Eurofighter zrzuca jednocześnie dwie bomby kierowane

5 listopada 2014, 18:18
Brytyjskie myśliwce Typhoon z bombami rodziny Paveway. Fot. Eurofighter/Jamie Hunter.

Koncern BAE Systems poinformował o przeprowadzeniu pierwszego w historii jednoczesnego zrzutu dwóch bomb kierowanych Paveway IV z myśliwca Eurofighter Typhoon.

Testy prowadzono na samolocie serii Tranche 2, zmodernizowanym w ramach programu P1Eb. Podczas prób, realizowanych z udziałem Royal Air Force, koncernu BAE Systems oraz Raytheon UK sprawzdano zdolność Eurofighterów do wykonywania zadań z zakresu powietrze-ziemia, w tym samodzielnego podświetlenia celu dla amunicji precyzyjnej.

Zmodyfikowane Typhoony będą zdolne do atakowania wielu celów naziemnych bombami Paveway IV jednocześnie. Możliwe będzie zarówno wykorzystanie systemu kierowania opartego na urządzeniach INS/GPS, jak i układu naprowadzania półaktywnego laserowego. Celem programu P1Eb jest zapewnienie zdolności do wykonywania zarówno zadań z obszaru powietrze-powietrze, jak i powietrze-ziemia z użyciem bomb Paveway IV.

Siły powietrzne Wielkiej Brytanii wykorzystywały bojowo myśliwce Typhoon serii Tranche 1 do zwalczania celów naziemnych za pomocą bomb kierowanych laserowo GBU-12 Paveway II w trakcie działań w Libii w 2011 roku. Docelowo brytyjskie Eurofightery 2. i 3. Transzy otrzymają również inne środki rażenia powietrze-ziemia, w tym rakiety Brimstone i pociski manewrujące Storm Shadow. RAF zamierza jednak wycofać z eksploatacji maszyny serii Tranche 1 zgodnie z założeniami prowadzonej reformy strukturalnej, zakładającej redukcje stanów liczebnych w lotnictwie taktycznym.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
Hark
środa, 5 listopada 2014, 20:06

Francuzi górą he he :-)

Adriano
środa, 5 listopada 2014, 19:54

Ile lat w tyle za F-15 i F-16?

Wojmił
czwartek, 6 listopada 2014, 10:01

nic nie kumasz...

Wojmił
czwartek, 6 listopada 2014, 10:00

Niektózy w komentarzach czegoś nie zrozumieli... Bomby, które mają sposób kierowania na cel oparty o systemy inercyjne lub gps to nie sztuka zrzucić kilka naraz... bowiem nosiciel nie musi ich naprowadzać.... Sztuką jest naprowadzanie więcej niż jednej bomby naprowadzanej z pomocą lasera co wymaga chociażby na początku oświetlenie w krótkim czasie dwóch celów jeden po drugim i nakierowanie ich tak aby dalej kierowały się na cel a w określonych i najczęstszych przypadkach podświetlanie dwóch lub kilku różnych celów (z konieczności nie mogą być to cele bardzo odległe od siebie) co chwila, aby lecąca bomba korygowała swój lot... Ktoś kto powyższego nie rozumie oznacza, że tak naprawdę nie zna sekwencji użycia uzbrojenia precyzyjnego w zależności od sposobu naprowadzania... To właśnie inercyjne i gps naprowadzanie jest nowinką dlatego, że samolot teoretycznie może zrzucić nagle i sto bomb (powiedzmy np teoretycznie mógłby to zrobić B-1) z których każda w oparciu o układ inercyjny lub gps sama na kieruje się na ustalony cel... i to jest rozwiązanie drogie... w przypadku kierowania laserem cel/cele muszą być podświetlane na początku naprowadzania na pewno a w starszych wersjach uzbrojenia także co jakiś czas (korekta lotu) a w najstarszych w sposób ciągły... oznacza to, że samolot bombardujący cały czas musi widzieć i wskazywać cel na ziemi... bomby naprowadzane laserowo są tańsze od naprowadzania inercyjnego i wg gps ( i niezależne od działania gpsa który można zakłócić). Nowinką jest to, że system celowniczy samolotu podświetlający laserem może oświetlać dwa cele jednocześnie - ale nie będące w dużej od siebie odległości i to wszystko... nie wszystkie F-16 i F-15 to potrafią jak tu jeden tuman stwierdził... ps. mam wrażenie, że niektórzy komentatorzy nie wiedzą o czym piszą w ogóle... nie wiedzą co znaczy to co komentują i nie znają szczegółów rozwiązań tylko posługują się hasłami: ten może to albo ma to i tamto to jest lepszy od innych itp..

