Eurofightery zrzucają bomby kierowane laserowo. „Pełna integracja” z F-22

27 listopada 2014, 17:52
Myśliwce Typhoon z bombami kierowanymi laserowo Paveway II. Fot. MoD UK.

Siły powietrzne Wielkiej Brytanii przeprowadziły serię zrzutów bomb kierowanych laserowo Paveway IV ze zmodyfikowanych myśliwców Eurofighter Typhoon. Zakres planowanego na przyszły rok ćwiczenia Red Flag obejmuje „pełną integrację” brytyjskich samolotów z amerykańskimi maszynami F-22 Raptor.

W trakcie testów zrzucono łącznie osiem bomb kierowanych, sprawdzając zarówno układ naprowadzania oparty o GPS, jak i laserowy system kierowania. Służby prasowe RAF podkreślają, że część celów ćwiczebnych dla samolotów 1. (Myśliwskiej) Eskadry zostało namierzonych z wykorzystaniem nahełmowych systemów celowniczych Helmet Equipment Assembly (HEA).

Przewiduje się, że piloci 1. Eskadry przeprowadzą kolejnych 20 ćwiczebnych zrzutów bomb Paveway IV podczas przyszłorocznych manewrów Red Flag w Stanach Zjednoczonych. Podkreślono, że w trakcie ćwiczeń będą wykonywane zróżnicowane zadania w dzień i w nocy, w warunkach przeciwdziałania przeciwnika z ziemi i z powietrza, a zrzuty bomb kierowanych będą jednym z ich elementów.

Zakres przyszłorocznych manewrów obejmuje także „pełną integrację” z myśliwcami F-22. Jest to szczególnie istotne dla RAF z uwagi na planowane wprowadzenie na uzbrojenie maszyn F-35, zbudowanych w technologii obniżonej wykrywalności. Po zakończeniu trwającej restrukturyzacji i realizacji planowanych zakupów lotnictwo taktyczne Wielkiej Brytanii będzie oparte właśnie o Eurofightery i F-35.

Myśliwce Typhoon są integrowane z bombami kierowanymi laserowo Paveway IV w ramach programu modernizacyjnego P1Eb. Zastosowanie uzbrojenia tego typu umożliwi między innymi jednoczesne zwalczanie kilku celów naziemnych. Docelowo brytyjskie Eurofightery otrzymają również inne środki rażenia, w tym pociski powietrze-powietrze średniego zasięgu Meteor, rakiety powietrze-ziemia Brimstone 2 oraz pociski manewrujące Storm Shadow.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
kzet69
piątek, 28 listopada 2014, 02:39

No i dobrze integracja sił powietrznych NATO tylko wzmacnia ich siłę bojową.

zdz
czwartek, 27 listopada 2014, 23:18

Jeżeli dobrze rozumiem to Paveway jak i JDAM to właściwie dodatek do "każdej" bomby powiedzmy z II WS który pozwoli jej "trafić w oko wiewiórki aby nie zniszczyć futra" . Podobno mamy dostać JDAM , ale mnie chodzi o polskie warunki . Mianowicie jak sprawa się ma w Polsce z ładunkami termalnymi (bomba paliwowo-powietrzna) jak i kasetowymi w rodzaju odłamkowo-burząca jak i p-panc ? Tego typu ładunki maja słabą prasę tak jak i miny przeciwpiechotne , ale należą chyba do najbardziej skutecznych w mniej medialnych konfliktach jak potencjalna obrona przed zmasowanymi siłami (n. p. rosyjskimi) w totalnej wojnie . Wydaje mi się że skonstruowanie takich broni nie wymaga projektu Manhattan i może byc wykonane w biednym kraju zwanym Polska dla jej dobrze pojętego interesu . Mamy coś takiego czy nie ?

bezksywy
piątek, 28 listopada 2014, 11:18

Wiesz.. Do tekstu Kolegi Śmiecha dodałem swoje przemyślenia, zapoznaj się, a w odpowiedzi na Twoje pytania to dodam do tego co tam napisałem. Trzeba by było zmodernizować dostępne uzbrojenie sterowane GPS, bo te na obecnym poziomie jest na pewno znane FR i wiedzą jak zakłócać. Pomyśl co by się stało jak by wróg przekierował (RQ-170 sprowadził sobie IRAN) nasze własne pociski p-pi kasetowe w swoja/naszą ludność cywilną. Taki incydent, propagandowo (a media teraz to potężny oranż tak jak kiedyś kościół), jest na poziomie broni atomowej, co ja mówię, termojądrowej, posypanej wąglikiem, a wszystko przenoszone chmurą iperytu, zapisaną ustawą antylustracyjną TW SB. Nie jestem za stosowaniem tego typu zabawek, ale skoro potencjalny przeciwnik stosuje je masowo to chyba nie mamy wyboru. W kwestii natomiast naprowadzania, wolałbym by było naszej produkcji i totalnie zastrzeżone na czas W. Albo chociaż zdublowane. Ponoć radiolokatory w samolotach mają parametry treningowe i bojowe. Nigdy nie wiesz do końca jakie możliwości przekierowania broni ma przeciwnik, a nasi sąsiedzi (no może poza litwą), co nieco wiedzą o współczesnej technice.... Podsumowując: albo kierowane przez Nas, albo sama grawitacja pozdrawiam

tomasz
piątek, 28 listopada 2014, 11:10

Mamy ...mamy bombe termobaryczna polskiej konstrukcji jak i bomby kasetowe ....problem polega na tym ze sa one przystosowane do su 22 i NIE MA MOZLIWOSCI zintegrowania ich z f16 bez kodow zrodlowych ...na tym polega perfidia amerykanskich systemow ...turcy w koncu wymusili na amerykanach kody dlatego doszli do etapu wlasnego odpowiednika JASSM ...ele to sa troszke inne uwarunkowania polityczne ...my dostaniemy kody gdy trzeba bedzie f16 zezlomowc ....

As
piątek, 28 listopada 2014, 09:10

Mamy bomby paliwowo-powietrzne LBPP-100 przenoszone przez Su-22 ale nie jestem pewien (a przypuszczam że nie) czy F-16 może je przenosić. Było by fajno gdyby przyszły Homar dysponował rakietami z głowicami p-p

Adam
piątek, 28 listopada 2014, 04:25

Oczywiście że mamy.

bubu
czwartek, 27 listopada 2014, 18:16

[ a zrzuty bomb kierowanych będą ich elementów.] - nie rozumiem , cze ?

śmiech
piątek, 28 listopada 2014, 09:43

Znowu ćwiczą bombardowanie bambusów. GPS przeciw średniozaawansowanej technicznie armii nie będzie działał a zbliżenia się na odległość naprowadzania laserowego przeciw średnio zaawansowanemu przeciwnikowi też sobie nie wyobrażam, bo nikt zdrowy na umyśle nie może zakładać, że nawet przy zdobyciu panowania w powietrzu i pokonaniu zorganizowanej obrony plot, nie pozostaną mobilne aktywne systemy plot krótkiego zasięgu, zwykle również z pasywnym (optycznym) namierzaniem. A skoro tak, to po co F-22 przeciw bambusom, jak wielokrotnie taniej i lepiej zrobiłaby to wielozadaniowa maszyna 4 generacji?

Wojmił
sobota, 29 listopada 2014, 23:24

Nie masz racji... dowód: Serbia i Irak.... przeciwnik średniozaawansowany (a nawet bardziej mocniej niż słabiej) i przeważało użycie broni kierowanej laserem. Straty były niewielkie.. skuteczność: duża...

bezksywy
piątek, 28 listopada 2014, 22:06

Nie wiem dlaczego mój komentarz się nie naładował. Nie było w nim ani tajemnicy wojskowej, ani nie był niepoprawny politycznie. Widać, moderator zmęczony tematami o A26 i BWP ;-) W punktach bo nie chce mnie się rozwijać jak poprzednio: - Wchodzi GPS NAVSTAR III generacji o nie znanych przeciwnikowi jeszcze parametrach sygnałów, Poza tym nawet II generacja miała utajnione częstotliwości i szyfrowanie używane dopiero na czas W, a do Bambo-ekipy korzystali prawdopodobnie z komercyjnych. - nosiciel (samolot) nie musi naprowadzać laserowo kierowanego sprzętu. Mogą to robić wyspecjalizowane grupy, a może nie daleko w przyszłości, Ty ze swojego smartfołna ;-) Ponadto istnieje np. takie pasmo światła/lasera (zielony), które przenika przez wielowarstwowe zachmurzenie i pozwala nosicielowi naprowadzać z bezpiecznego pułapu, unikać wykrycia przez pasywne systemy wykrywania/naprowadzania, a co więcej przy dużej prędkości może znacząco zwiększyć zasięg... - poczytaj w necie do czego mają być wykorzystywane F22 w USAF oraz jak współpracować ze starszymi generacyjnie kolegami. Albo załatw u moderatora mój wpis.

Boruta
piątek, 28 listopada 2014, 15:35

Bo piloci i tak muszą ćwiczyć.

observer
piątek, 28 listopada 2014, 12:58

Trudno sie niezgodzic, powiem więcej - przeciw niezaawansowanym technologicznie przeciwnikom tym lepiej sprawdzi sie tańszy, wolniejszy, silniej uzbrojony A10. Co zreszta wlaśnie realizowane jest w walkach z państwem islamskim.

Viktor
piątek, 28 listopada 2014, 10:47

Czyli F22 jest niepotrzebny?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama