Estońskie roboty bojowe z amunicją krążącą

7 października 2020, 11:43
Milrem Uvision.Multi Canister Launcher
Milrem Type-X uzbrojony z amunicję krążącą Hero-400EC. Rys. Milrem

Estoński producent bezzałogowców hybrydowych Milrem Robotics wspólnie z izraelską firmą UVision Air zaprezentował wyrzutnie amunicji krążącej rodziny Hero na platformach modułowych Themis i ciężkim pojeździe bezzałgowym Type-X. Jest to rozwiązanie oferujące możliwość rażenia różnego typu silnie bronionych i opancerzonych celów na dystansie do 40 km z użyciem bsl typu Hero-120 i Hero-400EC.

Wspólna propozycja Milrem Robotics i UVision Air ma dać siłom zbrojnym zdolności do autonomicznego lokalizowania, śledzenia i precyzyjnej eliminacji silnie opancerzonych celów z dużej odległości w warunkach nowoczesnego pola walki. Również w sytuacji zakłócania łączności i systemów pozycjonowania GPS. Platformy bezzałogowe mogą działać w dużym oddaleniu od operatora, zapewniając wysoki poziom bezpieczeństwa przy skutecznym niszczeniu szczególnie ważnych celów. Propozycja jest również skalowalna do potrzeb operacyjnych.

Mniejszy, lżejszy wariant to sześć bezzałogowych maszyn uderzeniowych Hero-120 o zasięgu 40 km i długotrwałości lotu do 1 godziny, uzbrojonych w głowicę o masie 3,5 kg na podwoziu Milrem THeMIS. Jest to flagowy pojazd firmy Milrem, eksploatowany i testowany przez siły zbrojne kilku państw. Zdalnie sterowana platforma gąsienicowa o nośności 750 kg napędzana jest systemem hybrydowym złożonym z silników diesla i elektrycznych. Całość napędu i sterowanie znajdują się w modułach bocznych, wewnątrz gąsienic które obiegają całość dookoła. Pojazd może poruszać się  przez czas do 10 godzin, w tym około 90 minut w trybie „cichym”, gdy wykorzystuje tylko napęd elektryczny. Prędkość maksymalna to około 35 km/h a zasięg zależy od warunków terenowych, gdyż sterowanie pojazdem jest realizowane przez operatora drogą radiową. Wariant uzbrojony w amunicję krążącą Hero-120 jest też wyposażony w maszt teleskopowy, zwiększający zarówno zasięg sterowania platformą jak też wystrzeliwanymi przez nią bezzałogowcami.

image
Pojazd bezzałogowy Milrem THeMIS uzbrojony z amunicję krążącą Hero-120. Rys. Milrem

Cięższy wariant systemu, to zaprezentowany jako prototyp w czerwcu 2020 roku, najnowszy pojazd Milrem Type-X RCV (Robotic Combat Vehicle) o masie 12 ton, długości 6 m i szerokości 2,9 m. Pojazd będzie posiadał obniżoną sygnaturę cieplną, utrudniającą wykrycie w paśmie podczerwieni m.in. dzięki zastosowaniu napędu hybrydowego, z którego słyną pojazdy Milrem. Jest to połączenie silnika diesla i elektrycznego, które zapewnia optymalną kombinację dużego zasięgu i niskiej sygnatury termicznej oraz akustycznej w trybie bojowym. Pojazd może poruszać się autonomicznie, ale obsługa uzbrojenia wymaga ingerencji człowieka.

W tej konkretnej wersji uzbrojenie to zaprezentowana po raz pierwszy w ubiegłym roku wyrzutnia MCL (Multi-Canister Launcher) pozwalająca na wystrzelenie sześciu sztuk amunicji krążącej Hero-400EC (Electric/Cruciform) firmy UVision. Są to bezzałogowce o zasięgu 150 km z napędem elektrycznym i nowym układem składanych skrzydeł, które mogą pozostawać w powietrzu przez 2 godziny i osiągają zasięg 150 km. Jest to amunicja zdolna do niszczenia silnie opancerzonych lub umocnionych celów, dzięki kumulacyjnej głowicy tandemowej o masie 10 kg.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 58
Reklama
JSM
poniedziałek, 12 października 2020, 02:00

Nasi generałowie jeszcze w 2014 roku NIE CHCIELI ŻADNYCH DRONÓW. Gdyby ich Antoni nie zmusił do zakupu Warmatów to do dzisiaj byłoby tylko kilka dronów u specjalsów.

Sidematic
poniedziałek, 12 października 2020, 01:56

No i jak tam polscy specjalisci od bezzłogowców? Czy którys z waszych "produktów" nadaje się do takiego zastosowania? Nie przypuszczam, niestety.

Trzeźwy
poniedziałek, 12 października 2020, 16:42

Pomyliłeś adres pretensji i bardzo mało wiesz. Np. Warmate TL jest gotowy. Od zeszłego roku jest gotowy DragonFly z WITU. Kilka modeli dronow lądowych jest gotowych do produkcji lub testów. Wystarczy, choćby po to, by wojsko mogło już wypracowywac taktykę i zasady współdziałania ze wszystkimi rodzajami wojsk. Pretensje nie do firm, które mają gotowe rozwiązania, tylko do betonu decyzyjnego w MON.

Sssssssss
poniedziałek, 12 października 2020, 00:51

Coś takiego + śmigłowce transportowe będzie wspaniałym odwodem ppanc. Wiem, śmigłowce transportowe nie są nam potrzebne a poza tym przecież je od razu zestrzelą zgodnie z popularną "narracją" jak to się mówi w obecnej nowomowie.

olo75
niedziela, 11 października 2020, 13:14

Każdy batalion powinien mieć w swoim składzie jedną kompanię robotyczną (czy jak to tam zwać), 2 kompanie czołgów 2 kompanie BWP 1 kompania obsługująca drony/tudzież zwalczająca drony przeciwnika. 1 kompania artyleryjsko/plot Inaczej szykujemy się konflikt ubiegłego wieku.

Greg
sobota, 10 października 2020, 20:29

Jak to możliwe, że Polska wydająca na, no właśnie na co, dziesiątki mld zł nic takiego nie ma? Jak to możliwe, że Polska mająca budżet wojskowy porównywalny z Izraelem, Iranem, Holandią, prawie nie ma nowoczesnego sprzętu? Gdzie trafiają te ciężkie mld?

Victor
poniedziałek, 12 października 2020, 16:51

Bo MON nie chce kupować uzbrojenia innego niż pancerne mastodonty typu Krab, Rak, gąsienicowy Ottokar-Brzoza? Nadal brak w WP choćby granatnika ppanc, jak drony to wyłącznie nieuzbrojone, jak nowoczesne miny ppanc. to 75szt. na... całe wojsko polskie. Jak nawet Javeliny dla WOT, to po śmieszne 3 wyrzutnie (i to tylko z 3 pociskami na wyrzutnię) na każde całe polskie województwo (???)! Jak nowoczesnych rakiet do Langust to nawet nie po całej jednej jednostce ognia na wyrzutnię, tylko po... pół. Jak kupili drony gotowe do współpracy z Topazem, to dali je do.. WOT, które nie posiada żadnego systemu Topaz, bo przecież nie ma żadnej artylerii. Obłęd to delikatnie powiedziane.

Wojciech
wtorek, 13 października 2020, 01:34

Od dawna powtarzam że w polskim wojsku trzeba dokonać rewolucji czyli wyrzucić wszystkich od pułkownika w górę. Kkażdego kto zaczynał służbę przed 1989 rokiem na emeryturę. Inaczej już zawsze będziemy pośmiewiskiem Europy.

LMed
poniedziałek, 12 października 2020, 15:35

Hmmm... najgorsze, że wydatki coraz większe, a sprzętu nie widać. Czarna dziura ???

Komedia
poniedziałek, 12 października 2020, 03:04

dobre pytanie.

Nestor
niedziela, 11 października 2020, 12:32

1- emerytury dla KBW, UB i dla podobnych? 2 - koszta osobowe 3 - zakupy z polki Z reszta aby zakupic trzeba miec od kogo i trzeba miec co kupic. Z naszego przemyslu nieduzo zostalo a z reszta ktory z bankow dofinansuje na niskooprocentowany kredyt opracowanie czegogolwiek w Polskiej firmie? Raczej wymusi sprzedaz firmy.

Mentor
poniedziałek, 12 października 2020, 09:07

KBW, to te wojska, które walczyły z UPA ? No, i z czym masz problem ?

R
czwartek, 8 października 2020, 13:14

Pieknie bylo by sie z nimi dogadac.

Vito
poniedziałek, 12 października 2020, 16:55

Zbędne. My też już mamy własne rozwiązania podwozi na których moglibyśmy już montować np. amunicję krążącą Warmate TL.

weis
piątek, 9 października 2020, 09:55

Marzenia

Ślązak
czwartek, 8 października 2020, 17:38

Może tak jak Włochy z Izraelem, coś za coś.

Dr.House
czwartek, 8 października 2020, 10:59

Spokojnie... nie przejmujcie się nam nie grozi kupno tych dronów. My nie możemy mieć bardzo nowoczesnej armii a nowoczesność nie może przekroczyć poziomu lat 90 ubiegłego wieku po za małymi defiladowym i wyjątkami.

asdf
czwartek, 8 października 2020, 10:32

czy takie drony bezzalogowe to maja zwiazki zawodowe ktore moga oddac glosy w wyborach na nasza partie? po co one?

Hej tam
czwartek, 8 października 2020, 10:17

Uuuu to u nas takie coś będzie za 20 lat jak wykruszą się pływające BWP-1. Kosmiczna technologia dla MON/IU. Ale wtedy na pewno będą już systemy niszczenia wszelkiego złomu zawieszonego ponad wojskami i będzie już nie potrzebne :) kwestia kilku miesięcy/lat kiedy wejdą do użycia systemy wykrywające i niszczące "bezzałogowce" vel "drony" np. na dystansie 5 kilometrów tak że każdy batalion/ brygada piech/zmech/panc będzie mieć swój i do widzenia Hero i inne zabawki aktualnie święcące triumfy. Wyścig trwa, kasa na stole. Może systemy będą oparte na skanie laserowym czy optyczno-akustycznym, lub mixie optyka+laser+radar i w ogóle zminiaturyzowane i każdy pojazd batalionu będzie mógł wykrywać bezpilotowce i niszczyć bez użycia uzbrojenia głównego. Nota bene pojazdy też będą.......bezzałogowe :)

Ha ha
niedziela, 11 października 2020, 13:32

Nie bedzie nawet za 20 lat. MON tego starannie dopilnuje. Nikt nie walczy o nowoczesny sprzęt dla WP. W szczególności MON.

Takijaki
poniedziałek, 12 października 2020, 02:12

Co da sprzet, jesli nie ma pomyslu jak go wykorzystac, regulaminu i koncepcji uzycia.

Taaak?
poniedziałek, 12 października 2020, 16:57

Etam. Koncepcji to MON ma tysiące. Tylko nie kupuje dronow uzbrojonych. A po co im regulamin jak nie mają sprzętu?

gnago
czwartek, 8 października 2020, 07:52

Możemy mieć drony na poziomie światowym. Ponad dekadę istnieje w prototypie ILS-27 , a ile mamy w linii? A jest dronem o udźwigu ponad 300 kilo, czy propozycja drona stealth w paśmie widzialnym. Starczy decyzja a Armia będzie miała na przykład: Mi 24 z stanowiskami czterech operatorów zarządzających kilkunastoma ILS 27 , każdy z pięcioma rakietami p.panc. Przy zapewnien u odpornej sieciocentryczności na bazie posiadanych rozwiązań to unikatowe rozwiązanie na skalę świata. Ciekawe też jankesom oddane do weryfikacji?

Taki myk
niedziela, 11 października 2020, 13:33

My możemy wszystko. Ale MON nie chce. MON to hamulcowy postępu w wojsku.

luki
czwartek, 8 października 2020, 06:57

Wizualizacja systemu, na podstawie prototypu nośnika powstałego z czerwcu tego roku, wizualizacje to my też mamy, całą masę.

Logistyk
środa, 7 października 2020, 20:58

To jest przyszłość w armiach. Czy dotrze to do głów decydentów bez wyobraźni? Czas pancernych zagonów przejdzie do historii. Zwycięzcą będzie armia posiadająca takie właśnie środki podchodzące skrycie do celu, a nie posiadacz ton żelastwa. WB jest w stanie takie uzbrojenie dostarczyć armii.

ryba
czwartek, 8 października 2020, 04:31

my mamy własną amunicję krąząca o co kaman ?

fdyhgfjghkj
czwartek, 8 października 2020, 11:43

Tylko PIS dało na nią bana, zamiast ją rozwijać. Podobno jesteśmy dobrzy w autonomicznych podwoziach, WB ma drony wystrzeliwane z rur. Już powinniśmy mieć to połączone. Możemy mieć Pioruna 2, już powinniśmy prowadzić prace z takimi pojazdami i piorunem 2. To idealne uzbrojenie dla WOT dające WOT siłę ofensywną i siłę w oplu.

Nestor
niedziela, 11 października 2020, 12:36

Akurat nie prawda. Kupilo tego troche. A poprzednicy w ogole (plus upupili kilka programow dronowych). Co do Pioruna to my mamy mniejsza, autonomiczna wyrzutnie na nim oparta.

San Escobar
czwartek, 8 października 2020, 09:07

Tutaj masz głowicę bojową o masie 3,5 i 10 kg a nasz Warmate jaką ma głowicę...w sam raz do niszczenia jakiejś drewnianej szopy :)

Ciekawski Dyziek
niedziela, 11 października 2020, 13:35

Głowica GK1 przebija 240mm. Znasz czołg który ma cos takiego od góry?

Ryszard 56
środa, 7 października 2020, 20:23

a my nic masakra

Mimuś
niedziela, 11 października 2020, 13:36

Rysiu! Rozróżniają dwie rzeczy. Polski przemysł ma gotowe rozwiązania. Ale MON ich ani nie testuje , ani nie chce. Oni chcą prowadzić tylko analizy i dialogi. A nie wprowadzić cokolwiek do wojska.

Śpioch
poniedziałek, 12 października 2020, 08:55

Dokładnie tak bo to potem trzeba obsługiwać, serwisować, umieć i pilnować a po co to komu jak zaraz 17 lat do emerytury.

men
środa, 7 października 2020, 18:57

Estonia tym się różni od "naturalnego lidera trój/siedmio/a nawet wszech morza że RZECZYWISCIE postawiła na najnowsze technologie, zwłaszcza cyber. Jest to tym bardziej przykre że posiadamy wszelakie kompetencje od intelektualnych poprzez komponenty, zebrać to tylko do kupy i będzie ciekawie, ale......... komu na tym zależy? bo na pewno nie MON

dim
czwartek, 8 października 2020, 09:01

Nie przejmuj się, nam drony też dostarcza ostatnio ponoć najlepsza polska firma komputerowa, taka z porządnym notowaniem na giełdzie Nasdaq i w Tel Aviv. I jak podkreśla "jest to produkt myśli polskich inżynierów" ! I to jest ta przyszłość, gdyż inna nie przejdzie, znów obetną :(

To masz
środa, 7 października 2020, 17:56

Początek końca ery czołgów

olo75
niedziela, 11 października 2020, 13:18

Nie koniecznie. Kwestia rozbudowy ASOP

bobo
czwartek, 8 października 2020, 11:57

Powrót ery pociągów pancernych, które będą naszpikowane systemami samoobrony jak okręty aegis a i pancerz mogą mieć znacznie mocniejszy niż czołg. Wagony przecież mogą być nawet stutonowe a nie trzeba w nich ani silnika ani paliwa więc można dołożyć pancerza.

Levi
niedziela, 11 października 2020, 12:37

Opancerzysz tory?

czwartek, 8 października 2020, 09:55

Żaden koniec, tam jest trudny górzysty odkryty teren więc drony mogą łatwo zadawać ciosy. Przy np. ataku Rosji na Polskę wjedzie tu 2 tys czołgów żeby zwyczajnie nas rozjechać i niby kilkanaście dronów miałoby coś zmienić?

Rejtan
piątek, 9 października 2020, 18:03

Nawet dziś Rosja nie potrafi kosztowo wyprodukować 100 szt czołgów, więc strata kilkuset czołgów jest dla nich nie do przyjęcia. setka takich robotów to w warunkach bojowych zniszczenie 100-200 czołgów przeciwnika, znaczące zmniejszenie tempa natarcia, rozbicie szpicy ataku a do tego świetne rozpoznanie bojem.

asdf
piątek, 9 października 2020, 08:17

wszystkie na raz wjada? tak moze nie kilkanascie ale kilkaset dronow i amunicji krazacej by cos zmienilo, dla mnie symbolem wojny o Gorny Karabach jest rosyjski system antydostepowy zniszczony dronem.

MON? Tak działa MON?
niedziela, 11 października 2020, 13:44

Dokładnie. Nawet tysiące czołgów nic nie dadza jesli.... A gotowe są Warmate TL, Manty, Łosie z WB. Gotowe są Dragonfly z WITU. Gotowe są miny ppanc z Belmy. Gotowy jest Baobab. Gotowa jest Langusta2 do której Izrael daje precyzyjne Acculary122. My mamy gotowe ppanc głowice kasetowe do Feniksow. Co łączy wszystkie w/w polskie, dostępne na dziś systemy zdolne do zwalczania czołgów? Żadnego z nich MON nie kupuje i nawet nie planuje w PMT2035.

Edmund
środa, 7 października 2020, 15:38

Polska staje się już skansenem z niewielką, defiladową wyspą nowoczesności. Kiedy inni będą posiadali duże ilości dronów i robotów, my pokażemy odmalowane T-72 bo jak powiedział bardzo wysoki dowódca Wojska Polskiego: ,,wprawdzie ma to znikomą wartość na polu walki, ale jest do tego logistyka". Czyli za 200 lat dalej będziemy posiadali ponownie pomalowane T-72, bo ,,jest do tego logistyka". Takich to mamy dowódców, nie wspominając debatujących bez końca urzędników MON. Pierwsi do debatowania, ostatni do podjęcia decyzji.

lcjxkcjlkcxjvk
czwartek, 8 października 2020, 11:47

Nie przesadzaj, takie pojazdy to cały czas zabawki w porównaniu do rasowego uzbrojenia. Inna sprawa, że są coraz lepsze, i coraz bardziej przestają być zabawkami.

Monkey
środa, 7 października 2020, 21:02

@Edmund: Nasze najlepsze drony i amunicja krążąca pochodzą z prywatnej firmy. Dlatego jest ich niewiele na składzie. A i tak są gorsze od produktów z Izraela. Ale jednak są. Tak samo z robotami z PIAP. Jednak są. A najgorze w tym to, że bojowy robot osiąga wielkość przedwojennej tankietki, którą byliśmy w stanie wytwarzać niemal 100 lat temu. Teraz doszły nowinki techniczne jak systemy kierowania i po części napęd, ale u nas się nie da i tyle.

Bursztyn
środa, 7 października 2020, 14:41

Hero 400 ec z głowica OPTO na podczerwień w wersji rozpoznawczej ląduje na spadochronie

Bursztyn
środa, 7 października 2020, 14:33

Wyrzutnia MCL IDEALNA DLA WARMATE

Marek1
środa, 7 października 2020, 14:17

Spokojnie, takie "fanaberie" jak zwykle "nie zainteresują" polskiego MON, który tradycyjnie już starannie zignoruje estońsko-izraelskie koncepcje i działające już prototypy. Nie ma więc obaw, ze pieniądze podatnika polskiego pójdą na pozyskanie dla WP opisanych w artykule syst. uzbrojenia. Nasz MON "myśli" o załogowych, gąsienicowych monstrach-nośnikach ppk w liczbie 20-30 sztuk. Mają być wielkie, cholernie drogie i w ilościach wystarczających wyłącznie na cele defiladowe ...