Adriano
sobota, 8 listopada 2014, 15:17

Ale potrafiły wcześniej tak samo jak i Rafale wcześniej został wyposażony w radar AESA. Ten cały europejski myśliwiec jest przereklamowany. Na co komu myśliwiec przewagi powietrznej przystosowany zaledwie do ataku na cele naziemne skoro można mieć myśliwiec w pełni wielozadaniowy i stworzony do zadań które wykonuje?

Przemo
piątek, 7 listopada 2014, 06:20

Masz rację ale nie do końca. Bomby naprowadzanych na GPS albo muszą być zaprogramowane na cel na ziemi przed lotem, albo w powietrzu w trakcie lotu. Jeżeli bomby są zaprogramowane przed lotem wystarczy, że samolot jest wyposażony w mechanizm uzbrajania bomb, samolot musi dolecieć w określony punkt przestrzeni uzbroić bomby i zrzucić, bomby same dolecą do celu, ile tych bomb nie było. Wadą jest to, że misja samolotu nie może zostać zmieniona po starcie, nie ma możliwości przeprogramowania bomb, jeśli zostanie wykryty ważniejszy cel. Lepiej, żeby samolot miał możliwość zaprogramowania lub przeprogramowania bomb w trakcie lotu, to umożliwia zmianę celu/celów misji w trakcie lotu. I znowu można to zrobić ręcznie, czyli pilot lub nawigator wprowadza koordynaty celu ręcznie do komputera, a te są transmitowane do bomby przez interfejs łączący samolot z bombą, niezbyt praktyczne rozwiązanie i żmudne, raczej trudno tak zaprogramować kilka bomb w krótkim czasie. Żeby można było to osiągnąć samolot musi mieć odpowiednie wyposażenie, czyli interfejs łączący komputer pokładowy samolotu z bombami, a komputer musi mieć odpowiednie oprogramowanie. Możliwe jest również przekazanie zdalne pozycji celu przez link danych, i tu samolot musi mieć najbogatsze wyposażenie, odpowiedni link ze zdefiniowanym protokołem przekazywania danych o celach, komputer zdolny przyjąć te dane przez link danych i przekazać te dane do bomb GPS przez odpowiedni interfejs. W tym ostatnim przypadku samolot ma możliwość zmiany misji w przypadku pojawienia się bardziej priorytetowych celów, lub zwyczajnie może patrolować bez wyznaczonych celów a dane o celach może przyjąć kiedy zajdzie potrzeba wsparcia własnych jednostek naziemnych i to wszystko bez obciążania pilota. Jak widzisz bardzo podobne samoloty przenoszące bomby naprowadzane przez GPS, mogą się bardzo różnić możliwościami.

Legion
środa, 5 listopada 2014, 18:38

Wielkie mi halo ale dobrze że coś z EF w tym względzie robią ale zajmie im to trochę nim dojdą do jednoczesnego zrzutu 6 bomb jak to potrafi Rafale (6 ASSM).

Wojmił
czwartek, 6 listopada 2014, 10:02

Jednoczesny zrzut 6 samonaprowadzających się bomb, nie można porównywać do jednoczesnego zrzutu i kierowania uzbrojeniem, które nie jest systemem samonaprowadzającym się tylko wymagającym naprowadzania... czaisz różnicę? - samonaprowadzanie to jedno, - naprowadzanie to co innego..

Adriano
środa, 5 listopada 2014, 20:47

Aż sześciu?! Niedoceniłem Rafale'a xD

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama