Eurofightery z pociskami Taurus już w powietrzu

17 stycznia 2014, 09:24
Niemiecki Eurofighter Typhoon z 2 pociskami Taurus - fot. Airbus

Rozpoczęto testy w locie myśliwców Eurofigter Typhoon z podwieszonymi pociskami manewrującymi stealth typu Taurus KEPD 350. Rakiety te są integrowane z Eurofighterami równolegle z pociskami Storm Shadow o bardzo podobnych możliwościach. 

Oba typy uzbrojenia są rakietami manewrującymi zbudowanymi w technologii stealth, utrudniającej ich wykrycie i zniszczenie podczas ataku na silnie bronione cele naziemne. Zasięg tych pocisków ma przekraczać 500 km a prędkość oscyluje pomiędzy 0,8-0,9 prędkości dźwięku.

Taurus KEPD 350 jest produkowany przez TAURUS Systems GmbH, utworzone przez MBDA Germany i szwedzką firmę Saab. Bardziej zaawansowane w integracji z Eurofighterami pociski Storm Shadow to konstrukcja francusko- włosko- brytyjska, produkowana przez koncern MBDA.

Równoległe prace nad integracją dwóch konkurencyjnych dla siebie pocisków na Eurofighterze wynikają z potrzeb Luftwaffe. Niemcy posiadają zapasy 600 pocisków Taurus KEPD 350, których dostawy zakończono w 2010 roku. Wartość kontraktu wynosiła 570 mln euro.

Do ich przenoszenia są przystosowane niemieckie samoloty Tornado IDS, które w przyszłości mają być zastąpione przez Eurofightery w wersjach zdolnych do wykorzystania inteligentnej amunicji powietrze- ziemia. Dlatego integracja pocisków KEPD 350 i nowych płatowców jest kluczowa dla utrzymania możliwości niemieckiego lotnictwa do atakowania silnie bronionych celów naziemnych. 

Dlatego pierwszy lot próbny  z dwoma pociskami Taurus wykonał należący do Luftwaffe samolotu Eurofighter 7. serii. Miało to miejsce 15 stycznia w Manching Military Air Systems Center nieopodal Monachium i było zwieńczeniem procesu prób naziemnych i testów oprogramowania.

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
alibaba
sobota, 18 stycznia 2014, 10:11

Już kolejny wielki przyjaciel amerykanów zmądrzał i podpisał wstępną umowę na europejską maszynę - Kuwejt. To kolejna wielka porażka nie tylko przestarzałych maszyn ale i administracji USA, a kolejne już się szykują. Oby nasi politycy zmądrzeli i wzięli przykład z innych krajów.Nic złego im się za to nie stanie,może jedynie trochę stracą poklepywań i uśmiechów ze strony jankesów ale za to zyskają w kraju.

kod
czwartek, 23 stycznia 2014, 06:32

To jest chyba jedna z ostatnich okazji dla Polski, by zaczela kupowac z glowa i korzyscia dla kraju i jej mieszkancow. Ponad 20 lat udowadniamy 2razy w Iraku i Afganie ze jestesmy w NATO.Zaniedbujac modernizacje i szkolenie naszych wojsk , do tego, czego zobowiazuje je Konstytucja RP. Kruczki Artykulu 5, i wypowiedzi Amerykanow o 3-miesiecznym czasie potrzebnym na ..., ograniczanie obecnosci w Europie, daja do myslenia. Licze, ze nasi poltycy zaczna kupowac tak, ze Polacy przestana wyjezdzac z kraju.

WARS
piątek, 7 lutego 2014, 18:19

sorry ale uwazam, iz Polsce bardziej jest potrzebny samolot z wlasciwosciami stealth(np.F-35)... przeciez takiego EF to Rosja widzi juz w momencie startu i "nie ukryje sie" przed systemami op dalekiego zasiegu...jesli juz mamy malo pieniedzy to trzeba inwestowac w nowoczesne systemy a nie samolot z lekko lepszymi wlasciwosciami niz F-16

ryszard56
niedziela, 9 marca 2014, 01:14

Masz rację że są potrzebne takie samoloty jak F35,tylko one są nie na dzis ,a za kilka lat,po za tym są jeszcze nie dopracowane,a nowe Typhoony są do kupienia teraz 37 sztuk z których Niemcy zrezygnowały,a nam brakuje bardzo samolotów i to różnego typu,jeżeli by doszło do zakupu tych samolotów i wyposażonych dodatkowo w pociski manewrowe typu Taurus,to myslę że Wszyscy powinniśmy sie tylko cieszyć,ale myślę ,że nasi Politycy nie zaskoczą ,bo myslą o zakupie starych tego typu samolotów,a to faktycznie by było wyrzucenie pieniędzy w błoto,pozdrawiam

Wojtekus
poniedziałek, 20 stycznia 2014, 15:36

Taurus ma zasieg 500km w porownaniu do JASSM 350 km? Jak wyglada cena tych dwoch rakiet? Ktora jest bardziej stealth? Szkoda ze Polski nie ma w takim to konsorcjum. Za kazda cene staramy sie cos zrobic po swojemu a puzniej to nie wychodzi i nie ma zbytu. Czas dolaczyc do miedzynarodowych projektow i miec z tego jakies korzysci.

123
wtorek, 4 lutego 2014, 11:29

Do 370 km... JASSM ER ma 1000 km Różnica jest - KEPD trzeba programować przed startem samolotu - jest przeznaczony do atakowania celow stacjonarnych. Natomiast JASSM może atakować cele mobilne...

Kapral '88
poniedziałek, 20 stycznia 2014, 22:33

TAURUS ma podawany zasięg 500+, czyli ponad 500 km, ale rzeczywiście jest ponad dwukrotnie większy! Wielu specjalistow twierdzi, że jeżeli Tomahawk(który jest trochę dłuższy, ale węższy) ma sporo mniej paliwa od TAURUSA i podobny napęd - nowoczesny i oszczędny Turbofan, to rzecza oczywistą jest, że zasięg TAURUSa jest bardzo mocno zaniżony! Niemcom najzwyczajniej nie jest na rękę aby podawac dużej części swoich obywateli(lewackim i zielonym pacyfisto-oszołomom) prawdziwy zasięg pocisku, czyli 1000+ km - to przecież bron ofensywna i to z takim zasięgiem, larum murowane! Cały czas mówię, żeby nabyć eskadrę lub dwie(na więcej raczej nie ma kasy w PL) Eurofighterów za wycofane SU-22 i za chwilę MiG 29! Oczywiście rolę SU-22 przejęłyby F-16 a Tajfuny bez problemu wypełnią rolę Migów i + znakomite wielozadaniowe będą(jakby kupić Tranche 2 lub 3)! Dlaczego wsjo w PL ma być Hamerykańskie? Pzdr

Hubert
niedziela, 16 marca 2014, 20:49

Powinniśmy zdecydowanie kupić EF. Nie dlatego, że amerykański sprzęt jest lepszy czy gorszy. Chodzi o to, żeby nie uzależniać się tylko od jednego dostawcy sprzętu. Jest takie modne słowo, które politykom się bardzo podoba - dywersyfikacja. Nie mam nic przeciw USA, z nimi też trzeba dobrze żyć, ale nie można się wasalizować na własne życzenie.

wolf
poniedziałek, 3 lutego 2014, 23:56

zauważyliście cenę? 570 mln euro za 600 pocisków. Ciekawe ile chcą Jankesi za swoje. Za su 22 i migi 29 kupiłbym Eurofighter i zrobił konkurencję da f 16

Tweets Defence24