kolejny stan w USA...

Dudley
czwartek, 17 września 2020, 12:44

Po co Amerykanom kolejny stan? Jak mają nieformalna kolonię,w której nie obowiązuje amerykańskie prawo, a jedynie życzenia amerykańskiej administracji. Która nie musi się liczyć na naszym terytorium praktycznie z żadnymi prawnymi ograniczeniami, bo żadne ich nie obowiązują. To takie Guantanamo w rozmiarze XXXL.

Monkey
czwartek, 17 września 2020, 21:46

Owszem,Amerykanom Polska jako stan nie jest potrzebna.Ale jako ekomiczna,a nie terytorialna kolonia owszem.Zgadzam się w 100%,tubylcy jeszcze sami im się podporzàdkowali.

Rad
środa, 16 września 2020, 16:14

Zdecydowane TAK!!!! Produkcja w polsce i technologia - tylko kasy wiecej trzeba ;)

MAZU
środa, 16 września 2020, 15:09

Wspaniała wiadomość. 3xTAK!!! M

Fanklub Daviena
środa, 16 września 2020, 14:54

Wszystko jest lepsze od amerykańskiego szajsu! :)

MAZU
czwartek, 17 września 2020, 11:33

Wszystko jest lepsze od ruskiego szajsu!

Marek
czwartek, 17 września 2020, 10:16

Co najlepiej widać na ulicach w Rosji i w rosyjskich mieszkaniach.

Insider
środa, 16 września 2020, 17:57

No może oprócz ruskiego szajsu i chińskiej tandety.

Dudley
czwartek, 17 września 2020, 12:52

To się nazywa mieć ugruntowany poglądy. Pewnie używasz telefonu i komputera wyprodukowanego rękoma rodowitych Amerykanów lub Niemców

Marek
piątek, 18 września 2020, 16:27

Akurat sporo racji ma. Nie należy kupować chińskiego szajsu, który kosztuje psie pieniądze. Jak chcesz coś porządnego od nich (a mają takie wyroby), to musisz zapłacić. I raczej nie kupisz sobie tego w byle jakim hipermarkecie.

j23
środa, 16 września 2020, 16:47

CHYBA TY TEŻ.:)

Bursztyn
środa, 16 września 2020, 14:31

Może tajna baza w zielonce podejmie się produkcji? Bo NSM JUZ OPANOWALI HAHAHAHA

Bursztyn
środa, 16 września 2020, 14:04

Nigdy w życiu To MRZONKI No bo gdzie? I czym Jedna Frezarka bramowa w hsw To ta technologiia?

Marek
czwartek, 17 września 2020, 10:19

Czyli pociski rakietowe ma robić frezarka bramowa w HSW? Czego to się człowiek od niektórych ludzi na defence nie dowie.

Rezerwista
środa, 16 września 2020, 19:06

Dobrych inżynierów i informatyków w Polsce nie brakuje. Jak kupisz licencję, przyjadą Anglicy z MBDA i pomogą ci ustawić linię, a także wyszkolą załogę w obsłudze maszyn. Żadnych problemów z tym nie ma. To nie manufaktura, gdzie musisz posiadać zdolności manualne, tylko produkcja zautomatyzowana, z użyciem obrabiarek CNC i wyspecjalizowanych narzędzi. Kadr do obsługi tego sprzętu nie brakuje, Polska jest największym w Europie producentem półwyrobów dla motoryzacji i przemysłu maszynowego. Co do szybkości instalowania nowych linii, to pracowałem kiedyś dla francuskiej firmy, która demontowała linie FCMG na zachodzie Europy, ustawiała je na nowo w Polsce i oddawała gotowe do podjęcia produkcji - z przeszkoloną polską kadrą techniczną do obsługi automatyki i bieżących napraw. Całość trwała maksymalnie cztery miesiące. Stopień skomplikowania linii FCMG jest znaczny, ale jak to mówią - nie święci garnki lepią.

Dudley
środa, 16 września 2020, 15:26

Pewnie chcesz pociski rakietowe krótkiego zasięgu frezować na tej bramówce? A gdyby nawet takie frezarki były potrzebne, w ilości np 10 szt, to pewnie ich nie znajdziesz w polskich firmach? Rozumiem konstruktywną krytykę, ale to co wypisujesz to brednie bez merytorycznej podstawy. Zapewne jest tobie obce słowo "outsourcing". Polskie firmy dysponują bardzo zaawansowanym i nowoczesnym parkiem maszynowym i technologiami produkcji, ale pracuje on praktycznie w 100% na rzecz cywilnej produkcji, w znakomitej większości realizowanej na eksport. Nikt nawet nie ma zamiaru tych możliwości zidentyfikować i sklasyfikować, ale one są i czekają na wykorzystanie.

Major
środa, 16 września 2020, 17:41

Generalnie się z tobą zgadzam, ale to właśnie ten "outsourcing" obok dialogów technicznych i urzędniczych postępowań powoduje, że wozimy się z projektami przez kilkanaście lat. Ludzie się zastanawiają czemu prostej rzeczy nie można wyprodukować szybko - ano czeka w kolejce, czeka na zwolnienie maszyn, czeka na przewóz, jest transportowane, ktoś pogubił dokumentacje, czeka na decyzje, ktoś jest na urlopie etc, etc. Na razie to jeszcze nie przemysł zbrojeniowy tylko partyzantka.

