Reklama

Eurofightery bronią nieba nad Bułgarią

9 lipca 2017, 18:06
Fot. www.eurofighter.com

Włoskie Eurofightery, działające w ramach misji NATO Air Policing, strzegą obecnie nieba nad Bułgarią.

Objęcie Bułgarii misją Air Policing uzgodniono w trakcie szczytu Paktu Północnoatlantyckiego w Walli w 2014 r. Wcześniej, choć Bułgaria należy do do NATO od 2004 r., dyżury pełniły tam jedynie bułgarskie samoloty MiG-29 stacjonujące w 3. Bazie Sił Powietrznych Graf Ignatiewo, dysponującej obecnie w pełni nowoczesnym zapleczem zgodnym ze standardami NATO i ICAO.

Czytaj też: NATO ochroni niebo nad Bułgarią.

Włoskie Eurofightery rozpoczęły swą misję w lipcu, potrwa ona do października 2017 r. Ich zadaniem jest wzmocnienie możliwości lotnictwa bułgarskiego, rozwijanie zdolności współpracy sił sojuszniczych i podkreślenie gotowości państw Sojuszu do wspólnych działań obronnych.

Misję nad Bułgarią, która wraz z przyjęciem do NATO zintegrowała swoje siły powietrzne z sojuszniczym systemem NATINAMDS (NATo's INtegrated Air and Missile Defence System), nadzoruje Sojusznicze Dowództwo Sił Powietrznych i podlegające mu centra kontroli w Uedem w Niemczech i Torrejon w Hiszpanii.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
sojer
poniedziałek, 10 lipca 2017, 00:50

Wstydliwa sprawa dla Bułgarii i jej nowego prezydenta. Jeżeli przez ponad 10 lat nie znaleźli pieniędzy na zakup eskadry czegokolwiek od używanych F-16 do leasingu Gripenów to o czyn tu mówić - kraj teoretyczny. PL, CZE, HUN potrzebowali dosłownie 5 lat, aby przezbroić się na F-16 i Gripeny. Nawet Rumunia zdążyła zastąpić zmodernizowane MiG-21 używkami. Kraje Batyckie i Chorwacja to wyjątki od których ciężko wymagać dysponowania takim sprzętem.

CB
poniedziałek, 10 lipca 2017, 15:47

Dokładnie tak samo można powiedzieć np. o naszej marynarce wojennej. Z tym, że jak tak dalej pójdzie, to i kraje bałtyckie nas przegonią.

dimitris
poniedziałek, 10 lipca 2017, 13:13

A czy masz info, stanowiące podstawę dla przypusczeń, że Rosja mogłaby, w ogóle mogłaby zaatakować Bułgarię ? Lub to Bułgaria zechciałaby atakować trochę za daleko latające samoloty rosyjskie ? - Nie ? - Ale może interesuje Cię, jako Polaka, bułgarska zdolność do obrony przed "sojuszniczym" zagrożeniem tureckim ? czyli znacznie bardziej prawdopodobnym, niż Rosja, wobec Bułarii ? - też nie ? Więc po co w ogóle Wy, Polacy, mielibyście się tym tematem zajmować ? Na 100,00% nie będzie on Was dotyczyć, obojętnie jak się potoczy dalej. Natomiast zupełnie co innego, dla zainteresowań Polski - kwestia maszyn bojowych dla Bałtów. A daj im ich Panie Boże jak najlepsze, najszybciej i jak najwięcej !

Marek
poniedziałek, 10 lipca 2017, 11:50

A wygląda porównanie PKB oraz wielkości Rumunii i Bułgarii do siebie? Bułgarzy się nie oszczędzali i mimo nie najlepszej sytuacji wydawali ponad 2% PKB na obronność. Jak więc wstydliwa sprawa? Tym bardziej, że Bułgarzy jednak mają MIGi-29, podczas gdy Rumuni mieli przed pozyskaniem symbolicznej ilości F-16 tylko stareńkie dwudziestki jedynki.

obserwator
poniedziałek, 10 lipca 2017, 12:24

realnie rzec biorac to nawet kraje baltyckie moglyby miec swoje lotnictwo zakupujac wspolnie jakies samoloty do ochrony swoich granic a to juz nie bylby taki duzy koszt jak dla pojedynczego kraju

Marek
poniedziałek, 10 lipca 2017, 15:07

Realnie rzecz biorąc powiedz mi po co mają marnować środki finansowe na lotnictwo, skoro ich państwa leżą tam gdzie leżą? W razie "W" przecież pierwsze co powinni zrobić, to wynieść się z tymi samolotami na zachód, bo z lotnisk położonych w ich państwach raczej trudno byłoby lotnictwu operować. Mają inne niemałe potrzeby przecież, więc zarówno dla nich, jak i dla nas, lepiej, żeby na nie poszły ich pieniądze.

Terrier
wtorek, 11 lipca 2017, 18:25

I prawidłowo. Strrzec sojuszników trzeba a EF-2000 to świetna maszyna Z drugiej strony zainwestowałbym na m-scu bułgarów w Gripena lub z braku kasy w Jf-17 nawet--- bez wątpienia będzie możliwośc zintegrować go z NATo-wskim uzbrojeniem

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama