Reklama
Reklama
Reklama

Europejska schizofrenia. Czas na zdecydowane działania

24 stycznia 2016, 14:06
Niemieccy żołnierze pomagają w rejestracji uchodźców. Fot. Bundeswehr/Kessler

Federalny Urząd Statystyczny wskazał w grudniu 2015 roku, że w Niemczech przebywa osiem milionów trzysta tysięcy osób nie posiadających obywatelstwa. Przekonanie o tymczasowości imigracji zarobkowej do Niemiec okresu tureckich Gastarbeiterów zakorzeniło się w świadomości niemieckiego społeczeństwa i niemieckich polityków. Zaowocowało to długotrwałym brakiem oficjalnej polityki integracyjnej wobec cudzoziemców. Główną cechą niemieckiego modelu integracyjnego, było włączanie cudzoziemców w struktury państwa opiekuńczego oraz do systemu opieki społecznej, bez żadnych działań ukierunkowanych na integrację polityczną - w analizie dla Defence24.pl pisze dr Magdalena El Ghamari.

Wielokrotnie już powtarzano, że polityka otwartych drzwi Angeli Merkel to klęska i upadek liberalnej polityki „multikulti”. Niemiecki rząd do tej pory nie jest w stanie oszacować, ile osób przebywa w specjalnych ośrodkach dla imigrantów. Zasadne jest stwierdzenie, że ideologia multikulturalizmu, brak zainteresowania obszarami, zamieszkiwanymi przez imigrantów oraz zepchnięcie problemu na margines doprowadziły jedynie do negatywnych konsekwencji. Przed punktami rejestracyjnymi od kilku tygodni nie maleją kolejki. Dochodzi do incydentów. Jednym z kluczowych miast jest Berlin, gdzie władze stolicy wezwały na pomoc Bundeswehrę, zaś przywrócenie kontroli granicznych nie powstrzymało fali uchodźców napływających do Niemiec.

Statystyki 

Ilu uchodźców dotarło do Niemiec w tym roku? Nie wiadomo. Wiadomo za to, że około 300 000 osób „zniknęło” z ośrodków dla uchodźców i porusza się bez wiedzy władz. Jest to stan z września 2015 (więcej http://www.zeit.de/gesellschaft/zeitgeschehen/2015-09/fluechtlinge-bamf-zahlen-nicht-registrierte-fluechtlinge). Po upływie kolejnych czterech miesięcy różne ośrodki naukowe podają jeszcze wyższe wartości „nielegalnych imigrantów”.  Do tego, w tym roku ma przybyć do Europy kolejna fala. Władze przyznały również, że nie wiedzą dokładnie ile osób zostało relokowanych do miast i gmin na terenie Niemiec. Co więcej, badania Uniwersytetu Humbolda wskazują, że na czarnym rynku znajduje się około 2 mln sztuk nielegalnej amunicji, która dostaje się do Niemiec kanałami przerzutowymi z południa Europy.

Sam szef ministerstwa Thomas de Maiziere, zapowiadał jeszcze w 2015 roku, zaostrzenie niemieckiej polityki azylowej. Jasnym jest, że do kraju przybywa zbyt wielu uchodźców i nie ma realnej możliwości, a przede wszystkim narzędzi, by nad nimi zapanować.  Po przybyciu z Austrii do Monachium uchodźcy z Bliskiego Wschodu i Afryki rozlokowywani są do innych niemieckich miast. W imię protestu i bezsilności 16 stycznia 2016 roku starosta Landshut (miejscowość w Bawarii) wysłał do siedziby Angeli Merkel autokar z uchodźcami. Grupa składa się z 31 mężczyzn z Syrii, którzy posiadali status azylantów. Warto nadmienić, że w Bawarii już w zeszłym roku zabrakło miejsc dla przybyszów. Starosta chciał w ten sposób zasygnalizować, że dotychczasowa polityka nie może być kontynuowana i należy ją czym prędzej dostosować do panujących warunków. Granicząca z Austrią Bawaria jest jednym z głównych celi imigrantów, wędrujących przez Bałkany do Niemiec i Szwecji. Tylko w poniedziałek 11 stycznia 2016, przez przejście graniczne w Passau, przedostało się na teren Bawarii około ośmiu tysięcy uciekinierów (więcej danych tutaj). Szacunki MSW mówią, że w tym roku do Niemiec ma przyjechać ponad 800 tys. osób. W rzeczywistości ich liczba może sięgnąć nawet dwóch milionów.

Berlin, Berlin!

Stolica kraju już od wielu miesięcy nie radzi sobie z falą migrantów, zaś możliwości miasta szybko się wyczerpują. W niemieckich audycjach radiowych można usłyszeć, że w ośrodkach brakuje podstawowych produktów, takich jak woda, koce, materace oraz leki. Ponadto brakuje chętnych, którzy będą w ramach wolontariatu składać łóżka z Ikei lub stawiać kontenery, które posłużą za pomieszczenia socjalne, które obecnie sprowadzane są już z Polski. Jednocześnie w wielu miastach wzrasta sprzedaż białej broni.

Szacuje się, że dziennie do Berlina trafia około 1000 imigrantów. Tylko część z nich trafia do ośrodków. Reszta radzi sobie na własną rękę.

Do największych ośrodków dla uchodźców na terenie Berlina należą dawne koszary wojskowe Schmidt-Knobelsdorf-Kaserne w dzielnicy Spandau, w północno-zachodniej części miasta. Mieszka w nich obecnie około 3000 uchodźców. Aby zapewnić miejsce wszystkim potrzebującym, władze Berlina zbudowały w pobliżu również dodatkowe miasteczko namiotowe. W każdym namiocie, wyposażonym w wojskowe, piętrowe prycze, mieszka po 10 osób. Uchodźców można poznać z daleka, podróżując choćby miejscową komunikacją. Wszyscy posiadają „karty transportowe” pozwalające im na bezpłatne poruszanie się komunikacją miejską po Berlinie. Ludność lokalna, z uwagi na panującą atmosferę strachu, często unika podróżowania liniami autobusowymi, które łączą okolice ośrodków dla imigrantów z centrum miasta.

Rozmawiając z uchodźcami i zadając im pytanie „z jakiego są regionu”, część z nich nie potrafi na nie odpowiedzieć… Niektórzy uratowali dokumenty i zdjęcia, pokazują fotografie zabitych krewnych. Inni nie mają żadnych dokumentów. Urzędnicy w ośrodkach, np. w Lageso (Krajowy Urząd ds. Zdrowia i Spraw Socjalnych), przy ulicy Turmstrasse w dzielnicy Moabit., nie nadążają z rejestracją imigrantów. Jest to główny ośrodek recepcyjny w Berlinie, gdzie przybysze muszą się zarejestrować zaraz po przyjeździe. Dopiero po rejestracji mogą wystąpić o azyl do Urzędu ds. Migracji i Uchodźców. Aby skrócić okres oczekiwania, berlińskim urzędnikom pomaga Bundeswehra. Kilkudziesięciu przeszkolonych żołnierzy wspomaga cywilów w rejestrowaniu imigrantów. Uchodźcy godzinami czekają na rejestracje i złożenie wniosku o azyl. Niemieccy urzędnicy są przemęczeni sytuacją i powtarzają: „nie mamy wyjścia, zapisujemy to, co słyszymy, jak mamy to sprawdzić?" Przeprowadzają pierwsze rozmowy, wypytują o dane osobowe, kraj pochodzenia, przyczyny ucieczki z ojczyzny.

Władze Berlina stworzyły kwaterę dla uchodźców na terenie byłego lotniska Tempelhof. Monumentalne lotnisko, jedno z największych na świecie, znajduje się w odległości zaledwie 20 minut spacerem od Bramy Brandenburskiej i Reichstagu. Tempelhof został wybudowany w  typowym narodowosocjalistycznym stylu. Nie tylko na mnie, ale i na każdym, kto z płyty lotniska miał okazję je zobaczyć, ten monument robi przytłaczające wrażenie. Z jednej strony świadectwo historii, a z drugiej – świadectwo bezradności władz wobec rzeszy osób, które chodzą po płycie lotniska i szukają swojego miejsca. Wysokie stalowe ogrodzenie, wszechobecne śmieci, kilkaset przenośnych toalet i cisza…

Również hala sportowa Horst Korber została specjalnie zaadaptowana na schronisko dla imigrantów. Około 700 osób z Syrii, Iraku, Afganistanu i Pakistanu czeka w nim na legalizację swojego pobytu.

Kilkuhektarowy teren byłego szpitala w dzielnicy Wessen, jaki widziałam, pełni funkcję gigantycznej poczekalni. Przed wejściem do głównego budynku kłębi się tłum kilkuset oczekujących „szczęśliwców", którzy otrzymali wcześniej numerki uprawniające do wejścia do pilnie strzeżonej przez ochroniarzy i policję twierdzy. Zmęczeni długą „włóczęgą” ludzie śpią w oczekiwaniu na swoją kolejkę na karimatach, kocach lub - po prostu - na gołej ziemi. Na równych prawach czekają także osoby niepełnosprawne, poruszające się na wózkach, czy o kulach. Słychać języki arabski, serbsko-chorwacki, rosyjski, farsi, a także dialekty trudne do zdefiniowania.

W podobnie ciężkiej sytuacji są również władze innych europejskich miast, które rozpaczliwie poszukują budynków, nadających się do adaptacji dla przybywających uchodźców. Ciągle trwają prace nad przystosowaniem do potrzeb imigrantów obiektów dawnych siedzib banków, szkół, supermarketów, czy pomieszczeń Straży Pożarnej.

Pomijając wszystkie głosy obrońców praw człowieka, to co mnie zastanowiło i na podstawie czego analizuję cały kryzys migracyjny, jest tak zwany „nieodłączny atrybut uchodźcy” – czyli telefon komórkowy. Niezależnie od wieku, kraju pochodzenia i statusu materialnego imigrantowi zawsze towarzyszy „komórka”. Jak piszą niemieckie gazety, firmy sprzedające karty telefoniczne prepaid zarabiają na imigrantach ogromne pieniądze. Gorzej jest już z ładowarkami do tych telefonów, przez co w ośrodkach dochodzi do bójek i kradzieży.