Dudley
środa, 16 września 2020, 20:55

A ja myślę że jest wręcz odwrotnie, to nie korzystanie z możliwości B+R i technologicznych prywatnych firm wydłuża proces realizacji kontraktów. Bo te zdolności trzeba ustanowić własnym sumptem przeznaczając na to środki ( których zawsze brakuje ) i pozyskując kadrę o którą trzeba walczyć na rynku a to i kosztuje i trwa. A to wszystko przez niechęć do dzielenia się MON-owskim tortem. W prywatnej firmie jak dasz dobrze zarobić to nie będziesz czekał z żadnej kolejce, i nie gubią się żadne dokumenty i projekty. Bo zatrudnia się tam ludzi by zarabiali, a nie zbijali bąki. Tak jest tylko w państwowych firmach i instytucjach. Myślisz że szef pogłaszcze ciebie po główce za zawieruszenie dokumentacji ważnego projektu i ktoś czeka bóg wie ile na decyzje?

Infernoav
środa, 16 września 2020, 15:23

A co za problem zakupić kolejna? I powiększyć załogę?

fxx
środa, 16 września 2020, 15:00

@Bursztyn: No trzeba by postawic fabryke praktycznie od zera i przywiezc kilkuset specjalistow zeby oni wyksztalcili nowa kadre od zera. Ale to nadal najlepsze rozwiazanie dla Polski. Narew powinna byc w jak najwiekszym stopniu lokalna polskie systemy C2 [kompatybilne i wpiete w IBCS] + polskie radary + lokalnie produkowane efektory. Skoro ponieslismy kleske z Wisla, to tym bardziej trzeba postarac sie z Narwia...

Bursztyn
środa, 16 września 2020, 16:57

Koledzy dzięki za uwagi i macie rację!!!!! Wniosek firma prywatna z dużym parkiem maszynowym która jest wstanie przyjąć OFFSET ALE PIS WALCZY Z TAKIM PRYWACIARZEM

nbkj
czwartek, 17 września 2020, 13:37

Walczyć, to walczyła pani, której było Nadia Krupska.

Marek
czwartek, 17 września 2020, 10:23

Frezarka baramowa jak sama nazwa wskazuje służy do produkcji rakiet. Rozumiem więc , że twoim zdaniem PiS zabrania kupić komuś kilka takich frezarek?

wiarus
środa, 16 września 2020, 16:27

Nowy zakład buduje się i uruchamia w 5 lat /znam takie, które uruchomiono w 5 miesięcy/. Dokładnie tyle czasu trwa wykształcenie i selekcja kadry, oraz pracowników. Tyle, że trzeba chcieć, mieć środki, a także uruchomić szybką ścieżkę legislacyjną /postawić urzędników "pod ścianą"/.

xdx
piątek, 18 września 2020, 16:32

5 miesięcy lol fantasta przestań opowiadać bajki po 5 miesiącach to nawet nie będziesz miał zmiany w planie zagospodarowania

Nestor
sobota, 19 września 2020, 19:07

Wlasnie zakonczylem wdrazanie produkcji w Polsce skomplikowanego wyrobu (pewnie porownywalny technologicznie z glowicami rakiet p-panc z FF). Praca nad projektem to tak na prawde 1.5 roku od zera (projekt kategorii A+, pelen projekt w PL). Sciaganie maszyn na linie to 8 mies oczekiwania i miesiac od zwiezienia do startu produkcji. I to przy koronatragedii co dalo strasznie popalic. Ludzie - tak to sie robi. Nie 10 lat na dialogi i picie kawy.

Cukier Drożdze Fermentacja
środa, 16 września 2020, 19:55

A ile czasu trwa rozpracowanie kontrwywiadowcze kadry i pracowników? w końcu tam technologia którą wielu by z chęcią ukradło.

Nestor
sobota, 19 września 2020, 20:07

Mozna dzialac z maskowaniem wiedzy do czasu uzyskania kwitow. Szkolenia wstepne to zwykle 3 mies. Do tego czasu mozna ograniczyc dostep to tajemnic, pozniej tylko do z itd. Albo zrobic 'Manhatan' ale bardziej szczelny. Da sie.

Dudley
czwartek, 17 września 2020, 12:38

A co to ma wspólnego z możliwością realizacji Narwi polskimi siłami? Czyżby zagrożenie wywiadem gospodarczym istniało tylko w PL? I czy ewentualnie pozyskana technologia będzie na tyle unikalna by stała się przedmiotem dość ryzykownej akcji? Tym bardziej że nie jest to produkt nowy na rynku.

Gnom
sobota, 19 września 2020, 23:27

Byc może produkcje nowego typu saperki inne kraje przeoczą lub zlekceważą, ale coś bardziej istotnego pilnie śledzą, nawet w Polsce, w której według wielu tu komentujących poziom techniki i technologii przemysłu obronnego prawie zatrzymał się z końcem II RP. Wierz lub nie.

Cukier Drożdze Fermentacja
czwartek, 17 września 2020, 19:02

Wspólnego ma tylko tyle że trzeba technologi pilnować a nie jak piszą niektórzy uruchamiać fabrykę w 5 miesięcy i ludzi z łapanki. na resztę pytań odpowiem TAK, a produkt ma znaczenie strategiczne dla obronności.

Tweets Defence24