*Niezależny obserwator*
środa, 7 października 2020, 14:10

Mam odczucie że Polska ma symboliczny zakaz na bezzałogowce w większych ilościach i zdolnościach. Amerykanie nie mogą dopuścić żeby Polska sama mogła się obronić bo by stracili sojusznika. Czy bezzałogowce dają aż takie możliwości? Amerykanie z kolei wiedzą że na tym teatrze wojennym są bardzo potrzebne dlatego chcą ustanowić swoją bazę bezzałogowców w Polsce. To tylko moja teoria lub można powiedzieć podpowiedź intuicji.

sfsdafdsgfdgfd
czwartek, 8 października 2020, 11:50

Polska ma wiele potrzeb, wcale bezzałogowce nie są pilniejsze od Wisły, czy Narwii, ale prace w tym temacie powinny być prowadzone non stop.

Marek1
środa, 7 października 2020, 15:48

Po prostu NIE DA się niczym innym wytłumaczyć całkowicie absurdalnego oporu MON przed pozyskiwaniem uderzeniowych BSL i amunicji krążącej. Nowoczesne i EFEKTYWNE śr. walki maja być w Polsce prawie WYŁACZNIE w gestii US Army i jest to wręcz IMPERATYW. Mam b. złe mniemanie o zdolnościach/potencjale umysłowym szefostwa kolejnych MON-ów, ale zwykłą, ludzką głupotą i dyletanctwem NIE da się wytłumaczyć wszystkich aberracyjnych i groteskowo złych decyzji/zaniechań MON. Każdy, nawet największy kretyn wpadając za każdym razem do tego samego dołu na stałej trasie jaką musi pokonać, nauczy się w końcu ten dół omijać. Jednak ten proces uczenia się NIE dotyczy kolejnych ministrów ON. Oni robią cały czas i permanentnie dokładnie te same błędy/zaniechania. Jeszcze jednym elementem który popiera moją teorię ZAKAZU posiadania przez WP pewnych rodzajów uzbrojenia jest ogromna konsekwencja z jaką MON pozoruje racjonalne działania i maskuje błędy i zaniechania, wydając jednocześnie ogromne kwoty z budżetu. Jest taki szeroko stosowany w świecie współczynnik pokazujący stosunek wartości(wielkości) wydatku do realnych możliwości sprzętu pozyskanego. Ten współczynnik jest dla naszego MON katastrofalnie niski. Inaczej pisząc - wydajemy kosmicznie wielkie pieniądze pozyskując w b. odległych terminach relatywnie niewiele warte uzbrojenie/technologie, przy równoległym całkowitym zaniechaniu starań o pewne super efektywne systemy. Tak jest w przypadku uderzeniowych BSL i am. krążącej o gł. wagomiaru 1kg+, dotyczy to też śr. WRE, syst. rozpoznania dalekozasięgowego, sat. syst. obrazowania Ziemi(w 2012r. Afganistan będzie miał na orbicie 1 satelitę), radarów art. dla syst. CRAM, rakiet balist./manewrujących bazowania lądowego/morskiego o zas. 300km+, itd. itd. Było i nadal JEST wiele opcji/ofert pozyskania w/w syst., ale prawie wszystkie zostały zignorowane lub utopione w szufladach polityków z Klonowej. Przypadek ? Głupota ? ... NIE sądzę.

LMed
czwartek, 8 października 2020, 09:27

Ale jednak i brak pojęcia dumnie klęczących też.

RafR
środa, 7 października 2020, 13:48

Momencik, jak to szło... "Bezzałogowe platformy lądowe są specjalnością Polski"?

Marek1
środa, 7 października 2020, 14:20

... ;)))) no tak, ale o wadze do 20kg i wyłącznie do prac sapersko-pirotechnicznych. PIAP np. robi fajne rzeczy, ale bardziej dla policyjnych bomb squad, a nie dla armii. To co pokazano w artykule NIE interesuje "geniuszy" z MON.

bbc
środa, 7 października 2020, 14:13

Ale nie tylko, jak widać. Miałem w szkole kolegę, który ze wszystkich przedmiotów oscylował z ocenami od "1" do "2". Tylko z WF-u zawsze miał "3", a czasami "4". Wychowawczyni na zebraniu rodziców tez powiedziała, że WF jest jego specjalnością. Ocena zawsze zależy od punktu odniesienia.

WH
środa, 7 października 2020, 14:10

Chyba jakoś tak, ale w sumie to nie wiem

Tweets Defence24