To nie islam, lecz konserwatywny, hierarchiczny i patriarchalny model społeczny

Burmistrz Berlina Michael Mueller przyznał, że arabskie grupy przestępcze są problemem dla władz miasta, zapewnił jednak, że w stolicy Niemiec nie ma stref "wyjętych spod prawa". Z raportu przedstawionego w zeszłym tygodniu przez berlińskiego ministra sprawiedliwości Thomasa Heilmanna wynika, że w kilku dzielnicach Berlina - Kreuzbergu, Neukoelln, Moabicie i Weddingu - panuje atmosfera strachu spowodowana działalnością arabskich gangów. Ostatnie wydarzenia z Kolonii wskazują na jeszcze większą bezradność władz. Masowe molestowania, do jakich doszło w sylwestrową noc, stały się synonimem „europejskiego gniewu społecznego”. To skutki liberalnej polityki wobec uchodźców, a nawet więcej - przejaw totalnego niezrozumienia i nieznajomości odmiennych realiów kulturowych. W obecnej sytuacji nie dość, że większość sprawców nie zostanie ukarana, bo niemożliwe jest ich zlokalizowanie, to dodatkowo jest to argument dla wszystkich islamofobów, by oskarżać wszystkich o odmiennym kolorze skóry.

W związku z powyższym Europa musi podjąć ostateczną decyzję i stawić czoła kryzysowi migracyjnemu w sposób bardziej zdecydowany niż dotychczas. Może niejako w duchu politycznego mesjanizmu przyjąć znacznie większa, niż dotychczas, liczbę imigrantów i uchodźców. Może też otoczyć się inteligentnym, ale szczelnym murem i przy osiedlaniu imigrantów kierować się przede wszystkim kryterium ekonomicznym, a nie moralnym. Obecnie zaś działania UE w sprawie nielegalnej imigracji, wyglądają trochę jak stanie w drzwiach, które powinny być albo szeroko otwarte, albo szczelnie zamknięte. Z jednej strony, Węgry budują mur, który ma uniemożliwić nielegalną imigrację z Serbii, z drugiej zaś - KE usiłuje narzucić do przyjęcia każdemu krajowi członkowskiemu obowiązkową kwotę nielegalnych imigrantów i uchodźców.

Zachodnioeuropejscy politycy przyznają, że polityka multikulturalizmu się nie sprawdziła, ale poczucie winy zmusza ich do wzięcia odpowiedzialności za chaos w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie (do którego, zresztą, w znacznym stopniu się przyczynili) oraz za przyjmowanie całych rzesz niewykształconych imigrantów, uchodźców i azylantów, którzy będą tworzyć kolejne getta i zamknięte społeczności. Masowe migracje w ich dzisiejszym kształcie to proces, którego nie da się powstrzymać półśrodkami. Abstrahując nawet od wątpliwości wysuwanych przez społeczność międzynarodową, wiele wskazuje na to, że nawet w przypadku relatywnego powodzenia, również ta część planu UE okaże się rozwiązaniem jedynie na krótką metę.

Choć zabrzmi to okrutnie, to z punktu widzenia Europy, problemem nie są gangi przemytników i używana przez nich infrastruktura, tylko ogromna rzesza ludzi z Afryki i Bliskiego Wschodu, która chce za wszelką cenę przedostać się na Stary Kontynent, aby uciec od wojen, prześladowań i nędzy. Tu leży prawdziwy problem, którego rozwiązanie na chwilę obecną jest poza zasięgiem UE. Wymagałoby ono bowiem długoterminowego planu wsparcia rozwoju politycznego i gospodarczego tych obszarów, bo tylko polepszenie warunków socjalnych i ekonomicznych ludności mogłoby powstrzymać lub choćby zmniejszyć natężenie migracji. Jednak, póki co, Afryka i Bliski Wschód  jest trawiona przez wojny i konflikty wewnętrzne, wszechobecną korupcję i przestępczość. Gdzieś pod naporem tych wszystkich problemów zagubiła się logika w postępowaniu europejskich przywódców, a bez niej ciężko brać na poważnie unijną politykę imigracyjną.

Kryzys to mało powiedziane, to „europejska schizofrenia”. Być może Europa powinna zastanowić się nad tym, kim jest i w jakiej postaci chce samą siebie widzieć w przyszłości, jaka jest jej tożsamość, ta kulturowa, jak i polityczna. Te elementy powinny determinować wszelkie decyzje, których niezwykle brakuje Staremu Kontynentowi. Tymczasem zamiast prób rozwiązania konfliktu i stosowania doraźnych środków, w Europie pojawiają się zamieszki na tle rasowym, brak identyfikacji imigrantów ze społeczeństwem niemieckim, radykalizacja religijna wśród młodych muzułmanów. Widoczne jest bezrobocie wśród imigrantów, które sięga 20%  i stanowi ponad dwukrotnie wyższą wartość, niż wśród ludności rodzimej.

Kończąc ten krótki i niewyczerpujący dostatecznie opis sytuacji, należy przypomnieć słowa szefa KE Jean-Claude Juncker, który powiedział: „Jeśli nie otworzymy drzwi choćby do połowy, to nie możemy się dziwić, że emigranci chcą się dostać do nas oknem. Nie powinniśmy być jednak w przyszłości również zdziwieni, jeśli z jakichś powodów wygłodniały tłum rzuci się szturmem na uchylone drzwi i wyrwie je razem z zawiasami. Nikomu raczej nie będzie przyjemnie mieszkać w takim domu, albo raczej w tym, co z niego zostanie”.

Dla osób zainteresowanych statystykami i zgłębieniem tematyki polecam następujące źródła:

Magdalena El Ghamari

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 54
Hammer
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 01:29

Dzięki polityce Niemiec mamy kibel w Europie i bliski rozpad UE. Mi to graj. W przeciwieństwie do Europy zachodniej, kraje z dawnego bloku wschodniego posiadają instynkt samozachowawczy. My rzetrwamy Oni Nie! Slavic Power

KUKUŁKA
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 19:01

EUROPEJSKA POPRAWNOŚĆ.. polityczna udająca wyższy stan świadomości cywilizacyjnej , tworzenie instytucji tak rozbudowanych aż nie skutecznych w swym opasaniu i uwikłaniu się w technokratycznych przepisach lub szemranych interesach .Układ z Schengen.. dający swobodę poruszania .. ułomność jego to zezwolenie na równoprawne przemieszczanie się wszystkich nacji ( biedny zawsze ucieknie do bogatego). brak w tym coś pośredniego ..a przede wszystkim . uwikłanie się "Bogatej Europy" w szemrane działania w swych byłych koloniach ,rynkach wpływu i zbytu daje nam oddźwięk ....manipulowanie krajami trzeciego świata odbija się wzajemnością .bo działa po dłuższym czasie i zabija powoli ..czego przykład mamy .."uwikłania z trzecim światem "..a trzeci świat się odwdzięcza swym chaosem .....ale cóż podobno chaos jest twórczy ..coś ginie coś powstaje ...może na tym polega nasza cywilizacja .budowana poprzez destrukcje ..opętana dualizmem czy już postępującą schizofrenią ( stan chorobowy mający charakter postępowy ) karmioną lewackimi ideologiami .... czy może to plan by zburzyć coś ..by powstało coś nowego ...bo stagnacja i pełny brzuch podobno rozleniwia i uwstecznia ,a i czas "wędrówek ludów " nabrał tempa być może by wprowadzić inności a może świeżości w "rozwoju cywilizacyjnym "...Europa stała się zakładnikiem swojej technokratycznej poprawności ..to taki mocarz ale wykastrowany ..ma wygląd lecz brak mu charakteru .. patrząc inaczej może to zaplanowane działania ..uruchomione ( są różne teorie spiskowe) ale zawsze występują w nich jako reżyserzy i scenarzyści ci "o których wiadomo ". którzy chcą wprowadzić swoją architekturę świata poprzez oddziaływania na najniższe instynkty i słabości jakie drzemią w człowieku dodatkowo zawoalowane w "cywilizacyjne postępy" ,ogłupiona Europa hasłami i socjotechnikami .. narzuca się jej poczucie winy i ceduje się ciężar na wszystkie kraje Europy .wmawiając ".bo jesteśmy Unią bo działamy wspólnie " i tak karmieni frazeologicznymi hasłami i szantażem ..budzimy demony destrukcji. naszego ładu .A my Polacy mamy pamięć naszej przeszłości i drzemie jeszcze w naszych pokoleniach instynkt samozachowawczy jeszcze nie stępiały "zachodnią poprawnością ".... ale cóż nie możemy zakazać bo jesteśmy zbyt słabi ...ale możemy działać u siebie na naszych swoich wypracowanych zasadach i doświadczeniach..bo nie może być tak że człowiek niby mieszka u siebie a a próbują mu wmówić że jest u siebie ale w hotelu i ma postępować jak nakazuje recepcja z Brukseli .. ale historia kołem się toczy i może się odbić dekapitacją Europy ....wszak "Cesarstwo Rzymskie " i tym podobne cywilizacje też padły za poprawność swych elit ...."cessante causa cessat efectus"- gdy znika przyczyna znika jej skutek -Cicero

BB
niedziela, 14 lutego 2016, 11:21

Po kilu latach nieobecności przyjechałam ponownie do Szwecji. W Sztokholmie przespacerowałam się po dzielnicy, gdzie są budynki mieszkalne. Pod blokami tabuny niepracujących mężczyzn, w oknach kobiety (którym nie wolno wychodzić), nikt z nich nie pracuje i nie ma zamiaru pracować, Mnóstwo dzieci. Nikt z dorosłych nie pracuje i nie ma zamiaru pracować, bo mają taki socjal, że im się nie chce. Drugie spostrzeżenie: brud, śmieci, wózki z marketów pod blokami, zdewastowane klatki schodowe i jest niebezpiecznie.Z tych dzielnic biali uciekają. Szkoda mi Szwedów. Ich piękny kraj zginie pod naporem wściekłych islamistów.

Darek S.
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 00:19

Pisałem już o yym, ale powtorzę. Jak chcecie powstrzymać falę imigrantów pybywających z Afryki i Azji, gdzie tydzień pracy to 7 dni, pracuje się po 12 godzin na dobę, nie ma żadnych urlopów itp ? Każdy z nowoprzybyłych, wysyła e-mail, SMS-a lub dzwoni i opowiada, że trafił do raju. Tego się nie da zatrzymać, dopóki Europa oficjalnie będzie przyjmować uchodźców. A wystarczy zrobić to samo co Austalijczycy. Oni wysyłają swoicj Imigrantów do Kazachstanu. Tam tydzień pracy też trwa 7 dni itd. Tam obowiązuje Islam. Przyzydent Uzbekistanu pewnie też chętnie przyjął by z 1 mln nowych obywateli. On żadnymi ekstremistami, przejmować się nie będzie, bo sobie z nimi poradzi. Wystarczy tylko za to zapłacić i będziemy wolni od tego problemu.

Olo
niedziela, 24 stycznia 2016, 23:50

Wyobraźmy sobie że na zschodzie europy zapanowała anarchia, rządy wielu krajów już teraz nie są w stanie zaprowadzić porządku na ulicach i chronić własnych obywateli. Niech nikt nie cieszy się że Polska to dziś spokojne miejsce. Bez Unii europejskiej nic nie znaczymy. Poprzednia wladza próbuje zdestabilizować sytuację polityczną w kraju , wyprowadza ludzi na ulice, próbowała posłużyć się Unią europejską, teraz próbuje posłużyć się prezydentem USA i doprowadzić do tego że szczyt NATO w Warszawie się nie odbędzie. Ten rok tylko kryzys pogłębi. Co na to Rosja, już dziś armie Nato to wydmuszka, rozbrojona i zdezorganizowana przez polityków. Jakieś śmieszne kwoty przenacza się na zbrojenia. Rosja odrabiała zaległości, cała nadzieja w tym że też jest słaba. Jedynym realnym państwem NATO zdolnym nas wesprzeć jest USA. Lód staje się coraz cieńszy, już trzeszczy,wiosna idzie , Arabska wiosna w Europie !

mark
niedziela, 24 stycznia 2016, 23:14

Powiem pismem tak - problem z uchodźcami tkwi parę lat temu . To 5-3 lat temu w głowach niektórych polityków zachodu i ameryki oraz bliskiego wschodu - powstał plan podporządkowania krajów które sprzeciwiały się hegemoni AMERYKAŃSKIEJ . Po 2001r - planom podporządkowania sobie państw które sprzedają ropę by zaspokoić byt ludności w danym kraju . W tych krajach powstała rewolucja finansowana przez tegoż hegemona - pod pretekstem walki o WOLNOŚĆ i DEMOKRACJĘ w ich mniemaniu przysługującą każdemu obywatelowi w danym kraju ? I w ten sposób zrodziły się powstania przeciw legalnym władzom - a po nich nastąpił chaos i wojny nie kontrolowane .Agresorami zostały kraje i z NATO jak i sama AMERYKA , tymi co w imię WOLNOŚCI i DEMOKRACJI brały udział i w samej likwidacji legalnych władz - jak też dostarczanie różnymi kanałami broń i doradztwo w rozbijaniu danego PAŃSTWA . Tak w skrucie powstał tam tak zwanych ludzi którzy nie widząc perspektyw w dalszej egzystencji i spokoju - schroniły się lub zaraz zaczeły ucieczkę z swego kraju . Pierwsi ruszyli na EUROPĘ ZACHODNIĄ z kierunku LIBI i nie tylko z tego ? Potem nastąpił kierunek TURCJA i tu można dopatrzeć się ze strony działań władz TURECKICH . Bo jeśli przyjąć LIBIE nie kontrolowane granice - to co można powiedzieć o potężnej TURCJI która nie pilnuje swoich granic ? Lecz wręcz zachęca - do migracji tysięcy ludzi z krajów objętych konfliktem a przebywających na terenie TURCJI ? Do tego doszła zachęta ze strony dowódcy - tzw. MERKEL przewodniczącej UNI EUROPEJSKIEJ ? Narzuca się jedno pytanie komu zależało na tym całym chaosie - na BLISKIM WSCHODZIE i EUROPIE ? Czy nam się to podoba czy nie to jeszcze nie koniec tego napięcia - oraz problemu UCHODZCÓW ?

Ojciec 6 dzieci
niedziela, 24 stycznia 2016, 22:34

Problem migracji nie pojawił się nagle. Jak byłem na studiach 15 lat temu to już pisano, że ludność Afryki zaleje Europę z powodu braku dzieci w Europie. I to się teraz dzieje. Gadanie, że Merkel coś tam to jest tylko szukanie kozła ofiarnego. Jakby nie było Merkel to kto inny by wpuszczał. Nierównowaga demograficzna jest ogromna i wlewanie się mas ludzkich do opustoszonego kontynentu będzie trwało. Jedyne rozwiązanie to odpowiedz demograficzna, czyli posiadanie większej ilości dzieci niż ludy Afryki czy Azji. Tylko, czy panowie, którzy tu sobie komentują, ale też i pani Magdalena El Ghamari się na to zdecydują? A przecież blokada jest tylko mentalna. Blokada jest w ludzkich głowach!

Maciej
wtorek, 26 stycznia 2016, 14:27

Problem migracji nie jest problemem dzietności, a problemem ekonomiczno-politycznym. Niemcy szukają taniej siły roboczej. Przeciętny Hans nie będzie tyrał nawet za 20 euro/h przy odtykaniu kibli, kiedy może to robić arab z Turcji lub z Syrii. Druga sprawa to polityka. Demokracja - jako jeden z najgorszy ustrojów - wymaga większości, a jak nie można jej kupić sztucznymi obietnicami to można ją kupić poprzez wysokie socjale, czyli w pewien sposób wyprodukować. To robi Partia Demokratyczna w Stanach Zjednoczonych. Gdy słupki spadają to wpuszczają szybko meksykanów, rzucą im dolarami i od razu wyniki wyborcze są lepsze.

Extern
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 16:24

Ale przecież gęstość zaludnienia w Europie jest wyższa niż na bliskim wschodzie i w północnej Afryce. Gdyby to był decydujący czynnik to do nas powinny migrować dziesiątki milionów Hindusów a nie Arabów. Przyczyna bezpośrednia to wojna i destabilizacja tamtych rejonów. Zaczęło się od arabskich wiosen a najwyraźniej zmierza w kierunku konfliktu zastępczego pomiędzy mocarstwami, który to mocarstwa wolą rozegrać tam niż gdzieś blisko siebie.

123
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 14:46

Jest też inne rozwiązanie: zamiast zwiększać ilość dzieci u nasz wystarczy zmniejszyć ilość ludzi w Afryce...

kim12
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 11:31

Właśnie gdyby nie było Merkel, to nikt by nie wpuszczał imigrantów. To za jej namową wszystko się zaczęło na taką skalę. Odpowiedź demograficzna? Trochę za późno i nawet jak już to ile to potrwa.

katia
niedziela, 24 stycznia 2016, 21:34

Jean Claude Junckers powiedział wiele rzeczy, powiedział też że chce zmienić sposób w jaki działają postanowienia z Dublinu, powiedział że wszystkie kraje powinny przyjąć migrantów, powiedział że czas stworzyć stały mechanizm relokacji. Czyli kwoty. Powiedział też że należy wzmocnić Frontex tak aby jego siły mógły wkraczać w kompetencje państwa o ile państwo nie będzie stosowało się do rad Brukseli. Działania podjęte przez panią Merkel są jedynie częścią problemu, bo problemem są też działania Brukseli która usiluje rozwiązać problem uchodźców przez zmuszenie państw członkowskich do przyjęcia niechcianych migrantów, przez zwiększenie inwigilacji Brukseli w wewnętrzne sprawy państw, członków UE, oraz przez rozdawanie pieniędzy krajom Afryki które przyjmują pieniądze ale nie zatrzymują migrantów przechodzących przez ich kraj. Część krajów (Pakistan i zdaje się Marokko) odmawia przyjęcia tych migrantów którzy nie dostali azylu, więc pewnych migrantów nie można odesłać z powrotem. Nie należy się zgadzać na wszystko co proponują Niemcy oraz władze w Brukseli. W wielu krajach wyczerpują się środki pomocy dla migrantów, tak jest w Szwecji, w wielu landach w Niemczech, w Belgii. Niektóre kraje zaczynają zabierać migrantom pieniądze lub/i biżuterię jeżeli mają przy sobie więcej niż 1000 euro (Szwajcaria i Dania). Z tego wynika że niedługo EU nie będzie mieć pieniędzy i będzie zmuszona uciąć fundusze na wiele spraw. Przedmówca, Edmund, napisał m inn. że należy jak najszybciej stawiać mur na naszych granicach. Jest to pomysł który należałoby jak najszybciej realizować, bo przejścia przez Austrię zostają powoli zablokowane więc migranci będą usiłowali znaleść inną drogę do Niemiec. I najbardziej prawdopodobne jest to, że ta droga będzie szła przez Polskę. Należy też szybko znaleść ludzi którzy znają arabski oraz języki powszechne w użyciu w Pakistanie/Afganistanie, ale nie można zakładać że każdy znający te języki będzie miał dobro naszego kraju na pierwszym miejscu, że będzie tłumaczył faktycznie to co powiedzą migranci, więc takich ludzi też trzeba by było dobrze sprawdzić. W Niemczech jedną z przyczyn niepowodzenia policji w Kolonii w czasie sylwestrowych zamieszek był brak ludzi którzy mogli by słuchać lub czytać rozmowy toczące się między grupami migrantów. Brak ludzi znających języki, brak ludzi którzy znają zachowanie migrantów w ich własnym kraju (taharush) oraz polityczna poprawność były powodem tego że reakcja policji na to co się działo byla nieadekwatna. Ostatnio dzienniki niemieckie pisały że jest informacja o broni którą mogą mieć miganci, a także jest sporo informacji że Państwo Islamskie ma wielu ludzi wśrów migrantów, dlatego trzeba przygotować się na ataki terrorystyczne na dużą skalę w Niemczech i innych krajach europejskich. U nas jest mniejsza możliwość takich ataków ale to że jest mniejsza nie znaczy że takich ataków na pewno nie będzie. Dlatego trzeba się też przygotować na takie ataki,szczególnie na wiosnę. Reasumując, nie należy zwlekać i oglądać się na to co zrobi Bruksela, należy jak najprędzej zacząć działać swoimi silami i przygotować się do tego by zamknąć granice.

Podpułkownik Wareda
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 15:09

Jedynie krótka uwaga na marginesie, przy okazji uchodźców przybywających do Europy. 1/ Niewątpliwy problem dot. migracji ludności - głównie z krajów muzułmańskich - do Europy powoduje, że wielu komentatorów przekracza granice absurdu. Np., jeden z komentujących na tej stronie, proponuje nam - w celu zrozumienia przyczyn powyższego problemu - posłużyć się historią Europy i krajów basenu Morza Śródziemnego. Wspomina także o ... "paśmie nieustannych podbojów chrześcijańskich krajów europejskich przez muzułmanów i zaprowadzania islamu w Europie". Proszę tego komentatora, aby pisząc o tych "pasmach nieustannych podbojów przez muzułmanów ...", pamiętał również o kolonizatorach europejskich, którzy realizowali swoją politykę kolonialną przez wiele wieków. Chcąc dokładnie zapoznać się - czym dysponowały chrześcijańskie, europejskie potęgi kolonialne, to oczywiście wskazanym jest przestudiować posiadłości zamorskie na całym świecie takich państw, jak np.: Anglia, Francja, Hiszpania, Portugalia, Holandia, Belgia, Włochy i Niemcy. Nie bez kozery - przez wiele dziesięcioleci, dumni Brytyjczycy stwierdzali, że "nad Imperium Brytyjskim, nigdy nie zachodzi Słońce". A propos podbojów kolonialnych, dokonanych przez chrześcijańskie państwa europejskie - tylko jeden przykład, a mianowicie: w chwili wybuchu II wojny światowej, w całej Afryce były jedynie dwa, formalnie niepodległe państwa, tj. Egipt oraz Republika Południowej Afryki, zwana wówczas - Związkiem Południowoafrykańskim. Czy ten jeden przykład wystarczy? Moim zdaniem wystarczy! Dlatego proszę, przynajmniej niektórych komentatorów, o zachowanie umiaru przy ocenie powyższego problemu i nie szukanie sensacji tam, gdzie jej nie ma. Ponadto, co bardzo charakterystyczne, niektóre komentarze zupełnie niepotrzebnie silą się na określenia - spotykane raczej w pracach z dziedziny etyki, religioznawstwa, psychologii, socjologii, teologii, a nawet filozofii. Zupełnie bez sensu, ponieważ te naciągane do granic śmieszności określenia - nie mają nic wspólnego z w/wym. dziedzinami wiedzy. 2/ Starałem się uważnie przeczytać komentarze, które do tej pory, zostały zamieszczone pod artykułem pani Magdaleny El Ghamari. I przyznaję, że treść niektórych z nich - jest nieco dziwna. Dlaczego? Ano dlatego, że nie zawierają rzeczywistej oceny tego problemu, a często - w sensie dosłownym - wizje katastroficzne, zapowiedzi końca Europy i cywilizacji europejskiej, a także "zalecenia" i "podpowiedzi" - kierowane do przywódców państw europejskich. I co ciekawe, tego rodzaju "wizje" i "zalecenia", cieszą się dużym wzięciem wśród forumowiczów portalu D24. No cóż, i tak bywa! Drodzy Internauci! Proszę, abyście traktowali przedstawione przez Was "wizje", "zalecenia", "podpowiedzi" oraz "prawdy oczywiste" - jedynie w kategoriach pobożnych życzeń! Pamiętajcie - Droga Młodzieży, miłośnicy teorii spiskowych oraz sił i wszelkich mocy nadprzyrodzonych i entuzjaści ambicji mocarstwowych: dopóki politycznym liderem w Europie jest kanclerz Niemiec, Angela Merkel, dopóty ona będzie trzymać kasę, dyktować warunki gry, rozdawać karty, głaskać po główkach "tych, którzy znają swoje miejsce w szeregu" i stawiać do kąta niegrzecznych i odrobinę zadzierających nosa. Kto zaakceptuje te warunki, ten ... "jakoś sobie pożyje". A pozostali ... ? No właśnie, a co z pozostałymi?

katia
wtorek, 26 stycznia 2016, 19:17

Powyższy komentarz stawia sprawę tak jak patrzą się na to Muzułmanie. Muzułmanie uważają że kraje europejskie to kraje chrześcijańskie i nazywają je często "kraje krzyżowców". Do dzisiaj uważają że kraje Zachodnie są krajami religijnymi bo nie potrafią sobie wyobrazić że ktoś może być ateistą lub jego religia może nie wpływać na jego postępowanie. Oni uważają że nie ma różnicy między sekularnymi państwami Europejskimi w XIX,lub XX wieku a muzułmańskimi państwami lub Islamskimi kolonizującymi mocarstwami które podbijały inne państwa w imię religii. Dla większości muzułmanów nakazy religii są dalej ważniejsze od nakazów i praw państw w których mieszkają i dlatego gdy prawa państwa kolidują z prawami Koranu większość muzułmanów nie będzie słuchała i podporządkowywała się prawom państwowym. I będzie działała w celu wprowadzenia praw swojej religii na terenie gdzie mieszkają Dlatego obecnie wielu migrantów uważa że im się należy. Bo są wyznawcami Islamu, bo tak mówi Koran, bo Europejczycy, wg. nich, są słabi i powinni im dać wszystko co chca. Napisał pan o okropnych kolonizatorach Europejskich którzy wprowadzili swoje prawa w Północnej Afryce. Tak byli tak okropni że znieśli niewolnictwo które panowało we wszystkich krajach Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Znieśli je mimo że Koran twierdzi że niewolnictwo nie jest zabronione w Islamie, nie jest haram. Okropni kolonizatorzy, prawda? Co prawda nie jest to przedmiotem dyskusji ale jednak pokazuje że pewne sprawy są dalej aktualne, bo zachowane pewnych muzumanów w Kolonii,w Niemczech, w Europie jest ściśle powiązane z tym jak Koran nakazuje się zachowywać we wrogim państwie. I jak się patrzeć na obce kobiety. I dlatego nie należy przyjmować migrantów bez dokładnego sprawdzania, bez pokazania im że prawa naszego kraju muszą przestrzegać bo inaczej będą odesłani do swoich krajów, a najlepiej ich nie przyjmować w ogóle.

admirał Tytus "kpt" Bomba
wtorek, 26 stycznia 2016, 02:11

Czy również w charakterystyczny sposób trzymasz rękę pod kamizelką, Napoleonie? Pasowałoby to jak ulał do charakteru twojej działalności na Defence24. Zadziwia mnie, jak można zapisać pół strony, i to w taki sposób, aby nie zawrzeć w tym żadnej treści. Nie mam szczególnej potrzeby, aby rozbierać twoją pisaninę na części pierwsze, ale żeby nie popadać w pustosłowie, podważę twierdzenie będące modus vivendi twojej, jakże błyskotliwej - w twoim mniemaniu - wypowiedzi. Mędrcze nad mędrcami, raczyłeś napisać "o kolonizatorach europejskich, którzy realizowali swoją politykę kolonialną przez wiele wieków". Twierdzenie jest jak najbardziej prawdziwe, tyle że całkowicie poza poruszonym tematem. Trochę tak, jakbyś napisał, że jeśli chodzi o kobiety, ty najbardziej lubisz śmietankowe z bitą śmietaną. Widzisz, panie półkowy, obecni uchodźcy ani nie kierują się do Wlk. Brytanii - przynajmniej w większości swojej masy - ani nie wywodzą się z krajów, które kiedykolwiek znajdowały się pod panowaniem europejskich mocarstw kolonialnych. Pomijając dość zamierzchłe już czasy krucjat i powstałe wówczas państwa krzyżowe, kraje Lewantu nigdy nie były formalnymi koloniami europejskimi. Jeżeli już były pod czyimś jarzmem, to było ono jak najbardziej muzułmańskie, w postaci Imperium Ottomańskiego. Jeżeli zaś czyjakolwiek mocarstwowa polityka kolonialna przyczyniła się do obecnej sytuacji, mocarstwo to w Europie nie leży. Najbliżej Europy znajduje się jego filia nad Morzem Śródziemnym. Choć tak po prawdzie, obecnie już nie wiadomo kto jest czyją filią. P.S. To jest internet, a nie klub garnizonowy. Nawet jeśli masz. lub miałeś kiedyś cokolwiek na pagonach, nie jest to miejsce, aby się tym afiszować. Masz ochotę błyszczeć szarżą - załóż własnego bloga i tam uprawiaj tytułomanię.

Alagner
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 20:56

Panie podpułkowniku, chciałbym szczerze podziękować z głos rozsądku w dyskusji i przy okazji przedstawić swoją perspektywę, mianowicie: pracuję delegacyjnie "fifty-fifty" Polska-Szwecja. W kraju Alfreda Nobla mieszkam w, przepraszam za kolokwialne określenie, ca. 30-tysięcznej dziurze jakieś 100km od Malmo. W samym Malmo również się pojawiam. Jeśli chodzi o wygwizdów: paru żebraków, ale głównie dobra emigracja. Prowadzą knajpy, fastfoody, sprzątają, są elektrykami, jeden inżynier z Nigru dzieli ze mną biuro. Jak to wyglądało przed zamknięciem granic przez Szwedów? Dworzec w Malmo usiany był kolorowymi kloszardami niczym katowicki dworzec lokalnymi, odór był również podobny.Trzeba jednak przyznać, że służby sprawnie tych ludzi rejestrowały i pakowały do pociągów, policja była widoczna. Od zamknięcia granic...ani pół Araba na dworcu. Centrum Malmo? Znajdzie się paru żebraków, ale na litość, bez przesady. Tak, ciągną socjal. Tak, gwałcą. A u nas Romowie nie kradną i nie ciągną socjalu? U nas kibolstwo nie robi demolki? Ja wiem, że być może to nie ta skala. Ale zapewniam, że mając do wyboru przejść się w nocy po Katowicach albo po Malmo, większość wybierze to drugie. Fakt, można na Murzyna wpaść, ale to dlatego że ulice są słabo oświetlone a Murzyn zawiany wraca z kolegami z knajpy, Somaliscy pirato-gwałciciele po krzakach zdecydowanie się nie chowają. Nie dajmy się zwariować, muzułmanów jest <10%, to ilość widoczna, ale nie aż taka tragiczna. BTW - wcale nie rozmnażają się aż tak szybko, powiedziałbym że raczej patologia mnoży się najbardziej, niezależnie od wyznania i koloru. Kwestia ilości tej patologii względem kraju pochodzenia to nieco inna sprawa. I żeby nie było: nie jestem za ślepym przyjmowaniem kogokolwiek. Ale z tymi mającymi już obywatelstwo to co zrobić? Wymordować? Jeśli nie, to edukować, i wprowadzić znaną bodajże z Nowego Jorku politkę zera tolerancji dla najdrobniejszych nawet przestępstw. I przepraszam, ale tak jeszcze ponuro-humorysytcznie powiem: odbierać dzieci i umieszczać je w rodzinach europejskich, w tym wikingowie są dobrzy, ale dziwnym trafem preferują dzieci polskie. Wierzę, że w takiej Francji jest gorzej. Ale nadal to nie jest w moim odczuciu sytuacja nie do ogarnięcia, to raczej brak woli politycznej. BTW - mam rodzinę w Niemczech; opowiadają, że chyba pani Merkel chciała nakręcić zamówienia publiczne (kursy niemieckiego, budownictwo mieszkaniowe itd.) oraz ściągnąć trochę taniej siły roboczej, bo wszystko było w tym kierunku przygotowywane. Tylko chyba przeliczyła się do co skali. Nie ma się zresztą tym ludziom co dziwić, że tu tam ciągną, to może być mechanizm podobny do kultów cargo, to raz. Dwa, lata temu leczyłem się u już mocno spolonizowanego lekarza z Syrii i zagadnięty co w zasadzie robi w Polsce i dlaczego wyjechał poopowiadał mi co się tam wyprawiało. Tak, wiem że Assad to legalny prezydent. Tak, wiem że trzymał tam ład. Ale wierzę też, że w imię utrzymania tam ładu nie wahał się mordować niewinnych często ludzi. Ale zaraz pewnie ktoś mi tu powie, że niepotrzebnie mi rodziny tego faceta żal, to w końcu Syryjczyk. Swoją drogą, to rozmowach z ludźmi w pracy odnoszę wrażenie, że sami Szwedzi podchodzą do tego zdrowiej: "tak chcemy pomóc, ale wszystkim się nie da, a przede wszystkim najpierw musimy sami być bezpieczni". Z ruska mówiąc...wot wsjo. I na koniec...chyba wszyscy katastrofiści zdają się zapominać, że jak ludziom "wywali" przysłowiowy "zawór bezpieczeństwa" to albo zagłosują przeciwko obecnej władzy na rzecz tej antyislamskiej (opcja preferowana) lub dojdzie do samosądów (opcja zdecydowanie gorsza). Niechby połowa takiej Francji czy Szwecji się zdenerwowała, to ciągle mamy układ sił jakoś 5:1 na rzecz Europejczyków, a pewien pan z kwadratowym wąsikiem pokazał, że cywilizowane narody są świetne w ideologicznie podbudowanym zabijaniu. Tylko nie wiem czy chcemy wracać to tejże niezbyt chlubnej tradycji. Pozdrawiam z malowniczej Szwecji

efekt
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 20:49

ad 1. W krajach gdzie kiedyś były kolonie Brytyjskie od Kenii, Indii, Australii i Karaibów powstały, drogi, kolej, mosty, porty, szkoły i szpitale a analfabetyzm wśród mieszkańców jest niższy niż w sąsiednich krajach. Ciekawe kto i kiedy by wybudował kolej w takich państwach jak Kenia i Indie? Niech Pan policzy ile ludzi żyje na dobrym poziomie w takim Hong Kongu czy Singapurze, które zostały skolonizowane przez chrześcijan. A teraz proszę o jeden przykład muzułmańskiej kolonizacji gdzie ludzie żyją na dobrym europejskim poziomie? Muzułmanie skolonizowali np. Erytreę... Egipt był kiedyś jednym z najbogatszych krajów naszego globu, tam powstawały nowinki technologiczne i naukowe i tak było do VIIIw n.e. potem jakoś to wszystko się zatrzymało. To samo będzie w Europie ponieważ bogactwo narodów bierze się z pracy i oszczędzania a nie z ropy naftowej.

wowa
niedziela, 24 stycznia 2016, 19:57

Wystarczy zerwać z polityczną poprawnością i po pierwsze zamknąć granicę, a po drugie deportować migrantów (uchodźców jest tam z 15%), więc proszę nie miesząc tu różnych pojęć. Niestety polityczna poprawność powoduje strach przed oskarżeniami o rasizm, więc władze i policja boją się robić cokolwiek. UE to "dom otwarty" bez gospodarza, takie cesarstwo zachodniorzymskie z V wieku n.e.

Akwz53
niedziela, 24 stycznia 2016, 19:47

Pragne przypomniec ze defence 24 pisal juz o tzw broni demograficznej i bylo to jeszcze dlugo przed pamietnymi slowami A.Merkel. Gdyby nie wspolnie z kanclerzem Austri podjeta decyzja o przyjeciu uchodzcow zalewajacych Wegry mielibysmy dzisiaj wagabundujace po europie niepodlegajace jakiejkolwiek kontroli zdesperowane tlumy. Oznaczalo by to pelzajaca katastrofe humanitarna zwlaszcza na balkanach i oznaczalo by ponowne rozpalenie konfliktow etnicznych . Fala uchodzcow przyjela przerazajace rozmiary po tym jak Rosja rozpoczela oficjalnie mieszac w Syrii. Rosja juz od wielu lat prowadzi wojne z UE. I to co sie dzieje z uchodzcami jest jednym z jej elementow. Niemcy natomiast znajduja sie w sytuacji boksera ktory ma to szczescie ze wylapuje wszystkie ciosy na szczeke i na zoladek. A sasiedzi ciesza sie ze ich to omija nie maja zamiaru pomoc bo w koncu sami sa sobie winni.

Zjerzy
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 13:43

Bo są sami sobie winni. A gdyby nie decyzja Merkel to tłum uchodźców byłby znacznie mniejszy.

Xyr
niedziela, 24 stycznia 2016, 18:35

Moim zdaniem upadek strefy Schengen jest tylko kwestią czasu. Brak konsenusu co do rozwiązania problemu migrantów wymusi wprowadzenie pełnej kontroli na granicach a to de facto będzie początkiem końca. Trudno się spodziewać , aby przyczynu wprowadzenia kontroli granicznej ustały w najbliższych 2-3 latach. Obrona strefy Schengen jest już moim zdaniem spóźniona i być może trzeba się z tym pogodzić.

Tomasz
niedziela, 24 stycznia 2016, 18:33

Prawda jest taka że UE a w szczególności tereny Niemiec, Francji i Beneluksu w najbliższych latach czeka albo wojna domowa albo anarchia i chaos na ulicach. Bogaci ukryją się za murami swych siedzib i prywatnymi armiami. Przeciętni obywatele nie będą mieli szans na przeciwstawienie się. Właściwie to zaczyna to przypominać Gwiezdne Wojny Część III Zemstę Sithów. To naprawdę wygląda na zorganizowaną akcję. Ale jaki jest jej cel??? 1. kraje Europy z demokracji przekształcą się w oligarchie (ten proces już jest odczuwalny) fasadowe instytucje takie jak parlament UE (oczywiście z małej litery) pozostaną a Angela i kumple będą rządzić 1000 lat 2. nastąpi przebudzenie i rdzenni Europejczycy zrobią z tym porządek (nie wierzę w takie przebudzenie) 3. masowa rzeź białych. Tak czy siak starcie i wojna nastąpi nieuchronnie To koniec Europy

moje zdanie
niedziela, 24 stycznia 2016, 17:54

Od dłuższego czasu chodzi po mnie taka sytuacja ,że następna fala emigrantów ruszy przez Ukrainę do polski a stąd na zachód Europy a wynika to stąd ,że w tej chwili nastąpiło znaczne polepszenie stosunków Ukraińsko Tureckich a z drugiej strony dochodzi do zamykania głównych granic dla emigrantów Austria Niemcy Słowenia Węgry Rumunia Bułgaria. W tej sytuacji najkrótszą drogą pozostaje Ukraina i granica z Polską .Ukraińcom nie wierze ,że będą pilnować tej granicy ?,mało tego uważam ,ze tzw. prawy sektor i inni włodarze z kryminalną przeszłością wykorzystają tą sytuacje aby nabić sobie kabzę pieniędzy w przemycie islamistów na granice do polski ,która jest bardzo słabo strzeżona ,już dziś apeluje do rządu RP podjęcie natychmiastowych działań aby jak najszybciej zabezpieczyć tą granice czasu jest nie wiele najwyżej tygodnie

grundy
niedziela, 24 stycznia 2016, 23:43

Ten scenariusz jest bardzo prawdopodobny w tym roku. Jeśli imigranci w dużej liczbie dostaną się na Ukrainę i będą chcieli przejść przez Polskę do Niemiec to w przypadku blokady granic oni zwyczajnie tam Utkną. A to już prawdopodobnie będzie ponad siły Ukrainy i kraj się załamie. Wiadomo na czyj młyn to woda.

zxxc
niedziela, 24 stycznia 2016, 22:49

to jest rosyjski punkt widzenia, a raczej- zyczenia

Maciej
niedziela, 24 stycznia 2016, 17:08

Moim zdaniem powinniśmy już zaczynać ćwiczyć procedury przed ewentualnym zamknięciem naszych granic, zaczynając od straży granicznej po wojska inżynieryjne.

kim12
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 11:37

Straż graniczna? To raczej Policja Graniczna. W obecnej formie za dużo nie zrobią.

marcin83
środa, 27 stycznia 2016, 13:05

Wyjść z Uni niemieckiej złożyć wniosek do ONZ o odszkodowanie za 2-wojnę światowa to jakieś 4-5 bilionów dolarów od niemiec. 2 biliony wydac na zbrojenia i nikt nam nie podskoczy proste.

Trurl
piątek, 29 stycznia 2016, 03:38

No i jeszcze ruscy powinni ze trzy biliony oddać :)

krzysiek
czwartek, 28 stycznia 2016, 13:50

Wow, "geniuszu". Nikt na to nie wpadł, a to rzeczywiście proste. Proste żeby napisać, może spróbuj to zrealizować. Już widzę jak Niemcy dają 4-5 bilionów dolarów.

Edmund
niedziela, 24 stycznia 2016, 16:28

Proszę moderatora forum o nieusuwanie tego wpisu, mimo poruszenia dość drażliwych kwestii. Moim celem nie jest też straszenie, obrażanie kogokolwiek, ale wyrażenie swojego zdania. Wierzę, że wolność słowa jest obecna na forum defence24.pl. Wierzę również, że powiedzenie nawet przykrych słów i wyciągniecie właściwych wniosków jest lepsze niż zamiatanie trudnych spraw pod dywan. Aby rozwiązać problem z "uchodźcami" trzeba wrócić do jego źródła, a następnie z tej pozycji szukać właściwego rozwiązania. Prawdziwym źródłem problemu jest przede wszystkim postawa Angeli Merkel oraz w dalszej kolejności wysokich urzędników UE pochodzących z Niemiec, Beneluksu i krajów skandynawskich. Przypomnę, że doszło do złamania prawa i procedur UE, za co nie poniesiono jakichkolwiek konsekwencji. W praktyce udało im się narzucić wolę innym narodom i władzom pozostałych krajów europejskich, poprzez narzucenie odpowiedniej narracji w zależnych mediach i zastraszanie partnerów politycznych w UE. Narzucenie odpowiedniej narracji jest też złamaniem wolności słowa w mediach tych krajów, co zresztą same Niemcy przyznały. Ma to miejsce również dzisiaj w krajach, gdzie władze popierają nieograniczony napływ uchodźców. Przestępstwa o różnorodnym charakterze nie zostały popełnione jedynie w okresie Sylwestra w Niemczech, ale i wcześniej, później w nowym roku i są popełniane teraz w wielu krajach Europy. Policje tych krajów utajniają akta tych spraw, z uwagi na ich masowość i brutalność. Ich ujawnienie wiązałoby się z ujawnieniem rażących błędów popełnionych przez elity władz rządzących w UE a także w swoich własnych krajach, co z kolei wiązałoby się z koniecznością nowych wyborów. Wiadomo jednak, że nikt samodzielnie władzy nie odda. Dlatego też Angela Merkel wraz z partiami politycznymi, które czerpią korzyści finansowe ze sprawowania władzy będą dalej prowadzić taką politykę tak długo jak się da, nawet do całkowitego zniszczenia UE. Jak wiemy w UE zarabia się raczej więcej niż mniej, a miesięczne zarobki przekraczają wielokrotnie zarobki w ich krajach. Do tego dochodzą znacznie większe profity oferowane przez lobby polityczno-przemysłowe. Działania podjęte osobiście przez Angelę Merkel są w mojej osobistej ocenie także wyjątkowo naiwne i nieprofesjonalne. Pomijając względy odmiennej kultury, sprowadzenie do tej pory ponad 1 miliona osób bez odpowiedniego ich zagospodarowania i przygotowania zajęcia lub najprostszej pracy, jest prostym sposobem na kłopoty. Gdy dodamy do tego względy kulturowe, te kłopoty stają się wielokrotnie większe. Na świecie nie istnieje choć jeden przykład pozytywnej, demokratycznej integracji kultury muzułmańskiej z inną kulturą. Na każdym kroku mamy za to przykłady wojen i zamachów, tam gdzie są muzułmanie. Jedynie bogate, muzułmańskie kraje Zatoki Perskiej z dyktaturą, są w stanie nad tym zapanować, choć nie do końca. Takich kłopotów nie ma z jakąkolwiek inną kulturą. Trudno się jednak temu dziwić, skoro w koranie propaguje się zabijanie niewiernych i małżeństwa z dziećmi. Islam to nie religia, to indoktrynacja od najmłodszych lat, silniejsza niż związki rodzinne czy związki zakochanych. Niby jak Europa miałaby ich tego oduczyć ? Dotychczasowe zamachy zrobili prawie wyłącznie emigranci i uchodźcy. Większość (jak nie wszyscy) eksperci od terroryzmu twierdzą, że w sprawie kolejnych zamachów w Europie nie ma pytania "czy" ale "kiedy". Przewiduje się także, że w którymś kolejnych z nich zostaną użyte materiały promieniotwórcze. Tak czy inaczej Niemcy nad tym nie panują, a w 2016 roku przybędzie jeszcze więcej uchodźców. W pierwszym miesiącu 2016 przybyło do Europy 21 razy więcej uchodźców niż w 2015. Polska powinna już teraz przygotowywać mur na swoich granicach, bo potem na wiosnę i lato może być niewiele czasu. Wiem, że to "nieeleganckie" rozwiązanie, ale zdało egzamin na Węgrzech. Angela Merkel ignoruje wszelkie napaści ze strony uchodźców na Niemcy. Moim zdaniem postępowanie Angeli Merkel świadczy, że niedorosła ona (i całe Niemcy) do przewodzenia Europie. Jest to też ostateczna odpowiedzią na to, czy Europa ma być 1 państwem zarządzanym centralnie czy sumą państw w federacji. Do zjednoczonej Europy na kształt USA, Europa nie dorosła. Proponowane rozwiązanie: 1. Odsunąć Angele Merkel i jej partie od władzy w Europie, a jeśli to nie jest możliwe to ignorować. Jej pozycja słabnie z każdym dniem i rośnie liczba oraz znaczenie oponentów. W pewnym momencie, ten przewrót w strukturach UE stanie się możliwy, po wygranych wyborach przez partie prawicowe w innych krajach UE. 2. W ramach uzgodnionej puli 7 000 uchodźców do Polski, przyjąć tylko chrześcijan, jeśli wyrażą wolę zamieszkania w naszym kraju lub odmówić przyjęcia kogokolwiek, tak jak to zrobiły inne kraje (mimo uzgodnień). Z szacunku wobec własnych obywateli, uchodźcy nie powinni mieć wyższych zasiłków niż Polacy, o czym powinni być wcześniej poinformowani. 3. Wzmocnić w sobie poczucie własnej wartości i niekoniecznie zgadzać się na wszystko co proponuje UE, jak to było w przypadku poprzedniej koalicji rządzącej w Polsce. Może Niemcy nie będą nas poklepywać po plecach, ale bardziej szanować i liczyć się z naszym zdaniem. 4. Przygotowywać się do szybkiego postawienia muru na swoich granicach jak już to robią inne państwa europejskie, przygotowujące się na fale uchodźców. Zmobilizować odpowiednie służby. Logika wydarzeń pokazuje, że będzie to koniecznie. 5. W ramach większej koalicji państw (po wyborach w innych państwach UE) zreformować i uprościć struktury EU w model federalistyczny bez możliwości narzucania swojego zdania innym państwom, zwłaszcza przez Niemcy. 6. Zorganizować debatę w UE o wolności słowa i kontroli mediów w Niemczech, krajach Beneluksu i Skandynawii. Następnie wszcząć procedurę sprawdzającą. Dla tych co sądzą, że w wyniku tych działań Polska otrzyma mniej pieniędzy z Unii (czytaj Niemiec) odpowiem, że i tak otrzyma mniej, bo Niemcy potrzebują środków na uchodźców. Podsumowując, w wysiłkach mających na celu rozwiązanie problemu uchodźców, należy obrać za cel Angelę Merkel i Niemcy a nie prowadzić debaty na tematy 2 i 3 rzędne.

mamaq
niedziela, 24 stycznia 2016, 22:06

poppiera świetnie napisane szacun

Jacek
niedziela, 24 stycznia 2016, 20:41

Brawo , świetny tekst , popierał całym sercem !

Mireq
niedziela, 24 stycznia 2016, 20:08

Z każdym słowem się zgadzam.

Mła
niedziela, 24 stycznia 2016, 19:43

100/100 oprócz pkt. 2 nie koniecznie samych chrześcijan ale na pewno pełne rodziny, które faktycznie wyrażą chęć zamieszkania w Polsce. Jak pokazuje praktyka nasi muzułmanie nie radykalizują się i nie organizują zamachów oraz co ciekawe są przeciwni emigrantom z obecnej fali "uchodźców".

stauffenberg
niedziela, 24 stycznia 2016, 17:49

Jakis czas temu na tym portalu napisalem podobny kometarz , niestety nie przeszedl przez cenzure poza niemal identycznymi punktami jak twoj dodalem takze opcje z silowa zmiana polityki niemiec a to akurat jest mozliwe z uwagi na bliskosc berlina i osrodkow decyzyjnych od granic Polski, moze troche niecenzuralnie sie wtedy wyrazilem, ale nalezy rozwazyc kazda opcję

Cynik
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 13:23

Nigdy nie przypuszczałem, że dożyję czasów, w których Polak jest mądry przed szkodą a zwykli Niemcy czy Francuzi z zazdrością patrzą na to, jak się rządzimy.

grundy
niedziela, 24 stycznia 2016, 16:16

Można dyskutować o wielu sprawach ale moim zdaniem najważniejsze jest to jak zareagują rządy kilku europejskich krajów w szczególności chodzi o Niemcy gdy zostaną przyparte do muru, a sytuacja zmierza ku temu nieuchronnie. Dziś niemieckie landy ogłaszają, że wyczerpały się ich możliwości przyjmowania kolejnych imigrantów i tak zapewne jest. Tymczasem na ten rok zapowiedziany jest kolejny milion imigrantów zmierzający do Europy z czego większość do Niemiec. Po mojemu nawet my sami nie do końca rozumiemy co się święci nie za dwa, pięć, dziesięć lat tylko prawdopodobnie w najbliższych miesiącach. Rząd RP powinien już teraz choćby po cichu rozpocząć przygotowania do zamknięcia granicy z Niemcami (to żadna paranoja tylko przezorność). Jednym z najniebezpieczniejszych manewrów jakie mogą zrobić niemieckie władze, to dokonać w najbliższych latach prawnej wolty i przyznać nagle obywatelstwo całej rzeszy imigrantów tak by uczynić z nich obywateli UE, i dać im możliwość osiedlania się w każdym kraju (przy wsparciu Niemiec na zasadzie "Baba z wozu, koniom lżej). Oczywiste jest, że coś takiego nie zostanie bez odzewu np krajów V4. UE nie znajduje się w tej chwili na zakręcie, UE zwyczajnie pędzi pod pełną para prosto w mur.

Mła
niedziela, 24 stycznia 2016, 19:46

Spokojnie do nas i tak nie przyjadą (brak socjalu), a jak już to ci co chcą i będą pracować. Bóg wie ilu w Polsce jest Ukraińców ale oni pracują i nie ma z nimi większych kłopotów niż z Polakami.

jur70
środa, 27 stycznia 2016, 12:21

Uważam że oczywiście powinniśmy wyrazić zgodę na emigracje ale na pewno nie z krajów z Bliskiego Wsch. Ludzie z tych krajów (a wiem to z autopsji )mają gdzieś nasze wartości i nasycenie ich naszym społeczeństwem oznacza koniec demokracji i świata jakiego znamy a potomkowie tych przybyszy z tamtych rejonów wcale tego nie ukrywają. Tylko zaślepieni poprawnością politycy tego nie zauważają. Mówicie że nie da się ich zatrzymać tak naprawdę nigdy tego nie próbowano. Taka sama sytuacja była z Izraelem który budował mór żeby powstrzymać zamachy, odzywały się te same głosy że to nic nie da i nie da się powstrzymać zamachów. Tymczasem dokonywanie zamachów spadło do prawie 100%. Wiec tak naprawdę wystarczy tylko spróbować, ale formacje które rządzą w tej chwili w Europie czyli liberałowie i Lewica nie są w tej chwili zdolne i raczej zaineresowani by to zmienić ,a ich działania tylko pozorowane. Wiec muszą odejść.

Mira
niedziela, 7 lutego 2016, 01:36

W Polsce mieszka 30 tysiecy Palestynczykow ktorychzaprosila komuna w latach 70-tych w imie przyjazni z Palestyna Arabska, kraj ktory nie istnieje i nigdy nie istnial ale co istnieje Arabsko Palestynskie to Jordan, zapytajcie sie ich i ich Polki zony ktore przeszly na Islam i ich dzieci co oni mysla i tu bedzie odpowiedz ta prawdziwa do czego oni doza w Polsce.Narazie siedza cicho bo ich malo ale wpuscic ich wiecej to zobaczcie w innych krajach co oni wyprawiaja kiedy sie czuja mocni.W Australii gdzie ja mieszkam gdzie jest 180 roznych narodowosci emigratow to nikt tak nie rozrabia i ma domagania jak Muzlumanie a jest ich tylko 2 % ludnosci.

niCk
niedziela, 24 stycznia 2016, 16:00

Autor przedstawia tezę ze nic nie można zrobić i co by UE nie zrobiła w strawie imigrantów będzie z pewnych względów złe. Ogólnie z tym się zgadzam jednak zawsze coś można zrobić kwesta środków i determinacji. Można zmusić Turcję żeby ograniczyła w sensie zamknęła bramy obozów na swoim terenie przez wyłożenie sporej gotówki, ustępstw handlowych lub dozbrajając silnie kordów. Można "wejść" do Syrii nie na całym terytorium tylko jakąś enklawa i zagwarantować tam pokój siłą. Można w innym państwie regonu stworzyć bezpieczne schronienie (obozy) oczywiście chronione przez UE i przez nie finansowane. Odnośnie Niemieckiej podszepty imigracji (siły roboczej) w tych obozach mogli by przebierać wybierać w zależności od potrzep. Pani Merkel uważam za mądrą kobietę z dobrym zapleczem jednak to co zrobiła dosłownie zapraszając wszystkich z afryki ze w Niemczech znajdą schronienie zamiast otwierając po cichu 'Drzwi" uważam za durnotę łagodnie mówiąc Niemcy nawet cała UE nie są w stanie wchłonąć Tylu ludzi w takim czasie w dodatku całkowicie obcych kulturowo. Oni nie są źli ani dobrzy oni są inni tak jak my jesteśmy inni od nich. Trzeba chronić życie ludzkie ale czy koniecznie w europie To nie ma już nigdzie ani na bliskim wschodzie czy w afryce miejsca gdzie by się to dało zrobić. Czas pokaże pewnie już niedługo na wiosnę gdy jakieś państwo "powie" DOŚĆ Szanujemy Niemcy ale Zamykamy granice i nawet groźba wyrzucenia z UE nas nie zmusi żebyś my je otworzyli ponownie z tym stanem.

Lattern
niedziela, 24 stycznia 2016, 19:18

Jest wiele rozwiązań kwestii powstrzymania przybycia fali imigrantów muzułmańskich do Polski. Jednyą z nich jest rozwiązanie w stylu granicy między NRF/NRD. Jeśli takiego rozwiązania nie brzydzono się zastosować wobec ludzi z naszego kręgu europejskiego, to dlaczego mają być etyczniej traktowani ludzie wyznający potwornie antyludzką ideologię totalitarnego islamu!? Ta ideologia, którą tak nazywam bo nie jest tylko religią z punktu widzenia filozofii teologii czy socjologii, jest potwornym zagrożeniem dla istnienia Europy w jej obecnej postaci. Jak działa ten walec można śledzić posługując się historią Europy i krajów basenu Morza Sródziemnego. Jest to od VII w.n.e. pasmo nieustannych podbojów państw chrześcijańskich i zaprowadzania islamu, który następnie niszczy wszelki ślad dawnej kultury chrześcijańskiej. Tak jest do teraz. Obecnie przyszedł czas na centrum Europy w tym na Polskę.

Marduk
niedziela, 24 stycznia 2016, 15:00

Problemem jest kompletne oderwanie zachodnich polityków od rzeczywistości połączone z ideologicznie motywowaną naiwnością wobec tego, czego należy się spodziewać ze strony tych przybyszów. Rzeczywistość jest taka, że z punktu widzenia trzeciego świata azyl w Europie stał się doskonałym skrótem do imigracji ekonomicznej, ba, lepszym nawet od oficjalnej imigracji ekonomicznej. Lepszym, ponieważ imigranci ekonomiczni nie dostają darmowego mieszkania, edukacji, opieki zdrowotnej, i grubego zachodniego socjalu. Nie wspominając że 99% z nich nigdy by nie dostała legalnego prawa do imigracji ekonomicznej, bo Europejskim gospodarkom nie są potrzebni arabscy, afrykańscy czy pasztuńscy rolnicy którzy nie znają miejscowego języka ani angielskiego i ledwie potrafią czytać. A jak przyjdą i poproszą o azyl, to prawem kaduka dostają to i jeszcze więcej. A że na Bliskim Wschodzie jest obecnie gorąco, to mają wymówki, zaś ci co nie mają mogą łatwo jakąś skombinować, przecież zachodnie służby nie mają środków by to weryfikować do pewności, szczególnie przy milionowych liczbach, a przy tym muszą uważać na prawników od praw człowieka, którzy też chcą zarobić. Problemu się nie rozwiąże jak długo Europa kusi tych przybyszów taką bogatą pulą prezentów i podarunków, po które wystarczy tylko przyjść. Przecież nawet wielu Polaków wyjeżdża na zachód pracować, bo płaca minimalna (i socjal też) jest tam jest ~4x wyższa. Co by się działo gdyby to nie było 4x, tylko 20x, 40x czy 60x? Odpowiedzią na to pytanie jest obecna sytuacja z "południowcami".

Kiks
niedziela, 24 stycznia 2016, 19:22

Tylko, ze Polak ma paszport kraju UE i ma prawo wyjechać i pracować w Niemczech. A wygląda na to, że UE graniczy z Syrią, Irakiem, Afganistanem, a nawet Pakistanem. Schengen jest dla Polaka, Niemca, Włocha, Czecha, Austriaka itd. Ktoś tym tłumom powinien wbić to do łbów. Czego jednak oczekiwać po często niepiśmiennych ludziach. I tak nie mają oni żadnej przyszłości w UE i trzeba ich będzie deportować. Obrońcy praw człowieka? Już i tak za długo gadają. Najpierw bezpieczeństwo Europy, później pomyślimy o innych. A skoro obrońcy praw człowieka mają tak dużo do powiedzenia, niech pojadą do Syrii, Iraku, Afganistanu, a nawet Pakistanu i pomagają na miejscu.

Hip
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 12:36

Jeżeli Polska i Polacy nie będą współpracować z Europą to i Europa nam później nie pomoże. Przecież ludzie, którzy nie będą mogli się dostać przez Węgry czy Austrię do Niemiec będą to robić przez Polskę, co wtedy?! Czy ktoś wie jak nasz kraj może sobie z tym poradzić?! Czy jedynym naszym rozwiązaniem jest lub będzie straszenie czy bicie ludzi po Takich przeżyciach? Rozumiem nasze obawy ale tylko wspólna Europa, da i nam bezpieczeństwo. Pani Merkel zrobiła dużą gafę ale nasz rząd powinien teraz usiąść i podać nowy pomysł, choćby przyjmowanie uchodźców ale bezpośrednio z Grecji czy Turcji ale tylko tych, których tu chcemy i to za pieniądze, bo przecież musieli zapłacić przemytnikom, a mogą płacić nam tak jak w USA za np. "zieloną kartę".

Marek
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 14:23

Po jakich przeżyciach? Przecież kobiet, starców ani dzieci pośród tych "uchodźców" jest jak na lekarstwo. To wszystko młode byczki. Na dodatek niekoniecznie ze stref objętych wojną. Lwia część tego, co wali do Europy, robi to nie z powodu przeżyć a z powodu rozbuchanego socjalu i zasiłków w Niemczech, które pani Merkel lekka rączką im łaskawie daje.. Widzisz może jakichś chętnych do osiedlania się na Węgrzech albo w Islandii? Bo ja nie. Mimo tego, że w Islandii zgłosiło się dużo rodzin gotowych do przyjęcia tak zwanych uchodźców. Oni chcą tam, gdzie jest darmocha, oraz tam, gdzie media na polecenie władz milczą, kiedy zechce im się rozrabiać a policja zamiast łapać winnych, tuszuje ich nieciekawe sprawki. Co do granic zaś, jakoś przez Bułgarię nie za bardzo imigranci chcą wędrować. Mimo, że teoretycznie jest to bardzo dobra trasa. Najwyraźniej więc można sobie z problemem poradzić. Europie zaś najlepiej pomożemy nie poprzez zgodę na kolejne limity przyjmowania "pieszczoszków", tylko robiąc tak jak robi z nimi Orban.

vilas(r)
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 12:19

moim zdaniem chodzi o co innego - określone "elity" chcą wojny w Europie by zmienić świat jaki znamy w świat jaki oni chcą, nie wiem czy te "elity" to Putin, KŻA, Soros, Bilderberg, CIA, czy Arabia Saudyjska (celem jihad), 4 Rzesza ? nie wiem być może celem jest Rok 1984 (książka Orwella) jest jedno pewne - demokratycznie obywatele nie wybiorą dla siebie tyranii i braku socjalu po to "ktoś" chce przemeblować Europę może też celem jest USoE - zjednoczenie Europy jako 1 państwa i by to osiągnąć potrzebują elity 4 Rzeszy kryzysu ? na bank jest to zorganizowane - o czym świadczą różne fakty w stylu przewodniki turystyczne w języku arabskim rozdawane na bliskim wschodzie informujące o socjalu - a drukowane za kase Georga Sorosa (za newsami kilku stron, za tym co mówi prezydent Czech Zeman, za tym co mówi Orban - na podstawie ich agencji wywiadu) celem przybyszy jest jihad, robienie dzieci, życie z socjalu bez pracy, łatwy seks z białymi kobietami itp. gdyby to nie było celowe - to nagle EU nie wpadła by na pomysł dyrektywy cofającej pozwolenia na broń

kim1
wtorek, 26 stycznia 2016, 11:41

Dobrze napisane, zgadza się.

Hammer
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 23:25

Europa Zachodnia to rządzą pieniądza. Skąd u frau merkel uroił się pomysł zaproszenia milionów bo chyba tyle nam grozi arabów do Europy? Miliardy Euro do wydania na socjal! Socjal panowie! Biały człowiek, Europejczyk będzie pracował na Socjal! dla tzw. Imigrantów! 70% to faceci! Wow! najbardziej cierpiący;-) Po drugie. Granice. Okazuje się że Europa UE NATO nie ma żadnej kontroli nad Granicami!!!!!!!! Można sobie chodzić jeździć latać biegać skakać tipkopkować itd. jak się chce bo jak się okazuje nie ma służb by to kontrolować! Turcja w NATO? Skandal! Grecja w UE/NATO? Skandal! Skandal to UE i NATO papierkowe multikulti lewacka V kolumna końca Europy! Końca. Żaden to wymysł. Niemcy Francja prowadzą UE na skraj upadku chcąc narzucić swa wole wszystkim innym zwłaszcza nam Słowianom. Kiedyś sowieci teraz małpy z Europy. Jak tak dalej pójdzie za kilkanaście lat nic z Europy nie zostanie. I polski rząd i europejskie instytucje, NATO twierdzi że my Europejczycy, Polacy jesteśmy bezpieczni? Wolne żarty mało śmieszne. Sylwester w państwach E.zach., Calais we Francji itp. Popieram Orbana, Popieram PiS Nie chcę multi kulti lewaków UE i tym podobnych bzdur. Bliżej mi do Rosjan, Węgrów, Słowaków pod każdym względem niż do zachodniego światopoglądu i wizji świata zwłaszcza kiedy patrze i czytam nt. Ukrainy, bliskiego wsch. i imigranckiej tragedii. Kukłą ni klaunem nie jestem i fakt wszystkiego na wyciągnięcie ręki mnie nie robi na tyle by porzucić swe wartości. Pozdrawiam tych wszystkich którzy trzeźwo patrzą na rzeczywistość XXI w. Nawet ZSRR i PRL nie "sprezentowało" nam takiego losu. UE-NATO = Kłamstwa Kłamstwa Propaganda Kłamstwa

OBSERWATOR
wtorek, 26 stycznia 2016, 11:44

niektorzy sugeruja ze Merkel szuka ludzi do wojny, a ponoc nie ma lepszych wojownikow od mahometan, pewnie beda musieli przejsc przez nasza ojczyzne, reszty prosze sie domyslec bo dla mnie wnioski sa proste, w kazdym domu wyposazenie ciezkiej piechoty, nazywam to haosem kontrolowanym

maniuś
środa, 27 stycznia 2016, 10:51

BRONIĄ SIĘ PAŃSTWA SAMODZIELNIE - SKUPIONE W tzw. UNI EUROPEJSKIEJ . JEŚLI ZAMKNĄ GRANICE CO JEST NIE UCHRONNE ( WĘGRY TO PIERWSZE UCZYNIŁY W 2015r.) - TO TEŻ JEST TO NIE CHYBNY KONIEC UNII . W TEJ PRZYNAJMNIEJ FORMIE JAK DZIŚ WYGLĄDA ? PROBLEM Z UCIEKINIERAMI I UCHODZCAMI TO JEDNAK DWIE RUŻNE SYTUACJE ALE ŁĄCZY JE TEN SAM CEL ? DOTRZEĆ TAM GDZIE BĘDZIE BEZPIECZNIE I LEPIEJ - A ŻE EUROPA JAKO OSTOJA SPOKOJU , TO IDĄ LUDY - DO TYCH ŻE KRAJÓW ? POLSKA - CZY NAM SIĘ TO PODOBA CZY NIE - - NIE OBRONI SIĘ PRZED NAPŁYWEM CUDZOZIEMCÓW DOPUKI GRANICE SA OTWARTE ! W LATACH 70 BYLI PRZYJMOWANI - GRECY , oraz WIETNAMCZYCY ? ILU ZNICH ZOSTAŁO ? OCZYWIŚCIE WRAMACH WYMIANY STUDENTÓW - PRZEZ LATA ZOSTALI W POLSCE CO NIE KTÓRZY , ALE TO UŁAMEK ? DZIŚ EWIDENTNIE - PO PRZYSTĄPIENIU POLSKI DO UNII - ODSETEK WYJEŻDŻAJĄCYCH DO PRZYJEZDNYCH JEST OGROMNY NA RZECZ WYJEŻDŻAJĄCYCH . Z resztą sam posiadając 6 dzieci - doczekałem się 6 wnuków . Mój przykład arytmetycznie sam na to wskazuje - bilans ujemny . A powinno być od 15-24 wnuków w moim przypadku . Ale to mowa o POLAKACH - nie innej nacji mieszkającej w POLSCE ? BRAKUJE POPULACJI W CAŁEJ EUROPIE - TO WIDAĆ NA KAZDYM KROKU . BO RĄK DO PRACY JEST NADMIAR W STOSUNKU DO POTRZEB PRZEDSIĘBIORSTW ? TAK ZWANA GLOBALIZACJA WŁAŚNIE TO ZABIŁA - POGOŃ ZA PIENIĄDZEM PRZENIOSŁA PRODUKCJE CZEGO KOLWIEK DO BIEDNIEJSZYCH KRAJÓW ? A TYM SAMYM JESTEŚMY UZALEZNIENI OD BOGATYCH GOSPODAREK . MY JAKO SPOŁECZEŃSTWO MOŻEMY JEŻDZIĆ OGLĄDAĆ INNE KRAJE - ALE NIE ZABIERAĆ TYM KRAJOM PRACY. JEST TO SMUTNE ALE PRAWDZIWE ?

Mirek Łódzki
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 11:52

co za analogia z tymi wyrwanemi drzwiemi , tylko całkowicie fałszywa, ale jak ktoś komóś wywala drzwi to nazywa się napadem zbójeckim , a napadnietego domu broni się

Gość
poniedziałek, 25 stycznia 2016, 10:38

Niemcy już trzeci raz w ostatnich 100 latach destabilizują Europę!! Lewacka ideologia tzw Politycznej Poprawności i Multi-Kulti to utopia, która przyniesie niewolę podobnie jak faszyzm i komunizm. Tam gdzie jest islam mamy albo reżim albo wojnę. I to samo czeka Europę.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama